niedziela, 23 lipca 2023

Co sadza Polacy o legalizacji aborcji

 Co sadza Polacy o legalizacji aborcji

 Mamy już centralny rejestr ciąż. Czekamy na comiesięczne przymusowe badania kobiet w wieku rozrodczym na wzór Rumunii z czasów rozstrzelanego "geniusza Karpat" Ceausescu.
Bożka mamy. Jest nim JPII, któremu obsesje seksualne utorowały drogę do papiestwa. Obrońce pedofilów  instrumentalnie wykorzystała CIA.

Co sądzą Polacy o legalizacji aborcji – wyniki sondażu United Surveys (dla Gazety Prawnej), 16-18/7/2023, na próbie reprezentatywnej ogółu pełnoletnich Polaków – młodych i starych, pisdnych i niepisdnych:

W jakich przypadkach prawo powinno dopuszczać legalne przerywanie ciąży w Polsce?
– ciąża zagraża życiu matki – 92.4%
– ciąża jest wynikiem gwałtu – 76.2%
– ciąża zagraża zdrowiu matki – 75.9%
– życie dziecka jest zagrożone – 65.5%
– na podstawie badań medycznych wiadomo, że dziecko urodzi się z poważnymi wadami – 65.3%
– ciąża jest wynikiem kazirodztwa – 64.9%
– na podstawie badań medycznych wiadomo, że dziecko urodzi się z poważnymi wadami z wyłączeniem zespołu Downa – 56.2%
– matka jest niepełnoletnia – 31.1%
– kobieta po prostu nie chce mieć dziecka – 30.9% (51% – w grupie "antypis")
– matka jest w trudnej sytuacji osobistej – 23%
– matka jest w trudnej sytuacji materialnej – 18%

czwartek, 20 lipca 2023

Taniec oszustow na trumnach smolenskich

Taniec oszustow na trumnach smolenskich
 Na słowo "aborcja" pisowcy dostają małpiego rozumu. Sześciu Mylicjantów otoczyło rozebraną, krwawiącą filigranową kobietę i kazało jej robić przysiady. Utrudnili lekarzom dostęp do pacjentki. Zabrali jej ( to rozbój ! ) laptopa i telefon. Sąd nakazał to natychmiast jej zwrócić. Więcej było Mylicjantów tylko w Magdalence gdzie rozstrzelała ich mafia.
W szpitalach zamiast lekarza i pielęgniarki będzie:
-Milicja Moralności
-prokurator
-ksiądz 

"15 sierpnia mija rok, od kiedy talibowie przejęli władzę w Afganistanie. W tym czasie mocno ograniczyli prawa tamtejszych kobiet. Na początku maja tego roku ogłosili bezwzględny nakaz zasłaniania twarzy przez kobiety w miejscach publicznych. Wcześniej tamtejszym dziewczynkom i kobietom utrudniono dostęp do edukacji, zlikwidowano ministerstwo kobiet, usunięto kobiety ze stanowisk rządowych. Zakazano także pokazywania filmów z kobiecymi rolami, a młode Afganki bez pozwolenia są wydawane za mąż. Od grudnia 2021 r. afgańskie kobiety nie mogą też podróżować dalej niż 72 km bez bliskiego męskiego krewnego"

Jakże aktualna jest wypowiedź najwybitniejszego pochodzącego z polski polityka, byłego doradcy prezydentów Cartera, Johnsona i Kennedy’ego, Zbigniewa Brzezińskiego, ojca obecnego ambasadora USA w Warszawie. Autora książek o potężnym ciężarze gatunkowym.  Wypowiedź pochodzi z wywiadu udzielonego telewizji TVN: „Gdy obserwuje się dialog polityczny w Polsce, to właściwie trudno nie być przerażonym, [tym] do jakiego stopnia język polityczny stał się brutalny, do jakiego stopnia gra polityczna stała się nieodpowiedzialna ze strony osób [usytuowanych] bardzo wysoko na szczeblu politycznym. Właściwie wygląda na to, że zmierza [to] do podważenia fundamentów i szacunku dla państwa, dla Polski i dla polskiej demokracji. Te ciągłe nieodpowiedzialne bzdury o jakimś zamachu smoleńskim bez wskazania, kto jest ponoć za ten zamach odpowiedzialny, ale sugerując jednocześnie, że prawdopodobnie jest to rząd Polski, a może i Sowieci, a może [oni] razem? To jest coś tak wstrętnego, szkodliwego […] To jest strasznie wredna robota robiona widocznie przez parę osób cierpiących na jakieś psychologiczne trudności, które może z punktu widzenia ludzkiego są zrozumiałe, ale dla których nie ma miejsca w życiu politycznym. I nad tym trzeba się zastanowić, bo nie można tak niszczyć tego, czym jest demokracja. Demokracja to jest umiejętność współpracy i współzawodnictwa. Jest bardzo ważne, żeby to się w Polsce zakotwiczało, a nie było podważane. Niestety tak się dzieje obecnie, to jest w groźny sposób podważane”.
RIP. Będziemy pana zawsze pamiętali. Także znaczący gest prezydenta, Bidena, który zatwierdził ambasadora w Polsce syna dr Zbigniewa Brzezińskiego - Marka Brzezińskiego.

wtorek, 18 lipca 2023

III RP zbudowana jest z klamstwa

 III RP zbudowana jest z klamstwa

 Milowymi krokami na drodze degeneracji PiS był "dziadek z  Wehrmachtu" Kurskiego a następnie taniec na trumnach smoleńskich ofiar wypadku spowodowanego przez braci Kaczyńskich. Obecnie neosanacyjny naczelnik i Pinokio nie kłamią tylko gdy mają zamknięte usta.

Dzięki poniższym tezom  PiS już dwa razy wygrał wybory ! Obecnie ponad połowa Polaków obawia się  że wybory będą sfałszowane.

1.Absolutnym prawem państwa jest nadzorowanie kształtowania się opinii publicznej.
2.Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą a im większe kłamstwo, tym łatwiej ludzie w nie uwierzą.
3.Jeśli zdobędziemy władzę, nie oddamy jej już nigdy, chyba ze wyniosą nas z gabinetów jako trupy.
4.Ale kiedy będziemy ustępować, ziemia się zatrzęsie.
5.Kto nie jest z nami, jest przeciw nam.
6.Jak wygramy, nikt nas nie będzie pytać o metody. Mamy tak czy owak tak wiele na sumieniu, ze musimy wygrać, bo inaczej czeka nas zagłada.
7.Gdy opowiada się wielkie kłamstwo i dostatecznie często je powtarza, ludzie w końcu w nie uwierzą.
8.Można tkwić w kłamstwie tak długo, jak długo uda się władzy ukrywać przed ludźmi militarne, gospodarcze i polityczne konsekwencje tego kłamstwa. Dlatego żywotne jest dla państwa użycie całej swej potęgi dla zduszenia przekonań od tego kłamstwa odbiegających.
9.Prawda jest śmiertelnym wrogiem kłamstwa i dlatego prawda jest największym wrogiem władzy.
10.Nawet zwykła propaganda ma niewiele wspólnego z obiektywizmem i jeszcze mniej z prawdą.

Coś wam to przypomina ??? Tak, to słynne tezy ...

poniedziałek, 17 lipca 2023

Emerytury 8

 Emerytury 8

  Powszechnego systemu repartycyjnego  nie można porzucić. Nie ma sposobu na odejście od niego.
Wprowadzona w Polsce przez agenturalno - mafijny rząd prywatyzacja emerytur korzyść bez żadnej pracy dawała tylko zachodnim bankom. Nałożono na Polaków prywatny podatek.  W Polsce ta prywatyzacja spowodowała destabilizacje finansów publicznych i gwałtowne narastanie długu publicznego oraz kosztu jego obsługi, długotrwałe obniżenia tempa wzrostu gospodarczego oraz kryzys lat 2001-2002. Warszawska szulernia przy odpływie środków emerytalnych stała się najgorszą giełdą świata.
Zysk odniesiony przez Zachód był relatywnie mały na tle potwornych szkód jakie poniosła Polska. Aby zrozumieć rasistowskie zachowanie Anglosasów i Zachodu trzeba spojrzeć wstecz.
Wielka Brytania od XVIII uważała się za predystynowaną do rządów nad światem. "Perfidny Albion" mistrzowsko stosował zasadę Dziel i Rząd. W imperium nad którym nie zachodziło Słońce zawsze gdzieś trwały inspirowane wojenki.
 Faszystowska sanacja uczestnicząca u boku Hitlera w rozbiorze Czechosłowacji nazwana hieną Hitlera,widziana była przez Zachód jako sojusznik Hitlera. W tej sytuacji ( bez wsparcia Zachodu dla Polski ) Hitler twardo zażądał od sanacji  Gdańska i korytarza. Nie miał zamiaru najeżdżać Polski. Na przyszłość metodą quasi pokojową rozważano granice z 1913 roku i nic więcej. Rząd sanacji po spełnieniu żądania Hitlera z pewnością by upadł. Sanacyjnych gnojków czekało życie w rynsztoku, więzienia i stryczek. Albion widząc to dał Polsce "gwarancje". Hitler dopiero po tym polecił opracowanie planu wojny z Polską ! Sanacja ze złotem uciekła z Polski aby wypić i zakąsić na Zachodzie dokąd zdezerterowała. Niemcy w podbitej Polsce rozwiesili plakat pokazujący zniszczoną Polskę i rannego żołnierza z tekstem "Twoje dzieło Anglio" Anglia potrzebowała CZASU na przygotowanie się do wojny i redukcji siły Niemiec. Dlatego skierowała Hitlera na Polskę.  Straty Polski jej nie interesowały.
   
 W 1941 roku cele wojenne III Rzeszy były w Afryce Północnej i na Morzu Śródziemnym. Nie miała ona żadnego zamiaru rozpraszać swoich sił na Bałkanach. Metodą nacisków dyplomatycznych podporządkowano kraje Bałkanów słusznie uważając, że koszty podboju i okupacji są bezsensownie wielkie  ponieważ niewiele w tych biednych krajach można zrabować. Słusznie liczono też na nabór ochotników do armii wojujących u boku Wehrmachtu.  Włoski hrabia Galeazzo Ciano pod datą 6 sierpnia 1940 roku napisał , że Mussolini „znów dużo mówi o zaatakowaniu Jugosławii, pomiędzy 10 a 20 września”, ale  pod datą 17 sierpnia zreferował  rozmowę Alfieriego z Ribbentropem, z której m.in. wynika, „że winniśmy stanowczo wyrzec się zaatakowania Jugosławii (…) że nawet ewentualna akcja przeciwko Grecji nie będzie dobrze widziana w Berlinie. Jest to powiedzenie ”stop” na całej linii.” Tak samo zeznawał generał Jodl w 1946 roku w Norymberdze i dokładnie to samo jest w niemieckich dokumentach.  „Nasz stosunek do Jugosławii przypominał ubieganie się o względy sławnej śpiewaczki. Fuhrer zabronił nawet wystąpić z propozycją przewiezienia przez terytorium jugosłowiańskie zaplombowanych wagonów z żywnością dla naszych wojsk, choć to było całkiem możliwe z punktu widzenia międzynarodowych praw o neutralności.” W dniu 25 marca 1941 roku jugosłowiański premier Cvetkowicz  podpisał w Wiedniu pakt z Hitlerem, który zapewniał nienaruszalność terytorium Jugosławii przez wojska niemieckie. Dwa dni po podpisaniu paktu, 27 marca 1941 roku, z inspiracji Wielkiej Brytanii, generał Duszan Simowicz przeprowadził w Belgradzie zamach stanu, obalił Cvetkowicza i mianował się premierem. Rozwścieczony Hitler nakazał podbić Jugosławię i szybko przygotowano plan. 6 kwietnia Niemcy uderzyli na Jugosławię z  Rzeszy, Węgier, Rumuni i Bułgarii. Akcja wojskowa trwała cztery dni a sześć dni później Niemcy zajęli Belgrad. Simowicz uciekł do Londynu, gdzie był „premierem” do 1942 roku. Stanisław Cat-Mackiewicz zanotował swoją rozmowę z hrabianką Skarbek, agentką wywiadu brytyjskiego uczestniczącą w organizacji zamach stanu Simowicza. - Co zyskaliście na tym, że Jugosławia była pobita w ciągu czterech dni? - zapytał. - Ach, pan się na tym nie rozumie, to OPÓŹNIŁO o 14 dni operację na Krecie – odpowiedziała. Apokaliptyczne straty Jugosławii w wojnie były bez znaczenia przy niewielkiej korzyści Albionu.

Obecnie wojna USA/NATO z Rosją przez ukraińskiego pośrednika ma „osłabić Rosję”
Zagłada Ukrainy Stanom Zjednoczonym zwisa, dynda i powiewa.
 
 Pierre Brochand był kompetentnym szefem francuskiego kontrwywiadu DGSE w latach 2002-2008. Od 2019 roku wielokrotnie wzywał do radykalnej zmiany w polityce imigracyjnej swojego kraju ( drastycznego ograniczenia imigracji z III Świata ), w obliczu zbliżającej się, jego zdaniem, wojny domowej. „Jeśli robimy mało lub nic, to albo zmierzamy do stopniowej implozji zaufania społecznego we Francji, czyli do społeczeństwa, w którym jakość życia się załamie i w którym będzie się żyło coraz mniej przyjemnie, albo , poprzez kolejne eksplozje, do konfrontacji, które uczynią z Francji kraj, w którym ludzie w ogóle nie będą mogli żyć”.
Obecnie 74 % Francuzów uważa obecnie , że w ich kraju jest zbyt wielu imigrantów, a 62 % chce, aby Francja lekceważyła unijne traktaty i prawa UE w celu powstrzymania imigracji.

