piątek, 26 lipca 2019

Czy będzie kryzys w Chinach 86

Czy będzie kryzys w Chinach 86

  Także w dziedzinie produkcji militarnej chińskie firmy są średnie a nawet słabe technologicznie na tle zachodu co wynika też z polityki rządu, który nie za bardzo się zbroi.
Zawsze należy odróżnić realne działania od narracji skierowanych na potrzeby wewnętrzne do obywateli. Rząd Chin uważa Tajwan za zbuntowaną prowincje i od ponad 50 lat zapowiada że użyje siły do zjednoczenia. Ale obok propagandowego „potrząsania szabelką” jest realna pokojowa ogromna wymiana handlowa i współpraca firm.
Chiny będą kupować ( a może i produkować ) rosyjski system obrony powietrznej i balistycznej S-400, który przybył już do Turcji a wzbudził gniew USA, które za kare wyrzuciły Turcję z programu samolotu F-35. Według rosyjskich deklaracji system jest nowoczesny i skuteczny ale nie został bojowo sprawdzony w żadnym konflikcie a materiały z testów, a w tym realnych przechwyceń manewrujących celów, nie są publikowane. Przypomnieć należy że amerykański system Patriot okazał się bojowo zupełnie nieskuteczny.
Chiny kupują też samoloty Su-35. To niezbyt nowoczesny ( według Rosji jest to samolot generacji 4+ co nie jest prawdą ) rosyjski jednomiejscowy, dwusilnikowy myśliwiec wielozadaniowy, należący do rodziny Su-27. Pierwsze samoloty Su-27 produkowano na początku lat osiemdziesiątych. Pierwszy prototyp Su-35 powstał z modyfikacji istniejącego egzemplarza Su-27 w 1988 roku. Zaletą samolotu jest zmniejszona sygnatura radarowa, długi bo 30 letni okres użytkowania i możliwość zabrania dużej ilości uzbrojenia. Armia rosyjska ma ich 56 sztuk a Chiny zamówiły ponad 30 sztuk ale otrzymały dotychczas tylko cześć samolotów. W akcji w Syrii samolot sprawdził się całkiem dobrze.
Rosja proponuje Turcji nabycie samolotów Su-35 aby uzupełnić lukę po F-35.
Możliwe że F-35 będzie ostatnim samolotem produkowanym i rozwijanym w USA.
Wobec wzrastającej skuteczności rakiet obrony przeciwlotniczej i możliwości detekcyjnych adaptacyjnych radarów, sensorów optoelektronicznych i akustycznych rola samolotu w nowoczesnym konflikcie staje się problematyczna.

Środki wykładane na produkcje militarną są stracone dla gospodarki o ile sektor militarny nie transferuje opracowanych technologi do sektora cywilnego. Alokacja militarna może podtrzymać koniunkturę ale na dłuższą metę jest stracona. USA w ramach II Zimnej Wojny zazbroiły ZSRR na śmierć doprowadzając wymuszonymi zbrojeniami do radykalnego obniżenia wzrostu gospodarczego i ogólnego kryzysu. W USA wszystkie technologie opracowane w ramach programów Apollo przekazano gratis do sektora cywilnego dzięki czemu program w istocie się spłacił. Gro prac w programie Apollo wykonały koncerny cywilno - militarne jak potężny Boeing który przykładowo skonstruował potężny I stopień rakiety Saturn V. Widać więc jako wyglądało to przekazywanie. W koncernach cywilno - militarnych nie ma sztywnego rozdzielenia działów i choćby ludzie są przenoszeniu do projektów choćby radarów.
W Polsce szkoły są po to aby nauczyciele mieli gdzie „pracować”.
Czołg T-72 konstruowano w ZSRR gdy człowiek stanął na księżycu 50 lata temu. Rząd zdecydował że za 1.75 mld złotych będzie remontował i płytko modernizował stare czołgi T-72 aby załoga państwowej spółki Bumar Łabędy miała co robić „zjadając kiełbasę wyborczą” Kiedyś firma zatrudniała ponad 3 tysiące pracowników a obecnie „zatrudnia” 850 ale nie mają oni co robić. Modernizacja ta nie zmienia wartości bojowej czołu. Około 170 czołgów T-72 znajduje się w czynnej służbie. Remontowi – reanimacji mają podlegać także czołgi przekazane Agencji Mienia Wojskowego. Na zdjęciach z AMW widać stojące od lat pod chmurką porzucone czołgi pokryte rdzą i brudem. ZSRR na eksport produkował czołgi z literą M w oznaczeniu. Litera ta normalnie oznaczała Modernizacje ale w tym wypadku oznacza osłabienie pancerza i ogólnie słabe wyposażenie maszyny co nazwano jako Małpi. Decyzji broni NSZZ "Solidarność" Bumar-Łabędy.
Ministrem obrony w nie-rządzie PO był psychiatra. Teraz w Ministerstwie Obrony uaktywnili się jego pacjenci.

W okresie Zimnej Wojny USA wprowadziły embargo technologiczne na wiele artykułów szczególnie "podwójnego zastosowania" i technologii. Dotkliwym dla ZSRR embargiem objęto całość technologi mikroelektronicznej i większość układów scalonych, nawet tych względnie prostych. Rozwój mikroelektroniki został w bloku wschodnim zatrzymany. Per analogia w ramach wojny handlowej z Chinami prezydent Trup uderzył w ... mikroelektronikę !
Towary podwójnego zastosowania TPZ choć zostały przez producenta zaprojektowane głownie lub jedynie do zastosowań cywilnych, mogą zostać wykorzystane przez użytkowników również do celów militarnych.
Wyodrębniono 10 kategorii TPZ:
kategoria 0 - materiały instalacje i urządzenia jądrowe,
kategoria 1 - materiały, substancje chemiczne, „mikroorganizmy”i „toksyny”,
kategoria 2 - przetwórstwo materiałów,
kategoria 3 - elektronika,
kategoria 4 - komputery,
kategoria 5 - telekomunikacja i „ochrona informacji”,
kategoria 6 - czujniki i lasery,
kategoria 7 - nawigacja i awionika,
kategoria 8 - urządzenia okrętowe,
kategoria 9 - układy napędowe, pojazdy kosmiczne i ich wyposażenie,
W UE wprowadzono uzgodniony na poziomie międzynarodowym jawny Wykaz Towarów i Technologi Podwójnego Zastosowania w ramach kontroli przepływu produktów i technologii podwójnego zastosowania.
Gdyby więc doszło do poważnego konfliktu Zachodu z Chinami to pod pozorem „TPZ” zablokować można nieomal każda transakcje.

Elita Chin od zawsze wiedziała że bycie światowym rezerwuarem Taniej Siły Roboczej (=TSR ) nie jest żadnym sposobem na długotrwały rozwój. Jest wymuszoną okolicznościami ekonomiczną koniecznością ! Długotrwale oznacza kolonialny wyzysk czyli biedę, utratą zaufania do państwa i jego wszechstronną słabość oraz niezdolność do działania w interesie ogółu, emigrację najzdolniejszych jednostek i rozkład więzi społecznych.
Chiny przeczuwając że USA mogą chcieć zahamować rozwój Chin od 10 lat stawiają na rynek wewnętrzny a nie na eksport. Rozwój oparty o eksport jest szybszy ale bardzo ryzykowny w sytuacji konfliktu.
Polska jest „krajem posiadanym przez zagranicę” Stąd lekceważenie polskiego rządu za granicą. Irytujące są utyskiwania na podwyżki płac skoro nadal są one skandalicznie niskie na tle Zachodu.
Na niskich płacach ani Chiny ani Polska daleko nie zajadą.

