piątek, 25 marca 2016

Amber Gold - Platforma oszustow sie rozpadnie

Amber Gold - Platforma oszustow sie rozpadnie

 Niezawisły Sad Okregowy w Gdansku jest znany ze swojego zarliwego obiektywizmu i niezaleznosci. Niezawisły znaczy tyle ze jeszcze zaden sedzia nie zawisł, nic ponadto. W koncu prezesem tego sadu był układowy telefoniczny sedzia Ryszard Milewski, ofiara prowokacji dziennikarskiej , ktory chcial ustawic sad jak nalezy, stosownie do oczekiwan zledeniodawcy z Warszawy !

Sprawa obnażyła selektywnie niedziałające organy państwowe i słabe media, ktore pieszczocha Platformy Marcina P. nie tykały choc wiadomo bylo kim jest.

19 tysięcy pokrzywdzonych na ponad 851 milionow zlotych. Nie wiadomo co sie stalo z wiekszoscia pieniedzy.
Proces w sprawie Amber Gold zaczyna się od alarmu bombowego czyli sugesti ze niedługo do akcji wejdzie seryjny samobojca, fachowiec od srub przy kole samochodowym, dojdzie do smiertelnych wypadkow drogowych, zawalow serca, wylewow i innych wydarzen tego rodzaju.

Oskarzony Marcin P. ma prawo do odmowy skladania zeznan. Raz potwierdza prawdziwosc zlozonych w sledztwie zeznan a potem zaprzecza.
Mowi ze teraz nie zeznaje przed sadem w trosce o interes panstwa bowiem byłyby odkryte pewne rzeczy, które byłyby konsekwencjami dla ważnych osób w państwie.
Oczywiscie ma na mysli "panstwo teroretyczne" Platformy bez matury i ZSL.
Katarzyna P. nie przyznała się do żadnego z zarzutów i odmówiła składania wyjaśnień. Sąd odczytał wyjaśnienia Katarzyny P. złożone w prokuraturze.
W przypadku Marcina P. i Katarzyny P. sąd zakazał mediom upublicznienie ich wyjaśnień ale z pewnoscia niedlugo zaistnieje przeciek.

W 2012 roku pozniejszy prezydent pan Andrzej Duda, z mównicy sejmowej logicznie przedstawiał sprawę z Amber Gold:
,, Kto chwalił Marcina P., kto gloryfikował Amber Gold? Nikt inny, tylko prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Kim jest Paweł Adamowicz? Jest członkiem Rady Krajowej Platformy Obywatelskiej i jednym z jej założycieli. To on wielokrotnie w superlatywach wyrażał się o Amber Gold. Dlaczego? Z bardzo prostej przyczyny. Amber Gold i jej szef hojnie finansowali różne przedsięwzięcia, które organizowali i w które włączali się ludzie będący członkami Platformy Obywatelskiej i jej sympatykami. Ci, którzy wielokrotnie wychwalali ją w mediach. Spółka OLT – również grupa Amber Gold. Kto w niej pracował? Syn premiera.

Szanowni państwo, trzeba sobie zadać pytanie, które dzisiaj zadaje sobie wielu Polaków, zwłaszcza tych, którzy zostali oszukani. Czy nie jest tak, że nazwisko Tusk, zwłaszcza tam, gdzie niepodzielnie rządzi Platforma Obywatelska, nazwisko prezesa tej partii, który rządzi nią niepodzielnie, otwiera wszystkie ważne drzwi i jest w stanie przymknąć wiele ważnych oczu? To jest bardzo ważne pytanie, to trzeba wyjaśnić"

Jerzy Stępień, były prezes Trybunału Konstytucyjnego mówił: "Na mój sędziowski nos afera Amber Gold pachnie mafią. Bo za dużo tych przypadków błędnych decyzji, zawsze korzystnych dla Marcina P."

Bertold Kittel w „Mafia po polsku” pokazuje że na sprawę Amber Gold trzeba spojrzeć w kontekście trójmiejskiej mafii. Mafia od lat swietnie działa w Trójmieście. Kittel pyta bylego funkcjonariusza CBS: „Czy kiedykolwiek w Gdańsku jakiś członek mafii został świadkiem koronnym?" Funkcjonariusz odpowiedział po dobrych paru minutach: – No tak, nie było nikogo…
Tak Kittel pisze o niezaleznym i niezawislym wymiarze sprawiedliwosci z Gdanska : „skorumpowani prawnicy pomagali w sprawach wypadków drogowych, kradzieży, pobić i narkotyków. (…) Z podsłuchów wynikało, że w wielu sprawach mogli liczyć na wsparcie sędziów pełniących funkcje przewodniczących wydziałów. Wielu z nich, chociaż nie zgadzało się wydawać orzeczeń za łapówki, nigdy nie informowało o próbach nacisków na wydawanie konkretnych orzeczeń” (s. 145). Po pewnym czasie „zarzuty usłyszała ponad pięćdziesiątka lekarzy sądowych, biegłych, adwokatów, prokuratorów i sędziów."
Tymczasem w sprawach były informacje wskazujące, że korupcyjne układy sięgają dużo wyżej, zarówno w sądach, jak i w prokuraturze” (s. 146).

Tak wiec jesli dalej sprawe bedzie prowadzil Gdanski sad to zadna zagadka na pewno nie zostanie rozwiazana.
O sprawie napewno wiedział "kierownik" czyli ojciec Jozefa Baka i godził sie na masowe oszustwa.

Zielone dotacje i bankructwo

Zielone dotacje i bankructwo

 Firma Watt produkowała kolektory słoneczne na rynek napedzany dotacjami.
Od listopada 2010 roku firma Watt miała nowy zakład na terenie Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Sosnowcu. Budowa dosc prymitywnego zakładu ( byl nowoczesny tylko w bajkach PR ) trwała rok. Wartość tej inwestycji przekroczyła 59 milionów złotych. Dotacja wyniosła ponad 20 mln złotych.
Firma na stronie podaje ze część produkcyjna fabryki zajmuje 9623 m². Na przestrzeń magazynową przeznaczono 13329 m², natomiast biura wraz z pomieszczeniami socjalnymi to 2432 m².
Watt nigdy nie wykorzystywał w potencjału sosnowieckiego zakładu, a ten w koncu od długiego czasu nie prowadził produkcji. Faktycznie nowy zaklad działal dosc krotko.

Branża kolektorów słonecznych wydawała się kiedys perspektywiczna, tak jak cały mocno dotowany sektor odnawialnych źródeł energii. Firma czesto gosciła w mediach. Byly to tylko działania PR i kreowanie historyjki o pozycji lidera.
W 2013 roku sosnowiecką fabrykę odwiedził prezydent Bronisław Komorowski, a z okazji Święta Wolności, prezydent wręczył Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi dla rozwoju polskiej przedsiębiorczości twórcy i właścicielowi firmy Watt Sebastianowi Paszkowi.

W czasie gdy w 2014 roku zaklad juz nie produkował newsweek.pl głupio pisał:
"W przydomowych garażach powstają także urządzenia zaawansowane technologicznie. Przykład pierwszy z brzegu – Watt, firma produkująca dziś na wielką skalę najnowocześniejsze kolektory słoneczne. W tym wypadku liczyły się wyczucie oraz upór jej właściciela Sebastiana Paszka. Pierwsze projekty powstały właśnie w przydomowym garażu. Obecnie Watt jest jednym z największych producentów na świecie, dysponuje profesjonalnymi laboratoriami badawczymi. "

Sztuczny rynek byl napedzany dotacjami. NFOŚiGW uruchamił bowiem program kredytu z dopłatą na zakup i montaż kolektorów słonecznych, którego budżet wyniósł wstępnie 300 mln zł, a z czasem został zwiększony do 450 mln zł. Rynek napędzały też fundusze unijne z budżetu na lata 2007-2013.
Dotacyjny program NFOŚiGW zakończono w roku 2014, co spowodowało załamanie popytu na kolektory słoneczne w Polsce. Opłacalny eksport drogich kolektorow był niemozliwy. Zakończono też dotacyjne, unijne programy operacyjne na lata 2007-2013.

Firma szukała naiwnego inwestora. Potencjalny inwestor z KGHM TFI po zapoznanaiu sie z sytuacja firmy, szybko sie wycofał z rozmow.

Na swojej stronie internetowej, http://www.watt.pl/pl/, firma ogłosiła, że “10 lutego 2016 roku Sąd Rejonowy Katowice-Wschód w Katowicach Wydział X Gospodarczy postanowieniem sygnatura akt X GU 577/15/1 ogłosił upadłość likwidacyjną spółki WATT Spółka Akcyjna w Sosnowcu".

Właściciel firmy Sebastian Paszek jest obecnie nieuchwytny, podobnie jak syndyk masy upadłosciowej. Fabrykę na magazyn wynajmuje już firma z branży AGD. Wystawione na sprzedaż aktywa firmy ( lakiernia ), nie budza zainteresowania.

