Polska tania i elastyczna siła robocza
Na Węgrzech dynamicznie rosną płace realne. Niemcy biją na alarm - to dramat i katastrofa ! Jak żyć ?
Deutsche Welle wali w Tam - Tamy
https://www.dw.com/pl/bol%C4%85czka-w%C4%99gier-podobna-jak-w-niemczech-i-polsce/a-43691890?fbclid=IwAR1hBG9UCSvyDXqFXkgsuwOHeuuAkYV42LmNtw5LHd3PcZesug_EjVs5dZg
"Węgrom nie udało się przekształcić w atrakcyjne źródło taniej i elastycznej siły roboczej z zagranicy, jak np. Polska czy Ukraina".
Mimo wszystko w firmie zagranicznej zarabia się 60-70% więcej niż w w Polskiej. Miejsca pracy w zasadzie tworzą tylko firmy zagraniczne. W dodatku nie każdy jest znajomym polityków i nie może "pracować" w radzie nadzorczej PKN Orlen. Nie każdy chce zapłacić łapówkę aby zostać "policjantem" lub urzędnikiem.
sobota, 10 listopada 2018
czwartek, 8 listopada 2018
Przypomnienie
Przypomnienie
Pismo marszałka Konstantego Rokossowskiego z 11 V 1950 roku do szefa MBP gen. Stanisława Radkiewicza w sprawie oficerów sowieckich, którzy chcą na stałe zostać w Polsce i zmienić obywatelstwo na polskie.
W 1956 roku mało oficerów sowieckich wyjechało z Polski do ZSRR. Ci którzy mieli obcobrzmiące nazwiska zmienili je. To twardy trzon żydokomuny.
Pismo marszałka Konstantego Rokossowskiego z 11 V 1950 roku do szefa MBP gen. Stanisława Radkiewicza w sprawie oficerów sowieckich, którzy chcą na stałe zostać w Polsce i zmienić obywatelstwo na polskie.
W 1956 roku mało oficerów sowieckich wyjechało z Polski do ZSRR. Ci którzy mieli obcobrzmiące nazwiska zmienili je. To twardy trzon żydokomuny.
Żydzi cytaty 22
Żydzi cytaty 22
Ewangelia według świętego Jana:
42 Rzekł do nich Jezus: «Gdyby Bóg był waszym Ojcem, to i Mnie byście miłowali. Ja bowiem od Boga wyszedłem i przychodzę. Nie wyszedłem od siebie, lecz On Mnie posłał. 43 Dlaczego nie rozumiecie mowy mojej? Bo nie możecie słuchać mojej nauki. 44 Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa.
Ewangelia według świętego Jana:
42 Rzekł do nich Jezus: «Gdyby Bóg był waszym Ojcem, to i Mnie byście miłowali. Ja bowiem od Boga wyszedłem i przychodzę. Nie wyszedłem od siebie, lecz On Mnie posłał. 43 Dlaczego nie rozumiecie mowy mojej? Bo nie możecie słuchać mojej nauki. 44 Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa.
środa, 7 listopada 2018
Przyszłe emerytury 3
Przyszłe emerytury 3
Powszechnieje świadomość tego że załamanie demograficzne z czasem nieubłaganie poskutkuje znacznym zmniejszeniem wielkości wypłacanych emerytur lub głębokim kryzysem i załamaniem systemu ubezpieczeń społecznych i likwidacją emerytur jako że potężne obciążenie podatkami nielicznych młodych pracowników sprawi że uciekną z Polski.
Polacy obawiają się o poziom dochodu na emeryturze bardziej niż inne narody krajów Europy. W Polsce różnica w obawach między kobietami i mężczyznami jest niewielka mimo iż emerytury kobiet są niższe niż mężczyzn ale są dużo dłużej wypłacane.
Za Ryszard Szarfenberg.
Powszechnieje świadomość tego że załamanie demograficzne z czasem nieubłaganie poskutkuje znacznym zmniejszeniem wielkości wypłacanych emerytur lub głębokim kryzysem i załamaniem systemu ubezpieczeń społecznych i likwidacją emerytur jako że potężne obciążenie podatkami nielicznych młodych pracowników sprawi że uciekną z Polski.
Polacy obawiają się o poziom dochodu na emeryturze bardziej niż inne narody krajów Europy. W Polsce różnica w obawach między kobietami i mężczyznami jest niewielka mimo iż emerytury kobiet są niższe niż mężczyzn ale są dużo dłużej wypłacane.
