Laboratorium zaawansowanej elektroniki i automatyki 227
Spis treści
1.Dezindustrializacja
2.Inflacja konwergencyjna
3.Wojna
4.Przyszłość
1.Dezindustrializacja
Deficyt Niemiec w handlu z Chinami w 2026 roku po raz pierwszy w historii znacznie przekroczy 100 mld euro i będzie siedmiokrotnie wyższy niż w 2019 roku. W pierwszym półroczu 2026 roku Niemcy sprowadziły z Chin towary o wartości niemal 2.5 raza większej niż ta, którą tam wysłały, podczas gdy w 2019 roku relacja ta wynosiła 1.15.
Problem dotyczy całej Unii Europejskiej. Jej deficyt w handlu z Chinami sięgnął w 2025 roku około 360 mld euro ( czyli miliard euro dziennie ) a w pierwszym półroczu 2026 roku wzrósł o kolejne 9 %.
W lipcu 2026 Chiny po raz pierwszy wyprzedziły Niemcy jako największy dostawca towarów do Polski. Import Polski z Chin był około 17.3 raza większy od eksportu. Prymitywna Polska poza miedzią a faktycznie katodami (kompromitujący skandal) i żywnością niczego do Chin nie jest w stanie sprzedać !
Marża na imporcie z Chin jest ogromna i pompowany jest Polski PKB. Z tej marzy rosną miliardowe fortuny.
Kapitał przenosił produkcje do Chin i cieszył się z tego jak to Chińczycy im tanio produkują. Importowane z Chin produkty sprzedawano z ogromną marzą i powstawały miliardowe fortuny. A ci opanowali metody produkcji, unowocześnili produkty, dodali tańszą energię i tańszą pracę oraz lepszą organizacje. Sami sprzedają (niemiecki pośrednik handlowy nie jest im już do niczego potrzebny ) co gwałtownie pogarsza bilanse płatnicze. Niemcy a za nimi cała Europa mają ciężkie problemy.
Skorumpowana, oligarchiczna Komisja Europejska chce ( chcieć każdy może ! ) aby do 2035 roku udział przemysłu w PKB Unii wzrósł z 14 % (faktycznie jest 13.7 %) do 20 % Wpływowi europosłowie uważają, że projekt przepisów jest za słaby, a w dodatku protekcjonizm grozi UE wojnami handlowymi i ... dalszą dezindustralizacją. Chcemy rozwoju przemysłu, ale nie zlikwidujemy ETS i miliona głupich przepisów. Chcemy rozwoju ale nie zrezygnujemy z „inżynierów i lekarzy” z pontonu. Chcemy rozwoju ale nie zrezygnujemy z wojny z Rosją.
Wielka Brytania była liderem przemysłu i pierwsza od lat osiemdziesiątych XIX wieku ulegała dezindustralizacji czyli odprzemysłowieniu. Wobec szybko rosnącej przemysłowej konkurencji Niemiec łatwiej było zarabiać na globalnym handlu, finansach i ubezpieczeniu. Coraz mniej inwestowano w przemysł i słabo się on modernizował.
Wielki kryzys zahamował rozwój mechanizacji i automatyzacji w przemyśle. Jednym z liderów w tej dziedzinie był potężny Ford.
Na zdjęciu z 1935 roku w gigantycznych zakładach Forda w River Rouge jest multi wiertarka do wałów korbowych firmy Snyder wiercąca cały układ kanałów olejowych w samochodowym wale korbowym w jednym ciągłym cyklu roboczym.
Na rysunku pokazano składniki kosztów w produkcji Volkswagena w jego fabrykach w Niemczech i w Chinach. Dane z wewnętrznego dokumentu Volkswagena zostały ujawnione przez "Bild"
VW poczynił ogromne inwestycje w Chinach i tam ma najnowocześniejsze fabryki. Niemcy znalazły się teraz między młotem a kowadłem. Ograniczając import z Chin realnie stracą swoje inwestycje !Przy takich dysproporcjach kosztów Europa nie może na rynku światowym konkurować przemysłem z Chinami.
Według ośrodka badawczego MERICS liczba kategorii produktów, w których Chiny są zależne od importu z UE, spadła z 225 w 2000 r. do 110 w 2024 r., w tym zaledwie 15 kategorii strategicznych. Tymczasem Unia pozostaje zależna od Chin w 411 kategoriach produktów.
Niekorzystnie zmienia się równolegle bilans handlowy. W 2025 r. unijny import z Chin wzrósł o 6,4 % do 559 mld euro, a eksport spadł o 6,5 %, do niespełna 200 mld euro. Deficyt sięgnął niemal 360 mld euro czyli 1 mld dziennie. Od 2015 r. import zwiększył się o 89 %, podczas gdy eksport urósł tylko o 37 %. Według EBC chiński import ze strefy euro maleje od 2021 r.
Chiny stają się więc coraz silniejszym globalnym gracze - konkurentem, a coraz słabszym rynkiem zbytu dla europejskich producentów.
Chiny wygrywają bo łatwo jest wygrać z Europą gdy na jej czele stoją takie mierne postacie jak von der Leyen, Kallas, Metsola czy Costa.
Napoleon mówił, że obawia się armii owiec na której czele stoi lew. Teraz w Europie mamy armię lwów na czele, której stoją owce.
Poza Szwajcarią kraje Europy są też słabsze od Chin w Innowacjach ! Sytuacja robi się rozpaczliwa.
Bardzo słaba w innowacjach jest Polska. Tylko tanie polskie raczki do pracy. Gdy w gospodarce otwartej na zewnętrzną konkurencje, firmy przez zbyt niską produktywność i inne czynniki kosztowe i systemowe, tracą konkurencyjność wobec towarów z zagranicy to przed upadkiem uratować je może tylko rząd cłami, podatkami importowymi, utrudnieniami administracyjnymi lub dotacjami. Ale dotacje są ogólnie szkodliwe i korupcjogenne. W końcu firmy za słabe w produktywności ( ważne są też inne czynniki ) upadają i dochodzi do dezindustrializacji. Zwolnionych z przemysłu mogą absorbować usługi ale place i inne benefity są tam dużo gorsze niż w byłym przemyśle. Zlikwidowana produkcja jest zastąpiona importem.
