Archiwum - Noninteractive control czyli sterowanie odsprzezone
Obiekt wielowejsciowy i wielowyjsciowy ( MIMO - Multi Input Multi Output ) z reguly kazdym swoim wyjsciem reaguje na kazde wejscie czyli wystepuja interakcje. Interakcje sa zarowno dynamiczne jaki i statyczne.
Teoretycznie aby wyeliminowac interakcje i uzyskac niezalezne sterowanie odsprzezone tak aby kazde wejscie systemu regulacji powodowalo tylko reakcje jednego wyjscia nalezy odwrocic dynamike modelu procesu obiektu. Analiza wrazliwosci prowadzi do prostego wniosku ze uzyskany system regulacji czesto bedzie bardzo wrazliwy czyli zupelnie nieprzydatny.
Teoretycznosc owego odsprzegania wzmacnia fakt ze w polskojezycznej literaturze ( znanej autorowi ) nie ma ani jednego przykladu na realna regulacje obiektu MIMO i odsprzegania.
Natomiast mozna probowac statycznie z wyjsc regulatorow "niezaleznych ( po odsprzezeniu ) petli regulacji " wyliczyc zmienne sterujace organami wykonawczymi. To czesto daje dobre wyniki.
Przyklad odsprzegania znajdujemy w "Computer Control of Machines and Processes", John G. Bollinger, Neil A. Duffie, Addison-Wesley 1988.
Niech bedzie pomieszczenie gdzie chcemy utrzymywac tropikalny klimat. W pomieszczeniu sa sensory temperatury i wilgotnosci. Wentylator dostarcza z zewnatrz strumien swiezego i zimnego powietrza do ktorego regulowanym zaworem wpuszczamy strumien goracej pary wodnej. Tyle samo nieswiezego powietrza opuszcza pomieszczenie. W pomieszczeniu jest takze regulowany grzejnik elektryczny. Strumien pary wodnej dostarcza wode do atmosfery pomieszczenia i cieplo. A grzejnik elektryczny dostarcza tylko cieplo. Wilgotnosc wzgledna jest funkcja ilosci wody w powietrzu pomieszczenia i temperatury. Rozwiazanie systemu regulacji jest proste ale za autorami podamy je za chwile aby czytelnik mogl sie zastanowic.
Wezmy drugi przyklad ( za Bailey Control ) sporzadzania mieszanimy dwoch plynnych skladnikow "1" i "2". Dwa regulowane zawory przez ktore plyna substancje do mieszalnika otrzymuja rozkazy F1 i F2, litera F od Flow czy przeplyw. Za mieszalnikiem znajduja sie sensory mierzace strumien F i stezenie C (od concentration ) substancji "1" w mieszaninie substancji "1" i "2".
Z zewnatrz czyli z warstwy nadrzednej, przychodza do systemu sygnaly zadane przeplywu Fs i stezenia Cs mieszaniny, litera s od set czyli sygnal zadany Do regulatora PID strumienia podane sa sygnaly Fs i F i wytwarza on wyjsciowy sygnal Fr. Do regulatora PID stezenia podane sa sygnaly Cs i C i wytwarza on sygnal Cr. Jak z sygnalow wyjsciowych regulatorow Fr i Cr wytworzyc sygnaly sterujace zaworami F1 i F2
F = F1 + F2 , C = F1 / (F1 + F2)
Jesli damy F1 = Fr * Cr i F2 = Fr ( 1 - Cr ) , to regulacja jest odsprzezona ( przynajmniej statycznie bez uwzglednienia mieszalnika ), co latwo sprawdzic przez podstawienie.
Otrzymany wynik jest zgodny z intuicja. Obydwa zawory sa otwierane / zamykane przez regulator strumienia wyjsciem Fr. Zawor F1 jest otwierany / zamykany przez regulator stezenia Cr a zawor F2 oczywiscie przymykany / otwierany aby zgadzala sie sumaryczna ilosc podawanych obu substancji.
Zastosowanie sterowania odsprzezonego daje radykalna poprawe jakosci regulacji i sterowania a czasem w ogole umozliwia wykonanie systemu.
Wrocmy do pomieszczenia z tropikalna atmosfera.
czwartek, 15 września 2016
środa, 14 września 2016
Pasozytniczy sektor publiczny 25
Pasozytniczy sektor publiczny 25
Gimnazja zostaly utworzone skutkiem uchwalenia paranoicznej reformy oswiaty "charyzmatycznego" premiera - marionetki Jerzego Buzka, kierowanego z tylnego siedzenia przez pieknego Maniusia, co to dorobil sie dwoch ksyw agenturalnych TW Docent i TW Karol.
Gimnazja od poczatku bulwersuja i szokuje swoja głupota czy wrecz paranoja, rodziców i uczniow. Wady gimnazjow byly znane i analizowane zanim one jeszcze powstaly. Nie ma wiec zastosowania powiedzenie ze "madry Polak po szkodzie"
Odwracane sa wszystkie reformy firmowane przez agenciaka. Rozmontowano OFE i trzeba je bedzie w koncu dobic. Do likwidacji sa tez powiaty i urzedy marszalkowskie bedace siedziba nieprawdopodobnej patologi. Likwidowany bedzie NFZ.
Aby mogli zarobic wydawcy ksiazek droga korupcji co roku prawie ze wszystkich przedmiotów są nowe książki. Gimnazja dały porażające efekty.
Reformy rzadu Buzka i dzialania polskiego dr Mengele, pod alarmujacyn hasłem "schladzanie gospodarki", skonczyly sie koszmarna "dziura budzetowa" oraz calkowitym wyhamowaniem wzrostu gospodarczego i katastrofalna recesja. Komusze SLD nie jest z mojej bajki ale trzeba im oddac sprawiedliwosci i uczciwie stwierdzic ze jednak gospodarke wyciagneli z grobu w czym kluczowa role odegral genialny Grzegorz Kołodko.
Zabawa w reforme gimnazjalna byla kosztowna. Związek Miast Polskich podaje ze od ich utworzenia samorządy wydały na ich funkcjonowanie łącznie 130 mld zł, w tym 8 mld na inwestycje. Obecnie dziala ich około 7600. Panstwo zapewnia prawie 42 mld zł subwencji oświatowej rocznie.
W gimnazjach uczy się obecnie niepelne 1,1 mln uczniów, a w panstwowych gimnazjach pracuje 172 tysiace nauczycieli.
Na nowotwory gimnazjalne trzeba patrzec tak samo jak na roj spółeczek, ktore powstaly wokoł spolek skarbu panstwa jak chocby PKP, ktore to zatrudniaja na synekurach swojakow.
Jednoczesnie z likwidacją gimnazjów w 8 letniej szkole podstawowej wdrozona zostanie nowa podstawa nauczania.
Likwidacja gimnazjow oznacza zwolnienie 7,6 tysiaca dyrektorów i około 36 tysiecy pracowników administracji szkolnej. Na jedna osobe zatrudniona w publicznym gimnazjum przypada około 5 uczniow. Troche malo, nieprawdaz ?
W Polsce dominuja publiczne czyli prowadzone przez samorzady szkoly podstawowe i srednie. Obok nich funkcjonuje jednak wiele szkół należących do kościołów, stowarzyszeń, fundacji oraz osob fizycznych i prawnych.
W szkolach publicznych nauczyciele pracuja niewiele i maja caly bukiet przywilejów z Karty Nauczyciela. W szkolach niesamorządowych nauczyciele pracuja duzo bowiem stosowany jest przez prywatnych pracodawcow kodeks cywilny i kodeks pracy. Nauczyciele czesto pracuja w prywatnej szkole na umowie cywilnej czyli na popularnej smieciowce.
Szkoly prywatne nie chca slyszec o karcie nauczyciela. Twierdza, że objecie ich pragmatyką zawodową nauczycieli publicznych wpłynęłoby na spadek konkurencyjności i spowodowałoby drastyczne pogorszenie jakości kształcenia.
Jak zupelnie nic nie umiesz to zostan nauczycielem ! W zawodzie obowiazuje selekcja negatywna. Nauczycielem publicznym zostaje sie po znajomosci i za lapowke ! Wyglada na to ze płaca publicznego nauczyciela jest w duzej mierze swiadczeniem socjalnym !
Nauczyciele sa zorganizowana sila z ktora musi liczyc sie rzad i stad ich przywileje.
Na stronie internetowej "Głos Nauczycielski" (Organ krypto-komunistycznego Związku Nauczycielstwa Polskiego) ogłasza, że obejmuje patronat nad wielokulturowa szkola ! "Jak uczyć w wielokulturowej szkole? ... Jak pracować w klasie, w której dzieci mają różne pochodzenie etniczne i narodowe, nie znają dobrze języka polskiego? Jak budować relacje z nimi i ich rodzinami?
Chyba przewodniczacy ZNP, komunista Broniarz domaga sie kilku batow po grzbiecie dla otrzezwienia !
Ludzie obudzcie sie z letargu ! No chyba ze chcecie aby wasze coreczki zostaly "ubogacone kulturowo" czyli zgwalcone a chlopcy kupowali narkotyki i cpali !
Douglass North jest autorem okreslenia "państwo drapieżcze”. Zorganizowane grupy lub klasy wydobywaja duze dochody z reszty grabionej populacji. Państwo takie dąży do możliwie największego drenażu pieniędzy ze społeczeństwa. Skala grabieży zależy od pozycji przetargowej rządzących względem rządzonych, kosztów transakcyjnych i dostępnego czasu na dzialanie.
W „państwie drapieżczym” patologiczne zjawisko pogoni za rentą (rent seeking) polegajace na uzyskania korzyści gospodarczej poprzez wpływ na instytucje publiczne ma charakter systemowy. Rządzący korzystają z władzy prawodawczej dla zysku swojego i swoich sojuszników.
Korupcja staje się zinstytucjonalizowana i wszechobecna.
Gimnazja zostaly utworzone skutkiem uchwalenia paranoicznej reformy oswiaty "charyzmatycznego" premiera - marionetki Jerzego Buzka, kierowanego z tylnego siedzenia przez pieknego Maniusia, co to dorobil sie dwoch ksyw agenturalnych TW Docent i TW Karol.
Gimnazja od poczatku bulwersuja i szokuje swoja głupota czy wrecz paranoja, rodziców i uczniow. Wady gimnazjow byly znane i analizowane zanim one jeszcze powstaly. Nie ma wiec zastosowania powiedzenie ze "madry Polak po szkodzie"
Odwracane sa wszystkie reformy firmowane przez agenciaka. Rozmontowano OFE i trzeba je bedzie w koncu dobic. Do likwidacji sa tez powiaty i urzedy marszalkowskie bedace siedziba nieprawdopodobnej patologi. Likwidowany bedzie NFZ.
Aby mogli zarobic wydawcy ksiazek droga korupcji co roku prawie ze wszystkich przedmiotów są nowe książki. Gimnazja dały porażające efekty.
Reformy rzadu Buzka i dzialania polskiego dr Mengele, pod alarmujacyn hasłem "schladzanie gospodarki", skonczyly sie koszmarna "dziura budzetowa" oraz calkowitym wyhamowaniem wzrostu gospodarczego i katastrofalna recesja. Komusze SLD nie jest z mojej bajki ale trzeba im oddac sprawiedliwosci i uczciwie stwierdzic ze jednak gospodarke wyciagneli z grobu w czym kluczowa role odegral genialny Grzegorz Kołodko.
Zabawa w reforme gimnazjalna byla kosztowna. Związek Miast Polskich podaje ze od ich utworzenia samorządy wydały na ich funkcjonowanie łącznie 130 mld zł, w tym 8 mld na inwestycje. Obecnie dziala ich około 7600. Panstwo zapewnia prawie 42 mld zł subwencji oświatowej rocznie.
W gimnazjach uczy się obecnie niepelne 1,1 mln uczniów, a w panstwowych gimnazjach pracuje 172 tysiace nauczycieli.
Na nowotwory gimnazjalne trzeba patrzec tak samo jak na roj spółeczek, ktore powstaly wokoł spolek skarbu panstwa jak chocby PKP, ktore to zatrudniaja na synekurach swojakow.
Jednoczesnie z likwidacją gimnazjów w 8 letniej szkole podstawowej wdrozona zostanie nowa podstawa nauczania.
Likwidacja gimnazjow oznacza zwolnienie 7,6 tysiaca dyrektorów i około 36 tysiecy pracowników administracji szkolnej. Na jedna osobe zatrudniona w publicznym gimnazjum przypada około 5 uczniow. Troche malo, nieprawdaz ?
W Polsce dominuja publiczne czyli prowadzone przez samorzady szkoly podstawowe i srednie. Obok nich funkcjonuje jednak wiele szkół należących do kościołów, stowarzyszeń, fundacji oraz osob fizycznych i prawnych.
W szkolach publicznych nauczyciele pracuja niewiele i maja caly bukiet przywilejów z Karty Nauczyciela. W szkolach niesamorządowych nauczyciele pracuja duzo bowiem stosowany jest przez prywatnych pracodawcow kodeks cywilny i kodeks pracy. Nauczyciele czesto pracuja w prywatnej szkole na umowie cywilnej czyli na popularnej smieciowce.
Szkoly prywatne nie chca slyszec o karcie nauczyciela. Twierdza, że objecie ich pragmatyką zawodową nauczycieli publicznych wpłynęłoby na spadek konkurencyjności i spowodowałoby drastyczne pogorszenie jakości kształcenia.
Jak zupelnie nic nie umiesz to zostan nauczycielem ! W zawodzie obowiazuje selekcja negatywna. Nauczycielem publicznym zostaje sie po znajomosci i za lapowke ! Wyglada na to ze płaca publicznego nauczyciela jest w duzej mierze swiadczeniem socjalnym !
Nauczyciele sa zorganizowana sila z ktora musi liczyc sie rzad i stad ich przywileje.
Na stronie internetowej "Głos Nauczycielski" (Organ krypto-komunistycznego Związku Nauczycielstwa Polskiego) ogłasza, że obejmuje patronat nad wielokulturowa szkola ! "Jak uczyć w wielokulturowej szkole? ... Jak pracować w klasie, w której dzieci mają różne pochodzenie etniczne i narodowe, nie znają dobrze języka polskiego? Jak budować relacje z nimi i ich rodzinami?
Chyba przewodniczacy ZNP, komunista Broniarz domaga sie kilku batow po grzbiecie dla otrzezwienia !
Ludzie obudzcie sie z letargu ! No chyba ze chcecie aby wasze coreczki zostaly "ubogacone kulturowo" czyli zgwalcone a chlopcy kupowali narkotyki i cpali !
Douglass North jest autorem okreslenia "państwo drapieżcze”. Zorganizowane grupy lub klasy wydobywaja duze dochody z reszty grabionej populacji. Państwo takie dąży do możliwie największego drenażu pieniędzy ze społeczeństwa. Skala grabieży zależy od pozycji przetargowej rządzących względem rządzonych, kosztów transakcyjnych i dostępnego czasu na dzialanie.
W „państwie drapieżczym” patologiczne zjawisko pogoni za rentą (rent seeking) polegajace na uzyskania korzyści gospodarczej poprzez wpływ na instytucje publiczne ma charakter systemowy. Rządzący korzystają z władzy prawodawczej dla zysku swojego i swoich sojuszników.
Korupcja staje się zinstytucjonalizowana i wszechobecna.
Archiwum - Historia regulacji
Archiwum - Historia regulacji
Potrzeba jest matka wynalazkow. Tam gdzie rozwija sie przemysl i nauka to rozwija sie rownolegle regulacja i automatyka oraz jej teoria.
Konstruktor maszyny parowej James Watt zainspirowany listem wspolpracownika opisujacym regulacje kamieni mlynskich w mlynie wodnym i napedzanym wiatrakiem wyprodukowal w 1788 roku regulator obrotow do tlokowej maszyny parowej. Regulator byl bardzo niedoskonaly. Bylo to wylacznie regulator proporcjonalny o dosc malym wzmocnieniu mozliwy do stosowania w waskim zakresie obrotow. Stad Watt nazwal go moderatorem a nie controllerem. Przyjela sie w koncu nazwa governor, uzywana w odniesieniu do turbin parowych i silnikow Diesela do dzis. Pierwsza polowa XIX wieku przyniosla zawal patentow ulepszajacych dzialanie regulatora Watta. Regulatory byly mniejsze , niezawodne w dzialaniu i dawaly lepsza regulacje. Ale wynalazcy odkryli tez przeregulowania czy niestabilnosc nazywane jako "haunting" czyli polowanie.
Dopiero w 1868 James Clerk Maxwell opublikowal prace " On governor" Podal sposob wyprowadzania liniowych rownan rozniczkowych dla roznych governorow. Poniewaz wiadomym bylo ze o rozwiazaniu rownan decyduja pierwiastki rownania charakterystycznego Maxwel podal sposob sprawdzenia (warunki konieczne i dostateczne ) dla rownan 2 , 3 i 4 stopnia czy dane wspolczynniki rownan daja rozwiazanie stabilne czyli o ujemnych czesciach rzeczywistych pierwiastkow. Dla rownania piatego rzedu podal tylko warunki konieczne ale nie dostateczne.
Jak wszystkie prace Maxwella bylo to dzielo epokowe i zostalo docenione po czasie.
Zainspirowany praca Maxwella Edward Routh w wydanym w 1877 "Stability of Motion" podal sposob sprawdzenia stabilnosci wielomianu dowolnego rzedu obecnie znane jako kryteria Routha. Routh rozwinal prace innych czolowych matematykow tych czasow. Poproszony o pomoc w sprawie stabilizacji pracy turbiny parowej szwajacarski matematyk Adolf Hurwitz niezaleznie wyprowadzil te same kryteria.
Gwaltownie przybierajaca na sile industralizacja wymagala od konstruktorow uporania sie ze sprawa stabilizacji temperatur , obrotow , przeplywow, napiec, pradow , czestotliwosci a nawet kursu statkow To byla inpiracja do wysilku.
Elmer Sperry juz w 1911 roku wykonal skomplikowany regulator PID (z adaptacja parametrow ale oczywiscie nie uzywano nazwy PID ) do automatycznego trzymania kursu statku z uzyciem zyrokompasu. Staral sie przy tym zastosowac wiedze z obserwacji zachowania operatorow. Mimo ogromnego przyrostu ilosci miernikow i ukladow regulacyjnych teoria sprowadzala sie do kryteriow Routha - Hurwitza. Konstruktorow frustrowaly fakty ze system regulacji z jedna maszyna w okreslonym punkcie pracy pracuje dobrze a w innych sytuacjach jest leniwy lub wpada w kolysania i rezonanse i nie ma dostepnego sposobu jak sobie radzic ze sprawa.
Nicolas Minorsky w 1922 roku jasno dowodzil ze operatorzy pracujacy w petli stabilizacji polozeniowej statku uzywaja prawa regulacji nazywanego obecnie PID.
Wykonanie jednak elektronicznego lub pneumatycznego regulatora musialo zaczekac na nadchodzace odkrycia.
Dopiero geniusz pracujacego w laboratoraich Bella Harolda Blacka nad ujemnym sprzezeniem zwrotnym, ktory pierwszy szkic idei ujemnego sprzezenia zwrotnego dal w 1927 roku pozwoilil na popularyzacje sprzezenia zwrotnego we wzmacniaczach lampowych. Asystent Blacka, Harry Nyquist w "Regeneration theory" z 1932 roku spopularyzowal idee sprzezenia zwrotnego bowiem wczesniej informacje nie wychodzily poza laboratoria.
Natomiast pneumatyczna realizacje zlinearyzowanych wzmacniaczy pneumatycznych oraz regulatora PID przedstawil w latach trzydziestych (produkcja z 1932 roku ) koncern Foxboro. Mozgiem ich odkryc byl Cleeson Mason.
Przelomem nad symulacja zachowania i badaniem ukladow regulacji stala sie maszyna analogowo zwana differential analyzer skonstruowana pod kierunkiem Vannevar Busha w MIT w latach trzydziestych. Korzystajac z maszyny Harol Hazel opracowal teorie serwomechanizmow opublikowana w 1934 roku. Wtedy w MIT rodza sie zaczatki schematow blokowych i praktyczne zastosowania teorii operatorow. Pelny ich rozwoj zajmie kolejne 10 lat.
Lata drugiej wojny przyniosly gwaltowne nasilenie wysilkow badaczy i konstruktorow. W 1942 roku J. Ziegler i N. Nichols z Taylor Instruments Companies podali praktyczne reguly strojenia regulatorow PI oraz PID. Byly to regulatory pneumatyczne w lodziach podwodnych a prace opublikowano dopiero po wojnie.
II Wojna przyniosla koszmar i groze bomardowan lotniczych. Sterowanie dzial obrony przeciwlotniczej wymagalo predykcji przyszlego polozenia zestrzeliwanego samolotu obserwowanego radarem. Zadanie wymagalo uzycia serwomechanizmow o wysokiej jakosc i sprawialo spore problemy teoretyczne. Pracujaca w MIT w Radiation Laboratory grupa pracownikow Bell Telephone Laboratory: Bode , Blackman, Lovell , Shannon, opracowala sytem radarowy sluzacy z powodzeniem w Wielkiej Brytani do zestrzeliwania rakiet V1. W konstruowanych duzych i zlozonych systemach pojawily sie problemy nieliniowosci oraz probkowania danych. Zatem Clode Shannon podal twierdzenie o probkowaniu i odtwarzaniu probkowanych sygnalow. Wymienione nazwiska wielkich badaczy nie powinny nikogo zdziwic - Stany Zjednoczone mimo iz zaplacily dosc maly wojenny rachunek z zolnierskiej krwii to z pelna determinacja i ogromnyn nakladem sil i srodkow prowadzily wojne z ktorej wyszly jako zwycieskie super-mocarstwo technologiczne. USA wygraly wojne w laboratoriach naukowych i halach przemyslowych.
Nad przewidywaniem przyszlej pozycji sledzonego samolotu zastanawial sie Norbet Wiener ktory stworzyl teorie systemow stochastycznych. Wiener byl nieprzyjemnie zaskoczony tym ze jego teoria pozwalala co najwyzej o 10% (czasem sprawe pogarszala !) polepszyc dokladnosc predykcji ktora intuicyjno - doswiadczalnie wymyslono i zastosowano wczesniej w MIT.
Spektakularnym pokazem wysokiego poziomu niemieckiej techniki, mysli automatyki i elektroniki staly sie siejace groze rakiety balistyczne V2. Lata powojenne przyniosly okres uporzadkowania i konsolidacji wiedzy oraz krystalizacji nowoczesnej teorii sterowania. Ogromne postepy w lotnictwie i kosmonautyce ZSRR sprawily ze do awangardy nauki przystapili tez naukowcy radzieccy.
