wtorek, 30 września 2014

Dlugi

Dlugi

  Poslugujac sie modelami matematycznymi zawsze nalezy zadbac o to aby ilosc parametrow sprowadzic do koniecznego minimum. Tylko bowiem w takiej sytuacji mozliwa jest latwa i logiczna a czesto oczywista interpretacja zjawisk. Wspomnialem juz ze tak chetnie stosowane rownanie Lotki Volterry jest tak naprawde jednoparametrowe a sprawa jest trywialna. Gdy uzywamy wiecej parametrow niz jest to konieczne to do zadnych sensowych wnioskow nigdy nie dojdziemy.
http://matusiakj.blogspot.com/2014/04/modelowanie-rownanie-lotki-volterry_12.html

Zydowskie przyslowie mowi ze "dlugi rosna nawet jak nie pada deszcz".
Pokaze jak rosnie / spada dlug publiczny w funkcji realnego oprocentowaniu długu (najczesciej sa to obligacji) - r od interest rate , wielkosci deficytu - def odniesionego do PKB oraz oraz realnej stopy wzrostu gospodarki - g od growth.
Poczatkowa wartosc PKB (kolor zielony na wykresach) jest zawsze umownie 1 a dlug (kolor czerwony, najczesciej na poczatku zerowy) odniesiony jest wlasnie do PKB. Predkosc obiegu pieniadza w gospodarce wynosi S=5 czyli ilosc pieniadza w obiegu w gospodarce wynosi zawsze 0.2 PKB.
Inflacja jest pominieta dlatego ze ona tylko zaciemnia sytuacje. Mozna ja wprowadzic i okaze sie ze nic sie merytorycznie nie zmienia dlatego ze zapewnia to wlasnie rozsadny wybor parametrow w wartosciach realnych.
Dlugi publiczne kumuluje sie calymi dziisiecioleciami. Stad wybrany nieprzypadkowo horyzont to 50 lat.

Dlug publiczny powstaje z kreacji pieniadza jako dlugu (przy "drukowaniu" pieniadza przez rzad dług nie powstaje ) i na skutek deficytu budzetowego finansowanego długiem.
Rzad nie wplywajac na inflacje moze bezpiecznie drukowac ilosc pieniadza odpowiadajaca sumie inflacji i realnego wzrostu gospodarczego odniesiona do wymaganej ilosci pieniadza. Czyli w normalnej gospodarce mozna co roku bezpiecznie dodrukowac dosc malo pieniadza. Ale ziarnko do ziarnka i zbierze sie miarka.

Pierwszy wykres pokazuje jak w gospodarce bez dlugu (czyli dotychczas rzad drukowal pieniadz) rzad zaczyna kreowac pieniadz jako dług to znaczy wypuszcza oprocentowane obligacje.
Realny wzrost gospodarczy wynosi 2% i realne PKB rosnie eksponencjalnie a oprocentowanie przyjeto jako 3% Nie ma deficytu czyli dlug publiczny powstaje tylko i wylacznie z tytulu koniecznego powiekszania ilosci pieniadza w obiegu.
Mimo iz narastanie dlugu jest wzglednie umiarkowane to i tak naroslo wiecej dlugu niz jest pieniadza w obiegu !

Zwrocmy uwage na szczegolny wypadek gdy oprocentowanie jest realnie zerowe i wzgledny dlug pozostaje staly mimo iz pieniadz jest dlugiem.
Wierzyciele pozyczaja pieniadze i maja ich coraz wiecej ale w relacji do PKB maja zawsze 0.2 PKB. Oczywiscie lepiej jest pieniadz drukowac a nie generowac go jako dlug. Jednak wiekszym problemem sa deficyty.

Dodajmy teraz "maly , rozsadny" deficyt w wysokosci 3% PKB

To jakis koszmar ! Juz po 26 latach zadluzenie przekroczylo PKB mimo iz wystartowalismy bez dlugu !

Ratunek jest bardzo prosty. Ujemne realne stopy procentowe. Nawet z deficytem przy stopie -2% dlug w koncu zaczyna sie stabilizowac !
Chyba nikomu nie trzeba juz dalej tlumaczyc ze wysokie realne stopy procentowe generuja potezne klopoty a ratunkiem sa ujemne realne stopy procentowe. Poniewaz nominalne stopy procentowe raczej nie moga byc znacznie mniejsze od zera to do pracy przy wykazaniu "malej inflacji" zostali zadaniowani Statystycy ! Czasem wystarczy odrobine innaczej policzyc. Cos w koszyku dobr stanowiacych baze do wyliczen dodac, cos pominac. Wspolczynniki hedonizmu, substytucje, czarna i szara strefa. I tak dalej. Jakos obleci. Nie to żeby od razu posuwac sie do falszerstw.

poniedziałek, 29 września 2014

Francuski "sojusznik" z NATO

Francuski "sojusznik" z NATO

 Francuzi po wypieciu sie w 1939 roku na Polskiego sojusznika byli pozniej malo aktywnym kolaborantem III Rzeszy. Prawie wszystkim francuzom sie to podobalo. Zydom mniej. Oni sami wyparli to ze swiadomosci. We Francji sa pomniki bohaterow II Wojny - a mowia ze ruska propaganda jest najbardziej zaklamana.
Francja powróciła całkowicie do NATO podczas szczytu NATO w Strasburgu i Kehl w 2009 roku.

Cytat z „Francja elegancja” , Michael Simkins opisujący wizytę w kurorcie Vichy:
„Moja prośba o listę interesujących miejsc spowodowała nieuniknione rozkładanie mapy i pełne entuzjazmu zakreślanie niebieskim długopisem miejsc, które już znałem i od zawsze lubiłem (…).
- A Vichy Petaina?
- Proszę?
- Vichy Petaina? Lata wojenne? (…)
- Nie rozumiem.
- Wie pani, od 1940 do 1944 roku. Pomyślałem sobie, że mógłbym się rozejrzeć.
- Przykro mi, sir. Nie mamy nic na ten temat.
- Ale…
- Proszę spróbować w księgarni. Mają tam książki o historii miasta. (…) Oczywiście, będą jedynie po francusku. (…).
Jej starszy kolega gładko wcisnął się za biurko (…).
- Czy są jakieś szczególne miejsca, których pan szuka, monsieur?
Odparłem, że najbardziej chciałbym zobaczyć Hotel du Parc, budynek, w którym urzędował Marszałek Petain wraz ze swym byłym gabinetem i skąd rządzili przez niemal cztery lata dwiema trzecimi kraju.
- Właśnie się pan w nim znajduje, sir.
- W nim?
- Mniej więcej. Chyba stoi pan w miejscu, gdzie kiedyś zmywano talerze. Bo widzi pan, hotelu już nie ma. Większą część budynku przebudowano na prywatne mieszkania w latach 60-tych ubiegłego stulecia i, niestety, nie jest on dostępny da zwiedzających.
Jego młoda rodaczka była równie zdziwiona jak ja (…). Najwyraźniej tego rodzaju informacje nie cieszyły się w tych stronach szczególnym popytem.”

Pare celnych zartow o naszych "sojusznikach"

Ogłoszenie we francuskiej prasie: Sprzedam karabin. Nigdy nie używany, raz porzucony !

Pójście na wojnę bez Francji, jest jak pójście na polowanie bez akordeonu.

Francuskie dowództwo ma na wyposażeniu lornetki pokazujące obraz zza pleców !

Co jest najbardziej przydatną rzeczą we francuskiej armii ? Lusterko wsteczne. Dzięki temu oni też mogą zobaczyć wojnę.