W transformacji ustrojowej zbrodniczo zlikwidowano dużą część polskiego przemysłu i w Polsce przemysł należy teraz w dużej części do zachodnich firm.
Dezindustrializacja to przejaw choroby i czubek góry lodowej.
Rządy bojąc się destabilizującego bezrobocia rozbudowują biurokracje i fake-owe usługi. Młodzi jałowo tracą czas na niby studiach. Chory system jest coraz bardziej pasożytniczy. Wszystko to generuje potężne deficyty handlowe, potężne zadłużenie publiczne i osłabia system gospodarczy.
Francja jest zadłużona na 120% PKB i globalna lichwa żąda wysokiego procentu od długu widząc ryzyko niewypłacalności. „Bundesbank ostrzega przed kryzysem. Francuski dług budzi strach”
„Dezindustrializacja jest możliwa dzięki importowi dóbr materialnych z Chin, Indii, Bangladeszu i innych krajów. To właśnie import rzeczywistych dóbr materialnych umożliwia w większości krajów zachodnich upowszechnienie szkolnictwa wyższego. Następnie wszystko dzieje się tak, jak gdyby społeczeństwo starało się tworzyć zawody pozwalające zagospodarować nowych absolwentów. Mechanizm ten napędza ogromną aktywność biurokratyczną i kulturalną, a także bardziej kreatywny, pasożytniczy rozwój wyspecjalizowanych sektorów finansowego, bankowego i prawniczego. We wszystkich przedsiębiorstwach, publicznych i prywatnych, obserwujemy również pojawianie się dodatkowych warstw zarządzania i kontroli — całego świata „kadry kierowniczej”, która wypełnia arkusze Excela niemające żadnej wartości gospodarczej. (…) Studia wyższe trwają coraz dłużej, a ich nieuświadomionym celem staje się spowalnianie życia młodych ludzi. (…) Młodzi imigranci przybywają, aby wykonywać na terytorium kraju niezbędną „brudną robotę” fizyczną” - E. Todd, Klęska Zachodu.
Pareto twierdził że zdrowe funkcjonowanie społeczeństwa wymaga selekcji pozytywnej czyli istnienia szerokiej ścieżki awansu do góry dla osób zdolnych i pracowitych także z nizin społecznych. Selekcja pozytywna wymaga jednak degradowania leni i głupków. Słabi potomkowie byłych wybitnych rodów nie mogą sprawować funkcji, których obiektywnie nie powinni sprawować.
Łamanie zasady krążenia elit w historii zawsze doprowadzało do potężnych problemów a nawet rewolucji.
Komisja Europejska uległa oligarchizacji.
W Polsce funkcjonuje silna selekcja negatywna. Dzieci polityków są politykami, dzieci urzędników są urzędnikami, sędziów sędziami ... a dzieci konfidentów są konfidentami.
Jeszcze trwa masowe drukowanie dolara, euro... a ropa i surowce są więc za darmo. Zachód wspiera korupcja rządów III Świata i wojny. Ale prymat USA – Zachodu jednak się kończy. Nie będzie z czego finansować importu !
Media starają się zakłamać obraz sytuacji. Rzeczywistym powodem buntu uczniów i nauczycieli we Francji jest rosnąca bieda, beznadzieja, rozwarstwienie dochodowe. To wszystko są pochodne dezindustralizacji. Dobija to imigracja z III Świata. Rosnący dług Francji dochodzi już do 120 % PKB.
"Drożyzna i kryzys mieszkaniowy wyprowadzają protestujących ludzi na ulice. Europa jest w ogniu protestów"
Co najmniej 177 protestów odbyło się od połowy września do 23.10.2026 w 12 krajach Europy
"Drożyzna i kryzys mieszkaniowy" to tylko ściemniające hasła. Dezindustralizacja i ogromne długi trzeba obsługiwać. Spłata takich długów jest już całkowicie niemożliwa.
Kończą się lata dostatku dla Europejczyków, a jak dodamy do tego ogromną imigrację z krajów III Świata i jej roszczeniowość, to przyszłość Europy jawi w czarnych barwach.
Brytyjski "Guardian" z 25.10.2026 ocenia, że potężna fala protestów w europejskich miastach mocno wpłynie na wyniki nadchodzących wyborów, także w Polsce.
"U podstaw wszystkich tych wydarzeń leży rozpad umowy społecznej. Młode pokolenie ma uzasadnione powody, by spodziewać się, że będzie żyło gorzej niż jego rodzice"
W krajach Centrum systemu światowego mimo spadków ostatnich lat i rozwarstwienia wynikającego z neoliberalnej polityki nadal żyje się o wiele lepiej niż w peryferyjnej neokolonii Polin. Polacy są po prostu przyzwyczajeni do biedy i dlatego nie protestują.
2.Inflacja konwergencyjna
Za tą sama prace (kierowca autobusu , fryzjer..) płace w świecie są ogromnie zróżnicowane. Przy umiarkowanym bezrobociu własny ( a nie cudzy na naszym terenie) rozwinięty sektor dóbr handlowalnych międzynarodowo wyznacza poziom płac w całej gospodarce. Japonia, Korea a teraz Chiny sukces osiągnęły unowocześniając swój eksport. Miejsce pracy w nowoczesnym eksporcie jest drogie ale inwestycja jest konieczna. Polska nie ma własnych koncernów światowych i Polak jest wyrobnikiem w zachodnich firmach.
W krajach peryferyjnych produkowane lokalnie podstawowe towary są dużo tańsze niż w krajach globalnego Centrum systemu i w związku z tym tanie jest utrzymanie peryferyjnego pracownika i można mu licząc w dolarach mało płacić. Zachodni inwestorzy w całym świecie zawsze chcieli aby lokalny pracownik był bardzo tani. Na przykład 10 razy tańszy niż Niemiec.
