Roboty i wnioski dla nas 18
W koncernach wiedze i doświadczenie zbiera się dekadami. Budowanie kompetencji wymaga dużo czasu.
Trwa opera mydlana w związku ze sprzedażą oddziału Toshiby produkujacego pamięci i inne chipy.
Choć Toshiba jest prywatną firmą to japoński rząd zasugerował miesiąc temu zarządowi Toshiby, że kategorycznie nie życzy sobie, aby fabryki układów scalonych z ich technologiami zostały kupione przez Chińczyków lub powiązane z nimi firmy. Chodzi rzekomo o bezpieczeństwo narodowe. Tak wygląda wolny rynek.
Japończykom jest po prostu głupio, ze coś co uparcie budują od 100 lat ( spółka powstała w wyniku fuzji Shibaura Seisakusho oraz Tokyo Denki w 1939 roku ) ma iść pod młotek.
W najwyżej rozwiniętym i najbogatszym kraju postkomunistycznym czyli Słowenii, 96% firm ma wyłącznie krajowy udział kapitału. Tymczasem Irokezi znad Wisły za łapówki sprzedali najlepsze polskie firmy.
Firmy zagraniczne w Polsce dominują m.in. w produkcji maszyn i urządzeń, elektroniki, produktów z tworzyw sztucznych, handlu detalicznym i produkcji spożywczej.
Kapitał polski dominuje w rolnictwie, górnictwie, wydobyciu, produkcji odzieży, produkcji z drewna.
Można zaryzykować twierdzenie ze w Polsce enklawy nowoczesności i technologi należą do kapitału zagranicznego. Znacznie większa jest w nich produktywność i wynagrodzenia pracowników. Korporacje zachodnie mają nad Wisłą raj podatkowy. Polskie firmy są zaś łupione niemiłosiernie.
W robotach najważniejszy jest "silnik" ( czyli silnik zblokowany z przekładnią i sensorem połozenia ) oraz elektronika. Dla firmy Kuka silnik produkował i produkuje Siemens a półprzewodniki produkował Siemens a pozniej wydzielony z niego Infineon. Zatem gospodarka niemiecka ma bardzo dobrą pozycje w światowym podziale pracy. Polska nie ma Siemensa ani Infineona.
Aby zaprogramować czy też "nauczyć" robota przemysłowego potrzebna jest znajomość jego instrukcji obsługi. Na zachodzie programowaniem maszyn CNC i robotow zajmował się douczony personel dawnej stojący przy obrabiarkach. Żadne studia nie są tu potrzebne bo i po co.
Studia sa potrzebne konstruktorom servomechanizmów i robotów.
System serwomechanizmu najczęsciej buduje sie jako ( obecnie programową ) kaskade trzech regulatorów. Najbardziej wewnętrzny jest regulator PI pradu silnika, nastepnie regulator PI prędkości i nastepnie zewnętrzny regulator P połozenia. Temat ten jest w polskich podręcznikach i skryptach pobieżnie omówiony. Dostępne są modele symulacyjne servonapedów zbudowane w Matlab/Simulink.
Jak użyjemy takiego modelu to zdębiejemy ze zdumienia. Przeregulowanie zadanej prędkości wynosi po optymalizacji 43.6% !
W połowie lat pięćdziesiątych Niemcy wymyslili proste, praktyczne metody optymalizacji układów regulacji nazwane kryterium modułu i kryterium symetrii. Kryterium modułu dotyczy transmitancji ukladu zamknietego bez zera. Bieguny dobrane sa tak ( czyli parametry regulatorów ) aby układ zamknięty mial charakterystyke dolnoprzepustowego filtru Butterwortha czy najbardziej płaską przy częstotliwości Omega dążacej do zera. Kryterium symetrii dotyczy układów z zerem transmitancji układu zamkniętego. Znów charakterystyka ma być najbardziej płaska w zerze czestotliwosci.
Zero transmitancji ( optymalizacja kryterium symetrii ) powoduje potworne przeregulowania, dla servo z zadaną prędkością własnie 43.6%. Aby je zlikwidowac daje sie na wejsciu sygnalu zadanego specjalny filtr z zerem i biegunem dla skrocenia szkodliwego zera lub daje sie specjalny regulator PI z dodatkowym stopniem swobody.
Drugim poważnym problemem z jakim sie zetkniemy w realnym serwomechanizmie sa rezonanse spowodowane elastycznoscia wałków, przekladni i ramienia oraz poruszanymi masami. Drgania, swiszczenia, piszczenia. Do rozwiązania problemu stosuje sie filtr dolnoprzepustowy ale tam gdzie osiagniecia maja być ekstremalne stosuje sie filtry adaptacyjne czyli uczące się a nawet sieci neuronowe.
Trzecim problemem jest kwantyzacja mierzonego położenia przez sensory połozenia.
O tym jak sie rozwiązuje problemy mozemy sie dowiedziec z publikowanych prac doktorskich Niemcow, Japończykow czy Szwedów. Zupełnym przypadkiem naukowcy są z krajów gdzie produkuje się roboty i sterowania CNC !
Wystarczy rzucić okiem na dokumentacje wspołczesnego servomechanizmu aby zobaczyć ile jest tam parametrów do ustalenia aby uzmysłowic sobie stopień komplikacji i to ze tak zwani naukowcy z krajów peryferyjnych "wiedzą że dzwonią ale nie wiedzą w którym kościele". Nauka na niby i przepisywanie starych ksiązek.
Harold Stephen Black w 1927 roku odkrył ujemne sprzężenie zwrotne. Wynalazek był epokowy. Black ujawnił go za zgodą firmy po czasie: H.S. Black, "Stabilized feed-back amplifiers", Electrical Engineering, vol. 53, pp. 114-120, Jan. 1934.
Black po studiach w 1921 rozpocząl prace w Western Electric, który był ramieniem produkcyjnym AT&T. Do laboratoriów badawczych Bell Labs dołączył w 1925 roku, gdzie pracował aż do emerytury w 1963 roku. To tak apropos kumulacji wiedzy i doświadczenia oraz roli koncernów.
Black w 1953 wydal znakomitą książke "Modulation Theory" ,Van Nostrand N.Y., gdzie m.in wyłożył podstawy kodowania i transmisji PCM ( Pulse Code Modulation). Black podał tez rozwiniecie w podwójny szereg Fouriera sygnału sinusoidalnego zmodulowanego PWM.
Samo rozwinięcie wymyslił wcześniej inny pracownik Bella: Bennett,W.R.: New results in the calculation of modulation products. Bell Syst. Tech. J. 12(4), 238–243 (1933)
Rozwiniecie jest pomysłowe ! W miare popularyzacji modulacji PWM w inverterach rozwinięto w podwójny szereg Fouriera kolejno poszczególne jej podrodzaje.
Wyszukiwarka Google na fraze - Spectrum PWM signal - daje ca 2.3 mln niezłych linków.
Wyszukiwarka Google na fraze - Spektrum sygnału PWM - daje 65 tysiecy linków ale absolutnie niekompetentnych czy wręcz przypadkowych.
Konstruktorzy servomechanizmu niby nie muszą znać spectrum sygnału PWM ale znają. Szkoda tylko że nie w Polsce.
W Szczecinie pracowała duża Stocznia ( szczyt to 12 tysiecy pracowników ) uruchomiona na terenie byłych kompletnie zniszczonych bombardowaniami aliantów stoczni niemieckich AG Vulcan Stettin i Stettiner Oderwerke. Sowieci wywiezli też co się tylko dało.
Do 1998 roku stocznia zdała 597 statków o tonażu DWT blisko 7 mln ton. Obecnie na jej terenie są małe podmioty prywatne ale generalnie majątek stoczni niszczeje.
Rząd obecnie reaktywuje stocznie. Zobaczymy jak pójdzie budowanie kompetencji i budowa statków. Już słychać, ze ponieważ nie ma jak stworzyć prawdziwego biura projektowego bo nie ma ludzi chętnych i kompetentnych, to sie kupi od niemców dokumentacje statków. Jak tak ma wygladąć ta inteligentna re-industralizacja to niech jej lepiej wcale nie będzie. Może będzie lepiej jak rząd nie bedzie małym stoczniom zabierał pieniędzy. Jest szansa ze one naturalnie urosną ze swoimi kompetencjami.
niedziela, 16 kwietnia 2017
sobota, 15 kwietnia 2017
Roboty i wnioski dla nas 17
Roboty i wnioski dla nas 17
Rozpowszechnianie się komputerów PC w latach osiemdziesiątych wymogło produkcje w dużej skali małych, tanich i wysokiej jakości silników krokowych do pozycjonowania głowic dysków FDD i HDD, silników BLDC do napędu obrotowego tych dysków a pożniej do napędów CD - DVD. Silniki krokowe masowo stosowano w drukarkach. Ich moment i moc są bardzo małe. Sprawność energetyczna jest bardzo niska. Silniki BLDC stosowano tez masowo w magnetowidach.
Silniki te masowo, automatycznie produkowano głównie w Japonii. Japonia w automatyzacji i robotyce była i jest bardzo silna. Automatyzacja masowej produkcji silniczków obniżyła ceny i komputer PC stal się niedługo ogólnie dostępny. Ta fala automatyzacji produkcji mikromaszyn elektrycznych omineła nie tylko Polske ale także i kraje zachodu.
Wcześniej bardzo udane duże silniki krokowe o duzym momencie i duzej szybkości pracy do napedów CNC produkowało Fuji. W maszynach CNC za niskomomentowym silnikiem krokowym mormalnie stosowano jednak wspomaganie hydrauliczne jako wzmacniacz momentu napędowego.
Obecnie silniki krokowe stosowane są chętnie w drukarkach 3D. Zaletą silnika krokowego jest taniość, prostota sterowania, praca w otwartej petli sprzezenia zwrotnego i brak sensora położenia.
Do sterowanie silników krokowych i silników BLDC produkowano i produkuje się masowo układy scalone.
Silniki krokowe są chetnie stosowane w napędach automatycznych urządzeń laboratoryjnych choćby medycznych czy używanych w laboratoriach przemysłu farmaceutycznego.
Poniewaz scalone sterowniki silnikow BLDC są tanie to obecnie silniki bezszczotkowe stosuje się coraz częściej do budowy elektronarzędzi akumulatorowych. Silnik BLDC ma większa sprawność niż komutatorowy silnik DC i ma wiekszą trwałość. Silniki BLDC są tez stosowane w modelarstwie i w elektrycznych dronach.
Silniki komutatorowe używane w sprzętach domowych - mikserach, młynkach, odkurzaczach, suszarkach, sokowirówkach, elektronarzędziach - też mogą być zastąpione napędami BLDC.
Działaja papierowe i internetowe magazyny ( choćby www.servomagazine.com ) dla amatorów robotyzacji. Oferowane są różne robociki do samodzielnego montażu. Ich podstawową wadą jest całkowita bezużyteczność w realnym świecie. Niemniej warte są polecenia jako rozwijająca edukacja i rozrywka dla młodzieży.
Koncern półprzewodnikowy Infineon wydzielony z Siemensa, oferuje 100% połprzewodników do napędu przemysłowego czy robota. Są bazujace na procesorach ARM mikrokontrolery do sterowania silnikami z róznymi interfejsami a w tym z EtherCAT.
Poniżej rysunek blokowy napędu z ofertą półprzewodników.
Powyżej rysunek blokowy robota z ofertą półprzewodników.
Polska jest obecnie krajem taniej siły roboczej, śmieciówek, makabrycznego wyzysku, milionów bezrobotnych, silnego lobbingu pracodawców, małych podatków dla firm i słabych związków zawodowych. Zliberalizowany Kodeks Pracy jest lekceważony. Automatyzacja i robotyzacja się Januszom biznesu nie opłacają. W normalnej zdrowej gospodarce realne bezrobocie winno wynosić mniej niz 5% a na jednego chętnego do pracy powinny być dwa wakaty.
