niedziela, 8 lutego 2026

Laboratorium zaawansowanej elektroniki i automatyki 191

 Laboratorium zaawansowanej elektroniki i automatyki 191
Spis treści
0.PeKaBizm dezinformacji
1."Cóż szkodzi obiecać"
2.Ciepło tylko dla bogatych
3.Ministerstwo Głupich Kroków
4.Gerontokracja

0.PeKaBizm dezinformacji
 Na wykresie pokazano medianę tygodniowych realnych płac mężczyzny w wieku powyżej 16 lat pracującego na cały etat w okresie 1979-2025 w średniej wartości (CPI) dolara z lat 1982-1984. Niestety nie ma starszych danych niż z 1979 roku. Obecnie realne płace Amerykanina dorównują dopiero płacy jego dziadka ! Prawdopodobnie wyższe były już w połowie lat siedemdziesiątych czyli pół wieku temu. Natomiast niskie kiedyś (na tle mężczyzn) płace kobiet wzrosły o niecałe 50%.  Czy Amerykanie zbudzą się z koszmarnego letargu i dojdzie w końcu w USA do rewolucji ?

Propaganda hegemona podaje że PKB rosło, rosło i dalej rośnie. Gdzie ono jest ?
W tym czasie w Chinach realne dochody za pracę wzrosły niebotycznie. 

W USA od dekad rosną nierówności majątkowe i dochodowe osiągając wielkości III światowe.
Gdzie są zakumulowane latami zyski oligarchów drapieżnie wyzyskujących pracowników:
-Na giełdzie. W tym okresie notowania giełdowe wzrosły 70 razy (słownie : siedemdziesiąt razy). Wall Street jest przewartościowana wielokrotnie a Nasdaq to Science Fiction.
-W niespłacalnych obligacjach rządu federalnego i rządów stanowych
-Obligacjach koncernów gdzie własność krzyżowa jest fikcją.
-W depozytach bankowych i różnych instrumentach finansowych 
-W majątku fizycznym firm i nieruchomościach. To jest realny majątek ale na tle całości papierowej góry niewielki
Majątek najbogatszego obecnie człowieka świata, Amerykanina Elona Muska „wynosi” 800 mld dolarów. To fikcja.
Zatem oligarchiczny majątek Ameryki jest głównie papierowy czyli półfikcyjny. Bez światowej pozycji dolara ten majątek prawie znika. Bez drukowania dolara do importu, handlu, kredytów... system będzie półmartwy. 
Infrastruktura w USA jest zaniedbana i ma raczej mniejszą wartość niż miała w 1979 roku. 

Wytwórczość została w części porzucona i jak widać amerykańskie firmy bazują na imporcie surowców choć kiedyś produkowano je na miejscu. 

 Stany Zjednoczone są w Europie spostrzegane jako coraz gorszy partner. Coraz więcej osób uświadamia sobie to ze niszczącą Europę wojnę na Ukrainie sprowokowały USA. Najgorszą ocenę USA mają w Dani gdzie 84% uważa je za niepożądanego partnera.
1."Cóż szkodzi obiecać"
 Może i w czymś tam Japonię doganiamy, ale w poziomie zarobków na razie gonimy biedną Łotwę z byłego ZSRR. Zresztą bezskutecznie.

 "Zielona wyspa", "dobra zmiana", "uśmiechnięta Polska", "20 gospodarka świata" i inne propagandowe  brednie. Słaba ta propaganda - przecież za I Sekretarza Gierka "byliśmy" 10 a momentami nawet 7 gospodarką świata.

 Wydawana w czasie wojny przez Niemców polskojęzyczna prasa gadzinowa pisała że w Polsce normalnie toczy się życie i trwa wspaniałe (święte ) niemieckie dzieło odbudowy. Obecnie Niemcy w Polsce w swoich polskojęzycznych mediach gadzinowych i robią to samo co w czasie wojny.  

 Od czasu powołania przez Tuska neoprezesa GUS wskaźniki rosną niczym w skeczu Smolenia i Laskowika o Pelagii Smolińskiej. "Statystyka tak jak my ją rozumiemy !"

 Z pierwszego w Polsce raportu o bezpieczeństwie żywnościowym wynika że:
-46 % Polaków w ciągu ostatnich 12 miesięcy obawiało się, czy wystarczy im pieniędzy na jedzenie
-35 % badanych musiało ograniczać posiłki, zmniejszać porcje i wybierać tańszą żywność
 Ogromny wzrost PKB przez ostatnie 36 lat a miliony ludzi nie mają co jeść i boją się głodu ? To dysonans poznawczy ! „Nie mają chleba. Niech jedzą ciastka !”
 A jak wzrosła w żywności siła nabywcza pensji.  Kieliszek kiepskiego wina w popularnych warszawskich restauracjach i barach kosztuje średnio 46 zł. Za 3 łyki marnego wina !

 Na mapie pokazano na jak duże mieszkanie stać obywatela danego kraju przy kredycie na 30 lat i realistycznym spłacaniu go 1/3 całego dochodu/wynagrodzenia. Bardzo źle to wygląda dla Polski. Małe zarobki, drogie mieszkania, najdroższy kredyt hipoteczny. Ale developerzy realnie mają 40% marze a nawet większe ! Gigantyczne są zyski banków.
"Cóż szkodzi obiecać". Tusk i Morawiecki już wiele razy obiecywali cuda na kiju  po czym robili wszystko zupełnie odwrotnie. Dla Morawieckiego i Tuska kłamstwo to podstawowe i niezbędne narzędzie prowadzenia polityki. 
Prezydent Macron ma poparcie 11% społeczeństwa. Małe poparcie ma też kanclerz Niemiec i brytyjski premier. Takie teraz nastały czasy rządów bez legitymacji !
Rząd nie poczuwa się do odpowiedzialności za nic ale chce rządzić Spółkami i chce wstawiać  tam swoich ludzi do "zarządzania" czyli na tłuste synekury.
Według Vaginetu:
-ETS2 poprawi sytuacje gospodarczą, 
-nowe obciążenia podatkowe  poprawią sytuacje gospodarczą,
-nowe obowiązki  administracyjne poprawią sytuacje gospodarczą,
-MERCOSUR pomoże rolnictwu i  poprawi sytuacje gospodarczą.

Z Vaginetem nikt w świecie się nie liczy. Premier Tusk jest publicznie upokarzany.
"This drooling imbecile doesn’t even realize that Starlink is the backbone of Ukraine military communications (Ten śliniący się imbecyl nawet nie zdaje sobie sprawy, że Starlink jest podstawą ukraińskiej łączności wojskowej )" - napisał na portalu X potężny Elon Musk, odnosząc się do wcześniejszego głupiego wpisu wicepremiera, szefa MSZ Radosława Sikorskiego. 
Musk  napisał to o czym wszyscy już wiedzą od dawna. Można już Muskowi pogratulować wyjątkowo trafnej oceny ?
Tusk i Sikorski obrażający prezydenta Trumpa są w USA persona non grata !

 "Izera" w dotychczasowym kształcie nie jest obecnie rozwijana jako samodzielny projekt prowadzący do produkcji seryjnej - przekazał Interii rzecznik EMP Piotr Michniuk. Oznacza to definitywne zakończenie prac nad wdrożeniem do produkcji samochodu pod tą marką (który według wcześniejszych zapewnień jest gotowy do produkcji od niemal dwóch lat) oraz odejście od pierwotnej koncepcji budowy własnej marki w oparciu o licencjonowaną technologię. Wydano około 600 mln złotych. 
Przez 10 lat szczęśliwcy, „swoi” wzięli sobie 600 mln zł publicznych pieniędzy ! 
 Duży zakład Adient w Skarbimierzu produkujący elementy do samochodów największych marek rozpoczyna zwolnienia grupowe. W planie jest całkowita likwidacja fabryki. To bardzo dobry kierunek, może planeta nam nie spłonie !

2.Ciepło tylko dla bogatych
 Drogie mieszkania oraz wysokie ceny energii i mediów sprawiają że nierzadko „mieszkanie” pochłania ponad pół pensji. 
 Minimalne dla egzystencji Biologiczne potrzeby człowieka to jedzenie i picie, odzienie i schronienie. W naszej strefie klimatycznej schronienie musi być z zimowym ogrzewaniem.
 Około 30-50% lokatorów spółdzielczych mieszkań nastawia regulatory grzejników na minimum grzania licząc na to że ogrzeją ich ścianami, podłogami i sufitami sąsiedzi. W najgorszej sytuacji są rodziny z małymi dziećmi. To kolejny powód małej dzietności. Spółdzielnie mieszkaniowe w związku z tym podnoszą (nawet do 60-70%) część opłaty za ogrzewanie niezależną od wskazań podzielnika ciepła.
Pompy Ciepła zawodzą na mrozach. Gdy załączają się grzejniki oporowe rachunki za energie elektryczną gwałtownie rosną. Pompy ciepła są wyłączane przez mieszkańców  i używane są kominki lub stare instalacje z piecem, jeśli ich nie zlikwidowano. 
Starsi ludzie zamarzają w mieszkaniach – Polacy nic się nie stało !  
Umierają w zimnie niemowlęta. No to co !

Rządowy program „Czyste powietrze” stracił zaufanie społeczne i jako gigantyczne oszustwo powinien być rozliczony karnie.

Ponieważ „ekologiczny” pellet szalenie podrożał ogrzewanie domu z marną izolacją cieplną na 20 stopniowym mrozie kosztuje do 80-100 zł dziennie !
"Pellet jest bardzo drogi. Polacy zaczęli poszukiwać tańszych sposobów na ciepłe mieszkania. Postanowili palić w piecach tym, co jest korzystniejsze finansowo. I tak niektórzy zaczęli decydować się na owies, który w sprzedaży kosztuje od 600 zł/t. Według wyliczeń "Faktu" w sprzedaży są także: kukurydza z ceną 27 zł za worek 25 kg, fasola, która uważana jest za substytut ekogroszku oraz pestki wiśni (1000 zł).
Szkoda że nie można palić zielonym ładem.
Polska inteligencja pali jedzeniem w piecach. Tak można chyba podsumować 36 lat przemian w Polsce”

Ciepło z elektrociepłowni powinno być tanie ale jest bardzo drogie tam gdzie faktycznie monopolistyczny system został przejęty przez zachodni kapitał. W domach ogrzewanych ciepłem systemowym nie wolno jest stosować własnego ogrzewania bo i tak do wyliczenia opłat stosowany jest system podzielników.
Chyba nie ma lepszego dowodu na korupcje jak sprzedaż za łapówki  monopolistycznych firm komunalnych.

 Unia Europejska realizuje największy na świecie program mający na celu powstrzymanie zmian klimatycznych. Wprowadzenie nowego Systemu Handlu Uprawnieniami do Emisji ETS2 jednak w istotny sposób wpłynie na koszty życia Polaków. W najgorszym razie średnio gospodarstwo domowe zapłaci za ogrzewanie dodatkowo 5 tysięcy zł rocznie.
W przeciwieństwie do innych państw naszego regionu polski rząd nie robi nic, aby uchronić polską gospodarkę i społeczeństwo przed katastrofalnymi skutkami wprowadzenia systemu  ETS2.
Od 1 stycznia 2027 r. w życie  wejdzie planowany od dawna system handlu pozwoleniami na emisję dwutlenku węgla, obejmujący m.in. transport i mieszkalnictwo. System ten stanowi rozwinięcie funkcjonującego już od dawna dywersyjnego schematu ETS.

 Zima stulecia 1978/79 spowodowała gospodarcze załamanie PRL. Taka zima złamałaby też III RP.

 „USA uniknęły katastrofy energetycznej, która dotknęła Europę. Niemcy produkują 22% mniej energii niż w 2017. Te wiatraki niszczą tereny, odbierają pieniądze. Im więcej kraj ma wiatraków, tym więcej ich traci. To największy szwindel w historii” - Prezydent Donald Trump.

3.Ministerstwo Głupich Kroków 
The Ministry of Silly Walks to skecz z 14 odcinka "Latającego Cyrku Monty Pythona". John Cleese gra tam reprezentanta brytyjskiej agencji rządowej odpowiedzialnej za popularyzowanie "głupich kroków" poprzez przyznawanie DOTACJI.
 Dziecko na dłuższą chwilę jest w stanie skupić uwagę dopiero w 7 roku życia i stąd wynika wiek szkolny. W surowym trybie za popełnienie przestępstwa odpowiadają dopiero osoby dorosłe. Osobom niepoczytanym nie można przypisać winy bowiem nie miały one złych zamiarów - bad intension.
Osoba uczciwa czy niezdemoralizowana nie podejmie się zadania które w oczywisty sposób ją przerasta. Ma świadomość tego że swoją niekompetencją może wyrządzić monstrualne szkody czyli faktycznie popełnić przestępstwo. Normalna, słaba nauczycielka ze szkoły podstawowej gdyby ktoś zaproponował jej zostanie ministrem zdrowia potraktowałaby to jako głupi, obraźliwy żart.

