czwartek, 30 maja 2013

Garsc energetycznych konkretow

Garsc energetycznych konkretow

 Kryzys spowodował spadek zapotrzebowania na energię elektryczna i obnizył jej ceny. W europie rośnie udział hojnie dotowanego „zielonego” prądu z wiatraków i paneli słonecznych. Oczywiscie spowodowało to wycofanie sie inwestorow w planowane budowy konwencjonalnych elektrowni.
W 2008 roku polskie firmy deklarowały budowe 22 GW nowych mocy wytworczych. Obecnie plany sa blizej niesprecyzowane i opiewaja na około 7-12 GW.
Zdaniem ministra skarbu, do 2020 roku w ramach programów polskich grup energetycznych wybudowane zostaną bloki o łącznej mocy 9000 MW.

W Europie porzucono juz projekty o mocy ponad 32 GW. W Polsce porzucono inwestycje w elektrowni Rybnik (900MW mocy EdF) i Opole (1800MW mocy PGE) opiewajace na około 20 mld złotych.
Na decyzje EDF wplynela Komisja Europejska która na razie inwestycję ocenia negatywnie. Projekt nie został zakwalifikowany do nieodpłatnych uprawnień do emisji CO2, przyznawanych przez Unię Europejską.W tej sprawie interweniowali już polscy eurodeputowani. Jak zawsze bezskutecznie.
Porzucona przez państwową Energę budowa nowej elektrowni węglowej w Ostrołęce pochłoneła 200 mln złotych. Elektrownia Ostrołęka C o mocy około 1000 MW miała zostać oddana do użytku na przełomie lat 2016/2017 pochłaniajac 6-7 mlm złotych.
Inwestorzy nie moga ocenic opłacalności inwestycji nie znajac przyszlych cen energi oraz cen za emisje dwutlenku wegla.

Co piąty blok energetyczny produkujący w Polsce energię ma blisko 50 lat. PGE planuje w 2014 roku wyłączenie dwóch bloków w elektrowni w Turowie, nie spełniają one bowiem żadnych norm. Odłączenie pierwszego bloku w Zespole Elektrowni Dolna Odra zostało przesunięte na co najmniej 2017 rok. Pierwotnie wylaczenie planowano juz w 2015 roku. Pierwszy blok w elektrowni w Bełchatowie trzeba wylaczyc najpozniej w 2020 roku.

Zaawansowane (?) sa tylko projekty budowy nastepujacych jednostek węglowych.

"Enea wytwarzanie" realizuje w elektrowni Kozienice inwestycje w blok energetyczny na parametry nadkrytyczne opalany weglem kamiennym o mocy 1000 MW i sprawnosci netto 42% ktory ma byc ukonczony w 2017 roku. Do końca bieżącego roku wystartują pierwsze roboty ziemne oraz fundamentowe. Blok realizuja wybrane w przetargu Hitachi Power Europe i Polimex-Mostostal za 6,4 mld PLN. Dla efektu PR podawana jest tez moc brutto 1075MW i sprawnosc brutto 45.5%.
Chińskie konsorcjum China National Electric Engineering wraz z China Overseas Engineering Group odwołało się od decyzji przetargowej , ale Krajowa Izba Odwoławcza odwołanie oddaliła. Konsorcjum złożyło do sądu okręgowego skargę na wyrok KIO

"Tauron wytwarzanie" zamierza realizowac w elektrowni Jaworzno III inwestycje w blok energetyczny o mocy 910 MW, ktora ma byc ukonczona do 2018 roku. Wybral oferte Rafako i Mostostalu Warszawa za 5,4 mld złotych. Umowa nie jest jednak jeszcze podpisana.
Krajowa Izba Odwoławcza oddaliła odwołania konsorcjum: SNC-Lavalin Polska, SNC-Lavalin Inc. i Hitachi Power Europe GmbH oraz konsorcjum China National Electric Engineering i China Overseas Engineering Group od decyzji Tauron Wytwarzanie w sprawie wyboru oferty na budowę bloku energetycznego w Elektrowni Jaworzno III.

PGE zamierza realizowac w elektrowni Turow inwestycje w blok energetyczny opalany weglem brunatnym mocy 460 MW, ktora ma byc ukonczona do 2017 roku. Alstom złożył wiazaca oferte ofertę z ceną 4,722 mld zł brutto, natomiast konsorcjum Hitachi i Budimeksu zlozylo wiazaca oferte z ceną 4,965 mld zł brutto. W marcu 2013 roku Inwestor unieważnił przetarg na budowę bloku. Obie oferty okazały się wyższe niż budżet inwestora, który został określony na okolo 2,5 mld zł brutto. Trudno oczekiwac zblizenia stanowisk przy dwukrotnej rozbieznosci cen oczekiwanych i oferowanych.

Kulczyk Inwestment zamierza realizowac w elektrowni Połnoc w Rajkowach koło Pelplina inwestycje w bloki energetyczne opalane weglem kamiennym o orientacyjnej mocy 2x780-1050 MW, ktora ma byc ukonczona do 2017 roku.
Na liście potencjalnych wykonawców inwestycji znalazły się konsorcjum Hitachi-Polimex Mostostal, Alstom oraz konsorcjum z udziałem Siemensa
Inwestor wybrał Alstom na wykonawcę. Inwestycja w Elektrownie Północ na Pomorzu może przesunąć się co najmniej o rok w związku z uchyleniem przez sąd administracyjny w Gdańsku z powodów formalnych decyzji wojewody pomorskiego o pozwoleniu na budowę. Inwestycja ma pochlonac okolo 12 mld złotych. KI zamierza finansować inwestycję kredytami, ale w grę wchodzi również pozyskanie partnerów finansowych i branżowych.

Kompania Weglowa zamierza realizowac w elektrowni Czeczot inwestycje w blok energetyczny opalany weglem kamiennym mocy ok. 900-1000 MW, ktora ma byc ukonczona do 2020. Elektrownia ma powstać na terenie kopalni Czeczot w Woli, niedaleko Tych w wojewodztwie śląskim. Łączny koszt inwestycji to około 5 mld zł. Negocjuja z chińską Shanghai Electric Group oraz firmami koreanskimi. Kompania Węglowa planuje z partnerem powołać spółkę celową, gdzie będzie miała okolo 49% udziałów. Elektrownia zostanie sfinansowana z kredytu

Elektrowni atomowej nie ma i raczej nie będzie. Tanie i szybkie w budowie sa elektrownie gazowe. Jednostka mocy kosztuje w nich tylko 50-60% tego co w elektrowni weglowej. Rzecz jednak w tym ze przy obecnej cenie gazu sa one absolutnie nieoplacalne. Jesli panstwo przyna im dotacje to wszyscy odbiorcy zlapia sie za kieszenie.

Tak wiec faktycznie moze byc zaczeta budowa bloku w elektrowni Kozienice do ktorej wyposazenie dostarczy Hitachi.
Nasze place wynikaja z naszej pozycji w miedzynarodowym podziale pracy.
Tak wiec w sprymitywizowanej polskiej gospodarce znikły technologiczne miejsca pracy zwiazane z budowa turbin, generatorow i wielu innych maszyn i urzadzen. Polacy drogo zaplaca za japonskie miejsca pracy koncernu Hitachi.
Nota bene jesli w przetargach zwycieza chinczycy to wyposazenie zostanie wyprodukowane przez chinczykow na licencji Hitachi.
"Tak czy owak sierzant Nowak" Jak nie Hitachi czy Chinczyk to Siemens czy Alstom


Co do spólek energetycznych nalezacych do oligarchow to warto rzucic okiem na wykres [powyzej] PetrolInvestu Ryszarda Krauzego. Notowania w 2008 roku doszly do 307 złotych wynoszac obecnie 0.73 złotego. Akcje były kupowane przez Otwarte Fundusze Emerytalne !
Grupa Petrolinvest miała w I kwartale 2013 roku zaledwie 57 000 zł obrotów oraz prawie 24 mln zł straty netto.



poniedziałek, 27 maja 2013

Deficyt i dlug 3

Deficyt i dlug 3

1.Trudno jest dac precyzyjna odpowiedz na pytanie ile jednostek PKB generuje jednostka zagranicznego długu. "Newsweek" przypuszcza ze odzież dla polskiej giełdowej spólki LPP, właściciela takich marek jak Reserved, Cropp czy House, szyto w zawalonym budynku w Bangladeszu, gdzie zginęło ponad 1130 pracowników znajdujących się tam fabryk odzieżowych.
http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/707144,ubrania_marki_cropp_byly_produkowane_w_zawalonym_budynku_w_bangladeszu.html