NBP w “Kwartalnym raporcie o rynku pracy za IV kw. 2016 roku” stwierdza że polska gospodarka jest już blisko granicy, za którą popyt na pracę będzie przewyższać podaż. Spadek podaży pracy odczuwalny był wskutek poakcesyjnej emigracji, ale równoważył go wzrost aktywności zawodowej i napływ tanich Ukraińców. Firmy które bazowaly wyłącznie na taniej sile roboczej i poniewierały pracowników będą miały w Polsce za 7-10 lat poważne problemy. Będą musiały się modernizować lub zwijać żagle. Prognoza ZUS z 2016 roku stwierdza, że w 2020 roku ilość osób w wieku produkcyjnym zmniejszy się o 1,2 mln w porównaniu z 2015 rokiem, spadając do 22,8 mln.
Mimo takiej sytuacji polskie firmy mało inwestują. Inwestycje polskich firm w latach 2010-2014 per capita wynosiły średnio rocznie około 1200 euro, podczas gdy unijna przeciętna to ca 3 tysiące euro. Jesteśmy na przedostatnim miejscu w Europie przed Grecją.
Polskie firmy mało inwestują także w informatyke i e-handel.
Do całości obrazu trzeba dodać zwykle chybione inwestycje, jakże typowe przy wykorzystywaniu unijnego finansowania,
Roboty ludziopodobne mogą mieć sensory optyczne lub sensory obrazu, sensory dotykowe czy sensory mierzace siłe dotyku lub wage oraz położenie. Przetwarzanie obrazu wymaga silnego procesora. Robotom z reguły zbędny jest słuch choć mogą być takie które sterowane sa głosem, zbędny jest też węch i smak.
Uzyteczne są gyro, akcelerometr, radar, sensor cisnienia.
Sensory plus oprogramowanie realizują w robotach autonomicznych zadania poszukiwania drogi do poruszania się, także po niespodziewanych zdarzeniach. Robot powinien wstać i wykonywać przeznaczone dla niego czynności.
Rozpowszechnianie się komputerów PC w latach osiemdziesiątych wymogło produkcje w dużej skali małych, tanich i wysokiej jakości silników krokowych do pozycjonowania głowic dysków FDD i HDD, silników BLDC do napędu obrotowego tych dysków a pożniej do napędów CD - DVD. Silniki krokowe masowo stosowano w drukarkach. Ich moment i moc są bardzo małe. Sprawność energetyczna jest bardzo niska. Silniki BLDC stosowano tez masowo w magnetowidach.
Silniki te masowo, automatycznie produkowano głównie w Japonii. Japonia w automatyzacji i robotyce była i jest bardzo silna. Automatyzacja masowej produkcji silniczków obniżyła ceny i komputer PC stal się niedługo ogólnie dostępny. Ta fala automatyzacji produkcji mikromaszyn elektrycznych omineła nie tylko Polske ale także i kraje zachodu.
Wcześniej bardzo udane duże silniki krokowe o duzym momencie i duzej szybkości pracy do napedów CNC produkowało Fuji. W maszynach CNC za niskomomentowym silnikiem krokowym mormalnie stosowano jednak wspomaganie hydrauliczne jako wzmacniacz momentu napędowego.
Obecnie silniki krokowe stosowane są chętnie w drukarkach 3D. Zaletą silnika krokowego jest taniość, prostota sterowania, praca w otwartej petli sprzezenia zwrotnego i brak sensora położenia.
Do sterowanie silników krokowych i silników BLDC produkowano i produkuje się masowo układy scalone.
Silniki krokowe są chetnie stosowane w napędach automatycznych urządzeń laboratoryjnych choćby medycznych czy używanych w laboratoriach przemysłu farmaceutycznego.
Poniewaz scalone sterowniki silnikow BLDC są tanie to obecnie silniki bezszczotkowe stosuje się coraz częściej do budowy elektronarzędzi akumulatorowych. Silnik BLDC ma większa sprawność niż komutatorowy silnik DC i ma wiekszą trwałość. Silniki BLDC są tez stosowane w modelarstwie i w elektrycznych dronach.
Silniki komutatorowe używane w sprzętach domowych - mikserach, młynkach, odkurzaczach, suszarkach, sokowirówkach, elektronarzędziach - też mogą być zastąpione napędami BLDC.
Działaja papierowe i internetowe magazyny ( choćby www.servomagazine.com ) dla amatorów robotyzacji. Oferowane są różne robociki do samodzielnego montażu. Ich podstawową wadą jest całkowita bezużyteczność w realnym świecie. Niemniej warte są polecenia jako rozwijająca edukacja i rozrywka dla młodzieży.
Koncern półprzewodnikowy Infineon wydzielony z Siemensa, oferuje 100% połprzewodników do napędu przemysłowego czy robota. Są bazujace na procesorach ARM mikrokontrolery do sterowania silnikami z róznymi interfejsami a w tym z EtherCAT.
Poniżej rysunek blokowy napędu z ofertą półprzewodników.
Powyżej rysunek blokowy robota z ofertą półprzewodników.
Polska jest obecnie krajem taniej siły roboczej, śmieciówek, makabrycznego wyzysku, milionów bezrobotnych, silnego lobbingu pracodawców, małych podatków dla firm i słabych związków zawodowych. Zliberalizowany Kodeks Pracy jest lekceważony. Automatyzacja i robotyzacja się Januszom biznesu nie opłacają. W normalnej zdrowej gospodarce realne bezrobocie winno wynosić mniej niz 5% a na jednego chętnego do pracy powinny być dwa wakaty.
NBP w “Kwartalnym raporcie o rynku pracy za IV kw. 2016 roku” stwierdza że polska gospodarka jest już blisko granicy, za którą popyt na pracę będzie przewyższać podaż. Spadek podaży pracy odczuwalny był wskutek poakcesyjnej emigracji, ale równoważył go wzrost aktywności zawodowej i napływ tanich Ukraińców. Firmy które bazowaly wyłącznie na taniej sile roboczej i poniewierały pracowników będą miały w Polsce za 7-10 lat poważne problemy. Będą musiały się modernizować lub zwijać żagle. Prognoza ZUS z 2016 roku stwierdza, że w 2020 roku ilość osób w wieku produkcyjnym zmniejszy się o 1,2 mln w porównaniu z 2015 rokiem, spadając do 22,8 mln.
Mimo takiej sytuacji polskie firmy mało inwestują. Inwestycje polskich firm w latach 2010-2014 per capita wynosiły średnio rocznie około 1200 euro, podczas gdy unijna przeciętna to ca 3 tysiące euro. Jesteśmy na przedostatnim miejscu w Europie przed Grecją.
Polskie firmy mało inwestują także w informatyke i e-handel.
Do całości obrazu trzeba dodać zwykle chybione inwestycje, jakże typowe przy wykorzystywaniu unijnego finansowania,
Roboty ludziopodobne mogą mieć sensory optyczne lub sensory obrazu, sensory dotykowe czy sensory mierzace siłe dotyku lub wage oraz położenie. Przetwarzanie obrazu wymaga silnego procesora. Robotom z reguły zbędny jest słuch choć mogą być takie które sterowane sa głosem, zbędny jest też węch i smak.
Uzyteczne są gyro, akcelerometr, radar, sensor cisnienia.
Sensory plus oprogramowanie realizują w robotach autonomicznych zadania poszukiwania drogi do poruszania się, także po niespodziewanych zdarzeniach. Robot powinien wstać i wykonywać przeznaczone dla niego czynności.
Roboty i wnioski dla nas 16
Roboty i wnioski dla nas 16
W kwietniu 2016 roku podpisano Deklarację Amsterdamską, w której ministrowie transportu z całej Europy zgodzili się co do rozwoju transportu autonomicznego. W 2015 roku Komisja Europejska powołała grupę wysokiego szczebla GEAR 2030, której zadaniem jest opracowanie planu działań ułatwiających wprowadzenie samochodów autonomicznych do normalnego użytku w Europie.
W Holandii przyjęto właśnie projekt ustawy "Experimenteerwet zelfrijdende auto". Producenci i inne starające się podmioty zyskają ułatwienia w przeprowadzeniu testów pojazdów autonomicznych.
Nowe holenderskie regulacje przewidują że firmy będą mogły łatwiej ubiegać się o prowadzenie badań po uzyskaniu oceny przez RDW (państwowy urząd ruchu drogowego) oraz współpracujących z nim ekspertów (m.in. z narodowego instytutu badań bezpieczeństwa ruchu drogowego – SWOV) oraz zarządcy dróg i policji. Pozwolenie zostanie wydane, jeśli w trakcie testów dodatkowo producent na własny koszt zapewni system ostrzegania innych użytkowników dróg o poruszającym się pojeździe. Wymogiem jest również udzielanie szczegółowych informacji kierowcom o czasie i miejscach testów.
W Holandii testy pojazdów autonomicznych prowadzą firmy BMW, Hyundai, Mercedes, Tesla, Toyota i Volvo.
Unia Europejska nie jest wiec tylko kupą nonsensów ale czasem zrobi coś użytecznego, szkoda ze tak rzadko.
Na przyszłej automatyzacji europejskiego transportu przychody stracą polskie firmy a polscy kierowcy ciężarówek jeżdżących po Europie stracą prace.
Automatyzacja transportu jest elementem przyszłego Przemysłu 4.0. Póki co Przemysł 4.0 nie jest nawet dobrze zdefiniowany. Ma być syntezą sztucznej inteligencji, internetu rzeczy i autonomicznych pojazdów.
Raport PwC „Przemysł 4.0 – wyzwania współczesnej produkcji”: "Przemysł 4.0 to zaawansowany etap rozwoju firm produkcyjnych wywołany przez transformację cyfrową, w którym zmianom ulegają łańcuchy wartości, produkty, usługi i modele biznesowe. Po trzeciej rewolucji przemysłowej, która polegała na automatyzacji poszczególnych procesów, czwarta umożliwia łączenie urządzeń w obrębie cyfrowych ekosystemów. Głównymi czynnikami umożliwiającymi rozwój Przemysłu 4.0 są: ilość dostępnych danych i narzędzia do ich analizy, łączność mobilna oraz cyfrowe kanały dostępu do konsumenta".
Wydaje się, że hasło Przemysł 4.0 w sumie niewiele lub nic nowego wnosi do technologi.
W wojnie wietnamskiej nalezało niecelnie, masowo wystrzelić 40-50 tyięcy ( równoważnych ) pocisków karabinowych aby zabić jednego żolnierza Vietkongu. Snajper potrzebował 1.2 pocisku na ofiare. Obecnie małe, lekkie, ciche, uzbrojone drony elektryczne mogą selektywnie zabijać ludzi. Wadą ich jest mały zasięg. Mogą mieć specjalny lekki karabin lub silny materiał wybuchowy do samobójczej akcji. Na terytorium wroga, na pustkowiu, można wcześniej zrzucić stacje dokującą gdzie drony po godzinnej akcji będą mogły naładować sobie akumulatory. Stacja dokująca może mieć ogniwa paliwowe a nawet silnik spalinowy i buforowe akumulatory.
W taki sposób można by zabić północnokoreańskiego dyktatora Kim Dzong Una bez niepotrzebnego wszczynania konfliktu militarnego w duzej skali. Po zlokalizowaniu dyktatora po tygodniach obserwacji ( m.in dronami i "nasłuchem" elektronicznym ), wysyłamy do niego samobójczego drona.
Teoria servomechnizmów narodziła się podczas prowadzonych pod koniec II Wojny Swaitowej i po niej prac nad systemami obrony przeciwlotniczej. Przetworzone dane z radaru słuzyły do przemyślanego i precyzyjnego sterowania serwomechanizmów dział przeciwlotniczych. Terrorystyczne naloty na miasta nękały ludność, która miała potem lęki na całe dekady. Straty materialne były ogromne. Japońskie lotnictwo i samobójczy piloci kamikaze stanowili śmiertelne zagrożenie dla amerykańskiej floty.
