Parę faktów o "polskich" sądach
1. Ponad 70% Polaków nie ufa wymiarowi sprawiedliwości. Do ministerstwa sprawiedliwości wpływa rocznie ponad 44 tysięcy "skarg" na polskie sądownictwo. Większość z nich jest zgodnie z Kodeksem Postępowania Karnego Zawiadomieniami o przestępstwie.
2. W Polsce nadal żyje 52 sędziów i prokuratorów - morderców Polskich Patriotów. Większość z nich mieszka w mieszkaniach służbowych opłaconych przez podatnika. UBecka nadzwyczajna Kasta uważa ze wszystko jest w porządku.
Kastowe sądownictwo nie potrafiło przez ponad ćwierć wieku wsadzić do pierdla zbrodniarzy Grudnia 1970, junty Jaruzela i Kiszczaka, ZOMO z Wujka i Lubina....
3. Były podkarpacki baron PSL Jan Bury podejrzany przez śledczych o korupcje, branie łapówek i inne ciężkie przestępstwa, był nieprzerwanie członkiem Krajowej Rady Sądownictwa przez 14 lat, od 14 grudnia 2001 roku do 25 listopada 2015 roku. "Niezawisły sąd" nie chciał go aresztować. Ta niezawisłość to kompletny brak odpowiedzialności przed kimkolwiek i czymkolwiek !
4. Sędzia sfałszował umowę i próbował wyłudzić podatek VAT. Sąd Najwyższy go "ukarał". Fałszerz i oszust ma zakaz podwyżek przez 3 lata.
Sędzia może kłamać we własnej obronie stwierdził w wyroku Sąd Najwyższy.
Łapówkarę Sawicką też uniewinniły kanalie z SN.
Sędzia Ewa D. z Sądu Rejonowego w Sopocie zatrudniała swojego kochanka. Kiedy przekręt wyszedł na jaw i czekał ją sąd dyscyplinarny, "rozchorowała się" na długie lata. Postępowanie dyscyplinarne się przedawniło, a ona wylądowała na sowitej sędziowskiej emeryturze.
TW Bolek nie był TW Bolkiem - orzekały sądy. Jurczyk nie był TW, stwierdzili kłamliwie "sędziowie" SN. Janusz Korwin Mikke powiedział: "Otóż jest taki Pan, nazywa się Jurczyk i on był agentem SB (czy pod przymusem, czy nie, to nie ma znaczenia, ważne, że był agentem). Otóż, jeden sąd lustracyjny uznał, że był agentem. On się odwołał i sąd uznał, że był agentem. No to on się udało do sądu najwyższego, który cofnął sprawę do pierwszej instancji i tam, trzeci już skład orzekł, że on był agentem. Czwarty skład także orzekł, że on był agentem. Po czym wzięło w łapę tych trzech facetów, z Panem Piotrem Hofmańskim na czele i oświadczyli, że Pan Jurczyk, oczywiście, nie był agentem. Dali po pysku, tym czterem składom sędziowskim, ale co więcej oni mieli w ręku tak: oświadczenie Pana Jurczyka, że będzie agentem, mieli pisane przez Pana Jurczyka raporty i mieli w ręku pokwitowania za pieniądze, jakie brał. I w tym momencie sędzia Hofmański orzekł, że Pan Jurczyk, cytuję „oczywiście nie był agentem”. Otóż ja bardzo przepraszam, nazwałem tych ludzi skurwysynami i oni mi proces wytoczyli. Ja z kolei wytoczyłem im proces, to znaczy zgłosiłem się do prokuratury, jako że oni dokonali przestępstwa. Funkcjonariusz państwowy, który w dokumencie oficjalnym poświadcza nieprawdę, podlega karze więzienia od 5 miesięcy do 6 lat i nie spocznę, póki tych trzech łajdaków nie wyląduje w kryminale na co najmniej 6 miesięcy. Przepraszam bardzo, nie jest powiedziane, że sędziowie sądu najwyższego, są bezkarni. "
Z okazji stulecia ( ? ) Sądu Najwyższego, w 2014 roku w jego hallu stanęła wystawa. Stoi portret Wacława Barcikowskiego, ociekającego krwią stalinowskiego I Prezesa.
Pomawiana (?) o zrobienie kariery przez łóżko i inne przestępstwa, prezes SN Małgorzata Gersdorf w WSI24 powiedziała : "poprzedniego prezydenta wybrał LEPSZY Suweren"
Rzecznik kastowego związku zawodowego Iustitia, twierdzi że powojenne komunistyczne czystki w sądownictwie to przykład pozytywnej wymiany kadr.
"Sędzia" a tak naprawdę dyspozycyjny konfident bezpieki Janusz Godyń skazywał na więzienie opozycjonistów w stanie wojennym i współpracował z bezpieką PRL. Teraz dostał medal od kasty sędziowskiej !
https://wpolityce.pl/polityka/336564-ujawniamy-sedzia-godyn-skazywal-opozycjonistow-w-stanie-wojennym-i-wspolpracowal-z-bezpieka-prl-a-teraz-dostaje-medal-od-kasty-sedziowskiej
5. Skutkiem działań kasty w Warszawie 40 tysięcy ludzi zostało wyrzuconych z mieszkań.
W Krakowie sędziowska szajka działa metodą "na zasiedzenie". To odmiana metody "na wnuczka".
http://krakow.onet.pl/krakow-posadzil-rabarbar-przejal-za-darmo-35-hektara-ziemi-wartej-miliony-zlotych/c2v73bg
Plaga zasiedzeń w Krakowie jest coraz większa. Sąd orzekł, że 3,5 ha ziemi w Krakowie należący do Politechniki trafi w prywatne ręce. "Zasiedziana" była też miejska ziemia na której bezprawnie postawiono wozy cyrkowe.
Czekamy na pokrzywy uprawne i drewniany domek na drzewie czyli karmnik dla ptaków?
6. PiS obiecał wyborcom że "sądy będą całkiem nowe". Wielu wyborców z tego względu na nich głosowało.
Mamy początek reformy wymiaru sprawiedliwości. Opadła maska oszusta Kukiza ! Stanął w obronie systemu.