Na zdjeciu metki Cropp w ruinach. Dziecko z Azji za 65 groszy uszyje koszulę
http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/705719,tyle_naprawde_kosztuja_ubrania_za_65_groszy_koszule_uszyje_ci_dziecko_z_azji.html
"Coraz więcej, coraz taniej i coraz gorzej
Władze przymykają oko na nieprawidłowości w fabrykach i nagminne łamanie praw pracowniczych, ponieważ dochody z przemysłu odzieżowego stanowią często większość państwowych dochodów.
Dla Bangladeszu, drugiego po Chinach producenta odzieży na świecie, ta warta 19 mld dol. gałąź biznesu jest kluczowa - generuje 80 proc. eksportu i w fabrykach pracuje blisko 4 mln ludzi. Dlatego skorumpowani urzędnicy, często kontrolowani przez polityków, za odpowiednie pieniądze fałszują zaświadczenia i pieczątki na dokumentach potwierdzających bezpieczeństwo budynków.
Co więcej, azjatyckie fabryki wciąż konkurują o cenne kontrakty z firmami odzieżowymi, stale obniżają więc ceny i skracają czas dostaw. A to wpływa nie tylko na warunki pracy azjatyckich robotników, ale także na jakość wytwarzanych przez nich ubrań. Są one robione z coraz gorszych materiałów, które nie wytrzymują nawet jednorazowego użycia. "Robiliśmy zdjęcia promocyjne. Podczas sesji model miał na sobie krótkie spodenki, nie dżinsowe, z jakiegoś innego materiału. Założenie było takie: model ma podskoczyć, żeby zdjęcie było bardziej dynamiczne. Kiedy to zrobił, spodenki pękły, i to nie na szwie, ale na środku materiału" - opowiedział nam były pracownik wietnamskiej firmy odzieżowej, która ma kilkanaście sklepów z własnymi ubraniami na terenie Polski, ale towar przywozi z Chin i Wietnamu. Sytuacja była tym bardziej kompromitująca, że materiały, z których robi się ubrania wykorzystywane podczas promocji, są o wiele lepszej jakości niż te, z których szyje się odzież sprzedawaną klientom."


Firmy importujace odziez maja ogromne marze. Ciuchy produkowane za grosze dla znanych firm, sprzedawane są później za niewiarygodnie wielkie pieniądze. Oczywiscie firmy przepuszczaja faktury przez spólki w rajach podatkowym aby zaoszczedzic na podatkach. To z kolei uniemozliwia statystykom danie odpowiedzi na zadane pytanie ile jednostek PKB generuje jednostka zagranicznego długu.
W wypadku odziezy "luksusowej" 1 dolar długu zagranicznego generuje nawet ponad 20 jednostek PKB. Czesto "markowa" odziez jest niewiarygodnie podłej jakosci.

2. Okolo dwoch tygodni wstecz Gazeta.pl rozpisywała sie nad sukcesami biznesowymi wspomnianej firmy LPP która osiaga rekordy wzrostu na GPW . Zdolni, pracowici i pomyslowi biznesmeni z trojmiasta znalezli doskonały model biznesowy i droge do sukcesu. Ten model biznesowy to wulgarne oszustwo. Kupowanie w Bangladeszu szmat i sprzedawanie ich ogłupionych reklamami klientom jako markowe ciuchy.

3.Politycy z USA i Europy odbywajac spotkania z chinskimi władzami nieomal zawsze zawieraja cale pakiety poteznych umow handlowych korzystnych dla obu stron. Natomiast wycieczki polskich politykow po swiecie sa calkowicie jałowe i bezproduktywne. W twardej międzynarodowej walce o kontrakty dla naszego przemysłu nasi politycy sa kompletnie bezradni. Po coz nam dwor hr Komorowskiego z zona Anna i całą dworska swita ? W jakim celu polski podatnik ma utrzymywac nasze placowki dyplomatyczne z biurami radcow handlowych skoro trawia oni bezproduktywnie czas i pieniadze. Rząd utracił wszelki kontakt z rzeczywistością gospodarczą Czy Polska ma jakis wywiad ? A gdzie on jest i co on robi ?

4. Bilans handlu zagranicznego negatywnie podsumowuje niesprawnosc instytucjonalna polskiego systemu gospodarczo politycznego. Miedzynarodowe rankingi pokazuja polska korupcje, skrajna nieudolnosc rzadu, fasadowa - pozorna demokracje, brak wolnosci ekonomicznej, dzialalnosc monopoli i oligopoli, fatalny system podatkowy gdzie przepisy o podatku VAT maja ponad 12 000 stron.

5. Niektorzy podnosza korzysci jakie plyna z importu. Zapominaja jednak analizowac cały proces gospodarczy. Oczywiscie na rynku swiatowym nalezy sie jak najlepiej ustawic to znaczy sprzedawac drogo produkty ktore umiemy konkurencyjnie wytworzyc i kupowac te ktore sa po prostu tanie. Kluczem jest jednak dodatni bilans handlu zagranicznego aby sie nie zadluzac !

6. NBP podał ze do 1130 mld złotych wzrosło zadłużenie zagraniczne Polski na koniec 2012 roku. Za taka sume mozna na rynku miedzynarodowym kupic niewyobrazalna ilosc towarow !

niedziela, 26 maja 2013

Deficyt i dlug 2

Deficyt i dlug 2

1. W rankingu konkurencyjności swiatowych gospodarek Global Competitiveness Index opracowanym przez Bank Światowy Polska plasuje się dopiero na kiepskim 41 miejscu. Naszymi atutami sa duży rynek (19 miejsce) i wysoki poziom skolaryzacji (20). Slabo jest z infrastruktura transportowa (103). Natomiast tragedia Polski i Polakow jest efektywność rządu (116) i jakość regulacji (131).
Prawdomowny premier Tuska znalazł oryginalny sposob na stabilizowanie i umacnianie swojej pozycji i eliminowanie osob ktore mogłyby mu zagrazac. Po prostu do durnowatego rzadu wybiera straszne miernoty, osoby bez zadnych realnych kwalifikacji i kompetencji. Mamy wiec w rzadzie archeologa jako ministra skarbu panstwa czy poloniste jako specjaliste od "cyfryzacji kraju". “Kiedy notowania PO spadną poniżej 20%, wtedy pojawi się Brutus.” stwierdził Leszek Miller z SLD komentujac jakze szkodliwa dla Polski strategie Tuska.
Ta "jakosc regulacji" to ustawy za łapowki i te powstale jako skutek aktywnosci lobbystow.

2. Uzywajac innych kryteriow stwierdzamy ze polska gospodarka byla i jest konkurencyjna niskimi płacami pracownikow oraz mozliwoscia manipulowania kursem swojej waluty pozwalajacym zmniejszac płace w sytuacjach kryzysowych.

3. Polska jest krajem bardzo scentralizowanym. Byly zapozniony cywilizacyjnie "priwislanskij kraj", całkowicie dominuje nad resztą kraju i traktuje całą resztę jako swoją wewnetrzna kolonie. Priwislancy scentralizowali na swoj ruski wzór całą władzę w swoim centralnym, priwislanskim gorodzie. Cały kraj jest rabowany i pustoszony na rzecz centralnego goroda gdzie jest 160 tysiecy wysokoplatnych panstwowych synekur.
Straszna korupcja z cesarskiej Rosji rozlala sie na cała Polske. Tak jak w byłym cesarstwie, bez wziatki niczego nie zalatwisz. "No czto ty durak nie ponimajesz czto my bierim pa rangam "
Cyniczna i zdegenerowana banda rzadzaca Polska ma interes kraju i Polakow w glebokim powazaniu. Potrzeba prawdziwej i uczciwej diagnozy stanu naszego kraju po to by zeby wybrac odpowiednie lekarstwo. O cynizmie, głupocie i korupcji trzeba glosno mowic.

4. Francuski historyk Gabriel Bonnot de Mably w wydanej w Paryżu rozprawie „O sytuacji politycznej w Polsce w roku 1776” stwierdził ze "Polacy nie rozumieją zupełnie, na czym polega godność wolnego narodu” To stwierdzenie doskonale pasuje to mentalnosci elit III RP. Polacy w wiekszosci oczywiscie rozumieja na czym polega godnosc wolnego narodu. Natomiast priwislancy nie pojmuja tego w zab. Oni chca juz i teraz brac duze pieniadze z synekur i wziatek.

5. Cały ten kabaretowy parlament i rzad oraz wszelkie instytucje centralne ciągna nas w dól. Tam sa inicjowane i nadzorowane wszystkie najpoważniejsze patologie i fatalne procesy ciagnace polske w dół. Natomiast realne sukcesy Polski to skutek pracy, przedsiebiorczosci i ekonomicznej zywotnosci narodu.

6. Obecna sytuacje polski ratuja dotacje z UE, srodki z wyprzedazy majatku po PRL oraz przekazy Polakow pracujacych za granica. Strumienie te beda powoli wysychac i wtedy ujrzymy cała prawde o polskiej gospodarce.

7. Niemiecy hutnicy zarabiaja 4 razy wiecej niz ich polscy koledzy. Produkuja stal z ktorej niemiecki przemysl wytwarza super konkurencyjne na rynku swiatowym wyroby. W 2005 "Hutę Czestochowa" przejął ukraiński Industrialnyj Sojuz Donbasa. Ukraina to jeden z najbardziej skorumpowanych krajow swiata. Huta byla rentowna do 2010 roku. Gdyby nowy pracodawca hutnikow chciał zwalniać zgodnie z zapisami dokumentu prywatyzacyjnego, musiałby wypłacić hutnikom podwójne wynagrodzenie za każdy miesiąc, który został do końca waznosci pakietu. Obecnie byłoby to 56 pensji. Obecnie wlasciciel proponuje odchodzacym odprawy w wysokosci 16 pensji czy 1/7 tego co zapisano w umowie. Twierdzi ze na wieksze odprawy nie ma srodkow. Czesc wydzialow huty obecnie stoi co bylo do przewidzenia w momencie upadku polskiego przemyslu stoczniowego. Rzecz jasna takich odpraw wielu Polakow moze zazdoscic. Jednak priwislanski rzad winien egzekwowac umowe no chyba ze wzial wziatke !