Nic dziwnego że USA poswięciły duże środki na badania i wdrożenia. Po neutralizacji zagrożenia ze strony okrętów podwodnych flota z lotniskowcami otoczona rojem innych jednostek, może zupełnie bezkarnie zatakować każdy kraj, który nie ma skutecznej obrony przeciwlotniczej. Pocisk przeciwlotniczy miał Fuse czyli bezpiecznik. Za tą zwodniczą nazwą kryło się super tajne, przemyślane super nowoczesne urządzonko elektroniczne, które detonowało głowice bojową pocisku przeciwlotniczego w odległości kilkunastu - kilkudziesięciu metrów od wrogiego celu. Bezpośrednie trafienie celu jest bowiem praktycznie niemożliwe. Działa przeciwlotnicze nadawały pociskom ekstremalnie duża predkość poczatkową. Niemieckie przeciwlotnicze działo 88 mm z łatwością niszczyło sowieckie czołgi z dużej odległosci, tak dużej że sowiecki czołg nie mógl prowadzić skutecznego ognia przeciwko Niemcom.
Servomechanizmy hydrauliczne mają liczne zalety ale mają też bardzo poważne wady. Stosujemy je tam gdzie inne servomechanizmy maja za słabe parametry i tam gdzie można servo hydrauliczne w ogóle stosować.
Kluczami w energoelektronice ( sterowanie silnika elektrycznego servo ) były triody, pentody, tyratrony (wodorowe), gazotrony, ignitrony, tyrystory, tranzystory bipolarne takze Darlingtona, tranzystory Mosfet i tranzystory IGBT.
Pionierem w dziedzinie produkcji i aplikacji tyrystorów był koncern General Electric, w swoim czasie najpotężniejszy koncern swiata. Prominentną osobą był w tym obszarze Frank Gutzwiller. GEC wydal w 1967 roku znakomitą książke " Gutzwiller F.W., SCR manual. Syracuse N.Y." Ta ksiazka i kolejna z 1972 roku trafiła do rąk autora, który porownał jej zawartość z polskimi książkami.
Autor jako dziecko stwierdził z niesmakiem czy przerazeniem że tak zwani polscy naukowcy po prostu przepisują zachodnie ksiązki czyniąc przy tym błędy i co gorsza pomijając istotne fragmenty. Co niektórzy bezczelnie nie podają zródła sugerując że to są ich własne opracowania, co jest kłamstwem. O ile jeszcze w literaturze naukowo-technicznej, gdzie postęp jest szybki można to jakoś usprawiedliwić to już w matematyce czy elektrotechnice teoretycznej i fizyce przepisywanie to jest zwykle złodziejstwo i dziadostwo. I takie dziadostwo uprawiali i uprawiają "naukowcy" nominowani przez SB-PZPR i kolesi w III RP. I to w kraju który przed wojną miał najlepszych matematyków swiata !
Stanisław Ulam, przedstawiciel lwowskiej szkoły matematycznej, był współtwórcą amerykańskiej bomby termojądrowej a tak naprawde twórcą jej zrealizowanej idei, po udowodnieniu ze inne pomysly są nierealizowalne. Prace są utajnione i nie publikowane do dzisiaj. Bomby dzięki której jeszcze nie bylo III Wojny Swiatowej.
W ZSRR problem plagiatowania dostrzeżono i po prostu w latach siedemdziesiątych najwazniejsze dzieła zachodnie szybko tłumaczono i po roku-dwóch wydawano. U nas robiono to marginalnie i z ogromnym opóżnieniem graniczącym z nonsensem.
Ksiązka "SCR manual. Including triacks and other thyristors. Five edition. General Electric, 1972", jest pod tym adresem: https://archive.org/details/GESCRManual1964
W kwietniu 2016 roku podpisano Deklarację Amsterdamską, w której ministrowie transportu z całej Europy zgodzili się co do rozwoju transportu autonomicznego. W 2015 roku Komisja Europejska powołała grupę wysokiego szczebla GEAR 2030, której zadaniem jest opracowanie planu działań ułatwiających wprowadzenie samochodów autonomicznych do normalnego użytku w Europie.
W Holandii przyjęto właśnie projekt ustawy "Experimenteerwet zelfrijdende auto". Producenci i inne starające się podmioty zyskają ułatwienia w przeprowadzeniu testów pojazdów autonomicznych.
Nowe holenderskie regulacje przewidują że firmy będą mogły łatwiej ubiegać się o prowadzenie badań po uzyskaniu oceny przez RDW (państwowy urząd ruchu drogowego) oraz współpracujących z nim ekspertów (m.in. z narodowego instytutu badań bezpieczeństwa ruchu drogowego – SWOV) oraz zarządcy dróg i policji. Pozwolenie zostanie wydane, jeśli w trakcie testów dodatkowo producent na własny koszt zapewni system ostrzegania innych użytkowników dróg o poruszającym się pojeździe. Wymogiem jest również udzielanie szczegółowych informacji kierowcom o czasie i miejscach testów.
W Holandii testy pojazdów autonomicznych prowadzą firmy BMW, Hyundai, Mercedes, Tesla, Toyota i Volvo.
Unia Europejska nie jest wiec tylko kupą nonsensów ale czasem zrobi coś użytecznego, szkoda ze tak rzadko.
Na przyszłej automatyzacji europejskiego transportu przychody stracą polskie firmy a polscy kierowcy ciężarówek jeżdżących po Europie stracą prace.
Automatyzacja transportu jest elementem przyszłego Przemysłu 4.0. Póki co Przemysł 4.0 nie jest nawet dobrze zdefiniowany. Ma być syntezą sztucznej inteligencji, internetu rzeczy i autonomicznych pojazdów.
Raport PwC „Przemysł 4.0 – wyzwania współczesnej produkcji”: "Przemysł 4.0 to zaawansowany etap rozwoju firm produkcyjnych wywołany przez transformację cyfrową, w którym zmianom ulegają łańcuchy wartości, produkty, usługi i modele biznesowe. Po trzeciej rewolucji przemysłowej, która polegała na automatyzacji poszczególnych procesów, czwarta umożliwia łączenie urządzeń w obrębie cyfrowych ekosystemów. Głównymi czynnikami umożliwiającymi rozwój Przemysłu 4.0 są: ilość dostępnych danych i narzędzia do ich analizy, łączność mobilna oraz cyfrowe kanały dostępu do konsumenta".
Wydaje się, że hasło Przemysł 4.0 w sumie niewiele lub nic nowego wnosi do technologi.
W wojnie wietnamskiej nalezało niecelnie, masowo wystrzelić 40-50 tyięcy ( równoważnych ) pocisków karabinowych aby zabić jednego żolnierza Vietkongu. Snajper potrzebował 1.2 pocisku na ofiare. Obecnie małe, lekkie, ciche, uzbrojone drony elektryczne mogą selektywnie zabijać ludzi. Wadą ich jest mały zasięg. Mogą mieć specjalny lekki karabin lub silny materiał wybuchowy do samobójczej akcji. Na terytorium wroga, na pustkowiu, można wcześniej zrzucić stacje dokującą gdzie drony po godzinnej akcji będą mogły naładować sobie akumulatory. Stacja dokująca może mieć ogniwa paliwowe a nawet silnik spalinowy i buforowe akumulatory.
W taki sposób można by zabić północnokoreańskiego dyktatora Kim Dzong Una bez niepotrzebnego wszczynania konfliktu militarnego w duzej skali. Po zlokalizowaniu dyktatora po tygodniach obserwacji ( m.in dronami i "nasłuchem" elektronicznym ), wysyłamy do niego samobójczego drona.
Teoria servomechnizmów narodziła się podczas prowadzonych pod koniec II Wojny Swaitowej i po niej prac nad systemami obrony przeciwlotniczej. Przetworzone dane z radaru słuzyły do przemyślanego i precyzyjnego sterowania serwomechanizmów dział przeciwlotniczych. Terrorystyczne naloty na miasta nękały ludność, która miała potem lęki na całe dekady. Straty materialne były ogromne. Japońskie lotnictwo i samobójczy piloci kamikaze stanowili śmiertelne zagrożenie dla amerykańskiej floty.
Nic dziwnego że USA poswięciły duże środki na badania i wdrożenia. Po neutralizacji zagrożenia ze strony okrętów podwodnych flota z lotniskowcami otoczona rojem innych jednostek, może zupełnie bezkarnie zatakować każdy kraj, który nie ma skutecznej obrony przeciwlotniczej. Pocisk przeciwlotniczy miał Fuse czyli bezpiecznik. Za tą zwodniczą nazwą kryło się super tajne, przemyślane super nowoczesne urządzonko elektroniczne, które detonowało głowice bojową pocisku przeciwlotniczego w odległości kilkunastu - kilkudziesięciu metrów od wrogiego celu. Bezpośrednie trafienie celu jest bowiem praktycznie niemożliwe. Działa przeciwlotnicze nadawały pociskom ekstremalnie duża predkość poczatkową. Niemieckie przeciwlotnicze działo 88 mm z łatwością niszczyło sowieckie czołgi z dużej odległosci, tak dużej że sowiecki czołg nie mógl prowadzić skutecznego ognia przeciwko Niemcom.
Servomechanizmy hydrauliczne mają liczne zalety ale mają też bardzo poważne wady. Stosujemy je tam gdzie inne servomechanizmy maja za słabe parametry i tam gdzie można servo hydrauliczne w ogóle stosować.
Kluczami w energoelektronice ( sterowanie silnika elektrycznego servo ) były triody, pentody, tyratrony (wodorowe), gazotrony, ignitrony, tyrystory, tranzystory bipolarne takze Darlingtona, tranzystory Mosfet i tranzystory IGBT.
Pionierem w dziedzinie produkcji i aplikacji tyrystorów był koncern General Electric, w swoim czasie najpotężniejszy koncern swiata. Prominentną osobą był w tym obszarze Frank Gutzwiller. GEC wydal w 1967 roku znakomitą książke " Gutzwiller F.W., SCR manual. Syracuse N.Y." Ta ksiazka i kolejna z 1972 roku trafiła do rąk autora, który porownał jej zawartość z polskimi książkami.
Autor jako dziecko stwierdził z niesmakiem czy przerazeniem że tak zwani polscy naukowcy po prostu przepisują zachodnie ksiązki czyniąc przy tym błędy i co gorsza pomijając istotne fragmenty. Co niektórzy bezczelnie nie podają zródła sugerując że to są ich własne opracowania, co jest kłamstwem. O ile jeszcze w literaturze naukowo-technicznej, gdzie postęp jest szybki można to jakoś usprawiedliwić to już w matematyce czy elektrotechnice teoretycznej i fizyce przepisywanie to jest zwykle złodziejstwo i dziadostwo. I takie dziadostwo uprawiali i uprawiają "naukowcy" nominowani przez SB-PZPR i kolesi w III RP. I to w kraju który przed wojną miał najlepszych matematyków swiata !
Stanisław Ulam, przedstawiciel lwowskiej szkoły matematycznej, był współtwórcą amerykańskiej bomby termojądrowej a tak naprawde twórcą jej zrealizowanej idei, po udowodnieniu ze inne pomysly są nierealizowalne. Prace są utajnione i nie publikowane do dzisiaj. Bomby dzięki której jeszcze nie bylo III Wojny Swiatowej.
W ZSRR problem plagiatowania dostrzeżono i po prostu w latach siedemdziesiątych najwazniejsze dzieła zachodnie szybko tłumaczono i po roku-dwóch wydawano. U nas robiono to marginalnie i z ogromnym opóżnieniem graniczącym z nonsensem.
Ksiązka "SCR manual. Including triacks and other thyristors. Five edition. General Electric, 1972", jest pod tym adresem: https://archive.org/details/GESCRManual1964
piątek, 14 kwietnia 2017
Kiedy przyjdą po Misiewicza...
