niedziela, 15 marca 2026

Stworzenie II RP przez Niemcy

 Stworzenie II RP przez Niemcy 

 Wikipedia: "Akt 5 listopada – proklamacja, wydana 5 listopada 1916, w wyniku ustaleń konferencji w Pszczynie przez władze Cesarstwa Niemieckiego i Austro-Węgier, z podpisami swych generalnych gubernatorów Hansa Hartwiga von Beselera i Karla Kuka, zawierająca obietnicę powstania Królestwa Polskiego, pozostającego w niesprecyzowanej „łączności z obu sprzymierzonymi mocarstwami”. W akcie tym nie określono granic przyszłej monarchii..."

 Tymczasowa Rada Stanu, ( faktycznie to niemiecki nad-rząd pośredni czyli zakamuflowana forma okupacji) , powołana przez niemieckie i austro-węgierskie władze okupacyjne, rozpoczęła działalność 15 stycznia 1917 roku. W dniu 25 lipca TRS wybrała Radę Regencyjną. 27 października, działając w charakterze króla lub regenta, rozpoczęła ona rządy.
Rada Regencyjna wraz z podległą jej administracją:
-opracowała i wydała szereg aktów prawnych, które tworzyły następnie podstawę porządku prawnego II RP,
-rozpoczęła ogłaszanie w Dzienniku Ustaw oraz Monitorze Polskim aktów prawnych,
-rozbudowała administrację państwową,
-utworzyła zalążek służby zagranicznej poprzez ustanowienie przedstawicielstw w państwach centralnych i krajach neutralnych oraz na terenie Rosji,
-stworzyła prawne oraz organizacyjne podstawy dla zorganizowania Wojska Polskiego (utworzenie urzędu Szefa Sztabu WP oraz uchwalenie tymczasowej ustawy o powszechnym obowiązku służby wojskowej),
-utrzymywała i rozwijała polskie szkolnictwo i sądownictwo przejęte po Tymczasowej Radzie Stanu,
-wprowadziła polskie symbole narodowe – godło i flagę,
-stworzyła podstawy statystyki polskiej i 13 lipca 1918 roku wydała decyzję o utworzeniu i organizacji GUS,
-7 października 1918 roku ogłosiła niepodległość Królestwa Polskiego i ten dzień powinien być świętem narodowym.

W piśmie skierowanym do Kanclerza Rzeszy, opublikowanym w Monitorze Polskim Nr 184 z 24 października 1918 roku Prezydent Ministrów ( czyli premier) Józef Świeżyński poinformował, że brygadier Józef Piłsudski został powołany na stanowisko Ministra Spraw Wojskowych. Piłsudski był wtedy  jeszcze jeszcze luksusowo internowany w twierdzy w Magdeburgu. 
Rząd Józefa Świeżyńskiego był ostatnim rządem Królestwa Polskiego. Po I Wojnie nastały nowe historycznie porządki. Królestwa i Cesarstwa stały się anachroniczne i coś z tym trzeba było zrobić. Potrzebna była Niemcom zależna od nich polska republika a nie operetkowe królestwo.  Cesarz Wilhelm ucieka do Holandii i zostaje proklamowana Republika Weimarska. 4 listopada Rada Regencyjna odwołała anachroniczny rząd Świeżyńskiego ponieważ miała rzekomo nastąpić próba zamachu stanu zorganizowana przez ministra spraw wewnętrznych Zygmunta Chrzanowskiego. 

Niemcy przy wielkim szumie w swoich gazetach organizują powrót swojego agenta  Piłsudskiego do Polski. Wraca 10 listopada z Magdeburga i obejmuje rządy w zorganizowanym dla niego przez Niemców państwie. 
W ustroju demokratycznym obywatele wybiorą sobie władze. Realnie system partyjny tworzono na terenach zaborów juz od końca XIX wieku. 
Wybrane władze II RP nie podobają się Piłsudskiemu i w 1926 roku organizuje on krwawy zamach stanu. Od tego momentu II RP zjeżdża po równi pochyłej. Piłsudski staje się ojcem największej w dziejach państwa i narodu katastrofy.

sobota, 14 marca 2026

„Mgła wojny”

 „Mgła wojny”
https://myslpolska.info/2026/03/11/stanislaw-bielen-mgla-wojny/
"Każda wojna wywołuje geopolityczne turbulencje, których rozpoznanie zajmuje sporo czasu. Zwłaszcza, gdy  diagnozy przyczyn i skutków agresji oparte są na mispercepcji czy obsesyjnych ideologizacjach.
Ponieważ  działaniom wojennym towarzyszą świadomie kreowane aberracje poznawcze, nazywane wojną kognitywną, wielu obserwatorów tkwi w pewnych „zaklętych rewirach”, nie widząc szans na wyjście poza utrwalone przez propagandę  zaangażowanych stron dogmaty. Do takich zdogmatyzowanych założeń należy przeświadczenie rządów zachodnich, wspierających Ukrainę w jej konflikcie z Rosją, że jeśli udało się kiedyś pokonać ZSRR, to może udać się także pokonać Rosję. ZSRR dysponował wprawdzie realną potęgą i wpływami na świecie, ale nie był w stanie sprostać rywalizacji ze Stanami Zjednoczonymi. Doszło więc do implozji mocarstwa, co ogłoszono zwycięstwem Zachodu w „zimnej wojnie”.

Na podstawie zmitologizowanej pamięci o tym zdarzeniu snuje się więc przypuszczenia, że zwycięstwo nad Rosją jest możliwe dzięki połączeniu środków, które mogą „ominąć” jej arsenały jądrowe. Najbardziej ryzykowne jest lekceważenie zdolności Rosji do obrony stanu posiadania, nawet za cenę  jej samounicestwienia. Jest to zjawisko szczególnie niebezpieczne w okresie amerykańskiej euforii geostrategicznej, która opiera się na zaślepieniu zdolnością armii USA do skutecznego likwidowania oporu wszystkich realnych i wyimaginowanych przeciwników.

Po czterech latach wojny na Ukrainie, nie licząc wcześniejszych faz konfliktu, widać wyraźnie, że zbrojna konfrontacja z Rosją stała się stałym elementem psychologicznego środowiska międzynarodowego Polski. Warszawskie rządy i polska dyplomacja wpisały się do grona najważniejszych współuczestników konfliktu, traktując  wojnę na Ukrainie jako okazję nie tyle do odstraszenia czy powstrzymania Rosji, ile jako  realną możliwość jej pokonania. Temu przecież mają służyć  potężne zbrojenia, czyniące z Polski największy poligon wojenny, być może jak chcą stratedzy amerykańscy i ich domorośli klakierzy, na wzór Izraela na Bliskim Wschodzie. Nie trzeba dowodzić, że taka diagnoza jest oparta na fałszywych przesłankach – przykładach przegrywanych przez Rosję wojen w historii oraz  lekceważeniu jej statusu jądrowego.