Inflacja konwergencyjna w klasycznej ekonomii to zjawisko wiązane przede wszystkim z tzw. efektem Balassy-Samuelsona. Natomiast o prawdziwej Inflacji Konwergencyjnej literatura zachodnia milczy co jest zrozumiałe.
Obecnie kurs walut wyrażony w złotym jest taki jaki był grubo ponad 10 lat wcześniej a lokalnie produkowane w Polsce towary i pensje wzrosły circa dwukrotnie. Obecny kurs dolara jest taki jak w 2000 roku a euro jak w 2003 roku. Polscy pracownicy dla zachodnich pracodawców - kapitału zdrożeli więc prawie dwukrotnie a importowane do Polski towary mocno staniały dla pracowników. Inflacje konwergencyjną jako narzędzie awansu systemowego zastosowała na przykład Korea Południowa.
Łacińska sentencja "modus in actu" oznacza dosłownie „sposób w działaniu” Za tą sentencją kryje się Osoba, która sporo wie https://www.salon24.pl/u/modusinactu/
-Nie jest to zwykła inflacja połączona z dewaluacją złotego czy innej peryferyjnej waluty. Wynika ona ze strukturalnego procesu konwergencji poziomów cen i produktywności przy przejściu z peryferium do centrum światowego systemu
-W gospodarce doganiającej wzrost produktywności w sektorach wytwarzających dobra podlegające wymianie międzynarodowej wymusza wzrost płac. Te wyższe płace przenoszą się również na sektory dóbr niehandlowych (usługi i towary lokalne ), co generuje naturalną presję na wzrost ogólnego poziomu cen.
-Jest to narzędzie awansu systemowego danej gospodarki w globalnej strukturze.
Bardzo ryzykowną operacje Inflacji konwergencyjnej mogą tylko w sprzyjających okolicznościach zewnętrznych wszcząć razem Bank Centralny i Rząd tak jak zrobił to NBP Glapińskiego i rząd PISu. BC musi mieć duży zasób obcych walut aby uniemożliwić atakującemu rzuceniu "złotówki" na kolana (jest tylko wewnętrzna inflacja przy stałym kursie do dolara , euro..) i przekształcenie Operacji w zwykłą inflacje. Oczywiście zachodniemu kapitałowi i eksporterom Inflacja Konwergencyjna się bardzo nie podoba bo muszą dużo więcej płacić pracownikom w światowych walutach. Kapitał w ramach nacisku i szantażu będzie ograniczał inwestycje i likwidował już istniejące swoje firmy. Zmniejszenie opłacalności eksportu może wywołać rosnący deficyt handlowy i konieczność dewaluacji złotego czyli odwrócenie efektów operacji. To odwrócenie może wywołać następczo poważny kryzys. Tak więc właściwie przeprowadzona operacja Inflacji konwergencyjnej z własnym zapleczem gospodarczym daje potężną korzyść a niewłaściwie przeprowadzona prowadzi do kryzysu.
Siły należy mierzyć na zamiary i z motyką nie należy się rzucać na Słońce. Polska nie ma własnych koncernów światowych jak choćby Korea i Chiny i Operacja może się źle skończyć.
Oczywiście Polacy chcą wyjść z pozycji peryferyjnej ale to wymaga posiadania własnych (!) nowoczesnych firm.
W świecie zachodzą poważne zmiany. W minione 70 lat populacja potroiła się a ilość żywności zwiększyła ponad pięciokrotnie. Zatem ilość żywności pc mocno wzrosła. Ale trend z żywnością załamał się blisko 4 lata temu. Jednym z powodów jest pewnie wojna NATO-Rosja na Ukrainie. Ceny żywności rosną a jej jakość spada.
Najnowszy raport ONZ przynosi alarmujące dane. Liczba ludzi żyjących w wielowymiarowym ubóstwie wzrosła po raz pierwszy od uruchomienia globalnego indeksu w 2010 roku. To już 1,2 miliarda osób. Głód, brak dostępu do wody i przerwana edukacja są dla nich codziennością.
Obecnie są w Europie problemy z paliwem diesla. Ale będą problemy z nawozami i surowcami z Chin...
Rządy zachodu mogą nacisnąć swoje koncerny aby porzuciły zagraniczne oddziały i dały pracę swoim obywatelom. Co prawda na zachodzie chętnych do pracy w przemyśle nie ma zbyt wielu (demografia !) ale można ich zachęcić. Dla Polski oznaczałoby to katastrofę.
3.Wojna
Kraje europejskie wytwarzające 62% PKB są w sytuacji przedrewolucyjnej. Ostry konflikt grup społecznych daje wrzenie przedrewolucyjne. Ogrom protestujących niszczy i pali europejskie miasta. Protestują młodzi ludzi obiektywnie dyskryminowani przez państwo. Oni na pewno nie pójdą walczyć bo oni za wroga uważają państwo. Te kraje nie mogą wejść do wojny z Rosją i na 100% nie wejdą.
Tak zwane europejskie elity a faktycznie lumpen elity żyją z budżetu czyli z podatków płaconych przez tych , którzy coś użytecznego produkują lub wykonują pożyteczne usługi. Wywalczyli i mają świadczenia, prawa i przywileje. Grupy pasożytniczych interesów bronią przywilejów i nie zajmuję się poprawą funkcjonowania systemu. Mają duże wpływy polityczne i trudno im nienależne pieniądze zabrać. W Polsce wszystko co państwowe pochodzące z PRL uległo zrakowaceniu – uczelnie, służba zdrowia, wymiar sprawiedliwości.
Elity okopane w bastionach pilnują przywilejów a wy macie pracować ! „Braminowie" obsiedli instytucje państwowe i pasożytują. Uważają to za należny im trybut.
Kraje Europy mają problem z nadmiernym zadłużeniem. Długi przejedli starsi a młodzi mają je teraz spłacać. Trwa ogromna dystrybucja jawna i pośrednia w stronę ludzi starszych. Koszmarne podatki dają m.in. drogie mieszkania i media dla mieszkania.