 Libijski przywódca  Kadafi tłumaczył że powstrzymuje wielką afrykańską fale imigrantów, którzy mogą zalać Europe. Jasno powiedział że ewentualnie:  "zdobędziemy Europę bez jednego wystrzału, dzięki brzuchom naszych kobiet".

 Prawie połowa czwartoklasistów w Szwecji na co dzień rozmawia w domu w innym języku niż szwedzki. Międzynarodowe Badanie Postępów Biegłości w Czytaniu (PIRLS) zostało przeprowadzone w 2022 roku w 57 państwach i ośmiu dodatkowych regionach oraz miastach. 10-letni uczniowie szwedzkich szkół wypadli źle na tle swoich rówieśników z innych państw, w tym choćby  krajów ze swojego regionu,

 Najmłodszą emerytką w rządzie PiS jest Magdalena Rzeczkowska. Opowiada brednie, inteligencja wiewiórki. Ma 49 lat i dorabia do emerytury jako minister finansów. Przez 18 lat pracowała w Służbie Celno-Skarbowej i „dosłużyła” się emerytury w wysokości 4,8 tysiące złotych. To niby emerytura mundurowa, wypłacana z budżetu MSWiA. Kobiety żyją przeciętnie 84 lata ale mało obciążona praca Rzeczkowska pożyje do 94 roku życia. Emeryturę mundurową będzie pobierać circa trzy razy dłużej niż pracowała !
W 1998 ukończyła prawo. Od 1998 do 2002 była zatrudniona w Głównym Urzędzie Ceł, później przeszła do Ministerstwa Finansów, gdzie doszła do stanowiska dyrektora Departamentu Ceł. W resorcie zajmowała się m.in. elektronizacją obsługi celnej, dostosowaniem prawa polskiego do unijnego i pracami nad prawem celnym.
3 marca 2020 objęła stanowisko szefa Krajowej Administracji Skarbowej i sekretarza stanu w Ministerstwie Finansów. 8 kwietnia 2022 mianowana na stopień nadinspektora Służby Celno-Skarbowej. 26 kwietnia tegoż roku prezydent Andrzej Duda powołał ją w skład Rady Ministrów na urząd ministra finansów.
Co jej praca ma wspólnego ze służba  mundurową to nikt nie wie. Czas „pracy” Rzeczkowskiej to wielkie sukcesy mafii paliwowej i VAT-owskiej. Razem z innymi powinna być wybatożona i wrzucona do lochu

Z kasy przeznaczonej na obronność kraju, sowitą emeryturę generalską podbiera Sławoj Flaszka  Głódź, były alkoholik - kapelan „wojska”.

Przypominamy Franciszkowi: w Polsce niegodni biskupi nadal sprawuja urzedy. Oto 30 nazwisk i przewin

 Przypominamy Franciszkowi: w Polsce niegodni biskupi nadal sprawuja urzedy. Oto 30 nazwisk i przewin

 Zakonnice Bon Secours w domu niezamężnej matki z dzieckiem w Irlandzkim Tuam wrzuciły do szamba - pochowały 802 zmarłych dzieci. Placówka w Tuam prowadzona w latach 1925-1961 stanowiła jeden z wielu ośrodków w Irlandii opłacanych przez rząd, a zarządzanych przez katolickie instytucje. Było to katolickie piekło na Ziemi.  Śmiertelność dzieci w ośrodku w Tuam, finansowanym przez irlandzki rząd, była 4-20 razy wyższa od ogólnej wtedy w w Irlandii. Powodami zgonów był głód, wyziębienie i choroby zakaźne. Instytucja miała wśród miejscowych haniebną opinię. Wśród miejscowych krążyły mroczne historie ( jak się okazało prawdziwe !) , dotyczące sposobu traktowania samotnych kobiet przez siostry zakonne. Okrutnie psychicznie i fizycznie znęcano się nad samotnymi matkami oraz ich dziećmi. W dokumentach za główne przyczyny śmierci podawano „wycieńczenie” i „problemy z oddychaniem”.
Państwo i Kościół katolicki zabijały dzieci. Już w latach 70. XX wieku bawiące się tam dzieci natrafiły na małe kości w porzuconym zbiorniku szamba. Sprawę szybko zbagatelizowano, twierdząc, że są to szczątki ofiar wielkiego głodu jeszcze z lat 40. XIX wieku.
Kościół matki skrzywdził, torturował, wykorzystał jak niewolnice, a następnie odebrał im to, co dla nich najważniejsze, ich własne dzieci nazwane bękartami i grzesznikami.
Jak na młodych grzeszników przystało wrzucano ich ciała do szamba.

https://oko.press/przypominamy-franciszkowi-polsce-niegodni-biskupi-nadal-sprawuja-urzedy-oto-29-nazwisk-i-przewin
"Przypominamy Franciszkowi: w Polsce niegodni biskupi nadal sprawują urzędy. Oto 30 nazwisk i przewin

Półtora roku temu Fundacja "Nie lękajcie się" opublikowała raport gromadzący zarzuty tuszowania przestępstw pedofilskich przez biskupów i wręczyła go papieżowi. Franciszek żadnego z nich nie ukarał. Czy zasady, które sam ustalił, są tylko na pokaz?

Papież Franciszek ponad półtora roku temu ucałował rękę Marka Lisińskiego, domniemanej ofiary kościelnej pedofilii. Piękny gest, ale zdecydowanie niewystarczający. Przedstawiciele Fundacji "Nie lękajcie się" poprosili wtedy papieża o interwencję w sprawie tuszowania przestępstw seksualnych duchownych i wręczyli mu raport gromadzący opisane przez media przypadki takiego tuszowania. Franciszek zapewnił, że go przeczyta. Do dzisiaj w żaden sposób na niego nie odpowiedział.

Tymczasem media opisały kolejne przypadki zaniechań polskich biskupów. W ostatnich miesiącach w mediach - w tym OKO.press - pojawiły się bardzo poważne i zazwyczaj bardzo dobrze udokumentowane zarzuty wobec 14 biskupów, w tym wobec 8 spoza raportu Fundacji "Nie lękajcie się". Co więcej, dotyczą w dużej mierze biskupów urzędujących. Ciężar gatunkowy tych zarzutów stwarza zupełnie nową jakość, co powinno spotkać się ze zdecydowaną reakcją Watykanu.

28 września 2020
Cztery miesiące, które powinny wstrząsnąć Polską i Watykanem. Pokazujemy kalendarium krycia pedofili...
Prawo do usuwania biskupów

Papież ma podstawy prawne do ich ukarania. List apostolski motu proprio „Come una madres amorevole” z 2016 roku pozwala usuwać z urzędu biskupów, którzy „wyrządzili poważne krzywdy innym, czy to osobom fizycznym, czy całej wspólnocie” lub wykazali „poważny brak sumienności”.

Z kolei motu proprio „Vos estis lux mundi” z maja 2019 r. pozwala na wszczęcie kościelnego dochodzenia także wobec hierarchów, którzy podejmowali działania lub dokonywali zaniechań „mających na celu zakłócanie lub uniknięcie dochodzeń cywilnych lub kanonicznych, administracyjnych lub karnych, przeciwko duchownemu lub zakonnikowi w związku z przestępstwami” seksualnymi wobec osób nieletnich.

Mimo to Watykan nie ukarał dotąd żadnego polskiego biskupa. Media donosiły, że skarga na biskupa Janiaka rozpatrywana jest od dwóch lat i gdyby się nie upił do nieprzytomności, to być może nadal zarządzałby diecezją kaliską. Franciszek nie ukarał na czas abp. Sławoja Leszka Głódzia i pozwolił mu spokojnie i z honorami przejść na emeryturę, mimo że to jedna z najczarniejszych postaci w polskim Kościele. Jak ujawniliśmy, dopiero teraz toczy się postępowanie kanoniczne w jego sprawie.

"Rzeczpospolita" 8 września poinformowała, że według jej źródeł w Watykanie są obecnie wyjaśniane sprawy co najmniej 11 ordynariuszy polskich diecezji. Wiemy o postępowaniach kanonicznych tylko niektórych: biskupów Janiaka, Głódzia, Dziuby, Szkodonia, Gulbinowicza, Rakoczego. To wciąż niewystarczająca liczba.

    Przypominamy papieżowi o biskupach wskazanych w raporcie Fundacji "Nie lękajcie się" i dołączamy do niej nazwiska tych, których przewiny media odkryły w ciągu ostatnich miesięcy. Poniżej publikujemy nasz uzupełniony raport, obejmujący 30 nazwisk polskich hierarchów.

Nie uwzględniliśmy w nim hierarchów, którzy już zmarli, dlatego na liście brak wymienianych w innych zestawieniach biskupów Ignacego Jeża, Alojzego Orszulika, Tadeusza Gocłowskiego, Zygmunta Kamińskiego, Stanisława Stefanka i Mariana Przykuckiego.
1. Abp Józef Kowalczyk, prymas Polski w latach 2010-2014

Wiek 82 lata. Były nuncjusz papieski w latach 1989-2010. Krył w 2001 molestatora kleryków abp. poznańskiego Juliusza Paetza i zadenuncjował do niego osobistości kościelne, które napisały list w obronie ofiar. W wyniku donosu abp Paetz zwolnił tych księży ze stanowisk. Na początku 2002 abp Paetz złożył dymisję po interwencji papieża zawiadomionego osobiście przez jego dobrą przyjaciółkę Wandę Półtawską.
2. Kardynał Stanisław Dziwisz, metropolita krakowski 2005-2016

Kawaler Orderu Orła Białego. Wiek 81 lat. Krył pedofila ks. Jana Wodniaka z Międzybrodzia Bialskiego, który w latach 1984-89 przez 5 lat kilkaset razy dopuszczał się brutalnego molestowania i gwałtów na kilkunastoletnim chłopcu. Z powodu braku reakcji Dziwisza karalność przestępstwa księdza Wodniaka się przedawniła i uniknął on odpowiedzialności karnej. Sprawa ujawniona w cyklu reportaży przez Szymona Piegzę, dziennikarza Onetu i potwierdzona przez ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego. Ksiądz Zaleski w 2012 osobiście poinformował o sprawie Dziwisza podczas specjalnie umówionego w tym celu spotkania.
3. Kardynał Henryk Gulbinowicz, metropolita wrocławski 1976-2004

Kawaler Orderu Orła Białego. Wiek 81 lat. Molestował w 1989 roku 15-letniego seminarzystę Karola Chuma (według jego zeznań).

Brał też udział w przenoszeniu pedofila księdza Pawła Kani skazanego za posiadanie pornografii dziecięcej na 1 rok więzienia w zawieszeniu z diecezji wrocławskiej do bydgoskiej. Umożliwił w ten sposób popełnianie kolejnych przestępstw. Ksiądz pedofil został ponownie skazany w 2015 na 7 lat więzienia za wieloletnie molestowanie 3 chłopców i gwałt na jednym z nich. Gulbinowicz wystawił poręczenie za księdza Kanię, dzięki któremu zapewne uniknął aresztu.

Nie zawiadomił Watykanu o skazaniu w 2003 proboszcza Edwarda P. z Pszenna na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu za molestowanie dwóch 14-letnich ministrantów. Nastąpiło to dopiero w 2019 po wykryciu sprawy przez dziennikarzy OKO.press.
4. Kardynał Kazimierz Nycz, metropolita warszawski od 2007

Biskup diecezjalny koszalińsko-kołobrzeski w latach 2004–2007. Wiek 70 lat. Poręczył za pedofila ks. Piotra D. z Werdun skazanego w 2007 roku w I instancji na 2 lata bezwzględnego więzienia za molestowanie 9-letniego chłopca w latach 2003 - 2006. Dzięki temu poręczeniu sąd II instancji orzekł karę w zawieszeniu. Nie dozorowany dostatecznie przez kurię - co było warunkiem zawieszenia kary - pedofil dopuścił się kolejnego molestowania chłopców. W 2011 pedofil został ponownie skazany na łączna karę 3,5 roku więzienia za obcowanie płciowe i tzw. inne czynności seksualne z małoletnimi poniżej lat 15.

Kardynał Nycz pozwolił także na pracę z dziećmi pedofilia księdza Dariusza Olejniczaka z Warszawy skazanego w 2012 na na 2 lata i 3 miesiące więzienia.

W 2005 jako ówczesny ordynariusz w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, Nycz skierował księdza Jerzego U. skazanego na 2 lata więzienia w zawieszeniu za molestowanie trzech 12-14 letnich chłopców jako rezydenta do parafii w Barcinie. Pedofil został stamtąd przegoniony przez mieszkańców. Dopiero wówczas Nycz wydał mu zakaz sprawowania mszy w miejscach publicznych.
5. Abp Andrzej Dzięga, metropolita szczecińsko-kamieński od 2009

Biskup diecezjalny sandomierski w latach 2002–2009. Wiek 68 lat. Krył pedofila ks. Józefa G. z Ostrowca Świętokrzyskiego. Zlekceważył zawiadomienie złożone osobiście przez ofiarę w 2006, przeniósł jedynie księdza do innej parafii. Zareagował na doniesienie dopiero po 14 latach. Sprawę opisał na swoim blogu ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Toleruje też w swoim najbliższym otoczeniu księdza Andrzeja D. oskarżanego o brutalne molestowanie wychowanków schroniska im. Brata Alberta w latach 90., którego przestępstwa się przedawniły. Powierzył mu kierowanie kluczowym dla diecezji projektem stworzenia Instytutu Medycznego im. Jana Pawła II.
6. Abp Stanisław Gądecki, metropolita poznański od 2002

Od 2002 przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Wiek 71 lat. Chronił pedofila ks. Krzysztofa G. z Chodzieży odmawiając wydania prokuraturze akt z procesu kościelnego. Zasłaniał się rzekomym wysłaniem akt do Watykanu, choć eksperci twierdzili, że powinien mieć w kurii ich kopie.
7. Abp Sławoj Leszek Głódź, metropolita gdański 2008-2020

Na emeryturze od 13.08.2020. Wiek 75 lat. Chronił gwałciciela księdza Michała L. z Rumi skazanego w 2020 na 12 lat więzienia za dwukrotne zgwałcenie w 2011 znajomej 17-latki. Głódź zawiadomiony przez matkę o przestępstwie (nie zgłosiła go prokuraturze) tylko przeniósł gwałciciela do innej parafii. Nie wszczął dochodzenia kościelnego i nie zawiadomił Watykanu.

