poniedziałek, 16 lutego 2026

Laboratorium zaawansowanej elektroniki i automatyki 192

Laboratorium zaawansowanej elektroniki i automatyki 192
Spis treści
1.Neokolonializm wiele wyjaśnia
2.Zachód już przegrał wojnę z Chinami 
5.Długi
6.Energetyka to geopolityka.

1.Neokolonializm wiele wyjaśnia
 Państwa nie mają wiecznych przyjaciół i wrogów. Mają tylko wieczne interesy. Realizacja tych interesów to żerowanie na naiwnych wierzących w sojusze, idee i wspólnoty. To cynizm i oszustwa.
 Polska nie jest państwem rozwojowym. Polska gospodarka zależna to wagonik doczepiony do europejskiego czyli realnie niemieckiego pociągu gospodarczego. Bezpieczeństwa zaś miały dostarczać Polsce USA.
 Gospodarka „polska” jest typową gospodarką zależną z kluczowymi zagranicznymi inwestycjami – Bezpośrednie Inwestycje Zagraniczne, FDI. Gospodarki zależne FDI w specyficznym okolicznościach potrafią się szybko rozwijać, przynajmniej na papierze,  a potem stagnują lub wpadają w czarną dziurę. Zachód miał w Polsce dobrą siłę roboczą bardzo tanio, miał tanią energie,  uzyskiwał subsydia i zwolnienia podatkowe oraz cichą zgodę na oszustwa podatkowe... W prywatyzacji kupował firmy za 5% wartości... Rozwój zależny może zaistnieć nawet w państwach niesprawnych i skorumpowanych jak Polska. 
Autentyczny rozwój niezależny wymaga sprawnego państwa rozwojowego. Może być okresami wolniejszy niż zależny ale trwa po horyzont czasu.
 Napływ kapitału zagranicznego był w Chinach ważny do 2006 roku i od tego czasu zerwano nawet z częściową zależnością.
Gospodarka FDI to neokolonializm.   "BIZ kolonializm" - Przegląd od Google AI
"Bezpośrednie inwestycje zagraniczne (BIZ, ang. FDI) wykazują silną historyczną korelację z kolonializmem, gdzie dawne metropolie europejskie często inwestują w swoich byłych koloniach. Większa liczba osadników, długi okres kolonialny oraz powiązania instytucjonalne sprzyjają wyższemu napływowi kapitału, co oznacza, że relacje kolonialne kształtują współczesne przepływy inwestycyjne. 
    Trwałość relacji: Historyczne więzi kolonialne zwiększają prawdopodobieństwo i skalę BIZ między byłym kolonizatorem a krajem skolonizowanym.
    Wpływ osadników: Większy odsetek europejskich osadników w czasach kolonialnych koreluje z wyższym poziomem inwestycji w gospodarce przyjmującej.
    Współczesne podejście: Mimo upływu czasu, inwestorzy międzynarodowi (MNE) często kierują inwestycje do krajów, które były skolonizowane przez ich państwa macierzyste.
    Rola historii: Długość okresu kolonialnego oraz rodzaj powiązań (np. firmy koncesyjne) wpływają na obecną strukturę zaangażowania finansowego. 
Zależność ta wskazuje, że kolonializm stworzył ramy infrastrukturalne i gospodarcze, które są wykorzystywane przez kapitał zagraniczny również po uzyskaniu niepodległości przez te kraje." 
Zabór pruski, Generalna Gubernia... -  kolonia. Niemcy metropolia kolonialna.  Obecne niemieckie BIZ w neokolonii - Polsce. 
    
 Eksport ma największy udział w „polskim” PKB. Niemal za dwie trzecie wartości (63,6 % w 2024 roku) „polskiego” eksportu odpowiadają firmy z udziałem kapitału zagranicznego, które stanowią mniej niż jedną trzecią  wszystkich eksporterów. Jednocześnie to one wysyłają najwięcej towarów przetworzonych i nowoczesnych. To one są też głównym motorem napędowym przychodów eksportowych 
W eksporcie (prostej) Chemii ich udział wynosi 41% ale w Motoryzacji aż 91% !
Firmy z polskim kapitałem największą przewagę konkurencyjną mają w eksporcie wyrobów prymitywnych. 
Obecna właścicielska struktura firm eksportujących oznacza, że w mniejszość korzyści z tytułu eksportu trafią do „Polski”, a nasz dochód narodowy, czyli wartość netto dóbr i usług wytworzonych przez czynniki produkcji posiadane przez podmioty krajowe, jest sporo niższy niż PKB.
Zachodnie firmy powszechnie stosują oszustwo z cenami transferowymi i nie wykazują w Polsce dochodu i nie płacą podatków. Masowe są w eksporcie oszustwa na podatku  VAT i wiarygodność danych o eksporcie jest niska. 
 W 2024 roku oficjalnie wytransferowano z Polski - neokolonii  ponad 151 mld zł. Głównie do Holandii, Niemiec i Francji. W ciągu 20 lat 2005-2024 łącznie do krajów UE i Wielkiej Brytanii wytransferowano 1420 mld zł. W rzeczywistości może tego być ponad 2 razy więcej.

 Zatem „polska” gospodarka jest mało polska a tam gdzie polska gospodarka  ma coś stworzyć jest padaczka !

 Idee „Lotniska Centralnego” poważnie rozważono już w latach 1971-1974. W związku z tym nie planowano rozbudowy lotniska Okęcie a później planowano ograniczone jego funkcjonowania a nawet likwidacje. Z tego względu zezwolono na rozbudowę dzielnicy mieszkaniowej Ursynów, która była wykluczająco kolizyjna z rozbudową Okęcia. Lotnisko Centralne miało powstać w rejonie Mszczonowa – Sochaczewa. W środku jest BARANÓW ale obiekcje budziła wtedy względnie dobra ziemia Baranowa. 
Symptomatyczna jest ewolucja nazwy Lotnisko Centralne PZPR › Centralny Port Komunikacyjny PiS › Port Polska PO. Jedno kluczowe słowo przechodzi do kolejnej nazwy: LC-CPK-PK.
 Nierentowność sporej części części kopalń węgla kamiennego irytowała już schyłkową ekipę sekretarza Gomółki. Pojęcie nierentowności w gospodarce PRL z biurokratycznie ustalonymi cenami może być fikcyjne o czym narodowi komuniści dobrze wiedzieli. Niepokój faktycznie  budziła bardzo niska wydajność wydobycia na górnika na tle Europy Zachodniej, USA i innych krajów. Systemowego rozwiązania problemu słusznie upatrywano od przełomu lat 60/70 w budowie energetyki jądrowej. Pomysł ten niespecjalnie podobał się Sowietom uważającym że Polska ma wydobywać ogromne ilości węgla kamiennego i zaopatrywać w węgiel i nade wszystko w stal inne kraje bloku. W końcu sowietów jednak przekonano. 
 Ekipa Gomółki wycofywała się z niekorzystnego handlu z ZSRR a starała się rozszerzyć umowy korzystne dla Polski. Oswobadzając się gospodarczo, ekipa dla zasłony ideologicznej jałowo prawiła o braterstwie, przewodniej roli sowietów i tym podobne bajki co tylko sowietów jeszcze bardziej denerwowało.
N.B. Sowieccy ambasadorowie w Polsce nigdy publicznie nie obrazili czy nie poniżyli Polaków !  
Ponieważ sowieci ograniczali pod fałszywymi pretekstami dostawy ropy za ruble rozważano budowę naftoportu na ropę od Arabów i nowej rafinerii. 
Wydarzenie grudniowe 1970 roku inspirowane były z Moskwy i dokumentów dotyczących tej sprawy nie odtajniono. W sprawie działał już Jaruzelski i Kiszczak no i … TW Bolek. 
Gomółka bał się zadłużać Polski na Zachodzie. Nowy gospodarz Gierek nabrał zachodnich kredytów. Modernizował Polskę. Kupił wyposażenie do 256 fabryk w ZSRR a za radziecką ropę zgodził się płacić w dolarach. Część dolarów, marek, franków... faktycznie  rozdał krajom RWPG. Nigdy tego nie rozliczono.
Wydobycie węgla kamiennego w latach siedemdziesiątych dalej rosło ale w górnictwa Gierka (sam był wcześniej górnikiem) zapanowała totalna degrengolada. O ile produkcja czysta w modernizowanej gospodarce rosła dynamicznie  przekraczając w niektórych działach w okresie 1970-1980 350 % (początkowe 100%), to górnictwo węglowe z wynikiem 45 % stało się  kamieniem u szyi całej gospodarki i Narodu. Wyniki były wprost niewiarygodnie złe, koszmarnie zabójcze ! Kryzys w Polsce głównie spowodowało właśnie CIA i górnictwo węgla kamiennego aczkolwiek wymienionych już przyczyn było więcej. Obecnie górnicy kopią w kieszeniach podatników. Natomiast w wydobyciu węgla brunatnego nie ma mafii i patologii !
Czas junty Jaruzelskiego wydawał się najgorszą dekadą w całej historii Polski. Sankcje USA-Zachodu za stan wojenny wyrządziły Polsce szkody szacowane na 20 mld tamtejszych dolarów. Porzucono prawie wszelkie inwestycje, nawet te zaawansowane. Polska staczała się na dno. Pierwszy opóźniony blok elektrowni jądrowej w Żarnowcu miał zacząć pracować w 1991 roku ale to już III RP budowę porzuciła.
Ekipa Gierka kupowała różne zakłady przemysłowe na Zachodzie. Różnie było z nowoczesnością ale na przykład Rafineria Gdańska była nowoczesna. Sowieci kopiowali u siebie rozwiązania z tego zakładu ! Autor pisząc PKZ rozmawiał wcześniej z osobą znakomicie zorientowaną w „dolarowych” kosztach tych inwestycji. Podane informacje znajdowały pokrycie w innym źródle. Z zapytań w latach siedemdziesiątych wynikało że wyposażenie dla wielkiego „Lotniska Centralnego” kupione na dewizy mogło kosztować 20-25% tego co dla Rafinerii Gdańskiej. Gdyby więc ekipa Gierka zbudowała duże lotnisko to by było ono jak wiele innych zbudowanych rzeczy. Można by jej było na przykład sprywatyzować - sprzedać za łapówkę za 2-5% wartości. 
Niewielka, niesprawna, odstawiona  w 2024 roku niekompletna instalacja do produkcji polipropylenu w Policach kosztowała ponad 7 mld złotych. Ograniczona, pół-zaniechana instalacja poliolefin Orlenu mogła kosztować 50 mld złotych a nawet więcej. W tym kontekście widać ze owe 20-25% są wartością jak najbardziej poprawną i prawdziwą. Przez ponad 50 lat niewiele się w tej mierze zmieniło.
 Zatem CPK-PK to jest twór propagandowy. Realnie pozytywny wpływ CPK-PK będzie znikomy ale spłata długu na pewno zaszkodzi Polsce.   
W neokolonialnej III RP wszystko co nowoczesne i wysoko rentowne należy do Zachodu.
Sprawy LC-CPK-PK, elektrowni jądrowej i górnictwa węgla łączy jedno – Skorumpowana, pasożytnicza, niesprawna, agenturalna, złodziejska III RP. Niczego nie potrafi stworzyć. Nawet szybkie drogi budowały zachodnie firmy z oszukiwanymi polskimi podwykonawcami za pieniądze z EU.
 Obecnie wątki elektrowni jądrowej i  LC-CPK-PK połączyły się karykaturalnie. Koleś z Platformy Oszustów Aleksander Grad był prezesem spółki PEJ mającej od 2009 roku budować elektrownie jądrową. Media doniosły że na synekurze brał 110 tysięcy tamtejszych złotych miesięcznie.
Obecnie Aleksander Grad reprezentuje dziwny podmiot bez kwalifikacji i doświadczenia który oferuje w przetargu nadzór ( tylko nadzór ) na budową LC-CPK-PK za 3.5 mld złotych ! Zagraniczne firmy z kwalifikacją i doświadczeniem są prawie trzy razy tańsze ! 
Trwa wyścig w złodziejstwie  między PO a PiS ! 

Zatem cała historia górników węgla, lotniska i elektrowni jądrowej ma już ponad 50 lat i niedługo będzie 60 lat. 

 Symbolem III RP stał się jej pierwszy prezydent – zamachowca, ohydny zbrodniarz Jaruzelski. 
ZSRR około 1986 roku uznał się za pokonanego w II Zimnej Wojnie. Prezydenci Reagan i Bush senior wiedząc jak potężny jest arsenał ZSRR prowadzili politykę samoograniczania się i dotrzymywania (!) umów aby Imperium Zła rozpadło się pokojowo. Bush senior w 1989 roku w Warszawie wymógł wybór Jaruzelskiego na prezydenta. W agenturalno - mafijnej Solidarności było wielu agentów CIA (i wszelkich służb Zachodu i ZSRR) i prośba Busha była rozkazem. Dla żartu Bush obiecał Polsce pomoc w kwocie 500 mln dolarów gdy Disneyland we Francji kosztował wtedy 5 mld dolarów.     