Co jest pierwszą rzeczą jakiej uczą się Francuzi po wstąpieniu do armii ? Jak poddać się w przynajmniej dziesięciu językach.


Za http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Francuski_czołg

"Francuskie czołgi mają 5 biegów - 4 do tyłu i 1 do przodu, na wypadek gdyby wróg pojawił się z tyłu.
do przodu
avant! (pol. Przed nami Polacy, oni zrobią to za nas – jedźmy za nimi to dostaniemy medal za odwagę!)
do tyłu
à rebours, messieurs (pol. Niemiecki piechur, uciekamy – może porysować nam lakier!)
retour! (pol. Niemiecki piechur z granatem, wiać – może pognieść nim karoserię!)
merde!! (pol. Niemieckie działo! Uciekaj, komu życie miłe! Polacy za nas je zniszczą, a wino i medale za odwagę i tak dostaniemy my!)
sacrebleu!!! (pol. Niemiecki czołg, Zepsuty. Wiejemy!) – uwaga natury taktycznej – bieg stosowany jedynie w przypadku ogromnej przewagi liczebnej wroga: 1 zepsuty czołg niemiecki na 5 sprawnych czołgów francuskich."

niedziela, 28 września 2014

Wojna i gospodarka

Wojna i gospodarka

1. O wyniku wojny decyduje przede wszystkim stosunek potencjalow gospodarczych, technologicznych i militarnych wrogich stron.
Napasc III Rzeszy na Związek Radziecki poskutkowała największa, najdroższa i najbardziej okrutna wojna lądowa w histori człowieka.
Związek Radziecki bezposrednio stracił 27 milionów ludzi, wśród wojskowych, ale glownie ludności cywilnej. Gdyby nie te straty to przy przedwojennej stopie urodzen ZSRR miałaby w 1946 roku az 49 mln obywateli wiecej. To jest dopiero obiektywna miara potwornych strat ludnosci odniesionych w Wojnie Ojczyznianej.
W walkach na Wschodzie Niemcy stracili 4,3 - 4,5 miliona żołnierzy. W wyniku wojny doszlo do zniszczenia III Rzeszy i rozbioru Niemiec oraz ustalenia nowego porzadku globalnego, ktory utrzymal sie do 1990 roku.

Chris Bellami to autor ksiazki "Wojna absolutna. Związek Sowiecki w II wojnie światowej". Historyk i dziennikarz, profesor Military Science and Doctrine i dyrektor Security Studies Institute na uniwersytecie Cranfield. Osoba obeznana z wojna. W latach 1990-97 wielokrotny korespondent wojenny w Zatoce Perskiej, w Bośni i w Czeczenii. W edycji British Press Awards w 1996 r. nominowany do nagrody Foreign Reporter of the Year.

Bellamy podaje szacowany stosunek PKB panstw alianckich / panstw osi na 2,4 w 1938, 2,0 w 1941, 5,0 w 1945. Sytuacja w 1941 roku byla najkorzystniejsza dla panstw osi w calym okresie wojny. Panstwa osi nie mialy jednak nigdy szans powodzenia w starciu z potega Stanow Zjednoczonych i Zwiazku Radzieckiego
Zas stosunek PKB ZSRR/Niemcy wynosił 1,0 w 1938, 0,7 w 1942 i 1943 i 1,1 w 1945.
Zachodzi pytanie dlaczego Niemcy wdarli sie az tak daleko w glab ZSRR skoro napadli rownego im czy nawet silniejszego ? Zadecydowały o tym mordercze czystki stalinowskie pozbawiajace Armie Czerwona sprawnego dowodztwa , tragicznie złe dowodzenie i brak lacznosci oraz demoralizacja oraz fatalne niedocenienie przez elity ZSRR roli niezawodnej i powszechnej lacznosci radiowej jako nowosci technologicznej w tamtej wojnie. Praktycznie kazdy czolg niemiecki mial radiostacje ! Dopiero szybkie amerykanskie dostawy a w tym dziesiatkow milionow lamp radiowych i milionow kilometrow kabli pozwolily ZSRR odrobic zapoznienia w lacznosci i dowodzeniu.
Z kolei zapoznienie w srodkach automatyzacji wojny doprowadzilo elite ZSRR do poddania sie zwycieskim w II Zimnej Wojnie Stanom Zjednoczonym.

II Wojna ostatecznie przelamała Wielki Kryzys. Amerykanska produkcja praktycznie sie podwoila. Panstwa "neutralne" jak Szwajcaria, Szwecja i Argentyna rowniez odniosły liczne korzysci gospodarcze.
Zrodla rosyjskie ostroznie szacuja ze łączna wartość strat materialnych, które poniosł ZSRR z powodu agresji III Rzeszy, przekracza 2 000 mld obecnych dolarow ale moze byc znacznie wieksza !

2. W najnowszym numerze tygodnika „wSieci” Grzegorz Kostrzewa-Zorbas pisze o wynikach swojego rocznego śledztwa, dotyczacego reparacji wojennych za II Wojne Swiatowa. Łączną wartość strat materialnych, które poniosła Polska z powodu agresji III Rzeszy, oszacowano na 258 mld zł z sierpnia 1939 roku czyli równowartość 49 mld ówczesnych dolarów amerykańskich co według danych FED odpowiada aktualnej kwocie 845 mld dolarow. Kwota nie uwzglednia odsetek za zwloke. Autor twierdzi ze odszkodowan sie nie zrzeklismy i możemy ubiegać się o odszkodowania.
Grecja swoje straty wyliczyła półoficjalnie na 208 mld dolarów amerykańskich. A przeciez skala zniszczen i okrucienstwo wojny bylo tam znikome na tle destruktywnych dokonan III Rzeszy w Polsce i ZSRR.

3. Wojna niszczy gospodarke i handel swiatowy. Rozluznia sie budzet, drukuje sie pieniadze. Norma jest inflacja i powojenny kryzys gospodarczy. Spoleczenstwo oprocz odbudowy zniszczen wojennych musi tez lozyc na utrzymanie kalek i bylych zolnierzy oraz uporac sie z powojennym bandytyzmem i ogolna demoralizacja. USA w nadchodzacych 40-50 latach wyloza na utrzymanie i leczenie kombatantow wojny w Iraku i Afganistanie blisko 1000 mld dolarow ! Zolnierze po okropnosciach wojny staja sie socjopatami i psychopatami.
Haniebny, polski mikro oboz koncentracyjny w Berezie Kartuskiej byl prowadzony przez policjantow, ktorych zadaniem bylo faktycznie znecanie sie nad osadzonymi. Rotacja wśród policjantow była duża, ze względu na demoralizujący wpływ służby w Berezie, a sami policjanci bardzo niechętnie podejmowali służbę w obozie.Trzech policjantów (bylo ich w obozie od 100 do 300) służących niegdyś w obozie popełniło samobójstwo Przeciw funkcjonowaniu obozu odosobnienia protestował nawet sam Komendant Główny Policji Państwowej gen. Józef Kordian-Zamorski. Jego prośby nie zostały jednak uwzględnione. Policjanci po sluzbie w obozie przed powrotem do normalnej sluzby przechodzili specjalny 3 miesieczny kurs adaptacyjny aby wyplenic z nich nabyta brutalnosc i podlosc.
Niemieccy zolnierzy uczestniczacy w egzekucjach zapadali na choroby psychiczne.