Nie suspendował aresztowanego w 2008 pod zarzutem współżycia z 14-letnią dziewczynką Krzysztof K., proboszcza Mechowa. Sprawa ciągnęła się przeszło 5 lat zanim zapadł wyrok w II instancji – 2,5 roku bezwzględnego więzienia. Przez wszystkie te lata pedofil za przyzwoleniem abp Głódzia pełnił posługę duszpasterską. Przez ostatnie dwa lata zanim trafił do więzienia, w charakterze rezydenta sprawował posługę w Chwaszczynie. Prowadził msze, udzielał komunii i chodził na pielgrzymki.

Chronił też proboszcza Mirosława Bużana z Bojana skazanego 2011 za molestowanie i rozpijanie 15-latki na 1 rok i 4 miesiące więzienia w zawieszeniu.
8. Abp Marian Gołębiewski, metropolita wrocławski 2004-2013

Wiek 83 lata. W 2006 brał udział w przenoszeniu pedofila księdza Pawła Kani skazanego nieprawomocnie za posiadanie pornografii dziecięcej na 1 rok więzienia w zawieszeniu z diecezji wrocławskiej do bydgoskiej. Umożliwił w ten sposób pedofilowi popełnianie kolejnych przestępstw. Ksiądz pedofil został ponownie skazany w 2015 na 7 lat więzienia za wieloletnie molestowanie 3 chłopców i gwałt na jednym z nich.

Księdza Edwarda P. skazanego w 2003 na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu za molestowanie dwóch 14-letnich ministrantów po obyciu kary mianował proboszczem w Brożcu. Nie zawiadomił o jego przestępstwie Watykanu.

W 2007 księdza, wobec którego toczył się proces o przestępstwo seksualne na 14-letnim chłopcu, mianował proboszczem we wsi Czernina koło Rawicza. Trzy dni później sąd skazał księdza pedofila na 2 lata więzienia w zawieszeniu.
9. Abp Józef Górzyński, metropolita warmiński od 2016

Wiek 61 lat. Chronił gwałciciela Romana Kramka, proboszcza z Szylen skazanego w 2004 w USA w drodze ugody sądowej na 9 miesięcy więzienia za „napaść seksualną drugiego stopnia z użyciem przymusu” na 17-latkę. Biskup nie zawiadomił Watykanu o przestępstwie i mianował pedofila proboszczem w Orzechowie umożliwiając mu w ten sposób kontakt z dziećmi i młodzieżą mimo sądowego zakazu.
10. Abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski od 2017

Wiek 71 lat. Jako biskup pomocniczy poznański w latach 1997-2012 bronił w 2001 molestatora kleryków abp. poznańskiego Jerzego Paetza, zbierając podpisy podległych mu księży pod listem poparcia dla tego przestępcy seksualnego.
11. Abp Józef Michalik, metropolita przemyski 1993-2016

Biskup diecezjalny zielonogórsko-gorzowski 1986–1993, były przewodniczący KEP. Wiek 79 lat.

Wspierał pedofila z Tucholi ks. Michała M. skazanego w 2004 na 2 lata więzienia w zawieszeniu za molestowanie 6 dziewczynek. Nie przyjął zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa złożonego mu podczas osobistej wizyty w kurii. Nie wszczął dochodzenia kościelnego, nie przesłuchał świadków. Kazał natomiast w kościołach dekanatu odczytać list wspierający proboszcza i zapewniający o jego niewinności. Wpłynęło to na wynik śledztwa, które w pierwszej chwili zostało umorzone. Wznowiono je dopiero po protestach wielu środowisk. Michalik nigdy nie odwiedził Tucholi, nie skontaktował się z ofiarami, nie udzielił im żadnej pomocy, ani nie przeprosił ofiar i skłóconych przez niego parafian.

W 2013 padł zarzut, że Józef Michalik jeszcze jako biskup gorzowski (1986-92) miał mieć wiedzę na temat pedofilii księdza Benedykta P. ze Świebodzina, oskarżonego przez byłego ministranta o molestowanie w latach 80. Ofiara oskarżyła Michalika o krycie pedofila. Z powodu bezczynności biskupa doszło do przestępstwa.
12. Abp Edmund Piszcz, metropolita warmiński 1988-2006

Wiek 91 lat. Chronił gwałciciela księdza Romana Kramka, proboszcza z Szylen skazanego w 2004 w USA w drodze ugody sądowej na 9 miesięcy więzienia za „napaść seksualną drugiego stopnia z użyciem przymusu” na 17-latkę. Biskup nie zawiadomił watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary o skazaniu Kramka za gwałt, choć od 2001 roku jest taki obowiązek.
13. Abp Wiktor Skworc, metropolita katowicki od 2011

Były biskup tarnowski 1998–2011, tajny współpracownik (TW) służby bezpieczeństwa PRL. Wiek 72 lata. Krył pedofila księdza Stanisława P. z Woli Radłowskiej, o którego przestępstwach seksualnych dowiedział się osobiście od rodziców skrzywdzonych dzieci. Przeniósł pedofila do innej parafii w Ukrainie, gdzie ten nadal molestował kolejne dzieci, a dopiero w 2010 po kilku apelach jednej z ofiar odsunął księdza od posługi i wszczął wobec niego proces kościelny. Sprawę ujawnił na swoim blogu ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.
14. Abp Wojciech Ziemba, metropolita warmiński 2006-2016

Wiek 79 lat. Chronił gwałciciela Romana Kramka z Orzechowa skazanego w 2004 w USA w drodze ugody sądowej na 9 miesięcy więzienia za „napaść seksualną drugiego stopnia z użyciem przymusu” na 17-latkę. Biskup nie zawiadomił Watykanu o przestępstwie i po ekstradycji z USA mianował pedofila proboszczem w Wielbarku, umożliwiając mu w ten sposób kontakt z dziećmi i młodzieżą mimo sądowego zakazu.
15. Łukasz Buzun, biskup pomocniczy kaliski od 2014

Wiek 52 lata. Bronił biskupa Edwarda Janiaka chroniącego pedofila księdza Adriana Hajdasza (oskarżonego o molestowanie 4 chłopców) namawiając 27 księży z Rady Kapłańskiej diecezji kaliskiej, aby podpisali list poparcia dla Janiaka.
16. Andrzej Czaja, biskup opolski od 2009

Wiek 57 lat. Chronił pedofila księdza Mariusza K. z Jemielnicy namawiając matkę ofiary (według jej relacji), aby nie zgłaszała sprawy do prokuratury. Mógł mieć wiedzę o 4 innych ofiarach pedofila.
17. Andrzej Dziuba, biskup łowicki od 2004

Wiek 70 lat. Krył kilku księży pedofilów (w tym Piotra S. i Jarosława W.) z diecezji kaliskiej prawdopodobnie już od 2004, mimo kilku zawiadomień o ich przestępstwach seksualnych. Dwóch z nich pozostało proboszczami aż do ujawnienia sprawy przez Daniela Flisa i Sebastiana Klauzińskiego, dziennikarzy OKO.press.

Zignorował też doniesienie o prezentowaniu pornografii małoletnim przez 3 księży.

Zlecony przez Watykan proces sądowy w sprawie księdza Piotra S. prowadził tak nierzetelnie i bez przesłuchiwania kluczowych świadków, że Watykan odebrał mu sprawę i powierzył prymasowi Wojciechowi Polakowi.

W 2006 roku wysłał skazanego za molestowanie ministrantów ks. Wincentego Pawłowicza do Krasnosiłki, wsi pod Odessą na Ukrainie. Duchowny objął tam probostwo, opiekował się ministrantami, zabierał ich na wycieczki.
18. Edward Frankowski, biskup sandomierski 1992-2012

Wiek lat 83 lata. Krył pedofila ks. Józefa G. z Ostrowca Świętokrzyskiego. Zlekceważył zawiadomienie złożone osobiście przez ofiarę w 2006. Reakcja kurii nastąpiła dopiero po 14 latach. Sprawę opisał na swoim blogu ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Pedofil został zatrzymany.
19. Piotr Greger, biskup pomocniczy bielsko-żywiecki od 2011

Wiek 56 lat. Chronił molestatora proboszcza Józefa J. z Andrychowa (znajomego biskupów Jana Zająca, Tadeusza Rakoczego i Stanisława Dziwisza), który napastował 16-letniego ucznia. Zlekceważył zawiadomienie złożone osobiście przez ofiarę. Sprawca nie poniósł żadnej odpowiedzialności
20. Henryk Hoser, biskup warszawsko-praski 2008-2017

Wiek 78 lata. Chronił pedofila księdza Grzegorza K., proboszcza z Tarchomina skazanego w 2014 w II instancji na rok więzienia w zawieszeniu za dopuszczenie się „innych czynności seksualnych” wobec 11-letniego chłopca w latach 2001 i 2002, gdy był proboszczem w Otwocku Wielkim. Nawet po wyroku w I instancji Hoser pozwolił, aby pedofil pozostał proboszczem i nadal pracował z dziećmi. Miał pod opieką 32 ministrantów.
21. Edward Janiak, biskup kaliski od 2012

Biskup pomocniczy wrocławski 1996-2012. Wiek 68 lat. Krył pedofila księdza Adriana Hajdasza molestującego co najmniej 4 chłopców. Rodzice jednego z nich rozmawiali z Janiakiem osobiście w 2016. Mimo to nie zawiadomił Watykanu ani na czas prokuratury. Sprawa przedstawiona w filmie braci Sekielskich „Zabawa w chowanego”.

W 2006 brał udział w przenoszeniu pedofila księdza Pawła Kani skazanego nieprawomocnie za posiadanie pornografii dziecięcej na 1 rok więzienia w zawieszeniu z diecezji wrocławskiej do bydgoskiej. Umożliwił w ten sposób pedofilowi popełnianie kolejnych przestępstw. Ksiądz pedofil został ponownie skazany w 2015 na 7 lat więzienia za wieloletnie molestowanie 3 chłopców i gwałt na jednym z nich.

Nie zawiadomił Watykanu o skazaniu w 2003 proboszcza Edwarda P. z Pszenna na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu za molestowanie dwóch 14-letnich ministrantów. Nastąpiło to dopiero w 2019 po wykryciu sprawy przez OKO.press.

W 2018 rektor kaliskiego seminarium duchownego złożył na niego skargę do Watykanu, zarzucając mu tolerowanie wśród księży wykorzystywania seksualnego osób małoletnich i aktywnego homoseksualizmu.

2 czerwca 2020 biskup Janiak trafił na szpitalny oddział ratunkowy w Kaliszu w stanie totalnego upojenia alkoholowego - miał 3,44 promila alkoholu we krwi.
22. Stanisław Napierała, biskup kaliski 1992-2012

Wiek 84 lata. Krył pedofila księdza Adriana Hajdasza molestującego co najmniej 4 chłopców. Matka jednego z nich pisała do Napierały listy w tej sprawie i rozmawiała z nim osobiście. Mimo to nie zawiadomił Watykanu ani na czas prokuratury. Sprawa przedstawiona w filmie braci Sekielskich „Zabawa w chowanego”.