Zauroczone amerykanocentryzmem polskie elity polityczne wpadły jednak w pułapkę strategii prowojennej, zafundowanej przez administrację Donalda Trumpa.  Wycofując Amerykę z aktywnego popierania Ukrainy, prezydent USA postawił państwa europejskie, a wśród nich Polskę, przed koniecznością utrzymania realnego, acz niezwykle kosztownego wpływu na przebieg wojny. Tymczasem w świetle implikacji agresji izraelsko-amerykańskiej przeciwko Iranowi, opowiadanie się za stałym zwiększaniem poparcia dla Ukrainy prowadzi do nieuchronnego załamania solidarności europejskiej i radykalnej zmiany nastrojów społecznych na niekorzyść podżegaczy wojennych.

Hegemonia absolutna

W odniesieniu do agresji przeciw Iranowi, należy przede wszystkim zauważyć, że istnieje bezkrytyczne przyzwolenie w świecie Zachodu na siłowe rozprawienie się z państwem sprzeciwiającym się presji hegemonicznej. USA i Izrael zdają sobie przy tym sprawę z tego, że mocarstwa zachodnie, ale także Rosja i Chiny wraz z państwami Globalnego Południa unikają wciągnięcia w konflikt o wysokiej intensywności. Na ołtarzu własnych interesów są gotowe poświęcić zobowiązania  wynikające z umów i solidarnego wsparcia.

Opinia międzynarodowa z pewnym zaskoczeniem przyjęła onieśmielenie Rosji i Chin brutalną agresją przeciw Iranowi. Retoryczne protesty na nikim nie wywarły wrażenia. Potwierdziły jedynie, że Iran znalazł się w sytuacji osamotnienia. Wielu obserwatorów zauważa przy tym, że Rosja traci ważnego kooperanta w produkcji i dostawach broni dronowej. Chiny natomiast drżą przed utratą dostaw zaopatrzenia energetycznego. W wojnie z Iranem  stawką  jest bowiem przyjęcie pełnej kontroli nad zasobami gazu ziemnego i ropy naftowej, co pozwoli Stanom Zjednoczonym wpływać na światową dystrybucję tych surowców i ich reglamentację. Rosja i Chiny będą wówczas skazane na uznanie trwałego prymatu Ameryki. W „szaleństwie” Trumpa tkwi więc pewien strategiczny cel i wizja nowej odsłony hegemonii.

Także ze strony Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii, tak aktywnych na froncie antyrosyjskim, powiało nie tylko zimną kalkulacją, ale i zwykłym tchórzostwem. Rosja  usiłuje zachować pole manewru i przestrzeń negocjacyjną w celu zakończenia konfrontacji militarnej na Ukrainie i poluzowania dotkliwych sankcji.  Wszyscy jednak, łącznie z Chinami,  demonstrują cyniczną powściągliwość, co obnaża raczej ich kompromitację wizerunkową w świetle zbrodni dokonywanych na narodzie irańskim.

Przy okazji uruchomienia sojuszu amerykańsko-izraelskiego widać wyraźnie, jak lekceważąco traktują w Waszyngtonie sojusz północnoatlantycki.  Administracja Trumpa za „wzorowego sojusznika” uznaje Izrael, którego poziom koordynacji, interoperacyjności i skuteczności rażenia dystansuje tradycyjnych sojuszników, choćby Wielką Brytanię. To kolejny policzek wymierzony w solidarność atlantycką. Paradoksalnie, Izrael ze swoją armią i doktryną bezwzględnego niszczenia przeciwnika staje się wzorem do naśladowania dla atlantyckich sojuszników USA.

Spośród nich jedynie Hiszpania zademonstrowała swoje odrębne i odważne stanowisko, broniąc suwerenności, procedur konsultacyjnych i rządów prawa. Odmowa premiera Pedro Sáncheza zezwolenia armii amerykańskiej na skorzystanie z hiszpańskich baz podczas ataków na Iran jest konsekwencją pryncypialnego sprzeciwu wobec wojny napastniczej. Hiszpanie potrafią bronić swoich racji także w kontekście zwiększania wydatków obronnych pod dyktando Ameryki.

Taka postawa w odróżnieniu od innych państw europejskich pokazuje, że mimo zastraszania możliwa jest opozycja w ramach wspólnoty atlantyckiej i sprzeciw jednego z państw może wywołać reakcję zbiorową. Tak stało się w przypadku Grenlandii, gdy jednomyślna reakcja państw unijnych zmusiła Trumpa do ponownego rozważenia decyzji i zmiany sposobu postępowania. Unia Europejska traci jednak wiarygodność i determinację w obronie „wartości i zasad”, którymi tak ochoczo szermuje w kontekście bezwarunkowego poparcia dla Ukrainy.

Jak przeżyć upadek Ameryki?

Od wielu lat było wiadomo, że spychanie Stanów Zjednoczonych z pozycji hegemona będzie procesem konwulsyjnym, opartym na dramatycznych starciach i ekscesach, które zrujnują dotychczasowy porządek normatywny i instytucjonalny w stosunkach międzynarodowych. Bezkrytyczne popieranie strategii amerykańskiej „pokoju przez siłę” stawia wiele państw sojuszniczych w kłopotliwej sytuacji. Wychodzi bowiem na jaw ogromna instrumentalizacja prawa międzynarodowego i hipokryzja w stosowaniu podwójnych standardów.

Kolejny raz  można się przekonać, że prawo międzynarodowe jest ważnym komponentem w tworzeniu porządku międzynarodowego jedynie według liberalnej wizji stosunków międzynarodowych. Jeśli spojrzy się na system międzynarodowy z perspektywy realistycznej, to okazuje się, że prawo przydaje się wyłącznie do ograniczania gwałtowności i skali rażenia przeciwnika oraz łagodzenia skutków zastosowanych środków niszczenia i zabijania. O regułach gry w czasie konfliktów decyduje wszak stosunek sił uczestników i racje zwycięzców. W Polsce nikt nie lubi takiej narracji, choć dzisiejszy kształt terytorialny polskiego państwa jest wynikiem dyktatu zwycięzców  w II wojnie światowej, ściślej uporu jednego z nich, a nie woli wykrwawionego narodu.

Obecnie mamy do czynienia z próbą kolejnego dyktatu i zmową dwóch najbardziej wojowniczych mocarstw, przekonanych o swojej misji pokonania państwa ajatollahów. USA i Izrael chcą udowodnić swoją omnipotencję w urządzaniu porządku na Bliskim Wschodzie, ale wiele znaków wskazuje, że postępowanie oparte na zasadzie divide et impera może doprowadzić do katastrofalnych skutków dla samych agresorów.

