niedziela, 5 czerwca 2016

Obronmy sedziow przed nimi samymi

Obrońmy sędziów przed nimi samymi

http://www.nowakonfederacja.pl/obronmy-sedziow-przed-nimi-samymi/

"Jak włączyć obywateli w kształtowanie składu trzeciej władzy bez zmiany Konstytucji i upolitycznienia sądów?

O ile polscy sędziowie cieszą się dużą niezawisłością i niezależnością od czynników zewnętrznych, to zależność indywidualnych sędziów od własnego środowiska zagraża ich niezawisłości. W niedawnym wywiadzie prof. Adam Strzembosz zauważył, że polscy sędziowie unikają rozpatrywania niektórych spraw, ponieważ „się boją, że jak będą odważniej interpretować przepisy, to narażą się na uchylenia wyroków i złośliwe komentarze kolegów (…). Jeśli sędzia ma zbyt duży wskaźnik uchyleń, to może opóźniać jego awans” (Duży Format, 11.03.2016). Dla sędziego sądu powszechnego – szczególnie sędziego sądu rejonowego – perspektywa awansu nie jest bez znaczenia. To nie tylko większy prestiż i lepsze warunki pracy, ale także większe wynagrodzenie (rozpiętość zarobków sędziów sądów powszechnych wynosi od 7 do 12 tys. złotych) i większa szansa na dodatkowe dochody z pracy dydaktycznej na uczelni. Jest więc zupełnie naturalne, że w aktualnym otoczeniu instytucjonalnym sędziowie starają się o awans.

Obecnie awans – podobnie jak powołanie na pierwsze stanowisko sędziowskie – zależy w zasadzie wyłącznie od innych sędziów. To w ich rękach jest opiniowanie i ocena kandydatów na poziomie okręgu lub apelacji. To także sędziowie mają zdecydowaną większość w 25-osobowej Krajowej Radzie Sądownictwa, która przedstawia Prezydentowi wniosek o powołanie konkretnej osoby. Naturalne jest więc, że sędziowie unikają ryzyka „uchyłek”, skoro na ten aspekt ich pracy kierują uwagę przepisy regulujące proces oceny kandydatów. System zachęca ich do orzekania w zgodzie z wyobrażeniem o oczekiwaniach sędziów wyższej instancji, a nie w zgodzie z własnym sumieniem. To jednak nie wszystko. Według niedawnych badań ankietowych Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa aż 1/3 sędziów w Polsce uważa, że obecna procedura jest nietransparentna, a awans zależy od kryteriów pozamerytorycznych. Jakie kryteria zatem o nim decydują? Tej kwestii wspomniane badanie nie poruszyło. Konformizm orzeczniczy może być więc tylko jednym z negatywnych skutków takiego rozwiązania.

W poszukiwaniu złotego środka

 Rewolucyjna zmiana procedury wyłaniania sędziów nie jest konieczna, aby wyeliminować jej słabości. Postulaty wyboru sędziów w wyborach powszechnych brzmią być może atrakcyjnie, ale w praktyce mogłyby okazać się zabójcze dla niezależności sądownictwa. Wystarczy sobie wyobrazić, kto byłby zainteresowany zainwestowaniem w kampanię wyborczą kandydata na sędziego. Deficyty „demokratycznego” modelu wyboru sędziów są dostrzegane nawet w jego kolebce, tj. USA, gdzie coraz powszechniej nominacji dokonuje przedstawiciel władzy wykonawczej ‒ na podstawie rekomendacji lokalnej komisji, złożonej zarówno z prawników, jak i laików.

W Polsce rolę komisji eksperckiej pełni Krajowa Rada Sądownictwa. KRS wykonuje szeroki zakres funkcji, m.in. reprezentując środowisko sędziowskie, opiniując akty prawne i programy szkoleń, rozpatrując wnioski o przeniesienie sędziego w stan spoczynku i czuwając nad przestrzeganiem przez sędziów zasad etyki zawodowej. Bodaj najważniejszym uprawnieniem jest jednak wyłączne prawo do przedstawiania Prezydentowi wniosków o powołanie na urząd sędziego. Aktualne przepisy zakładają zapoznanie się członków KRS ze wszystkimi zgłoszeniami. W 2014 roku Krajowa Rada Sądownictwa rozpatrzyła kandydatury łącznie 1864 osób (o 301 więcej niż w roku 2013), które złożyły łącznie 8093 zgłoszenia (o 3289 więcej niż w roku 2013) i przedłożyła Prezydentowi wnioski o powołanie na urząd sędziego 442 osób. Tak szeroki zakres kompetencji, w połączeniu z tym, iż praca w Radzie nie jest wyłącznym zajęciem jej członków, rodzi obawy o poziom wnikliwości, z jakim może się ona przyjrzeć wszystkim kandydatom.

System zachęca sędziów do orzekania w zgodzie z wyobrażeniem o oczekiwaniach sędziów wyższej instancji, a nie w zgodzie z własnym sumieniem

Druga słabość KRS w roli organu wyłaniającego kandydatów na sędziów jest paradoksalnie skutkiem ubocznym jej mocnego merytorycznie składu. Dominują w nim doświadczeni sędziowie, co sprawia, że Rada ma bardzo wysokie kompetencje do oceny profesjonalizmu kandydatów. Czyni ją to jednocześnie mniej wrażliwą na cechy mogące legitymizować sędziego w oczach lokalnej społeczności. Trudno również oczekiwać, że tym kryterium będą skutecznie kierować się członkowie lokalnego zgromadzenia sędziów, dokonujący oceny kandydatów w głosowaniu.

Miejsce na udział obywateli

Teoretycznie najprostszym zabiegiem byłoby rozszerzenie składu Krajowej Rady Sądownictwa. Więcej osób niezwiązanych z wymiarem sprawiedliwości w Radzie mogłoby zapewnić większy balans między kryteriami profesjonalnymi a społecznymi oraz dostarczyć więcej rąk do pracy przy analizie tysięcy napływających kandydatur. Rozszerzenie składu Rady nie jest jednak możliwe bez zmiany Konstytucji, w której jest on precyzyjnie określony. Należy zatem wesprzeć Radę poprzez wstępną selekcję kandydatur. Proponujemy, aby ocenę kandydatów, stanowiącą etap pośredni pomiędzy opiniowaniem kandydatów przez kolegium sądu, a wyborem dokonywanym przez KRS, zastąpiła ocena dokonywana przez odmienne gremium – lokalną komisję złożoną z mieszkańców niezwiązanych z wymiarem sprawiedliwości.

Rolą lokalnej komisji nie byłaby ocena merytoryczna kandydatów, ale wybór osób budzących największe zaufanie społeczne i posiadających cechy legitymujące do roli sędziego w oczach społeczeństwa. Dlatego komisja może i powinna składać się z osób niezwiązanych zawodowo z sądem, a nawet nieposiadających wykształcenia prawniczego. Wprowadzenie etapu oceny kandydatów przez komisję reprezentującą lokalną społeczność wykluczy możliwość wyboru osób o wątpliwej reputacji, pozbawionych życiowego doświadczenia i związków ze społecznością lokalną. Znacząco utrudni także wybór na bazie kryteriów pozamerytorycznych.

Udział osób niezwiązanych z wymiarem sprawiedliwości w komisji biorącej udział w wyłanianiu sędziów nie byłby niczym nowym w perspektywie międzynarodowej. Pewnym novum byłoby natomiast działanie lokalnych komisji wspólnie z Krajową Radą Sądownictwa.

W skład lokalnych komisji w Niemczech (na poziomie landów) czy USA (na poziomie stanów) oraz komitetu nominacyjnego w Izraelu wchodzą osoby wskazane bezpośrednio przez samorządy prawnicze. Skrajnym przypadkiem jest komisja federalna w Niemczech, gdzie członków wskazuje – bez udziału sędziów – wyłącznie władza wykonawcza (ministrowie sprawiedliwości poszczególnych landów) oraz ustawodawcza (parlament federalny). Powyższe przykłady dotyczą udziału osób niezwiązanych z sądownictwem w wyłanianiu sędziów. Najczęściej są to jednak prawnicy i nie zawsze wynika to z wymogów prawa (tak jak np. w Hiszpanii czy we Włoszech), ale po prostu ze zwyczaju. Reprezentacja zwykłych obywateli jest więc w tych krajach nadal ograniczona.

Udział osób niebędących prawnikami w organach kolegialnych odpowiedzialnych za nominacje sędziowskie jest jednak w niektórych jurysdykcjach wręcz wymagany. Z taką sytuacją mamy do czynienia w przypadku wielu komisji stanowych w USA, gdzie dyskrecjonalna decyzja gubernatora o powołaniu sędziego na pierwszą kadencję jest poprzedzona pracą komisji nominacyjnej, złożonej w połowie z prawników wskazanych przez samorząd zawodowy, a w połowie z nie-prawników wskazanych przez gubernatora. Podobnie jest w Kanadzie, gdzie obok sędziego i trzech innych prawników zasiada w komisji także trzech laików.

W Europie z wyjątkową dbałością o reprezentację obywateli w ciałach powołanych do wyłaniania sędziów mamy do czynienia w Wielkiej Brytanii. Szkocka 10-osobowa komisja składa się z dokładnie w połowie prawników i w połowie osób niezwiązanych z wymiarem sprawiedliwości. W skład angielskiej komisji wchodzi 15 osób: 6 sędziów różnych szczebli, 2 prawników, 1 sędzia pokoju niebędący prawnikiem (layjudge) i 6 osób, które nie są i nigdy nie były praktykującymi prawnikami. Przewodniczącym komisji nie może być sędzia ani prawnik. Przy wyborze osób do komisji zwraca się szczególną uwagę na reprezentację społeczeństwa oraz kompetencje do pracy w komisji. Aktualny przewodniczący angielskiej komisji nominacyjnej ma wieloletnie doświadczenie zarządcze i był wcześniej szefem działu zasobów ludzkich (czyli działu odpowiedzialnego za rekrutację) w dużym przedsiębiorstwie prywatnym.

Wartą do odnotowania cechą angielskich przepisów, dotyczących powoływania sędziów, jest także to, że podobnie jak w Polsce komisja przedstawia wniosek o powołanie konkretnej osoby na urząd sędziego, a uprawnionym do powołania jest przedstawiciel władzy wykonawczej (w Polsce jest to Prezydent; w Anglii Lord Kanclerz). Jednak angielskie przepisy dokładnie opisują możliwości, jakie Lord Kanclerz ma w kwestii załatwienia wniosku. Są nimi: powołanie kandydata zgłoszonego przez komisję, odrzucenie kandydata lub zwrócenie się do komisji o ponowne rozważenie kandydatury. W Polsce możliwości, będące w rękach Prezydenta są niedookreślone. Gdy prezydent Lech Kaczyński nie powołał części z przedstawionych przez KRS kandydatów, niektóre środowiska zarzuciły mu nieuprawnioną ingerencję w niezależność sądownictwa.

Jak to zrobić?

Celem włączenia nowego elementu w proces wyłaniania sędziów, w miejsce oceny dokonywanej przez zgromadzenie sędziów, jest umożliwienie obywatelom wpływu na kształt korpusu sędziowskiego. Celem istnienia komisji nie byłoby natomiast zastąpienie innych podmiotów w ocenie kwalifikacji zawodowych kandydatów. Ocena merytoryczna dokonywana nadal byłaby w pierwszej kolejności przez sędziego wyznaczonego przez kolegium sądu (opinia o kandydacie załączana jest do dokumentacji kandydata), oraz w drugiej kolejności przez Krajową Radę Sądownictwa.

