wtorek, 27 października 2026

Laboratorium zaawansowanej elektroniki i automatyki 227

 Laboratorium zaawansowanej elektroniki i automatyki 227

Spis treści
1.Dezindustrializacja
2.Inflacja konwergencyjna 
3.Wojna
4.Przyszłość

1.Dezindustrializacja
 Deficyt Niemiec w handlu z Chinami w 2026 roku po raz pierwszy w historii znacznie przekroczy 100 mld euro i będzie siedmiokrotnie wyższy niż w 2019 roku. W pierwszym półroczu 2026 roku Niemcy sprowadziły z Chin towary o wartości niemal 2.5 raza większej niż ta, którą tam wysłały, podczas gdy w 2019 roku relacja ta wynosiła 1.15.
Problem dotyczy całej Unii Europejskiej. Jej deficyt w handlu z Chinami sięgnął w 2025 roku około 360 mld euro ( czyli miliard euro dziennie )  a w pierwszym półroczu 2026 roku wzrósł o kolejne 9 %.
W lipcu 2026 Chiny po raz pierwszy wyprzedziły Niemcy jako największy dostawca towarów do Polski. Import Polski z Chin był około 17.3 raza większy od eksportu. Prymitywna Polska poza miedzią a faktycznie katodami (kompromitujący skandal) i żywnością niczego do Chin nie jest w stanie sprzedać !
Marża na imporcie z Chin jest ogromna i pompowany jest Polski PKB. Z tej marzy rosną miliardowe fortuny. 
Kapitał przenosił produkcje  do Chin i cieszył się z tego jak to Chińczycy im tanio produkują. Importowane z Chin produkty sprzedawano z ogromną marzą i powstawały miliardowe fortuny. A ci opanowali metody produkcji, unowocześnili produkty, dodali tańszą energię i tańszą pracę oraz lepszą organizacje. Sami sprzedają (niemiecki pośrednik handlowy nie jest im już do niczego potrzebny ) co gwałtownie pogarsza bilanse płatnicze. Niemcy a za nimi cała Europa mają ciężkie problemy.

 Skorumpowana, oligarchiczna Komisja Europejska chce ( chcieć każdy może ! ) aby do 2035 roku udział przemysłu w PKB Unii wzrósł z 14 % (faktycznie jest 13.7 %) do 20 % Wpływowi europosłowie uważają, że projekt przepisów jest za słaby, a w dodatku protekcjonizm grozi UE wojnami handlowymi i ... dalszą dezindustralizacją.  Chcemy rozwoju przemysłu, ale nie zlikwidujemy ETS i miliona głupich przepisów. Chcemy rozwoju ale nie zrezygnujemy z „inżynierów i lekarzy” z pontonu. Chcemy rozwoju ale nie zrezygnujemy z wojny z Rosją.  

 Wielka Brytania była liderem przemysłu i pierwsza od lat osiemdziesiątych XIX wieku ulegała dezindustralizacji czyli odprzemysłowieniu. Wobec szybko rosnącej przemysłowej konkurencji Niemiec łatwiej było zarabiać na globalnym handlu, finansach i ubezpieczeniu. Coraz mniej inwestowano w przemysł i słabo się on modernizował. 
 Wielki kryzys zahamował rozwój mechanizacji i automatyzacji w przemyśle. Jednym z liderów w tej dziedzinie  był potężny Ford.
Na zdjęciu z 1935 roku w gigantycznych zakładach Forda w River Rouge jest multi wiertarka do wałów korbowych firmy Snyder wiercąca cały układ kanałów olejowych w samochodowym wale korbowym w jednym ciągłym cyklu roboczym.

 Ten sam samochód jest w Europie ponad dwa razy droższy niż w Chinach.
Na rysunku pokazano składniki kosztów w produkcji Volkswagena w jego fabrykach w Niemczech i w Chinach. Dane z wewnętrznego dokumentu Volkswagena zostały ujawnione przez "Bild"
VW poczynił ogromne inwestycje w Chinach i tam ma najnowocześniejsze fabryki. Niemcy znalazły się teraz między młotem a kowadłem. Ograniczając import z Chin realnie stracą swoje inwestycje !
Przy takich dysproporcjach kosztów Europa nie może na rynku światowym konkurować przemysłem z Chinami.
Według ośrodka badawczego MERICS liczba kategorii produktów, w których Chiny są zależne od importu z UE, spadła z 225 w 2000 r. do 110 w 2024 r., w tym zaledwie 15 kategorii strategicznych. Tymczasem Unia pozostaje zależna od Chin w 411 kategoriach produktów.
Niekorzystnie zmienia się równolegle bilans handlowy. W 2025 r. unijny import z Chin wzrósł o 6,4 % do 559 mld euro, a eksport spadł o 6,5 %, do niespełna 200 mld euro. Deficyt sięgnął niemal 360 mld euro czyli 1 mld dziennie. Od 2015 r. import zwiększył się o 89 %, podczas gdy eksport urósł tylko o 37 %. Według EBC chiński import ze strefy euro maleje od 2021 r.
Chiny stają się więc coraz silniejszym globalnym gracze - konkurentem, a coraz słabszym rynkiem zbytu dla europejskich producentów.
Chiny wygrywają bo łatwo jest wygrać z Europą gdy na jej czele stoją takie mierne postacie jak von der Leyen, Kallas, Metsola czy Costa.
Napoleon mówił, że obawia się armii owiec na której czele stoi lew. Teraz w Europie mamy armię lwów na czele, której stoją owce.

Poza Szwajcarią kraje Europy są też słabsze od Chin w Innowacjach ! Sytuacja robi się rozpaczliwa.
Bardzo słaba w innowacjach jest Polska. Tylko tanie polskie raczki do pracy.
 Gdy w gospodarce  otwartej na zewnętrzną konkurencje, firmy przez zbyt niską produktywność i inne czynniki kosztowe i systemowe, tracą konkurencyjność wobec towarów z zagranicy to przed upadkiem uratować je może tylko rząd cłami, podatkami importowymi, utrudnieniami administracyjnymi lub dotacjami. Ale dotacje są ogólnie szkodliwe i korupcjogenne. W końcu firmy za słabe w produktywności ( ważne są też inne czynniki ) upadają i dochodzi do dezindustrializacji. Zwolnionych z przemysłu mogą absorbować usługi ale place i inne benefity  są tam dużo gorsze niż w byłym przemyśle. Zlikwidowana produkcja jest zastąpiona importem. 
 W transformacji ustrojowej zbrodniczo zlikwidowano dużą część polskiego przemysłu i w Polsce przemysł należy teraz w dużej części do zachodnich firm.
Dezindustrializacja to przejaw choroby i czubek góry lodowej.  
Rządy bojąc się destabilizującego bezrobocia rozbudowują biurokracje i fake-owe usługi. Młodzi jałowo tracą czas na niby studiach. Chory system jest coraz bardziej pasożytniczy. Wszystko to generuje potężne deficyty handlowe,  potężne zadłużenie publiczne i osłabia system gospodarczy.
Francja jest zadłużona na 120% PKB i globalna lichwa żąda wysokiego procentu od długu widząc ryzyko niewypłacalności. „Bundesbank ostrzega przed kryzysem. Francuski dług budzi strach”

 „Dezindustrializacja jest możliwa dzięki importowi dóbr materialnych z Chin, Indii, Bangladeszu i innych krajów. To właśnie import rzeczywistych dóbr materialnych umożliwia w większości krajów zachodnich upowszechnienie szkolnictwa wyższego. Następnie wszystko dzieje się tak, jak gdyby społeczeństwo starało się tworzyć zawody pozwalające zagospodarować nowych absolwentów. Mechanizm ten napędza ogromną aktywność biurokratyczną i kulturalną, a także bardziej kreatywny, pasożytniczy rozwój wyspecjalizowanych sektorów finansowego, bankowego i prawniczego. We wszystkich przedsiębiorstwach, publicznych i prywatnych, obserwujemy również pojawianie się dodatkowych warstw zarządzania i kontroli — całego świata „kadry kierowniczej”, która wypełnia arkusze Excela niemające żadnej wartości gospodarczej. (…) Studia wyższe trwają coraz dłużej, a ich nieuświadomionym celem staje się spowalnianie życia młodych ludzi. (…) Młodzi imigranci przybywają, aby wykonywać na terytorium kraju niezbędną „brudną robotę” fizyczną” - E. Todd, Klęska Zachodu.

 Pareto twierdził że zdrowe funkcjonowanie społeczeństwa wymaga selekcji pozytywnej czyli istnienia szerokiej ścieżki awansu do góry dla osób zdolnych i pracowitych także z nizin społecznych. Selekcja pozytywna wymaga jednak degradowania leni i głupków. Słabi potomkowie byłych wybitnych rodów nie mogą sprawować funkcji, których obiektywnie nie powinni sprawować.
Łamanie zasady krążenia elit w historii  zawsze doprowadzało do potężnych problemów a nawet rewolucji.
 Komisja Europejska uległa oligarchizacji.
 W Polsce funkcjonuje silna selekcja negatywna. Dzieci polityków są politykami, dzieci urzędników są urzędnikami, sędziów sędziami ... a dzieci konfidentów są konfidentami. 

Jeszcze trwa masowe drukowanie dolara, euro... a ropa i surowce są więc za darmo. Zachód wspiera korupcja rządów III Świata i wojny.  Ale prymat USA – Zachodu jednak się kończy. Nie będzie z czego finansować importu !
Media starają się zakłamać obraz sytuacji. Rzeczywistym powodem buntu uczniów i nauczycieli we Francji jest rosnąca bieda, beznadzieja, rozwarstwienie dochodowe. To wszystko są pochodne dezindustralizacji.  Dobija to imigracja z III Świata. Rosnący dług Francji dochodzi  już do 120 % PKB. 
"Drożyzna i kryzys mieszkaniowy wyprowadzają protestujących  ludzi na ulice. Europa jest w ogniu protestów"
Co najmniej 177 protestów odbyło się od połowy września do 23.10.2026 w 12 krajach Europy 
"Drożyzna i kryzys mieszkaniowy" to tylko ściemniające hasła. Dezindustralizacja i  ogromne długi trzeba obsługiwać. Spłata takich długów jest już całkowicie niemożliwa. 
Kończą się lata dostatku dla Europejczyków, a jak dodamy do tego ogromną imigrację z krajów III Świata i jej roszczeniowość, to przyszłość Europy jawi w czarnych barwach.
 Brytyjski "Guardian" z 25.10.2026 ocenia, że potężna  fala protestów w europejskich miastach mocno wpłynie na wyniki nadchodzących wyborów, także w Polsce.
"U podstaw wszystkich tych wydarzeń leży rozpad umowy społecznej. Młode pokolenie ma uzasadnione powody, by spodziewać się, że będzie żyło gorzej niż jego rodzice"
 W krajach Centrum systemu światowego mimo spadków ostatnich lat i rozwarstwienia wynikającego z neoliberalnej polityki nadal żyje się o wiele lepiej niż w peryferyjnej neokolonii Polin. Polacy są po prostu przyzwyczajeni do biedy i dlatego nie protestują.

2.Inflacja konwergencyjna 
Za tą sama prace (kierowca autobusu , fryzjer..) płace w świecie są ogromnie zróżnicowane. Przy umiarkowanym bezrobociu własny ( a nie cudzy na naszym terenie) rozwinięty sektor dóbr handlowalnych międzynarodowo wyznacza poziom płac w całej gospodarce. Japonia, Korea a teraz Chiny sukces osiągnęły unowocześniając swój eksport. Miejsce pracy w nowoczesnym eksporcie jest drogie ale inwestycja jest konieczna. Polska nie ma własnych koncernów światowych i Polak jest wyrobnikiem w zachodnich firmach.  
W krajach peryferyjnych produkowane lokalnie podstawowe towary są dużo tańsze niż w krajach globalnego Centrum systemu i w związku z tym tanie jest utrzymanie peryferyjnego  pracownika i można mu licząc w dolarach mało płacić. Zachodni inwestorzy w całym świecie zawsze chcieli aby lokalny pracownik był bardzo tani. Na przykład 10 razy tańszy niż Niemiec.  
 Inflacja konwergencyjna w klasycznej ekonomii to zjawisko wiązane przede wszystkim z tzw. efektem Balassy-Samuelsona. Natomiast o prawdziwej Inflacji Konwergencyjnej literatura zachodnia milczy co jest zrozumiałe.
Obecnie kurs walut wyrażony w złotym jest taki jaki był grubo ponad 10 lat wcześniej a lokalnie produkowane w Polsce towary i pensje wzrosły circa dwukrotnie. Obecny kurs dolara jest taki jak w 2000 roku a euro jak w 2003 roku. Polscy pracownicy dla zachodnich pracodawców - kapitału zdrożeli więc prawie dwukrotnie a importowane do Polski towary mocno staniały dla pracowników. Inflacje konwergencyjną jako narzędzie awansu systemowego zastosowała na przykład Korea Południowa. 
Łacińska sentencja "modus in actu" oznacza dosłownie „sposób w działaniu” Za tą sentencją kryje się Osoba, która sporo wie https://www.salon24.pl/u/modusinactu/
-Nie jest to zwykła inflacja połączona z dewaluacją złotego czy innej peryferyjnej waluty.  Wynika ona ze strukturalnego procesu konwergencji poziomów cen i produktywności przy przejściu z peryferium do centrum światowego systemu
-W gospodarce doganiającej wzrost produktywności w sektorach wytwarzających dobra podlegające wymianie międzynarodowej wymusza wzrost płac. Te wyższe płace przenoszą się również na sektory dóbr niehandlowych (usługi i towary lokalne ), co generuje naturalną presję na wzrost ogólnego poziomu cen.
-Jest to narzędzie awansu systemowego danej gospodarki w globalnej strukturze.

Bardzo ryzykowną operacje Inflacji konwergencyjnej mogą tylko w sprzyjających okolicznościach zewnętrznych wszcząć razem Bank Centralny i Rząd tak jak zrobił to NBP Glapińskiego i rząd PISu. BC musi mieć duży zasób obcych walut aby uniemożliwić atakującemu rzuceniu "złotówki" na kolana (jest tylko wewnętrzna inflacja przy stałym kursie do dolara , euro..) i przekształcenie Operacji w zwykłą inflacje. Oczywiście zachodniemu kapitałowi i eksporterom  Inflacja Konwergencyjna się bardzo nie podoba bo muszą dużo więcej płacić pracownikom w światowych walutach. Kapitał w ramach nacisku i szantażu będzie ograniczał inwestycje i likwidował już istniejące swoje firmy. Zmniejszenie opłacalności eksportu może wywołać rosnący deficyt handlowy i konieczność dewaluacji złotego czyli odwrócenie efektów operacji.  To odwrócenie może wywołać następczo poważny kryzys. Tak więc właściwie przeprowadzona  operacja Inflacji konwergencyjnej z własnym zapleczem gospodarczym daje potężną korzyść a niewłaściwie przeprowadzona prowadzi do kryzysu.
Siły należy mierzyć na zamiary i z motyką nie należy się rzucać na Słońce. Polska nie ma własnych koncernów światowych jak choćby Korea i Chiny i Operacja może się źle skończyć.