4. Według Sztokholmskiego Instytutu Badan nad Pokojem SIPRI na potrzeby wojny irackiej tylko 100 największych dostawców sprzedało armii USA sprzęt za 410 mld dolarow. Dzieki temu producentom udaje sie oproznic magazyny z wyprodukowanego sprzetu i czesto wdrozyc produkcje nowszych generacji broni co przeciez jest bardzo kosztowne. Wydatki na bron sa duze ale klopoty z kombatantami i wydatki na nich pchaja do Automatyzacji Wojny. Choc bombardowania sa kosztowne to nie gina w nich amerykanscy zolnierze.

5. W czasie Zimnej Wojny Zwiazek Radziecki jak tylko mogł to kradł zachodnia technologie. Obecnie Chinczycy chetnie nasladuja - kopiuja amerykanskie rozwiazania
Na targach 2014 Beijing International Emergency Rescue Expo zaprezentowano robota wojskowego przypominajacego BigDoga opracowanego przez inżynierów DARPA. Urządzenie funkcjonuje pod nazwą "czteronogiego robota górskiego". Potrafi poruszac sie nawet w gorzystym terenie i może pokonywać wzniesienia o kącie nachylenia 30 stopni. Porusza się z prędkością około 5 km/h
Robot waży około 130 kilogramów i przenosi do 50 kilogramów wojskowego wyposażenia.

Tak wiec po przyszlych precyzyjnych morderczych atakach malych dronow roboty beda mogly dokladnie przeczesac teren (nawet gorskie jaskinie) i tanio dokonczyc eksterminacje wojownikow - powstancow - partyzantow - bandytow.
Super skuteczne wojska będą bezmyślnym (?), podlegającym całkowitej kontroli właściciela, towarem z fabryk koncernow zbrojeniowych.

6. Na uniwersytecie w Birmingham po 5 latach prac, kosztem zaledwie 350 tysiący funtów skonstruowano i zaprogramowano robota, który jest w stanie pracować z różnymi, nieznanymi obiektami o zróżnicowanych kształtach. Na przykład potrafi załadować zmywarkę. Suma jest symboliczna biorac pod uwage ze rakieta Tomahawk (z glowica konwencjonalna) kosztuje typowo okolo 1-1.5 mln dolarow. Glowica jadrowa do rakiety nie ma ceny (a przynajmniej nie jest ona znana) a jej wlascicielem nie jest armia ale Department Of Energy.
Na robotykę ostro stawia też Korea. Obroty przemysłu robotow (?) już w 2012 roku wyniosły ponad 2 mld dolarów. Rząd koreański zainwestuje ponad miliard dolarów w przemysł robotów.

7. Od trzydziestu lat wiadomo ze coraz wazniejsze i kosztowniejsze bedzie skomplikowane oprogramowanie dla urzadzen militarnych. Programisci pochodzacy z Rosji zaliczaja sie do czolowki swiatowej. Watpliwe jest jednak czy zechca oni wrocic ze slonecznej Kaliforni do Rosji i czy skorumpowana Rosja bylaby w stanie wykorzystac ich potezny potencjał.

piątek, 26 września 2014

Cuda z PKB i polskimi placami 5

Cuda z PKB i polskimi placami 5

1. W dyskusji o niskich polskich płacach "najlepszy" czy tez raczej najbardziej zabawny jest argument o niskiej wydajnosci pracy. Oczywiscie niemiecka sprzataczka zarabia 5-6 razy wiecej niz Polska dlatego ze zmywa 6 razy wiecej podlog w tym samym czasie poruszajac sie szybciej niz Spider-Man. Czasem osiaga predkosc naddzwiekowa. Ale sa niemieckie super - sprzataczki ktore poruszaja sie tak szybko ze nastepuje zagiecie czasoprzestrzeni !

2. W Polsce wadliwe sa absolutnie wszystkie systemy. Wadliwy jest system sprawowania władzy, system podatkowy i system ubezpieczen spolecznych, system ochrony zdrowia, system gospodarczy i bankowy, system edukacyjny, system energetyczy, na kilometr smierdzi korupcja w zidiociałaych prokuraturach i sadach. Wadliwe jest absolutnie wszystko. Sady i prokuratury dziedziczymy wprost od stalinowskich zbrodniarzy. Najwiekszym problemem jest panoszaca sie bezkarnie korupcja. "Tarcza antykorupcyjna" rzadu Tuska rewelacyjnie sprzyjała rozwojowi korupcji w Polsce. Ilość afer wzrosła lawinowo. Mafijna pajęczyna w III RP szczelnie oplota wszystko gdzie jest publiczny pieniadz do rozkradzenia.
Zadne czastkowe reformy nie maja sensu. Trzeba jednoczesnie reformowac wiele systemow aby nie dac szans na odbudowanie patologi lub wszystko zbudowac od poczatku. Racje ma premier Kaczynski mowiac przykladowo "sady musza byc calkiem nowe".

3. W prymitywnej niemodernizujacej sie, peryferyjnej polskiej gospodarce aby ktos zyskał inny musi cos stracic. To jest istota wyzysku. Tylko w modernizujacej sie innowacyjnej gospodarce mamy sytuacje win-win gdzie zyskuja na rozwoju wszyscy. Z Polski wyplywaja na zachodnie konta inwestorow ogromne srodki.
http://biznes.pl/wiadomosci/unia-europejska/ke-155-firm-z-ue-dostanie-wsparcie-na-innowacje-z-,5657627,news-detal.html
"KE ogłosiła w czwartek listę 155 firm, które jako pierwsze skorzystają z nowego instrumentu finansowania najbardziej innowacyjnych małych przedsiębiorstw o wysokim potencjale wzrostu. Z Polski tylko jednej firmie udało się wejść do puli zwycięzców."

4. Wysokie i bardzo wysokie bezrobocie oraz duza konkurencja na rynku pracy pozwalaja placic bardzo malo. Wiec po co duzo placic ? Prostym efektem tego wszystkiego bedzie dalsza emigracja.
http://forsal.pl/artykuly/821730,zachod-pozada-polskiego-pracownika-grozi-nam-epidemia-emigracji.html
"Zachód pożąda polskiego pracownika. Grozi nam epidemia emigracji
Nie napięta sytuacja na Ukrainie, ani nie epidemia eboli. To co powinno nas szczególnie niepokoić, to zupełnie inny problem. Masowa emigracja zarobkowa.
Potwierdzają i zapowiadają to dwa niedawno opublikowane badania. Z danych CBOS-u wynika, że już prawie jedna czwarta Polaków bierze pod uwagę emigrację zarobkową. Z drugiej strony – Polacy są coraz bardziej pożądani na zagranicznych rynkach pracy. "

5. Z czynionych przeze mnie obserwacji wynika ze młodzi ludzie maja czesto niezla wiedze o funkcjonowaniu systemu finansow czy ubezpieczen. Czesto pochodzi ona ze zrodel angielskojezycznych. Sa pozbawieni złudzen ktorymi oszukuja i karmia sie starsi. Na 392 767 osób, które między początkiem lutego a połową września rozpoczęły karierę zawodową, łupieżcze OFE wybrało jedynie 6975 osób, czyli niespełna 2%. Niestety wsrod pracujacych juz osob starszych na pozostanie w funduszach emerytalnych zdecydowałao sie około 15% ubezpieczonych. Nie znajduje zadnego wytlumaczenia dla tak wysokiego stopnia dezorientacji wsrod pracujacych.
Dla OFE młodzi wchodzący na rynek pracy to najważniejsza grupa nowych klientów. Bez tych klientow mogą juz teraz zwijac zagle.