Nie zawiadomił Watykanu o skazaniu w 2005 proboszcza z Lututowa Wojciecha Ł. na 1 rok i 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata za molestowanie i znęcanie się nad 8-letnimi dziećmi.
23. Tadeusz Rakoczy, biskup bielsko-żywiecki 1992-2013

Wiek 82 lata. Krył pedofila księdza Jana Wodniaka z Międzybrodzia Bialskiego, który w latach 1984-89 przez 5 lat dopuszczał się kilkaset razy brutalnego molestowania i gwałtów na kilkunastoletnim chłopcu. Z powodu braku reakcji Rakoczego karalność przestępstwa księdza Wodniaka się przedawniła i pedofil uniknął odpowiedzialności karnej. Sprawa ujawniona w cyklu reportaży przez Szymona Piegzę, dziennikarza Onetu.
24. Stefan Regmunt biskup zielonogórsko-gorzowski 2008–2015

Wiek 69 lat. Nie nie zapisał w dokumentach diecezjalnych i nie zgłosił do watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary oskarżenia o molestowanie pod adresem księdza Stanisława R., byłego dyrektora administracyjnego Wyższego Seminarium Duchownego w Paradyżu, a następnie proboszcza parafii w Witnicy. W 2014 w liście do biskupa o molestowaniu w 1981, gdy miał 13 lat, zawiadomił mieszkający na stałe w Niemczech Dariusz Badowski. Spotkał się również z biskupem osobiście.
25. Andrzej Suski, biskup toruński 1992-2017

Wiek 79 lat. Chronił pedofila księdza Jarosława P., proboszcza z Ostrowitego skazanego w 2017 na 3 lata więzienia za drastyczne w szczegółach molestowanie ministranta przez 9 lat. Wcześniej powołany przez Suskiego sąd biskupi uniewinnił księdza pedofila od zarzutów.
26. Jan Szkodoń, biskup pomocniczy krakowski od 1988

Wiek 74 lat. Molestował 15-latkę z Krakowa w latach 1998-2003, którą pod różnymi pretekstami zwabiał do swojego mieszkania. Nie podjął żadnych działań w zgłoszonej mu sprawie molestowania chłopca przez księdza znanego z homoseksualnych ekscesów. Sprawę ujawnił w upublicznionym liście do Dziwisza i do Watykanu ks. Tadeusz Isakowicz Zaleski, do którego o pomoc zwrócili się rodzicie chłopca.
27. Henryk Tomasik, biskup radomski od 2009

Wiek 74 lata. Krył pedofila księdza Stanisława S. z Radomia, zasłużonego działacza Solidarności. Przez kilka lat nie zgłosił sprawy pedofila do Watykanu ani do prokuratury, mimo że posiadał wiedzę o jego przestępstwach co najmniej od roku 2013, kiedy powiadomiła go w osobistej rozmowie jedna z ofiar. O przestępstwach seksualnych księdza poprzednicy biskupa wiedzieli od roku 1999, kiedy to ukazał się artykuł w tygodniku "Nie" opisujący molestowanie dzieci w ośrodku opiekuńczym.
28. Jan Tyrawa, biskup bydgoski od 2013

Wiek 72 lata. Brał udział w przenoszeniu pedofila księdza Pawła Kani skazanego za posiadanie pornografii dziecięcej na 1 rok więzienia w zawieszeniu z diecezji wrocławskiej do bydgoskiej. Umożliwił w ten sposób pedofilowi popełnianie kolejnych przestępstw. Ksiądz pedofil został ponownie skazany w 2015 na 7 lat więzienia za wieloletnie molestowanie 3 chłopców i gwałt na jednym z nich.
29. Jan Wątroba, biskup rzeszowski od 2013

Wiek 67 lat. Bronił pedofila księdza Romana J., proboszcza w Małej koło Ropczyc prawomocnie skazanego w 2012 na 2 lata za molestowanie 14-letniej dziewczynki (w I instancji 2,5 roku bezwarunkowego więzienia). Mimo wyroku sądu w swoim dekrecie publicznie poddawał w wątpliwość winę pedofila. Pozwolił mu odprawiać msze wbrew woli parafian w Kraczkowej w sąsiedniej diecezji przemyskiej (za zgodą abp. Józefa Michalika)
30. Stanisław Wielgus, biskup płocki 1999-2006

Tajny współpracownik (TW) służby bezpieczeństwa PRL. Wiek 81 lat. Krył kilku księży pedofilów i molestatorów seminarzystów z diecezji płockiej w latach 1999-2006 (co najmniej Dariusza K., Ryszarda P., Cezarego B. i Jarosława N.). Proboszczów skarżących się na rozpasanie i krzywdzenie nieletnich przenosił do nieatrakcyjnych parafii. Dopiero po jego odejściu jeden z księży pedofilów został usunięty ze stanu duchownego, a dwóch ukarano dożywotnim zakazem pracy duszpasterskiej z dziećmi i młodzieżą."

czwartek, 13 lipca 2023

Laboratorium zaawansowanej elektroniki i automatyki 100

 Laboratorium zaawansowanej elektroniki i automatyki 100
 Technologia i rzeczywista nauka ( a nie pasożytnicza biurokratyczna pozoracja na koszt podatnika ) funkcjonują razem.
 W  ośmioletnim cyklu nauczania w szkole podstawowej  języka polskiego jest 950 godzin.  W-F -  760. Przez 722 godziny dzieci uczą się dwóch języków  obcych. Przez 608 godzin - religii. Historii są 342 godziny. Po 190 jest godzin geografii, biologii, informatyki. Muzyka, plastyka, fizyka oraz chemia – po 152 godziny. Technika -114 godzin. Wiedza o społeczeństwie oraz przyroda  76 godzin, a edukacja dla bezpieczeństwa to 38  godzin lekcyjnych.
 Coroczne rekolekcje wielkopostne nie są wliczane do podanej liczby godzin nauczania religii. Gdy inni  wynajdują drogie leki, tworzą szybkie komputery oraz produkują rzeczy drogie i poszukiwane  my będziemy kropidłem walczyć z nauką i technologią .

 Wymieniono już mechanizmy automatycznej samo regulacji stabilizującej system gospodarczy. Głupotą jest ich osłabianie.
 Maszyny produkcyjne działają zupełnie inaczej niż czynności wykonuje człowiek przy takiej samej produkcji. W XVIII wieku zaczęto doskonalić maszyny włókiennicze a w latach osiemdziesiątych XIX wieku w USA stworzono pierwszą maszynę do produkcji papierosów. Zastępowała ona pracę kompanii robotników i produkcja papierosów stała się bardzo tania. Dopiero stworzono tam masowy rynek palaczy bowiem wcześniej drogie papierosy były palone marginalnie przez elitę.
Do niedawna można było kupić w Ukrainie i Białorusi tanie maszyny do produkcji papierosów. W Polsce korumpowano funkcjonariuszy i masowo papierosy na lewo produkowano.    

 Wskaźnik PKB liczony jest w cenach brutto. W krajach cywilizowanych papierosy obłożone są potężnymi podatkami... wliczanymi do PKB.
Papierosy pali prawie co trzeci dorosły Polak (28,8 %) – 30,8 % mężczyzn oraz 27,1 % kobiet. Średnia unijna wynosi 25 %.
Główny Inspektorat Sanitarny (GIS) opublikował listę krajów, które przyjęły strategię endgame, czyli całkowitej eliminacji tytoniu ze społeczeństwa:
Finlandia - do 2030 roku.
Nowa Zelandia - do 2025
Szkocja - do 2034
Irlandia - do 2025
Dania - do 2030
Kanada - do 2035
Szwecja - do 2025  
Polska - do 2030 roku  czyli za 7 lat  ubędzie Polsce z PKB circa 40 mld złotych.
Przykład papierosów pokazuje jak małpim i dezinformującym wskaźnikiem jest PKB. Wpierw ogromny jest podatek ( tworzy PKB ) a potem ogromne środki na leczenie ( tworzą PKB ) skutków palenia papierosów.

Australijskie rządy prowadziły politykę zmniejszania liczby palaczy. Akcyza w tym kraju w latach 2013–2020 rosła o 12,5 % każdego roku. Paczka papierosów kosztuje tam prawie 22 euro. Podobnie jest w  Nowej Zelandia z ceną 21 euro za paczkę, Irlandii (14 euro) i Wielkiej Brytanii (13,3 euro). Na rysunku pokazano  ceny papierosów w ponad stu krajach świata oraz to ile przeciętny palacz wydaje na papierosy rocznie. Polska jest na 47 miejscu ze średnią ceną papierosów 18 zł (3,94 euro) za paczkę. Jest to druga najniższa cena w całej Unii Europejskiej po Bułgarii (3,07 euro). W Polsce palacz, konsumujący jedną paczkę dziennie, w ciągu roku wyda na papierosy 6 570 zł. Jest to równowartość 16 % rocznego przeciętnego dochodu netto ( mediana jest niższa ) w naszym kraju.
Algorytm do obecnego ustalenia optymalnej ceny papierosów w Polsce jest prosty – ma być taka jak najniższa cena u sąsiadów z EU lub troszkę wyższa z uwagi na koszty wymiany walut i transportu. Przemyt i korupcje trzeba bezwzględnie ścigać z dożywociem włącznie.  

 PKB jest często korygowany o Parytet Siły Nabywczej … ale jest on trudny do oceny. W części krajów Europy Zachodniej jest osankcjonowany zakaz stosowania do produkcji żywności mocno szkodliwych dla zdrowia oleju palmowego i syropu kukurydzianego. W Polsce po 8 latach rządów PIS dalej stosowane są te szkodliwe substancje. Tak więc wyroby spożywcze w Polsce są tańsze niż na zachodzie ale są to mimo podobieństwa nazwy inne, gorsze i tańsze wyroby i w gruncie rzeczy PPP wynosi 1. 
Wspólny rynek i globalizacja stopniowo zrównują w świecie ceny wyrobów przemysłowych. Różne mogą być tylko ceny lokalne żywności. Płace w Polsce muszą być dużo niższe niż na zachodzie bo w przeciwnym razie miejsca pracy znikną !

 Polska upaja się propagandowo inwestycją Intela za 4.6 mld dolarów zatrudniającą do 2 tysięcy pracowników do której polski rząd dopłaci 6 mld złotych. W Niemczech i Izraelu sześciokrotnie większe inwestycje Intela przeszły bez większego echa. Pierwotna data rozpoczęcia budowy olbrzymiej intelowskiej fabryki chipów we wschodnio - niemieckim mieście Magdeburg nie zostanie dotrzymana i inwestycja zacznie być realizowana znacznie później niż pierwotnie zakładano.
Finansjeryzacja bardzo osłabiła Intela a jego projekty i technologia są słabe na tle konkurencji.

 Przypadki wybicia się w systemie światowym z peryferyjności są współcześnie nieliczne. Sprawne rządy potrafią wykorzystać bardzo korzystną dla swojego kraju konfigurację geopolityczną.
Polska od XVI wieku jest w pozycji zależnej i podporządkowanej zachodniemu kapitałowi. Obecnie odgrywamy rolą podwykonawcy zachodu a szczególnie Niemiec.  Dajemy siłę roboczą i tanie towary niskoprzetworzone a bierzemy rzeczy drogie i zaawansowane a w tym technologie produkcyjną. Dalej jesteśmy kapitałowo i technologicznie uzależnieni. W długiej perspektywie jest to sytuacja bardzo ryzykowna.
Niewolniczy folwark powstał jako efekt  kapitałowego podporządkowania i zależności Polski. Był on prymitywnym przedsiębiorstwem kapitalistycznym a nie starym obiektem feudalnym !
Termin „zależność” nie jest nieścisłym terminem humanistyczno – społecznym ale ścisłym terminem statystycznym !
Peryferie nie mają prawdziwej elity ekonomicznej i politycznej. Polska lumpen elita wyrosła na prywatyzacji i korupcji jest ujemnym, perwersyjnym  kapitałem społecznym. W sumie niewiele różni się ona od złodziejskiej oligarchii Rosji i Ukrainy. W Rosji mogła ona grabić miliony ludzi i zlecać zabójstwa. Ale na zachodzie zostali potraktowani kopniakiem jak gnojki i skonfiskowano im majątki.

 Szanse Polski z agenturalno mafijnymi rządami na wyrwanie się z zależności - peryferyjności są mikre. Obrotowa kabaretowa scena politykierów cały czas dostarcza Polakom cmentarnej rozrywki.
Premier Donald Tusk oraz minister spraw zagranicznych 13 grudnia 2007 roku podpisali Traktat Lizboński bez czytania. Tak zadeklarowali.  Posłowie, którzy 1 kwietnia 2008 roku głosowali za ustawą upoważniającą do ratyfikacji tego traktatu też go nie czytali, bowiem żadnych głosowanych projektów nie czytają.  Wszystko na to wskazuję że zły prezydent Lech Kaczyński, który w 2009 roku ten traktat w imieniu Polski ratyfikował też go nie przeczytał. Wystarczy że starsi i mądrzejsi z Brukseli, Berlina, Waszyngtonu i Jerozolimy  to  przeczytali ! 
Obecnie nikt nie potrafi wyjaśnić do czego właściwie Polska zobowiązała się wobec Unii w ratyfikowanych traktatach !
Umazany w wielkiej korupcji NCBR pan Żalek zwolniony z posady sekretarza stanu nie-rządu PiS mówi że, „republikanin” Adam Bielan utworzył organizację przestępczą i nakradł setki milionów ( albo i miliardy ). A przecież Adam Bielan to tajna prawa ręka Naczelnika Kaczyńskiego prowadząca korupcyjny skup posłów w utworzonym sklepie z posłami ! W tej sytuacji neosanacyjny Naczelnik musi szybko kreować do przykrycia i bicia piany tematy zastępcze z czego jak zawsze wynika wielkie NIC !

Prezydent  Duda został przez AI przy okazji szczytu NATO adekwatnie do zachowania prześmiewczo umieszczony w zbroi husara. Kosą na sztorc wygoni ruskich z Ukrainy. Potem pojedzie Antoni Smoleński i wyłapie co do jednego sowieckich szpiegów. Potem wicepremier Sasin uzdrowi gospodarkę. I  Ukraina zostanie przyjęta do NATO.

