środa, 21 sierpnia 2019

Czy będzie kryzys w Chinach 121

Czy będzie kryzys w Chinach 121

  Wystosowana przez prezydenta USA propozycja zakupu Grenlandii od Dani brzmi podobnie jak ultimatum III Rzeszy - Adolfa Hitlera wobec Czech w 1938 roku. Dania przecież żadnej propozycji sprzedaży nie przedstawiła. To jest strasznie niebezpieczny precedens. USA są zagrożeniem dla światowego pokoju.
Może się okazać że demokracja w Dani jest ułomna i USA muszą tam humanitarnymi bombardowaniami zaprowadzić demokrację ! Poza tym może się okazać ze Grenlandia jest wylęgarnią terrorystów z bronią broń chemiczną i biologiczną. Polska niezwyciężona armia stanie przy boku sojuszniczych USA wyzwalających Danię !
W czasach PRL polska armia miała zając Danie podczas drugiego rzutu inwazji ZSRR na Europe !
Czyżby francuscy politycy mieli racje że konieczna jest armia europejska żeby bronić się przed USA ?
Czy prezydent Putin może żądać od USA zwrotu Alaski, za zwrotem pieniędzy, mówiąc że transakcja była mocno nieuczciwa i on jej nie akceptuje ?

Jeśli system świadczeń socjalnych ma absurdalną konstrukcje to absurdalne są też rezultaty jego funkcjonowania.
Sytuacja gdy osoba bezdzietna dostaje emeryturę kreowaną przez cudze dzieci jest chora i sprzyja bezdzietności.
W państwie operetkowym nad Wisłą zreformowane w 1998 roku emerytury są blisko dwukrotnie mniejsze niż emerytury wyliczane starym sposobem. Renty dla niepełnosprawnych miano zreformować w 2009 roku ale nic z tego nie wyszło. Doszło do tego że przypadku tej samej osoby renta wyliczana starym sposobem ( na przykład po wypadku lub chorobie) jest dużo wyższa od emerytury uzyskanej w normalnym dopracowanym wieku 65 lat !

W krajach bogatych inwestycja w dzieci jest długofalowo (!) opłacalna podczas gdy kadencja parlamentów i rządów jest krótka a wyborcy żądają efektów tu i teraz !
Termin "Jednorazowa dywidenda demograficzna" choć doskonale oddaje przeszłe korzyści z obecnej sytuacji demograficznej Europy, Japonii, Korei i Chin nie znalazł uznania.
Temat został szeroko omówiony w wielu odcinkach.
http://matusiakj.blogspot.com/2012/12/jednorazowa-dywidenda-demograficzna_29.html
"Jednorazowa dywidenda demograficzna to sytuacja kiedy w dotychczas rozwijającym się demograficznie młodym społeczeństwie mocno spada dzietność.
W dywidendzie demograficznej liczne, względnie młode pokolenie pracuje na niewielką ilość dzieci i seniorów. Jest to sytuacja wręcz idealna do szybkiego wzrostu gospodarczego dlatego że:
- Wysoka jest aktywność zawodowa pracujących kobiet które nie muszą opiekować się dziećmi , których jest niewiele. Wytwarzają one PKB, płacą podatki a nie otrzymują świadczeń socjalnych na dzieci
- Na pracującego przypada mało biernych zawodowo dzieci i seniorów. Niskie lub bardzo niskie są więc globalnie świadczenia społeczne i bardzo wysoka może być stopa konsumpcji oraz oszczędności i inwestycji
- Nie płacimy na żłobki, przedszkola i szkoły. Ale także oszczędzamy na policji , sądach, domach poprawczych i więziennictwie bowiem to młode osobniki naruszają prawo."

Gdzie w twardej konfrontacji interesów USA, Chin, Rosji i Niemiec wraz z przybocznymi jest interes Polski ? Liczą się tylko interesy. Zero sentymentów.
Rosja przykładowo tradycyjnie może zdradzić każdego ponieważ Rosja nie należy do zachodniej cywilizacji kontraktu. Rosja od Polski nic nie chce. Oczekuje jedynie że w Polsce - strefie buforowej nie znajdą się żadne ofensywne siły USA. W narracji na potrzeby wewnętrzne podnoszona jest odbudowa Rosji w postaci zbliżonej do terytorium ZSRR.
Ubogie w surowce Niemcy potrzebują surowców Rosji i jej rynku na swoje gotowe produkty. Niemcy chcą być mocarstwem gospodarczym kolonizującym kogo im się podoba czyli i politycznym. Rosja chce kupować u Niemców maszyny, urządzenia i technologie.
Niemcy skolonizowały Polskę i wszystko co chciały dostały.
Chiny chcą swoją produkcją zalewać świat i nadwyżki inwestować w świecie. Zatem chcą być mocarstwem gospodarczym i w ślad za tym politycznym.
USA chcą dalej pasożytować na świecie. Próbują każdym sposobem ratować chylący się do upadku system bo maja do stracenia wszystko.
Polscy” mężykowie stanu formatu kieszonkowego oczekiwali że UE ich wyżywi a USA obroni. Przy dawnej prawie zgodnej współpracy USA z Europą zachodnią nie było w tym rażącej sprzeczności. W sytuacji rozwijającego się antagonizmu USA – Niemcy ( plus przyboczni ) Polska będzie musiała się zdeklarować po której stronie stoi. W konflikcie wojennym najlepiej małemu państwu stanąć po stronie zwyciężającej i ewentualnie odwrócić sojusz pod koniec wojny gdy „zwycięzca” zostaje przegranym. Wymiana handlowa Polski z USA na tle wymiany z krajami UE jest niewielka.

Żydowskie lobby polityczne jest bardzo silne w USA od dekad sponsorujących państwo Izrael. Politycy Izraela znani są ze skandalicznych wypowiedzi. Tzipora Menache, rzecznik izraelski, 2009:
"Bardzo dobrze wiecie, i wiedzą to równie dobrze głupi Amerykanie, że my kontrolujemy ich rząd, bez względu na to kto siedzi w Białym Domu. Sprawa jest taka, ja to wiem i wy to wiecie, że żaden amerykański prezydent nie może nas sprowokować, nawet jeśli zrobimy coś nie do pomyślenia. Co oni (Amerykanie) mogą nam zrobić? To my kontrolujemy Kongres, media, rozrywkę i wszystko w Ameryce. W Ameryce możecie krytykować Boga, ale nie możecie krytykować Izraela".

Niemcy zapłaciły Żydom ogromne odszkodowania za szkody jakie ponieśli w czasie okupacji wyrządzone im przez III Rzeszę. Od 60 lat Niemcy konsekwentnie i cierpliwie oddalają od siebie odium zbrodni wojennych. Do polityki historycznej Niemiec dołączył Izrael wmawiając Polakom dokonanie zbrodni i żądając ogromnych, rujnujących nas odszkodowań. Im ciaśniejsze są relacje Polska – Izrael tym intensywniej Polska jest w świecie oskarżana o zbrodnie z czego wynika prosty wniosek że od Izraela trzeba się trzymać z daleka. Żydzi atakują Polskę globalnie rozpowszechniając i utrwalając swoją całkowicie fałszywą wersję historii w światowych mediach.
Jan Tomasz Gross okrzyknięty przez Gazetę Wyborczą światowej klasy historykiem, „Złote żniwa”, s114:
"Jeśliby wziąć pod uwagę liczbowe wskaźniki zbrodni popełnionych na Żydach przez ludność miejscową, to zarówno liczba zamordowanych, jak i wartość zrabowanych dóbr materialnych stanowią tylko ułamek strat i krzywd wyrządzonych Żydom przez niemiecką Rzeszę."
Polscy "historycy" o dziwo nie potrafią niczego prawdziwego i sensownego po angielsku napisać i masowo wydać !
Grając tylko na „amerykańskim fortepianie” narażamy się na potężne szkody majątkowe i zainstalowanie się w Polsce żydowskiej oligarchii będącej siłą dywersyjna niszczącą państwo i społeczeństwo.

W Chinach koncern telekomunikacyjno - informatyczny Huawei jest symbolem gospodarczego i cywilizacyjnego sukcesu kraju ! Firma spodziewając się embarga ze strony firm z USA prowadzi potężne inwestycje. "W pierwszej połowie roku nasze wyniki wyglądały dobrze, możliwe, że dzięki przychylności naszych chińskich klientów płacących na czas. Duży wolumen sprawił, że cash flow wygląda dobrze, ale to nie oddaje rzeczywistej sytuacji" - stwierdził założyciel Huawei. Powiedział że firma musi przyspieszyć inwestycje, by "rozwiązać problem ciągłości produkcyjnej". Firma chce również przeprowadzić zmiany organizacyjne dla eliminacji nieefektywnych procesów.
Gdyby okazało się że Huawei jest w stanie zastąpić firmy z USA to może się okazać że w światowej gospodarce niewiele już znaczą.