Rolą komisji reprezentującej mieszkańców byłby wybór ze względu na cechy osobowościowe i społeczne, czyli wyselekcjonowanie spośród kandydatów osób budzących największy szacunek i zaufanie oraz dających najlepszą rękojmię niezawisłości w sprawowaniu urzędu. Do oceny tych cech kandydatów nie tylko nie jest wymagana wiedza prawnicza, ale wręcz wskazane jest, aby członkami komisji nie były wyłącznie osoby związane z wymiarem sprawiedliwości. Ponieważ wpływ ciał profesjonalnych (kolegium sądu, Krajowej Rady Sądownictwa) w procesie wyłaniania sędziów pozostałby silny, można rozważyć całkowite wykluczenie osób związanych zawodowo z wymiarem sprawiedliwości z członkostwa w komisji. Istnieje bowiem poważne ryzyko, że będą one dokonywały wyboru z uwagi na kryteria profesjonalne, a nie osobowościowe i społeczne, oraz mogą wykorzystać swój autorytet zawodowy do narzucenia własnego zdania innym członkom komisji. W rezultacie komisja lokalna nie będzie skutecznie pełnić swojej roli kontrolno-legitymizującej.

Aż 1/3 sędziów w Polsce uważa, że obecna procedura awansu jest nietransparentna, i zależy ona od kryteriów pozamerytorycznych

Członkowie komisji powinni mieć natomiast dostęp do opinii kolegium sądu na temat kandydatów, o której mowa w art. 57ah ustawy o ustroju sądów powszechnych – podobnie jak obecnie z tymi opiniami ma możliwość zapoznać się zgromadzenie sędziów. W skład dossier kandydata powinna wchodzić obowiązkowo także opinia komendanta policji z jego miejsca zamieszkania (tak samo jak jest obecnie) oraz wszystkie opinie złożone do akt przez samego kandydata – pochodzące np. od pracodawców, organizacji społecznych czy samorządów zawodowych. Do akt dołączane powinny być także opinie, listy, rekomendacje osób prywatnych i organizacji nadesłane po upublicznieniu listy zgłoszonych kandydatów. Powinny być one zbierane przez określony czas, z datą zakończenia tego etapu, pozwalającą na ustosunkowanie się kandydata do ewentualnych zarzutów lub niepochlebnych opinii na piśmie i załączenie wyjaśnień do dossier lub rezygnację z ubiegania się o urząd. Dokumenty zgromadzone w postępowaniu powinny być jednak przechowywane przez okres 5 lat i dostępne także innym komisjom, przy kolejnych próbach ubiegania się kandydata o urząd sędziego w dowolnym sądzie.

Wprowadzeniu do procedury lokalnych komisji musi towarzyszyć ograniczenie liczby kandydatów rozpatrywanych przez Krajową Radę Sądownictwa do wskazanych przez lokalną komisję kilku osób. Tylko takie rozwiązanie zapewni lokalnym komisjom realny wpływ na kształtowanie korpusu władzy sądowniczej. Rozwiąże także problem możliwości rzetelnego zapoznania się członków Rady ze wszystkimi kandydatami z uwagi na ich ogromną liczbę i brak możliwości rozszerzenia Rady bez zmiany Konstytucji. Wydaje się, że optymalną liczbą kandydatów na dane stanowisko, z którymi zapoznawałaby się KRS, byłoby 3 kandydatów, którzy uzyskali najwyższe poparcie w głosowaniu członków komisji.

Diabeł tkwi w szczegółach

Z wprowadzeniem proponowanej modyfikacji wiążą się określone ryzyka. Lokalne grupy mogą działać wadliwie z punktu widzenia celów, jakie przed nimi są stawiane. Zamiast wyłaniać osoby na bazie uniwersalnych kryteriów, w zgodzie ze swoim sumieniem i najlepiej rozumianym interesem społeczności lokalnej, członkowie komisji mogą w wyniku zmowy i nacisków zewnętrznych stać się narzędziem w rękach podmiotu zainteresowanego wyborem określonych kandydatów (np. korporacji zawodowej, obozu rządzącego lub nawet grupy przestępczej).

Przed wprowadzeniem proponowanego modelu w życie muszą zostać opracowane: po pierwsze, Kryteria wyboru i awansu sędziego, po drugie, Model lokalnej komisji.

Potrzebne są uniwersalne, jasne i precyzyjne kryteria wyboru i awansu sędziego, które stanowić będą wspólny punkt odniesienia dla członków komisji oraz KRS. Kryteria powinny wskazywać, jacy kandydaci są poszukiwani zarówno w wymiarze profesjonalnym (merytorycznym), osobowościowym, jak i społecznym.

Jeśli zaś chodzi o drugi element, należy wypracować model składu, wyłaniania oraz działania lokalnej komisji, uwzględniający cel jej powstania, czyli reprezentację lokalnej społeczności w procedurze wyłaniania sędziów oraz zabezpieczający komisję przed procesami obniżającymi jej funkcjonalność: korupcją, polityzacją, zmową i przechwyceniem. Czynnikami, które temu służą są z pewnością: pluralizm komisji (tj. różnorodność środowisk, z których wywodzą się i/lub przez które nominowani są członkowie), dzięki któremu dotarcie i wpływ odpowiednio dużej liczby jej członków wymagałby znacznych zasobów, a także konieczność wskazania KRS kilku kandydatów, spośród których wyboru dokonywałaby Rada. Dzięki temu proces decyzyjny byłby rozproszony, a skuteczny wpływ na jego przebieg z zewnątrz wymagałby jednoczesnego wpływu zarówno na Radę, jak i na lokalną komisję.

Oba elementy powinny zostać opracowane przy pomocy procedury badawczo-konsultacyjnej, która uwzględnia zarówno etap pracy twórczej zespołu (lub zespołów) badawczego-eksperckiego, jak i etap konsultacji z interesariuszami lub testowania w formie pilotażu. Dopiero tak opracowane propozycje szczegółowych rozwiązań powinny stać się podstawą do przeprowadzenia zmian w przepisach i wdrożenia nowej procedury w całym kraju. Samo wdrożenie powinno obejmować działania z zakresu edukacji obywatelskiej, które pozwoliłyby wrosnąć nowej instytucji w strukturę społeczności lokalnych, w sposób przejrzysty i zrozumiały dla mieszkańców. Dzięki temu funkcją udziału komisji w wyborze sędziów będzie mogło być nie tylko zwiększenie niezawisłości sędziów oraz jakości wyłanianych kandydatów, ale także wzrost społecznego zaufania do trzeciej władzy."

Kolejny etap upadku PRL - bis

Kolejny etap upadku PRL - bis

 Janusz Korwin–Mikke, poseł Unii Polityki Realnej 28 maja 1992 roku wniósl projekt uchwały nakazującej ministrowi Spraw Wewnętrznych przekazanie Sejmowi informacji, kto z posłów, senatorów, ministrów i wojewodów był w przeszłości Tajnym Współpracownikiem Urzędu Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa.

Chodzilo o to aby ograniczyc mozliwosc manipulacji i szantazu oraz korupcji w procesie legislacji i pracy rzadu.
Uchwała została przez Sejm przyjęta co u czesci poslow wywołalo depresje a u innych agresje i wscieklosc.
NB. Zdemaskowana gnida Boni czy TW Znak zniewazyl Janusza Korwin–Mikke a ten pare lat ten dał gnidzie w rozliczeniu w pysk za co jest oskarzony, co tez dobrze ilustruje stan deprawacji i zidiocenia oraz stan agentury w tak zwanej prokuraturze.

Minister Macierewicz musiał uchwale wykonac i 4 czerwca 1992 roku przybył do Sejmu z trzema rodzajami zapieczętowanych kopert, opatrzonych nadrukiem „Tajne specjalnego znaczenia”.
Byly przeznaczone dla Prezydium Sejmu, dla przewodniczącym klubów i kół poselskich, a trzecie dla posłow i senatorow.
Przewodniczący klubów i kół poselskich otrzymali 64 fiszki z nazwiskami osób odnotowanych w archiwach MSW jako tajni współpracownicy lub kontakty operacyjne UB lub SB.
Dotyczylo to jednak tylko osob ktore nie zostaly przewerbowane do bezpieki juz "demokratycznego panstwa " po 1989 roku. Agentury bylo wtedy znacznie wiecej.
Członkowie Prezydium Sejmu dostali informacja, iż w archiwach MSW w charakterze tajnego współpracownika zarejestrowany jest prezydent Lech Wałęsa i marszałek Sejmu Wiesław Chrzanowski.

Uklad agenturalno mafijny dokonał wowczas faktycznie zamachu stanu i obalil ( nocna zmiana ) rzad premiera Olszewskiego. Nalezy raczej mowic o zdradzie poniewaz stan dzisiejszy wiedzy pozwala twierdzic ze zamach byly inspirowany zagranicznie !
Wiadomo bylo ze całe materialy bezpieki zostaly zmikrofilmowane. Jeden pelen komplet był na Łubiance w Moskwie a drugi w Koblencji w dyspozycji niemieckiego a raczej amerykanskiego wywiadu. W Polsce natomiast po akcji niszczenia i "prywatyzacji" akt oficjalnie pozostala tylko mala czesc dokumentow.

Znamienne w tym goracym czasie bylo zachowanie wiceministra MSW Andrzeja Milczanowskiego, pochodzacego ze Szczecina. Lokalna plotka mowiła ze Milczanowski jest tylko szantazowaną przez stara bezpieke marionetka i dlatego zawsze tak głupio chwali rzekomy profesjonallizm i uczciwosc gnojkow z SB. Jego nazwisko mialo wystepowac w sprawach aferalno - kryminalnych co rzekomo starano sie bardzo ukryc.

Stanisław Michalkiewicz: "Rząd został odwołany i to do tego stopnia, że nazajutrz wiceminister Milczanowski nie wpuścił do gmachu MSW swego formalnego zwierzchnika, min. Macierewicza. Opowiadano sobie wówczas w Warszawie w charakterze dowcipu, że pan Milczanowski jest buddystą i to w jakiejś radykalnej postaci, która stoi na gruncie skrajnego solipsyzmu, w związku z czym mógł potraktować ministra Macierewicza jako upiora, wobec którego nie ma żadnych zobowiązań."

Milczanowskiego nalezalo aresztowac a przy probie stawiania oporu zastrzelic jak psa.
W 1992 roku wyrazilem opinie ze bezpieczniacka marionetka Lech Walesa tak jak Milczanowski bedzie jeszcze w przyszlosci wychwalal SB-ekow. Zostalem wtedy wysmiany !

Lech Wałęsa o funkcjonariuszach SB: ...muszę powiedzieć, że dwie trzecie z tych ludzi bardzo szanowałem i nie mam do nich pretensji. Może nawet więcej niż dwie trzecie. Muszę być sprawiedliwy. Ci, co mnie pilnowali, ci robotnicy, dwie trzecie, to jak na te służby porządni ludzie i można było nawet z nimi współżyć, nawet tak daleko. No, ale jak ja powiem to publicznie, to przecież mnie ludzie ukamienują. Dlatego, że te służby miały straszną opinię.