Na tym tle rodzi się potrzeba dystansowania Polski od negatywnych następstw nie tylko wojny na Ukrainie, ale także  agresji USA i Izraela na Bliskim Wschodzie. Trzeba się wreszcie zdecydować, czy  Polska konsekwentnie staje w obronie prawa międzynarodowego, w tym poszanowania suwerenności państwowej, samostanowienia i prawa do samoobrony, czy agresywnej polityki siły. Od takich decyzji zależy obecnie status państwa samodzielnego, choćby minimalnie zdolnego do kierowania swoim losem, a nie biernego pionka, którego rola będzie ustalana w obcych stolicach. Retorycznym pozostaje pytanie, czy polskie elity polityczne stać dzisiaj na odejście od serwilizmu i służalstwa, które stały się podstawą ich legitymizacji.

Na razie wszystko wskazuje na to, że polska polityka zagraniczna znalazła się w potrzasku między „nową imperializacją” świata a obroną interesów państwa narodowego. Ponieważ pozycja Polski ma charakter asymetryczny wobec wszystkich najważniejszych imperialnych graczy, tj. USA, Chin i Rosji, obrona niezależności wobec ich pretensji władczych staje się szczególnie trudna, wymaga mądrości i odwagi rządzących.

Przynależność do Unii Europejskiej także nie pomaga obronie własnych interesów, gdyż ta struktura integracyjna faktycznie nastawiona jest na podporządkowanie i demontaż państw narodowych. Niezależnie od afiliacji politycznych, każdy polski polityk musi mieć świadomość, że racją istnienia zbiorowości jest dzisiaj obrona suwerennego państwa narodowego. To podstawowy probierz lojalności i służenia Polsce. Nie można udawać, że przynależność do Unii Europejskiej nie zagraża utrzymaniu tego statusu.

Iran walczy o przetrwanie

Wojna przeciw Iranowi wystawia przede wszystkim na próbę przewidywalność rozwoju sytuacji wewnętrznej tego państwa, szanse jego przetrwania w dotychczasowym kształcie, czy też następstwa transformacyjne, pociągające za sobą liczne zagrożenia egzystencjalne. Ze względu na ogrom zmiennych, trudnych do zdiagnozowania, mamy do czynienia z poszerzaniem się obszaru ryzyka projekcji siły z udziałem coraz większej liczby stron.

Co jednak jest najbardziej niebezpieczne, to nieobliczalność najważniejszych sprawców agresji. „Mgła wojny” (pojęcie wprowadzone przez Carla von Clausewitza) obejmuje bowiem tajemne amerykańskie i izraelskie scenariusze wojskowe i polityczne. „Poruszanie się po omacku” powoduje koncentrowanie uwagi na psychopatologicznych uwarunkowaniach wybuchu konfliktu, wynikających z egocentrycznych osobowości dwóch przywódców – Donalda Trumpa i Benjamina Netanjahu, ich uwikłania w rozmaite afery i wzajemne uzależnienia. Paradoks polega na tym, że ani w Stanach Zjednoczonych, ani w Izraelu nie istnieją skuteczne zabezpieczenia systemowe przed takimi „szaleńcami u władzy”.

Wojna z Iranem oznacza  przełomową zmianę w geopolityce Bliskiego Wschodu. Niezależnie od tego, jak ona się skończy, jest to ostateczna przestroga przed staczaniem się w otchłań wojny globalnej. Brutalna „neutralizacja” Iranu, dokonana wbrew obowiązującym standardom poszanowania podmiotowości państw, bez żadnej autoryzacji i wbrew prawu międzynarodowemu, spowoduje, że Bliski Wschód zamiast stabilizacji, na długie lata pozostanie krwawiącym pandemonium konfliktów, prowokowanych przez resentymenty i krzywdy, różnice ideologiczne i religijne, sprzeczne interesy i obce wpływy.

Napaść na Iran stawia ponownie na porządku dziennym kwestię wojny prewencyjnej i uderzeń wyprzedzających. W świetle prowadzonych w dobrej wierze negocjacji irańsko-amerykańskich w Genewie z udziałem Omanu, podczas których Iran zgodził się na ustępstwa w sprawie programu wzbogacania uranu, nie było żadnych oznak planowanego ataku przez Teheran na siły amerykańskie czy Izrael, podobnie jak nic nie wskazywało na zagrożenie w postaci uruchomienia programu jądrowego i produkcji rakiet. Wojna prewencyjna nie miała zatem logicznego uzasadnienia. Sytuacja przypomina raczej poszukiwanie pretekstu do uderzenia wyprzedzającego, jak postąpiono w przypadku irackiej inwazji w 2003 roku.

Przypadek Iranu warto rozważyć także w kontekście prawa do interwencji humanitarnej, na którą powołują się agresorzy. Prawo międzynarodowe, a ściślej zasada Responsibility to Protect (Odpowiedzialności za Ochronę, 2005) daje możliwość interwencji zbrojnej w celu ochrony ludności innego państwa przed jego własnym rządem, ale muszą wystąpić ewidentne warunki zagrożenia eksterminacją, głodem czy przesiedleniami. Tak było na przykład w Rwandzie w 1994 roku, gdzie zamordowano ok. 800 tys. cywilów. W odniesieniu do Iranu trudno znaleźć takie uzasadnienie.

Sama interwencja zbrojna wywołała sytuację kryzysową, grożącą z jednej strony wybuchem wojny domowej i dezintegracją państwa, a z drugiej – co jest paradoksem – konsolidację społeczeństwa wokół dotychczasowych władz (tzw. efekt flagi). „Polowanie” na przywódców politycznych i ich wyeliminowanie cofa postępowanie państw do czasów barbarzyńskich. „Dekapitacja” przywództwa duchowego i politycznego Iranu oznacza zastosowanie sprawdzonej wcześniej metody Izraela wobec przywódców Hezbollahu i Hamasu. Bezpośrednia eliminacja przy użyciu precyzyjnego ataku, bez poszanowania jakichkolwiek norm, a nawet pozorów, cofa cywilizację zachodnią o całe stulecia. Pokazuje, że w rywalizacji z udziałem szalonych przywódców i pozbawionych skrupułów graczy nie ma miejsca na żadne kompromisy.

Słaba reakcja państw Zachodu, a także niemrawość Rady Bezpieczeństwa ONZ wskazują, że stosowanie siły jako środka realizacji polityki staje się znów akceptowalne. Cały dorobek ludzkości w zakresie debellizacji (ius contra bellum) i tworzenia zabezpieczeń przed zbrodniami wojennymi ulega zaprzepaszczeniu. Stany Zjednoczone wraz z Izraelem tworzą niebezpieczne precedensy, które inni mogą naśladować w podobnych okolicznościach.