 Oczywiście Polacy chcą wyjść z pozycji peryferyjnej ale to wymaga posiadania własnych (!) nowoczesnych firm. 
W świecie zachodzą poważne zmiany. W minione 70 lat populacja potroiła się a ilość żywności zwiększyła ponad pięciokrotnie. Zatem ilość żywności pc mocno wzrosła.  Ale trend z żywnością załamał się blisko 4 lata temu. Jednym z powodów jest pewnie wojna NATO-Rosja na Ukrainie. Ceny żywności rosną a jej jakość spada.
Najnowszy raport ONZ przynosi alarmujące dane. Liczba ludzi żyjących w wielowymiarowym ubóstwie wzrosła po raz pierwszy od uruchomienia globalnego indeksu w 2010 roku. To już 1,2 miliarda osób. Głód, brak dostępu do wody i przerwana edukacja są dla nich codziennością.

Obecnie są w Europie problemy z paliwem diesla. Ale będą problemy z nawozami i surowcami z Chin...  
Rządy zachodu mogą nacisnąć swoje koncerny aby porzuciły zagraniczne oddziały i dały pracę swoim obywatelom. Co prawda na zachodzie chętnych do pracy w przemyśle nie ma zbyt wielu (demografia !) ale można ich zachęcić. Dla Polski oznaczałoby to katastrofę.

3.Wojna
 Kraje europejskie wytwarzające 62% PKB są w sytuacji przedrewolucyjnej. Ostry konflikt grup społecznych daje wrzenie przedrewolucyjne. Ogrom protestujących niszczy i pali europejskie miasta. Protestują młodzi ludzi obiektywnie dyskryminowani przez państwo. Oni na pewno nie pójdą walczyć bo oni za wroga uważają państwo. Te kraje nie mogą wejść do wojny z Rosją i na 100% nie wejdą.
 Tak zwane europejskie elity a faktycznie lumpen elity żyją  z  budżetu czyli z podatków płaconych przez tych , którzy coś użytecznego  produkują lub wykonują  pożyteczne usługi. Wywalczyli i mają świadczenia, prawa i przywileje. Grupy pasożytniczych  interesów bronią przywilejów i nie zajmuję się poprawą funkcjonowania systemu. Mają duże wpływy polityczne i trudno im nienależne pieniądze zabrać. W Polsce wszystko co państwowe pochodzące z PRL uległo zrakowaceniu – uczelnie, służba zdrowia, wymiar sprawiedliwości.  
Elity okopane  w bastionach pilnują przywilejów a wy macie pracować ! „Braminowie" obsiedli instytucje państwowe i pasożytują.  Uważają to za należny im trybut.  

 Kraje Europy mają problem z nadmiernym zadłużeniem. Długi przejedli starsi a młodzi mają je teraz spłacać. Trwa ogromna dystrybucja jawna i pośrednia w stronę ludzi starszych. Koszmarne podatki dają m.in. drogie mieszkania i media dla mieszkania.
Redystrybucja miała służyć  utrzymania spokoju społecznego ale doprowadzi do kryzysu i rewolucji.

 Sondażownie działają w interesie swoich właścicieli. Nie służą do informowani społeczeństw ale do dezinformowania i kształtowania opinii społecznej.
Wystarczy zapoznań się z komentarzami pod artykułami o wojnie i obronie aby przekonać się że NIKT nie pójdzie walczyć za III RP ! „Niech koryta bronią ci co z niego żrą”

 III RP została proklamowana 31.12.1989 roku w starym świecie z prymatem Zachodu a szczególnie USA  który realnie już nie istnieje. Była skorumpowanym, peryferyjnym krajem klienckim.
Sprzedawczykowskie „elity” Polski tkwią w bańce informacyjnej i w szoku nie przyjmują informacji do wiadomości. Są bezradne i starają się oszukiwać Polaków. Stary świat odchodzi i oni muszą odejść ale boją się więzienia.

 Sojusz militarny zawiera się dla ochrony krajów Wspólnoty Interesów. Gdy interesy ustają sojusz dalej istnieje tylko na papierze i spisane zobowiązania nie zostaną wykonane. Gwarancje mogą być bez pokrycia. Sformalizowany sojusz NATO ma bardzo rozbudowane struktury biurokratyczne a biurokraci stanowią grupę interesów. Więc biurokratyczne procedury w razie czego zadziałają ale jednak interesy zdominują działania a nie racje moralne i obiecanki. 

 Kolonializm był zbrodnią wszechczasów przy której wyczyny Hitlera i Stalina są niewielkie. 200 lat gospodarczej światowej dominacji kolonialnej  Europy było historyczną anomalią i aberracją.
Trwająca obecnie wojna systemowa kiedyś się zakończy. Nie będzie raczej bezwarunkowej kapitulacji jak w II Wojnie Niemiec i Japonii  i dyktatu zwycięzców. Nowy porządek świata w bólach powstanie na konferencjach tak jak w 1815 roku w Wiedniu. Stronami długich i trudnych negocjacji będą Chiny, USA, Indie i Rosja a Europa nie będzie reprezentowana i jej interesy nie będą obsługiwane. Oczywiście między tymi czterema graczami będą rozbieżności ale też i wspólne interesy. Konflikt na Ukrainie pokazał że Rosja nie jest silnym mocarstwem ale EU nim tym bardziej nie jest. 
Polskie interesy nie będą w nowym światowym rozdaniu kart przez nikogo reprezentowane. Polska nie ma kart do gry bo rządy styropianu pozbawiły ją kart. 
Dywersyjna polityka Komisji Europejskiej strasznie osłabiła Europę, która już nie jest mocarstwem ! Skutki unijnej polityki klimatycznej, Zielonego Ładu, wojny z Rosją, szkodliwego regulowania  wszystkiego  i „ubogacenia” przez „inżynierów i lekarzy” z najgorszego III Świata są fatalne. Czynniki te osłabiły zachodnie gospodarki, które i tak od lat borykają się z kryzysami (szczególnie demograficznym), zadłużeniem i spowolnieniem gospodarczym.

 Najważniejszą sprawą dla przyszłego pokoju  jest oczywiście koniec dolara służącego od okradania i destabilizowania świata. Dolar oznacza wojnę, rabunek i giga korupcje.
Na konferencji w Bretton Wood  ostatecznie ustalono system złotego dolara. Bankor to międzynarodowa jednostka rozliczeniowa do użycia w  handlu międzynarodowym zaproponowana przez Ernsta Friedricha Schumachera i Johna Maynarda Keynesa w czasie konferencji w Bretton Woods. Bankor miał wspomóc odbudowę światowej gospodarki po II wojnie światowej i zapewnić prowadzenie stabilnej, zrównoważonej światowej polityki finansowej. Rozliczeniami miała się zająć Międzynarodowa Unia Clearingowa. Zdeterminowanym wrogiem bankora były USA dążąc do uprzywilejowania dolara.  
 Po kryzysie finansowym z lat 2007–2009 wielokrotnie poruszano temat ewentualnego stworzenia jednostki proponowanej przez Keynesa lub podobnej. Szef Ludowego Banku Chin Zhou Xiaochuan mówił, że podejście Keynesa było dalekowzroczne.
System bankora z wbudowanym stabilizującymi sprzężeniami zwrotnymi dawałby automatyczną aprecjacje / dewaluacje walut adekwatnie do bilansu handlowego. System złotego dolara był dobry ale było jasne ze złoto będzie wypływać z USA i system zostanie porzucony. 
 
 Jeśli kraje „Trójmorza” pozostaną w jednym spójnym układzie politycznym, jednej grupie,  to szansa na nieprowokowany (!) atak Rosji jest mała.

 Siła gospodarcza zawsze zamieniała się w siłę polityczną i militarną. Chiny demontują hegemonie USA cudzymi rękami, głównie Rosji. Prowadzą długoterminową wyrachowaną grę. Jest wątpliwe aby zaatakowały Tajwan, który raczej w nowym porządku świata po prostu przyłączy się do Chin.
Zdolność USA do stosowania imperialnej zasady Dziel i Rządź spada bo wszyscy widzą że na tym tylko tracą. Indie zlekceważyły groźby USA w związku z wielkim kupowaniem rosyjskiej ropy. Próby konfliktowania Indii z Chinami nic już nie dają.

 Oczywiście mądre przywództwa krajów chcą osiągnąć konfiguracje międzynarodową która maksymalizuje możliwości rozwojowe krajów. Chiny stawiają na światowy handel i nie chcą wojny. Gdy w 1956 roku ZSRR chciał interweniować w Polsce to stanowczo sprzeciwiły się temu Chiny i interwencje zawrócono. Wpływu Chin na Rosję nie należy przeceniać ale on istnieje i lepiej z Chinami utrzymywać dobre stosunki gospodarcze !

 Przez okres chaosu najlepiej do wojny systemowej nie wchodzić w ogóle a jak wejść to bardzo późno i na własnych warunkach. Najgorzej jest wejść szybko lub być wciągniętym na cudzych warunkach. Śmierć w imię wydumanych fałszywych „Wartości”. Wartości realnie służą cudzym interesom ! Normą a nie wyjątkiem jest odwracanie sojuszy. 
 Polska do konfliktu z masowym użyciem nowoczesnych broni precyzyjnych jest totalnie nieprzygotowana i ludzie wystąpią w roli Mięsa Armatniego. 

 USA jako hegemon drapieżny spychają koszty konfliktów na EU a EU stara się zepchnąć koszty na Polskę. EU wepchnęły Polsce kredyt SAFE aby Polska brała drogie, stare i bezużyteczne technologie od Niemiec, Francji i innych krajów zachodu. 
Przepłacanie za amerykańską broń było łapówką ale jak się okazało nonsensowną.

 Potencjał przemysłowy decyduje o uzbrojeniu wojska w czasie pokojowym i w czasie długotrwałej wojny. Tymczasem w III RP spora zdolność do produkcji militarnej odziedziczona po PRL została wygaszona. W istocie zniszczono zdolność do budowy siły bojowej. Względnie łatwo jest firmy modernizować ale stworzenie czegoś od Zera jest trudne. Czy styropian był ruską agenturą ? Nawet jeśli nie przyjmował od Rosji rozkazów i pieniędzy to realizował jej długofalowy interes !

 Wojnę proxy z Rosją przez ukraińskiego pośrednika sprowokowały USA. Oficjalnie USA „Celem wojny na Ukrainie jest osłabienie Rosji” USA widząc że wojna jest przegrana wycofały się z niej wplątując w nią Europę. Wojna ta dalej przynosi tylko śmierć, kalectwo i zniszczenia. USA chcą ją zakończyć naciskając na Ukrainę i Rosję. Dalsze finansowani Ukrainy przez kraje EU w dłuższym terminie jest bardzo wątpliwe gdy długi szybko rosną.
We wpisie w serwisie X, 24.10.2026 Elon Musk po raz pierwszy przyznał, że wprowadził wcześniej ograniczenia prędkości satelitarnego internetu w Ukrainie, oskarżając ukraińskie wojsko o łamanie regulaminu cywilnej usługi.
"Ukraińskie wojsko naruszyło warunki świadczenia usług Starlinka i wykorzystało go do ofensywnych ataków dronów w celu zabijania ludzi. 
"Gdyby Starlink został wyłączony, ukraińska linia frontu natychmiast by się załamała. To NIE jest groźba, to po prostu stwierdzenie faktu" - napisał. Choć ocenił, że jego firma zrobiła dla obrony Ukrainy więcej, niż jakakolwiek inna, to skrytykował "podżegaczy wojennych", którzy jego zdaniem dążą do przedłużania konfliktu. 
"Czuję jedynie CAŁKOWITĄ POGARDĘ dla tych cnotliwych, złowrogich podżegaczy wojennych, którzy dążą do niekończącej się rzezi i nie oferują żadnego realistycznego rozwiązania konfliktu. Niech was piekło pochłonie" - podsumował właściciel marki Tesla.
 
„Wojowniczość Europejczyków i bardziej negocjacyjna postawa Trumpa świetnie się uzupełniają. Europejscy przywódcy bardzo dobrze służą Trumpowi, ponieważ pozwala mu to sugerować, że odpowiedzialność spoczywa na Europejczykach, choć to Ameryka organizowała tę wojnę.
Poza tym Europejczycy nie są na tym poziomie świadomości co Amerykanie, ponieważ chociaż uczestniczyli w wojnie, nie byli autonomicznymi podmiotami. To nie oni podejmowali decyzje, to nie oni dostarczali główne systemy broni i nie rozumieli dobrze, co się dzieje, dlatego nie są w stanie zrozumieć zakresu porażki…
Szefowie rządów europejskich grożą sankcjami i stawiają ultimatum za ultimatum, nie mając armii, a nawet broni ani satelitów, które mogłyby nadać jakiekolwiek znaczenie ich słowom. Europejczycy są mentalnie przed porażką, podczas gdy obecna administracja amerykańska jest mentalnie po porażce” - E.Todd, Klęska Zachodu

Większość  państw po (wojennej) utracie części terytoriów lepiej funkcjonuje ! Szczególnie gdy z rozległego wielonarodowego Imperium powstanie po okrojeniu państwo narodowe.
W Europie dowodzą tego przykłady:  Niemcy, Austria, Węgry, Finlandia, II RP, Cypr.
W spójnym państwie narodowym jest spokój i praca czyli dobrobyt a nie kosztowne pacyfikowanie mniejszości i niepokój. Stworzona po Wojnie Polska – PRL była monoetniczna i startując z bardzo niskiego poziomu rozwijała się przyzwoicie aż do czasu kryzysu zadłużenia zagranicznego sprokurowanego przez wrogie USA.
Zachodnie Niemcy ( cud gospodarczy) rozwijały się znakomicie. Wzrost osłabł po przyłączeniu NRD a od 8 lat trwa bezlitosna stagnacja zjednoczonych Niemiec.  
Rosja po pozbyciu się peryferiów z ZSRR też całkiem nieźle funkcjonuje biorąc po uwagę jej skorumpowane i bandyckie rządy. 
 A jak może być z Ukrainą po oderwaniu przez Rosję obszarów zamieszkałych przez ludność rosyjskojęzyczną. Teoretycznie powinno to uczynić państwo spójnym i spokojnym.
 Bardzo bogate kraje są często małe terytorialnie ze sporą częścią nieużytkową (góry, delta rzeki)  i gęsto zamieszkałe – Singapur, Szwajcaria...
Rosja oderwała od Ukrainy niepełne 20% jej terytorium. Ci którzy leją krokodyle łzy nad utratą terytorium chyba wiedzą że o wiele ważniejsza jest niszcząca wszystko oligarchiczna korupcja i kleptokracja ze złotymi muszlami klozetowymi !
 