Czy będzie kryzys w Chinach 120

Czy będzie kryzys w Chinach 120

  Długofalowe bezpośrednie inwestycje w dzieci ( w zdrowie i edukację biednych dzieci) były najbardziej opłacalne pośród wszystkich 133 historycznych polityk dobrobytowych w USA . "Zwrot z inwestycji" przekracza 5 razy: "A Unified Welfare Analysis of Government Policies" https://www.nber.org/papers/w26144
Nieudolnie inwestując w dzieci można jednak popełnić katastrofalny błąd osłabiając pozycje rodziny. Dzieci są bardzo dziwną inwestycją. Inwestują rodzice ale z płaconych przez dorosłe dzieci podatków i składek na ubezpieczenie społeczne wypłacane są także emerytury osób bezdzietnych co w żadnym razie nie powinno mieć miejsca.
Gdy samotna matka może wycisnąć z systemu socjalnego więcej środków niż małżeństwo to rzecz jasna że małżeństwo będzie widziane jako instytucja opresyjna. W Polsce normalne rodziny z dziećmi grabione podatkami płacą samotnym lub „samotnym” matkom ! W zdrowym państwie wyłudzenie świadczeń socjalnych /społecznych musi być traktowane jako przestępstwo.
-Jednoznacznie pozytywny jest efekt okresowej kontroli stanu uzębienia dzieci przez ( nawet dochodzącą a nie stała ) szkolną pielęgniarkę i kierowanie potrzebujących do lekarza dentysty. Jednoznacznie pozytywny jest efekt kontroli stanu zdrowia dzieci przez pielęgniarkę lub lekarza i podejmowanie niezbędnych środków w stosunku do dzieci zaniedbanych
-Pozytywny jest efekt oferowanych dzieciom posiłków w szkole. I tak dalej.

Natomiast efekt pośrednich społecznych inwestycji w dzieci czyli rozdawnictwa rodzicom bonów żywnościowych i pieniężnych świadczeń na dzieci zależy od moralnego zdrowia społeczeństwa. Badania prowadzone w Wielkiej Brytanii pokazują że biedne matki są bardzo gospodarne a ich decyzje na drodze wychodzenia z ubóstwa są racjonalne.
Niestety nie ma jeszcze wiarygodnych badań na temat efektu programu Rodzina 500+ Wstępnie można uznać że pieniądze przeznaczono na zakup żywności i na wakacje. Wiele dzieci po raz pierwszy w życiu miało wakacje.
 
W epoce PostTruth społeczeństwa nie ufają mediom i politykom. Znamienny jest niedawny raport Trust in Media: „65% Polaków nie ufa informacjom podawanym w gazetach, a 67% podawanym w radiu i telewizji. Pod względem zaufania do prasy gorzej od Polski wypadły jedynie Serbia i Węgry a w przypadku radia i telewizji – tylko Serbia”

Awans miernot jako cicha hybrydowa wojna - broń masowego rażenia nowego typu, prowadzona przeciwko osłabianemu krajowi polega na tym aby dać najmniej kompetentnym i mało rozgarniętym bałwanom ( i tym na których są materiały do szantażu obyczajowego jako choćby filmy z seksu z nieletnimi ) jak najwyższe stanowiska w państwie.

Awantury wojenne i akcje destabilizacyjne wszczynane przez Imperium Dobra znalazły bardzo zły odbiór w Europie.
Z opublikowanego w dniu 20.08.2019 roku sondażu opinii YouGov, przeprowadzonego na zlecenie agencji dpa wynika, że więcej obywateli RFN bardziej ufa prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi (27%) niż prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi (6%).
Sankcje przeciwko Rosji popiera tylko 23 % Niemców natomiast 53 % chce natychmiastowego albo stopniowego ich zniesienia. 24 % ankietowanych nie ma zdania w tej sprawie. 52 % Niemców nie czuje się zagrożonych przez Rosję.

Zadłużona Francja jako przyboczny Niemiec musi mówić to co chcą Niemcy a Niemcy chcą współpracować z Rosja i wypchnąć USA z Europy. Francuski prezydent Macron na spotkaniu z prezydentem Putinem mówi że ciągle wierzy w wielka Europę od Lizbony do Władywostoku ! Oczywiście Europe bez USA.
Rosja prawdopodobnie powróci do grupy G8. W polityce zagranicznej Rosja jest całkiem sprawna i umie rozgrywać swoje aktywa i nadarzające się okazje !

Kolejne wyczyny prezydenta Trumpa ośmieszają Imperium Dobra. Trump 20.08.2019 roku poinformował na Twitterze, że odwołał zaplanowane na 2 września spotkanie z szefową duńskiego rządu Mette Frederiksen, ponieważ nie chce ona rozmawiać z nim o sprzedaży Grenlandii. Obraził się niczym dziecko któremu zabrano zabawkę.
Premier Danii Mette Frederiksen określiła pomysł kupienia Grenlandii przez USA jako absurdalny. "Grenlandia nie jest na sprzedaż. Grenlandia nie jest duńska. Grenlandia należy do Grenlandii. Mam nadzieję, że amerykański pomysł nie jest poważny".
Bogate zasoby surowców naturalnych - ropa, gaz, złoto, diamenty, uran, cynk, ołów - budzą rosnące zainteresowanie USA, Chin i Rosji. Stacja radarowa USA to element systemu wczesnego ostrzegania przed pociskami balistycznymi.
Pewnie Dania miałaby ulokować środki ze sprzedaży w papiery skarbowe USA czyli oddać Grenlandie za obietnice czyli darmo !
Możliwe że duńscy politycy poprzez blokadę odcinka gazociągu NordStream II czegoś oczekiwali od USA. Za naiwność dostali policzek ! Polski rząd też czegoś oczekując podarował nawet Danii kawalek spornego dna Bałtyku a tu sytuacja szybko się zmienia.

O co jest obecny konflikt USA z Chinami ? Po kolei:
-Administracja prezydenta Nixona w ramach konfliktu z ZSRR przeciągała Chiny na swoją stronę od 1972 roku i spowodowała ich otwarcie na świat
-Amerykański (!) biznes mając coraz gorsze warunki działalności u siebie likwidował wytwórczość przenosząc ją do Chin stopniowo porzucając też później produkcje i przechodząc tylko na import .
-Amerykańcy (!) importerzy mają dużą marzę na sprowadzane z Chin towary
-Chiny nadwyżki eksportowe w handlu z USA lokowały w papiery skarbowe USA. Kolonialny układ był WYMARZONY dla Ameryki dlatego ze USA dostawały ogromną ilość towaru za obietnice czyli za darmo. Nierównowaga w handlu z Chinami była dla USA bardzo korzystna
-Od dłuższego czasu Chiny nie lokują nadwyżek w papiery skarbowe USA. Aby ograniczyć narastające nierównowagi administracja USA chce ograniczyć import z Chin i jednocześnie pozyskać z ceł środki tak potrzebne w sytuacji braku lokowania w papiery skarbowe przez zagranice
-Chiny środki z nadwyżki eksportowej lokują w inwestycje w świecie
-Przejście do drugiego etapu neokolonialnego wyzysku poprzez przejęcie chińskiego sektora finansowego a następnie wprowadzenie neoliberalnej „demokracji” pozornej i marionetkowego nie-rządu „liberalizmu i wolności gospodarczej”, okazało się absolutnie niemożliwe z uwagi na twarde stanowisko rządu Chin, który doskonale wiedział o co chodzi hegemonowi. Marionetkowy rząd uległy wobec hegemona utrzymywałby dalej nierównowagi ekonomiczne lokując nadwyżki eksportowe w skarbowe obietnice hegemona.

Przecież wszystko to jest proste i oczywiste.
Wojna handlowa prowadzona przez USA przeciwko Chinom i awantura w Hongkongu mają zdestabilizować chińską politykę ale póki co niewiele hegemonowi z tego wychodzi.