8. Polska to jest kraj w którym niczego się nie produkuje oprócz najprostszych przedmiotów codziennego uzytku - W Polsce, o ile nam wiadomo, nie produkuje się niczego, z wyjątkiem najprostszych rzeczy, niezbędnych dla gospodarstwa domowego, jakie wytwarza się wszędzie– tak napisal Adam Smith w ksiązce „Badania nad naturą i przyczynami bogactwa narodów” z 1776 roku. Niestety byla to bolesna prawda.
Wszystkie komputery, telefony komorkowe oraz ich infrastrukture lacznosci, tablety i caly sprzet telekomunikacyjny importujemy za pozyczone euro i dolary.
To sa takie wspolczesne paciorki ktore kupujemy od kolonizatorow.

9. Jak zauwaza Andrzej Szczesniak Polska ma chroniczny deficyt handlowy http://www.szczesniak.pl/1935


"Nie najlepiej wyglądają dzisiejsze czasy III RP. Dużo gorzej niż czasy Edwarda Gierka, gdy żyliśmy ponad stan. I pamiętamy, jak to się skończyło...
Co można powiedzieć o kraju, który nie potrafi (i to chronicznie) wyprodukować i sprzedać tyle, ile kupuje na rynkach światowych? Że żyje ponad stan? Że musi się zadłużać i sprzedawać własny majątek? Że powtórzy drogę Grecji? Że jego ambicje polityczne to budowanie zamków na piasku? "

10. Polskie wladze centralne nie prowadza zadnej polityki przemyslowej. Natomiast silne panstwa nic o polityce przemyslowej nie mowia ale po prostu ja maja !
http://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/biznes/silne-panstwa-nie-mowia-o-polityce-przemyslowej-ale-ja-maja/?k=debata


piątek, 24 maja 2013

Deficyt i dlug 1

Deficyt i dlug 1

1. Jedyna i ostateczna miara miedzynarodowej konkurencyjnosci gospodarki danego kraju jest bilans handlu zagranicznego. Kraj importujacy netto ma deficyt handlu zagraniczego. Kupujac w kraju eksportujacym towary kraj importer stwarza tam miejsca pracy i dlatego mowimy ze importuje on bezrobocie. W sytuacji gdy importuje towary z mocno posadowionej na rynku swiatowym branzy kraju eksportera uniemozliwia powstanie i rozwoj firm z tej branzy u siebie a zarazem utwardza pozycje eksportera.
Deficytowi handlu zagranicznego z reguły towarzyszy finansowany przez zagranice deficyt budzetowy. Taka wysoce niebezpieczna dla stabilnosci gospodarki i lokalnego pieniadza kombinacja jest nazywana podwojnym deficytem czyli doppelldefizit. Polscy importerzy zakupuja za granica towary za euro i dolary pozyczone od podmiotow zagranicznych.

2. Kraj posiadajacy nadwyzki eksportowe akumuluje coraz to wiecej kapitału. Panstwa deficytowe sa zadluzone u eksporterow. Dług był , jest i bedzie długiem. Dluznik jest uzalezniony od wierzyciela na wszelkie mozliwe sposoby. W koncu osoba wierzyciela za pomoca dzialan egzekucyjnych komornika organizuje de facto zycie dluznikowi i tak tez jest z panstwami. Stany Zjednoczone na drodze do swojej potegi a pozniej hegemoni mialy nadwyzki eksportowe. Brytyjczycy dopiero niedawno spłacili pozyczki wojenne. W 1955 roku przemysl USA wytwarzal blisko 60% produkcji swiatowej. Obecnie USA jako hegemon moga zupelnie bezkarnie drukowac swiatowy pieniadz ktorym jest dolar amerykanski. Zupelnie bezkarnie moga miec ogromne deficyty handlowe. Ale oczywiscie na etapie budowy swojej pozycji USA mialy arcypotezny przemysl i nadwyzki eksportowe. Teraz moga sie swietnie bawic konsumujac owoce ciezkiej pracy przeszlych pokolen.
Japonia ma duze wewnetrzne zadluzenie skutkiem wystepowania w ich systemie rachunkow narodowych dlugow w postaci jawnej. Byla poteznym eksporterem netto gromadzac ogromny kapital..
Na pozor tylko deficytowy kraj bankrutujacy unika splacenia dlugu. Efekty decyzji odmowy splaty dlugu sa bardzo powazne bowiem swiatowi panowie systemu gospodarczo finansowego nie toleruja takich wybrykow.

3. Polska w XX wieku zbankrutowała dwukrotnie. O pierwszym bankructwie kompromitujacym II RP w 1936 roku prawie sie nie mowi. To bankructwo było jako wyraz slabosci gospodarki prorocze dla pozniejszego rozpadu panstwa ktore uderzone pancerna piescia III Rzeszy rozpadlo sie jak domek z kart. Drugie bankructwo nastapilo jako efekt rozkladu zadluzonej gospodarki a zwlaszcza wprowadzenia stanu wojennego w 1981 roku. Zadecydowaly jednak przyczyny zewnetrzne. W latach osiemdziesiatych Polska jednak starala sie chociaz czesciowo splacac dlugi co spowodowało ograbienie rynku wewnetrznego i dojmujaca biede spoleczenstwa. Rumunski dyktator Caucescu jako dluznik nie chciał w ogole poddac sie negocjacjom z zachodem i sprzedawał na eksport wszystko co tylko sie dało. W efekcie Rumunii sprzedajac towary za pol darmo doslownie popadli w nedze.

4. Jak słusznie zwraca uwage pan Andrzej Szczesniak pojecie deficytu handlu zagranicznego prawie ze nie funkcjonuje w debacie publicznej mimo iz jest to sprawa o napotezniejszym ciezarze gatunkowym - http://szczesniak.pl/2395
Deficyt handlu zagranicznego jest zawsze pierwotnym zrodlem dlugu ktory od momentu powstania trzeba obslugiwac. Kraj trwale deficytowy nie splaca dlugu ale go roluje pozyczajac coraz wiecej pieniadza na splate kapitalu i odsetek. III RP ma ciagle deficyt od 1994 roku. Polska zbankrutowala wlasnie w 1981 roku w nastepstwie ogromnego podniesienia stop procentowych przez amerykanski FED.


5. Polska pokrywa deficyt handlu zagranicznego zadluzajac sie na zachodzie oraz sprzedajac polski majatek wytworczy w zagranicznej prywatyzacji. Widoczna jest dobra analogia miedzy przedsiebiorstwami a krajami. Deficytowe przedsiebiorstwo ktore ma mniejsza sprzedaz towarow niz koszt zakupu surowcow i swojego funkcjonowania musi sie zadluzac i sprzedawac swoj majatek. Po kilku latach deficytu nastepuje upadek przedsiebiorstwa. Wierzyciele przejmuja caly majatek firmy. Przedsiebiorstwa moga miec incydenty rocznych deficytow tylko w sytuacji podjecia powaznych inwestycji rozwojowych. Jesli inwestycja byla trafiona to przedsiebiorstwo sprzedaza towarow z latwoscia splaci kredyt bankowy czy inny dlug.

6. Sprawna i konkurencyjna gospodarka eksportera produkuje taniej oraz produkuje towary ktorych inni nie potrafia wytworzyc. Jesli tylko kraj eksportujacy nie dotuje produkcji eksportowej to ceny na jego rynku wewnetrznym sa znacznie nizsze niz w kraju importera. Tak wiec dolar PKB u eksporterow jest w towarach wiecej wart niz u importerow.

7. Kraj niczym firma moze sie zadluzac po to aby iwestowac w moce produkcyjne. Nic takiego nie ma jednak w Polsce miejsca czego dowodza dane statystyczne.
Po prostu przejadamy pozyczone pieniadze i przejadamy wytworzony przez naszych rodzicow majatek sprzedawany w procesie prywatyzacji.

8. Deficyt handlu zagranicznego jest wyrazem ogolnej słabosci gospodarczej i bezradnosci rzadow. Rzady krajow deficytowych jako dluznicy traktowani sa niepowaznie i z wyzszoscia przez panstwa eksporterow -wierzycieli. Totez propaganda rzadowa i zaprzyjaznione media ogłupiaja spoleczenstwa wyssanymi z palca argumentami ze import jest calkiem niezly a poza tym co jest jest w ogole za sens prowadzic w globalizujacym sie swiecie rozliczenia w gospodarce narodowej. Panstwa powazne dbały i dbaja o swoj przemysl i narod. Globalizacje wykorzystuja do swoich celow umacniajac swoja pozycje miedzynarodowa i powiekszajac nad dluznikami swoja bezwzgledna wladze. Trwaly i przejadany deficyt handlowy jest zly, zly i po stokroc zly.