Redystrybucja miała służyć utrzymania spokoju społecznego ale doprowadzi do kryzysu i rewolucji.
Sondażownie działają w interesie swoich właścicieli. Nie służą do informowani społeczeństw ale do dezinformowania i kształtowania opinii społecznej.
Wystarczy zapoznań się z komentarzami pod artykułami o wojnie i obronie aby przekonać się że NIKT nie pójdzie walczyć za III RP ! „Niech koryta bronią ci co z niego żrą”
III RP została proklamowana 31.12.1989 roku w starym świecie z prymatem Zachodu a szczególnie USA który realnie już nie istnieje. Była skorumpowanym, peryferyjnym krajem klienckim.
Sprzedawczykowskie „elity” Polski tkwią w bańce informacyjnej i w szoku nie przyjmują informacji do wiadomości. Są bezradne i starają się oszukiwać Polaków. Stary świat odchodzi i oni muszą odejść ale boją się więzienia.
Sojusz militarny zawiera się dla ochrony krajów Wspólnoty Interesów. Gdy interesy ustają sojusz dalej istnieje tylko na papierze i spisane zobowiązania nie zostaną wykonane. Gwarancje mogą być bez pokrycia. Sformalizowany sojusz NATO ma bardzo rozbudowane struktury biurokratyczne a biurokraci stanowią grupę interesów. Więc biurokratyczne procedury w razie czego zadziałają ale jednak interesy zdominują działania a nie racje moralne i obiecanki.
Kolonializm był zbrodnią wszechczasów przy której wyczyny Hitlera i Stalina są niewielkie. 200 lat gospodarczej światowej dominacji kolonialnej Europy było historyczną anomalią i aberracją.
Trwająca obecnie wojna systemowa kiedyś się zakończy. Nie będzie raczej bezwarunkowej kapitulacji jak w II Wojnie Niemiec i Japonii i dyktatu zwycięzców. Nowy porządek świata w bólach powstanie na konferencjach tak jak w 1815 roku w Wiedniu. Stronami długich i trudnych negocjacji będą Chiny, USA, Indie i Rosja a Europa nie będzie reprezentowana i jej interesy nie będą obsługiwane. Oczywiście między tymi czterema graczami będą rozbieżności ale też i wspólne interesy. Konflikt na Ukrainie pokazał że Rosja nie jest silnym mocarstwem ale EU nim tym bardziej nie jest.
Polskie interesy nie będą w nowym światowym rozdaniu kart przez nikogo reprezentowane. Polska nie ma kart do gry bo rządy styropianu pozbawiły ją kart.
Dywersyjna polityka Komisji Europejskiej strasznie osłabiła Europę, która już nie jest mocarstwem ! Skutki unijnej polityki klimatycznej, Zielonego Ładu, wojny z Rosją, szkodliwego regulowania wszystkiego i „ubogacenia” przez „inżynierów i lekarzy” z najgorszego III Świata są fatalne. Czynniki te osłabiły zachodnie gospodarki, które i tak od lat borykają się z kryzysami (szczególnie demograficznym), zadłużeniem i spowolnieniem gospodarczym.
Najważniejszą sprawą dla przyszłego pokoju jest oczywiście koniec dolara służącego od okradania i destabilizowania świata. Dolar oznacza wojnę, rabunek i giga korupcje.
Na konferencji w Bretton Wood ostatecznie ustalono system złotego dolara. Bankor to międzynarodowa jednostka rozliczeniowa do użycia w handlu międzynarodowym zaproponowana przez Ernsta Friedricha Schumachera i Johna Maynarda Keynesa w czasie konferencji w Bretton Woods. Bankor miał wspomóc odbudowę światowej gospodarki po II wojnie światowej i zapewnić prowadzenie stabilnej, zrównoważonej światowej polityki finansowej. Rozliczeniami miała się zająć Międzynarodowa Unia Clearingowa. Zdeterminowanym wrogiem bankora były USA dążąc do uprzywilejowania dolara.
Po kryzysie finansowym z lat 2007–2009 wielokrotnie poruszano temat ewentualnego stworzenia jednostki proponowanej przez Keynesa lub podobnej. Szef Ludowego Banku Chin Zhou Xiaochuan mówił, że podejście Keynesa było dalekowzroczne.
System bankora z wbudowanym stabilizującymi sprzężeniami zwrotnymi dawałby automatyczną aprecjacje / dewaluacje walut adekwatnie do bilansu handlowego. System złotego dolara był dobry ale było jasne ze złoto będzie wypływać z USA i system zostanie porzucony.
Jeśli kraje „Trójmorza” pozostaną w jednym spójnym układzie politycznym, jednej grupie, to szansa na nieprowokowany (!) atak Rosji jest mała.
Siła gospodarcza zawsze zamieniała się w siłę polityczną i militarną. Chiny demontują hegemonie USA cudzymi rękami, głównie Rosji. Prowadzą długoterminową wyrachowaną grę. Jest wątpliwe aby zaatakowały Tajwan, który raczej w nowym porządku świata po prostu przyłączy się do Chin.
Zdolność USA do stosowania imperialnej zasady Dziel i Rządź spada bo wszyscy widzą że na tym tylko tracą. Indie zlekceważyły groźby USA w związku z wielkim kupowaniem rosyjskiej ropy. Próby konfliktowania Indii z Chinami nic już nie dają.
Oczywiście mądre przywództwa krajów chcą osiągnąć konfiguracje międzynarodową która maksymalizuje możliwości rozwojowe krajów. Chiny stawiają na światowy handel i nie chcą wojny. Gdy w 1956 roku ZSRR chciał interweniować w Polsce to stanowczo sprzeciwiły się temu Chiny i interwencje zawrócono. Wpływu Chin na Rosję nie należy przeceniać ale on istnieje i lepiej z Chinami utrzymywać dobre stosunki gospodarcze !
Przez okres chaosu najlepiej do wojny systemowej nie wchodzić w ogóle a jak wejść to bardzo późno i na własnych warunkach. Najgorzej jest wejść szybko lub być wciągniętym na cudzych warunkach. Śmierć w imię wydumanych fałszywych „Wartości”. Wartości realnie służą cudzym interesom ! Normą a nie wyjątkiem jest odwracanie sojuszy.