Kiedy przyjdą po Misiewicza...
http://naszeblogi.pl/46214-kiedy-przyjda-po-misiewicza
"Kiedy 23 - letnia Maja Rostowska została doradcą w gabinecie politycznym ministra spraw zagranicznych, nie protestowaliście. Nie znaliście się przecież na polityce zagranicznej.
Kiedy 23 - letni Ryszard Petru został doradcą najważniejszego ministra finansów ostatniego ćwierćwiecza, nie protestowaliście. Nie znaliście się przecież na finansach.
Kiedy 28 - letni Tomasz Siemoniak został dyrektorem TVP1, nie protestowaliście. Nie znaliście się przecież na telewizji. Znaliście się na obsłudze pilota.
Kiedy Joanna Mucha mianowała swojego osobistego fryzjera wicedyrektorem Centralnego Ośrodka Sportu, nie protestowaliście. Nie byliście przecież fryzjerami.
Kiedy minister Bogdan Klich zatrudnił w założonym przez siebie instytucie własną żonę na stanowisku dyrektora, nie protestowaliście. Nie byliście przecież psychiatrami.
Kiedy Rycho ze Zbychem umawiali się na cmentarzu po północy, nie protestowaliście. Nie byliście przecież hienami cmentarnymi.
Kiedy koleżka premiera poszedł w energetykę jadrową z pensją 55 tysięcy - w kraju, w którym jądra rozbijać można co najwyżej na rowerze - nie protestowaliście. Nie znaliście się na tym. Nie mieliście przecież roweru.
Zaprotestowaliście dopiero w momencie mianowania Misiewicza Misiewiczem, bo wówczas - dzięki pracy organicznej red. Michnika - znaliście się już na wszystkim.
Byliście wybitnymi hodowcami koni i konstytucjonalistami, prawo kanoniczne mieliście w małym paluszku. Wiedzieliście, że nie je się kiełbasy z rusztu w Środę Popielcową. Było dla was oczywiste, że koty nie piją mleka, a wiewiórki umierają ogonami do góry. Byliście wybitnymi dendrologami i wybitnymi specjalistami od katastrof lotniczych, politologami i medioznawcami. Finanse i agencje ratingowe to wasz konik. Znajomość od podszewki wszystkich systemów oświatowych na świecie ? Och ! to betka. Itd, itd, itd. Opanowaliście tyle dziedzin, że w rezultacie zapomnieliście o co w tym wszystkim chodzi i przeciw czemu protestujecie.
Oczywiście ta wyliczanka nie jet próbą obrony Misiewicza - ani argumentem typu " u was biją Murzynów " - w sprawie, która nie miała prawa się wydarzyć i którą uważam za naganną. Jest to jedynie próba pokazania hipokryzji tych, którzy dziś z gębami pełnymi pustych słów i frazesów prawią o standardach jakie powinny obowiązywać w nowoczesnym, demokratycznym państwie.
Mam również nadzieję, że pastor Niemoeller wybaczy mi tę " pożyczkę " nieadekwatną do sytuacji i do opisu tej marności nad marnościami - opozycji totalnej."
http://naszeblogi.pl/46214-kiedy-przyjda-po-misiewicza
"Kiedy 23 - letnia Maja Rostowska została doradcą w gabinecie politycznym ministra spraw zagranicznych, nie protestowaliście. Nie znaliście się przecież na polityce zagranicznej.
Kiedy 23 - letni Ryszard Petru został doradcą najważniejszego ministra finansów ostatniego ćwierćwiecza, nie protestowaliście. Nie znaliście się przecież na finansach.
Kiedy 28 - letni Tomasz Siemoniak został dyrektorem TVP1, nie protestowaliście. Nie znaliście się przecież na telewizji. Znaliście się na obsłudze pilota.
Kiedy Joanna Mucha mianowała swojego osobistego fryzjera wicedyrektorem Centralnego Ośrodka Sportu, nie protestowaliście. Nie byliście przecież fryzjerami.
Kiedy minister Bogdan Klich zatrudnił w założonym przez siebie instytucie własną żonę na stanowisku dyrektora, nie protestowaliście. Nie byliście przecież psychiatrami.
Kiedy Rycho ze Zbychem umawiali się na cmentarzu po północy, nie protestowaliście. Nie byliście przecież hienami cmentarnymi.
Kiedy koleżka premiera poszedł w energetykę jadrową z pensją 55 tysięcy - w kraju, w którym jądra rozbijać można co najwyżej na rowerze - nie protestowaliście. Nie znaliście się na tym. Nie mieliście przecież roweru.
Zaprotestowaliście dopiero w momencie mianowania Misiewicza Misiewiczem, bo wówczas - dzięki pracy organicznej red. Michnika - znaliście się już na wszystkim.
Byliście wybitnymi hodowcami koni i konstytucjonalistami, prawo kanoniczne mieliście w małym paluszku. Wiedzieliście, że nie je się kiełbasy z rusztu w Środę Popielcową. Było dla was oczywiste, że koty nie piją mleka, a wiewiórki umierają ogonami do góry. Byliście wybitnymi dendrologami i wybitnymi specjalistami od katastrof lotniczych, politologami i medioznawcami. Finanse i agencje ratingowe to wasz konik. Znajomość od podszewki wszystkich systemów oświatowych na świecie ? Och ! to betka. Itd, itd, itd. Opanowaliście tyle dziedzin, że w rezultacie zapomnieliście o co w tym wszystkim chodzi i przeciw czemu protestujecie.
Oczywiście ta wyliczanka nie jet próbą obrony Misiewicza - ani argumentem typu " u was biją Murzynów " - w sprawie, która nie miała prawa się wydarzyć i którą uważam za naganną. Jest to jedynie próba pokazania hipokryzji tych, którzy dziś z gębami pełnymi pustych słów i frazesów prawią o standardach jakie powinny obowiązywać w nowoczesnym, demokratycznym państwie.
Mam również nadzieję, że pastor Niemoeller wybaczy mi tę " pożyczkę " nieadekwatną do sytuacji i do opisu tej marności nad marnościami - opozycji totalnej."
Roboty i wnioski dla nas 15
Roboty i wnioski dla nas 15
Interesujące "roboty" do zastosowań militarnych stworzyła firma Boston Dynamics powstała przy MIT w 1992 roku a należąca obecnie do Alphabetu, spółki matki Google'a. Robot BigDog, który miał pomagać żołnierzom w trudno dostępnych dla pojazdów terenach, był projektowany od 2003 roku z udziałem brytyjskiej firmy Foster-Miller, Laboratorium Napędu Odrzutowego NASA i Uniwersytetu Harvarda. Projekt finansowała agencja DARPA (Defense Advanced Research Projects Agency - Agencja Zaawansowanych Projektów Badawczych w Obszarze Obronności).
Robota w akcji pokazano w 2008 roku. Jego 69 sensorów służyło do rozpoznania terenu i poruszanie się. BigDog utrzymywał się na nogach nawet po mocnym pchnięciu. Miał nieść ładunek do 150 kg idąc razem z żołnierzami w marszowym tempie 6.4 km/h w terenie o nachyleniu do 35 stopni
Również za pieniądze armii stworzono poźniej większego robota LS3 (Legged Squad Support System - Nożny System Wsparcia Grupy) zwanego AlphaDog, zdolnego transportować wiecej ładunku dla żołnierzy. Robot mógł operować w trudnych warunkach klimatycznych i brudzie. Mimo iz rozpoczęte w 2012 roku testy dawały optymistyczne wyniki armia zaprzestała finansowania prac ( włożyła w prace 42 mln dolarów ) tłumacząc ze robot jest zbyt hałasliwy i drogi w serwisie. Napędzany był pomocą silnika, który to zasilał system hydrauliczny licznych servonapędów
Równiez z pomoca rządową powstał czworonożny robot Cheetah, który poruszał się w teście na bieżni z prędkością 47 km na godzinę. Jest to rekord prędkości lądowej dla robotów nożnych. Cheetah ma przegubowe plecy, które wyginają się na każdym kroku, zwiększając tym samym szybkość poruszania się. Mechanizm jest wzorowany na budowie zwierzęt.
Na stronie Boston Dynamics, www.bostondynamics.com, oraz na youtube.com, są filmy pokazujące mozliwości ich robotów.
Duze wrazenie robi nowa wersja humanoidalnego robota Atlas. Umie on ( film z lutego 2016 roku, "Atlas, The Next Generation" ) otwierać drzwi, chodzić po nierównym i trudnym terenie, podnosić i nieść ciężkie paczki. Po upadku potrafi sam wstać.
Firma stworzyła linie prototypów BigDog, Cheetah, LittleDog, RiSE, SandFlea, PETMAN, LS3, Atlas, RHex, Spot Mini, Handle
Póki co mankamentami robotów jest ich wysoki stopień komplikacji i wynikająca z tego cena ewentualnej produkcji.
Zastosowań niemilitarnych dla autonomicznych robotów jest nieskończona ilość.
Interesujące "roboty" do zastosowań militarnych stworzyła firma Boston Dynamics powstała przy MIT w 1992 roku a należąca obecnie do Alphabetu, spółki matki Google'a. Robot BigDog, który miał pomagać żołnierzom w trudno dostępnych dla pojazdów terenach, był projektowany od 2003 roku z udziałem brytyjskiej firmy Foster-Miller, Laboratorium Napędu Odrzutowego NASA i Uniwersytetu Harvarda. Projekt finansowała agencja DARPA (Defense Advanced Research Projects Agency - Agencja Zaawansowanych Projektów Badawczych w Obszarze Obronności).
Robota w akcji pokazano w 2008 roku. Jego 69 sensorów służyło do rozpoznania terenu i poruszanie się. BigDog utrzymywał się na nogach nawet po mocnym pchnięciu. Miał nieść ładunek do 150 kg idąc razem z żołnierzami w marszowym tempie 6.4 km/h w terenie o nachyleniu do 35 stopni
Również za pieniądze armii stworzono poźniej większego robota LS3 (Legged Squad Support System - Nożny System Wsparcia Grupy) zwanego AlphaDog, zdolnego transportować wiecej ładunku dla żołnierzy. Robot mógł operować w trudnych warunkach klimatycznych i brudzie. Mimo iz rozpoczęte w 2012 roku testy dawały optymistyczne wyniki armia zaprzestała finansowania prac ( włożyła w prace 42 mln dolarów ) tłumacząc ze robot jest zbyt hałasliwy i drogi w serwisie. Napędzany był pomocą silnika, który to zasilał system hydrauliczny licznych servonapędów
Równiez z pomoca rządową powstał czworonożny robot Cheetah, który poruszał się w teście na bieżni z prędkością 47 km na godzinę. Jest to rekord prędkości lądowej dla robotów nożnych. Cheetah ma przegubowe plecy, które wyginają się na każdym kroku, zwiększając tym samym szybkość poruszania się. Mechanizm jest wzorowany na budowie zwierzęt.
Na stronie Boston Dynamics, www.bostondynamics.com, oraz na youtube.com, są filmy pokazujące mozliwości ich robotów.
Duze wrazenie robi nowa wersja humanoidalnego robota Atlas. Umie on ( film z lutego 2016 roku, "Atlas, The Next Generation" ) otwierać drzwi, chodzić po nierównym i trudnym terenie, podnosić i nieść ciężkie paczki. Po upadku potrafi sam wstać.
Firma stworzyła linie prototypów BigDog, Cheetah, LittleDog, RiSE, SandFlea, PETMAN, LS3, Atlas, RHex, Spot Mini, Handle
Póki co mankamentami robotów jest ich wysoki stopień komplikacji i wynikająca z tego cena ewentualnej produkcji.
Zastosowań niemilitarnych dla autonomicznych robotów jest nieskończona ilość.
czwartek, 13 kwietnia 2017
Roboty i wnioski dla nas 14
Roboty i wnioski dla nas 14
Firma KUKA na przełomie lat 80 / 90 przeszła ze stosowania w robotach silników prądu stałego DC na silniki prądu zmiennego AC. Liderem w tej dziedzinie był jednak koncern ASEA czyli pożniejszy ABB.