9. Mowiac o deficycie handlu zagranicznego pamietajmy ze dotyczy on "golych" cen towarow w handlu miedzynarodowym. Ceny detaliczne sa czesto dwu a nawet trzykrotnie wyzsze. Dopiero to pozwala nam uswiadomic jak wielki deficyt miewa Polska.



wtorek, 21 maja 2013

Kali prywatyzuje

Kali prywatyzuje

1. Nasz zachodni sasiad od ponad stu lat uparcie buduje potege swojego bytu i przemysłu. Kazdy Ziemianin zna wartosc takich marek jak Audi, BMW, Mercedes, VW, Siemens, Bosch , Bayer, Basf. Długa lista marek dowodzi naukowo-technologiczno-finansowej potegi Niemiec. Problem Niemiec polegał i polega na tym ze sa one za potezne na Europe ale za słabe na Stany Zjednoczone.

2. FŁT "Kraśnik" jest jednym z największych w Europie producentów łożysk stożkowych, kulkowych, walcowych i wielkogabarytowych. Jest jedyna tego rodzaju fabryka w Polsce. Zrestrukturyzowana za pieniadze podatnika (39 mln złotych) firma ma 273 mln przychodu rocznie i jest rentowana. Płaci skladki ZUS i podatki. Przedstawiciele zdegradowanego polskiego klanu politycznego własnie oglosili ze sprzedaja chinskiej firmie Tri Ring zatrudniajaca ponad 2000 pracowników fabrykę łożysk w Kraśniku za 300 mln złotych. Tak wiec rzad prawdomównego premiera Donalda Tuska odniósl spory sukces kabaretowy - Agencja Rozwoju Przemysłu prywatyzuje-sprzedaje polska fabryke panstwowym-chińczykom. Aby żyło się lepiej ! Wydaje sie ze w komunikatach jest bład bowiem zamiast Agencja Rozwoju Przemysłu winno byc Agencja Redukcji Przemysłu

3. Warszawska metropolia kolonialna bardzo szybko skonsumuje pozyskane z koloni w Krasniku 300 mln złotych. Trzeba sprzedac az 8 takich fabryk aby wybudowac "basen narodowy" w Warszawie. Suma ta nie na długo starczy na utrzymanie 160 tysiecy całkowicie zbednych luksusowych etatow "panstwowych" w Warszawie. To jest tak jak z ojcem dzieci pytanym dlaczego zjadł w czasie głodu swoje dzieci. "Bo musiałem ratowac im ojca !"
Manipulanckiemu rzadowi dobrze udaje sie takze siac zamet i nienawisc.

4. Za pozyskane z Krasnika pieniazki mozna utrzymywac kosciół, budowac pomniki albo w specjalnej strefie ekonomicznej zbudowac dom z biurami i walczac z bezrobociem pozyskiwac do niego lokatorow za 2 mln złotych od sztuki.
Rzad prawdomównego premiera Tuska jest dumny ze sprzedaży kolejnej polskiej firmy zagranicznym korporacjom. Polacy, nic sie nie stało ! Przeciez to wstyd byc włascicielem fabryki i dlatego ją sprzedaliśmy bo my tak rzadzimy ze sie nic nie opłaca. Jak by sie mialo opłacac to podniesiemy VAT, ZUS i dwiescie innych danin.

5. Kali sprzedac cudza dojna krowa i kupic sobie kurczak ! Wartownicy sowieccy mieli pilnowac cysterny ze spirytusem. Rano dowodca pyta pijanych zołdakow gdzie jest cysterna ? My ja pradali a diengi prapili !
”Nic sie nie stalo, Polacy, nic sie nie stalo”


6. Nie znamy zamierzen Chinczykow . Tri-Ring jest klockiem systemu panstwowowego kapitalizmu i polityki ekspansji gospodarczej Chin
Moze chca miec przyczolek produkcji przemyslowej w Unii Europejskiej. Moze po niedlugim czasie fabryka jako nierentowana zostanie zamknieta, a maszyny wywiezione. Chinczyk pod marką FŁT będzie sprzedawał łożyska wyprodukowane u siebie. A rzad bedzie znow musiał podniesc podatek VAT bowiem dziura budzetowa sie znow powiekszy. Nikt nie zapłaci pracownikom, nikt nie zaplaci skladek ZUS i podatkow. Za to trzeba bedzie dac bylym pracownikom zasilki i wczesniejsze emerytury. Tak jak zawsze zreszta.
Szefem firmy z ramienia bandy Tuska był wczesniejszy kierownik spóldzielni produkujacej czekoladki. Pelen profesjonalizm. Ja zawsze zreszta w po-magdalenkowej Polsce.

7. Tak naprawde nie wiemy jaki jest stan techniczny parku maszynowego Krasnika i jaka jest jakosc stosowanej technologi. Byc moze pasozytniczy Zwiazek Zawodowy na spólke z zarzadem wyssał z firmy wszystko co tylko sie dało i pozostała wydmuszka warta tyle co ziemia pod nia i złom w niej zawarty. Byc moze towar w magazynie jest wart wiecej niz ma zaplacic nabywca i dostaje on fabryke gratis. Jest calkowita blokada informacji.
Jednak niedawne aresztowanie, w ramach wymiany ciosow przez klany polityczno-mafijne, gen Gromosława Czempinskiego odsłoniło nam kulisy tak zwanej prywatyzacji a w istocie zwykłego złodziejstwa. Przywodca stada bezpieczniackiego, Gromosław Czempinski, nie jest chyba zbyt lotny skoro "jakis turek" zabrał mu ze szwajcarskiego konta miliony dolarów tak cierpliwie ciułanych z procesow prywatyzacyjnych. Swoja droga to ten wystawiony prokuratorzyna co chciał zamknac Czempinskiego dostanie niezła jazde. Ta zniewaga krwi wymaga !

8. We współczesnym świecie naród bez własnego nowoczesnego przemysłu jest tylko stadem neokolonialnych niewolników.
Ciekawe czy jest ktos kto wierzy ze chinczycy przybyli tutaj aby nam dobrze zrobic ? A moze polski parobek jest juz tanszy od chinczyka ?

9. Premier Jan Krzysztof Bielecki oznajmił ze pierwszy milion “nalezy ukrasc”. Nie wskazał jednak komu ten milion nalezy ukrasc. Ta wytyczna premiera jest gorliwie stosowana w kazdej prywatyzacji i w kazdej galezi gospodarki i na kazdym szczeblu “zarzadzania”. JKB ma ogromny wplyw na prawdomownego premiera Tuska i jego rekomendacje sa gorliwie wdrazane.

10. Powojenna Polska była nieomal pustynia gospodarcza. W 1948 roku na podstawie technologii z ZSRR (pozyskanej przez Rosjan z USA) rozpoczeto w Krasniku produkcje lozysk tocznych. Za pozyczone przez Gierka miliony dolarow zakupiono w latach siedemdziesiatych francuska licencje i maszyny na lozyska wielkogabarytowe. Fabryka rozwijała sie az do 1989 roku. Poniewaz nie produkujemy samochodow, statkow i maszyn to fabryka stała sie zbedna.
Wysilek dwoch pokolen zostanie zmarnowany.

11. Juz niedługo dzieci podrozujac z rodzicami 18 letnim Audi, zajadajac sie batonikiem Nestle popijanym Coca Cola, zapytaja rodziców. "A co to była ta Polska ?"

niedziela, 19 maja 2013

Przemysl 1

Przemysl 1

 Wielkosc produkcji stali per capita była, jest i jeszcze długo będzie jednym z podstawowych wskaźników rozwoju ekonomicznego krajów
Według cen z konca lat osiemdziesiatych zdolnosc produkcyjna zintegrowanej huty-stalowni w wysokosc 1 tony na rok kosztowała inwestora 1000 dolarow. W tym czasie inwestycja w moc 1 kilowata w elektrowni weglowej kosztowała 700 dolarow. Podstawowymi surowcami dla huty zintegrowanej sa ruda zelaza oraz wegiel. Huta zintegrowana z procesem wielkopiecowym jest droga albo nawet bardzo droga i uciazliwa srodowiskowo.
Zdolnosc produkcyjna 1 tony na rok w MiniMill czyli mini hucie wyposazonej tylko w elektryczny piec łukowy kosztowała zaledwie okolo 150 dolarow.
Podstawowym surowcem dla mini huty jest złom. Mini huta emituje o 70-85% zanieczyszczen mniej niz huta zintegrowana. W kraju ktory dopiero sie buduje i uprzemyslawia trzeba bylo niestety budowac kosztowne huty zintegrowane z prozaicznej przyczyny braku stalowego zlomu.
Przykladowo dopiero kiedy rynek motoryzacyjny wysyci sie samochodami zbudowanymi z zelaza z hut zintegrowanych mozemy stopnio przechodzic na produkcje w mini hutach. Przetapiamy stare samochody i z uzyskanej stali produkujemy nowe samochody.
Produkcja stali w świecie generalnie ciągle rośnie. W czesci krajow uprzemyslowionych spadek produkcji nastapil w wyniku substytucji potrzeb stala importowana.
Rocznik statystyczny GUS za rok 2011 padaje w przegladzie miedzynarodowym produkcje najwazniejszych wyrobow przemyslowych w swiecie Podaje on ze Chirny wyprodukowały rocznie 627 mln ton stali, Japonia 110, USA 80, Indie 68, Rosja 67, Korea 59, Niemcy 44 .... Polska 8 mln ton. O ile kryzys generalnie produkcje ograniczył to w Chinach w 2012 roku wyniosla ona 970 mln stanowiac polowe produkcji swiatowej. Chinczycy w błyskawicznym tempie pokonuja swoje stuletnie zaniedbania cywilizacyjne szybko budujac cala potezna infrastrukture. Tempo budow jest imponujace. W monstrualnych metropoliach metro buduja zaledwie w ciagu dziesieciolecia. Juz maja najdluzsza siec szybkiej kolei. Tory szybkiej kolei sa bardzo wytrzymale, solidne i ciezkie.
Zwraca uwage nedzny rezultat Indii.
Podziwiajac ultranowoczesnosc Galaxy S4 Samsunga pamietajmy ze Samsung to takze przemysl ciezki.
Dla nikogo zaskoczeniem nie moze byc to ze najwiekszym producentem stali w Europie sa Niemcy. Ta stal zamieniona w piekne i lsniace rzeki samochodow i setki milionow pieknych przedmiotow zalewa rynki calego swiata. Doprowadzila do kolosalnego zadluzenia i sprymitywizowania gospodarki krajow poludniowej europy.