Walec PIS jedzie i ma jechać dalej i dalej. Chcemy Polski uczciwej i bogatej a nie "Chuj Dupa i Kamieni Kupa"
Miejmy nadzieje że to koniec teoretycznego państwa bezprawia i zbrodni, koniec epoki aferzystów i bolków.
7. Uniemożliwianie wykonywania funkcji Sejmu to przestępstwo od strony indywidualnych sprawców i naruszenie Konstytucji. Partia, która to robi może być zlikwidowana przez Trybunał Konstytucyjny na podstawie art. 42 ust o p.p.
8. Immunitet sędziego w sprawach karnych to przywilej nieznany krajom Europy Zachodniej, szeroko występuje w strefie korupcji w dawnych satelitach sowieckich.
Władza absolutna jaką mają kastowe święte krowy, deprawuje absolutnie. Sędziowie na telefon jak w Moskwie.
Sędzia: "To zjawisko (nepotyzmu) przybrało już tak monstrualną postać, że nikt nie śmie się mu sprzeciwić. Sądy stały się udzielnymi księstwami, miejscami, w których zatrudnia się swoich. Nie chodzi tylko o stanowiska sędziowskie".
Mgr Jerzy Stępień znów został "profesorem" w ubeckich narracjach. Musi być cieńko !
9. W II RP sędziowie byli powoływani przez Prezydenta RP na wniosek Ministra Sprawiedliwości. Jak widać z rysunku w świecie sędziów powołują demokratycznie wybrani politycy.
10. Na skalę masową - z rażącym lekceważeniem prawdy materialnej oraz obowiązującego prawa - wydawane są wyroki, za które normalnie sędzia idzie do więzienia lub strzela sobie w głowę.
11. W Rumunii gruntowna reforma wymiaru sprawiedliwości umożliwiła walkę z ciężką przestępczością korupcyjną. Przez lata sytuacja wydawała się beznadziejna, ponieważ beneficjenci układu bezprawia i korupcji mieli miażdżącą przewagę w polityce, biznesie, administracji i mediach.
Rumuńska lewica i liberałowie darli się, że prezydent dokonuje zamachu na demokracje i wymiar sprawiedliwości. Fałszywie alarmowano instytucje europejskie, że zaczyna się likwidowanie "państwa prawa" i dyktatura faszystowska.
Do więzienia trafili m.in. premier Adrian Nastase, za defraudacje, korupcję i szantaż. W więzieniu znalazł się potężny Dan Voiculescu ( miliarder, największy magnat medialny Rumunii ) skazany na 10 lat i konfiskatę całego majątku, także jego rodziny, za łapówkarstwo, pranie brudnych pieniędzy i oszustwa prywatyzacyjne.
poniedziałek, 17 lipca 2017
niedziela, 16 lipca 2017
Zarobki byłych szefów spółek Skarbu Państwa
Zarobki byłych szefów spółek Skarbu Państwa
https://wpolityce.pl/polityka/348590-nagonka-opozycji-bezpodstawna-malgorzata-sadurska-nie-pobiera-pensji-w-pzu-zrezygnowala-z-90-tys-zl-miesiecznie.
Złodziejska dzicz nie znała umiaru.
https://wpolityce.pl/polityka/348590-nagonka-opozycji-bezpodstawna-malgorzata-sadurska-nie-pobiera-pensji-w-pzu-zrezygnowala-z-90-tys-zl-miesiecznie.
Złodziejska dzicz nie znała umiaru.
sobota, 15 lipca 2017
Ojcowie założyciele obecnego "Polskiego" Wymiaru Sprawiedliwości
Ojcowie założyciele obecnego "Polskiego" Wymiaru Sprawiedliwości
Prof. Małgorzata Gersdorf, I Prezes Sądu Najwyższego, zakrzyknęła oburzona: "W tym projekcie chodzi o zmiany kadrowe". Tak, chodzi o pierwsze zmiany kadrowe od 1944 roku. Długo na nie czekaliśmy.
Historycy IPN doskonale udokumentowali że, od 1944 działały w Polsce sowieckie "grupy operacyjne", które z sowieckim wojskiem NKVD instalowały nowych "sędziów" posłusznych sowietom.
Komuszy Trybunał Konstytucyjny w roku 1992 zatrzymuje lustrację a w tym lustracje m.in. sędziów i prokuratorów. Powołuje się na "sprawiedliwość społeczną"
Teraz mafia sędziowska nagle zobaczyła, że jest goła !
Na zdjęciu Ojcowie założyciele obecnego "Polskiego" Wymiaru Sprawiedliwości
Prof. Małgorzata Gersdorf, I Prezes Sądu Najwyższego, zakrzyknęła oburzona: "W tym projekcie chodzi o zmiany kadrowe". Tak, chodzi o pierwsze zmiany kadrowe od 1944 roku. Długo na nie czekaliśmy.
Historycy IPN doskonale udokumentowali że, od 1944 działały w Polsce sowieckie "grupy operacyjne", które z sowieckim wojskiem NKVD instalowały nowych "sędziów" posłusznych sowietom.
Komuszy Trybunał Konstytucyjny w roku 1992 zatrzymuje lustrację a w tym lustracje m.in. sędziów i prokuratorów. Powołuje się na "sprawiedliwość społeczną"
Teraz mafia sędziowska nagle zobaczyła, że jest goła !
Na zdjęciu Ojcowie założyciele obecnego "Polskiego" Wymiaru Sprawiedliwości
Kiedy czystka w chlewie MSZ ?
Kiedy czystka w chlewie MSZ ?
W MSZ ciągle funkcjonują ludzie Geremka i sowieckiej, komunistycznej razwiedki. Są wzorcami niekompetencji i nielojalności. Schnepf to syn zbrodniarza komunistycznego.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych wystąpiło do byłego ambasadora RP w Waszyngtonie Ryszarda Schnepfa o zwrot pieniędzy, pobranych na rzekomo niepracującą żonę Dorotę Wysocką-Schnepf.
Ryszard Schnepf będąc polskim ambasadorem w Hiszpanii i w USA, pobierał dodatek na pokrycie kosztów utrzymania rodziny. W sumie około 448 tys. zł. Dodatek mógł być przyznany jedynie, kiedy małżonka dyplomaty Dorota Wysocka-Schnepf nigdzie nie pracowała. Tymczasem pracowała wtedy w TVP.