Pracujacy w latach 1948-1952 dla RAND Corporation Richard Bellman pracowal nad optymalna alokacja rakiet balistycznych. Kontynuacja jego wysilkow przyniosla pod koniec lat piecdziesiatych teorie sterowania optymalnego. W 1962 roku zaprezentowano komputerowy program implementujacy programowanie dynamiczne Bellmana. Polowa lat szescdziesiatych to finalizacja optymalnej filtracji Kallmana i Bucyego.
Znakomita generalizacje w "zasadzie maksimum" aparatu analitycznego Hamiltona i Lagrangea dal niewidomy matematyk Lew Pontryagin w 1956 roku. Zasada maksimum jest fundamentem nowoczesnej teorii optymalizacji. Pontryagin juz jako student dawal dowody geniuszu. O ile Belmman postawil na praktyczne zastosowanie o tyle Pontryagin poszedl w dokladne drazenie i zbadanie sprawy.
Spektakularnym pokazem klasy radzieciej matematyki i automatyki staly sie sukcesy kosmonautyki i techniki rakietowej.
Rakieta wyposazona w glowice jadrowa ma system sterujacy wykonany na minikomputerze. Steruje on procedurea startowa i kieruje lotem. Dostepny jest pobiezny opis systemu sterowania rakiety Pershing II na minikomputerze. Jest calkiem skomplikowany. Mozna deliberowac dlaczego talich informacji nie trzyma sie pod kluczem.
Otoz z jednej strony ZSRR ma sprawny aparat wywiadu technologicznego i zna amarykanskie tajemnice. Kraje zachodnie dostaja technologie od USA. Z drugiej strony informacje o stopniu komplikacji moga zniechecic kraje zapoznione do prob konstruowania nowoczesnej broni.
Polowa lat siedemdziesiatych przyniosla prawdopodobnie dlugotrwala stagnacje w swiatowej gospodarce i oczywiscie nauce - rzeczywiscie w ciagu dekady nie pojawily sie zadne epokowe wynalazki. Co ciekawe skonczyl sie tez wtedy zloty wiek kapitalizmu - unikalny w dziejach okres wysokiego wzrostu gospodarczego, dobrobytu i spokoju spolecznego.
Z pewnoscia w ciagu nadchodzacego cwiercwiecza wymiary charakterystyczne tranzystorow w ukladach scalonych spadna do niewyobrazalnych dzis dziesiatkow nanomentrow umozliwiajac budowe niezwykle szybkich procesorow i pamieci o ogromnej pojemnosci. Autor jest jednak glebokim pesymista o ile chodzi o opracowanie uzytecznej Artificial Inteligence w dajacym sie przewidziec czasie.
Polska w pierwszej polowie ubieglej dekady zakupila od koncernu Honeywell z USA bardzo droga licencje na regulatory analogowe Vutronik. Nowoczesna seria Vutronic pojawila sie na przelomie lat szescdziesiatych i siedemdziesiatych. Licencyjne regulatory wytwarza Przedsiebiorstwo Automatyki Przemyslowej w Falenicy pod nazwa FALTRONIK. Budowe tego regulatora omowil powolany juz Z.Trybalski miedzy innymi na stronach 259-273.
Regulator mimo iz wizualnie ladny ma dosc przecietne wlasnosci. W szczegolnosci cechuje go znaczny blad statyczny czyli dryf calkowania i inne wady wynikajace z prymitywnego schematu regulatora. Nie zakupiono jednak regulatora krokowego albo nie jest on produkowany W kazdym razie nie jest dostepny autorowi. Prawdopodobnie i tak nic by to nie zmienilo bo krokowy regulator Honeywell byl raczej nieudany.
Historycznie rzecz biorac regulacja trojpolozeniowa i dwupolozeniowa byla realizowna na przekaznikach elektromagnetycznych. Dlatego stosowana jest nazwa regulacji przekaznikowej.
Sa to nieliniowe uklady regulacji. Najlepiej do analizy regulacji trojpolozeniowej nadaje sie plaszczyzna fazowa oraz metoda funkcji opisujacej.
"Zbior zadan z teorii nieliniowych ukladow regulacji i sterowania" R.Gessing, M.Latarnik, A.Skrzywan-Kosek, WNT 1981, Warszawa zawiera w rozdziale 6 sporo przykladow analizy ukladow trojpolozeniowych i to wlasnie raczej w ich historycznych juz technologicznie wykonaniach co w niczym nie umniejsza przydatnosci analiz.
Zadanie 6.2 dotyczy trojpolozeniowego ukladu stabilizacji generatora pradu stalego. Przekaznik trojpolozeniowy zalacza silnik ktory przestawia potencjometr mocy regulujacy prad wzbudzenia pradnicy. W zadaniu 6.4 i kolejnych dodano sygnaly stabilizujace regulacje. Zadanie 6.10 dotyczy ukladu regulacji nadaznej.
Zadanie 6.11 pokazuje ze przekaznik trojpolozeniowy bez histerezy nie prowadzi do duzej czestosci wlaczen jesli w petli regulacji istnieje opoznienie.
W zadaniu 6.15 serwomotor zalaczany przekaznikiem trojpolozeniowym przestawia potencjometr mocy regulujacy wzbudznie pradnicy pradu stalego ktora zasila wzbudzenie glownej pradnicy pradu stalego.
Autorzy zwracaja uwage ze w miare zmniejszania strefy nieczulosci (wzrasta czestotliwosc dzialania) regulacje przekaznikowe coraz bardziej przypominaja regulacje ciagla a filtrujace dzialanie obiektow regulacji sprawia ze regulacja niewiele ustepuje jakoscia regulacji ciaglej.
Nigdzie tam nie mamy jasno wyodrebnionego regulatora krokowego. Jako taki zostal on zestandaryzowany w miare rozpowszechniania systemow automatyki.
Regulator krokowy steruje takze przelacznikiem zaczepow wielkich transformatorow energetycznych celem regulacji napiecia sieci. Regulator krokowy sterowany ukladem podzialu mocy, synchronizacji i regulacji czestotliwosci steruje serwomotor regulujacy pompe wtryskowa w poteznym silniku diesela napedzajacym generator synchroniczny dolaczony do sieci energetycznej.
Regulator krokowy jest dzis koniem roboczym automatyki.
Generalnie rzecz biorac regulacja trojpolozeniowa pozwala stosowac proste, tanie i niezawodne napedy organow wykonawczych. Przykladowo dwu lub trojfazowy silnik asynchroniczny w kondensatorem zasilany jednofazowo moze regulowac kazdy organ wykonawczy. Silnik po prostu wlaczamy przekaznikiem (najlepiej obecnie elektronicznym) i przesuwa on w pozadana strone organ wykonawczy. Moglibysmy zastosowac regulacje ciagla. Silnik pradu stalego zasilany ze wzmacniacza mocy lub silnik asynchroniczny zasilany z inwertera ale koszt byly prohibicyjny a uzyskany efekt wcale niewiele lub wcale lepszy bowiem mozliwe ze celowo wprowadzilibysmy strefe nieczulosci aby ograniczyc szybkosc zuzywania sie ciagle pracujacych mechanizmów.
Naped hydrauliczny czy pneumatyczny wymaga ciagle pracujacego zasilacza medium roboczego i jego zbiornika co w mocno negatywny sposob rzutuje na koszcie, komplikacji i koszcie eksploatacji systemu. Naped elektryczny moze miec gorsza dynamike ale ma sporo zalet.
Systemy regulacji z elektromechanicznym elementem-przerzutnikiem trojpolozeniowym znane sa od dawna.
Przerzutnik czy raczej przekaznik ma symetryczne strefy nieczulosci i histerezy.
Jednak wspolczesne regulatory krokowe zawierajace przerzutnik trojpolozeniowy de facto sa zawsze, nawet w najprostszej sytuacji systemem regulacji kaskadowej gdzie przerzutnik trojpolozeniowy jest uzyty w wewnetrznej petli regulacji. Petla ta reguluje polozenie organu wykonawczego biorac sygnal z sensora polozenia tego organu lub dokonuje rekonstrukcji polozenia obserwatorem stanu.
Elektromechanicznym przerzutnikiem trojpolozeniowym jest wiec specjalne wykonanie przekaznika spolaryzowanego magnesami stalymi.
Element trojpolozeniowy moze byc takze wykonany jako pneumatyczny lub hydrauliczny.
Wspolczesnie jest to analogowy uklad elektroniczny lub fragment programu mikrokontrollera.
Z natury dzialania wspomnianych przerzutnikow nieelektronicznych wynika za maja one tylko stany wyjsciowe umowne nazwane jako {-1,0,+1}. Fizycznie niemozliwe jest natomiast wystapienie czwartego stanu, to jest -1+1. Stan ten jest zabroniony bowiem danie jednoczesnych rozkazow silnikowi elektrycznemu aby krecil sie w lewo i prawo jest albo niewykonalne albo prowadzi do zwarcia lub zniszczenia silnika i elementow sterujacych
Jednoczesne uruchamianie dwoch silownikow hydraulicznych to kazanie im jednoczesnie przesunac organ regulacji w prawo i lewo takze moze prowadzic do uszkodzenia silownikow. Tak samo jest z silownikiem pneumatycznym i kazdym innym.
Danie co prawda rozkazu grzania i chlodzenia nie prowadzi do uszkodzen ale jest nonsensowne i prowadzi do jalowej straty energii i zuzycia maszyn.
Jesli elektroniczny przerzutnik trojpolozeniowy skonstruujemy jako dwa typowe niezalezne przerzutniki dwupolozeniowe to musimy dodac logike aby wykluczyc niebezpieczny stan +1-1.
Proporcjonalny regulator krokowy P wraz z calkujacym serwomechanizmem ma calosciowo charakterystyke proporcjonalna P. Natomiast sam regulator ma odpowiedz rozniczkujaca D.
Regulator krokowy PI sam jest z kolei regulatorem PD.
Regulator krokowy (z serwomechanizmem) ma szybka odpowiedz dla wzglednie malych (ale oczywiscie wiekszych od strefy nieczulosci) sygnalow i wolna dla duzych. Wystepuje wiec w nim efekt Slow Rate podobnie jak we wzmacniaczu operacyjnym. Zatem regulator ma szybka dynamike malosygnalowa i wolna wielkosygnalowa. Ta wolna dynamika wielkosygnalowa w polaczeniu z efektem calkowania bez umiaru czyli z angielska lapaniem wiatru WindUp moze przysporzyc sporych problemow.
Generalnie zawsze tam gdzie stosujemy calkowanie I musimy zastosowac algorytm Anti WindUp, szczegolnie w regulatorze krokowym.
W angielskojezycznej literaturze dostepne sa analizy petli automatycznej regulacji z elementem trojpolozeniowym. Uklad z nieliniowym przeciez przerzutnikiem mozna analizowac metoda funkcji opisujacej czy zmiennych stanu.
Do systemowej analizy znacznie jednak lepiej pasuje aparat pojeciowy i analityczny ukladow Sigma Delta zyskujacych gwaltownie na popularnosci chocby w przetwornikach A/D i D/A o duzej rozdzielczosci. Przerzutnik trojpolozeniowy to analog przetwornika A/D wiecej niz jednobitowego ale mniej niz dwubitowego. Przetwornik jednobitowy A/D ma dwa stany, dwubitowy zas cztery stany. Natomiast przerzutnik (sa to dwa przerzutniki ale jedna stan jest zabroniony) w regulatorze krokowym ma 3 stany. Do analizy bardzo przydatne jest takze wiedza o wlasnosciach modulacji PWM i specyfiki ukladow regulacji z ta modulacja. Regulator krokowy PI moze miec systemowa statyczna strefe nieczulosci ale moze jej takze nie miec.
Regulator krokowy byl i jest stosowany w autopilotach morskich , lotniczych i kosmicznych i czesto spotykany jest we wszelkich urzadzeniach profesjonalnych.
Pewnie i z tego powodu dostepna zaawansowana, istotna i szczegolowa wiedza na temat dosc pozornie banalnego regulatora krokowego jest niemal zerowa.
Automatyka na mikro-komputerach stoi.
Ostatni lampowy komputer IBM 709 z 1959 roku mial w typowej konfiguracji 6700 lamp elektronowych, w wiekszosci podwojnych triod oraz 20 000 diod polprzewodnikowych. Uzyto specjalnych, niezawodnych lamp ktorych MTBF przekraczal 700 tysiecy godzin co dawalo bezawaryjne czasy pracy komputera dochodzace do 100 godzin. Duza ilosc elementow aktywnych przypadla na ferrytowa pamiec operacyjna o przyzwoitej pojemnosci. Calkowicie zgodny programowo komputer 7090 wykonano na tranzystorach. Byly to dojrzale maszyny z rozbudowanymi peryferiami a w tym pamieciami masowymi. Az do 1964 roku IBM oferowal maszyny do biznesu oraz inne maszyny do celow naukowych. Wprowadzona wtedy rodzina IBM 360 miala byc wszechstronna niczym 360 stopniowy kat pelny.
Juz wtedy maszyny mialy przerwania, byly wielozadaniowe oraz mialy prymitywna ochrone pamieci i zarzadzanie pamiecia ! Mialy system operacyjny, kompilatory i biblioteki ! W USA, Niemczech, Angli i Japoni komputery w biznesie ewolucyjnie zastapily mechaniczne segregatory kart perforowanych i inne urzadzenia do przetwarzania danych . I tam komputery przyjely sie bezbolesnie.
Natomiast w krajach peryferyjnych klopoty narastaja wraz z dojrzewaniem techniki komputerowej.
Juz w 1955 roku wykonano sumator 36 bitowy o czasie operacji ponizej 1us. W 1956 roku wynaleziono szybka logike ECL , Emiter Coupled Logic, pracujaca bez nasycenia tranzystorow.
Wprowadzony w 1974 przez Intel procesor 8080 mial 4700 tranzystorow i kosztowal az 194 dolary. Procesor jest klopotliwy w uzyciu i wymaga duzo ukladow otoczenia oraz skomplikowanego zasilacza. Zdecydowanie odradzam zabawe z nim.
Wprowadzony w 1975 roku przez bylych inzynierow Motoroli procesor MCS6502 Mostech wzorowany na 6800 Motoroli mial 3700 aktywnych ( a miejsc na tranzystory w matrycy duzo wiecej ) tranzystorow i szokujaca cene 20 dolarow co spowodowalo ze znalazl szerokie zastosowanie a jego mutacje sa do dzis masowo produkowane do prostych gier komputerowych. Co ciekawe w tym procesorze nakladaja sie na siebie rozne fazy wykonania rozkazow. Podobnie jak Z80 jest latwy w aplikacji. Ma sterowanie hardwarowe matryca logiczna a nie mikroprogramowe.
Mimo szybkiego taktowania czas programowego wykonania operacji arytmetycznych na liczbach 32 bitowych przez te procesory jest dluzszy niz w lampowym komputerze IBM709.
W 1978 roku troje inzynierow Intela w ciagu dwoch tygodni sklecilo z materialow pozostawionych przez autora '8080 Federico Feggine procesor '8086. Po odejsciu z Intela Feggina wypuscil w 1975 roku procesor Zilog Z80 na 8500 tranzystorach. Z80 wykonano jako procesor mikroprogramowalny. Szesnastobitowy mikroprocesor 8086 ma 29000 tranzystorow liczonych takze jako puste miejsca na tranzystory w pamieci mikroprogramu. Aktywnych tranzystorow jest okolo 20 tysiecy. Pamiec mikroprogramu '8086 ma 530 slow 21 bitowych. Z uwagi na mala dlugosc slowa mikroprogramu zastosowano dodatkowe dekodery czyli mikroprogramowanie poziome i pionowe. Zauwazyc nalezy ze minikomputery rodziny HP2100 (i kolejne z nich powstale) maja slowo mikroprogramu o dlugosci 24 bitow. Najprostsze maja zaledwie 256 slow mikroprogramu a skomplikowane 1024 slowa.
Z kolei procesor 68000 Motoroli ma miejsce na 68000 tranzystorow. Pamiec mikroprogramu zajmuje 35000 miejsc tranzystorow . Slowo mikroprogramu jest 17 bitowe. Duza pojemnosc pamieci mikroprogramu pozwolila wyposazyc procesor w zlozone rozkazy. Program zawiera odrobine mniej rozkazow na procesor 68000 niz na procesor 8086 ale aby to uzyskac potrzebny jest zlozony kompilator ktory uzyje wlasciwych , zlozonych rozkazow na ta akurat okazje.
Nie jest raczej przypadkiem ze sekwencer MCU typu 3001 z rodziny modulowych procesorow Intel 3000 Intela ma 512 slowowa pamiec mikroprogramu programu a w notach aplikacyjnych sugerowane jest slowo mikroprogramu o szerokosci 21-48 bitow. Po prostu 8086 powstal bezbolesnie takze z wiedzy i doswiadczen nad systemem 3000. Lektura materialow o systemie 3000 jest bezcenna dla kazdego kto chcialby zaprojektowac wlasny procesor ! Jest to zadanie trudne ale jak najbardziej wykonywalne. Jak wszystkie proste maszyny mikroprogramowalne wymagaja wielu cykli zegara na wykonanie jednego rozkazu. Procesor 8086 wykonany w technologi NMOS o rodzielczosci 5 um ma bramki o czasie propagacji 3-5 ns. Aby wykonac komputer na 8086 potrzeba duzo ukladow peryferyjnych. Pierwszy mikrokomputer personalny IBM 5150 uzywal procesora 8088 ktory roznil sie od 8086 oszczednosciowa , osmiobitowa szyna danych. W 1982 roku Intel rozpoczal sprzedaz szesnastobitowego procesora 80286 ktory rzekomo mial obslugiwac wieloprogramowosc i ochrone pamieci. Niestety Intel popelnil kilka glupstw i na obietnicach sie skonczylo.
Poki co mikroprocesory stosuja rozwiazane znane z minikomputerow.
Na stosujacy ten procesor 80286 komputer PC AT nie ma czegos co mozna nazwac doroslym systemem operacyjnym. Do chwili obecnej na systemy operacyjne komputerow IBM 360-370-390 wydano ponad 2 miliardy dolarow. Jest wiec dostepny niezly sprzet PC ale nie ma doroslego systemu operacyjnego i oprogramowania uzytkowego. Komputer PC AT z zegarem 8Mhz bez koprocesora wykonuje zalosne .... 6000 operacji zmiennoprzeciwkowych na sekunde co autora wprawilo w zdumienie. Taki jest wynik polaczonego wysilku slabego kompilatora i komputera.
Po wyposazeniu mikrokomputerow PC AT w system operacyjny i oprogramowanie uzytkowe okaze sie ze cale linie komputerow IBM sa przestarzale i zbedne W tym upatruje brak dobrego oprogramowania na te komputery.
Aby uproscic konstrukcje komputera pojawily sie na rynku Chipsety integrujace uklady peryferyjne i Glue Logic bowiem pierwsze PC AT mialy bardzo duzo ukladow logicznych i byly drogie.
Projekt 8086 wykonano pospiesznie jako reakcje na fiasko flagowego projektu iAPX432 na ktory wydano ogromne sumy. Wyglada wiec ze znienawidzony i skazany na zapomnienie przez Intela Faggina bedzie jeszcze dlugo zyl w lini '86 ktora stala sie koniem roboczym Intela. Mozna tylko gdybac czy 80286 stworzony przez skutecznego Faggine nie bylby 5 razy szybszy, rzeczywiscie wielozadaniowy i wyposazony w zmienny przecinek.
W 1976 roku Intel wypuscil prosty mikrokontroller 8048 a w 1980 lepszy od niego model 8051. W 1982 roku na zamowienie Forda powstal udany, wysoce zaawansowany 16 bitowy mikrokontroller 8061 do sterowania silnika samochodu ktory nie wszedl on do produkcji. Po zmianach powstal udany mikrokontroller 8096. Ma pewne cechy maszyny 32 bitowej
Oczywiscie komputer procesowy wykonany na mikrokontrolerze jest znacznie prostszy niz na zwyklym procesorze otoczonym rojem ukladow peryferyjnych i Glue Logic na ukladach TTL.
Juz w 1979 roku firmy z USA, Japoni i Europy produkowaly ponad 20 lini mikrokontrollerow jednoukladowych 4 i 8 bitowych i ponad 30 lini mikroprocesorow.
Dawne sterowniki NC i pierwsze CNC do obrabiarek i pozniej do robotow przemyslowych stosowaly dedykowane systemy. Obecnie w ich budowie stosuje sie typowe procesory i mikrokontrollery. Wykorzystuje sie takze komputery PC w odpornych na zle warunki srodowiskowe wykonaniach i obudowach.
Polska i kraje RWPG sa obecnie izolowane od swiatowej nauki i technologi. Naiwnoscia jest sadzic ze Polska szybko pokona swoje 500 letnie zapoznienie cywilizacyjne. Czolowe koncerny swiata nie wstydza sie podgladania konkurencji. Stad informacje o budowie roznych nowoczesnych sytemow sa bardzo uzyteczne dla polskiego konstruktora.
W systemach regulacji stosowano realizacje mechaniczna z uzyciem roznych zjawisk fizycznych ( regulatory bezposredniego dzialania ), pneumatyczna, elektryczna , elektroniczna analogowa i cyfrowa w roznych co do zaawansowania technologicznego postaciach.
W systemach elektronicznych zawsze wydzielone sa w ukladzie regulacji sensory i organ wykonawczy.
Do niedawna rozwojowy naped systemom automatyzacji dawaly koncerny militarne ale to sie szczesliwie powoli konczy. Obecnie zaczynaja dominowac nowoczesne systemy komercyjne.
Podreczniki jak zwykle tematy omawiaja z duzym opoznieniem.
Potrzeba jest matka wynalazkow. Tam gdzie rozwija sie przemysl i nauka to rozwija sie rownolegle regulacja i automatyka oraz jej teoria.
Konstruktor maszyny parowej James Watt zainspirowany listem wspolpracownika opisujacym regulacje kamieni mlynskich w mlynie wodnym i napedzanym wiatrakiem wyprodukowal w 1788 roku regulator obrotow do tlokowej maszyny parowej. Regulator byl bardzo niedoskonaly. Bylo to wylacznie regulator proporcjonalny o dosc malym wzmocnieniu mozliwy do stosowania w waskim zakresie obrotow. Stad Watt nazwal go moderatorem a nie controllerem. Przyjela sie w koncu nazwa governor, uzywana w odniesieniu do turbin parowych i silnikow Diesela do dzis. Pierwsza polowa XIX wieku przyniosla zawal patentow ulepszajacych dzialanie regulatora Watta. Regulatory byly mniejsze , niezawodne w dzialaniu i dawaly lepsza regulacje. Ale wynalazcy odkryli tez przeregulowania czy niestabilnosc nazywane jako "haunting" czyli polowanie.