4.Przyszłość
  Aż do 1820 roku do 70% światowej produkcji wykonywała Azja. Nie było tam wewnętrznych przyczyn upadku. To morderczy i rabunkowy imperializm Europy rzucił Azję na kolana i ją doszczętnie zniszczył.
Wiek upokorzeń Chin rozpoczął się w 1839 roku i zakończył w 1945 roku. Japonia zgotowała Chinom piekło na ziemi w okresie 1894-1945.
Przez długi okres czasu cywilizacja wykorzystywała w rozwoju siłę pociągową konia. Około 8000 tysięcy lat temu w Amerykach konie wybito i tamta cywilizacja stała w miejscu. Podbój przez Hiszpanów i Portugalczyków zaowocował morderczym niewolniczym wyzyskiem i zakażeniem populacji chorobami przywleczonymi z Europy. Przywieźli ze sobą konia, który się spopularyzował. W szczycie ubyło 90% podbitej populacji. Bandyci wzbogacili się złotem, srebrem , bawełną...
Rozwój Europy w dużej mierze był pasożytniczy i oparty na brutalnym, okrutnym  kolonialnym wyzysku.
Upadająca Francja ma wspaniałą historię bogacenia się na krzywdzie ludzkiej, poniżaniu,  niewolniczym wyzysku i mordowaniu. To przejedzone już źródła bogactwa Francji. Francja zapisała się wyjątkowo podle w historii Polski.
Francja: emeryci 22,1% + imigranci 13,8% + dzieci do 14 roku życia 16,5% = 52,4% społeczeństwa na garnuszku pozostałych. Na jednego pracującego więcej niż jeden biorca socjalu.

 Teraz ostatecznie redukowana na wszelkie sposoby Europa wraca do swojego właściwego niewielkiego historycznie znaczenia i rozmiaru. Europa zresztą dwa razy już próbowała popełnić samobójstwo wszczynając I i II Wojnę. 

 W latach 1870 - 1913 czyli w okresie  "pierwszej wielkiej globalizacji", Gold Standard i rewolucji przemysłowej, gospodarka światowa a także Europy przeżywała jeden z najlepszych okresów wzrostu w całej historii.
Według danych historycznych (na przykład prof. Maddisona),  globalny PKB rósł w latach 1870–1913 średnio o 2,1% rocznie, co przełożyło się na ponad dwukrotne powiększenie światowej gospodarki z niecałych 700 miliardów do ponad 2,7 biliona dolarów międzynarodowych. Stabilny i w miarę uczciwy system zniszczyła dopiero I Wojna.
Działający wtedy standard złota  opierał się na trzech nogach: 
-Nieograniczona  wymienialność banknotów  na złoto według stałego kursu, w dowolnym momencie, dla każdego. Złota było jednak dużo mniej niż papieru (bo było do niego uzasadnione zaufanie) i można był emitować pieniądz zgodnie z rosnącym PKB.
-Swobodny przepływ złota między krajami co automatycznie przywracało równowagę handlową
-Dyscyplina fiskalna wymuszona przez rynek. Gdy rząd  drukował za dużo papierowych pieniędzy tracił złoto i musiał się szybko zatrzymać.
 I Wojna zniszczyła tamten system. Był on idealny na czasy pokojowe ale nie nadawał się do wojny i został od razu porzucony. Uczestnicy wojny zaczęli pieniądze drukować bez opamiętania. W Niemczech wydatki wojenne wzrosły 17 - krotnie a perfidny Albion zwiększył je 13 - krotnie ! Standard złota uniemożliwia prowadzenie wojen !

 System złotego dolara ustalony w Bretton Wood po II Wojnie miał liczne ograniczenia ale też był stabilny. Powojenne ćwierćwiecze to europejska Złota Era Kapitalizmu. Stabilności i wysokiego egalitarnego wzrostu. USA znosząc w 1971 roku wymienialność dolara na złoto faktycznie zbankrutowały. Od tego czasu mamy eksplozje globalnej niestabilności i okradania świata przez USA. PKB USA przekroczył 1 bln dolarów w 1968 roku. Teraz 181 bln dolarów są rzekomo warte same nieruchomości w USA. 
 Chiny kupiły 1000 ton złota w 8 miesięcy 2026 roku. Dane na temat złota są w Chinach tajne i Chiny mogą go mieć dużo. Gdyby Chiny wprowadziły nawet ograniczoną wymienialność Yuana w transakcjach handlowych na złoto jak w systemie Bretton Woods, to USA stracą możliwość wywoływania wojen bowiem drukowany dolar zamieni się szybko w makulaturę.

Następstwem Wielkiego Kryzysu  wszczętego w USA była II Wojna. Naziści nie mieli szans na objęcie władzy bez kryzysu.
Drugi Wielki Kryzys w 2008 także wywołały USA.
Fala uderzeniowa po detonacji termojądrowej Car Bomby 4 razy obiegła Ziemie. 
Fala uderzeniowa po nadchodzącym pęknięciu bańki AI też kilka razy okrąży Ziemie. Zmniejszenie roli dolara USA bardzo ustabilizuje gospodarkę światowa

 Modele gospodarczy, społeczny i geopolityczny III RP są już wyczerpane. System jest obecnie niewydolny i generuje potężne i niebezpieczne zadłużenie. Potrzebna jest zmiana elity ale elitka agenturalno – infantylna na utwardzonych pozycjach w zabetonowanym systemie nie chce oddać władzy i to z wielu przyczyn. Najważniejszy jest gniew zagranicznych władców zadaniujących marionetki. Dochodzi paniczny strach przed rozliczeniem prawnokarnym szczególnie za agenturalność czyli za zdradę. 
Polaryzacja społeczeństwa na dwa nienawistne sobie obozy pozwala odwracać uwagę od realnej sytuacji i pozwala dalej III RP trwać. Dochodzi ciągłe straszenie wojną i powołaniami na front. Ponieważ niemożliwe jest porozumienie walczących plemion to niemożliwa jest też obrona kraju.
 Co chwila ciężkie afery. Ministrowie edukacji nie umieją odpowiedzieć na proste pytania z geografii. Minister cyfryzacji nie odróżnia bitu od bajtu. Minister finansów lewituje. A minister obrony nic nie wie. Wszystko to niekompetentni  robią bez cienia zażenowania i wstydu. Przez lata władające marionetki to nieudacznicy, palanci, przygłupy i dewianci. Wśród obywateli narasta gniew i frustracja.
Niespokojne czasy przełomu to turbulencje i chaos. Może być tak ze marionetek nikt o nic nie będzie pytał tak ja nie pytano gilotynowanych.  

 W obiektywnych ocenach analitycznych obraz Polski jest ponury. Propaganda sukcesu zachwyca się tym że Polska może wejść do grupy G20 ale PKB pc daje nam wstydliwe, przemilczane 43-44 miejsce w świecie.
 Polska spada w wielu rankingach.
W najnowszym rankingu Fraser Institute Polska zajmuje wstydliwe 76 miejsce na 165 państw pod względem wolności gospodarczej. Jednocześnie Polska spada też w rankingach międzynarodowych pod względem przejrzystości podatków.  
W raporcie Global Business Complexity Index Polska, uwzględniając kraje europejskie, zajęła siódme miejsce wśród krajów, gdzie najtrudniej jest prowadzić biznes !
Spadki w rankingach nie są przypadkowe. Po prostu ostatni model wzrostu oparty na finansowaniu wszystkiego długiem z równoczesnym komplikowaniem systemu podatkowego i regulacyjnego, wyczerpał się.
 Firma analityczna Leadfeeder opublikowała [X 2026] coroczny ranking „Doing  Business in Europe”, oceniający 29 krajów na podstawie dziewięciu wskaźników w czterech kategoriach: aktywności gospodarczej,  inwestycji, innowacyjności oraz cyfryzacji biznesu. Polska całościowo uplasowała się dopiero na 24 miejscu. Uzyskała wynik ogólny zaledwie 31,1 punktów na 100 możliwych.
-W kategorii aktywności gospodarczej, łączącej stopę zatrudnienia i produktywność pracy, Polska zajmuje 17 miejsce na 29.
-W kategorii inwestycji biznesowych, mierzonej udziałem nakładów brutto na środki trwałe (Gross Fixed Capital Formation) w PKB  Polska zajęła 28 miejsce na 29.
-W kategoria innowacyjności i konkurencyjności biznesowej  Polska zajmuje 25 miejsce na 29.
-W cyfryzacja biznesu, a konkretnie adopcji sztucznej inteligencji przez przedsiębiorstwa Polska zajęła 27 miejsce na 29  

 Kraje i gospodarka to ludzie.
 Ponieważ prywatne, produktywne inwestycje są bardzo małe to polska gospodarka jest prymitywna. W III RP panuje pogląd, że praca w Polsce musi być tania bo to jest jedyny atut Polski. Gdy poniesiono wynagrodzenia minimalne to zamiast płacić uczciwie Polakowi, sprowadza się Hindusa, Filipińczyka, Kolumbijczyka... do pracy, żeby było taniej.
To utrwala biedę w polskim społeczeństwie. Polak mało zarabia bo jego potencjalny pracodawca nie chce ponosić „zbyt wysokich” jego zdaniem kosztów pracy.
 W światowym podziale pracy III RP była dostarczycielem tanich rączek do pracy dla zachodnich firm. Polska nie ma ani jednego koncernu światowego. Polska nie ma zakumulowanego kapitału, który będzie w przyszłości pracował na Polaków - emerytów. Jest odwrotnie – narobiła długów.
Maszyny sterowane numerycznie i roboty zastępują w produkcji ludzi i popyt na tanie polskie rączki będzie malał. Doskonaląca się AI zastąpi biurokracje w firmach.
Zbędni stają się kierowcy taksówek. Wiele osób zastąpią w pracy roboty humanoidalne...

 Po wstąpieniu Polski do UE w 2004 roku zachodnie koncerny stopniowo likwidowały rutynową biurowość u siebie i przenosiły ją m.in. do Polski bo było dużo taniej. Pracownikom płacono odprawy po 150 tysięcy Euro i pomagano znaleźć nową pracę. Teraz koncerny przenoszą się z Polski do przykładowo Indii ale płacone są symboliczne odprawy i „rząd” Polski się na to godzi.
Co trzeciego mieszkańca globu można przeszkolić na klepacza faktur i „procesora” raportów. To nic trudnego. Staliśmy się za drogim krajem do prostych czynności dla zachodnich korporacji a swoich biznesów przez 36 lat nie potrafiliśmy zrobić. Fajnie już było.
 W Polsce dużo się pracuje i to też miało znaczenie dla taniości pracownika. Średnio blisko 39 godzin w tygodniu. Najkrócej w Europie pracuje się w Holandii 32 godziny, a najdłużej w Turcji 43 godziny. 
 W gospodarce polskiej systematycznie spada łączne zatrudnienie przy równoległym wzroście pasożytniczego zatrudnienia w sektorze publicznym.
Już za dekadę ubędzie około 1,5 mln pracowników i dalej będzie już jazda bez trzymanki.
Dzisiejsi 40 latkowie przechodząc na emeryturę za ćwierć wieku będą pierwszymi emerytami których będzie więcej niż tych którzy będą ich utrzymywać.
Co z tym fantem zrobi UE nie wiadomo. Kluczowe decyzje dla Polski zapadają w UE bez naszego udziału. Ale gdy zbiorą się czarne chmury to UE nie będzie zainteresowana pomaganiem Polsce.

 Małą mądrością rządzony jest ten świat a Polska wygląda na kraj rządzony przez głupców, których dawno powinna zastąpić AI. Dowodów na to jest mnóstwo.
 Na temat płacy minimalnej złożono mnóstwo obietnic. Bito pianę i lano ślinę w sejmie i w mediach. Wystarczy zapytać AI o swobodę ustalania płacy minimalnej w krajach EU. Jest ona niewielka – wynika z odnośników. Płaca minimalna w Polsce jest w liniowej zależności od  przeciętnego PKB na mieszkańca tak  jak to jest w całej Europie. Różnie jest w częściach świata ale Polska leży w EU i rozkaz KE trzeba było wykonać.
 Ta małpiarnia nazwana sejmem jest Polakom do niczego niepotrzebna. Jest potrzebna oszustom i złodziejom.
Duża część Polski to małe miasta z paroma pracodawcami jak urząd, szkoła, Dino. Bez młodych ludzi i na utrzymaniu reszty kraju. Polska powiatowa wymiera i wyludnia się. 
Mieszkania po odchodzących  dziadkach w mniejszych miastach nie mają nabywców. Mieszkania czekają na kupca nawet ponad 20 lat i sprzedawane są za ułamek wyobrażeń. Do większych miast przeprowadza się z Polski powiatowej młodzież i chce zapewnić sobie i ewentualnie swojemu jednemu dziecku lokal.  
To mechanizm z dodatnim sprzężeniem zwrotnym. Coraz mniej ludzi jest w powiecie bo zwija się biznes i niszczeje infrastruktura. Uciekaj kto może !
Polacy przestali się rozmnażać, co generalnie rozłoży cały kraj w ciągu kilku dekad. W dużych miastach też skończy się dopływ młodych ludzi i ceny „betonowego złota” runą w przepaść.

 Aby poprawić GUS-owską czyli rządową statystykę - narracje wymienia się na bardziej dyspozycyjnego prezesa GUS. Tak też uczynił premier Tusk w styczniu 2025 roku i od razu statystyki się polepszyły.
Do propagandy sukcesu dołączył NBP. Według jego szacunku wartość nieruchomości w Polsce wynosi 8.1 bln zł czyli  219 tysięcy zł na głowę Polaka. Szacunek może być obarczony ogromnym błędem i może być nawet dwa razy zawyżony.
 Rozwijający się kryzys demograficzny może wartość nieruchomości porządnie zredukować.