 Proces budowy domu czy osiedla ma wiele czynności. Po zakończeniu jednych czynności przystępuje się do kolejnych. Nikt nie rozpoczyna budowy domu od dachu.
Planowanie energoszczędności powinno się zacząć (40 lat temu) od ustawy nakazującej wyposażenie każdego nowego domu w dobrą izolacje cieplną, system rekuperacji i odpowiedni system ogrzewania. Wykonanie systemu rekuperacji na etapie budowy domu jest tanie. Gdy chcemy stosować niskotemperaturowy czynnik grzejny (pompy ciepła) lepsze lub konieczne jest użycie ogrzewania podłogowego. Wykonanie jego na etapie budowy również jest tanie.
Użycie pomp ciepła wymaga użycia w instalacjach elektrycznych przewodów o większym przekroju miedzi. Znów koszt na etapie budowy jest marginalny. (Na osiedlach gdzie jest sporo Pomp Ciepła napięcie sieciowe spada nawet poniżej 200V i część zasilanych urządzeń w domach nie działa)
Plan osiedla z bloków powinien przewidywać miejsce na ładowarki do samochodów EV. Ładowarki zainstalujemy w razie potrzeby. Zatem system dystrybucji energii elektrycznej musi być podwyższonej mocy i to też są niewielkie koszty. Dwu lub cztero stanowiskowa Ładowarka EV na parkingu przy markecie oszczędza czas kierowców bowiem samochód ładuje się w czasie zakupów. Dobrym miejscem na ładowarkę jest też parking przy usługodawcach państwowych, samorządowych i prywatnych.                  
 
 W USA po wycofaniu dotacji $7500 do każdego osobowego EV ich sprzedaż gwałtownie spadła.
Polskie firmy nie produkują samochodów osobowych. Dotowanie EV oznacza dotowanie obcych firm, które to dla polskich firm obciążonych podatkami jest bardzo szkodliwe.  
Mimo wysokiej dotacji do EV w Polsce stanowią one margines. W dodatku nie wiadomo nawet ile ich naprawdę jest ! 
Zdarza się że na mrozie "ładowanie" EV do 100% trwa 3 minuty ale po odjechaniu od ładowarki paruset metrów akumulator ma nagle  już tylko 10% energii.    
ACEA podała w 2024 r. że w Polsce udział samochodów elektrycznych zasilanych bateryjnie wśród wszystkich zarejestrowanych pojazdów wyniósł 0,3 %, natomiast hybryd plug-in 0,4 %  MAE podał że łączny udział pojazdów BEV i PHEV wyniósł w tym samym roku 1,1 % (o 0,6 pkt. % więcej niż rok wcześniej). Dane Licznika Elektromobilności Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności i Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, mówią, że w październiku 2025 r. w Polsce zarejestrowanych było łącznie 212,7 tys. pojazdów elektrycznych, z czego 107,9 tys. stanowiły pojazdy BEV, a 104,8 tys. hybrydy plug-in.
 MAE podaje że w 2024 r. liczba ogólnodostępnych punktów ładowania w Polsce wynosiła 9,2 tys. (z czego  3 tys. stanowiły punkty w miarę szybkiego ładowania) a w całej UE-27 było 130 tys. punktów szybkiego ładowania i 690 tys. punktów wolnego ładowania. W przeliczeniu na liczbę mieszkańców, w UE-27 jest średnio ponad 7 razy więcej punktów ładowania pojazdów elektrycznych niż w Polsce. Mała ilość ładowarek zniechęca do zakupu EV.
Z pierwszych szacunków wynika że EV wykonują jednostkowo znacznie mniejsze przewozy niż samochody spalinowe. EV jest z reguły drugim miejskim wozidełkiem ponieważ ryzyko dalszej podróży jest wysokie, szczególnie zimą. 
Czyli efekt miliardów dotacji i bicia piany jest bliski zeru. Urosły tylko długi Polski.
 
 Dotacyjny program Czyste powietrze okazał się wielkim oszustwem. 
Po wymianie pieca na gazowy gaz „okazał się” nieekologicznym paliwem. Po wymianie pieca pieca na pelletowy cena jego wzrosła niebotycznie. 
Powietrzne pompy ciepła w czasie mrozów mają bardzo mały COP i rachunki rujnują domowników 

 Filtry w elektrowniach węglowych skutecznie wychwytują pyły. Często z SO2 w spalinach produkowany jest gips. Spalanie węgla jest tak dobre. W elektrowniach spalane jest jednak ca 5 milionów m3 drewna co jest nonsensem bowiem to drewno powinno być użyte w domowych piecach a węgiel spalany w elektrowniach a nie odwrotnie jak obecnie.  

4.Gerontokracja
 Starzenie się społeczeństw oznacza dużo więcej budżetowych wydatków na seniorów. Wszystkie kraje pokazane na rysunku  zmniejszyły w związku z tym  nakłady na inwestycje publiczne. Ale tak jest wszędzie na starzejącym się świecie. Po prostu najłatwiej jest zaniechać inwestycji publicznych. Trend ten nie jest możliwy do długiego utrzymania ponieważ gwarantuje on załamanie państwa. To w końcu dotrze do świadomości społecznej. Najprawdopodobniej Francja załamie się pierwsza. Więcej wydaje Japonia ale ma ogromne i dochodowe inwestycje za granicą a Francja jest bankrutem. 

Starzeją się elektoraty. Zdyscyplinowani starsi wyborcy, z wyższą frekwencją wyborczą, coraz częściej kształtują priorytety polityczne. Faworyzują opiekę zdrowotną dla siebie, emerytury, różne usługi dla siebie... a jednocześnie wykazują niechęć dla edukacji, innowacji i podejmowania ryzyka dla wzrostu gospodarczego. W Polsce są też za zbrojeniami wiedząc że już nie pójdą na front.
To szybka jazda na zderzenie ze ścianą !



Archiwum - Systematyka układów regulacji cd
 Regulacja selekcyjna istnieje w dwóch wersjach. W systemie regulacji selekcyjnej pierwszej odmiany do wejścia regulatora PI(D) jest podany selektorem Min/Max jeden z N sygnałów błędów. W danym momencie aktywny jest tylko jeden z sygnałów i on „reguluje” pętle. Optymalizowane są osobne wzmocnienia każdego z N sygnałów błędów i parametry regulatora. Każdy z N torów sygnałów może mieć w miarę potrzeb  charakterystykę Lead - Lag czyli praktycznie różniczkowanie D. W implementacji programowej parametry regulatora (głównie czas całkowanie w I ) mogą być zmieniane wraz z aktywacją danego wejścia.
W systemie regulacji selekcyjnej drugiej odmiany do wejść N regulatorów PI(D) podane są sygnały N błędów.  Selektor Min/Max wybiera jeden z N sygnałów wyjściowych regulatorów. System zarządzania całkowaniem w N regulatorach PI(D) musi tak działać aby regulatory wchodziły do akcji bez szkodliwej zwłoki spowodowanej nasyceniem. Sygnał wyjściowy z Selektora jest granicą nasycenia ich wyjść dla nieaktywnych w danym momencie regulatorów. Parametry każdego z N regulatorów są optymalne dla danego wejścia.
 Pierwsza odmiana jest prostsza i z reguły wystarczająca. Odmiana ta w bardziej skomplikowanych systemach jest łatwiejsza do zastosowania niż odmiana druga a czasem w ogóle jedynie możliwa. 

 W układzie faktycznej regulacji kaskadowej nasycenie wyjścia regulatora Slave aktywuje akcje Anty Wind Up regulatora Master. Ale między wyjściem regulatora Master a wejściem Slave może być umieszczony na przykład selektor Minimum lub Maximum dla regulacji selekcyjnej. Gdy przez selektor przechodzi inny sygnał niż z regulatora Master to jego całkowaniem trzeba tak zarządzić aby Master wszedł do akcji bez szkodliwej zwłoki. 
W pokazanym systemie regulacji kotła i turbiny parowej do wejścia regulatora FC1 (to  może być Slave) strumienia paliwa rozkaz z selektora Min „<” pochodzi z regulatora ciśnienia maksymalnego PC1 (czasem pracuje jako Master) lub z nastawnika ręcznego HIC 1 lub z systemu Rampingu za komputerem zgrubnie rządzącym całością. Tylko gdy przez „<” przechodzi sygnał z Master PC1 to działa system regulacji kaskadowej. Z sensora przepływu FT pracującego z FC1 sygnał F.B podano dla PC1 dla zarządzania jego całkowaniem. 
Rozkaz operujący zaworem pary podawanej do turbiny pochodzi z selektora Min „<” z regulatora ciśnienia minimalnego PC2 , z  systemu Rampingu lub z nastawnika ręcznego HIC 2. Sygnał z selektora F.B. podano też  do PC2 dla zarządzania jego całkowaniem.    
Jedynie dla porządku wspomnijmy że Regulator FC3 operuje zaworem obejściowym turbiny (Bypass) aby przepływ przez kocioł zawsze miał co najmniej minimalną wartość. Ponieważ parametry pary z kotła są za wysokie  do bezpośredniego skierowanie jej do Kondensatora realnie przepuszczana jest ona przez stacje redukcyjno - schładzającą. Bez zapewnienia minimum przepływu (tak zwane minimum techniczne) przez kocioł jego fragmenty mogą ulec przegrzaniu i uszkodzeniu.
Gdy zastosujemy w bloku energetycznym stacje redukcyjno schładzającą to po awaryjnym zrzucie obciążenia elektrycznego szybkie odstawienie bloku nie jest konieczne co może uratować system energetyczny kraju przed BlackOutem. Niemniej spalane paliwo podgrzewa wtedy jedynie przyrodę. Oczywiście przerwa w obciążeniu bloku powinna być jak najkrótsza.   
 W pokazanym systemie kwas (acid ) podawany jest w małych ilościach  dla uzyskania odpowiedniego pH roztworu w zbiorniku z mieszalnikiem. Regulator pHC w kaskadzie pełni rolę Master a regulator strumienia FC kwasu role Slave. Pomiędzy nimi umieszczono mnożenie przez wielkość głównego strumienia cieczy (base) procesowej. Dzięki temu wzmocnienie całej pętli regulacji pH jest  optymalne niezależnie od wielkości strumienia wejściowego. 
Nasycenie się regulatora kwasu czyli pełne otwarcie zaworu powinno aktywować Anty Wind Up regulatora pH ale też  zmniejszyć ilość podawanej cieczy base. Zatem pokazano tylko część algorytmu. 
 Bardzo popularna jest regulacja stosunku. W systemie analogowym stosunek wyrażony w % to po prostu ustawienie potencjometru nastawnika przez który przechodzi sygnał napięciowy jeśli stosunek jest mniejszy od 100% a tak z reguły jest. W programie komputera  jest to mnożenie.  
Do reaktora podawane są ciecze A i B przy czym B jest recyklowana. Produkt+B z reaktora idzie do separatora a składnik B dalej do zbiornika z którego jest recyklowany. Dolny na rysunku regulator strumienia FC cieczy B podaje ją w  ilości proporcjonalnej „%” do strumienia cieczy A. Sensor poziomu w LT w reaktorze steruje (trywialna regulacja proporcjonalna P) zaworem poprzez stosunek % .  Uzupełniający strumień świeżej cieczy B podawany jest zaworem sterowanym przez  sensor poziomu i stosunek % (regulacja proporcjonalna P) w zbiorniku substancji B.  
 Regulacja P jest jak widać użyteczna szczególnie gdy obiekty są samoustalające się inercyjnie lub quasi całkujące. Fizyka zachowania całego obiektu wskazuje gdzie dobrze się sprawia regulatory P mimo iż nie są astatyczne. Wzmocnienia regulatorów P mogą mieć od razu miano procesowe !
 Regulacje stosunku zastosowano także w systemie wiązania dwutlenku siarki SO2 w spalinach z mlekiem wapiennymi i produkcji gipsu. Jest kilka odmian tego systemu. W reaktorze częściowo już przereagowane, recyklowane „mleko” jest wielokrotnie rozpylane i coraz mocniej wiąże się z SO2. Przy jednokrotnym przejściu „mleka” przez reaktor przereagowanie jest za małe. Regulator poziomu cieczy LC na dole reaktora decyduje o ilości odprowadzonej cieczy  do kaskady trzech zbiorników. O ilości doprowadzonego do reaktora mleka decyduje regulator pHC.
Ilość tego mleka mierzona sensorem FT poprzez nastawnik stosunku „%” decyduje o ilości  świeżego mleka dostarczanego z  zewnątrz do pierwszego zbiornika w kaskadzie. Wartość zadaną podano do regulatora przepływu FC świeżego mleka wapiennego. Regulator poziomu LC w pierwszym z kaskady trzech zbiorników jest konieczny. Drugi zbiornik jest osadnikiem i bardzo mokry gips z dołu jest odprowadzony do dalszej instalacji.
W tym wielowymiarowym systemie MIMO (Multi Input Multi Output) w zasadzie inne parowanie wyjść i wejść pętli regulacji  nie jest możliwe.   