Za Ryszard Szarfenberg.
wtorek, 6 listopada 2018
Energetyka jądrowa w Europie i świecie
Energetyka jądrowa w Europie i świecie
Za: https://britishbusinessenergy.co.uk/nuclear-vs-non-nuclear/
Za: https://britishbusinessenergy.co.uk/nuclear-vs-non-nuclear/
Żydzi cytaty 21
Żydzi cytaty 21
Stefan Kisielewski w „Dziennikach”:
"Dwadzieścia lat temu powiedziałem Ważykowi, że to, co robią Żydzi, zemści się na nich srodze. Wprowadzili do Polski komunizm w okresie stalinowskim, kiedy mało kto chciał się tego podjąć z gojów (poza gorliwcem Gomułką). Społeczeństwo było wtedy jednolicie antykomunistyczne, więc nienawidzono ich. Teraz społeczeństwo jest nowe, niewiele z tamtego pamięta, opór się rozchwiał i rozładował, ale nienawiść została, co obecnie wyzyskał Moczar dla swoich celów personalnych, oskarżając ich o „błędy i wypaczenia” (w których zresztą sam brał udział). Bo Żydzi nie rozumieją jednej rzeczy: gdy są małą grupą, jak po wojnie, to zachowują się wobec siebie solidarnie, negując jednocześnie, jakoby była to solidarność narodowa, i odrzekając się od jakiejkolwiek odpowiedzialności zbiorowej. Tymczasem skoro się działa solidarnie (oczywiście nie wszyscy, ale ci co robili politykę), to można się spodziewać, że ktoś to kiedyś wyzyska. No i rzeczywiście: sprawa Izraela dała pretekst do potraktowania wszystkich (prawie – Starewicz się trzyma) Żydów jednolicie, jako naród — skutek wiadomy. Tragiczny jest tylko los Żydów-Polaków, artystów, pisarzy, którzy biorą w łeb za winy tamtych — tamci zaś sami sobie piwo warzyli. Sytuacja powikłana — ale któż ją dziś rozwikła? Zaś kultura polska traci, obraz Polski widziany z Zachodu staje się ohydny, ale kogóż z walczących o władzę to obchodzi? A Gomułką nic z tego wszystkiego nie rozumie, klepie swoje (a raczej nie swoje, podsunięte) pacierze o rewizjonizmie i tyle. Jak się zbudzi, będzie za późno („i obudził się z ręką w nocniku…”).
[…] od paru miesięcy odbywa się ostateczna rozgrywka między dwiema grupami ubeków: grupą żydówską, która z łaski Rosji szarogęsiła się tutaj w latach Stalina, oraz grupą „partyzancką”. Po wojnie grupa przybyłych z Rosji Żydów-komunistów (Żydzi zawsze kochali komunizm) otrzymała pełnię władzy w UB, sądownictwie, wojsku, dlatego że komunistów nie-Żydów prawie tu nie było, a jeśli byli, to Rosja się ich bała. Ci Żydzi robili terror, jak im Stalin kazał (zresztą prawdziwi partyzanci też, tyle że byli raczej podwładnymi niż rozkazodawcami), dopiero w roku 1956 wycofali się z tego, a żeby się ratować, zwalili winę na tamtych (Zambrowski robiący Październik), oskarżając ich w dodatku o antysemityzm. Tymczasem dorosło młode pokolenie komunistycznych.byczków i partyzanci rzucili ich na tamtych, szermując przy tym doskonale pasującym argumentem „syjonizmu”. Marzec to była prowokacja, aby Żydów dorżnąć — dwie grupy się walą, a między nimi plącze się nic nie rozumiejący Wiesio, który dał się nabrać, a teraz, gdy się nieco zorientował, jest trochę już późno, bo go robią na szaro, a żona Żydówka też mu nie pomaga. Od 1956 on sam własnymi rękami wykańczał swych sojuszników („Po prostu”, Goździk, Tejkowski, Bieńkowski, „Znak”, Ochab itp.), aż teraz został sam ze swoim nosatym Zenkiem.Już zaczął coś kapować, na zjeździe się utrzyma, bo Ruscy są za nim, robi jakieś kontrakcje, ale jest przypóźno. Trzeba było myśleć wcześniej, a on dał się nabierać, wygłaszając mowy o syjonistach albo jadąc w marcu na nas. Jak Pan Bóg chce kogoś zniszczyć…"
Stefan Kisielewski w „Dziennikach”:
"Dwadzieścia lat temu powiedziałem Ważykowi, że to, co robią Żydzi, zemści się na nich srodze. Wprowadzili do Polski komunizm w okresie stalinowskim, kiedy mało kto chciał się tego podjąć z gojów (poza gorliwcem Gomułką). Społeczeństwo było wtedy jednolicie antykomunistyczne, więc nienawidzono ich. Teraz społeczeństwo jest nowe, niewiele z tamtego pamięta, opór się rozchwiał i rozładował, ale nienawiść została, co obecnie wyzyskał Moczar dla swoich celów personalnych, oskarżając ich o „błędy i wypaczenia” (w których zresztą sam brał udział). Bo Żydzi nie rozumieją jednej rzeczy: gdy są małą grupą, jak po wojnie, to zachowują się wobec siebie solidarnie, negując jednocześnie, jakoby była to solidarność narodowa, i odrzekając się od jakiejkolwiek odpowiedzialności zbiorowej. Tymczasem skoro się działa solidarnie (oczywiście nie wszyscy, ale ci co robili politykę), to można się spodziewać, że ktoś to kiedyś wyzyska. No i rzeczywiście: sprawa Izraela dała pretekst do potraktowania wszystkich (prawie – Starewicz się trzyma) Żydów jednolicie, jako naród — skutek wiadomy. Tragiczny jest tylko los Żydów-Polaków, artystów, pisarzy, którzy biorą w łeb za winy tamtych — tamci zaś sami sobie piwo warzyli. Sytuacja powikłana — ale któż ją dziś rozwikła? Zaś kultura polska traci, obraz Polski widziany z Zachodu staje się ohydny, ale kogóż z walczących o władzę to obchodzi? A Gomułką nic z tego wszystkiego nie rozumie, klepie swoje (a raczej nie swoje, podsunięte) pacierze o rewizjonizmie i tyle. Jak się zbudzi, będzie za późno („i obudził się z ręką w nocniku…”).
[…] od paru miesięcy odbywa się ostateczna rozgrywka między dwiema grupami ubeków: grupą żydówską, która z łaski Rosji szarogęsiła się tutaj w latach Stalina, oraz grupą „partyzancką”. Po wojnie grupa przybyłych z Rosji Żydów-komunistów (Żydzi zawsze kochali komunizm) otrzymała pełnię władzy w UB, sądownictwie, wojsku, dlatego że komunistów nie-Żydów prawie tu nie było, a jeśli byli, to Rosja się ich bała. Ci Żydzi robili terror, jak im Stalin kazał (zresztą prawdziwi partyzanci też, tyle że byli raczej podwładnymi niż rozkazodawcami), dopiero w roku 1956 wycofali się z tego, a żeby się ratować, zwalili winę na tamtych (Zambrowski robiący Październik), oskarżając ich w dodatku o antysemityzm. Tymczasem dorosło młode pokolenie komunistycznych.byczków i partyzanci rzucili ich na tamtych, szermując przy tym doskonale pasującym argumentem „syjonizmu”. Marzec to była prowokacja, aby Żydów dorżnąć — dwie grupy się walą, a między nimi plącze się nic nie rozumiejący Wiesio, który dał się nabrać, a teraz, gdy się nieco zorientował, jest trochę już późno, bo go robią na szaro, a żona Żydówka też mu nie pomaga. Od 1956 on sam własnymi rękami wykańczał swych sojuszników („Po prostu”, Goździk, Tejkowski, Bieńkowski, „Znak”, Ochab itp.), aż teraz został sam ze swoim nosatym Zenkiem.Już zaczął coś kapować, na zjeździe się utrzyma, bo Ruscy są za nim, robi jakieś kontrakcje, ale jest przypóźno. Trzeba było myśleć wcześniej, a on dał się nabierać, wygłaszając mowy o syjonistach albo jadąc w marcu na nas. Jak Pan Bóg chce kogoś zniszczyć…"
niedziela, 4 listopada 2018
Kiedy Polska będzie bogata? Gonić króliczka !
Kiedy Polska będzie bogata? Gonić króliczka !
Zjawisko wzrostu gospodarczego od dawna fascynuje myślicieli. Jako zjawisko zauważalne statystycznie pojawiło się w połowie XVIII wieku aczkolwiek różnice we wzroście gospodarczym istniały wcześniej stuleciami dramatycznie różnicując sytuację krajów.
Przewodzące rozwojowi cywilizacji kraje rozwijają naukę i technologię. W krajach bogatych to właśnie postęp technologiczny odpowiada za tempo wzrostu jako że branże proste są nasycone wydajnością od lat.
Tempo wzrostu gospodarczego w krajach prymitywnych technologicznie może być dekadami bardzo wysokie i znacznie przekraczać 10%. Tak było w Chinach ale gdy osiągnęły one "średni" poziom technologiczny tempo wzrostu spadło i nadal będzie spadać !
Im kraj jest wyżej rozwinięty tym wolniej się rozwija !
Porównywanie obecnego tempa wzrostu krajów i prognozowanie na tej podstawie że kraj B goni kraj A i w końcu go dogoni jest rażącą głupotą.
Znacznie lepiej jest ocenić dochody krajów B i A na przykład 30 lat temu i obecnie.