Ukraina traci znaczenie

W świetle napaści na Iran inaczej wygląda rosyjska agresja (także nazywana „operacją”) na Ukrainie. Porównanie intensywności ataków i skali zniszczeń pozwala zauważyć, jak różne mogą być scenariusze postępowania agresorów wobec ludności cywilnej i władz oraz jak odmienna jest percepcja konfliktu. Obecnie ma się wrażenie, że Ukraina staje się miejscem peryferyjnego konfliktu w stosunku do wojny na Bliskim Wschodzie, gdzie jak w soczewce skupiają się ambicje i interesy potęg, a miejscowe państwa stają się polem tragicznych starć. Obserwujemy nie tylko odwrócenie uwagi od wojny na Ukrainie, ale i pozbawienie „medialnego tlenu” władz w Kijowie. Spoglądając na emocjonalne reakcje przywódców ukraińskich, kto wie, czy nie będzie to czynnikiem  komplikującym proces wygaszania konfliktu.

Porównanie obu konfliktów – wojny na Ukrainie i na Bliskim Wschodzie – prowadzi do wniosku, że wpisują się one w konfrontację ideologiczną, której istotą jest obrona suwerennych atrybutów państw, broniących nie tylko swojej integralności, ale i zdolności do obrony własnej specyfiki przed tendencjami imperialistycznymi, żądzą podporządkowania przez silniejszych, a nawet unicestwienia. Przy czym uwarunkowania wrogości nie przebiegają bynajmniej według schematów oczywistych.

Mimo ciągłej tabuizacji przyczyn konfliktu na Ukrainie, dzisiejszy dystans wobec niego pozwala lepiej zauważyć, jak skutecznie przykrywano antyrosyjską krucjatę Zachodu ideami liberalnego porządku międzynarodowego. Przyodziewanie się w płaszcz „zasad i wartości” nie miało nic wspólnego z poszanowaniem prawa międzynarodowego, ale tworzyło złudzenie i alibi dla wsparcia ze strony wasali i wspólników Ameryki, że wszystko dzieje się z poczuciem przyzwoitości. Tymczasem w bezsensownej wojnie Zachodu z Rosją z wykorzystaniem Ukraińców (w myśl zasady: „nasza broń i pieniądze, wasze życie”) nie udało się powalić Rosji na kolana. Być może z tego powodu tak łatwo przyszło Donaldowi Trumpowi wkroczyć w kolejną wojnę „w imię pokoju” i wizji „Wielkiego Izraela”, z podpuszczenia  cynicznego sojusznika.

Tym razem nikt nie powołuje się na żadne wartości i zasady. Przeciwnie, bezpardonowo  lekceważy się zwyczajowe i stanowione między suwerennymi państwami reguły gry. W transakcyjnej wizji stosunków międzynarodowych Iran stanął na przeszkodzie przejęciu kontroli nad największymi zasobami energetycznymi, a także sprzeciwia się koncentracji zysków z kontraktów eksploatacyjnych, przesyłowych i zbrojeniowych przez firmy amerykańskie i ich izraelskich wspólników. Za to płaci najwyższą cenę."

czwartek, 12 marca 2026

Propaganda sukcesu i klęska za nią

Propaganda sukcesu i klęska za nią
Sanacja: Silni, zwarci, gotowi. Guzika nie oddamy.
Gierek: 10 a chwilami 8 gospodarka świata. 

 GUS jest organem rządu Demokracji Walczącej i stosuje Statystykę Walcząca. Polska ma w dobrobycie przegonić Wielką Brytanie za 5 lat !
Wszystkie te bajki o dobrobycie oparte są o rzekomą niebywałą taniość towarów i usług w Polsce - Parytet Siły Nabywczej !

Zapytajmy parę AI ile trzeba zarabiać teraz w Polsce aby mieć siłę nabywczą przeciętnego wynagrodzenia z USA końca lat sześćdziesiątych. Odpowiedzi AI - od 23 do 27 tysięcy złotych ! Rząd Tuska powinien cenzurować AI. Niedobrze mówić ta AI.
Niemcy przeciętnie zarabiają 2.7 raza więcej niż Polacy.  

https://x.com/SekretarzXXL/status/1890481354464203001                                        
"Niemcy vs Polska. Potencjały strategiczne, czyli tylko prawda jest ciekawa.
(zebranie danych trwało masę czasu, więc RT mile widziane) 

Populacja
🇩🇪 80mln
🇵🇱 40mln

Dyplomacja
🇩🇪 G7 / European Quad
🇵🇱 aspirowanie do G20

GDP
🇩🇪 4.3 bln $
🇵🇱 860mld $

Majątek na osobę
🇩🇪 113 tys $
🇵🇱 17 tys $

Wartość eksportu
🇩🇪 1.6bln $
🇵🇱 380 mld $ 

Top 50 banków w 🇪🇺
🇩🇪 nr. 9, 19, 24, 30. 36
🇵🇱 nr. 50

Top 10 high tech firm w 🇪🇺
🇩🇪 3-4 firmy
🇵🇱 0

1% najczęściej cytowanych naukowców w świecie:
🇩🇪 340
🇵🇱 0

Granty Europejskiej Rady Badań Naukowych (2007-2024):
🇩🇪 5.2 mld € (2800 projektów)
🇵🇱 143mln (83)

Zarobek na drenażu imigrantów z naszego regionu:
🇩🇪 170mld €
🇵🇱 N/A

Wpływy w UE:
🇩🇪 kontrola PE, szefostwa KE, dominacja w EBC i dyrekcjach KE, kontrola szwarze null i kluczowych agend UE
🇵🇱 niedoreprezentowanie kadrowe poniżej Węgier

Pomoc publiczna 2022/23 zatwierdzona przez UE:
🇩🇪 72mld € (52% całej UE)
🇵🇱 waciki

Budżet obronny/rok
🇩🇪 400 mld PLN
🇵🇱 120 mld PLN

Top 15 firm zbrojeniowych w 🇪🇺
🇩🇪 5 firm
🇵🇱 0

Top eksportu broni w świecie:
🇩🇪 nr. 4
🇵🇱 nr. 19

Udział rodzimej produkcji w zakupach armii
🇩🇪 60 - 70%
🇵🇱 25 -30% 

Własna produkcja sprzętu wysokiej techniki:
🇩🇪 czołgi, OPL średniego szczebla, okręty podwodne, współprodukcja Eurofightera itp
🇵🇱 problemy z produkcją prochu

System obronny:
🇩🇪 aktualizacja strategii po 2022, szpej, logistyka, dyskusja o powrocie Zety
🇵🇱 brak strategii, poprzednia nie realizowana, żołnierze wyposażają się sami, fikcja OC, WOG-i kwiczą, brak linii przerzutu kolejowego na Przesmyk Suwalski, brak schronów, dyskusja o zecie tabuizowana

Geostrategia
🇩🇪 2 warstwy buforów, w tym 🇵🇱, największy kontyngent amerykański w Europie (35tys)
🇵🇱 Ukraino wytrwaj, ok. 10 tys Amerykanów, nieokreślona liczba na stałe 