Dopiero w 1868 James Clerk Maxwell opublikowal prace " On governor" Podal sposob wyprowadzania liniowych rownan rozniczkowych dla roznych governorow. Poniewaz wiadomym bylo ze o rozwiazaniu rownan decyduja pierwiastki rownania charakterystycznego Maxwel podal sposob sprawdzenia (warunki konieczne i dostateczne ) dla rownan 2 , 3 i 4 stopnia czy dane wspolczynniki rownan daja rozwiazanie stabilne czyli o ujemnych czesciach rzeczywistych pierwiastkow. Dla rownania piatego rzedu podal tylko warunki konieczne ale nie dostateczne.
Jak wszystkie prace Maxwella bylo to dzielo epokowe i zostalo docenione po czasie.
Zainspirowany praca Maxwella Edward Routh w wydanym w 1877 "Stability of Motion" podal sposob sprawdzenia stabilnosci wielomianu dowolnego rzedu obecnie znane jako kryteria Routha. Routh rozwinal prace innych czolowych matematykow tych czasow. Poproszony o pomoc w sprawie stabilizacji pracy turbiny parowej szwajacarski matematyk Adolf Hurwitz niezaleznie wyprowadzil te same kryteria.
Gwaltownie przybierajaca na sile industralizacja wymagala od konstruktorow uporania sie ze sprawa stabilizacji temperatur , obrotow , przeplywow, napiec, pradow , czestotliwosci a nawet kursu statkow To byla inpiracja do wysilku.
Elmer Sperry juz w 1911 roku wykonal skomplikowany regulator PID (z adaptacja parametrow ale oczywiscie nie uzywano nazwy PID ) do automatycznego trzymania kursu statku z uzyciem zyrokompasu. Staral sie przy tym zastosowac wiedze z obserwacji zachowania operatorow. Mimo ogromnego przyrostu ilosci miernikow i ukladow regulacyjnych teoria sprowadzala sie do kryteriow Routha - Hurwitza. Konstruktorow frustrowaly fakty ze system regulacji z jedna maszyna w okreslonym punkcie pracy pracuje dobrze a w innych sytuacjach jest leniwy lub wpada w kolysania i rezonanse i nie ma dostepnego sposobu jak sobie radzic ze sprawa.
Nicolas Minorsky w 1922 roku jasno dowodzil ze operatorzy pracujacy w petli stabilizacji polozeniowej statku uzywaja prawa regulacji nazywanego obecnie PID.
Wykonanie jednak elektronicznego lub pneumatycznego regulatora musialo zaczekac na nadchodzace odkrycia.
Dopiero geniusz pracujacego w laboratoraich Bella Harolda Blacka nad ujemnym sprzezeniem zwrotnym, ktory pierwszy szkic idei ujemnego sprzezenia zwrotnego dal w 1927 roku pozwoilil na popularyzacje sprzezenia zwrotnego we wzmacniaczach lampowych. Asystent Blacka, Harry Nyquist w "Regeneration theory" z 1932 roku spopularyzowal idee sprzezenia zwrotnego bowiem wczesniej informacje nie wychodzily poza laboratoria.
Natomiast pneumatyczna realizacje zlinearyzowanych wzmacniaczy pneumatycznych oraz regulatora PID przedstawil w latach trzydziestych (produkcja z 1932 roku ) koncern Foxboro. Mozgiem ich odkryc byl Cleeson Mason.
Przelomem nad symulacja zachowania i badaniem ukladow regulacji stala sie maszyna analogowo zwana differential analyzer skonstruowana pod kierunkiem Vannevar Busha w MIT w latach trzydziestych. Korzystajac z maszyny Harol Hazel opracowal teorie serwomechanizmow opublikowana w 1934 roku. Wtedy w MIT rodza sie zaczatki schematow blokowych i praktyczne zastosowania teorii operatorow. Pelny ich rozwoj zajmie kolejne 10 lat.
Lata drugiej wojny przyniosly gwaltowne nasilenie wysilkow badaczy i konstruktorow. W 1942 roku J. Ziegler i N. Nichols z Taylor Instruments Companies podali praktyczne reguly strojenia regulatorow PI oraz PID. Byly to regulatory pneumatyczne w lodziach podwodnych a prace opublikowano dopiero po wojnie.
II Wojna przyniosla koszmar i groze bomardowan lotniczych. Sterowanie dzial obrony przeciwlotniczej wymagalo predykcji przyszlego polozenia zestrzeliwanego samolotu obserwowanego radarem. Zadanie wymagalo uzycia serwomechanizmow o wysokiej jakosc i sprawialo spore problemy teoretyczne. Pracujaca w MIT w Radiation Laboratory grupa pracownikow Bell Telephone Laboratory: Bode , Blackman, Lovell , Shannon, opracowala sytem radarowy sluzacy z powodzeniem w Wielkiej Brytani do zestrzeliwania rakiet V1. W konstruowanych duzych i zlozonych systemach pojawily sie problemy nieliniowosci oraz probkowania danych. Zatem Clode Shannon podal twierdzenie o probkowaniu i odtwarzaniu probkowanych sygnalow. Wymienione nazwiska wielkich badaczy nie powinny nikogo zdziwic - Stany Zjednoczone mimo iz zaplacily dosc maly wojenny rachunek z zolnierskiej krwii to z pelna determinacja i ogromnyn nakladem sil i srodkow prowadzily wojne z ktorej wyszly jako zwycieskie super-mocarstwo technologiczne. USA wygraly wojne w laboratoriach naukowych i halach przemyslowych.
Nad przewidywaniem przyszlej pozycji sledzonego samolotu zastanawial sie Norbet Wiener ktory stworzyl teorie systemow stochastycznych. Wiener byl nieprzyjemnie zaskoczony tym ze jego teoria pozwalala co najwyzej o 10% (czasem sprawe pogarszala !) polepszyc dokladnosc predykcji ktora intuicyjno - doswiadczalnie wymyslono i zastosowano wczesniej w MIT.
Spektakularnym pokazem wysokiego poziomu niemieckiej techniki, mysli automatyki i elektroniki staly sie siejace groze rakiety balistyczne V2. Lata powojenne przyniosly okres uporzadkowania i konsolidacji wiedzy oraz krystalizacji nowoczesnej teorii sterowania. Ogromne postepy w lotnictwie i kosmonautyce ZSRR sprawily ze do awangardy nauki przystapili tez naukowcy radzieccy.
Pracujacy w latach 1948-1952 dla RAND Corporation Richard Bellman pracowal nad optymalna alokacja rakiet balistycznych. Kontynuacja jego wysilkow przyniosla pod koniec lat piecdziesiatych teorie sterowania optymalnego. W 1962 roku zaprezentowano komputerowy program implementujacy programowanie dynamiczne Bellmana. Polowa lat szescdziesiatych to finalizacja optymalnej filtracji Kallmana i Bucyego.
Znakomita generalizacje w "zasadzie maksimum" aparatu analitycznego Hamiltona i Lagrangea dal niewidomy matematyk Lew Pontryagin w 1956 roku. Zasada maksimum jest fundamentem nowoczesnej teorii optymalizacji. Pontryagin juz jako student dawal dowody geniuszu. O ile Belmman postawil na praktyczne zastosowanie o tyle Pontryagin poszedl w dokladne drazenie i zbadanie sprawy.
Spektakularnym pokazem klasy radzieciej matematyki i automatyki staly sie sukcesy kosmonautyki i techniki rakietowej.
Rakieta wyposazona w glowice jadrowa ma system sterujacy wykonany na minikomputerze. Steruje on procedurea startowa i kieruje lotem. Dostepny jest pobiezny opis systemu sterowania rakiety Pershing II na minikomputerze. Jest calkiem skomplikowany. Mozna deliberowac dlaczego talich informacji nie trzyma sie pod kluczem.
Otoz z jednej strony ZSRR ma sprawny aparat wywiadu technologicznego i zna amarykanskie tajemnice. Kraje zachodnie dostaja technologie od USA. Z drugiej strony informacje o stopniu komplikacji moga zniechecic kraje zapoznione do prob konstruowania nowoczesnej broni.
Polowa lat siedemdziesiatych przyniosla prawdopodobnie dlugotrwala stagnacje w swiatowej gospodarce i oczywiscie nauce - rzeczywiscie w ciagu dekady nie pojawily sie zadne epokowe wynalazki. Co ciekawe skonczyl sie tez wtedy zloty wiek kapitalizmu - unikalny w dziejach okres wysokiego wzrostu gospodarczego, dobrobytu i spokoju spolecznego.
Z pewnoscia w ciagu nadchodzacego cwiercwiecza wymiary charakterystyczne tranzystorow w ukladach scalonych spadna do niewyobrazalnych dzis dziesiatkow nanomentrow umozliwiajac budowe niezwykle szybkich procesorow i pamieci o ogromnej pojemnosci. Autor jest jednak glebokim pesymista o ile chodzi o opracowanie uzytecznej Artificial Inteligence w dajacym sie przewidziec czasie.
Polska w pierwszej polowie ubieglej dekady zakupila od koncernu Honeywell z USA bardzo droga licencje na regulatory analogowe Vutronik. Nowoczesna seria Vutronic pojawila sie na przelomie lat szescdziesiatych i siedemdziesiatych. Licencyjne regulatory wytwarza Przedsiebiorstwo Automatyki Przemyslowej w Falenicy pod nazwa FALTRONIK. Budowe tego regulatora omowil powolany juz Z.Trybalski miedzy innymi na stronach 259-273.
Regulator mimo iz wizualnie ladny ma dosc przecietne wlasnosci. W szczegolnosci cechuje go znaczny blad statyczny czyli dryf calkowania i inne wady wynikajace z prymitywnego schematu regulatora. Nie zakupiono jednak regulatora krokowego albo nie jest on produkowany W kazdym razie nie jest dostepny autorowi. Prawdopodobnie i tak nic by to nie zmienilo bo krokowy regulator Honeywell byl raczej nieudany.
Historycznie rzecz biorac regulacja trojpolozeniowa i dwupolozeniowa byla realizowna na przekaznikach elektromagnetycznych. Dlatego stosowana jest nazwa regulacji przekaznikowej.
Sa to nieliniowe uklady regulacji. Najlepiej do analizy regulacji trojpolozeniowej nadaje sie plaszczyzna fazowa oraz metoda funkcji opisujacej.
"Zbior zadan z teorii nieliniowych ukladow regulacji i sterowania" R.Gessing, M.Latarnik, A.Skrzywan-Kosek, WNT 1981, Warszawa zawiera w rozdziale 6 sporo przykladow analizy ukladow trojpolozeniowych i to wlasnie raczej w ich historycznych juz technologicznie wykonaniach co w niczym nie umniejsza przydatnosci analiz.
Zadanie 6.2 dotyczy trojpolozeniowego ukladu stabilizacji generatora pradu stalego. Przekaznik trojpolozeniowy zalacza silnik ktory przestawia potencjometr mocy regulujacy prad wzbudzenia pradnicy. W zadaniu 6.4 i kolejnych dodano sygnaly stabilizujace regulacje. Zadanie 6.10 dotyczy ukladu regulacji nadaznej.
Zadanie 6.11 pokazuje ze przekaznik trojpolozeniowy bez histerezy nie prowadzi do duzej czestosci wlaczen jesli w petli regulacji istnieje opoznienie.
W zadaniu 6.15 serwomotor zalaczany przekaznikiem trojpolozeniowym przestawia potencjometr mocy regulujacy wzbudznie pradnicy pradu stalego ktora zasila wzbudzenie glownej pradnicy pradu stalego.
Autorzy zwracaja uwage ze w miare zmniejszania strefy nieczulosci (wzrasta czestotliwosc dzialania) regulacje przekaznikowe coraz bardziej przypominaja regulacje ciagla a filtrujace dzialanie obiektow regulacji sprawia ze regulacja niewiele ustepuje jakoscia regulacji ciaglej.
Nigdzie tam nie mamy jasno wyodrebnionego regulatora krokowego. Jako taki zostal on zestandaryzowany w miare rozpowszechniania systemow automatyki.
Regulator krokowy steruje takze przelacznikiem zaczepow wielkich transformatorow energetycznych celem regulacji napiecia sieci. Regulator krokowy sterowany ukladem podzialu mocy, synchronizacji i regulacji czestotliwosci steruje serwomotor regulujacy pompe wtryskowa w poteznym silniku diesela napedzajacym generator synchroniczny dolaczony do sieci energetycznej.
Regulator krokowy jest dzis koniem roboczym automatyki.
Generalnie rzecz biorac regulacja trojpolozeniowa pozwala stosowac proste, tanie i niezawodne napedy organow wykonawczych. Przykladowo dwu lub trojfazowy silnik asynchroniczny w kondensatorem zasilany jednofazowo moze regulowac kazdy organ wykonawczy. Silnik po prostu wlaczamy przekaznikiem (najlepiej obecnie elektronicznym) i przesuwa on w pozadana strone organ wykonawczy. Moglibysmy zastosowac regulacje ciagla. Silnik pradu stalego zasilany ze wzmacniacza mocy lub silnik asynchroniczny zasilany z inwertera ale koszt byly prohibicyjny a uzyskany efekt wcale niewiele lub wcale lepszy bowiem mozliwe ze celowo wprowadzilibysmy strefe nieczulosci aby ograniczyc szybkosc zuzywania sie ciagle pracujacych mechanizmów.
Naped hydrauliczny czy pneumatyczny wymaga ciagle pracujacego zasilacza medium roboczego i jego zbiornika co w mocno negatywny sposob rzutuje na koszcie, komplikacji i koszcie eksploatacji systemu. Naped elektryczny moze miec gorsza dynamike ale ma sporo zalet.
Systemy regulacji z elektromechanicznym elementem-przerzutnikiem trojpolozeniowym znane sa od dawna.
Przerzutnik czy raczej przekaznik ma symetryczne strefy nieczulosci i histerezy.
Jednak wspolczesne regulatory krokowe zawierajace przerzutnik trojpolozeniowy de facto sa zawsze, nawet w najprostszej sytuacji systemem regulacji kaskadowej gdzie przerzutnik trojpolozeniowy jest uzyty w wewnetrznej petli regulacji. Petla ta reguluje polozenie organu wykonawczego biorac sygnal z sensora polozenia tego organu lub dokonuje rekonstrukcji polozenia obserwatorem stanu.
Elektromechanicznym przerzutnikiem trojpolozeniowym jest wiec specjalne wykonanie przekaznika spolaryzowanego magnesami stalymi.
Element trojpolozeniowy moze byc takze wykonany jako pneumatyczny lub hydrauliczny.
Wspolczesnie jest to analogowy uklad elektroniczny lub fragment programu mikrokontrollera.
Z natury dzialania wspomnianych przerzutnikow nieelektronicznych wynika za maja one tylko stany wyjsciowe umowne nazwane jako {-1,0,+1}. Fizycznie niemozliwe jest natomiast wystapienie czwartego stanu, to jest -1+1. Stan ten jest zabroniony bowiem danie jednoczesnych rozkazow silnikowi elektrycznemu aby krecil sie w lewo i prawo jest albo niewykonalne albo prowadzi do zwarcia lub zniszczenia silnika i elementow sterujacych
Jednoczesne uruchamianie dwoch silownikow hydraulicznych to kazanie im jednoczesnie przesunac organ regulacji w prawo i lewo takze moze prowadzic do uszkodzenia silownikow. Tak samo jest z silownikiem pneumatycznym i kazdym innym.
Danie co prawda rozkazu grzania i chlodzenia nie prowadzi do uszkodzen ale jest nonsensowne i prowadzi do jalowej straty energii i zuzycia maszyn.
Jesli elektroniczny przerzutnik trojpolozeniowy skonstruujemy jako dwa typowe niezalezne przerzutniki dwupolozeniowe to musimy dodac logike aby wykluczyc niebezpieczny stan +1-1.
Proporcjonalny regulator krokowy P wraz z calkujacym serwomechanizmem ma calosciowo charakterystyke proporcjonalna P. Natomiast sam regulator ma odpowiedz rozniczkujaca D.
Regulator krokowy PI sam jest z kolei regulatorem PD.
Regulator krokowy (z serwomechanizmem) ma szybka odpowiedz dla wzglednie malych (ale oczywiscie wiekszych od strefy nieczulosci) sygnalow i wolna dla duzych. Wystepuje wiec w nim efekt Slow Rate podobnie jak we wzmacniaczu operacyjnym. Zatem regulator ma szybka dynamike malosygnalowa i wolna wielkosygnalowa. Ta wolna dynamika wielkosygnalowa w polaczeniu z efektem calkowania bez umiaru czyli z angielska lapaniem wiatru WindUp moze przysporzyc sporych problemow.
Generalnie zawsze tam gdzie stosujemy calkowanie I musimy zastosowac algorytm Anti WindUp, szczegolnie w regulatorze krokowym.
W angielskojezycznej literaturze dostepne sa analizy petli automatycznej regulacji z elementem trojpolozeniowym. Uklad z nieliniowym przeciez przerzutnikiem mozna analizowac metoda funkcji opisujacej czy zmiennych stanu.
Do systemowej analizy znacznie jednak lepiej pasuje aparat pojeciowy i analityczny ukladow Sigma Delta zyskujacych gwaltownie na popularnosci chocby w przetwornikach A/D i D/A o duzej rozdzielczosci. Przerzutnik trojpolozeniowy to analog przetwornika A/D wiecej niz jednobitowego ale mniej niz dwubitowego. Przetwornik jednobitowy A/D ma dwa stany, dwubitowy zas cztery stany. Natomiast przerzutnik (sa to dwa przerzutniki ale jedna stan jest zabroniony) w regulatorze krokowym ma 3 stany. Do analizy bardzo przydatne jest takze wiedza o wlasnosciach modulacji PWM i specyfiki ukladow regulacji z ta modulacja. Regulator krokowy PI moze miec systemowa statyczna strefe nieczulosci ale moze jej takze nie miec.
Regulator krokowy byl i jest stosowany w autopilotach morskich , lotniczych i kosmicznych i czesto spotykany jest we wszelkich urzadzeniach profesjonalnych.
Pewnie i z tego powodu dostepna zaawansowana, istotna i szczegolowa wiedza na temat dosc pozornie banalnego regulatora krokowego jest niemal zerowa.
Automatyka na mikro-komputerach stoi.
Ostatni lampowy komputer IBM 709 z 1959 roku mial w typowej konfiguracji 6700 lamp elektronowych, w wiekszosci podwojnych triod oraz 20 000 diod polprzewodnikowych. Uzyto specjalnych, niezawodnych lamp ktorych MTBF przekraczal 700 tysiecy godzin co dawalo bezawaryjne czasy pracy komputera dochodzace do 100 godzin. Duza ilosc elementow aktywnych przypadla na ferrytowa pamiec operacyjna o przyzwoitej pojemnosci. Calkowicie zgodny programowo komputer 7090 wykonano na tranzystorach. Byly to dojrzale maszyny z rozbudowanymi peryferiami a w tym pamieciami masowymi. Az do 1964 roku IBM oferowal maszyny do biznesu oraz inne maszyny do celow naukowych. Wprowadzona wtedy rodzina IBM 360 miala byc wszechstronna niczym 360 stopniowy kat pelny.
Juz wtedy maszyny mialy przerwania, byly wielozadaniowe oraz mialy prymitywna ochrone pamieci i zarzadzanie pamiecia ! Mialy system operacyjny, kompilatory i biblioteki ! W USA, Niemczech, Angli i Japoni komputery w biznesie ewolucyjnie zastapily mechaniczne segregatory kart perforowanych i inne urzadzenia do przetwarzania danych . I tam komputery przyjely sie bezbolesnie.
Natomiast w krajach peryferyjnych klopoty narastaja wraz z dojrzewaniem techniki komputerowej.
Juz w 1955 roku wykonano sumator 36 bitowy o czasie operacji ponizej 1us. W 1956 roku wynaleziono szybka logike ECL , Emiter Coupled Logic, pracujaca bez nasycenia tranzystorow.
Wprowadzony w 1974 przez Intel procesor 8080 mial 4700 tranzystorow i kosztowal az 194 dolary. Procesor jest klopotliwy w uzyciu i wymaga duzo ukladow otoczenia oraz skomplikowanego zasilacza. Zdecydowanie odradzam zabawe z nim.
Wprowadzony w 1975 roku przez bylych inzynierow Motoroli procesor MCS6502 Mostech wzorowany na 6800 Motoroli mial 3700 aktywnych ( a miejsc na tranzystory w matrycy duzo wiecej ) tranzystorow i szokujaca cene 20 dolarow co spowodowalo ze znalazl szerokie zastosowanie a jego mutacje sa do dzis masowo produkowane do prostych gier komputerowych. Co ciekawe w tym procesorze nakladaja sie na siebie rozne fazy wykonania rozkazow. Podobnie jak Z80 jest latwy w aplikacji. Ma sterowanie hardwarowe matryca logiczna a nie mikroprogramowe.
Mimo szybkiego taktowania czas programowego wykonania operacji arytmetycznych na liczbach 32 bitowych przez te procesory jest dluzszy niz w lampowym komputerze IBM709.
W 1978 roku troje inzynierow Intela w ciagu dwoch tygodni sklecilo z materialow pozostawionych przez autora '8080 Federico Feggine procesor '8086. Po odejsciu z Intela Feggina wypuscil w 1975 roku procesor Zilog Z80 na 8500 tranzystorach. Z80 wykonano jako procesor mikroprogramowalny. Szesnastobitowy mikroprocesor 8086 ma 29000 tranzystorow liczonych takze jako puste miejsca na tranzystory w pamieci mikroprogramu. Aktywnych tranzystorow jest okolo 20 tysiecy. Pamiec mikroprogramu '8086 ma 530 slow 21 bitowych. Z uwagi na mala dlugosc slowa mikroprogramu zastosowano dodatkowe dekodery czyli mikroprogramowanie poziome i pionowe. Zauwazyc nalezy ze minikomputery rodziny HP2100 (i kolejne z nich powstale) maja slowo mikroprogramu o dlugosci 24 bitow. Najprostsze maja zaledwie 256 slow mikroprogramu a skomplikowane 1024 slowa.
Z kolei procesor 68000 Motoroli ma miejsce na 68000 tranzystorow. Pamiec mikroprogramu zajmuje 35000 miejsc tranzystorow . Slowo mikroprogramu jest 17 bitowe. Duza pojemnosc pamieci mikroprogramu pozwolila wyposazyc procesor w zlozone rozkazy. Program zawiera odrobine mniej rozkazow na procesor 68000 niz na procesor 8086 ale aby to uzyskac potrzebny jest zlozony kompilator ktory uzyje wlasciwych , zlozonych rozkazow na ta akurat okazje.