6. W Polsce nie dzialaja nawet rozwiazanie ktore sprawdzily sie w swiecie i mogły sie sprawdzic u nas. W tle jak zawsze korupcja rzadu, synekury i posady dla tłustych zadow partyjnych. http://forsal.pl/artykuly/824609,specjalne-strefy-ekonomiczne-daja-panstwu-malo-jaka-jest-ich-rola.html

"Specjalne Strefy Ekonomiczne dają państwu mało. Jaka jest ich rola?
Dostanę dobry teren. Z dobrym dojazdem. Uzbrojony. Przez kilka lat będę miał ulgi podatkowe, zaś w skomplikowanej materii zdobywania pozwoleń urzędnicy poprowadzą mnie za rękę. W okolicy jest spore bezrobocie, więc pracownikom nie będę musiał płacić dużych pieniędzy. Czy wchodzić w ten biznes? Jasne, to może być dla mnie kilka tłustych lat. A jak ulgi się skończą, przeniosę się gdzie indziej.

Tak właśnie, z dużym prawdopodobieństwem, wygląda proces podejmowania przez zagranicznych inwestorów decyzji o wejściu w specjalne strefy ekonomiczne. Tych mamy 14, w których stworzono od 1995 r. ogółem ok. 200 tys. miejsc pracy (jednak ponad połowa z nich już nie istnieje, bo inwestorzy pozamykali zakłady)...
W strefach nie powstają też innowacyjne miejsca pracy. Powstają takie, które łatwo przenieść w jakiekolwiek inne miejsce na ziemi. Zazwyczaj tam, gdzie właśnie pojawiają się korzystniejsze ulgi. – Wbrew pozorom ściągnięcie jednego dużego pracodawcy dla małego miasta wcale nie jest takie dobre. W momencie, gdy przeniesie produkcję, nagle kilkadziesiąt lub kilkaset osób w regionie traci pracę...
Zaś Robert Gwiazdowski wspomina, że jeśli chodzi o zjawiska negatywne, to przy strefach można wyróżnić trzy zasadnicze efekty: biegu jałowego, substytucji i wypierania. W pierwszym chodzi o to, że inwestorzy pojawiliby się w okolicy, nawet gdyby specjalnej strefy tam nie było, w drugim, gdy inwestor przenosi się z obszarów poza strefą do strefy (tak bywa np. w Wałbrzychu). W takich sytuacjach państwo traci na podatku, którego nie ściągnie. Trzeci zaś następuje wówczas, gdy firmy w strefach mają tak duże przywileje, że konkurenci spoza strefy bankrutują.
Takie zjawiska zachodzą w Polsce. Czemu więc wciąż wydłużamy czas ich funkcjonowania? Powodów na pewno jest wiele, ale wydaje się, że największy wpływ na decyzje w Ministerstwie Gospodarki miały dwie grupy. Z jednej strony byli to inwestorzy, którzy – czemu trudno się dziwić – nie chcą płacić podatków. Z drugiej strony, to administracja stref, która obsadzana jest z politycznego klucza. Gdy strefy przestaną funkcjonować, stracą pracę.
Dziwić się można za to politykom, którzy takie decyzje podejmują. Wartość rocznych ulg CIT w strefach w 2013 r. wynosiła ok. 2 mld zł (w sumie z tytułu tego podatku zbieramy rocznie ponad 30 mld zł). To wysoka cena, którą płacimy za dodatkowe etaty, które mogą obsadzić."

7. Po to aby zachodni inwestorzy mieli extra, hiper zyski polskie firmy sa duszone podatkami i parapodatkami. Jestemy dyskryminowani we wlasnym kraju ! Polskie firmy widzac to zamiast zajac sie innowacjami technologicznymi, produktowymi czy organizacyjnymi zajmuja sie optymalizacja podatkowa. Cała para idzie w gwizdek !
Niskie płace to w gospodarce swiatowej zalosny i kompromitujacy "atut". Polska konkuruje tanią siłą roboczą i niskie wynagrodzenia stały się naszą główną niby "przewagą" konkurencyjną. Proste rezerwy sie jednak koncza. Place sa juz tak niskie ze ta mozliwosc konkurencji sie konczy. Doganiaja nas w placach Chinczycy. A mlodzi ludzie uciekaja z kraju bez perspektyw.

8. Robert Reich to profesor polityki społecznej na Uniwersytecie w Berkeley, były sekretarz pracy w administracji Billa Clintona, magazyn „Time” uznał go za jednego z dziesięciu najskuteczniejszych członków amerykańskiego rządu w ostatnim stuleciu :
"Kiedy kierowałem Departamentem Pracy w 1996 i rekomendowałem podwyżkę płacy minimalnej, Republikanie i Izba zakrzyknęli, że to właśnie zabije miejsca pracy. W rzeczywistości w ciągu czterech lat od podwyżki udało się stworzyć więcej miejsc pracy niż w jakiejkolwiek innej czterolatce...
Na koniec wypadałoby się zastanowić nad faktycznym motorem tworzenia nowych miejsc pracy. Biznes zatrudnia więcej pracowników, tylko jeśli ma więcej klientów. A gdy klientów brakuje, pracownice i pracownicy lądują na bruku.
Miejsca pracy tworzą więc sami klienci, z odpowiednio dużą liczbą pieniędzy, by kupować i korzystać z usług. Nawet Walmart zaczyna to rozumieć.
Firma „zastanawia się” nad poparciem podwyżki płacy minimalnej. Rzecznik prasowy Walmartu, David Tovar, zauważa, że takie rozwiązanie, owszem, obciążyłoby firmę, ale i przysporzyło jej klientów.
Zapomnijcie więc o tym, co mówią Republikanie i Izba Handlowa. Prawdziwymi job killerami są niskie płace."

Zrob wiec sam cos dla siebie. Kiedy czytasz lub slyszysz ze niskie place sa dobre a podwyzka minimalnego wynagrodzenia jest niebezpieczna - powies ta gazeta na gwozdziu w wychodku i nigdy jej juz nie kupuj, nie odwiedzaj wiecej witryny internetowej oplaconych klamcow lub wymierz głupcowi na otrzezwienie policzek.
Niskie płace sa zabójczo złe !

poniedziałek, 22 września 2014

Cuda z PKB i polskimi placami 4

Cuda z PKB i polskimi placami 4

1. Cwiec wieku temu, na progu rzekomego przelomu ustrojowego, uwazano ze Polska gospodarka bedzie sie modernizowac i zacznie na rynku swiatowym konkurować technologia, innowacyjnością oraz wysokimi indywidualnymi zdolnościami i kwalifikacjami pracownikow. Pochodna tej sytuacji bylyby wysokie i bardzo wysokie płace.

Drapiezny wyzysk skutkujacy bardzo niskimi polskimi płacami i bardzo mały ich udział w PKB sa powaznym problemem dla prymitywnej "polskiej" gospodarki. Duza czesc gospodarki jest w rekach kapitalu zachodniego Niskie płace to, poza niemoznoscia znalezienia normalnej pracy, główny powód masowej emigracji. Nisze płace sa tylko w Rumuni, Łotwie i Litwie. Biorac pod uwage mikroskopijna - artefaktowa wielkosc gospodarki, Litwy i Lotwy tak naprawde nizsze płace sa tylko w Rumunii.
Dla neokolonialnej Polski typowe sa rowniez trzecioswiatowe nierownosci dochodowe. Gdy w Niemczech podano, że szef poteznego Volkswagena zarabia az 70 razy więcej niż średnia dla pracowników w tej firmie, wybuchł skandal. Tymczasem w Polsce dyrektor czy prezes byle banku zarabia czesto 120 razy wiecej niz pracownicy tego banku i statystycznie podnosi srednie wynagrodzenia pracownikow banku !