Wpływ w NATO
🇩🇪 skuteczne blokowanie członkostwa Ukrainy, Gruzji, kandydatur z naszego regionu na sekretarza NATO/ patronat nad Litwą/uzależnianie Bałtów i Czechów/ Ringtausch/ Organizacja Eurotarczy/mecenat Russia-NATO act
🇵🇱 petent

Kontrola rynku bankowego:
🇩🇪 9% aktywów w 🇵🇱
🇵🇱 0 w 🇩🇪

Kontrola mediów:
🇩🇪 2 grupy w top 10 🇵🇱
75% prasy w 🇵🇱 do 2021
🇵🇱 0

Fundacje, agenci wpływu, jurgielt
🇩🇪 mrowie w 🇵🇱
🇵🇱 N/A

Kapitalizacja giełdy
🇩🇪 2.2 bln $
🇵🇱 147mld $

Top 10 producentów aut w 🇪🇺
🇩🇪 nr. 1, 5, 7
🇵🇱 0

Top 10 światowych podwykonawców aut
🇩🇪 5 firm
🇵🇱 0

Top 10 lotnisk w 🇪🇺
🇩🇪 2 lotniska
🇵🇱 0

Top 10 cargo lotniczego:
🇩🇪 3 lotniska
🇵🇱 0 (pozycja 39)

Gospodarka zależna/ BIZ
🇩🇪 Inwestycje 52 mld € w 🇵🇱
🇵🇱 Inwestycje 6 mld € w 🇩🇪

Ambicje elit
🇩🇪 chęć bycia liderem Europy wyrażana w każdym Koalitionsvertrag
🇵🇱 mikromania, niedasizm

Strategiczny konsensus partii
🇩🇪 ponadkadencyjne Energiewende, Ostpolitik i dziesiątki innych agend
🇵🇱 partyjni Tutsi i Hutu rozpieprzają ustrój

Energetyka atomowa
🇩🇪 własne kompetencje budowy reaktorów i wzbogacania uranu
🇵🇱 ośla ławka

Nuclear Sharing
🇩🇪 tak
🇵🇱 Rosja nie pozwala 

Broń atomowa
🇩🇪 otwarta debata polityczna, zdolność 1-2 lata
🇵🇱 może w XXII wieku

SAFE, KPO - Cóż szkodzi obiecać i zdefraudować

 SAFE, KPO - Cóż szkodzi obiecać i zdefraudować
 Już król pruski Fryderyk II Wielki zachęcał polską szlachtę do brania kredytów w Prusach a następcy kontynuowali tą politykę. To geneza "Sumy bajońskich" 

 Czego można oczekiwać od prominentów i dzieci prominentów partyjnych z PRL, sowieckich agentów z SB i STASI?
Demokracja walcząca w rządzie  Statystyka walcząca w GUS.

48 godzin  ponoć dostali polscy generałowie na stworzenie strategicznej listy zbrojeń. Natychmiast  dokument trafia do Berlina! Tam pod kontrolą Komisji Europejskiej powstaje lista 132 zupełnie nowych projektów, które wracają do Polski już jako zatwierdzone i utajnione ... dla Polaków.
 Polska jest teraz w UE widziana jako państwo peryferyjne podległe i posłuszne Niemcom. Pożyczka z  warunkowością na kilkadziesiąt lat w obcej walucie na niewiadomy procent i dla niewiadomych zamówień postawi Polskę w trudnej sytuacji.

https://naszeblogi.pl/75929-od-wczoraj-jest-jasne-ze-w-sprawie-unijnego-safe-tusk-jest-w-niewytlumaczalnym-przymusie
"Od wczoraj jest jasne, że w sprawie unijnego SAFE, Tusk jest w niewytłumaczalnym przymusie
1. Po wczorajszym spotkaniu w Pałacu Prezydenckim w sprawie polskiego SAFE 0%, na którym prezydent Karol Nawrocki, przedstawił projekt ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych (PFIO) i po tym co powiedział premier Donald Tusk, jest już jasne, że jest on w jakiś wręcz niewytłumaczalnym przymusie, żeby zaciągnąć unijną pożyczkę SAFE. Mimo tego ,że prezes NBP prof. Adam Glapiński szczegółowo wyjaśnił na czym będzie polegała pożyczka, oparta na zysku wynikającym z ilościowego i wartościowego przyrostu rezerw walutowych w tym w szczególności złota, ba premier Tusk dostał do ręki projekt prezydenckiej ustawy w tej sprawie, zareagował co najmniej niechętnie na tę propozycję. Niestety wszystko więc wskazuje na to ,że większość koalicyjna nie będzie skłonna pracować nad tym projektem w takim tempie, żeby w następnym tygodniu mógł się nim zająć Senat i szybko mógł te ustawę podpisać prezydent Nawrocki.

2. Premier Tusk cały czas w sprawie polskiego SAFE 0% posługuje się absurdalnymi argumentami, teraz np. że w ustawie prezydenckiej nie ma żadnych pieniędzy, co tylko potwierdza że nie ma on w swoim otoczeniu, poza specjalistami od PR-u, nikogo kto by go merytorycznie przygotowywał. blisko już 10 latach rządów ( I i II Tusk),doskonale wiemy,że ulubionym sposobem rządzenia przez Donalda Tuska jest wywoływanie skrajnych emocji i zarządzanie nimi przy pomocy zaprzyjaźnionych mediów i mediów społecznościowych. Tusk ciągle mówi o stratach NBP w ostatnich 3 latach, choć do tej pory już powinien się nauczyć, że wynikają one przede wszystkich z ogromnych rozmiarów rezerw walutowych w tym złota, których wartość przy umacniającej się stale złotówce po przeliczeniu na złote na koniec roku jest w oczywisty sposób mniejsza, niż na początku roku. A przecież już po wielokroć doradcy Prezydenta RP wyjaśniali, że źródłem finansowania pożyczki na uzbrojenie, będzie potencjalny zysk jaki można uzyskać w związku ze wzrostem ilości i wartości rezerw w złocie, które urosły ilościowo ponad 5-krotnie z ok. 100 ton w 2015 roku do 550 ton obecnie , a wartościowo nawet ponad 20-krotnie z prawie 14 mld zł w 2015 r. do 314 mld zł w styczniu 2026 roku.