2.Zachód już przegrał wojnę z Chinami
 Chiny już wygrały wojnę przemysłowo - handlową z Europą i USA. Poza Niemcami kraje EU mają koszmarne deficyty handlowe z Chinami. Broniąc się EU może nałożyć na Chiny protekcyjne cła rzędu 70%  albo spowodować 30% deprecjacje Euro lub jedno i drugie. Pomarańczowy prezydent Trump dążąc do mocnego osłabienia dolara wie co robi ! Dochody realne mieszkańców EU w obu przypadkach drastycznie spadną ale po 10-15 trudnych latach wróci dobrobyt i rozwój. 

 Wszystko jest produkowane (i projektowane !) w Chinach ! Okazało się że także luksusowe, paranoicznie drogie marki produkowane są w Chinach. Tylko pakowano je w Europie i USA. Tylko imbecyl mógł wierzyć że jego bardzo droga rzecz została wytworzona w przydomowym warsztacie we Włoszech przez legendarną rodzinę rzemieślników, którzy fach przekazują sobie z pokolenia na pokolenie.
Na Temu.com kupisz to samo co w najdroższych butikach ale 20 razy taniej. 
"Gucci na kroplówce. Ikona mody masowo zamyka butiki, zwalnia i wyprzedaje srebra rodowe"
Na zachodzie porzucono produkcje  substancji aktywnych do leków i importowane są one z Chin i Indii. Wojna zamieniłaby się w koszmar. Ciekawe jak uda się wyciszyć skandal z produkcją luksusowych  perfum w Chinach transportowanych do Europy jak leki w specjalnych beczkach.

 Bardzo droga praca, droga energia i paranoiczne regulacje EU sprawiają że koncerny uciekają z EU. Potężny BASF chce przenieść własne usługi korporacyjne  do Indii pod hasłem „cost efficiency“. Związek zawodowy, rada zakładowa i wszelkie władze ostro krytykują zamierzenia. Przyszłość  miejsc pracy w Niemczech jest niepewna. Grupa BASF połączy w przyszłości usługi w nowym globalnym Hubie w Indiach. Jak widać Polska jest już za droga i usługi takie będą likwidowane w Polsce na co dodatkowo ma przyśpieszający wpływ AI.
 Padają ostrzeżenie przed bolesną i długotrwałą restrukturyzacją zachodniej gospodarki. 

3.Długi
 Odrzucenie medialnego szlamu i łącznie kropek - Siła walut rezerwowych  pochodzi z siły stojących za nimi państw czyli  ich gospodarek a szczególnie przemysłu i armii. Gdy nad Brytyjskim Imperium nie zachodziło Słońce to walutą rezerwową był funt. Gdy Anglia się zdezindustralizowała to USA z potężnym przemysłem po dwóch wojnach stały się imperium z rezerwowym dolarem.  
 Ponieważ przemysł USA jest już słaby przy chińskim to USA chcą wszcząć wojnę z Chinami. Spodziewając się że za Chinami stanie Rosja, USA sprowokowały wojnę na Ukrainie - „Celem wojny na Ukrainie jest osłabienie Rosji” Rosja z poparciem Chin tej wojny na pewno nie przegra.  Widząc to USA wycofały się z wojny choć dalej cicho mocno wspomagają Ukrainę. Największym przegranym będzie (już jest) Ukraina a drugim Europa. W sondażach w krajach Europy, USA stały się drugim a nawet pierwszym zagrożeniem !
 
 W  dzisiejszym modelu gospodarczym żyjemy w permanentnym rolowanym długu. Nawet wyjątkowe spłacanie  odsetek sprawia trudności.  UE ma problemy z terminową spłatą  pożyczki covidowej. Pożyczka zaciągnięta przez UE na 3% na zbrojenia SAFE ma termin spłaty 2070 roku. Za każde pożyczone teraz Euro zapłacimy po 45 latach 3.78 Euro. Rozważane terminy spłaty po 2100 roku  są z definicji "na święte nigdy".  Zaciąganie przez UE długu dla Ukrainy odmówiły Słowacja, Czechy i Węgry ale POPiS chce spłacać.

 Budżet państwa jest homegeniczny. „Złota reguła” mówi jednak że dla zachowania świadomości sytuacyjnej,  wydatki stałe - emerytury, pensje budżetówki, programy społeczne... należy pokrywać z podatków, a tymczasowe inwestycje ( budowa wszelkiej infrastruktury, autostrad, energetyki ..)  z długu.
„Złota reguła” jest stosowana w Niemczech ale nie w Polsce. 

 Skutkiem utraty zaufania do dolara i drożenia złota udział dolara (według Bloomberga i MFW) w globalnych rezerwach spadł do 41%.   
 USA i kraje mające waluty „rezerwowe” trzymają bardzo małe rezerwy innych walut a głównie swoją rezerwę trzymają w złocie.
Państwo    Tony złota    Udział w rezerwach (%)
1    USA    8133    78,50%
2    Niemcy    3350    77,60%
3    Włochy    2451    74,40%
4    Francja    2437    75,10%
5    Rosja    2326    36,20%
6    Chiny    2306    6,70%
 Gdyby Polska przeszła na Euro to dotychczas trzymane jałowe rezerwy dolara i innych walut może wydać w gospodarce. Ale Euro nie jest raczej dobrą walutą dla polskiej gospodarki. 
 Niemcy posiadają drugie co do wielkości rezerwy złota na świecie. Część tych rezerw przechowuje FED. Niemcy od wielu lat usiłują sprowadzić swoje złoto do kraju  ale nic im z tego nie wychodzi.

 Banki są pośrednikiem finansowym. Dorosły A ma nadwyżki i oszczędza je w banku. Dorosły B bierze kredyt z tych oszczędności.
Wzięcie kredytu przez firmę / państwo na dobrą inwestycje jest godne pochwały. Ale wzięcie kredytu na przejedzenie czyli oszustwo jest karalne.   

 Państwa pożyczając obce waluty wynikowo finansują import lub spłacanie długów. Rząd polski pożyczając dolary, euro, jeny.. zamienia je w NBP na złotówki. W NBP importerzy zamieniają odwrotnie złotówki na  dolary, euro, jeny... i finansują import. Głownie faktycznie import konsumpcyjny.
 To co finansują rządy decyduje o tym czy kraj się rozwija i bez problemu spłaci w przyszłości długi czy zbankrutuje. 
Udane inwestycje infrastrukturalne są pożądane. Nawet gdy w dobrej sytuacji budżetu usługi infrastrukturalne są na granicy rentowności to w monopolistycznej sytuacji rząd gdy potrzebuje pieniędzy może podnieść ceny usług ile tylko chce ! Inwestowanie w dobre, rentowne, przyszłościowe rządowe firmy jest pożądane. Dotacje do prywatnych przyszłościowych firm są pożądane.
Finansowanie dożywiania dzieci w szkołach jest znakomitą inwestycją o stopie zwrotu przekraczającej nawet 600 % Te dzieci jako dorośli z łatwością spłacą długi. 
Finansowanie z kredytu niewypracowanych wysokich emerytur bezpieczniakom i górnikom jest prostą drogą do bankructwa.
Finansowanie mafii VAT jest prostą drogą do bankructwa.
Finansowanie z zagranicznego kredytu KPO jachtów i burdeli dla swojaków... jest prostą drogą do bankructwa. 
Finansowanie z zagranicznego kredytu luksusowego utrzymanie nielegalnych imigrantów jest prostą drogą do bankructwa.

 Często długi odnoszone są do PKB. Ma to mały sens. Więcej informacji niesie wielkość rocznej obsługi długów odniesiona do PKB.  Na pewno nie zbankrutuje Japonia mimo ogromnego wewnętrznego długu.  Na pewno nie zbankrutują Niemcy. Francja jest faktycznie bankrutem ale za długi płaci tylko sztucznie mało 3% i utrzymanie jej funduje EBC a szczególnie Niemcy.

  Agencje ratingowe w rzeczywistości biorą pod uwagą ( hasło baza podatkowa ) na co dekadami przeznaczano kredyt ! 

4.Energetyka to geopolityka.
 Od 1989/1990 starego sowieckiego hegemona  Polski stopniowo zastąpił nowy amerykański.
 Genialna, bezalternatywna, błogosławiona... Transformacja Ustrojowa czyli Szok bez Terapii, zredukowała w 1990 roku siłę nabywcza przeciętnego wynagrodzenia Polaka z circa 9800 KWh do 3400 KWh energii elektrycznej. Zarazem niektórym zredukowała wykreowanym bezrobotnym wynagrodzenie do Zera. 
Natomiast po 36 latach dynamicznego rozwoju obecna siła nabywcza przeciętnego wynagrodzenia w energii elektrycznej jest taka jaka była w kryzysowym 1981 roku. 
Z odtajnionych dokumentów USA wynika że w ich ocenie siła nabywcza wynagrodzeń spadła w szoku transformacji o połowę !  GUS „powinności swej służby zrozumiał” i kreował brednie statystyczne.  
Automotive Cells Company (ACC) to spółka joint venture powołana przez Mercedesa, Stellantisa i  TotalEnergies z więc potężne globalne (szczególnie Stellantis) koncerny.  Wstrzymała ona  realizację programu budowy w Niemczech i we Włoszech dwóch kosztownych  fabryk akumulatorów do samochodów elektrycznych. Powodem jest oczywisty brak  opłacalności planowanej produkcji i niemożliwość nawiązania konkurencji z firmami z Chin.  

 Spora jest nadprodukcja samochodów ( także elektrycznych ) w Chinach. Tesla sprzedaje w Chinach swoje samochody za pół ceny tego co w Europie.  Koncerny  chcąc zachęcić do zakupów, przygotowują własne plany kredytowe. Japoński Nissan wspólnie z Dongfeng oferują program "Osiem plus". Klient nie wpłaca nawet symbolicznej kwoty i otrzymuje fajne auto Sylphy Classic, co kosztuje go każdego dnia 27 juanów czyli 3,89 dolara czyli ponad 13 zł. Zamiast zapłacić za małą "czarną" ma swoje cztery kółka. Koncerny w Europie nie mogą tak zrobić bo by od razy zbankrutowały. EU chce się bronić narzędziami protekcjonizmu.
 Sankcje UE i USA nałożone na Rosję zabraniają  europejskim firmom działającym w Chinach sprzedaży samochodów do Rosji. „Sprzedają” je więc firmom a te jako używane ale z przebiegiem 0 km eksportują je do Rosji. Koncerny motoryzacyjne twierdzą że nie wiedzą co nabywcy robią z samochodami i postępują zgodnie z sankcyjnymi przepisami. W rzeczywistości fikcyjne papiery drukują same koncerny motoryzacyjne. Skoro można hurtowo drukować dolary i euro to dlaczego nie można drukować rachunków ?

 Niemcy chciały z pomocą OZE geopolitycznie uniezależnić się od importu paliw płynnych.
Berlin ma zadłużenie przekraczające 70 mld euro. Kwota ta nie obejmuje dodatkowych 37 mld euro zobowiązań funduszy publicznych, instytucji oraz spółek komunalnych. Jednymi z powodów zadłużenia są wysokie ceny energii elektrycznej i elektryfikacja transportu autobusowego. 
Transport autobusowy ( 1500 autobusów ) miał być w całości zelektryfikowany do 2030 roku.  Autobusy elektryczne kosztują ponad 600 tysięcy euro za sztukę, czyli  trzykrotnie więcej niż pojazdy z napędem Diesla.  BVG dysponuje teraz tylko około 280 autobusami elektrycznymi. Są one jednak problematyczne ze względu na ograniczony zasięg i ogromną awaryjność. Część pojazdów została wycofana z eksploatacji po wykryciu pęknięć w ramach konstrukcyjnych. Mało jest też specjalnych ładowarek dla nich. 
BVG zrezygnowała  z planu posiadania 500 autobusów elektrycznych w eksploatacji w 2027 roku.  Mimo poniesionych kosztów cel elektryfikacji  floty autobusowej do 2030 roku jest więc zupełnie nierealny. Nie ma szans, by do tego czasu powstała nowa flota 1500 elektrycznych autobusów, kompletna infrastruktura ładowania oraz nowe zajezdnie i zaplecze techniczne. 
 Berlin miał trolejbusy ale jest wycofano z użytku. Energia elektryczna porusza też tramwaje i podmiejskie pociągi. Nie wiadomo dlaczego postawiono na elektryczne autobusy ?  