Polska do konfliktu z masowym użyciem nowoczesnych broni precyzyjnych jest totalnie nieprzygotowana i ludzie wystąpią w roli Mięsa Armatniego.
USA jako hegemon drapieżny spychają koszty konfliktów na EU a EU stara się zepchnąć koszty na Polskę. EU wepchnęły Polsce kredyt SAFE aby Polska brała drogie, stare i bezużyteczne technologie od Niemiec, Francji i innych krajów zachodu.
Przepłacanie za amerykańską broń było łapówką ale jak się okazało nonsensowną.
Potencjał przemysłowy decyduje o uzbrojeniu wojska w czasie pokojowym i w czasie długotrwałej wojny. Tymczasem w III RP spora zdolność do produkcji militarnej odziedziczona po PRL została wygaszona. W istocie zniszczono zdolność do budowy siły bojowej. Względnie łatwo jest firmy modernizować ale stworzenie czegoś od Zera jest trudne. Czy styropian był ruską agenturą ? Nawet jeśli nie przyjmował od Rosji rozkazów i pieniędzy to realizował jej długofalowy interes !
Wojnę proxy z Rosją przez ukraińskiego pośrednika sprowokowały USA. Oficjalnie USA „Celem wojny na Ukrainie jest osłabienie Rosji” USA widząc że wojna jest przegrana wycofały się z niej wplątując w nią Europę. Wojna ta dalej przynosi tylko śmierć, kalectwo i zniszczenia. USA chcą ją zakończyć naciskając na Ukrainę i Rosję. Dalsze finansowani Ukrainy przez kraje EU w dłuższym terminie jest bardzo wątpliwe gdy długi szybko rosną.
We wpisie w serwisie X, 24.10.2026 Elon Musk po raz pierwszy przyznał, że wprowadził wcześniej ograniczenia prędkości satelitarnego internetu w Ukrainie, oskarżając ukraińskie wojsko o łamanie regulaminu cywilnej usługi.
"Ukraińskie wojsko naruszyło warunki świadczenia usług Starlinka i wykorzystało go do ofensywnych ataków dronów w celu zabijania ludzi.
"Gdyby Starlink został wyłączony, ukraińska linia frontu natychmiast by się załamała. To NIE jest groźba, to po prostu stwierdzenie faktu" - napisał. Choć ocenił, że jego firma zrobiła dla obrony Ukrainy więcej, niż jakakolwiek inna, to skrytykował "podżegaczy wojennych", którzy jego zdaniem dążą do przedłużania konfliktu.
"Czuję jedynie CAŁKOWITĄ POGARDĘ dla tych cnotliwych, złowrogich podżegaczy wojennych, którzy dążą do niekończącej się rzezi i nie oferują żadnego realistycznego rozwiązania konfliktu. Niech was piekło pochłonie" - podsumował właściciel marki Tesla.
„Wojowniczość Europejczyków i bardziej negocjacyjna postawa Trumpa świetnie się uzupełniają. Europejscy przywódcy bardzo dobrze służą Trumpowi, ponieważ pozwala mu to sugerować, że odpowiedzialność spoczywa na Europejczykach, choć to Ameryka organizowała tę wojnę.
Poza tym Europejczycy nie są na tym poziomie świadomości co Amerykanie, ponieważ chociaż uczestniczyli w wojnie, nie byli autonomicznymi podmiotami. To nie oni podejmowali decyzje, to nie oni dostarczali główne systemy broni i nie rozumieli dobrze, co się dzieje, dlatego nie są w stanie zrozumieć zakresu porażki…
Szefowie rządów europejskich grożą sankcjami i stawiają ultimatum za ultimatum, nie mając armii, a nawet broni ani satelitów, które mogłyby nadać jakiekolwiek znaczenie ich słowom. Europejczycy są mentalnie przed porażką, podczas gdy obecna administracja amerykańska jest mentalnie po porażce” - E.Todd, Klęska Zachodu
Większość państw po (wojennej) utracie części terytoriów lepiej funkcjonuje ! Szczególnie gdy z rozległego wielonarodowego Imperium powstanie po okrojeniu państwo narodowe.
W Europie dowodzą tego przykłady: Niemcy, Austria, Węgry, Finlandia, II RP, Cypr.
W spójnym państwie narodowym jest spokój i praca czyli dobrobyt a nie kosztowne pacyfikowanie mniejszości i niepokój. Stworzona po Wojnie Polska – PRL była monoetniczna i startując z bardzo niskiego poziomu rozwijała się przyzwoicie aż do czasu kryzysu zadłużenia zagranicznego sprokurowanego przez wrogie USA.
Zachodnie Niemcy ( cud gospodarczy) rozwijały się znakomicie. Wzrost osłabł po przyłączeniu NRD a od 8 lat trwa bezlitosna stagnacja zjednoczonych Niemiec.
Rosja po pozbyciu się peryferiów z ZSRR też całkiem nieźle funkcjonuje biorąc po uwagę jej skorumpowane i bandyckie rządy.
A jak może być z Ukrainą po oderwaniu przez Rosję obszarów zamieszkałych przez ludność rosyjskojęzyczną. Teoretycznie powinno to uczynić państwo spójnym i spokojnym.
Bardzo bogate kraje są często małe terytorialnie ze sporą częścią nieużytkową (góry, delta rzeki) i gęsto zamieszkałe – Singapur, Szwajcaria...
Rosja oderwała od Ukrainy niepełne 20% jej terytorium. Ci którzy leją krokodyle łzy nad utratą terytorium chyba wiedzą że o wiele ważniejsza jest niszcząca wszystko oligarchiczna korupcja i kleptokracja ze złotymi muszlami klozetowymi !
4.Przyszłość
Aż do 1820 roku do 70% światowej produkcji wykonywała Azja. Nie było tam wewnętrznych przyczyn upadku. To morderczy i rabunkowy imperializm Europy rzucił Azję na kolana i ją doszczętnie zniszczył.