Stwierdzamy że kraj B w 1989 roku miał takie dochody per capita jak goniony kraj A w 1949 roku czyli ma opóźnienie 40 lat. W 2018 roku kraj B ma takie dochody jak kraj A miał w 1978 roku. Mimo iż kraj B się rozwija to nie dogonił kraju A ani o krok.
W metodę tą jest wbudowany mechanizm spowalniania wzrostu w miarę rozwoju co jest jej ogromną zaletą. Metoda daje sensowne wyniki pokazując sprawność mechanizmów rozwoju kraju.
Rzecz jasna kraj skorumpowany jak Polska nie ma szans na bogactwo.
Zadanie takie wykonał http://szychtawdanych.pl/?p=1110.
W stosunku do wyjściowego 1989 roku Polska poprawiła swoją pozycje w stosunku krajów Europy środkowo - wschodniej. Podgoniliśmy Czechów, Węgrów i Rosjan. Dystans w stosunku do Portugalii, Hiszpanii czy Irlandii pozostał niezmienny.
Dystans do najbogatszych Europy zachodniej wzrósł. Kraje skandynawskie wyprzedzają nas już o ponad 40 lat. Podobnie ma się rzecz z Francją, Niemcami i Włochami !
Wzrost gospodarczy od czasów II Wojny daje rządom ( zwłaszcza skorumpowanym ) legitymacje do rządzenia. Statystycy do boju a papier wszystko przyjmie.
A potem ktoś pyta - premierze jak żyć ?
A drugi pyta. Ale gdzie jest ten wzrost bo jak przeliczę pensje na dolary to zarabiam mniej niż 10 lat temu na progu kryzysu ?
Skaldowie:
Zniknie za wodą
twarz fantastyczna.
Ale nie płaczmy, bo
ale nie płaczmy, bo
nie o to chodzi, by złowić króliczka,
ale by gonić go,
ale by gonić go,
ale by gonić go!
Zjawisko wzrostu gospodarczego od dawna fascynuje myślicieli. Jako zjawisko zauważalne statystycznie pojawiło się w połowie XVIII wieku aczkolwiek różnice we wzroście gospodarczym istniały wcześniej stuleciami dramatycznie różnicując sytuację krajów.
Przewodzące rozwojowi cywilizacji kraje rozwijają naukę i technologię. W krajach bogatych to właśnie postęp technologiczny odpowiada za tempo wzrostu jako że branże proste są nasycone wydajnością od lat.
Tempo wzrostu gospodarczego w krajach prymitywnych technologicznie może być dekadami bardzo wysokie i znacznie przekraczać 10%. Tak było w Chinach ale gdy osiągnęły one "średni" poziom technologiczny tempo wzrostu spadło i nadal będzie spadać !
Im kraj jest wyżej rozwinięty tym wolniej się rozwija !
Porównywanie obecnego tempa wzrostu krajów i prognozowanie na tej podstawie że kraj B goni kraj A i w końcu go dogoni jest rażącą głupotą.
Znacznie lepiej jest ocenić dochody krajów B i A na przykład 30 lat temu i obecnie.
Stwierdzamy że kraj B w 1989 roku miał takie dochody per capita jak goniony kraj A w 1949 roku czyli ma opóźnienie 40 lat. W 2018 roku kraj B ma takie dochody jak kraj A miał w 1978 roku. Mimo iż kraj B się rozwija to nie dogonił kraju A ani o krok.
W metodę tą jest wbudowany mechanizm spowalniania wzrostu w miarę rozwoju co jest jej ogromną zaletą. Metoda daje sensowne wyniki pokazując sprawność mechanizmów rozwoju kraju.
Rzecz jasna kraj skorumpowany jak Polska nie ma szans na bogactwo.
Zadanie takie wykonał http://szychtawdanych.pl/?p=1110.
W stosunku do wyjściowego 1989 roku Polska poprawiła swoją pozycje w stosunku krajów Europy środkowo - wschodniej. Podgoniliśmy Czechów, Węgrów i Rosjan. Dystans w stosunku do Portugalii, Hiszpanii czy Irlandii pozostał niezmienny.
Dystans do najbogatszych Europy zachodniej wzrósł. Kraje skandynawskie wyprzedzają nas już o ponad 40 lat. Podobnie ma się rzecz z Francją, Niemcami i Włochami !
Wzrost gospodarczy od czasów II Wojny daje rządom ( zwłaszcza skorumpowanym ) legitymacje do rządzenia. Statystycy do boju a papier wszystko przyjmie.
A potem ktoś pyta - premierze jak żyć ?
A drugi pyta. Ale gdzie jest ten wzrost bo jak przeliczę pensje na dolary to zarabiam mniej niż 10 lat temu na progu kryzysu ?