 Bloki energetyczne z jądrowymi reaktorami wodnymi PWR i BWR są dopracowane i bezpieczne. Ich wadą jest bardzo słabe wykorzystanie „paliwa” i duża ilość powstałych odpadów promieniotwórczych.
Reaktory z szybkimi neutronami powielają paliwo i dobrze je wykorzystują. Ich mankamentem jest użycie jako chłodziwa płynnego sodu, który w kontakcie z wodą (wytwornica pary) jest wybuchowy. Jest to bardzo trudna konstrukcja. Bardzo narażone na prędkie neutrony są materiały. Francuski reaktor szybki rodzaju LMFBR (LM.. - Liquid Metal to właśnie ciekły sód) o planowanej  mocy 1242 MWe „Super Phoenix” budowany był w latach 1976-1985. Po uruchomieniu „pracował” tylko przez 10-15% czasu i dokonywano w nim latami mnóstwa niezbędnych ulepszeń. W końcu gdy zaczął niezawodnie pracować z powodów politycznych po roku został wyłączony.  
Współcześnie pracują tylko reaktory powielające BN-600 i BN-800 w Rosji w Biełojarsku. Japonia kupiła w latach dziewięćdziesiątych dokumentacje reaktora BN-600 za miliard miliard. Reaktory te pracują rzekomo niezawodnie a przynajmniej nic nie wiadomo o awaryjnym skażeniu. Japonii ani żadnemu krajowi nie podsiadającemu  już arsenału broni jądrowej takiego  reaktora nie wolno mieć pomijając już sam fakt kto miałby go zbudować. Reaktor taki mogłaby zbudować Japonia i Niemcy ale nie zbudują.
Reaktory powielające mają sporo zalet. Ich wady są głównie polityczne. Używają paliwa mocno wzbogaconego do ponad 20% a mocno wzbogacone paliwo to słuszne skojarzenie z  bronią jądrową. Wymagają też rozbudowanego  przetwarzania materiałów – też kojarzonego z bronią jądrową. Dużo jest praktycznie militarnego  plutonu. Dobrze komponują się paliwowo z reaktorami wodnymi i z ich szerokim użyciem zasoby uranu starczyłyby Ziemianom na setki lat.  Choć odpadowych aktynowców po przetwarzaniu jest niewiele to sporo jest odpadowych  radioaktywnych reagentów z reakcji chemicznych przetwarzania.
Z pewnością jednak reaktor powielający, mimo iż bardzo trudny, jest łatwiejszy od marzeniowego reaktora termojądrowego istniejącego tylko w Science Fiction.  
Identycznie jak reaktory szybkie problemy z materiałami stwarzają idee Reaktora z falą bieżącą lub stojącą. Reaktor taki bardzo dobrze wykorzystujący paliwo pracowałby bez jego wymiany ponad 50 lat a potem po prostu zalany betonem czekałby setki lat na wygaśnięcie promieniowania. 

 Niemiecka energetyka jądrowa generowała więcej energii niż cała polska energetyka. Została zamknięta i jest kryzys. Rząd niemiecki przed zamknięciem polecił sporządzić fachowe ekspertyzy. Według nich niemieckie elektrownie jądrowe są sprawne, bezpieczne i mogą jeszcze bardzo długo pracować. Ponieważ są zamortyzowane produkują prąd po szalenie niskiej cenie - poniżej 0.03 Euro za KWh. Minister z koalicyjnej Partii Zielonych schował ekspertyzy i skonfabulował że elektrownie są już niebezpieczne ! 
N.B. Rządy koalicyjne z partiami - przystawkami wszędzie w świecie mają z nimi potężne problemy, szczególnie z korupcją ! Rząd Niemiec miał do wyboru upaść lub zamknąć elektrownie jądrowe. 
"Energia wiatru to tylko przejściowa technologia" - powiedział kanclerz Merz - "to jeszcze na 10, 20 może 30 lat, ale nadzieja w tym, że Niemcy jako pierwsi uruchomią reaktor termonuklearny. Wtedy energia będzie na tyle tania, że niepotrzebne będą inne źródła".
Przepowiednie kanclerza Merza na pewno się nie spełnią. W przeszłości Ideologie doprowadzały Niemcy i Europę do katastrofy ! Obecny rozwój sytuacji jest równie ponury. Zielony Wodór który miał być zbawieniem okazuje się  ślepą uliczką. 
 Ropa naftowa i gaz ziemny to najważniejsze i najbardziej geopolityczne towary świata !
Importujemy od zawsze ropę naftową. Teraz budowana energetyka na gaz ziemny zastąpi węglową.
Energetyka jądrowa jest niezgodna z OZE a paliwo jądrowe też będzie (?) importowane.  Alternatywą dla bardzo drogiego polskiego węgla kamiennego (brunatny w Polsce jest tani) jest tani węgiel  importowany z drugiego końca świata, który jest też lepszej jakości.  

 Kryzys energetyczny lat siedemdziesiątych przyniósł pierwsze farmy wiatraków. Już wtedy było oczywiste że OZE mają sens tylko z systemem magazynowani energii, którego wtedy nie było ale optymistycznie spoglądano w przyszłość. Konwencjonalne elektrownie musiały być też bardziej elastyczne. Gdy ropa naftowa staniała napędzane dotacjami wiatraki porzucono i straszą one do dzisiaj. 
Inicjatywa  Desertec z 2003 roku (prawie sprzed ćwierć wieku !) zakładała budowę m.in. w Maroku instalacji fotowoltaicznej i turbin wiatrowych o gigantycznej mocy wraz z magazynem energii. Wszystko to miał  połączyć z Niemcami kabel prądu stałego NN o długości 5 tysięcy kilometrów. Projekt poniósł spektakularne fiasko. Niestabilna sytuacja polityczna w wielu krajach Afryki Północnej, bardzo wysokie koszty oraz niewielkie doświadczenie w zakresie linii prądu stałego NN sprawiły, że projekt stał się nieopłacalny. Teraz ma być inaczej, bo rzekomo „sytuacja się zmieniła"  Budowa wiatraków kosztuje obecnie tylko połowę w porównaniu z czasami projektu Desertec. Według inicjatorów projektu Sila Atlantik budowa kabla podmorskiego NN o długości 5000 km wzdłuż europejskiego wybrzeża Atlantyku nie stanowiłaby obecnie już żadnego problemu.
 Niemcy budują pełnowymiarowy równoległy systemu elektrowni na gaz ziemny, który ma zastąpić system odnawialnych źródeł energii  przy złej pogodzie i dostarczyć inercji dla systemu elektroenergetycznego. Energetyka to geopolityka. Czyli Niemcy liczą na ponowne uruchomienie gazociągów Nord Stream 1 i 2 !

 Zima stulecia 1978/79 gwałtownie nasiliła problemy gospodarcze PRL. Śnieżne i mroźne zimy były wtedy normą ale Zima Stulecia była wyjątkowo okrutna. Powstały ciężkie problemy z ogrzewaniem, brakiem prądu i komunikacji. Zima stulecia gwałtownie nasiliła problemy gospodarcze PRL i w sumie miała duży wpływ na historie. Ilość zmarłych utajniono.
 Obecnie masa pociągów różnych przewoźników doznała opóźnień sięgających nawet kilkuset minut, ich relacje zostały skrócone lub w ogóle nie wyjechały w trasę. Przykładowo totalny paraliż na Pomorzu Zachodnim doprowadził do kolejowego "odcięcia" od świata Szczecina i Świnoujścia. Między 25 - 27 stycznia elektryczne pociągi nie mogły tam dotrzeć, a spalinowych lokomotyw nie było.
 Mróz uszkodził i unieruchomił  autobusowy wodorowy tabor w Chełmie. Miała być nowoczesność, ekologia i technologiczny skok w przyszłość. Realnie są zmarznięci pasażerowie, odwołane kursy, wodorowe autobusy na lawetach jadące setki kilometrów do serwisu i potężne koszty. Pojawiła się lawina pytań o sens i  koszty tak ambitnej zmiany.

 Akumulatory Litowo jonowe pracują poprawnie tylko w wąskim zakresie temperatur bliskich temperaturze pokojowej. Gdy są za gorące grozi niestabilność i eksplozja. Podwyższona temperatura skraca żywot akumulatora.  Muszą być chłodzone. Gdy są za zimne można je ładować i rozładowywać tylko powoli pod groźbą skrócenia żywotności nawet do zera. Bardziej  niebezpieczne przy obniżonej temperaturze jest ładowanie niż rozładowanie.
Lepsze samochody mają standardowo pompę ciepła do ogrzania akumulatora i kabiny. W gorszych samochodach (VW) jest to płatna opcja. Pompa ciepła może ogrzać akumulator zarówno rozładowując go jak i lepiej energią z sieci elektrycznej przy ładowaniu. Planując wyjazd o godzinie 8.00 aktywowany preconditioning wcześniej nagrzeje w zimie akumulator EV do temperatury 15 C o godzinie 8.00. Lepiej gdy na grzanie pobrana jest energia z sieci bowiem rozładowanie na samonagrzewanie się mocno skróci zasięg pojazdu.
Planując w czasie zimowej jazdy ładowanie, system może circa 20 minut przed zakładanym ładowaniem nagrzać akumulator do 15 C dzięki czemu ładowanie rozpocznie się z sensowną mocą i nie zapłacimy za długie okupowanie silnej ładowarki z małą mocą. Gdy jednak planowane ładowanie na stacji okaże się niemożliwe preconditioning skrócił nam dystans (zużył energie z akumulatora) i do kolejnej stacji ładowania możemy nie dojechać. Zadania Battery Management System nie są trywialne.  
Poniżej pewnej temperatury pompa ciepła nie jest w stanie rozgrzać akumulatora ponieważ zimny daje niewiele mocy a sprawność pompy maleje wraz z mrozem.
Samochody elektryczne słabo, rozczarowująco zachowują się w zimnej zimie. Nie lubią zimy.  Używanie w zimie EV jest skomplikowane. 
 Gdy autobus elektryczny jest na mrozie cały czas eksploatowany to energia wydzielana przy rozładowaniu i ładowaniu ( jest wtedy rzadko podgrzewany pompą tylko gdy to jest konieczne i jest podgrzewany energią z sieci przy ładowaniu ) podtrzymuje temperaturę akumulatora. Gdy zaprzestaniemy używać pojazdu to temperatura akumulatora spadnie i zasięg mocno spadnie a co gorsza zimnych akumulatorów praktycznie nie daje się naładować bez podgrzania. Trzeba autobus odholować do garażu i tam go ładować bowiem długie okupowanie rutynowej stacji ładowania przeznaczonej dla wielu autobusów wprowadzi chaos.  
 Przeprowadzany co roku zimą norweski test „El Prix” w temperaturach sięgających –31 C Celsjusza pokazuje skalę problemów EV.
Dziennikarze magazynu Motor.no oraz norweskiego automobilklubu NAF zabrali 25 nowych modeli aut elektrycznych na tę samą trasę, prowadzącą z Oslo na północ kraju. Samochody jechały drogami lokalnymi, z prędkościami 60–80 km/h, w trybach standardowych, z użyciem adaptacyjnego tempomatu. Czyli w warunkach wręcz idealnych dla EV, jeśli pominąć temperaturę. Na mrozie rzeczywisty zasięg okazał się nawet o 46 % mniejszy od deklarowanego. Co istotne - nie był to problem pojedynczych modeli, ale zjawisko powszechne. Tylko trzy auta przekroczyły dystans 400 km, mimo że jechały wolno i nie po autostradach (przy szybkiej jeździ zasięg bardzo spada), a ich baterie naładowano do 100 % i podgrzano (!) , a nie rekomendowanych przez większość producentów  80 % Suzuki eVitara zatrzymało się już po 224 km. Nic nie warte są deklaracje producentów o zasięgach aut elektrycznych w czasie zimy. 


Archiwum - Systematyka układów regulacji cd
 Pojawienie się wydajnych mikrokontrolerów spowodowało stanienie i upowszechnienie się urządzeń DCS.  
 W systemie DCS ( Distributed Control Systems ) a wcześniej w DDC, sygnały z sensorów podane są do przetwornika ADC urządzenia poprzez multiplexer i kondycjonery czyli analogowe interface sensorów. 
Urządzenia DCS mają zarówno wejścia analogowe jak i binarne – cyfrowe. Wejście analogowe jest wielokrotnie droższe od cyfrowego. Rzadko potrzebne są izolowane wejścia analogowe i są one zaporowo drogie ale czasem ich użycie jest konieczne. 
W przypadku gdy duża (8-16) jest grupa takich samych sensorów urządzenie może bezpośrednio pracować z sensorami. Przykładowo z RTD PT100 ( także 500,1000) lub termoparami. Gdy użyte są różne sensory ze swoimi kondycjonerami stosowany jest standardowy w systemie sygnał. Ostatnio popularny jest to sygnał prądowy w pętli 4-20 mA. Rozwiązanie to ma sporo zalet a w tym zasilanie elektroniki sensora z pętli i samo diagnostyka.
Monolityczne przetworniki ADC są bardzo drogie. Najnowsze mikrokontrolery mają wbudowany przetwornik ADC a mikrokontroler kosztuje niewiele więcej niż identyczny przetwornik ADC !  
Wybór rozdzielczości i dokładności toru ADC jest kluczową decyzją w procesie konstrukcji DCS. Producenci urządzeń DCS nie zawsze podają rozdzielczość  użytego przetwornika ADC. Przykładowo karty procesowe  dla systemu z minikomputerem Siemens S-300 mają 11 bitowe ADC zarówno szybkie próbujące jak i całkujące. Umownie szybkie przetworniki ADC z próbkowaniem  mają czas przetwarzania poniżej 30 us. Podany sygnał musi być czysty co podnosi koszty kondycjonowania sygnału i okablowania. Skutkiem dezinformującego aliasingu zakłócenie sieciowe może stać się po próbkowaniu wolnozmienne a nawet stojące przy synchroniczności próbkowania i napięcia sieciowego.
Przetworniki całkujące są wolniejsze (typowo cykl 20-50 ms) ale mocno tłumią zakłócenia. Muszą być stosowane odpowiednie rozwiązania aby przesterowanie w kanale n multiplexera nie propagowało do pozostałych kanałów co obezwładniłoby cały system DCS. W opracowaniu autora opisano proste rozwiązanie tego problemu odpowiednie do monolitycznego całkującego przetwornika z układem ICL7109 o rozdzielczości 13 bitów czyli 12 bitów ze znakiem. Dokładność i stabilność pomiarów wydaje się aż „za dobra”. Sensorom RTD PT100 prąd pomiarowy podawany jest 8 kanałowym multiplexerem CMOS 4051 tylko w czasie / szczelinie ich obsługi co pozwala stosować relatywnie duży prąd pomiaru (limitowany samonagrzewaniem PT100) a to daje redukcje zakłóceń i samoczyszczenie styków okablowania. Przepisy dotyczące instalacji sygnałowej zapobiegają powstawaniu zakłóceń ale różnie jest z ich stosowaniem ! Stąd dobre tłumienie zakłóceń jest realnym atutem urządzenia.  