Wiek upokorzeń Chin rozpoczął się w 1839 roku i zakończył w 1945 roku. Japonia zgotowała Chinom piekło na ziemi w okresie 1894-1945.
Przez długi okres czasu cywilizacja wykorzystywała w rozwoju siłę pociągową konia. Około 8000 tysięcy lat temu w Amerykach konie wybito i tamta cywilizacja stała w miejscu. Podbój przez Hiszpanów i Portugalczyków zaowocował morderczym niewolniczym wyzyskiem i zakażeniem populacji chorobami przywleczonymi z Europy. Przywieźli ze sobą konia, który się spopularyzował. W szczycie ubyło 90% podbitej populacji. Bandyci wzbogacili się złotem, srebrem , bawełną...
Rozwój Europy w dużej mierze był pasożytniczy i oparty na brutalnym, okrutnym kolonialnym wyzysku.
Upadająca Francja ma wspaniałą historię bogacenia się na krzywdzie ludzkiej, poniżaniu, niewolniczym wyzysku i mordowaniu. To przejedzone już źródła bogactwa Francji. Francja zapisała się wyjątkowo podle w historii Polski.
Francja: emeryci 22,1% + imigranci 13,8% + dzieci do 14 roku życia 16,5% = 52,4% społeczeństwa na garnuszku pozostałych. Na jednego pracującego więcej niż jeden biorca socjalu.
Teraz ostatecznie redukowana na wszelkie sposoby Europa wraca do swojego właściwego niewielkiego historycznie znaczenia i rozmiaru. Europa zresztą dwa razy już próbowała popełnić samobójstwo wszczynając I i II Wojnę.
W latach 1870 - 1913 czyli w okresie "pierwszej wielkiej globalizacji", Gold Standard i rewolucji przemysłowej, gospodarka światowa a także Europy przeżywała jeden z najlepszych okresów wzrostu w całej historii.
Według danych historycznych (na przykład prof. Maddisona), globalny PKB rósł w latach 1870–1913 średnio o 2,1% rocznie, co przełożyło się na ponad dwukrotne powiększenie światowej gospodarki z niecałych 700 miliardów do ponad 2,7 biliona dolarów międzynarodowych. Stabilny i w miarę uczciwy system zniszczyła dopiero I Wojna.
Działający wtedy standard złota opierał się na trzech nogach:
-Nieograniczona wymienialność banknotów na złoto według stałego kursu, w dowolnym momencie, dla każdego. Złota było jednak dużo mniej niż papieru (bo było do niego uzasadnione zaufanie) i można był emitować pieniądz zgodnie z rosnącym PKB.
-Swobodny przepływ złota między krajami co automatycznie przywracało równowagę handlową
-Dyscyplina fiskalna wymuszona przez rynek. Gdy rząd drukował za dużo papierowych pieniędzy tracił złoto i musiał się szybko zatrzymać.
I Wojna zniszczyła tamten system. Był on idealny na czasy pokojowe ale nie nadawał się do wojny i został od razu porzucony. Uczestnicy wojny zaczęli pieniądze drukować bez opamiętania. W Niemczech wydatki wojenne wzrosły 17 - krotnie a perfidny Albion zwiększył je 13 - krotnie ! Standard złota uniemożliwia prowadzenie wojen !
System złotego dolara ustalony w Bretton Wood po II Wojnie miał liczne ograniczenia ale też był stabilny. Powojenne ćwierćwiecze to europejska Złota Era Kapitalizmu. Stabilności i wysokiego egalitarnego wzrostu. USA znosząc w 1971 roku wymienialność dolara na złoto faktycznie zbankrutowały. Od tego czasu mamy eksplozje globalnej niestabilności i okradania świata przez USA. PKB USA przekroczył 1 bln dolarów w 1968 roku. Teraz 181 bln dolarów są rzekomo warte same nieruchomości w USA.
Chiny kupiły 1000 ton złota w 8 miesięcy 2026 roku. Dane na temat złota są w Chinach tajne i Chiny mogą go mieć dużo. Gdyby Chiny wprowadziły nawet ograniczoną wymienialność Yuana w transakcjach handlowych na złoto jak w systemie Bretton Woods, to USA stracą możliwość wywoływania wojen bowiem drukowany dolar zamieni się szybko w makulaturę.
Następstwem Wielkiego Kryzysu wszczętego w USA była II Wojna. Naziści nie mieli szans na objęcie władzy bez kryzysu.
Drugi Wielki Kryzys w 2008 także wywołały USA.
Fala uderzeniowa po detonacji termojądrowej Car Bomby 4 razy obiegła Ziemie.
Fala uderzeniowa po nadchodzącym pęknięciu bańki AI też kilka razy okrąży Ziemie. Zmniejszenie roli dolara USA bardzo ustabilizuje gospodarkę światowa
Modele gospodarczy, społeczny i geopolityczny III RP są już wyczerpane. System jest obecnie niewydolny i generuje potężne i niebezpieczne zadłużenie. Potrzebna jest zmiana elity ale elitka agenturalno – infantylna na utwardzonych pozycjach w zabetonowanym systemie nie chce oddać władzy i to z wielu przyczyn. Najważniejszy jest gniew zagranicznych władców zadaniujących marionetki. Dochodzi paniczny strach przed rozliczeniem prawnokarnym szczególnie za agenturalność czyli za zdradę.
Polaryzacja społeczeństwa na dwa nienawistne sobie obozy pozwala odwracać uwagę od realnej sytuacji i pozwala dalej III RP trwać. Dochodzi ciągłe straszenie wojną i powołaniami na front. Ponieważ niemożliwe jest porozumienie walczących plemion to niemożliwa jest też obrona kraju.
Co chwila ciężkie afery. Ministrowie edukacji nie umieją odpowiedzieć na proste pytania z geografii. Minister cyfryzacji nie odróżnia bitu od bajtu. Minister finansów lewituje. A minister obrony nic nie wie. Wszystko to niekompetentni robią bez cienia zażenowania i wstydu. Przez lata władające marionetki to nieudacznicy, palanci, przygłupy i dewianci. Wśród obywateli narasta gniew i frustracja.