Sprawdzenie 
1.Na wykresie pokazano przybliżoną trwałość (wyrażoną w ilości cykli ładowanie – rozładowanie ) akumulatora Litwo Jonowego w funkcji temperatury i prądu ładowania. Mocno rozładowany akumulator można ładować początkowo tylko powoli i stąd ten wykres obowiązuje w zakresie ładunku 20-80 % pojemności  akumulatora. 
Akumulator ma najlepsza żywotność w zakresie temperatur 15-40 C i z umiarkowanym prądem ładowania. Niech akumulator kosztuje Cost ( na przykład 100 000 zł) 
Godzina każdego kierowcy kosztuje Ch (na przykład 50 zł / h) i kierowca wybierając szybkość ładowania minimalizuje całkowity sumaryczny koszt swojego czasu i zużycia akumulatora. 
Koszt energii elektrycznej do ładowania jest taki sam (w uproszczeniu) i nie bierzemy go pod uwagę. 
-Niech temperatura akumulatora w czasie ładowanie leży w optymalnym zakresie 15-40 C. Załóżmy że w tym zakresie temperatur  wykresy są płaskie. Stwórz funkcje które (1) podają optymalną kosztowo intensywność ładowania z argumentami Cost i Ch oraz (2) sumaryczny koszt dla podanej przez kierowcę intensywności ładowania.    
-Niech temperatura akumulatora w czasie ładowanie wynosi T i jest poza optymalnym zakresem.  Stwórz funkcje (1) które podają optymalną intensywność ładowania z argumentami Cost i Ch oraz (2) sumaryczny koszt dla podanej intensywności.         

2.Wykres pokazuje przybliżony ładunek w akumulatorze Litowo Jonowym w funkcji statycznego napięcia Uo bez obciążenia  i temperatury To.
  Nie uwzględnia on więc  oporności wewnętrznej ogniwa Rin (to przybliżony skalar a nie złożona funkcja) oraz wygładzonej historii prądu (aktualny prąd to Ia) obciążenia Il[100] (to są faktycznie pobrane ładunki w tych odcinkach czasu podzielone przez czas ) ze 100 wartościami. Napięcie Ul zależy bowiem też (efekt pamięciowy) od historii rozładowania a chcemy dokładnie estymować stan naładowania obciążonego akumulatora. 
-Jaki jest optymalny okres 100 próbek historii pobranego ładunku  
-Stwórz w miarę prostą  funkcje do oceny stanu naładowania akumulatora z tych danych 

Złoto i srebro czeka kryzys. Banki mają za mało kruszców

Złoto i srebro czeka kryzys. Banki mają za mało kruszców
https://biznesalert.pl/zloto-i-srebro-czeka-kryzys-banki-maja-za-malo-kruszcow/
"Euforia związana z stale rosnącymi cenami srebra i złota, może mieć negatywny wpływ na globalną gospodarkę. Wynika to z braku możliwości wywiązania się banków z kontraktów na papierowe srebro i złoto, których wartość wielokrotnie przekracza posiadane przez nich ilości metalu. Szwajcarski bankier Egon von Greyerz przewiduje ich bankructwo, co negatywnie wpłynie na gospodarkę całego globu.

Światowi producenci srebra i złota zbijają majątki na ich wydobyciu wzbogacając siebie i kraje w których się to dzieje, co wynika to z silnej hossy na rynku metali szlachetnych. W ciągu ostatnich 12 miesięcy cena złota wzrosła o ponad 80 procent, do około 5100 dolarów za uncję, natomiast srebro zdrożało aż o 250 procent, osiągając poziom 110 dolaró za uncję. W obu przypadkach mówimy o historycznych rekordach. W ostatnich dniach stycznia szwajcarski bankier Egon von Greyerz na swojej stronie internetowej pisze o ukrytym kryzysie stojącym za wzrostem cen srebra i złota.
Ukryty kryzys

Zdaniem szwajcarskiego bankiera kryzys stojący za wzrostem cen srebra narastał od dawna. Teraz dopiero w kryzysowym momencie daje on znać o sobie, co wynika z od kilku lat utrzymujących się jego niedoborów podaży połączonych z szybko rosnącym popytem przemysłowym ze strony takich sektorów, jak energetyka słoneczna, pojazdy elektryczne, elektronika i obronność, co doprowadziło do ​​fizycznego niedoboru tego metalu w ciągu ostatnich 5 lat, którego rynki papierowe nie są już w stanie zamaskować.

Dotychczasowe tłumienie cen tego metalu, jak i złota miało miejsce na rynku papierowego handlu tymi metalami. Przede wszystkim zachodnie banki w nieograniczony sposób sprzedawały je na rynku papierów wartościowych popularnie nazywanych srebrem i złotem papierowym.
Papierowe srebro i złoto

Jest to rodzaj instrumentów finansowych, które umożliwiają inwestowanie w metale szlachetne złoto konieczności fizycznego posiadania. Ich wartość jest ściśle powiązana z ceną srebra i złota na rynkach finansowych, co czyni je wygodnym rozwiązaniem dla inwestorów. Do najpopularniejszych form tego rodzaju inwestycji należą: fundusze ETF, kontrakty terminowe i certyfikaty.

Było to dla klientów wygodne, bo nie trzeba było przechowywać metali we własnym skarbcu. Dla banków handlujących tym towarem, było to również korzystne, gdyż papiery sprzedawano bez ograniczeń, pobierając za nie faktycznie obowiązujące wtedy ceny srebra i złota. W ten sposób sprzedano wielokrotnie więcej tych metali, aniżeli były one w posiadaniu banków. Procedury te przez długie lata skutecznie obniżały  ceny tych metali, gdyż w papierowej postaci były one łatwo dostępne i w nieograniczonej ilości. Tego rodzaju towary na rynku mają na ogół niskie ceny, co też dotyczyło srebra i złota.
Załamanie papierowych kontraktów

Teraz nieograniczony dotąd rynek papierowego złota załamał się w wyniku wielu jednocześnie nakładających się na siebie wydarzeń. Począwszy od niestabilnej sytuacji politycznej w skali globalnej, narastającym zadłużeniom najbogatszych państw świata, stabilnej ich produkcji w sytuacji wzrastającego zapotrzebowania, po rozwój przemysłu sztucznej inteligencji i zielonej transformacji energetycznej, które wymagają coraz większych ilości niczym nie zastąpionego srebra. Spowodowało to zapotrzebowanie na fizyczny metal, a nie tylko na jego papierowe gwarancje.

Według szwajcarskiego bankiera załamanie rynku papierowego złota jest poważnym zagrożeniem dla globalnej gospodarki Zachodu, a pośrednio dla całego świata. Posiadacze certyfikatów i innych tego rodzaju dokumentów zgłaszają się do banków zadając ich wymiany, albo na fizyczne metale, albo na ich aktualną wartość rynkową. Realizując żądania banki są stratne w setkach miliardów dolarów, których nie mają na ich pokrycie. Dotychczas odkupywanie tych papierów wartościowych nie stanowiło problemu, dopóki długoletnie równice ceny obu tych metali wahały się w granicach kilku dolarów za uncję. Teraz powstały one w setkach i tysiącach dolarów, na co banki nie maja wystarczającej ilości gotówki, nie wspominając o niemożliwym dla nich zakupie wystarczających ilości metalu dla zaspokojenia swoich wierzycieli.
Bankructwa banków

W tej sytuacji zdaniem szwajcarskiego bankiera wolumen nierozliczonych kontraktów papierowych w Londynie i Nowym Jorku znacznie przekracza ilość fizycznego srebra dostępnego do dostawy. Ostrzega on, że ​​ta nierównowaga stanowi punkt zwrotny, gdyż srebro przestaje być przedmiotem manipulacji w papierowym systemie i przechodzi na prawdziwie fizyczny rynek, gdzie  cenę ustala ostatecznie niedobór, a nie dźwignia finansowa.

Nie mogąc wywiązać się ze swoich zobowiązań, banki w Ameryce i w Europie będą bankrutować. Nieważne, czy to z powodu rynku nieruchomości, rynków komercyjnych, czy też z powodu braku możliwości spłaty kredytów. Wiele banków upadnie.

Rządy i banki centralne będą drukować nieograniczone ilości pieniędzy, a tym samym wartość dolara, euro czy funta spadnie. Dlatego popyt na srebro będzie stale rósł i jest prawdopodobne, że w ciągu najbliższego roku lub dwóch nastąpi krach na niektórych rynkach. Nie wiadomo, czy stanie się to na rynku londyńskim, czy giełdzie Comex. Ale ryzyko zdaniem szwajcarskiego bankiera jest bardzo wysokie.
Srebro zaczyna dopiero wzrastać

Dla zwykłych inwestorów sytuacja obecna oznacza że ​​srebro dopiero zaczyna rosnąć i jak wielokrotnie ostrzegano, ze będzie to wielokrotność obecnej ceny . Złoto również rośnie, ale jak już dawno zauważono, srebro będzie rosło dwukrotnie szybciej niż złoto w nadchodzących latach. Obecnie stosunek złota do srebra wzrósł z ponad 100 do około 50, ale jest bardzo prawdopodobne, że wskaźnik długoterminowy początkowo będzie oscylował wokół poziomu 15, ale może być jeszcze niższy, bo to naturalny poziom, ponieważ popyt jest teraz jest tak duży, a podaż tak znikoma.

Von Greyerz jest absolutnie przekonany, że złoto wkrótce osiągnie cenę 10 000 dolarów za uncję. W takim przypadku, jeśli weźmiemy stosunek złota do srebra na poziomie 15, który jest historycznie dość istotnym wskaźnikiem, a następnie podzielimy 10 000 przez 15, otrzymamy 666 dolarów za uncję srebra, co według wspomnianego bankiera będzie jego minimalną ceną." 

piątek, 6 lutego 2026

Izrael, USA i kolonia 447

 Izrael, USA i kolonia 447

"Ze skutkiem natychmiastowym nie będziemy już utrzymywać kontaktów ani komunikować się z Marszałkiem Sejmu Czarzastym, którego oburzające i nieuzasadnione obelgi pod adresem prezydenta Donalda Trumpa poważnie zaszkodziły naszym doskonałym relacjom z premierem Tuskiem i jego rządem" - napisał na platformie X amerykański ambasador.

czwartek, 5 lutego 2026

Skorumpowane USA są wstrętne

 Skorumpowane USA są wstrętne
 Zdumiewająca jest lista gości i bliskich współpracowników Epsteina: prezydenci i pierwsze damy, członkowie rodzin królewskich, senatorowie, byli premierzy, miliarderzy, dyrektorzy generalni Microsoftu, Google i Tesli, właściciele drużyn sportowych, rektorzy uniwersytetów Ivy League, wpływowi profesorowie prawa, sędziowie, prokuratorzy, ekonomiści, decydenci, potentaci na rynku nieruchomości, przewodniczący Zgromadzenia Ogólnego ONZ, wpływowi politycy wielu partii ze świata, najwyżsi rangą duchowni, eksperci ds. zdrowia publicznego, celebryci................................................

FBI i Departament Sprawiedliwości oraz CIA mając tysiące powiadomień tuszowały tę sprawę przez lata. Nie doszło jeszcze do  żadnego aresztowania i prawdopodobnie nigdy to nie nastąpi.

Wszyscy są potwornie skompromitowani. Uczestniczyli w  straszliwych zbrodniach na dzieciach. Zasługują na śmierć.

 Niemoralne i zdegenerowane kanalie dalej zajmują najwyższe stanowiska. Mają ogromne wpływy i władzę na ziemi.
Trump z żoną wymieniony jest ponad 38 000 razy !

Epstein napisał w jednym ze swoich E-maili: “Jak na pewno wiesz, reprezentuję Rothschildów...”
W rzeczywistości chodzi o wszystkie inne monopolistyczne rodziny złodziejskich  miliarderów na szczycie piramidy no i  Watykan.

Gates inscenizowaną plandemię "Covid-19"  planował z Epsteinem przez prawie dwadzieścia lat!

Na razie anonimowi pozostają plugawi państwowi opiekunowie wszystkich tych złoczyńców. Państwo USA jest wstrętne. 
Nie wiemy kto Epsteinowi zlecił  stworzenie  przerażającej sieci handlarzy ludźmi oraz wciągniecie zboczeńców i seksualnych drapieżników w jego bestialskie, diabelskie rytuały.