Polska i Ukraina podlegają neokolonialnemu wyzyskowi w skali globalnej organizowanemu i ubezpieczanemu przez hegemona. Akcja prywatyzacji emerytur przez OFE kosztowała Polaków ponad 30mld złotych.
Natomiast Rosja nie daje się byle komu eksploatować i okradać a toleruje tylko swoich wielkich oligarchicznych złodziei podporządkowanych Putinowi. Przykład:
Moskiewski Sąd w sierpniu 2019 roku za oszustwa i wyłudzenie skazał na dziewięć lat kolonii karnej ukraińskiego miliardera Olega Mkrtczana, współzałożyciela i prezesa konglomeratu metalurgicznego Związek Przemysłowy Donbasu (ISD).
Mkrtczan jest członkiem rady nadzorczej ISD Huty Częstochowa. Pod koniec czerwca br. zarząd spółki ISD Polska, właściciela Huty Częstochowa, złożył w sądzie wniosek o upadłość likwidacyjną. Zakład od kilku miesięcy nie prowadzi produkcji. Majątek huty jest zastawiony co utrudni upadłość. Na majątku należności zabezpieczyli wierzyciele.

Oczywiście pieniążki klientów AmberGold, GetBack i SKOK-ów.... są już dawno „bezpieczne” za granicą i nigdy nie zostaną odzyskane.
W ramach neokolonialnego wyzysku w systemie emerytalnym poza koniecznymi ZUS ( a w nim likwidacyjne subkonto po likwidowanych OFE ) i KRUS mieliśmy lub mamy neokolonialne ssawki kapitału - PPK, IKE, IKZE, PPE, OFE, Nowe IKE, 2 filar, 3 filar... "Bezpieczeństwo dzięki różnorodności", "Cuda na kiju dla naiwnych"

wtorek, 20 sierpnia 2019

Wypadki na drogach

Wypadki na drogach

W poważnych wypadkach drogowych ludzie zostają kalekami i giną. Renty dla kaleków rujnują bilans ZUS.  Renty rodzinne dzieciom ofiar wypłaca ZUS. Kaleki rujnują życie całym rodzinom.
Im większa prędkość pojazdu / pojazdów biorących udział w wypadku, im gorszy stan techniczny pojazdów i im gorszy stan dróg oraz słaby stan ratownictwa medycznego tym więcej jest ofiar ma miliard przejechanych przez pojazdy kilometrów. 

European Transport Safety Council podaje liczbę śmiertelnych ofiar na drogach na miliard przejechanych kilometrów.
Minie jeszcze dużo czasu zanim Polska dołączy do grona cywilizowanych krajów.
Ryba psuje się od głowy - przykład idzie z góry. Banda rządzących przygłupów rozbija limuzyny jedna po drugiej.
Wstyd i hańba.

poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Czy będzie kryzys w Chinach 119

Czy będzie kryzys w Chinach 119
   
 Władze Gibraltaru 18.08.2019 roku odrzuciły wniosek amerykańskiego sądu o skonfiskowanie irańskiego supertankowca Grace 1 i przewożonej nim ropy stwierdzając że w świetle prawa Unii Europejskiej nie ma ku temu jakichkolwiek podstaw prawnych i faktycznych. Supertankowiec opuścił Gibraltar. Anglicy i Hiszpanie słusznie zlekceważyli amerykański sąd uzurpujący sobie globalną władzę.
Czyżby USA były trupem w zbroi ?

Administracja prezydenta Donalda Trumpa grozi wprowadzeniem wysokich ceł na niemal wszystkich partnerów handlowych a w tym UE. Unia Europejska przewidując wojnę handlową z USA zawiera liczne regionalne umowy handlowe. Ma ich cztery razy więcej niż USA. 28 czerwca 2019 roku Mercosur ( unia celna Argentyny, Brazylii, Paragwaju i Urugwaju ) oraz Unia Europejska, ułatwiły wzajemny dostęp do swoich rynków, podpisując nową umowę handlową.

Antyrządowe demonstracje w Hongkongu trwają od 11 tygodni. Podczas niedzielnej ( 18.08.2019 roku ) antyrządowej demonstracji w Hongkongu po raz pierwszy od wielu tygodni nie doszło do starć protestujących z policją, która nie użyła gazów łzawiących. Jest to dobre rokowanie na przyszłość. Doszło jedynie do kilku niegroźnych incydentów. Według organizatorów w demonstracji wzięło udział 1,7 mln osób. Policja podaje że demonstrantów było około 130 tysięcy i chyba raczej Policja ma racje wskazując sposób ustalenia tej liczby.
Władze Hongkongu zaapelowały do mieszkańców o pomoc w przywróceniu porządku. Na najbliższy tydzień zapowiadane są jednak kolejne akcje protestacyjne.
Tak jak wojna na Ukrainie przestała interesować media i znużoną opinie publiczną tak samo odczuwa się zmęczenie przeciągającymi się protestami w Hongkongu. W końcu protestujący widząc że nacisk zagranicy na rząd Chin jest znikomy mogą odwołać akcje.

EISA to stowarzyszenie 55 specjalistycznych magazynów i serwisów z 29 europejskich krajów. W gronie ekspertów technologicznych wydawnictw wybiera się najlepsze produkty w poszczególnych kategoriach.
Właśnie wybrane najlepsze urządzenia mobilne EISA 2019-2020 to:
1.Huawei P30 Pro – najlepszy smartfon. Wydajny, najlepszy i niezwykle rozbudowany aparat fotograficzny, wysokiej jakości ekran OLED, długi czas pracy i wersja z aż 512 GB pamięci wbudowanej.
2.OnePlus 7 Pro – najlepszy zaawansowany smartfon. Doceniono wyjątkową wydajność dzięki procesorowi Snapdragonowi 855 z 12 GB RAM oraz wysoką jakość zdjęć i wysuwaną przednią kamerkę.
3.Xiaomi Redmi None 7 – najkorzystniejszy zakup. W swojej cenie jego wybór jest oczywisty.
W kategorii najlepszego lifestylowego smartfona nagroda trafiła do Honora 20 Pro.
Wszystko to są chińskie firmy !

Wrzawa wokół sieci 5G chyba ma na celu złamanie amerykańskich „sankcji” ( w suwerennych krajach amerykańskie sankcje są śmieciem ) na Huawei, który sprzedał wielką ilość stacji bazowych a nie ma konkurencji. Rządy nie będą chciały blokować Huawei w sytuacji gdy wydano już wielkie pieniądze i trzeba by nową drogą sieć od nie wiadomo kogo, odłożyć na lata.
https://www.dobreprogramy.pl/Huawei-juz-pracuje-nad-6G.-5G-to-nie-koniec-ewolucji-telefonii-komorkowej,News,103210.html
Huawei nie traci ani minuty. Sieć 5G jest dopiero na progu wdrażania, a w zakładach badawczych chińskiego producenta trwają prace nad kolejną wersją standardu – 6G.
Prace nad standardem 6G są prowadzone w ośrodku badawczym Huawei w Ottawie. Stolica Kanady musi mieć tu znaczenie strategiczne. Rząd Kanady jeszcze nie zdecydował, czy przy wdrażaniu standardu 5G zezwoli na korzystanie ze sprzętu Huawei. Być może prowadząc prace na kanadyjskiej ziemi, Huawei zabezpieczy sobie pozycję na czas kolejnego stadium ewolucji telefonii komórkowej.
Wdrożenie 5G na skalę komercyjną zajmie jeszcze przynajmniej 2 lata. Na ogólnodostępne 6G poczekamy do około 2030 roku.
Huawei kontra reszta świata
Huawei jest obecnie w nietypowej sytuacji. Rząd Stanów Zjednoczonych wypowiedział chińskiemu producentowi wojnę handlową. Sprzęt niezbędny do budowy infrastruktury 5G firmy Huawei trafił na czarną listę w obawie, że zawiera furtki umożliwiające szpiegowanie. Blokada została tymczasowo uchylona, by możliwe było korzystanie z usług Google na smartfonach z Androidem, ale sytuacja jest wciąż niepewna.
Huawei pokazał już, że nie boi się działać niezależnie. Zaprezentował system HarmonyOS dla smarturządzeń, pracuje nad własnymi mapami, a teraz jest jasne, że zamierza zdominować przyszłość telekomunikacji.”