Lech Wałęsa do uczestników wczorajszej manifestacji Ligi Obrony Suwerenności
- Komu pani wierzy UB czy mnie ?

Teraz mozna sie juz tylko smiac z upadku III RP.

Skorumpowane sady

Skorumpowane sady

  Obecnie w Polsce deklarowane w badaniach opini publicznej zaufanie do sądow jest poniżej 30%. Poziom nieufności przekracza zas 50%. Jest to w praworzadnym panstwie sytuacja karygodna, niespotykana i niedopuszczalna. Sądy III RP nie maja w mniemaniu obywateli statusu instytucji zaufania publicznego co oznacza rzeczywiste niefunkcjonowanie panstwa prawa.
Wbrew temu co napisano w kazdym wydawanym wyroku nie jest on wydawany w imieniu Reczypospolitej bowiem obywatele nie majac do sadow zaufania nie dają im tez delegacji do dzialania w ich imieniu.

Polscy sedziowie nie maja zadnego interesu w tym aby rostrzygane sprawy toczyly sie sprawnie i szybko bowiem stworzono wysoce patologiczny system regulacji.

Tworca bardzo skomplikowanej, gigantycznej piramidy finansowej Bernard Madoff został w USA prawomocnie skazany na laczna kare 150 lat wiezienia po 7 miesiącach procesow.
W Polsce trwa od 2012 roku bezcelowy i bezsensowny proces słupa - Marcina Plichty w sprawie oszukanczego wechikulu "inwestycyjnego" Amber Gold. Z aktu oskarzenia i zdobytych dowodow wynika ze sledczy nie ustalili co sie stalo z pieniedzmi klientow. Oskarzenie pod naciskiem politykow ( presja oburzonej opini publicznej ) skierowano do sadu przedwczesnie i sad po wstepnej kontroli merytorycznej sprawy powinien sprawe zwrocic prokuraturze aby zebrala dowody na to co stalo sie z pieniedzmi klientow i wykryla i oskarzyla wlasciwe osoby. Juz samo to ze sad ulegl naciskom prokuratury i politykow godzac sie na prowadzenie bezsensownej sprawy jest dowodem jego upadku.
Z pewnoscia wiec 18 tysiecy pokrzywdzonych nie odzyska swoich pieniedzy. Prawnicy Marcina Plichty beda mieli racje twierdzac w apelacjach ze sad nie ustalil co sie stalo z pieniedzmi klientow i pochopne skazanie klienta bylo niedopuszczalne bowiem nie ma dowodu na to ze on cos zdefraudowal czy przywlaszczyl. Plichta bedzie mial formalna racje skarzac sie na Polske do Europejskiego Trybunalu Praw Czlowieka.
Zachodzi pytanie w jakim celu Polska utrzymuje agentow specjalnej troski w swoich niby sluzbach specjalnych skoro one ani nie zapobiegly aferze z udzialem politykow ( w tle jak w kazdej poteznej aferze niezawodne "nieistniejace" WSI ) ani tez nie byly w stanie ustalic co sie stalo z pieniedzmi !
Lanie łez i rozpaczanie nad dramatycznym stanem prokuratury jest zajeciem jałowym. Po demoralizuajacych rzadach figuranta, błazna Seremeta tak zwana prokuratura nadaje sie tylko do likwidacji jako twor mafijny.
Jak dlugo sad bedzie trzymal w areszcie Plichte ? Czy zostanie w tej mierze pobity rekord swiata ? Czy Plichta juz nie jest czlowiekiem i zadne prawa mu nie przysluguja ?

Brunon Kwiecien od 4 lat siedzi w areszcie i jest sądzony za rzekome przygotowywania ataku bombowego na polski Sejm. Czy jest do pomyslenie w praworzadnym panstwie, ze w sumie w prozaicznej sprawie "niewinny" ( dopoki nie jest prawomocnie skazany jest niewinny ) obywatel siedzi w areszcie 4 lata ? Czy ukladowy sąd chroni agentow ABW ktorzy zmontowali hucpe "zamachu" przed dyscyplinarka i oskarzeniem ?

Europa a zwlaszcza Niemcy sa zainteresowani utrwaleniem obecnego kolonialnego statusu Polski. Stad i awantura wokol smierdzacego agentura, korupcja i zdrada komunistycznego, jaruzelskiego potworka, trybunalu konstytucyjnego jako elementu konstytuujacego obecne miekkie polskie panstwo kolonialne. Leniwy trybunał ma do rozpatrzenia setki zaleglych od lat spraw ! Nierobow sedziow - politykow, kompletnie nie interesuje wydajna praca i rozpatrzenie setek waznych dla ludzi spraw. Ich interesuje utrwalenie patologicznej sytuacji i czerpanie z tego stanu korzysci pelnymi garsciami.

Liczba sedziow w danym kraju wynika z obsady w instytycjach centralnych ( jako koszt staly systemu sadownictwa ) i z obsady sedziow w sadach powszechnych oraz wydajnosci systemu i wydajnosci pracy sedziow.
Polska ma ponad 26 sędziow na 100 tysiecy obywateli. Anglia ma 3,6 sędziow. Mala Dania ma 6,6 a Norwegia ma 11 sedziow na 100 tysiecy obywateli. Oczywiscie gdyby Dania czy Norwegia byly rozmiaru Polski czy Angli to wspolczynnik bylby znacznie mniejszy i prawdopodobnie niewiele wiekszy niz w Angli.
Dlaczego w Angli jest tak malo sedziow mimo ogromnego wplywu spraw. Tam funkcjonuje system kontradyktoryjny. Przed sadem gimnastykuja sie prokurator i adwokaci a sąd robi to co do niego nalezy czyli sądzi ! Prokuratur nie wnosi debilnych oskarzen bo przegrana go kosztuje ! Sad moze poinformowac adwokature o slabej aktywnosci adwokata. W Polsce prace prokuratora i adwokata na rozprawie wykonuje sedzia.
W wielu krajach niesprawiedliwione niestawienie sie adwokata bez zastepstwa jest traktowane jako obraza sadu i karane potezna grzywna i aresztem. W Polsce nagminne jest porzucanie spraw przez adwokatow. I co . I nic ! W Kanadzie czy w USA adwokat ktory porzucilby sprawe klienta ekspresem wyladuje w wiezieniu !

Na 34 państwa należących do Rady Europy Polska ma piąte najwyższe nakłady na sądy w przeliczeniu na PKB na głowę jednego obywatela. Wylaczajac małe kraje ( efekt kosztow stalych instytycji centralnych ) majace mniej niż 5 milionów obywateli ( Bośnię, Słowenię, Macedonię i Chorwację ) Polska ma najdrozsze sądy !
Czy wpakowanie i zmarnowanie jeszcze wiekszej ilosci pieniedzy w skorumpowany polski system sadowniczy ma jakis sens ?
Startujacy w zawodzie polski sędzia dostaje az 2,1 średniej krajowej pensji. Niemiecki sedzia 0,9, francuski 1,1 a szwedzki 1,3.
Wiecej bata a mniej marchewki !

W Angli sędzią zostaje sie w drodze ukoronowania kariery prawniczej. W Polsce panienka - gąska z rodziny sedziowskiej roztrzyga o waznych dla ludzi sprawach. Nie ma zadnej wiedzy i doswiadczenia zyciowego. Wydaje skandaliczne, bełkotliwe
wyroki. Nie wiadomo czy jest pusta i głupia czy tez bierze łapówki lub wykonuje rozkazy ukladu trzymajacego sad pod butem.

Sedziowie w Polsce sa nierozliczalni przez obywateli co gwarantuje rzady absolutnego bezprawia i korupcji. Korumpuja sie nawet sedziowie prawi i twardego charakteru. Okazja czyni złodzieja !
Czy rozkladajacy sie trup cuchnacy pod niebiosa albo gówno bedzie przez reformatorow dalej pudrowane ?

Rzekomo na ponad 80% sedziow ( takze na tych starszych o dlugim stazu ) w ogole nie wplywaja skargi ani zawiadomienia o przestepstwie. Sa natomisst sedziowie ktorzy na koncie maja dziesiatki zawiadomien o przestepstwie. Gleboka nieprawda jest to ze skargi wnosza niezadowoleni z wyroku.
Z badan prowadzonych na sedziach wynika ze oni sami doskonale wiedza kto w wydziale i sadzie bierze lapowki, jest zawisly i podatny na szantaz.

A moze lepiej wybrac sedziów w najblizszych wyborach samorzadowych pozwalajac kandydowac adwokatom, radcom prawnym i dotychczasowym sedziom. Wyborca mialby o kazdym kandydacie podstawowe informacje a o sedziach takze ilosc skarg i zawiadomien o przestepstwie ich dotyczacych.
Niech demokratycznie zdecyduja obywatele, w koncu za caly ten cyrk płaca i ponosza konsekwencje korupcji.

środa, 1 czerwca 2016

Pielegniarki vs gornicy

Pielegniarki vs gornicy

 W Polsce przypada 5,4 pielęgniarki na 1 000 osób. To bardzo malo.
Po ogólnopolskich strajkach pielęgniarek w 2015 roku , ówczesny minister zdrowia Marian Zembala podpisał rozporządzenie, zgodnie z którym zwiększone zostały kwoty brutto wynagrodzeń pielęgniarek i położnych o 400 zł. Pielegniarki dostaly do reki 233 złote podwyzki.
Rzekomo średnie wynagrodzenie pielęgniarek w Centrum Zdrowia Dziecka wynosi obecnie 4940 zł brutto, w tym 200 zł za nadgodziny. Pojawiły się głosy, że pielęgniarki wcale nie zarabiają mało. Nie wiadomo czy jest to prawda. Z kolei na portalach społecznościowych sa profile, na których pielęgniarki i pielęgniarze z całego kraju publikują swoje autentyczne paski płac. Place sa niskie !


W polskim systemie ochrony zdrowia brakuje pielegniarek i sytuacja sie powoli pogarsza z roku na rok. Srednia wieku czynnej zawodowo pielegniarki jest wysoka i sporo z nich przechodzi na emerytury.
Mlodsze polskie pielegniarki z otwartymi ramionami witane sa w panstwach majacych podobne braki kadrowe. W Norwegi organizowane sa kursy jezykowe i adaptacyjne. Wszyscy placac na ksztalcenie pielgniarek opłacamy służbę zdrowia w Norwegi, Niemczech, Anglii...
Kryzys sie poglebi bowiem opieka nad staruszkami ( spoleczenstwo sie starzeje ) wymaga duzej ilosci pielegniarek.
Pielegniarki wykonuja polecenia lekarzy i administratorow obiektow. Nie jest to praca prestizowa a na dodatek bywa uciazliwa i meczaca. Pielegniarki w odroznieniu od gornikow nie maja zadnych przywilei.
Pielegniarki nie potrafia wszczac takiej burdy jak gornicy i w zwiazku z tym rzady do ktorych przemawia tylko argument sily, lekcewazyly uzasadnione potrzeby pielegniarek.

Sektor ochrony zdrowia uwazany jest za bardzo wazny i przyszlosciowy. Gornictwo wegla to dla odmiany sektor schylkowy o marginalizowanym znaczeniu. Pielegniarki maja wyksztalcenie i czesto ogromne i bezcenne doswiadczenie. Gornicy wykonuja proste prace fizyczne ale potrafia ustawic rzad do pionu - demoluja miasta, pala opony, rzucaja ciezkimi srubami, masakruja policjantow.