O ile nazwa silnika PMSM czyli Permanent Magnet Synchronous Motor czyli silnik synchroniczny z magnesami stałymi, jest dość scisła to nazwa BLDC czyli Brushless DC electric motor czyli bezszczotkowy silnik pradu stałego jest bardzo myląca.
Róznica miedzy silnikiem PMSM a BLDC jest taka że silnik PMSM uzyty jako generator daje napiecie sinusoidalne a silnik BLDC daje napiecie trapezoidalne. Ich konstrukcja jest prawie taka sama. Sprawdzenie tego z jakim silnikiem mamy do czynienia, jesli silnik nie jest zamontowany, jest bardzo proste. Wystarczy dołączyć oscyloskop do dwóch faz silnika i pokręcić wał silnika. Często jest tak ze w silniku BLDC napięcie to zniekształcona - spłaszczona sinusoida.
Tesla stała się najcenniejszym na giełdzie koncernem motoryzacyjnym w Stanach Zjednoczonych. Jej wartość przekroczyła wartość koncernu General Motors. GM ma dużo robotów przemysłowych.
GM sprzedał w ubiegłym roku na całym świecie 10 milionów samochodów. W ostatnich dwóch latach GM zarabiał rocznie ponad 9,5 mld dolarów na czysto, podczas gdy maleńka Tesla jedzie na dużych stratach.
Pierwszy system KRC1 robotów firmy KUKA ze sterowaniem bazującym na komputerze PC pojawił sie w 1996 roku. Oczywiscie zawsze jest tak ze szczyt produkcji nastepuje po pewnym czasie od wprowadzenia wyrobu na rynek. W tym okresie producent usuwa też wady wieku dziecinnego nowego urządzenia.
W szafce sterowania robota KRC1 jest dość ciężka skrzynia - moduł z uchwytami PM6-600 a w nim sześć inverterów na tranzystorach IGBT do sterowania silników. Konstrukcja tych inverterów jest obecnie przestarzała. Niby to nie było nic nadzwyczajnego ale jak dokładniej sie przyjrzymy schematowi to stwierdzamy że jak zwykle cały diabeł tkwi w różnych szczegółach.
W module są różne płytki drukowane jak choćby pokazany ponizej driver IGBT typu inz52/6.
Próba znalezienia wszelkimi popularnymi przegladarkami w sieci WWW schematu do tego modułu ( czy tez kompletnego modułu PM6-600 ) kończy sie ... niepowodzeniem. Ale schemat jako plik PDF istnieje.
Koncerny ciągnące do przodu proces modernizacji całej gospodarki dekadami akumulują wiedze i doświadczenia. I jak widać na podanym przykładzie stanowczo nie życzą sobie aby ich wiedza była ujawniana a dla firm udostępniających wyszukiwarki ich wola jest prawem i świętością. Wyniki dla podanych przez koncerny fraz są usuwane z baz danych wyszukiwarek. Jesli coś znajdziemy to na stronach chińskich i rosyjskich z użyciem ich wyszukiwarek. Chiny i Rosja mają w głębokim poważaniu tak zwaną ochrone własności intelektualnej.
U podstaw wzrostu gospodarczego i dobrobytu leżą inwestycje. Im dłuższy horyzont czasowy inwestycji tym lepiej dla całego systemu gospodarczego. Źle alokowany kapital spowalnia gospodarke i w końcu generuje kryzys. Niska jakość procesów inwestycyjnych prowadzi do marnowanie kapitału i niespłacalnego zadłuzenie firm i państw.
Projekty unijne charakteryzuje niska lub bardzo niska produktywność lub wręcz one szkodzą nam trwale zwiększając korupcje i pasożytniczą biurokracje. Odciągają naszą uwage od spraw naprawde ważnych. One nie były i nie będą kołem zamachowym gospodarki i modernizacji. Tymczasem w Polsce przykłada sie do nich niepotrzebnie i nieproporcjonalnie dużą wage. Rzekome rządowe inwestycje w innowacje okazały sie inwestycją w korupcje.
Teraz mówi sie że inwestycja w Pendolino była marnotrawna i mało sensowna. NB - W Pendolino mamy regulowane napędy całkiem sporej mocy ! Zasponsorowaliśmy rozwój obcej energoelektroniki a nasza sobie odłogiem leży i kwiczy.
Teraz chcemy wydać 140 mld złotych na zakup obcej broni sponsorując nauke i przemysł USA, zamiast budować swoje kompetencje i firmy.
W Niemczech narodowy koncern elektrotechniczny Siemens oferuje całą game napędów i servonapędów. Gdy niemieckie koncerny motoryzacyjne w końcu podejmą masową produkcje samochodów elektrycznych to z pewnością otrzymają od Siemensa i Infineona potężne wsparcie. Dlaczego Polska nie ma tak potrzebnego narodowego koncernu elektrotechnicznego, który m.in koordynowałby wysiłki różnych firm ? Jasne jest ze Niemcy sobie tego nie życzą a ich rozkładowa agentura robi krecią robote w polskim państwie teoretycznym, ale bez tego nigdy nie wyjdziemy z opresji. W szkode bezkarnie wchodzi nam Soros i jego fundacja Batorego. Bezkarny jest dywersant i sabotażysta Michnik.
W krajach peryferyjnych głęboko chory jest cały system społeczny i gospodarczy. W Polsce każdy chce być urzędnikiem na synekurze, prezesem z nadania politycznego, księgowym od przekrętów na VAT albo autorem oszustwa giełdowego lub piramidy finansowej.
Ludzie ktorzy uczciwie cieżko pracują to pogardzani "robole".
Nikt nie ma głowy do poważnych projektów. Handelek, hazard, spekulacja, szybki gorący pieniądz.
Poważne projekty narażone są na przerózne ryzyka. Rząd zamiast te ryzyka kontrolować i je ograniczać to je zwiększa.
W Polsce trzeba uparcie budować swiadomość sytuacyjną. Wiedze trzeba rozpowszechniać. Ludzie budzą się ze snu zimowego. W Polsce bywa tak że dzieci mają dużo większą świadomość sytuacyjną niż prominenti politycy i urzędnicy.
Polska częściowo wykorzystała okienka szans historycznych w 1918 i 1989 roku. Ponieważ obecnie szykuje sie konflikt mocarstw to mniejsi gracze mogą bardzo dużo ugrać ! Ale prowadzeni przez głupców mogą się zamienic w radioaktywne popielisko.
Firma KUKA na przełomie lat 80 / 90 przeszła ze stosowania w robotach silników prądu stałego DC na silniki prądu zmiennego AC. Liderem w tej dziedzinie był jednak koncern ASEA czyli pożniejszy ABB.
O ile nazwa silnika PMSM czyli Permanent Magnet Synchronous Motor czyli silnik synchroniczny z magnesami stałymi, jest dość scisła to nazwa BLDC czyli Brushless DC electric motor czyli bezszczotkowy silnik pradu stałego jest bardzo myląca.
Róznica miedzy silnikiem PMSM a BLDC jest taka że silnik PMSM uzyty jako generator daje napiecie sinusoidalne a silnik BLDC daje napiecie trapezoidalne. Ich konstrukcja jest prawie taka sama. Sprawdzenie tego z jakim silnikiem mamy do czynienia, jesli silnik nie jest zamontowany, jest bardzo proste. Wystarczy dołączyć oscyloskop do dwóch faz silnika i pokręcić wał silnika. Często jest tak ze w silniku BLDC napięcie to zniekształcona - spłaszczona sinusoida.
Tesla stała się najcenniejszym na giełdzie koncernem motoryzacyjnym w Stanach Zjednoczonych. Jej wartość przekroczyła wartość koncernu General Motors. GM ma dużo robotów przemysłowych.
GM sprzedał w ubiegłym roku na całym świecie 10 milionów samochodów. W ostatnich dwóch latach GM zarabiał rocznie ponad 9,5 mld dolarów na czysto, podczas gdy maleńka Tesla jedzie na dużych stratach.
Pierwszy system KRC1 robotów firmy KUKA ze sterowaniem bazującym na komputerze PC pojawił sie w 1996 roku. Oczywiscie zawsze jest tak ze szczyt produkcji nastepuje po pewnym czasie od wprowadzenia wyrobu na rynek. W tym okresie producent usuwa też wady wieku dziecinnego nowego urządzenia.
W szafce sterowania robota KRC1 jest dość ciężka skrzynia - moduł z uchwytami PM6-600 a w nim sześć inverterów na tranzystorach IGBT do sterowania silników. Konstrukcja tych inverterów jest obecnie przestarzała. Niby to nie było nic nadzwyczajnego ale jak dokładniej sie przyjrzymy schematowi to stwierdzamy że jak zwykle cały diabeł tkwi w różnych szczegółach.
W module są różne płytki drukowane jak choćby pokazany ponizej driver IGBT typu inz52/6.
Próba znalezienia wszelkimi popularnymi przegladarkami w sieci WWW schematu do tego modułu ( czy tez kompletnego modułu PM6-600 ) kończy sie ... niepowodzeniem. Ale schemat jako plik PDF istnieje.
Koncerny ciągnące do przodu proces modernizacji całej gospodarki dekadami akumulują wiedze i doświadczenia. I jak widać na podanym przykładzie stanowczo nie życzą sobie aby ich wiedza była ujawniana a dla firm udostępniających wyszukiwarki ich wola jest prawem i świętością. Wyniki dla podanych przez koncerny fraz są usuwane z baz danych wyszukiwarek. Jesli coś znajdziemy to na stronach chińskich i rosyjskich z użyciem ich wyszukiwarek. Chiny i Rosja mają w głębokim poważaniu tak zwaną ochrone własności intelektualnej.
U podstaw wzrostu gospodarczego i dobrobytu leżą inwestycje. Im dłuższy horyzont czasowy inwestycji tym lepiej dla całego systemu gospodarczego. Źle alokowany kapital spowalnia gospodarke i w końcu generuje kryzys. Niska jakość procesów inwestycyjnych prowadzi do marnowanie kapitału i niespłacalnego zadłuzenie firm i państw.
Projekty unijne charakteryzuje niska lub bardzo niska produktywność lub wręcz one szkodzą nam trwale zwiększając korupcje i pasożytniczą biurokracje. Odciągają naszą uwage od spraw naprawde ważnych. One nie były i nie będą kołem zamachowym gospodarki i modernizacji. Tymczasem w Polsce przykłada sie do nich niepotrzebnie i nieproporcjonalnie dużą wage. Rzekome rządowe inwestycje w innowacje okazały sie inwestycją w korupcje.
Teraz mówi sie że inwestycja w Pendolino była marnotrawna i mało sensowna. NB - W Pendolino mamy regulowane napędy całkiem sporej mocy ! Zasponsorowaliśmy rozwój obcej energoelektroniki a nasza sobie odłogiem leży i kwiczy.
Teraz chcemy wydać 140 mld złotych na zakup obcej broni sponsorując nauke i przemysł USA, zamiast budować swoje kompetencje i firmy.
W Niemczech narodowy koncern elektrotechniczny Siemens oferuje całą game napędów i servonapędów. Gdy niemieckie koncerny motoryzacyjne w końcu podejmą masową produkcje samochodów elektrycznych to z pewnością otrzymają od Siemensa i Infineona potężne wsparcie. Dlaczego Polska nie ma tak potrzebnego narodowego koncernu elektrotechnicznego, który m.in koordynowałby wysiłki różnych firm ? Jasne jest ze Niemcy sobie tego nie życzą a ich rozkładowa agentura robi krecią robote w polskim państwie teoretycznym, ale bez tego nigdy nie wyjdziemy z opresji. W szkode bezkarnie wchodzi nam Soros i jego fundacja Batorego. Bezkarny jest dywersant i sabotażysta Michnik.