Ambasador winien także odpowiedzieć za rażącą niegospodarność. Po przyjeździe do Waszyngtonu Schnepf zarządził przebudowę świeżo wyremontowanej łazienki w rezydencji ambasadora (koszt 300.000 PLN), kazał położyć wykładziny na świeżo wyremontowanych parkietach (koszt 150.000 PLN) i zamówił dwa nowe luksusowe samochody marki Lexus, które nie były przewidziane w planie zakupów MSZ. MSZ Sikorskiego wydało wcześniej kwotę 17,2 milionów dolarów na nową rezydencję ambasadora w Waszyngtonie. Wszystko to z pieniędzy wyszarpniętych biednym Polakom z gardła.
W MSZ ciągle funkcjonują ludzie Geremka i sowieckiej, komunistycznej razwiedki. Są wzorcami niekompetencji i nielojalności. Schnepf to syn zbrodniarza komunistycznego.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych wystąpiło do byłego ambasadora RP w Waszyngtonie Ryszarda Schnepfa o zwrot pieniędzy, pobranych na rzekomo niepracującą żonę Dorotę Wysocką-Schnepf.
Ryszard Schnepf będąc polskim ambasadorem w Hiszpanii i w USA, pobierał dodatek na pokrycie kosztów utrzymania rodziny. W sumie około 448 tys. zł. Dodatek mógł być przyznany jedynie, kiedy małżonka dyplomaty Dorota Wysocka-Schnepf nigdzie nie pracowała. Tymczasem pracowała wtedy w TVP.
Ambasador winien także odpowiedzieć za rażącą niegospodarność. Po przyjeździe do Waszyngtonu Schnepf zarządził przebudowę świeżo wyremontowanej łazienki w rezydencji ambasadora (koszt 300.000 PLN), kazał położyć wykładziny na świeżo wyremontowanych parkietach (koszt 150.000 PLN) i zamówił dwa nowe luksusowe samochody marki Lexus, które nie były przewidziane w planie zakupów MSZ. MSZ Sikorskiego wydało wcześniej kwotę 17,2 milionów dolarów na nową rezydencję ambasadora w Waszyngtonie. Wszystko to z pieniędzy wyszarpniętych biednym Polakom z gardła.
piątek, 14 lipca 2017
Nadchodzący koniec komuny, prywaty, korupcji, układów i nepotyzmu w sądach ?
Nadchodzący koniec komuny, prywaty, korupcji, układów i nepotyzmu w sądach ?
Jarosław Kaczyński:
"Sądownictwo cierpi na dwie poważne choroby: upadek zasad moralnych i niesprawność, przewlekłość postępowania.
My dotrzymujemy słowa i to, co obiecaliśmy realizujemy. Nie od razu, bo pewne sprawy wymagają czasu, ale realizujemy i to, co robimy w tej chwili - mówię o tych dwóch już uchwalonych ustawach i o tej zapowiedzianej - to jest nic innego, jak realizacja właśnie tych zapowiedzi.
Takim problemem był i jest w dalszym ciągu stan polskiego sądownictwa. To sądownictwo niezależnie jeszcze od innych kwestii cierpi na dwie poważne choroby: pierwsza z nich to upadek zasad moralnych, moralności zawodowej, moralności ogólnej, przykładów tutaj nie trzeba jak sądzę przytaczać, jest ich mnóstwo.
Druga sprawa to niesprawność ogromna, przewlekłość postępowania, która powoduje, że wielu ludzi w różny sposób z tego powodu cierpi.
Jeżeli to są protesty werbalne, czy te, które ewentualnie byłyby formułowane z mównicy sejmowej, to oczywiście wszystko w porządku, mają do tego prawo, ale padają tutaj zapowiedzi nieporównanie dalej idące tzn. zapowiedzi, które zmierzają po prostu do tego, żeby demolować polskie państwo.
To, co mówił dzisiaj pan Schetyna, to jest właśnie nic innego jak demolowanie polskiego państwa, demolowanie polskiej demokracji. Są też groźby, w istocie groźby karalne wobec tych ludzi, którzy podpisali projekt ustawy o Sądzie Najwyższym.
My to wszystko, co mamy przeprowadzić przeprowadzimy, a ci, którzy będą łamali prawo, łamali także prawo karne, muszą liczyć się z konsekwencjami dla swoich także karier politycznych.
Ja przypomnę, że są w Polsce przepisy, które mówią, że ktoś, kto w Polsce popełnił przestępstwo i został prawomocnie skazany, wypada przynajmniej na jakiś czas z życia publicznego.
Chciałem zapewnić państwa, że ta władza jest demokratyczna, była i będzie demokratyczna, że będą się odbywały normalne wybory, że będziemy mieli Polskę nieporównanie sprawiedliwszą niż ta, która była dotąd, także w ciągu tych ostatnich dwóch lat. Bo także w ciągu tych ostatnich, niepełnych dwóch lat naszych rządów mieliśmy do czynienia z różnego rodzaju, bardzo niedobrymi wydarzeniami w wymiarze sprawiedliwości. Ku temu idziemy, to zapowiadaliśmy i to będziemy realizowali.
Zależność prezydenta od PiS, czy ode mnie, to bajka, to czysty twór medialny; prezydent prowadzi swoją politykę zupełnie samodzielnie, niezależnie od - jak to się mówi w mediach - Nowogrodzkiej.
Mówi się, że to jest zamach stanu. Czy nie jest przypadkiem zamachem stanu grożenie +ulicą i zagranicą+, mówienie, że +my tu załatwimy w Polsce sprawę władzy poprzez ulicę i zagranicę+? Przecież to jest czysty zamach stanu, to jest czysta zdrada stanu. Jak dotąd wymiar sprawiedliwości się tym nie zajął, nie wiem dlaczego.
Proszę przeczytać art. 180. ust. 5; wolno zmieniać w świetle obecnie obowiązującej konstytucji ustrój sądów, i my teraz ustrój sądów zmieniamy. I wolno wtedy nawet wygaszać misje sędziowskie, wolno przenosić w inne miejsca, wolno przenosić w stan spoczynku (...) nie ma tutaj niczego sprzecznego z prawem, natomiast jest sprzeczność z pewnymi interesami, bardzo ostro dziś bronionymi. Ale damy sobie z tym radę.