 W czasie II Wojny Światowej Anglosasi zastosowali m.in. optymalizacje bombardowań III Rzeszy i kolaborującej z nią Francji. Departament Wojny USA  w optymalizacji systemowej umożliwiał wtedy służbę Amerykanom,  którzy normalnie  mieli zerowe szanse na dostanie się do US Army. „Działa o zmierzchu” to trzecia  część znakomitej monumentalnej  trylogii Ricka Atkinsona:
  „Przeciętny żołnierz [USA] miał 173 centymetry wzrostu i ważył 65 kilogramów. Wymagania fizyczne obniżono i zaczęto akceptować defekty, które dawniej nie pozwalały wielu młodym mężczyznom na noszenie munduru. Człowiek ze wzrokiem o ostrości 20/400 mógł zostać powołany, jeśli dało się ją skorygować do minimum 20/40 w przynajmniej jednym oku. W tym celu siły zbrojne wykonały dla żołnierzy 2,3 miliona par okularów. W prawdę przekształcił się stary żart, jakoby wojsko nie badało już oczu, lecz tylko je liczyło. Ludzie mogli trafić w kamasze, jeśli mieli tylko jedno oko, byli całkowicie głusi na jedno ucho, nie posiadali obu uszu zewnętrznych lub jeśli brakowało im kciuka albo trzech palców jednej ręki, w tym wskazującego. Na wcześniejszym etapie wojny poborowy musiał mieć co najmniej 12 z 32 zębów, teraz mógł być zupełnie bezzębny. Decyzją rządu do wojska trafiła jedna trzecia wszystkich cywilnych dentystów w Stanach Zjednoczonych. Łącznie wyrwali 15 milionów zębów i wstawili 68 milionów, wykonali też 2,5 miliona sztucznych szczęk. Dzięki ich pracy każdy żołnierz spełniał minimalny wymóg w postaci zdolności do »przeżucia armijnej racji żywnościowej«. Przyglądano się również wymaganiom psychicznym i osobowościowym. … US Army zaczęła przyjmować w swoje szeregi ludzi z »umiarkowanymi« zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi, a także jąkały… Na początku 1944 roku co miesiąc do wojska trafiało natomiast 1200 mężczyzn z chorobami wenerycznymi, głównie syfilityków. Uznawano ich za zdolnych do służby dzięki nowemu cudownemu lekowi- penicylinie”.
Obecnie Rosja werbuje ochotników na wojnę na Ukrainie spośród więźniów odpuszczając im winy.
Część z nich ginie zamiast normalnych pracowników -> żołnierzy. Część wróci do bandytyzmu i więzienia a część zaczyna po służbie normalnie żyć. Same korzyści !

 Minęło już ponad  60 lat ambitnego planowania polskiej energetyki jądrowej. W 1975 roku prezydium rządu PRL wydało decyzję na mocy której do końca 1990 roku miało być w Energetyce Jądrowej czynnych 8.5 GW mocy a do końca 2000 roku aż 30 GW. Eksperci z Instytutu Badań Jądrowych uważali wtedy, że dokumentacja techniczna i projektowa może być w całości oparta na polskiej myśli technicznej. Wkład polskiego przemysłu w koszty budowy EJ szacowano na początku lat osiemdziesiątych na poziomie 50%.
Ale zostaliśmy tylko "tanim podwykonawcą " a dokładniej dostawcą tanich podwykonawców zachodnich koncernów.

 Czy styropianowe rządy zbudują nam elektrownie jądrowe wielkie i malutkie.
"Elektrownia Jądrowa Żarnowiec jest inwestycją zbędną dla polskiego systemu energetycznego w horyzoncie 10 do 20 lat, a potem wcale nie ma pewności że energetyka jądrowa będzie potrzebna" – brzmiała sporządzona w 1990 opinia ministra przemysłu, Tadeusza Syryjczyka, który zasłynął swoją szokującą  niekompetencją i stwierdzeniem że  „najlepszą polityką przemysłową jest jej brak”.
Ulica mówiła wtedy – Co za rząd ? Sami Żydzi i jeden Syryjczyk !
Oto próbka umiejętności rządów styropianowych w pozoracji i defraudacji:
Miały być miliony mieszkań. Państwowa Spółka Polskie Domy Drewniane powstała w 2018 roku. Jej inwestycje miały być realizowane w ramach rządowego programu "Mieszkanie Plus". Przez lata wybudowali tylko 31 domków ale wyglądem przypominają one raczej altanę ogrodową. W połowie maja 2023 roku minister rozwoju i technologii Waldemar Buda zapowiedział, że program zostanie zamknięty. "Mieszkanie Plus" nie wypaliło, ja uczciwie rzecz biorąc, nie uczestniczyłem w tym procesie. Dzisiaj posprzątam po Mieszkaniu Plus...”
Masowe obsadzanie stanowisk głupimi i niekompetentnymi ludźmi musi dać opłakane efekty. Brak wykształcenia i praktyki  albo Wyższa Szkoła Tego i Owego. Jak były marszałek Kuchciński (linia lotnicza dla niego Air Kuchciński za dziesiątki milionów od podatnika ) po technikum ogrodniczym. O defraudacjach PiS można mówić cały dzień.

 Ponieważ w Polin brakuje najtańszej siły roboczej nie-rząd sprowadza muzułmanów z biednej Azji.
“Cieszy mię ten rym: „Polak mądry po szkodzie”
Lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie,
Nową przypowieść Polak sobie kupi,
Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi.”
- Jan Kochanowski
„84 proc. Francuzów potępia eskalację przemocy po śmierci 17-letniego Nahela, zaś 89 proc. martwi się o przyszłość kraju. 77 proc. Francuzów opowiada się za karami finansowymi dla rodzin uczestników zamieszek, a 71 proc. chce ograniczenia migracji - to najnowsze wyniki sondażu dla "Le Figaro".
Poparcie dla policji we Francji oscyluje na poziomie 64 proc. Rząd popiera tylko 27 proc. pytanych przez pracownię Odoxa-Backbone Consulting. 59 proc. respondentów chce zaostrzenia ustawy imigracyjnej, która ma być głosowana w parlamencie jesienią, a 75 proc. Francuzów jest za pozbawieniem francuskiego obywatelstwa uczestników zamieszek z podwójnym obywatelstwem.”

 Z projektu raportu Komisji Europejskiej wynika że  Unia Europejska musi inwestować dodatkowe 700 miliardów euro rocznie, jeśli plan przejścia europejskiej gospodarki na zieloną energię ma się powieść, a Stary Kontynent ma się odciąć od tanich rosyjskich paliw kopalnych. Większość tej kwoty będzie musiała pochodzić ze źródeł prywatnych ponieważ państwa są już za mocno zadłużone. „Ekologiczna transformacja wymaga bezprecedensowych inwestycji” – stwierdziła Komisja.
Odcięcie się od "tanich źródeł zaopatrzenia" i przejście na rozwiązania kosztowne brzmi jak wywiad z badania psychiatrycznego.

 Zakończenie programów wysokich dopłat do samochodów elektrycznych w wielu krajach Europy powoduje że popyt na  EV  drastycznie spada. W dodatku rosną również ceny energii elektrycznej ale jeszcze nie jest ona opodatkowana wysoką akcyzą, opłatą na drogi , opłatami na ochronę zdrowia itd.  Elektrykom pomóc może wejście w życie surowej normy emisji spalin EURO 7 wymagającej komplikacji budowy drogiego silnika spalinowego.
VW zmniejsza produkcje EV  i redukuje załogę bowiem spadł popyt ponieważ ,,zmniejszyły się państwowe dotacje w Niemczech, Francji i innych krajach".
Zgodnie z unijnym prawem od 1 stycznia 2025 roku każdy budynek niemieszkalny, który nie jest własnością małego lub średniego przedsiębiorstwa i ma więcej niż 20 miejsc parkingowych, będzie musiał mieć co najmniej jeden punkt ładowania i odpowiednią infrastrukturę dla co najmniej jednego na pięć miejsc parkingowych. Cennik PowerDot przy sklepach Biedronka:
AC (Typ 2) – 1,91 zł/kWh,
Chademo – 2,52 zł/kWh,
CCS2 – 2,71 zł/kWh.
Gdyby zastosować adekwatną  wysoka akcyzę  to kilowatogodzina „paliwa” dla EV będzie kosztować 5-8 zł.
 
 Od 250 lat przemysł jest światowym liderem wzrostu wydajności pracy. Polskie rolnictwo charakteryzuje się najniższą produktywnością spośród wszystkich branż w  gospodarce. W 2018 roku na jednego pracującego w tym sektorze przypadło zaledwie 20,5 tysięcy złotych wartości dodanej 
 Rosja objęta przez Zachód tysiącami sankcji radzi sobie całkiem dobrze. Sprzedaż chińskich aut w Rosji ogromnie wzrosła, gdy firmy rozbudowały sieci dealerskie. Obecnie na rosyjskim rynku obecnych jest 19 chińskich marek samochodów, z których osiem ma ponad 100 dealerów. Po zeszłorocznym krachu sprzedaż samochodów w Rosji wzrosła trzeci miesiąc z rzędu.
Udało się też połowicznie utrzymać produkcje samochodów w Rosji ale ich konstrukcja uległa wielkiej prymitywizacji w sferze elektroniki. Docelowo zostanie użyta chińska elektronika.
 Niedawno BloombergNEF wyliczył, że jeśli do 2050 roku cały świat miałby osiągnąć neutralność klimatyczną, to obecnie istniejąca sieć elektroenergetyczna musiałaby podwoić swoją długość  do ponad 150 mln km. To odległość Ziemi od Słońca. W takim scenariuszu do 2050 roku na sieci należałoby wydać 21.4 biliona dolarów (obecnej wartości), z czego 4.1 bln na utrzymanie istniejącej infrastruktury, a pozostałe 17,3 bln na budowę nowej sieci. Czasem potężnej mocy.
 Energie elektryczną kablem po dnie morza można przesłać tylko prądem stałym HVDC. „Harmony Link” to polsko-litewski projekt podmorskiej linii wysokiego napięcia prądu stałego o mocy 700 MW. Długość kabla na dnie Bałtyku łączącego stację elektroenergetyczną Żarnowiec w woj. pomorskim ze stacją Darbenai w rejonie Kretinga na Litwie ma wynieść 290 km. Wartość inwestycji oszacowano na 680 mln euro, z czego 493 mln euro miało pochodzić z unijnego instrumentu UE „Łącząc Europę” (CEF). Litwa i Polska miały pokryć 100 % kosztów budowy przebiegającego przez ich terytoria kabla lądowego ( po circa 20 km ) oraz całkowity koszt budowy stacji przekształtnikowej. Z kolei koszty podmorskiej części kabla zostaną podzielone na pół.
Wpłynęła tylko jedna oferta od konsorcjum spółek Hitachi Energy. Potrzeba ponad dwa razy więcej środków, których nie ma ! Nowe przetargi mają magicznie pozwolić na uzyskanie bardziej konkurencyjnych ofert. Światowy popyt na tego typu inwestycje jednak bardzo dynamicznie rośnie a grono dostawców jest ograniczone. Ceny będą jeszcze wyższe. Koszty zatopiły Harmony Link.
Polska nadal eksportując miedź ośmiesza się. Drogi kabel do łączenia wiatraków morskich będziemy kupować w Chinach ! Do Chin eksportujemy miedź !
Polska miedź wpierw jedzie do Chin  a potem wraca do Polski jako drogi kabel wysokiego napięcia.

 Różne szacunki dotyczące całkowitego kosztu wytworzenia energii elektryczne LCOE i magazynowani energii elektrycznej LCOS ( levelized cost of storage ) są mocno rozbieżne. Elektrownie pompowo szczytowe są znacznie tańsze niż akumulatory Litowo - Jonowe szczególnie przy długim okresie użytkowania. Najtańsze są te elektrownie pompowo – szczytowe odnowiono po 50 latach pracy do dalszej pracy
 W portach ARA węgiel kosztuje obecnie 96 dolarów za tonę. Cena ta jest znacznie poniżej samych kosztów osobowych w PGG. Społeczeństwo Polski musi dużo łożyć na górników ! Mamy Wungla na 200 lat !  Nam się należy ! To jest polska energetyka !

 Ponieważ akcja Respirator+ udała się znakomicie trwa teraz akcja Licznik+.  Respiratory, maseczki bez atestów... to i liczniki energii też się nadają do wielkiego wyłudzenia. Szemrany handlarz bronią i jakiś instruktor od Dudy robi teraz interes na licznikach Polaków. Ułatwiono dostęp do polskiego rynku liczników elektrycznych firmom spoza Europy (czyli z Chin ), którym nie postawiono właściwie żadnych wymagań dotyczących trwałości i bezpieczeństwa systemu. Liczniki Zdalnego Odczytu pozwolą na zdalne Odłączenie odbiorcy. Ciekawe czy rosyjscy hakerzy już stworzyli system do masowego wyłączenia polskich odbiorców na wypadek wojny ?
Wisienkę w wielkim przetargu na 1,3 mln sztuk liczników dla PGE zgarnęła firma ELGAMA z Litwy. Elgama jest fasadą - wydmuszką chińskich producentów. W Polsce reprezentowana jest przez Esmetric Group Sp. z o.o. , założoną w 2022 roku jako wehikuł tylko do wygrania tego przetargu. To przecież znany schemat oszustw.

 Polski Ład to... Hilary Minc... wiecznie żywy. Ułatwienie przez utrudnienie. Obniżenie podatków przez ich podwyższenie. Uproszczenie przez zagmatwanie.
 Złodziejscy oligarchowie - miliarderzy z Ukrainy odlecieli swoimi prywatnymi odrzutowcami pierwszego dnia wojny. Teraz są bezpieczni i jeszcze bogatsi. Wojnę opłaca Ukrainie Zachód i Polska. Sama zbankrutowana Ukraina nie ma na nic pieniędzy. Na hełmy nie ma, na amunicję nie ma, na czołgi nie ma, na helikoptery nie ma... Na bogacenie się oligarchów pieniądze były i dalej są. Ukraina pieniądze dla  oligarchów ma i im nie żałuje.
Polska miała szanse stać się  Zachodem ale teraz ewoluuje w kierunku  Ukrainy. Kraju wojny, nędzy, totalnej korupcji i łapówek, bezprawia oraz mafii gospodarczych.
Przed II Wojną Światową Zachód uważał faszystowską dyktaturę sanacji za sojusznika Hitlera. Gdy Polska razem z Hitlerem w 1938 roku napadła na Czechosłowację okrzyknięto ją Hieną Hitlera. Stało się wtedy jasne ze w razie napaści na Polskę nikt jej nie pomoże. Teraz media w świecie kreują Polskę jako awanturnika i podżegacza do wojny. Gdyby Polska włączyła się do wojny z Rosją to pies z kulawą nogą nie zainteresuje się losem Polski. Gdy na Polskę spadną głowice jądrowe zachód wyrazi oburzenie i groźnie kiwnie palcem w bucie.   