Gornicy i pielegniarki otrzymuja pieniadze z podatkow. Pensje gornikow sa za duze a pensje pielegniarek za male ! Zadbaly o to nierzady zaklocajac mechanizmy rynkowe i sypiac awanturnikom publicznym groszem.
Widac pielegniarki poszly po rozum do glowy i tez sie upomnialy o swoje.

Propaganda czasow stalinowskich tworzyla przekonanie o wyjatkowym charakterze górnictwa, hutnictwa no i w ogole przemyslu ciezkiego. Ale czas kopcacych lokomotyw i kominow dawna juz minal.

poniedziałek, 30 maja 2016

Co zrobic z gornictwem, gornikami i Polska 37

Co zrobic z gornictwem, gornikami i Polska 37

 Wlasciwie ustawowo uregulowane i rozumnie dzialajace zwiazki zawodowe sa bardzo potrzebne w gospodarce. Dzikie, pasozytnicze, mafijne zwiazki zawodowe potrafia tylko szkodzic.
W Niemczech potezne centrale zwiazkow zawodowych dbaja o dochody wiekszosci pracujacych. W Polsce czy Grecji zwiazki chca spoleczenstwu wyszarpnac z gardla kes aby dac go marginalnej juz dobrze uposazonej grupce.
Gornicy potrafia wszczynac burdy w obronie swoich bajecznych przywileji. Gdy likwidowaneo PGRy pozostawiajac ogrom ludzi bez srodkow do utrzymania lub gdy łodzkie włokniarki tłumami szły na bruk - gornikow to nie interesowalo. Udawali ze tego nie widza.

Wymuszone sponsorowanie i ratowanie przez podatnika branz schylkowych nigdzie w swiecie nie zdalo egazminu. Oznaczalo marnotrawstwo, zaburzenie procesow modernizacyjnych w gospodarce i korupcje.
Szwedzki przemysl stoczniowy radzil sobie dobrze od poczatku XX wieku az do szczytu koniunktury na poczatku lat szescdziesiatych. Budowane statki cieszyly sie dobra opinia uzytkownikow, glownie lini szwedzkich. Szwecja miala spory udzial w transporcie morskim.
W przemysl stoczniowy inwestowano wielkie srodki. Ale pod koniec lat szescdziesiatych firmy szwedzkie juz zdecydowanie nie potrafily stawic czola ofercie stoczni japonskich, dodatkowo wspartych dobra oferta kredytowa dla nabywcy statku. Dla kazdego przytomnego czlowieka bylo jasne ze konczy sie produkcja prostych statkow masowych w Szwecji.
Do stoczni japonskich wkrotce dołączyly konkurencyjne stocznie Korei Poludniowej. Kryzys energetyczny roku 1973 zmniejszyl zapotrzebowanie na tankowce i inne jednostki masowe. Stało sie jasne ze flota swiatowych armatorow jest za duza i zamowien na statki bedzie malo a stocznie Japoni i Korei sa nowoczesne i bardzo konkurencyjne.
Kryzys dotknal wszystkie wielkie szwedzkie stocznie i zaczelo sie ratowanie stoczni przez rzad. Niezwykle długi i kosztowny proces pomocy ze srodkow publicznych trwał az do poczatka lat dziewiecdziesiatych.
W pierwszej polowie lat siedemdziesiatych presją związków zawodowych miliardowe srodki z pomocowej interwencji państwowej przeznaczano na zbedne inwestycje w stoczniach. Rosły nikomu niepotrzebne i niewykorzystywane moce produkcyjne.
Na glosy rozsadku sugerujace przykrojenie do potrzeb mocy produkcyjnych i likwidacje bankrutow, zwiazkowcy reagowali wsciekłoscia a rzad poddawał sie dalej szantazowi. Zwiazkowcy byli wspierani przez socjaldemokratyczną opozycję, która żądała "troski o dobro krajowego przemysłu"
Dzialania mnistra gospodarki Nilsa Aslinga, nominalnie prawicowego rzadu od 1976 roku, zostało dowcipnie nazwane "ostry dyżur stoczniowy" (varvsakuten).

Po dwudziestu latach marnotrawstwa w roku 1985, po zlamaniu oporu zwiazkow zawodowych, podjęto decyzje o likwidacji dopłat państwowych do produkcji statków. Bankruci zaczeli padac jeden po drugim. Ocalaly tylko mniejsze , wyspecjalizowane stocznie.
Szwedzi nauczeni tym przykrym i bardzo kosztownym doswiadczeniem ( pomoc w cenach biezacych wyniosła lacznie około 35 mld koron a korona ogromnie stracila na wartosci przez ostatnie 50 lat ) nie kwapią sie do ratowania bankrutow.

Padanie bankrutow z branz schylkowych jest normalne w ciaglym procesie modernizacji gospodarki. To wspieranie bankrutow pieniadzmi zabranymi z dobrych i rozwijajacych sie firm tworzy sytuacje bez wyjscia bowiem rabowane firmy nie maja srodkow na tworzenie nowych miejsc pracy dla osob odchodzacych od padajacych bankrutow.

Jesli Polska gospodarka bedzie sie rozwijac w tempie przynajmniej 3% rocznie ( i beda tez rosły wynagrodzenia ) to calkowite wygaszenie nierentownego wydobycia wegla w Polsce nastapi po 2030 roku.

Na chwile obecna wydajnosc w polskim gornictwie, aby dzialalo na granicy rentownosci bez pomocy publicznej, powinna wynosic okolo 1300 ton wydobycia wegla na rok na gornika. Taka wydajnosc ma jednak tylko ca 15% kopaln, głównie lubelska Bogdanka.
Podniesienie produktywnosci do wartosci zadowalajacej, wymaga zwolnienia wiecej niz polowy zalog kopaln, obnizenia plac i oczywiscie usprawnienia ich funkcjonowania.
Gdy nie tak dawno swiatowe ceny wegla byly bardzo wysokie, na tle trendu, bylo jasne ze wroca do normalnosci i trendu. W tym okresie nastapily ogromne wzrosty gorniczych wynagrodzen rujnujacych teraz kopalnie. Srodki zas nalezalo gospodarnie przeznaczyc na techniczna modernizacje kopaln majacych dobre zloza.

Prawdziwym i najwiekszym problemem Polski była i jest fatalna jakość posowieckich elit, takze w kolejnym zreprodukowanym pokoleniu. Zaden polski menager nie jest poszukiwany i uznawany za szczególnie cennego na zachodzie. Prace na zachodzie podejmuja za to liczni Polacy, takze inzynierowie i specjalisci. Tam pod kierunkiem prawdziwego menagera wydajnie pracuja, takze nad innowacjami. Ci sami ludzi pod kierunkiem pazernego niedouka, absolwenta wyższej szkoly tego i owego, zarabiaja w Polsce grosze.
Folwark, feudalne stosunki i tragicznie niski poziom zarządzania. Przywileje = korupcja.
Zachodnie panstwa inwestujące w rozwój, przyszlosc i innowacyjność, zgarniaja nam najlepszych mlodych pracownikow.

- Na ktorym ja jestem roku towarzyszu rektorze ?
- Na drugim towarszyszu polkowniku
- Oj słabo sie staracie towarzyszu rektorze !

niedziela, 29 maja 2016

Upadek ZSRR 2

Upadek ZSRR 2

Jakis czas po zakonczeniu II Wojny Swiatowej wszedzie zrobiono jej przygnebiajacy bilans.

1. ZSRR choc jest formalnym zwyciezca i nawet przydzielono mu pod kuratele Europe Srodkowa, tak naprawde poniosł katastrofalne straty, ktorych odrobienie zabierze wiele lat. Nie ma calych rocznikow mezszczyzn. Glod, choroby, przestepczosc. Spalone miasta leza w gruzach. Europa Srodkowa jako bufor wzmacnia bezpieczenstwo ZSRR ale jest słaba i zapozniona cywilizacyjnie tak jak ZSRR. Pozytek z niej bedzie dla ZSRR niewielki.

2. Jedynym bezapelacyjnym zwyciezca - triumfatorem tej strasznej wojny sa Stany Zjednoczone, ktore pod kuratele dostaly caly zachod a faktycznie caly swiat bez bloku wschodniego. USA raczej pomoga stanac na nogi swoim kuzynom z zachodnej europy calkowicie ja od siebie uzalezniajac w kazdym aspekcie.

3. USA w czasie wojny wyszly z kryzysu, podwoily produkcje przemyslowa i zwiekszyly rolnicza a ich dolar zdetronizował funta i jest najwazniejsza waluta. Brytyjczycy zostali przerobieni na dłużnika, rzuceni na kolana a ich imperium zdemontowane. Niemcy i Japonia sa okupowane. Francja ośmieszona.

4. USA zbudowały w ZSRR przemysl, ktory wygrał wojne. W czasie wojny dostarczali im wszystko o prosili nie patrzac na koszty. Bez ich pomocy juz by ich nie bylo. Proba rywalizacji z taka super potega jak USA jest nonsensem

5. Demonstracja dzialania broni jadrowej na Japoni uswiadomila powstanie nowej apokaliptycznej jakosci w dziedzinie sily i potencjalu niszczenia.
W posiadanie nowej broni wejda sojusznicy USA tylko za ich zgoda lub z ich pomoca. Zbrodnicze Niemcy i Japonia sa wykluczone z posiadania tej broni.
ZSRR chcac byc mocarstwem atomowym musi ja miec co pociagnie potezne koszta.
Wojna z przeciwnikiem dysponujacym bronia jadrowa jest nie do wygrania. Mozna byc co najwyzej takim nominalnym zwyciezca jak po wojnie ZSRR i chocby Polska.
Znaczy sie, dopoki nie powstana srodki przeciwdzialanie broni jadrowej, wielkiej wojny miedzy mocarstwami nie bedzie.

6. Komunizujace elity prezydenta Roosevelta traca pozycje i wplyw. ZSRR nie moze liczyc teraz na pomoc USA a jesli USA przybierze wrogi kurs to juz nigdy nie otrzyma pomocy.

7. Konstrukcja ZSRR stoi na ideologi komunistycznej i bez odejscia od niej zaistnieje konflikt z "wolnym swiatem"
Agentura komunistyczna na zachodzie jest calkiem silna.

8. ZSRR zrabował i wywiozl do siebie sporo technologi III Rzeszy. Ale ten nabytek i dostawy amerykanskie z czasow wojny na dlugo nie pozwola sie modernizowac.

9. Tanie zakupy technologi z czasow minionego Wielkiego Kryzysu moga sie juz nie powtorzyc. Aktywa za ktore kupowano - zloto, kosztownosci i dziela sztuki sa juz przetrzebione.

Elita Stanow Zjednoczonych mogla pomyslec tak:

1. Od przelomu wiekow USA sa najsilniejsza gospodarka swiata ale nie czerpaly z tego tytułu naleznych korzysci bowiem korzysci ze swiatowych finansow, ubezpieczen, transportu i wolnego handlu nadal czerpala zachlanna Anglia. Rozstrzygnelismy juz I Wojne europejczykow i nie potrafilismy zaistnialej sytuacji wykorzystac aby uzyskac nalezna nam swiatowa pozycje i korzysci. Tego bledu nie wolno nam teraz jeszcze raz popelnic !