Natomiast jeśli chodzi o decyzje pana prezydenta, to są jego decyzje. Ja chciałbym może skorzystać z takiej okazji, by powiedzieć coś, czego dotąd nie mówiłem, bo uważałem, że to rzecz oczywista. Ta cała bajka o zależności pana prezydenta, od partii czy ode mnie osobiście - jest bajką, czystym tworem medialnym. Niczego takiego nie ma, nie ma żadnych zależności."
Wiceminister Patryk Jaki:
"W Polsce są dwie grupy ludzi. Pierwsza twierdzi, że wymiar sprawiedliwości w Polsce działa dobrze i trzeba konserwować stary układ. I to jest właśnie grupa, do której należy poseł Neumann i Platforma obywatelska. Jest druga grupa ludzi, która uważa, że należy go radykalnie zmienić i my należymy do tej grupy.
Poseł Neumann chce nam powiedzieć, że wszyscy ludzie, którzy chcą realizować postulaty zmiany w wymiarze sprawiedliwości powinni być w więzieniu. To jest właśnie myślenie PO.
Nie damy się zastraszyć. Zmiany w sądownictwie nie są potrzebne dla mnie, tylko dla obywateli. Polskie sądownictwo jest przewlekłe, już dawno zapomniało co to jest sprawiedliwość. W sądach można znaleźć wszystko oprócz sprawiedliwości i my to chcemy zmienić
Sąd Najwyższy to sąd, który regularnie odrzuca wnioski o kasacje, potrafi mieć rożne orzeczenia w tej samej sprawie i zapomina o tym, że wymiar sprawiedliwości jest dla człowieka.
W wyniku porozumień Okrągłego Stołu sądownictwo, czyli ważny obszar państwa, został niemal sprywatyzowany.
Chodzi o to, że jak w Polsce chciałeś robić karierę, to musiałeś myśleć tak jak ta stara grupa, która po Okrągłym Stole sprywatyzowała sobie wymiar sprawiedliwości.
Uważamy, że obywatel powinien mieć wpływ na sądownictwo, bo jest to usługa dla obywateli, a o oni uważają, że ma być to korporacja oderwana od rzeczywistości, sama dla siebie.
Obiecaliśmy obywatelom, że jeżeli dojdziemy do władzy, to realnie zmienimy wymiar sprawiedliwości."
Jarosław Kaczyński:
"Sądownictwo cierpi na dwie poważne choroby: upadek zasad moralnych i niesprawność, przewlekłość postępowania.
My dotrzymujemy słowa i to, co obiecaliśmy realizujemy. Nie od razu, bo pewne sprawy wymagają czasu, ale realizujemy i to, co robimy w tej chwili - mówię o tych dwóch już uchwalonych ustawach i o tej zapowiedzianej - to jest nic innego, jak realizacja właśnie tych zapowiedzi.
Takim problemem był i jest w dalszym ciągu stan polskiego sądownictwa. To sądownictwo niezależnie jeszcze od innych kwestii cierpi na dwie poważne choroby: pierwsza z nich to upadek zasad moralnych, moralności zawodowej, moralności ogólnej, przykładów tutaj nie trzeba jak sądzę przytaczać, jest ich mnóstwo.
Druga sprawa to niesprawność ogromna, przewlekłość postępowania, która powoduje, że wielu ludzi w różny sposób z tego powodu cierpi.
Jeżeli to są protesty werbalne, czy te, które ewentualnie byłyby formułowane z mównicy sejmowej, to oczywiście wszystko w porządku, mają do tego prawo, ale padają tutaj zapowiedzi nieporównanie dalej idące tzn. zapowiedzi, które zmierzają po prostu do tego, żeby demolować polskie państwo.
To, co mówił dzisiaj pan Schetyna, to jest właśnie nic innego jak demolowanie polskiego państwa, demolowanie polskiej demokracji. Są też groźby, w istocie groźby karalne wobec tych ludzi, którzy podpisali projekt ustawy o Sądzie Najwyższym.
My to wszystko, co mamy przeprowadzić przeprowadzimy, a ci, którzy będą łamali prawo, łamali także prawo karne, muszą liczyć się z konsekwencjami dla swoich także karier politycznych.
Ja przypomnę, że są w Polsce przepisy, które mówią, że ktoś, kto w Polsce popełnił przestępstwo i został prawomocnie skazany, wypada przynajmniej na jakiś czas z życia publicznego.
Chciałem zapewnić państwa, że ta władza jest demokratyczna, była i będzie demokratyczna, że będą się odbywały normalne wybory, że będziemy mieli Polskę nieporównanie sprawiedliwszą niż ta, która była dotąd, także w ciągu tych ostatnich dwóch lat. Bo także w ciągu tych ostatnich, niepełnych dwóch lat naszych rządów mieliśmy do czynienia z różnego rodzaju, bardzo niedobrymi wydarzeniami w wymiarze sprawiedliwości. Ku temu idziemy, to zapowiadaliśmy i to będziemy realizowali.
Zależność prezydenta od PiS, czy ode mnie, to bajka, to czysty twór medialny; prezydent prowadzi swoją politykę zupełnie samodzielnie, niezależnie od - jak to się mówi w mediach - Nowogrodzkiej.
Mówi się, że to jest zamach stanu. Czy nie jest przypadkiem zamachem stanu grożenie +ulicą i zagranicą+, mówienie, że +my tu załatwimy w Polsce sprawę władzy poprzez ulicę i zagranicę+? Przecież to jest czysty zamach stanu, to jest czysta zdrada stanu. Jak dotąd wymiar sprawiedliwości się tym nie zajął, nie wiem dlaczego.
Proszę przeczytać art. 180. ust. 5; wolno zmieniać w świetle obecnie obowiązującej konstytucji ustrój sądów, i my teraz ustrój sądów zmieniamy. I wolno wtedy nawet wygaszać misje sędziowskie, wolno przenosić w inne miejsca, wolno przenosić w stan spoczynku (...) nie ma tutaj niczego sprzecznego z prawem, natomiast jest sprzeczność z pewnymi interesami, bardzo ostro dziś bronionymi. Ale damy sobie z tym radę.