W naszej szerokosci geograficznej panele fotovoltaiczne i kolektory słoneczne maja niewielki sens. Czas teoretycznego zwrotu inwestycji w kolektory przekraczający żywotność tych urządzeń to czysta niegospodarnosc. Ale zasciankowi układowi urzednicy decydujacy o dotacjach wiedzieli lepiej niz rynek i musieli wykazac sens swojego istnienia. Calkiem mozliwe ze bez dotacji firma dalej by z pozytkiem istniala , co prawda bez zbednej fabryki ale jednak z pozytkiem.
Tak się kończą korupcyjne, sztuczne biznesy napędzane przez regulacje. Zmiana zapisu w ustawie lub rozporządzeniu i po biznesie.
Najlepszym wsparciem ze strony państwa jest zwyczajne "nie przeszkadzać" i nie utrudniac. No tak, ale trzeba tym rentownym firmom co dobrze sobie radza zabrac pieniadze aby dac drugim na zmarnowanie.

Upadki firm sa czyms zupelnie normalnym. Osobna sprawa sa oszustwa.
Wazne jest aby fizyczny majatek upadlej firmy jak najszybciej trafil do innej firmy gdzie faktycznie bedzie sensownie wykorzystany. Syndyk moze jednak obawiac sie zarzutu zbyt taniej sprzedazy majatku bankruta. Z kolei zwlekajac moze dojsc do dewastacji fabryki i jej rozkradzenia. Potrzebna jest uczciwosc, rozsadek i kompromis. A z tym jest kiepsko.

czwartek, 24 marca 2016

Pasozytniczy sektor publiczny 23

Pasozytniczy sektor publiczny 23

  Za komuny ideologicznie motywowane były wzglednie wysokie zarobki "przodujacej" i uprzywilejowanej w cudownym ustroju, wielkoprzemyslowej klasy robotniczej. Uwazano ze lekarze biora lapowki i dlatego moga zarabiac niewiele. Zasluzonym lekarzom funkcyjnym darowano jednak mieszkania lub talon na samochod a wiec rzeczy o wielkiej wartosci.

Beata Sawicka - "Biznes bedzie robiony na sluzbie zdrowia."
Sprawa z sektorem ochrony zdrowia jest skomplikowana. Oczywiscie lekarze oficjalnie zarabiaja tylko czastke tego co lekrze na zachodzie ale w relacji do przecietnych polskich wynagrodzen sytuacja jest obecnie wzglednie normalna. Natomiast problemem jest szalejaca korupcja i niesprawnosc. Korupcja nie dotyczy jednak w zadnej mierze przecietnego lekarza.
Po sprzedaniu zachodowi polskiej farmy i przy nieprodukowaniu nowoczesnej i drogiej aparatury medycznej mamy do systemowego wyboru umierac w domu przy braku srodkow na leczenie w prywatnym systemie lub umierac czekajac latami na zabieg i leczenie w publicznej sluzbie zdrowia.

Ze sprawozdań placówek medycznych dla Narodowego Funduszu Zdrowia wynika ze w Polsce pracuje około 85 tysiecy lekarzy choc majacych uprawnienia jest wiecej. Na tysiąc mieszkańców mamy 2,3 lekarza podczas gdy w krajach OECD srednia wynosi 4.
Problem dostępności do lekarzy jest coraz bardziej poważny i dotyczy coraz wiekszej ilosci specjalizacji. Największe braki kadrowe są w pediatrii, chirurgii ogólnej, chirurgii dziecięcej, diabetologii, genetyce klinicznej, medycynie rodzinnej, kardiologii dziecięcej, nefrologii dziecięcej, alergologii oraz geriatrii.
Sredni wiek lekarzy wynosi 55 lat ale w diagnostyce laboratoryjnej średnia wieku to 63 lata, w reumatologii i otolaryngologii 57 lat. W specjalizacjach powstaja luki pokoleniowe. Jeszcze gorzej jest z pielegniarkami.
Placowki medyczne poszukuja lekarzy. Najwieksze problemy ze znalezieniem chetnych do pracy maja placowki na prowincji.

Nie wiadomo lu lekarzy wyjechalo z Polski. W 2015 roku zaświadczenia o kwalifikacjach potrzebne za granica wzięło 836 lekarzy. W USA dosc trudno jest nostryfikowac polski dyplom lekarza ( faktycznie trzeba zdawac koncowe egzaminy ) co bardzo zle swiadczy o poziomie kwalifikacji naszych lekarzy.
Ale ogłaszajacy sie Niemcy, chetni na naszych lekarzy z reguły pokrywaja koszty wyjazdu lekarza na rozmowę kwalifikacyjną i faktycznie potrzebna jest tylko dobra znajomosc jezyka niemieckiego.
W odpowiedzi na brak lekarzy Ministerstwo Zdrowia skraca szkolenie lekarzy specjalistow i obniza wymagania !
Celem pozyskania wiekszej ilosci studentow na wydzialy lekarskie maja byc obnizone wymagania kwalifikacyjne.

Pacjenci musza bardzo dlugo czekac w kolejce do lekarzy specjalistow. Tymczasem NFZ za wizyte pacjenta u specjalisty płaci placowce ... 20-27 złotych. Ale lekarz z tego dostanie mala czastke bowiem trzeba tez zaplacic pielegniarce, rejestratorce, za lokal, sprzet i ubezpiecznie.Tymczasem w prywatnej praktyce lekarz specjalista bierze od pacjenta 70-100 złotych i spora czesc z tego ma dla siebie.

Wiele publicznych placowek sluzby zdrowia nie jest oficjalnie sprywatyzowanych. Ale jak ktos jest rozkapryszony i bardzo niecierpliwy i na endoprotezoplastykę stawu kolanowego w podmiocie publicznych nie chce czekać 45 miesięcy lub dłuzej, bo i tak bywa na tym ziemskim padole łez i nieszczesc, to moze sie udac do prywatnej przychodni gdzie przyjmuje bez zadnego czekania układowy jasniepan Ordynator. Po zaplaceniu 150-200 złotych za wizyte chory stanie przed surowym obliczem publiczno - prywatnego Ordynatora ktoremu moze dac pare złotych, minimum 10 tysiecy, i wtedy nie bedzie musial czekac na kolanko 45 miesiecy ale na przyklad tydzien. Pana Ordynatora - profesora, mogli stworzyc - napompowac panowie z bezpieki a wtedy prokuratura na wszystko jest slepa. Pan Ordynator moze tez byc w sieci nomenklaturowych pasozytow i wtedy ma zagwarantowane 100% bezpieczenstwo. Jednak jakby ktos chcial czlowieka honoru oskarzyc o łapowkarstwo to juz prokuratura da mu popalic.
Ale gdyby jakis krwawy siepacz ministra Ziobry jakims cudem oskarzyl Ordynatora i zostal on jakims cudem skazany to zawsze Trybunał Konstytucyjny moze orzec ze skazanie bylo niezgodne z art. 2 konstytucji, stanowiącym, że RP jest „demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej” poniewaz inny urzednik wział 24 tysiace lapowki i sad go uniewinnił uwazajac łapowke za błacha. Zawsze tez prezes Andrzej Rzeplinski mogly powiedziec ze ten wyrok mu sie nie podoba i jest niekonstytucyjny z 200 powodow. Trybunał nie takie rzeczy juz robił - przekraczajac swoje uprawnienia w 1992 roku uznał za niekonstytucyjna lustracyjna uchwale Sejmu mimo iz uchwały nie podlegaja w ogole jego ocenie.
Poza tym KOD moze urzadzic manifestacje w obronie niewinnie przesladowanego Ordynatora , zwlaszcza gdyby sie okazalo ze ma ona bardzo obszerna teczke Tajnego Wspolpracownika i donosił na kolegow juz na studiach, zwlaszcza za pieniadze. Wiadomo przeciez ze kazdy kto donosi za pieniadze jest człowiekiem honoru i z pogarda z wyzyn jasnogrodu korupcji moze patrzec na plebs i motłoch.

niedziela, 20 marca 2016

Co zrobic z gornictwem, gornikami i Polska 31

Co zrobic z gornictwem, gornikami i Polska 31

  Zdaniem grupy naukowców z amerykańskiego uniwersytetu Stanforda ( zalozenia sa wysoce watpliwe ) w 2050 roku Polska może posługiwać się wyłącznie czystą energetyką. Najwazniejszymi dostawcami energi maja byc: 43 % - turbiny wiatrowe na lądzie, 29 % - turbiny wiatrowe morskie, 14,8 % - panele słoneczne na budynkach publicznych i prywatnych, 12,1 % - elektrownie słoneczne ( nie ta szerokość geograficzna dla Slonca ! ), 0,5 % - elektrownie wodne, 0,4 % - z energii fal morskich i 0,2 % - z geotermii. Ta nowa energetyka dałaby ponad 200 tysiecy długoterminowych (40 lat) miejsc pracy.