2. Teraz jestesmy faktycznie jedynym zwyciezca wojny europejczykow. Zwiazek Sowiecki poniosl katastrofalne straty. Anglia jest naszym dluznikiem i traci imperium. Francja jest osmieszona i sie nie liczy. Niemcy i Japonie okupujemy.

3. Obrazoburcza ideologia Zwiazku Sowieckiego kreuje z niego idealnego kandydata na wroga calego "wolnego swiata" a tak naprawde naszego idealnego, wysnionego wroga. Jest to wrog dla nas bardzo wygodny a nawet wysoce pozadany. Znajdzie sie sto powodow aby sprokurowac i podtrzymywac konflikt. Sowieci sa cywilizacyjnie zapoznieni i slabi gospodarczo.

4. Po wykreowaniu z Sowietow wroga "wolnego swiata" Stany Zjednoczone stana sie zbawca i rycerzem na bialym koniu, obronca calego wolnego swiata. Potezne Stany Zjednoczone maja w reku wszelkie srodki aby kontrolowac gospodarke i militaria sowietow. Aby sowietow nakrecic a z drugiej strony aby nie przewrocilo sie w glowie i nie posuneli sie do agresji w Europie to uzbroimy Niemcow, trzymajac ich pod butem.

5. Umiarkowane dla nas tempo modernizacji sil zbrojnych i zbrojenia jest bardzo korzystne bowiem inspiruje badania naukowe i efektywna modernizacje technologiczna produkcji militarnej a w slad za tym cywilną. To nakreci nam na dekady rozwoj gospodarczy i odsunie przeklete widmo kryzysu gospodarczego, ktory nas tak dlugo bezlitosnie gnebil. To tempo regulujemy tak aby Zwiazek Sowiecki byl powaznie obciazony zbrojeniami ale zeby go od razu nie zarznac. Chwilowo damy im oddech bo strasznie w wojnie ucierpieli. USA maja byc dominujaca globalna wieloplaszczyznowa siła numer jeden a Sowieci tylko siła militarna numer dwa a potem dlugo nic.
Lokalne konflikty zastepcze prowadzone w imieniu USA i ZSRR sa pozadane bowiem propagandowo pozycjonują Sowietow na agresorow i pozwalaja rozladowac nadwyzke starej broni z magazynow i testowac nowe bronie.

6. Nie sposob przewidziec co bedzie za kilkadziesiat lat. Wydaje sie ze ideologia kaze sowietom przeciazac gospodarke wymuszonymi przez nas zbrojeniami i trzymac terrorem izolowane od swiata spoleczenstwo w biedzie. Mozemy ich zazbroic. Gdy zajdzie potrzeba dobicia sowietow to blokujemy dostawe wszelkiej technologi dla nich i handel calego swiata z nimi. Gdy zmniejszymy konfrontacyjne napiecie to mozemy podjac z sowietami wspolprace i korumpowac ich doprowadzajac ich do kompletnej degrengolady i upadku.

Elita ZSRR tez wyciagnela wnioski.

1. Faktycznie jedynym zwyciezca wojny sa arcypotezne Stany Zjednoczone. Wojne wygralismy dzieki ich pomocy materialnej. Zwiazek Radziecki poniosl makabryczne straty. USA wojne wygrały w laboratoriach i halach fabrycznych. Z pewnoscia ich przywodcy tym razem nie zmarnuja szansy hegemoni jaką zmarnowali po I Wojnie.

2. W konstrukcje - szkielet naszego sowieckiego panstwa wbudowana jest paranoiczna, agresywna ideologia, ktora szkodliwie kreuje nas na wroga calego ( kapitalistycznego ) swiata. Od tej ideologi bedzie bardzo trudno odejsc lub chocby ja zmiekczyc i zmodyfikowac. Elita sowiecka panicznie boi sie podjecia watku odejscia od ideologi i oskarzenia o zdrade i szpiegostwo. Proby przeksztalcen moga wyjsc od bezpieczniakow patrzacych trzezwo na sprawy i nie sparalizowanych strachem.
( Destalinizacje, zerwanie z kultem jednostki i rzadem terrorem, przerwanie czystek i liberalizacje, wymyślił i zaczął migiem wprowadzać w życie zbrodniarz Ławrientij Beria. Przerwane zostały wszystkie paranoiczne procesy polityczne. Masowo wypuszczano ludzi z więzień. Przestano wywieszać portrety przywódców radzieckich podczas różnego rodzaju uroczystości. Beria zaczał rozdzielić kierownictwo partyjne od państwowego. Chciał rozmontować Gułag. Prowadził polubowną i sensowna politykę międzynarodową, zmiekczył konflikt z Jugosławią. Chcial skonczyc z okrutnym i niewydajnym wyzyskiem chłopów. Przywrocono znaczenie elit narodowych. Beria nie robil tego z moralnosci ale z chłodnej kalkulacji. Wiedział, że rządy terroru i paranoi na dłuższą metę zupełnie wyniszczą kraj a konfrontacja z USA to rzucanie sie z motyka na Slonce. Na procesie na ktorym skazano go na smierc zarzucono mu m.in odejscie od nauk Stalina i probe wycofania sie z NRD oraz ze planowal z Niemiec zrobic demokratyczne, neutralne panstwo )

3. Wielki kryzys byl jedyna szansa na wielkie, tanie zakupy nowoczesnej technologi od USA i czesciowo Niemiec. Ich antykryzysowa recepta, keynesizm, poki co dziala. Przelamac kryzys w USA pomogla tez wojna i moga teraz dla poprawy koniunktury podtrzymywac napiecie wojenne i zbrojenia.

4. Arcyskuteczna sowiecka agentura w USA stracila mozliwosc dzialania ale w Europie jest skuteczna i moze dzialac. Do niej przylaczaja sie stada pozytecznych idiotow i to stwarza dobre rokowania dla sowietow.
Jedynym liczacym sie militarnie w Europie panstwem moga byc zremilitaryzowane przez USA Niemcy. Bez militaryzacji Niemiec napiecie wojenne bedzie mniejsze i ZSRR bedzie mial lepsza pozycje militarna i zapewnione bezpieczenstwo i bedzie mogl mniej przeznaczac na zbrojenia czyli szybciej sie rozwijac. Szybki rozwoj to szansa na zupelnie nowe rozdanie w przyszlosci.
Bez odstapienia od ideologi, ZSRR bedzie proponował USA aby nie militaryzowal Niemiec Zachodnich i wymogl na nich wieczna neutralnosc, w zamian za wycofanie sie Zwiazku Radzieckiego z Niemiec Wschodnich i Austrii a nawet innych krajow europy srodkowej nad ktorymi dostal kuratele.
( Faktycznie - Plan remilitaryzacji Niemiec przyjęto na brukselskiej sesji Rady NATO w grudniu 1950 roku. Przed finalnym przyjęciem Niemiec do NATO w 1955 roku w 1952 roku Gromyko w imieniu Stalina zaproponowal wycofanie się z kontroli nad NRD w zamian za odstąpienie przez USA od militaryzacji Niemiec i integracji ich z zachodem. Stalin uwazal takie rozwiązanie za bardziej korzystne z punktu bezpieczeństwa w dlugiej perspektywie. Komponenty: militarny i polityczny byly postrzegane jako jednakowo wazne z punktu widzenia bezpieczeństwa wewnętrznego imperium. Niemiecki rząd pod przewodnictwem Konrada Adenauera chcial w 1952 roku integracji zjednoczonych Niemiec z zachodem i wolnych wyborów. Stalin na to nie mógl przystać. W 1955 roku ZSRR rezygnuje z kontroli nad Austrią w zamian za jej neutralność. Zgodnie z deklaracją z konferencji moskiewskiej z 1943 roku w 1945 roku przywrócono w Austrii republikę demokratyczną z czterema strefami okupacyjnymi – amerykańską, brytyjską, francuska, radziecką. Podpisany w 1955 roku austriacki traktat państwowy przywrócil Austrii suwerenność a jesienią tego roku parlament uchwalil ustawę o wiecznej neutralności Austrii. )

5. Amerykanie moga z ZSRR wykreowac wroga swiata a z siebie obronce swiata. Umiarkowane zbrojenia sa korzystne gospodarczo ale zbyt intensywne zniszcza gospodarke ZSRR. Umiarkowana izolacja i ochrona zapoznionej gospodarki bloku wschodniego jest korzystna ale blokada zakupu technologi jest na dluzsza mete zabojcza i spowoduje stagnacje gospodarcza i wszelkie klopoty. Propaganda i terrorem nie da sie wiecznie rzadzic. Nie pomoga klamstwa i tumanienie ludzi. W koncu trzeba dac ludziom chocby czastke tego co robotnik ma w USA.

6. Trzeba analizowac posuniecia Ameryki i probowac jak najlepiej sie dostosowac do okolicznosci. Gdy Ameryka zacznie faktycznie ostro naciskac Zwiazek Radziecki, trzeba bedzie wycofac sie z Europy Srodkowej i porzucic agresywna komunistyczna ideologie.
Porzucenie ideologi oznacza demontaz ustroju i imperialnego panstwa.


Suma sumarum.
"Zimna Wojna" byla dla USA bardzo dobra i wygodna. ZSRR byl wrogiem idealnym. Od 70 lat USA sa hegemonem swiatowym.
Mozna bylo Zimnej Wojny nie wszczynac albo z nia skonczyc juz w latach piecdziesiatych. Stalin i Beria chcieli z USA rozmawiac i sie porozumiec. Kluczowe byly twarde decyzje USA po smierci Stalina. Bez przyjecia Niemiec do NATO w 1955 roku ( brak argumentacji i motywacji oblezonej twierdzy ) procesy zmian w ZSRR poszlyby bardzo daleko w strone rozmontowania wezla partia - panstwo i liberalizacji.
Szef bezpieki Beria dokonal destalinizacji i chcial skonczyc z paranoja wykonczajaca kraj.
Po dogadaniu sie Gorbaczowa z elita USA "transformacje ustrojowa" likwidujaca komunizm i partie przygotowala sowiecka bezpieka wojskowa i cywilna a bezpieki demoludow dostaly zadania do wykonania. Priorytetem byl spokojny demontaz zewnetrznego pasa imperium. Totez sila rzeczy zmniejszajaca swa wladze polityczna elita komunistyczna musiala byc beneficjentem przemian. Tylko na niesubordynowanym Nicolae Ceausescu dokonano egzekucji.

sobota, 28 maja 2016

Upadek ZSRR

Upadek ZSRR

 W latach 1895-1910 mieszkancy imperium carow spozywali posilki majace srednio 2100 kalori dziennie, z trendem rosnacym. Byla to wtedy wartosc typowa dla innych biednych krajow swiata. Przy takim poziomie alimetacji zawsze istnieje grozba glodu wsrod warstw gorzej uposazonych. Dostepnosc zywnosci pogorszyla sie w latach 1906 i 1907 w nastepstwie destabilizacji politycznej i niepokojow w imperium. Bylo to poklosie kompromitujacej porazki militarnej imperium w wojnie z Japonia.