Natomiast jeśli chodzi o decyzje pana prezydenta, to są jego decyzje. Ja chciałbym może skorzystać z takiej okazji, by powiedzieć coś, czego dotąd nie mówiłem, bo uważałem, że to rzecz oczywista. Ta cała bajka o zależności pana prezydenta, od partii czy ode mnie osobiście - jest bajką, czystym tworem medialnym. Niczego takiego nie ma, nie ma żadnych zależności."
Wiceminister Patryk Jaki:
"W Polsce są dwie grupy ludzi. Pierwsza twierdzi, że wymiar sprawiedliwości w Polsce działa dobrze i trzeba konserwować stary układ. I to jest właśnie grupa, do której należy poseł Neumann i Platforma obywatelska. Jest druga grupa ludzi, która uważa, że należy go radykalnie zmienić i my należymy do tej grupy.
Poseł Neumann chce nam powiedzieć, że wszyscy ludzie, którzy chcą realizować postulaty zmiany w wymiarze sprawiedliwości powinni być w więzieniu. To jest właśnie myślenie PO.
Nie damy się zastraszyć. Zmiany w sądownictwie nie są potrzebne dla mnie, tylko dla obywateli. Polskie sądownictwo jest przewlekłe, już dawno zapomniało co to jest sprawiedliwość. W sądach można znaleźć wszystko oprócz sprawiedliwości i my to chcemy zmienić
Sąd Najwyższy to sąd, który regularnie odrzuca wnioski o kasacje, potrafi mieć rożne orzeczenia w tej samej sprawie i zapomina o tym, że wymiar sprawiedliwości jest dla człowieka.
W wyniku porozumień Okrągłego Stołu sądownictwo, czyli ważny obszar państwa, został niemal sprywatyzowany.
Chodzi o to, że jak w Polsce chciałeś robić karierę, to musiałeś myśleć tak jak ta stara grupa, która po Okrągłym Stole sprywatyzowała sobie wymiar sprawiedliwości.
Uważamy, że obywatel powinien mieć wpływ na sądownictwo, bo jest to usługa dla obywateli, a o oni uważają, że ma być to korporacja oderwana od rzeczywistości, sama dla siebie.
Obiecaliśmy obywatelom, że jeżeli dojdziemy do władzy, to realnie zmienimy wymiar sprawiedliwości."
środa, 12 lipca 2017
Inwazorzy i Europa impotentów
Inwazorzy i Europa impotentów
Maxime Tandonnet, były doradca Nicolasa Sarkozy’ego, na łamach francuskiego dziennika „Le Figaro” ,
http://www.lefigaro.fr/vox/politique/2015/09/08/31001-20150908ARTFIG00096-femmes-chretiennes-et-yezidies-les-grandes-oubliees-de-l-europe.php
"Osiągnąłem już taki poziom obrzydzenia i odrazy, że najchętniej bym milczał. Ale sumienie mi na to nie pozwala. Ogromna fala imigrantów, głównie młodych mężczyzn, ucieka z Iraku i Syrii do Europy, pozostawiając za sobą garstkę kobiet, jazydek, które w ich miejscu walczą z Państwem Islamskim. Kobiety walczą, a mężczyźni uciekają. Fajnie, co? A Europa rozlewa łzy nad tymi mężczyznami i szeroko otwiera im swoje drzwi.
Jazydki i chrześcijanki są więzione przez Państwo Islamskie, publicznie gwałcone i torturowane. Sprzedaje się je w niewolę. I gdzie są feministki? A gdzie obrońcy praw człowieka? Europa sączy obłudę, tchórzostwo, ślepotę, do tego stopnia, że robi się od tego niedobrze. To, że Europa na coś takiego pozwala, na takie barbarzyństwo, to hańba absolutna! Polityka, chęć do działania, do podejmowania decyzji, zdechła w Brukseli już dawno jak stara opona. Zastąpił ją tani moralizm propagowany przez najgorszych klaunów.
Dziękujemy droga Komisjo, jesteś aż za dobra dla nas. Dziękujemy. Bruksela domaga się, by nasze gminy przyjęły 36 tys. imigrantów, jakby nie miały ich już wystarczająco. Każdy poucza każdego. Papież Franciszek (i mówię to z największą przykrością) robi dokładnie to samo. Poucza nas, katolików, ilu muzułmanów powinniśmy przyjąć. Jednocześnie nie zająknął się słowem o mordowanych na Bliskim Wschodzie chrześcijanach. Jak to możliwe, że Watykan nie zamienił się jeszcze w obóz dla chrześcijańskich uchodźców? Co tu się dzieje, bo nie rozumiem?
To Europa u końca swojej drogi...
Jeśli Niemcy tak chętnie przyjmą nawet milion uchodźców, to dlaczego próbują się nimi podzielić z innymi krajami UE? Merkel, którą wszyscy określają jako prawdziwą liderkę, osiągnęła już całkowite dno. Juhuu! Rezygnujemy z naszych granic. I wszyscy się cieszą, najbardziej przemytnicy. To oni wygrali. Europejski dyskurs publiczny został zdominowany przez tchórzy i kretynów, którzy nic nie rozumieją, nie mają nic do powiedzenia i kierują się własnym interesem, od skrajnej lewicy po skrajną prawicę.
Lepiej zamilknę, bo i tak już zbyt wiele powiedziałem. Powinienem milczeć jak pozostali mądrzy ludzie, bo rzucą się na mnie i zaleją mnie nienawiścią. Cytując Charles’a Péguy „najbardziej liczą się słowa tych, którzy milczą”"
Maxime Tandonnet, były doradca Nicolasa Sarkozy’ego, na łamach francuskiego dziennika „Le Figaro” ,
http://www.lefigaro.fr/vox/politique/2015/09/08/31001-20150908ARTFIG00096-femmes-chretiennes-et-yezidies-les-grandes-oubliees-de-l-europe.php
"Osiągnąłem już taki poziom obrzydzenia i odrazy, że najchętniej bym milczał. Ale sumienie mi na to nie pozwala. Ogromna fala imigrantów, głównie młodych mężczyzn, ucieka z Iraku i Syrii do Europy, pozostawiając za sobą garstkę kobiet, jazydek, które w ich miejscu walczą z Państwem Islamskim. Kobiety walczą, a mężczyźni uciekają. Fajnie, co? A Europa rozlewa łzy nad tymi mężczyznami i szeroko otwiera im swoje drzwi.