Jeszcze w latach sześćdziesiątych japońskie produkty nazywano pogardliwie „japońszczyzną” i to w sytuacji gdy jakość i funkcjonalność rzeczy znakomicie się polepszały.
Chiny bacznie studiują osiągnięcia Japonii. Muszą sprawić aby ich produkcja nie kojarzyła się z tandetą i taniochą. Smartfon Huawei czy Xiaomi wykonują znakomitą robotę kreując obraz Chin produkujących najbardziej zaawansowane technologicznie produkty w świecie. Dobre samochody Volvo i pomarańczowe roboty KUKA także kojarzą się z Chinami

Reklama dźwignią handlu ! Toyota chce Igrzyska Olimpijskie 2020 w Tokio wykorzystać do pokazu swoich możliwości. Igrzyska to największa impreza sportowa i jedno z najważniejszych wydarzeń marketingowych na świecie. Toyota przedstawiła właśnie humanoidalne roboty i pojazdy przygotowane na olimpiadę, które mają pomagać gościom, także niepełnosprawnym.
Humanoidalny robot Toyoty T-HR3 w technologii 5G może być z małym opóźnieniem przez zdalnego operatora kontrolowany bezprzewodowo na odległość 10 km.

Czy będzie kryzys w Chinach 85

Czy będzie kryzys w Chinach 85

  Poziom płac w gospodarce wyznacza sektor dóbr handlowalnych międzynarodowo. Płace mechanizmem rynku pracy powoli rozlewają się na resztę gospodarki. Zatem poziom technologi ( czyli płac ) w sektorze dóbr handlowalnych międzynarodowo jest bardzo ważny.
Technologie można opracowywać samodzielnie lub kupować na światowym rynku co nie zawsze jest możliwe choćby przez stanowisko administracji USA.

Volvo produkcje samochodów osobowych rozpoczęło w 1927 roku. Miały to być samochody wysokiej jakości dostosowane do klimatu i szwedzkich dróg i takie samochody Volvo produkowało na podstawie własnych projektów. Volvo wprowadziło wiele innowacji w samochodach: w 1944 roku laminowane szyby nie stwarzające śmiertelnego zagrożenia przy wypadku, w 1958 roku trójpunktowe pasy bezpieczeństwa, w 1964 roku fotelik dla dziecka zwróconego twarzą w tył, w 1994 roku boczne poduszki powietrzne . I tak dalej – łącznie ponad 80 istotnych innowacji.
Od 1999 roku Volvo Car Corporation produkujące samochody osobowe należało do koncernu Ford Motor Company. W marcu 2010 roku Volvo Car Corporation za 1.8 mld dolarów kupiła chińska firma Zhejiang Geely Holding Group Company Limited istniejąca od 1986 roku. Volvo rozwija się. Firma ma fabryki w 19 krajach świata i działa na ponad 180 rynkach na całym świecie. Od 2010 roku sprzedaż cały czas rośnie. W 2017 roku firma wyprodukowała 572 tysiące samochodów. Firma ma dobrą rentowność. Ponad 62% pracowników koncernu Volvo nadal pracuje w Szwecji.
Firma produkuje modele hybrydowe i elektryczny.
Z przedstawionych danych wynika ze chiński właściciel chce pod marką Volvo projektować i produkować co najmniej dobre samochody sprzedawane na rynku światowym aby cały czas być jednym z liderów technologii motoryzacyjnej. Prawdopodobnie wszelkie informacje i wyniki prac z Volvo są transferowane do chińskich firm. Prezesem firmy jest Chińczyk ale wiceprezesem już Szwed.

Nazwa założonej w 1898 roku firmy KUKA to akronim dla Keller und Knappich Augsburg Firma produkuje roboty przemysłowych oraz systemy automatyki przemysłowej głównie dla branży motoryzacyjnej ale od kilku lat kładzie też nacisk na inne branże. Ma 20 oddziałów handlowo - montażowo – serwisowych w świecie Jest jednym z największych producentów w branży. Ma liczne innowacje na koncie. Roboty KUKA pracują w: General Motors, Chrysler, Ford, Porsche, BMW, Audi, Mercedes-Benz, Volkswagen, Ferrari, Harley-Davidson, Boeing, Siemens, STIHL, IKEA, Swarovski, Wal-Mart, Nestlé, Budweiser, BSN medical, Coca-Cola.
Midea Group za 5 mld dolarów w 2017 kupiła 74.55% udziałów w firmie-spółce KUKA. Firma się rozwija. W 2017 roku miała ponad 14 tysięcy pracowników i przychód 3.5 mld Euro z przyzwoitą rentownością.
Chińska spółka giełdowa Midea w 2018 roku miała 135 tysięcy pracowników w Chinach oraz 200 oddziałów. Produkuje cały repertuar niezłej jakości wyrobów. Przejmowała już duże firmy w świecie. Jest największym w świecie producentem robotów i sprzętu AGD. W 2018 roku miała przychód CN¥261.820 mld przy zysku aż 8% ! Firma na prace D&R przeznacza co najmniej 4% przychodów i wzrasta liczba uzyskiwanych przez nią patentów.
Można przypuszczać że stosowana będzie ta sama strategia co w przypadku Volvo – KUKA ma projektować i masowo produkować ( chińskie firmy je masowo kupują !) najlepsze roboty przemysłowe w świecie a wszelkie informacje firmy są po cichu udostępniane chińskim firmom. Wszakże obecnie informacja jest najlepszym i najcenniejszym towarem.

Jak widać z przykładów Volvo i KUKA Chińczycy potrafią dobrze zarządzać koncernami. Celowo podkreśloną wysoką rentowność biznesów. Firmy się rozwijają i oprócz tego zarabiają i jest szansa że spłacą się nabywcy choć w przypadku KUKA cena nabycia jest bardzo wysoka. To nie są żadne firmy zoombie czy chimery sponsorowane przez chiński rząd lub banki. To są potężne, zdrowe i rozwijające się firmy , które na prace D&R przeznaczają coraz więcej pieniędzy i gołym okiem widać efekty tych prac.
Rząd USA blokuje próby przejmowania technologicznych firm w USA przez chińskie spółki.

Chińskim firmom jeszcze daleko do pozycji liderów technologicznych. W maszynach najmocniejsi są Niemcy i Japończycy. W końcu Toyota Lexus i BMW to najlepsze masowo produkowane samochody w świecie. Niemcy są także bardzo mocni w chemii. Chińczycy mają problemy z mikroelektroniką i nic dziwnego bo technologia sięgnęła Himalajów a nawet je przewyższyła.