Moc szczytowa polskich elektrowni wiatrowych w 2015 roku przekroczyła 4.2 GW. Niestety ich generacja podczas ubieglorocznego letniego BlackOutu wynosiła około 60-80 MW a wiec wynosiła tylko 1.5-1.9% mocy szczytowej !
Koszt energi z pierwszych polskich elektrowni fotovoltaicznych wielokrotnie przekracza obecny koszt generacji konwencjonalnej energi co takze wynika z szalonych kosztow budowy a dokladniej z endemicznej korupcji w polskiej kleptokracji.

13 stycznia 2009 roku rząd premiera Donalda T. przyjął uchwałę, zgodnie z którą do 2020 roku wybuduje pierwszą polską elektrownie atomową. Powstały specjalne spółki i stanowisko pełnomocnika rządu ds. budowy elektrowni atomowej. W efekcie ich dzialalnosci nie wybrano do dzis dnia nawet lokalizacji elektrowni. Pozorowana budowa elektrowni przez synekurantow platformianych kosztowała podatnika ponad 200 mlm złotych. Nie wiemy ile kosztuje stracony bezproduktywnie bezcenny czas. Z ujawnionego harmonogramu prac spółki celowej PGE EJ 1 wynika ze budowa siłowni jądrowej zostanie niby ukończona w 2031 roku. Oczywiscie elektrownia jadrowa budowana tak ja dotad nigdy nie powstanie.

Na zlecenie ministra ds. energii 13-osobowy zespół ekspertów górniczych sprawdził kondycje spółek i podległych im zakładów Kompanii Węglowej. Audytorzy stwierdzili - Przerost zatrudnienia ( zwłaszcza przerost kadry kierowniczej nie związanej z produkcją ) , złe decyzje inwestycyjne, bardzo niska wydajność pracy, brak koordynacji między zakładami i tak dalej. Na 28 czynnych obecnie ścian wydobywczych, tylko z trzech uzyskiwane jest sensowne wydobycie powyżej 5 tysięcy ton na dobę.

Straty sektora gornictwa wegla kamiennego są coraz wyższe i wynoszą za 2015 rok ponad 4 mld zł. Brak jest pomysłow na poprawę sytuacji. Jastrzębska Spółka Węglowa dokonała odpisów aktualizujących w łącznej wysokości około 2,8 mld zł, które zostały uwzględnione w sprawozdaniu finansowym za IV kwartał 2015 r. Kompania Weglowa do dalszej egzystencji potrzebuje na juz 2 mld zł.

Ciagle nie ma powaznych , wiarygodnych opracowan co do skutków zdrowotnych zanieczyszczania srodowiska przez brudne elektrownie weglowe. Mozna spekulowac ze w Polsce rocznie umiera przedwcześnie z tego powodu 40 tysiecy osób a koszt finansowy wpływu energetyki węglowej na zdrowie wynosi conajmniej 40 mld zł rocznie ale moze byc duzo wyzszy. Stale rośnie również liczba osób cierpiących na alergie i astmę a koszta tego pokryjemy w przyszlosci. Polska ma najgorszej jakości powietrze w całej UE

http://biznes.interia.pl/wiadomosci/news/polska-ma-najgorszej-jakosci-powietrze-w-ue-kosztuje-to,2258398,4199
"Między 40 a 120 mld zł traci rocznie polska gospodarka z powodu zanieczyszczenia powietrza pyłem i benzopirenem. To m.in. kwoty wydane na hospitalizację, utracone dni pracy czy straty przedsiębiorstw. Pod względem zawartości szkodliwych związków chemicznych jakość powietrza w Polsce jest najgorsza w Unii Europejskiej.
- Polska ma najgorszą jakość powietrza w Unii Europejskiej pod kątem pyłu i benzopirenu, przy czym ten drugi związek jest silnie rakotwórczy i mutagenny - mówi agencji Newseria Biznes Łukasz Adamkiewicz, doradca ds. węgla i zdrowia w zajmującej się ochroną środowiska naturalnego organizacji non-profit Health & Environment Alliance.
Od lat pod tym względem Polska znajduje się w gronie europejskich maruderów. Sytuacja ta nie pozostaje bez wpływu na zdrowie społeczeństwa.
- Stężenia, które teraz obserwujemy, nie są na tyle wysokie, żeby zdrowa osoba, wychodząc na ulicę w ciągu dnia, mogła umrzeć. Żyjąc jednak w tym kraju i oddychając zanieczyszczonym powietrzem, zdrowie co roku się osłabia - zastrzega Adamkiewicz. - Może to wywoływać choroby układu oddechowego, np. przewlekłą astmę, choroby układu krążenia takie jak miażdżyca i ostatecznie prowadzić do śmierci w wyniku udaru lub zawału serca.
Eksperci szacują, że z powodu zanieczyszczonego powietrza rocznie przedwcześnie umiera nawet 40 tys. osób.
To powoduje także określone straty gospodarcze. Polska ponosi z tego powodu wysokie zewnętrzne koszty zdrowotne, płacone nie bezpośrednio przez służbę zdrowia, ale np. przez ZUS (utracone dni pracy) oraz pracodawców (mniejsze zyski). Jeśli podliczyć wszystkie koszty z tym związane i wziąć pod uwagę wartość życia, która też traci to - zdaniem Łukasza Adamkiewicza - koszt zamyka się w kwocie od 40 do 120 mld euro rocznie.
- To szacowanie ma tak duży zakres, bo każdy inaczej to życie wycenia - tłumaczy Adamkiewicz. - Straty związane są nie tylko ze zgonami, lecz także z utraconymi dniami pracy, hospitalizacjami, czyli kosztami bezpośrednimi, i chorobami.
Pod koniec ubiegłego roku w Polsce był bardzo wysoki stan zanieczyszczenia powietrza i miały miejsce tzw. epizody smogowe (ponadnormatywne stężenia trujących pyłów w powietrzu). Jak wynika z analizy HEAL, w pięciu miastach (Warszawa, Kraków, Katowice, Wrocław, Zakopane) wzrosła liczba hospitalizacji z powodu nasileń objawów chorób krążenia i układu oddechowego. Placówki poniosły w związku z tym określone koszty - w ciągu dwóch tygodni ok. 2,2 mln zł.
- To są straty bezpośrednie związane z zanieczyszczeniem powietrza, nie tylko dotyczące utraconych dni pracy czy strat gospodarczych - tłumaczy Łukasz Adamkiewicz. - Zmiany poprawiające jakość powietrza przyczyniłyby się z kolei do oszczędności, np. w służbie zdrowia.
Najbardziej dotkliwe są straty związane ze zdrowiem. W skali kraju rośnie liczba osób z chorobami przewlekłymi, to m.in. astma i przewlekła obturacyjna choroba płuc. Innym problemem są choroby układu krążenia: nadciśnienie, miażdżyca czy niedokrwienna serca, która łączona jest z zawałem serca, niedokrwieniem i udarem mózgu. Do tego trzeba dodać nowotwory, nie tylko płuc, lecz także pęcherza, których coraz więcej pojawia się w Polsce.
- Tych chorób jest trochę i przekładają się na gospodarkę - podkreśla Łukasz Adamkiewicz. - Mówimy o kosztach populacyjnych, czyli czymś, co można statystycznie przedstawić. W przypadku niektórych badań mówimy o części procenta PKB. Oznacza to, że polepszając powietrze, mając bardziej wydolne społeczeństwo, wpłynęlibyśmy pozytywnie na naszą ekonomię."

sobota, 19 marca 2016

Pasozytniczy sektor publiczny 22

Pasozytniczy sektor publiczny 22

 Państwo polskie jest skolonizowane przez różnego rodzaju grupy pasozytniczych i antyrozwojowych interesów wewnetrznych i co gorsza zewnetrznych. Polska tkwi w postkomunistycznych kajdanach.