Dostepnosc czystej biezacej wody i kanalizacji spowodowała rewolucje higieniczna ktora radykalnie podniosła komfort zycia i jego długosc oraz podniosła poziom zdrowotnosci spoleczenstwa. W krajach gdzie czysta woda w kranie i kanalizacja sa dostepne "od zawsze" nie docenia sie rangi tego dobrodziejstwa. Do wykonania rozległych sieci wodociagow i kanalizacji potrzeba było uzyc wielkich ilosci zeliwa i stali. Pompy wody i silniki ja napedzajace sa wykonane ze stali. Zelazne sa wanny w lazience i podgrzewajace wode piecyki.
Komfort zycia poprawilo takze doprowadzenie do domow gazu a pozniej ciepla instalacjami grzewczymi. Stali uzywa sie takze do budowy linii energetycznych. Stali potrzeba do budowy kazdej elektrowni i stacji rozdzielczych.

Rozwijajace sie od polowy XIX wieku sieci kolejowe pozwoliły na powstanie rynkow wiekszych od lokalnych. Mozliwosc taniego transportu zywnosci polozyła kres roznym lokalnym kleskom glodów bedacych nastepstwem lokalnych anomali pogodowych i klesk zywiolowych. Duze rynki implikowaly sensownosc podjecia produkcji masowej. Do budowy dziesiatkow tysiecy kilometrow lini kolejowych oraz lokomotyw i wagonow potrzeba bylo wielkiej ilosci stali. Stali uzywa sie takze do budowy mostow.
Stali potrzeba do budowy lini tramwajowych i tramwai oraz metra. Prowadzone pod ziemia linie metra maja zbrojone stala zelbetowe obudowy wydrazonych tuneli.
Ogromnie wzrosła wydajnosc pracy rolnikow poslugujacych sie stalowymi ciagnikami i roznymi maszynami rolniczymi.
Wielkim konsumentem stali jest budownictwo. Do budowy trwalego domku jednorodzinnego w Polsce uzywa sie 4-7 ton stali. Licznie powstajace w USA po 1890 roku drapacze chmur budowano z odpowiedniej stali.

Ze stali setkami milionow sztuk produkujemy samochody osobowe a takze ciezarowe. Stali potrzeba do budowy drog, mostow i tuneli.
Czolgi, wozy zmechanizowane, uzbrojenie oraz amunicje rowniez produkuje sie z zelaza i stali.
Stali potrzebujemy do budowy marynarki handlowej i wojennej.
Wysokiej jakosci stali uzywamy w przemysle lotniczym.
Ze stali budujemy przerozne maszyny i urzadzenia przemyslowe.

W domu uzywany pieca CO i CW wraz z grzejnikami i instalacjami, pralki , lodowki, zamrazarki, zmywarki, kuchni gazowej lub plyty indukcyjnej, kuchenki mikrofalowej, wyciagu kuchennego, robota kuchemnego i odkurzacza.

W 1939 roku najwiekszym swiatowym producentem zelaza i stali byly USA. Na drugim miejscu Niemcy a za nimi ZSRR. Juz w tym momencie wynik II wojny był wiadomy.
Polska ze smieszna produkcja 1.4 mln ton zelaza i stali mogła byc tylko bezbronna ofiara Niemiec.

W 1909 roku rozpoczeto oddawanie do uzytku kolejnych wydzialow US Steel Gary Steel Works nad brzegiem jeziora Michigan. W latach dwudziestych była to najwieksza i najnowoczesniejsza huta stali w swiecie. Szokowała nowoczesnosc, mechanizacja, automatyzacja i wydajnosc pracy. Jeden hutnik wytwarzał bowiem 1800 ton stali rocznie. Linia walcownicza produkowała 4000 ton wytrzymalych szyn kolejowych dziennie. Mozna bylo dziennie z nich budowac 40 km lini kolejowej znoszacej ciezkie pociagi towarowe i szybkie pociagi osobowe. Budowana w ZSRR w Magnitogorsku hute wzorowano wlasnie na Gary Steel Works. W pobliskich zakladach maszynowych na Uralu kopiowano i modernizowano maszyny zakupione w USA. Stad tez wyposazenie otrzymała Nowa Huta. Maszyny dla przemyslu stalowego z ZSRR kupowaly nawet firmy z europy zachodniej. Nie byly wiec chyba takie złe.

Polskie władze państwowe juz w 1946 roku podjęły plan budowy nowej dużej kompleksowej huty stali nasladujac osiagniecia wszystkich industralizujacych sie z powodzeniem krajow. Bez stali nie moglo byc mowy o uprzemyslowieniu kraju i przyszlym dobrobycie. W kraju dramatycznie brakowalo rur, blach, szyn, wszelkich ksztaltownikow.


Po trzydziestu latach w 1978 roku Nowa Huta [ na zdjeciu] zatrudniajac 34 tysiace pracownikow wyprodukowala m.in 7,4 mln ton stali. Hucie towarzyszyly zaklady pomocnicze a wsrod nich elektrownia i cementownia.

W 1980 roku wyprodukowano w Polsce rekordowe 19.5 mln ton stali. Gdyby Polska była normalnie rozwijajacym sie krajem rowniez obecnie powinna produkowac conajmniej taka ilosc stali.
W 1989 roku w Polsce potrzeby inwestycyjne były przeogromne. Nalezalo chociazby dalej budowac infrastrukture i mieszkania, ktorych brakowalo i nadal brakuje
Niestety implementacja w Polsce modelu neoliberalnego po 1989 roku poskutkowała zapascia wszelkiego budownictwa cofajac nas w rozmiarze budownictwa do stanu z lat piecdziesiatych. Obecnie brak jest chetnych na gotowe mieszkania bowiem potencjalnych chetnych odstrasza perspektywa niewolniczego spłacana zaciagnietego kredytu przez nadchodzace 30 lat.
Nie prowadzono w zasadzie inwestycji infrastrukturalnych az do ostatniego zrywu zwiazanego z Euro 2012.
Tak wiec obecnie polski pokraczny karzel przemyslowy zadowala sie 8 mln ton stali rocznie.

Nie musimy produkowac stali, samochodow, statkow, maszyn, komputerow, mikroprocesorow. Przeciez wiadomo ze dobrobyt (lichwiarzy) wytwarzaja wysokie stopy procentowe. Tak przynajmniej twierdza medrkowie od ekonomicznego szamana LB.

środa, 15 maja 2013

Powtorka scenariusza

Powtorka scenariusza

 Plynacy szeroki strumien pieniedza z Uni Europejskiej wspołfinansowal w Portugali i Hiszpani budowe zbednych autostrad gdzie znikome jest natezenie ruchu, budowe szybkiej kolei wiozacej ledwie kilkudziesieciu pasazerow, zbednych lotnisk z ktorych nie odleciał ani jeden samolot, zbednych stadionow, zbednych basenow i wielu innych obiektow.
Tamtejsze wladze argumentowały ze zal było nie wziac z Uni Europejskiej 70-80% srodkow na wymienione "inwestycje"a poza tym inwestycje łagodziły problem bezrobocia dajac w czasie budowy zatrudnienie pracownikom. Owe "darmowe" srodki wczesniej zostały wyrwane z gardła podatnika w mysl zasady ze urzednicy beda najlepiej wiedziec co zrobic z wypracowanymi nadwyzkami ekonomicznymi i nie wolno ich pozostawic w rekach rentownych przedsiebiorstw.
Rownolegle tamtejszy przemysl technologicznie stał w miejscu, czesto z powodu braku srodkow na modernizacje. Z powodu wzrostu wynagrodzen i utraty przez firmy miedzynarodowej konkurencyjnosci zamykano bankrutujace przedsiebiorstwa.

Mitteleuropa to szeroki, strategiczny polityczny program będący celem wojennym Niemiec podczas I wojny światowej. Program zakladał budowe wielkiego organizmu polityczno-gospodarczego w ktorym dominujaca role miało odgrywac Cesarstwo Niemieckie, bedace centrum technologicznym i naukowym. Pozostale kraje Europy Środkowej miały byc zintegrowane i podporzadkowane politycznie i pełnic peryferyjna role gospodarcza jako dostawcy surowcow i taniej sily roboczej i odbiorcy dobr przemyslowych wyprodukowancyh w niemczech..