Jazydki i chrześcijanki są więzione przez Państwo Islamskie, publicznie gwałcone i torturowane. Sprzedaje się je w niewolę. I gdzie są feministki? A gdzie obrońcy praw człowieka? Europa sączy obłudę, tchórzostwo, ślepotę, do tego stopnia, że robi się od tego niedobrze. To, że Europa na coś takiego pozwala, na takie barbarzyństwo, to hańba absolutna! Polityka, chęć do działania, do podejmowania decyzji, zdechła w Brukseli już dawno jak stara opona. Zastąpił ją tani moralizm propagowany przez najgorszych klaunów.
Dziękujemy droga Komisjo, jesteś aż za dobra dla nas. Dziękujemy. Bruksela domaga się, by nasze gminy przyjęły 36 tys. imigrantów, jakby nie miały ich już wystarczająco. Każdy poucza każdego. Papież Franciszek (i mówię to z największą przykrością) robi dokładnie to samo. Poucza nas, katolików, ilu muzułmanów powinniśmy przyjąć. Jednocześnie nie zająknął się słowem o mordowanych na Bliskim Wschodzie chrześcijanach. Jak to możliwe, że Watykan nie zamienił się jeszcze w obóz dla chrześcijańskich uchodźców? Co tu się dzieje, bo nie rozumiem?
To Europa u końca swojej drogi...
Jeśli Niemcy tak chętnie przyjmą nawet milion uchodźców, to dlaczego próbują się nimi podzielić z innymi krajami UE? Merkel, którą wszyscy określają jako prawdziwą liderkę, osiągnęła już całkowite dno. Juhuu! Rezygnujemy z naszych granic. I wszyscy się cieszą, najbardziej przemytnicy. To oni wygrali. Europejski dyskurs publiczny został zdominowany przez tchórzy i kretynów, którzy nic nie rozumieją, nie mają nic do powiedzenia i kierują się własnym interesem, od skrajnej lewicy po skrajną prawicę.
Lepiej zamilknę, bo i tak już zbyt wiele powiedziałem. Powinienem milczeć jak pozostali mądrzy ludzie, bo rzucą się na mnie i zaleją mnie nienawiścią. Cytując Charles’a Péguy „najbardziej liczą się słowa tych, którzy milczą”"
niedziela, 9 lipca 2017
Umowy idemnizacyjne
Umowy idemnizacyjne
Jan Borkowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, odpowiadając w Sejmie na interpelację poselską:
"Szanowny Panie Marszałku! W odpowiedzi na interpelację pana posła Stanisława Żelichowskiego (pismo nr SPS-023-4550/08 z dnia 1 sierpnia 2008 r.) w sprawie roszczeń majątkowych wobec Polski w kontekście zgłoszonego wniosku czterech amerykańskich kongresmanów do Kongresu USA uprzejmie informuję:
1. Rząd Polski, przyjmując obowiązek wynikający z zobowiązań międzynarodowych po II wojnie światowej, zobowiązał się do zapłaty odszkodowań za przejęte mienie osób posiadających obywatelstwo obcego państwa lub osób prawnych należących do tych państw. Polska zawarła z 12 państwami i rządami umowy odszkodowawcze (indemnizacyjne), na mocy których przekazała środki pieniężne na rzecz roszczeń obywateli tych państw lub ich osób prawnych, których mienie uległo nacjonalizacji lub innego rodzaju przejęciu.
2. Polska zawarła takie umowy z: Francją, Danią, Szwajcarią, Szwecją, Wlk. Brytanią, Norwegią, Stanami Zjednoczonymi, Belgią i Luksemburgiem, Grecją, Holandią, Austrią i Kanadą. Odszkodowania przyznane na podstawie tych układów były płacone z reguły w gotówce i w ratach. Polska w całości wywiązała się z zawartych umów i przekazała w całości uzgodnione kwoty.
3. Zasady umów indemnizacyjnych polegały na tym, że umowy te zawierane z państwami obcymi dotyczyły odszkodowań za znacjonalizowane mienie, utratę własności lub użytkowania mienia przez obywateli lub osoby prawne tych państw.
Osoby uprawnione musiały wykazać się obywatelstwem w chwili utraty mienia, jak i w momencie zawarcie układu. Dotyczy to również spadkobierców, a także spadkobierców obywateli polskich posiadających obywatelstwo obcego państwa, których mienie znacjonalizowano.
Rząd polski przekazał określoną globalną kwotę pieniężną na zaspokojenie roszczeń rządom państw obcych, które przejęły na siebie całkowitą odpowiedzialność za wypłatę odszkodowań dla swoich obywateli i osób prawnych. Z chwilą wywiązania się z umowy przez obie strony Polska stawała się zwolniona w przedmiocie zaspokojenia roszczeń podmiotów uprawnionych.
4. Istotną umów indemnizacyjnych jest zasada, że przy spełnieniu przez stronę polską warunków zapłaty globalnej kwoty odszkodowawczej umowy te miały dla strony polskiej skutek zwalniający w przedmiocie zaspokojenia roszczeń podmiotów uprawnionych. Skutek ten został osiągnięty bez względu na fakt, czy osoby uprawnione wystąpiły ze stosownym roszczeniem, czy też nie.
Ewentualne zarzuty co do niewypłacenia odszkodowania na rzecz indywidualnych podmiotów nie mogą być kierowane przeciwko stronie polskiej, ponieważ to rządy obcych państw przejęły na siebie w całości rozdział kwot odszkodowawczych, bez prawa ingerencji ze strony rządu polskiego. Strona polska nie miała żadnego wpływu ani na rodzaj wydawanych przez inne państwa decyzji w przedmiocie wypłat, ani też odmowy wypłat odszkodowania, jak też na wysokość przyznanych odszkodowań. Rozdziałem kwot zajmowały się wyłącznie kompetentne specjalne organy państw obcych powołane do realizacji programów odszkodowawczych. "
Jan Borkowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, odpowiadając w Sejmie na interpelację poselską:
"Szanowny Panie Marszałku! W odpowiedzi na interpelację pana posła Stanisława Żelichowskiego (pismo nr SPS-023-4550/08 z dnia 1 sierpnia 2008 r.) w sprawie roszczeń majątkowych wobec Polski w kontekście zgłoszonego wniosku czterech amerykańskich kongresmanów do Kongresu USA uprzejmie informuję:
1. Rząd Polski, przyjmując obowiązek wynikający z zobowiązań międzynarodowych po II wojnie światowej, zobowiązał się do zapłaty odszkodowań za przejęte mienie osób posiadających obywatelstwo obcego państwa lub osób prawnych należących do tych państw. Polska zawarła z 12 państwami i rządami umowy odszkodowawcze (indemnizacyjne), na mocy których przekazała środki pieniężne na rzecz roszczeń obywateli tych państw lub ich osób prawnych, których mienie uległo nacjonalizacji lub innego rodzaju przejęciu.