Sektor publiczny odpowiedzialny jest za 42% PKB. "Wytwarza" on PKB po kosztach. Sedziowie fasadowego, tekturowego trybunalu konstytucyjnego pracujac po 15 minut dziennie biora około 24 tysiecy złotych wynagrodzenia i statystycznie wytwarzaja tyle PKB ale tak naprawde generuja wartosc odjeta a nie dodana.
Skorumpowane i ustawiane sa wszelkie przetargi i konkursy.
W spółkach z udziałem Skarbu Państwa kwitnie niebywała niegospodarnosc. W samych spolkach giełdowych Skarbu Państwadokonano własnie odpisow aktualizacyjnych, ktorych wartość przekroczyła już 17 mld zł. Wykres za www.bankier.pl
Społki skarbu panstwa słuza do grabiezy spoleczenstwa i uprawiania menadzeryzmu przez układowych kulturoznawcow, historykow, etnografow, polonistow, prawnikow i innych absolwentow Wyzszej Szkoły Tego i Owego, do to udaja ze sie na czyms znaja.
http://wpolityce.pl/polityka/285564-jackiewicz-o-audycie-w-spolkach-skarbu-panstwa-wnioski-sa-bardzo-nieciekawe-

"Jackiewicz o audycie w spółkach Skarbu Państwa: „Wnioski są bardzo nieciekawe. Spółki były jak księstwa, których prezesom przysługiwały niewspółmierne korzyści”
Minister Dawid Jackiewicz, który był gościem programu „Dziś wieczorem” (TVP Info), skomentował wynik audytu w spółkach Skarbu Państwa.
Jackiewicz przyznał, że efekty nie były pozytywne.
Wnioski są bardzo nieciekawe. Spółki były jak księstwa, których prezesom przysługiwały niewspółmierne korzyści. (…) Odprawy na poziomie 1, 2, 3 mln zł stały się normą w państwie rządzonym przez PO
— powiedział.
Zarobki sięgały 250 tys. zł, odprawy i premier kilka mln zł. Karty kredytowe miały limit miesięczny kilkudziesięciu tysięcy złotych i były odnawialne, do tego auta służbowe, mieszkania…
— wymieniał minister Skarbu Państwa.
Uszczelniamy system wynagradzania prezesów spółek Skarbu Państwa
— podkreślił.
Jackiewicz zaznaczył, że celem kierowanego przez niego resortu jest całkowita zmiana podejścia do zarządzania spółkami Skarbu Państwa.
Trzeba uporządkować obszar Skarbu Państwa – zmieniliśmy filozofię podejścia do zarządza nimi
— powiedział minister.
Dawid Jackiewicz odniósł się również do kwestii prywatyzacji.
Prywatyzacja jest potrzebna, ale nie można sprzedawać byle komu. (…) Trzeba dbać o to, by majątek narodowy był w rękach polskiego rządu
— stwierdził.
Szef resortu Skarbu Państwa podkreślił, że z zysków powinni korzystać wszyscy obywatele, a nie wąska grupa uprzywilejowanych osób.
Trzeba dobierać prezesów i rady nadzorcze, którzy mają świadomość, że te spółki mają ogromne znaczenie dla państwa, a nie tylko dla kilku kancelarii adwokackich"

Skazano własnie w Olsztynie sprawcow wyludzenia 50 mln podatku VAT i proby wyludzenia kolejnych 56 mln zl.
Grupa przestepcow wpadła tylko dlatego, że jeden z urzędników skarbowych z Olsztyna zwrócił uwagę na deklarację podatkową złożoną przez tzw. "słupa", który zarejestrował firmę pod adresem, w którym mieścił się garaż.
Dzięki myslacemu urzędnikowi państwo zaoszczędziło 50 mln zł a nie wykluczone ze duzo wiecej. Przy okazji dowiedzilismy sie ze w panstwie teoretycznym nie funkcjonuja zadne systemowe mechanizmy kontroli zapobiegajace wyludzaniu podatku VAT w ogromnej skali.
Pracownicy urzędów skarbowych w Warszawie, do których trafiała większość deklaracji podatkowych, nie orientowali się, że mają do czynienia z wyłudzeniem podatku.
Od lat wiadomo ze patologiczny jest system rozliczania z wynikow pracy urzednikow skarbowych, ktorym oplaci sie tylko pozorowac prace a nie scigac ogromne naduzycia i im zapobiegac.

http://msp.money.pl/wiadomosci/podatki/artykul/luki-w-systemie-podatkowym-w-tych-branzach,175,0,2041007.html
Luki w systemie podatkowym. W tych branżach działa najwięcej przestępców skarbowych
Branże: paliwowa, elektroniczna, spirytusowa, tytoniowa - pod lupą skarbówki. To w nich z największym powodzeniem działają przestępcy skarbowi - powiedział w #dziejesienazywo Wiesław Jasiński, wiceminister finansów i Generalny Inspektor Kontroli Skarbowej, sugerując, że w tych branżach szykuje się najwięcej kontroli. MF szacuje, że przez nieszczelny system wycieka rocznie 90 miliardów złotych.
Luka w VAT jest szacowana na 40 miliardów złotych - luka w CIT na ponad 20 miliardów.

środa, 16 marca 2016

Pasozytniczy sektor publiczny 21

Pasozytniczy sektor publiczny 21

 Wikipedia: Sektor publiczny – ogół podmiotów gospodarki narodowej grupujących własność państwową (Skarbu Państwa i państwowych osób prawnych), własność jednostek samorządu terytorialnego lub samorządowych osób prawnych oraz „własność mieszaną” z przewagą kapitału (mienia) podmiotów sektora publicznego.

W Polsce w myśl ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych do sektora finansów publicznych zalicza się:
-organy władzy publicznej, w tym organy administracji rządowej, organy kontroli państwowej i ochrony prawa oraz sądy i trybunały,
-jednostki samorządu terytorialnego oraz ich związki,
-jednostki budżetowe,
-samorządowe zakłady budżetowe,
-agencje wykonawcze,
-instytucje gospodarki budżetowej,
-państwowe fundusze celowe,
-Zakład Ubezpieczeń Społecznych i zarządzane przez niego fundusze oraz Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego i fundusze zarządzane przez Prezesa Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego,
-Narodowy Fundusz Zdrowia,
-samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej,
-uczelnie publiczne,
-Polską Akademię Nauk i tworzone przez nią jednostki organizacyjne,
-państwowe i samorządowe instytucje kultury oraz państwowe instytucje filmowe,
-inne państwowe lub samorządowe osoby prawne utworzone na podstawie odrębnych ustaw w celu wykonywania zadań publicznych, z wyłączeniem przedsiębiorstw, instytutów badawczych, banków i spółek prawa handlowego.

Aktywność sektora publicznego opiera się przede wszystkim na zapewnieniu obywatelom pomocy społecznej, gwarantowaniu bezpieczeństwa narodowego i planowaniu zagospodarowania przestrzeni.

Do najważniejszych form organizacyjno-prawnych sektora publicznego należą:
-Jednostki budżetowe,
-Samorządowe zakłady budżetowe,
-Agencje wykonawcze,
-Instytucje gospodarki budżetowej,
-Państwowe fundusze celowe.

Niezwykle ciekawą konstrukcja sektora publicznego sa agencje. Po ich zalozeniu w 1990 roku od 10 do 15% dochodów agencji mogło być przeznaczonych na "cele społeczne". Jeśli agencja osiągała zyski, były one do dyspozycji zarządu. Ze srodkow tych m.in korupcyjnie i niejawnie finansowano partie polityczne. Straty pokrywane były zawsze przez budżet państwa. Regulacje prawa o agencjach maja zakodowa korupcje - Klasyka prywatyzowania zyskow i uspołeczniania strat.

"Sądy" z systemu jednolitej wladzy panstwowej PRL, ktora oficjalnie byla dyktatura terrorystyczna gdzie nie było zadnych prawdziwych sądow, staly sie nagle "praworzadnymi sadami panstwa prawa" ! Nie przeprowadzono zadnej lustracji i dekomunizacji.
W dziedzinie zapewnienia bezpieczeństwa narodowego sowieckie Ludowe Wojsko Polskie zmieniło tylko nazwe na Wojsko Polskie. "Długie ramie Moskwy" czyli WSI trwało sobie przez nikogo nie niepokojone do 2006 roku. Wojacy notorycznie defraudowali srodki na uzbrojenie wojska, ktore w obecnej zbiurokratyzowanej postaci ma znikoma sile bojowa. Znienawidzona przez spoleczenstwo sowiecka Milicja Obywatelska zmieniła tylko nazwe na Policja. Z PRL do PRL-bis przeniesiono caly bagaz korupcji niejawnej siatki sowieckiej nomenklatury "odcinka bezpieczenstwa". Nazwe Milicja zamieniono na Policja nawet w Rosji !

"Polska" prywatna gospodarka mimo iz na tle zachodu jest prymitywna i malo wydajna to jednak ciagle sie rozwija ( w kryzysie roznie to bywało ) co prawda nie tak szybko jak twierdzi propaganda ale jednak sie rozwija. Patologią jest wyzysk i drenaz ( spora czesc statystycznego PKB odjezdza nam w sina dal i jej nie konsumujemy ) ale sila nabywcza Polakow w dobrach rynkowych rosnie, a przeciez to jest bardzo wazne. Te patologie sa zarazem relatywnie dosc łatwe do powsciagniecia - trzeba tylko determinacji, dobrej woli i rozsadku a tego brakuje. Gdy brak woli politycznej patologie kwitna.
Natomiast sila nabywcza liczona w dobrach oferowanych przez sektor publiczny stagnuje lub wrecz spada.