Skaldowie:
Zniknie za wodą
twarz fantastyczna.
Ale nie płaczmy, bo
ale nie płaczmy, bo
nie o to chodzi, by złowić króliczka,
ale by gonić go,
ale by gonić go,
ale by gonić go!
Marakesz to początek oszustw
Marakesz to początek oszustw
Nie wiadomo jaka część z 18 mld dolarów przeznaczonym przez oszusta George Sorosa na destabilizacje świata trafiła do urzędników ONZ ale sądząc z uprawianej przez nich radosnej twórczości musieli sporo wziąć.
Proponowany przez ONZ dokument "Global Compact for Migration"
https://www.un.org/pga/72/wp-content/uploads/sites/51/2018/07/migration.pdf
ma być podpisany na konferencji w Maroko 10 - 11 grudnia 2018. USA, Australia, Austria i Węgry już zapowiedziały że go nie podpiszą.
Daleko idąca propozycja ONZ Global Compact for Refugees
http://www.unhcr.org/gcr/GCR_English.pdf
będzie przedstawiona Zgromadzeniu Ogólnemu ONZ jeszcze w tym roku roku.
Według tej propozycji migracja jest nienaruszalnym prawem każdego człowieka ! Ma być wprowadzony globalny obowiązek przyjmowania migrantów poszukujących dużego socjalu gdzie im się tylko podoba.
Polska w tajemnicy przed opinią publiczna 2 maja 2018 roku podpisała regionalną skrajnie proimigrancką deklaracje w Marrakeszu.
https://ec.europa.eu/home-affairs/sites/homeaffairs/files/20180503_declaration-and-action-plan-marrakesh_en.pdf
Biorący w konferencji udział minister spraw zagranicznych Węgier Péter Szijjártó nazwał ją „ekstremalnie proimigracyjną deklaracją”, która ma jedynie na celu „dalsze inspirowanie imigracji” i tworzenie nowych tras imigracji, zamiast koncentrować się na tym, jak można ją powstrzymać. Zdaniem szefa węgierskiego MSZ ugruntowano w ten sposób stanowisko, że migracja jest siłą napędową wzrostu gospodarczego i podstawą globalnego dobrobytu. Jak podkreślił Szijjártó, teraz chodziło będzie wyłącznie o to, aby imigracja była procesem lepiej zarządzanym.
Same Węgry uznały deklarację za sprzeczną z ich interesami i jej nie podpisały.
Polski rząd i MSZ uparcie milczą w tej sprawie.
W polityce imigracyjnej premier Mateusz Morawiecki i jego rząd okłamuje Polaków !
Suweren w wyborach samorządowych pogroził już palcem PiSowi, który stracił około 27% swojego twardego elektoratu !
Porzucający swój twardy elektorat i poszukujący nowych wyborców PiS może przegrać wybory parlamentarne !
Za welt.de.
Niemiecki MSZ zapowiedział, że będzie bronił globalnego paktu migracyjnego ONZ (Global Compact for Safe, Orderly and Regular Migration - GCM) przed „fake newsami”, szerzonymi m.in. przez antyimigrancką Alternatywę dla Niemiec (AfD) informuje niemiecki dziennik „Die Welt”. Tymczasem Austria ogłosiła, że nie podpisze porozumienia migracyjnego ONZ, ponieważ stanowi ono „zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju”. Wiedeń uważa też, że pakt będzie prowadził do zatarcia różnic między legalną i nielegalną migracją, między migracją w poszukiwaniu pracy a występowaniem o azyl. Migracja nie jest i nie może być prawem człowieka. Nie może więc być tak, że nie rozróżnia się już między legalnymi i nielegalnymi strumieniami migracyjnymi. (…) Nie może być tak, że z powodu klimatu, czy ubóstwa ktoś uzyskuje prawo do migracji. Mielibyśmy w takim wypadku do czynienia z sytuacją na świecie, jakiej z punktu widzenia realnej polityki wręcz nie sposób sobie wyobrazić oświadczył wicekanclerz Hans-Christian Strache. Odmowa złożenia podpisu pod porozumieniem stawia Austrię w jednym szeregu z USA, Węgrami i Australią, których rządy już wcześniej wycofały się z negocjacji dokumentu. Także Chorwacja nie zamierza podpisać GCM. Prezydent Kolinda Grabar-Kitarović odpowiedziała na zapytanie dziennikarza Velimira Bujaneca gospodarza bardzo