Co by nie mowic to nagie fakty sa takie ze niemiecka wytworczosc ma sie obecnie bardzo dobrze a wiele krajow europejskich zostalo zdeindustrializowanych i uprymitywnionych technologicznie. Niech nikogo nie zwodzi obecnosc komputerow w urzedach krajow peryferyjnych jako pozor nowoczesnosci , sa to bowiem odpowiedniki dawnych koralikow oferowanych murzynom przez kolonizatorow. W istocie dezinstrustrializowane spoleczenstwa wracaja do czasow paleolitu !

Gazeta Prawna daje przyklady wyrzucania pieniedzy w bloto i spalania pieniedzy
http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/704158,zobacz_unijne_pomniki_gminnej_pychy_termy_z_woda_podgrzewana_i_stadiony_bez_kibicow.html

"W Węgorzewie na Mazurach wkrótce zostanie otwarty nowy port – Ekomarina. Koszt jego budowy to 2,5 mln zł. Znajdzie się w nim miejsce do cumowania dla pięciu łodzi. Jedno stanowisko kosztuje ok. 0,5 mln zł. Gmina Węgorzewo na nową inwestycję musiała wysupłać z własnego budżetu ok. 900 tys. zł. Reszta pochodziła z Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury. Władze lokalne przyznają, że skusiły się na budowę, bo było wysokie współfinansowanie z Unii Europejskiej.
Podobnych przykładów gminnej pychy, inwestycji, które powstają głównie dlatego, że jest na nie „unijna kasa”, jest więcej.
Magazyn „Der Spiegel” zaliczył do nich termy w Lidzbarku Warmińskim. Określa je mianem euroabsurdów. Inwestycja za 90 mln zł (większość jest dofinansowana przez UE) nie uwzględniła jednego – woda geotermalna w przyszłym ośrodku będzie za zimna. W efekcie gmina ma wydawać rocznie 800 tys. zł na jej podgrzewanie.
Z kolei Lublin będzie mieć dofinansowany z Unii stadion wart 140 mln zł. Na starym boisku są mecze, na które przychodzi 200 kibiców.
Elbląg może się pochwalić parkiem technologicznym [na zdjeciu]. Ściągnięto do niego 19 firm. Kuszenie każdej z nich kosztowało ponad 2 mln zł.

Zgodnie z tą dewizą postępuje wiele samorządów. Lidzbark Warmiński buduje aquapark Termy Warmińskie. Inwestycja, która ma kosztować 93,5 mln zł (64 mln zł pokryją fundusze unijne), okazuje się kontrowersyjna. Po wykonaniu odwiertów okazało się, że wody geotermalne są za zimne. Ich temperatura zaledwie przekracza 20 stopni. Jednak samorządowcy nie tracą rezonu. Obwieścili, że to dobra inwestycja, gdyż stworzy ok. 100 miejsc pracy w kompleksie i kolejne 200 wokół niego. Roczny koszt podgrzewania wody ma wynosić ok. 800 tys. zł."

Forsal twierdzi ze wysyp afer zwiazanych z wyludzaniem dotacji unijnych dopiero przed nami
http://forsal.pl/artykuly/618356,sztuka_wyludzania_unijnej_kasy_najgorsze_przekrety_dopiero_przed_nami.html

"By wyciągnąć jak największe dopłaty z Unii Europejskiej, Grecy wymyślili uprawy plastikowych drzewek oliwnych. Hiszpanie dotowali krajowe mleczarnie, choć zamiast hodowlą krów zajmowały się sprowadzaniem mleka z dalekich Chin, we Włoszech po dotacje chętnie sięgała nawet cosa nostra...
Dopiero gdy Zjednoczone Królestwo weszło do Wspólnoty, Brytyjczycy nauczyli się, jak można kombinować, by nielegalnie lub nawet legalnie, ale kreatywnie stosując prawo, wyciągać pieniądze ze Wspólnoty.
Teraz mówi się, że wśród polskich ekorolników hitem są hodowle malin. Choć są one o wiele bardziej czasochłonne od orzecha, to znacząco bardziej opłacalne. Dopłata wynosi ok. 3 tys. zł za hektar. A firmy certyfikujące nie muszą znowu wydawać żadnych potwierdzeń o zbiorze owoców. Wystarczy sam fakt, że uprawa spełnia unijne wymagania ekologiczne...
To, w czym za to doganiamy Unię, to kombinowanie przy fakturach do rozliczeń dotacji. – Albo ceny były zawyżone, albo w ogóle nic nie kupiono, a w dokumentach oczywiście próbowano rozliczać pieniądze"


poniedziałek, 13 maja 2013

Upadek przemyslu 2

Upadek przemyslu 2

 Stocznia produkcyjna to zakład przemysłowy, w którym buduje się statki. W stoczniach remontowych zas statki sie remontuje, modernizuje, lub przebudowuje. W stoczni produkcyjnej z reguły tylko kadłub powstaje w całości na miejscu. Calosc wyposazenia statku dostarczana jest przez firmy wspolpracujace ze stocznia
Najwiekszymi producentami statkow sa Chiny-42% udzialu w swiatowym rynku, Poludniowa Korea -31%, Japonia -14%, Niemcy, Turcja. Do niedawna potega była takze Polska.

Najwiekszym budowniczym statkow w USA jest Huntington Ingalls Industries pracujacy jednak dla obronnosci. Statki wojenne sa horendalnie drogie, szczegolnie lotniskowce. Dla US Navy pracuja Northrup Grumman Newport New , National Steel and Shipbuilding Company i Electric Boat Division koncernu General Dynamics oraz wiele innych.
Potezna Bethlehem Steel Corporation miała w latach II Wojny Swiatowej az 15 duzych stoczni [na zdjeciu z Wikipedi] w ktorych wyprodukowała az 1121 statkow zatrudniajac w nich 180 tysiecy osob.




Koncern byl w grupie 7 najwiekszych dostawcow uzbrojenia czasow wojny.
We wrzesniu 1941 Prezydent Franklin D. Roosevelt byl przy wodowaniu pierwszego z wielkiej serii statkow Liberty "Liberty ship SS Patrick Henry" w stoczni Bethlehem’s Fairfield (Baltimore). Do budowy statkow uzywa sie ogromnej ilosci stali i inwestycje giganta stalowego Bethlehem w przemysl stoczniowy były zupelnie naturalne. Rzecz jasna III Rzesza mimo swojej potegi nie miala szans mierzyc sie z takim kolosem jak przemysl USA.

Przemysl budowy statkow ogolnie nalezy do grupy przemyslow srednio-niskiej technologii. Praktycznie wszystkie kraje rozwiniete na okreslonym etapie rozwoju skutecznie podciagaly swoj poziom technologiczny inwestujac w budowe statkow. Sektor budowy statkow uwazano z tego wzgledu za strategiczny. Statki wymagaly solidnej innowacyjności technicznej w obszarze budowy maszyn, elektrotechniki, elektroniki i komunikacji a wiec u firm dostawcow.

Imperialna Wielka Brytania budowała ogromna ilosc statkow. Juz przed I Wojna Swiatowa gigantem stały sie Niemcy. Sprawa technologicznej klasyfikacji statkow jest zlozona. Do grupy srednio-niskiej technologii pasuja w zasadzie tylko statki najprostsze. Budowa gazowcow LNG czy chemikaliowcow wymaga juz znacznego obycia z technologia.

Klasyfikacje technologiczna przemyslow podaje OECD.
Wyposazenie statkow to domena sredniej i srednio-wysokiej i wysokiej technologii. Systemy nawigacyjne i kompleks automatycznego sterowania to wysoka technologia. Silnik glowny i silniki elektrowni statkowej to srednia technologia. Uzywa sie duzej ilosci elementow pneumatycznych i hydraulicznych.
W zasadzie wszedzie w swiecie okresowo dotowano budowe statkow aby konkurowac na rynku swiatowym widzac to jako skuteczny sposob technologicznego podciagania  calej gospodarki.

Przemysl stoczniowy przyczynia sie w sposób decydujacy do ulepszenia obronności i bezpieczeństwa, dostarczajac marynarce wojennej nowoczesnych okretów.
W 2005 roku polskie stocznie z Gdanska , Gdynia i Szczecina zatrudnialy ponad 15 tysiecy pracownikow. W 2005 roku stocznie przekazaly odbiorcom 50 statkow za 1.65 mld dolarow. Holandia zbudowała wtedy 238 statkow a Niemcy 188 statkow. Niemiecki przemysl stoczniowy zatrudnia okolo 22 tysiecy pracownikow przy przychodach ca 7 mld euro. Poniewaz pomoc publiczna jest w UE zakazana to rzad Niemiec pomaga stoczniom pod hasłem inwestycje na badania i rozwój oraz innowacyjne metody budowy statków i poprawe procedur i metod postępowania poprawiających konkurencyjność. Wymyslenie na odczepne tych hasel rzadowi Niemiec nie sprawiło najmniejszych trudnosci. Rzad Niemiec moglby nawet nie bawic sie w pozory ale woli zachowac gracje i elegancje. Oba te kraje prowadza polityke przemyslowa kategorycznie wykluczjaca likwidacje sektora morskiego. My bylismy na trzeciej pozycji w Europie.