 Urządzenia DCS są wielofunkcyjne a ich oprogramowanie ułatwia stworzenie systemów regulacji i sterowania. Podstawę stanowią  rozbudowane i elastyczne algorytmy PI(D) w wersji ciągłej i krokowej. Elastyczny jest zadajnik wartości zadanej.  Mogą pracować kaskadowo i regulować stosunek lub z użyciem selektora ekstremum pracować w układzie selekcyjnym. Zakłócenia mogą być kompensowane.  Spotykany jest predyktor Smitha lub lepiej regulator PI w specjalnej odmianie (jak Foxboro) dla obiektów głównie opóźniających. 
W części logicznej DCS pochodnej od PLC są bramki, przerzutniki, liczniki, timery,  kodery, dekodery, sekwencery, tablica logiczna PROM,  State Machine... 
DCS ma zawsze komunikacyjny interface szeregowy i pracuje z innymi DCS i komputerem w sieci. 
 W programie stosowana jest arytmetyka 16 bitowa za wyjątkiem całkowania gdzie jest z reguły 24 lub 32 bitowa.
 Liczne, konkretne, szczegółowe  przykłady użycia DCS w kontrolowanych procesach ułatwią ich rozpowszechnienie. W laboratorium symulatory obiektów mogą być analogowo -  binarne ale także symulatorem obiektu może być urządzenie DCS jednak  ze specjalnym programem. 
    
 Na rysunku pokazano system trzech regulatorów w kaskadzie: 3 „równoległe” Masters FCn o podobnej funkcji, Slave 1 VPC i Slave 2 PC. Turbina parowa napędza kompresor. Strumień wyjściowy z kompresora podzielony jest na trzy i każdy strumień jest indywidualnie regulowany swoim regulatorem FCn. Selektor maksimum wybiera największe otwarcie zaworu i sygnał ten podano do regulatora VPC  dającego sygnał zadany regulatorowi Slave2 PC ilości pary podanej do turbiny. Wartość zadana dla regulatora VPC decyduje o tym jak najmocniej jest otwarty jeden z zaworów. Im mniejsza jest dynamika odbiorców tych trzech strumieni (może ich być dowolna ilość ) tym pułap otwarcia może być wyższy i przekroczyć nawet 90% co jest korzystne ekonomicznie bowiem dławienie jest nieekonomiczne.
Nasycenie regulatora Slave2 oczywiście winno uruchamiać Anty Wind Up w Slave1 czego nie pokazano. Nasycenie/a w Masters FCn każdy operuje sobie osobno ale one nie powinny się nasycać przy normalnej pracy ponieważ nie jest wtedy realizowany cel systemu.

 W systemach analogowych i przeznaczonych do pracy w układzie DDC „mnożenie szybkie” jest klasy 1-2 % a więc niezbyt dokładne. Mnożenie powolne z użyciem modulacji PWM jest wolniejsze ale dokładniejsze. Mnożenie szybkie wykonane jest monolitycznym układem mnożącym lub na dwóch scalonych parach tranzystorów jak UL1111 i 1101 i OPA w konfiguracji Gilberta. Używano też sensorów Halla z elektromagnesem  dającym pole magnetyczne proporcjonalne do jednego z mnożonych sygnałów. Prąd zasilający mostek hallotronów  był proporcjonalny do drugiego mnożonego sygnału. 
Z reguły układ mnożący można też skonfigurować tak aby wyliczał pierwiastek (często spotykane wyliczenie strumienia z różnicy ciśnień), kwadrat albo dzielił.     
 Analogowe funkcje nieliniowe są często wykonane w idei aproxymacji odcinkowej. Współrzędne Xn, Yn lub nachylenia odcinków nastawiane są potencjometrami. Układ wykonany jest z użyciem OPA i diod jak u Siemensa.  
 W realizacji programowej spotykane są różne wykonania  funkcji nieliniowych. Przykładowo odcinkowo - liniowe  ( identycznie jak analogowa ) lub odcinkowo stałe. 

 Pokazano układ kaskady dwóch parowników współprądowych ale w ogólności mogą one też pracować przeciwprądowo. Układ trzech parowników może być trochę bardziej ekonomiczny energetycznie. Fizyczne własności obiektu tworzą nieprzekraczalne parametry obiektu z regulacją. 
Wartość zadaną dla regulatora FC strumienia pary grzejnej wylicza układ nieliniowy z dwoma mnożeniami. Transmitancja f(t) służy do optymalizacji odpowiedzi. Na zdrowy rozum i intuicje wartość zadana dla regulatora strumienia pary powinna być proporcjonalna do strumienia cieczy procesowej. Gdy odparowanie jest za słabe (informacja z analizatora kontrolera ) też strumień pary trzeba zwiększyć i wreszcie gdy większa jest ciśnienie cieczy to i też potrzeba więcej pary. System spełnia te postulaty. Jednak nie wiemy jaka ma być kombinacja tych składników dla stworzenia optymalnej wartości zadanej. Gdy dostępna jest  ścisła analiza (co nie zawsze ma miejsce) nie posługujemy się intuicją i zdrowym rozsądkiem ale termodynamiką i z jej równań wynika pokazany układ regulacji. 
Rozwiązania systemów regulacji często powstają droga eksperymentalną z inspiracją symulacją komputerową. 
Regulacje poziomu w parownikach są trywialne. 
Zwróćmy uwagę że odpowiednie wartości początkowe dla akcji całkowania regulatorów ułatwiają rozruch systemu. Optymalne Wartości początkowe całkowania I wynikają z obrazu procesu.    
Sprawdzenie
 Sterowanie suszarkami istotnie różni się od sterowania parownikami. W pokazanym systemie regulator TC Slave (po lewej stronie ) w systemie kaskadowym reguluje temperaturę gorącego  powietrza opuszczającego nagrzewnice parową podanego do suszarki . Regulator TC Master reguluje temperaturę powietrza w suszarce blisko jego odpływu.
W tego typu systemie  pomiary online szybkości podawania i analizowanego składu są powolne i konstrukcja systemu musi to uwzględniać.
Suche gorące powietrza w jednym przejściu współprądowym odbiera wodę-parę z mokrego surowca. Proces ten jest mocno  samoustalający się, ponieważ wilgoć staje się coraz
trudniejsza do usunięcia z produktu w miarę jego wysychania. 
Sygnał zadany temperatury dla regulatora Master wylicza transmitancja f(t) i  dwa sumatory z informacji z analizatora regulatora AC i temperatury gorącego powietrza.   
-Drogą analizy termodynamiki uzasadnij podaną konstrukcje tego systemu regulacji suszarki


Cwiczenie
Stereofoniczny wzmacniacz Yamaha P7000s (PDF) w monofonicznym połączeniu mostkowym ma moc wyjściową 3200 W przy wadze 12 kg. Używane są do nagłaśniania wielkich obiektów i w broni sonicznej.  Sieciowy zasilacz impulsowy używa idei LLC  ale pracuje bez regulacji częstotliwości i napięcie wyjściowe z tego potężnego zasilacza nie jest stabilizowane. Ultraszybkie tranzystory IGBT półmostka po sinusoidalnej półfali prądu są wyłączane z małym prądem co minimalizuje w nich dynamiczne straty mocy ale też zmniejsza zakłócenia. Przy starcie wypełnienie sygnałów sterujących półmostek IGBT ( poprzez IR2110 ) ze starawego układu SG3525 (normalnie jest to kontroler PWM ) wzrasta stopniowo. Przeciążenie prądowe powoduje restart układu. 
Zasilacza takiego po małej modyfikacji-optymalizacji użyto do wzmacniacza jeszcze większej mocy z przełącznikami - tranzystorami GaN. 

-Po pomiarach parametrów  transformatora zasilacza i obserwacji pracy układu, symulacjach komputerowych...podaj jakie drobne zmiany należy wprowadzić aby uzyskać większą maksymalną moc wyjściową.

niedziela, 15 lutego 2026

Leo Hohmann: Ta historia się szybko nie skończy

 Leo Hohmann: Ta historia się szybko nie skończy
https://gf24.pl/46897/leo-hohmann-ta-historia-sie-szybko-nie-skonczy/
"Epstein reprezentował imperium bankowe Mossadu i Rothschildów, a jednocześnie organizował „pułapki”, mające na celu kompromitację i kontrolę wysoko postawionych polityków i elit władzy – uważa Leo Hohmann, amerykański dziennikarz śledczy.

Leo Hohmann weteran amerykańskiego reportażu śledczego. Udzielał wywiadów dziesiątkom lokalnych i krajowych mediów.
Jego misją zawsze było odważne relacjonowanie prawdy o najważniejszych problemach naszych czasów i łączenie faktów, dokądkolwiek by to nie prowadziło.

Wszystko, czego oczekiwaliśmy po dokumentach Epsteina, okazało się prawdą, a nawet więcej. Oskarżenia o gwałt, morderstwo, a nawet torturowanie dzieci – wszystkie te fakty są szeroko widoczne w milionach stron dokumentów opublikowanych przez Departament Sprawiedliwości w ciągu weekendu.

    „Możemy zrobić wszystko i ujdzie nam to na sucho” – to prawdziwe stwierdzenie miliarderów-globalistów rządzących światem. Są lucyferianami do szpiku kości.

Nie możemy wyjechać samochodem, gdy tablica rejestracyjna jest nieważna lub gdy ubezpieczenie jest niewystarczające, bez narażenia się na surowe kary, ale tym, którzy gwałcą i znęcają się nad dziećmi, może to ujść na sucho, wiedzą, że nie poniosą żadnych konsekwencji.
Agencja Associated Press poinformowała, że wysoki rangą urzędnik Departamentu Sprawiedliwości zbagatelizował możliwość dodatkowych zarzutów karnych, wynikających z akt Jeffreya Epsteina, stwierdzając w niedzielę, że istnienie „przerażających zdjęć” i niepokojącej korespondencji e-mailowej „nie upoważnia nas koniecznie do ścigania kogokolwiek”.
Prawie dokładnie rok temu wielu najbardziej znanych influencerów MAGA pozowało przed Departamentem Sprawiedliwości, trzymając w rękach małe, białe segregatory Epsteina zatytułowane „AKTA EPSTEINA FAZA 1”. Segregatory te oczywiście nie zawierały żadnych istotnych informacji na temat Epsteina ani jego sieci miliarderów-pedofilów.

Teraz, gdy ujawniono prawdziwe dane dotyczące Epsteina, większość tych samych influencerów milczy. Ci, którzy opublikowali te historie, zdają się osłaniać administrację.
Zastępca prokuratora generalnego Todd Blanche w wywiadzie dla CNN oświadczył, że nikomu nie zostaną postawione zarzuty w związku z dokumentami opublikowanymi w niedzielę, mimo że zawierają zdjęcia i stwierdzenia, które mogłyby zawstydzić Charlesa Mansona.
Pamiętajcie, że prezydent Trump nazwał te pliki „mistyfikacją” zaledwie kilka miesięcy temu. Myślę, że tak by było, gdyby wszystko, co widzieliśmy na 3 milionach opublikowanych stron, było zmyślone. Jednak mamy ofiary, które mogłyby i chciałyby zeznawać przeciwko tym potworom. Dlaczego Departament Sprawiedliwości nie chce ich postawić na ławie świadków i ścigać drapieżników?

Wygląda na to, że są poza zasięgiem.
Teraz rzucają nam to w twarz, bo chcą, żebyśmy wiedzieli, jak potężni i stojący ponad prawem są ci ludzie.
Wszystkie koszmarne scenariusze, które zostały przedstawione i powszechnie potępione jako „teorie spiskowe”, znalazły potwierdzenie w niedawno opublikowanych aktach Epsteina.
To, że Epstein nie żyje, nie oznacza, że nadużycia ustały. Oni się nadal śmieją. Wszystko toczy się po staremu.
To ci sami ludzie, którzy przynieśli nam oszustwo związane z pandemią COVID-19 i obowiązek szczepień. Ci sami ludzie, którzy przynieśli nam wszystkie wojny na Bliskim Wschodzie i obrzydliwe zyski kompleksu wojskowo-przemysłowo-wywiadowczo-farmaceutycznego.
Nie twierdzę, że każda osoba, której nazwisko pojawia się w aktach Epsteina, jest pedofilem molestującym dzieci, ale musieli wiedzieć lub przynajmniej mieć pojęcie, co się działo i są współwinni zatuszowania sprawy.
FBI, CIA i wszystkie agencje federalne są w to zamieszane.
Biały Dom jest wtajemniczony.
Hollywood jest w to zamieszany.
Wielka Brytania i jej „królewska” rodzina są w to zamieszane.
Świat bankowości i finansów jest tym zainteresowany.