Sprawdzenie
1.Uzwojenia pierwotne transformatora energetycznego w konfiguracji Yz5 (z n) mają mieć po około 1000 zwoi. Nominalne napięcie SN wynosi 15.75 KV a jałowe nN 420V. Należy pominąć  prąd magnesowania
-Dlaczego tu uzwojenia wtórne nie mogą być „y” ani „d” ? 
-Ile zwoi mają mieć uzwojenia pierwotne i wtórne ?

2.W wykładach o szeregach Fouriera tabele przykładowych rozwinięć są z reguły bardzo ubogie. 
Na rysunku pokazano spłaszczony symetryczny sygnał piłokształtny o amplitudzie 1. Gdy kąt alfa=0 jest to sygnał prostokątny a gdy alfa=Pi/2 jest to sygnał piłokształtny. 
 Na wykresie pokazano harmoniczne 1,3,5,7  i spadającą wartość skuteczną sygnału gdy alfa rośnie do Pi/2. Harmoniczna 1 przy alfa=0  wynosi 4/Pi co wydaje się dziwne bo jest większa od 1. Harmoniczna 3 zeruje się   się przy Pi/3, piąta (po raz pierwszy) przy pi/5 a siódma przy Pi/7.
Jest inverter PWM z filtrem LC na wyjściu. Gdy zasilające go napięcie stałe jest wystarczająco duże na wyjściu jest pożądany sygnał sinusoidalny o amplitudzie 1. Ale gdy napięcie DC wynosi V<1 to sinusoida jest obcięta.
-Sporządź rozwinięcie Fouriera w szereg i wykres pokazujący harmoniczne 1,3,5,7  i spadającą wartość skuteczną sygnału dla 0<V<1. 

3.Na schemacie blokowym pokazano Inverter hybrydowy współpracujący z siecią energetyczna, panelami PV i akumulatorem LiFePO4 o napięciu nominalnym 51 V.
Przyporządkowanie elementów schematu do PCB pokazano na filmie.

https://www.facebook.com/reel/1781718079767605

Moc prądu stałego Vdc (HV DC z kondensatorów elektrolitycznych BUS ) podano do mostkowego „sieciowego” invertera PWM sterowanego asymetrycznie.  Klucze lewego półmostka przełączane są w przybliżeniu tak jak napięcie sieciowe zmienia znak czyli 100 razy na sekundę (Klucze prawego półmostka przełączane są sygnałem PWM ) To wyjście jest przez indukcyjność  filtru EMC połączone z N sieci. Zatem na „-” paneli bez filtru EMC  jest w przybliżeniu napięcie jak na N (jest ono bliskie napięciu planety Ziemia czyli 0 ) lub -Vdc w stosunku do N a sygnał jest prostokątny. Stad konieczność użycia filtru EMC na porcie PV.
Sprawa jest bardzo trudna do ogarnięcia i obniża sprawność systemu a zakłócenia i tak są duże. O wiele łatwiej jest w inverterze trójfazowym i takie powinny być stosowane. Rozwiązaniem byłby duży symetryczny dławik na wyjściu invertera ale koszt jego jest zaporowy.  
O ile klucze prawego półmostka PWM są sterowane jest najszybciej to klucze lewego półmostka są czasem celowo załączane  wolniej. Z jednej strony łatwiej jest odfiltrować zakłócenia ale z drugiej strony trajektoria musi się mieścić w obszarze SOA kluczy
-Jaki jest sensowny czas załączania tych kluczy lewego półmostka.

 Akumulatory wysokiego napięcia zbliżone do samochodowych EV stosowane są dopiero w systemach średniej mocy.
Tu za przepływ energii z obwodu HV - BUS do i z akumulatora 51V (napięcie nominalne) odpowiada para mostków z transformatorem podnoszącym napięcie i izolującym akumulatory  między nimi. Mostek Mosfetów połączony z akumulatorem  i mostek po stronie BUS współpracuje z regulatorem Buck. 
Gdyby akumulator był ładowany bez sterowania bramek Mosfetów to przewodziły by antyrównoległe diody pasożytnicze Mosfetów ale ze sterowaniem znacznie mniejsze jest napięcie przewodzenia a szybkość wyłączanie się klucza jako diody znacznie wyższa co zmniejsza straty.
Można tu stosować wiele strategi regulacji.
-Jakie regulacje można tu zastosować i jakie mają one zalety i wady ?  

W oficjalnej narracji Putina Polska nie ma miejsca podmiotowego. Ma trzy role, w zależności od wariantu.

 W oficjalnej narracji Putina Polska nie ma miejsca podmiotowego. Ma trzy role, w zależności od wariantu.
https://www.salon24.pl/u/zawodaktor/1529188,w-oficjalnej-narracji-putina-polska-nie-ma-miejsca-podmiotowego-ma-trzy-role-w-zaleznosci-od-wariantu
"W oficjalnej narracji Putina Polska nie ma miejsca podmiotowego. Ma trzy role, w zależności od wariantu:

Wariant 1: Polska jako państwo drugiej kategorii w NATO

To scenariusz z ultimatum 2021. Polska formalnie zostaje w NATO, ale bez art. 5 w praktyce - bez baz USA, bez tarczy antyrakietowej, bez batalionów NATO, bez broni jądrowej. Powrót do Aktu Stanowiącego Rosja-NATO z 1997 roku. W rosyjskiej logice to "demilitaryzacja flanki wschodniej".

Wariant 2: Polska jako część wrogiego bufora

W propagandzie ostatnich lat Polska jest przedstawiana jako "anty-Rosja", wasal USA, główny inicjator rusofobii i kraj, który chce anektować Zachodnią Ukrainę. Putin groził Polsce w lipcu 2023 "odpowiedzią wszelkimi środkami" po przemieszczeniu wojsk na granicę z Białorusią w związku z Wagnerowcami.
Polska w tej narracji nie jest suwerennym aktorem, tylko narzędziem Waszyngtonu, które łamie zasadę niepodzielnego bezpieczeństwa przez zapraszanie wojsk USA.

Wariant 3: Polska jako państwo frontowe w nowej Jałcie

Jeśli doszłoby do faktycznego podziału na sfery wpływów między USA, Rosją i Chinami, Polska znalazłaby się dokładnie na linii styku. Były prezydent Kwaśniewski komentował ten scenariusz tak: jeśli Ukraina zostanie "sprzedana", wpływy Putina sięgną Bugu, a Polska stanie się realnym frontem NATO.  

Putin wprost mówił, że dla niego kluczowe jest nie tyle Polska, ile Ukraina. Analitycy opisują to tak: jak dla Stalina w 1945 obsesją była Polska, tak dla Putina teraz jest Ukraina. Polska jest ceną, którą Zachód ma zapłacić, by zadowolić Rosję w kwestii Ukrainy.  

Dlatego w wizji wielobiegunowego świata opartej na strefach wpływów dla Polski nie ma miejsca jako samodzielnego bieguna. Jest albo zdemilitaryzowanym członkiem okrojonego NATO, albo buforem, który w razie wycofania się USA z Europy musi sam zadbać o siebie.

To właśnie dlatego polska dyplomacja od 2007 roku traktuje koncepcję "nowej architektury bezpieczeństwa Putina" jako egzystencjalne zagrożenie, a nie propozycję reformy."

niedziela, 25 października 2026

Platformerska Mądrość etapu

 Platformerska Mądrość etapu
Według Słownika (silnie pejoratywne) - "Mądrość etapu" to pogląd polityczny, który uznaje się za słuszny w danym czasie i w danych okolicznościach, a jego ocena może się zmienić w zależności od zmiany sytuacji.
„Mądrość etapu", polega na tym, iż to, co na jednym etapie jest przez partię uznane za słuszne i pożyteczne, na innym etapie może być uznane za głęboko niesłuszne i szkodliwe.
Wprowadzenie pojęcia przypisywane jest Stanisławowi Stommie, działaczowi katolickiemu; miało ono dotyczyć konieczności wyboru przez katolików optymalnego sposobu działania społecznego i politycznego w okresie PRL, kiedy władze były negatywnie nastawione do Kościoła i religii.
Zdaniem Mazowieckiego, gdy był premierem, „mądrość etapu” wymagała skierowania wszystkich sił na gospodarkę, choć on i wtedy mówił o „społecznej gospodarce rynkowej”. Dziś ta mądrość wymaga położenia akcentu na słowie „społeczny”.
„Mądrość etapu" to głupota, kłamstwo, hipokryzja a nade wszystko sprzedajność i korupcja. 
Obecna „Mądrość etapu" każe Tuskowi i platfusom szczekać na Rosję ale kiedyś było zgoła inaczej.

 Amerykańskie resety z ZSRR / Rosją odbywają się cyklicznie i inicjowane są przez USA. Dynamika zachowania przypomina dwubiegunową chorobę psychiczną u ludzi. Rosja stara się pragmatycznie zawsze  wyciągnąć jak najwięcej korzyści od niestabilnych psychicznie USA. 
 Prezydent Barack Obama zainicjował w 2009 roku Reset z Rosją potrzebną mu na Bliskim Wschodzie. Gdy Rosja nie realizowała oczekiwań USA ( Rosja niczego nie obiecywała ! ), to Obama zresetował swój poprzedni Reset i przekazał ukraińskim oligarchom kwotę 5 mld dolarów a oni wszczęli skrajnie wrogi Rosji Majdan na Ukrainie połączony z brutalnym i krwawym zamachem stanu.  
Obecny Reset Donalda Trumpa z Rosją to kolejny powrót do relacji z Rosją, w tym do próby ponownego wykorzystania Rosji do prowadzenia polityki na Bliskim Wschodzie w interesie bezcennego państewka na literę I. Ale to również większe związanie jej handlem i współpracą międzyrządową z Waszyngtonem.

 Podczas Resetu zainicjowanego w  2009 roku Polsce nakazano pełną normalizacje stosunków z Rosją i okresowe konsultowanie polityki zagranicznej. Zabroniono podawania nieprawdziwych informacji o Rosji, szczekania, podżegania i tym podobnych głupot.  
Prasa rosyjska nazwała w okresie odwilży Tuska "nasz człowiek w Warszawie"   

 Rezygnująca teraz z obecności w Vaginecie ministerka Pełczyńska-Nałęcz powiedziała że dla niej ważniejsze są wartości niż stołki.
Od 2008 do 2012 zasiadała w Polsko-Rosyjskiej Grupie do Spraw Trudnych, a w latach 2009–2010 w Komitecie Sterującym Forum Społeczeństwa Obywatelskiego Partnerstwa Wschodniego.
Pełczyńska-Nałęcz była u ministra Radosława Sikorskiego wiceministrem spraw zagranicznych odpowiedzialną za politykę wschodnią w latach 2012-2014, u szczytu Resetu z Rosją, który gorąco popierała. Była bezpośrednią przełożoną w MSZ Jarosława Bratkiewicza, ideologa i teoretyka popierającego Reset z Rosją.
Pełczyńska odpowiadała m.in  za treść deklaracji programowej Sikorski-Ławrow "Program 2020 w relacjach polsko-rosyjskich" podpisanej w Warszawie 19 grudnia 2013 roku. Deklaracja ta zawierała mapę drogową uczynienia Polski państwem półwasalnym Rosji do 2020 roku. Zobowiązywała Polskę do konsultowania polskiej polityki zagranicznej z Rosją nie rzadziej niż raz do roku, oraz do reprezentowania stanowiska rosyjskiego w ONZ, OBWE, Radzie Europy i Radzie NATO-Rosja, a także do konsultowania się z Rosją w sprawach bezpieczeństwa i to mimo iż Polska była państwem członkowskim NATO. 
Deklaracja z 19 grudnia 2013 r. nigdy nie została oficjalnie wypowiedziana bądź unieważniona przez Polskę. MSZ RP nigdy publicznie nie zdystansowało się od jej treści.
19 listopada 2014 złożyła listy uwierzytelniające w Moskwie jako nowy ambasador. Odwołana z urzędu ambasadora z dniem 31 lipca 2016.
Pełczyńska-Nałęcz prawdopodobnie posiada obywatelstwo rosyjskie, nabyte drogą dziedziczenia po matce.

 Reset poprzedniego resetu oznaczał w Polsce wymianę niemieckiego rządu Tuska zarządzoną przez USA. Rudy musiał iść precz i ochronę dała mu kanclerz Merkel. Rudy znalazł by się w więzieniu ale Merkel dając Tuskowi medale i posadę jawnie przekazała informacje - kto będzie mu chciał zrobić krzywdę będzie  miał do czynienia ze mną czyli Niemcami. Po takim ostrzeżeniu cmokier marksizmu - leninizmu porzucił rozliczenie i zemstę na Tusku. 

Rzecz o Tusku. Połączenie paradoksu kłamcy z paradoksem głąba

 Rzecz o Tusku. Połączenie paradoksu kłamcy z paradoksem głąba
https://wpolityce.pl/publicystyka/rzecz-o-tusku-polaczenie-paradoksu-klamcy-z-paradoksem-glaba,282723
"Rozstrzygnięciu, czy Donald Tusk jest zawsze kłamcą, czy czasem mówi prawdę może pomóc połączenie paradoksu kłamcy z paradoksem głąba. Prof. Marcin Król podpowiedział kiedyś Donaldowi Tuskowi, że „celem może być samo zdobycie władzy i przyjemności z tego płynące (tyran, despota). Celem mogą być pieniądze dla siebie czy dla całej grupy, a zatem kłamstwo, złodziejstwo, nepotyzm, oligarchizacja kraju”
Polacy chyba zbyt prostolinijnie podchodzą do tego, co mówi premier Donald Tusk. Bo większość uważa, że premier wyłącznie kłamie. Tyle tylko, że on kłamie głęboko filozoficznie, a nie jakoś banalnie. Wprawdzie to, co mówi może się wydawać ordynarnym łgarstwem, ale przecież szef rządu tak dużego i ważnego państwa jak Polska nie może być postrzegany niczym – jakby to ujął Szymek z Budziejowic – kłamca „nachalny i zuchwały”. Może więc warto przedstawić coś w rodzaju instrukcji, jak Donald Tusk mógłby swoje ordynarne łgarstwa uszlachetnić czy tylko skomplikować. Dla zmylenia przeciwnika, czyli większości Polaków.

Kto jest kłamcą?
Podpowiedzmy Donaldowi Tuskowi, że niejaki Epimenides, żyjący na przełomie VII i VI wieku przed Chrystusem, rzekł był, że „wszyscy Kreteńczycy są kłamcami” (Κρῆτες ἀεὶ ψεῦσται). Tyle że sam był Kreteńczykiem. Czy zdanie Kreteńczyka mogłoby być prawdziwe, jeśli jest on jednym z kłamców? A może nie wszyscy Kreteńczycy kłamią, a tylko jeden z nich - Epimenides - kłamał o nich?