 Są setki powodów do rozwiązanie Konkordatu z szatańskim Watykanem i rozprawienie się ze złoczyńcami w sutannach.

wtorek, 3 lutego 2026

Laboratorium zaawansowanej elektroniki i automatyki 190

 Laboratorium zaawansowanej elektroniki i automatyki 190
Spis treści
1.Jednobiegunowa chwila się kończy ?
2.Wojna
3.Energetyka
4.Fikcyjna gospodarka spekulacji i usług

1.Jednobiegunowa chwila się kończy ?
 Złoto i srebro drożeją obecnie (chwilowo $5600 za uncje „papierowego” Au i $120 za Ag) w takim tempie, jakby za chwilę świat pustego zachodniego pieniądza Fiat miał się skończyć. Nie wiadomo czy niedługo uncja (papierowego) złota będzie kosztować $1000 czy może $10 000 lub więcej bo korekta i zwyżki są możliwe. Dolar osłabł i Euro warte było chwilowo 1.21 dolara.
Złoto po $260 - "Barbarzyński relikt przeszłości". Złoto po $5600 - "Królewski metal".
Możliwe że jesteśmy świadkami historycznych wydarzeń. Może powoli upadać światowy ład z pustym dolarem w roli głównej. Świat ( także świat finansów) ma dość władz USA, które coraz częściej używają zmilitaryzowanego dolara i swojego systemu finansowego jako broni wymierzonej w przeciwników. Potężne i szybko rosnące zadłużenie USA ( jak powiedziano wcześniej te 38.5 bln dolarów to tylko czubek góry lodowej całego zadłużenie USA ) jest niespłacalne w dolarze o obecnej sile nabywczej.
Wszyscy widzą że Rosja makabrycznie obciążona wojną z Zachodem poradziła sobie bez dolara i świat z łatwością poradzi sobie bez pasożytniczego dolara.
Pomarańczowy prezydent Trump ma zaburzona osobowość ale nie jest głupcem. Stawiając na bezpieczeństwo wewnętrzne ma świadomość tego że marginalnie możliwy upadek dolara oznacza realnie stan wojny domowej w USA ! Administracja Trumpa mocno stawia na industrializację USA ale to nie jest prosta sprawa a szkody zaszły już bardzo daleko.

 https://bithub.pl/gospodarka/znany-miliarder-grzmi-dlugi-rosna-a-miedzynarodowe-finanse-zaraz-sie-zalamia/
"Griffin wylicza czynniki, które doprowadziły system do punktu krytycznego:
Poziom długu publicznego jest niemożliwy do spłacenia.
Podnoszenie stóp procentowych zniszczyłoby rynek obligacji skarbowych.
Realny wzrost gospodarczy jest strukturalnie ograniczony.
Polityka inflacyjna nie zdołała przywrócić stabilnych oczekiwań rynkowych.
Polityczny konsensus w USA został całkowicie rozbity."
Miliarder Griffin widzi ratunek dla rynków i gospodarki USA w kolejnej bańce finansowo – technologicznej bazowanej na AI !  

 Zdrowy poziom wynagrodzeń w kraju wyznacza sektor dóbr handlowalnych międzynarodowo. W zadłużającym się kraju wynagrodzenia ogólnie mogą być zawyżone (ogromna konsumpcja na kredyt) ale to prędzej czy później kończy się ciężkim kryzysem zadłużenia zagranicznego chyba że ma się drukarkę dolarów...
 Chiny wykonują obecnie około 35% produkcji przemysłowej świata. Konkurencyjne ceny eksporterów (Chiny mają ogromny eksport i nadwyżki handlowe) muszą być niższe  i możliwe że ten udział realnie - faktycznie przebił 50% !  

 Eksportuje się („handlowalnych międzynarodowo”) głównie produkowane towary. Miejsce pracy w przemyśle jest generalnie drogie a nawet bardzo drogie. W nowoczesnym przemyśle może kosztować ponad 10 mln dolarów. 
W usługach miejsce pracy jest tanie lub bardzo tanie. Toteż przed jednobiegunową chwilą dobrze płacono w przemyśle i marnie płacono w usługach. Zresztą w USA część usług pozostała nisko płatna. 
W jednobiegunowej chwili powstały teorie że teraz bardzo wysokie marze będą w usługach a produkcja nie jest sexy ! Owszem taka sytuacja może mieć miejsce gdy ktoś bardzo tanio będzie dostarczał towary tej „gospodarce usług” a światowy pieniądz będzie można  sobie drukować do końca świata i jeden dzień dłużej.
Ale im więcej było w gospodarce usług tym więcej było zagranicznych długów !  
Wraz z produkcją z USA i Europy wyniosło się też projektowanie.

„Dominacja usług i brak przemysłu świadczy o zwijaniu się państwa a usługi są pochodną przejadania pieniądza. Stąd taka wielka dziura budżetowa. Od zawsze tak było że 
tylko przemysł, który eksportuje swoje produkty daje realny zysk. W Polsce zarabia się coraz więcej, ale dziura budżetowa potwierdza to tylko, że nie ma realnych wpływów. Kraj psich fryzjerów i kelnerów.”

W pierwszych jedenastu miesiącach 2025 r. do Polski trafiły towary z Chin o wartości 224 mld zł, czyli o 11,6 % większej niż rok wcześniej. Udział Chin w polskim imporcie zwiększył się do 15,5 % z 14,3 % w takim samym okresie 2024 r. Chiny natomiast kupują w Polsce bardzo mało i saldo handlowe z nimi  jest tragiczne!
Niemcy często były pasożytniczym pośrednikiem w handlu Polski z Chinami. Tak wynika z zestawienia wyników importu według kraju pochodzenia i według kraju wysyłki.

 Towary z Chin sprzedawane są w Polsce z potężną marzą i pompują polski PKB. Ponieważ saldo handlowe jest tragiczne Polska dolary, euro... na import z Chin pożycza. Dolary drukuje FED a Euro ECB.  
 Gdyby wycofały się z Polski zagraniczne firmy i nie dało się pożyczyć tych świeżo wydrukowanych dolarów, euro.. to sytuacja byłaby dużo gorsza niż w PRL !

Ale ktoś powie ze import z Chin to tylko 15.5%. Ogromny papierowy polski import i export to efekt działania zachodnich montowani i zachodnich producentów ! Autentycznie polski export jest mikry ! 

 Jednobiegunowa chwila z gospodarek wielu krajów zrobiła zadłużone po uszy wydmuszki ale też uszkodziła system społeczny. Naprawdę użyteczna praca stało się często nisko wynagradzana na tle mnożonych luksusowych synekur i niby-usług.
  Wiele talentów marnuje się w pasożytniczym systemie finansowym. Finalnym efektem działania giełdy jest oddzielenie gotówki od leszczy a gotówka ta płynie do rekinów.  

 W PRL i całym bloku wschodnim biurokracja była słabo opłacana i mało liczna. W 1983 roku przeciętne wynagrodzenie wynosiło 14405 zł. Wynagrodzenie w sądownictwie wynosiło 12208 zł a w SN 18655 zł zaś w prokuraturze 14109 zł. Wynagrodzenia w całej administracji wynosiły 12031 zł a w administracji centralnej 14498 zł. 
Ideologia PRL najwyżej ceniła robotników wykwalifikowanych. Nierzadko  inżynierowie byli na papierze zatrudnieni na przykład jak brygadzista lub mistrz czyli robotnik wykwalifikowany ponieważ stanowisko inżynierskie nazwane biurokratycznie było niskopłatne. 

Paranoje z tabunami, korupcją  i zarobkami pasożytniczej biurokracje zaczęły się w III RP ! Ale w tym okresie te zjawiska nasiliły się na całym Zachodzie. 
Polska wydając gigantyczne środki ma teraz tylko ersatz, atrapę sądów.
Badania z Rosji z lat dziewięćdziesiątych dowodzą że za wysokie pensje sędziów gwałtownie nasilają korupcje i tworzenie układów mafijnych. 
 Oczywiście PRL była skorumpowana i nomenklatura kradła ale III RP jest jeszcze bardziej skorumpowana.  
 W historii zawsze nadchodził kres oszustw i manipulacji.
Peryferyjny Kapitalizm Zależy, dostępny w Google Books:
„Historia zna mnóstwo przykładów skutecznych oszustw i manipulacji. Nawet ludziom, którzy wiedza, ze ida na pewna smierc, mozna wmówic, ze czeka na nich kawa i ciastko. Finezyjne kłamstwo to takie, w które ludzie chetnie uwierza. Takie, które trafi w ich psychiczne zapotrzebowanie.
 Prokurator Smirnow przesłuchiwał przed Miedzynarodowym Trybunałem Wojskowym w Norymberdze hitlerowskiego zbrodniarza Rajzmana:
Prokurator Smirnow: Prosze nam powiedziec, jak wygladała pózniej stacja w Treblince?
Rajzman: Na poczatku na stacji nie było w ogóle zadnych szyldów, ale w kilka miesiecy pózniej komendant obozu, Kurt Franz, wybudował elegancki dworzec z tablicami. Na barakach, w których gromadzono ubrania wiezniów, były tablice z napisami „Restauracja”, „Kasa biletowa”, „Telefon”, „Telegraf ” i tak dalej. Były nawet rozkłady jazdy z godzinami odjazdów i przyjazdów ze stacji
Grodno, Suwałki, Wieden i Berlin.
Prokurator Smirnow: Czy dobrze zrozumiałem, ze swiadek mówi, iz wybudowano cos w rodzaju fałszywej stacji kolejowej?
Rajzman: Kiedy ludzie wysiadali z pociagów, naprawde mieli wrazenie, ze są na jakiejs bardzo przyzwoitej stacji.
Prokurator Smirnow: A co sie działo z tym ludzmi pózniej?
Rajzman: Tych ludzi prowadzono ulica Himmelfahrt [ulica do nieba] prosto do komór gazowych.
 Obecnie politycy polscy sa tez najemnymi zołnierzami walczacymi o cudze sprawy.
W XVIII wieku frakcje magnackie i posłowie brali jurgielt – pieniadze z Petersburga, Berlina i Wiednia w zamian za słuzenie interesom osciennych poteg. Obecnie za sprawa lobbystów i korupcyjnych układów politycy walcza o konkretne interesy swoich zagranicznych mocodawców” 

2.Wojna
 W handlu bronią, amunicją i towarami dla wojska korupcja jest normą ! 
"Zatrzymany Ralf G. jest podejrzewany w sprawie karnej prowadzonej przez stronę amerykańską, dotyczącej oszustw oraz łapownictwa przy realizacji kontraktów na rzecz NATO oraz rządu Stanów Zjednoczonych." 
Ustawiał przetargi, żeby NATO kupowało od USA?
A kiedy usłyszymy o aresztowaniu polskich polityków za łapówki ?

 Polskim ministrem wojny (=zabijanie) jest słaby lekarz (=leczenie). To lepiej niż w Gangu Olsena. 
 Polska tradycyjnie wrogów znalazła blisko (a właściwie zrobiła sobie wrogów) a „sojuszników” daleko i za oceanem. Platoniczna miłość do Ameryki to polska tragedia narodowa wpisująca się w Dzieje Światowej Głupoty.
 W pierwszych dniach wojny na Ukrainie okazało się że lekka piechota rakietami przeciwpancernymi niszczy zagony czołgów. Szybko przestano więc używać skoncentrowanych sił pancernych. Głównym zabójcą czołgów daleko za linią frontu stały się drony. Tak więc kupione czołgi Abrams nadają się głownie w zasadzie do defilad. 
Samoloty używane są na Ukrainie do krótkich misji szturmowych. Muszą operować z prowizorycznych lądowisk, bez rozbudowanej infrastruktury co czyni samoloty F-35 bezużytecznymi. Samoloty będące wysoko i długo w powietrzu są namierzane i zestrzeliwane. Gadżetowe F-35 to kompletna farsa.
Polacy zamiast budować  obronność wolą się modlić i oddawać w opiekę ! Wojna na Ukrainie zaraz wejdzie w 5 rok a Polska nawet nie zaczęła budowy systemu antydronowego.  
 Obecne zakupy zbrojeniowe przypominają zakupy (dla łapówki) II RP sprzed wojny. Kupowaliśmy na zachodzie  makabrycznie drogie, bezużyteczne  okręty podwodne zamiast kupować niezbędną broń. Na przykład niedrogą i skuteczną broń przeciwpancerną.  

 The Washington Post w artykuł Aarona Wienera pt. „Poland built the E.U.’s biggest army, but the threat has changed”, z 27.01.2026 roku pisze że Polska wydając na obronność rekordowe w NATO 4.7% PKB nakupiła broni do typu wojny przeszłości, wojny której już nie będzie a zagrożenia się zmieniły: "Kraj przygotował się na starcie z czołgami, a nie z dronami, sabotażem i dezinformacją". Dziennik podkreśla, że mimo imponujących inwestycji w siły zbrojne, Polska jest bezbronna wobec nowoczesnych zagrożeń. 
 Polski rząd wpadł w ekstazę w związku z zatwierdzeniem przez Radę Unii Europejskiej polskich programów zbrojeniowych w ramach POŻYCZKI SAFE na kwotę ponad 190 mld zł. Niemieckie media informują jednak, że pieniądze z polskiej części SAFE, trafią do ich firm ! Terminy na zawarcie kontraktów są krótkie a Polska nie ma koncernów zbrojeniowych zdolnych do nowoczesnej produkcji. Niemcy sami NIE biorą udziału w tym programie, bowiem stwierdzili że mogą pożyczać na rynkach finansowych na znacznie lepszych warunkach finansowych.
SAFE to finansowy gorset za sprzęt, którego jeszcze nie ma i długo nie będzie. To pułapka kolonialnego długu !