W lipcu 2019 rozpoczął się proces Elizabeth Holmes. Jej biotechnologiczny start-up Theranos rzekomo badający próbki krwi, w pewnym momencie wart był 10 miliardów dolarów. Prokuratura twierdzi że było to oszustwo i mistyfikacja. "Technologia" "opracowywana" przez firmę Theranos z kropli krwi pobranej z palca, miała w dostępnych na każdą kieszeń badaniach diagnozować ryzyko zachorowań na rozmaite choroby.
W dokumencie HBO „Wynalazczyni: Dolina Krzemowa w kropli krwi” Alex Gibner, doświadczony amerykański inwestor Tim Draper, przyznaje, że na takim etapie inwestowania w młode rewolucyjne rozwiązania start-upów rzeczywiście po prostu zawierza się wynalazcy na słowo ! Ten dokument to faktycznie opowieść o całym współczesnym rynku amerykańskich globalnych startupów przepalających dziesiątki jeśli nie setki miliardów dolarów. Chwytliwe technologicznie hasło, ściemniająca narracja, naginanie faktów, fałszerstwa, specjaliści od Image i PR w akcji. Jednym słowem seans Steve Jobsa dla sekty wyznawców Apple ale jednak bez produktu do sprzedania.
W będącej pod wpływem hegemona Polsce dzieje się dokładnie to samo. Z projektów składanych w NCBiR o gigantyczne dotacje można się uśmiać. Kasa od naiwnych leszczy oddzielana jest też na giełdzie New Connect. W Polsce "Innowacja" = Korupcja. Na oszustwa i działania pozoracyjne przeznaczono już ponad 120 mld złotych a osiągnięty efekt działań jest zerowy.

Demografia działa powoli ale jest nieubłagana. Analitycy NBP właśnie wskazali że liczba osób w wieku produkcyjnym (w wieku 15–64 lata) zmniejszyła się w Polsce o 1,4 % kwartał do kwartału !
Ten ubytek jest wyjątkowo i zaskakująco duży. Ubytki ( jednak nie takiej wielkości ) będą się jednak pojawiać coraz częściej i częściej. Z grona 5 mln osób niepracujących w wieku produkcyjnych jest blisko 2 mln osób które nie mają ku temu żadnych (oficjalnie znanych) obiektywnych przeszkód. W kryzysie demograficznym ich aktywizacja będzie bardzo ważna. Jednak nie należy żyć marzeniami i złudzeniami. Większość z nich prawdopodobnie pracuje obecnie w szarej strefie. Legalne zatrudnienie na przykład opiekunki lub pomocy domowej jest kłopotliwe i szara strefa jest oczywistym rozwiązaniem.
W 1970 roku około 5% dzieci urodziło się w Polsce ze związku pozamałżeńskiego, w 2000 roku 12.1% a w 2018 roku 26,4 %.Konkubinaty rozpadają się dość szybko. Jest sporo „samotnych” matek które każde dziecko mają z innym partnerem lub ojciec nie jest znany. Zresztą rozpadają się wszelkie relacje międzyludzkie. Pogłębia się kryzys umiejętności porozumiewania się między ludźmi. Matka dzieci z niezalegalizowanego związku może z systemu socjalnego wycisnąć dużo środków w przeciwieństwie do małżonków. Standardem stało się uchylanie od zobowiązań i deprecjonowanie normalnej rodziny. Tymczasem to właśnie dzieci z normalnej pełnej rodziny są później efektywnymi płatnikami podatków podczas gdy dzieci z niepełnych rodzin replikują w swoim dorosłym zachowaniu fatalne wzorce wyniesione ze środowiska dzieciństwa i młodości.
W 2025 roku w wieku emerytalnym będą już dwa wyże demograficzne, a jednocześnie nastąpi zmniejszenie się populacji osób w wieku produkcyjnym.

niedziela, 18 sierpnia 2019

Czy będzie kryzys w Chinach 118

Czy będzie kryzys w Chinach 118

Financial Times https://www.ft.com/content/d3c75f0c-bfcb-11e9-b350-db00d509634e
" Hong Kong economy suffers on trade war, political turmoil Some economists anticipate that Hong Kong will likely fall into recession this year"
pisze że Hongkong dużo traci na zamieszkach i wojnie handlowej wypowiedzianej przez USA. Może wejść w recesje. W ekstremalnym wypadku siłowej interwencji Chin gospodarka Hongkongu się sporo skurczy. Zacznie uciekać kapitał i złamany zostanie peg waluty z dolarem co połączone będzie ze destabilizacją kursu. Fundamentalnym problemem jest już niepewność i utrata zaufania biznesu i konsumentów.

Protesty tak naprawdę dotyczą przede wszystkim kosztów życia. Po policyjnych aresztowaniach, na murach pojawiają się napisy "7 tys. dolarów hongkońskich [to równowartość ok. 3,5 tysiąca zł] za mieszkanie, które jest jak cela, a wy naprawdę myślicie, że boimy się więzienia?". Koszty życia w Hongkongu są bardzo wysokie a perspektywy zawodowe dla młodych są marne. Po dwóch miesiącach protestów władza zaczyna w końcu dotykać kwestii standardów życia i konieczności przygotowania dla mieszkańców miasta specjalnego ekonomicznego pakietu pomocowego.
Symbolem obywatelskiego sprzeciwu w Hongkongu wobec władzy w 2014 roku była parasolka. Na razie nie ma jeszcze wyklarowanego symbolu obecnych protestów. Demonstranci darzą estymą działaczy politycznych i społecznych młodego oraz starszego pokolenia, którzy wszczynali antyrządowe ruchy przed laty.

W wolnym państwie oczywiście wolno organizować manifestacje ale po uzgodnieniu z administracją i zapewnieniu porządku oraz bezpieczeństwa. Ale nawet w „wolnym świecie” nie wolno na dziko blokować ulic i wszczynać burd. Policja Hongkongu nie dając sobie rady staje się coraz bardziej agresywna. W końcu zdesperowane władze wezwą na pomoc policje z Chin. Francuska policja walcząc z żółtymi koszulkami stosuje absolutnie niedopuszczalne metody i mimo tego nie jest to szeroko potępiane w świecie.
Wydaje się że obecna manifestacja siły przez ćwiczącą uzbrojoną chińska policje jest rozsądna. Policja ćwiczy blokady ulic aby nie dopuścić do zgromadzeń i je izolować oraz ćwiczy rozbijanie tłumów. Chiny nie palą się z interwencją pewnie licząc na to że protesty stopniowo wygasną. Interwencje można podjąć gdy w świecie coś ważnego będzie się działo co odciągnie uwagę światowej opinii i przykryje temat interwencji.

W Polsce epoki edwardiańskiej nie było organizacji opozycyjnych aż do czasu pojawienia się problemów ekonomicznych ! Podnoszono co prawda hasła polityczne ale Polacy chcieli jeszcze więcej socjalizmu a nie mniej ! Oczywiście opozycja w PRL była hojnie sponsorowana przez CIA i zachodnie wywiady.

Imperium Dobra miało wielowymiarową hegemoniczną dominacje – gospodarczą, militarną i kulturową. Z hegemonii gospodarczej zrobiły się firmy Zoombie przepalające dolary dziesiątkami miliardów !
Poważne, suwerenne państwa starają się mocno ograniczać propagacje amerykańskiej „kultury”. Kręcą swoje filmy ( sieczka łubu-du z Hollywood jest coraz gorsza i pełna przemocy ), mają swoich muzyków i celebrytów. Władze zachęcają do odwiedzania różnych imprez masowych, koncertów, teatrów i oper.

Produkcja filmów, 2017.
India: 1,986
China: 970
United States: 821
Japan: 594
South Korea: 494
France: 300
Germany: 247
Spain: 247
Italy: 235
United Kingdom: 212
(Various sources)

Imperium Dobra jawnie łamie prawo międzynarodowe posuwając się do podżegania do piractwa i porwań.
Sąd w Waszyngtonie i Departament Sprawiedliwości USA "zarządziły" przejęcie cumującego u wybrzeży Gibraltaru irańskiego supertankowca Grace 1 zwolnionego przez tamtejsze władze, podając że rzekomo jednostka łamie amerykańskie sankcje a także narusza przepisy o walce z praniem brudnych pieniędzy i terroryzmem. Ponadto waszyngtoński sąd "zarządził" konfiskatę transportowanego przez tankowiec ładunku ropy naftowej.
Prawo USA stało się niepostrzeżenie prawem międzynarodowym ? W bardzo niebezpiecznym precedensie ktoś rości sobie „prawo” do bycia planetarnym sądem i policją.
Niemieckie łodzie podwodne UBoot uzurpowały sobie „prawo” do zatapiania alianckich tankowców, ale wtedy przynajmniej trwała wojna.
Hegemon uznał że ma prawo do narzucania wszystkim podmiotom na świecie swojej woli !
Groteskowo brzmi sama nazwa "Departament Sprawiedliwości".