3. Agresji premiera Tuska w sprawie unijnego SAFE, towarzyszą wręcz histeryczne wystąpienia ministrów jego rządu Kosiniaka-Kamysza, Kierwińskiego, czy Sikorskiego, którzy po wielokroć powtarzają frazę o zdradzie, w odniesieniu do wszystkich tych, którzy tej pożyczce są przeciwni Histeria w tej sprawie jest także w mediach wspierających rząd Tuska, liczne wywiady z ekspertami, zamawiane sondaże wg których większość Polaków jest za jej zaciągnięciem, ba prezentowane są stanowiska związków przedsiębiorców, głosy samorządowców, którzy jak jeden mąż domagają się natychmiastowego podpisania ustawy przez prezydenta Nawrockiego. Im więcej tej presji, tym bardziej powinno nas zastanawiać, komu tak naprawdę chodzi o to aby Polska zaciągnęła, tę pożyczkę, wynoszącą prawie 44 mld euro i jakie cele chce w ten sposób osiągnąć. kowo dowiedzieliśmy się ,że orientacyjne koszty tej unijnej pożyczki i to przy założeniu, że jej oprocentowanie przez całe 45 lat jej spłaty, będzie w przedziale 3-4% i nie wystąpi ryzyko kursowe, wyniosą przynajmniej 180 mld zł, a więc za pożyczenie 180 mld zł spłacimy ok. 360 mld zł, podczas gdy koszty polskiego SAFE, wyniosą 0 zł.

4. Jednak determinacja Tuska w sprawie zaciągnięcia unijnej pożyczki SAFE jest tak ogromna, że nie liczą się żadne merytoryczne argumenty, a premier coraz częściej mówi ,że przedsięwzięcie to będzie realizowane nawet przy wecie prezydenta Nawrockiego wobec ustawy dotyczącej unijnej pożyczki SAFE. Mimo tego, że art 89 Konstytucji RP, mówi wprost o konieczności ratyfikacji każdej umowy międzynarodowej, która między innymi dotyczy znacznego obciążenia państwa pod względem finansowym (a przecież łączny koszt tej pożyczki w wysokości 360 mld zł w ciągu 45 lat takim obciążeniem jest), premier i jego otoczenie, chyba uważają, że on ich nie dotyczy. To forsowanie wręcz taranem, unijnej pożyczki SAFE, dobitnie świadczy, że Tusk jest w jakimś trudno wytłumaczalnym przymusie, który każe mu zaciągnąć tę bardzo niekorzystną dla Polski pożyczkę."

Smierdząca zbrodnią Kasta domaga się szubienicy !

Smierdząca zbrodnią  Kasta domaga się szubienicy !
 Polska ma najgorszy w świecie "wymiar sprawiedliwości" ! Sądom jako sądom ufa 2.3% Polaków.
Rozbryzgi z kupy guana, w której tkwią fundamenty III Rzeczpospolitej śmierdzą i oburzają Polaków.

 "Cóż szkodzi obiecać ?"
Gdy minister Waldemar Żulek obejmował funkcję ministra sprawiedliwości, obiecywał przyspieszenie i usprawnienie pracy sądów w Polsce, by obywatele nie czekali za długo na wyroki. Jednak w 2025 r. średni czas trwania postępowań znów wzrósł zarówno w sądach okręgowych, jak i rejonowych. W niektórych kategoriach spraw na rozstrzygnięcie trzeba czekać nawet ponad cztery lata. Rosną także kwoty odszkodowań wypłacanych przez państwo za przewlekłość postępowań.
Większość skorumpowanych mediów rządzących nie rozlicza, tylko ochrania.

Jerzy H. z synem został teraz zamordowany.  Jerzy H. kierował Prokuraturą Apelacyjną w Katowicach od 1993 roku. Jego kariera zakończyła się po publikacji tygodnika "Newsweek” w 2002 roku. Dziennikarze opisali wówczas styl życia prokuratora, wskazując m.in. na luksusową willę i drogi samochód, które miały być nieproporcjonalne do jego oficjalnych dochodów. Sprawą zajęła się prokuratura w Krakowie na polecenie ówczesnej minister sprawiedliwości Barbary Piwnik. Śledczy ustalili, że w latach 1993–2002 Jerzy H. miał wyłudzić około 1,7 mln zł od firm i osób prywatnych. Według ustaleń zapraszał przedstawicieli przedsiębiorstw na spotkania, podczas których przedstawiał trudną sytuację finansową prokuratury i wskazywał na potrzebę zakupu sprzętu czy wyposażenia.
W trakcie procesu ustalono, że  sprzęt w tak naprawdę nie był kupowany, a przekazywane pieniądze trafiały do oskarżonego. W ten sposób – według prokuratury i sądu – oszukanych miało zostać 65 firm i osób, a liczba przypadków przekazania pieniędzy sięgała około 300. 
W marcu 2013 roku Jerzy H. został prawomocnie skazany na osiem lat więzienia. Oprócz wyłudzeń i podrabiania dokumentów prokuratura zarzucała mu również utrudnianie postępowania poprzez nakłanianie świadków do składania fałszywych zeznań.

Dziennikarze wskazują obecnie że dobra sędziego/ministra Żurka, są "nieproporcjonalne do jego oficjalnych dochodów". I co? A nic. "Polacy nic się nie stało "
Nie wiecie jak zostać milionerem zarabiając 15 000 zł miesięcznie? Jak zgromadzić 8 milionów? Waldemar Żurek wie... 
Stanisław Janecki - "Z moich rozmów z różnymi sędziami wynika, że takich jak Żurek z jego nieruchomościami są setki, a może nawet kilka tysięcy wykonujących ten zawód. Że to jest bardzo powszechny mechanizm, więc Żurek jest tylko wierzchołkiem góry lodowej"
Jan Rokita - „Nikt, kto idzie do sądu, nie jest niczego pewien. Morderca może wyjść na wolność, a najbardziej sprawiedliwa sprawa może nagle ulec likwidacji z tego powodu, że sędzia został mianowany przez Dudę”.

Anna Habało to była szefowa Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie. W aferze podkarpackiej skazano ją na sześć lat bezwzględnego więzienia za powoływanie się na wpływy i przyjęcie łapówki. 

 Ustosunkowany adwokat przejechał przez dwie ciągle linie i wjechał na przeciwny pas ruchu. Zabił dwie osoby, prawidłowo poruszające się swoim pasem ruchu. Badanie dopiero po trzech godzinach we krwi sprawcy wykryło kokainę. K. zbulwersował całą Polskę, kiedy we wrześniu 2021 r., po wypadku zamieścił w internecie nagranie, w którym auto śmiertelnych ofiar spowodowanego przez niego wypadku określa jako „trumnę na kółkach”[ sprawne Audi 80 ].
13 sierpnia 2025 mecenasowi Pawłowi K. oraz jego małżonce przedstawiono zarzuty pomocnictwa w udzielaniu substancji psychotropowych i odurzających. Były to m.in. marihuana, kokaina oraz mefedron. Prokuratura potwierdza również, że w mieszkaniu małżeństwa znaleziono 45 gram marihuany. Wobec Pawła K. i jego żony śledczy zastosowali dozór policyjny oraz zakaz opuszczania kraju. Parze grozi do 10 lat więzienia.
Za wypadek dostał teraz wyrok  1,5 roku, aby odbyć karę w systemie nadzoru elektronicznego na wolności. Tak się bawi KASTA.
W Australii dostałby dożywocie bez możliwości wcześniejszego zwolnienia. 