Niespokojne czasy przełomu to turbulencje i chaos. Może być tak ze marionetek nikt o nic nie będzie pytał tak ja nie pytano gilotynowanych.
W obiektywnych ocenach analitycznych obraz Polski jest ponury. Propaganda sukcesu zachwyca się tym że Polska może wejść do grupy G20 ale PKB pc daje nam wstydliwe, przemilczane 43-44 miejsce w świecie.
Polska spada w wielu rankingach.
W najnowszym rankingu Fraser Institute Polska zajmuje wstydliwe 76 miejsce na 165 państw pod względem wolności gospodarczej. Jednocześnie Polska spada też w rankingach międzynarodowych pod względem przejrzystości podatków.
W raporcie Global Business Complexity Index Polska, uwzględniając kraje europejskie, zajęła siódme miejsce wśród krajów, gdzie najtrudniej jest prowadzić biznes !
Spadki w rankingach nie są przypadkowe. Po prostu ostatni model wzrostu oparty na finansowaniu wszystkiego długiem z równoczesnym komplikowaniem systemu podatkowego i regulacyjnego, wyczerpał się.
Firma analityczna Leadfeeder opublikowała [X 2026] coroczny ranking „Doing Business in Europe”, oceniający 29 krajów na podstawie dziewięciu wskaźników w czterech kategoriach: aktywności gospodarczej, inwestycji, innowacyjności oraz cyfryzacji biznesu. Polska całościowo uplasowała się dopiero na 24 miejscu. Uzyskała wynik ogólny zaledwie 31,1 punktów na 100 możliwych.
-W kategorii aktywności gospodarczej, łączącej stopę zatrudnienia i produktywność pracy, Polska zajmuje 17 miejsce na 29.
-W kategorii inwestycji biznesowych, mierzonej udziałem nakładów brutto na środki trwałe (Gross Fixed Capital Formation) w PKB Polska zajęła 28 miejsce na 29.
-W kategoria innowacyjności i konkurencyjności biznesowej Polska zajmuje 25 miejsce na 29.
-W cyfryzacja biznesu, a konkretnie adopcji sztucznej inteligencji przez przedsiębiorstwa Polska zajęła 27 miejsce na 29
Kraje i gospodarka to ludzie.
Ponieważ prywatne, produktywne inwestycje są bardzo małe to polska gospodarka jest prymitywna. W III RP panuje pogląd, że praca w Polsce musi być tania bo to jest jedyny atut Polski. Gdy poniesiono wynagrodzenia minimalne to zamiast płacić uczciwie Polakowi, sprowadza się Hindusa, Filipińczyka, Kolumbijczyka... do pracy, żeby było taniej.
To utrwala biedę w polskim społeczeństwie. Polak mało zarabia bo jego potencjalny pracodawca nie chce ponosić „zbyt wysokich” jego zdaniem kosztów pracy.
W światowym podziale pracy III RP była dostarczycielem tanich rączek do pracy dla zachodnich firm. Polska nie ma ani jednego koncernu światowego. Polska nie ma zakumulowanego kapitału, który będzie w przyszłości pracował na Polaków - emerytów. Jest odwrotnie – narobiła długów.
Maszyny sterowane numerycznie i roboty zastępują w produkcji ludzi i popyt na tanie polskie rączki będzie malał. Doskonaląca się AI zastąpi biurokracje w firmach.
Zbędni stają się kierowcy taksówek. Wiele osób zastąpią w pracy roboty humanoidalne...
Po wstąpieniu Polski do UE w 2004 roku zachodnie koncerny stopniowo likwidowały rutynową biurowość u siebie i przenosiły ją m.in. do Polski bo było dużo taniej. Pracownikom płacono odprawy po 150 tysięcy Euro i pomagano znaleźć nową pracę. Teraz koncerny przenoszą się z Polski do przykładowo Indii ale płacone są symboliczne odprawy i „rząd” Polski się na to godzi.
Co trzeciego mieszkańca globu można przeszkolić na klepacza faktur i „procesora” raportów. To nic trudnego. Staliśmy się za drogim krajem do prostych czynności dla zachodnich korporacji a swoich biznesów przez 36 lat nie potrafiliśmy zrobić. Fajnie już było.
W Polsce dużo się pracuje i to też miało znaczenie dla taniości pracownika. Średnio blisko 39 godzin w tygodniu. Najkrócej w Europie pracuje się w Holandii 32 godziny, a najdłużej w Turcji 43 godziny. W gospodarce polskiej systematycznie spada łączne zatrudnienie przy równoległym wzroście pasożytniczego zatrudnienia w sektorze publicznym.
Już za dekadę ubędzie około 1,5 mln pracowników i dalej będzie już jazda bez trzymanki.
Dzisiejsi 40 latkowie przechodząc na emeryturę za ćwierć wieku będą pierwszymi emerytami których będzie więcej niż tych którzy będą ich utrzymywać.
Co z tym fantem zrobi UE nie wiadomo. Kluczowe decyzje dla Polski zapadają w UE bez naszego udziału. Ale gdy zbiorą się czarne chmury to UE nie będzie zainteresowana pomaganiem Polsce.
Małą mądrością rządzony jest ten świat a Polska wygląda na kraj rządzony przez głupców, których dawno powinna zastąpić AI. Dowodów na to jest mnóstwo.
Na temat płacy minimalnej złożono mnóstwo obietnic. Bito pianę i lano ślinę w sejmie i w mediach. Wystarczy zapytać AI o swobodę ustalania płacy minimalnej w krajach EU. Jest ona niewielka – wynika z odnośników. Płaca minimalna w Polsce jest w liniowej zależności od przeciętnego PKB na mieszkańca tak jak to jest w całej Europie. Różnie jest w częściach świata ale Polska leży w EU i rozkaz KE trzeba było wykonać.