Potężna, notowana na giełdach AEX i NASDAQ holenderska firmą ASML jest obecnie najważniejszym i największym dostawcą w świecie systemów fotolitograficznych dla przemysłu półprzewodników. Firma produkuje maszyny do produkcji układów scalonych. W 2010 roku firma miała 67% udziału w światowej produkcji maszyn do produkcji półprzewodników. Przed obcą dominacją technologiczną bronili się Japończycy ale bezskutecznie. W 2018 roku firma ASML miała blisko 11 mld Euro przychodu przy rentowności 22%. Firma zatrudnia w całym świecie ponad 23 tysiące pracowników Ma ponad 12 tysięcy patentów co nie jest dziwne biorąc wymyślność procesów technologicznych mikroelektroniki !
Nowa maszyna ASML 5000 posiada kilka istotnych ulepszeń w porównaniu do maszyn z serii 3400, z których korzystają Intel, Samsung i TSMC a więc światowi liderzy !
Nowa wersja 3400C, zostanie wypuszczona w drugiej połowie 2019 roku i będzie mogła produkować 170 dużych "wafli" na godzinę. ASML przewidywała dostarczenie 18 maszyn do końca 2018 roku i 30 w 2019 roku.
Współczesna fotolitografia to zaawansowana fizyka. Światło EUV czyli skrajny ultrafiolet jest w maszynach ASML generowane przez celowanie w maleńkie kropelki cyny za pomocą podwójnych impulsów lasera molekularnego dużej mocy na dwutlenku węgla. Pierwszy impuls przekształca kroplę cyny w coś o kształcie "naleśnika". Drugi, który jest mocniejszy generowany 3 mikrosekundy później, zamienia cynę w mgiełkę i przekształca ją w plazmę świecąca światłem EUV o fali 13,5 nanometra. Światło jest następnie zbierane, skupiane i odbijane tak, że wzór fotolitograficzny jest rzutowany na krzemowego wafla.
Firma ASM Lithography została założona w 1984 roku jako spółka holenderskich firm Advanced Semiconductor Materials International i Philips. Obecnie Philips ma obecnie udział mniejszościowy. Philips miała w drugiej połowie lat osiemdziesiątych ogromne szanse na rozwój i pozycje światowego lidera ale potrzebował na początek rynku europejskiego. Tymczasem Niemcy i Francuzi widząc ostre poczynania Intela, Motoroli i Samsunga oraz Japończyków stawiali na własne firmy które obecnie w wyścigu liderów w ogóle się nie liczą.
Na zdjęciu pierwsza maszyna na EUV wielkości kontenera w cenie ponad 50 mln Euro. Maszyna jest obłędnie skomplikowana i wyrafinowana.
Obecnie praca przy produkcji układów scalonych jest podzielona między światowe koncerny. Intel i Samsung projektują i produkują układy scalone ale technologie produkcyjną kupują od wiodącej w świecie firmy ASML. Koncerny mają potężne zespoły ludzkie i to jest ich najważniejszy kapitał. Samsung kupuje projekty procesorów od ARM i dodaje do nich swoje peryferia.

Resort inwestycji i rozwoju: 28-letnia studentka wiceministrem

Resort inwestycji i rozwoju: 28-letnia studentka wiceministrem

https://www.rp.pl/Rzad-PiS/307259884-Resort-inwestycji-i-rozwoju-28-letnia-studentka-wiceministrem.html
" Protegowana premiera, nowa wiceminister inwestycji i rozwoju nie ma wyższego wykształcenia – ustaliła „Rzeczpospolita".
Po ukończeniu liceum rozpoczęłam studia prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim. Był to okres nie tylko wytężonej nauki, ale również działania na rzecz społeczności. Zaangażowałam się w prace Niezależnego Zrzeszenia Studentów" – pisze o sobie 28-letnia wiceminister inwestycji i rozwoju Anna Gembicka. Stanowisko podsekretarza stanu w Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju objęła niespełna dwa miesiące temu. Jest też pełnomocnikiem ds. małych i średnich przedsiębiorstw. Na stronie resortu można przeczytać, że „posiada doświadczenie w pracy w organizacjach pozarządowych oraz podmiotach zajmujących się tematyką funduszy unijnych". Wikipedia przedstawia ją jako „polską urzędniczkę państwową i prawnika". Problem w tym, że jak ustaliliśmy, Gembicka nie ma wyższego wykształcenia – przerwała studia i do dziś ich nie ukończyła.
Gembicka przez ostatnich kilka lat była asystentką i doradcą Mateusza Morawieckiego w gabinecie politycznym i to premierowi zawdzięcza również stanowisko ministra w resorcie. Ma znaleźć się także na listach wyborczych PiS w wyborach do Sejmu, o co zabiegał premier Morawiecki u Jarosława Kaczyńskiego, który chce obsadzić na listach jak najwięcej swoich zaufanych ludzi, głównie młodych współpracowników.
Minister swoich sił w polityce próbowała w poprzednich wyborach samorządowych – startowała, bez powodzenia, z list PiS do sejmiku kujawsko-pomorskiego. Zgodnie z nowelizacją ustawy jako kandydatka nie musiała podać swojego wykształcenia, a jedynie wiek i miejsce zamieszkania.
Na początku czerwca została wiceministrem rozwoju i inwestycji. Czy mogła otrzymać takie stanowisko bez wyższego wykształcenia, skoro taki wymóg ciąży chociażby na członkach gabinetu politycznego ministra?

Ustawa o o pracownikach urzędów państwowych, która określa m.in. ich prawa i obowiązki, wskazuje nieprecyzyjnie, że urzędnikiem państwowym może być? osoba, która „ma odpowiednie wykształcenie i odbyła aplikację administracyjną".

Wysłaliśmy pytania do biura prasowego ministerstwa z pytaniami m.in., na którym roku studiów Gembicka zakończyła studia i czy w opinii ministra Jerzego Kwiecińskiego brak wykształcenia wyższego nie stanowi przeszkody w piastowaniu funkcji. Odpowiedź
otrzymaliśmy od samej minister.

„Uprzejmie informuję, że w bieżącym roku akademickim wznowiłam studia prawnicze na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Obecnie oczekuję na uzyskanie absolutorium i przyjęcie mojej pracy magisterskiej. Termin obrony mojej pracy magisterskiej zostanie prawdopodobnie wyznaczony na pierwszą połowę września bieżącego roku" – odpisała.

Zdaniem Cezarego Tomczyka, posła PO, to kolejny dowód na to, że „w rządzie PiS nie liczą się kompetencje, ale znajomości i hierarchia w partii". – Mamy już prezesa spółki zbrojeniowej akwarystę, to dlaczego nie możemy mieć podsekretarza stanu po liceum? – dodaje Tomczyk.

Brak wyższego wykształcenia wśród polityków w rządzie nie jest wyjątkiem. Nie miał go np. Andrzej Lepper, a były rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz studia kończył w czasie pełnienia swej funkcji."

czwartek, 25 lipca 2019

Czy będzie kryzys w Chinach 84

Czy będzie kryzys w Chinach 84

Pod względem PKB per capita Chiny jeszcze długo będą za zachodem ale Index Siły Geopolitycznej GPI Chin niedługo ( pod warunkiem ze Chiny nadal będą się szybko rozwijać ) zrówna się z USA jako że Chiny rosną w siłę a USA słabną !
Suma indexów GPI wszystkich krajów wynosi 1. Na osi poziomej 50 lat.
Za https://www.bloomberg.com
Zatem niebezpiecznie zbliża się moment zrównania siły geopolitycznej kolosów. Przypomnieć należy że trzeba było dwóch wojen światowych zanim światowym hegemonem stały się USA które od dawna były gospodarczo silniejsze od Wielkiej Brytanii.