popularnego w Chorwacji telewizyjnego show „Bujica”: „Bądźcie pewni, że nie podpiszę”. W najbliższym czasie w ślad tych państw mogą pójść Polska i Czechy. Minister spraw wewnętrznych Joachim Brudziński już zapowiedział, że podpisanie porozumienia tylko zwiększy zjawisko nielegalnej imigracji. Czeski premier Andrej Babisz powiedział w czwartek, że będzie proponować, by jego kraj, wzorem Węgier i Austrii, nie przystąpił do globalnego paktu ONZ. 7 listopada sprawą tą ma zająć się czeski rząd. Niemiecki rząd natomiast twardo obstaje przy GCM i zamierza podpisać dokument podczas szczytu ONZ w grudniu w Marrakeszu. Mało tego, niemiecki MSZ planuje kampanię informacyjną w celu „skontrowania fake newsów i mylących informacji rozpowszechnianych na temat paktu”. Mamy do czynienia z próbami mobilizacji opinii publicznej przeciwko paktowi migracyjnemu ONZ. Chcemy przeciwdziałać fake newsom szerzonym choćby przez AfD napisał niemiecki MSZ w odpowiedzi na zapytanie gazet należących do sieci Redaktionsnetzwerk Deutschland (RND). Według władz w Berlinie „to nieprawda, że GCM ułatwi nielegalną migrację do Niemiec”, jak twierdzi AfD. Ta teza jest całkowicie niepoważna i nie ma żadnego związku z celami paktu twierdzi niemiecki MSZ i nie wyklucza „debaty nad paktem przed jego przyjęciem w grudniu. Ta debata „musi być jednak wyważona i rzeczowa”. Co najwyraźniej wyklucza jakąkolwiek krytykę. ONZ-owski pakt poświęcony prawom uchodźców i migrantów (Global Compact for Safe, Orderly and Regular Migration - GCM) ma zostać podpisany na konferencji ONZ w Marrakeszu (10-11 grudnia).
Nie wiadomo jaka część z 18 mld dolarów przeznaczonym przez oszusta George Sorosa na destabilizacje świata trafiła do urzędników ONZ ale sądząc z uprawianej przez nich radosnej twórczości musieli sporo wziąć.
Proponowany przez ONZ dokument "Global Compact for Migration"
https://www.un.org/pga/72/wp-content/uploads/sites/51/2018/07/migration.pdf
ma być podpisany na konferencji w Maroko 10 - 11 grudnia 2018. USA, Australia, Austria i Węgry już zapowiedziały że go nie podpiszą.
Daleko idąca propozycja ONZ Global Compact for Refugees
http://www.unhcr.org/gcr/GCR_English.pdf
będzie przedstawiona Zgromadzeniu Ogólnemu ONZ jeszcze w tym roku roku.
Według tej propozycji migracja jest nienaruszalnym prawem każdego człowieka ! Ma być wprowadzony globalny obowiązek przyjmowania migrantów poszukujących dużego socjalu gdzie im się tylko podoba.
Polska w tajemnicy przed opinią publiczna 2 maja 2018 roku podpisała regionalną skrajnie proimigrancką deklaracje w Marrakeszu.
https://ec.europa.eu/home-affairs/sites/homeaffairs/files/20180503_declaration-and-action-plan-marrakesh_en.pdf
Biorący w konferencji udział minister spraw zagranicznych Węgier Péter Szijjártó nazwał ją „ekstremalnie proimigracyjną deklaracją”, która ma jedynie na celu „dalsze inspirowanie imigracji” i tworzenie nowych tras imigracji, zamiast koncentrować się na tym, jak można ją powstrzymać. Zdaniem szefa węgierskiego MSZ ugruntowano w ten sposób stanowisko, że migracja jest siłą napędową wzrostu gospodarczego i podstawą globalnego dobrobytu. Jak podkreślił Szijjártó, teraz chodziło będzie wyłącznie o to, aby imigracja była procesem lepiej zarządzanym.
Same Węgry uznały deklarację za sprzeczną z ich interesami i jej nie podpisały.
Polski rząd i MSZ uparcie milczą w tej sprawie.
W polityce imigracyjnej premier Mateusz Morawiecki i jego rząd okłamuje Polaków !
Suweren w wyborach samorządowych pogroził już palcem PiSowi, który stracił około 27% swojego twardego elektoratu !
Porzucający swój twardy elektorat i poszukujący nowych wyborców PiS może przegrać wybory parlamentarne !
Za welt.de.