Za okres I Wojny Swiatowej i okres pierwszych lat sowieckiej rewolucji brak jest jakichkolwiek danych. Smierc glodowa zbierala zniwo. Nowa Ekonomiczna Polityka przyniosla chwilowy wzrost produkcji rolniczej. W 1925 roku spozycie wynosilo w ZSRR 2600 kalori po czym zaczelo spadac skutkiem kolektywizacji po czym osiagnelo minimum w latach 1929 -1933 na poziomie 2000 kalorii. Holodomor na Ukrainie i potworne glody w Rosji , o czym znacznie mniej sie mowi, zabijal miliony ludzi.
Potem spozycie roslo przekraczajac na progu II Wojny 3100 kalorii na osobe dziennie. Za okres wojny i lat tuz powojennych brak jest jakichkolwiek danych ale smierc "glodowa" zbierala obfite zniwo. Po zajeciu przez hordy niemieckie Ukrainy i czesci Rosji sytacja zwynosciowa stala sie desperacko rozpaczliwa i potezna zywnosciowa pomoc USA dla ZSRR byla kluczem do przezycia i zwyciestwa. W 1950 roku spozycie zywnosci wynosilo około 2800 kalorii i powoli rosło az do polowy lat siedemdziesiatych ( 3400 kalori w 1972 roku ) by do roku 1990 gdy upadl ZSRR stagnowac lub nawet lekko spadac.

Wymagana do normalnej egzystencji ilosc kalorii w pozywieniu zalezy od temperatury otoczenia i wykonywanej pracy. Ilosc kalori pozwalajaca niepracujacemu czlowiekowi zyc w Indonezji jest znacznie mniejsza niz tyrajacemu ciezko niewolnikowi Gulagu na zimnej Syberii.

Dla porownania Francuz w 1785 roku zjadał 2290 kalori. Anglik w w 1790 roku zjadał az 2700 kalorii. Od lat dwudziestych XX wieku na zachodzie Europy spozyce wynosiło ponad 3400 kalorii.

Do danych staytystycznych stalinowskiego ZSRR nalezy podchodzic z najwyzsza ostroznoscia. W tych statystykach nic nie jest jasne i oczywiste. Calkowite spozycie realne w ZSRR w dziesiecioleciu industralizacji 1928-1937 spadlo srednio o 3-6%, znacznie mocniej na wsi.
Wzrosla produkcja przemyslowa - zelaza i stali, czolgow, lokomotyw. Wzroslo tez budownictwo. Rosla produkcja przemyslu ciezkiego na potrzeby militarne a ludziom zylo sie gorzej.
Kolektywizacja wsi dala zalamania produkcji rolniczej. Mimo iz budowano tez fabryki przedzy i odziezy to z racji braku bawelny, welny i lnu spadla produkcja odziezy i obuwia. Sowieci chodzili obdarci i brudni.

Dieta mieszkanca ZSRR do samego konca pozostala uboga. Malo miesa, ryb, owocow oraz wysokiej jakosci zywnosci przetworzonej.
Po spotkaniu pod koniec II Wojny zolnierzy sowieckich i amerykanskich rozmowa zeszla na wyzywienie. Amerykanin powiedzial ze norma dla zolnierza jest 4000 kalori dziennie. Rosjanin odparl ze to jest niemozliwe, bowiem nie da sie zjesc tyle ziemniakow.

Ze wzgledow ideologicznych nie dalo sie otwarcie skopiowac organizacji amerykanskich farm i to byl ciezki blad.

Przemysl ciezki mial w YSRR bezwgledny priorytet inwestycyjny.
Magnitogorsk i Kuznietsk byly sztandarowymi budowami stalinowskiej pieciolatki. W latach 1917-1928 w ZSRR nie zbudowano ani jednego wielkiego pieca. Huta w Magnitogorsku poczatkowo miala produkowac 0.5 mln ton surowki. Wokol sprawy niewiele sie dzialo az w 1929 roku sowieci najeli firme Artur McKee and Company of Cleveland. McKee zaproponował wykonanie kopi najwiekszej w swiecie zintegrowanej huty stali w Gary, Indiana o zdolnosci produkcyjnej 2.5 mln ton gotowych wyrobow rocznie. Rysunki projektu w ciagu roku ekspresowo sporzadzilo 400 inzynierow amerykanskich. W 1930 roku najeto McKee do kierowania budowa. W 1931 roku 250 inzynierow amerykanskich pracowalo na budowie. Sowieci najeli tez inzynierow z General Electric i sama korporacje do czesci elektrycznej projektu.
W hutach ZSRR budowano wielkie piece o produkcji surowki 1000 ton dziennie wedlug projektu firmy Freyn Company z 1928 roku. Zbudowano je w Magnitogorsku , Kuznietsku, Dzierzynsku, Zaporozu , Jaroslawiu, Krzywym Rogu i w Azowie.
Piece martenowskie o pojemnosci 150 ton byly takze projektu Freyn Company. Zbudowano ich 15 w Magnitogorsku i 14 w Kuznietsku. Oprzyrzadowanie zapewnily firmy Morgan Enginering Company oraz Demag A-G. Budowano tez wedlug projektu Freyn Company piece o pojemnosci 300 ton. Wyposazenie walcowni dostarczyly firmy z USA i Niemiec.

Budowy calego kompleksu w Magnitogorsku nie dokonczono do wybuchu wojny. Pomnik w Magnitogorsku przypomina ze stal na co drugi sowiecki czolg pochodzila wlasnie stad.

Sowieci byli niesamodzielni na kazdym kroku. W 1928 roku najeli firme Oglebay, Norton Company of Cleveland do radykalnego powiekszenia wydobycia w kopalniach rudy w Krzywym Rogu. W latach 1929-34 radykalnie podniosla ona wydobycie w Krzywym Rogu, czterech wielkich kopalniach na Uralu i w kopalniach zaopatrujacych Kuznietsk i Magnitogorsk. Amerykanie wprowadzili nowoczesne metody wydobycia i mechanizacje. W okresie 1928-34 96% wydobycia rud pochodzilo z kopalni ktorymi zajeli sie Amerykanie.

Sowiecka prokukcja metali niezelaznych przed rokiem 1930 lezala odlogiem. W calej branzy wydobycia i produkcji metali niezelaznych w 1930 roku pracowało az 200 inzynierow amerykanskich i ledwie 346 sowieckich. Przy czym prawie cala wiedze , doswiadczenie, kompetencje i mozliwosci dzialania mieli Amerykanie. Gdy Amerykanie wyjezdzali i zastepowali ich Rosjanie zaczynaly sie problemy.

Wydobycie i przerob ropy naftowej organizowali Amerykanie. Foster-Wheeler i Alco Products zbudowaly rafinerie w Groznym i Batumi. Max Miller Company zbudował zaklady produkcji oleju w Baku. W 1932 roku 78% rafineri, 91% instalacji krakingu oraz 96% zakladow produkcji oleju bylo zagranicznego projektu i budowy.

Sowieci nie dawali sobie rady z kopalniami wegla. Od 1926 roku amerykanskie korporacje Stuart, James and Cooke, Roberts and Schaefer i Allen and Garcia budowaly zdolnosci wydobywcze na Uralu i w Donbasie. Sprzet w calosci importowano a od 1932 roku pojawialy sie jego miejscowe kopie.
W 1931 roku w ZSRR pracowalo okolo 2000 specjalistow od wydobycia wegla. Okolo 80% z nich to Niemcy.

Najwieksze zaklady przemyslu ciezkiego i zbrojeniowe Uralmasz w Swierdlowsku oraz w Kramatorsku na Ukrainie produkowały tez czołgi. W zakladach pracowaly importowane maszyny zachodnie lub ich sowieckie kopie. Zakladami w Kramatorsku kierowal Krupp Company i w czasie wojny remontowano tam niemieckie czolgi !

Nie bylo ani jednej branzy przemyslowej, ktorej nie stworzyli w przedwojennym ZSRR Amerykanie i w mniejszym stopniu Niemcy.
Bardzo wazne fabryki "traktorow" w Charkowie, Czelabinsku i Staligradzie budowaly firmy amerykanskie. Fabryki traktorow i ciezarowek mialy tez alternatywnie produkowac czolgi. Wszystkie fabryki cywilne projektowano tak aby w czasie wojny mozna je bylo latwo skonwertowac na potrzeby militarne, nawet kosztem znacznego spadku wydajnosci produkcji cywilnej.
Glowny inzynier budowy ogromnego kompleksu Forda w Rouge River L.A. Swajian kierował budowa fabryki w Stalingradzie. W 1932 roku zduplikował w Charkowie fabryke z Rouge River.
John Calder ktory bral udzial w budowie Rouge River i fabryki Packard Motors w latach 1929-1933 przelamywal najwieksze problemy w budowanych fabrykach.

Elita ZSRR w czasie industralizacji nabrala glebokiego przekonania ze USA sa swiatowym liderem nauki, technologi i produkcji przemyslowej a Niemcy choc silne to dysponuja faktycznie technologia od USA i czolgi wyprodukowane w "amerykanskich" fabrykach postawionych w ZSRR napewno pokonaja czolgi niemieckie, nawet gdy robotnik sowiecki ma tylko czastke umiejetnosci niemieckiego. Amerykanskie fabryki do produkcji masowej bily wydajnoscia niemieckie na głowe. Faktycznie "amerykanskie" fabryki stanowily trzon wojennego przemyslu ZSRR i wygraly wojne.

Stalin wiedzial ze nastapi dogrywka po I Wojnie, ktora nie dala zadnego wiazacego roztrzygniecia. W 1931 roku mowil ze musza zrobic wszystko aby przez 10 lat dogonic 100 lat zapoznienia do zachodu albo "nas w ogole nie bedzie".
Starano sie nowe inwestycje lokowac na Uralu i daleko od europejskich granic tak aby wkraczajacy najezdza nie zajal od razu potencjalu wytworczego.

Polityka Zachodu starajaca sie skierowac agresje Hitlera na ZSRR jedynie upewnila elity stalinowskie ze straszliwa konfrontacja z Hitlerem jest nieunikniona co rzutowalo na priorytety produkcyjne i wszelkie proby odroczenia tego konfliktu.

W 1939 roku Armia Czerwona byla najlepiej wyposazona armią swiata. Mordercza czystka dokonana w dowodztwie pozbawila ją faktycznie dowodztwa. Wcale nie jest pewne ze Hitler bez tej czystki rzuciłby sie na ZSRR.

Wielka produkcja zbrojeniowa bardzo mocno obciazala gospodarke ZSRR i stwarzala potezne problemy strukturalne w calej gospodarce. Absorbowała przed wojna 26% zdolnosci produkcyjnej gospodarki i przykladowo az 44% stali lepszej jakosci. Mimo wzrostu produkcji stali notorycznie brakowalo jej w przemysle cywilnym. Dynamika produkcji bez wielkiej produkcji militarnej mogla byc znacznie wieksza.
Uzbrojenie i przemysl ciezki ZSRR powstaly kosztem niewyobrazalnej nedzy i cierpien calego spoleczenstwa.