Skąd pochodzą w epoce globalizacji pieniądze bogaczy które szukają zarobku w świecie ? Od trzech dekad stagnują płace realne pracowników i spadają podatki płacone przez koncerny ! Nie tylko stopa podatków jest niższa ale władze państwowe przymykają oczy na optymalizacyjną działalność w rajach podatkowych.
Nie da się zrozumieć wydarzeń mających miejsce w Polsce w drugiej połowie lat osiemdziesiątych bez znajomości kontekstu światowego. ZSRR uznał się za pokonanego w Zimnej Wojnie przez USA i postanowiono że wycofa się z Europy Środkowej i nie będzie siła ingerował w sprawy już niepodległych państw. Reżimy środkowoeuropejskie zostały przez Moskwę pouczone że powinny manipulacyjnie przekazać władze „opozycji” lub się z nią władzą podzielić aby nie zostać rozliczonym za zbrodnie i złodziejstwo. Polscy agenturalni „opozycjoniści” wyselekcjonowani przez gen Kiszczaka do siuchty Magdalenkowej i Symulakrum Okrągłego Stołu są oszustami i blagierami.

Wzrostowi Chin i Polski bardzo pomagała globalizacja !
Warto było zamknąć firmę z drogimi pracownikami w USA i importować tańszy towar z Chin wyprodukowany na zamówienie ze swoim logo zarabiając krocie na handlu bez kłopotliwej produkcji. Obecna administracja USA chce odwrócić ten proces ale sprawy zaszły bardzo daleko i masowe otwieranie się „wracających” firm w USA będzie bardzo trudne. Wyprodukowane taką samą technologią produkty z USA będą drogie a automatyzacja jest droga.
Warto było otwierać w Polsce pracochłonne montownie. Za identyczną prace Niemca trzeba zapłacić aż circa 5 razy więcej dlatego że płace w Polsce są niskie a pracuje się rocznie dużo godzin więcej w porównaniu z Niemcami. Gdy populacja polskich pracowników zacznie się starzeć zachodnie koncerny wyniosą się z Polski bo przecież nie będą zatrudniać 60 latków.

W całym świecie spada ilość dzieci rodzonych przez kobietę ale dzietność w Afryce jest ogromna:
Niger: 6.5
Nigeria: 5
Egypt: 3.4
Pakistan: 2.6
India: 2.4
Argentina: 2.2
Indonesia: 2.1
France: 2.07
Turkey: 2.01
Sweden: 1.88
UK: 1.88
US: 1.87
China: 1.6
Canada: 1.6
Spain: 1.5
Germany: 1.45
Italy: 1.44
Japan: 1.41
Poland: 1.35
S Korea: 1.26
(CIA)

Z tego względu niedługo Indie będą ludniejsze niż Chiny. W krajach zachodnioeuropejskich demografie „ratują” wielodzietni kolorowi imigranci. Imigranci i ich dzieci są jednak głównie konsumentami świadczeń socjalnych.

Dywidenda demograficzna ( uniknięte koszty utrzymania i wychowania nienarodzonych dzieci ) jest bardzo duża ale jest jednorazowa i trzeba zawczasu podjąć bardzo kosztowne działania aby trochę zabezpieczyć się na przyszłość. Automatyzacja, robotyzacja, AI – w Chinach na to stawiają.

Czy będzie kryzys w Chinach 83

Czy będzie kryzys w Chinach 83

Fundamentem siły politycznej i militarnej państwa jest gospodarka. Przystąpienie największej wtedy gospodarki świata czyli USA do I wojny szybko zakończyło wojnę. Bez USA wojna trwałaby jeszcze długo z nieznanym skutkiem.
Ogromne fale nadwyżkowego amerykańskiego kapitału zasilały Europę. Jednak to Wielka Brytania ciągle była hegemonem światowego handlu, finansów i ubezpieczeń. Gdy po rozpoczęciu Wielkiego Kryzysu wierzyciele z USA ( sami w sytuacji przymusowej ) zażądali zwrotu kapitału od europejskich dłużników, kryzys momentalnie zagościł w Europie. Faktycznie jedynym zwycięzcą II Wojny były USA i wreszcie ich dolar zastąpił funta jako walutę międzynarodowych rezerw i rozliczeń. Wielka Brytania została dłużnikiem a jej ogromne imperium kolonialne zniknęło.

ZSRR stworzył niezbyt funkcjonalną namiastkę sytemu światowego w postaci Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej z sobą jako centrum ale Polska zadłużając się na zachodzie i robiąc tam zakupy za kredyty i spłacając je eksportem bardzo szybko stała się elementem systemu światowego.

SWIFT czyli "Society for Worldwide Interbank Financial Telecommunication", Stowarzyszenie na rzecz Światowej Międzybankowej Telekomunikacji Finansowej, to założone w 1973 roku międzynarodowe stowarzyszenie instytucji finansowych utrzymujące sieć telekomunikacyjną służącą do bezpiecznej i pewnej wymiany informacji finansowych. Pierwszy komunikat przesłano w 1977 roku. Stowarzyszenie obejmuje ponad 11 tysięcy instytucji finansowych z 210 krajów i terytoriów. Każdy uczestnik SWIFT posiada swoje oznaczenie BIC. Używany system komputerowy oparty jest na sieci SWIFTNet Link (SNL). Przesyłanych jest dziennie ponad 15 milionów komunikatów, głównie pomiędzy krajami europejskimi. Każdy uczestnik SWIFT posiada swoje oznaczenie BIC.
SWIFT zestandaryzował w ISO ( International Standard Organisation ) składnie ( syntax ) komunikatów finansowych:
ISO 9362: 1994 Banking—Banking telecommunication messages—Bank identifier codes
ISO 10383: 2003 Securities and related financial instruments—Codes for exchanges and market identification (MIC)
ISO 13616: 2003 IBAN Registry
ISO 15022: 1999 Securities—Scheme for messages (Data Field Dictionary) (replaces ISO 7775)
ISO 20022-1: 2004 and ISO 20022-2:2007 Financial services—Universal Financial Industry message scheme
W RFC 3615 urn:swift: zdefiniowano Uniform Resource Names (URNs) dla SWIFT FIN.

Trzy zwierciadlane centra danych SWIFT w USA, Holandii i Szwajcarii połączone m.in. kablami podmorskimi pracowały prawie w czasie rzeczywistym. Przy uszkodzenie jednego centrum pozostałe wykonują jego prace.
Gdy w 2009 roku uruchomiono w Szwajcarii czwarte centrum servery w USA nie mają lustrzanego odbicia komunikatów europejskich. Kraje pozaeuropejskie mogą sobie wybrać lokacje gdzie przechowywane są ich komunikaty.
SWIFT nie prowadzi żądnych rachunków ani formy rozliczeń ! Niemniej niektóre komunikaty są traktowane jako rozkazy do wykonania.
Amerykańska NSA oczywiście pod hasłem walki z terroryzmem śledziła komunikaty SWIFT. Gdy w 2006 roku The New York Times, The Wall Street Journal i Los Angeles Times ujawniły te naruszenie prywatności i prawa SWIFT znalazł się pod presją. UE wynegocjowała umowę przejściową z rządem Stanów Zjednoczonych, pozwalająca w określonych okolicznościach zezwolić na przekazywanie informacji o transakcjach SWIFT wewnątrz UE do Stanów Zjednoczonych. Ostatecznie w 2010 roku Parlament Europejski postanowił odrzucić umowę przejściową między UE a USA stosunkiem 378 do 196 głosów.
W marcu 2012 roku po osiągnięciu porozumienia pomiędzy wszystkimi 27 państwami członkowskimi Rady Unii Europejskiej SWIFT odłączył wszystkie banki irańskie od swojej sieci międzynarodowej, które zostały zidentyfikowane jako instytucje naruszające sankcje UE. W lutym 2016 roku banki irańskie zostały połączone się z siecią po zniesieniu sankcji w ramach osiągniętego porozumienia "atomowego" JCPOA z Iranem. Mimo tego transakcje amerykańskich banków z Iranem lub transakcje w dolarach amerykańskich z Iranem są zakazane.
SWIFT kategorycznie odmówił na wniosek Wielkiej Brytanii zablokowania Rosji w ramach sankcji za agresje Rosji na Krym i wschodnią Ukrainę. SWIFT odmawia także blokady Izraela.
Dokumenty Edwarda Snowdena z 2013 roku świadczą że NSA nadal szpiegowała SWIFT stosując cały szereg nielegalnych metod ( hegemon masowo łamie prawo międzynarodowe ) i nielegalnie współpracujących banków
Stany Zjednoczone, jednostronnie , bandycko wycofując się z umowy JCPOA zadecydowały o surowych sankcjach przeciwko jakiemukolwiek krajowi handlującemu z Iranem. W 2018 roku Szefowa polityki zagranicznej Unii Europejskiej zaproponowała stworzenie nowego „specjalnego instrumentu finansowego dla Iranu”, który miałby ominąć SWIFT. Założycielami nowego systemu jest Iran, Komisja Europejska , Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Rosja i Chiny ale nie Stany Zjednoczone. Nowy system płatności ma na celu usunięcie transakcji bankowych z Iranem od wiedzy USA i uniknięcie sankcji USA wobec narodów handlujących z Iranem. Celem jest zachęcenie Iranu do dalszego przestrzegania warunków JCPOA. System pozwala obejść inne sankcje USA. Na przykład sankcje przeciwko niemiecko-rosyjskiemu projektowi Nordstream 2.