2. Ugruntowana jest opinia ze srodki unijne sa marnotrawione i rozkradane. Pomoc unijna generuje patologiczny rozrost administracji, wzrost korupcji i dlugofalowo szkodzi gospodarkom krajow zebraczych. W Hiszpani i Grecji marnotrawnie budowano byle co, bez wizji, bez sensu, bez ładu i składu. Znajac doswiadczenia Grecji i Hiszpani mozna byc chociaz probowac w Polsce za srodki unijne zakupic odrobine technologi.
Za 95 milionów złotych zbudowano w Gdansku, w pobliżu Starego Miasta, Teatr Szekspirowski. Ponad trzy czwarte srodkow pochodzilo z Uni Europejskiej.
Pokraczny budynek przypomina sarkofag chroniący zniszczony reaktor elektrowni atomowej w Czernobylu !
Czyzby projektanci potworka przewidzieli wydarzenia na Ukrainie i chcieli zademonstrowac nasza solidarnosc z Ukraina ?

3. Dziewięć niemieckich centrów wysyłkowych Amazonu stale zatrudnia łącznie 9 tysiecy ludzi oraz 14 tysiecy sezonowo. Szeregowy Niemiec rozpoczynajacy prace w magazynach Amazona otrzymuje stawke 10,40 euro za godzinę pracy. Po roku kwota wzrasta do 11,80 euro, a po dwóch latach do 12,32 euro za godzinę. W czterech placówkach tej firmy w Niemczech rozpoczął się w poniedziałek kolejny strajk w ramach trwającego od ponad roku sporu płacowego.
"Presja na zwiększanie wydajności (wywierana na pracowników Amazonu ) przybiera nieludzkie wymiary" - mówił w sobotę przedstawiciel Ver.di i przywódca strajku Thomas Guerlebeck.
Według związkowców, pracownicy Amazonu skarżą się na wyznaczanie zbyt krótkich czasów realizacji zadań, skrajną presję na zwiększanie wydajności oraz złe zasady dotyczące organizacji pracy i przysługujących im przerw.
Związek Ver.di chce, by Amazon podniósł płace pracowników swych centrów wysyłkowych do poziomu przewidzianego przez niemieckie układy zbiorowe dla sektorów handlu wysyłkowego i detalicznego. Od ponad roku organizuje strajki, by zmusić firmę do negocjacji.

Amazon w Niemczech nie moze pracownikow bez umiaru wyzyskiwac i podskakiwac bowiem pracownikow chronia sprawne i cywilizowane zwiazki zawodowe, układy zbiorowe, które ustalają minimalne wynagrodzenie w danym sektorze i niemiecki rzad. Nacisk płacowy związków powoduje zmniejszenie rozrzutu płac i zwiększenie ich udziału w PKB.
Opowiedzia Amazona jest otwarcie centrow wysylkowych w Polsce gdzie pracownikom płaci sie jedna piata tego co Niemcom.

4. Jednym z najwazniejszych celow neoliberalizmu bylo zniszczenie zwiazkow zawodowych. Gdybym chcial zniszczyc w Polsce zwiazki zawodowe oraz osmieszyc i skompromitowac idee zwiazku zawodowego to uchwalibym ustawe o zwiazkach zawodowych, ktora przeglosowal zidiocialy Sejm.
O pracownikow polskiego Amazona nie upomna sie zwiazki zawodowe ani rzad. To przeciez polski rzad od cwierc wieku handluje obywatelami niczym niewolnikami : "Polska to swietny kraj na inwestycje. Jest tu tania i dobrze wyksztalcona sila robocza"
Potrzebna jest silniejsza reprezentacja pracowników. A zaczac trzeba od sensownej ustawy o zwiazkach zawodowych.

5. W Polsce sytuacja pracowników powoli ale stale się pogarsza. Kreowana jest przez rzad destabilizacja stosunków pracy. Odgornie wprowadzana jest "elastycznośc" oraz pauperyzacja wielu grup zawodowych. Lawinowo rośnie nam prekariat czyli rzesza osób zatrudnionych za male wynagrodzenia na niepewnych warunkach.
Outsourcing jest jednym z głównych narzędzi wyzysku i destabilizacji stosunkow pracy i podzialu pracownikow na lepszych wewnetrznych i gorszych zewnetrznych. Gorsi "pracownicy" zewnetrzni otrzymuja mniej niz polowe wynagrodzen lepszych pracownikow a jako mikroprzedsiebiorcy nie maja zadnej ochrony prawnej przyslugujacej pracownikom.

sobota, 20 września 2014

Interesy i Rozbior Ukrainy

Interesy i Rozbior Ukrainy

 Celem tradycyjnej wojny jest narzucenie woli agresora pokonanemu oraz pozniejsza ekonomiczna eksploatacja przegranego czy nawet całego swiata. W zamierzeniu agresora wojna ma byc przedsiewzieciem dochodowym. Wojna ma dwa aspekty ekonomiczne. Docelowy drenaz przegranego oraz przepompowanie podatkow pobranych od spoleczenstwa na rzecz armi, koncernow produkujacych bron i firm eksploatujacych przegranego oraz prywatnych - najemniczych bandyckich armi.

Celem wojen wszczynanych obecnie przez zagrozonego hegemona jest sianie niestabilnosci i tym samym kreowanie siebie na opiekuna potencjalnych klientow.
USA atakuje na całym świecie. "Wspieranie demokracji", agenci, prowokacje, podstępy, łapowki dla politykow, najemnicy no i oczywiscie samoloty bojowe, drony, rakiety, czołgi.

Szef agencji Stratfor George Friedman i autor książki "Następne 100 lat; Nowe mocarstwo nad Wisłą" : ... efektywną strategią USA, dążącą do powiększania dominacji na świecie... jest utrzymywanie stałych, jątrzących się punktów zapalnych, które wyczerpują strony zaangażowane w konflikt......
USA są zainteresowane w przedłużaniu konfliktu na Ukrainie bowiem szkodzi to politycznie i gospodarczo Rosji i psuje jej wizerunek. USA pragna zas decelowo pograzyc i zdezintegrowac Rosje.
Friedman w swojej książce przewidywał utrzymanie długotrwałej niestabilności na wschód od Polski.... czyli na Ukrainie.
Jego zdaniem kraje wschodniej Europy widzac bezsilnosc Europy w tym konflikcie zjednocza sie w nowy twor skrystalizowany przez Polske pod kuratelą i militarną opieką amerykańską.
Moim zdaniem tylko trafnie opisał on strategie intensywnego jatrzenia na całym swiecie przez USA, ktorych hegemonia powoli sie konczy. Okresy zmiany warty przez hegemonow sa straszliwie niebezpieczne dla pokoju swiatowego.

Z raportu Kongresu wynika ze Stany Zjednoczone aktualnie wydały na prowadzoną od 11 września 2001 roku wojnę z "terrorem" (co za absurdalny oficjalny cel, chodzi o jatrzenie gdzie tylko sie da ) okolo 2100 mld dolarow.
W raporcie z 2011 roku zatytułowanym "Koszt amerykańskich wojen", analitycy z biura Kongresu wyliczyli koszty wojen prowadzonych przez USA w okresie ponad 230 lat. Najdroższą wojną była II wojna światowa, które koszty zamknęły się sumą 4100 mld dzisiejszych dolarów, co stanowiło aż 36% ówczesnego amerykańskiego PKB. Wyliczenia sa malo dokladne. Nie zawsze można precyzyjnie wyliczyć kosztow utrzymania stałej armii i koszty prowadzenia operacji zbrojnych w ramach danej wojny. Zmienne w czasie sa koszty uzbrojenia i wartosc ludzkiego zycia.
Co ciekawe juz w latach II Wojny w Niemczech podnoszono ze koszt wojny jest tak wielki ze jest ona nieoplacalna niezaleznie od wielkosci zdobyczy. Zdobycze terytorialne przeistoczyly sie w utrate Prus i czesci wchodniej Niemiec. W narodowosocjalistycznej III Rzeszy funkcjonował kapitalizm. Za transport wiezniow do obozu niemieckie koleje normalnie zadaly od SS zapłaty. Totez obecnie w wojnie ekononicznej swiat podbijaja dywizje Euro za wyeksportowane towary.