Nie jest raczej przypadkiem ze sekwencer MCU typu 3001 z rodziny modulowych procesorow Intel 3000 Intela ma 512 slowowa pamiec mikroprogramu programu a w notach aplikacyjnych sugerowane jest slowo mikroprogramu o szerokosci 21-48 bitow. Po prostu 8086 powstal bezbolesnie takze z wiedzy i doswiadczen nad systemem 3000. Lektura materialow o systemie 3000 jest bezcenna dla kazdego kto chcialby zaprojektowac wlasny procesor ! Jest to zadanie trudne ale jak najbardziej wykonywalne. Jak wszystkie proste maszyny mikroprogramowalne wymagaja wielu cykli zegara na wykonanie jednego rozkazu. Procesor 8086 wykonany w technologi NMOS o rodzielczosci 5 um ma bramki o czasie propagacji 3-5 ns. Aby wykonac komputer na 8086 potrzeba duzo ukladow peryferyjnych. Pierwszy mikrokomputer personalny IBM 5150 uzywal procesora 8088 ktory roznil sie od 8086 oszczednosciowa , osmiobitowa szyna danych. W 1982 roku Intel rozpoczal sprzedaz szesnastobitowego procesora 80286 ktory rzekomo mial obslugiwac wieloprogramowosc i ochrone pamieci. Niestety Intel popelnil kilka glupstw i na obietnicach sie skonczylo.
Poki co mikroprocesory stosuja rozwiazane znane z minikomputerow.
Na stosujacy ten procesor 80286 komputer PC AT nie ma czegos co mozna nazwac doroslym systemem operacyjnym. Do chwili obecnej na systemy operacyjne komputerow IBM 360-370-390 wydano ponad 2 miliardy dolarow. Jest wiec dostepny niezly sprzet PC ale nie ma doroslego systemu operacyjnego i oprogramowania uzytkowego. Komputer PC AT z zegarem 8Mhz bez koprocesora wykonuje zalosne .... 6000 operacji zmiennoprzeciwkowych na sekunde co autora wprawilo w zdumienie. Taki jest wynik polaczonego wysilku slabego kompilatora i komputera.
Po wyposazeniu mikrokomputerow PC AT w system operacyjny i oprogramowanie uzytkowe okaze sie ze cale linie komputerow IBM sa przestarzale i zbedne W tym upatruje brak dobrego oprogramowania na te komputery.
Aby uproscic konstrukcje komputera pojawily sie na rynku Chipsety integrujace uklady peryferyjne i Glue Logic bowiem pierwsze PC AT mialy bardzo duzo ukladow logicznych i byly drogie.
Projekt 8086 wykonano pospiesznie jako reakcje na fiasko flagowego projektu iAPX432 na ktory wydano ogromne sumy. Wyglada wiec ze znienawidzony i skazany na zapomnienie przez Intela Faggina bedzie jeszcze dlugo zyl w lini '86 ktora stala sie koniem roboczym Intela. Mozna tylko gdybac czy 80286 stworzony przez skutecznego Faggine nie bylby 5 razy szybszy, rzeczywiscie wielozadaniowy i wyposazony w zmienny przecinek.
W 1976 roku Intel wypuscil prosty mikrokontroller 8048 a w 1980 lepszy od niego model 8051. W 1982 roku na zamowienie Forda powstal udany, wysoce zaawansowany 16 bitowy mikrokontroller 8061 do sterowania silnika samochodu ktory nie wszedl on do produkcji. Po zmianach powstal udany mikrokontroller 8096. Ma pewne cechy maszyny 32 bitowej
Oczywiscie komputer procesowy wykonany na mikrokontrolerze jest znacznie prostszy niz na zwyklym procesorze otoczonym rojem ukladow peryferyjnych i Glue Logic na ukladach TTL.
Juz w 1979 roku firmy z USA, Japoni i Europy produkowaly ponad 20 lini mikrokontrollerow jednoukladowych 4 i 8 bitowych i ponad 30 lini mikroprocesorow.
Dawne sterowniki NC i pierwsze CNC do obrabiarek i pozniej do robotow przemyslowych stosowaly dedykowane systemy. Obecnie w ich budowie stosuje sie typowe procesory i mikrokontrollery. Wykorzystuje sie takze komputery PC w odpornych na zle warunki srodowiskowe wykonaniach i obudowach.
Polska i kraje RWPG sa obecnie izolowane od swiatowej nauki i technologi. Naiwnoscia jest sadzic ze Polska szybko pokona swoje 500 letnie zapoznienie cywilizacyjne. Czolowe koncerny swiata nie wstydza sie podgladania konkurencji. Stad informacje o budowie roznych nowoczesnych sytemow sa bardzo uzyteczne dla polskiego konstruktora.
W systemach regulacji stosowano realizacje mechaniczna z uzyciem roznych zjawisk fizycznych ( regulatory bezposredniego dzialania ), pneumatyczna, elektryczna , elektroniczna analogowa i cyfrowa w roznych co do zaawansowania technologicznego postaciach.
W systemach elektronicznych zawsze wydzielone sa w ukladzie regulacji sensory i organ wykonawczy.
Do niedawna rozwojowy naped systemom automatyzacji dawaly koncerny militarne ale to sie szczesliwie powoli konczy. Obecnie zaczynaja dominowac nowoczesne systemy komercyjne.
Podreczniki jak zwykle tematy omawiaja z duzym opoznieniem.
wtorek, 13 września 2016
Archiwum - Automatyczne strojenie regulatorow PID metoda Astroma - Hagglunda i ZN
Archiwum - Automatyczne strojenie regulatorow PID metoda Astroma - Hagglunda i ZN
W klasycznym eksperymencie Zieglera - Nicholsa sluzacym do wyznaczenie nastaw regulatora P, PI lub PID operator metoda prob i bledow nastawia na tyle duze wzmocnienie regulatora P aby doprowadzic do granic oscylacji petle sprzezenia zwrotnego. Metoda ZN opracowana w 1942 roku sluzyla do nastawiania regulatorow w systemach automatyki na lodziach podwodnych i opublikowano ja dopiero po wojnie.
Z tym nastawianiem wzmocnienia regulatora do uzyskania oscylacji jest nie lada problem. Niech obiektem bedzie kaskada trzech identycznych czlonow inercyjnych czyli filtr dolnoprzepustowy.
Na rysunkach drgania przy wzmocnieniach odpowiednio 7 i 9.
Stany poczatkowe obiektu wyznaczaja tez czas narastania drgan. Wyznaczenie krytycznego wzmocnienia w stanie ustalonym w metodzie ZN jest trudne by nie rzec niemozliwe.
Funkcja opisujaca zdefiniowali Mikolaj Mitrofanowicz Krylow i Mikolaj Bogoljubow. Opracowali oni metode przyblizonej analizy ukladow nieliniowych. Linearyzacja harmoniczna, polega na zastepowaniu układu nieliniowego przez transmitancje układu liniowego, ktora zalezy od amplitudy sygnalu wejsciowego i czasem offsetu oraz czestotliwosci. W literaturze dostepne sa tablice podajace funkcje opisujace dla roznych nieliniowych obiektow. Funkcja opisujaca komparatora bez histerezy jest rzeczywista i proporcjonalna do amplitudy sygnalu wyjsciowego i odwrotnie proporcjonalna do amplitudy sygnalu wejsciowego. Stosowanie funkcji opisujacej niestety nierzadko prowadzi do otrzymania wynikow nonsensownych. Uzyteczne przyklady w "Zbior zadan z teorii nieliniowych ukladow regulacji". R. Gessing...., WNT, 1981.
Niemniej metoda funkcji opisujacej jest uzyteczna. Przede wszystkim obiekt musi tlumic harmoniczne glownego sygnalu sinusoidalnego.
Karl Astrom i T. Hagglund niedawno podali sposob automatyzacji eksperymentu ( Automatic tunning of simple regulators with specifications on phase and magnitude margins. Automatica 1984, vol 20, 645-651) Zieglera - Nicolsa i wyliczenia parametrow regulatora P , PI, PID.
Aby doprowadzic do wzbudzenia petle sprzezenia zwrotnego nastawia sie nieskonczone wzmocnienie regulatora P czyli jest on komparatorem i regulatorem dwustanowym o znanej funkcji opisujacej. Ciekawe ze musialo minac 40 lat az ktos zauwazyl cos tak oczywistego !
Na wykresie pokazano prostokatny sygnal z regulatora - komparatora i niby sinusoidalny sygnal wyjsciowy z obiektu. Mimo iz sygnal sterujacy obiekt jest prostokatny to wyjscie jest juz bliskie sinusoidalnego czyli metoda funkcji opisujacej moze byc jak najbardziej stosowana. Okresy drgan sa zblizone. Z reguly amplituda sygnalu zmiennego z obiektu wynosi kilkanascie procent. Z amplitud na wykresie wynika ze funkcja opisujaca komparatora to wzmocnienie ca 8 raza. Wzbudzanie drgan jest dosc szybkie i szybko stabilizuja sie okresy drgan. Ze wzmocnienia i okresu drgan parametry regulatora P / PI / PID wyznacza sie wedlug klasycznej tabelki ZN.
Tam gdzie opoznienie obiektu jest male i/lub niski jest jego rzad nie udaje sie uzyskac ladnych ustalonych drgan. Nalezy wtedy zastosowac komparator z histereza. Jego funkcja opisujaca jest juz zespolona. Astrom i Hagglunds podaja stosowne wzory do wyliczenia nastaw w takim przypadku z marginesem fazy 45 deg i marginesem wzmocnienia rownym 2. Norma sa jednak obiekty oscylujace z komparatorem bez histerezy.
Oscylacje moga sie odbywac wokol pozadanego punktu pracy ale przy niesymetrycznym sygnale prostokatnym z komparatora inna jest funkcja opisujaca co trzeba wziac po uwage. Do komparatora podany jest sygnal sinusoidalny z offsetem.
Jakiekolwiek zaklocenia procesu w czasie eksperymentu czynia jego uzytecznosc wysoce watpliwa. Jest to podstawowa slabosc tej metody. Totez w systemie z komputerem operator moze zlecic wykonanie eksperymentu i po obejrzeniu na ekranie komputera przebiegu oscylacji zadecydowac czy eksperyment sie udal i czy mozna dane z niego uzyc do nastawy regulatora.
W klasycznym eksperymencie Zieglera - Nicholsa sluzacym do wyznaczenie nastaw regulatora P, PI lub PID operator metoda prob i bledow nastawia na tyle duze wzmocnienie regulatora P aby doprowadzic do granic oscylacji petle sprzezenia zwrotnego. Metoda ZN opracowana w 1942 roku sluzyla do nastawiania regulatorow w systemach automatyki na lodziach podwodnych i opublikowano ja dopiero po wojnie.
Z tym nastawianiem wzmocnienia regulatora do uzyskania oscylacji jest nie lada problem. Niech obiektem bedzie kaskada trzech identycznych czlonow inercyjnych czyli filtr dolnoprzepustowy.
Na wykresie pokazano jak system wytwarza stabilne drgania przy wzmocnieniu 8 razy. Przy mniejszym wzmocnieniu drgania sa gasnace przy wiekszym regulator coraz czesciej nieliniowo nasyca sie na poziomach -1 lub +1.
Stany poczatkowe obiektu wyznaczaja tez czas narastania drgan. Wyznaczenie krytycznego wzmocnienia w stanie ustalonym w metodzie ZN jest trudne by nie rzec niemozliwe.
Funkcja opisujaca zdefiniowali Mikolaj Mitrofanowicz Krylow i Mikolaj Bogoljubow. Opracowali oni metode przyblizonej analizy ukladow nieliniowych. Linearyzacja harmoniczna, polega na zastepowaniu układu nieliniowego przez transmitancje układu liniowego, ktora zalezy od amplitudy sygnalu wejsciowego i czasem offsetu oraz czestotliwosci. W literaturze dostepne sa tablice podajace funkcje opisujace dla roznych nieliniowych obiektow. Funkcja opisujaca komparatora bez histerezy jest rzeczywista i proporcjonalna do amplitudy sygnalu wyjsciowego i odwrotnie proporcjonalna do amplitudy sygnalu wejsciowego. Stosowanie funkcji opisujacej niestety nierzadko prowadzi do otrzymania wynikow nonsensownych. Uzyteczne przyklady w "Zbior zadan z teorii nieliniowych ukladow regulacji". R. Gessing...., WNT, 1981.
Niemniej metoda funkcji opisujacej jest uzyteczna. Przede wszystkim obiekt musi tlumic harmoniczne glownego sygnalu sinusoidalnego.
Karl Astrom i T. Hagglund niedawno podali sposob automatyzacji eksperymentu ( Automatic tunning of simple regulators with specifications on phase and magnitude margins. Automatica 1984, vol 20, 645-651) Zieglera - Nicolsa i wyliczenia parametrow regulatora P , PI, PID.
Aby doprowadzic do wzbudzenia petle sprzezenia zwrotnego nastawia sie nieskonczone wzmocnienie regulatora P czyli jest on komparatorem i regulatorem dwustanowym o znanej funkcji opisujacej. Ciekawe ze musialo minac 40 lat az ktos zauwazyl cos tak oczywistego !
Na wykresie pokazano prostokatny sygnal z regulatora - komparatora i niby sinusoidalny sygnal wyjsciowy z obiektu. Mimo iz sygnal sterujacy obiekt jest prostokatny to wyjscie jest juz bliskie sinusoidalnego czyli metoda funkcji opisujacej moze byc jak najbardziej stosowana. Okresy drgan sa zblizone. Z reguly amplituda sygnalu zmiennego z obiektu wynosi kilkanascie procent. Z amplitud na wykresie wynika ze funkcja opisujaca komparatora to wzmocnienie ca 8 raza. Wzbudzanie drgan jest dosc szybkie i szybko stabilizuja sie okresy drgan. Ze wzmocnienia i okresu drgan parametry regulatora P / PI / PID wyznacza sie wedlug klasycznej tabelki ZN.
Tam gdzie opoznienie obiektu jest male i/lub niski jest jego rzad nie udaje sie uzyskac ladnych ustalonych drgan. Nalezy wtedy zastosowac komparator z histereza. Jego funkcja opisujaca jest juz zespolona. Astrom i Hagglunds podaja stosowne wzory do wyliczenia nastaw w takim przypadku z marginesem fazy 45 deg i marginesem wzmocnienia rownym 2. Norma sa jednak obiekty oscylujace z komparatorem bez histerezy.
Oscylacje moga sie odbywac wokol pozadanego punktu pracy ale przy niesymetrycznym sygnale prostokatnym z komparatora inna jest funkcja opisujaca co trzeba wziac po uwage. Do komparatora podany jest sygnal sinusoidalny z offsetem.
Jakiekolwiek zaklocenia procesu w czasie eksperymentu czynia jego uzytecznosc wysoce watpliwa. Jest to podstawowa slabosc tej metody. Totez w systemie z komputerem operator moze zlecic wykonanie eksperymentu i po obejrzeniu na ekranie komputera przebiegu oscylacji zadecydowac czy eksperyment sie udal i czy mozna dane z niego uzyc do nastawy regulatora.
"Nadzwyczajna kasta ludzi" i smierdzace okolice
"Nadzwyczajna kasta ludzi" i smierdzace okolice
Hanna Gronkiewicz Waltz choc jest profesorem nauk prawnych to formalnie nie nalezy do sedziowskiej "nadzwyczajnej kasty ludzi". Przypomniec nalezy ze pania Hania zostala wylansowana przez Bolense czyli w rzeczywistosci przez osoby pociagajace za sznurki marionetki, co moze nam sporo wyjasnic. Przyjmijmy zatem ze ona tez nalezy do "nadzwyczajnej kasty ludzi" tym bardziej ze jest jednak ubabrana w szmalcownictwo.
Pod kultowym adresem Noakowskiego 16/1 w wyłudzonej przez Waltzow kamienicy ma kancelarie adwokat Katarzyna Janowska. Jest ona siostrzenica byłego honorowego konsula RP w Monako, Wojciecha Janowskiego oskarżonego o zlecenie zabójstwa swojej bogatej teściowej. Oskarzony jest aresztowany.
Wojciech Janowski został mianowany konsulem honorowym RP w Monako przez ministra (z)Radka Sikorskiego. Nadzor sluzbowy nad krwawym konsulem Janowskim sprawował Tomasz Orłowski, ambasador RP w Paryżu, brat Witolda Orłowskiego, byłego doradcy ekonomicznego TW Alka czyli Aleksandra Kwaśniewskiego. Janowski smierdzace geszefty uprawial z postkomunistami.
W czerwcu francuska prokuratura oskarżyła Janowską o korumpowanie świadka w celu złożenia falszywych zeznań w sądzie celem odciazenia jej wujka, Wojciecha Janowskiego. Poniewaz postkomunisci smierdza oszustwem na kilometr to policja francuska obserwowala Janowska.
Została aresztowana w hotelu w Marsylii podczas wręczania koperty z 23 tys Euro drobnemu przestepcy Francisowi P., który wcześniej złożył w sądzie falszywe zeznania odciążające Wojciecha Janowskiego z zarzutu zlecenia morderstwa swojej bogatej teściowej. Francis P. falszywie oskarzyl byłego coacha sportowego Janowskiego. W tej sytuacji krwawy Janowski moze sie spodziewac surowego wyroku.
Janowskiej grozi wiezienie i wysoka grzywna. Obecnie jest pod dozorem policji. Po skazaniu powinna byc automatycznie skreslona z listy adwokatow no ale smierdzaca korupcja warszawska rada adwokacka z jej ubabranym szefem i "nadzwyczajna kasta ludzi" moga zdecydowac innaczej.
https://www.wprost.pl/479373/Jak-rodzina-Gronkiewicz-Waltz-sprzedawala-pozydowska-kamienice-w-centrum-Warszawy
"Jak rodzina Gronkiewicz-Waltz sprzedawała pożydowską kamienicę w centrum Warszawy
Rodzina Hanny Gronkiewicz-Waltz w lutym 2007 r. zarobiła parę milionów złotych na sprzedaży prywatnej spółce pożydowskiej kamienicy przy ul. Noakowskiego 16 w Warszawie. Waltzowie i ich krewni odziedziczyli większość udziałów w tej nieruchomości po Romanie Kępskim, wuju męża prezydent stolicy. I odzyskali ją od stołecznej gminy w ekspresowym jak na tutejsze warunki tempie.
Sęk w tym, że Kępski nabył udziały w kamienicy, jak wynika z akt policji II RP i peerelowskiej milicji, od szajki oszustów, najprawdopodobniej tzw. szmalcowników. Oszuści bezprawnie przywłaszczyli ją sobie podczas wojny, gdy zginęli albo uciekli jej żydowscy właściciele. Mimo potwierdzających tę wersję dowodów urzędnicy stołecznego ratusza już w III RP dali wiarę fałszywkom wystawionym pół wieku wcześniej przez sprytnych złodziei i w październiku 2006 r. przekazali nieruchomość m.in. Waltzom.
Interes z oszustami
Właścicielami wybudowanego w 1910 r. budynku przy ul. Noakowskiego 16 byli Szlama Oppenheim, Pessa Regirerowa, Artur P. Regirer i Hirsz Freudenberg. Tuż po wojnie jako ich rzekomy pełnomocnik z prawem do swobodnego dysponowania kamienicą objawił się jednak Leon Kalinowski. Do spółki z dwoma kompanami, Leszkiem Wiśniewskim i Janem Wierzbickim, sfałszował zarówno pełnomocnictwo (antydatowane na 30 sierpnia 1939 r.), jak i wiele aktów notarialnych i odpisów z nich. Liczył na bezkarność, bo żydowscy właściciele kamienicy zginęli podczas wojny, a archiwa notariusza, który rzekomo sporządził owe pełnomocnictwo, spłonęły podczas bombardowania.
W grudniu 1945 r. Kalinowski za „szacunkowy milion złotych" sprzedał trzy czwarte kamienicy Romanowi Kępskiemu i jedną czwartą Zygmuntowi Szczechowiczowi. Wtedy okazało się, że żona i spadkobierczyni Szlamy Oppenheima, Maria, przeżyła wojnę i rozpoczęła w 1946 r. starania o zwrot należących do jej rodziny kamienic (w tym tej przy ul. Noakowskiego 16). Wpisała swoje roszczenia do księgi wieczystej nieruchomości. Wkrótce Kalinowskiego, Wiśniewskiego i Wierzbickiego aresztowano za fałszowanie dokumentów (w maju 1950 r. zostali prawomocnie skazani; potem Kalinowski za kolejne oszustwa trafił znów – tym razem na kilkanaście lat – do więzienia).
Co prawda, sąd grodzki w lipcu 1947 r. oddalił wniosek adwokata Marii Oppenheim o wykreślenie Kępskiego i Szczechowicza z księgi wieczystej, ale to orzeczenie zostało zaskarżone. Adwokat poprosił o zawieszenie postępowania do czasu zakończenia procesu karnego Kalinowskiego i jego szajki. Jak wynika z pisma prezydium warszawskiej Rady Narodowej do Wydziału Gospodarki Mieszkaniowej i Terenów z 1 sierpnia 1952 r., toczyła się wtedy sprawa o uznanie za nieważne sprzedaży przez nich kamienic przy ul. Noakowskiego 10, 12 i 16. Została ona zawieszona dlatego, że na mocy tzw. dekretów bierutowskich najpierw stołeczna gmina, a potem skarb państwa przejęły wspomniane nieruchomości. Roman Kępski odwołał się od decyzji nacjonalizującej nieruchomość do Ministerstwa Gospodarki Komunalnej, ale 7 listopada 1953 r. resort podtrzymał decyzję prezydium warszawskiej Rady Narodowej (RN) o przejęciu kamienicy i gruntu pod nią.
Szybka ścieżka
Kępski, który w 1997 r. wszczął w Urzędzie Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast starania o odzyskanie kamienicy przy ul. Noakowskiego 16, o wątpliwościach dotyczących jej prawowitych spadkobierców powinien wiedzieć, gdyż był uczestnikiem kilku postępowań, w których podważano legalność sprzedaży tej nieruchomości w 1945 r. Powinni o tym wiedzieć również warszawscy urzędnicy. Tymczasem w ciągu sześciu lat Kępski, a później jego spadkobiercy uzyskali trzy decyzje niezbędne do odzyskania kamienicy (w tym kluczową decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego). – To ekspresowe tempo. Zwykle tego typu sprawy trwają w Warszawie około 10 lat, a na końcową formalność, czyli decyzję prezydenta miasta czeka się trzy – pięć lat – komentuje Mirosław Szypowski, prezes Polskiej Unii Właścicieli Nieruchomości. Szypowski dziwi się, że SKO, które w wypadku innych osób starających się odzyskać zabrane przez komunę nieruchomości zwykle czepia się najdrobniejszych szczegółów, w ogóle uznało Romana Kępskiego za stronę w postępowaniu, choć z dokumentów wynikało, że tytuł jego własności był oprotestowany, a postępowanie w sprawie unieważnienia zakupu przez niego kamienicy zawieszono tylko z uwagi na przejęcie jej w 1952 r. przez skarb państwa. Co ciekawe, na spowolnienie tempa odzyskiwania kamienicy nie wpłynęła śmierć Kępskiego w 1999 r. Trzy lata później sąd stwierdził ustawowe nabycie spadku po nim przez żonę, brata, dwie siostrzenice i siostrzeńca. Wskutek śmierci części tych osób w następnych latach udziały w kamienicy przy ul. Noakowskiego 16 przechodziły na kolejnych spadkobierców. Udziały Haliny Kępskiej, żony Romana, po jej śmierci w październiku 2002 r. odziedziczyła m.in. najbliższa rodzina obecnej prezydent Warszawy: siostrzeńcy zmarłej – Janusz Waltz i Andrzej Waltz (mąż Hanny Gronkiewicz-Waltz), jej siostrzenica Barbara Machej oraz Dominika Waltz. Tylko Janusz, Andrzej i Dominika odziedziczyli w sumie prawie 29 proc. udziałów w kamienicy.