Co zrobic z gornictwem, gornikami i Polska 36

Co zrobic z gornictwem, gornikami i Polska 36

 Projekt dyrektywy KE o emisjach przemysłowych (IED) ustali normy emisji różnych szkodliwych związków chemicznych wydzielających się podczas spalania węgla - tlenkow siarki, rtęci, tlenkow azotu i chlorkow.
Modernizacja większość starszych polskich bloków węglowych dla spelnienia nowych norm ma kosztowac około 15 mld złotych i z ekonomicznego punktu widzenia jest zupelnie nieoplacalna. Lepiej jest stary blok zamknac.
Specjalne instalacje do usuwania rtęci sa rzadko spotykane w UE, popularniejsze sa w USA. Bedzie tak ze nowe elektrownie z systemami usuwajacymi zanieczyszczenia nie beda spelnialy norm emisji rteci ! PGE w zwiazku z tym ogłosiła konieczność przeprojektowania budowanego bloku w Turowie.
Przy rygorystycznym upieraniu sie przy proponowanych poziomach emisji trzeba bedzie wylaczyc ca 10 000 MW mocy polskich elektrowni weglowych do 2020 roku.
Wprowadzenie norm emisji rteci w USA spwodowało ze nie jest budowana ani jedna nowa elektrownia weglowa.

O polskiej polityce energetycznej nie zadecyduje rzad ale swiatowe - rynkowe megatrendy odmienią oblicze energetyki. Caly czas spadaja koszty instalacji wiatrowych i fotowoltaicznych. Obecnie budowa konwencjonalnej elektrowni cieplnej w Europie jest nieoplacalna bowiem konkurencyjne instalacje OZE otrzymuja ogromne dotacje.

Najwiekszym swiatowym producentem i konsumentem ( niedawno 4 mld ton rocznie, to był szczyt spalania wegla ) wegla sa Chiny. Od kilku lat ma tam miejsce załamanie popytu i przychodow firm górniczych, nadpodaz, spadek cen i zyskow.
W 2015 roku zamknięto tysiąc z dziesieciu tysiecy istniejacych kopalni. W 2016 roku zlikwidowany bedzie nastepny tysiąc o rocznych zdolności wydobywczych około 60 mln ton. Do 2020 roku nastapi likwidacja 4,3 tysiecy kopalń z rocznym wydobyciem 700 mln ton. Zamykane sa male, stare i prymitywne kopalnie i kopalnie na trudnych geologicznie zlozach. Czesc nowych kopalni jest zmechanizowana i zautomatyzowana.
Rzad stawia na nowe elektrownie wodne i atomowe oraz OZE. Gospodarka Chin ostro ogranicza energo i materialozerczosc. W 2015 roku przy wzroscie PKB o blisko 7% zuzycie energi wzroslo tylko o 1%.

Energo i surowcozerny przemysł Zwiazku Radzieckiego "wyzwalajacego" Polske potrzebował duzej ilosci wegla. Jego wydobycie i eksport z Polski uruchomiono dosc szybko. Wydobycie węgla kamiennego w 1945 roku wyniosło 21 mln ton i w 1946 roku wzrosło do 47 mln ton. W czerwcu 1945 roku wyslano pierwszy statek z węglem wyeksportowanym do Szwecji.
Eksport wegla w poszczegolnych dekadach zywota PRL wynosił:
1945 – 1950 115,4 mln ton
1951 – 1960 205,9 mln ton
1961 – 1970 218,8 mln ton
1971 – 1980 368,1 mln ton
1981 – 1990 312,8 mln ton.

Najwiekszy eksport wegla uzyskano w roku 1984 - 42,4 mln ton. Udzial Polski stanowił wtedy 14% światowego eksportu. Wpływy z eksportu węgla stanowiły 14,3% całosci polskiego eksportu. Co znamienne rok 1984 byl nadzwyczaj kiepski dla polskiej gospodarki i spoleczenstwa.

"Peryferyjny Kapitalizm Zalezny": "Narzucanie przez ZSRR jednostronnie korzystnych umów i zasad rozliczeń nie bylo niczym nowym. Polska dostarczala w okresie 1947-1954 po 8 mln a następnie 13 mln ton węgla rocznie po 1.25 dolara za tonę. Cenę podniesiono poźniej do 3 a następnie 4 dolarów za tonę. Ceny na rynku światowym w okresie 1947-1954 wynosily 16-23 dolarów za tonę. W 1956 roku rząd Polski wynegocjowal od ZSRR okolo 0.6 mld USD dodatkowej zaplaty za eksportowany w okresie 1945-1956 po zanizonych cenach węgiel do ZSRR. Byla to i tak tylko część naleznej zaplaty."

Bardzo wolno rentujace sie inwestycje w przestarzaly przemysl ciezki narzucał Polsce ZSRR. Zbiegły płk Ministerstwa Bezpieczenstwa Publicznego Jozef Swiatło wyjawił ze "polskie" plany trzy i szescioletnie faktycznie opracowali sowieci kierujacy komisja planowania w Warszawie.

Budowana w latach siedemdziesiatych Huta Katowice pierwotnie miala powstac w Donbasie ale komunistyczny sekretarz Gierek wolal aby typowo komunistyczna - stalinowska inwestycja ( propagandowa wielkomiejska klasa robotnicza ! ) powstała u nas.

Pomijajac role ZSRR, budowa przemyslu ciezkiego i wydobycie wegla tak czy owak byly historyczna koniecznoscia. Inną sprawa byla skrajna archaicznosc. niewydajnosc, niewydolnosc i nierentownosc inwestycji. Importowana z ZSRR technologia byla bardzo przestarzała. Dopoki Polska nie została ostro wzieta pod sowiecki but, kredytowy import kompletnego i nowoczesnego wyposazenia duzej huty z USA byl całkowicie realny i wykonalny.

"Peryferyjny Kapitalizm Zalezny": "W latach trzydziestych (1932) bankierzy z Wall Street „budują” (McKee Corporation) w Magnitogorsku kopię huty U.S Steel’s Gary Works w stanie Indiana nazwaną jako Leninowskie Zaklady Stalownicze. Stalin zaplacil za zaklady 25 mln zlotych rubli. Huta Gary w 1929 roku jest największą i jedną z najnowocześniejszych w świecie. Roczna produkcja stali na jednego zatrudnionego wynosila w Gary 1800 ton. W najlepszych latach produkcja na jednego zatrudnionego w Magnitogorsku wynosila 500 ton rocznie. Aktualna wydajność tej huty jest wprost niewiarygodnie niska i wynosi 180 ton stali na zatrudnionego na rok. Duza cześć maszyn i urządzeń oraz technologia są z lat 30. W niedalekich zakladach produkcji maszyn na Uralu produkowano wyposazenie zakladów stalowniczych na wzór tych z Magnitogorska czyli z Gary. Stad maszyny otrzymala Nowa Huta. W czasie oddania Huty Lenina do uzytku byla ona przestarzala o ponad 20 lat."

W koncu ZSRR uznał sie za pokonanego przez USA w II Zimnej Wojnie i uwolnił panstwa srodkowoeuropejskie z zewnetrznego pasa Czerwonego Imperium a pasowi supermocarstwa nadały status strefy buforowej.

Zbrodniczy "transformacyjny szok bez terapii" przyniosl upadek wielu przedsiebiorstw przemyslowych, ktore w normalnych warunkach z pewnoscia by nie upadły. Natomiast dalej utrzymankami budzetu byly duze zalogi przestarzalych firm, ktore dawno powinny byc przykrojone lub zlikwidowane, ktore potrafily swoimi grozbami wywrzec mocne wrazenie na nierzadzie.
W gospodarce rynkowej upadek przestarzalych firm jest czyms normalnym ale w Polsce likwidowano czesto wzglednie nowoczesne firmy a archaiki pasiono dalej z budzetu.
W III RP sprzedano za grosze lub całkowicie zlikwidowano rodzimy przemysł samochodowy.
Gdyby nie wariacka likwidacja 1.5-2 tysiecy firm przemyslowych to obecnie wynagrodzenia bylyby conajmniej o 1/3 wieksze.

czwartek, 26 maja 2016

Co zrobic z gornictwem, gornikami i Polska 35

Co zrobic z gornictwem, gornikami i Polska 35

 Stopniowe odchodzenie od węgla w Zachodniej Europie trwa od wielu lat.
Po odkrycia na Morzu Północnym bogatych złóż ropy naftowej i gazu ziemnego i uruchomieniu wydobycia spadło w Wielkiej Brytani zapotrzebowanie na konkurencyjny wegiel i w konsekwencji zaczeto likwidowac kopalnie. Zamykanie kopaln wobec oporu gornikow bylo bardzo buzliwe. Elektrownia na rope czy gaz jest znacznie tansza i szybsza w budowie. Takze w przemysle uzycie gazu i ropy zamiast wegla przynosi same korzysci.
Wlasne wydobycie ropy i gazu pozwolillo Brytyjczykom zachowac bezpieczeństwo energetyczne.
Niemniej we wszystkich krajach Europy Zachodniej paliwa plynne i gazowe zaczely wypierac wegiel. Srodki na zakup ropy pochodzily z nadwyzek eksportowych. Lokalnie wydobywany wegiel byl drogi a importowany wegiel lub ropa tanie lub bardzo tanie.
Francja postawiła na energetyke jadrowa. Obecnie blisko 80% energi elektrycznej powstaje tam w elektrowniach jadrowych. Francja ma wlasne zloza rud uranu w La Crouzille, Grury i La Chaux ale duza ich czesc pochodzi z Afryki, gdzie Francja nawet interweniowała militarnie w obronie dostaw.

Polska wzorem innych krajow bloku wschodniego chciala budowac energetyke jadrowa. Dzis strasza tylko betonowe konstrukcje porzuconej przez nierzad Mazowieckiego elektrowni jadrowej w Zarnowcu. Dostarczane wyposazenie dwoch blokow z reaktorami jadrowymi WWER-440 czesciowo tanio sprzedano a reszte przetopiono w hutach. Wprost poraza glupota tego nierzadu.

Polska ma od 1990 roku staly deficyt handlowy i nie moze od tak sobie ad hoc porzucic wydobywania i uzywania wegla bo nie mamy pieniedzy na alternatywny import paliw. Nie mamy wlasnych pokladow ropy naftowej a wlasne wydobycie gazu jest za male.

Na sprawe energetyki i gornictwa warto patrzec z wlasciwej perspektywy czasowej. Lepiej jest przyjrzeć sie rzeczywistości a posługiwac sie kalkami i zakleciami.

Mimo uruchomienia eksploatacji pokladow gazu i ropy lupkowej swiatowe zasoby operacyjne ropy i gazu zimnego sie zmniejszaja a w kazdym razie nie rosna. Tak wiec ropa i gaz ziemny nie musza byc nadal dlugo tanie. Droga ropa oznacza spowolnienie rozwoju Polski i same klopoty.

Wegiel byl, jest i jeszcze dlugo bedzie paliwem dla energetyki. Stal byla, jest i bedzie podstawowym surowcem w produkcji wszelkich dobr. Budownictwo i infrastruktura nadal potrzebują ogromych ilosci cementu i stali. Samochodow produkuje sie coraz wiecej. W kazdym gospodarstwie domowym jest pralka, lodowka, kuchnia, zmywarka ...