W handlu bronią normą a nie wyjątkiem są prowizje (szczególnie daje do ręki Korea) czyli łapówki. Polscy lepkoręcy dla tych łapówek nakupili kupę bardzo drogiego i bezużytecznego złomu militarnego. W ogóle „zapomniano” o offsetach ! 
Misje samolotów F-35 prowadzą servery Lockheeda. Z tego względu Kanada zrezygnowała z zamówienia  blisko 100 tych samolotów.

 USA bez przerwy wszczynają wojny. Teraz pomarańczowy prezydent Trump zapowiedział zbombardowanie Iranu !
 Artykuł w prestiżowym czasopiśmie naukowym „Nature” podaje że w strefie Gazy chroniony przez USA Izrael z pomocą USA zabił ponad 80 000 osób.
 CIA podaje że ataki na rosyjskie instalacje związane z ropą naftową wyrządzały Rosji ponad 75 mln dolarów szkód dziennie. Danych do ataków dostarczała CIA a pociski były z Anglii i Niemiec. W ramach dezinformacji podawano że pociski wyprodukowała Ukraina ale była to czysta fikcja. 
W rewanżu Rosja niszczy energetykę  Ukrainy. Taka akcja to nic nowego w świecie.
 Rzecznik NATO tak w 1999 roku  uzasadniał niszczenie energetyki Serbii: 
„Jeśli prezydent Miloszewicz naprawdę chce, by jego naród miał wodę i elektryczność, wszystko, co musi zrobić, to zaakceptować pięć warunków NATO. I zakończymy tę kampanię. Ale jak długo się tego nie zrobi, my będziemy dalej atakować te cele, które dostarczają energii siłom zbrojnym. Jeśli cywile ponoszą konsekwencje tego, to już prezydenta problem, jak ma przywrócić wodę i elektryczność narodowi serbskiemu”.

 „O ile rządy zachodnie podkreślały – mniejsza o to, czy szczerze – że rozszerzenie NATO nie 
jest wymierzone w Rosję, to w Polsce nikt nie ukrywa i nie potrzebuje ukrywać, że właśnie 
celem tego rozszerzenia jest zajęcie dogodniejszej pozycji do zwalczania Rosji. Przywódcy 
opinii publicznej mówią otwarcie: Rosjan trzeba przekonywać, że NATO nie jest przeciw nim, 
ale my wiemy, że jest odwrotnie i dlatego przynależność do Sojuszu nas bawi” - B.Łagowski, 
Czy Polskę Stać na Niepodległość.

 Cechą rosyjskiej polityki jest długofalowość. Pewnie po uporaniu się z Ukrainą Rosja znajdzie sposób na trwałe osłabienie wrogiej jej Polski.
Im więcej marnotrawimy środków na głupie łapówkarskie zbrojenia, tym mniej będzie na inwestycje rozwojowe. Putinowi w to graj. I naszym lepkorękim również.
Społeczeństwo się starzeje i trwa depopulacja a służba zdrowia jest już niedofinansowana. Wszystko to nasili procesy rozkładowe w Polsce.
Polska w XX wieku dwa razy zbankrutowała przez głupie, marnotrawne zbrojenia.
Rosja nigdy nie atakuje silnych. Ale słabych też atakuje rzadko. Aby zaatakowała słabego musi jeszcze istnieć poważny powód. Niestety Polska głupio stworzyła ten powód a nawet wiele powodów. 
 Rządy agenturalno – mafijnego Styropianu mogą się źle skończyć dla Polski.
 Premier Tusk i minister spraw zagranicznych Sikorski są w USA („Najważniejszy sojusznik”) persona non grata. Ale może być jeszcze gorzej i Rosja stara się Polskę rozgrywać co nie jest trudne gdy rządzi nią Vaginet.
 W 1939 roku Polska pozostała osamotniona a obecnie jest skonfliktowana ze wszystkimi sąsiadami
Jacek Bartosiak twierdzi że w razie wojny Rosja Rozbije Polskę w pył.
Bardziej prawdopodobne jest destabilizowanie Polski i czekanie na panikę zachodnich inwestorów. A więc atak gazoportu, metanowców, tankowców, petrochemii, energetyki... 
 
3.Energetyka
 W poprawnie zaprojektowanym systemie z powietrzną pompą ciepła i ogrzewaniem podłogowym pompa powinna ogrzać mieszkanie do temperatury 21C przy bezwietrznej pogodzie z temperaturą -7 ...-11 C. Przy niższych temperaturach równolegle działa grzałka oporowa co czyni ogrzewanie nieekonomicznym.. W praktyce ta temperatura wynosi 0..-8 C.  

 Gdy po wielu ciepłych zimach zawitał mróz w dużych miastach, trwają poważne awarie sieci ciepłowniczej. Przy przekazaniu  instalacji podziemnych nie da się przeciąć wstęgi i wielokrotnie pokazać w TV a  więc nie warto w nie inwestować. Co innego "strefa relaksu" z palet lub muzeum sztuki nowoczesnej.
Zbierają się  Bardzo Ważne Sztaby Kryzysowe. Słowa, słowa, słowa. Chodniki należące do miast od tygodni są nieodśnieżone ale miasto kara prywatnych właścicieli posesji gdy ci nie odśnieżą. 
W słabo ogrzanych mieszkaniach „doszło do zgonu wskutek wychłodzenia organizmu”

 Warunki poprawnego działania rynku są restrykcyjne i wymagają odpowiedniej infrastruktury i instytucji dla rynku. Ale są obszary gdzie rynek nie ma żadnych szans na pożyteczne działanie.
Celem systemu ETS była poprawa efektywności energetycznej podmiotów w Unii Europejskiej. Ale Unia Europejska zapomniała o efektywności energetycznej (po to to wszystko było) i obecne działania nie mają celu i podstawy a są dywersyjne !
 Fundusze hedgingowe i inni inwestorzy spekulacyjni masowo kupują uprawnienia do emisji CO2, oczekując zmniejszenia ich podaży. Przyczynia się to do wzrostu cen, a przez to wyższych kosztów dla emisyjnych sektorów energetyki oraz przemysłu ciężkiego – donosi „Financial Times” z 2.02.2026.
O spekulacji wiadomo przynajmniej od 2018 roku, gdy ceny uprawnień potroiły się w mniej niż rok. Trwały śledztwa ale nikomu nie spadł włos z głowy.
Spekulacji by nie było, gdyby uprawnienia mogły nabywać tylko podmioty które je wykorzystują. Lata temu było to wiadome ale lobbyści spekulantów przepchnęli patologiczne regulacje. Korupcja UE zagraża już nie tylko krajom pokomunistycznym ale wszystkim !
 Lata temu wiadomo było że skutkiem wysokich opłat emisyjnych przemysł emisyjny po prostu z Europy się wyniesie.

 „Zamienił stryjek siekierkę na kijek. Czy obecne uzależnienie w imporcie gazu ziemnego jest lepsze niż było uzależnienie od Rosji ? 
Amerykański Departament Energii podał, że produkcja ropy naftowej w USA osiągnęła swój szczyt. Wydobycie ropy w USA będzie spadać co było przewidywane od dawna i omawiane w Białym Domu. Zareagowała już OPEC+.
 Główny temat dyskusji to tempo spadku produkcji ropy naftowej z łupków. Jest kilka scenariuszy:
-Produkcja osiągnie plateau i dzięki różnym sztuczkom będzie się na nim utrzymywać przez jakiś czas, a po kilku latach rozpocznie się schyłek.
-Żadne sztuczki nie pomogą zatrzymać gwałtownego spadku o dziesiątki procent
-Amerykański Departament Energii uważa że będzie umiarkowany spadek produkcji ropy naftowej w USA o 2% rocznie. 
W najbliższych latach presja ropy naftowej ze złóż łupkowych na rynek światowy zacznie słabnąć. 
Początkowo USA będą pokrywać niedobór ropą z Wenezueli, a potem na rynek amerykański zaczną wracać Arabowie.
Wyjaśniło się co Stany Zjednoczone robią w Wenezueli i dlaczego prezydentowi Trumpowi nagle przeszkadza reżim w Iranie i dlaczego potrzebuje Grenlandii.
Zaraz po spadku produkcji ropy naftowej zacznie się schyłek również na rynku gazu ziemnego w USA. Sytuacja EU zrobi się nieciekawa. 

 „Powtarzanie matką nauk” - A więc OZE są niestabilne i konieczne jest dodanie w systemie elektrowni pompowo - szczytowych i akumulatorowych magazynów energii  oraz dyspozycyjnych elektrowni konwencjonalnych na wypadek braku zielonej generacji. OZE wymagają też mocnej rozbudowy systemu przesyłowego i dystrybucyjnego. Czyli OZE mogą być wynikowo drogie ! Kluczem jest elastyczna i ekonomiczna w tych trudnych warunkach konwencjonalna energetyka rezerwowa.

Wreszcie dotarło to do  rządu ! 
https://share.google/pigKBOFdkqWi87LWS
"Koniec mitu taniej energii? Wiceminister o kosztach OZE.
„Społeczeństwu długo powtarzano, że odnawialne źródła energii oznaczają dostęp do taniej energii. Teraz okazuje się, że sprawa jest bardziej złożona” – pisze Businnes Insider. Wiceminister energii Wojciech Wrochna powiedział w rozmowie z portalem, że „dochodzimy do urealnienia dyskusji na temat całościowego kosztu systemu energetycznego”.
-Prawdą pozostaje, że odnawialne źródła energii – czy to morskie farmy wiatrowe, czy farmy na lądzie, czy nawet fotowoltaika - są w stanie dostarczać energię przy relatywnie niskich kosztach produkcji. I rzeczywiście mają one jedne z najniższych wskaźników kosztów cyklu życia (LCOE) spośród wszystkich źródeł – wskazał.
Zastrzegł, że to nie jest pełny koszt systemu energetycznego, który ponoszą użytkownicy. Podkreślił, że aby dostarczać energię z morza czy z farm słonecznych, trzeba wybudować setki, czasem tysiące kilometrów linii przesyłowych.
- To jest koszt, który należy uwzględnić w całościowym rachunku. Ponadto musimy wybudować moce rezerwowe w postaci elektrowni gazowych, magazynów energii czy innych rozwiązań. To wszystko musimy brać pod uwagę holistycznie – dodał wiceminister.
OZE nie sprawią, że rachunki za prąd będą niższe
Zdaniem „Rzeczpospolitej”, „czas skończyć z mitem, że odnawialne źródła energii doprowadzą do obniżenia cen energii elektrycznej”. Gazeta apeluje o wyjście poza polityczny dyskurs, który polaryzuje debatę.”
„Nawet relatywnie tanie technologie lądowe OZE nie prowadzą automatycznie do niższych rachunków za prąd. Rozbudowa ich wymaga bowiem równoległych, kosztownych inwestycji w sieci elektroenergetyczne, magazyny energii oraz elastyczne moce rezerwowe, przede wszystkim elektrownie gazowe” – czytamy. 

 Elektroniczne liczniki zdalnego odczytu zużycia energii zainstalowano już u około połowy gospodarstw domowych w Polsce. Większość z nich nie pozwala jednak na pracę z taryfami dynamicznymi. Według URE łączna liczba odbiorców korzystających z umów z ceną dynamiczną, według stanu na koniec grudnia 2024 roku, wyniosła zaledwie 135 ! Tragikomedia i bicie piany.
Zatem korzystanie z cen dynamicznych wymaga powtórnej wymiany licznika - Monkey Bussines. Ale swojacy co mieli na licznikach zarobić to zarobili. I tylko o to chodziło. Przecież spółki skarbu państwa po to tylko są aby zarabiali - kradli swojacy. Rządy kleptokracji. 

 Według opracowanego przez Komisję Europejską w 2023 roku planu działania na rzecz sieci w perspektywie 2030 roku zakładano  że z powodu elektryfikacji transportu i ogrzewania wzrost zapotrzebowania na prąd w gospodarce UE wzrośnie na gigantyczną skalę  o 60 %. Od tego czasu faktyczne zużycie energii elektrycznej drgnęło zaledwie o 0,5–2,5 % i jest znacznie niższe (!) od tego notowanego przed serią kryzysów, które dotknęły Europę w latach 2020-22.
Elektryfikacja przemysłu miała później podnieść zużycie energii elektrycznej o dalsze 70%. Doszła jeszcze  AI. Czyli z planów elektryfikacji EU nic nie wyszło. 
Centra danych w świecie na razie potrzebują zasilania szaloną mocą 100 GW !