Niemiecki MSZ zapowiedział, że będzie bronił globalnego paktu migracyjnego ONZ (Global Compact for Safe, Orderly and Regular Migration - GCM) przed „fake newsami”, szerzonymi m.in. przez antyimigrancką Alternatywę dla Niemiec (AfD) informuje niemiecki dziennik „Die Welt”. Tymczasem Austria ogłosiła, że nie podpisze porozumienia migracyjnego ONZ, ponieważ stanowi ono „zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju”. Wiedeń uważa też, że pakt będzie prowadził do zatarcia różnic między legalną i nielegalną migracją, między migracją w poszukiwaniu pracy a występowaniem o azyl. Migracja nie jest i nie może być prawem człowieka. Nie może więc być tak, że nie rozróżnia się już między legalnymi i nielegalnymi strumieniami migracyjnymi. (…) Nie może być tak, że z powodu klimatu, czy ubóstwa ktoś uzyskuje prawo do migracji. Mielibyśmy w takim wypadku do czynienia z sytuacją na świecie, jakiej z punktu widzenia realnej polityki wręcz nie sposób sobie wyobrazić oświadczył wicekanclerz Hans-Christian Strache. Odmowa złożenia podpisu pod porozumieniem stawia Austrię w jednym szeregu z USA, Węgrami i Australią, których rządy już wcześniej wycofały się z negocjacji dokumentu. Także Chorwacja nie zamierza podpisać GCM. Prezydent Kolinda Grabar-Kitarović odpowiedziała na zapytanie dziennikarza Velimira Bujaneca gospodarza bardzo popularnego w Chorwacji telewizyjnego show „Bujica”: „Bądźcie pewni, że nie podpiszę”. W najbliższym czasie w ślad tych państw mogą pójść Polska i Czechy. Minister spraw wewnętrznych Joachim Brudziński już zapowiedział, że podpisanie porozumienia tylko zwiększy zjawisko nielegalnej imigracji. Czeski premier Andrej Babisz powiedział w czwartek, że będzie proponować, by jego kraj, wzorem Węgier i Austrii, nie przystąpił do globalnego paktu ONZ. 7 listopada sprawą tą ma zająć się czeski rząd. Niemiecki rząd natomiast twardo obstaje przy GCM i zamierza podpisać dokument podczas szczytu ONZ w grudniu w Marrakeszu. Mało tego, niemiecki MSZ planuje kampanię informacyjną w celu „skontrowania fake newsów i mylących informacji rozpowszechnianych na temat paktu”. Mamy do czynienia z próbami mobilizacji opinii publicznej przeciwko paktowi migracyjnemu ONZ. Chcemy przeciwdziałać fake newsom szerzonym choćby przez AfD napisał niemiecki MSZ w odpowiedzi na zapytanie gazet należących do sieci Redaktionsnetzwerk Deutschland (RND). Według władz w Berlinie „to nieprawda, że GCM ułatwi nielegalną migrację do Niemiec”, jak twierdzi AfD. Ta teza jest całkowicie niepoważna i nie ma żadnego związku z celami paktu twierdzi niemiecki MSZ i nie wyklucza „debaty nad paktem przed jego przyjęciem w grudniu. Ta debata „musi być jednak wyważona i rzeczowa”. Co najwyraźniej wyklucza jakąkolwiek krytykę. ONZ-owski pakt poświęcony prawom uchodźców i migrantów (Global Compact for Safe, Orderly and Regular Migration - GCM) ma zostać podpisany na konferencji ONZ w Marrakeszu (10-11 grudnia).
piątek, 2 listopada 2018
Przyszłe emerytury 2
Przyszłe emerytury 2
Główny ciężar utrzymania i wychowania dzieci ponoszą ich rodzice. Z kolei dorosłe dzieci płacąc składki do systemu emerytalnego w istocie płacą emerytury swoim wiekowym rodzicom czyli spłacają swoje dzieciństwo. Polski ZUS nie ma odłożonych bilionów dolarów na przyszłe emerytury. System taki jest absolutnie stabilny pod warunkiem że nie pojawią się jeźdźcy na gapę - osoby bezdzietne lub mające tylko jedno dziecko, które nie chcą zapłacić społeczeństwu za swoje dzieciństwo. W ich przypadku nie ma dzieci które płacą składki emerytalne na ich emerytury i faktycznie nie ma z czego wypłacić im emerytur.
W Zachodniej Europie jeźdźcy na gapę pojawili się już dekady temu. Politycy niemieccy uważali że sprowadzeni gastarbeiterzy z Turcji i Jugosławii załatwią problem.
Angela Merkel i niemieccy politycy z inwazorów - uchodżców chcieli wybrać młodych chętnych do nauki i pracy a resztę "odpadków ludzkich" relokować na wschód !
W Polsce już w drugiej połowie lat osiemdziesiątych dostrzegano załamania demograficzne z powodu długotrwałego kryzysu gospodarczego i destrukcji mieszkalnictwa.