    W korespondencji e-mailowej z 28 lutego 2016 r. z globalistycznym technokratą Peterem Thielem Epstein stwierdził:
    „Jak zapewne wiesz, reprezentuję Rothschildów” – pisze Epstein, po czym wysyła coś, co brzmi jak zaproszenie dla Thiela, aby odwiedził jego prywatną wyspę.

Jeffrey Epstein działał jako wyrafinowany agent izraelskiego wywiadu, mający na celu kompromitację i szantażowanie światowych przywódców – donosi Geopolitics Prime. Z akt wynika, że całą operację na Ukrainie przeciwko Rosji prowadził Izrael.
Opublikowano list Epsteina do bankiera Rothschilda we Francji, w którym twierdzi, że wspierany przez CIA zamach stanu podczas Majdanu na Ukrainie w 2014 r. „powinien stworzyć wiele możliwości”, począwszy od 18 marca 2014 r.
List został wysłany do przedstawicielki francuskiego oddziału rodziny Rothschildów Ariane de Rothschild, która od marca 2023 r. kieruje jednym z francuskich banków rodziny.
Współpraca (to już nie teoria spiskowa) Epsteina z Izraelem wywodzi się od Roberta Maxwella, brytyjskiego agenta wywiadu i znanego współpracownika Mossadu. To właśnie Maxwell podobno osobiście przedstawił Epsteina izraelskim oficerom wywiadu.

    Geopolitics Prime pisze na swoim kanale Telegram:
    „Były izraelski oficer wywiadu Ari Ben-Menashe, który współpracował bezpośrednio z Robertem Maxwellem w Londynie, gdy Epstein w latach 80. zapoznawał się z izraelskim wywiadem, potwierdził, że Mossad zwerbował Epsteina specjalnie w celu zebrania kompromitujących materiałów na temat światowych przywódców, które miały być podstawą operacji szantażu”.
    Strona internetowa zauważa, że saudyjski handlarz bronią Adnan Khashoggi, pośrednik w aferze Iran-Contras, zapewnił kluczowe finansowanie dla działalności Epsteina. „Jako jeden z kluczowych klientów finansowych Epsteina, jego wsparcie pomogło w stworzeniu podwalin pod globalną sieć wywiadowczą i szantaży”.

Były premier Izraela Ehud Barak odwiedził rezydencje Epsteina ponad 30 razy, w tym wielokrotnie już po skazaniu Epsteina. Epstein i Barak wspólnie negocjowali umowy o bezpieczeństwie między Izraelem a innymi państwami, a także starali się utworzyć kanały dyplomatyczne dla Izraela podczas wojny domowej w Syrii.
Jak wynika z osobistych kalendarzy Epsteina i wykradzionych e-maili byłego premiera Izraela Ehuda Baraka, w latach 2013–2016 wysoki rangą oficer Mossadu miał przebywać przez dłuższy czas w apartamencie Epsteina na Manhattanie, otrzymując od niego wsparcie finansowe.

Były specjalista NSA ds. kontrwywiadu i terroryzmu John Schindler ujawnił, że Epstein utrzymywał niejawne kontakty z Barakiem za pośrednictwem szyfrowanych sieci komunikacyjnych.

    Ryan Grim, reporter DropSite News, stwierdził w poście na X:
    „Kiedy Barak odchodził z oficjalnej służby rządowej w Izraelu, zwrócił się do Jeffreya Epsteina o poradę. Epstein powiedział mu, że musi rozważyć firmę Petera Thiela o nazwie Palantir”.

Firma Palantir, której współzałożycielem był Peter Thiel, zajmuje się gromadzeniem i analizą danych dla rządu Izraela w wojnie z Hamasem, testując technologię opartą na sztucznej inteligencji, która później została wykorzystana wobec obywateli amerykańskich podczas protestów ICE . Oprogramowanie dostarcza listy „celów” wraz z dokumentami zebranymi z historii internetowej danej osoby, bankowości i połączeń telefonicznych, umożliwiając natychmiastową ocenę zdolności kredytowej i dodanie osoby do rządowej listy obserwowanych.

    Ofiara Jess Michaels ujawniła: „Epstein nie kolekcjonował doświadczeń seksualnych, tylko zyskiwał wpływy polityczne”.

Ofiara Virginia Giuffre zeznała, że w jej rezydencjach znajdowały się ukryte kamery i pokoje z lustrami weneckimi (które z jednej strony funkcjonowały jako okna, a z drugiej wyglądały jak normalne lustra, umożliwiając ukryty nadzór).
Dysponujemy zeznaniami świadków, a Departament Sprawiedliwości twierdzi, że nie ma żadnych dowodów, by kogokolwiek ścigać. Dlaczego? Bo gdybyśmy mieli publiczne procesy, cała okropna prawda wyszłaby na jaw, a pogląd Amerykanów na swój rząd i jego największego sojusznika zmieniłby się na zawsze.
Zeznania Jane Doe potwierdzają, że Epstein otwarcie chwalił się współpracą z Mosadem podczas prywatnych sesji.

Turecki portal informacyjny Anadolu Agency donosi, że w 2015 r. Epstein podpisał z Rothschildami kontrakt o wartości 25 mln dol. na świadczenie tajnych usług związanych z „analizą ryzyka i pracą nad algorytmami”. Umowę podpisano kilka lat po tym, jak w 2008 r. Epstein przyznał się na Florydzie do zarzutów związanych z przestępstwami seksualnymi.

    W artykule z 2 stycznia 2026 r. portal podaje:
    Dokument z 5 października 2015 r. ujawnia, że Jeffrey Epstein za pośrednictwem swojej firmy Southern Trust Company Inc. podpisał umowę o wartości 25 mln dol. z Rothschild Group w sprawie świadczenia usług analizy ryzyka i algorytmów – wynika z dokumentów, które odżyły na nowo.

W dokumencie zidentyfikowano zmarłego skazanego przestępcę seksualnego jako prezesa Southern Trust Company Inc., firmy zarejestrowanej na Wyspach Dziewiczych, i przedstawiono „List porozumienia” pomiędzy firmą a Edmond de Rothschild Holding SA, reprezentowaną przez Ariane de Rothschild.

Southern Trust Company miała współpracować z Rothschild Group w zakresie „analizy ryzyka” oraz „stosowania i użytkowania pewnych algorytmów”, zwanych zbiorczo „określonymi kwestiami”.

Umowa stanowi, że w zamian za wykonanie prac Grupa Rothschild zapłaci Southern Trust Company 25 mln dol. W dokumencie sprecyzowano, że płatność była związana z nierozliczonymi sprawami między Edmond de Rothschild Holding SA a Stanami Zjednoczonymi i że płatność zostanie zrealizowana w ciągu trzech dni od momentu, gdy Grupa Rothschild dokona płatności na rzecz władz amerykańskich.

Oprócz wynagrodzenia w wysokości 25 mln dol. umowa przewiduje zwrot wszystkich kosztów podróży i wydatków poniesionych przez Epsteina, Southern Trust Company lub jej pracowników, przedstawicieli, agentów lub doradców w związku z wykonywaną pracą.
Dokument zawiera postanowienia o zachowaniu poufności, stanowiące, że wszelkie poufne lub zastrzeżone informacje zidentyfikowane przez Grupę Rothschild będą chronione zgodnie z warunkami umowy.

Wystarczy pobieżnie przyjrzeć się opublikowanym informacjom, a już nigdy nie wrócisz do tego, co mogłeś sobie wyobrażać o nieświętym sojuszu Waszyngtonu z Tel Awiwem. To zmienia wszystko. Wszystko w sposobie prowadzenia geopolityki i w tym, kto naprawdę dzierży stery władzy. Proszę, nie odbierajcie tego jako ataku na naród żydowski. Są ofiarami skorumpowanego rządu, tak jak my jesteśmy ofiarami naszego.

    W jednej z korespondencji e-mailowej między Epsteinem a Peterem Thielem, Thiel stwierdza, że wielki „plan” amerykańskiej polityki zagranicznej polega na destabilizacji świata i uczynieniu go „bałaganem”, ponieważ wówczas USA nie musiałyby tak często interweniować przeciwko rządom, których nie lubią.

Thiel, miliarder i członek grupy Bilderberg, technokrata/transhumanista, jest głównym sponsorem finansowym JD Vance’a.
Nie powinno nas więc dziwić, że tak wielu wpływowych działaczy MAGA i neokonserwatywnych mediów ignoruje wszystko, co znajduje się w aktach Epsteina, ponieważ jest to sprzeczne z ich światopoglądem. Okazuje się, że rząd Izraela, który przedstawiają jako święty i sprawiedliwy, wcale taki święty nie jest.

Trzeba też zastanowić się nad momentem wydania ostatniego kompromitującego dokumentu, w którym nazwisko prezydenta Trumpa pada tysiące razy.

Czy to podstęp, mający na celu wywarcie presji na Trumpa, by zaatakował Iran, przed czym najwyraźniej się waha? Podobno wciąż czekają na ujawnienie miliony kolejnych, być może nawet bardziej odkrywczych „akt Epsteina”. Neokonserwatyści otaczający Trumpa mogliby mu to uświadomić, by skłonić go do rozpoczęcia wielkiej i krwawej wojny na Bliskim Wschodzie, której tak pragną. Trump może nie mieć kontroli nad własnym Departamentem Sprawiedliwości. Śledźcie tę historię, bo nie sądzę, żeby miała się szybko skończyć."

sobota, 14 lutego 2026

Bryłka podsumowuje kredyt SAFE. Przyjrzała się dostępnym szczegółom

 Bryłka podsumowuje kredyt SAFE. Przyjrzała się dostępnym szczegółom
https://dorzeczy.pl/opinie/845477/brylka-podsumowuje-kredyt-z-safe-przyjrzala-sie-szczegolom.html
" Zdaniem Anny Bryłki, jeśli przyjrzymy się szczegółom, to w sprawie kredytu SAFE z UE pojawia się wiele znaków zapytania.

W piątek sejmowa większość przegłosowała ustawę wdrażającą zaciągnięcie 45-letniego kredytu na prawie 190 miliardów złotych z Unii Europejskiej w ramach programu SAFE. W głosowaniu nad zaciągnięciem pożyczki wzięło udział 439 posłów. Za przyjęciem ustawy zagłosowało 236 posłów, a przeciw – 199. Cztery osoby wstrzymały się od głosu. Przeciwko głosowały kluby PiS i Konfederacji.

Wcześniej niemiecki ambasador Miguel Berger, który przysłuchiwał się dyskusji na ten temat w Sejmie wyraził swoje niezadowolenie, że pojawiły się "zaskakujące kontrowersje".
"Im bliżej przyjrzeć się szczegółom, tym więcej pojawia się znaków zapytania"

Europoseł Konfederacji Anna Bryłka wskazała osiem punktów, które budzą co najmniej wątpliwości jeśli chodzi o to, jak program przedstawiany jest przez mainstream, a co zawiera w rzeczywistości.
Wspólnotowe zadłużenie w obszarze kompetencji narodowych

"Po pierwsze – to nie są granty, tylko dług. Państwa członkowskie mają się zadłużać, korzystając z pożyczek zaciąganych przez Unię na rynkach finansowych. W praktyce oznacza to dalszą finansową centralizację i budowanie wspólnotowego zadłużenia w obszarze, który dotąd pozostawał w rdzeniu kompetencji narodowych" – zwróciła uwagę.
Parlament Europejski pominięty

"Po drugie – tryb przyjęcia budzi poważne wątpliwości. Parlament Europejski zdecydował się zaskarżyć rozporządzenie ustanawiające SAFE do Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), argumentując, że został pominięty w procedurze legislacyjnej. Zastosowano nadzwyczajną ścieżkę opartą na przepisach traktatowych dotyczących sytuacji kryzysowych, co pozwoliło Radzie UE przyjąć akt bez pełnej procedury współdecyzji. Jeśli nawet unijny parlament twierdzi, że naruszono równowagę instytucjonalną, trudno uznać sprawę za czysto techniczną" – napisała eurodeputowana.
Mechanizm warunkowości

Kwestia trzecia dotyczy mechanizmu warunkowości. "SAFE wpisuje się w szerszy trend przesuwania polityki obronnej na poziom unijny. Dziś mówimy o wspólnych pożyczkach i koordynacji zakupów, jutro może chodzić o warunkowanie środków określonymi decyzjami politycznymi. Ponosimy ryzyko, że pod hasłem «efektywności» powstaje mechanizm, który w praktyce ograniczy swobodę państw w kształtowaniu własnej strategii bezpieczeństwa" – czytamy.
"Samodzielne zakupy do 30 maja"

"Po czwarte – samodzielnych zakupów Polska może dokonywać tylko do 30 maja! Pozostało więc bardzo mało czasu na dopięcie umów. Po tym terminie koniecznością będą wspólne zakupy z innym państwem Unii Europejskiej lub państwem stowarzyszonym (np. Ukrainą)" – wskazuje.