Redaktor Grzegorz Jankowski na antenie Polsatu:
"PÓŁTORA ROKU WIĘZIENIA ZA SPOWODOWANIE WYPADKU, W KTÓRYM ZGINĘŁY DWIE OSOBY
Słuchajcie, ja mam Audi A6, szesnastoletni samochód [„trumna na kółkach”]. Przechodzi wszystkie badania co roku, jest serwisowany, itd. Panie sędzio kochany, czy w szesnastoletnim Audi A6 to ja jeżdżę w wypasie i mnie usypia, czy nie? No, panie sędzio? W ogóle stanie sędziowski, sędziowie w Polsce, kochani moi, powiedzcie co wy o tym wyroku w ogóle sądzicie? Półtora roku (to jest kolejne pytanie) oznacza, że pan mecenas pójdzie za kratki czy nie pójdzie? No drodzy sędziowie, co powiecie na ten temat? Powiedzcie mi i powiedzcie naszym widzom, powiedzcie kierownikowi studia, tu ludziom w galerii handlowej obok, tej klasie pracującej i klasie średniej powiedzcie, co oni mają uważać na taki wyrok? Co oni mają myśleć? Powiedzcie? Fajne, OK, nie? Normalny wymiar sprawiedliwości, prawda? Dwie osoby, dwie kobiety nie żyją, bo w „trumnie na kółkach” jechały, panie sędzio? Bo był „wypas” w samochodzie tego, który jechał i spowodował wypadek?"

 Zawiadomienia wysłano pod nieistniejący dla oskarżonego i skazanego adres, więc nie mógł go odebrać. Mimo to Kasta uznała doręczenie za skuteczne.
Rzecznik wniósł do Sądu Najwyższego kasację na korzyść skazanego, domagając się uchylenia wyroku i ponownego rozpoznania sprawy. Powołał się na art. 117 i 374 k.p.k., wskazując, że prawo do udziału w rozprawie jest fundamentalnym elementem prawa do obrony. Jeżeli nie ma dowodu, że oskarżony został prawidłowo zawiadomiony, sąd nie ma prawa rozpoznawać sprawy pod jego nieobecność.
3 lutego 2026 r. Sąd Najwyższy (sygn. III KK 656/25) uznał kasację RPO za oczywiście zasadną i uchylił wyrok Sądu Rejonowego. Sprawę odesłano do ponownego rozpoznania. SN podkreślił, że błędne doręczenie uniemożliwiło oskarżonemu udział w postępowaniu i całkowicie pozbawiło go prawa do obrony.

poniedziałek, 9 marca 2026

Laboratorium zaawansowanej elektroniki i automatyki 195

 Laboratorium zaawansowanej elektroniki i automatyki 195
Spis treści
1.Energetyka
2.Koniec bajki o rozwoju 
3.Wojna

1.Energetyka
 „Nie możemy sobie pozwolić na kontynuowanie dotychczasowej polityki” – oświadczył [marzec 2026] kanclerz Niemiec Friedrich Merz (CDU) na spotkaniu z przedstawicielami związku branżowego producentów maszyn (VDMA). Powiedział, że kraju, którym rządzi nie stać na wyłączenie elektrowni węglowych. Zapowiedział szybką budową elektrowni gazowych i wyhamowanie rozbudowy źródeł pozyskiwania tzw. energii odnawialnej. To radykalna zmiana u naszego sąsiada. „Nie można wyłączyć wszystkiego na chybił trafił, mając nadzieję, że kiedyś będziemy czerpać niezbędną energię z wiatru i słońca” – oświadczył. OZE to fetysz niemieckiej polityki od kilkunastu lat. 

 Polska przeszła z wyłącznego zaopatrzenia w gaz z Rosji na zaopatrzenie z Norwegii rurociągiem i  ze świata w LNG.
W trzecim dniu wojny cena gazu wzrosła w EU o circa 50%.  To przed czym niektórzy ostrzegali czyli „pułapka gazowa” jest realne. Gazoporty i wielkie metanowce są niezwykle podatne na atak rakietą czy nawet dronem ! 

 Kraje posiadające energetykę jądrową kiedyś ją sprawnie wybudowały w sensownym terminie po rozsądnych kosztach.  Niewiele brakowało i elektrownie jądrowe miałaby też Polska. 
Dlaczego koszty budowy elektrowni jądrowych budowanych przez Francję (i do niedawna USA) są teraz tak obłędnie, dyskwalifikująco wysokie ? Czy budowa musi trwać 15-20 lat ? Czy zachodnia cywilizacja się degeneruje i nie umie robić tego co potrafiła zrobić 40 lat temu ? Teraz Chiny sprawnie, reaktory „masowo” budują po rozsądnych kosztach.   
Zbiornik reaktora jest duży i trudny z wykonaniu . Potrzeba do budowy wielkich specjalnych (drogich) maszyn i urządzeń. Gdy wyprodukujemy jeden reaktor na pięć lat zamiast 10 reaktorów rocznie to koszty stałe dadzą szaloną cenę. Efekt skali jest nieubłagany. 
Czyli teraz jest w modzie prymitywne bycie  Influencerem / Youtuberem, handlowanie i  usługowanie ? A niech trudną produkcją zajmie się Azja ! 
Polskie firmy nie potrafią zrobić tego co robiły 40 lat temu.  Sowieci - supermocarstwo, dziś muszą żebrać o drony u ajatollahów. Tak zdegradował się w tej dziedzinie ich przemysł i myśl techniczna. 

 Niemcy zamknęli elektrownie jądrowe i uzależnili się od rosyjskiego gazu ze zniszczonych gazociągów  NS i NS2. Mają kryzys.
"Kanclerz Niemiec i premier Włoch zaczęli wysyłać sygnały, że system ETS musi zostać zmodyfikowany. Nie będzie to łatwe, bo mechanizm handlu uprawnieniami do emisji CO2 jest niczym monstrum doktora Frankensteina. Żyje własnym życiem i staje się coraz brutalniejszy. A wśród potencjalnych jego ofiar najbardziej bezbronna jest Polska.
Kanclerz Niemiec i premier Włoch sygnalizują potrzebę modyfikacji systemu ETS, który stał się dominującym instrumentem polityki klimatycznej UE.
Włochy oraz ministrowie przemysłu 11 krajów UE domagają się gruntownej przebudowy reguł ETS, argumentując zagrożenie dla przemysłu i energetyki.
System ETS generuje niestabilność i presję na wzrost cen uprawnień do emisji CO2, utrudniając europejskim firmom konkurowanie, podczas gdy Chiny utrzymują niższe koszty."