W krajach peryferyjnych głęboko chory jest cały system społeczny i gospodarczy. W Polsce każdy chce być urzędnikiem na synekurze, prezesem z nadania politycznego, księgowym od przekrętów na VAT albo autorem oszustwa giełdowego lub piramidy finansowej.
Ludzie ktorzy uczciwie cieżko pracują to pogardzani "robole".
Nikt nie ma głowy do poważnych projektów. Handelek, hazard, spekulacja, szybki gorący pieniądz.
Poważne projekty narażone są na przerózne ryzyka. Rząd zamiast te ryzyka kontrolować i je ograniczać to je zwiększa.
W Polsce trzeba uparcie budować swiadomość sytuacyjną. Wiedze trzeba rozpowszechniać. Ludzie budzą się ze snu zimowego. W Polsce bywa tak że dzieci mają dużo większą świadomość sytuacyjną niż prominenti politycy i urzędnicy.
Polska częściowo wykorzystała okienka szans historycznych w 1918 i 1989 roku. Ponieważ obecnie szykuje sie konflikt mocarstw to mniejsi gracze mogą bardzo dużo ugrać ! Ale prowadzeni przez głupców mogą się zamienic w radioaktywne popielisko.
środa, 12 kwietnia 2017
Tusk to tworca panstwa teoretycznego
Tusk to tworca panstwa teoretycznego
Szkoda że wraz z wiekiem precyzja analiz prof. Jadwigi Staniszkis maleje. Jednak widać że jej ostrzeżenia anty-tuskowe były precyzyjne i wręcz doskonale celne. Dobrze że okres niebywałej w dziejach demoralizacji i korupcji się skończył:
"Tusk to bezwzględny superambitny przeciętniak (…) To pod rządami Tuska stworzono sieci redystrybucji i zawłaszczania pieniędzy zanim dotrą do realnych wykonawców: od ustawy o zamówieniach publicznych do różnych, nie kontrolowanych, agend i fundacji rozprowadzających środki europejskie (…) Za rządów Tuska strach i niepewność (oraz demoralizowanie pracowników ukrywających stan rzeczy) są narzędziami władzy. (…) do historii Tusk przejdzie jako wzór (…) demoralizacji , oportunizmu i karierowiczostwa! (…) Tusk istnieje jako zwornik zgniłego układu, słabego państwa i słabego społeczeństwa (…) Tusk... kolonizuje nasz kraj. Rząd Tuska, kolonizując własne społeczeństwo, bo wysysając jego zasoby aż do poziomu, gdy oddolne inicjatywy rozwojowe już nie będą możliwe (…)”, [jego partia stała się] „przykrywką dla środowisk powiązanych na innych zasadach”
Prof. Staniszkis twierdzi, że największą winą [ w katastrofie ] Tuska, jako ówczesnego premiera jest przede wszystkim bezprawne oddanie śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej stronie rosyjskiej:
„Rosjanie doprowadzili je do stanu, w którym szansa na wyjaśnienie sprawy jest niewielka.
Gdyby na samym początku twardo się postawił, natychmiast zażądał zwrotu wraku, wysłał samochód, żeby zabrać szczątki samolotu, to Rosjanie być może by ulegli... W pierwszej fazie, tuż po katastrofie, wszyscy byli w szoku i wiele dałoby się załatwić."
Chore i skorumpowane "Państwo teoretyczne" jest okupantem mającym problemy z legitymizacją swojego istnienia i niezbędnością dla obywateli.
W państwie teoretycznym mieliśmy Trybunał Konstytucyjny, który stworzyli dla swoich potrzeb i ochrony komuniści i Konstytucje którą stworzyli dla ochrony swoich interesów postkomuniści. Były zbrodnicze sądy w pierwszej generacji importowane ruskimi czołgami. Eksploatowane społeczeństwo na luksusowym utrzymaniu miało emerytów z NKWD, UB i SB. Naród ogłupiało beczące stado autorytetów moralnych gadzinówki wyborczej.
Szkoda że wraz z wiekiem precyzja analiz prof. Jadwigi Staniszkis maleje. Jednak widać że jej ostrzeżenia anty-tuskowe były precyzyjne i wręcz doskonale celne. Dobrze że okres niebywałej w dziejach demoralizacji i korupcji się skończył:
"Tusk to bezwzględny superambitny przeciętniak (…) To pod rządami Tuska stworzono sieci redystrybucji i zawłaszczania pieniędzy zanim dotrą do realnych wykonawców: od ustawy o zamówieniach publicznych do różnych, nie kontrolowanych, agend i fundacji rozprowadzających środki europejskie (…) Za rządów Tuska strach i niepewność (oraz demoralizowanie pracowników ukrywających stan rzeczy) są narzędziami władzy. (…) do historii Tusk przejdzie jako wzór (…) demoralizacji , oportunizmu i karierowiczostwa! (…) Tusk istnieje jako zwornik zgniłego układu, słabego państwa i słabego społeczeństwa (…) Tusk... kolonizuje nasz kraj. Rząd Tuska, kolonizując własne społeczeństwo, bo wysysając jego zasoby aż do poziomu, gdy oddolne inicjatywy rozwojowe już nie będą możliwe (…)”, [jego partia stała się] „przykrywką dla środowisk powiązanych na innych zasadach”
Prof. Staniszkis twierdzi, że największą winą [ w katastrofie ] Tuska, jako ówczesnego premiera jest przede wszystkim bezprawne oddanie śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej stronie rosyjskiej:
„Rosjanie doprowadzili je do stanu, w którym szansa na wyjaśnienie sprawy jest niewielka.
Gdyby na samym początku twardo się postawił, natychmiast zażądał zwrotu wraku, wysłał samochód, żeby zabrać szczątki samolotu, to Rosjanie być może by ulegli... W pierwszej fazie, tuż po katastrofie, wszyscy byli w szoku i wiele dałoby się załatwić."
Chore i skorumpowane "Państwo teoretyczne" jest okupantem mającym problemy z legitymizacją swojego istnienia i niezbędnością dla obywateli.
W państwie teoretycznym mieliśmy Trybunał Konstytucyjny, który stworzyli dla swoich potrzeb i ochrony komuniści i Konstytucje którą stworzyli dla ochrony swoich interesów postkomuniści. Były zbrodnicze sądy w pierwszej generacji importowane ruskimi czołgami. Eksploatowane społeczeństwo na luksusowym utrzymaniu miało emerytów z NKWD, UB i SB. Naród ogłupiało beczące stado autorytetów moralnych gadzinówki wyborczej.
wtorek, 11 kwietnia 2017
Zwiezdoczka 2
Zwiezdoczka 2
W latach osiemdziesiątych James R. Flynn opisał efekt Flynna, polegający rzekomo na wzroście inteligencji ludzi w państwach zachodnich o 3 punkty w ciągu dekady. W łechtający ludzką próżność efekt chętnie wierzono bo dowodów raczej nie było.
Pare lat temu pojawiły się dowody na to, że ludzkość głupieje a ludzie en-masse są coraz mniej inteligentni.
Inteligencję przeciętnego człowieka z czasów wiktoriańskich i obecnego sprawdzono nie za pomocą testów IQ, ale zmierzono czas reakcji na bodziec wzrokowy. Wielu naukowców uważa, że to jest jedyny wiarygodny sposób mierzenia inteligencji, bo nie mają na niego wpływu takie czynniki, jak odbyta edukacja.
W XIX wieku ów czas reakcji wynosił 183 milisekundy w przypadku mężczyzn i 187 ms w przypadku kobiet, teraz wzrósł do 250 ms u mężczyzn i 277 ms u kobiet. Globalny spadek ilorazu inteligencji od lat 80 XIX wieku do dziś to 14 punktów ale bardziej zgłupiały kobiety.
Skutkiem osiągnięć medycyny i rozbuchanego socjalu jest odwrócenie procesu naturalnej selekcji. Obecnie człowiek ( mowa o kolejnych generacjach konkretnych osób ) bardziej inteligentny nie przetrwa dłużej. Osoby mniej inteligentne mają więcej dzieci, w związku z czym "gorsze" geny wygrywają z "lepszymi"
Rzekomo powoli głupiejemy już od starożytności ale w XX wieku proces gwałtownie się nasilił. Dr Crabtree twierdzi, że za poziom IQ odpowiada od 2 tysięcy do 5 tysięcy genów, które przez lata ulegały zniszczeniu i mutacjom.
Obecnie ogłupia nas telewizja i nowe technologie. Facebook i Google są bardzo złe dla naszych mózgów. Brytyjska neurolog Susan Greenfield od lat wypowiada się negatywnie o grach, serwisach społecznościowych i innych wynalazkach ery informacji
W 1972 roku według GUS ludzi nominalnie wysoko wykształconych było w Polsce jeszcze niewielu. W 1972 roku w bliskiej rodzinie mieliśmy od paru lat magistra architekta i kończącą studia nauczycielke. W dalszej rodzinie był i profesor ale cóż to za rodzina która się widuje raz na dziesięć lat. W bliższym kręgu znajomych rzekomo miał jeszcze studia adwokat, lekarz i dwóch nauczycieli. Cała reszta robotników wykwalifikowanych, brygadzistów, mistrzów, kierowników a nawet dyrektor albo szkoły średnie miała albo i nie miała.
W mojej pamięci przyjęcia rodzinne i towarzyskie na których bywaliśmy były bardzo poprawne. Odprasowane garnitury, garsonki, sukienki. Ładnie zastawione stoły. Kwiaty. Żadnego pijaństwa czy wulgaryzmów. Wspomnienia są zawsze bez wad ale ... po zmarłych SP rodzicach porządkowałem zdjęcia. Są nieliczne kolorowe zdjęcia z 1978 roku ! Faceci w garniturach, zadbane ładne kobiety. Wszyscy uśmiechnięci. Stół dosłownie się ugina od potraw. Piękne kwiaty. Po dobrobycie Gierka za pożyczone dolary nastapił stan wojenny, nędza, syf, totalny upadek i szalejące bezprawie. I doskonale widać to na zdjęciach.
Wspomniany radiomechanik ( wcześniej nauczyciel ) w 1972 roku był bardzo sympatyczny i sporo wiedział. Patrząc na pudełeczko z którego wyciągnął lampe zapytałem co to jest ten Philips. "To jest potężna firma holenderska". Z wypowiedzi wynikało że Polska na jej licencji produkuje lampy. Wyjasnił mi też prosto co to są te licencje. W mojej młodej głowie nie mieściło się to Polska musi od jakiś Holendrów kupować wszystko aby produkować holenderskie lampy i wciskać kit że lampy są Polskie. Polskie radia i telewizory to miały być kopie zachodnich modeli sprzed lat. W końcu zapytałem czy w Polsce nie ma mądrych ludzi skoro nic nie potrafimy wymyśleć samodzielnie. Na co radiomechanik po chwili zastanowienia odpowiedział że rządzą nami palanci. A nasi naukowcy z politechnik ? "Oni przepisują zachodnie ksiązki jako swoje i udaja że coś umieją"
Gdy dopytywałem ojca o licencje to wyjasniło się że samochód Warszawa to ruska Pobieda a tak naprawde amerykański Ford z drugiej ręki. A Fiat to włoski Fiat. Czołgi i karabiny ruskie... A bateria płaska do latarki to zachodni model 3R12.
Zdarzenie to zapadło mi głęboko w pamięć. Byłem przygnębiony i strasznie nieszczęśliwy.
W latach osiemdziesiątych James R. Flynn opisał efekt Flynna, polegający rzekomo na wzroście inteligencji ludzi w państwach zachodnich o 3 punkty w ciągu dekady. W łechtający ludzką próżność efekt chętnie wierzono bo dowodów raczej nie było.
Pare lat temu pojawiły się dowody na to, że ludzkość głupieje a ludzie en-masse są coraz mniej inteligentni.