 Historia nie zna przypadku kraju średniej wielkości  ( jak Polska ) który bez własnej produkcji broni odniósł sukces w konflikcie zbrojnym.
Światowe koncerny  zbrojeniowe przeżywają boom po wybuchu wojny  rosyjsko - ukraińskiej. Tymczasem gliwickie zakłady Bumar-Łabędy, jedyny zakład pancerny w Polsce,  chylą się ku upadkowi. Ich załoga od lat jest zwodzona przez polityków fałszywymi przedwyborczymi obietnicami. Ostatni "zwód" premier Mateusz Morawiecki i minister obrony Mariusz Błaszczak wykonali przed wyborami w 2019 roku. Teraz powtórzyli ten  zwód przed jesiennymi wyborami 2023 roku.  Główne projekty i trzy obietnice szajki Morawiecki – Błaszczak są na etapie wygaszania lub paraliżu.
Bez polskiego przemysłu obronnego nie ma potencjału obronnego państwa. Nie wyprodukujemy samolotu i śmigłowca bo bezpowrotnie straciliśmy kompetencje. Ale była szansa na  bojowy wóz piechoty i czołg. Pozbyliśmy się posowieckiej technologi nie pozyskując nowej. Teraz pozbywamy się kadr. Bez nich nie będzie przyszłej produkcji
Sponsorujemy technologie w  Korei i USA. Historyk Pinokio Morawiecki doprowadziłby nawet do upadku fabryki gwoździa przy dobrej koniunkturze.

 W Polsce mamy dysonans poznawczy w wielkiej skali.
Jest propaganda sukcesu w TVPiS za 3 mld złotych rocznie.
A realia ?  Państwo teoretyczne przez które przelatują ruskie rakiety. „Chuj dupa i kamieni kupa”. „Tu jest Polska. Podkarpacie. Ochrona zdrowia nie istnieje. Korupcja, wykluczenie i umieranie. Gigantyczne kolejki do lekarzy, przepełnione oddziały...  Koleżanki synek tak czekał na wizytę. Nie doczekał się, okazało się, że to białaczka bardzo agresywna. Po dwóch miesiącach nie było dziecka”
Jeszcze 250 tysięcy ofiar ludobójstwa Covid -19 i dramat - apokalipsa w demografii.
Jeszcze jest fajne rozkradanie wielu miliardów państwowych środków przez lipne agencje, fundusze, fundacje... królika i jego znajomych.
Pod koniec 2022 roku Stowarzyszenie Ekonomiki Transportu podawało, że od 1989 roku w skali całego kraju, siatka autobusowych połączeń regionalnych skurczyła się o około 85-90 % Do około 20 % miejscowości w Polsce nie dojeżdża żaden transport publiczny.
Według przekazu nie-rządu miała być wspaniała kontrofensywa Ukrainy a tymczasem front stoi a ruskie rakiety lecą ponad 700 km nad Ukrainą i niszczą w Lwów !

 Wielcy światowi eksporterzy nie chcą już za swoje nadwyżki towarowe dolarów USA. Dla pokrycia deficytu rząd USA emituje nowe obligacje kupowane przez … FED za świeżo „wydrukowane” dolary. 
Wielka Brytania, Belgia i Kanada... nadal nabywają dług USA ale same mają deficyty handlowe i przypomina to przelewanie pustego w próżne lub sztuczny tłok  w tramwaju zrobiony przez złodziei wokół okradanej osoby.
Chiński yuan jest coraz popularniejszy w handlu grupy krajów BRICS, która to może ulec powiększeniu. W przypadku krajów mających nadwyżki handlowe i akumulujących yuany (a są takie !) Chiny mogą je wykupić płacąc dolarami, euro... lub złotem zakupionym za dolary, euro..
Złoto w przejściowym procesie dedolaryzacji może odegrać pewną rolę. Według powojennych ustaleń Bretton Woods dolar miał wymienialność na złoto u rządu USA ale tylko przez rządy państw. Można więc skorzystać z wypróbowanego dekadami rozwiązania.
Waluta rezerwowa potrzebuje zaufania. To nie dolar jest tak mocy ale tak słabe i podejrzane są inne waluty.
Podżegany przez USA holenderski rząd ogłosił niedawno, że zabroni ASML, firmie mającej  światowy monopol na produkcję maszyn do fotolitografii potrzebnych do produkcji najbardziej zaawansowanych układów scalonych, sprzedaż części sprzętu firmy do Chin.
"W październiku 2022 roku Stany Zjednoczone objęły Chiny sankcjami, które mają na celu ograniczyć rozwój sektora mikroprocesorów i układów pamięci w tym kraju."
Chiny wprowadziły więc odwetowo kontrole eksportu części  surowców krytycznych.
Europa jest totalnie uzależniona od surowców krytycznych z Chin.
Niemieccy producenci samochodów - Volkswagen, Mercedes i BMW - zbudowali dziesiątki nowoczesnych fabryk w Chinach i sprzedają obecnie w Chinach więcej pojazdów niż na jakimkolwiek innym rynku. Ograniczenie eksportu surowców z Chin jeszcze bardziej skłoni koncerny do przenoszenia się do Chin.
W tej sytuacji zielona rewolucja energetyczna może być tylko „mokrym snem” Europy.
Światowe Forum Ekonomicznego (WEF) wzywa światowe rządy, aby te przyjęły nowe cele związane z ochroną środowiska. Jednym z tych celów jest ograniczenie posiadania prywatnego samochodu ( także elektrycznego ) o 75% do 2050 roku.
Wszystko układa się w spójną i logiczną całość.
 Znaczny udział we wzroście światowego PKB miało wszechstronne użycie plastików. W przetworzonej żywności w małym opakowaniu udział w cenie opakowania i reklamy przekracza 80 % ! Obecnie przerabiana jest znikoma ilość zużytych plastików. Przetwarzanych jest ułamek procenta brudnych plastików po żywności. W krajach I Świata plastiki są prasowane i wywożone bezpośrednio lub pośrednio do krajów III Świata lub nocą ze statku wyrzucane do oceanu. Stąd tak wielka ilość plastiku w oceanach.
Sieci statków rybackich są zrobione z włókien sztucznych. 46% plastikowych śmieci w ocenach to zniszczone lub porzucone sieci rybackie. Na morzach i  ocenach łowi 4.5 mln statków rybackich. Większe z nich (industalizacja rybołówstwa czyli mechanizacja i automatyzacja ) to pływające wydajne przemysłowe rzeźnie i krew wylewana jest do oceanu w wielkiej ilości. Przypoławiane rekiny, delfiny, walenie... nawet jeśli nie są przetwarzane to są zranione i po wypuszczeniu zdychają.
Trałowanie obciążoną siecią po dnie to zbrodnia. Emisja gazów cieplarnianych z tego jest większa niż z całego lotnictwa.  Biedne kraje Afryki okradane są z ich ryb nielegalnymi połowami. Głodujący pozbawieni ryb polowali na małpy i stąd zakażenie wirusem Ebola.
Znaczne udoskonalenie echosond i przetwarzanie danych o przemieszczaniu się ławic ryb spowodowało okropne przełowienie i drastyczne zmniejszenie populacji ryb w morzach i ocenach. W propagandzie głównym powodem zamierania raf koralowych jest globalne ocieplenie ale w rzeczywistości rafy żywią się odchodami ryb.. których już nie ma bo zostały złowione! 
Szmuglem plastikowych śmieci i wyrzucaniem ich do oceanu, szmuglem ludzi, szmuglem narkotyków i broni oraz nielegalnymi połowami trudni się ta sama mafia ! 

Zielona rewolucja na Zachodzie pozwoliła zapomnieć o czasach śmiertelnych głodów i częstym niedojadaniu. Ale użycie nawozów sztucznych i pestycydów w wielkiej skali wyjałowiło gleby. Przemysłowy połów doprowadził do drastycznego zubożenia zasobów oceanu.
Przemysłowe rolnictwo bazuje na ropie naftowej i gazie ziemnym. Produkcja żywności jest silnie  dotowana i stąd tak mały dezorientujący udział żywności w budżetach zachodnich gospodarstw domowych. Alternatywą dla rolnictwa i zaopatrującego go przemysłu jest poławianie ryb. Warto zwrócić uwagę że w czasach swoich wielkich sukcesów gospodarczych Japonia poławiała dużo ryb !
Po wprowadzeniu stanu wojennego w 1981 roku flocie rybackiej PRL zabroniono połowów na większości zasobnych akwenów świata. To pogłębiło kryzys gospodarczy. Dyktator Jaruzelski nade wszystko był głupcem.
Po 1990 roku ZSRR-Rosja zabroniła nam połowów na swoich akwenach.

 Optymalizacja w wojnie ma wiele zastosowań. W wojnie obronnej minimalizujemy szeroko rozumiane straty. Rozumni wiedzą o tym od zawsze.
Jezus mówił w Ewangelii, że gdy jeden król planuje wojnę z drugim królem, to najpierw siada i rozważa, czy w 10 tysięcy może pokonać tamtego, który ciągnie z 20 tysiącami. A kiedy dochodzi do wniosku, że nie da rady, to wysyła do niego poselstwo, „gdy tamten jest jeszcze daleko”, czyli gdy klęski wojennej można jeszcze uniknąć. Trzeba wybrać mniejsze zło. Klęska wojenna sprawia, że pokonany nie ma żadnej swobody manewru, bo zwycięzca robi co chce i po prostu dyktuje mu, jak ma być. Z drugiej strony napastnik wiedząc że po jego stronie ofiary wojny będą ogromne chętnie z okupem ( niekoniecznie wielkim ) wróci triumfująco do siebie. 

 Dla wielowartościowych modulacji amplitudy i fazy w szerokopasmowym systemie wymagana jakość toru radiowego dla wielu sygnałów jest wysoka.  W radiowych  wzmacniaczach mocy dominują intermodulacje III rzędu. Ponieważ wzmacniacze mocy RF są  drogie i ważna jest także sprawność energetyczna staramy się pracować z mocą bliską maksymalnej gdy liniowość się pogarsza.  Do modelowania dynamicznych układów nieliniowych dobrze nadają się szeregi Volterry. Wzmacniacz mocy jest układem dynamicznym jako że w układach dopasowujących impedancje stopni zawsze użyte są pojemności i indukcyjności (także jako odcinki ścieżek płyty drukowanej PCB).Im układ jest bardziej szerokopasmowy tym jest w tym sensie mniej dynamiczny.
Dla odkształcenia wnoszonych dalej zniekształceń w nadajnikach telewizyjnych stosowano trudne układy analogowe. Obserwując ekran Spectrum Analysera należało jak najlepiej wyregulować układ odkształcający złożony sygnały  przed dalszym podaniem go do wzmacniacza mocy RF. Układy takie robiły tylko 3 firmy w świecie !
Operacje można wykonać cyfrowo - Dennis R. Morgan, Zhengxiang Ma, Jaehyeong Kim, Michael G. Zierdt, and John Pastalan. “A Generalized Memory Polynomial Model for Digital Predistortion of RF Power Amplifiers.” IEEE Transactions on Signal Processing, Vol. 54, No. 10, October 2006.
Architektura systemu dość efektywnie odkształcającego zniekształcenia wynika z wywodu opierającego się częściowo właśnie o szeregi Volterry. Tablice LUT ( Look Up Table ) zawiera wyliczone z trudnej analizy sygnału wyjściowego ze wzmacniacza mocy najlepsze dane do odkształcenia sygnału.  Pokazane rozwiązanie jest oczywiście tylko jednym z wielu możliwych ale testy pokazują ze uzyskane efekty dynamicznego odkształcenia  są całkiem dobre.
Dynamikę kompensująca wnoszą tu tory z opóźnieniami z-1.
Ponieważ wymagana ilość operacji DSP do procesu DPD jest duża i koszt systemu z uniwersalnymi DSP były znaczny Analog Devices do systemów 3G/4G wykonał dedykowane układy  DPD „Digital Pre-Distortion”:
„AD9375 for Small Cell & Massive MIMO
The deployment of small cell and Massive MIMO base stations in transitioning from 4G to 5G has put ever-higher demands on system power, size, and cost. With a deep understanding of market opportunities and technology pain points, ADI engineers anticipated power-scaling issues facing pre-5G wireless communications and created a solution: The AD9375 – the world’s first wideband RF transceiver with integrated Digital Pre-Distortion (DPD).”
 Optymalny iloraz szybkości działania procesora do objętości pamięci RAM zależy od rodzaju zadania jakie ma wykonywać komputer. W przypadku DSP z bieżąco napływającymi danymi ( na przykład z kamery czy anteny ) ilość operacji jest duża a pamięci RAM nie potrzeba wiele. Ale w komputerze wielozadaniowym aby bez przerwy nie przerzucać stron między pamięcią RAM a twardym dyskiem  pamięci musi być dużo. Tak jak w przypadku PC.
Początkowa mała pojemność pamięci ferrytowej lampowych komputerów zaczęła po tranzystoryzacji szybko rosnąc. Opracowano odpowiednie klucze – tranzystory do wybierania linii wyboru oraz małe transformatorki do ich sterowania. Później scalono drivery wyboru i układy odczytu do pamięci ferrytowej. Zmniejszono średnicę pierścieni ferrytowych i zautomatyzowano ich „szycie” ale też dano ferrytowe matryce hybrydowe. Zastosowano nowe topologie dla dużych pojemności matryc ferrytowych.
IBM pierwszy zastosował do automatyzacji produkcji elementów i komputerów produkowane przez siebie  komputery zyskując ogromną przewagę nad konkurencją. W świecie „IBM” stał się synonimem komputera !
W 1956 roku zbudowano 32 bitowy sumator o czasie działania 1 us.
IBM doszedł do wniosku że nowa architektura na lata (aby moć używać tworzonym programów !) musi bazować na trendach technologii. Porzucono podział na komputery do biznesu z rozkazami dziesiętnymi BCD i komputery do inżynierii z arytmetyką zmiennoprzecinkową.
Nowa architektura listy rozkazów IBM360 sprzedawanych od 1965 roku :
-Była uniwersalna jak kąt pełny 360 stopni
-Adresowała wielką ilość pamięci
-Wprost był adresem dostęp do 8 bitowych znaków
-Można było wytworzyć zgodne programowo mało wydajne tanie komputery i wydajne drogie maszyny
Ale były też wady.
-Brak adresacji względem licznika rozkazu PC
-Za krótkie przesunięcie (displacement) dla dużych programów.
Niemniej był to dobry fundament na kolejne dekady rozwoju. To spełniło oczekiwania i potrzeby  !
IBM mając zautomatyzowaną produkcje układów hybrydowych SLT spóźnił się z technologią monolityczną do której nie miał zaufania co pozwoliło działać konkurencji. Ale jednak w późniejszych najwydajniejszych maszynach S360 zastosował układy monolityczne a nie hybrydowe SLT.
Architektura listy rozkazów VAX 11 czyli później VAX jako rozwinięcie PDP 11:
-Pozwalała wygodnie programować nawet w asemblerze
-Były  silne rozkazy
-Kod był gęsty i zajmował mało miejsca w pamięci RAM
-Rozkazy stały się inspiracją dla języka C 
W efekcie DEC sprzedał ponad 600 tysięcy  maszyn VAX !
Ale w tej architekturze:
-Realizacja potokowa nie dawała dużego przyrostu szybkości działania co było podstawową wadą
-Parę silnych super-rozkazów zajmowało koszmarnie dużą ilość  pamięci mikroprogramu co uniemożliwiało scalenie procesora w mikroprocesor jednoukładowy. Kod tych super-rozkazów zajmował średnio 0.2% tekstu programu i 60 % pamięci mikroprogramu. Aby procesor scalić kody super-rozkazów w końcu uczyniono pułapkami i rozkazy te realizował program. Ale zrobiono to za późno. Monolityczny procesor był za późno przy działaniach konkurencji !  
  