Zdążyć przed prawem
Kamienica stoi w bardzo atrakcyjnym punkcie miasta, w centrum, między ulicą Koszykową a placem Politechniki. Zdaniem agentów z biur nieruchomości, rynkowe ceny mieszkań w tej okolicy wynoszą dziś 11-14 tys. zł za 1 m2. Nawet uwzględniając duże koszty wyremontowania kamienicy i urządzenia w niej ładnych apartamentów, wartość budynku (6 tys. m2 powierzchni użytkowej) można oszacować na przynajmniej 30-40 mln zł. Spółka z zagranicznym kapitałem Fenix Capital formalnie nabyła go w lutym 2007 r. od spadkobierców Kępskiego i Szczechowicza (w tym rodziny Waltzów) za – jak wynika z naszych informacji – mniej więcej 8 mln zł. Czy jest możliwe, że transakcji dokonano tak szybko i po tak niskiej cenie dlatego, że zbywcy mogli mieć świadomość wątłości swoich praw do kamienicy? Gdyby rzetelnie wyjaśnić sprawę nieruchomości przy ul. Noakowskiego 16, okazałoby się, że są tylko dwa wyjścia: oddanie jej spadkobiercom prawowitych żydowskich właścicieli albo, w razie braku takowych - skarbowi państwa.
Andrzej Waltz:
"Sprawa kamienicy przy ul. Noakowskiego 16 jest mi znana od 2002 r., czyli od momentu śmierci Haliny Kępskiej, mojej ciotki (siostry mojej matki). Wówczas powziąłem informację o toczących się postępowaniach dotyczących zwrotu nieruchomości, wszczętych na wniosek Romana Kępskiego. W masie spadkowej po jego żonie znalazły się prawa do wskazanej kamienicy jako część spadku odziedziczonego przez nią po mężu Romanie Kępskim, który był jednym ze współwłaścicieli kamienicy. Od tego momentu sprawą zajmowali się w moim imieniu adwokaci ze względu na to, że prawa spadkowe do tej nieruchomości miało kilkanaście osób z różnych rodzin. Badali oni zgodność dokumentów i decyzji administracyjnych, a nie historię kamienicy. Pan Roman Kępski do końca życia starał się o zwrot swojej własności i sprawy z tym związane były jeszcze za jego życia mocno zaawansowane. Wiele lat trwało sprawdzanie prawidłowości wszystkich dokumentów. Ostateczna decyzja o zwrocie tej nieruchomości została podjęta w okresie, gdy prezydentem Warszawy był Lech Kaczyński. Fizyczne przekazanie spadkobiercom kamienicy aktem notarialnym zostało dokonane w czasie, gdy komisarzem Warszawy był Kazimierz Marcinkiewicz. Dla wszystkichspadkobierców czy organów administracji publicznej (wojewody mazowieckiego, prezesa Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast), jak i samorządowej (SKO w Warszawie, prezydenta Warszawy), uczestniczących procesie decyzyjnym, było oczywiste, że dokumenty dotyczące tej nieruchomości są w porządku i nie budzą wątpliwości. Wszystkie formalności związane z jej przekazaniem spadkobiercom zostały zakończone, zanim moja żona objęła funkcję prezydenta Warszawy. Zbycie tej kamienicy nastąpiło w wyniku wspólnego aktu notarialnego, podpisanego przez kilkunastu spadkobierców z kilku rodzin. Być może historia kamienicy i inne szczegóły są lepiej znane bezpośrednim spadkobiercom poprzednich właścicieli".
Hanna Gronkiewicz Waltz choc jest profesorem nauk prawnych to formalnie nie nalezy do sedziowskiej "nadzwyczajnej kasty ludzi". Przypomniec nalezy ze pania Hania zostala wylansowana przez Bolense czyli w rzeczywistosci przez osoby pociagajace za sznurki marionetki, co moze nam sporo wyjasnic. Przyjmijmy zatem ze ona tez nalezy do "nadzwyczajnej kasty ludzi" tym bardziej ze jest jednak ubabrana w szmalcownictwo.
Pod kultowym adresem Noakowskiego 16/1 w wyłudzonej przez Waltzow kamienicy ma kancelarie adwokat Katarzyna Janowska. Jest ona siostrzenica byłego honorowego konsula RP w Monako, Wojciecha Janowskiego oskarżonego o zlecenie zabójstwa swojej bogatej teściowej. Oskarzony jest aresztowany.
Wojciech Janowski został mianowany konsulem honorowym RP w Monako przez ministra (z)Radka Sikorskiego. Nadzor sluzbowy nad krwawym konsulem Janowskim sprawował Tomasz Orłowski, ambasador RP w Paryżu, brat Witolda Orłowskiego, byłego doradcy ekonomicznego TW Alka czyli Aleksandra Kwaśniewskiego. Janowski smierdzace geszefty uprawial z postkomunistami.
W czerwcu francuska prokuratura oskarżyła Janowską o korumpowanie świadka w celu złożenia falszywych zeznań w sądzie celem odciazenia jej wujka, Wojciecha Janowskiego. Poniewaz postkomunisci smierdza oszustwem na kilometr to policja francuska obserwowala Janowska.
Została aresztowana w hotelu w Marsylii podczas wręczania koperty z 23 tys Euro drobnemu przestepcy Francisowi P., który wcześniej złożył w sądzie falszywe zeznania odciążające Wojciecha Janowskiego z zarzutu zlecenia morderstwa swojej bogatej teściowej. Francis P. falszywie oskarzyl byłego coacha sportowego Janowskiego. W tej sytuacji krwawy Janowski moze sie spodziewac surowego wyroku.
Janowskiej grozi wiezienie i wysoka grzywna. Obecnie jest pod dozorem policji. Po skazaniu powinna byc automatycznie skreslona z listy adwokatow no ale smierdzaca korupcja warszawska rada adwokacka z jej ubabranym szefem i "nadzwyczajna kasta ludzi" moga zdecydowac innaczej.
https://www.wprost.pl/479373/Jak-rodzina-Gronkiewicz-Waltz-sprzedawala-pozydowska-kamienice-w-centrum-Warszawy
"Jak rodzina Gronkiewicz-Waltz sprzedawała pożydowską kamienicę w centrum Warszawy
Rodzina Hanny Gronkiewicz-Waltz w lutym 2007 r. zarobiła parę milionów złotych na sprzedaży prywatnej spółce pożydowskiej kamienicy przy ul. Noakowskiego 16 w Warszawie. Waltzowie i ich krewni odziedziczyli większość udziałów w tej nieruchomości po Romanie Kępskim, wuju męża prezydent stolicy. I odzyskali ją od stołecznej gminy w ekspresowym jak na tutejsze warunki tempie.
Sęk w tym, że Kępski nabył udziały w kamienicy, jak wynika z akt policji II RP i peerelowskiej milicji, od szajki oszustów, najprawdopodobniej tzw. szmalcowników. Oszuści bezprawnie przywłaszczyli ją sobie podczas wojny, gdy zginęli albo uciekli jej żydowscy właściciele. Mimo potwierdzających tę wersję dowodów urzędnicy stołecznego ratusza już w III RP dali wiarę fałszywkom wystawionym pół wieku wcześniej przez sprytnych złodziei i w październiku 2006 r. przekazali nieruchomość m.in. Waltzom.
Interes z oszustami
Właścicielami wybudowanego w 1910 r. budynku przy ul. Noakowskiego 16 byli Szlama Oppenheim, Pessa Regirerowa, Artur P. Regirer i Hirsz Freudenberg. Tuż po wojnie jako ich rzekomy pełnomocnik z prawem do swobodnego dysponowania kamienicą objawił się jednak Leon Kalinowski. Do spółki z dwoma kompanami, Leszkiem Wiśniewskim i Janem Wierzbickim, sfałszował zarówno pełnomocnictwo (antydatowane na 30 sierpnia 1939 r.), jak i wiele aktów notarialnych i odpisów z nich. Liczył na bezkarność, bo żydowscy właściciele kamienicy zginęli podczas wojny, a archiwa notariusza, który rzekomo sporządził owe pełnomocnictwo, spłonęły podczas bombardowania.
W grudniu 1945 r. Kalinowski za „szacunkowy milion złotych" sprzedał trzy czwarte kamienicy Romanowi Kępskiemu i jedną czwartą Zygmuntowi Szczechowiczowi. Wtedy okazało się, że żona i spadkobierczyni Szlamy Oppenheima, Maria, przeżyła wojnę i rozpoczęła w 1946 r. starania o zwrot należących do jej rodziny kamienic (w tym tej przy ul. Noakowskiego 16). Wpisała swoje roszczenia do księgi wieczystej nieruchomości. Wkrótce Kalinowskiego, Wiśniewskiego i Wierzbickiego aresztowano za fałszowanie dokumentów (w maju 1950 r. zostali prawomocnie skazani; potem Kalinowski za kolejne oszustwa trafił znów – tym razem na kilkanaście lat – do więzienia).
Co prawda, sąd grodzki w lipcu 1947 r. oddalił wniosek adwokata Marii Oppenheim o wykreślenie Kępskiego i Szczechowicza z księgi wieczystej, ale to orzeczenie zostało zaskarżone. Adwokat poprosił o zawieszenie postępowania do czasu zakończenia procesu karnego Kalinowskiego i jego szajki. Jak wynika z pisma prezydium warszawskiej Rady Narodowej do Wydziału Gospodarki Mieszkaniowej i Terenów z 1 sierpnia 1952 r., toczyła się wtedy sprawa o uznanie za nieważne sprzedaży przez nich kamienic przy ul. Noakowskiego 10, 12 i 16. Została ona zawieszona dlatego, że na mocy tzw. dekretów bierutowskich najpierw stołeczna gmina, a potem skarb państwa przejęły wspomniane nieruchomości. Roman Kępski odwołał się od decyzji nacjonalizującej nieruchomość do Ministerstwa Gospodarki Komunalnej, ale 7 listopada 1953 r. resort podtrzymał decyzję prezydium warszawskiej Rady Narodowej (RN) o przejęciu kamienicy i gruntu pod nią.
Szybka ścieżka
Kępski, który w 1997 r. wszczął w Urzędzie Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast starania o odzyskanie kamienicy przy ul. Noakowskiego 16, o wątpliwościach dotyczących jej prawowitych spadkobierców powinien wiedzieć, gdyż był uczestnikiem kilku postępowań, w których podważano legalność sprzedaży tej nieruchomości w 1945 r. Powinni o tym wiedzieć również warszawscy urzędnicy. Tymczasem w ciągu sześciu lat Kępski, a później jego spadkobiercy uzyskali trzy decyzje niezbędne do odzyskania kamienicy (w tym kluczową decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego). – To ekspresowe tempo. Zwykle tego typu sprawy trwają w Warszawie około 10 lat, a na końcową formalność, czyli decyzję prezydenta miasta czeka się trzy – pięć lat – komentuje Mirosław Szypowski, prezes Polskiej Unii Właścicieli Nieruchomości. Szypowski dziwi się, że SKO, które w wypadku innych osób starających się odzyskać zabrane przez komunę nieruchomości zwykle czepia się najdrobniejszych szczegółów, w ogóle uznało Romana Kępskiego za stronę w postępowaniu, choć z dokumentów wynikało, że tytuł jego własności był oprotestowany, a postępowanie w sprawie unieważnienia zakupu przez niego kamienicy zawieszono tylko z uwagi na przejęcie jej w 1952 r. przez skarb państwa. Co ciekawe, na spowolnienie tempa odzyskiwania kamienicy nie wpłynęła śmierć Kępskiego w 1999 r. Trzy lata później sąd stwierdził ustawowe nabycie spadku po nim przez żonę, brata, dwie siostrzenice i siostrzeńca. Wskutek śmierci części tych osób w następnych latach udziały w kamienicy przy ul. Noakowskiego 16 przechodziły na kolejnych spadkobierców. Udziały Haliny Kępskiej, żony Romana, po jej śmierci w październiku 2002 r. odziedziczyła m.in. najbliższa rodzina obecnej prezydent Warszawy: siostrzeńcy zmarłej – Janusz Waltz i Andrzej Waltz (mąż Hanny Gronkiewicz-Waltz), jej siostrzenica Barbara Machej oraz Dominika Waltz. Tylko Janusz, Andrzej i Dominika odziedziczyli w sumie prawie 29 proc. udziałów w kamienicy.
Zdążyć przed prawem
Kamienica stoi w bardzo atrakcyjnym punkcie miasta, w centrum, między ulicą Koszykową a placem Politechniki. Zdaniem agentów z biur nieruchomości, rynkowe ceny mieszkań w tej okolicy wynoszą dziś 11-14 tys. zł za 1 m2. Nawet uwzględniając duże koszty wyremontowania kamienicy i urządzenia w niej ładnych apartamentów, wartość budynku (6 tys. m2 powierzchni użytkowej) można oszacować na przynajmniej 30-40 mln zł. Spółka z zagranicznym kapitałem Fenix Capital formalnie nabyła go w lutym 2007 r. od spadkobierców Kępskiego i Szczechowicza (w tym rodziny Waltzów) za – jak wynika z naszych informacji – mniej więcej 8 mln zł. Czy jest możliwe, że transakcji dokonano tak szybko i po tak niskiej cenie dlatego, że zbywcy mogli mieć świadomość wątłości swoich praw do kamienicy? Gdyby rzetelnie wyjaśnić sprawę nieruchomości przy ul. Noakowskiego 16, okazałoby się, że są tylko dwa wyjścia: oddanie jej spadkobiercom prawowitych żydowskich właścicieli albo, w razie braku takowych - skarbowi państwa.
Andrzej Waltz:
"Sprawa kamienicy przy ul. Noakowskiego 16 jest mi znana od 2002 r., czyli od momentu śmierci Haliny Kępskiej, mojej ciotki (siostry mojej matki). Wówczas powziąłem informację o toczących się postępowaniach dotyczących zwrotu nieruchomości, wszczętych na wniosek Romana Kępskiego. W masie spadkowej po jego żonie znalazły się prawa do wskazanej kamienicy jako część spadku odziedziczonego przez nią po mężu Romanie Kępskim, który był jednym ze współwłaścicieli kamienicy. Od tego momentu sprawą zajmowali się w moim imieniu adwokaci ze względu na to, że prawa spadkowe do tej nieruchomości miało kilkanaście osób z różnych rodzin. Badali oni zgodność dokumentów i decyzji administracyjnych, a nie historię kamienicy. Pan Roman Kępski do końca życia starał się o zwrot swojej własności i sprawy z tym związane były jeszcze za jego życia mocno zaawansowane. Wiele lat trwało sprawdzanie prawidłowości wszystkich dokumentów. Ostateczna decyzja o zwrocie tej nieruchomości została podjęta w okresie, gdy prezydentem Warszawy był Lech Kaczyński. Fizyczne przekazanie spadkobiercom kamienicy aktem notarialnym zostało dokonane w czasie, gdy komisarzem Warszawy był Kazimierz Marcinkiewicz. Dla wszystkichspadkobierców czy organów administracji publicznej (wojewody mazowieckiego, prezesa Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast), jak i samorządowej (SKO w Warszawie, prezydenta Warszawy), uczestniczących procesie decyzyjnym, było oczywiste, że dokumenty dotyczące tej nieruchomości są w porządku i nie budzą wątpliwości. Wszystkie formalności związane z jej przekazaniem spadkobiercom zostały zakończone, zanim moja żona objęła funkcję prezydenta Warszawy. Zbycie tej kamienicy nastąpiło w wyniku wspólnego aktu notarialnego, podpisanego przez kilkunastu spadkobierców z kilku rodzin. Być może historia kamienicy i inne szczegóły są lepiej znane bezpośrednim spadkobiercom poprzednich właścicieli".
poniedziałek, 12 września 2016
Program gospodarczy PiS
Program gospodarczy PiS
Procesy w realnym systemie gospodarczym przeplywaja tak jak woda czyli po najmniejszej linii oporu. Jesli sila robocza jest tania to jest eksploatowana bez litosci. Jest tym tansza im wieksze jest bezrobocie. O erupcje bezrobocia na poczatku lat dziewiecdziesiatych zadbal dr Mengele polskiej gospodarki i spoleczenstwa a tak naprawde zwykly agenciak zachodniego kapitalu, Balcerowicz.
Amerykanscy przedsiebiorcy przelomu XIX i XX wieku musieli dosc wysoko oplacac robotnikow bowiem na tle ogromnych zasobow przyrody ( czyli surowce dla przemyslu ) sila robocza byla tam czynnikiem rzadkim i cennym. Stad tez gigantyczna fala wynalazkow.
Obecna zapaść demograficzna i spadek ilości pracowników, skutkiem ich masowej emigracji na zachod, powinny byc wykorzystane do dosc szybkiego wzrostu płac w Polsce. W niektorych rejonach Chin od kilku lat brakuje pracownikow co spowodowalo dynamiczny wzrost plac, nieomal ich podwojenie. Przedsiebiorcy chinscy w odpowiedzi na zadane wysokie i coraz wyzsze pensje zaczeli ostro firmy modernizowac i inwestowac oraz pracowac nad innowacjami.
Brak pracownikow w Polsce dalby dokladnie te same pozytywne efekty poniewaz to zjawisko obserwowano juz w wielu krajach.
Tymczasem wydawaloby sie rozumny rzad pozwala setkami tysiecy naplywac bardzo tanim pracownikom z Ukrainy i hamowac wzrost plac oraz procesy modernizacyjne w gospodarce. Rownolegle konserwowane niskie place i prymitywna gospodarka wypychaja setki tysiecy Polakow na zachod i zniechecaja emigrantow do powrotu do Polski. Mamy wiec dysonans w sferze realnej i sferze deklaracji. Nic dziwnego sporo gospodarka w rzadzie ma sie zajmowac peryferyjny bankier.
Uszczelnienie systemu podatkowego droga zwalczania przestepczosci zorganizowanej da istotny wzrost przychodów z tytułu VAT i akcyzy. Zredukowanie skali oszustw podatkowych przez zachodnie koncerny daloby jeszcze wieksze efekty ( 50 - 70 mld zlotych rocznie ) ale zintensyfikuje wsciekla agresje Niemiec na Polske.
Program pronatalny i socjalny 500+ w długiej perspektywie poprawi przyszla sytuacje fiskalna ale jednak jej nie ustabilizuje. Srodki pozyskane z uszczelnienia systemu podatkowego wystarcza na rozbudowe podobnego programu we wlasciwej skali. W mojej ocenie na przyjscie na swiat dodatkowego dziecka w programie 500+ potrzeba wydac 400-500 tysiecy zlotych a wiec niewiele biorac po uwage przyszle efekty z eksploatacji nowego podatnika.
Wymierne pierwsze efekty programu 500+ bedzie mozna sensownie ocenic dopiero za kilka lat
W kolejnej perspektywie finansowej nastapi zmniejszenie transferów unijnych i za obecne dalsze beztroskie defraudowanie unijnych srodkow na idiotyczne "inwestycje w korupcje" przyjdzie nam slono zaplacic. Przyszlym klopotom beda towarzyszyly spadki ocen ratingowych poniżej poziomów inwestycyjnych i silny wzrost kosztu kapitalu.
Dywersja i glupota jest "polonizacja" bankow. Banki ktore w procesie prywatyzacji bardzo tanio sprzedalismy mamy teraz bardzo drogo odkupic . W jakim celu mamy przeplacic aby bankierzy bardzo korzystnie wycofali kapitaly z Polski. Po polonizacji bankow z Polski wyplynie w dolarach i euro rownowartosc 160 mld zlotych. Czyzby ktos za wszelka cene chcial zrobic banksterom dobrze i sprowokowac kryzys walutowy oraz gwaltowne podrozenie kredytu. Banki mozemy odkupic po takiej cenie po jakiej je sprzedalismy lub taniej.
Pomysly aby w kraju przezartym korupcja urzednicy decydowali o tym jakie segmenty gospodarki maja szanse w miedzynarodowej rywalizacji i jakie maja otrzymac publiczne miliardy sa gleboko chore ! Wpierw trzeba podleczyc wiezieniem "nadzwyczajna kaste ludzi" i zaczac wielkich korumpatorow czestowac dozywociem. Za kilka lat bezwzglednej czystki urzednicy mogliby sie zajmowac gospodarka a nie kreceniem lodow.
Ostry program antykorupcyjny najlepiej pomoze gospodarce !
Krotko podsumowujac. Polityka jest niespojna i nielogiczna.
Procesy w realnym systemie gospodarczym przeplywaja tak jak woda czyli po najmniejszej linii oporu. Jesli sila robocza jest tania to jest eksploatowana bez litosci. Jest tym tansza im wieksze jest bezrobocie. O erupcje bezrobocia na poczatku lat dziewiecdziesiatych zadbal dr Mengele polskiej gospodarki i spoleczenstwa a tak naprawde zwykly agenciak zachodniego kapitalu, Balcerowicz.
Amerykanscy przedsiebiorcy przelomu XIX i XX wieku musieli dosc wysoko oplacac robotnikow bowiem na tle ogromnych zasobow przyrody ( czyli surowce dla przemyslu ) sila robocza byla tam czynnikiem rzadkim i cennym. Stad tez gigantyczna fala wynalazkow.
Obecna zapaść demograficzna i spadek ilości pracowników, skutkiem ich masowej emigracji na zachod, powinny byc wykorzystane do dosc szybkiego wzrostu płac w Polsce. W niektorych rejonach Chin od kilku lat brakuje pracownikow co spowodowalo dynamiczny wzrost plac, nieomal ich podwojenie. Przedsiebiorcy chinscy w odpowiedzi na zadane wysokie i coraz wyzsze pensje zaczeli ostro firmy modernizowac i inwestowac oraz pracowac nad innowacjami.
Brak pracownikow w Polsce dalby dokladnie te same pozytywne efekty poniewaz to zjawisko obserwowano juz w wielu krajach.