Ponizej podano ceny z grudnia 1995 r., a dla umozliwienia porownania dano dochody netto z 1995 r. Dochody netto stanowiły wowczas 81% dochodow brutto. W płacach brutto nie było wowczas skladki na ZUS:

.597,01 … Średnia płaca (mniej zarobiło 65% pracowników)
.502,18 … Mediana (mniej zarobiło 50% pracowników)
.394,45 … Dominanta (najczęstsze wynagrodzenie)
.290,34 … Decyl 1 (co najwyżej tyle zarobiło 10 % pracowników)
.238,95 … Ustawowa płaca minimalna netto
… 0,63 … Chleb pszenno-żytni – 0,5 kg
… 2,24 … Makaron jajeczny – 400 g
… 7,35 … Mięso wołowe z kością – 1 kg
… 6,92 … Mięso wieprzowe z kością (łopatka) – 1 kg
… 5,36 … Kurczęta patroszone – za 1 kg
… 7,59 … Filety z morszczuka mrożone – 1 kg
… 5,87 … Karp świeży – za 1 kg
… 1,73 … Mleko 3-3,5%, sterylizowane – 1 l
… 6,21 … Ser twarogowy tłusty – 1 kg
… 9,84 … Ser dojrzewający „Gouda” – 1 kg
… 0,30 … Jaja kurze świeże – 1 szt
… 1,55 … Masło świeże o zawartości tłuszczu 82,5% – 200 g
… 3,93 … Olej rzepakowy produkcji krajowej – 1 l
… 1,59 … Jabłka (droższe) – 1 kg
… 0,55 … Ziemniaki – 1 kg
… 1,90 … Cukier biały kryształ – 1 kg
… 2,04 … Czekolada pełna mleczna – 100 g
… 6,47 … Kawa „Tchibo Family” – 250 g
 .. 12,20 ... „Stołowa Wódka Czysta” 40% – 0,5 l
… 1,84 … Piwo jasne pełne, butelkowane – 0,5 l
… 1,21 … Papierosy „Popularne” bez filtra – 20 szt
. 51,83 … Kurtka (2-6 lat) ocieplana, z tkaniny syntetycznej
… 2,91 … Skarpety męskie krótkie, bawełna z elastilem
. 26,66 … Spodnie (6-11 lat) z tkaniny typu teksas
. 70,08 … Półbuty męskie skórzane
. 60,13 … Półbuty damskie skórzane
… 0,16 … Energia elektryczna dla gosp. domowych – 1 kWh
… 1,50 … Centralne ogrzew. lokali mieszkalnych – 1 m2 p u
728,49 … Chłodziarko-zamrażarka domowa o poj. ok. 175 l
 945,17 … Pralka „Gracja” (na 5 kg suchej bielizny)
… 9,74 … Samochód „Fiat 126/650 EL” tzw. „Maluch” – w tys. zł
.. 18,51 … Samochód „Polonez Caro” – w tys. zł
… 1,30 … Benzyna silnikowa, etylina 94 – 1 l
… 0,72 … Bilet normalny na przejazd tramwajem
… 6,37 … Przejazd taksówką (taryfa dzienna) – za 5 km
… 1,06 … Telewizor kolorowy „Elemis”, 21 cali – w tys. zł
… 5,40 … Strzyżenie włosów męskich
… 1,73 … Mydło „Fa” – 125 g
… 4,27 … Proszek do prania „Lanza” – 600g

W wielu towarach w ciagu minionych 20 lat sila nabywcza wzrosła wiec radykalnie ale w czesci niewiele.
Sila nabywcza liczona w wodzie wodociagowej nam stagnuje lub spada ( ceny wody w kraju sa bardzo zroznicowane ) a wode relatywnie do dochodow mamy bardzo droga. Wodociagi sa czesto spolka komunalna ale prywatni ukladowi pasozyci biora tam za nic spore pieniadze tak samo zreszta jak w kazdej komunalnej spolce. Niewiele wzrosla sila nabywcza w energi elektrycznej ( patologia panstwowych kopaln wegla i elektrowni ) i paliwie.

niedziela, 13 marca 2016

Pasozytniczy sektor publiczny 20

Pasozytniczy sektor publiczny 20

System negatywnej selekcji i demoralizacji.
Nakłady na system edukacyjny sa w Polsce niewspolmiernie duze do osiaganego efektu. Karta Nauczyciela ( Ustawa z dnia 26 stycznia 1982 r. ) wprowadzona w stanie wojennym broni przywileji nauczycieli i powinna byc dawno skasowana.
W systemie oświaty panuje dwuwładza - z jednej strony samorzad czyli burmistrz lub wójt a z drugiej minister oświaty
Według Związku Miast Polskich największymi problemami KN są roczne urlopy "na poratowanie zdrowia", długie urlopy (łącznie 79 dni), bardzo niskie pensum przy nieweryfikowalnym czasie pracy poza szkołą, praca nauczycieli na kilku etatach, odpisy na doskonalenie nauczycieli, demotywująca i nieweryfikowana ścieżka awansu nauczycielskiego, jednorazowe zasiłki w wysokości dwóch miesięcznych pensji.

W systemie oswiaty funkcjonuje demoralizujacy system awansu nauczycieli i ich wynagradzania. Latami ciagna sie podchody awansowe z nauczyciela kontraktowego, na nauczyciela mianowanego, do nauczyciela dyplomowanego.
Nauczycielowi dyplomowanemu, ktorego praca nie podlega zadnej ocenie, nie mozna nic zrobic no chyba ze długo bez zwolnienia nie przychodzi do pracy, bo byly juz takie przypadki.

Patologiczny system mianowania powstał pod przemoznym wpływem de facto komunistycznego Zwiazku Nauczycielstwa Polskiego i od poczatku było wiadomo ze jest strasznie wadliwy..
Kilka lat temu przeprowadzano ogólnopolskie badania, ktore stwierdziły, iż im wyższy odsetek nauczycieli dyplomowanych, tym gorsze wyniki zewnętrznej zdawalności egzaminów. To znaczy system przynajmniej demobilizuje awansowanych nauczycieli do pracy i ich demoralizuje lub funkcjonuje kryminalny, wysoce szkodliwy spolecznie, system selekcji negatywnej awansuajacy najgorszych nauczycieli. System powoduje ze za gorsza prace płacimy wiecej !

W tygodniku "Do Rzeczy" (7.03.2016) jest wywiad Łukasza Zboralskiego z minister edukacji Anną Zalewską: "Szkoła ma też wychowywać patriotów". Pani minister zapytana o patologiczny i szkodliwy system awansow odpowiada:
"Po pierwsze, musimy wymyślić jeszcze jeden stopień awansu. Chcemy wprowadzić stopień nauczyciela specjalisty, który będzie musiał zrobić doktorat ze swojej dziedziny. Jeśli mówimy o innowacjach i chcemy na to położyć nacisk, to przygotowanie do tego musi zaczynać się w szkole".

Nalezy oczekiwac ze "nauczyciel specjalista" bedzie niemozliwy do zwolnienia i nie bedzie przychodził do pracy.
Kolejna wypowiedz minister swiadczy o tym ze nie rozumie ona jak ustawiane sa konkursy i przetargi:
"Trzeba też przyjrzeć się konkursowi na dyrektora szkoły. Czy aby na pewno konkurs jest tak zaplanowany, z takim rozkładem liczby głosów, że pozwala wybrać najlepszą osobę, a nie koleżankę czy kolegę uległą wobec organu prowadzącego?"

Młody 18-letni maturzysta nie wie co ma ze soba zrobic. Wie tylko tyle ze przez 12 lat "nauki" byl oszukiwany. Ma troche XIX wiecznej bezuzytecznej wiedzy, zdolnosc stawiania ptaszkow na testach i zadnych umiejetnosci. Jesli cos potrafi to nauczyl sie tego poza szkola.
Idzie wiec na studia do publicznej lub prywatnej ( circa 320 sztuk ) Wyższej Szkoły Tego i Owego. Tak naprawde sa to pomaturalne kursy zawodowe lub pomaturalne szkoly zawodowe na niskim poziomie. Aby otworzyc sobie prywatna "uczelnie" trzeba miec tylko dostep do zapyzialego lokalu z kilkoma krzeslami i wykladowcow.
Prace licencjacka mozna napisac samemu lub tanio kupic. Prace magisterska mozna napisac samemu lub tanio kupic. Prace doktorska ( w systemie bolonskim studia III stopnia, wymagana jest tylko obecnosc ) mozna napisac samemu lub tanio kupic.
Po 3,5 lub 9 latach zabawy przerywanej z rzadka sesjami, młody czlowiek zdaje sobie sprawe ze przez kolejne 3,5,9 lat byl znow oszukiwany przez oszustow nierzadko z tytułami profesorskimi. Slychac juz ze mozna zamowic za niewielkie pieniadze prace habilitacyjna.
Zeby zostac profesorem trzeba dobrej pozycji w ukladzie towarzysko - zawodowym. Mozna tez miec poparcie polityczne lub bezpieczniackie ! Profesorami zostaja ludzie ktorzy nie powinni zdac matury.
Pracodawcy coraz czesciej nie patrza na dyplomy. Prywatni przedsiebiorcy oczekuja ze polecone im osoby beda cos umiec. Wiedza ze bedzie sie szemrac o kumoterstwie i nepotyzmie ale sa przycisnieci do sciany.