Obecnie Międzynarodowy Fundusz Walutowy ostrzega, że polską gospodarkę czeka totalne załamanie bez dopływu młodych imigranckich rąk do pracy. Zachodnie firmy w Polsce potrzebują w miarę młodej taniej siły roboczej a bez niej przeniosą produkcje na wschód lub zamkną interes. Tak wygląda prymitywny neokolonialny model "polskiej" gospodarki.
https://www.imf.org/en/Publications/CR/Issues/2017/07/17/Republic-of-Poland-2017-Article-IV-Consultation-Press-Release-Staff-Report-and-Statement-by-45090
"Shrinking workforce. With birth rates among the lowest in the EU and persistent emigration, the Polish working-age population has been declining by 1 percent annually since 2012, and is expected to shrink by over a 1⁄4 by 2050, resulting in more than doubling of the old-age dependency ratio. If left unaddressed, these trends will reduce potential growth and increase healthcare and pension-related spending. In addition to the demographic pressures, a relatively low participation rate, persistent labor market segmentation, and skill mismatches point to potential misallocation of labor with adverse effects for productivity."
W Polsce makabryczny problem [ za Łukasz Kozłowski ] stanowią osoby bierne gospodarczo. Aż połowa mężczyzn w wieku 60-64 nie pracuje a pracuje znikoma ilość kobiet.
Taki będzie bazowy wariant prognozy demograficznej Eurostatu na 2060 rok gdyby wskaźniki zatrudnienia pozostały takie same jak w 2017 roku: pracujący 11,7 mln, bezrobotni 0,6 mln, nieaktywni 20,6 mln.
Konieczna będzie niedobrowolna eutanazja bezdzietnych emerytów i rencistów. Tak czy owak będzie tragicznie. Strach się bać !
Główny ciężar utrzymania i wychowania dzieci ponoszą ich rodzice. Z kolei dorosłe dzieci płacąc składki do systemu emerytalnego w istocie płacą emerytury swoim wiekowym rodzicom czyli spłacają swoje dzieciństwo. Polski ZUS nie ma odłożonych bilionów dolarów na przyszłe emerytury. System taki jest absolutnie stabilny pod warunkiem że nie pojawią się jeźdźcy na gapę - osoby bezdzietne lub mające tylko jedno dziecko, które nie chcą zapłacić społeczeństwu za swoje dzieciństwo. W ich przypadku nie ma dzieci które płacą składki emerytalne na ich emerytury i faktycznie nie ma z czego wypłacić im emerytur.
W Zachodniej Europie jeźdźcy na gapę pojawili się już dekady temu. Politycy niemieccy uważali że sprowadzeni gastarbeiterzy z Turcji i Jugosławii załatwią problem.
Angela Merkel i niemieccy politycy z inwazorów - uchodżców chcieli wybrać młodych chętnych do nauki i pracy a resztę "odpadków ludzkich" relokować na wschód !
W Polsce już w drugiej połowie lat osiemdziesiątych dostrzegano załamania demograficzne z powodu długotrwałego kryzysu gospodarczego i destrukcji mieszkalnictwa.
Obecnie Międzynarodowy Fundusz Walutowy ostrzega, że polską gospodarkę czeka totalne załamanie bez dopływu młodych imigranckich rąk do pracy. Zachodnie firmy w Polsce potrzebują w miarę młodej taniej siły roboczej a bez niej przeniosą produkcje na wschód lub zamkną interes. Tak wygląda prymitywny neokolonialny model "polskiej" gospodarki.
https://www.imf.org/en/Publications/CR/Issues/2017/07/17/Republic-of-Poland-2017-Article-IV-Consultation-Press-Release-Staff-Report-and-Statement-by-45090
"Shrinking workforce. With birth rates among the lowest in the EU and persistent emigration, the Polish working-age population has been declining by 1 percent annually since 2012, and is expected to shrink by over a 1⁄4 by 2050, resulting in more than doubling of the old-age dependency ratio. If left unaddressed, these trends will reduce potential growth and increase healthcare and pension-related spending. In addition to the demographic pressures, a relatively low participation rate, persistent labor market segmentation, and skill mismatches point to potential misallocation of labor with adverse effects for productivity."
W Polsce makabryczny problem [ za Łukasz Kozłowski ] stanowią osoby bierne gospodarczo. Aż połowa mężczyzn w wieku 60-64 nie pracuje a pracuje znikoma ilość kobiet.
Taki będzie bazowy wariant prognozy demograficznej Eurostatu na 2060 rok gdyby wskaźniki zatrudnienia pozostały takie same jak w 2017 roku: pracujący 11,7 mln, bezrobotni 0,6 mln, nieaktywni 20,6 mln.
Konieczna będzie niedobrowolna eutanazja bezdzietnych emerytów i rencistów. Tak czy owak będzie tragicznie. Strach się bać !
Subskrybuj:
Posty (Atom)