Inteligencję przeciętnego człowieka z czasów wiktoriańskich i obecnego sprawdzono nie za pomocą testów IQ, ale zmierzono czas reakcji na bodziec wzrokowy. Wielu naukowców uważa, że to jest jedyny wiarygodny sposób mierzenia inteligencji, bo nie mają na niego wpływu takie czynniki, jak odbyta edukacja.
W XIX wieku ów czas reakcji wynosił 183 milisekundy w przypadku mężczyzn i 187 ms w przypadku kobiet, teraz wzrósł do 250 ms u mężczyzn i 277 ms u kobiet. Globalny spadek ilorazu inteligencji od lat 80 XIX wieku do dziś to 14 punktów ale bardziej zgłupiały kobiety.
Skutkiem osiągnięć medycyny i rozbuchanego socjalu jest odwrócenie procesu naturalnej selekcji. Obecnie człowiek ( mowa o kolejnych generacjach konkretnych osób ) bardziej inteligentny nie przetrwa dłużej. Osoby mniej inteligentne mają więcej dzieci, w związku z czym "gorsze" geny wygrywają z "lepszymi"
Rzekomo powoli głupiejemy już od starożytności ale w XX wieku proces gwałtownie się nasilił. Dr Crabtree twierdzi, że za poziom IQ odpowiada od 2 tysięcy do 5 tysięcy genów, które przez lata ulegały zniszczeniu i mutacjom.
Obecnie ogłupia nas telewizja i nowe technologie. Facebook i Google są bardzo złe dla naszych mózgów. Brytyjska neurolog Susan Greenfield od lat wypowiada się negatywnie o grach, serwisach społecznościowych i innych wynalazkach ery informacji
W 1972 roku według GUS ludzi nominalnie wysoko wykształconych było w Polsce jeszcze niewielu. W 1972 roku w bliskiej rodzinie mieliśmy od paru lat magistra architekta i kończącą studia nauczycielke. W dalszej rodzinie był i profesor ale cóż to za rodzina która się widuje raz na dziesięć lat. W bliższym kręgu znajomych rzekomo miał jeszcze studia adwokat, lekarz i dwóch nauczycieli. Cała reszta robotników wykwalifikowanych, brygadzistów, mistrzów, kierowników a nawet dyrektor albo szkoły średnie miała albo i nie miała.
W mojej pamięci przyjęcia rodzinne i towarzyskie na których bywaliśmy były bardzo poprawne. Odprasowane garnitury, garsonki, sukienki. Ładnie zastawione stoły. Kwiaty. Żadnego pijaństwa czy wulgaryzmów. Wspomnienia są zawsze bez wad ale ... po zmarłych SP rodzicach porządkowałem zdjęcia. Są nieliczne kolorowe zdjęcia z 1978 roku ! Faceci w garniturach, zadbane ładne kobiety. Wszyscy uśmiechnięci. Stół dosłownie się ugina od potraw. Piękne kwiaty. Po dobrobycie Gierka za pożyczone dolary nastapił stan wojenny, nędza, syf, totalny upadek i szalejące bezprawie. I doskonale widać to na zdjęciach.
Wspomniany radiomechanik ( wcześniej nauczyciel ) w 1972 roku był bardzo sympatyczny i sporo wiedział. Patrząc na pudełeczko z którego wyciągnął lampe zapytałem co to jest ten Philips. "To jest potężna firma holenderska". Z wypowiedzi wynikało że Polska na jej licencji produkuje lampy. Wyjasnił mi też prosto co to są te licencje. W mojej młodej głowie nie mieściło się to Polska musi od jakiś Holendrów kupować wszystko aby produkować holenderskie lampy i wciskać kit że lampy są Polskie. Polskie radia i telewizory to miały być kopie zachodnich modeli sprzed lat. W końcu zapytałem czy w Polsce nie ma mądrych ludzi skoro nic nie potrafimy wymyśleć samodzielnie. Na co radiomechanik po chwili zastanowienia odpowiedział że rządzą nami palanci. A nasi naukowcy z politechnik ? "Oni przepisują zachodnie ksiązki jako swoje i udaja że coś umieją"
Gdy dopytywałem ojca o licencje to wyjasniło się że samochód Warszawa to ruska Pobieda a tak naprawde amerykański Ford z drugiej ręki. A Fiat to włoski Fiat. Czołgi i karabiny ruskie... A bateria płaska do latarki to zachodni model 3R12.
Zdarzenie to zapadło mi głęboko w pamięć. Byłem przygnębiony i strasznie nieszczęśliwy.
niedziela, 9 kwietnia 2017
Zwiezdoczka
Zwiezdoczka
W 1972 roku dostałem w prezencie od Taty ruski zestaw radyjka dla dzieci do samodzielnego montażu oraz lutownice. Elektryczność i elektronika ciekawiły mnie od zawsze. Otworzyłem radio, odbiornik telewizyjny i zasilacz do kolejki elektrycznej aby zlustrować wnętrze. Odbiornik detektorkowy - antena , dioda i sluchawka telefoniczna. Połączyliśmy dwa telefony z bateriami "płaskimi" do latarek. I tak dalej.
Po zmontowaniu radyjka według instrukcji niestety radyjko nie działało.
Znajomy radiomechanik Mamy , miernikiem momentalnie znalazł niesprawny tranzystor P401. Wstawił tam szybko inny tranzystor i po pokręceniu pokrętłem strojenia radyjko odebrało lokalną stacje na fali sredniej.
Czułość radyjka byla nierewelacyjna a jego selektywność marna. Bateria szybko dokonywała żywota. Niemniej działające radyjko ucieszyło mnie. Zastanowiło mnie jak to moglo być że w zestawie był nowy - wadliwy tranzystor.
Jeden tranzystor więcej pozwoliłby skonstruował superheterodyne. Ale dziecko żadną miarą nie potrafiłoby zestroic filtrów LC superheterodyny.
Tranzystory dyfuzyjno-stopowe duzej częstotliwości serii P4XX rozpoczęto produkowac w 1957 roku. ZSRR kupił od Japonii (!) linie produkcyjną. Tranzystory w dacie uruchomienia produkcji nie były przestarzałe. Serie tą i jej podobne męczono aż do lat osiemdziesiątych - to jest właśnie Brezniewowska epoka zastoju.
W 1959 roku sowiecki stacjonarny tranzystorowy bateryjno-sieciowy radioodbiornik "Mińsk" otrzymał na wystawie w Nowym Yorku wyróżnienie. W 1962 roku temu radiobiornikowi dodano zakres UKF !
Tranzystory P401 i inne z tej serii zupełnie nie nadawały sie do zastosowań radiowych bowiem mimo sporej częstotliwosci granicznej Ft miały potężna pojemność zwrotną Cbc, rzedu 8 pF. Nawet po zastosowaniu neutralizacji tranzystor powodował znieksztalcenia charakterystyk czestotliwosciowych filtrow LC na wejsciu i wyjsciu. Jedynym ratunkiem było mocne rozdopasowanie tranzystora i praca z malym wzmocnieniem lub lepiej dopasowana praca w kaskodzie lub aperiodyczna. W odbiorniku Minsk pierwszy stopien wzmacniacza czestotliwości posredniej jest aperiodyczny i może byc dopasowany od strony wejscia zas drugi tranzystor wzmacniacza IF moze byc dopasowany od strony wyjścia. Trzyobwodowy filtr LC za samodrgajacym mieszaczem realizowal selektywność skupiona bowiem wyjsciowy filtr z detektorem mial mala dobroc i pasmo rzedu 30-50 KHz z uwagi na wskazane fatalne własnosci tranzystorow. Konstruktorom ZSRR w zadnym razie nie mozna było odmówic pomyslowości w mysl zasady - Jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma. Jak sie nie ma Grety Garbo to i Salcie nie jest zła.
W zachodnim odbiorniku telewizyjnym wzmacniacz posredniej czestotliwości od początka lat sześćdziesiątych realizowano na trzech dedykowanych tranzystorach o bardzo malej pojemnosci Cbc. Sowieci stosowali pięć tranzystorów a w tym dwie kaskody.
Słyszac na wykładach w LWP, fałszywe tłumaczenie dlaczego radiostacje Układu Warszawskiego są na lampach połowa kolegów pusciła sobie oko wiedząc jakie są sowieckie tranzystory. Oczywiście sowieci na własne potrzeby mieli juz radiostacje tranzystorowo - scalone a tylko podejrzanemu sojusznikowi nie dawali nowych licencji.
W 1972 roku dostałem w prezencie od Taty ruski zestaw radyjka dla dzieci do samodzielnego montażu oraz lutownice. Elektryczność i elektronika ciekawiły mnie od zawsze. Otworzyłem radio, odbiornik telewizyjny i zasilacz do kolejki elektrycznej aby zlustrować wnętrze. Odbiornik detektorkowy - antena , dioda i sluchawka telefoniczna. Połączyliśmy dwa telefony z bateriami "płaskimi" do latarek. I tak dalej.
Po zmontowaniu radyjka według instrukcji niestety radyjko nie działało.
Znajomy radiomechanik Mamy , miernikiem momentalnie znalazł niesprawny tranzystor P401. Wstawił tam szybko inny tranzystor i po pokręceniu pokrętłem strojenia radyjko odebrało lokalną stacje na fali sredniej.
Czułość radyjka byla nierewelacyjna a jego selektywność marna. Bateria szybko dokonywała żywota. Niemniej działające radyjko ucieszyło mnie. Zastanowiło mnie jak to moglo być że w zestawie był nowy - wadliwy tranzystor.
Jeden tranzystor więcej pozwoliłby skonstruował superheterodyne. Ale dziecko żadną miarą nie potrafiłoby zestroic filtrów LC superheterodyny.
Tranzystory dyfuzyjno-stopowe duzej częstotliwości serii P4XX rozpoczęto produkowac w 1957 roku. ZSRR kupił od Japonii (!) linie produkcyjną. Tranzystory w dacie uruchomienia produkcji nie były przestarzałe. Serie tą i jej podobne męczono aż do lat osiemdziesiątych - to jest właśnie Brezniewowska epoka zastoju.
W 1959 roku sowiecki stacjonarny tranzystorowy bateryjno-sieciowy radioodbiornik "Mińsk" otrzymał na wystawie w Nowym Yorku wyróżnienie. W 1962 roku temu radiobiornikowi dodano zakres UKF !
Tranzystory P401 i inne z tej serii zupełnie nie nadawały sie do zastosowań radiowych bowiem mimo sporej częstotliwosci granicznej Ft miały potężna pojemność zwrotną Cbc, rzedu 8 pF. Nawet po zastosowaniu neutralizacji tranzystor powodował znieksztalcenia charakterystyk czestotliwosciowych filtrow LC na wejsciu i wyjsciu. Jedynym ratunkiem było mocne rozdopasowanie tranzystora i praca z malym wzmocnieniem lub lepiej dopasowana praca w kaskodzie lub aperiodyczna. W odbiorniku Minsk pierwszy stopien wzmacniacza czestotliwości posredniej jest aperiodyczny i może byc dopasowany od strony wejscia zas drugi tranzystor wzmacniacza IF moze byc dopasowany od strony wyjścia. Trzyobwodowy filtr LC za samodrgajacym mieszaczem realizowal selektywność skupiona bowiem wyjsciowy filtr z detektorem mial mala dobroc i pasmo rzedu 30-50 KHz z uwagi na wskazane fatalne własnosci tranzystorow. Konstruktorom ZSRR w zadnym razie nie mozna było odmówic pomyslowości w mysl zasady - Jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma. Jak sie nie ma Grety Garbo to i Salcie nie jest zła.
W zachodnim odbiorniku telewizyjnym wzmacniacz posredniej czestotliwości od początka lat sześćdziesiątych realizowano na trzech dedykowanych tranzystorach o bardzo malej pojemnosci Cbc. Sowieci stosowali pięć tranzystorów a w tym dwie kaskody.