Pozycje polskich szkol wyzszych mozna zobaczyc w rankingach, na przyklad - http://www.webometrics.info/en/Europe/Poland

Noz sie w kieszeni otwiera.
West Pomeranian University of Technology (Szczecin Univ Technology+Agricultural Univ) / Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny w Szczecinie, miejsce 1495.
Pomeranian Medical University / Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie, miejsce 2202.

Europejski Konsumencki Indeks Zdrowia jest opracowywany od 2005 roku. Uwzględnia 48 wskaźników zgrupowanych w sześciu kategoriach – dostęp do informacji i prawa pacjenta (państwo może zdobyć w tej kategorii 150 punktów), dostępność usług medycznych (225 pkt.), efekty leczenia (250 pkt.), zakres i zasięg oferowanych usług (150 pkt.), zapobieganie (125 pkt.), dostęp do leków (100 pkt.). Pierwsze miejsce zajęła Holandia otrzymując 839 punktów. W Polsce jest fatalnie. Lepiej niz w Polsce jest nawet w Albanii, Bułgarii czy Macedonii. Polska uzyskała zaledwie 511 punktów na 1000 możliwych. Stan opieki medycznej jest u nas zdecydowanie gorszy niż w krajach o porównywalnym PKB na głowę mieszkańca i znacznie mniejszych nakładach na zdrowie. W wiekszosc krajow sytuacja ulega poprawie , w Polsce wrecz przeciwnie !
Wyprzedzają nas praktycznie wszystkie kraje dawnego bloku wschodniego. Czechy dostały az 714 punktów i zajęły 13 miejsce. Niewiele gorzej jest w Estonii, Słowacji czy Słowenii.
Zdecydowanie najgorzej jest u nas z dostępnością do opieki medycznej a jeszcze gorzej z wynikami leczenia. W obu tych kategoriach jesteśmy na samym dnie (odpowiednio 104 punkty na 225 do zdobycia i 100 na 250).
Na endoprotezoplastykę stawu kolanowego trzeba czekać 45 miesięcy, usunięcie zaćmy to 28 miesiący, a wizyta u ortodonty to 12 miesiecy oczekiwania. NFZ tłumaczy ze nie ma pieniedzy ma podstawowe procedury.
Z drugiej strony NFZ kontraktuje bajecznie drogie usługi i zakup nowoczesnego sprzętu ( piekne lapowkarskie prowizje, afera sprzed lata nadal bez skazanych ) bowiem lobbies z różnych specjalności maja korupcyjne "dojscia" i potrafią sobie wynegocjować świetne kontrakty !

sobota, 12 marca 2016

Polskie "inwestycje" za granica - cena korupcji i niekompetencji

Polskie "inwestycje" za granica - cena korupcji i niekompetencji

 Biznesmeni na panstwowym, wygladajacy z bezpieczniackiego rozporka, mianowani politycznie na szefow wielkich panstwowych spolek okazali sie przygłupami. Banda bezkarnych cwaniaków z nadania politycznego nie mająca zielonego pojęcia o niczym udaje wielkich medrcow i top managerow.

Szejkanat PKN Orlen jest mistrzem niegospodarnosci - nie liczac odsetek stracił na wszystkich "inwestycjach" zagranicznych, to znaczy wyrzucił w błoto, ponad 16 mld złotych. Zaksiegowana strata netto PKN Orlen tylko za 2014 rok wyniosła 4,67 mld zł.
W 2005 roku PKN kupił akcje czeskiego Unipetrolu, łącznie inwestując w Czechach 1 mld euro, a w 2006 roku na zakup rafinerii w litewskich Możejkach wydał 2,8 mld dolarów. W remont litewskiej kupy złomu zainwestował spore pieniadze.
W 2009 roku za niemieckie stacje paliwowe "Star" PKN Orlen zapłacił około 140 mln euro. 20 mln euro wydał na zmianę ich oznakowania na markę Orlen i teraz wyda 20 mln euro na powrot do marki ... Star bowiem "marka" Orlen w niemczech zle sie kojarzy.
Wszystkie zakupy sa trwale nierentowne.

KGHM narobił około 5 mld zagranicznych strat. Sprawa jest rozwojowa i docelowo straty moga przekroczyc 10 mld ale moze tez nie byc straty. Piewszą jaskołka głupoty zarzadu KGHM było wycofanie sie w 2009 roku z "inwestycji" w Kongo za „zaledwie" 40 mln dolarów strat.
W 2012 r. na kupno 100% akcji spółki Quadra FNX Mining Ltd (obecnie KGHM International ) KGHM wydał 2,8 mld dolarów amerykańskich (11 mld zł).
Inwestycja KGHM International w chilijską kopalnię Sierra Gorda wyniesie az 4 mld dolarów (17 mld zł).
Inwestycje, przy obecnych cenach surowcow, wygladaja na trwale nierentowne.
Wszystkie inwestycje - zakupy beda trwale rentowne ale przy cenie miedzi powyzej 8000 -10 000 dolarow na co sie szybko nie zanosi.
Poki co Chilijskie władze sformułowały pod adresem KGHM dziewięć zarzutów dotyczących łamania norm ochrony środowiska przez projekt Sierra Gorda. Spółce grożą wysokie kary finansowe, moze tez nastapic cofnięcie licencji.

Szejkanat Lotos "zainwestował" w wyeksploatowane (!) norweskie złoża ropy i stracił 1.6 mld złotych. Procesował się tez z operatorem złoza, kanadyjska firmą Talisman, która wadliwie wykonała platformę wiertniczą.
Norweski interes był hucpa i wiadomo było o tym od poczatku. Bezsensowność zakupu była widoczna gołym okiem. W 2001 roku koncern Statoil podjął decyzję o zaprzestaniu eksploatacji tego złoża bowiem w wydobywanej ropie naftowej było az 68% wody. Zaprzestano tez wszelkich prac i inwestycji. Projekt od początku nie miał zadnych szans powodzenia nawet przy cenie baryłki ropy na poziomie 140 dolarow.
Niezatapialny prezes Olechnowicz bedacy chodzacym koncentratem i wzorcem niekompetencji, od 2002 roku utrzymuje się na stanowisku. W trójmiejskim półświatku można usłyszeć, że jest on bardzo dobrze dogadany z wszystkimi politykami i hojnie sypie kasą i rozdziela przepłacone zlecenia. Oczywiscie zatrudnia tez rodziny prokuratorow i innych urzednikow.

Z pewnoscia druga strona medalu tych dziwnych "inwestycji" sa miliony dolarow na tajnych szwajcarskich kontach wielkich zlodzieji i wspomaganie "wlasciwych" parti politycznych.
Orlen i Lotos swoją niefrasobliwość odbijają sobie na krajowych cenach paliw.
Prezesi spółek i członkowie rady nadzorczej dalej dostają gigantyczne wynagrodzenia za ... rujnowanie swoich firm

NIK opublikował negatywny raport o funkcjonowaniu grupy PKP.

Na zdjeciu ayatollach Leszek Balcerowicz i jego przyboczny Jakub Karnowski.
„Transakcja (PO)wiązana” Gazeta Finansowa, 2 luty 2016:
"W 2015 r. kierowane przez Jakuba Karnowskiego (szef gabinetu politycznego Balcerowicza w latach 1997-2000, a później wieloletni współpracownik) PKP kupiły [ za 427 mln złotych ], poprzez giełdową spółkę PKP Cargo, 80 proc. udziałów w firmie transportu kolejowego AWT, działającej na kurczącym się czeskim rynku przewozu węgla. Sprzedającym był czeski oligarcha Zdenek Bakala, wówczas wiodący udziałowiec czeskiego holdingu węglowego New World Resources (NWR), zasiadający w radzie programowej fundacji śp. Jana Kulczyka, w której ekspertami są m.in. dziennikarz „Gazety Wyborczej” Witold Gadomski, były ekonomiczny doradca Aleksandra Kwaśniewskiego prof. Witold Orłowski i ekonomista powiązany z PO Janusz Jankowiak."