2. Polska zawarła takie umowy z: Francją, Danią, Szwajcarią, Szwecją, Wlk. Brytanią, Norwegią, Stanami Zjednoczonymi, Belgią i Luksemburgiem, Grecją, Holandią, Austrią i Kanadą. Odszkodowania przyznane na podstawie tych układów były płacone z reguły w gotówce i w ratach. Polska w całości wywiązała się z zawartych umów i przekazała w całości uzgodnione kwoty.
3. Zasady umów indemnizacyjnych polegały na tym, że umowy te zawierane z państwami obcymi dotyczyły odszkodowań za znacjonalizowane mienie, utratę własności lub użytkowania mienia przez obywateli lub osoby prawne tych państw.
Osoby uprawnione musiały wykazać się obywatelstwem w chwili utraty mienia, jak i w momencie zawarcie układu. Dotyczy to również spadkobierców, a także spadkobierców obywateli polskich posiadających obywatelstwo obcego państwa, których mienie znacjonalizowano.
Rząd polski przekazał określoną globalną kwotę pieniężną na zaspokojenie roszczeń rządom państw obcych, które przejęły na siebie całkowitą odpowiedzialność za wypłatę odszkodowań dla swoich obywateli i osób prawnych. Z chwilą wywiązania się z umowy przez obie strony Polska stawała się zwolniona w przedmiocie zaspokojenia roszczeń podmiotów uprawnionych.
4. Istotną umów indemnizacyjnych jest zasada, że przy spełnieniu przez stronę polską warunków zapłaty globalnej kwoty odszkodowawczej umowy te miały dla strony polskiej skutek zwalniający w przedmiocie zaspokojenia roszczeń podmiotów uprawnionych. Skutek ten został osiągnięty bez względu na fakt, czy osoby uprawnione wystąpiły ze stosownym roszczeniem, czy też nie.
Ewentualne zarzuty co do niewypłacenia odszkodowania na rzecz indywidualnych podmiotów nie mogą być kierowane przeciwko stronie polskiej, ponieważ to rządy obcych państw przejęły na siebie w całości rozdział kwot odszkodowawczych, bez prawa ingerencji ze strony rządu polskiego. Strona polska nie miała żadnego wpływu ani na rodzaj wydawanych przez inne państwa decyzji w przedmiocie wypłat, ani też odmowy wypłat odszkodowania, jak też na wysokość przyznanych odszkodowań. Rozdziałem kwot zajmowały się wyłącznie kompetentne specjalne organy państw obcych powołane do realizacji programów odszkodowawczych. "
sobota, 8 lipca 2017
Jednorazowa dywidenda demograficzna cd
Jednorazowa dywidenda demograficzna cd
Jednorazowa dywidenda demograficzna to duża korzyść materialna jaką odnoszą społeczeństwa bezdzietne. Kobiety zamiast być w ciąży, rodzić i opiekować się dziećmi mogą pracować. Nie ponosi się kosztów na żłobki, przedszkola, szkoły, ochronę zdrowia, budownictwo mieszkaniowe, siły porządkowe. Wyższy może być wzrost gospodarczy.
Cena jaką później płacą starzejące się bezdzietne społeczeństwa jest straszna. Agresywni sąsiedzi starzejących się społeczeństw mogą chcieć rozstrzygnąć spór o teren staruszków bagnetami. Przegrana Francji w I i II Wojnach Światowych miała też podłoże demograficzne. Niemcy się rozmnażali a Francuzi stagnowali i starzeli się.
Starzejące się państwa później stagnują gospodarczo i tracą na znaczeniu. Przygotowują się do zniknięcia lub wrogiego przejęcia.
Europejscy "wodzowi" jak jeden mąż nie mają dzieci ! Bezdzietny jest także Jarosław Kaczyński. Wszyscy są bez charakteru, wyrazu i eunuchowaci. Prezydent Rosji Władymir Putin ma dzieci. Może z tego wynikać kompleks niższości czy nawet strach wobec silnego, męskiego i normalnego Putina.
Gdy Polskie społeczeństwo zacznie się szybko starzeć konieczne będzie radykalne podniesienie podatków młodym Polakom aby sfinansować staruszkom "godne" emerytury. Młodzi wyemigrują a starsi zostaną z ręką w nocniku. Bez młodej siły roboczej uciekną z Polski zachodnie koncerny.
Jednorazowa dywidenda demograficzna to duża korzyść materialna jaką odnoszą społeczeństwa bezdzietne. Kobiety zamiast być w ciąży, rodzić i opiekować się dziećmi mogą pracować. Nie ponosi się kosztów na żłobki, przedszkola, szkoły, ochronę zdrowia, budownictwo mieszkaniowe, siły porządkowe. Wyższy może być wzrost gospodarczy.
Cena jaką później płacą starzejące się bezdzietne społeczeństwa jest straszna. Agresywni sąsiedzi starzejących się społeczeństw mogą chcieć rozstrzygnąć spór o teren staruszków bagnetami. Przegrana Francji w I i II Wojnach Światowych miała też podłoże demograficzne. Niemcy się rozmnażali a Francuzi stagnowali i starzeli się.
Starzejące się państwa później stagnują gospodarczo i tracą na znaczeniu. Przygotowują się do zniknięcia lub wrogiego przejęcia.
Europejscy "wodzowi" jak jeden mąż nie mają dzieci ! Bezdzietny jest także Jarosław Kaczyński. Wszyscy są bez charakteru, wyrazu i eunuchowaci. Prezydent Rosji Władymir Putin ma dzieci. Może z tego wynikać kompleks niższości czy nawet strach wobec silnego, męskiego i normalnego Putina.