 Procesor Intela 8086 ze swoją super niewydajną, niewygodną i prymitywną segmentacją pamięci i powolnością był krokiem wstecz ale był 16 bitowy i względnie tani. Nie rozwiązywał żadnych problemów ! Intel sprzedał  licencje AMD i IBM oraz NEC-owi i Siemensowi. To marketing i oparcie pierwszego komputera IBM PC o procesor linii '86 sprawiło że linia ta tak nędzna przy Motoroli 68K wygrała z nią !  

 W przypadku produkcji jednostkowej lub małoseryjnej elektroniki dominują koszty prac badawczych i konstrukcyjnych. Użycie drogich elementów upraszczających konstrukcje jest racjonalne.
W masowej produkcji ważny jest iloraz funkcjonalności do ceny elementu.

 Koncerny Siemens i Philips oferowały dawniej pełen repertuar elementów elektronicznych.
 „Siemens Bauteile Service Preis-und Lagerliste” zawierał podstawową listę elementów elektronicznych wraz z ich cenami. Autor ma wydania z 1976, 1987 i 1999 roku. W 1987 roku nie podano cen procesorów i pamięci oraz mikrokontrolerów i układów peryferyjnych z uwagi na znaczną zmienność cen światowych i trzymanie się  (Niemcy były potężnym eksporterem ) realiów światowego rynku ! Można je było uzyska na bieżąco.
Marka zachodnioniemiecka była silnym stabilnym pieniądzem o niewielkiej inflacji. Na przestrzeni lat 1987 – 1999 większość tradycyjnych elementów nominalnie staniała. Z jednej strony udoskonalono i zautomatyzowano produkcje a z drugiej strony elementy taniały na unifikującym się zglobalizowanym rynku światowym.    
Od 1987 roku ceny mikroelektroniki spadły drastycznie.
Bywały urządzenia zbudowane prawie wyłącznie z użyciem elementów Siemensa lub Philipsa ! Stosunki cen elementów u tego samego producenta są cenną informacją.

 Część centralna mikrokomputera 286 ( jak w PC AT ) na podwójnej Eurokarcie:  AMS-M26-A81 Zentralcomputer (SAB 80286, C8451-A40-A21 8 MHz), serielle Ein-/ Ausgabe, 1 Mbyte dyn. RAM (Dual Port) sowie 2 Fassungen für EPROM - 6900 DM ( ohne VAT )
Z kartami peryferyjnymi i obudową komputer przemysłowy '286 z programem w pamięciach ROM (bez twardego dysku i systemu operacyjnego !) kosztował w 1987 roku ponad 10 000 DM co dziś musi szokować.
Siemens na licencji Intela produkował wtedy procesory  8085, 8086, 8088, 80188 i 80286 oraz mikrokontrolery rodziny 8051 oraz układy peryferyjne. Używał ich w swoich kartach do komputerów przemysłowych i sterowników. Należał w połowie lat osiemdziesiątych do światowych liderów mikroelektroniki i szybko ją stosował w swoich udanych produktach.
Dzisiaj Philips ( wydzielony z niego mikroelektroniczny NXP ) i Siemens ( wydzielony z niego mikroelektroniczny  Infineon ) w światowej mikroelektronice znaczą niewiele mimo połączenia się z innymi firmami mikroelektronicznymi i konsolidacji ich sił.
Z przykładów Philipsa i Siemensa wynika prosta nauka – trzeba produkować rzeczy spełniające oczekiwania i konkurencyjne. Gdy Siemens przeniósł produkcje telefonów komórkowych do miejsca gdzie jest tańsza siła robocza jasne było że jest skończony. Gdy Nokia zmieniła swój znakomity  algorytm działania z tego który dał jej globalny sukces ( bazujący na innowacjach ), stała się nikim. Sony jest cieniem swojej dawnej potęgi.

Ceny elementów elektronicznych i elektrotechnicznych zawierają w sobie ceny użytych surowców. W przypadku kondensatów foliowych ( wyrób tradycyjny ) surowcami na folie są produkowane z ropy naftowej i gazu ziemnego granulaty polipropylenu, poliwęglany, polistyren.. i aluminium. Korelacja z cenami surowców w zasadzie  widoczna jest tylko w energetycznych kondensatorach do kompensacji mocy biernej. Ale ceny wszystkiego zmieniają się wraz z globalną koniunkturą gospodarczą i inflacją.  
     
 Górną granicę wydajności procesora wyznacza układ wykonawczy czyli ALU (może być ich wiele) i rejestry. Im lepszy jest system sterujący w procesorze częścią wykonawczą tym bliżej jest on granic wydajności.  System sterujący procesora może być wykonany na bramach i przerzutnikach jako logika „Random”, na matrycy / matrycach logicznej i jako mikroprogramowany z pamięcią ROM. W matrycach i ROM gęstość tranzystorów jest duża a w układzie logicznym Random mała. Najłatwiejsze jest stworzenie i ewentualne późniejsze poprawienie mikroprogramu. Znacznie trudniejsze jest użycie matrycy logicznej a najtrudniejsze układu z bramek i przerzutników.
Autorem koncepcji mikroprogramowania był w 1951 roku Sir Maurice Vincent Wilkes. 
Mikroprogramowanie bardzo uprościło wtedy konstrukcje komputerów jako że nie było jeszcze komputerów i programów do optymalizacji logiki na matrycy ani logiki Random. Z drugiej strony zaniedbano część wykonawczą procesora i maszyny były powolne.
Im mniej wydajna jest część wykonawcza i mocniejszy rozkaz tym dłuższa musiała być sekwencja mikrorozkazów. W procesorze S360/50 ( polski komputer R-32 ) mikroprogram miał aż 2816 słów 86 bitowych. Maszyna IBM 3031 ( dwa razy szybsza niż S370/148, to wydajniejsza kontynuacja serii S370, krajowy R-34 ) miał aż 8 k słów 80 bitowych.  Taką wielkość mikroprogramu mogły mieć dopiero mikroprocesory po 1992 roku  ale już w 1982 roku przebiły one wydajnością obie wymienione maszyny IBM. Projekty mikroprocesorów były wysoce zoptymalizowane !
W przypadki mikrokontrolera z określoną pamięcią ROM programu łatwo jest znaleźć optymalną złożoność jego rozkazów. Złożoność rozkazów zmniejsza ich potrzebną ilość w programie użytkowym ale zwiększa wymaganą wielkość pamięci ROM mikroprogramu ! Stąd tak proste i słabe rozkazy mikrokontrolerów 8 bitowych i coraz mocniejsze w maszynach 16 i 32 bitowych.
Procesory S360 i S370 ( także 303X) potrzebowały wielu cykli zegarowych na wykonanie rozkazu. 
Wydajne układy wykonawcze przyniosły dopiero procesory DSP z kombinatorycznym układem mnożącym wykonującym mnożenia z dodawaniem w jednym cyklu zegarowym. Pierwszy był procesor DSP ( z dodatkowymi filtrami Sigma Delta do przetwarzania A/D i D/A) firmy ITT, po chwili  NEC a później  TI. Procesor 8086 Intela na mnożenie 16 x 16 potrzebował aż 155 cykli zegarowych ! Ale już 80286 miał ALU z rejestrem przesuwnym co pozwoliło uprawnić i przyśpieszyć operacje mnożenia i dzielenia a zarazem uprościć mikroprogram.
Piętą achillesową współczesnych procesorów jest pamięć podręczna Cache. Wiele algorytmów powoduje kongestie i drastyczny spadek szybkości działania systemu.     
  

Sprawdzenie
1. Szybkie pociągi pobierają z jednofazowej trakcji 25-27.5 KVac ( typowo raczej  2 x 25 KVac ) znaczną moc. Aby zasilająca trakcje  podstacja nie wywołała zbyt dużej asymetrii napięcia w sieci przesyłowej NN musi mieć ona dużą moc zwarciową. Doprowadzenie linii przesyłowej 400 KV o dużej mocy zwarciowej do podstacji jest bardzo kosztowne. Asymetrie napięć w sieci są bardzo szkodliwe i choć wywołana asymetria jest niewielka to sieć NN zasila ogromną ilość odbiorców – w przyrodzie nic nie ginie. Alternatywnie aktywna podstacja trakcyjna ma  inwerter PWM (może być wielopoziomowy ) zasilany z sieci trójfazowej podający energie do kondensatorów (przy hamowaniu pociągu przepływ energii jest w drugą stronę ) napięcia stałego zasilającego inverter wytwarzający napięcie jednofazowe dla trakcji. Jest to rozwiązanie bardzo drogie ale czasem nie do uniknięcia. Można tez stosować w elektrowni dedykowane dla kolei synchroniczne generatory jednofazowe i dedykowaną sieć WN. To rozwiązanie także jest drogie.
Odwrotny kierunek przepływu energii jest gdy z sieci jednofazowej chcemy zasilić odbiornik trójfazowy na przykład silnik. 
Przez kondensator lub indukcyjność załączone między fazy systemu trójfazowego płynie między fazami moc bierna i czynna ! Na schemacie pokazano odbiornik trójfazowy zasilany z sieci jednofazowej. Gdy odbiornik jest rezystancyjny i współczynnik mocy cos phi wynosi 1 to dla uzyskania symetrycznego napięcia trójfazowego przez indukcyjność L1 i C1 ma płynąc taki sam ( co do modułu ) prąd. 
Dla wygodny obliczeń, indukcyjności modelu trójfazowego odbiornika przeniesiono w lewo tak aby były równoległe do kondensatora C1 i indukcyjności L1 ( a trzecia równolegle do sieci co jest w tym wątku bez znaczenia ). Jak widać gdy współczynnik mocy odbiornika maleje przez kondensator C1 ma płynąć większy prąd a przez indukcyjność L1 mniejszy prąd niż prąd odbiornika. Gdy współczynnik mocy jest mały dławik L1 może być wręcz zbędny.
System z C1 i L1 przy zmianach pobieranych/oddawanych  mocy P i Q musi mieć zmieniane wartości L1 i C1 w co nie jest proste. W podstacji trakcyjnej może być  przełączany bezzakłóceniowo  tyrystorami dławik i kondensatory co i tak ogromnie obniży szkodliwość podstacji dla systemu energetycznego.    
-Sporządź wykres wskazowy napięć i prądów w tym systemie
-Rozwiązując analitycznie układ elektryczny sporządź wykres taki jak pokazano. 