Tak wiec pieniadze polskiego podatnika cichutko poplyneły na szwajcarskie konta oligarchy. Pewnie za to oligarcha zaprzyjazniony z obozem Balcerowicza wspomaga Nowoczesna czyli Staromodna banksterow. Jest nadzieja ze prokuratura pod batem Ziobry wezmie sie za defraudacje.

czwartek, 10 marca 2016

Postkomunistyczni Ayatollahowie z trybunalu

Postkomunistyczni Ayatollahowie z trybunału

 Postkomunistyczna Polska nie jest panstwem prawa ale panstwem prawnikow. Układowi prawnicy dbaja o interesy korporacyjne i interesy układu postkomunistycznego. Interes narodu i panstwa ich nie interesuje.
Niezlustrowana i niezdekomunizowana sitwa prawnicza przed nikim nie jest odpowiedzialna.
Głupota, lenistwo, degeneracja i nierobstwo za duze pieniadze. Wymiana kryminalnych przysług i łapowkarstwo. Immunitety i całkowita bezkarnosc, makabryczna korupcja. Smrod bije pod niebiosa.
Ayatollahowie z pasozytniczego Trybunału Konstytucyjnego powołanego do zycia przez zamachowca Jaruzela, tak w jak w Iranie, uwazaja, ze sa ponad demokratyczną władzą wybrana przez narod.
Pod pozorem dbałosci o zgodnosc prawa z konstytucja ukrywane i realizowane sa ich grupowe interesy i interesiki.
Swieccy kapłani poprawności politycznej, za pieniadze podatnikow, odprawiaja sobie debilne msze z marsksizmu kulturowego.

http://matuzalem.salon24.pl/699777,co-ty-robisz-z-wygrana-kod-owniku
"Co się okazało?

1. Wasz kapral z okopów, twarz Solidarności i symbol niezgody na totalitaryzm – okazał się Bolkiem. Nie on jeden, ale żałosne jest wszystko, co w sprawie swojej bolkowatości robi od 1989 do dziś, przy waszym egzaltowanym wsparciu;

2. Wasi przyjaciele z Europy, wasi nieprzyjaciele z nomenklatury PZPR, a także wy sami – okradliście Polskę z jej majętności, tworząc sobie synekury, ciemiężąc Ludzi Pracy, dla których ponoć poświęciliście życie, albo zwyczajnie trwoniąc, zamieniając całe połacie gospodarcze w pustynię;

3. Z dnia na dzień, doktrynalnie, zerwaliście wszelkie więzi gospodarcze PRL, skazując polskie przedsiębiorstwa na niepartnerskie związki z „zachodem”, ale nie omieszkaliście przez kilkadziesiąt miesięcy trwać przy aferogennych rozliczeniach rubra transferowego;

4. Zdradziliście „jeszcze ciepły” koncept Samorządnej Rzeczpospolitej – dając się uwieść komunistycznemu przechrzcie, maszerującemu na pasku monetarysty i huncwota Sachsa;

5. Z powodów doktrynalnych wysłaliście na szczaw i mirabelki – nie kiwnąwszy palcem – całą polską wieś PGR-owską. To jest cień na Transformacji taki sam, jaki pada na leninowski NEP;

6. Urynkowienie w waszym wykonaniu – to tępy, doktrynalny manewr, wykonywany wyłącznie wedle kryterium „państwowe zdeptać, prywaciarzom pozwolić kraść pierwsze miliony”;

7. Wysłaliście na bezrobocie i bezdomność, a potem na emigrację za chlebem, miliony ludzi pracy, i choć miliardy przeznaczacie na „walkę z wykluczeniami” – te wykluczenia nic sobie z waszych starań nie robią;

8. Symbol demokratycznej inteligencji, pierwszy niekomunistyczny Premier powojennej RP, skończył marnie, przegrawszy nie tylko z kapralem-bolkiem, ale z przyjezdnym ekscentrykiem, a potem na niwie partyjnej z Balcerowiczem i Tuskiem;

9. Oddaliście „zachodowi” większość znaczących dziedzin gospodarki, w tym bankowość, ubezpieczenia, przetwórstwo spożywcze, handel, doradztwo, własnymi rękami zrujnowaliście polskie stocznie, elektronikę i inne postępowe dziedziny – a nie musiało tak być;

10. Oddaliście „zachodowi” „opiekę” nad najlepszymi zasobami: najpierw NFI, a potem (za Buzka) kontrolę nad największymi samoodnawialnymi funduszami (emerytury, zdrowie, samorządy, oświata);

11.Jak tępi prymusi-lizusi oddaliście polską suwerenność Europie nawet tam, gdzie nie musieliście, doktrynalnie a niepotrzebnie uznając, że prawo unijne stoi ponad prawem rodzimym. Ile krajów UE uczyniło tak samo?

12.Uczyniwszy Polskę największym beneficjentem unijnych „funduszy pomocowych” – przeinaczacie rodzime priorytety ekonomiczne, uzależniacie budżet od zagranicy, generujecie geszefty i afery;

13. Z wielkiego zadęcia ideologicznego o „klasie średniej” i „społeczeństwie obywatelskim” zostały tylko tłuste tomiszcza: polscy przedsiębiorcy i niezależna (nie-etosowa) inteligencja zostali przez Kulczyków wpędzeni w formułę „indignados” (Niepokonani, Oburzeni, itp.);

14. Cokolwiek powiedzieć o lustracji zainicjowanej przez Korwina-Mikke – pokazała ona, jak wielu z was było bolkami, co potwierdzacie kartonowymi tabliczkami na piersiach podczas ulicznych zadym;

15. Wasz Bolek dokonał gabinetowego, nocnego zamachu na świeżo upieczony (więc mający poparcie społeczne) rząd Jana Olszewskiego, który niejednego z was bronił w czasach „komuny”, a jego obywatelski i demokratyczny kręgosłup nie budzi niczyich wątpliwości;

16. Wdaliście się – chętnie i nie bez korzyści własnych oraz afer przetargowych – w gangsterskie, dęte wojny amerykańskie, do tego stopnia, że sprzedaliście nasz honor w kazamatach tortur oddanych USA za srebrniki. To wasz człowiek, amerykański lizus, opowiadał o „robieniu łaski” (czy jakoś tak) Amerykanom;

17. Człowiek, który „wypinkowywał” ze swego otoczenia najsprawniejszych, bo mogli z nim konkurować – odniósłszy dla was największy sukces w postaci 2-kadencyjnych rządów – zrejterował jak szczeniak z premierowskiej funkcji: albo coś namotał i zwiał, albo poszedł na lep kasiory: ładnego macie przywódcę;

18. Wieszając psy na konkurencji, którąście robili w jajo przy okazji POPiS (podchody pod premiera z Krakowa) – tak zarządzaliście swoją „demokracją”, że owi „obwiesie” 10 lat wcześniej „wzięli wszystko”, a kiedy to niczego was nie nauczyło – powtórzyli to w 2015 roku: nadal twierdzicie, że to elektorat dał się ogłupić oszalałym czarom-marom. Nadal ich macie za „obwiesiów”, nie kryjecie się z tym, demokraci spod…;

19. Z około 100 tysięcy Nomenklatury, jaką zastaliście w 1989 roku, rozdęliście ją do ok. 700 tysięcy. Załóżmy, że to jest zbawienne i postępowe. Ilu w tej Nomenklaturze było nie-swojaków? Czemu się teraz dziwicie?

20. Ogarnęliście kraj sitwiarską siecią zaprawioną w tym, by każde wybory były wasze, a każda wasza geszefciarska robota była podparta „wolą społeczeństwa” reprezentowanego najczęściej przez beneficjentów tego sitwiarstwa. By każda funkcja publiczna była trofeum, a nie obowiązkiem publicznym;

21. Piejąc o demokracjach wszelkich – czynicie trędowatymi każdego, kto wam zarzuca niecnoty rozmaite;

22. Spowodowaliście, że takie środowiska jak prawnicze, sportowe, lekarskie, skarbowo-windykacyjne, kościelne, urzędnicze, nawet biznesowe, itp. – potworzyły sobie „państwa w państwie”, robiąc co im się żywnie podoba, w dość luźnym związku z konstytucyjnymi zasadami prawa i sprawiedliwości;

23. Zapisaliście w Konstytucji „społeczną gospodarkę rynkową”, którą od początku po dziś traktujecie jak zasłonę dymną, a nie obowiązek do wykonania, powinniście po kolei tłumaczyć się z tego zaniechania przed Trybunałem Stanu;

24. Stworzyliście Regulamin Sejmu, na mocy którego Sejmem współkieruje co najwyżej kilkunastu osobników, pozostali są skrępowani i robią co im się każe, inaczej lądują w rubryce „podskakiewicze”, jako niepewni;

25. Rozbudowaliście „system instrukcji elekcyjnych”, zwanych Ordynacją Wyborczą, na mocy której bierne prawo wyborcze (prawo do kandydowania) jest na pewno ograniczane, a być może wprost odbierane wielu potencjalnym kandydatom;

26. Mit o „zielonej wyspie” już chyba wyparował nawet wam. Ale nadal żyjecie mitem o niesłychanie ważnej roli Polski w Europie i w demokratycznej społeczności międzynarodowej. Ile wygenerowano w Warszawie decyzji i procedur, na mocy których Polska wpłynęła na losy Francji, Niemiec, Włoch, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, a choćby Litwy?