Brytyjczycy nie garną się entuzjastycznie do wojny jako przyboczny USA.
Z największej kiedyś floty świata zostało 6 niszczycieli ,14 korwet oraz lotniskowce i okręty podwodne. Lotniskowiec nowej generacji Queen Elizabeth zaczął przeciekać kilka tygodni po rozpoczęciu służby w Królewskiej Marynarce Wojennej. W 2020 roku okręt ma stanąć na czele Grupy Uderzeniowej Sił Szybkiego Reagowania. Z pokładu będą operować supernowoczesne ( ale na razie mocno wadliwe ) samoloty F-35B. Ale... komputery wszystkich systemów (!) statku pracują pod systemem operacyjnym Windows XP niewspieranym już nawet przez Microsoft. To bardzo dobra wiadomość dla zespołów hakerów z Rosji, Iranu, Białorusi, Chin, Korei Północnej... Pewnie już leje się szampan.

W czasach PRL funkcjonował taki żart - Jak pokonać ZSRR ? Poczekać !
Chiny nie chcą konfliktu - grają na czas.

Koncern General Electric został właśnie oskarzony o monstrualne oszustwo. Giełdowy kurs giganta od razu zaliczył ostry zjazd. Według znanego księgowego Harry'ego Markopolosa, GE dokonało manipulacji swoimi finansami, ukrywając m.in. liczne koszty i zmieniając metody księgowania, na łączną kwotę 38 miliardów dolarów to około połowy obecnej wartości giełdowej spółki. Markopolos i jego zespół dokonali ogromnej analizy finansów GE, opisanej w raporcie liczącym 175 stron. Ekspert uważa, że działania General Electric przypominają słynną aferę Enron, amerykańskiej firmy energetycznej, która korzystała z luk w księgowości i prawie do pompowania swojej wartości, a ostatecznie zbankrutowała. Markopolos dowodzi w raporcie, że oszustwo GE ma trwać od co najmniej 10 lat.
Z Markopolosem nie ma żartów. Jest on znany z ujawnienia manipulacji w głośnej sprawie super-oszusta Berniego Madoffa, który okazał się później prowadzić zwykłą piramidę finansową. Markopolos odkrywał również potwierdzone malwersacje finansowe w branży ubezpieczeniowej.

http://matusiakj.blogspot.com/2019/01/ze-dugi-12.html
"Coraz więcej nierentownych firm
W krajach rozwiniętych przybywa firm zombie. Prawdopodobnie to one właśnie w największym stopniu odpowiadają za spadek produktywności w większości zachodnich gospodarek.
Nierentowne, nieproduktywne, potrafią przez dekady zamrażać źle zalokowany kapitał. Teraz, kiedy wskutek zaostrzenia warunków finansowania chwieje się w posadach jedno z największych globalnych zombie, ekonomiści zadają sobie pytanie, w jaki sposób gospodarka może się ich pozbyć i czy nie powinny pomóc w tym banki centralne.
Czym są zombie?

Zombie to firmy, które nie są w stanie pokryć kosztów obsługi długu z bieżących zysków przez dłuższy czas. Zombie to firma już dojrzała, bo młode niekiedy muszą chłonąć kapitał zanim dadzą stopy zwrotu. Bieżąca rentowność nie musi być kluczowym kryterium, bo można sobie wyobrazić firmę, która dużo inwestuje, wskutek czego nie przynosi zysków.

Firmy-zombie to termin wprowadzony do literatury naukowej przez Ricardo Caballero. W 2008 roku wraz z Takeo Hoshi i Anilem Kashyapem opublikował książkę „Zombie Lending and Depressed Restructuring in Japan”, poświęconą analizie japońskiej „straconej dekady” lat 90. XX wieku. Potem naukowcy udowodnili, że udział populacji zombie w globalnej gospodarce znacząco wzrósł po ostatnim globalnym kryzysie finansowym.

W ubiegłym roku problematyką firm-zombie zajęła się OECD. Doprecyzowała ich definicję – to firmy, które przejawiają trwały brak zyskowności. Jeśli wskaźnik pokrycia odsetek (zysk operacyjny / odsetki, czyli ICR) jest mniejszy niż 1 przez trzy kolejne lata, a firma istnieje co najmniej 10 lat – to znaczy, że mamy do czynienia z zombie. To tzw. szeroka definicja zjawiska.

Skoro wiemy już, co to takiego zombie, zobaczmy, dlaczego i dla kogo są szkodliwe.
Nieproduktywne jak zombie

OECD uznała, że ten rodzaj przedsiębiorstw charakteryzują zazębiające się ze sobą trzy cechy: niska produktywność, w tym niska wydajność pracy, niewłaściwa alokacja kapitału oraz hamowanie technologicznej dyfuzji. Trwanie zombie jest z tego powodu dla gospodarki szkodliwe. Ponieważ są szkodliwe, powinno się im ułatwiać wychodzenie z rynku. W ocenie OECD pomóc mogą w tym dobre systemy niewypłacalności, upadłości i restrukturyzacji.

Nic jednak z tego, bo „hodowaniem” zombie zajmują się banki. Rozrost tej „populacji zombie” jest pochodną słabości systemu bankowego, nieskłonnego do wypowiadania umów kredytowych, choćby z powodu niskiego współczynnika pokrycia kredytów rezerwami. Odpowiedzialne za łatwość, z jaką rolują zadłużenie są powszechne na świecie preferencje podatkowe dla finansowania długiem w stosunku do finansowania kapitałem.

OECD zwróciła także uwagę, że oczyszczenie gospodarki z zombie powinno być powiązane ze stworzeniem przez państwo dobrej polityki wobec pracowników zwalnianych przez bankrutujące przedsiębiorstwa. W swoim opracowaniu OECD nie wskazuje jednak ścieżki, jak pozbyć się zombie i czy powinny być to działania systemowe. Czyli: co rządy czy też banki centralne mogą zrobić, żeby oczyszczać z zombie gospodarkę.
Populacja zombie” rośnie

OECD policzyła natomiast, jak liczna jest populacja zombie w 10 krajach należących do tej organizacji. I tak w 2013 roku największy ich odsetek znajdował się w Hiszpanii, gdzie stanowiły ok. 10 proc. wszystkich przedsiębiorstw. Najwięcej kapitału zombie pochłonęły natomiast we Włoszech – niemal 20 proc. W Hiszpanii zatrudniały ok. 12 proc. pracowników z sektora przedsiębiorstw.

Według badań Banku Finlandii, tamtejsza populacja zombie stanowi nieco ponad 4 proc. wszystkich firm, ale pracuje w nich aż 10 proc. zatrudnionych. W Belgii to aktualnie ok. 10 proc. przedsiębiorstw, które zatrudniają 13 proc. pracujących – podał podczas konferencji NBP „The Mystery of Low Productivity Growth in Europe” Luc Dresse, główny doradca w Narodowym Banku Belgii.

Populacja zombie od wielu lat rośnie – wynika z badań Banku Rozliczeń Międzynarodowych, opublikowanych niedawno przez głównego ekonomistę BIS Ryana Banerjee’a oraz Borisa Hofmanna. Badanie było bardzo szerokie. Analitycy BIS przejrzeli dane ze sprawozdań finansowych ok. 32 tys. firm notowanych na giełdach w 14 rozwiniętych gospodarkach od 1987 do 2016 roku.

Okazało się, że co najmniej od końca lat 80. zeszłego stulecia w gospodarkach rozwiniętych coraz większy odsetek firm stanowią zombie. Ich udział wzrósł średnio z ok. 2 proc. pod koniec lat 80. XX w. do ok. 12 proc. w 2016 roku. Bardzo ważną stwierdzoną korelacją jest to, że populacja zombie rośnie, gdy otoczenie finansowe charakteryzuje się mniejszą presją, daje łatwiejszy dostęp do pieniądza. A więc w warunkach niskich stóp procentowych.

Skoro przez trzy lata z rzędu przedsiębiorstwo wykazuje brak zyskowności, to na dobrą sprawę jego los może wydawać się przesądzony. Powinno upaść. A tymczasem wcale tak nie jest. Przeciwnie, od końca lat 80. do dziś, prawdopodobieństwo, że zombie upadnie, stale maleje. Prawdopodobieństwo, że zidentyfikowane zombie pozostanie zombie także w kolejnym roku wzrosło z 60 proc. w późnych latach 80. XX w. do 85 proc. w roku 2016.

Odsetek zombie w globalnej czy krajowej gospodarce wzrasta – co oczywiste – wraz z pogorszeniem się koniunktury. Gdy jednak koniunktura się poprawia, firmy, które stały się nierentowne podczas recesji, powinny do rentowności powrócić, zwiększać produktywność i inwestować. Ale w bardzo licznych przypadkach pozostają zombie. Było tak zarówno po recesji początku lat 90. XX w., roku 2000 czy po 2008 roku.