Blokadę dostępu do sieci SWIFT nazywa się „finansową bronią atomową”. W Rosji należy do SWIFT ponad 600 podmiotów, w tym największe banki. Na początku 2015 roku rosyjski bank centralny uruchomił lokalny system SPFS ( System Przekazu Połączeń Finansowych ) pozwalający na wymianę w Rosji komunikatów SWIFT bez pośrednictwa podmiotów zagranicznych i rosyjskie banki były gotowe na odcięcie od SWIFTNet. W 2019 roku podano ze rosyjskie banki masowo korzystają z chińskiego odpowiednika systemu SWIFT. Tak unikają kłopotów z międzynarodowymi płatnościami. Chińskie instytucje bardzo dokładnie sprawdzają komunikaty z Rosji do wykonania i małą część odrzucają.

Żyjemy obecnie w niebezpiecznej epoce Interregnum. Niebezpiecznym zmianom hegemona towarzyszą wojny. Słabnący stary hegemon jest okopany i utwardzony na swoich pozycjach. Sprzyja mu także światowy image potęgi. Chwała prezydentowi Trumpowi że jako pierwszy prezydent USA od wielu lat nie wywołał nowej tradycyjnej wojny ale niestety wszczął wojnę handlową z Chinami i Europą.

Dolar USA jest podstawową walutą światowych rezerw. Kryzys zmniejszył udział Euro w rezerwach. Rola chińskiego yuana jako waluty światowych rezerw jest mała i rośnie powoli. Wydaje się że Chiny nie są zainteresowane jego szybkim wzrostem jako waluty rezerw. Chcą krok po kroku reagować na realne niebezpieczeństwa spekulacji yuanem i wypracowywać najlepsze metody obrony.
Chiny łączą wielkie nadzieje z inicjatywą Pasa i Szlaku, która pozwoli im wciągnąć do współpracy wiele krajów i obszarów obecnie prawie martwych gospodarczo. Yuan stałby się oczywistą walutą do rozliczeń i rezerw. Propaganda zachodnia bezmyślnie oskarża Chiny że chcą zyskać na lichwiarskich kredytach i wykonywaniu inwestycji po zawyżonych, paskarskich cenach. Rzecz w tym że konkrety absolutnie tego nie potwierdzają. Kula w płot. Kredyty są preferencyjne a wyceny inwestycji raczej zaniżone. Wydaje się że Chiny są w stanie wiele dopłacić aby tylko wzmocnić swoją pozycje na przyszłego hegemona.
Wszczęcie idiotycznej kampanii propagandowej o rzekomej masywnej agresji Rosji na Ukrainę dało w efekcie kompletne znieczulenie światowej opinii publicznej która przestała się interesować tym konfliktem. Oczywiście Rosja wsparła separatystów sprzętowo, ludzko i informacyjne. Ale przecież gdyby wjechały tam licznie rosyjskie dywizje to zatrzymałyby się w Kijowie albo w Polsce.

Z zycia panstwa teoretycznego

Z zycia panstwa teoretycznego

 Według umowy do 2018 roku właścicielem i operatorem systemu rozliczeń opłat za przejazdy drogami ViaTOLL była austriacka firma Kapsch. System miał przejść w polskie ręce w roku 2018. Wiedząc o tym nie-rząd PO-PSL nie zrobił nic. Rząd PiS zlecił działanie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad która metodą urzędniczą próbowała jedynie ustalić technologię, która zostanie wykorzystana do prowadzenia rozliczeń z kierowcami. Przetarg w końcu  anulowano. 
GDDKiA widząc problemy zadanie przekazała do Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. GITD do realizacji zadania wynajął rządowy Instytut Łączności, który niczego merytorycznego nie zrobił. 
IŁ w trybie bezprzetargowym zawarł kilkadziesiąt osobnych kontraktów z Kapsch i różnymi podwykonawcami w miejsce dotychczasowej jednej umowy GDDKiA-Kapsch. Zdaniem NIK koszty już wzrosły o 7.5%
"Organy państwowe nie rozpoznały rynku właściwych systemów informatycznych, kadra nie spełniała wymagań kompetencyjnych, brakowało pomysłu na uniezależnienie się od kapitału zagranicznego i obniżenie kosztów działania...
Ponadto administracja rządowa nie posiadła wiedzy na temat odtworzenia istniejącego systemu viaTOLL w momencie ewentualnej awarii. W rezultacie urzędniczego chaosu i pod wpływem kurczącego się czasu do końca obowiązującej umowy z Konsorcjum Kapsch wydatkowane były środki na działania, które nie przynosiły pożądanych efektów."

Otoczony bardzo drogimi dwórkami prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński wypłacił sobie extra parę groszy. Do 760 tysięcy pensji za ostatni rok dodał sobie 202 tysiące premii i 304 tysiące nagród. Ujawniła to kontrola NIK. NBP mówi że to nieprawda !
Ktoś kłamie. NBP kłamie czy NIK kłamie?

środa, 24 lipca 2019

Czy będzie kryzys w Chinach 82

Czy będzie kryzys w Chinach 82
 Żaden suwerenny rząd we własnej walucie nie może zbankrutować. Rząd może wydać więcej niż zbiera w podatkach ale ograniczony jest inflacją. Rząd nie musi konkurować z sektorem prywatnym o oszczędności firm i obywateli.
Według autora dla średnio rozwiniętej gospodarki 2-3% inflacja jest nieszkodliwa a daje rządowi i Bankowi Narodowemu pewne możliwości manewru. Znacznie większa inflacja długofalowo szkodzi gospodarce i łatwo może się wymknąć spod kontroli. Im bardziej zaawansowana technologicznie jest gospodarka tym niższa jest dla niej optymalna inflacja. Natomiast biedne rozwijające się gospodarki mogą dobrze działać przy inflacji 5-10%.
Gdy stopy procentowe są mniejsze od inflacji, jak obecnie jest w części świata, realny dług topnieje. Każdy rząd, także Chiński i Polski, razem z Bankiem Narodowym może zastosować powolne „oddłużenie” ale tylko we własnej walucie !