Problem powstały w związku z Epimenidesem podjął filozof z Miletu - Eubulides (żył w IV wieku p.n.e.). Jeśli ktoś twierdzi: „ja teraz kłamię”, to czy jest on kłamcą czy mówi prawdę. Jeśli kłamie, to twierdząc „ja teraz kłamię” mówi prawdę, a zatem nie jest kłamcą. Jeśli zaś wypowiada prawdę, to znaczy, że kłamie, bo kłamstwem jest wypowiedziane przez niego zdanie.

W XX wieku polski filozof i logik, Alfred Tarski, wyjaśnił, że paradoks kłamcy powstaje wtedy, gdy zdanie odnosi się do samego siebie („to, co teraz mówię”) i zawiera negację („jest kłamstwem”). Jeśli kłamca łże, to mówi prawdę, bo twierdzi, że kłamie. Ale jeśli mówi prawdę, to nie może kłamać (w zamierzeniu mówić nieprawdę). Tarski przyjął, że gdy zdanie odwołuje się do samego siebie, nie odnosi się do rzeczywistości, nie przekazując żadnej treści o niej, a tylko mówiąc o własnej formie. Mamy więc dwa poziomy: język przedmiotowy i metajęzyk. W tym pierwszym zdania mówią coś o świecie, w tym drugim zdania mówią o innych zdaniach.

Paradoks kłamcy
Jeśli wytłumaczenie paradoksu kłamcy nic nie rozjaśnia w głowach polityków rządzącej obecnie większości, to trudno, choć lina została im rzucona. Najwyżej będą mieli jeszcze większy zamęt w głowach usiłując dociec, czy Donald Tusk jest zawsze kłamcą, czy czasem mówi prawdę. Albo, czy operuje językiem przedmiotowym, czy też metajęzykiem? Dzięki paradoksowi kłamcy zabawa z politykami i doradcami Koalicji Obywatelskiej oraz jej satelitami jest większa, gdyż oni sami nie wiedzą, czy uważając, że kłamią mówią prawdę, czy też kłamią sądząc, iż mówią prawdę. Prostsze byłoby założenie, i tak robi Donald Tusk, że zawsze trzeba kłamać. Gdyby rządzący obecnie politycy znali i rozumieli paradoks kłamcy, nie byłoby regularnych wybuchów paniki, gdy ktoś z nich coś rąbnie w stylu łysego grzywką o kant kuli, czyli otrze się o prawdę.

Oprócz paradoksu kłamcy pojawia się też paradoks głąba, czyli problem tego, czy negując różne wypowiedzi Donalda Tuska głąbami są Polacy (przekonanie mówiącego), czy głąbem jest sam Tusk (przekonanie Polaków). Do przekonania, iż Polacy to głąby, najczęściej skłaniają Donalda Tuska mędrcy w rodzaju prof. Radosława Markowskiego. Do przekonania, iż głąbem jest Tusk przywodzi Polaków doświadczenie dwóch wcześniejszych jego rządów oraz prawie trzy lata demolowania Polski po 13 grudnia 2023 r.

Tymczasem sprawa jest – jak powiedziałby filozof Bronisław Komorowski – „arcyboleśnie prosta”: paradoks kłamcy i paradoks głąba trzeba po prostu ominąć. Nie mówiąc niczego, co potem można by uznać za ordynarne kłamstwo. W praktyce politycznej oznacza to brak programu lub odmowę jego ujawnienia. W lipcu 2019 r. nieżyjący już prof. Marcin Król postulował: „Pora skończyć z programami i całym tym banalnym i pustym językiem polityki. (…) Przestańmy mówić o programach, uzgadnianiu ich szczegółów i spierać się o nie, jakby programy to była forma wiedzy i obietnica praktycznych działań. (…) Program to bardzo kiepska forma opowieści”.

Cele Tuska
Istotą rzeczy jest zdobycie władzy. 18 stycznia 2020 r. prof. Marcin Król napisał w „Gazecie Wyborczej”: „Polityka jest sztuką zdobywania i utrzymania władzy. Tylko tyle. Jedyną miarą polityki jest jej skuteczność. (…) Kto o tym zapomina – przegrywa. Przegrywa także ten, kto walczy o prawdziwą demokrację. (…) Polityka, rozpatrywana na tym najwyższym poziomie, nie podlega żadnym ocenom: z punktu widzenia moralności, z punktu widzenia wartości, celów czy metod działania”. Jak widać, Donald Tusk okazał się najpojętniejszym uczniem nieżyjącego już filozofa idei. Wprawdzie przed wyborami, czyli 9 września 2023 r. w Tarnowie wyskoczył z „Programem 100 konkretów na 100 dni”, ale potem rozrzedził te 100 dni na rok, następnie na 4 lata, a obecnie na 100 lat.

Jak podpowiedział Donaldowi Tuskowi prof. Król, „celem może być samo zdobycie władzy i przyjemności z tego płynące (tyran, despota). Celem mogą być pieniądze dla siebie czy dla całej grupy, a zatem kłamstwo, złodziejstwo, nepotyzm, oligarchizacja kraju. Celem może być przyjemność odnajdywana w manipulowaniu ludźmi”. I te wszystkie cele realizuje Donald Tusk, trudno się więc dziwić, że nie ma czasu na zajmowanie się Polską. Tym bardziej że jeszcze musi się zajmować Niemcami, skoro one się zajmują nim, choć forma jest dość obcesowa, gdyż polega na wydawaniu poleceń i rozliczaniu z ich wykonania. A przecież: „Es muss Ordnung herrschen, und für Ausreißer ist kein Platz”."

sobota, 24 października 2026

Wiadomości z bantustanu

 Wiadomości z bantustanu 
 Za udziały w rafinerii gdańskiej Saudi Aramco w 2022 roku zapłaciła około 1,1 mld zł. Tymczasem Najwyższa Izba Kontroli oszacowała ich wartość na 4,6 mld zł.
Saudi Aramco analizuje obecnie możliwość ograniczenia działalności w Polsce. Jednym z rozważanych scenariuszy jest sprzedaż części aktywów czyli udziałów w Rafinerii Gdańskiej, ale decyzje jeszcze nie zapadły.
Rafineria Gdańska została wpisana na listę spółek chronionych dopiero w 2023 r., a więc już po transakcji z Saudi Aramco i rząd nie może nic zrobić.
Patriotycznym czynem była sprzedaż za niską cenę nierynkowa, teraz patriotycznym czynem może być odkupienie za wysoka cenę rynkową.
 W 1999 roku Skarb Państwa sprzedał większościowy pakiet akcji Pekao SA grupie UniCredit za około 4 mld zł. Polska w 2017 roku odkupiła 32,8% akcji Banku Pekao S.A. od włoskiego UniCredit za łączną kwotę 10,6 mld zł. Przez 18 lat Włosi wyciągnęli około 14 mld zł z banku.
Naród handlowy uważa że tanio trzeba kupić a drogo sprzedać. Irokezi znad Wisły uważają ze trzeba tanio sprzedać i drogo odkupić.

 Plan pokojowy administracji Donalda Trumpa zakłada wejście Ukrainy do Unii Europejskiej w zamian za rezygnację z wstąpienia do NATO. USA jednak nie są członkiem Unii i o jej sprawach nie są władne decydować. USA w obecnym planie pokojowym postulują, aby Unia Europejska wzięła na utrzymanie to co zostanie z Ukrainy. Po  spodziewanym objęciu władzy przez  partię AfD w Niemczech oraz po bankructwie Francji możemy oczekiwać, że na Polskę spadnie utrzymywanie Ukrainy. Idea Ukropolu zawsze była żywa w POPiS-ie i zależy mu na tym. Deficyt będzie wynosił zamiast pół biliona złotych cały bilion złotych co nie czyni styropianowi  różnicy.

Donald "Słońce Peru" został maharadżdżą!  W jednym z odcinków Kiepskich, Ferdek dostał coś podobnego na głowę. Dzięki niemu zaczął latać na dywanie do sklepu po piwo miedzy innymi. Tusk tez zaraz odleci.. po 100 omamów na 100 dni. Będzie mógł pajacować w turbanie i na Tik Toku.

Król Maroka Hassan II w TV France wytłumaczył genezę zamieszek na ulicach miast Francji: 
” integracja wyznawców islamu w społeczeństwie innowierców nigdy nie będzie możliwa. Apostazja w islamie karana jest śmiercią, a prawo koraniczne jest prawem boskim-na zawsze. Żaden muzułmanin nigdy nie będzie mógł zaakceptować praw ani obyczajów niewiernych”.
Burdy, podpalenia i plądrowania są wykonywane przez osoby ze środowiska islamskiej imigracji.
Mamy kolejny dowód na to, że lewicowej utopii nie tylko nie da się wprowadzić w życie a próby jej realizacji skończą się nieomylnie wspaniałą katastrofą. 

Osoba ministerialna Pełczyńska-Nałęcz odeszła z rządu rudego. Partia Szymusia H. oczywiście była Partią Jednorazowego Użytku. Jego czas w polityce już się skończył ale to do niego jeszcze nie dotarło. Miliony wyborców tradycyjnie dało się zrobić w balona na PJU, ale w 2027 po nich nie będzie śladu w sejmie. Czy coś zacznie się dziać w sprawie Szymusiowego fałszywego dyplomu Kolegium Tumanum? 
Powodem jej decyzji było głosowanie nad nowelizacją Kodeksu wyborczego znoszącą dwukadencyjność w samorządach, o którą zabiegało pasożytniczo - nepotyczne PSL. Pełczyńska-Nałęcz była  zwolenniczką utrzymania limitu kadencji. Uderzyła w koalicjantów, pisząc, że dwukadencyjność przetrwała „pomimo głosów Koalicji 15 X”. "Koalicja, w tym niestety znaczna część posłów Polski 2050, stanęła przeciw ludziom, a za politykierskimi układami. To nie pierwsza taka decyzja koalicji, ale fundamentalnie ważna" 
Pełczyńska-Nałęcz  mówiła  wielokrotnie w ostatnich miesiącach, że ten rząd nie realizuje tych zadań, o których mówiono w kampanii wyborczej i na początku działania.
 Prezydent  Trump też konsekwentnie pozbywa się współpracowniczek. Kobiety o wyjątkowo nędznych kompetencjach, którym dano wielką władze. Ciekawe jest gdzie pomarańczowy takie cipki znalazł ? To Epstein jednak żyje ? Kiedy koalicja Epsteina weżmie się za ten Iran znienawidzony przez bezcenne państewko na literę I ?

Według ONZ w ubiegłym roku wartość procederu przemytu ludzi na europejskich szlakach morskich wynosiła pół miliarda dolarów.
Donald Tusk zmienia poglądy jak rękawiczki. Za rządów PiS lider PO tak  mówił o nielegalnych migrantach na granicy z Białorusią - "biedni ludzie, którzy szukają swojego miejsca na ziemi i nie trzeba robić takiej obrzydliwej, ponurej propagandy wymierzonej w migrantów, bo to są ludzie, którzy potrzebują pomocy".
Ale już po roku stwierdził - "To nie są uchodźcy, to coraz rzadziej są migranci, rodziny, biedne szukające pomocy. W 80 przypadkach na 100 mamy do czynienia ze zorganizowanymi grupami młodych mężczyzn, 18-30 lat, takie kategorie wiekowe, bardzo agresywnych. Służba na granicy polsko-białoruskiej jest najtrudniejszą służbą dzisiaj dla straży i dla wojska. Dlatego tak bardzo potrzebne jest zrozumienie i wsparcie, także ze strony opinii publicznej, ze strony państwa będzie pełne wsparcie"

piątek, 23 października 2026

Bezprawne legitymowanie

 Bezprawne legitymowanie
https://www.prosteprawo24.pl/kiedy-policjant-moze-legitymowac-obywatela/
"Legitymowanie przez policję wymaga konkretnego powodu związanego z zadaniami policjanta, na przykład podejrzenia wykroczenia, ustalenia świadków zdarzenia albo poszukiwania osoby (art. 14 i art. 15 ust. 1 pkt 1 ustawy o Policji). Odmowa podania danych bez takiej podstawy nie jest wykroczeniem (art. 65 § 2 k.w.), ale spór o to rozstrzyga dopiero sąd. Podanie fałszywych danych jest zawsze ryzykowne, bo stanowi osobne wykroczenie (art. 65 § 1 k.w.). Na sposób legitymowania przysługuje zażalenie do prokuratora (art. 15 ust. 7 ustawy o Policji).

(…) Policjant nie może legitymować każdego, kogo spotka. Musi istnieć powód związany z jego zadaniami. Typowe sytuacje to:

    podejrzenie popełnienia wykroczenia lub przestępstwa, na przykład ktoś maluje sprayem po ścianie albo odpowiada rysopisowi sprawcy kradzieży,
    ustalenie świadków zdarzenia, na przykład osób stojących w pobliżu miejsca bójki czy wypadku,
    poszukiwanie osoby, gdy ktoś przypomina osobę poszukiwaną listem gończym albo zaginioną,
    wykonanie polecenia sądu lub prokuratora, na przykład doprowadzenia świadka,
    wskazanie przez pokrzywdzonego, gdy ofiara kradzieży wskazuje sprawcę.

Sąd Najwyższy od lat powtarza, że gdy funkcjonariusz żąda danych osobowych, nie mając do tego podstawy prawnej, „obywatel może odmówić podania danych osobowych bez konsekwencji prawnych” (wyrok SN z 31 marca 2021 r., II KK 422/20). Tak samo orzekł wcześniej (wyrok SN z 28 października 2011 r., III KK 291/11).

Najnowszy przykład to sprawa mężczyzny wylegitymowanego na dworcu, bo „dziwnie się zachowywał” i przebywał tam „bez wyraźnie określonego celu”. Sąd Najwyższy uchylił jego skazanie i wskazał, że samo przebywanie na dworcu nie było wykroczeniem, a to, na czym polegało „dziwne” zachowanie, nie zostało wyjaśnione (wyrok SN z 17 grudnia 2025 r., II KK 473/25)"

środa, 21 października 2026

Cięcia socjalne

 Cięcia socjalne
https://www.salon24.pl/u/zawodaktor/1528074,ciecia-socjalne
"Cięcia socjalne. Nie będzie jednej reakcji. Będzie kilka równoległych, i już je widać w różnych krajach Zachodu. To, która przeważy, zależy nie tyle od samych cięć, co od tego, jak zostaną przeprowadzone.

5 czynników, które decydują o skali buntu

1. Kto traci. Cięcia w świadczeniach uniwersalnych, jak emerytury czy ochrona zdrowia, mobilizują wszystkich. Cięcia w świadczeniach selektywnych, jak zasiłki dla bezrobotnych, dzielą społeczeństwo na "pracujących vs. biorących" i reakcja jest słabsza.