 Energia z gazu ziemnego w postaci LNG od USA i Arabów transportowanego metanowcami  jest strasznie droga. Ale gaz ziemny ma sporo zalet. Sprawność elektrowni gazo - parowej dochodzi do 60% a elektrociepłowni 85%. Niskie na tle węgla są opłaty emisyjne ETS.
Ale będą w niepoczytalnej Polsce budowane elektrownie gazowe o sprawności poniżej 30%. 
https://wysokienapiecie.pl/116567-polimex-mostostal-i-siemens-wybuduja-pge-gazowe-bloki-szczytowe/

 Organa UE mają ogromny wpływ na energetykę krajów. Organa UE są ogólnie niekompetentne i coraz bardziej totalnie skorumpowane a coraz więcej  zamierzeń zamienia się w dramat. 
Pierwotnie zakładano, że koszt budowy całej linii Rail Baltica (na podstawie cen z 2017 r.) wyniesie około 6 mld euro. Obecnie według opublikowanego w styczniu raportu Europejskiego Trybunału Obrachunkowego, łączny koszt budowy wyniesie 24 mld euro, a rok 2030 r., jako termin ukończenia trasy uznano za nieosiągalny. Pierwotny termin był do 2026 roku. Plan przewidywał  położenie dwutorowej linii, według europejskiego standardu 1435 mm, ale obecnie – na odcinku łotewskim – planuje się ułożenie jednego toru czyli powstanie bieda linia! 
Na Łotwie, po wykryciu w ostatnich latach kantów w finansowaniu projektu Rail Baltica, powołano sejmową komisję śledczą a prokuratura wszczęła postępowanie karne w związku z korupcją funkcjonariuszy publicznych.

 Polska jest ostatnim krajem w EU gdzie wydobywa się węgiel kamienny. Wszyscy porzucili już to bardzo drogie hobby górników. O tym jak działa mafia górnicza wiadomo od czterdziestu lat:
„Zjawisko klientelizmu Politycznego-Ekonomicznego. Systemowa analiza powiązań sieciowych na przykładzie przekształceń sektora górniczego w Polsce” Gadowska Kaja. Wydawnictwo 
Uniwersytetu Jagiellonskiego, 2002, Krakow. 203 s. 
"Książka dr Gadowskiej jest prezentacją wyników badań nad restrukturyzacją sektora węgla 
kamiennego w Polsce, uzyskanych z różnych źródeł, z zastosowaniem różnych technik badawczych i w sposób pomysłowy zinterpretowanych. Siła pracy leży w bogactwie informacji na temat tego ważnego wycinka rzeczywistości społecznej. Ponadto, przykład górnictwa węgla kamiennego zdaje się być doskonałym przykładem szerszego zjawiska, które narasta w Polsce od dłuższego czasu: zjawiska stopniowego rozkładu aparatu państwa. Pod tym względem jest to praca znakomita. Trudno byłoby mi wymienić jakąkolwiek inną pracę socjologiczną lub politologiczną, która mogłaby powiedzieć równie dużo na temat kluczowych aspektów przebudowy ustrojowej w Polsce. Przedstawiony obraz nie napawa optymizmem, choć uważni obserwatorzy polityki przekształceń gospodarczo-ustrojowych w Polsce optymizm już dawno utracili." (Z  recenzji prof. dr. hab. Antoniego Kamińskiego-Instytut Nauk Politycznych, Polska Akademia Nauk)
 Tezy pracy doktorskiej pani Gadowskiej są dalej aktualne. Lobby górniczemu ulega każda władza. Do mafijnego kręgu należy około 120 osób decyzyjnych w państwie o podobnej biografii. Kończą wydział górniczy Politechniki Śląskiej lub AGH lub robią kariery na kopalni i w spółkach. To bardzo dobrzy koledzy współpracujący w sprytnym drenowania państwa czyli dojeniu Polaków od dekad. Uważają że z  każdą władzą trzeba żyć dobrze aby zachować status quo i opóźnić reformy. Zawsze się popierają. Oszustwa, nieprzejrzystość, niekontrolowane przepływy finansowe, udawany brak wiedzy...

 Obecnie zbankrutowana Jastrzębska Spółka Węglową żąda od podatnika miliardów. Całe wynagrodzenie dochodzi tam do 20 tysięcy złotych. Działają w niej 82 związki zawodowe. Bankrut sponsoruje sport. Zygmunt Łukaszczyk były wiceprezes JSW to były wojewoda śląski.

4.Fikcyjna gospodarka spekulacji i usług
 Wielka kredytowana spekulacja na amerykańskiej giełdzie spowodowała Wielki Kryzys. Jego następstwem była m.in. II Wojna Światowa i spowolnienie rozwoju technologicznego świata. 
Spekulacja zubaża społeczeństwa i destabilizuje gospodarkę. Korzyść spekulanta - pasożyta może być wielokrotnie mniejsza niż szkoda wyrządzona gospodarce i społeczeństwu.
Propaganda PRL ośmieszyła słowa spekulant i spekulacja.   
 Najbardziej skomplikowanym i drogim masowo produkowanym wyrobem jest samochód. Cały bardzo złożony  łańcuch produkcyjny potrzebuje na wejściu ponad 400 głównych surowców. Mnóstwo metali, plastików, wyrafinowanej elektroniki z oprogramowaniem... 
Toyota jest najpotężniejszym koncernem motoryzacyjnym świata. Łącznie w historii wyprodukowała blisko 330 milionów różnych samochodów. Są to obecnie najlepsze i najbardziej niezawodne samochody świata. Niemieckie BMW i Mercedes z fałszywymi danymi technicznymi są przestarzałe i śmieszne przy Lexusach. Amerykańska motoryzacja jest żałosna. Toyota ma bardzo silny dział badań i rozwoju D&R. Toyota jest mocna w używaniu AI w produkcji i projektowaniu. Konkurencje stanowią na tym polu tylko Chińczycy. Jest to jedna z najnowocześniejszych firm świata z daleko zaawansowaną automatyzacją i robotyzacją. Hybrydowa Toyota Prius z 1997 roku wyprzedziła technologicznie konkurencje o dekadę. Produkuje m.in samochody z ogniwem paliwowym na wodór.
Toyota mająca oddziały na całym świecie zatrudnia (2024) 381 tysięcy pracowników. Ma też najwyższy spośród koncernów motoryzacyjnych zysk… 27.5 mld dolarów. Koncerny motoryzacje świata są generalnie rentowne. „Kapitalizacja giełdowa” ( to jest dezinformujący termin propagandowy dla naiwnych leszczy ) Nvidia przekroczyła 5000 mld dolarów czyli jest 182 razy większa od zysku Toyoty !  Realnie Nvida jest przy Toyocie karzełkiem. Z potężnej niegdyś gospodarki USA pozostała częściowo usługowo-handlowa wydmuszka. Tych który bezmyślnie powtarzają brednie o pierwszej w świecie gospodarce USA, trzeba prosić aby w polu widzenia wskazali chociaż jedną rzecz wyprodukowaną w USA ! Są ofiarami propagandy hegemona.
N.B. Ciekawe jak Polska chce zagranicy spłacić ca 600 mld dolarów długu bez nadwyżki eksportowej ? 
 Gigantyczna spekulacja bierze się obecnie z szalonego „drukowania” dolara. Ilość wydrukowanych dolarów jest nieadekwatna do wielkości realnej gospodarki USA. Jest kilka razy za duża ! Obecnie pasożytniczego, spekulacyjnego zarobku szuka na świecie kilkadziesiąt bilionów dolarów.  
Koncerny motoryzacyjne nie produkują wszystkiego do swojego samochodu i część koncernów zajmuje się głównie tylko produkcją karoserii i złożeniem całego samochodu. W takim przypadku na jednego pracownika koncernu motoryzacyjnego przypada 7-20 pracowników całej gospodarki.
 Koncerny motoryzacyjne są generalnie rentowne. Likwidacja lub przenoszenie produkcji ma na celu powiększenie zysku dla właścicieli. Za tą samą pracę robotnikowi w Niemczech trzeba zapłacić 45-50 Euro na godzinę a w Polsce tylko 11-12 Euro. Automatyzacja zwiększa zyski koncernów.
 W kontekście tych 27.5 mld dolarów koszty wojny na Ukrainie czy ostatnia darowizna UE w kwocie  90 mld Euro są szalone. Szalone są też dopłaty do polskiego górnictwa węgla kamiennego. „Miej proporcje mocium panie”  Realna gospodarka przy szaleństwach spekulacji wydaje się malutka. 
 Japoński koncern Mitsubishi był kiedyś najpotężniejszym koncernem przemysłowym świata. Seria błędnych decyzji zredukowała jego pozycje. W czasie wojny koncerny motoryzacyjne produkują dla wojska a Mitsubishi produkował m.in samoloty. W czasie pokoju produkcja militarna jest bliska rzemieślniczej (stąd takie paranoiczne ceny broni ) i w czasie II Wojny masową produkcje samolotów (broni) wykonywały w USA koncerny motoryzacyjne w szybko postawionych megafabrykach.
 W USA decyzje o wojnie powietrznej  podjęto już w 1940 roku. Stąd znikoma ilość (około 400 tysięcy) strat ludzkich Ameryki.  Wojnę o dominację w powietrzu USA wygrały w laboratoriach i halach produkcyjnych. Po wojnie idee dominacji w powietrzu jeszcze wzmocniono i trwa ona do dzisiaj.
Pozycja USA opiera się na dolarze i sile militarnej czyli rakietach i samolotach. Wbrew pozorom ta pozycja jest krucha. Przegrana duża wojna oznacza obecnie koniec Imperium USA. 
Od dekad każdą wojnę USA rozpoczynają od zniszczenia obrony przeciwlotniczej i lotnictwa ofiar. Dopiero po masywnym bombardowaniu wkracza armia lądowa która nie jest atutem USA jak okazało się w Wietnamie, Afganistanie i Iraku. Efekt zniszczenie centralnego dla grupy uderzeniowej lotniskowca USA  byłby porażający.  
Rzekomo dolar stanowi obecnie 56 % światowych rezerw. Tej informacji nie można zweryfikować i może to być dezinformująca propaganda hegemona. Szeroka Umowa zawarta właśnie między UE a Indiami wyklucza użycie dolara w rozliczeniach. W handlu UE z Chinami powinno być używane tylko Euro i Yuan czyli własne waluty. 
 Przed spekulacją trzeba się umiejętnie bronić. Mistrzowska propaganda USA staranie ukrywa fakt że spekulacja zubaża i destabilizuje świat. W kryzysowym 2008 roku bank wampir Goldman Sachs spekulacjami bardzo osłabił złotówkę i zdestabilizował polską gospodarkę. Wampir przyznał że zarobił na tym 8 mld dolarów. Szkoda Polski była jednak wielokrotnie większa.  
 

Archiwum - Systematyka układów regulacji cd
Anty Windup
 Aktywny zakres sygnału wyjściowego regulatora sterującego aktuatorem ma być i jest fizycznie ograniczony. Można go też dodatkowo ograniczyć na przykład ze względów bezpieczeństwa lub dla ułatwienia rozruchu złożonego procesu. Przykładowo nie można za mocno zmniejszyć ilości podawanego gazu ziemnego do pieca bo płomień zgaśnie. 
Zaworu regulującego strumień cieczy procesowej lub gazu nie można mocniej zamknąć niż na Zero % i otworzyć mocniej niż na 100%. Dotyczy to też przepustnicy silnika lub turbiny. Ograniczony jest zakres modulacji PWM i sterowania fazowego tyrystorów prostowników / inverterów . Ograniczony jest zakres obrotów regulowanych silników napędzających pompy czy inne maszyny.
Oczywiście każdy regulator PI(D) ma system panujący nad całkowaniem w nasyceniu wyjścia (czyli wejścia „aktuatora”) który ma zmniejszyć czas regulacji – Anty WindUp.  
Gdy regulator jest w stanie pełnego wysterowania aktuatora pętla  regulacji jest faktycznie otwarta. 
Chcąc przy ograniczonym sterowaniu osiągnąć jak najszybciej zadany stan (wejściowa wartość zadana) trzeba by zastosować system sterowania minimalnoczasowego. Systemy takie z reguły są mocno wrażliwe. Jak pokazano wcześniej różniczkowanie D i całkowanie I w regulatorze PI (D) w istocie służy do odtwarzania zmiennych stanu obiektu lub ich kombinacji. Zatem po minimalnoczasowej pracy z nasyceniem przy przejściu do pracy liniowej D i I powinny jeszcze mieć odpowiednią odtworzoną wartość !  
Zatem regulator pracując liniowo i nieliniowo ma mieć najkrótszy cały sumaryczny czas regulacji.
Złożony system sterowania powinien być projektowany tak aby przesterowanie regulatora – regulatorów było raczej wyjątkiem a nie normą. Gdy regulatory serwonapędów maszyny CNC lub robota pracują z nasyceniem trajektoria ruchu jest słabo kontrolowana i maszyna może uderzyć narzędziem co skutkuje stratami finansowymi.
Przy uruchamianiu kilku równolegle współpracujących instalacji sytuacja utraty dokładnej kontroli jest niepożądana.
 