Ryan Banerjee i Boris Hofmann stworzyli drugą definicję zombie, określoną przez nich jako „węższa”. Według niej, firma jest zombie wtedy, gdy relacja wyceny rynkowej jej aktywów do kosztu odtworzenia tych aktywów (współczynnik q Tobina) znajduje się poniżej mediany w reprezentowanym przez nią sektorze w danym roku. Ogólniej mówiąc – spółki wyceniane na giełdzie poniżej sektorowej mediany budzą podejrzenie, iż są zombie.
Ciekawe, a nawet zaskakujące jest to, że zastosowanie definicji „szerszej” i „węższej” nie prowadzi do identycznych wniosków. Po pierwsze, jeśli zastosować węższą definicję zombie, okazuje się, że nie zachodzi korelacja pomiędzy ich mnożeniem się, a słabością sektora bankowego.

Pod drugie, okazuje się, że inwestorzy na rynku kapitałowym są skłonni wierzyć w zombie. Zidentyfikowane na podstawie szerszej definicji firmy-zombie miały wskaźnik q Tobina 1,5, a więc wyższy od licznych nie-zombie. Takie stwierdzenie pozwala postawić pytanie, czy alokacja kapitału poprzez rynek kapitałowy jest – generalnie – trafna. I czy można powiedzieć, że jest lepsza niż transmisja kapitału za pośrednictwem sektora bankowego.
Zombie trwa

Do tego, żeby zombie mogły trwać w stanie zombie niezbędny jest dostęp do finansowania, a zwłaszcza do łatwego rolowania długu. Zadłużenie korporacji niefinansowych na świecie wzrosło w latach 2011-2017 o 15,4 punktu proc., do 95,6 proc. globalnego PKB – pokazują dane BIS. W połowie 2017 roku łączne zadłużenie korporacji niefinansowych wynosiło 66,6 biliona dolarów.

Agencja ratingowa Standard and Poor’s podaje, że pokryzysowe łagodzenie ilościowe miało najsilniejszy wpływ na wzrost zadłużenia korporacji amerykańskich, które w latach 2011-2017 zwiększyło się o 36 proc. W Europie sporo firm zmniejszyło zadłużenie. Niespełna jedna czwarta (23 proc.) korporacji jest silnie zlewarowana (poziom długu do EBITDA większy niż pięciokrotny), podczas gdy w 2007 roku było to 29 proc.

Zadłużenie korporacji europejskich wzrosło w okresie od rozpoczęcia przez Fed QE2 o zaledwie 14 proc. (o 8 proc. w Wielkiej Brytanii). Chińskich natomiast – dwukrotnie. Szacunki agencji uwzględniające dane BIS pokazują, że w 2017 roku nadmiernie zadłużonych było 37 proc. korporacji, podczas gdy w 2007 roku odsetek ten wynosił 32 proc.

Stosunkowo łagodne warunki finansowe w połączeniu z silnym ożywieniem gospodarczym w 2017 roku spowodowały, że upadło zaledwie osiem korporacji ocenianych przez S&P. To był rekordowo niski wynik. Rok 2018 do października przyniósł 72 bankructwa korporacji monitorowanych przez agencję. Normalizacja polityki monetarnej przez Fed zbiera w ten sposób swoje żniwo.

Relatywnie niski odsetek bankructw maskował (w 2017 roku) ryzyko” – napisała S&P w cytowanym raporcie. Analitycy dodają, że niskie stopy, łatwo dostępna płynność i praktyki ubezpieczania emisji powodują, iż liczba przelewarowanych korporacji rośnie.

Dla chronicznie nierentownej firmy alternatywą dla bankructwa jest przejście w stan zombie. Obecne pogorszenie się warunków gospodarczych – globalne spowolnienie i wojny handlowe – z założenia sprzyja powiększaniu się populacji zombie. Ale zaostrzenie warunków finansowych powinno z kolei sprzyjać oczyszczeniu się z nich gospodarki.
Największe zombie świata

Taki właśnie proces następuje teraz w USA, gdzie w grudniu 2018 doszło do ósmej podwyżki stóp od kryzysu. Bardzo możliwe, że ofiarą będzie General Electric, gigant, który restrukturyzację – jak dotąd nieskuteczną – prowadzi od 2009 roku. Być może te wysiłki się powiodą i GE stanie na nogi. Niewykluczone jednak, że jest za późno i zbankrutuje. A jeśli pomoże mu rząd, to ma też szansę stać się największym i najbardziej spektakularnym zombie świata.

GE, firma o ponad 100-letniej historii, powstała z przedsiębiorstwa prowadzonego przez Thomasa Edisona, który był przez dziesięciolecia ikoną amerykańskiej gospodarki, amerykańskiego przemysłu, amerykańskiej ekspansji. Był także ikoną skomplikowanego konglomeratu. Do 25 czerwca 2018 roku wchodził w skład indeksu DJ 30 – największych amerykańskich spółek.

Już od globalnego kryzysu finansowego kwartał po kwartale, rok po roku okazywało się, iż model biznesowy GE się chwieje i nie jest możliwy do utrzymania. W 2009 roku GE stracił rating Aaa u Moody’s i rozpoczął restrukturyzację. Skutki jej dotarły nawet do Polski, gdzie jego ramię finansowe GE Capital sprzedało bank BPH.

Literatura naukowa szeroko omawia gospodarcze skutki funkcjonowania zombie. Analitycy BIS podsumowują: „zamrażają” one duże zasoby (nieefektywnie wykorzystywane aktywa, kapitał, praca) i utrudniają ich realokację. Co jeszcze?
Zombie sprzedają znacznie mniej aktywów niż dochodowe firmy. Wpływają na ceny produktów w całych branżach, uniemożliwiają ich podnoszenie. Zawyżają płace w sposób niepowiązany z wydajnością, zwiększają koszty finansowania, zaburzają konkurencję o zasoby. Powodują, że nie-zombie zmniejszają inwestycje. Wzrost populacji zombie w danym sektorze o 1 punkt proc. powoduje odpowiednie zmniejszenie o 1 pkt proc. nakładów inwestycyjnych nie-zombie.

Prawdopodobnie to właśnie zombie w największym stopniu odpowiadają za spadek produktywności w większości gospodarek Zachodu. Szacunki BIS pokazują, że gdy udział zombie w gospodarce wzrośnie o 1 proc., wzrost produktywności spada o ok. 0,3 punktu proc.

Co więcej, przyczyny powstawania zombie powodują skutki, które z kolei te przyczyny wzmacniają. Powstaje błędne koło: więcej zombie w gospodarce to niższa produktywność, a spadek produktywności oznacza niższe stopy procentowe. A te sprzyjają zombie.

Komentarze części analityków z Wall Street na temat GE uświadamiają dziś inne aspekty żerowania zombie na organizmie gospodarczym i społecznym. Można do nich zaliczyć: kreatywną księgowość w celu tuszowania strat, nadużycia podatkowe, nieuzasadnioną pomoc publiczną czy polityczne wsparcie najwyższego nawet szczebla.
Podejrzane zombie

GE zakończył III kwartał 2018 roku w swoim segmencie produkującym turbiny (GE Power) odpisami w wysokości ponad 22 mld dolarów. Jeszcze w końcu 2016 roku cena jego akcji sięgała 30 dolarów, a w grudniu 2018 osiągnęła minimum na poziomie 6,65 dolara. Pokryzysowa restrukturyzacja nie przyniosła rezultatów – gigant wciąż się chwieje. A przy okazji wypadają trupy z szaf. Choć na razie to tylko spekulacje.

Firma stała się tak duża, że „z punktu widzenia zarządzania i alokacji kapitału jest nieefektywna” – napisał Daniel Jones z grupy analitycznej Crude Value Insights.

GE po kryzysie przechodził restrukturyzację, ale jednocześnie realizował ambitne plany wzrostowe. Przejmując w 2015 roku część energetyczną francuskiego Alstomu, zobowiązał się do utworzenia 1000 miejsc pracy w tym kraju. Były prezes John Flannery powiedział już w czerwcu, że to jest „poza zasięgiem”. Będzie musiał za to zapłacić stosunkowo niedużą karę – zaledwie 50 mln dolarów.