2. Narracja. Jeśli cięcie jest sprzedane jako "konieczność, bo państwo bankrutuje" - jak w Szwecji na początku lat 90. - akceptacja jest wyższa. Jeśli jako "zabieramy wam, żeby dać komuś innemu" lub "tną, a jednocześnie rosną wydatki na administrację" - reakcja jest wybuchowa. To był mechanizm we Francji przy reformie emerytalnej.

3. Kontekst ekonomiczny. Cięcia w czasie wzrostu są przyjmowane jako korekta. Cięcia w czasie inflacji, kryzysu mieszkaniowego i stagnacji płac są odbierane jako łamanie kontraktu społecznego.

4. Czy istnieje kanał polityczny. Jeśli mainstreamowa opozycja mówi to samo co rząd, ludzie idą na ulicę. Jeśli istnieje wiarygodna partia antysystemowa, idą do urn.

5. Model państwa opiekuńczego.

• Model skandynawski: wysokie zaufanie, więc najpierw negocjacje związków zawodowych, potem cicha adaptacja. • Model kontynentalny, Francja, Niemcy: natychmiastowe strajki i blokady sektorowe. • Model anglosaski, USA, UK: mniej strajków, więcej politycznej polaryzacji i pozwów sądowych. • Model śródziemnomorski, Hiszpania, Włochy: wybuchowe protesty młodych + masowe wycofanie się w szarą strefę i pomoc rodziny. 4 typowe ścieżki reakcji

To klasyczny model Hirschmana: Voice, Exit, Loyalty.

1. Voice - ulica. To pierwsza reakcja, szczególnie w Europie. Nie tyle "biedni", co klasa średnia, która czuje spadek statusu. Nauczyciele, pielęgniarki, kolejarze, rolnicy. Ich protesty są najskuteczniejsze, bo paraliżują usługi. Przy cięciach emerytalnych dołącza grupa 50+ , która ma czas i determinację.

2. Vote - przetasowanie polityczne. To reakcja długofalowa i najważniejsza. Cięcia socjalne historycznie zasilają obie flanki populizmu jednocześnie:

• lewicowy populizm: "tną socjal, bo służą korporacjom" • prawicowy populizm: "tną wam, bo rozdają migrantom / na klimat / na Ukrainę"

W praktyce wyborca wybiera tę opowieść, która jest bliższa jego tożsamości. Efekt jest ten sam: rozpad centrum. 
   
3. Exit - prywatna adaptacja i apatia. Najcichsza, ale masowa reakcja, szczególnie u młodszych pokoleń na Zachodzie. Zamiast protestować, ludzie:

• rezygnują z oczekiwania czegokolwiek od państwa, przechodzą na prywatne ubezpieczenia, korepetycje, prywatną opiekę, • emigrują wewnętrznie, np. z drogich miast lub krajów, • przestają głosować. W UK i Francji po falach austerity frekwencja w grupie 25-35 lat spadła najmocniej. To nie jest zgoda, to jest ciche wycofanie lojalności. 

4. Erozja spójności. Cięcia zawsze uruchamiają walkę o to, kto zasługuje na pomoc. Widoczny jest wzrost narracji typu "my pracujący vs. oni". To prowadzi do wzrostu nieufności, spadku kapitału społecznego i wzrostu przestępczości drobnej i oszustw socjalnych jako formy "odbicia sobie".

Dlaczego dziś reakcja będzie ostrzejsza niż 20 lat temu

Zachodnie społeczeństwa weszły w cięcia z trzema obciążeniami, których nie było w latach 90.:

1. Koniec obietnicy awansu. Pokolenie rodziców wierzyło, że dzieci będą żyć lepiej. Teraz cięcia trafiają w ludzi, którzy już czują, że żyją gorzej mimo pracy. 2. Mieszkanie jako nowy socjal. Kiedy państwo tnie, a jednocześnie czynsz zjada 40-50% pensji, każde cięcie zasiłku jest odbierane jako zagrożenie egzystencjalne, nie jako abstrakcja budżetowa. 3. Brak zaufania do elit, które tną. Kiedy zaufanie do parlamentu jest na poziomie 20-30%, tłumaczenie "musimy zacisnąć pasa" nie działa. Działa tłumaczenie "zaciskamy pasa, bo wy kradniecie". 

W skrócie: w latach 90. cięcia kończyły się negocjacjami. Dziś kończą się najpierw protestem, potem głosem na antysystem, a na końcu cichym odejściem od państwa."

niedziela, 18 października 2026

Laboratorium zaawansowanej elektroniki i automatyki 226

 Laboratorium zaawansowanej elektroniki i automatyki 226

Spis treści.
1.Wojna 
2.Energia

1.Wojna
 Klasyczna wojna ma zakładane cele polityczne. Biblia uczy że z dużo silniejszym wrogiem należy się porozumieć kiedy jest jeszcze daleko od nas.  

 Głęboko błędne założenia polityki zagranicznej i debilna polityka agenturalno – mafijnego styropianu mogą wepchnąć Polskę w wojnę a jest ona całkowite nieprzygotowana do wojny.
Pasożytnicza kasta urzędnicza licząca około 600 tysięcy ludzi jest wyłączona z poboru. Próbuje ona dyscyplinować i terroryzować większość poborem. 
Gdy Ukraińcy na froncie bronią ojczyzny to politycy wysyłają na nich armię komorników za niespłacone kredyty by zabrały ich żonom i dzieciom wszystko kiedy żołnierz cierpi na froncie.
 Państwo polskie nie realizuje swoich obowiązków już w czasie komfortowym - pokojowym. Takie skorumpowane  państwo nie może żądać oddania życia za uprzywilejowane, skorumpowane kasty.
Szkolenie wojskowe w ogóle nie działa. 

 USA sprowokowały wojnę z Rosją przez ukraińskiego pośrednika ale widząc nadchodzącą przegraną wycofały się z niej wplątując w nią EU. Wszyscy już wiedzą, że NATO czyli Ukraina wojnę przegrała politycznie i militarnie. Tą wojnę dalej chce  ciągnąć tylko grupa ludzi, która na tej wojnie zarabia ogromne pieniądze czyli szczególnie Batalion Monako ale też skorumpowani urzędnicy KE i politycy.
Powstała w 1991 roku Ukraina jest państwem pasożytniczym głęboko skorumpowanym, dysfunkcyjną oligarchia.  Państwo ma realizować żywotne cele narodu.  Państwo Ukraina  które zmusza przemocą obywateli do walki jest państwem zbrodniczym i upadłym. Państwo za podatki ma zapewniać bezpieczeństwo i możliwości rozwoju. Ukraina nie zapewnia ani jedno ani drugiego. To po co im takie państwo ! Ukraińcy nie chcą za nie walczyć bo nie chcą tego państwa dlatego że nie chcą do końca życia pracować na oligarchów. Bronią się przemocą przed poborem i uciekają z frontu. 
 
 Do końca 2023 roku organizowano  konferencje o odbudowie Ukrainy. Szacowano koszty na 500 - 700 mld Euro. Później takich konferencji nie organizowano, bo kwota byłaby astronomiczna i z każdym dniem wojny rośnie. 

 Rosja twierdzi że nie ma zamiaru atakować NATO ale z drugiej strony uważa firmy składające drony i infrastrukturę pracującą dla Ukrainy na terenie m.in. Polski za uprawnione cele ataku. Twierdzi że nie zostawi bez pomocy Rosjan prześladowanych w Wymieratach bałtyckich.

 Stany Zjednoczone chcą obecnie zakończyć wojnę Proxy NATO-Rosja na Ukrainie  widząc zacieśnianie współpracy Chin z Rosją i zwiększanie nowoczesnej produkcji zbrojeniowej w obu krajach co wyklucza przyszłe zaatakowanie Chin przez USA. Rosja pomaga Chinom rozbudować strategiczny potencjał nuklearny i napaść na Chiny ze strony USA robi się bardzo ryzykowna.

 Rosjanie są bystrymi obserwatorami i widzą:
-Niedorzeczne polskie zbrojenia dla wzięcia łapówek niebezpiecznie zadłużające kraj 
-Polskie wojsko na niby i ogólną słabiznę
-Uwieszenie na klamce USA i Niemiec
-Głębokie skorumpowanie aparatu państwowego i zaczynającą się anarchie
-Głęboką polaryzacje społeczeństwa na dwa wrogie sobie, zwalczające się plemiona
-Zagraniczne zadłużenie i możliwość przyszłego bankructwa oraz kreatywną księgowość
-Peryferyjność i faktyczny brak głosu w EU i NATO
-Totalny brak schronów i nie podjęcie ich budowy  

 Do czasu udzielenia Polsce gwarancji przez perfidny Albion wiosną 1939 roku, III Rzesza nie miała żadnego zamiaru atakować Polski. Gdy rozwścieczony Hitler rozkazał wykonać plan ataku na Polskę niemiecki wywiad szybko zebrał prawdziwe dane odrzucając sanacyjny bełkot. Silni, Zwarci, Gotowi,Guzika...
 Teraz Rosja na bieżąco obserwuje korupcję i słabiznę Polski.
Rosja i Rosjanie są przewidywalni aż do bólu. Skoro mówią o uprawnionym celu ataku to znaczy że to rozważają i oceniają szanse USA na włączenie się do wojny. Gdy dojdą do wniosku że USA nie zareagują to uderzą ! NATO bez USA to papierowy tygrys.     

 Wojna jest najpoważniejszą sprawą z jaką ma do czynienia państwo. W normalnym państwie tych co zawiedli czeka surowa kara ale nie w Polsce. Za złe decyzje i ich konsekwencje odpowiada się w normalnym świecie głową. W Polsce mamy głupców i zabetonowany głupi system.
W II RP nastąpiło odrodzenie pasożytniczej szlachty na państwowych posadach szczególnie w „wojsku” Dla ochrony złodziejstwa był „honor świętego munduru” i honor oficerów ...i ucieczka na Zaleszczyki ! 
Społeczeństwo zostało porzucone przez rząd i wojsko. To był dopiero honor i mundur dezerterów do rozstrzelania. 
Teraz szajka, która totalnie zawiodła chce pobór wysłać na śmierć.
Wielcy Patrioci – Politycy mają pierwszeństwo ! W zużytych mundurach, stalowym hełmie wzór 52 , pasoszelkach z karabinem w dłoni – naprzód bo chwalebnego boju ! 
Bataliony Tłustych Kotów do boju !        

Historia przyśpieszyła i zasiadający na tłustych synekurach nie potrafią adaptować zmurszałego systemu do nowego układu międzynarodowego. Biorące duże pieniądze stare grzyby są szkodnikami.  
  
 Fale radiowe są dobrem deficytowym i państwa za ich używanie każą sobie płacić i reglamentują dostęp do nich. Bezpłatny jest tylko dostęp w paśmie obywatelskim CB. Umowy międzynarodowe ograniczają emisje RTV na obszarze sąsiedniego państwa. Działające na falach krótkich w Zimnej Wojnie radiostacje dywersyjne były zabronione przez prawo międzynarodowe. Były wpierw nielegalnie tworzone i finansowane przez USA ( „Tu rozgłośnia polska radia wolna Europa” ) a dopiero później przez ZSRR.
Podobnie jak z falami radiowymi Bezpieczeństwo w układzie międzynarodowym jest dobrem ograniczonym i deficytowym. Stąd oczywista potrzeba reglamentacji i umów.
Po rakietowym kryzysie kubańskim w 1962 roku, USA-ZSRR rozumnie podjęły się stabilizacji sytuacji strategicznej i do 1990 roku w zasadzie groźba wojny termojądrowej realnie nie istniała.  

 Państwa z definicji mają monopol  używania policyjnej przemocy na swoim terytorium. 
USA po rozpadzie Związku Radzieckiego po 1990 roku stały się policjantem dużej części świata z monopolem używania przemocy. Szybko uzyskały:
A.Projekcje siły na dużej części globu a w tym prawo zapraszania do NATO każdego kto podoba się USA  
B.Zdolność wymuszania swojej woli a w tym posiadania stref wpływów co jest sprzeczne z prawem międzynarodowym
C.Zdolność narzucania swojej narracji o zdarzeniach w świecie
D.Zdolność okradania świata swoim pasożytniczym dolarem
Idiotyzm propagandowych narracji USA obraża każdego kto ma IQ>70.
Oczywiście koszty utrzymania globalnej policji były ogromne i USA od dłuższego czasu nie są już w stanie być tym policjantem. Chcą zrzucić z siebie koszty ale zachowując przywilej użycia siły. Czy chcą zjeść ciastko i mieć ciastko. To jest niewykonalne.
Umowy z USA są nic nie warte. Premier Kanady stwierdził że USA Trumpa umowy podpisuje ołówkiem i może podpis wymazać.
USA tracąc prymat – hegemonie stają się stopniowo jednym z silnych państwa ale bez zdolności A,B,C,D.
Okazuje się że Amerykanie nie mają teraz mocnych kart nie tylko w rozgrywce wobec Ukrainy, ale i wobec Iranu, Rosji, Chin a nawet Kanady. 

 Armia USA w narracji hegemona miała być niezwyciężona i ultra nowoczesna. „Wielka Piątka” ma monopolistyczną pozycje w produkcji broni w USA. Na wzrost zapotrzebowania reagują wzrostem cen a nie wzrostem produkcji. Technologia i użyteczność zeszły na drugi plan bo najważniejszy jest kurs akcji, akcjonariusze i dywidendy !
Okazuje się że systemy od różnych producentów mają różne interface komunikacyjne i są totalnie niezgodne ze sobą. Specyfikacje są tajne i nie można było zrobić programu który by obsługiwał wszystkie systemy ! Integracja była bluffem ! Teraz dopiero system ma być otwarty ale powstaje groźba ze hackerzy pobawią się bronią USA w wielu krajach !   

 Polska drogo kupiła od USA bronie przeszłości o których wiadomo że obecnie już nie działają na Ukrainie. Chce też kupić bazę wojska USA o których wiadomo z satrapii arabskich że też nie działają !
 USA sprzedaje innym nie broń, która jest im faktycznie potrzebna, tylko taką, którą opłaca się sprzedawać i często która zalega magazyny.
 
Sankcje sankcjami a od wybuchu wojny na Ukrainie w 2022 roku Europa kupiła od Rosji ropy i gazu za około 340 mld Euro.  