Ta małpiarnia nazwana sejmem jest Polakom do niczego niepotrzebna. Jest potrzebna oszustom i złodziejom.Duża część Polski to małe miasta z paroma pracodawcami jak urząd, szkoła, Dino. Bez młodych ludzi i na utrzymaniu reszty kraju. Polska powiatowa wymiera i wyludnia się.
Mieszkania po odchodzących dziadkach w mniejszych miastach nie mają nabywców. Mieszkania czekają na kupca nawet ponad 20 lat i sprzedawane są za ułamek wyobrażeń. Do większych miast przeprowadza się z Polski powiatowej młodzież i chce zapewnić sobie i ewentualnie swojemu jednemu dziecku lokal.
To mechanizm z dodatnim sprzężeniem zwrotnym. Coraz mniej ludzi jest w powiecie bo zwija się biznes i niszczeje infrastruktura. Uciekaj kto może !
Polacy przestali się rozmnażać, co generalnie rozłoży cały kraj w ciągu kilku dekad. W dużych miastach też skończy się dopływ młodych ludzi i ceny „betonowego złota” runą w przepaść.
Aby poprawić GUS-owską czyli rządową statystykę - narracje wymienia się na bardziej dyspozycyjnego prezesa GUS. Tak też uczynił premier Tusk w styczniu 2025 roku i od razu statystyki się polepszyły.
Do propagandy sukcesu dołączył NBP. Według jego szacunku wartość nieruchomości w Polsce wynosi 8.1 bln zł czyli 219 tysięcy zł na głowę Polaka. Szacunek może być obarczony ogromnym błędem i może być nawet dwa razy zawyżony.
Rozwijający się kryzys demograficzny może wartość nieruchomości porządnie zredukować.
Sprawdzenie
1.Uzwojenia pierwotne transformatora energetycznego w konfiguracji Yz5 (z n) mają mieć po około 1000 zwoi. Nominalne napięcie SN wynosi 15.75 KV a jałowe nN 420V. Należy pominąć prąd magnesowania
-Dlaczego tu uzwojenia wtórne nie mogą być „y” ani „d” ?
-Ile zwoi mają mieć uzwojenia pierwotne i wtórne ?
2.W wykładach o szeregach Fouriera tabele przykładowych rozwinięć są z reguły bardzo ubogie.
Na rysunku pokazano spłaszczony symetryczny sygnał piłokształtny o amplitudzie 1. Gdy kąt alfa=0 jest to sygnał prostokątny a gdy alfa=Pi/2 jest to sygnał piłokształtny. Na wykresie pokazano harmoniczne 1,3,5,7 i spadającą wartość skuteczną sygnału gdy alfa rośnie do Pi/2. Harmoniczna 1 przy alfa=0 wynosi 4/Pi co wydaje się dziwne bo jest większa od 1. Harmoniczna 3 zeruje się się przy Pi/3, piąta (po raz pierwszy) przy pi/5 a siódma przy Pi/7.Jest inverter PWM z filtrem LC na wyjściu. Gdy zasilające go napięcie stałe jest wystarczająco duże na wyjściu jest pożądany sygnał sinusoidalny o amplitudzie 1. Ale gdy napięcie DC wynosi V<1 to sinusoida jest obcięta.
-Sporządź rozwinięcie Fouriera w szereg i wykres pokazujący harmoniczne 1,3,5,7 i spadającą wartość skuteczną sygnału dla 0<V<1.
3.Na schemacie blokowym pokazano Inverter hybrydowy współpracujący z siecią energetyczna, panelami PV i akumulatorem LiFePO4 o napięciu nominalnym 51 V.Przyporządkowanie elementów schematu do PCB pokazano na filmie.
https://www.facebook.com/reel/1781718079767605
Moc prądu stałego Vdc (HV DC z kondensatorów elektrolitycznych BUS ) podano do mostkowego „sieciowego” invertera PWM sterowanego asymetrycznie. Klucze lewego półmostka przełączane są w przybliżeniu tak jak napięcie sieciowe zmienia znak czyli 100 razy na sekundę (Klucze prawego półmostka przełączane są sygnałem PWM ) To wyjście jest przez indukcyjność filtru EMC połączone z N sieci. Zatem na „-” paneli bez filtru EMC jest w przybliżeniu napięcie jak na N (jest ono bliskie napięciu planety Ziemia czyli 0 ) lub -Vdc w stosunku do N a sygnał jest prostokątny. Stad konieczność użycia filtru EMC na porcie PV.
Sprawa jest bardzo trudna do ogarnięcia i obniża sprawność systemu a zakłócenia i tak są duże. O wiele łatwiej jest w inverterze trójfazowym i takie powinny być stosowane. Rozwiązaniem byłby duży symetryczny dławik na wyjściu invertera ale koszt jego jest zaporowy.
O ile klucze prawego półmostka PWM są sterowane jest najszybciej to klucze lewego półmostka są czasem celowo załączane wolniej. Z jednej strony łatwiej jest odfiltrować zakłócenia ale z drugiej strony trajektoria musi się mieścić w obszarze SOA kluczy
-Jaki jest sensowny czas załączania tych kluczy lewego półmostka.
Akumulatory wysokiego napięcia zbliżone do samochodowych EV stosowane są dopiero w systemach średniej mocy.
Tu za przepływ energii z obwodu HV - BUS do i z akumulatora 51V (napięcie nominalne) odpowiada para mostków z transformatorem podnoszącym napięcie i izolującym akumulatory między nimi. Mostek Mosfetów połączony z akumulatorem i mostek po stronie BUS współpracuje z regulatorem Buck.
Gdyby akumulator był ładowany bez sterowania bramek Mosfetów to przewodziły by antyrównoległe diody pasożytnicze Mosfetów ale ze sterowaniem znacznie mniejsze jest napięcie przewodzenia a szybkość wyłączanie się klucza jako diody znacznie wyższa co zmniejsza straty.
Można tu stosować wiele strategi regulacji.
-Jakie regulacje można tu zastosować i jakie mają one zalety i wady ?