"Jaka jest gwarancja, że inne państwo wspólnie z Polską będzie chciało robić zakupy w polskim przemyśle zbrojeniowym?" – pyta prawnik.
65 proc. komponentów w całym łańcuchu dostaw musi pochodzić z UE

"Po piąte – co najmniej 65% komponentów w całym łańcuchu dostaw musi pochodzić z UE. Czy to w ogóle zostało policzone w polskich wniosku? Czy polskie umowa spełniają ten warunek kwalifikowalności?" – pyta dalej.
"W praktyce KE decyduje, które projekty zostaną zatwierdzone i sfinansowane"

"Po szóste – Komisja Europejska w praktyce decyduje, które projekty zostaną zatwierdzone i sfinansowane, dysponując szerokim marginesem uznaniowości przy ocenie planów krajowych. To oznacza arbitralność decyzji i brak pełnej przejrzystości kryteriów, zwłaszcza gdy w grę wchodzą strategiczne programy zbrojeniowe. Rząd danego państwa, ponoszący konstytucyjną odpowiedzialność za bezpieczeństwo i politykę obronną, powinien mieć decydujący głos w wyborze priorytetów modernizacyjnych. Polscy politycy oddali kolejną strategiczną część polskiej suwerenności Ursuli von der Leyen" – zwraca uwagę.
"To skończy się jak KPO"

Kolejna rzez to zagrożenie powtórką z brukselskiego «pieniądze za praworządność«. "Komisja Europejska zyskała narzędzie do grania bezpieczeństwem w imię partykularnych interesów politycznych i ideologicznych. To skończy się tak, jak KPO – kiedy Unia Europejska zaangażowała się po stronie Donalda Tuska przed wyborami parlamentarnymi w Polsce blokując należne Polsce środki z Krajowego Planu Odbudowy pod pretekstem rzekomego braku praworządności. Kiedy władzę przejęła obecna koalicja pieniądze zostały odblokowane mimo tego, że żadna ustawa «naprawiająca» praworządność nie została przyjęta. Świeży przykład? Węgry z programu SAFE miały otrzymać ponad 16 mld euro. Zostały one jednak natychmiast zablokowane w związku z kampanią wyborczą i poparciem instytucji unijnych dla opozycyjnego kandydata na premiera" – ostrzega Bryłka.
W Europie specjalnie nie było chętnych

"Po ósme – ta, «manna z nieba» cieszy się w Unii Europejskiej bardzo małą popularnością, nikt na te pieniądze się nie rzucił. Niemcy, pomimo tego, że inwestują w obronność najwięcej spośród państw członkowskich (25% nakładów całej UE) nie zdecydowali się na choćby 1 centa z mechanizmu SAFE. Podobnie Szwecja, Holandia i 5 kolejnych krajów. Znaczna część państw członkowskich zdecydowała się jedynie na symboliczny udział w mechanizmie. Czy blisko 44 miliardy euro POŻYCZKI to jest sukces rządu? To raczej efekt tego, że na tę pożyczkę specjalnie w Europie nie było chętnych" – czytamy dalej.
Bryłka podsumowuje kredyt SAFE

"Podsumowując, polska klasa polityczna postanowiła o zadłużeniu narodu na blisko 50 lat. Spłata potrwa do 2070 roku, będą pracować na nią Polacy, którzy jeszcze nie przyszli na świat. Nie mamy żadnych gwarancji, że cała kwota wzmocni polskie bezpieczeństwo, nie ma transparentności polskiego rządu w zakresie wydatkowania i nie ma przede wszystkim gwarancji tego, że po 2027 w sytuacji zmiany rządu na prawicowy, środki nie zostaną wstrzymane. To jest mniej więcej tak, jakby ktoś zaproponował kredyt mieszkaniowy na 3%, ale to bank wybiera mieszkanie kredytobiorcy, a potem warunkuje wypłatę transz od tego czy kredytobiorca lubi parady równości i segreguje śmieci. Kto zgodziłby się na taki układ, gdyby wydawał własne pieniądze?" – pisze Anna Bryłka. "

czwartek, 12 lutego 2026

SAFE – powtórka z KPO?

 SAFE – powtórka z KPO?
https://gf24.pl/46855/safe-powtorka-z-kpo/
"To mniej więcej tak, jakbyśmy wzięli kredyt na urządzenie mieszkania, a bank chciałby nam dyktować, jakie mamy kupić meble, sprzęt AGD i od których producentów, my zaś musielibyśmy przedstawiać każdą fakturę do zatwierdzenia pod groźbą wstrzymania bądź zwrotu środków. Zgodziliby się Państwo na takie warunki?

„Zaklinanie rzeczywistości” – tak można by podsumować triumfalistyczną narrację rządu w sprawie przyznania Polsce 44 mld euro (ponad 185 mld zł) z unijnego programu SAFE. Przypomnijmy, iż SAFE (Safety Actions for Europe – Instrument na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy) to wart 150 mld euro unijny program mający sfinansować inwestycje w obronność krajów członkowskich. Pod wieloma względami przypomina on mechanizm NextGenerationEU, z którego finansowane są Krajowe Plany Odbudowy. Podobnie jak w przypadku KPO środki te pochodzą ze wspólnego unijnego długu. Ich wydatkowanie obwarowane jest licznymi, narzuconymi odgórnie wymogami, a w ostatecznym rozrachunku stanowią one pożyczkę, którą będziemy musieli spłacać do 2070 r.
To jednak nie koniec, gdyż Unia Europejska (znów – tak jak przy okazji KPO) będzie w praktyce decydować o tym, na co konkretnie zostaną przeznaczone kolejne transze funduszy. Taka ingerencja byłaby uzasadniona tylko w jednym przypadku – gdybyśmy otrzymywali z Brukseli bezzwrotne dotacje. Tymczasem jest to pożyczka (co z tego, że nisko oprocentowana), a więc finalnie nasze pieniądze, i to my pokryjemy całość kosztów naszej puli z własnej kieszeni. To mniej więcej tak, jakbyśmy wzięli kredyt na urządzenie mieszkania, a bank chciałby nam dyktować, jakie mamy kupić meble, sprzęt AGD i od których producentów, my zaś musielibyśmy przedstawiać każdą fakturę do zatwierdzenia pod groźbą wstrzymania bądź zwrotu środków. Zgodziliby się Państwo na takie warunki?

Warto podkreślić, iż pełna nazwa programu brzmi „Instrument na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy poprzez Wzmocnienie Europejskiego Przemysłu Obronnego” – i to właśnie do europejskich firm zbrojeniowych ostatecznie trafić ma większość pieniędzy. Plan zakłada, iż w ogólnych kosztach kupowanego uzbrojenia udział komponentów pochodzących spoza UE, Europejskiego Obszaru Gospodarczego (UE plus Norwegia, Islandia i Liechtenstein) oraz Ukrainy (sic! – Ukraina przecież nawet nie jest członkiem UE ani EOG) nie może przekroczyć 35 proc. Od razu wyklucza to więc poza zakres finansowania nasze kontrakty z USA i Koreą Pd. Oznacza to, iż za zakup Abramsów, Patriotów, HIMARS-ów, śmigłowców Apache, samolotów F-35 czy czołgów K2 po staremu będziemy płacić bez unijnego wsparcia. To samo tyczy się broni produkowanej wprawdzie w Polsce, ale ze zbyt dużym udziałem części sprowadzanych spoza EOG i Ukrainy.

Kolejny aspekt budzący wątpliwości to narzucone przez KE ekspresowe tempo zawierania umów. KE chce zatwierdzić polski plan SAFE już 17 marca, zaś do 30 maja mamy zawrzeć umowy wykonawcze z producentami, co rodzi obawę, że będziemy kontraktowali dostawy każdego dostępnego sprzętu „jak leci”, bez oglądania się na jego faktyczną przydatność i zgodność z koncepcją obrony państwa – aby tylko wykazać, że wykorzystaliśmy przewidziane środki. W efekcie otrzymamy armię uzbrojoną w przypadkowy sprzęt od sasa do lasa, co zwiększy koszty szkolenia, eksploatacji i obsługi oraz drastycznie skomplikuje logistykę w zakresie serwisowania i dostaw części zamiennych.

Uwagę zwraca też fakt, iż do Polski popłynie niemal 1/3 środków z ogólnej puli 150 mld euro – i to nie dlatego, że tak skutecznie walczyliśmy o pieniądze, a dlatego, że szereg innych państw europejskich albo w ogóle zrezygnowało z programu, albo partycypuje w nim w minimalnym stopniu. Wielkim nieobecnym są chociażby Niemcy, które uznały, że pomimo zapowiadanych planów modernizacji i rozbudowy Bundeswehry nie wezmą w SAFE udziału – podobnie jak Szwecja, Holandia, Austria, Irlandia, Malta, Słowenia czy Luksemburg. Część pozostałych państw zdecydowała się na symboliczne pożyczki w granicach 1–3 mld euro. Z większych udziałowców (15–16 mld euro) można wymienić Francję czy Włochy, które mają dobrze, jak na Europę, rozwinięty własny przemysł obronny, więc pieniądze zostaną na miejscu. Wracając do Niemiec – jest to piąty co do wielkości światowy eksporter broni, najprawdopodobniej założyły więc, że zważywszy na narzuconą w ramach SAFE strukturę wydatków, lwia część funduszy i tak do nich trafi bez konieczności wikłania się w kredyty.
Na koniec zostaje sprawa uznaniowości przyznawania środków – Komisja Europejska zarezerwowała sobie bowiem prawo do wstrzymania wypłat na podstawie tzw. mechanizmu warunkowości, pozostawiającego Brukseli niemal nieograniczone pole do arbitralnego decydowania o wypłacaniu bądź blokowaniu funduszy. Jak działa to w praktyce, zdążyliśmy się przekonać przy okazji KPO, kiedy to KE, powodowana czysto politycznymi względami, wpierw blokowała należne Polsce pieniądze, by uruchomić je natychmiast po zmianie rządu. Wchodząc zatem do programu SAFE w takiej skali, sami kręcimy kolejny bat na własne plecy, dając Brukseli możliwość wywierania na nas pod byle pretekstem politycznej presji, co oznacza, że w przypadku prawdopodobnej zmiany władzy za niespełna dwa lata Unia ponownie zamrozi nam środki, a my zostaniemy z podpisanymi wielomiliardowymi kontraktami jak Himilsbach z angielskim."

środa, 11 lutego 2026

"BIZ kolonializm" - Przegląd od AI

  "BIZ kolonializm" - Przegląd od AI
"Bezpośrednie inwestycje zagraniczne (BIZ, ang. FDI) wykazują silną historyczną korelację z kolonializmem, gdzie dawne metropolie europejskie często inwestują w swoich byłych koloniach. Większa liczba osadników, długi okres kolonialny oraz powiązania instytucjonalne sprzyjają wyższemu napływowi kapitału, co oznacza, że relacje kolonialne kształtują współczesne przepływy inwestycyjne. 

    Trwałość relacji: Historyczne więzi kolonialne zwiększają prawdopodobieństwo i skalę BIZ między byłym kolonizatorem a krajem skolonizowanym.
    Wpływ osadników: Większy odsetek europejskich osadników w czasach kolonialnych koreluje z wyższym poziomem inwestycji w gospodarce przyjmującej.
    Współczesne podejście: Mimo upływu czasu, inwestorzy międzynarodowi (MNE) często kierują inwestycje do krajów, które były skolonizowane przez ich państwa macierzyste.
    Rola historii: Długość okresu kolonialnego oraz rodzaj powiązań (np. firmy koncesyjne) wpływają na obecną strukturę zaangażowania finansowego. 

Zależność ta wskazuje, że kolonializm stworzył ramy infrastrukturalne i gospodarcze, które są wykorzystywane przez kapitał zagraniczny również po uzyskaniu niepodległości przez te kraje." 

Zabór pruski, Generalna Gubernia... -  kolonia. Niemcy metropolia kolonialna.  Obecne niemieckie BIZ w neokolonii - Polsce. Tusk jako kacyk.
Czego w neo-kolonii nie rozumiesz skoro rozumie to AI od Google ? 

Neokolonia się zbroi. Generalna Guberia się zbroi. Praworządność neokolonii.   Ale komedia

niedziela, 8 lutego 2026

Laboratorium zaawansowanej elektroniki i automatyki 191

 Laboratorium zaawansowanej elektroniki i automatyki 191
Spis treści
0.PeKaBizm dezinformacji
1."Cóż szkodzi obiecać"
2.Ciepło tylko dla bogatych
3.Ministerstwo Głupich Kroków
4.Gerontokracja

0.PeKaBizm dezinformacji
 Na wykresie pokazano medianę tygodniowych realnych płac mężczyzny w wieku powyżej 16 lat pracującego na cały etat w okresie 1979-2025 w średniej wartości (CPI) dolara z lat 1982-1984. Niestety nie ma starszych danych niż z 1979 roku. Obecnie realne płace Amerykanina dorównują dopiero płacy jego dziadka ! Prawdopodobnie wyższe były już w połowie lat siedemdziesiątych czyli pół wieku temu. Natomiast niskie kiedyś (na tle mężczyzn) płace kobiet wzrosły o niecałe 50%.  Czy Amerykanie zbudzą się z koszmarnego letargu i dojdzie w końcu w USA do rewolucji ?

Propaganda hegemona podaje że PKB rosło, rosło i dalej rośnie. Gdzie ono jest ?
W tym czasie w Chinach realne dochody za pracę wzrosły niebotycznie. 