Inflacja zależy od stopnia wykorzystania mocy produkcyjnej systemu. Gdy wykorzystanie za bardzo rośnie przedsiębiorcy podnoszą ceny na swoje wyroby a dodatkowo gdy brakuje siły roboczej zwiększają się naciski na wzrost płac.
Kluczem do rozwoju są inwestycje ale przedsiębiorcy inwestują dopiero gdy jest popyt na rynku. Gdy ich moce produkcyjne są słabo wykorzystane nie inwestują bo i po co.

Czas życia walut.
Wartość każdej papierowej waluty zanika wykładniczo - szybciej lub wolniej. W czasie wojny rządy drukują papierowy pieniądz bez umiaru co jest powodem wojennej i powojennej hiperinflacji.
Nigdy nie wycofano z obiegu dolara. Frank szwajcarski istnieje od 1850 roku. Stabilnym pieniądzem była też marka niemiecka zamieniona w Euro.

Nieistniejący już portal "Dollar Daze" zbadał historie 775 walut które istniały w ciągu ostatnich setek lat. Około 600 z tych walut nie ma już dziś w obiegu. Średni czas życia walut wynosi 39 lat.

Powody szybkiej destrukcji wartości i znikania walut:
- 36% walut zniknęło z przyczyn gospodarczo - politycznych jak ogłoszenie niepodległości lub wejście do unii monetarnej
- 23% walut nadal funkcjonuje
- 21% walut zniszczyła wojna
- 20% walut zniszczyła hiperinflacja

Chiński rząd kontroluje 101 dużych i ogromnych przedsiębiorstw państwowych działających we wszelkich sektorach. Często są to firmy po konsolidacjach. Najgorsze firmy państwowe zostały zamknięte. Surowce, przemysł ciężki, petrochemia, chemia, energetyka, przemysł przetwórczy, technologia jądrowa, medycyna, dystrybutorzy. Rząd uważa że zarządzanie własnością państwową nie zawsze szło w parze z efektywnością. Problemem jest też potężne zadłużenie firm po kryzysie. Rząd ponad 90% firm przekształcił w spółki z ograniczoną odpowiedzialnością lub spółki akcyjne. Przekształcanie firm państwowych po – komunistycznych w spółki prawa handlowego jest czymś oczywistym i naturalnym ale nie zmienia faktu że głównym udziałowcem jest państwo. Następnym krokiem powinna być korporatyzacja firm to znaczy działanie firm w logice rynkowej bez miękkiego państwowego finansowania i wtrącanie się państwa z błahych powodów. Korporatyzacja generalnie zdaje w świecie egzamin. Skorporatyzowane państwowe francuskie firmy dobrze działają, często lepiej niż prywatne. Rząd zachęca zagraniczne firmy aby inwestowały w spółki. Państwo może w publicznej giełdowej spółce stracić większość. Chodzi o lepsze zarządzanie i pozyskanie najnowszej technologii. Inwestowanie w te firmy może być jednak ryzykowne bo za mało o nich konkretnie wiadomo. Okresowo na giełdzie spółki państwowe radzą sobie lepiej niż firmy prywatne co może być efektem preferencji państwowego regulatora.
Tu nie chodzi o korupcyjną prywatyzacje za czapkę gruszek ale o pchnięcie firm do rozwoju.
Niewyobrażalną głupotą było sprzedawanie dobrych polskich firm za ułamek wartości zamiast je skorporatyzować i wpuścić na giełdę.
Prywatyzacja nie musi łączyć się z potężną korupcją. Brytyjski rząd prywatyzujący państwowe firmy nie był oskarżany o masywną korupcję.
W przypadku państwowych firm zawsze istnieje pokusa aby z jakiś powodów firma pod naciskiem rządu zaniżała ceny swojej produkcji. Na przykład stalownie i cementownie mogą zaniżać ceny na stal budowlaną i cement aby wspierać budownictwo. Pozornie nierentowna firma może być całkiem dobra i nowoczesna tylko trzeba urealnić jej ceny produkcji !

Dobra inwestycja daje zarabiający na siebie rentowny obiekt. Kapitał włożony w złą inwestycje jest połowicznie lub całkowicie zmarnowany.
Każdy rozwinięty kraj ma zintegrowany system transportu osobowego i towarowego: drogi kołowe, linie kolejowe, rzeki i wszelkie porty przeładunkowe i przesiadkowe. Zaprojektowanie sieci jest trudne. Musi ona brać pod uwagę obecne i przyszłe potrzeby ale także wymóg skomunikowania zaniedbanych i biedniejszych obszarów peryferyjnych aby wciągnąć je w orbitę rozwoju. Budowa dróg w trudnym terenie z tunelami, mostami i estakadami jest bardzo kosztowna i długotrwała.

W lipcu 2017 roku Chińczycy otworzyli najdłuższą na świecie autostradę przez pustynię Gobi G7. Licząca 2450 km droga biegnąca równolegle do północnej granicy Chin pozwala na bezpośrednią podróż m.in. z Pekinu do peryferyjnego Urumczi na północnym zachodzie kraju. Droga skraca podróż między Pekinem a Urumczi o około 1,3 tysiąca kilometrów !
Szeroki pas nadmorski Chin jest najlepiej rozwinięty gospodarczo i najbogatszy. Władzom bardzo zależy aby wyrównać poziom rozwoju i stąd sieć autostrad przekroczy aż 150 tysięcy kilometrów. Powstaje pytanie czy lepiej inwestować w infrastrukturę na peryferiach i wciągnąć je w obszar rozwoju czy finansować bezpiekę i organizować represje w stosunku do niezadowolonych mieszkańców żyjących w obszarach biedy. Jak widać rząd Chin chce wzbogacić obszary peryferyjne nawet jeśli inwestycje będą się wolno rentować. Budowa drogi G7 pod granice zachodnia jest jasnym sygnałem że rząd Chin do inicjatywy pasa i szlaku podchodzi poważnie.
Za spokój społeczny i spójność kraju warto jest zapłacić ! W każdym wielkim kraju funkcjonują siły odśrodkowe które trzeba umiejętnie osłabiać i zwalczać.

Czy będzie kryzys w Chinach 81

Czy będzie kryzys w Chinach 81

  Powodem zapowiadanego apokaliptycznego kryzysu w Chinach ma być nadmierne zadłużenie.
Są długi dobre zaciągnięte na dobre inwestycje ale są też długi złe rozkradzione lub zmarnotrawione. Nie wolno wszystkiego bezmyślnie wrzucać do jednego wora.
Spójrzmy, bez wchodzenia w szczegóły, jak wygląda po kryzysie zadłużenie w skali globalnej.