Tymczasem wydawaloby sie rozumny rzad pozwala setkami tysiecy naplywac bardzo tanim pracownikom z Ukrainy i hamowac wzrost plac oraz procesy modernizacyjne w gospodarce. Rownolegle konserwowane niskie place i prymitywna gospodarka wypychaja setki tysiecy Polakow na zachod i zniechecaja emigrantow do powrotu do Polski. Mamy wiec dysonans w sferze realnej i sferze deklaracji. Nic dziwnego sporo gospodarka w rzadzie ma sie zajmowac peryferyjny bankier.
Uszczelnienie systemu podatkowego droga zwalczania przestepczosci zorganizowanej da istotny wzrost przychodów z tytułu VAT i akcyzy. Zredukowanie skali oszustw podatkowych przez zachodnie koncerny daloby jeszcze wieksze efekty ( 50 - 70 mld zlotych rocznie ) ale zintensyfikuje wsciekla agresje Niemiec na Polske.
Program pronatalny i socjalny 500+ w długiej perspektywie poprawi przyszla sytuacje fiskalna ale jednak jej nie ustabilizuje. Srodki pozyskane z uszczelnienia systemu podatkowego wystarcza na rozbudowe podobnego programu we wlasciwej skali. W mojej ocenie na przyjscie na swiat dodatkowego dziecka w programie 500+ potrzeba wydac 400-500 tysiecy zlotych a wiec niewiele biorac po uwage przyszle efekty z eksploatacji nowego podatnika.
Wymierne pierwsze efekty programu 500+ bedzie mozna sensownie ocenic dopiero za kilka lat
W kolejnej perspektywie finansowej nastapi zmniejszenie transferów unijnych i za obecne dalsze beztroskie defraudowanie unijnych srodkow na idiotyczne "inwestycje w korupcje" przyjdzie nam slono zaplacic. Przyszlym klopotom beda towarzyszyly spadki ocen ratingowych poniżej poziomów inwestycyjnych i silny wzrost kosztu kapitalu.
Dywersja i glupota jest "polonizacja" bankow. Banki ktore w procesie prywatyzacji bardzo tanio sprzedalismy mamy teraz bardzo drogo odkupic . W jakim celu mamy przeplacic aby bankierzy bardzo korzystnie wycofali kapitaly z Polski. Po polonizacji bankow z Polski wyplynie w dolarach i euro rownowartosc 160 mld zlotych. Czyzby ktos za wszelka cene chcial zrobic banksterom dobrze i sprowokowac kryzys walutowy oraz gwaltowne podrozenie kredytu. Banki mozemy odkupic po takiej cenie po jakiej je sprzedalismy lub taniej.
Pomysly aby w kraju przezartym korupcja urzednicy decydowali o tym jakie segmenty gospodarki maja szanse w miedzynarodowej rywalizacji i jakie maja otrzymac publiczne miliardy sa gleboko chore ! Wpierw trzeba podleczyc wiezieniem "nadzwyczajna kaste ludzi" i zaczac wielkich korumpatorow czestowac dozywociem. Za kilka lat bezwzglednej czystki urzednicy mogliby sie zajmowac gospodarka a nie kreceniem lodow.
Ostry program antykorupcyjny najlepiej pomoze gospodarce !
Krotko podsumowujac. Polityka jest niespojna i nielogiczna.
sobota, 10 września 2016
Reprywatyzacyjny przekret za miliard złotych
Reprywatyzacyjny przekret za miliard złotych
https://www.facebook.com/miastojestnasze/posts/1212173362178392:0
"Reprywatyzacyjny przekręt za miliard złotych.
W 1999 roku grupa warszawskich prawników dokonuje fikcyjnej reaktywacji belgijskiej spółki Nowe Dzielnice. Spółka przed wojną miała budować drugą Saską Kępę między Jeziorem Gocławskim a błoniami kamionkowskimi. Spółka została spłacona przez rząd polski w 1975 roku na podstawie umów odszkodowawczych z Belgią. Spółka została zlikwidowana w 1986 roku. Wszystkie akcje tej spółki były zdeponowane w Belgii.
Panowie prawnicy sprzedają spółkę Michałowi Sołowowi a ten zaczyna próbę "odzyskania" gruntów na których dzisiaj znajdują się Rodzinne Ogrody Działkowe przy ul. Waszyngtona. To 32 hektary warte ponad miliard złotych. Marek Kolarski ówczesny szef Biura Gospodarowania Nieruchomościami wydaje decyzję zwrotową i za 500 tysięcy złotych oddaje Echo Investments firmie miliardera Sołowowa wart grubo ponad miliard złotych teren w użytkowanie wieczyste. Dowiaduje się o tym Lech Kaczyński odmawia podpisania aktu notarialnego, dymisjonuje Kolarskiego i zawiadamia prokuraturę. Na znak protestu przeciwko decyzji prezydenta odchodzi z Kolarskim ówczesna wiceprezydent odpowiedzialna za reprywatyzację Dorota Safjan. Zaczyna się długoletni proces.
Władzę w Warszawie przejmuje Hanna Gronkiewicz-Waltz. W 2008 roku przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym toczył się proces o unieważnienie decyzji Kolarskiego. Prokurator występował w obronie interesu publicznego co zrobił natomiast prezydent Warszawy? Zamówił w jednej z najdroższych kancelarii prawnych w kraju Domański Zakrzewski Palinka pismo procesowe, które uzasadniało przejęcie tych 32 hektarów Sołowowi!!
W ostatnich dniach przedstawiciele Platformy Obywatelskiej przekonywali nas, że Hanna Gronkiewicz-Waltz zrobiła wszystko, żeby uratować działki. Tymczasem nie tylko przez 10 lat nie uchwaliła planu zagospodarowania, który chroniłby zieleń w tym miejscu - mimo wielu apeli mieszkańców i działkowców ale sama aktywnie występowała, żeby oddać ten teren cwaniakom!!!
Kiedy do drzwi gabinetu na Bankowym zapuka prokurator? "
W przykladzie podanym przez "Miasto Jest Nasze" SP prezydent Lech Kaczynski dbał o interes miasta i dzialal zgodnie z prawem !
Wykres powyzej pokazuje liczbe wydawanych decyzji o zwrocie gruntow i liczbe decyzji na rzecz nabywcow roszczen. Przemysl oszustw rozwinal sie dopiero za urzedowania Hanny Gronkiewicz Waltz.
Gdzie jest Polska Ośmiornica. Kto pociaga za sznurki i steruje marionetkami ?
https://www.facebook.com/miastojestnasze/posts/1212173362178392:0
"Reprywatyzacyjny przekręt za miliard złotych.
W 1999 roku grupa warszawskich prawników dokonuje fikcyjnej reaktywacji belgijskiej spółki Nowe Dzielnice. Spółka przed wojną miała budować drugą Saską Kępę między Jeziorem Gocławskim a błoniami kamionkowskimi. Spółka została spłacona przez rząd polski w 1975 roku na podstawie umów odszkodowawczych z Belgią. Spółka została zlikwidowana w 1986 roku. Wszystkie akcje tej spółki były zdeponowane w Belgii.
Panowie prawnicy sprzedają spółkę Michałowi Sołowowi a ten zaczyna próbę "odzyskania" gruntów na których dzisiaj znajdują się Rodzinne Ogrody Działkowe przy ul. Waszyngtona. To 32 hektary warte ponad miliard złotych. Marek Kolarski ówczesny szef Biura Gospodarowania Nieruchomościami wydaje decyzję zwrotową i za 500 tysięcy złotych oddaje Echo Investments firmie miliardera Sołowowa wart grubo ponad miliard złotych teren w użytkowanie wieczyste. Dowiaduje się o tym Lech Kaczyński odmawia podpisania aktu notarialnego, dymisjonuje Kolarskiego i zawiadamia prokuraturę. Na znak protestu przeciwko decyzji prezydenta odchodzi z Kolarskim ówczesna wiceprezydent odpowiedzialna za reprywatyzację Dorota Safjan. Zaczyna się długoletni proces.
Władzę w Warszawie przejmuje Hanna Gronkiewicz-Waltz. W 2008 roku przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym toczył się proces o unieważnienie decyzji Kolarskiego. Prokurator występował w obronie interesu publicznego co zrobił natomiast prezydent Warszawy? Zamówił w jednej z najdroższych kancelarii prawnych w kraju Domański Zakrzewski Palinka pismo procesowe, które uzasadniało przejęcie tych 32 hektarów Sołowowi!!
W ostatnich dniach przedstawiciele Platformy Obywatelskiej przekonywali nas, że Hanna Gronkiewicz-Waltz zrobiła wszystko, żeby uratować działki. Tymczasem nie tylko przez 10 lat nie uchwaliła planu zagospodarowania, który chroniłby zieleń w tym miejscu - mimo wielu apeli mieszkańców i działkowców ale sama aktywnie występowała, żeby oddać ten teren cwaniakom!!!
Kiedy do drzwi gabinetu na Bankowym zapuka prokurator? "
W przykladzie podanym przez "Miasto Jest Nasze" SP prezydent Lech Kaczynski dbał o interes miasta i dzialal zgodnie z prawem !
Wykres powyzej pokazuje liczbe wydawanych decyzji o zwrocie gruntow i liczbe decyzji na rzecz nabywcow roszczen. Przemysl oszustw rozwinal sie dopiero za urzedowania Hanny Gronkiewicz Waltz.
Gdzie jest Polska Ośmiornica. Kto pociaga za sznurki i steruje marionetkami ?
poniedziałek, 5 września 2016
Sped sitwy mafijnej 2
Sped sitwy mafijnej 2
Adwokat kryminalista Grzegorz Majewski, który przejął działkę Chmielna 70 w Warszawie, skutecznie bronił Czesława Kiszczaka, bronil bossów gangu pruszkowskiego, bronił zabójcę Grzegorza Przemyka.
Gdy w końcu Kiszczak został prawomocnie skazany, jeszcze po jego śmierci domagał się kasacji tego wyroku ! Bronił byłego szefa FOZZ (Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego) Grzegorza Żemka. Wyglada na to ze Majewski moze byc bezpieczniackim słupem.
Żona Majewskiego – Katarzyna, ktora jest psychologiem, pracowała w ratuszu w Biurze Gospodarki Nieruchomościami. Mimo totalnego braku kwalifikacji zostala zatrudniona mimo iz oddalono miazdaco lepsze oferty potencjalnych pracownikow. Ktos o to zadbal , nieprawdaz ?
Dziennik.pl: "W ciągu 11 dni w postępowaniu reprywatyzacyjnym Chmielnej 70 w Warszawie Grzegorz Majewski osiągnął więcej niż spadkobiercy przez kilka lat".
Prezesa sadu najwyzszego Gersdorf, wybrali kolesiowie chcac uratowac ja przed oskarzeniem o korupcje. Chyba ta sprawe tez nalezaloby zbadac i ustalic kto zakulisowo kreci sadem najwyzszym. Moze pomocne bedzie odtajnienie zbioru zastrzezonego IPN i aneksu do raportu w sprawie likwidacji WSI.
Jakim prawem dzialaja polskie "sady", ktorym obywatele absolutnie nie ufaja ? Na wyroku powinno pisac "Wyrok w imieniu kolesiow"
Na wykresie widac pozytywny efekt rzadow PiS z lat 2006-2007.
W krajach anglosaskich gdy sędzia rażąco złamie etykę pracy i prawo ale jednak nie popelnil przestepstwa to obnizaja mu emeryture. Obecnie sedziowie przechodzac na emeryture otrzymuja 75% poborow. Przeciez moznaby to zmniejszyc prawie do zera komunistycznym kanaliom.
PIS już ma pełne przyzwolenie społeczne do radykalnej reformy sądownictwa. Miejmy nadzieje ze PiS chwyci za gardlo przestepcow. Poza niemieckimi gadzinowkami i zdrajcami nikt nie stanie w ich obronie. W koncu Jaroslaw Kaczynski obiecywal ze beda calkiem nowe sady. Zobaczymy czy dotrzymaja obietnicy.
Spoleczenstwo powinno stanowczo domagac sie realizacji obietnicy wyborczej.
Adwokat kryminalista Grzegorz Majewski, który przejął działkę Chmielna 70 w Warszawie, skutecznie bronił Czesława Kiszczaka, bronil bossów gangu pruszkowskiego, bronił zabójcę Grzegorza Przemyka.
Gdy w końcu Kiszczak został prawomocnie skazany, jeszcze po jego śmierci domagał się kasacji tego wyroku ! Bronił byłego szefa FOZZ (Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego) Grzegorza Żemka. Wyglada na to ze Majewski moze byc bezpieczniackim słupem.
Żona Majewskiego – Katarzyna, ktora jest psychologiem, pracowała w ratuszu w Biurze Gospodarki Nieruchomościami. Mimo totalnego braku kwalifikacji zostala zatrudniona mimo iz oddalono miazdaco lepsze oferty potencjalnych pracownikow. Ktos o to zadbal , nieprawdaz ?
Dziennik.pl: "W ciągu 11 dni w postępowaniu reprywatyzacyjnym Chmielnej 70 w Warszawie Grzegorz Majewski osiągnął więcej niż spadkobiercy przez kilka lat".
Prezesa sadu najwyzszego Gersdorf, wybrali kolesiowie chcac uratowac ja przed oskarzeniem o korupcje. Chyba ta sprawe tez nalezaloby zbadac i ustalic kto zakulisowo kreci sadem najwyzszym. Moze pomocne bedzie odtajnienie zbioru zastrzezonego IPN i aneksu do raportu w sprawie likwidacji WSI.
Jakim prawem dzialaja polskie "sady", ktorym obywatele absolutnie nie ufaja ? Na wyroku powinno pisac "Wyrok w imieniu kolesiow"
Na wykresie widac pozytywny efekt rzadow PiS z lat 2006-2007.
W krajach anglosaskich gdy sędzia rażąco złamie etykę pracy i prawo ale jednak nie popelnil przestepstwa to obnizaja mu emeryture. Obecnie sedziowie przechodzac na emeryture otrzymuja 75% poborow. Przeciez moznaby to zmniejszyc prawie do zera komunistycznym kanaliom.
PIS już ma pełne przyzwolenie społeczne do radykalnej reformy sądownictwa. Miejmy nadzieje ze PiS chwyci za gardlo przestepcow. Poza niemieckimi gadzinowkami i zdrajcami nikt nie stanie w ich obronie. W koncu Jaroslaw Kaczynski obiecywal ze beda calkiem nowe sady. Zobaczymy czy dotrzymaja obietnicy.
Spoleczenstwo powinno stanowczo domagac sie realizacji obietnicy wyborczej.
Roboty i maszyny CNC
Roboty i maszyny CNC
Archiwum
W maszynach CNC oraz robotach przemyslowych jako czujniki polozenia dla petli polozeniowej stosuje sie selsyny czyli resolvery oraz optoelektroniczne impulsowe sensory kwadraturowe takze z dodatkowym sygnalem Index.
Z silnikiem sprzezona jest tez pradniczka tachometryczna zamykajaca petle predkosciowa.
W napedach elektrycznych stosuje sie silniki komutatorowe z magnesami stalymi, silniki asynchroniczne oraz silniki bezkomutatorowe pradu stalego BLDC czyli BrushLess Direct Current czyli bezszczotkowy pradu stalego. Ta nazwa jest bardzo mylaca bowiem jest to odrobine zmodyfikowany silnik synchroniczny tak ze jego napiecie liniowe nie jest sinusoidalne ale trapezowe co ulatwia konstrukcje ukladu sterujacego. Silniki BLDC zawsze maja wbudowane czujnika Halla ktore dostarczaja inverterowi sygnal do komutacji faz silnika. NB Rzeczywiste napiecie silnikow BLDC moze bardziej przypominiac znieksztalcona - przycieta sinusoide niz trapez.
Kazdy z silnikow ma swoje zalety i wady. Silnik komutatorowy ma zuzywajace sie komutator i szczotki. Jest za to latwy do sterowania. Moze byc sterowany tyrystorowym inwerterem komutowanym siecia. Maja one duza forsowalnosc dynamiczna. Na stronach 260-263 "Serwomechanizmy obrabiarek sterowanych numerycznie", Jerzy Mierzejewski, WNT 1977 znajduja sie rysunki i tabela z parametrami komutatorowych silnikow DC firmy Porter USA, od ktorej kupilismy licencje. Najmniejszy silnik wazy 19kg najwiekszy 113kg. Nie sa to wiec male jednostki. Silniki sa przestarzale. Silnik ze wspolczesnego katalogu jest ponad 30% lzejszy.
Silnik asynchroniczny jest najtanszy i calosciowo naljepszy ale uklad sterujacy jest bardzo skomplikowany.
Silnik synchroniczny BLDC jest latwy do sterowania ( mostek trojfazowy musi byc tranzystorowy lub wymuszenie komutowany tyrystorowy ) ale rowniez uzywa magnesow stalych. Im lepsze magnesy tym lepsze parametry silnika ale tez wyzsza cena. Dziedzina magnesow stalych caly czas sie rozwija i nikt nie powiedzial ostatniego slowa. Potencjalnie silnik synchroniczny lub BLDC moze byc lzejszy niz asynchroniczny, wszystko zalezy od energi uzytego magnesu stalego. Rozwijany przez silnik BLDC moment napedowy ma pulsacje w miejscach komutacji co jest mankamentem. Z kolei silnik synchroniczny sterowany fazami sinusoidalnymi ma gladki moment napedowy ale skomplikowany inverter.
Obrabiarka CNC oprocz seromechanizmow ma jeszcze przekladnie bezluzowe i wyspecjalizowany mikrokomputer sterujacy serwomechanizmami na podstawie programu obrobki elementu.
W konstrukcji robota przemyslowego oprocz serwomechnizmow tak samo sa przekladnie oraz ramie i mikrokomputer.
W cenie kompletnej obrabiarki CNC i robota dominuje koszt kompletnych serwomechanizmow: silnik, pradniczka tacho, sensor polozenia i inverter
Bardzo wazna jest zdolnosc forsowania napedu bowiem moment bezwladnosci wirnika silnika dominuje w calym momencie bezwladnosci i szczytowa zdolnosc wyznacza rozmiar silnika i wage calosci. Stosujac tylko troche ciezszy silnik o tym samym momencie rosnie nam masa calosci i wymagania na inwerter bez wiekszej zdolnosci dostarczania do procesu sily.
Wazne jest uzycie w konstrukcji ruchomych elementow robota lekkich i wytrzymalych materialow. Sama konstrukcja obrabiarki czy chwytaka robota to osobne tematy.
Producent maszyn CNC czy robotow wcale nie musi produkowac napedow. Mozna je kupic gotowe ale to wlasnie ich produkcja jest najbardziej oplacalna.
Stan zaawansowania energoelektroniki wyznaczany jest obecnie poziomem parametrow przelacznikow - aktywnych elementow polprzewodnikowych oraz ich cena. Juz przed wojna stosowane byly potezne prostowniki ze sterowaniem fazowym z ignitronami oraz mniejsze z gazowanymi lampami. Tyrystory zaczeto produkowac na przelomie lat piecdziesiatych i szescdziesiatych. Technologia produkcji tyrystorow jest prosta. Obecnie tyrystory dominuja w zastosowaniach wielkiej mocy. Napiece blokowania przekracza 3kV a prad przewodzenia tysiace amper. Sa to jednak elementy bardzo wolne. Wada ich w systemie komutacji wymuszonej jest uzycie kosztownych elementow komutacyjnych LC oraz duze straty dynamiczne w tyrystorach i snubberach RC co ogranicza zakres czestotliwosci modulacji PWM do 500Hz. Rowniez czestotliwosc modulacji PWM z tyrystorami wylaczalnymi GTO duzej mocy nie przekracza 1 KHz. Sterowanie tyrystorow GTO jest klopotliwe i driver bramki jest kosztowny. Wymagaja one tez drogich snubberow RCD. Nie jest to element do masowej energoelektroniki.
Popularny trojfazowy uklad czterokwadrantowego sterowania silnika pradu stalego DC wymaga 12 tyrystorow do pracy 6 pulsowej , szesciu do pracy 3 pulsowej i czterech do pracy 2 pulsowej przy zasilaniu jednofazowym z transformatora z odczepem na uzwojeniu wtornym. . Uklad 6 pulsowy daje przyzwoite parametry i jest chetnie stosowany do napedow duzej i wielkiej mocy. Szerokosc pasma czestotliwosci fazowego sterownika tyrystorowego ( czyli wzmacniacza mocy ) jest proporcjonalna do ilosci pulsow w okresie i czestotliwosci sieci zasilajacej. Mimo sporej ilosci tyrystorow sterownik jest dosc kompaktowy. Produkowane sa masowo elementy pozwalajace latwo i tanio wykonac elektronike sterujaca jak chocby miniaturowe bramkowe transformatory impulsowe czy scalone sterowniki fazowe.
Tyrystorowe servonapedy z silnikami pradu stalego maja calkiem niezle parametry. Spora zaleta jest ich wysoka dynamiczna przeciazalnosc co jest bardzo cenne. "Wzmacniacze" tyrystorowe sa od lat elementem katalogowym i konstruktor maszyny CNC czy robota przemyslowego niekoniecznie musi tez konstruowac "wzmacniacz" mocy czyli inverter.
Mankamentem silnika komutatorowego DC jest niewielka trwalosc komutatora i szczotek i niewielki przebieg miedzyremontowy obrabiarki co zle rzutuje na ekonomie ich uzywania.
Niemniej w maszynach CNC i robotach przemyslowych uklady tyrystorowe sa wypierane przez nowsze i lepsze rozwiazania z tranzystorami Darlingtona. Totez zajmijmy sie krotko tranzystorami mocy.
Koncern Motorola wprowadzil do masowej produkcji niezawodne ( tranzystory germanowe byly generalnie strasznie zawodne ) i tanie germanowe tranzystory mocy w cienko zloconej obudowie TO3 typu 2N476 w 1956. Byly przeznaczone m.in do wzmacniaczy audio odbiornikow samochodowych. W 1960 roku koncern ten wprowadzil do produkcji pelnotranzystorowe , przenosne odbiorniki TV o ekranie 19 cali ! W stopniu odchylania poziomego uzyto jako przelacznika tranzystor o calkiem niezlych parametrach. W Japonii krzemowe tranzystory mocy pojawily sie pod koniec lat piecdziesiatych. W 1962 roku koncern RCA podjal produkcje popularnego tranzystora mocy 2N3055 o dosc miernych parametrach ( szybko spada z pradem ich wzmocnienie i bardzo slaba jest czestotliwosc Ft ) ale o bardzo duzym obszarze SOAR. W 1969 roku Toshiba wypuscila niedrogie komplementarne tranzystory mocy typu 2SD424 i 2SB554 w obudowie TO3 o Uceo=180V , Ic=15A i Ptot=150W, Ft=6Mhz umozliwiajace budowe znakomitych wzmacniaczy Audio. W zakresie pradow normalnej pracy sa dosc liniowe i szybkie. Znakomite parametry japonskich wzmacniaczy to nie zaden blef ale pochodna znakomitych tranzystorow ktore nie maja europejskich czy amerykanskich odpowiednikow. Szybko pojawily sie tez tranzystory wiekszej mocy.