W USA od dekad rosną nierówności majątkowe i dochodowe osiągając wielkości III światowe.
Gdzie są zakumulowane latami zyski oligarchów drapieżnie wyzyskujących pracowników:
-Na giełdzie. W tym okresie notowania giełdowe wzrosły 70 razy (słownie : siedemdziesiąt razy). Wall Street jest przewartościowana wielokrotnie a Nasdaq to Science Fiction.
-W niespłacalnych obligacjach rządu federalnego i rządów stanowych
-Obligacjach koncernów gdzie własność krzyżowa jest fikcją.
-W depozytach bankowych i różnych instrumentach finansowych 
-W majątku fizycznym firm i nieruchomościach. To jest realny majątek ale na tle całości papierowej góry niewielki
Majątek najbogatszego obecnie człowieka świata, Amerykanina Elona Muska „wynosi” 800 mld dolarów. To fikcja.
Zatem oligarchiczny majątek Ameryki jest głównie papierowy czyli półfikcyjny. Bez światowej pozycji dolara ten majątek prawie znika. Bez drukowania dolara do importu, handlu, kredytów... system będzie półmartwy. 
Infrastruktura w USA jest zaniedbana i ma raczej mniejszą wartość niż miała w 1979 roku. 

Wytwórczość została w części porzucona i jak widać amerykańskie firmy bazują na imporcie surowców choć kiedyś produkowano je na miejscu. 

 Stany Zjednoczone są w Europie spostrzegane jako coraz gorszy partner. Coraz więcej osób uświadamia sobie to ze niszczącą Europę wojnę na Ukrainie sprowokowały USA. Najgorszą ocenę USA mają w Dani gdzie 84% uważa je za niepożądanego partnera.
1."Cóż szkodzi obiecać"
 Może i w czymś tam Japonię doganiamy, ale w poziomie zarobków na razie gonimy biedną Łotwę z byłego ZSRR. Zresztą bezskutecznie.

 "Zielona wyspa", "dobra zmiana", "uśmiechnięta Polska", "20 gospodarka świata" i inne propagandowe  brednie. Słaba ta propaganda - przecież za I Sekretarza Gierka "byliśmy" 10 a momentami nawet 7 gospodarką świata.

 Wydawana w czasie wojny przez Niemców polskojęzyczna prasa gadzinowa pisała że w Polsce normalnie toczy się życie i trwa wspaniałe (święte ) niemieckie dzieło odbudowy. Obecnie Niemcy w Polsce w swoich polskojęzycznych mediach gadzinowych i robią to samo co w czasie wojny.  

 Od czasu powołania przez Tuska neoprezesa GUS wskaźniki rosną niczym w skeczu Smolenia i Laskowika o Pelagii Smolińskiej. "Statystyka tak jak my ją rozumiemy !"

 Z pierwszego w Polsce raportu o bezpieczeństwie żywnościowym wynika że:
-46 % Polaków w ciągu ostatnich 12 miesięcy obawiało się, czy wystarczy im pieniędzy na jedzenie
-35 % badanych musiało ograniczać posiłki, zmniejszać porcje i wybierać tańszą żywność
 Ogromny wzrost PKB przez ostatnie 36 lat a miliony ludzi nie mają co jeść i boją się głodu ? To dysonans poznawczy ! „Nie mają chleba. Niech jedzą ciastka !”
 A jak wzrosła w żywności siła nabywcza pensji.  Kieliszek kiepskiego wina w popularnych warszawskich restauracjach i barach kosztuje średnio 46 zł. Za 3 łyki marnego wina !

 Na mapie pokazano na jak duże mieszkanie stać obywatela danego kraju przy kredycie na 30 lat i realistycznym spłacaniu go 1/3 całego dochodu/wynagrodzenia. Bardzo źle to wygląda dla Polski. Małe zarobki, drogie mieszkania, najdroższy kredyt hipoteczny. Ale developerzy realnie mają 40% marze a nawet większe ! Gigantyczne są zyski banków.
"Cóż szkodzi obiecać". Tusk i Morawiecki już wiele razy obiecywali cuda na kiju  po czym robili wszystko zupełnie odwrotnie. Dla Morawieckiego i Tuska kłamstwo to podstawowe i niezbędne narzędzie prowadzenia polityki. 
Prezydent Macron ma poparcie 11% społeczeństwa. Małe poparcie ma też kanclerz Niemiec i brytyjski premier. Takie teraz nastały czasy rządów bez legitymacji !
Rząd nie poczuwa się do odpowiedzialności za nic ale chce rządzić Spółkami i chce wstawiać  tam swoich ludzi do "zarządzania" czyli na tłuste synekury.
Według Vaginetu:
-ETS2 poprawi sytuacje gospodarczą, 
-nowe obciążenia podatkowe  poprawią sytuacje gospodarczą,
-nowe obowiązki  administracyjne poprawią sytuacje gospodarczą,
-MERCOSUR pomoże rolnictwu i  poprawi sytuacje gospodarczą.

Z Vaginetem nikt w świecie się nie liczy. Premier Tusk jest publicznie upokarzany.
"This drooling imbecile doesn’t even realize that Starlink is the backbone of Ukraine military communications (Ten śliniący się imbecyl nawet nie zdaje sobie sprawy, że Starlink jest podstawą ukraińskiej łączności wojskowej )" - napisał na portalu X potężny Elon Musk, odnosząc się do wcześniejszego głupiego wpisu wicepremiera, szefa MSZ Radosława Sikorskiego. 
Musk  napisał to o czym wszyscy już wiedzą od dawna. Można już Muskowi pogratulować wyjątkowo trafnej oceny ?
Tusk i Sikorski obrażający prezydenta Trumpa są w USA persona non grata !

 "Izera" w dotychczasowym kształcie nie jest obecnie rozwijana jako samodzielny projekt prowadzący do produkcji seryjnej - przekazał Interii rzecznik EMP Piotr Michniuk. Oznacza to definitywne zakończenie prac nad wdrożeniem do produkcji samochodu pod tą marką (który według wcześniejszych zapewnień jest gotowy do produkcji od niemal dwóch lat) oraz odejście od pierwotnej koncepcji budowy własnej marki w oparciu o licencjonowaną technologię. Wydano około 600 mln złotych. 
Przez 10 lat szczęśliwcy, „swoi” wzięli sobie 600 mln zł publicznych pieniędzy ! 
 Duży zakład Adient w Skarbimierzu produkujący elementy do samochodów największych marek rozpoczyna zwolnienia grupowe. W planie jest całkowita likwidacja fabryki. To bardzo dobry kierunek, może planeta nam nie spłonie !

2.Ciepło tylko dla bogatych
 Drogie mieszkania oraz wysokie ceny energii i mediów sprawiają że nierzadko „mieszkanie” pochłania ponad pół pensji. 
 Minimalne dla egzystencji Biologiczne potrzeby człowieka to jedzenie i picie, odzienie i schronienie. W naszej strefie klimatycznej schronienie musi być z zimowym ogrzewaniem.
 Około 30-50% lokatorów spółdzielczych mieszkań nastawia regulatory grzejników na minimum grzania licząc na to że ogrzeją ich ścianami, podłogami i sufitami sąsiedzi. W najgorszej sytuacji są rodziny z małymi dziećmi. To kolejny powód małej dzietności. Spółdzielnie mieszkaniowe w związku z tym podnoszą (nawet do 60-70%) część opłaty za ogrzewanie niezależną od wskazań podzielnika ciepła.
Pompy Ciepła zawodzą na mrozach. Gdy załączają się grzejniki oporowe rachunki za energie elektryczną gwałtownie rosną. Pompy ciepła są wyłączane przez mieszkańców  i używane są kominki lub stare instalacje z piecem, jeśli ich nie zlikwidowano. 
Starsi ludzie zamarzają w mieszkaniach – Polacy nic się nie stało !  
Umierają w zimnie niemowlęta. No to co !

Rządowy program „Czyste powietrze” stracił zaufanie społeczne i jako gigantyczne oszustwo powinien być rozliczony karnie.

Ponieważ „ekologiczny” pellet szalenie podrożał ogrzewanie domu z marną izolacją cieplną na 20 stopniowym mrozie kosztuje do 80-100 zł dziennie !
"Pellet jest bardzo drogi. Polacy zaczęli poszukiwać tańszych sposobów na ciepłe mieszkania. Postanowili palić w piecach tym, co jest korzystniejsze finansowo. I tak niektórzy zaczęli decydować się na owies, który w sprzedaży kosztuje od 600 zł/t. Według wyliczeń "Faktu" w sprzedaży są także: kukurydza z ceną 27 zł za worek 25 kg, fasola, która uważana jest za substytut ekogroszku oraz pestki wiśni (1000 zł).
Szkoda że nie można palić zielonym ładem.
Polska inteligencja pali jedzeniem w piecach. Tak można chyba podsumować 36 lat przemian w Polsce”

Ciepło z elektrociepłowni powinno być tanie ale jest bardzo drogie tam gdzie faktycznie monopolistyczny system został przejęty przez zachodni kapitał. W domach ogrzewanych ciepłem systemowym nie wolno jest stosować własnego ogrzewania bo i tak do wyliczenia opłat stosowany jest system podzielników.
Chyba nie ma lepszego dowodu na korupcje jak sprzedaż za łapówki  monopolistycznych firm komunalnych.

 Unia Europejska realizuje największy na świecie program mający na celu powstrzymanie zmian klimatycznych. Wprowadzenie nowego Systemu Handlu Uprawnieniami do Emisji ETS2 jednak w istotny sposób wpłynie na koszty życia Polaków. W najgorszym razie średnio gospodarstwo domowe zapłaci za ogrzewanie dodatkowo 5 tysięcy zł rocznie.
W przeciwieństwie do innych państw naszego regionu polski rząd nie robi nic, aby uchronić polską gospodarkę i społeczeństwo przed katastrofalnymi skutkami wprowadzenia systemu  ETS2.
Od 1 stycznia 2027 r. w życie  wejdzie planowany od dawna system handlu pozwoleniami na emisję dwutlenku węgla, obejmujący m.in. transport i mieszkalnictwo. System ten stanowi rozwinięcie funkcjonującego już od dawna dywersyjnego schematu ETS.

 Zima stulecia 1978/79 spowodowała gospodarcze załamanie PRL. Taka zima złamałaby też III RP.

 „USA uniknęły katastrofy energetycznej, która dotknęła Europę. Niemcy produkują 22% mniej energii niż w 2017. Te wiatraki niszczą tereny, odbierają pieniądze. Im więcej kraj ma wiatraków, tym więcej ich traci. To największy szwindel w historii” - Prezydent Donald Trump.

3.Ministerstwo Głupich Kroków 
The Ministry of Silly Walks to skecz z 14 odcinka "Latającego Cyrku Monty Pythona". John Cleese gra tam reprezentanta brytyjskiej agencji rządowej odpowiedzialnej za popularyzowanie "głupich kroków" poprzez przyznawanie DOTACJI.
 Dziecko na dłuższą chwilę jest w stanie skupić uwagę dopiero w 7 roku życia i stąd wynika wiek szkolny. W surowym trybie za popełnienie przestępstwa odpowiadają dopiero osoby dorosłe. Osobom niepoczytanym nie można przypisać winy bowiem nie miały one złych zamiarów - bad intension.
Osoba uczciwa czy niezdemoralizowana nie podejmie się zadania które w oczywisty sposób ją przerasta. Ma świadomość tego że swoją niekompetencją może wyrządzić monstrualne szkody czyli faktycznie popełnić przestępstwo. Normalna, słaba nauczycielka ze szkoły podstawowej gdyby ktoś zaproponował jej zostanie ministrem zdrowia potraktowałaby to jako głupi, obraźliwy żart.

 Proces budowy domu czy osiedla ma wiele czynności. Po zakończeniu jednych czynności przystępuje się do kolejnych. Nikt nie rozpoczyna budowy domu od dachu.
Planowanie energoszczędności powinno się zacząć (40 lat temu) od ustawy nakazującej wyposażenie każdego nowego domu w dobrą izolacje cieplną, system rekuperacji i odpowiedni system ogrzewania. Wykonanie systemu rekuperacji na etapie budowy domu jest tanie. Gdy chcemy stosować niskotemperaturowy czynnik grzejny (pompy ciepła) lepsze lub konieczne jest użycie ogrzewania podłogowego. Wykonanie jego na etapie budowy również jest tanie.
Użycie pomp ciepła wymaga użycia w instalacjach elektrycznych przewodów o większym przekroju miedzi. Znów koszt na etapie budowy jest marginalny. (Na osiedlach gdzie jest sporo Pomp Ciepła napięcie sieciowe spada nawet poniżej 200V i część zasilanych urządzeń w domach nie działa)
Plan osiedla z bloków powinien przewidywać miejsce na ładowarki do samochodów EV. Ładowarki zainstalujemy w razie potrzeby. Zatem system dystrybucji energii elektrycznej musi być podwyższonej mocy i to też są niewielkie koszty. Dwu lub cztero stanowiskowa Ładowarka EV na parkingu przy markecie oszczędza czas kierowców bowiem samochód ładuje się w czasie zakupów. Dobrym miejscem na ładowarkę jest też parking przy usługodawcach państwowych, samorządowych i prywatnych.                  
 