Natomiast firmy wspolpracujace i kooperanci zatrudnialy w Polsce okolo 90-100 tysiecy osob.
Polskie stocznie prezentowały niezly poziom technologiczny. Na liście 25 statkow "Significant Ships of The Year 2004" Royal Institution of Naval Architects z Londynu znalazły sie dwa statki polskiej budowy. Kontenerowiec arktyczny Mary Artica z Gdańskiej Stoczni Remontowej S.A. i statek wielozadaniowy Suomigracht ze Stoczni Szczecińskiej Nowej.
Generalnie w globalnej konkurencji z Korea i Chinami stocznie europejskie przegraly. Korea ostro dotowała produkcje ale tylko jednostek prostych stosujac ujemne marze w granicach 20...40%. Rzad stoczniom przyznal pomoc niejawnie w sposob utajniony bowiem Korea nie przyznawala sie do praktyk dumpingowych. Po przystrzyzeniu konkurencji, za duzy statek LNG Samsung zada jednak obecnie 250 mln dolarow. Produkcja jest wysoce oplacalna bowiem rownowazna godzina pracy zawarta w takim statku warta jest ponad 105 dolarow.

Globalna gospodarka światowa polega glownie na transporcie morskim . Transport lotniczy to maly ulamek przewozow. Poglad jakoby przemysl stoczniowy mial nie miec przyszlosci okazał sie naiwnym glupstwem. Nowym azajtyckim potentatom chodziło tylko i wylacznie o skasowanie konkurencji.

Najwyższa Izba Kontroli napisała w raporcie z 2011 roku , że „rząd nie zadbał wystarczająco o przyszłość stoczni, a podejmowane przez niego decyzje były chybione i przyczyniły się do upadku obu zakładów w 2008 roku”.
Raport NIK opisuje bardzo dziwne procedury zatrudniania ekspertów i kontrahentów, którzy przygotowali złe plany związane z restrukturyzacją, błędy w kompensacji, nieprzejrzyste mechanizmy związane z zakupem majątku stoczni. Raport Izby pokazuje jasno, że rzad przyczynil sie upadku polskich stoczni i dezintegracji ich majątku. .

Likwidacja stoczni wyzwala likwidacje firm dostawcow.
Przyczyną kłopotów spółki Hipolit Cegielski jest praktycznie likwidacja polskiego przemysłu stoczniowego, dla którego ten zakład produkował silniki okrętowe.
Metropolita poznański abp Stanisław Gądecki w homilii powiedzial „Cegielski wiedział od czego zależy byt narodu i dlatego powtarzał, dzisiaj te słowa są jeszcze bardziej znamienne, że podstawą bytu narodu, jest ziemia, przemysł i handel - kto ziemię, przemysł, handel oddaje w obce ręce, sprzedaje swoją narodowość, zdradza swój naród..... Jego fabryka stała się najważniejszym polskim zakładem przemysłowym w Poznaniu, a on sam najwybitniejszym polskim przemysłowcem w zaborze pruskim”.
Wyciagnac z cytowanej wypowierdzi mozna wniosek ze polityka rzadu nawet koscioł katolicki jest wysoce zaniepokojony czy wrecz zdumiony.
W styczniu tego roku na stronie internetowej ministerstwa Skarbu Państwa, znalazło się zaproszenie do negocjacji w sprawie sprzedaży blisko 91% akcji spółki H. Cegielski. Wystawienie na sprzedaż przedsiębiorstwa uparcie tworzonego przez H. Cegielskiego, człowieka który zawsze podkreślał wagę własności ziemi, przemysłu i handlu dla bytu narodu, jest przejawem wyjatkowej hipokryzji i zaklamania po ogłoszeniu przez Sejm roku tego wielkiego Polaka.

Brak popytu na stal pogarsza sytuacje hutnictwa. W kolejce do upadlosci stawi sie sporo roznych firm.


niedziela, 12 maja 2013

Upadek przemyslu 1

Upadek przemyslu 1

 Baltic Dry Index (BDI) jest codziennie podawany przez giełdę Baltic Exchange w Londynie. Wprowadzono go w 1985 roku. Obrazuje on aktualne, rzeczywiste koszty transportu morskiego na całym świecie dla suchych ładunków masowych - rudy metali , zboze, wegiel , surowce mineralne, stal, materialy budowlane. BDI wyliczany jest na podstawie aktualnych faktycznych stawek frachtowych.
Ekonomisci i rynki z duza uwaga sledza wartosc indexu BDI dlatego ze przy ograniczonej tonazem masowcow podazy uslug przewozowych wykonywanej przez swiatowa flote, zmiany indexu sa bardzo czule na wielkosc wykonywanej pracy przewozowej.
Przy zwiekszonym popycie armatorzy moga wprowadzic nowe statki do eksploatacji po conajmniej dwoch latach od podjecia decyzji o zwiekszeniu wydajnosci floty i zleceniu budowy stoczniom nowych jednostek. Zatem zwiekszenie popytu na transport powoduje silny wzrost indexu.
Z kolei przy spadku popytu na transport armatory staraja sie unikac odstawiania statkow co powoduje zalamanie cen przy bardzo silnej konkurencji miedzy armatorami. Postoj statku jest kosztowny a co gorsza po ponownym wprowadzeniu go do eksploatacji po postoju obserwuje sie lawine roznych uszkodzen.
Index BDI jest wskaznikiem wyprzedzajcym dla przyszlej aktywnosci ekonomicznej jako ze przewozone surowce dopiero po czasie zamienia sie w gotowe rynkowe towary.
Index HARPEX dotyczy kosztow transportu kontenerowego czyli transportu rynkowych towarow. Jest wskaznikiem biezacej aktywnosci gospodarczej swiatowej gospodarki.
Ponizszy wykres wziety z Wikipedi pokazuje wartosci indexu BDI w okresie 1985-2012.

Zwraca uwage gwaltownosc zmian i ich glebokosc. 20 maja 2008 roku index osiagnal rekordowa wartosc 11793 punktow aby po 4 latach 5 grudnia 2008 roku , po spadku o 94%, osiagnac 663 punkty.
Przy niskich wartosciach indexu BDI a wysokich cenach paliw przewozy sa gleboko nierentowne. Wowczas banki wiedzac o klopotach armatorow wstrzymuja sie z udzielaniem kredytow albo udzielaja ich na niekorzystnych warunkach.
Armatorzy jak tylko moga bronia sie przed bankructwem. Staraja sie obnizac biezace koszty eksploatacji czesto zaniedbujac technicznie jednostki. Werbuja tanszy personel w krajach III Swiata. Staraja sie renegocjowac umowy ze stoczniami w sytuacji kiedy maja odebrac nowe statki,  ktore sa juz teraz zupelnie niepotrzebne, bowiem maja nadmiar zdolnosci przewozowych.
Z drugiej strony przy dobrej koniunkturze armatorzy po prostu boja sie zamawiac nowe jednostki i przedluzaja eksploatacje uzywanych statkow.
Rownie nieciekawa jest pozycja stoczni produkujacych statki na zamowienia armatorow. Dlatego tez stocznie prawie zawsze korzystaja , przynajmniej okresowo, z pomocy publicznej. Jest oczywiste ze zadna firma nie jest w stanie samodzielnie antycypowac szalenstw jakich doznawal BDI.

PZM, największy polski armator od lat statki kupuje w Chinach
http://www.promare.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=344%3Apaliwo-spala-rentowno&catid=69%3Anamiary-na-morze-i-handel-nr-06-2012&Itemid=11&lang=pl

"Największy polski armator, Polska Żegluga Morska, w dalszym ciągu realizuje program odnowy floty. Do 2015 r. zamierza wymienić 38 statków.

– Mimo słabego rynku, PŻM będzie w br. kontynuować swój program odnowy tonażu, wprowadzając do eksploatacji rekordową, w ostatnich dekadach, liczbę 14 statków – podkreślił Krzysztof Gogol, doradca dyrektora generalnego PŻM.

W 2012 r., z chińskich stoczni Mingde, Sanfu i Xingang armator odbierze: Mamry (o nośności 30 tys. t), Szczecin, który trafił już do PŻM, Koszalin, Gdynia, i Puck (wszystkie o nośności 38 tys. t), a także 17-tysięczniki: Narew, Raba, Olza, Prosna, San, Skawa i Ina. Dołączy do nich pierwszy duży masowiec Karpaty, o nośności 82 tys. t, zbudowany w japońskiej stoczni Tsuneishi. PŻM zamówiła tam 4 tego typu statki, tzw. kamsarmaksy, które mogą wpływać do afrykańskiego portu Kamsar w Gwinei (drugi na świecie eksporter boksytu). Do eksploatacji trafią w latach 2012-2013.

Obecnie flota PŻM liczy 76 statków, w tym masowców: 10 panamaxów i 59 jednostek handysize, 3 siarkowce (jeden z nich w zarządzie) oraz 4 promy, pływające w barwach Unity Line (Polonia, Skania, Wolin, Gryf). W 2011 r. armator ten odebrał ze stoczni chińskich 4 masowce: Rysy (o nośności 80 tys. t), Juno (o nośności 30 tys. t), Lubie (o nośności 30 tys. t) oraz Regalica (o nośności 16,9 tys. t), do których, w styczniu br., dołączył jeziorowiec Solina (o nośności 30 tys. t). W ub.r. armator pozbył się natomiast 4 statków: Generał Dąbrowski, Powstaniec Styczniowy, Penelope i Ziemia Chełmińska, które zostały sprzedane.