Gdy Polskie społeczeństwo zacznie się szybko starzeć konieczne będzie radykalne podniesienie podatków młodym Polakom aby sfinansować staruszkom "godne" emerytury. Młodzi wyemigrują a starsi zostaną z ręką w nocniku. Bez młodej siły roboczej uciekną z Polski zachodnie koncerny.
wtorek, 4 lipca 2017
Roboty i wnioski dla nas 30
Roboty i wnioski dla nas 30
Roboty przemysłowe i maszyny CNC należą do kategorii maszyn gdzie wyłączenie awaryjne napędu / napędów stwarza zagrożenie powodowane niehamowanym wybiegiem i istnieje możliwość powstania zagrożenia ze strony maszyn z elektronicznie sterowanymi napędami.
W serwomechanizmach zawsze stosowne są elektryczne hamulce. Standardowo po podaniu napięcia 24 V hamulec odpuszcza i napęd może pracować. Każdy hamulec ma określoną maksymalną energie którż może zaabsorbować przy hamowaniu. Dodatkowo silnik synchroniczny można hamować zwarciem faz a silnik asynchronicznym przepuszczaniem przez stator prądu stałego.
Tematowi bezpieczeństwa napędów poświęcone są normy:
- EN 292 Maszyny. Bezpieczeństwo. Ogólne zasady projektowania.
- EN 945-1 Maszyny. Bezpieczeństwo. Elementy sterowania systemów bezpieczeństwa.
- EN 60204-1 Maszyny. Bezpieczeństwo.Wyposażenie elektryczne maszyn.
- EN 60947 Aparatura rozdzielcza i sterownicza niskiego napięcia.
- ISO 13850/EN 418 Maszyny. Bezpieczeństwo. Wyposażenie do zatrzymywania awaryjnego.
Jeszcze do niedawna systemy zabezpieczenia nie były wbudowane w serwo driver. Współczesne serwo powinno mieć zaimplementowane funkcje bezpieczeństwa. Poniżej pokazano fragmenty schematów nowoczesnych serwonapędów Sinamics rodziny S120 firmy Siemens. Zabezpieczenia są bardzo oszczędne elementowo od strony sprzętowej i bardzo tanie.
Na pierwszym schemacie widać zasilanie hamulca servomotoru napieciem 24V. Aby hamulec odpuścił musi być załączony Mosfet typu P od strony zasilnia +24V i jednocześnie Mosfet typu N od strony GND. Nawet uszkodzenie jednego z tych tranzystorów i ich sterowania nie spowoduje odpuszczenia hamulca i stworzenia potencjalnego zagrożenia !
Na drugim schemacie pokazano jak jeden system zabezpieczenia musi załączyć zasilanie dla trzech szybkich transoptorów sterujących sygnałami PWM górne tranzystory IGBT trójfazowego mostka mocy a drugi system zabezpieczenia musi załączyć zasilanie dla trzech szybkich transoptorów sterujących dolne tranzystory IGBT mostka mocy. Dopiero jednoczesne sterowanie gornych i dolnych tranzystorów IGBT daje prace silnika. Nawet gdyby szybki mikrokontroller systemu podawał sygnały sterujące PWM to silnik i tak nie podejmie pracy aż pozwolenia nie dają dwa systemy zabezpieczeń.
Roboty przemysłowe i maszyny CNC należą do kategorii maszyn gdzie wyłączenie awaryjne napędu / napędów stwarza zagrożenie powodowane niehamowanym wybiegiem i istnieje możliwość powstania zagrożenia ze strony maszyn z elektronicznie sterowanymi napędami.
W serwomechanizmach zawsze stosowne są elektryczne hamulce. Standardowo po podaniu napięcia 24 V hamulec odpuszcza i napęd może pracować. Każdy hamulec ma określoną maksymalną energie którż może zaabsorbować przy hamowaniu. Dodatkowo silnik synchroniczny można hamować zwarciem faz a silnik asynchronicznym przepuszczaniem przez stator prądu stałego.
Tematowi bezpieczeństwa napędów poświęcone są normy:
- EN 292 Maszyny. Bezpieczeństwo. Ogólne zasady projektowania.
- EN 945-1 Maszyny. Bezpieczeństwo. Elementy sterowania systemów bezpieczeństwa.
- EN 60204-1 Maszyny. Bezpieczeństwo.Wyposażenie elektryczne maszyn.
- EN 60947 Aparatura rozdzielcza i sterownicza niskiego napięcia.
- ISO 13850/EN 418 Maszyny. Bezpieczeństwo. Wyposażenie do zatrzymywania awaryjnego.
Jeszcze do niedawna systemy zabezpieczenia nie były wbudowane w serwo driver. Współczesne serwo powinno mieć zaimplementowane funkcje bezpieczeństwa. Poniżej pokazano fragmenty schematów nowoczesnych serwonapędów Sinamics rodziny S120 firmy Siemens. Zabezpieczenia są bardzo oszczędne elementowo od strony sprzętowej i bardzo tanie.
Na pierwszym schemacie widać zasilanie hamulca servomotoru napieciem 24V. Aby hamulec odpuścił musi być załączony Mosfet typu P od strony zasilnia +24V i jednocześnie Mosfet typu N od strony GND. Nawet uszkodzenie jednego z tych tranzystorów i ich sterowania nie spowoduje odpuszczenia hamulca i stworzenia potencjalnego zagrożenia !
Na drugim schemacie pokazano jak jeden system zabezpieczenia musi załączyć zasilanie dla trzech szybkich transoptorów sterujących sygnałami PWM górne tranzystory IGBT trójfazowego mostka mocy a drugi system zabezpieczenia musi załączyć zasilanie dla trzech szybkich transoptorów sterujących dolne tranzystory IGBT mostka mocy. Dopiero jednoczesne sterowanie gornych i dolnych tranzystorów IGBT daje prace silnika. Nawet gdyby szybki mikrokontroller systemu podawał sygnały sterujące PWM to silnik i tak nie podejmie pracy aż pozwolenia nie dają dwa systemy zabezpieczeń.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