 Uważa się że problemy z Anty WindUp zwłaszcza w fazie rozruchowej są przyczyną aż tak dużej ilości pętli „regulacji” ( regulatorem jest faktycznie człowiek) przestawionych  na Manual  
 Algorytmy  Anty WindUp powinny być adekwatne do rodzaju sterowanego obiektu. Dalej dla uproszczenia pomijamy sprawę równoważnej „małej stałej czasowej” bo choć ona jest szalenie ważna to akurat nie w tym aspekcie.
Od użytego  algorytmu  Anty WindUp realnie sporo zależy i producenci nie afiszują się stosowanymi rozwiązaniami. 
1.Docałkowanie
Idee najłatwiej jest zademonstrować na układzie analogowym. Na rysunku pokazano regulator PI wykonany na wzmacniaczu operacyjnym OPA w konfiguracji odwracającej. Między wyjściem a odwracającym wejściem OPA jest szeregowy dwójnik RC o stałej czasowej całkowania. Idealna dioda Zenera między wejściem a wyjściem symbolizuje ograniczenie zakresu wyjścia regulatora czyli wejścia aktuatora - obiektu. Ponieważ OPA nie jest nigdy przesterowany to na wejściu ujemnym jest poziom GND czyli Virtual Ground.  Do wyjścia dołączony jest obwód RoCo reprezentujący najprostszy inercyjny obiekt sterowania o takiej samej stałej czasowej jak regulator PI ( przypadek skracanie bieguna przez zero). Napięcie na kondensatorze C regulatora PI idealnie odtwarza napięcie na Co zarówno przy pracy liniowej jak i w nasyceniu !
Przy wejściu w nasycenie regulatora napięcie na całkującym kondensatorze rośnie jak w inercji czyli znacznie wolniej niż to wynika z wielkości sygnału błędu Err.  Eksponencjalnie coraz wolniej i wolniej dochodzi do poziomu wyjścia. Stąd użyta tu nazwa nazwa docałkowanie.
Po dłuższym czasie nasycenia wyjście regulatora zaczyna spadać dopiero po zmianie znaku sygnału błędu Err. 
Idee tą równie łatwo można zaimplementować programowo. W tym przypadku stałą czasową inercji regulatora  w nasyceniu można skorygować ale ustawiać trzeba by kolejny parametr. 
Zatem idea nie jest przypadkowa. Może być dobra dla obiektów inercyjnych. 
W realizacji analogowej może być bardzo prosta i jest powszechnie stosowana.

2.Eksponencjalne zapominanie stanu całkowania przy nasyceniu regulatora do poziomu (re)startowego. Rozwiązanie takie stosuje m.in. w części regulatorów  Foxboro a jego adwokatem jest wspomniany poważany inżynier aplikacyjny tej firmy. Z niektórymi obiektami to rozwiązanie daje najlepsze rezultaty.
Można  znaleźć teoretyczną podbudową tego algorytmu. 
Niech kontrolowanym obiektem będzie sterowany napięciowo silnik DC a wyjściem jego prędkość. Jest to obiekt – filtr dolnoprzepustowy II rzędu. Wygodnie jest model silnika przedstawić jako obwód RLC !  W Application Note 102 firmy Unitrode (1985) z parametrów mechanicznych i elektrycznych podanych przez producenta silnika (jest zintegrowany z Tacho) wyliczono równoważny model RLC silnika. Model ten - filtr ma dobroć Q=0.357 i częstotliwość graniczną Wn=222.7 rad/sec. Przy Q<0.5 (warunek jest spełniony) można model RLC zastąpić kaskadą dwóch inercji. Zwróćmy uwagę że stałe czasowe tych inercji odbiegają jednak sporo od stałych czasowych elektrycznej (1.6ms) i mechanicznej (12.6 ms) silnika !  
Stosując idee kasowania biegunów przez zera kaskada dwóch regulatorów PI  zamieni całość w kaskadę dwóch integratorów. Dodając różniczkowanie D sygnału wyjściowego  czyli prędkości otrzymujemy postać kanoniczną pierwotną realizacji transmitancji filtru LP drugiego rzędu. 
Nazwijmy nieściśle pierwszy regulator PI regulatorem prędkości. Na wykresie odpowiedzi na skok zwraca uwagę to że przy stałej wartości sygnału zadanego w czasie pracy liniowej  D jest w odwrotnej fazie niż I regulatora prędkości. W czasie nasycenia drugiego (!) regulatora zapominanie stanu I pierwszego (!) dalej dba o odtwarzanie zmiennej stanu przez I  i  jest jednocześnie tożsame z powiększaniem różniczkowania D. Stało się jasne dlaczego ta metoda AntyWindUp zlikwidowała potężne przeregulowanie po czasie nasycenia. Stąd krótki czas całej regulacji nieliniowo - liniowej.  
Zastosowanie tu metody docałkowania jest nonsensowne bowiem nie ma właściwej statycznej wartości maksymalnej wyjścia regulatora PI prędkości jako że jest to wejscie drugiego regulatora PI w kaskadzie. Statycznie na wyjściu regulatora PI prędkości jest przecież Zero.   
Metoda może być dobra dla obiektów całkujących. 
 
3.Miedzy docałkowaniem a ekspenencjalnym zapominaniem jest Zatrzymanie całkowania. Metoda ta preferowana przez część koncernów może nie być optymalna ale rzadko daje złe rezultaty co jest jej poważną zaletą. Metoda ta jest kompromisowa.   

4.Back calculation
Nadmiar prewyjścia regulatora ponad wartości nasycenia wyjścia regulatora jest dodatkowo wstecznie podany do wejścia Integratora z wagą „r”. Stąd nazwa algorytmu. 
Gdy parametr r<1 to stan integratora rośnie ponad wartość nasycenia wyjścia regulatora (na wykresie wynosi ono 1). Tym mocniej im mniejsze jest r i większy błąd regulacji Err. Brak jest zalet tej wartości r.
Gdy r=1 integrator zachowuje się tak jak z docałkowaniem do wartości nasycenia wyjścia. Z reguły stosowana jest ta wartość. 
Gdy r>1 integrator dąży do wartość mniejszej od nasycenia wyjścia a nawet ujemnej. Tym mocniej im większe jest r i większy błąd Err. W szczególności pokazana demonstracyjna kombinacja Err i r może dać trochę dziwny zerowy stan integratora podczas nasycenia. 
Zatem w przybliżeniu im większy jest współczynnik „r” tym mniejsze będzie nieliniowe przeregulowanie.
Implementacja programowa jest prosta. 
Metoda jest dość uniwersalna. Niestety ustalenie optymalnej wartości parametru r nie jest sprawą prostą i poprzestaje się na r=1 co zarazem upraszcza implementacje algorytmu. 

 W najprostszej implementacji regulatora PI(D) z algorytmem Zapominania i Zatrzymania gdy operujemy Integratorem od razu gdy prewyjscie regulatora przekracza granice występuje Chattering to znaczy momentami wyjście regulatora w stanie nasycenia spada tuż poniżej granicznej wartości. Ponieważ rozdzielczość wykresu (Zatrzymywanie całkowania) tego czytelnie nie pokazuje (widać to szczątkowo ) pokazano zmienną logiczna Stop (zatrzymanie całkowania) dla czytelności mająca wartości 0/0.2. Mimo początkowej pracy z nasyceniem przeregulowanie jest mniejsze niż przy pracy tylko liniowej.    
Szkodliwość tego Chatteringu  jest znikoma i wadę tą gdy jest to konieczne jest łatwo wyeliminować. Integratorem operujemy dopiero gdy prewyjście regulatora  o 1-15% przekracza granice a nie od razu. Oczywiście wyjście musi być niezależnie ograniczone. Pogorszenie własności jest znikome. 

 Można też algorytmy programowe rozbudować. Przy silnym, głębokim, długim nasyceniu w metodzie Zatrzymania można Integratorowi nadać stan początkowy ale dopiero gdy nie spowoduje to zmiany stanu na nasyconym wyjściu. Po prostu po długim czasie nasycenia stan integratora regulatora nie odtwarza już sensownie stanu obiektu. 

Najważniejsze jest jednak aby długiego nasycenia regulatorów unikać. Krótki czas nasycenia z reguły nie pogarsza istotnie regulacji


Sprawdzenie. 
1.Często przeliczane są jednostki miar. W Polsce obowiązuje system SI. 
Podaj przelicznik:
-mph (mil na godzinę ) na m/s
-MBTU/h na KW
-GJ na KWh

2.Rozprzęganie dla uzyskania „noninteractive control”  jest  istotne.
 Mi (Manipulated) to trzy wejścia procesu  z silnymi interakcjami a Ci (Controlled) to trzy wyjścia wyjścia.
C1-C2=F(M2 - M1)
C1+C2=F(M3)
C3=F(M1+M2)
-Udowodnij matematycznie że pokazane rozprzężenie jest „idealne”
Podpowiedź: https://matusiakj.blogspot.com/2016/09/archiwum-noninteractive-control-czyli.html 

Cwiczenie
 W procesie Clausa z siarkowodoru H2S i tlenu otrzymuje się siarkę w postaci stałej. Siarkowodoru powinno być w  mieszaninie oczyszczanych gazów (feed gas) przynajmniej 25% i gdy tak nie jest trzeba proces poprzedzić innym.  Proces Clausa został znacznie ulepszony i rozbudowany. 
Jest to standardowy proces w rafineriach ropy naftowej, zakładach oczyszczenia gazu ziemnego oraz instalacjach zgazowania lub syntezy. 
Około  92% odzyskanej w świecie siarki pochodzi z instalacji wykorzystujących proces Clausa. 
Jest on ogólnie znany. 
Strumień podanego tu odsiarczanego gazu wyznacza wcześniejsza instalacja a regulator FC ustala optymalną ilość podanego powietrza czyli tlenu. 
Proces MIMO ma dwa wejścia ale tylko jedno wejście (powietrza) jest tu regulowane. Z analizatora składu AT otrzymujemy informacje o zawartości w wyjściowym gazie H2S i SO2. Są to dwa wyjścia procesu
-Symulując proces Clausa z systemem regulacji pokaż że przedstawiony układ regulacji jest całkiem niezły.

poniedziałek, 2 lutego 2026

Partie jednorazowego uzytku.

Partie jednorazowego uzytku.
 Wieloletnie pranie mózgów przez polskojęzyczne media i praca obcych agentur zrobiły swoje. Polacy głosują w wyborach na obcą agenturę lansowaną przez zdalnie sterowane obce media. 
Kreowane są kanapy polityczne, którym  wykonawstwo powierzane jest przez państwa obce. Rozkazy wydawane są z zagranicy rodzimym agenturom.
W partii Hołowni (!) Polska 2050 jest 701 członków. Polska 2050 ma 35 parlamentarzystów. Zatem 5% jej członków to posłowie. Partia ma też 5 senatorów i 1 europosła, 2 wojewodów i 5 wicewojewodów, 2 ministrów i 5 wiceministrów. Co 10 członek tej partii znajduje się na bardzo wysokim stanowisku państwowym. To elitarna śmietanka elit. W terenie w państwie, samorządach i spółkach jest około 200 ludzi z tej partii. 
Obecne poparcie dla partii Polska 2050 w sondażach wynosi 1,4 %.
Szefową partii została teraz wybrana półkrwi (po matce ) Rosjanka umoczona, ubrudzona w KPO. Jej konkurentką była tytanica intelektu, minister klimatu Paulina Hennig-Kloska.
Przed wyborami większość z elit partii przejdzie do innych partii. A pozostali znikną z polityki i nikt nie będzie o nich pamiętał. 
Polska 2050 jest kolejną Partią Jednorazowego Użytku. Została powołana do życia tylko po to aby zagospodarować elektorat ( także odebrać konkurencji) i aby finalnie Tusk kierowany z Niemiec mógł rządzić w Polsce.

 Partia "Nowoczesna" Ryszarda Petru rozpoczęła polityczną egzystencje gdy media nagle podały że partia o której nikt nic nie wiedział ma 11% poparcia w społeczeństwie ! To typowy scenariusz dla Partii Jednorazowego Użytku. Gdy Nowoczesna wykonała swoje zadanie została porzucona. 

https://dziennikzarazy.pl/6-07-partie-jednorazowego-uzytku/
"Taka partia jednorazowego użytku (tu: PJU) zawsze objawia się w postaci charyzmatycznego, nowego polityka, przeważnie spoza aktualnego układu władzy. Zawsze taka partia dostaje od razu nie wiadomo skąd dobre wyniki sondaży. Potem, powiedzmy, że zauważają to media i dopuszczają nowego do siebie. Napisałem „powiedzmy”, gdyż tak się media tłumaczą z tej nagłej bezinteresownej miłości, choć jest odwrotnie. Nowi z PJU zyskują dobre wyniki właśnie dlatego, że – na mocy jakichś niepojętych obrotów ciał medialnych – dostają się do mediów, gdzie prezentują swoje nowatorskie poglądy. No, bo jak inaczej suweren miałby się dowiedzieć o ich atrakcyjności, by ich nagrodzić w sondażach?
Pojawienie się takich bytów zawsze każe zadać pytanie o ich finansowanie w najtrudniejszym, czyli przedwyborczym momencie. No, bo powiedzmy, że jakiś cudak przedarł się do mediów i te go rozpropagowały na tyle, by zaistniał w sondażach. Należy dodać do tego, że w obecnej XXI-wiecznej polityce można się wybić i bez bycia zapraszanym do mediów, bo można się przebić do świadomości wyborcy poprzez media społecznościowe. Ale one też kosztują. Skąd więc kasa na takiego politycznego nuworysza? To jest mili Państwo – tajemnica lasu. Jak ktoś nie wie, to niech zastosuje metodę „follow the money” i będzie wiedział. Ja tu jestem za krótki, ale skoro takie cuda finansowe się zdarzają i nie są ujawniane, to wnioskuję, że jest coś na rzeczy.
Potem, w czasie wyborów, takowi też mają trudno. System polityczny i wyborczy w Polsce mumifikuje istniejący układ. Sam kodeks wyborczy usiany jest minami spuszczonymi na morze polskiej polityki, przeciwko każdemu nowemu. Główną bombą przeciwpolityczną jest system finansowania partii i kampanii wyborczych. „Starzy” mają dotacje od państwa, czyli od każdego obywatela, czy się im taki PiS z PO podobają, czy nie. Nowy musi sobie sam nazbierać na kampanię – nie dość, że musi (jeszcze zazwyczaj bez aparatu „w terenie”) dozbierać podpisy na swych listach, to jeszcze musi wyciągać rękę po „co łaska”. Ale – jak widać z historii PJU – dają radę."

niedziela, 1 lutego 2026

Marcinkowska: Dotacje publiczne – iluzja wsparcia, rzeczywistość przymusu

 Marcinkowska: Dotacje publiczne – iluzja wsparcia, rzeczywistość przymusu
https://myslpolska.info/2026/01/27/marcinkowska-dotacje-publiczne-iluzja-wsparcia-rzeczywistosc-przymusu/
"Dotacje publiczne, w szczególności te pochodzące z budżetu Unii Europejskiej, funkcjonują w powszechnej świadomości jako forma bezzwrotnego wsparcia, mająca przyspieszać rozwój gospodarczy, modernizować państwa członkowskie oraz wyrównywać różnice regionalne. 