2.Gdy rdzeń ma bardzo dużą przenikalność cała energia w polu magnetycznym  dławika jest w „szczelinach” w rdzeniu. Wirowe pole magnetyczne „wylewające” się ze szczeliny wywołuje w uzwojeniu duże straty od prądów wirowych ale też mocno powiększa straty mocy w rdzeniu co powoduje konieczność obniżenia indukcji w rdzeniu aby go nie przegrzać i aby nie hałasował.  Jednak zawsze szczelina/y musi być pod uzwojeniem. W potężnym trójfazowym energetycznym dławiku mocy 200 MVAr na NN szczelin w uzwojonych kolumnach rdzenia jest po kilkadziesiąt co rzecz jasna podnosi cenę dławika.
W programie metody elementów skończonych FEM pokazano pole magnetyczne realnego jednofazowego sieciowego dławika z rdzeniem „O” z dwoma szczelinami w kolumnach z uzwojonymi obiema kolumnami oraz pole magnetyczne w rdzeniu EI ze szczeliną pomiędzy E i I.

-Oceń do ilu % nominalnej 100% indukcji w rdzeniu ( dane blachy transformatorowej w pdf ) trzeba obniżyć natężenie pola aby straty w rdzeniach obu dławików były nominalne.
-Jaka może być maksymalna grubość drutu uzwojeń aby straty wirowe nie przekroczyły 10% strat  w Rdc.

3.W konwerterze LLC transformator o dużym rozproszeniu i ze szczeliną jest  jednocześnie dwoma dławikami Lm i Ls. Większy prąd (z uwzględnieniem przekładni ) płynie przez pierwotne uzwojenie zasilane a mniejszy przez uzwojenie wtórne z prostownikiem wyjściowym. Z tego względu na dedykowanym asymetrycznym karkasie więcej miejsca-długości zajmuje uzwojenie pierwotne. Szczelina dławika Lm winna być bardziej pod uzwojeniem pierwotnym (dławikiem Lm ) ale potrzebny jest kompromis. Prądy są trochę zniekształcone i modelowanie FEM jest utrudnione.
-Posługując się programem do FEM oceń czy konkretny rdzeń i karkas realnego konwertera LLC (jest też do ewentualnej pomocy  schemat, pracujący konverter LLC z tym transformatorem, miernik RLC, oscyloskop ( także sensor Halla pola magnetycznego), rezystor do obciążenia,  suwmiarka, dane materiału magnetycznego z pdf )  
-Jaka może być maksymalna grubość drucików w Litzy uzwojeń aby straty wirowe nie przekroczyły 10% strat  w Rdc.

Cwiczenie.

1.Trzy „wolframowe” żarówki  100 Watt 230 V każda  są połączone w trójkąt i zasilone napięciem trójfazowym uzyskanym z jednej fazy sieci 230 V - 50 Hz za pomocą kondensatora C1 i dławika L1.
-Oblicz idealną wartość C1 ale zastosuj tylko jeden kondensator z linii kondensatorów  o standardowej pojemności. „Oblicz” ( wszelkimi sposobami ) optymalną dla symetrii napięcia trójfazowego wartość L1 dla tego nieidealnego ( co do pojemności ) kondensatora C1. Oblicz wielkość szczeliny w rdzeniu „O” dławika i taką w nim zamontuj.
-Po załączeniu zasilania z sieci jednak żarówki świecą nierówno co potwierdza miernik. Powtarzaj obliczenia i/lub eksperymenty do skutku aby jak najszybciej uzyskać jak najlepszą symetrie napięć.
Zmierz swój czas i uzyskaną asymetrie.    

2.Transformator 230:230 V 50 Hz o mocy 400 VA na rdzeniu EI bez szczeliny pobiera prąd jałowy około 130 mA.
-Jaka ma być szczelina aby pobierał jako dławik prąd  1.74 A czyli moc 400 VAr.
-Zasilając ten „dławik” ze szczeliną „400 VAr” poprzez regulowany Autotransformator i posługując się sensorem Halla wyjaśnij z czego wynikają rozbieżności rozproszonego pola magnetycznego między symulacją FEM a pomiarem przy zmianie napięcia zasilania.
-Co powoduje aż taki hałas ? Jakie harmoniczne ( mikrofon do PC i program ) w tym hałasie  dominują ?
-Jaka jest dobroć tego dławika przy napięciu 230 Vac ( trzeba użyć watomierza ) i dlaczego tak mała ?
-Ustal jakie mają być szczeliny do wspomnianego / użytego  dławika na rdzeniu „O” aby pobierał 400 VAr mocy biernej.  Jaka jest dobroć tego dławika przy napięciu 230 Vac ? Jak można ją poprawić ?

środa, 12 lipca 2023

CPK, czyli klekajcie narody. Projekt na skrzydlach fantazji i megalomanii

 CPK, czyli klekajcie narody. Projekt na skrzydlach fantazji i megalomanii
 Z uwagi na trwająca wojnę na Ukrainie Komisja Europejska przymyka oczy na wybryki nie-rzadu PiS. Z "Centralny Port Komunikacyjny" ma korzystać głównie przedsiębiorstwo PLL Lot. Ale ten pokraczny karzeł - wydmuszka nie ma juz żadnego majątku i jest zabójczo, kryminalnie zadłużony. LOT ma w kilka lat zwrócić podatnikowi prawie 3 mld zł pandemicznej pomocy publicznej i KE prędzej czy później zajmie się sprawą tej defraudacji. W 2022 roku wydmuszka miała tylko 8 mld zł przychodu. W 2022 roku Lufthansie udało się zwiększyć przychód do 32,8 miliarda euro a zysk operacyjny wyniósł 1,5 miliarda euro ! Przychód Lufthansy był około 19 razy większy niż karła. Niegospodarny Karzeł ma  nawet długi długi wobec lotnisk. Dawno powinien być zlikwidowany. Jak lubisz dotować firmy prowadzone przez PISowskie krewne i kolegów królika to dotuj, ale nie zmuszaj innych i ich nie okradaj.
 https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/rynek/2219196,1,cpk-czyli-klekajcie-narody-projekt-na-skrzydlach-fantazji-i-megalomanii.read?src=mt
"Centralny Port Komunikacyjny – sztandarowy projekt transportowy PiS – wygląda coraz efektowniej. Przynajmniej na cyfrowych wizualizacjach. Poznaliśmy projekt architektoniczny megalotniska, z którego już w 2028 r. odlecieć mają pierwsi pasażerowie.
Choć wciąż nie wiadomo, kto ich stamtąd zabierze ani dokąd. Nie wiemy też, kto sfinansuje ten faraoński i dość księżycowy projekt. Bardziej budowany na narodowych ambicjach, megalomanii i życzeniowym widzeniu świata niż na racjonalnym rachunku ekonomicznym. Dlatego wiceminister funduszy i polityki regionalnej Marcin Horała, pełnomocnik rządu ds. budowy CPK, oraz prezes CPK Mikołaj Wild spieszą się, by do wyborów wydać jak najwięcej pieniędzy i podpisać jak najwięcej umów. Chodzi o to, by w razie wyborczej klęski następcy zderzyli się z faktami dokonanymi. Nawet jeśli będą zdania o bezsensowności inwestycji, nie będą mieli innego wyjścia, jak ją kontynuować, bo kolejka firm, które mają już podpisane umowy, będzie bardzo długa.
Koncepcja Foster & Partners i Buro Happold
W ramach tych przygotowań poznaliśmy koncepcję architektoniczną lotniska w Baranowie przygotowaną przez brytyjskie konsorcjum Foster & Partners i Buro Happold. Na tej podstawie będzie można przejść do kolejnego etapu, czyli opracowania projektu budowlanego, co nastąpi niebawem. Foster and Partners to jedna z najsłynniejszych firm architektonicznych, założona przez Normana Fostera. To jej dziełem jest m.in. kosmicznie wyglądający londyński ratusz, a w Warszawie wieżowiec Varso Tower (najwyższy wieżowiec w UE). Zatrudniono więc wysokiej klasy specjalistów, którzy wykonali profesjonalną robotę. W ciasnej sali kinowej galerii Fabryka Norblina w Warszawie pokazali wizualizację tego, jak nowy port lotniczy ma wyglądać. Wydarzenie odbyło się w atmosferze „klękajcie narody”, bo będzie to gigantyczny hub transportowy dla całej Polski, dla Europy, niemal świata, w którym będą się zbiegały wszystkie nitki wszystkich systemów transportowych – lotniczych, drogowych i kolejowych. Nawet pieszych, bo terminal będzie otwarty dla spacerowiczów. O rowerach i hulajnogach nie wspomniano.
Jak w Shenzhen? Baranów czeka
Na komputerowych wizualizacjach pokazano ponoć niebywałą koncepcję, choć oglądając ją, można odnieść wrażenie, że takie już się widziało. Współczesne porty lotnicze choćby z racji funkcji są do siebie podobne. Różnią się kształtem, rozmiarem, ale na ogół są efektownymi budowlami, bo stal, szkło i beton pozwalają architektom na rozwinięcie skrzydeł. Jak w praktyce sprawdzi się atrium CPK w kształcie „diamentu” (o ile powstanie), które pod jednym dachem połączy przestrzeń przesiadkową dla pasażerów lotniska, dworca kolejowego i autobusowego, dopiero się przekonamy. Zaskakująco podobne rozwiązania można zobaczyć na projektach innych portów lotniczych, zwłaszcza w chińskim Shenzhen. Tamtejszy East Transport Hub ma być pierwszym na świecie w pełni zintegrowanym, zrównoważonym węzłem przesiadkowym, łączącym pięć rodzajów transportu w jednym hiperwydajnym budynku światowej klasy – jak zapewniają twórcy z międzynarodowej pracowni UNStudio.
Bardzo podobne deklaracje składają projektanci CPK. Tylko że Polska to nie Chiny, a Baranów (nad rzeką Pisią Tuczną) to nie stumilionowa Delta Rzeki Perłowej, której Shenzhen jest stolicą. Mimo to minister Horała roztaczał wizje jak do nowego portu lotniczego będą zlatywali się podróżni z całej Europy Środkowo-Wschodniej, by odlecieć do najdalszych zakątków świata, jak będą dojeżdżali kolejami dużych prędkości, jak Airport City, czyli miasteczko biur i hoteli, jakie powstanie dookoła lotniska, stanie się miejscem biznesowych spotkań przedsiębiorców z całego kontynentu.
Kto za zapłaci za życzeniową wizję świata.
Pierwszy część lotniska, czyli dwie równoległe drogi startowe i infrastruktura do obsługi 40 mln pasażerów, ma zostać uruchomiona w 2028 r. Plan Generalny CPK zakłada, że port będzie w sposób modułowy rozbudowywany. W 2060 r. lotnisko będzie obsługiwać do 65 mln pasażerów – deklaruje Horała. Brzmi pięknie, tyle że wielkie lotnisko wymaga wielkiej linii lotniczej, która będzie z niego operowała i uczyni z niego własny hub, który każdego dnia obsłuży połączenia z najdalszymi zakątkami świata. Tymczasem LOT wielką linią nie jest. Ledwie się podniósł – dzięki pomocy publicznej – po dramatycznych przejściach.
Pozostaje więc pytanie, na które odpowiedź nie padła: kto za to zapłaci? Poszukiwania inwestora, który wszedłby w spółkę z państwowymi Polskimi Portami Lotniczymi i wyłożył pieniądze, ponoć trwają, ale efektów nie widać. Nie bez przyczyny, bo trudno uwierzyć, że scenariusz wyłożenia na taki biznes prywatnych 8,1 mld euro (według optymistycznych rachunków) w formie obligacji lub kredytu konsorcjalnego jest taki prosty.
Wątpliwy masterplan CPK.
Sprawy racjonalności biznesowej projektu CPK analizuje od dawna Marek Serafin, ekspert lotniczy z portalu Pasazer.com, a w przeszłości dyrektor w PLL LOT ds. siatki połączeń. Serafin próbuje zweryfikować dane dotyczące prognozowanego ruchu lotniczego zawartego w „masterplanie CPK” – z jego ustaleń wynika, że cały projekt zbudowany jest na życzeniowym widzeniu świata i kompletnie oderwany od realiów ekonomiki transportu lotniczego. A także mocno nieaktualny, bo wojna w Ukrainie zmieniła sytuację, czego plan nie uwzględnia. Oczywiście można zakładać, że wojna kiedyś się skończy, ale nie wiadomo, kiedy przestrzeń powietrzna nad Rosją i Białorusią będzie otwarta dla europejskich przewoźników, a bez tego idea CPK jako hubu łączącego Europę z Azją staje się wątpliwa. Zainteresowanych odsyłam po szczegóły na portal Pasazer.com. Sam jednak zacytuję fragment najnowszego opracowania Serafina pokazujący absurdy inwestycji, która może nas kosztować miliardy. Podobnie jak przekop Mierzei Wiślanej, wielka inwestycja służąca dziś kajakarzom i właścicielom żaglówek.
Ponad rok temu przedstawiono opinii publicznej projekt dokumentu „Polityka rozwoju lotnictwa cywilnego w Polsce do roku 2030 z perspektywą do 2040”. W normalnej sytuacji taki dokument powinien być bazą dla projektu CPK – pisze Marek Serafin. Tylko że projekt ten nie został przyjęty. A w części prognostycznej okazał się kompromitujący. Przypomnijmy tylko, że prognoza IATA dla polskich lotnisk, po uruchomieniu CPK, zakładała, że ruch w portach regionalnych gwałtownie spadnie. Aby tak się stało CPK, w ogromnym stopniu LOT, musiałyby przejąć nie tylko cały ruch tranzytowy konkurentów operujących z tych lotnisk do swoich hubów, na przykład Lufthansy przez Frankfurt i Monachium, ale i istotną część ruchu tanich linii. Czyli np. wielu pasażerów z Krakowa zamiast lecieć bezpośrednio Ryanairem pojechałaby koleją do CPK i tam skorzystałaby z droższej oferty LOT-u. Absurd."