 Rosję przed agresją Napoleona i Hitlera uratowała ogromna głębia strategiczna. W czasie II Wojny zachodnie regiony ZSRR doznały apokaliptycznych zniszczeń ale Rosja była prawie nietknięta.
Zatem dumanie że z Ukrainy uda się zrobić trwałą antyrosję były po prostu głupie. Rosja robi z Ukrainy państwo upadłe - dysfunkcjonalne i wielki bufor żeby mieć tą głębie!
Potrzeby bezpieczeństwa (głębia strategiczna) nuklearnej Rosji muszą być spełnione i odbywa się to kosztem jej podżeganych sąsiadów.

 Drony w rękach Ukrainy sprawiły że Rosja nie jest w stanie przesuwać linii frontu.
Anglosaskie bombardowania Niemiec niszczyły ich gospodarkę. Armia lądowa Anglosasów była słaba na tle armii III Rzeszy, która na lądzie walczyła głownie z sowietami. 
Analogicznie obecnie Rosja niszczy gospodarkę  Ukrainy redukując jej potencjał tak jak redukowano potencjał III Rzeszy. Praktycznie znikł ukraiński eksport stali i zbóż. Niszczona jest energetyka, kolej, magazyny... Rosja chce doprowadzić do zapaści państwa ale to nie jest proste bo Ukraina jest finansowana przez Zachód i własnej produkcji prawie że nie ma od kilku już lat. Żołd, państwo, emerytury... funduje Zachód. Paliwo dostarcza PKN Orlen i Możejki (na Litwie) czyli Polska.   
 Ukraina ma słabą ochronę przed napaścią z powietrza i ataki Rosji są skuteczne. Niestety słabą ochronę ma też Zachód i Polska.

 Eskalacja horyzontalna w wykonaniu Iranu okazała się wielkim sukcesem. Rosja faktycznie walczy z NATO i sabotażowy atak na Wymieraty lub Polskę nic nie zmieni bo potencjał NATO od tego nie wzrośnie.

 Interes 37 milionowej, peryferyjnej Polski w 462 milionowej EU jest marginalny i może być poświęcony w umowie Zachodu z Rosją. 
Rosja jest egzystencjalnym zagrożeniem dla Ukrainy, Wymieratów i Polski ale nie dla Niemiec a dla Francji nie jest żadnym zagrożeniem. 

 Upokarzające i obrażające Polaków jest chwytanie się klamki byłego hegemona przez zdesperowany  styropian, który szuka Tatusia czy raczej Alfonsa który za pieniądze da bezpieczeństwo prostytutce - Polsce.
 Według dokumentu USA trwa „badanie nad potencjalną możliwością stworzenia bazy w zachodniej (!) Polsce” Polska miałaby sfinansować bazę na 5000 żołnierzy USA kwotą 10-15 mld dolarów i płacić 15 tysięcy dolarów każdemu żołnierzowi.
W 2026 roku USA rotacyjnie wycofały z Polski … 5000 żołnierzy. Czyli mielibyśmy płacić za NIC. To idiotyzm.

 W konflikcie najlepsze i najtańsze jest obalenie rządu i zaprowadzenie chaosu decyzyjnego i w ogóle chaosu. W czasie I Wojny Niemcy wagonem kolejowym wysłali Lenina do Rosji i Piłsudskiego do Polski ! USA dały 5 mld oligarchom za obalenie rządu Ukrainy.
 W Polsce chaos zaprowadzają agenturalno - mafijni politycy.
Do 2017 roku, aby zasiadać w radach nadzorczych spółek, trzeba było mieć tytuł doktora nauk ekonomicznych, prawnych, technicznych, być adwokatem lub radcą prawnym lub zdać  państwowy egzamin. Zasady te zmienił rząd Prawa i Sprawiedliwości gdy  w 2017 roku wprowadzono możliwość obejścia wymogu egzaminu, jeśli ktoś posiadał dyplom MBA. Liczba kandydatów przystępujących do państwowego egzaminu spadła kilkudziesięciokrotnie.
Rozpoczyna się [ X 2026 ] proces 29 oskarżonych w sprawie lewych dyplomów MBA, które otwierały drzwi do intratnych upolitycznionych stanowisk. Wśród zarzutów znalazły się przestępstwa korupcyjne, poświadczanie nieprawdy w dokumentach, oszustwa oraz pranie pieniędzy. W sprawie oskarżeni zostali m.in. politycy i przedstawiciele środowiska akademickiego. Collegium Tumanum to  organizacja przestępcza dająca za łapówki matołom dyplomy by obsadzali stołki państwowe a szczególnie spółki. Wśród absolwentów Collegium Tumanum byli m.in. politycy, prezesi i członkowie zarządów spółek Skarbu Państwa, naukowcy, oficerowie służb specjalnych i DOWÓDCY WOJSKOWI. Lewe matury kupowali już funkcjonariusze MUNDUROWI w latach 90-tych. Więc proceder lewego wykształcenia już dawno był znany. 

 Wojny przynoszą śmierć, kalectwo, zniszczenie, demoralizacje, destabilizacje, zahamowanie wzrostu, kryzys  i bankructwa.
 Ukraina jest zniszczona w sposób trwały. Nie ma żadnej możliwości jej odbudowy i autor pisał już o tym 4 lata temu. Finansowana przez Zachód odbudowa musiała by być jednocześnie opłacalna ekonomicznie i pozbawiona ryzyka. Czyli jest niemożliwa. 

„Zespół, który stworzyliśmy wspólnie z szefem głównego urzędu statystycznego, pokazuje jasno, że nawet państwa trzecie, takie jak Polska traci na wojnie rosyjskiej (w Ukrainie). Przykładowo Polska straciła prawie 500 miliardów euro. My nie możemy w tej sprawie milczeć” - mówił w programie "Gość Wydarzeń" [Polsat] poseł Koalicji Obywatelskiej prof. Paweł Kowal.
O tym kiedy Polska zbankrutuje i czy zbankrutuje zdecydują głównie  USA ale też i Niemcy.
W każdym razie potrząsanie szabelką źle się skończy.

 Skutki wojny z Rosją i z Iranem są globalne. Wzrosły rentowności 10-letnich obligacji  pokazanych na wykresie krajów od początku 2026 roku (linia niebieska), względem globalnej średniej (linia czarna). Wykres zaczyna się od 100 bps a nie zera.

 Tylko mniejsza część z setek miliardów dolarów i euro darowanych Ukrainie płonie w ogniu wojny. Za resztę uzbrajany jest Batalion Monako w: złote sedesy, drogie jachty, Rollsroysy i Bentleye, drogie nieruchomości...

 Przed II wojną polskie nakłady wojskowe to były głównie wysokie  wypłaty dla panów oficerów, szalenie droga ( korupcja a jakże ! ) pasza dla koni kawalerii i okręty podwodne dla łapówki.
 Militarna produkcja II RP stanowiła 0.17% militarnej światowej produkcji okresu II Wojny Światowej. A jaki jest teraz wojenny wysiłek produkcyjny III RP ? Ponieważ III RP uważa się z sukcesora II RP to powinno to być z 0.1-0.2 % !
W rosyjskim Tatarstanie w wielkiej hali powstaje 2800 dronów Shahed miesięcznie. Brzydki dron za mniej niż 15-20 tysięcy dolarów jest hałaśliwy i dość łatwy do zestrzelenia. Ale i tak większość dolatuje do celu bo uwagę odciągają też wabiki i dron zadaje ogromne straty.
W Polsce WB Group drona Warmate produkują w tempie 250 sztuk rocznie. Chyba chorzy psychicznie podpisali kontrakt na 400 sztuk amunicji krążącej Warmate i zestawów 190 FlyEye za 11.3 miliardów. Już wiemy ze FlyEye jest bezużyteczny. Prokurator będzie miał co robić.
A jakie mamy Wojska Bezzałogowe. Mamy pomysł na Inspektorat z lokalizacją w Łukowie. To  oczko w głowie ministra. Jest też koncepcja brygady.
Korupcja ponad wszystko ! 
 Tymczasem Rosja rzekomo zakontraktowała w Chinach 60 tysięcy silników odrzutowych do swoich nowoczesnych dronów !
 Drony to wstęp do automatyzacji pola walki. 
Cywilna Polska to tanie rączki do pracy dla zachodu bez automatyzacji. Militarna Polska to ma być tani pobór bez automatyzacji  do zmielenia w maszynie do mięsa. Ta sama filozofia – nieprawdaż ?   

 W 2014 niesprowokowana Arabia Saudyjska sama  wywołała wojnę z Huti, uważając, że zwycięstwo będzie łatwe i bardzo ją umocni. W 2024 zawarła rozejm, który w 2026 roku zerwała niesprowokowanym i zdradzieckim atakiem na Huti.
 Arabia Saudyjska  "miała" wspaniałego sojusznika w USA. Miała amerykańskie bazy i wydała setki miliardów na amerykańską broń, więc myśleli że sami się obronią i że USA na pewno ich obroni lub chociaż pomoże przy dużym zagrożeniu... Rocznie Arabia na wojsko, głównie na zbrojenia, wydaje ostatnio aż  80 mld dolarów. W obecnej wartości dolara dekadami nakupiła uzbrojenia za prawie 1000 mld dolarów głównie od USA ale ma mieszankę sprzętu z różnych krajów.
 Huti ubrani w białe płótno lub w workach po mące i sandałkach 10.10.2026  ostrzelali rakietą balistyczną lotnisko w Rijadzie, stolicy Arabii. Jest 18 zabitych i ponad 300 rannych. Ogromne szkody materialne. Lotnisko wyłączone z użytkowania. Baterie Patriotów nie zadziałały lub nie  było rakiet bo zabrano je wcześniej do ochrony bezcennego Izraela. Kupowanie za dziesiątki miliardów dolarów Patriotów nic nie dało. System obrony powietrznej Arabii Saudyjskiej przez lata był tworzony z myślą o zwalczaniu  nielicznych samolotów i wobec rojów dronów i rakiet balistycznych jest bezbronny.  Według doniesień saudyjskich mediów bardzo drogie stacje radarowe nawet nie ostrzegły o zagrożeniach. Przyczyny takiego stanu rzeczy ma wyjaśnić śledztwo.
Saudyjczycy są (?) uzbrojeni po zęby ale nie ma wśród zwykłych żołnierzy wysokiego morale. Z niewolnika nie zrobi się wojownika a drogi sprzęt w rękach amatorów to tylko drogie zabawki.

Ostrzał obiektów Arabii trwa od jakiegoś czasu. Huti mogą też ostrzelać saudyjskie rafinerie i zakłady odsalania wody morskiej a Saudyjczycy mogą wreszcie wrócić do korzystania z wielbłądziego moczu. Picie wielbłądziego moczu to tradycyjna praktyka ludowa stosowana w niektórych krajach Bliskiego Wschodu. Zwyczaj ten wywodzi się od Beduinów oraz niektórych przekazów religijnych w islamie, według których Mahomet miał zalecić chorym picie mleka i moczu wielbłądów w celach leczniczych. W medycynie ludowej regionu, substancji tej przypisywano rzekome właściwości leczące m.in. choroby układu pokarmowego, nowotwory czy problemy ze skórą i włosami. 
 Saudyjczycy  mogli w ciągu tych prawie 95 lat swojej państwowości wiele zrobić ale nie zrobili. Korzystanie ze złotych sedesów przez  koneserów koziej rozkoszy nie poprawiło im IQ.   
Prezydent USA Donald Trump powiedział, że sobotni atak na lotnisko w Rijadzie to „coś strasznego” i jest „nie do zaakceptowania”. Przekazał, że Amerykanie utrzymują komunikację z Huti i zamierza rozmawiać z saudyjskim księciem.
To już wiemy co powie Pomarańczowy Gołąbek Pokoju Trump gdy coś złego spadnie na Warszawę.
Arabia Saudyjska  jest bardzo ważna dla USA. Jest wielkim inwestorem w USA, kupuje za miliardy broń i ma wielką ilość ropy na której stoi dolar. Arabia jest więc dla USA kilkanaście razy ważniejsza niż Polska.

 Polscy politycy też mogli wiele zrobić przez minione 36 lat. Przede wszystkim nie powinni niszczyć przemysłu obronnego odziedziczonego po PRL. Nie powinni się korumpować i zdradzać ojczyzny pracą agenturalną.

 Na USA nie należy się obrażać i na życie też nie należy się obrażać. Trzeba po prostu zrozumieć ich interesowność. 
 Jacek Bartosiak mówi że w sprawie bazy wojsk USA w Polsce, USA zachowuje się jak podła, wyrachowana Łęcka z „Lalki”gardząca Wokulskim  a „Polska” jak zakochany głupiec Wokulski. 
Łęcka nie warta była Wokulskiego, który potrzebował pomocy psychologa.
Zresztą Polacy nie chcą bazy USA. Ile bazy USA są warte pokazał Iran !
Ta baza jest szkodliwa dla suwerenności Polski. Ma ona faktycznie pilnować interesów USA w Polsce. Na przykład aby Polska nie nałożyła podatków na firmy z USA !

 W pasożytniczej Polsce nikt za nic nie odpowiada. 
Ministerstwo Obrony Narodowej: My nie ponosimy  odpowiedzialności za bezpieczeństwo bo kupiliśmy polisę ubezpieczeniową od USA przepłacając za broń. Baza USA którą załatwimy będzie nas bronic. Marnotrawstwo, korupcja, łapownictwo, kumoterstwo, kolesiostwo, relacje feudalne do nie nasza wina. Nie wolno nas pytać dlaczego nic nie robimy bo mundur jest święty.

 Zjawisko Długiej Fali Historycznej polega na popełnianiu przez elity ciągle tych samych błędów – przestępstw. Pasożytnicza szlachta razem z kościołem kat zabiła I RP. Pasożytnicza szlachta odrodziła się na sanacyjnych posadach II RP i zabiła państwo. Za recydywę została surowo ukarana przez Niemców, Sowietów a nawet Anglosasów   Teraz „szlachta” odrodziła się znów na posadach III RP ! 
 Za blisko 20 mld zł Polska kupiła trzy zbędne okręty podwodne od Szwecji.
Jak to jest możliwe, że 10 milionowa Szwecja projektuje i produkuje dla nas okręty podwodne, a u nas tylko Dawidki Kacprzyki wystawiają innowacyjne fałszywe faktury na miliony?
  Okręty, które mają służą wyłącznie do odstraszania, kupiono w konfiguracji, w której w ogóle nie odstraszają. Kolejne bezużyteczne zakupy za miliardy!
 W 1939 roku mieliśmy 5 dużych okrętów podwodnych - Orzeł, Sęp, Wilk, Ryś i Żbik. Kupiono je w zachodnich stoczniach dla łapówek ! W wojnie obronnej nie odegrały one żadnej roli. Żaden z naszych okrętów podwodnych  nie zdołał nawet zaatakować żadnego okrętu ani statku niemieckiego. Cały czas uciekały i ukrywały się przed małymi jednostkami Niemiec -  niszczyciele, trałowce, ścigacze. Ale najgroźniejsze były dla nich niemieckie  samoloty. 
Bałtyk jest morzem niewielkim i płytkim. Duże okręty podwodne mają bardzo małą swobodę operowania.  Od 1939 roku stworzono znakomite środki wykrywania okrętów podwodnych. Te okręty zostaną wykryte  i w razie potrzeby wroga zniszczone. Niepotrzebny gigantyczny wydatek na jednostki, które niczego nie zdziałają i bardzo szybko staną się trumną dla setek marynarzy.
 Te okręty podwodne są przydatne tak jak ślepemu telewizor i głuchemu walkman.