No własnie ile warte jest zycie ludzkie w wojennnej ksiegowosci . Dla USA zycie mieszkanca bombardowanego Iraku warte jest Zero niezaleznie od tego czy ofiara od razu zginie czy tez po leczeniu bedzie do konca zycia cierpiacym kaleka. Wiekszy problem ksiegowy jest z amerykanskimi zolnierzami. Okaleczony zolnierz nie wytwarza dalej PKB ale go konsumuje jako utrzymanek spoleczenstwa i wielkosc tej straty jest dosc latwa do wyliczenia. Koszty uslug medycznych sa w USA bardzo wysokie i koszty długotrwalego leczenia moga przekroczyc milion dolarow. Czesc zolnierzy jest trwale okaleczona psychicznie i zaburzaja lub niszcza oni zycie swoich bliskich lub dokonuja ciezkich przestepstw.

Gdyby zolnierza mozna bylo zrobic z zakupionego niewolnika to sprawa wyliczen kosztow wojny bylaby prostsza. Ponizej ogloszenie o sprzedazy niewolnikow z 1855 roku.


Zrodla podaja dla roku 1843 srednia cena niewolnika murzyna w USA na 300 dolarow a na rok 1860, 800 dolarow. Na dzisiejsza wartosc dolara niewolnik w 1850 roku kosztował okolo 50 tysiecy dolarow ale zrozonicowanie cen bylo znaczne. Młody , zdrowy i silny niewolnik był drogi. Stary i spracowany tani. Niewolnika trzeba kupić, odziać, nakarmić, czasem leczyc, dać darmowe mieszkanie.

Mniej danych o cenach kupowanych chłopów - chłopek jest z Rosji Ceny byly zroznicowane co powodowało małą płynnosc rynku ludzi.
Zatwierdzony przez cara Mikołaja I dekret petersburskiej Rady Państwa ze stycznia roku 1843 rozwiazywał ten problem. Informował on "o sposobie w jaki mają być wynagrodzeni właściciele za ludzi, którzy nieprawnie otrzymali wyzwolenie i o zakreśleniu sumy 50 rubli srebrem za poddane włościanki, w razie gdy przejdą do Skarbu".
Tak wiec za chłopke ustalono obowiazujaca cene 50 rubli srebrem.

A jakie moga byc koszty wojny jadrowej ?

Dumnie przypomne swoje twierdzenie z poczatku okresu destabilizacji sytuacji na Ukrainie ze wykreowana przez USA niestabilnosc a pozniej wojna domowa na Ukrainie była nastepstwem twardej obrony Syrii przez Rosje. Wojna domowa na Ukrainie byla wojna Proxy miedzy USA i Rosja przez posrednikow.
Rowniez obecnie dynamika sytuacji wewnętrznej na Ukrainie w ogole nie zależy ukraińskich polityków, tylko zależy od rozwoju wydarzeń na Bliskim i Środkowym Wschodzie !
USA maja obecnie powazny problem z powstajacymi jak grzyby po deszczu kalifatami. Tak to uzbrojona i hojnie sfinansowana przez USA "demokratyczna opozycja syryjska" nieoczekiwanie stala sie terrorystami tworzacymi kalifaty i okrutnymi sadystami ! Prezydent Obama majacy nagły problem rzecz jasna zupelnie stracil zainteresowanie sprawami Ukrainy a na Rosje spojrzał przychylnym okiem a to dlatego ze islamiści grożą Rosji wsciekła wojną na Kaukazie. Zatem USA i Rosja moga sie stac w tej sprawie sojusznikami.

Przypomniec nalezy ze ZSRR mogł bezkarnie i praktycznie bez zadnych konsekwencji krwawo interweniowac w 1956 toku na Wegrzech bowiem Francja,Wielka Brytania i USA byly bez reszty zajete kryzysem sueskim czyli swoimi interesami. Historia jednak sie powtarza.

Obecnie realizowany jest podły, aksamitny rozbiór Ukrainy. Kiedy w koncu opadna emocje Ukraincy en masse przypomna sobie jak to polski podzegacz wojenny na pasku gangsterow z USA jatrzył, szczekał i doprowadzil swoja podloscia do rozbioru ich Panstwa.
Polska zyskala w Ukrainie zaprzysieglego wroga kompromitujac sie zarazem w oczach Europejczykow i tracac na znaczeniu.
Gdy dojdzie do zblizenia stanowisk Rosji i USA to oczywiscie nasze sprzedajne kanalie dostana nowe nuty do spiewania.

Cuda z PKB i polskimi placami 3

Cuda z PKB i polskimi placami 3

   Neokolonialny model "polskiej" gospodarki cechuje duze bezrobocie i nieodlaczne od niego niskie place. Natomiast zmiana udzialu plac w PKB nie jest zawsze jednokierunkowa i monotoniczna. O stosowne dane obrazujace zjawisko w dluzszej perspektywie nie jest bynajmniej łatwo. Za rafalhirsch.blogspot.com :

"Niestety nigdzie nie znalazłem danych o tym jaki udział w PKB mają wynagrodzenia dziś, ani jaki miały wcześniej. Nie wiem więc z jakiego poziomu do jakiego ten udział spadł. Mogę natomiast wyliczyć to co wyliczyłem – czyli o ile on spadł.

Jeśli w ciągu 5 lat udział płac w podziale PKB dość wyraźnie spadł, to z drugiej strony gdzieś musi być wzrost udziału. Zostają nam rząd i przedsiębiorstwa. Możliwe, że zyskały obydwie te grupy, ale w związku z tym, że podatki w Polsce nie przekraczają 50%, to można śmiało zaryzykować tezę, że głównym beneficjentem spadku udziału wynagrodzeń w PKB są przedsiębiorstwa. Sprowadzając tę obserwację na poziom zwykłej przeciętnej firmy ze zwykłymi przeciętnymi pracownikami – nie dostają oni podwyżek, bo firmy wolą zaoszczędzone w ten sposób pieniądze zatrzymywać dla siebie. W kryzysie łatwiej to osiągnąć, bo zawsze można pracowników straszyć tym, że jest kryzys, bezrobocie, trzeba oszczędzać itp. Podejrzewam, że w większości polskich firm pracownicy słyszeli o kryzysie nawet w latach 2010-2011 kiedy mieliśmy blisko 5% wzrostu gospodarczego. Straszenie kryzysem bardzo się przydaje w przechwytywaniu coraz większej części korzyści z działalności gospodarczej...
Minął okres równy jednemu pokoleniu – ćwierć wieku prawie – a Polacy w tym czasie nie dorobili się praktycznie żadnych znaczących oszczędności. A to wszystko w czasach, w których generalnie PKB Polski wzrosło o 100% realnie. Oszczędności są, ale w przedsiębiorstwach. Zdecydowana większość gospodarstw domowych nie oszczędza, bo nie ma czego oszczędzać. Dlatego to miło, że Rada przy Premierze zauważyła, że wzrost wynagrodzeń jest dobry. Chociaż na razie to chyba jednak głos wołającego na puszczy, bo rząd nawet w roku bliskim recesji i spadku konsumpcji znów bronił się przed większym podniesieniem płacy minimalnej, co akurat tej konsumpcji mogłoby trochę pomóc (stopie oszczędności chyba jednak nie). Niestety wciąż w naszym kraju obowiązuje dziwny dogmat o tym, że płaca minimalna zwiększa bezrobocie, chociaż tak naprawdę nie ma na to dowodów."