Globalny dług
Korporacje
2008: $104 bilion
2018: $135 bilion
Gospodarstwa domowe
2008: $37 bilion
2018: $47 bilion
Rządy
2008: $37 bilion
2018: $67 bilion
(Institute of International Finance)

Bliższa ciału jest koszula. Zostawmy na chwile Chiny i islandzkich bankierów w celi więziennej. Co dzieje się z potężnym niemieckim bankiem DB ? Straszne problemy ma umoczony w spekulacje / inwestycje i pranie brudnych pieniędzy w giga skali potężny Deutsche Bank, który tylko w drugim kwartale tego roku zanotował stratę netto w wysokości 3,15 mld euro przy przychodach zaledwie 6,2 mld euro. Rosyjscy oligarchowie mieli przy jego pomocy wyprowadzać ogromne sumy pieniędzy. DB miał duży udział w akcji Danske Banku, którego oddział w Estonii miał przetransferować łącznie aż 230 mld brudnych dolarów pochodzących z Rosji i byłych republik radzieckich.
Niemiecki kolos był mocno zaangażowany w obrót instrumentami pochodnymi, stanowiącymi jedną z przyczyn wybuchu kryzysu finansowego w 2008 roku. Bank był wielokrotnie karany grzywnami za nadużycia. Suma grzywien przekracza 18 mld dolarów. Na banku ciążą też kredyty dla południowoeuropejskich bankrutów.
Pogrążony w problemach bank zatrudnia obecnie około 91 tysięcy pracowników na całym świecie. Do 2022 roku zatrudnienie ma być zredukowane do 74 tysięcy. Ta restrukturyzacja Deutsche Banku ma kosztować 7,4 mld euro.
Akcje Deutsche Banku notowane są obecnie na trochę ponad 7 euro. Deutsche Bank jest cieniem samego siebie sprzed kryzysu. W 2007 roku akcja banku kosztowała nawet ponad 100 euro. Fiaskiem zakończyły się rozmowy o fuzji z potężnym Commerzbankiem.
Bank założono po zjednoczeniu Niemiec w 1870 roku przez Bismarcka. W zamyśle bank miał być światowym liderem, lecz dwie wojny światowe go pogrążyły. Wielkie nadzieje odżyły po zjednoczeniu Niemiec w 1990 roku oraz po powstaniu strefy euro. Największy niemiecki bank miał być okrętem flagowym silnego sektora bankowego Unii Europejskiej.
Polskojęzyczne media niewiele uwagi poświęcają problemom DB. A przecież podobne problemy ma wiele innych europejskich i światowych banków a ratuje je EBC luzowaniem ilościowym na kosmiczne kwoty.
Upadek Deutsche Banku mógłby być początkiem kolejnego kryzysu finansowego. Deutsche Bank znalazł się w USA na czarnej liście. Nie przeszedł pozytywnie stres-testów a prowadzi tam interesy na dużą skale. Wszystkie inne ( 35 wielkich banków ) banki przeszły stres test.

System gospodarczy ma dostarczać to co klienci chcą kupić albo wejść w posiadanie – pożywienie, ubranie, mieszkanie/dom, wyposażenie mieszkania, samochód, wszelkie usługi... Oczywiście potrzebna jest potężna, rozbudowana infrastruktura. Użytkownicy dróg w paliwie jakby na raty płacą państwu za drogi a extra mogą płacić za autostrady.
Muszą funkcjonować kopalnie, huty, wszelkie branże przemysłu i usług. Banki z depozytów tworzą kredyty. Aby innowacyjnym przedsiębiorcom „chciało się chcieć” muszą za swój wysiłek zostać wynagrodzeni. Rozsądne zróżnicowanie płac w gospodarce jest konieczne. Ale nie ma żadnego racjonalnego powodu aby przygłup osadzony na fotelu prezesa banku zarabiał milionami – to jest chore.
Skutkiem rozwoju gospodarczego rośnie majątek prawie wszystkich. Oczywiście bogactwem jest fizyczny majątek firm, know how i ich pracownicy. Ludzie żyją coraz dłużej i w lepszym zdrowiu.

Neoliberalizm przyniósł super szkodliwe rozwarstwienie dochodowe i majątkowe. Pracownicy nie zarabiają na to co produkują ! Bogacze mają góry pieniędzy z którymi nie ma co zrobić. Finasjeryzacja gospodarki to gangrena która zaowocowała kryzysem z 2008. Banki TBTF zbyt duże żeby upaść, ratowane były przez podatnika. Już przed Wielką Depresją doszło do niepożądanego zróżnicowania dochodowego i majątkowego.

Analitycy Bridgewater w raporcie poświęconym dywersyfikacji geograficznej dali tabelę pokazująca największe straty, względem gotówki, na kluczowych rynkach akcyjnych w XX wieku. Stopy zwrotu liczone są w USD. Uwzględnili także zdywersyfikowany geograficznie portfel.
https://www.bridgewater.com/research-library/daily-observations/geographic-diversification-can-be-a-lifesaver/
W dnie Wielkiego Kryzysu rozpoczętego w 1929 roku amerykańskie akcje straciły na wartości 85% i swoją wartość odzyskały po 16 latach.
Spadek wartości niemieckich akcji zaczął się w 1912 roku tuż przed I Wojną. I i II Wojny pogrążyły akcje które w szczycie straciły 99% wartości. Wartość początkową odzyskały dopiero po 47 latach w okresie niemieckiego cudu gospodarczego. Mimo znacznego upływu czasu akcje w Japonii, Brazylii, Nowej Zelandii, Tajwanie, Włoszech, Korei do chwili obecnej nie odzyskały swojej wartości. Rosyjskie akcje z 1912 roku skutkiem I Wojny i Rewolucji Bolszewickiej straciły 100% wartości i nigdy jej nie odzyskają.

Chińczycy na tle innych narodów mają tą kapitalną zaletę że wiedzą że za wyjątkiem IPO i faktycznym wzrostem wartości firm ( zysk, sprzedaż ) na giełdzie się głównie spekuluje. Jak ma się dostęp do poufnych informacji, rozum, szczęście i płynie razem z rekinami to się wygrywa a jak ma się pecha i płynie z leszczami do oddzielenia od gotówki to się przegrywa. Tak samo jak w ruletkę w kasynie. Poza IPO spekulacyjna gra na giełdzie ma sumę ujemną ponieważ utrzymanie aparatu giełdy kosztuje.

Natomiast polskie nie-rządy wmawiały Polakom że „inwestujące” ( także na giełdzie ) OFE zarobią na luksusowe emerytury Polaków. Oszustwo OFE kosztowało Polaków ponad 30 mld złotych. Obecny rząd proponuje Pracownicze Plany Kapitałowe zamiast OFE.

Aktywne pokolenie płaci podatki i składki na ubezpieczenie społeczne. Z tego wypłaca się
emerytury odchodzącemu pokoleniu „rodziców”. Natomiast wypłacanie niewypracowanych a wczesnych emerytur mundurowych czy górniczych... jest zwykłym złodziejstwem i wielką korupcją. Ale przecież PPK nie zlikwidują emerytalnego złodziejstwa i korupcji. To jest to samo co pudrowanie gangreny albo pudrowanie g.wna. Chory umrze w mękach a g.wno dalej będzie śmierdzieć.

wtorek, 23 lipca 2019

Trwanie europejskich imperiów kolonialnych

Trwanie europejskich imperiów kolonialnych

Samobjaśniający wykres za:
https://dataverse.harvard.edu/dataset.xhtml?persistentId=doi:10.7910/DVN/T9SDEW

Epizod kolonialny Niemiec był krótki, małowymiarowy i niewiele znaczący.
 Po wojnach napoleońskich dojeniem świata zajęta była Wielka Brytania a później Francja. Brytyjczycy i Francuzi byli silni i bezwzględni w stosunku do podbijanych bezbronnych ludów ale w konfrontacji z Niemcami okazali się słabeuszami.  USA w porozumieniu z ZSRR skasowały kolonializm.