 Producenci broni nigdy nie przedstawiają przekonujących materiałów o faktycznym potencjale reklamowanego uzbrojenia w realnym konflikcie. 
Korupcja w handlu bronią jest potworna. Lockheed (m.in. samoloty F-16, F-35) dokonał rzeczy niemożliwej – skorumpował japoński rząd !
Niemieckie czołgi Leopard  miały być niezniszczalne. Kiedy Turcy wysłali je do walki z Kurdami ci szybko granatnikami i minami zamieniali je w bezużyteczny złom.
Kupiliśmy koreańskie (znani są z łapówkarstwa)  czołgi K2 , ale tak naprawdę to nic o nich nie wiemy bo nie brały one nigdy udziału w żadnym konflikcie zbrojnym ani nawet w poważnych testach. K2 ma boczny pancerz słabszy od T72 bo przewidywano go na konflikt gdzie nie jest to istotne. A dużą wadą T-72 w naszych  warunkach jest właśnie słaby pancerz boczny. Z deszczu pod rynnę !  
Era czołgów i lotniskowców... już  minęła. Czołgi w 21 wieku ? Dlaczego nie kamienie, łuki i maczugi, idealne na drony !

„Polska ma rządy wyjątkowo infantylne i niezdarne i te rządy chcą decydować o tym, jak przebiegają linie frontów na świecie, kogo Ameryka ma nominować na swego wroga, a kogo na sojusznika. Jeżeli decyduje inaczej, niż sobie życzą te Osóbki Warszawskie, to świadczy, że jest „naiwna” i „nie rozumie”…
W Warszawie panuje zadziwiający zastój umysłowy. Nie pojmuje się tam, że świat zawsze był w ruchu, a dziś ten ruch jest szybszy niż kiedykolwiek. Szybko zmieniają się środki militarne, zmieniają się linie podziału, nie ma dziedzicznych wrogów ani dziedzicznych sojuszników” - B. Łagowski, Czy Polskę Stać na Niepodległość.

 Polska szybko się zadłuża i starzeje. Raczej zanim dojdzie do realizacji planu Barbarossa 2 upragnionego przez podżegaczy wojennych ( Anglia, Francja, Niemcy, Polska), wcześniej ogłosimy bankructwo kraju. Takie zwykłe, pospolite, trywialne, prozaiczne bankructwo. Rosjanie, przez podstawionych słupów, będą tu mogli za bezcen wiele rzeczy wykupić.  Słupy mogą być zbędne bo w kryzysie cenny będzie każdy pieniądz a „kapitał jak wiadomo nie ma ojczyzny”.

 Po wycofaniu się USA z konfliktu na Ukrainie użycie tam przez Rosję broni jądrowej nie wywoła reakcji USA ani tym bardziej Francji i Anglii. 
Radioaktywność z bomby jądrowej jest znikoma w porównaniu z radioaktywnością zgromadzoną w reaktorze energetycznym. Radioaktywność z uderzenia termojądrowego Ukrainy będzie znikoma w porównaniu z efektem katastrofy w Czarnobylu. 
Niemniej próby jądrowe a szczególnie termojądrowe były barbarzyńskim niszczeniem Ziemi. 
Od 1945 roku na świecie przeprowadzono 2056 do 2065 udokumentowanych testów czyli próbnych wybuchów jądrowych:
• Stany Zjednoczone: 1030 – 1054 testy 
• Związek Radziecki / Rosja: około 715 testów 
• Francja: 210 – 215 testów
• Wielka Brytania: 45 testów
• Chiny: 45 testów
• Indie: 3–6 testów
Decyzje o odwetowym ataku jądrowym Rosji, podejmie sama Ukraina atakując zakłady chemiczne lub elektrownie jądrowe w Rosji. 
 Na tle ogromu ilości i mocy jądrowych testów jedno lub kilka uderzeń na wUkraine jest z punktu widzenia dewastacji Ziemi bez znaczenia.
Tylko osoba chora psychicznie może dumać że Paryż i Londyn będą chciały popełnić samobójstwo za jakieś postkomunistyczne zadupie. USA już wycofały się z Ukrainy.
Izrael widząc bezkarne uderzenie nuklearne w Ukrainę uderzy w Iran. W odpowiedzi na zamknięcie cieśnin duńskich Rosja uderzy (0.5 MT) w Bałtyk. Mimo niewielu ofiar i ograniczonego skażenia radioaktywnego panika będzie potworna. Prezydent Putin powiedział że świat bez Rosji, Rosji do niczego nie jest potrzebny.  Czy czegoś tu można nie rozumieć ?  

2.Energia
 Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła przygnębiający raport o budowie elektrowni jądrowej w Polsce. Brak kompetencji, nieudolność i synekury. 
1. NIK twardo stwierdza, że termin uruchomienia pierwszego bloku nie zostanie dotrzymany i opóźnienia będą ogromne.
2. Umowa EPC (wykonawcza) miała zostać zawarta w 2022 roku. W październik 2026 dalej jej nie ma.
3. Rząd arbitralnie wybrał technologię AP1000 w listopadzie 2022 roku nie dysponując modelem finansowania inwestycji.
4. Kontrola wskazała, że wydanie decyzji środowiskowej dla pierwszej elektrowni nastąpiło z prawie rocznym opóźnieniem. 
5. Przy arbitralnym wyborze amerykańskiej technologii nie przedstawiono kosztów budowy elektrowni. NIK stwierdza: "w uzasadnieniu nie przedstawiono szacunkowych kosztów związanych z budową pierwszej polskiej elektrowni jądrowej, źródeł ich finansowania oraz modelu finansowania inwestycji".
6. Analizy budowy wcześniejszych elektrowni wskazywały przekroczenia budżetu  o 24  do 490%.
Opóźniania wynosiły od 3 do 13 lat.
7. Ponad 553 mln zł wydano na ekspertyzy zewnętrzne z braku własnych kompetencji. Izba negatywnie oceniła gospodarność tych wydatków.
8. Przerost zatrudnienia w Spółce i brak strategii zarządzania kadrami.
Zatrudnienie wzrosło ze 118 osób na koniec 2019 roku do 430 osób w połowie 2024. Zatrudnienie było dwukrotnie większe od przykładowej wielkości podawanej przez Międzynarodową Agencję Energii Atomowej dla takiego etapu przygotowania projektu.
9. Duży udział OZE mocno obniży rentowność elektrowni jądrowej.
Ryzyko braku możliwości uzyskania wystarczająco wysokiego współczynnika wykorzystania mocy przyszłej elektrowni jądrowej jest bardzo wysokie.

 Wygląda na to że zakup tej elektrowni od wielokrotnego bankruta Westinghouse to to samo co przepłacanie za broń z USA w nadziei że kupuje się polise ubezpieczeniową na bezpieczeństwo, które to wszystkie zostały już skasowane przez USA.

 Europa wojująca z Rosją ma problem z ropą naftową, gazem ziemnym i olejem napędowym.
Europa z „zieloną energią” zostaje teraz  niczym Himilsbach z angielskim !

 Cena jest kategorią rynkową. Na militarny pluton nie ma rynku i nie ma on w związku z tym  rynkowej ceny. Nie wiemy po ile Rosja sprzedaje militarny pluton Chinom. Gdy transakcje na towar / usługę są bardzo rzadkie strony negocjuję cenę i może ona pozostać tajna.
Hurtowe ceny energii elektrycznej na określoną jutrzejszą godzinę wyznaczane są na giełdzie przez wytwórców i nabywców energii. Trzeba doliczyć koszt przesyłu i dystrybucji energii. Ponieważ zdolności sieci są ograniczone to część nieracjonalnych (daleki przesył) transakcji powinna być przez  przez operatora systemu odrzucona.  Przy „dzikim” pobieraniu – wprowadzaniu  mocy / energii bez transakcji operator sieci nalicza wysokie karne stawki.   
Warren Buffet – „Cena to jest to co płacisz a wartość to jest to co otrzymujesz” To są często dwie różne rzeczy.   

 Rosnąca i znaczna generacja energii  elektrycznej z paneli PV sprawiła że w miesiącu czerwcu 2026 roku cena energii o godzinie 14 spadła do zera choć jeszcze w 2017 roku była znacznie wyższa niż średnia całodobowa. 
Informacja z wykresu pozwala ustalić program pracy dla akumulatorowego magazynu energii BESS zarówno systemowego jak i domowego. Najlepiej tanio ładować (zakładając minimalny czas 4 h) w godzinach 12-16  i drogo sprzedać energie (także sobie z własnych paneli PV) w godzinach 19-23. Oczywiście w miesiącach mało słonecznych wykres jest zupełnie inny 
 
 W kontrakcie terminowym sprzedawca zobowiązuje się w ustalonej przyszłości dostarczyć w ustalonej ilości surowce, towar, waluty,  akcje, pozwolenie ETS ... a kupujący je kupić po ustalonej cenie. Większość kontraktów terminowych jest spekulacyjna ( destabilizująca i pasożytnicza ) ale w realnym obrocie  jest to użyteczne narzędzie. Firma planując inwestycje na kredyt może dla uwiarygodnienia przedstawić bankowi taki kontrakt terminowy na planowany produkt.
W PRL zawierano kontrakty terminowe z rolnikami na dostawy płodów rolnych co stabilizowało system.   
W kontrakcie  różnicowym  na energie rządy zobowiązują się „elektrowni” dopłacić w przyszłości do określonej ceny za KWh gdyby rynkowa cena była niższa. Kontrakt różnicowy może mieć charakter samobójczy. Przy nadmiarze energii w systemie i ujemnych cenach energii, „elektrownia” z  takim kontraktem będzie wpychać do sieci energie bo to się jej opłaci bo rząd i tak dopłaci do ustalonej ceny. W ten sposób takie kontrakty mogą doprowadzić do blackoutu !

 Konieczne dla systemu energetycznego z niestabilnym OZE magazyny energii BESS są kosztowne. Drogie są elektrownie pompowo - szczytowe i gazowe elektrownie szczytowe. Wszystko to sprawia że energia z OZE jest wynikowo bardzo droga.  
Odpowiedź AI na temat najlepszej polityki energetycznej bez polityki klimatycznej:
"Bez dogmatu klimatycznego „najlepszym” miksem energetycznym dla rozwiniętego państwa byłaby podstawa systemu oparta na atomie i węglu (tania, stała energia dla przemysłu i miast) uzupełniana gazem w momentach szczytowego zapotrzebowania.
OZE (wiatr i fotowoltaika) straciłyby swoją uprzywilejowaną pozycję, ponieważ bez subsydiów i przy konieczności doliczenia gigantycznych kosztów magazynów energii lub utrzymywania rezerwowych elektrowni konwencjonalnych, są one w takim systemie ekonomicznie i technicznie nieefektywne".


Sprawdzenie.
1.Średnia długość zwoja uzwojenia pierwotnego i wtórnego pokazanego transformatora wynosi 81 mm. Szerokość przedziałki karkasu między uzwojeniami Primary i Secondary wynosi 3.2 mm. Szerokość karkasu na uzwojenia wynosi 25 mm a grubość uzwojeń wynosi 4.5 mm.  
Uzwojenie pierwotne ma 36 zwoi.

-Zakładając brak szczeliny w rdzeniu i nieskończoną przenikalność ferrytu rdzenia wylicz indukcyjność rozproszenia od strony uzwojenia pierwotnego czyli po zwarciu uzwojenia wtórnego.

W transformatorze użyto realnego  ferrytu i ma on szczelinę w rdzeniu. Zmierzona indukcyjność uzwojenia pierwotnego tego transformatora wynosi 401 uH.    
-Jaka jest teraz indukcyjność rozproszenia  od strony uzwojenia pierwotnego ?

2.W konwerterze LLC główną rolę magazynowania w cyklu pracy energii odgrywa indukcyjność Lm czyli pole magnetyczne w szczelinie rdzenia.
Transformator w konwerterze LLC ma mieć jednocześnie wymagane projektem indukcyjności Lm, Lr i przekładnie oraz zdolność pracowania z określonym napięciem (indukcja w rdzeniu i straty w nim). Biorąc pod uwagę to że rdzenie od producenta mają tylko typowe określone szczeliny, karkasy są dostępne takie jakie są a ilości zwojów są skwantowane  to spełnienie wstępnych wymogów projektu transformatora  jest absolutnie niemożliwe. Wstępny projekt transformatora oczywiście nie spełnia żądań i trzeba z nowym optymalnym kondensatorem Cr i nowymi częstotliwościami zobaczyć jak dalece popsuły się parametry projektu.
Gdy transformator ma za małą indukcyjność Lr można dodać dodatkowo szeregowy dławik co jednak generuje koszty  
    
W ładowarce dla EV dużej mocy moduły zasilaczy pracują równolegle. W module o mocy maksymalnej 12 KW energie z sieci trójfazowej wejściowy PFC przekształca na stabilne napięcie stałe 800 Vdc zasilające mostkowy konwerter LLC. Jego napięcie wyjściowe wynosi 330-500 Vdc zależnie od potrzeb akumulatora EV.
Indukcyjności transformatora LLC wynoszą: Lm=160 uH a Lr=80 uH. Pojemność Cr=33 nF.
-Jaka ma być przekładnia transformatora przy założeniu że przy częstotliwości rezonansowej Lr-Cr napięcie wyjściowe ma wynosić średnią geometryczną skrajnych napięć czyli ca 407 V ?
-Jaka będzie częstotliwość pracy z pełną mocą przy napięciu wyjściowym 500V ?
-Jaki ma być rdzeń  z ferrytów 3C94, PC40 lub lepszym ze standardową szczeliną i dostępnym karkasem i jakie mają być uzwojenia. Przybliżenie Lm i Lr ma być jak najlepsze. Gdyby rdzenie były za małe trzeba użyć kilku transformatorów.