Produkcja taniej, podstawowej stali w Europie rowniez maleje. Produkcja niskiej i sredniej jakosci zelaza i stali jest dosc latwa do technologicznego opanowania i zostala w procesie globalizacji "przesunieta" do Chin. Natomiast drogie i poszukiwane, wytrzymale stale stopowe i specjalistyczne sa nadal produkowane w Europie, USA i Japoni. Na wysokiej jakosci stali stoi produkcja uzbrojenia, produkcja wielu maszyn i urzadzen a nawet produkcja lotnicza i drogich samochodow. Czyli tam gdzie generowana jest duza wartosc dodana tam potrzeba super stali i umiejetnosci jej obrabiania. We wszelkich drogich produktach stosowane sa wbudowane mikrokomputery. W nich drogo sprzedawana jest praca elektronikow, programistow , naukowcow i produkcja fabryk polprzewodnikow.
Trzezwi analitycy w "przesunieciu" produkcji podstawowej stali do Chin nie upatruja zagrozenia. Ale apokalipsą jest podjecie przez firmy chinskie wlasnej produkcji super stali w duzej skali i wielu innych nowoczesnych materialow konstrukcyjnych. To oznacza mozliwosc trwalej utraty wysoce rentownej produkcji czyli katastrofe !

Obecnie Polska nie potrafi wyprodukowac samochodu osobowego ani ciezarowego, czołgu, helikoptera, samolotu, wspolczesnego uzbrojenia, telewizora, komputera czy telefonu. Po prostu niczego nowoczesnego o duzej wartosci dodanej.
Po bankructwie PRL nie sporzadzono zadnego spisu czy inwentarza i nie sposob jest dokonac rzetelnego bilansu "osiagniec" III RP.

Autor bedac mlodym studentem spostrzegl ze studenci roznych kierunkow w dyskusji stosuja rozny sposob argumentacji a mlodziency z kierunkow humanistycznych tak po prawdzie cos mowia ale chyba sami sie nie słuchaja tego co mowia.

Uniwersytety państwowe Japonii wykonujac rzadowe zarzadzenie rozpoczęły w 2015 roku wygaszanie i likwidacje kierunków humanistycznych i społecznych. Na cenzurowanym znalazły się nawet ekonomia ( ale nie ekonometria ) i prawo. Uczelnie mają się skupić na naukach przyrodniczych i technicznych. W produkcji rzesz humanistow rzad upatruje zrodlo wieloletniej stagnacji gospodarczej. Jeden z rektorów określił zarządzenie mianem „ohydnego”, a polityków nazwał „antyintelektualistami”.

Wydaje sie ze rzad Japoni poszedl w skrajnosc. Chociaz patrzac na to co polscy humanisci robia w gospodarce i w polityce trzeba uznac ze rzad Japoni ma racje.

Zdeprecjonowane zostaly tytuly magistra, doktora i profesora. Sa nic nie warte. Profesorami zostaja ludzie ktorzy nie powinni zdac matury. Jak wyjsc z tego obledu ?

Co zrobic z gornictwem, gornikami i Polska 34

Co zrobic z gornictwem, gornikami i Polska 34

 Kopalnie Ostrawsko-Karwińskie OKD ( naleza do oligarchy Zdenka Bakaly ) zatrudniajace 13 000 osob sa jedynym producentem węgla kamiennego w Czechach. Wydobywają 8 mln ton węgla rocznie. Obnizka cen na rynku węgla wywołala obecne klopoty z płynnością OKD.
Czeski rzad mimo grozby bankructwa i zwolnienia pracownikow odmówił ratowania kopalni. Sad zakaceptował zlozony wniosek o upadłosc. Kopalnie raczej beda dalej dzialac ale zmniejszą wydobycie i zatrudnienie.

Węgiel wydobywany przez OKD transportowała firma AWT. Pod koniec 2014 roku od czeskiego oligarchy Zdenka Bakaly 80% akcji tej firmy nabyło PKP Cargo za 445 mln zł. Rozne nonsensowne inwestycje PKP Cargo sprawiły ze notowania gieldowe firmy sa słabe.


http://archiwum.gf24.pl/transakcja-powiazana/2/
" Bakala często gościł w Polsce i znalazł u nas dobrych przyjaciół. Jan Kulczyk umieścił go obok Lecha Wałęsy w radzie programowej swojej warszawskiej fundacji Central & Eastern Europe Development Institute (CEED). Ekspertami tej fundacji są właśnie wspomniani wyżej dziennikarz Gadomski, prof. Orłowski i ekonomista powiązany z PO Jankowiak...
Jak każdy szanujący się oligarcha, Zdenek Bakala posiada także fundację charytatywną. The Bakala Foundation została założona w 2007 r. W tym samym roku Bakala wziął udział w dyskusji o wzmacnianiu działalności charytatywnej w Europie na konferencji PASOS (Open Society Institute) w Pradze, razem z Georgem Sorosem i Robertem Amsterdamem, adwokatem oligarchy Michaiła Chodorkowskiego.

Fundacja przyznaje co roku około 10 zagranicznych stypendiów czeskim studentom. W jej komisji selekcyjnej zasiada m.in. Jonathan Stein, pracownik nowojorskiego Project Syndicate, współzałożonego przez Andrzeja Rapaczyńskiego, męża Wandy Rapaczyńskiej z Agory. Rapaczyński jest też członkiem Rady Fundacji im. Stefana Batorego. Pracownicy czeskiego biura Project Syndicate mają ścisłe związki z fundacją Bakaly, niektórzy z nich pracowali w przeszłości równolegle dla Project Syndicate i dla fundacji Bakaly.

Fundacja Bakaly organizuje także obozy szkoleniowe dla młodych dziennikarzy (Journalism Boot Camps). W ostatnim takim obozie, zorganizowanym w lecie 2015 r., wzięli udział młodzi dziennikarze z Polski: Jakub Mejer i była stażystka Agory, Magdalena Skrzypek. Dzisiaj Jakub Mejer pisze dla miesięcznika „Press”, a Magdalena Skrzypek jest stażystką w Komisji Europejskiej.

Imperium Bakaly, oparte na giełdowej spółce NWR, popadło w tarapaty finansowe w 2012 r. i w czerwcu 2014 r. musiało podpisać porozumienie z wierzycielami. Mniej więcej w tym samym czasie pojawiły się informacje medialne o dyskusjach na temat sprzedaży spółki AWT pomiędzy Bakalą i PKP Cargo.

Spółka AWT zajmuje się transportem kolejowym węgla, ma około 8 proc. czeskiego rynku transportu kolejowego i była wcześniej integralną częścią czeskiej spółki kopalnianej OKD, która stanowi trzon aktywów NWR. Nie wiadomo w jaki sposób Zdenek Bakala „wyjął” spółkę AWT z aktywów giełdowej NWR, ponieważ PKP Cargo odkupiła ją od Bakaly (The Bakala Trust), a nie od NWR. Bakala rezyduje w Szwajcarii, a The Bakala Trust jest prawdopodobnie zarejestrowany w którymś z rajów podatkowych, tak uwielbianych przez oligarchów.

PKP Cargo podpisało z Bakalą umowę nabycia 80 proc. udziałów w AWT 30 grudnia 2014 r. a transakcja została sfinalizowana pod koniec maja 2015 r..

Już w lutym 2015 r. analitycy Domu Maklerskiego PKO BP wyrażali w swoim raporcie raczej negatywne opinie o tej transakcji. „PKP Cargo decyduje się na ruch obarczony naszym zdaniem nieco zbyt dużym ryzykiem. Akwizycje AWT (zwiększającą potencjał przewozowy o niemal 10 proc.) oceniamy lekko negatywnie. Naszym zdaniem, w krótkim terminie nie spowoduje to dużej kontrybucji do zysku netto czy zdolności do generowania gotówki. W dłuższym terminie problemem jest wygaszanie kopalń należących do NWR w Czechach i degradacja znaczenia aktywów obsługujących ten transport. Dodatkowo, z 282 mln euro sprzedaży w grupie AWT w 2013 r., 59 mln euro zostało wygenerowane przez spółkę rekultywacyjno-budowlaną – dodatkową rentowną działalność w grupie AWT. Spółka ta kompletnie nie pasuje do biznesu PKP Cargo – niestety była oferowana „w pakiecie”. Na rynku czeskim obserwujemy tę samą tendencję zniżkujących cen przewozów jak na rynku polskim. Podsumowując – uważamy przejęcie AWT za dość ryzykowny ruch. Główne ryzyka to trudny główny partner biznesowy (NWR), stara flota, trudny rynek ze spadającymi cenami i według naszych założeń niewielki wpływ na generowanie gotówki przez grupę”.
Jednak zarząd PKP Cargo był innego zdania i gratulował sobie transakcji z Bakalą. „Jesteśmy inną firmą niż przed akwizycją AWT” przekonywał w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Adam Purwin, prezes PKP Cargo. „Na dzień dobry na tej transakcji zarobiliśmy 140 mln zł i to również zostało odnotowane w wyniku z II kwartału”. Tej radości prezesa Purwina nie podzielali analitycy PKO BP, którzy już w lutym 2015 r. wyjaśnili, na czym polega ten zarobek: „Dodatkowo AWT będzie przejmowane przy współczynniku P/BV (cena do wartości księgowej firmy – red.) około 0,7. Oznacza to, że w 2015 r. PKP Cargo zanotuje 226 mln zł jednorazowego i niegotówkowego pozytywnego wpływu na raportowane wyniki. To jest jednak szczegół bez większego znaczenia”.

Może prezes Purwin wyobrażał sobie, że jednorazowe niegotówkowe polepszenie wyników spółki o 140 mln zł po wydaniu 427 mln PLN gotówki jest skokiem cywilizacyjnym?

Adam Purwin wylądował w PKP po znajomości, ściągnął go w 2012 r. Jakub Karnowski, powiązany z Leszkiem Balcerowiczem ówczesny prezes PKP. Był on w latach 1997-2000 szefem gabinetu politycznego Balcerowicza, mając zaledwie 23 lata. Purwin i Karnowski pracowali wcześniej razem w PKO BP. Purwin dostał najpierw stanowisko dyrektora zarządzającego i nadzorował kontrowersyjną prywatyzację Polskich Kolei Liniowych, które kupiła spółka z Luksemburga. W lutym 2013 r. Purwin został członkiem zarządu PKP do spraw finansowych i przygotował strategię sprzedaży PKP Cargo. W końcu 2013 r., po odwołaniu Sławomira Nowaka i przejęciu nadzoru nad PKP przez Elżbietę Bieńkowską, Purwin dostał prezesurę PKP Cargo.

Tuż po jesiennych wyborach, 31 października 2015 r., spółka PKP Cargo podpisała nową rozszerzoną umowę sponsoringową z klubem Legia Warszawa, jako „wyraz społecznej odpowiedzialności PKP Cargo”. Oficjalnym właścicielem 80 proc. udziałów w Legii Warszawa jest zaufany człowiek Kulczyka, Dariusz Mioduski. Kilka tygodni później cały zarząd PKP Cargo podał się do dymisji. Jako wyraz społecznej odpowiedzialności? "

Wyglada na to ze wola Platformy polski podatnik poprzez czeskiego oligarche zapłacił grupom dywersyjnym i sabotazowym dzialajcym przeciwko interesowi Polakow.

Inwestycje spolek skarbu panstwa sa fatalne: Orlen Mozejki, Lotos w platforme wydobywcza, PKO BP na Ukrainie, KGHM w Kanadzie i Chile, Tauron w Stalową Wolę, JSW w Szczygłowice. Lista jest bardzo długa.

NB. Wszedzie tam gdzie pojawiaja sie nazwiska Balcerowicz, Buzek lub Kulczyk mamy do czynienia z kumoterstwem, korupcja i poteznymi defraudacjami.