Nie dzieje się tak bez powodu, ponieważ w oficjalnej narracji przedstawiane są jako instrument solidarności i inwestycji w przyszłość. W praktyce jednak mechanizm ich działania znacząco odbiega od uproszczonego obrazu „darmowych pieniędzy”, chociażby dlatego, że Unia Europejska nie dysponuje własnymi środkami finansowymi. 
Redystrybucja zamiast inwestycji bezpośrednich 

Z tego względu system dotacyjny staje się źródłem strukturalnych zależności finansowych, regulacyjnych i politycznych, a także jest elementem szerszego mechanizmu redystrybucji kapitału. Środki te nie powstają w próżni – pochodzą między innymi z budżetów państw członkowskich, zasilanych poprzez składki, podatki pośrednie, opłaty celne oraz inne instrumenty fiskalne. Oznacza to, że społeczeństwa, zamiast bezpośrednio przeznaczać pieniądze na konkretne inwestycje, najpierw przekazują je do wspólnego systemu, z którego część wraca w postaci projektów obwarowanych ścisłymi warunkami, terminami i zobowiązaniami.
Dotacyjne zadłużenie 

Jak powszechnie wiadomo, zasady ustala ten, kto daje pieniądze. Nie inaczej jest w przypadku dotacji. To instytucja finansująca definiuje cele, wskaźniki, mierniki sukcesu oraz sposób osiągania efektów. Sam proces pozyskania środków wymaga dostosowania projektu do obowiązujących ram politycznych i ideologicznych. W praktyce beneficjent nie realizuje tego, co rzeczywiście odpowiada potrzebom obywateli, gospodarstw rolnych, gmin czy regionów, lecz to, co zostało narzucone w dokumentach programowych. Tym samym dotacja staje się narzędziem sterowania decyzjami gospodarczymi i samorządowymi, znacząco ograniczając faktyczną autonomię podmiotów z niej korzystających. Kluczowym elementem tego systemu jest współfinansowanie. Oznacza to, iż brakującą część kosztów należy pokryć ze środków własnych lub z zaciągniętego kredytu. W przypadku gmin, gospodarstw rolnych czy małych przedsiębiorstw jest to zadłużenie rozłożone na kilkanaście, a nierzadko kilkadziesiąt lat.
Spirala uzależnień 

Mechanizm funkcjonowania dotacji jest w gruncie rzeczy prosty. Po zakończeniu inwestycji beneficjent wchodzi w fazę tzw. trwałości projektu. Przez wiele lat musi utrzymywać określony poziom działalności, spełniać normy techniczne i środowiskowe oraz ponosić koszty serwisowania, modernizacji i dostosowywania instalacji do zmieniających się regulacji. Każde odstępstwo grozi korektą finansową lub obowiązkiem zwrotu części środków. W efekcie dotacja przestaje być impulsem rozwojowym, a staje się długoterminowym zobowiązaniem administracyjnym i finansowym, którego realny ciężar ujawnia się dopiero po zakończeniu okresu „promocyjnego” projektu. Istotnym, lecz rzadko poruszanym aspektem jest fakt, że dotacje nie rozwiązują problemów finansowych, lecz je maskują. Projekty, które bez subsydiów nie byłyby ekonomicznie opłacalne, poprzez działania różnych grup nacisku są promowane i wdrażane dzięki wsparciu publicznemu. Po zakończeniu finansowania często okazuje się, że inwestycje te nie generują wystarczających przychodów, by utrzymać się samodzielnie. Wówczas pojawiają się kolejne programy wsparcia, nowe dotacje lub restrukturyzacja zadłużenia, zazwyczaj wymagające zaciągnięcia kolejnych kredytów. W ten sposób powstaje spirala trwałych uzależnień finansowych.
Ryzyko na poziomie lokalnym

Działanie tego systemu jest szczególnie widoczne w sektorze energetycznym i rolnym. Projekty określane jako „zielone” wymagają zaawansowanych technologii, importowanych komponentów, zewnętrznego finansowania oraz specjalistycznego nadzoru. Znaczna część zysków z tych inwestycji trafia do zagranicznych firm technologicznych, banków, audytorów i podmiotów certyfikujących, podczas gdy lokalne społeczności ponoszą ryzyko operacyjne oraz pozostają z infrastrukturą, której utrzymanie generuje stałe koszty – często dzieje się to wbrew lokalnym potrzebom i oczekiwaniom.
Cel: zniszczenie rolnictwa

Takim dobrym przykładem są „zielone gospodarstwa”, masowo promowane w Polsce po 2018 roku. Programy te obiecują rolnikom niezależność energetyczną, zielone certyfikaty, stabilny dochód z energii oraz udział w ratowaniu klimatu i planety. W praktyce są to projekty finansowane z funduszy UE (PROW, KPO), funkcjonujące jako hybryda rolnictwa i energetyki. Rolnik otrzymuje wsparcie na biogazownie, instalacje fotowoltaiczne i systemy cyfrowego zarządzania, lecz znaczna część inwestycji realizowana jest przy pomocy kredytu i oparta na zamkniętych technologiach zagranicznych firm. Oznacza to wyłącznie autoryzowany serwis, licencjonowane oprogramowanie, obowiązkowe audyty środowiskowe oraz brak realnych alternatyw technologicznych. Po zakończeniu okresu dotacji pozostają wysokie koszty utrzymania i spłata zadłużenia. Zamiast obiecywanej niezależności powstaje długoterminowe uzależnienie od banków, dostawców technologii, regulacji oraz ciągłych dostaw surowca pod instalacje energetyczne. W efekcie gospodarstwo rolne zaczyna być podporządkowane produkcji energii, zamiast wytwarzaniu żywności. Trudno uznać taki model za ekologiczny. W ostatecznym rozrachunku „darmowe” dotacje spłaca rolnik poprzez kredyty, leasingi i koszty serwisowe, a pośrednio również konsumenci, ponieważ rosną ceny żywności. Mało tego – istnieje zagrożenie, że w sytuacji napływu tańszych produktów z Ameryki Łacińskiej, m.in. w ramach umowy z Mercosur, polski rolnik może utracić możliwość sprzedaży własnych produktów nawet po cenach pokrywających koszty produkcji. Tutaj rodzi się zasadnicze pytanie, czy brukselscy urzędnicy, tworząc programy „zielonego gospodarstwa” z jednej strony i podpisując umowę Mercosur z drugiej, nie przewidzieli konsekwencji podejmowanych przez siebie decyzji? Swoją drogą, jest mało prawdopodobne, aby eksperci nie wzięli pod uwagę takich ewentualności. W tym momencie nasuwa się kolejne pytanie. Jeżeli odpowiedzią jest, iż działają według z góry ustalonego programu, to oznacza, że ich celem jest zniszczenie europejskiego, w tym również i polskiego rolnictwa.
Energetyka: eliminacja tradycyjnych źródeł 

Analogiczny mechanizm widoczny jest w sektorze energetycznym. Programy realizowane w ramach KPO, Funduszu Spójności czy FEnIKS oficjalnie wspierają transformację w kierunku OZE. Gminy i spółki komunalne otrzymują środki na farmy fotowoltaiczne, wiatraki, modernizację sieci czy magazyny energii, jednak większość projektów opiera się na schemacie: dotacja, kredyt i kontrakty zewnętrzne. Realnymi beneficjentami pozostają banki, fundusze inwestycyjne oraz międzynarodowe koncerny dostarczające technologie i serwis. Społeczeństwo, poza poczuciem uczestnictwa w rzekomym „ratowaniu planety” i walce ze zmianami klimatu, w praktyce otrzymuje drogą, niestabilną i – wbrew deklaracjom – nieekologiczną energię z OZE. W pakiecie dostaje również zdegradowany krajobraz, zdominowany przez „nowoczesne” wiatraki niszczące środowisko naturalne, oraz trwałe zobowiązania finansowe. Powstały w ten sposób dług jest spłacany pośrednio przez wyższe opłaty sieciowe, rosnące ceny energii, podatki lokalne oraz kosztem ograniczania innych wydatków publicznych. Co więcej, system ten coraz częściej przybiera formę pośredniego przymusu. Choć nie istnieje konkretny przepis, który po wdrożeniu OZE zakazuje korzystania z tradycyjnych źródeł energii, ograniczenia wynikają jednak z warunków przyznawania dotacji oraz towarzyszących im regulacji. W praktyce wymusza to likwidację lub trwałe wyłączenie wcześniejszych instalacji, a ich dalsze użytkowanie grozi zwrotem dotacji wraz z odsetkami. Presję wzmacniają rosnące normy emisyjne, uchwały antysmogowe i opłaty środowiskowe. Tak więc tradycyjne źródła energii nie są eliminowane konkretnym zakazem, lecz stopniowo wypychane z użycia poprzez zwiększane koszty, ryzyko prawne i finansowe. W efekcie OZE przestaje być jedną z opcji, a staje się jedynym dopuszczalnym rozwiązaniem. W rezultacie transformacja energetyczna przebiega nie tyle poprzez rozwój technologii, ile poprzez system nacisków, „zachęt” i sankcji finansowych, który znacząco ogranicza swobodę wyboru. Wprowadzany program zamiast energetycznej suwerenności tworzy spiralę trwałej zależności od regulacji UE, importowanych technologii i zewnętrznego kapitału. 
Mechanizm pozbawienia suwerenności 

Programy dotacyjne w rzeczywistości sprzyjają koncentracji kapitału oraz władzy i są perfekcyjnym narzędziem redystrybucji środków publicznych do prywatnych struktur ponadnarodowych. Przenoszą one do naszego kraju mechanizmy, które już od dawna są znane w innych państwach UE, a wcześniej były testowane w krajach Globalnego Południa — krótkoterminowa dotacja, długoterminowe zobowiązania i przede wszystkim utrata suwerenności gospodarczej i politycznej państwa. Praktyka pokazuje, że gdy raz zostanie przekroczony ten „dobroczynny próg”, społeczeństwa, samorządy i przedsiębiorcy zaczynają funkcjonować w systemie permanentnej zależności od kolejnych transz finansowania. Pojawia się wówczas zjawisko trwałego uzależnienia, w którym brak dotacji czy kredytu oznacza stagnację, a nawet bankructwo, natomiast ich obecność powoduje konieczność podporządkowania się warunkom narzuconym z zewnątrz. W dłuższej perspektywie programy te zasadniczo wpływają na strukturę państwa i społeczeństwa. W tym układzie rozwój przestaje być efektem dobrych ekonomicznych decyzji, a staje się realizacją strategii zapisanych w programach narzucanych przez międzynarodowe jednostki.
Iluzja łatwego postępu 

Jak widać, dotacja nie jest „prezentem”, czy neutralnym narzędziem rozwoju, lecz twardym instrumentem odgórnego zarządzania. Jest iluzją łatwego postępu, za którą społeczeństwa płacą najwyższą cenę: utratą suwerenności, samodzielności decyzyjnej i kontroli nad własnymi zasobami. Dotacje są instrumentem władzy ekonomicznej, regulacyjnej i narracyjnej, kształtującym kierunki inwestycji, sposób myślenia o gospodarce oraz relacje między państwem a obywatelami. Koszt tych mechanizmów nie znika – zostaje jedynie rozłożony w czasie i rozproszony w społeczeństwie, podczas gdy korzyści, jak zwykle, koncentrują się w określonych sektorach, strukturach i kieszeniach. W tym kontekście należy mocno się zastanowić, czy jest sens dalej tkwić układzie prowadzącym nasze państwo do samolikwidacji i zniewolenia."