Niedługo potem pojawily sie tranzystory do sieciowych zasilaczy SMPS i odchylania poziomego kolorowych odbiornikow TV o duzej przekatnej ekranu. Koszt tranzystorow zmniejszono umieszczajac je z obudowach plastikowych TO220 , TOP3 i kolejnych obudowach izolowanych co eliminuje koniecznosc pracochlonnego montazu elementow izolacyjnych przy mocowaniu tranzystora do radiatora. Uzycie tych obudow umozliwia latwy automatyczny montaz i w efekcie obnizenie ceny gotowego wyrobu. Metalowa obudowa TO3 jest hermetyczna i niezawodna ale z wielu wzgledow jest droga, niewygodna i klopotliwa.
Pod koniec lat siedemdziesiatych szeroko pojawily sie modulowe bipolarne tranzystory Darlingtona gdzie w jednej obudowie zmontowano kilka-kilkanascie-kilkadziesiat indywidulanych struktur tranzystorow mocy i rowolegla szybka diode. Koszt jednego ampera pradu kolektora Icm spadl ale nadal sa to drogie elementy. Jednak iloraz ceny jednego kilowata iloczynu Uce*Icm tranzystorow do jednej kilowatogodziny energii spada dosc szybko ! Prognoza wiec dla popularyzacji energoelektroniki jest huraoptymistyczna.
Dostepne sa moduly z dwoma tranzystorami tworzace jedna galaz mostka oraz moduly trojfazowe. Modul taki montujemy mechanicznie na specjalnie odlanym dla rodziny inverterow radiatorze tworzacych element obudowy kompletnego urzadzenia. Stosujac 6 dyskretnych tranzystorow stosujemy grupowe ich mocowanie / izolowanie do radiatora.
Produkcje komplementarnych tranzystorow V-FET duzej mocy technologia LSI rozpoczeto w koncernie Sony w 1975 roku dyskwalifikujac Europe i USA. Tranzystory z kanalem N typu 2SK82 oraz z kanalem P typu 2SJ28 maja Uds max 240V , Idm 10A. a moc strat wynosi 95W. Rdson wynosi dla typow N/P odpowiednio 0.6 / 0.9 Ohm. Technologia produkcji V-Fet jest klopotliwa a uzysk produkcyjny niewielki i stad wysoka cena tranzystorow. Nie rokuja one dobrze na przyszlosc.
Produkowane tranzystory mocy Mosfet zawieraja pasozytnicza antyrownolegla diode o kiepskich parametrach dynamicznych. Tym gorsza im wyzsze jest napiecie maksymalne Uds tranzystora. Aby uniemozliwic dzialanie tej pasozytniczej diodzie w szereg z tranzystorem Mosfet daje sie diode. Konieczne jest takze uzycie ultraszybkiej diody antyrownoleglej klucza. Wszystko to powoduje ze tranzystor Mosfet mimo znakomitych parametrow dynamicznych w wysokonapieciowych inverterach nie jest zbyt popularny. W zastosowaniach niskonapieciowych tranzystory Mosfet sa znakomitym rozwiazaniem. Tranzystory te produkuje sie na liniach produkcyjnych na ktorych dawniej produkowano mikroprocesory i uklady peryferyjne. Poniewaz produkcja ukladow mikroelektronicznych dynamicznie sie rozwija to sila rzeczy tranzystory Mosfet beda taniec i beda mialy coraz lepsze parametry.
Francuski koncern Thomson Semiconductors jest w stosunku do amerykanskiego Intela czy Motoroli opozniony z 5-6 lat. My na progu lat osiemdziesiatych gdy zaczynal sie kryzys opoznieni bylismy około 8 lat a wiec sytuacja byla w pewnej mierze podobna. W katalogu na rok 1985 Thomson nie ma jeszcze tranzystorow Mosfet mocy co jest ilustracja podanego zapoznienia. Thomson oferuje w obudowie modulowej ISOTOP tranzystory Darlingtona z ultraszybka dioda antyrownolegla ESM6045 o Uceo=450V i Icm=50A. Obudowa ta jest izolowana i moze byc do PCB montowana automatycznie. W obudowie TO3 oferuje Darlingtona BUV74A o parametrach 600V/36A. Tranzystory maja przyzwoite wzmocnienie i sa niskostratne dynamicznie bowiem maja czas opadania tf okolo 100ns. Z tranzystorami tymi mozna wykonac kompaktowy inweter zakresu mocy jaki jest stosowany w maszynach CNC i robotach.
W srubowej obudowie TO83 stosowanej zazwyczaj do tyrystorow, najmocniejszy tranzystor to ESM3005 i ma zdolnosc 500V/120A. Aby na bazie tego tranzystora zrobic Darlingtona potrzeba kolejnego tranzystora i diody. Jest to wiec wyrob zupelnie niepraktyczny i chybiony.
Thomson oferuje uklad scalony UAA4003 w obudowie DIL16 do sterowania wysokonapieciowych Darlingtonow w inverterach. Nie jest to jeszcze uklad w pelni dorosly.
O ile na rysunkach konkretnych przedmiotow w katalogu sa wskazane zestawy ukladow scalonych do ich konstrukcji to w dziedzinie energoelektroniki nie ma niczego konkretnego.
Urzadzenia energoelektroniczne nie sa jeszcze masowo produkowane. Do czasu podjecia masowej produkcji energoelektroniki projektanci beda musieli projektowac drivery kluczy mocy korzystajac ze standardowych podzespolow i ukladow scalonych. Pozniej masowo beda produkowane gotowe monolityczne drivery a pozniej montowane razem z przelacznikami. Naklad pracy na zaprojektowanie urzadzania znacznie spadnie i sprowadzi sie do wykonania programu na sterujacy procesor DSP. Z pewnoscia zestandaryzowany zostanie protokol komunikacyjny z napedami co dalej ulatwi projektowanie kompletnych systemow automatyki.
Nie zaleca sie przekraczania w inverterze 60-70% napiecia Uceo tranzystorow , oczywiscie z uwzglednieniem przepiec komutacyjnych na rozproszonych indukcyjnosciach polaczen. Mimo teoretycznej mozliwosci praca z napieciem powyzej 100% Uceo (ale ponizej Ucbo) nie jest stosowana. Po stronie zasilania sieciowego dane sa warystory a czesto przy niedopuszczalnym wzroscie napiecia zasilania zdejmowane jest sterowanie tranzystorow chroniac jej przed zniszczeniem. Parametry dynamiczne kluczy psuja sie wraz z wydzielana moca strat i temperatura. Najbardziej zawodnymi i wrazliwymi na temperature elementami sa jednak kondensatory elektrolityczne ! Utrata pojemnosci malego kondensatora lokalnego prostownika drivera klucza mocy moze spowodowac ciezkie uszkodzenie calosci. Powinno to sklaniac do sprawnego ewakuowania wytwarzanego ciepla. Sila rzeczy nie mozna normalnie wykorzystac maksymalnego pradu kluczy. Do granic dynamicznego obszaru SOA kluczy mocy zblizamy sie tylko w sytuacjach awaryjnych. Konstrukcja invertera winna zapobiegac kaskadowemu uszkodzeniu kolejnych kluczy mocy. W znanych inverterach z tranzystorami bipolarnymi nie sa stosowane snubbery RLCD celem dynamicznego odciazenia tranzystorow. To technologia ma dostarczyc szybkie tranzystory i diody a sterowanie ich ma byc odpowiednie. To jest sposob minimalizacji strat mocy w kluczach. Wazne jest aby sterowanie do driverow kluczy podac gdy drivert maja juz poprawne zasilanie i zdjac zanim ich zasilanie zacznie spadac.
Integrowanie kolejnych funkcjonalnosci pozwala na bardziej systemowe podejscie do calych zadan.
Urzadzeniem energoelektronicznym jest inverter sterujacy silniki DC lub AC w maszynie CNC czy robocie przemyslowym.
Sterowane napedy uzywane sa takze w:
systemach transportowych
maszynach pakujacych
maszynach konfekcjonujacych
maszynach papierniczych
maszynach produkcji tekstylnej
maszynach poligraficznych
dzwigach
liniach montazowych
centrach obrobczych
potokach walcowniczych
przetworstwie tworzyw sztucznych
Maszyny z serwonapedami nie mecza sie, nie choruja i nie urlopuja. Jeden robot przemyslowy malujacy karoserie samochodow zastepuje az 5 pracownikow !
Produkcja elektroniki profesjonalnej jest bardzo wysoko rentowna i stwarza doskonale perspektywy rozwojowe kraju producenta.
Doskonale w tej dziedzinie radzi sobie nasz polnocny sasiad.
Liderem w dziedzinie robotow z napedem elektrycznym stala sie na lata szwedzka ASEA wypuszczajac w 1974 roku 5 osiowego robota IRB-6 mogacego przenosic przedmioty o masie 6 kg. Konstrukcja mechaniczna tego robota jest bardzo wysoko oceniana nawet obecnie. Naped stanowily silniki pradu stalego sterowane z mostkow mocy H wykonanych na japonskich tranzystorach bipolarnych Toshiby zasilanych napieciem tylko 48Vdc z trojfazowego prostownika pojemnosciowego z transformatorem sieciowym. Wyjsciowy prad maksymalny dochodzi do 30A. Czestotliwosc modulacji PWM jest niewielka i slychac ciche szumienie silnikow.Wewnetrzny kaskadowy regulator pradu silnika byl oczywiscie analogowy. W tamtym czasie norma w maszynach CNC I i II generacji byly raczej sterowniki
tyrystorowe. Male napiecie zasilajace tranzystorowy mostek mocy limituje poziom mocy drivera. Szczegolowo budowe driverow omowiono w opracowaniu autora. Konstrukcja byla bardzo nowoczesna. Silnik wyposazony byl w analogowe Tacho a pomiaru polozenia dokonywano resolverem. Rozdzielczosc pomiaru wynosila zaledwie 256 pozycji na obrot. Uzwojenia SIN i COS statora resolvera zasilano przesunietymi w fazie sygnalami quasi prostokatnymi, kwadraturowymi o czestotliwosci 2kHz. Z uwagi na znaczne znieksztalcenie sygnalow sygnal wyjsciowy z wirnika resolvera podano na filtr dolnoprzepustowy a dalej na komparator i system do pomiaru przesuniecia fazy. Zasade dzialania takiego klasycznego systemu z resolverem, identycznego do stosowanego w maszynach CNC zawiera dostepna ksiazka "Serwomechanizmy obrabiarek sterowanych numerycznie", Jerzy Mierzejewski , WNT Warszawa. Komputer sterujacy wszystkimi osiami robota wykonano na procesorze Intel 8008 bowiem tylko taki byl dostepny w 1972 roku, w czasie opracowywania systemu. Popularny procesor 8080 pojawil sie bowiem dopiero w 1974 roku. System ma 8 kb pamieci i czterocyfrowy wyswietlacz oraz prosta klawiature . Z tego wzgledu oprogramowanie wspomagajace uzytkownika jest ubogie a zaprogramowanie robota jest pracochlonne i uciazliwe oraz wymaga wysokich kwalifikacji. Po zaprogramowaniu robot dziala bezawaryjnie calymi latami.
Poniewaz wydajnosc tego komputera jest znikoma to konstrukcja programu i sprzetu jest genialna. Kolejny system S2 wykonany na wydajnym procesorze Motorola 68000 wypuszczono w 1981 roku. Programowanie jest już latwe a system posiada Joystick ktorym mozna sterowac ruchami robota i projektowac trajektorie jego ruchu W najnowszym systemie S3 z 1986 roku zastosowano juz silniki AC co znow jest rozwiazaniem rewolucyjnym. Warto zwrocic uwage ze uklad (bez procesora DSP lub bardzo szybkiego mikrokontrollera) do sterowania invertera silnika synchronicznego lub BLDC wspolpracujacy z resolverem jest wzglednie prosty. Silniki AC sa lzejsze , tansze i bardziej niezawodne. Inverter do silnika AC ma 6 kluczy mocy zamiast 4 uzywanych do sterowania silnika DC. Za szwedzkim liderem podazaly pozostałe koncerny swiatowe.
Chociaz IRB-6 byl pierwszym robotem elektrycznym to roboty z napedem hydraulicznym uzywane byly juz 10 lat wczesniej. Naped hydrauliczny oprocz wielu zalet ma tez bardzo powazne wady. Nie mozna robotow hydraulicznych uzywac do spawania ani do wykonywania czynnosci tam gdzie wymagana jest wysoka czystosc.
System elektroniczny robota przemyslowego nie rozni sie w zasadzie od systemu maszyn CNC.
Firmy szwedzkie nie produkuja mikroprocesorow ani ukladow mikroelektronicznych ale nie stoi to wcale na przeszkodzie produkowaniu znakomitych, drogich i poszukiwanych urzadzen. Myslac optymistycznie o przyszlosci Polski trzeba stawiac na energoelektronike i w ogole na elektronike profesjonalna.
W systemach sterujacych robotami przemyslowymi spotyka sie takze komercyjne mikrokomputery. W 1972 roku nie bylo jednak mikrokomputera o pozadanych wlasnosciach, wymiarze i cenie.
Praca robotow przemyslowych i maszyn CNC zastepuje ciezka i niewdzieczna fizyczna prace ludzie. Roboty musza byc konkurencyjne cenowo do pracy ludzkiej. Cena nowego robota o udzwigu kikunastu kilogramow wynosi ponad 100 tysiecy dolarow. O jakiej tu mozna mowic konkurencji skoro place Polakow wynosza 20 czarnorynkowych dolarow.
W katalogu CEMI nie ma zadnego elementu ktory mozna stosowac jak klucz w energoelektronice bowiem w czasie kryzysu on sie nie rozwija.
Archiwum
W maszynach CNC oraz robotach przemyslowych jako czujniki polozenia dla petli polozeniowej stosuje sie selsyny czyli resolvery oraz optoelektroniczne impulsowe sensory kwadraturowe takze z dodatkowym sygnalem Index.
Z silnikiem sprzezona jest tez pradniczka tachometryczna zamykajaca petle predkosciowa.
W napedach elektrycznych stosuje sie silniki komutatorowe z magnesami stalymi, silniki asynchroniczne oraz silniki bezkomutatorowe pradu stalego BLDC czyli BrushLess Direct Current czyli bezszczotkowy pradu stalego. Ta nazwa jest bardzo mylaca bowiem jest to odrobine zmodyfikowany silnik synchroniczny tak ze jego napiecie liniowe nie jest sinusoidalne ale trapezowe co ulatwia konstrukcje ukladu sterujacego. Silniki BLDC zawsze maja wbudowane czujnika Halla ktore dostarczaja inverterowi sygnal do komutacji faz silnika. NB Rzeczywiste napiecie silnikow BLDC moze bardziej przypominiac znieksztalcona - przycieta sinusoide niz trapez.
Kazdy z silnikow ma swoje zalety i wady. Silnik komutatorowy ma zuzywajace sie komutator i szczotki. Jest za to latwy do sterowania. Moze byc sterowany tyrystorowym inwerterem komutowanym siecia. Maja one duza forsowalnosc dynamiczna. Na stronach 260-263 "Serwomechanizmy obrabiarek sterowanych numerycznie", Jerzy Mierzejewski, WNT 1977 znajduja sie rysunki i tabela z parametrami komutatorowych silnikow DC firmy Porter USA, od ktorej kupilismy licencje. Najmniejszy silnik wazy 19kg najwiekszy 113kg. Nie sa to wiec male jednostki. Silniki sa przestarzale. Silnik ze wspolczesnego katalogu jest ponad 30% lzejszy.
Silnik asynchroniczny jest najtanszy i calosciowo naljepszy ale uklad sterujacy jest bardzo skomplikowany.
Silnik synchroniczny BLDC jest latwy do sterowania ( mostek trojfazowy musi byc tranzystorowy lub wymuszenie komutowany tyrystorowy ) ale rowniez uzywa magnesow stalych. Im lepsze magnesy tym lepsze parametry silnika ale tez wyzsza cena. Dziedzina magnesow stalych caly czas sie rozwija i nikt nie powiedzial ostatniego slowa. Potencjalnie silnik synchroniczny lub BLDC moze byc lzejszy niz asynchroniczny, wszystko zalezy od energi uzytego magnesu stalego. Rozwijany przez silnik BLDC moment napedowy ma pulsacje w miejscach komutacji co jest mankamentem. Z kolei silnik synchroniczny sterowany fazami sinusoidalnymi ma gladki moment napedowy ale skomplikowany inverter.
Obrabiarka CNC oprocz seromechanizmow ma jeszcze przekladnie bezluzowe i wyspecjalizowany mikrokomputer sterujacy serwomechanizmami na podstawie programu obrobki elementu.
W konstrukcji robota przemyslowego oprocz serwomechnizmow tak samo sa przekladnie oraz ramie i mikrokomputer.
W cenie kompletnej obrabiarki CNC i robota dominuje koszt kompletnych serwomechanizmow: silnik, pradniczka tacho, sensor polozenia i inverter
Bardzo wazna jest zdolnosc forsowania napedu bowiem moment bezwladnosci wirnika silnika dominuje w calym momencie bezwladnosci i szczytowa zdolnosc wyznacza rozmiar silnika i wage calosci. Stosujac tylko troche ciezszy silnik o tym samym momencie rosnie nam masa calosci i wymagania na inwerter bez wiekszej zdolnosci dostarczania do procesu sily.
Wazne jest uzycie w konstrukcji ruchomych elementow robota lekkich i wytrzymalych materialow. Sama konstrukcja obrabiarki czy chwytaka robota to osobne tematy.
Producent maszyn CNC czy robotow wcale nie musi produkowac napedow. Mozna je kupic gotowe ale to wlasnie ich produkcja jest najbardziej oplacalna.
Stan zaawansowania energoelektroniki wyznaczany jest obecnie poziomem parametrow przelacznikow - aktywnych elementow polprzewodnikowych oraz ich cena. Juz przed wojna stosowane byly potezne prostowniki ze sterowaniem fazowym z ignitronami oraz mniejsze z gazowanymi lampami. Tyrystory zaczeto produkowac na przelomie lat piecdziesiatych i szescdziesiatych. Technologia produkcji tyrystorow jest prosta. Obecnie tyrystory dominuja w zastosowaniach wielkiej mocy. Napiece blokowania przekracza 3kV a prad przewodzenia tysiace amper. Sa to jednak elementy bardzo wolne. Wada ich w systemie komutacji wymuszonej jest uzycie kosztownych elementow komutacyjnych LC oraz duze straty dynamiczne w tyrystorach i snubberach RC co ogranicza zakres czestotliwosci modulacji PWM do 500Hz. Rowniez czestotliwosc modulacji PWM z tyrystorami wylaczalnymi GTO duzej mocy nie przekracza 1 KHz. Sterowanie tyrystorow GTO jest klopotliwe i driver bramki jest kosztowny. Wymagaja one tez drogich snubberow RCD. Nie jest to element do masowej energoelektroniki.
Popularny trojfazowy uklad czterokwadrantowego sterowania silnika pradu stalego DC wymaga 12 tyrystorow do pracy 6 pulsowej , szesciu do pracy 3 pulsowej i czterech do pracy 2 pulsowej przy zasilaniu jednofazowym z transformatora z odczepem na uzwojeniu wtornym. . Uklad 6 pulsowy daje przyzwoite parametry i jest chetnie stosowany do napedow duzej i wielkiej mocy. Szerokosc pasma czestotliwosci fazowego sterownika tyrystorowego ( czyli wzmacniacza mocy ) jest proporcjonalna do ilosci pulsow w okresie i czestotliwosci sieci zasilajacej. Mimo sporej ilosci tyrystorow sterownik jest dosc kompaktowy. Produkowane sa masowo elementy pozwalajace latwo i tanio wykonac elektronike sterujaca jak chocby miniaturowe bramkowe transformatory impulsowe czy scalone sterowniki fazowe.
Tyrystorowe servonapedy z silnikami pradu stalego maja calkiem niezle parametry. Spora zaleta jest ich wysoka dynamiczna przeciazalnosc co jest bardzo cenne. "Wzmacniacze" tyrystorowe sa od lat elementem katalogowym i konstruktor maszyny CNC czy robota przemyslowego niekoniecznie musi tez konstruowac "wzmacniacz" mocy czyli inverter.
Mankamentem silnika komutatorowego DC jest niewielka trwalosc komutatora i szczotek i niewielki przebieg miedzyremontowy obrabiarki co zle rzutuje na ekonomie ich uzywania.
Niemniej w maszynach CNC i robotach przemyslowych uklady tyrystorowe sa wypierane przez nowsze i lepsze rozwiazania z tranzystorami Darlingtona. Totez zajmijmy sie krotko tranzystorami mocy.
Koncern Motorola wprowadzil do masowej produkcji niezawodne ( tranzystory germanowe byly generalnie strasznie zawodne ) i tanie germanowe tranzystory mocy w cienko zloconej obudowie TO3 typu 2N476 w 1956. Byly przeznaczone m.in do wzmacniaczy audio odbiornikow samochodowych. W 1960 roku koncern ten wprowadzil do produkcji pelnotranzystorowe , przenosne odbiorniki TV o ekranie 19 cali ! W stopniu odchylania poziomego uzyto jako przelacznika tranzystor o calkiem niezlych parametrach. W Japonii krzemowe tranzystory mocy pojawily sie pod koniec lat piecdziesiatych. W 1962 roku koncern RCA podjal produkcje popularnego tranzystora mocy 2N3055 o dosc miernych parametrach ( szybko spada z pradem ich wzmocnienie i bardzo slaba jest czestotliwosc Ft ) ale o bardzo duzym obszarze SOAR. W 1969 roku Toshiba wypuscila niedrogie komplementarne tranzystory mocy typu 2SD424 i 2SB554 w obudowie TO3 o Uceo=180V , Ic=15A i Ptot=150W, Ft=6Mhz umozliwiajace budowe znakomitych wzmacniaczy Audio. W zakresie pradow normalnej pracy sa dosc liniowe i szybkie. Znakomite parametry japonskich wzmacniaczy to nie zaden blef ale pochodna znakomitych tranzystorow ktore nie maja europejskich czy amerykanskich odpowiednikow. Szybko pojawily sie tez tranzystory wiekszej mocy.