Wykres pokazuje zmiane udzialu płac w PKB w okresie 2007-2013. Jak widac spadek udzialu płac w Polsce jest potezny !

Natomiast produktynosc miejsca pracy wyznaczana jest przez poziom technologiczny kazdej gospodarki i jej zdolnosc do produkcji dobr wysokiej jakosci o duzej wartosci dodanej.
Komisja Europejska w raporcie twierdzi ze gorsze jakościowo towary produkuje i eksportuje tylko Hiszpania. Za forsal.pl :
"Polska eksportuje taniochę niskiej jakości. Lepsza od nas jest nawet Rumunia
Choć wartość polskiego eksportu rośnie, Polska wciąż specjalizuje się głównie w produkcji dóbr tanich, niskiej jakości i o niskiej wartości dodanej.
Według analityków KE, w rankingu jakości towarów wysyłanych za granicę wyprzedzają nas takie kraje, jak Rumunia i Bułgaria, czyli najmniej zamożne gospodarki UE. W skali od 0 do 1 polskie produkty zostały ocenione na 0,45. Średnia unijna to 0,52. Tylko Hiszpania otrzymała niższą punktację, niż Polska (0,44). "Puls Biznes" podkreśla, że jakość naszych towarów się nie poprawia."

Polskie firmy wiec byly i sa prymitywne technologicznie. Jak juz podnoszono wczesniej polskie firmy bardzo malo inwestuja i rokowania na przyszlosc gospodarki sa coraz gorsze.

środa, 17 września 2014

Cuda z PKB i polskimi placami 2

Cuda z PKB i polskimi placami 2

 Według bazy danych AMECO, czyli „annual macro-economic database of the European Commission’s Directorate General for Economic and Financial Affairs (DG ECFIN)” koszty pracy w PKB, spadły w Polsce w okresie 10 lat ( 2002-2012 ) az o 7,8 %. Udział kosztów pracy spadał w Polsce najszybciej ze wszystkich unijnych krajów. Natomiast według błednej metodologi GUS spadł on tylko o 2.9%.

Udział wynagrodzeń w PKB wynosi dla Słowenii – 64,4 %, Belgii – 62,9%, w Wielkiej Brytanii – 62,4%, Holandii – 60%, Francji – 59%, Finlandii – 59% , Dania – 58,8% Niemcy – 57,9%, Włochy 55,5%, w Hiszpanii – 54,6%, Grecji – 50,5%, .... Polski 46% .

Polacy zarabiaja duzo za malo w stosunku do wytwarzanego PKB. Dla udzialu płac takiego jako w Słoweni place winny wzrosnac o 40%.
W Polsce od czterech lat wydajność pracy rośnie szybciej niż płace. Tak wiec sytuacja nadal sie pogarsza.
Generalnie udzial płac w Europie w PKB jest stały lub bardzo powoli spada. Ale sa kraje gdzie udzial plac sie zwieksza. W Finlandii udzial wzrósł o 5,1%, w Irlandii o 3,9%, w Czechach o 3%. Makabrycznie spadł tylko w Polsce.


Wedlug danych OECD w Polsce udziałów kosztów pracy w PKB spadł z 61,6% do 53,7% i znow jest to negatywny rekord a Finlandia ma największy przyrost kosztów pracy wynoszący 5,8%.

http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/rynek/1562475,1,niskie-zarobki-polakow.read
"Wtedy przychodzi nawet do głowy słowo „wyzysk”. W Polsce w 2012 r. udział płac w produkcie krajowym brutto stanowił 46 proc. W ciągu ostatnich 10 lat zmniejszył się aż o 16 punktów procentowych – wyliczył na podstawie danych Eurostatu Piotr Żakowiecki z POLITYKI INSIGHT... Średnia unijna wynosi natomiast aż 58 proc."
Jak widac polskie płace sa nędzne. Zdumiewa wysokie "przecietne wynagrodzenie" podawane przez GUS. Ale pamietac trzeba ze dane GUS pochodza z ankiet i dotycza tylko firm zatrudniajacych ponad 10 pracownikow.

Podawane sa przerozne wytlumaczenia tego przerazajacego stanu rzeczy :
- Głeboka eksploatacja Polski przez zachod. Inwestorzy bezwzglednie odcinaja kupony od poczynionych inwestycji. Za nic maja polskiego fiskusa i stosujac oszustwa podatkowe grabia nasz kraj bez litosci
- Niektorzy pracownicy świadcza prace u pracodawcy udajac prowadzenie działalności gospodarczej co wymuszaja na nich pracodawcy

Natomiast znakomicie zarabiaja w Polsce urzednicy.


Jak widac z wykresu [ za bankier.pl ] najwiecej wysocy urzednicy zarabiaja w skorumpowanych, mafijnych i katolickich Wloszech. Skorumpowana i katolicka Polska jest na kompromitujacym drugim miejscu w tym negatywnym rankingu. W uczciwych az do bolu krajach skandynawskich urzednicy zarabiaja "niewiele".

Co ciekawe prowadzone w roznych krajach badania wskazuja ze im wieksze sa wynagrodzenia wysokich urzednikow tym sa oni bardziej skorumpowani. Po prostu w takim wypadku o naborze decyduje korupcja i nepotyzm a nie kwalifikacje a poza tym duze zarobki daja zlodziejom poczucie bezpieczenstwa i pasozytniczej dominacji nad bezsilnym spoleczenstwem..

wtorek, 16 września 2014

Cuda z PKB i polskimi placami

Cuda z PKB i polskimi placami

  Propagandowe tuby opiewajac 25 lecie III RP zachwycaja sie niebywalym wzrostem gospodarczym i zblizeniem naszych wzorcow konsumpcyjnych do zachodu. Prawdą jest ze chodzimy w tych samych ubraniach co Niemcy i jezdzimy tymi tymi samochodami. Dosłownie !
Niemcy uzywane ubrania wzrzucaja do specjalnych pojemnikow humanitarnych na uzywana odziez a nastepnie sa one eksportowane (roznie jest z uczciwoscia tego importu) do krajow III i IV Swiata i do ... Polski. To jest caly rozbudowany przemysl i handel.

http://www.makpol.co/2/o-firmie
"MAKPOL – IMPORTER ODZIEŻY UŻYWANEJ
Spółka MAKPOL jest obecna na polskim rynku odzieży używanej od 1997 roku. Rozpoczynaliśmy swoją działalność od importowania odzieży szwedzkiej i niemieckiej. Jednak w roku 2005 w poszukiwaniu nowych dostawców nawiązaliśmy kontakty z organizacjami charytatywnymi. Początkowo była to współpraca z organizacjami z Włoch, Szwecji, Norwegii, Finlandii i Wielkiej Brytanii. Obecnie oferujemy używaną odzież pochodzącą Wielkiej Brytanii (w głównej mierze z Anglii), Szwecji, Norwegii i Danii, a także Holandii"

Srednia wieku samochodu w Polsce dochodzi do 15.7 roku. Liczba uzywanych samochodow osobowych w wieku 5-12 lat przywozonych do Polski z zachodu przekracza circa 3 krotnie sprzedaz nowych samochodow, ktorych zdecydowana wiekszosc kupowana jest i tak przez firmy. Sprawa z samochodami wyglada wiec dokladnie tak samo jak z odzieza.
Zarabiajac 1/4 tego co Niemiec nie stac nas na kupno nowych samochodow.