Jeśli chodzi o przewozy, to w 2011 r. statki PŻM obsłużyły łącznie 19,7 mln t ładunków. Było to o 1,2 mln mniej niż w 2010 r. Najczęściej statki PŻM woziły zboża (głównie z portów Południowej i Północnej Ameryki do Europy), którego było 5,3 mln t, czyli o 700 tys. t więcej niż rok wcześniej. W odwrotnym kierunku, do portów zbożowych, trafiały nawozy, który były drugim, najczęściej przewożonym ładunkiem. W ub.r. armator obsłużył ponad 2 mln t nawozów (w 2010 r. było ich 1,8 mln t). Spadły natomiast przewozy węgla: z 2,5 mln t w 2010 r. do 1,8 mln t w 2011 r. Ponadto, statki PŻM przewoziły również: fosforyty 1 mln t (1,1 mln t w 2010 r.), rudę żelaza 389 tys. t (840 tys. t. w 2010 r.), wyroby stalowe 379 tys. t (413 tys. t. w 2010 r.), płynną siarkę 246 tys. t (w 2010 r. 317 tys. t.) i siarkę suchą 62 tys. t (209 tys. t. w 2010 r.)"


sobota, 11 maja 2013

Nomenklatura w akcji

Nomenklatura w akcji

 Rabunek polskich spółek przez zarządy trwa w najlepsze. Gigantyczne wynagrodzenia i premie zarzadow doprowadzaja spólki do bankructw. Obecnie rozproszeni własciciele spólek sa strzyzeni przez zarzady jak stado bezwolnych baranow. Koteria nomenklaturowych zarzadcow spólek wiernie sie popiera na walnych zgromadzniach doprowadzajac do furii ubezwlasnowolnionych wlascicieli. Skompromitowani i indoletni prezesi zawsze moga liczyc na przyznanie im przez kolegow, bez zadnego powodu, wielkich premi i odpraw.

Artykuł Pulsu Biznesu - Budowlanka dobrze płaci za straty - został fragmentarycznie przedrukowany i szeroko skomentowany w mediach.
http://www.pb.pl/3119213,33705,budowlanka-dobrze-placi-za-straty

"Branża ledwo zipie, ale pensje prezesów mają się świetnie. Doskonale zarabiają nawet menedżerowie bankrutów.
Aż 19 menedżerów i członków rad nadzorczych spółek budowlanych notowanych na GPW zarobiło w ubiegłym roku powyżej 1 mln zł, a czterech z nich to sektorowa ekstraklasa z minimum dwumilionowym wynagrodzeniem. Zapaść w budowlance wprowadziła spore zmiany kadrowe, jednak na razie na liście najlepiej opłacanych pojawiają się dobrze znane nazwiska. Próżno doszukiwać się w niej odbicia kondycji spółek — wątpliwości rozwiewają już pierwsze nazwisko. Najwięcej zarobił Przemysław Szkudlarczyk, do połowy ubiegłego roku wiceprezes, a potem członek rady nadzorczej PBG. Drugie miejsce zajął Maciej Radziwiłł, prezes, a potem szef rady nadzorczej Trakcji, a czołówkę zamyka Jerzy Wiśniewski, były prezes, a obecnie szef nadzoru PBG, regularnie pojawiający się wśród najlepiej opłacanych. Do budowlanych milionerów należą m.in. Jan Mikołuszko, prezes Unibepu (1,2 mln zł), Piotr Juszczyk, prezes Instalu Kraków (1,9 mln zł), i Andrzej Kozłowski, prezes Ulma Construction (1,7 mln zł). Żadna z tych spółek nie zaliczyła w zeszłym roku większych wpadek, jednak są to wyjątki.Aż 19 menedżerów i członków rad nadzorczych spółek budowlanych notowanych na GPW zarobiło w ubiegłym roku powyżej 1 mln zł."

To jest chore i gleboko niemoralne. Pracownicy spólek bacznie obserwuja co sie w nich dzieje. Widza ze nie licza sie kwalifikacje i dobra praca a wazne sa tylko uklady i kretactwa. Demobilizuje to pracownikow do wysilku i demoralizuje ich, co prowokuje problemy firm.
Identycznie wyglada sytuacja w rzadzie. Urzędnicy generują wielkie straty otrzymujac wysokie zarobki i premie.

Najlepsze synekury funkcjonuja jednak w spółkach skarbu państwa. Jesli boli ciebie myslenie, jestes tepy, masz problemy z dodaniem dwoch liczb, trudno ci zebrac mysli to jestes wymarzonym kandydatem na prezesa spolki skarbu panstwa. Liberałowie często powtarzają, ze prezesi zarabiają ogromne kwoty ponosząc dużą odpowiedzialność. Nie przejmuj sie tym, to tylko takie puste gadanie dla ciemnego ludu i mydlenie oczu. Swiezy wyrok za korupcje nie jest zadna przeszkoda do prezesowania spolce. Ty za nic nie odpowiadasz. Nawet jesli wyrzadzisz firmie wielkie straty, zawsze mozemy zwiekszyc podatki aby je pokryc.
Jest tylko jedno male ale - musisz znalezsc sie w notatniku waznego polityka. Standardy i realia corporate governance w spółkach Skarbu Panstwa to bardzo ciekawy ale przygnebiajacy temat
Temat przedsiebiorstwa LOT, doskonale ilustrujacy dzialanie nomenklatury postkomunistycznej na zerowisku, zasluguje na osobne potraktowanie .

Puls Biznesu, opublikował wykaz 428 działaczy PO, bądź członków ich rodzin, którzy pelnią stanowiska w spółkach państwa i innych podmiotach.
http://www.pb.pl/2841223,15705,lista-wstydu-platformy-obywatelskiej
"Przykład idzie z góry…
Na naszej liście działaczy PO, zarabiających „na państwowym”, jest dwóch byłych ministrów (Aleksander Grad, Zbigniew Derdziuk) i jedenastu wiceministrów (Zdzisław Gawlik, Marcin Idzik, Lilla Jaroń, Adam Leszkiewicz, Andrzej Panasiuk, Zbigniew Rapciak, Joanna Schmid, Radosław Stępień, Maciej T., Jacek Weksler, Krzysztof Żuk), czterech senatorów PO (Jan Michalski, Franciszek Adamczyk, Stanisław Bisztyga, Tadeusz Maćkała) oraz jedenastu posłów (Jarosław Charłampowicz, Marcin Kierwiński, Lucjan Pietrzczyk, Krystyna Poślednia, Leszek Cieślik, Józef Klim, Adam Krupa, Michał Marcinkiewicz, Jan Tomaka, Łukasz Tusk, Marek Zieliński).
… i dociera do spółek
W resorcie skarbu „głównymi kadrowymi” PO przez cztery lata pierwszej kadencji byli minister Aleksander Grad i jego zastępca: Adam Leszkiewicz. W państwowych spółkach kariery zaczęli robić liczni działacze PO z Tarnowa (skąd pochodzą obaj ministrowie) i Tomaszowa Lubelskiego (tego samego, w którym szefem struktur PO jest bratanek Aleksandra Grada, Mariusz). Partyjnych nominatów do dziś można znaleźć we wszystkich większych i prawie wszystkich mniejszych firmach skarbu państwa. Symbolem może być tu PGE, która pod rządami Tomasza Zadrogi tylko w zarządach i radach nadzorczych spółek z grupy znalazła posady dla ponad 50 działaczy PO."


Na spolkach zeruje takze conajmniej 408 działaczy PSL. PSL to partia pasozyt.
http://archiwum.pb.pl/2670345,99550,kto-jest-kim-w-zielonym-imperium

Przypomniec nalezy ze realizowana obecnie przez Platforme zasade Teraz K....a My realizował poprzednio AWS z ktorego powstała obecna Platforma Obywatelska. SLD po dojsciu do władzy w 2001 roku przeprowadzil w spolkach rzez ludzi z AWS. Wowczas wielu wyrzuconych "managerow" nie moglo znalezsc jakiejkolwiek pracy rejestrujac sie jako bezrobotni. Taki reprezentuja poziom profesjonalizmu.

Zgodnie z przepisami "ustawy kominowej" członkowie zarządów, w których większościowe udziały ma Skarb Państwa nie mogą zarabiać więcej, niż sześciokrotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw Mimo to prezesi państwowych spółek zarabiają miliony. Dawanie zarządom duzych pieniedzy jest możliwe tylko dzięki podpisywaniu kontraktów menadżerskich. Formule ta stworzono celem obejscia ustawy.

Golden parachutes, Złote spadochrony to kontrakt menedżerski gwarantujacy otrzymanie wysokiej odprawy w formie premii w wypadku wygaśnięcia umowy zatrudnienia lub odwołania członka zarządu ze swojej funkcji.
Szwajcarzy odebrali prezesom złote spadochrony. W referendum z 3 marca tego roku 68% Szwajcarow poparło projekt ustawy, która ogranicza zarobki top menedżerów a akcjonariuszom spółek daje prawo weta w sprawie wynagrodzeń szefów.
Szwajcarzy nastawieni sa pro- przedsiębiorczo. Jednak zdecydowanie odrzucają przeniesione z ameryki patologiczne zwyczaje przepłacania top menedżerów niezależnie od ich wkładu w rozwój firm.