Firmy „za duże by upaść”, gdy popadają w tarapaty, korzystają niejednokrotnie ze wsparcia rządów, podobnie jak po kryzysie banki „za duże by upaść”. Administracja USA bardzo mocno wspierała dotąd GE. W przetargu na odbudowę infrastruktury energetycznej Iraku o wartości 15 mld dolarów wygrał niemiecki Siemens. Według „Financial Times” silne naciski USA spowodowały, że zwycięzca będzie musiał podzielić się kontraktem z GE.

Być może jednak GE zabrnął za daleko. Amerykański Departament Sprawiedliwości oraz komisja papierów wartościowych SEC wszczęły niedawno dochodzenia w sprawie jego praktyk księgowych. Chodzi o to, czy spółka właściwie zaksięgowała 22 mld dolarów odpisów na utratę wartości aktywów GE Power oraz wcześniejsze 6 mld dolarów z powodu niedoboru rezerw ubezpieczeniowych.

John Inch, analityk firmy inwestycyjnej Gordon Haskett policzył, że odpisy w GE Power powinny sięgnąć 67 mld dolarów. Napisał również, że GE mógł zaniżyć podatek dochodowy o bez mała 6 mld dolarów. Równocześnie brytyjski fiskus domaga się od GE miliarda dolarów niezapłaconego podatku.

Finansowe ramię konglomeratu, GE Capital (miał być zresztą według wcześniejszych planów restrukturyzacyjnych rozsprzedany) ma 16 mld dolarów portfela kredytowego i 70 mld dolarów długu. W listopadzie musiał on zrezygnować z finansowania się sprzedażą papierów dłużnych na rynku komercyjnym. A to znaczy, że jego koszty finansowania wzrosną.

GE – według raportu za III kwartał 2018 – ma gotówkę, jej ekwiwalenty oraz aktywa płynne o wartości 61,69 mld dolarów. Jego zadłużenie jest niemal dwukrotnie wyższe i wynosi 117,97 mld dolarów. Jeśli spekulacje analityków okażą się trafne, być może GE był już od dawna zombie, ale nic o tym nie wiedzieliśmy.
Oczyszczanie z zombie

Recesja sprzyja zarówno powstawaniu zombie, jak i narastaniu zadłużenia. W czasie recesji środowisko finansowe łagodnieje, więc zombie odczuwają mniejszą presję, by zmniejszyć zadłużenie lub ograniczyć działalność. Potem nie wykorzystują kolejnych faz cyklu – odbicia gospodarczego, a nawet boomu, żeby się zdelewarować.
Kto w takim razie może przerwać to błędne koło? Być może banki centralne? Analitycy BIS twierdzą, że ich badania nie dają jednoznacznych wskazówek dla polityki banków centralnych. Jednak – jak pokazują badania Banque de France – właśnie banki centralne mają narzędzie do oczyszczania gospodarki z zombie: przez stworzenie trudniejszych warunków finansowania w czasie, gdy gospodarka idzie w górę. Obecnie udowadnia to Fed.

Zmniejszane ograniczenia finansowe miały zły wpływ na wzrost produktywności” – mówił podczas konferencji NBP Gilbert Cette, zastępca dyrektora generalnego w Banque de France. „Wzrost stóp realnych aktywizuje mechanizm czyszczenia, a produktywność przyspiesza” – dodał.

Być może ujawniona w końcu sytuacja GE jest przejawem mechanizmu oczyszczania gospodarki. Być może ten mechanizm zadziałałby lepiej, gdyby wzrost stóp w okresie odbicia gospodarczego był szybszy, a nie dawkowany małymi krokami. Jednak cytowane przez Gilberta Cette’a badania Banque de France przestrzegają równocześnie, że zaostrzenie warunków finansowania, gdy staje się długotrwałe, może doprowadzić do ograniczenia wydatków na inwestycje i innowacje, także przez zdrowe firmy. "

sobota, 17 sierpnia 2019

Karol Trammer "Ostre cięcie. Jak niszczono polską kolej"

Karol Trammer  "Ostre cięcie. Jak niszczono polską kolej"

Opis książki:
Wielkie reformy, miliardy z Unii na zrównoważony rozwój, rekordy prędkości pociągów i liczby pasażerów, a tymczasem polskimi kolejami w III RP wciąż jeździ mniej ludzi niż w PRL-u, a najnowszy tabor ma problem z osiągnięciem czasu przejazdów sprzed wojny. Co się stało, że jest tak dobrze, skoro jest tak źle?

To nie tylko efekt propagandy kolejnych ministrów, dyrektorów i prezesów spółek kolejowych, ale również skutek celowej polityki polskich rządów, niezależnie od opcji politycznej. Polscy decydenci - wbrew światowym trendom i eksperckiej wiedzy - przyjęli sobie za cel likwidację „nierentownej” infrastruktury, odbierając całym miastom i miasteczkom ich „okno na świat”.

Czy zapaść polskiej kolei była niemożliwa do uniknięcia? Karol Trammer nie tylko opisuje kto i jak likwidował polską kolej, ale również wskazuje na polityczne mechanizmy, które sprawiły, że stała się możliwa ta piękna katastrofa polskiego kolejnictwa, a także całkiem naoczne katastrofy jak w Szczekocinach, na stacji Baby, czy w Korzybiu.

Recenzje:

Fascynująca opowieść o tym, że kolej u nas jest jak w Europie, tylko odwrotnie. Tam obowiązuje hasło TIRY NA TORY, u nas (rozbierane na złom) TORY NA TIRY. Tam buduje się nowe linie dużych prędkości, u nas przez ostatnie 30 lat PKP nie zbudowały ani jednej nowej linii, za to zlikwidowano więcej kilometrów linii kolejowych niż wybudowano nowych dróg i autostrad. Na zachodzie kupuje się nowy tabor w setkach sztuk, a nasz narodowy przewoźnik przez trzy dekady kupił… 60 pociągów i zezłomował kilka tysięcy wagonów. Tam bije się rekordy prędkości, u nas po wydaniu miliardów na modernizację linii cieszymy się, jeśli czas przejazdu zbliży się do przedwojennego z ery parowozów. Kolej oddana została różnej maści „bankomatom” albo „kulejarzom”, dla których transport kolejowy to obciach i z pasażerów wystarczy Pani Dotacja, bo inni to kłopot. Ta książka to elementarz wiedzy o tym, jak nie należy robić kolei dla ludzi.
Piotr Rachwalski były szef Kolei Dolnośląskich


Kończę czytać tę książkę w TLK Pobrzeże, spóźnił się 29 minut. Mam bilet bez gwarancji miejsca do siedzenia, ale siedzę – na podłodze. Mogłabym narzekać, że jedyną klimatyzacją są tu okna, że zapachy w toalecie paraliżują nos, ale po lekturze książki Karola Trammera mogę tylko dziękować przypadkowi, że pociągi jeszcze w ogóle po Polsce jeżdżą. Bo na pewno nie zawdzięczamy tego przemyślanym decyzjom.
Olga Gitkiewicz Dziennikarka, reportażystka


W Leśnej pozostały czynne tory kolejowe, po których jeżdżą wyłącznie wagony z... bazaltem do budowy dróg. A wystarczy podjechać kilka kilometrów do najbliższej wiejskiej stacji pasażerskiej, by motorakiem dostać się do stolicy sąsiedniego kraju – Pragi. To łatwiejsze niż dojazd komunikacją publiczną do Wrocławia. Wiedza o tym dlaczego tak się stało, uczy pokory i myślenia – nie tylko o transporcie, ale przede wszystkim o długofalowych konsekwencjach nieprzemyślanych decyzji. Lektura obowiązkowa dla decydentów każdego szczebla.
Szymon Surmacz Burmistrz Gminy Leśna

http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,25080530,tak-wygaszano-koleje-w-latach-90-caly-czas-odbijamy-sie.html
""Na początku ludzie myśleli, że to spisek, potem okazało się, że taka była oficjalna linia". O tym, jak "wygaszano" polską kolej w latach 90.
Opisywał, jak ograniczano, a finalnie likwidowano lokalne linie. - Rozkomunikowywano pociągi, czyli tak zmieniano godziny dojazdów pociągów z mniejszych miejscowości do większych, żeby nie dało się do nich przesiadać. Przesuwano przyjazdy składów do miast powiatowych z 7.45 na 8.05, tak żeby uczniowie nie mogli zdążyć na lekcje rozpoczynające się o 8 rano i musieli wybierać inne formy transportu. Co więcej, w rozkładach jazdy przestano uwzględniać ośmiogodzinny dzień pracy, czyli dało się dojechać do zakładu pracy, ale nie było możliwości wrócić po skończonej pracy – wymieniał autor książki "Ostre cięcie. Jak niszczono polską kolej".
Wygaszano. Żeby uniknąć protestów
Jak dodał Trammer, w taki sposób stopniowo, w ciągu 2-3 lat, "wygaszano popyt na kolei, żeby nie wzbudzać protestów społecznych". - Wszystko w ramach "balcerowiczowskiego" podejścia do reform, że pozbywamy się tego, co jest nierentowe. Tylko że na kolei po masowej likwidacji połączeń lokalnych, które miały pozwolić jej wyjść z kryzysu, zakładanych efektów nie osiągnięto. Bo likwidując linie "boczne" zmniejszono rentowność na głównym ciągu – przekonywał gość Grzegorza Sroczyńskiego. I używał barwnego porównania do rzeki: "Gdybyśmy zlikwidowali dopływy Wisły, takie jak Narew czy Bug, to Wisła w końcu też przestanie płynąć". "