Czy będzie kryzys w Chinach 80

Czy będzie kryzys w Chinach 80

  Neoliberalizm wszędzie poczynił spustoszenia w demokracjach zamieniając je w teatr marionetek i fasadę. Wszędzie neoliberalizm działa na szkodę ogółu. Nigdy w historii elitom nie udało się stworzyć tak wielu mocnych barier, skutecznie chroniących neoliberalny porządek przed demokracją i jej organami.
W demokracjach wyborcy na podstawie ogłoszonych programów partii wybierają kandydatów mających tymczasowo sprawować władzę w imieniu wyborców realizując przedstawiony program.
Wyłonione rządy powołują specjalistów do pracy, wyznaczając im cele i jeśli rezultaty ich pracy są niezgodne z politycznymi decyzjami rządu, usuwają tych specjalistów. Za gospodarkę a w tym politykę monetarną odpowiada parlament i rząd a Bank Centralny musi podlegać polityce. Neoliberalna niezależność organów prowadzących politykę monetarną to absurd i nonsens jednocześnie. Władza sprawowana jest w czyimś interesie. Parlament i rząd mają demokratyczny mandat i mają prawo jawnie rządzić polityką monetarną. Parlament i rząd jawnie mają realizować całą politykę swojego elektoratu.
To jest przecież kryminał aby elity rynków finansowych, oligarchii, grupy specjalnych pasożytniczych interesów niejawnie czy wręcz tajnie sprawowały niekontrolowaną władzę w Banku Centralnym i wpływały na wybór członków zarządu Banku Narodowego i ich decyzje. Chciwcy, kryminaliści, psychopaci i socjopaci obsadzeni przez mafie w Banku Narodowym mówią że wykonują "boską prace"
W interesie oligarchii neoliberalizm częściowo odebrał politykom wpływ na Narodowy Bank zapewniając rzekomo lepsze funkcjonowanie niezależnego Banku. Jest to jedno z największych neoliberalnych oszustw. Ta „niezależność” to bzdura i utopia oraz droga do realizowania pasożytniczych oligarchicznych interesów kosztem społeczeństwa.
Efekty neoliberalizmu są przerażające – rozpanoszona wszechobecna wielka korupcja, słaby wzrost gospodarczy, stagnacja płac, rosnące nierówności dochodowe i majątkowe, demontaż państw opiekuńczych z kretyńskim austerity włącznie a jednocześnie puchnięcie majątków wybranych i arogancka totalitarna władza nad przeciętnym obywatelem.

Zadłużona zagranicznie Polska ( ósme miejsce w świecie ) weszła między młot i kowadło. Jeśli przyjmiemy Euro to stracimy kawał suwerenności, spadnie wzrost gospodarczy i zaczną się przeróżne kłopoty. Jeśli w końcu Niemcy dojdą do wniosku że nie przyjmiemy Euro to ze spekulacyjną złotówką zaczną się dziać cuda jako że obecnie złotówka uważna jest za młodszą siostrę Euro i jest chroniona symboliczną potęgą EBC.

Zachód oburza się że Chiny blokują zachodnie portale informacyjne. W istocie rząd Chin dba o interes społeczeństwa blokując dezinformacje i manipulacje.
W Polsce polskojęzyczne zagraniczne media w interesie właścicieli prowadzą różne kampanie dezinformacji na szkodę społeczeństwa. Stały temat to za duże podatki od ( zachodnich) dużych firm. Polska gospodarka w dużym stopniu opiera się na kapitale zagranicznym, na zagranicznych inwestycjach i zagranicznym udziale w zysku. Obniżając podatki zwiększymy jedynie wywożony zysk zagranicznych podmiotów i biedę Polaków.
Gdy trzeba uporządkować sprawę z niebezpiecznymi dla gospodarki dzikimi kredytami frankowymi najęte prostytutki szlochają że banki obciążone gigantycznymi zobowiązaniami i karami mogą zbankrutować ale „zapominają” że co rok banki miały dziesiątki miliardów konsumowanych zysków.
Tylko maleńka Islandia poskromiła banki – jednak działa tam demokracja. Za manipulacje, malwersacje i nadużycie zaufania klientów skazano na więzienie 26 islandzkich bankierów odpowiedzialnych za kryzys 2008 roku. Siedzą w więziennych celach na lodowatym odludziu w Kviabryggja w zachodniej Islandii. Cypel otoczony jest lodowatymi wodami oceanu, skałami uśpionego wulkanu i leży w oddaleniu od cywilizacji. Nawet bez rozbudowanej straży nie ma jak uciec. Bloomberg podał że Islandia jest niestety jedynym krajem który zdecydował się rozliczyć bankierów jak należy.
W Polsce „bankier” a naprawdę oszust i złodziej Leszek Czarnecki ( TW SB „Ernest” ) nie tylko nie siedzi w więziennej celi ale złoży pozew przeciw co najmniej dwóm instytucjom państwowym w Polsce w Międzynarodowym Trybunale Arbitrażowym w Sztokholmie z żądaniem 1 mld euro odszkodowania. Rzecz jasna od polskiego podatnika. Szemrane biznesy Leszka Czarneckiego przeżywają od dłuższego czasu poważny kryzys. Oczywiście atrapa „niezależnej” prokuratury nie działa, tak jak zawsze zresztą.

W Polsce od wieków zdrada jest bezkarna i takie państwo długo nie może istnieć jako że zdrada w poważnych państwach jest traktowana jako zbrodnia.
Polskę podczas inwazji wojsk Karola Gustawa na ziemie Rzeczypospolitej zwanej potopem szwedzkim zgubiła zdrada magnatów i nie tylko ich. Polska poniosła tak wielkie straty że już wtedy stał się możliwy rozbiór dokonany w końcu przez trzy niemieckojęzyczne dwory po propagandowym przygotowaniu.

Polska tak samo jak Chiny aby obrosnąć w piórka bogactwa potrzebuje pokoju i długiego okresu wysokiego wzrostu. Co by nie powiedzieć o Roosevelcie i Stalinie to w Europie prawie spokojnie minęły 74 lata od zakończenia strasznej wojny po której jak naród byliśmy już jedną nogą w grobie, tak byliśmy osłabieni biologicznie.

Bogactwo na jednego dorosłego, 2017:
Switzerland: $530,244
Australia: $411,060
US: $403,974
Belgium: $313,045
Norway: $291,103
New Zealand: $289,798
Canada: $288,263
Denmark: $286,712
Singapore: $283,118
France: $280,580
UK: $279,048
Netherlands: $253,205
Sweden: $249,765
(Credit Suisse)

Zwróćmy uwagę jak wiele jest na liście bogatych, krajów niezniszczonych przez II Wojnę Światową i że brak jest na niej potężnych Niemiec. Idea wojowania chyba się Niemcom nie podoba skoro na obronę łożą tylko trochę ponad 1 % PKB. Bogactwo kumuluje się stuleciami a Niemcy zrujnowali się dwoma wojnami.

Bogactwo rodzi się w głowach wynalazców i inżynierów. Chiny nie tylko łoża ogromne środki na prace D&R ale dbają też o jakość instytucji i na tym polu są naprawdę dobrzy ! Mają coraz więcej interesujących patentów i publikacji.

Jakość instytucji badawczych , 2018.
1. US
2. China
3. France
4. Germany
5. UK
6. Spain
7. Japan
8. India
9. Italy
10. Canada
11. South Korea
12. Russia
13. Australia
14. Brazil
15. Taiwan
16. Iran
17. Netherlands
18. Poland
19. Turkey
20. Switzerland
(WEF)