Natomiast osoby dzialajace w Chinach donosza ze tamtejsze płace (przynajmniej w niektorych strefach) sa juz takie jak w Polsce !
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Koszty-pracy-w-Chinach-sa-coraz-wyzsze-7218070.html
"Koszty pracy w Chinach są coraz wyższe
Chiny przestały być miejscem, do którego przenosi się produkcję ze względu na niższe koszty. Tamtejsze płace nie odbiegają już od polskich, a i niektóre podatki zaczęły być postrzegane jako wysokie. W rezultacie coraz trudniej tam o atrakcyjne ceny produktów. Atutem Chin pozostaje jednak dostęp do międzynarodowych rynków oraz gigantyczny rynek wewnętrzny."


Rysunek pokazuje sile nabywcza naszych wynagrodzen w okresie 2003-2013. Przeciez przy tak ogromnym wzroscie PKB jaki sie w tym okresie dokonał sila nabywcza wynagrodzen powinna ogromnie wzrosnac. Tymczasem kazdy widzi jak jest naprawde.
Danych z rysunku nie weryfikowalem ale jako osobie nieoderwanej od zycia i robiacej zakupy wydaja mi sie one prawdziwe.

Nedzny udzial płac w polskim PKB to tylko jeden klocek z całej koszmarnej ukladanki neokolonializmu.
Wrzesien 2014 roku:
"36% Polaków dostrzega w swoim miejscu pracy łamanie zasad przez pracodawców – wynika z badania przeprowadzonego przez agencję Work Service. Pracownicy jako negatywne praktyki najczęściej wymieniają nierozliczanie nadgodzin i łamanie przepisów BHP, rzadziej – nieopłacanie składek ZUS i znaczne opóźnienia wypłat
Przeprowadzone przez agencję badanie pokazuje, że ponad 1/3 zapytanych pracowników dostrzega negatywne praktyki stosowane przez ich pracodawców. 16% respondentów wskazuje na nierozliczanie nadgodzin, 14% na łamanie zasad BHP, a co dziesiąty zapytany twierdzi, że jego pracodawca wypłaca część wynagrodzenia nieoficjalnie bez umowy.
 Osoby zatrudnione na umowę o dzieło lub zlecenie częściej niż inni jako nieuczciwą praktykę wskazują nierozliczanie nadgodzin (22%). Na dyskryminację w miejscu pracy oraz mobbing najczęściej zwracają uwagę pracownicy pełnoetatowi (15%). Natomiast wypłacanie części wynagrodzenia „pod stołem” najczęściej jest spotykane przez samozatrudnionych i współpracowników na umowę o dzieło lub zlecenie (po 14%)."

sobota, 13 września 2014

"O wojnie"

"O wojnie"

Carl Phillip Gottlieb von Clausewitz to pruski teoretyk wojny, generał i pisarz. Wojskowa kariera Clausewitza nie byla specjalnie zaszczytna.
Po klęsce Prus w wojnie z Napoleonem w 1806 roku wiele miesięcy spędził we francuskiej niewoli. Sześć lat później porozniony z krolem przeszedł do armii rosyjskiej zyskujac urągliwe przezwisko „Lausewitz” („Wszarz”).
"O wojnie" czyli Vom Kriege to wydane posmiertnie w 1832 dzielo zycia zolnierza. Clausewitz miał ambicje napisania "książki, która nie uległaby zapomnieniu po 2 lub 3 latach, takiej, do którejś ktoś zainteresowany tematem mógłby powracać wielokrotnie." Clausewitz zmarł na cholere nie ukończywszy dzieła, w roku 1831. Starania jego zony Marii doprowadzily do wydania ksiazki. Pochowany na cmentarzu wojskowym przy ul. Ślężnej we Wrocławiu, został w latach siedemdziesiątych na prośbę władz NRD (!) przeniesiony do Magdeburga.
Na obrazie Clausewitz pije z pruskimi leaderami w Mainz w 1815 roku.

Dzieło ma 8 ksiąg i 128 krotkich rozdziałów.
Księgi:
O naturze wojny
O teorii wojny
Strategia
Walka
Siły wojskowe
Obrona
Atak
Plan wojny

Dzielo doczekało się niezliczonych tłumaczeń na wiele języków i jest od lat światowym bestsellerem
Dzielo jest szeroko dostepne. W jezyku oryginału : http://www.clausewitz.com/readings/VomKriege1832/TOC.htm czy po angielsku  http://www.clausewitz.com/readings/OnWar1873/TOC.htm

Według autora wojna jest integralna częścią polityki. "Wojna jest jedynie kontynuacją polityki innymi środkami." Istotą wojny ma być pokonanie przeciwnika i narzucenie mu naszej woli. Aby pokonać wroga należy rozbić jego armię, zająć terytorium i złamać wolę kontynuowania oporu.
"Pokój to zawieszenie broni pomiędzy dwiema wojnami."

Polscy mezykowie stanu formatu kieszonkowego naiwnie dumaja że przynależność Polski do Paktu Północnoatlantyckiego i UE gwarantuje nam bezpieczeństwo i stabilizację.
Gdy 3 września 1939 roku Polskie Radio podało, że sojusznicza Anglia i Francja wykonujac zobowiazania przystąpiły do wojny z Niemcami, na polskich ulicach tłum oszalał z radosci. Śpiewano hymn Polski i wznoszono okrzyki "Niech żyje Anglia!". Allianci nie podjęli żadnej poważnej akcji wobec Niemców. Brytyjczycy zrzucili tylko niewiele ulotek na Berlin. Francuzi byli całkowicie sparalizowani panicznym strachem przed potezna III Rzesza. W koncu 12 września 1939 na spotkaniu połączonych sztabów Francji i Wielkiej Brytanii roku postanowiono, że Polska nie dostanie zadnego wsparcia bowiem nie mozna juz odwrocic losu Polski i byłoby to tylko marnowanie sił i srodkow.
Wczesniej błagalismy Anglie i Francje o pozyczke na cele wojenne. Anglia dopiero 2 sierpnia 1939 roku przyznała Polsce nieco ponad 8 mln funtów (zas Chinom przyznano 500 mln funtow ) , zaś Francja deklarowała skromniutkie 2,5 mln. Bylo za pozno aby z mikro pozyczek skorzystac i kupic sprzet wojskowy.

Clausewitz wszystko to przewidział :
„Nigdy się nie zdarza, aby pewne państwo, które występuje w sprawie innego państwa, traktowało ją tak jak swoją własną. Wysyła się skromną armię pomocniczą, a jeżeli nie ma ona szczęścia, uważa się sprawę za załatwioną i troszczy się o to, aby ponieść możliwie małe koszty. W polityce europejskiej przyjęło się, że państwa zobowiązują się drogą układów obronno-zaczepnych do wzajemnej pomocy, lecz nie w tej mierze, aby nieprzyjaciel oraz interesy jednego stawały się przez to automatycznie interesami drugiego, ale w ten sposób, że bez względu na przedmiot wojny i wysiłek przeciwnika przyrzekają sobie z góry pomoc pewnych, zazwyczaj bardzo skromnych sił zbrojnych. Przy takim akcie przymierza sprzymierzeniec nie uważa właściwie, że jest w stanie wojny z przeciwnikiem i że wojna powinna koniecznie rozpocząć się wypowiedzeniem i zakończyć pokojem”.