27. Symbolem tego, co wasz rodzony minister nazwał „państwem teoretycznym”, a nawet „wał, zadek i kamieni kupa” – jest Katastrofa. Historia świata nie zna przypadku bałaganiarstwa, niekompetencji, intryganctwa, zaniedbań, tumiwisizmu – który doprowadziłby do takiej tragedii. I co? Dla was „nie ma sprawy”, bo to „bliźniak oszalał”;

28. W sztuce zamiatania pod dywan spraw, które w cywilizowanym kraju (niekoniecznie demokratycznym) rozliczanoby w trybie pilnym i sądownie – jesteście mistrzami;

29. Kiedy niespodziewanie utraciliście urząd Prezydenta RP – spreparowaliście konstytucyjne narzędzie do izolowania go i zmarginalizowania, a kiedy utraciliście Parlament – podnieśliście larum na całą Europę, wznosząc okrzyk „Polski nam nie odbiorą”. Znaczy, ona wasza?

30. No, a kiedy ktoś taki jak ja pisze podobne słowa – udajecie, że nie rozumiecie, albo jeszcze chytrzej odpowiadacie: pan nas źle zrozumiał;

I oto wzniecacie rokosze uliczne w obronie demokracji i niespotykanego dorobku polskiej Transformacji. Rozumiem, że bronicie tego, co opisałem wyżej. Wstydu nie macie na pewno, sumienia też, a ze zdrowym rozsądkiem właśnie się żegnacie.

Nie, nie trzeba być „kaczystą”, żeby napisać powyższe. Wystarczy sięgnąć tam, dokąd sięgacie rzadko: do kieszonki z lustrem. Nie sięgacie, to i oblicza swego nie znacie."

środa, 9 marca 2016

Obcy: Milicja, SB, LWP, prokuratura, sady PRL 7

Obcy: Milicja, SB, LWP, prokuratura, sady PRL 7

 55% ankietowanych Polaków uważa, że wkroczenie Armi Czerwonej w 1944 roku do Polski było zamianą okupacji niemieckiej na sowiecką, 25% że wyzwoleniem, pozostałe 20% nie ma zdania.
Niemcy Polakow chcieli wymordowac i wkroczenie sowietow zakonczyło prowadzona eksterminacje. Niestety po wojnie sowieci i ich polscy pomagierzy zaprowadzili makabryczny terror. Liczba ofiar smiertelnych terroru sowieckiego jest nieporwnanie mniejsza niz eksterminacji prowadzonej przez Niemcow ale spoleczenstwo skutecznie sterroryzowano.
Sianie terroru bylo wazniejsze niz odbudowa kraju - na organa terroru w pierwszych latach powojennych przeznaczano znacznie wiecej srodkow niz na odbudowe kraju !

Wikipedia: "Po ponownym wkroczeniu Armii Czerwonej na teren Polski w 1944 roku dokonano masowych morderstw i wywózek żołnierzy Armii Krajowej biorących udział wraz z Sowietami w wyzwalaniu Wilna i Lwowa. Największą udokumentowaną zbrodnią popełnioną przez NKWD na terenie współczesnej Polski, przy aktywnym współudziale UB oraz ludowego Wojska Polskiego była obława augustowska. Po stłumieniu podziemia antykomunistycznego po 1947 roku większość ofiar stanowili skazani w wyniku tzw. mordów sądowych. Byli to żołnierze drugiej konspiracji, żołnierze AK, oraz działacze opozycyjni. "

Od 1945 roku najpodlejszy bolszewicki i zydobolszewicki element napływowy ze wschodu, wprowadził kulturę picia wodki musztardówka i zagryzania słonina. Pijani i brudni analfabeci w cuchnacych walonkach wdrapali na sam szczyt struktury społecznej, a następnie ogłosili się przewodnią siłą narodu.
Prawdopodobnie wszyscy czołowi politycy PRL byli sowieckimi agentami - zdrajcami Ojczyzny na usługach Sowietów. Sprawa agentow NKVD, prezydenta Bieruta, TW Wolskiego czyli zamachowca Jaruzela pracujacego dla zbrodniczej sowieckiej Informacji Wojskowej to tylko jeden element ukladanki

Aparat terroru Polakow traktował jako poddanych i niewolnikow i eksploatował ich bez umiaru. Dziecko z rodziny resortowej po zdaniu ( a raczej po zalatwieniu ) matury od razu wstepowało do Milicji Obywatelskiej skad natychmiast zostawało oddelegowane na studia. Nawet jeden dzien nie było na słuzbie milicjantem. Przez cale studia, resortowe dziecko oczywiscie otrzymywało pensje milicjanta i rok "słuzby" liczono mu jako 2.6 lata pracy.

Esbekom skazanym w procesie Torunskim , ktorzy dokonali brutalnego mordu na SP kapłanie Solidarnosci Jerzym Poiełuszko, okres pobytu w więzieniu zaliczono do stażu pracy i to mnozac resortowym przelicznikiem 2.6 roku za rok ! Dzięki temu do dzisiaj oprawcy pobieraja potezne resortowe emerytury. Ujawnili to dopiero prokuratorzy IPN.

W Społdzielniach Mieszkaniowych w PRL-u kwitła niebywała korupcja. Poza kolejnoscia bezcenne mieszkania nalezace przeciez do spoldzielcow, ktorzy wniesli wklad budowlany, rozdawano milicjantom, esbekom i wojskowym, tudziez funkom partyjnym. Ta wielka korupcja pozostała nieosądzona. Gdyby w obecnej Polsce była choc namiastka sądownictwa to mieszkania te nalezałoby odzyskac i przydzielic tym ktorzy do dzis dnia od spoldzielni nie dostali mieszkania ani rekompensaty a przestepcow osadzic w wiezieniu.
Do PRL-bis korupcja przyszła z PRL a do PRL przyszla prosto z Moskwy.

Prawie w kazdym duzym miescie mielismy i mamy odmiane warszawskiej zatoki czerwonych świń. Miejscowi kacykowie i sitwa zakładaja spółdzielnię i budują sobie tanio domy. Prawie za darmo od gminy otrzymuja fajna dzialke do budowy. Gmina w razie potrzeby ziemie odrolni i osuszy. Podciagnie droge, wodociag i kanalizacje. Firma budowalna budowe wykonuje po kosztach bowiem w przyszlosci dostanie lukratywne zlecenia w "wygranych" przetargach. W jednym domku mieszka szef prokuratury a w drugim komendant milicji-policji.

Kreowaniu perwersyjnego kapitału spolecznego słuzyła słynna "duraczowka", gdzie na krotkich kursach kreowano komunistycznych "prawnikow" co to mieli kłopot z pisaniem. Umiejetnosc pisania nie była im do niczego potrzebna. Wyrok był napisany przez ofrcera UB i skonsultowany z PZPR.
Perwersyjny kapitał spoleczny kreowano w szkolach partyjnych. W "Marlenie" - Instytut Podstawowych Problemów Marksizmu-Leninizmu, IPPM-L przy KC PZPR, wykladał czy tez raczej bredził, komunista Leszek Balcerowicz, pozniejszy dr Mengele polskiej gospodarki !
Słynne były partyjne WUMLe - Wieczorowy Uniwersytet Marksizmu Leninizmu. To nie w PRL-bis zaczeto degradowac wartosc tytułow. To w PRL bałwanon z partii i aparatu terroru rozdawano dyplomy.

Na ktorym ja jestem roku towarzyszu rektorze ?
Na drugim towarzyszu pułkowniku.
Oj, słabo sie staracie rektorze !

Zbiegły na zachod płk Jozef Swiatło ( naprawde Izaak Fleischfarb ) dyrektor waznego X Departamentu Ministerstwa Bezpieczenstwa Publicznego, na falach Radia Wolna Europa omawiał zyciorysy notabli PRL, co doprowadzało partie i bezpieke do bezsilnej wscieklosci. Czesto byli to przedwojenni kryminalisci, ktorzy zostali w 1939 roku wypuszczeni z wiezien ! Wszelkie menelstwo, dzicz i swołocz. Czesto byli to szmalcownicy w okresu okupacji hitlerowskeij. Ci musieli byc bezwzglednie lojalni i posłuszni bowiem groziła im nie tylko kompromitacja ale i ostry wyrok.
Tak jak PRL-bis ufundowana jest na kłamstwie tak samo z kłamstwa zbudowana była PRL.

Tadeusz Mazowiecki był wspołautorem książki pt.„Wróg pozostał ten sam”. Był to popis antypolskiej propagandy. Mazowiecki twierdził ze Żołnierze Wyklęci to mordercy. O polskim patriotach prześladowanych przez komunistów pisał tak:„Człowiekowi, który świadomie i uporczywie daje posłuch tej dywersyjnej propagandzie, musimy otwarcie powiedzieć, że wraz z nią stawia na zapomnienie i schodzi na stromą drogę. Trzeba to wyrazić brutalnie, bo podobno śpiącego nigdy, nawet dość delikatnie – listkiem róży – przebudzić nie można.”
Staliniatko zostało "pierwszym niekomunistycznym premierem III RP". To przyklad załgania propagandy III RP.