piątek, 16 sierpnia 2019

Czy będzie kryzys w Chinach 117

Czy będzie kryzys w Chinach 117

  Anglojęzyczny, chiński państwowy dziennik „Global Times” ocenił w artykule z 16.08.2019 że pacyfikacja protestów w Hongkongu ( jeśli w ogóle do niej dojdzie) nie będzie „powtórką incydentu politycznego z czerwca 1989 roku” Według „Global Times” pacyfikacja protestów przy użyciu zmilitaryzowanej policji jest możliwa, ale nie będzie przypominała wydarzeń z 1989 roku, ponieważ rząd dysponuje obecnie bardziej zaawansowanymi metodami niż 30 lat temu. "Chiny są o wiele silniejsze i dojrzalsze, a ich zdolność do radzenia sobie ze skomplikowanymi sytuacjami znacznie się podniosła” „Zgromadzenie Zbrojnej Policji Ludowej w Shenzhen [ Hongkong przylega do metropolii Shenhzen ] to jasne ostrzeżenie dla uczestników zamieszek w Hongkongu” Demonstracja siły przez ćwiczące oddziały zmilitaryzowanej policji ludowej powinna sprawić, że „społeczeństwo Hongkongu zda sobie sprawę, że Waszyngton próbuje zrujnować to miasto”.

Oczywiście hegemon dolewa w Hongkongu benzyny do ognia to znaczy dorzuca dolarów. Tak tanio można psuć Chinom Image ! „Pluj, pluj, zawsze coś przylgnie” – pouczał Goebbels.
Pogrywki mocarstw cały czas trwają. Ekscytowana przez Rosję i Chiny Korea Północna testuje kolejne rakiety. Eksperci zachodni są zdania że wprowadzane są mniejsze pociski, łatwiejsze do ukrycia i z lepszym systemem naprowadzania.
Co do pogrywek i wojny. Polska niezwyciężona armia jest słaba. Ma mnóstwo wodzów ale ma mało żołnierzy i sprzętu. Redaktor Michalkiewicz twierdzi że – „ najważniejszą zdobyczą w tym środowisku jest niezbywalne prawo człowieka do wcześniejszej emerytury, więc któż w tej sytuacji miałby ochotę na stawianie czoła jakimś wrogom „

Imperium Wolności popiera „wolność” wszędzie. Zwłaszcza u siebie... trzymając ludzi więzieniach. „Opresyjne” Chiny mają per capita circa 6 razy mniej więźniów niż Imperium Wolności.
Ilość więźniów w tysiącach:
US: 2120
China: 1640
Brazil: 700
Russia: 567
India: 419
Thailand: 372
Turkey: 260
Indonesia: 246
Iran: 230
Mexico: 204
(WPR)

Z pewnością wiele osób nurtuje pytanie jak długo mogą funkcjonować zerowe ZIRP lub lekko ujemne stopy procentowe lub stopy bardzo niskie, znacznie niższe od inflacji.
W sytuacji wyzysku gdy pracownicy nie zarabiają na to co produkują, akumulują się u bogaczy gigantyczne ilości pieniądza szukającego jakiegokolwiek zarobku. A więc ogromne zróżnicowanie dochodowe na pewno obniża w końcu stopy procentowe. Im więcej jest nowych technologii tym bardziej warto inwestować w nowe moce produkcyjne. Czyli stagnacja technologiczna obniża stopy procentowe bo nie warto inwestować gdy stare inwestycje są ciągle dobre i wystarczające. Im więcej jest dzieci a później młodych poszukujących pracy tym więcej potrzeba nowych miejsc pracy. Czyli mało dzieci oznacza po czasie niskie stopy procentowe. Nie jest do końca jasne dlaczego wzrastanie czasu przebywania na emeryturze obniża stopy procentowe.
Sprawę dokładnie zbadano i opisano:
https://www.brookings.edu/wp-content/uploads/2019/03/On-Falling-Neutral-Real-Rates-Fiscal-Policy-and-the-Risk-of-Secular-Stagnation.pdf
Czyli stopy procentowe obniżają:
-rosnące nierówności dochodowe
-stagnacja technologiczna
-mała dzietność
-wydłużający się czas przebywania na emeryturze
Z drugiej strony są czynniki podwyższające naturalną stopę procentową o czym nie wolno zapominać !
Generalnie inflacja jest domeną prymitywnych gospodarek. Czyli podawana przez GUS inflacja circa 2% w prymitywnej polskiej gospodarce powinna mocno zastanowić.

Banki mają przywilej (!) kreowania ( kredytowego ) pieniądza w zamian za rzetelne wykonywanie oceny wiarygodności kredytowej kredytobiorcy. Gdy banki sprzeniewierzyły się i zaczęły oszukiwać ( masowe hipoteki na NINJA ) straciły podstawowy sens istnienia. Trywialne rozliczania transakcji wykonywanych przez użytkowników pieniądza wcale nie uzasadnia istnienia banków.
Banki staną się zupełnie niepotrzebne w niedalekiej przyszłości gdy:
-pieniądz elektroniczny wyprze gotówkę
-wszystkie elektroniczne konta zostaną przeniesione do Banku Centralnego ( ale dla wysokiej niezawodności servery będą pracować na terenie całego kraju niczym obecne banki )
-algorytm będzie oceniał wiarygodność kredytową kredytobiorcy
Aby móc ocenić wiarygodność kredytobiorcy trzeba zbierać o podmiotach jak najwięcej informacji - to właśnie dzieje się w Chinach i jest przez niezrozumienie nazywane inwigilacją.
Jechałeś pijany samochodem i nie zapłaciłeś grzywny na którą skazał ciebie sąd, mimo iż dostałeś upominające SMSy i Emaile – nie dostaniesz kredytu, nie kupisz biletu na samolot ani szybki pociąg... A jak dalej nie zapłacisz to napiszemy do twojego pracodawcy podając za co zostałeś skazany pijaczyno. Jak nie masz pieniędzy wyznaczymy ci prace społeczne.

Oszukańcze banki tracą obecnie resztki sensu istnienia. Władze BC w razie kłopotów banków ( powstanie (?) wspaniała okazja do kasowania banków kredytami frankowymi ) winny je likwidować nie wydając przy tym nowych zezwoleń na bankowość. Wraz z wypieraniem gotówki coraz więcej obywateli i firm powinno mieć rachunek w BC. W ten sposób można bezboleśnie przejść do nowej ery i pozbyć się pasożytujących na społeczeństwie banków i zidiociałych bankowców. Polacy są eksploatowani przez banki wyprowadzające zysk na zachód do swoich właścicieli.

Jak działają banki można i warto przeczytać w „Fault Tolerant” bo nawet obecnie mało kto wie jak to wygląda w „praniu” Użyteczne jest przeczytanie przepisów o księgowości banków.
https://drive.google.com/open?id=1N9hLzAi-rKcQqZdIhjijErmFIGJGnknE

Banki mogą udzielić dużo za dużo kredytów ! Bank Centralny ogranicza akcje kredytową ustalając stopy procentowe tak aby wykorzystanie mocy produkcyjnych ( a w tym siły roboczej ) było „duże” ale nie za duże bo to podnosi inflacje, która powyżej pewnego poziomu jest szkodliwa i niebezpieczna bo trudna do kontroli jak się rozkręci. Oczywiście BC musi brać pod uwagę wiele czynników, patrz wyżej. Czasem lepiej zamiast podnoszenia stop procentowych jest podnieść podatki i odwrotnie.
O ile automatyzacja oceny wiarygodności kredytobiorcy jest już obecnie wykonywalna to stopy procentowe Banku Centralnego ( i w przyszłości jedynego banku w kraju ) jeszcze muszą ustalać ludzie.