 W USA po wycofaniu dotacji $7500 do każdego osobowego EV ich sprzedaż gwałtownie spadła.
Polskie firmy nie produkują samochodów osobowych. Dotowanie EV oznacza dotowanie obcych firm, które to dla polskich firm obciążonych podatkami jest bardzo szkodliwe.  
Mimo wysokiej dotacji do EV w Polsce stanowią one margines. W dodatku nie wiadomo nawet ile ich naprawdę jest ! 
Zdarza się że na mrozie "ładowanie" EV do 100% trwa 3 minuty ale po odjechaniu od ładowarki paruset metrów akumulator ma nagle  już tylko 10% energii.    
ACEA podała w 2024 r. że w Polsce udział samochodów elektrycznych zasilanych bateryjnie wśród wszystkich zarejestrowanych pojazdów wyniósł 0,3 %, natomiast hybryd plug-in 0,4 %  MAE podał że łączny udział pojazdów BEV i PHEV wyniósł w tym samym roku 1,1 % (o 0,6 pkt. % więcej niż rok wcześniej). Dane Licznika Elektromobilności Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności i Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, mówią, że w październiku 2025 r. w Polsce zarejestrowanych było łącznie 212,7 tys. pojazdów elektrycznych, z czego 107,9 tys. stanowiły pojazdy BEV, a 104,8 tys. hybrydy plug-in.
 MAE podaje że w 2024 r. liczba ogólnodostępnych punktów ładowania w Polsce wynosiła 9,2 tys. (z czego  3 tys. stanowiły punkty w miarę szybkiego ładowania) a w całej UE-27 było 130 tys. punktów szybkiego ładowania i 690 tys. punktów wolnego ładowania. W przeliczeniu na liczbę mieszkańców, w UE-27 jest średnio ponad 7 razy więcej punktów ładowania pojazdów elektrycznych niż w Polsce. Mała ilość ładowarek zniechęca do zakupu EV.
Z pierwszych szacunków wynika że EV wykonują jednostkowo znacznie mniejsze przewozy niż samochody spalinowe. EV jest z reguły drugim miejskim wozidełkiem ponieważ ryzyko dalszej podróży jest wysokie, szczególnie zimą. 
Czyli efekt miliardów dotacji i bicia piany jest bliski zeru. Urosły tylko długi Polski.
 
 Dotacyjny program Czyste powietrze okazał się wielkim oszustwem. 
Po wymianie pieca na gazowy gaz „okazał się” nieekologicznym paliwem. Po wymianie pieca pieca na pelletowy cena jego wzrosła niebotycznie. 
Powietrzne pompy ciepła w czasie mrozów mają bardzo mały COP i rachunki rujnują domowników 

 Filtry w elektrowniach węglowych skutecznie wychwytują pyły. Często z SO2 w spalinach produkowany jest gips. Spalanie węgla jest tak dobre. W elektrowniach spalane jest jednak ca 5 milionów m3 drewna co jest nonsensem bowiem to drewno powinno być użyte w domowych piecach a węgiel spalany w elektrowniach a nie odwrotnie jak obecnie.  

4.Gerontokracja
 Starzenie się społeczeństw oznacza dużo więcej budżetowych wydatków na seniorów. Wszystkie kraje pokazane na rysunku  zmniejszyły w związku z tym  nakłady na inwestycje publiczne. Ale tak jest wszędzie na starzejącym się świecie. Po prostu najłatwiej jest zaniechać inwestycji publicznych. Trend ten nie jest możliwy do długiego utrzymania ponieważ gwarantuje on załamanie państwa. To w końcu dotrze do świadomości społecznej. Najprawdopodobniej Francja załamie się pierwsza. Więcej wydaje Japonia ale ma ogromne i dochodowe inwestycje za granicą a Francja jest bankrutem. 

Starzeją się elektoraty. Zdyscyplinowani starsi wyborcy, z wyższą frekwencją wyborczą, coraz częściej kształtują priorytety polityczne. Faworyzują opiekę zdrowotną dla siebie, emerytury, różne usługi dla siebie... a jednocześnie wykazują niechęć dla edukacji, innowacji i podejmowania ryzyka dla wzrostu gospodarczego. W Polsce są też za zbrojeniami wiedząc że już nie pójdą na front.
To szybka jazda na zderzenie ze ścianą !



Archiwum - Systematyka układów regulacji cd
 Regulacja selekcyjna istnieje w dwóch wersjach. W systemie regulacji selekcyjnej pierwszej odmiany do wejścia regulatora PI(D) jest podany selektorem Min/Max jeden z N sygnałów błędów. W danym momencie aktywny jest tylko jeden z sygnałów i on „reguluje” pętle. Optymalizowane są osobne wzmocnienia każdego z N sygnałów błędów i parametry regulatora. Każdy z N torów sygnałów może mieć w miarę potrzeb  charakterystykę Lead - Lag czyli praktycznie różniczkowanie D. W implementacji programowej parametry regulatora (głównie czas całkowanie w I ) mogą być zmieniane wraz z aktywacją danego wejścia.
W systemie regulacji selekcyjnej drugiej odmiany do wejść N regulatorów PI(D) podane są sygnały N błędów.  Selektor Min/Max wybiera jeden z N sygnałów wyjściowych regulatorów. System zarządzania całkowaniem w N regulatorach PI(D) musi tak działać aby regulatory wchodziły do akcji bez szkodliwej zwłoki spowodowanej nasyceniem. Sygnał wyjściowy z Selektora jest granicą nasycenia ich wyjść dla nieaktywnych w danym momencie regulatorów. Parametry każdego z N regulatorów są optymalne dla danego wejścia.
 Pierwsza odmiana jest prostsza i z reguły wystarczająca. Odmiana ta w bardziej skomplikowanych systemach jest łatwiejsza do zastosowania niż odmiana druga a czasem w ogóle jedynie możliwa. 

 W układzie faktycznej regulacji kaskadowej nasycenie wyjścia regulatora Slave aktywuje akcje Anty Wind Up regulatora Master. Ale między wyjściem regulatora Master a wejściem Slave może być umieszczony na przykład selektor Minimum lub Maximum dla regulacji selekcyjnej. Gdy przez selektor przechodzi inny sygnał niż z regulatora Master to jego całkowaniem trzeba tak zarządzić aby Master wszedł do akcji bez szkodliwej zwłoki. 
W pokazanym systemie regulacji kotła i turbiny parowej do wejścia regulatora FC1 (to  może być Slave) strumienia paliwa rozkaz z selektora Min „<” pochodzi z regulatora ciśnienia maksymalnego PC1 (czasem pracuje jako Master) lub z nastawnika ręcznego HIC 1 lub z systemu Rampingu za komputerem zgrubnie rządzącym całością. Tylko gdy przez „<” przechodzi sygnał z Master PC1 to działa system regulacji kaskadowej. Z sensora przepływu FT pracującego z FC1 sygnał F.B podano dla PC1 dla zarządzania jego całkowaniem. 
Rozkaz operujący zaworem pary podawanej do turbiny pochodzi z selektora Min „<” z regulatora ciśnienia minimalnego PC2 , z  systemu Rampingu lub z nastawnika ręcznego HIC 2. Sygnał z selektora F.B. podano też  do PC2 dla zarządzania jego całkowaniem.    
Jedynie dla porządku wspomnijmy że Regulator FC3 operuje zaworem obejściowym turbiny (Bypass) aby przepływ przez kocioł zawsze miał co najmniej minimalną wartość. Ponieważ parametry pary z kotła są za wysokie  do bezpośredniego skierowanie jej do Kondensatora realnie przepuszczana jest ona przez stacje redukcyjno - schładzającą. Bez zapewnienia minimum przepływu (tak zwane minimum techniczne) przez kocioł jego fragmenty mogą ulec przegrzaniu i uszkodzeniu.
Gdy zastosujemy w bloku energetycznym stacje redukcyjno schładzającą to po awaryjnym zrzucie obciążenia elektrycznego szybkie odstawienie bloku nie jest konieczne co może uratować system energetyczny kraju przed BlackOutem. Niemniej spalane paliwo podgrzewa wtedy jedynie przyrodę. Oczywiście przerwa w obciążeniu bloku powinna być jak najkrótsza.   
 W pokazanym systemie kwas (acid ) podawany jest w małych ilościach  dla uzyskania odpowiedniego pH roztworu w zbiorniku z mieszalnikiem. Regulator pHC w kaskadzie pełni rolę Master a regulator strumienia FC kwasu role Slave. Pomiędzy nimi umieszczono mnożenie przez wielkość głównego strumienia cieczy (base) procesowej. Dzięki temu wzmocnienie całej pętli regulacji pH jest  optymalne niezależnie od wielkości strumienia wejściowego. 
Nasycenie się regulatora kwasu czyli pełne otwarcie zaworu powinno aktywować Anty Wind Up regulatora pH ale też  zmniejszyć ilość podawanej cieczy base. Zatem pokazano tylko część algorytmu. 
 Bardzo popularna jest regulacja stosunku. W systemie analogowym stosunek wyrażony w % to po prostu ustawienie potencjometru nastawnika przez który przechodzi sygnał napięciowy jeśli stosunek jest mniejszy od 100% a tak z reguły jest. W programie komputera  jest to mnożenie.  
Do reaktora podawane są ciecze A i B przy czym B jest recyklowana. Produkt+B z reaktora idzie do separatora a składnik B dalej do zbiornika z którego jest recyklowany. Dolny na rysunku regulator strumienia FC cieczy B podaje ją w  ilości proporcjonalnej „%” do strumienia cieczy A. Sensor poziomu w LT w reaktorze steruje (trywialna regulacja proporcjonalna P) zaworem poprzez stosunek % .  Uzupełniający strumień świeżej cieczy B podawany jest zaworem sterowanym przez  sensor poziomu i stosunek % (regulacja proporcjonalna P) w zbiorniku substancji B.  
 Regulacja P jest jak widać użyteczna szczególnie gdy obiekty są samoustalające się inercyjnie lub quasi całkujące. Fizyka zachowania całego obiektu wskazuje gdzie dobrze się sprawia regulatory P mimo iż nie są astatyczne. Wzmocnienia regulatorów P mogą mieć od razu miano procesowe !
 Regulacje stosunku zastosowano także w systemie wiązania dwutlenku siarki SO2 w spalinach z mlekiem wapiennymi i produkcji gipsu. Jest kilka odmian tego systemu. W reaktorze częściowo już przereagowane, recyklowane „mleko” jest wielokrotnie rozpylane i coraz mocniej wiąże się z SO2. Przy jednokrotnym przejściu „mleka” przez reaktor przereagowanie jest za małe. Regulator poziomu cieczy LC na dole reaktora decyduje o ilości odprowadzonej cieczy  do kaskady trzech zbiorników. O ilości doprowadzonego do reaktora mleka decyduje regulator pHC.
Ilość tego mleka mierzona sensorem FT poprzez nastawnik stosunku „%” decyduje o ilości  świeżego mleka dostarczanego z  zewnątrz do pierwszego zbiornika w kaskadzie. Wartość zadaną podano do regulatora przepływu FC świeżego mleka wapiennego. Regulator poziomu LC w pierwszym z kaskady trzech zbiorników jest konieczny. Drugi zbiornik jest osadnikiem i bardzo mokry gips z dołu jest odprowadzony do dalszej instalacji.
W tym wielowymiarowym systemie MIMO (Multi Input Multi Output) w zasadzie inne parowanie wyjść i wejść pętli regulacji  nie jest możliwe.   

Sprawdzenie 
1.Na wykresie pokazano przybliżoną trwałość (wyrażoną w ilości cykli ładowanie – rozładowanie ) akumulatora Litwo Jonowego w funkcji temperatury i prądu ładowania. Mocno rozładowany akumulator można ładować początkowo tylko powoli i stąd ten wykres obowiązuje w zakresie ładunku 20-80 % pojemności  akumulatora. 
Akumulator ma najlepsza żywotność w zakresie temperatur 15-40 C i z umiarkowanym prądem ładowania. Niech akumulator kosztuje Cost ( na przykład 100 000 zł) 
Godzina każdego kierowcy kosztuje Ch (na przykład 50 zł / h) i kierowca wybierając szybkość ładowania minimalizuje całkowity sumaryczny koszt swojego czasu i zużycia akumulatora. 
Koszt energii elektrycznej do ładowania jest taki sam (w uproszczeniu) i nie bierzemy go pod uwagę. 
-Niech temperatura akumulatora w czasie ładowanie leży w optymalnym zakresie 15-40 C. Załóżmy że w tym zakresie temperatur  wykresy są płaskie. Stwórz funkcje które (1) podają optymalną kosztowo intensywność ładowania z argumentami Cost i Ch oraz (2) sumaryczny koszt dla podanej przez kierowcę intensywności ładowania.    
-Niech temperatura akumulatora w czasie ładowanie wynosi T i jest poza optymalnym zakresem.  Stwórz funkcje (1) które podają optymalną intensywność ładowania z argumentami Cost i Ch oraz (2) sumaryczny koszt dla podanej intensywności.         

2.Wykres pokazuje przybliżony ładunek w akumulatorze Litowo Jonowym w funkcji statycznego napięcia Uo bez obciążenia  i temperatury To.
  Nie uwzględnia on więc  oporności wewnętrznej ogniwa Rin (to przybliżony skalar a nie złożona funkcja) oraz wygładzonej historii prądu (aktualny prąd to Ia) obciążenia Il[100] (to są faktycznie pobrane ładunki w tych odcinkach czasu podzielone przez czas ) ze 100 wartościami. Napięcie Ul zależy bowiem też (efekt pamięciowy) od historii rozładowania a chcemy dokładnie estymować stan naładowania obciążonego akumulatora. 
-Jaki jest optymalny okres 100 próbek historii pobranego ładunku  
-Stwórz w miarę prostą  funkcje do oceny stanu naładowania akumulatora z tych danych