Niedługo potem pojawily sie tranzystory do sieciowych zasilaczy SMPS i odchylania poziomego kolorowych odbiornikow TV o duzej przekatnej ekranu. Koszt tranzystorow zmniejszono umieszczajac je z obudowach plastikowych TO220 , TOP3 i kolejnych obudowach izolowanych co eliminuje koniecznosc pracochlonnego montazu elementow izolacyjnych przy mocowaniu tranzystora do radiatora. Uzycie tych obudow umozliwia latwy automatyczny montaz i w efekcie obnizenie ceny gotowego wyrobu. Metalowa obudowa TO3 jest hermetyczna i niezawodna ale z wielu wzgledow jest droga, niewygodna i klopotliwa.
Pod koniec lat siedemdziesiatych szeroko pojawily sie modulowe bipolarne tranzystory Darlingtona gdzie w jednej obudowie zmontowano kilka-kilkanascie-kilkadziesiat indywidulanych struktur tranzystorow mocy i rowolegla szybka diode. Koszt jednego ampera pradu kolektora Icm spadl ale nadal sa to drogie elementy. Jednak iloraz ceny jednego kilowata iloczynu Uce*Icm tranzystorow do jednej kilowatogodziny energii spada dosc szybko ! Prognoza wiec dla popularyzacji energoelektroniki jest huraoptymistyczna.
Dostepne sa moduly z dwoma tranzystorami tworzace jedna galaz mostka oraz moduly trojfazowe. Modul taki montujemy mechanicznie na specjalnie odlanym dla rodziny inverterow radiatorze tworzacych element obudowy kompletnego urzadzenia. Stosujac 6 dyskretnych tranzystorow stosujemy grupowe ich mocowanie / izolowanie do radiatora.
Produkcje komplementarnych tranzystorow V-FET duzej mocy technologia LSI rozpoczeto w koncernie Sony w 1975 roku dyskwalifikujac Europe i USA. Tranzystory z kanalem N typu 2SK82 oraz z kanalem P typu 2SJ28 maja Uds max 240V , Idm 10A. a moc strat wynosi 95W. Rdson wynosi dla typow N/P odpowiednio 0.6 / 0.9 Ohm. Technologia produkcji V-Fet jest klopotliwa a uzysk produkcyjny niewielki i stad wysoka cena tranzystorow. Nie rokuja one dobrze na przyszlosc.
Produkowane tranzystory mocy Mosfet zawieraja pasozytnicza antyrownolegla diode o kiepskich parametrach dynamicznych. Tym gorsza im wyzsze jest napiecie maksymalne Uds tranzystora. Aby uniemozliwic dzialanie tej pasozytniczej diodzie w szereg z tranzystorem Mosfet daje sie diode. Konieczne jest takze uzycie ultraszybkiej diody antyrownoleglej klucza. Wszystko to powoduje ze tranzystor Mosfet mimo znakomitych parametrow dynamicznych w wysokonapieciowych inverterach nie jest zbyt popularny. W zastosowaniach niskonapieciowych tranzystory Mosfet sa znakomitym rozwiazaniem. Tranzystory te produkuje sie na liniach produkcyjnych na ktorych dawniej produkowano mikroprocesory i uklady peryferyjne. Poniewaz produkcja ukladow mikroelektronicznych dynamicznie sie rozwija to sila rzeczy tranzystory Mosfet beda taniec i beda mialy coraz lepsze parametry.
Francuski koncern Thomson Semiconductors jest w stosunku do amerykanskiego Intela czy Motoroli opozniony z 5-6 lat. My na progu lat osiemdziesiatych gdy zaczynal sie kryzys opoznieni bylismy około 8 lat a wiec sytuacja byla w pewnej mierze podobna. W katalogu na rok 1985 Thomson nie ma jeszcze tranzystorow Mosfet mocy co jest ilustracja podanego zapoznienia. Thomson oferuje w obudowie modulowej ISOTOP tranzystory Darlingtona z ultraszybka dioda antyrownolegla ESM6045 o Uceo=450V i Icm=50A. Obudowa ta jest izolowana i moze byc do PCB montowana automatycznie. W obudowie TO3 oferuje Darlingtona BUV74A o parametrach 600V/36A. Tranzystory maja przyzwoite wzmocnienie i sa niskostratne dynamicznie bowiem maja czas opadania tf okolo 100ns. Z tranzystorami tymi mozna wykonac kompaktowy inweter zakresu mocy jaki jest stosowany w maszynach CNC i robotach.
W srubowej obudowie TO83 stosowanej zazwyczaj do tyrystorow, najmocniejszy tranzystor to ESM3005 i ma zdolnosc 500V/120A. Aby na bazie tego tranzystora zrobic Darlingtona potrzeba kolejnego tranzystora i diody. Jest to wiec wyrob zupelnie niepraktyczny i chybiony.
Thomson oferuje uklad scalony UAA4003 w obudowie DIL16 do sterowania wysokonapieciowych Darlingtonow w inverterach. Nie jest to jeszcze uklad w pelni dorosly.
O ile na rysunkach konkretnych przedmiotow w katalogu sa wskazane zestawy ukladow scalonych do ich konstrukcji to w dziedzinie energoelektroniki nie ma niczego konkretnego.
Urzadzenia energoelektroniczne nie sa jeszcze masowo produkowane. Do czasu podjecia masowej produkcji energoelektroniki projektanci beda musieli projektowac drivery kluczy mocy korzystajac ze standardowych podzespolow i ukladow scalonych. Pozniej masowo beda produkowane gotowe monolityczne drivery a pozniej montowane razem z przelacznikami. Naklad pracy na zaprojektowanie urzadzania znacznie spadnie i sprowadzi sie do wykonania programu na sterujacy procesor DSP. Z pewnoscia zestandaryzowany zostanie protokol komunikacyjny z napedami co dalej ulatwi projektowanie kompletnych systemow automatyki.
Nie zaleca sie przekraczania w inverterze 60-70% napiecia Uceo tranzystorow , oczywiscie z uwzglednieniem przepiec komutacyjnych na rozproszonych indukcyjnosciach polaczen. Mimo teoretycznej mozliwosci praca z napieciem powyzej 100% Uceo (ale ponizej Ucbo) nie jest stosowana. Po stronie zasilania sieciowego dane sa warystory a czesto przy niedopuszczalnym wzroscie napiecia zasilania zdejmowane jest sterowanie tranzystorow chroniac jej przed zniszczeniem. Parametry dynamiczne kluczy psuja sie wraz z wydzielana moca strat i temperatura. Najbardziej zawodnymi i wrazliwymi na temperature elementami sa jednak kondensatory elektrolityczne ! Utrata pojemnosci malego kondensatora lokalnego prostownika drivera klucza mocy moze spowodowac ciezkie uszkodzenie calosci. Powinno to sklaniac do sprawnego ewakuowania wytwarzanego ciepla. Sila rzeczy nie mozna normalnie wykorzystac maksymalnego pradu kluczy. Do granic dynamicznego obszaru SOA kluczy mocy zblizamy sie tylko w sytuacjach awaryjnych. Konstrukcja invertera winna zapobiegac kaskadowemu uszkodzeniu kolejnych kluczy mocy. W znanych inverterach z tranzystorami bipolarnymi nie sa stosowane snubbery RLCD celem dynamicznego odciazenia tranzystorow. To technologia ma dostarczyc szybkie tranzystory i diody a sterowanie ich ma byc odpowiednie. To jest sposob minimalizacji strat mocy w kluczach. Wazne jest aby sterowanie do driverow kluczy podac gdy drivert maja juz poprawne zasilanie i zdjac zanim ich zasilanie zacznie spadac.
Integrowanie kolejnych funkcjonalnosci pozwala na bardziej systemowe podejscie do calych zadan.
Urzadzeniem energoelektronicznym jest inverter sterujacy silniki DC lub AC w maszynie CNC czy robocie przemyslowym.
Sterowane napedy uzywane sa takze w:
systemach transportowych
maszynach pakujacych
maszynach konfekcjonujacych
maszynach papierniczych
maszynach produkcji tekstylnej
maszynach poligraficznych
dzwigach
liniach montazowych
centrach obrobczych
potokach walcowniczych
przetworstwie tworzyw sztucznych
Maszyny z serwonapedami nie mecza sie, nie choruja i nie urlopuja. Jeden robot przemyslowy malujacy karoserie samochodow zastepuje az 5 pracownikow !
Produkcja elektroniki profesjonalnej jest bardzo wysoko rentowna i stwarza doskonale perspektywy rozwojowe kraju producenta.
Doskonale w tej dziedzinie radzi sobie nasz polnocny sasiad.
Liderem w dziedzinie robotow z napedem elektrycznym stala sie na lata szwedzka ASEA wypuszczajac w 1974 roku 5 osiowego robota IRB-6 mogacego przenosic przedmioty o masie 6 kg. Konstrukcja mechaniczna tego robota jest bardzo wysoko oceniana nawet obecnie. Naped stanowily silniki pradu stalego sterowane z mostkow mocy H wykonanych na japonskich tranzystorach bipolarnych Toshiby zasilanych napieciem tylko 48Vdc z trojfazowego prostownika pojemnosciowego z transformatorem sieciowym. Wyjsciowy prad maksymalny dochodzi do 30A. Czestotliwosc modulacji PWM jest niewielka i slychac ciche szumienie silnikow.Wewnetrzny kaskadowy regulator pradu silnika byl oczywiscie analogowy. W tamtym czasie norma w maszynach CNC I i II generacji byly raczej sterowniki
tyrystorowe. Male napiecie zasilajace tranzystorowy mostek mocy limituje poziom mocy drivera. Szczegolowo budowe driverow omowiono w opracowaniu autora. Konstrukcja byla bardzo nowoczesna. Silnik wyposazony byl w analogowe Tacho a pomiaru polozenia dokonywano resolverem. Rozdzielczosc pomiaru wynosila zaledwie 256 pozycji na obrot. Uzwojenia SIN i COS statora resolvera zasilano przesunietymi w fazie sygnalami quasi prostokatnymi, kwadraturowymi o czestotliwosci 2kHz. Z uwagi na znaczne znieksztalcenie sygnalow sygnal wyjsciowy z wirnika resolvera podano na filtr dolnoprzepustowy a dalej na komparator i system do pomiaru przesuniecia fazy. Zasade dzialania takiego klasycznego systemu z resolverem, identycznego do stosowanego w maszynach CNC zawiera dostepna ksiazka "Serwomechanizmy obrabiarek sterowanych numerycznie", Jerzy Mierzejewski , WNT Warszawa. Komputer sterujacy wszystkimi osiami robota wykonano na procesorze Intel 8008 bowiem tylko taki byl dostepny w 1972 roku, w czasie opracowywania systemu. Popularny procesor 8080 pojawil sie bowiem dopiero w 1974 roku. System ma 8 kb pamieci i czterocyfrowy wyswietlacz oraz prosta klawiature . Z tego wzgledu oprogramowanie wspomagajace uzytkownika jest ubogie a zaprogramowanie robota jest pracochlonne i uciazliwe oraz wymaga wysokich kwalifikacji. Po zaprogramowaniu robot dziala bezawaryjnie calymi latami.
Poniewaz wydajnosc tego komputera jest znikoma to konstrukcja programu i sprzetu jest genialna. Kolejny system S2 wykonany na wydajnym procesorze Motorola 68000 wypuszczono w 1981 roku. Programowanie jest już latwe a system posiada Joystick ktorym mozna sterowac ruchami robota i projektowac trajektorie jego ruchu W najnowszym systemie S3 z 1986 roku zastosowano juz silniki AC co znow jest rozwiazaniem rewolucyjnym. Warto zwrocic uwage ze uklad (bez procesora DSP lub bardzo szybkiego mikrokontrollera) do sterowania invertera silnika synchronicznego lub BLDC wspolpracujacy z resolverem jest wzglednie prosty. Silniki AC sa lzejsze , tansze i bardziej niezawodne. Inverter do silnika AC ma 6 kluczy mocy zamiast 4 uzywanych do sterowania silnika DC. Za szwedzkim liderem podazaly pozostałe koncerny swiatowe.
Chociaz IRB-6 byl pierwszym robotem elektrycznym to roboty z napedem hydraulicznym uzywane byly juz 10 lat wczesniej. Naped hydrauliczny oprocz wielu zalet ma tez bardzo powazne wady. Nie mozna robotow hydraulicznych uzywac do spawania ani do wykonywania czynnosci tam gdzie wymagana jest wysoka czystosc.
System elektroniczny robota przemyslowego nie rozni sie w zasadzie od systemu maszyn CNC.
Firmy szwedzkie nie produkuja mikroprocesorow ani ukladow mikroelektronicznych ale nie stoi to wcale na przeszkodzie produkowaniu znakomitych, drogich i poszukiwanych urzadzen. Myslac optymistycznie o przyszlosci Polski trzeba stawiac na energoelektronike i w ogole na elektronike profesjonalna.
W systemach sterujacych robotami przemyslowymi spotyka sie takze komercyjne mikrokomputery. W 1972 roku nie bylo jednak mikrokomputera o pozadanych wlasnosciach, wymiarze i cenie.
Praca robotow przemyslowych i maszyn CNC zastepuje ciezka i niewdzieczna fizyczna prace ludzie. Roboty musza byc konkurencyjne cenowo do pracy ludzkiej. Cena nowego robota o udzwigu kikunastu kilogramow wynosi ponad 100 tysiecy dolarow. O jakiej tu mozna mowic konkurencji skoro place Polakow wynosza 20 czarnorynkowych dolarow.
W katalogu CEMI nie ma zadnego elementu ktory mozna stosowac jak klucz w energoelektronice bowiem w czasie kryzysu on sie nie rozwija.
niedziela, 4 września 2016
Sped sitwy mafijnej
Spęd sitwy mafijnej
1. Spedzona sitwa mafijna zebrala sie w Palacu Kultury i Nauki imienia Jozefa Stalina. Banda ubecka w togach w goscinie u samego Stalina ! Jak ktos nie wierzyl ze istnieje mafia to wczoraj zobaczył ja na własne oczy. Dobrze, że kongres sędziów sie odbył. Polacy zobaczyli na własne oczy z kim mają do czynienia. Sady to ostatni bezpiecznik komuny.
2. Nie ma bardziej zdemoralizowanego, skorumpowanego i upadłego moralnie środowiska niz "sedziowie". Klamcy i oszusci bez honoru, czci i sumienia.
3. Sedziowie wpadli w panike i maja pelne gacie. Był to żenujący pokaz skundlonych matuzalemow - komunistów i ich odrazajacego pomiotu. Szczegolnie zalosny byl niechlujny funkcjonariusz komunistycznej PZPR, herszt bandy i wielbiciel syfilityka Lenina, obecnie ajatollach Rzeplinski. Ajatollachowi zabraklo tylko na glowie wienca laurowego.
Jest sie czego bac. Przez 27 lat ochraniali gangsterska prywatyzacje. Teraz wybuchł wielki hałas w Warszawie. Sędziowie za lapowke klepali kuratorów dla 150 letnich (!) właścicieli kamienic w Warszawie. Za lapowke uznawali za prawdziwe testamenty z Burkina Faso bez zadnego sprawdzenia. W Warszawie pokrzywdzonych jest rzekomo 40 tysiecy osob. "Polacy nic sie nie stalo !"
4. Zdaniem zgromadzenia kolesiow demokracja polega na tym ze stawiają siebie ponad prawem a magister Stępień, tytulowany przez salon III RP profesorem, sędziów TK wyzywa od CHU..ów.
5. Przez niedopatrzenie nie zgłoszono postulatu aby zgromadzenia sędziów określały pensje swiętych krów i budżety sądów
6. Znana z zarliwego obiektywizmu telewizja TVN nie pokazala przekasek serwowanych na tym zgromadzeniu kolesi i taktownie przemilczala informacje, kto za to wszystko zaplacil. Przeciez Soros na tyle forsy dla lewakow ze mu nie ubedzie.
7. Na koniec odegrano hymn. Sędziowie zerwali się z krzesel na bacznosc gdy zagrał "hymn Uni Europejskiej" czyli " Oda do młodosci". A gdzie Mazurek Dabrowskiego ? Kasta nietykalnych brzydziła się odśpiewać hymn Polski. Piekny dowod nielojalnosci w stosunku do panstwa polskiego. Idzcie bandyci na żołd Uni i łajdaka Sorosa.
Wyglada na to ze Ziobro ma tam swoich dywersantow od kreciej roboty. Bravo, piekna robota !
8. Tym lesnym dziadkom co to robili kariery w PZPR i w PRL-u lizali row jaruzela , potrzebny jest twardoreki Erdogan a nie delikatny Kaczynski. Czas na twardy kij i gruby sznur. Czas pogonić to komusze, szemrane towarzystwo.
9. Pod pozorem walki o demokrację i konstytucję sitwa walczy o swoje przywileje. Wielkie apanaże za nierobstwo i gwarantowana bezkarność za łapówkarstwo, nepotyzm, złodziejstwo i udział w strukturach mafijnych.
10. W spędzie zabrakło sędziego Stefana Michnika. Ale wystapil za to slynny ze swoich skandalicznych wyrokow sedzia Tuleya.
11. Kolesi najbardziej rozwscieczylo to ze beda musieli skladac deklaracje majatkowe.
12. Kolesie nie maja mandatu spolecznego i nie pochodza z wyboru. Chcą, żeby było, jak było!
13. Wnioski o mianowanie nowych sędziów wystawiane przez kolesi, kolejni prezydenci przyklepywali bez zadnej weryfikacji.
Prezydent Duda powiedzial dosc tego dziadostwa. To beczace stado "autorytetow moralnych" zwołalo nadzwyczajny zjazd mafi !
Prezydent posiadający najsilniejszy mandat milionów obywateli ma konstytucyjne prawo do podjęcia własnej, dyskrecjonalnej, niekontrolowanej decyzji i kolesiom z niczego nie musi sie tlumaczyc.
14 Sedziowie sa ciemniakami i wciskaja innym kit. Sedzia B. Dolniak myliła kompromitująco „niezależność” (organizacyjną) sądów z „niezawisłością” (osobistą) sędziów. Inna sędzia zrobiła równie kompromitującą interpretację artykułów Konstytucji udowadniając, że sędziowie Trybunału Konstytucyjnego nie podlegają ustawom a tylko Konstytucji.
1. Spedzona sitwa mafijna zebrala sie w Palacu Kultury i Nauki imienia Jozefa Stalina. Banda ubecka w togach w goscinie u samego Stalina ! Jak ktos nie wierzyl ze istnieje mafia to wczoraj zobaczył ja na własne oczy. Dobrze, że kongres sędziów sie odbył. Polacy zobaczyli na własne oczy z kim mają do czynienia. Sady to ostatni bezpiecznik komuny.
2. Nie ma bardziej zdemoralizowanego, skorumpowanego i upadłego moralnie środowiska niz "sedziowie". Klamcy i oszusci bez honoru, czci i sumienia.
3. Sedziowie wpadli w panike i maja pelne gacie. Był to żenujący pokaz skundlonych matuzalemow - komunistów i ich odrazajacego pomiotu. Szczegolnie zalosny byl niechlujny funkcjonariusz komunistycznej PZPR, herszt bandy i wielbiciel syfilityka Lenina, obecnie ajatollach Rzeplinski. Ajatollachowi zabraklo tylko na glowie wienca laurowego.
Jest sie czego bac. Przez 27 lat ochraniali gangsterska prywatyzacje. Teraz wybuchł wielki hałas w Warszawie. Sędziowie za lapowke klepali kuratorów dla 150 letnich (!) właścicieli kamienic w Warszawie. Za lapowke uznawali za prawdziwe testamenty z Burkina Faso bez zadnego sprawdzenia. W Warszawie pokrzywdzonych jest rzekomo 40 tysiecy osob. "Polacy nic sie nie stalo !"
4. Zdaniem zgromadzenia kolesiow demokracja polega na tym ze stawiają siebie ponad prawem a magister Stępień, tytulowany przez salon III RP profesorem, sędziów TK wyzywa od CHU..ów.
5. Przez niedopatrzenie nie zgłoszono postulatu aby zgromadzenia sędziów określały pensje swiętych krów i budżety sądów
6. Znana z zarliwego obiektywizmu telewizja TVN nie pokazala przekasek serwowanych na tym zgromadzeniu kolesi i taktownie przemilczala informacje, kto za to wszystko zaplacil. Przeciez Soros na tyle forsy dla lewakow ze mu nie ubedzie.
7. Na koniec odegrano hymn. Sędziowie zerwali się z krzesel na bacznosc gdy zagrał "hymn Uni Europejskiej" czyli " Oda do młodosci". A gdzie Mazurek Dabrowskiego ? Kasta nietykalnych brzydziła się odśpiewać hymn Polski. Piekny dowod nielojalnosci w stosunku do panstwa polskiego. Idzcie bandyci na żołd Uni i łajdaka Sorosa.
Wyglada na to ze Ziobro ma tam swoich dywersantow od kreciej roboty. Bravo, piekna robota !
8. Tym lesnym dziadkom co to robili kariery w PZPR i w PRL-u lizali row jaruzela , potrzebny jest twardoreki Erdogan a nie delikatny Kaczynski. Czas na twardy kij i gruby sznur. Czas pogonić to komusze, szemrane towarzystwo.
9. Pod pozorem walki o demokrację i konstytucję sitwa walczy o swoje przywileje. Wielkie apanaże za nierobstwo i gwarantowana bezkarność za łapówkarstwo, nepotyzm, złodziejstwo i udział w strukturach mafijnych.
10. W spędzie zabrakło sędziego Stefana Michnika. Ale wystapil za to slynny ze swoich skandalicznych wyrokow sedzia Tuleya.
11. Kolesi najbardziej rozwscieczylo to ze beda musieli skladac deklaracje majatkowe.
12. Kolesie nie maja mandatu spolecznego i nie pochodza z wyboru. Chcą, żeby było, jak było!
13. Wnioski o mianowanie nowych sędziów wystawiane przez kolesi, kolejni prezydenci przyklepywali bez zadnej weryfikacji.
Prezydent Duda powiedzial dosc tego dziadostwa. To beczace stado "autorytetow moralnych" zwołalo nadzwyczajny zjazd mafi !
Prezydent posiadający najsilniejszy mandat milionów obywateli ma konstytucyjne prawo do podjęcia własnej, dyskrecjonalnej, niekontrolowanej decyzji i kolesiom z niczego nie musi sie tlumaczyc.
14 Sedziowie sa ciemniakami i wciskaja innym kit. Sedzia B. Dolniak myliła kompromitująco „niezależność” (organizacyjną) sądów z „niezawisłością” (osobistą) sędziów. Inna sędzia zrobiła równie kompromitującą interpretację artykułów Konstytucji udowadniając, że sędziowie Trybunału Konstytucyjnego nie podlegają ustawom a tylko Konstytucji.
Subskrybuj:
Posty (Atom)