Słyszac na wykładach w LWP, fałszywe tłumaczenie dlaczego radiostacje Układu Warszawskiego są na lampach połowa kolegów pusciła sobie oko wiedząc jakie są sowieckie tranzystory. Oczywiście sowieci na własne potrzeby mieli juz radiostacje tranzystorowo - scalone a tylko podejrzanemu sojusznikowi nie dawali nowych licencji.
Roboty i wnioski dla nas 13
Roboty i wnioski dla nas 13
W literaturze Science Fiction autonomiczne roboty zawsze mają system sztucznej inteligencji. Poki co sztuczna inteligencja jest mrzonką. Moze jednak niedługo poznamy działanie ludzkiego mózgu i nauczymy maszyny naśladowania jego unikalnych i najlepszych działań. Stawka w wyscigu do sztucznej inteligencji jest ogromna.
Termin "sztuczna inteligencja" jest nadużywany. Na początku roku japońska firma ubezpieczeniowa Fukoku Mutual Life Insurance podała ze zwolni 34 pracowników i zastąpi ich systemem "sztucznej inteligencji". System miałby zajmować się wyceną szkód i obsługą wypłat odszkodowań. Celem jest zwiększenie wydajności pracy. Koszt utrzymania systemu, będzie dziesięciokrotnie niższy niż pensje zwolnionych pracowników.
Roboty pracują przede wszystkich w przemysle samochodowym. Rzućmy okiem co się tam dzieje.
General Motors w swoich zakładach używa blisko 30 tysięcy robotów. Jedna czwarta z nich dolączona jest do ethernetu. Pozwala to optymalizowac prace lini produkcyjnej a takze zmniejszyć czas na usunięcie awarii.
W ubiegłym tygodniu Tesla na giełdzie warta była po raz pierwszy wiecej niż Ford !
Dobre wyniki sprzedaży modelu S i modelu X ucieszyły akcjonariuszy Tesli. Kurs akcji spółki wzrósł o 6%. Sprzedaż Tesli jak na koncern samochodowy jest mikroskopijna.
Wartość rynkowa Forda ( ma 23 tysiące robotów przemysłowych ) wynosi obecnie 45 miliardów dolarów amerykańskich a Tesli już 48 mld. Ford wyprodukował w ubiegłym roku 6,7 milionów samochodów. Tesla w tym samym okresie wyprodukowała zaledwie 76 tysiecy sztuk.
Ford na czysto zarobił w 2016 roku 4596 mln dolarów, natomiast Tesla zanotowała stratę prawie 675 mln dolarów.
Technologia konwencjonalnych samochodów też się powolutku rozwija. W tej mierze pozycja Forda jest całkim niezła. Od lat osiemdziesiątych niektórzy producenci samochodów zaczęli stosować blachy o wysokiej wytrzymałości (stal HSS, EHSS, UHSS,. Boron ). Stale niskostopowe maja wytrzymałosc większa do 50% i trzeba stosować zmodyfikowane metody zgrzewania i spawania robotami. Blachy o wysokiej wytrzymałości są szczególnie pożądane w budowie cięzkich ( akumulator jest ciężki ) samochodów elektrycznych. Tak więc normalną, masową produkcje samochodów elektrycznych raczej podejmie Ford a nie Tesla.
Na marginesie warto zauważyć że samochodowe invertery zasilające silniki mają dużą gestość mocy a to miedzy innymi dzięki zaawansowanym radiatorom.
Tymczasem w Polsce oszusci zbierają od naiwnych leszczy kase za akcje pod hasłem supersamochodu "Arinera Hussarya", którego nie sprzedano ani jednego egzemplarza. W środowisku sportów motorowych mówiło się o marketingu nastawionym na sprzedaż akcji, a rzeczywiste plany ukończenia pojazdu są wątpliwe
Z produkcji wysokiej technologi łatwo jest wyjść ale nie sposób pożniej jest do niej wejść z uwagi na szybko rosnące zaporowe koszty nowych technologi. Polska miała zapoźniona firme połprzewodnikową CEMI, którą zlikwidowano.
Japoński wielobranżowy gigant Toshiba ma potworne problemy finansowe wygenerowane działem energetyki jądrowej. Musi sprzedawać swój majątek aby ratowac sytuacje finansową. Toshiba jest drugim po Samsungu swiatowym producentem pamieci Flash typu NAND. Chce ten dział sprzedać. "Toshiba otrzymała ofertę kupna o wartości blisko 3 biliony jenów ( ponad 27 mld dolarów ) od Hon Hai Precision Industry w pierwszej rundzie procedury przetargowej" - podała agencja Kyodo. Są też inni chętni na zakup działu pamieci Flash Toshiby.
Dotychczas najlżejsze były servomechanizmy hydrauliczne, przykładowo powszechnie stosowane w samolotach. Ale w samolotach Dreamliner 787 zastosowano już częściowo napędy elektryczne. Napedami elektrycznymi zastąpiono tez napędy pneumatyczne zasilane dotychczas sprężonym powietrzem z silników. Zmniejszeniu wagi systemu hydraulicznego służy podniesienie ciśnienia do 5000 psi zamiast zwyczajowego ciśnienia 3000 psi.
Samolot jest oczywiście sterowany w systemie Fly-By-Wire. Konstrukcja samolotu jest wykonana z kompozytów (50%), aluminium (20%) i tytanu (15%), co czyni samolot znacznie lżejszym niż dotychczas produkowane samoloty tej klasy. Nauki z dziedziny lotnictwa są bardzo użyteczne w innych dziedzinach, także w automatyzacji i robotyce
Gęstość mocy napędów jest bardzo ważna dla robotów wielonapędowych - na przykład dla militarnego "osła" transportowego.
Wydajność silnika elektrycznego limituje energia magnesu rotora i indukcja nasycenia blach stojana czyli fizyka materiałow ale tez limituje maksymalna temperatura izolacji uzwojeń. Rozwój w tej mierze jest powolny ale jednak trwa.
Opłakany stan robotyzacji polskich firm wskazuje na nasze kiepskie miejsce w swiatowym podziale pracy. Polonez był ostatnim produkowanym polskim samochodem. Obecnie na terenie Polski produkcje samochodów prowadzą obce, zachodnie firmy, zachęcone głownie tanią siłą roboczą i możliwością dokonywania bezkarnych oszustw podatkowych.
W literaturze Science Fiction autonomiczne roboty zawsze mają system sztucznej inteligencji. Poki co sztuczna inteligencja jest mrzonką. Moze jednak niedługo poznamy działanie ludzkiego mózgu i nauczymy maszyny naśladowania jego unikalnych i najlepszych działań. Stawka w wyscigu do sztucznej inteligencji jest ogromna.
Termin "sztuczna inteligencja" jest nadużywany. Na początku roku japońska firma ubezpieczeniowa Fukoku Mutual Life Insurance podała ze zwolni 34 pracowników i zastąpi ich systemem "sztucznej inteligencji". System miałby zajmować się wyceną szkód i obsługą wypłat odszkodowań. Celem jest zwiększenie wydajności pracy. Koszt utrzymania systemu, będzie dziesięciokrotnie niższy niż pensje zwolnionych pracowników.
Roboty pracują przede wszystkich w przemysle samochodowym. Rzućmy okiem co się tam dzieje.
General Motors w swoich zakładach używa blisko 30 tysięcy robotów. Jedna czwarta z nich dolączona jest do ethernetu. Pozwala to optymalizowac prace lini produkcyjnej a takze zmniejszyć czas na usunięcie awarii.
W ubiegłym tygodniu Tesla na giełdzie warta była po raz pierwszy wiecej niż Ford !
Dobre wyniki sprzedaży modelu S i modelu X ucieszyły akcjonariuszy Tesli. Kurs akcji spółki wzrósł o 6%. Sprzedaż Tesli jak na koncern samochodowy jest mikroskopijna.
Wartość rynkowa Forda ( ma 23 tysiące robotów przemysłowych ) wynosi obecnie 45 miliardów dolarów amerykańskich a Tesli już 48 mld. Ford wyprodukował w ubiegłym roku 6,7 milionów samochodów. Tesla w tym samym okresie wyprodukowała zaledwie 76 tysiecy sztuk.
Ford na czysto zarobił w 2016 roku 4596 mln dolarów, natomiast Tesla zanotowała stratę prawie 675 mln dolarów.
Technologia konwencjonalnych samochodów też się powolutku rozwija. W tej mierze pozycja Forda jest całkim niezła. Od lat osiemdziesiątych niektórzy producenci samochodów zaczęli stosować blachy o wysokiej wytrzymałości (stal HSS, EHSS, UHSS,. Boron ). Stale niskostopowe maja wytrzymałosc większa do 50% i trzeba stosować zmodyfikowane metody zgrzewania i spawania robotami. Blachy o wysokiej wytrzymałości są szczególnie pożądane w budowie cięzkich ( akumulator jest ciężki ) samochodów elektrycznych. Tak więc normalną, masową produkcje samochodów elektrycznych raczej podejmie Ford a nie Tesla.
Na marginesie warto zauważyć że samochodowe invertery zasilające silniki mają dużą gestość mocy a to miedzy innymi dzięki zaawansowanym radiatorom.
Tymczasem w Polsce oszusci zbierają od naiwnych leszczy kase za akcje pod hasłem supersamochodu "Arinera Hussarya", którego nie sprzedano ani jednego egzemplarza. W środowisku sportów motorowych mówiło się o marketingu nastawionym na sprzedaż akcji, a rzeczywiste plany ukończenia pojazdu są wątpliwe
Z produkcji wysokiej technologi łatwo jest wyjść ale nie sposób pożniej jest do niej wejść z uwagi na szybko rosnące zaporowe koszty nowych technologi. Polska miała zapoźniona firme połprzewodnikową CEMI, którą zlikwidowano.
Japoński wielobranżowy gigant Toshiba ma potworne problemy finansowe wygenerowane działem energetyki jądrowej. Musi sprzedawać swój majątek aby ratowac sytuacje finansową. Toshiba jest drugim po Samsungu swiatowym producentem pamieci Flash typu NAND. Chce ten dział sprzedać. "Toshiba otrzymała ofertę kupna o wartości blisko 3 biliony jenów ( ponad 27 mld dolarów ) od Hon Hai Precision Industry w pierwszej rundzie procedury przetargowej" - podała agencja Kyodo. Są też inni chętni na zakup działu pamieci Flash Toshiby.
Dotychczas najlżejsze były servomechanizmy hydrauliczne, przykładowo powszechnie stosowane w samolotach. Ale w samolotach Dreamliner 787 zastosowano już częściowo napędy elektryczne. Napedami elektrycznymi zastąpiono tez napędy pneumatyczne zasilane dotychczas sprężonym powietrzem z silników. Zmniejszeniu wagi systemu hydraulicznego służy podniesienie ciśnienia do 5000 psi zamiast zwyczajowego ciśnienia 3000 psi.
Samolot jest oczywiście sterowany w systemie Fly-By-Wire. Konstrukcja samolotu jest wykonana z kompozytów (50%), aluminium (20%) i tytanu (15%), co czyni samolot znacznie lżejszym niż dotychczas produkowane samoloty tej klasy. Nauki z dziedziny lotnictwa są bardzo użyteczne w innych dziedzinach, także w automatyzacji i robotyce
Gęstość mocy napędów jest bardzo ważna dla robotów wielonapędowych - na przykład dla militarnego "osła" transportowego.
Wydajność silnika elektrycznego limituje energia magnesu rotora i indukcja nasycenia blach stojana czyli fizyka materiałow ale tez limituje maksymalna temperatura izolacji uzwojeń. Rozwój w tej mierze jest powolny ale jednak trwa.
Opłakany stan robotyzacji polskich firm wskazuje na nasze kiepskie miejsce w swiatowym podziale pracy. Polonez był ostatnim produkowanym polskim samochodem. Obecnie na terenie Polski produkcje samochodów prowadzą obce, zachodnie firmy, zachęcone głownie tanią siłą roboczą i możliwością dokonywania bezkarnych oszustw podatkowych.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