 Austriacka policja testowała elektryczne EV radiowozy od 2023 roku. W testach używano 22 sztuk Volkswagena ID.3 i ID.4 oraz jednego Porsche Taycan. Testy pokazały jednak, że nie spełniają powierzonych im zadań. 
EV nie chcą też taksówkarze.

 Elektryfikacja transportu, ogrzewania i przemysłu wymaga około 3 krotnego wzrostu produkcji Energi Elektrycznej. Ale na Zieleniejącym zachodzie Europy produkcja EE maleje a nie rośnie  !

 Profesor Jadwiga Staniszkis RIP, szybko stwierdziła że Transformacje Ustrojowa ma:
-oficjalny cel pozorny 
-ukryty cel rzeczywisty   
 W Zielonym Szale jest: 
-oficjalny cel pozorny 
-ukryty cel rzeczywisty   
Po prostu metodą Zielonego gotowania żaby trzeba realnie konsumpcje zmniejszyć o połowę. Przy sporej inflacji Urzędy Statystyczne będą ludowi podawać do wierzenia jak to mała jest inflacja. 

 W narracjach tworzy się dezinformujące byty zaciemniające fakty. Odbiorcy płacą „opłatę mocową” i ma ona szybko rosnąć.  "Na rynku mocy płaci się producentom (elektrowniom) za gotowość do dostarczenia energii" Czyli jak nie ma OZE to nie ma potrzeby rynku mocy. "Zauważono też, że mechanizm ten generuje bardzo duże koszty." 
Dla kogo była narracja, że prąd z wiatru i słońca będzie prawie za darmo ? Oszukali Nas!
-Jak nie wieje wiatr i nie świeci Słońce to trzeba korzystać z konwencjonalnego systemu elektrowni  (to opłata mocowa !) i je cały czas trzymać w pogotowiu. Trzeba płacić za dwa systemy !
-Jak wiatr wieje albo Słońce świeci za mocno to trzeba OZE odłączać od sieci i płacić odszkodowania dla OZE
-Sieć przesyłowa i dystrybucyjna musi być rozbudowana do OZE co daje gigantyczne koszty. Rosną straty w sieci
-Bardzo drogie i mało wydajne są akumulatorowe magazyny prądu

Coraz więcej nowych domów musi mieć panele PV i wzrośnie generacji z PV. Na 100% rozpoczną się więc tańce nad różnymi wysokimi opłatami dla prosumentów. Niewiele z nich będzie miało początkowo drogie magazyny energii i 99.9% z nich będzie dołączone do sieci. Wysokie opłaty część właścicieli skłonią jednak do zainstalowania drogich magazynów energii.

  Energia generowana przez PV powinna być lokalnie zużywana i magazynowana. Duża szczytowa moc PV występuje gdy  jest ciepło. Stąd konieczne jest przewymiarowanie transformatorów i linii..
 Rozwój segmentu prosumenckiego znacznie spowolnił. W 2025 roku do sieci energetycznej podłączono tylko 89,3 tysiąca mikroinstalacji fotowoltaicznych. Był to najgorszy wynik w tej dekadzie.
Liczba prosumenckich odnawialnych źródeł energii w Polsce przekroczyła 1,61 miliona sztuk. W 99,96 % są to instalacje fotowoltaiczne. Łączna szczytowa moc będących w posiadaniu Polaków solarnych paneli na koniec 2025 roku wynosiła już 13,05 GW. Mali producenci energii zielonej odpowiadają za 55 % całej mocy zainstalowanej w tym segmencie OZE. Mikroinstalacje odpowiadają za 5 % energii generowanej w naszym systemie elektroenergetycznym w 2025 roku i 15,8 % dostarczonej w tym czasie przez wszystkie OZE. 

2.Koniec bajki o rozwoju 
 Japoński ekonomista Yoshikata Kunio zauważył że w krajach bazujących na zagranicznych inwestycjach - w Malezji, Indonezji i Tajlandii - występuje  "wzrost [PKB] bez rozwoju". Bez pomysłu na siebie. Bez kontroli dominującej obcej gospodarki u siebie i bez kontroli własnej przyszłości. Wydaje się że identycznie Polska jest w takim dryfie.
Korea Południowa postawiła na autentyczny, samodzielny rozwój. A Polska wdepnęła w „rozwój” zależny. 
Wykres porównuje ścieżki rozwojowe Korei oraz Polski w zakresie patentów przy tej samej odległości od granicy technologicznej symbolizowanej tu przez USA.
Korea kolonizuje Polskę dając jej bardzo drogi kredyt na zakup swojej broni. 

Korea jest przy Polsce potęgą naukowo technologiczną.
Cały polski wzrost  polega na wyzysku taniej siły roboczej. Nie musimy wyjeżdzać do pracy na Zachód. Poszliśmy wszyscy pracować do Niemca, Francuza, Holendra... w Polsce.
Gdy koniunktura się zmieni może być bardzo nieciekawie.

 Kończy się "nasza" dotychczasowa "hossa rozwojowa" oparta jedynie na Taniej Sile Roboczej i wielkiej korupcji. Przez 30 lat polskie nierządy zrobiły niewiele dla autentycznego rozwoju a w zasadzie to go hamowały.
 W efekcie realnego a nie papierowego rozwoju wzrasta poziom życia i cały majątek posiadany przez mieszkańców PC. Z uwagi na rozwarstwienie dochodowe i majątkowe lepszym obrazem bogactwa „Kowalskiego” jest mediana a nie wartość przeciętna majątku.
Mniejszy majątek PC w Europie od Polski ma tylko Turcja !  Cały ogon biedaków na wykresie  to pokomunistyczne dziadostwo.
 Połowa Polaków nie ma minimum socjalnego a około 3.5 mln Polaków żyje w nędzy. Aj, waj – nie dobra jest to podawać. „Oblicze polskiej biedy! "Fakt" po raz szósty przeprowadził ankietę seniora. Seniorom ciężko się żyje. "Wydaje mi się, że jest gorzej niż jeszcze dwa-trzy lata temu"„
  
 Efekt stada widoczny jest też w działaniach firm.
Exodus niemieckich firm do Europy Środkowej i Wschodniej nie przynosi obecnie znacznych korzyści borykającemu się z problemami sektorowi przemysłowemu Niemiec. Według analizy firmy konsultingowej Strategy& oszczędności kosztów w tym regionie są niewielkie, a do tego dochodzą niedogodności: większy niedobór wykwalifikowanych pracowników w porównaniu z Niemcami, brak automatyzacji oraz gwałtowny wzrost kosztów pracy w ostatnich latach. Kraje azjatyckie, jak twierdzą autorzy raportu, oferują rzeczywiście niższe koszty i dużo lepsze warunki.

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański ocenił [luty 2016] że za 5-6 lat Polska dogoni Wielką Brytanię według PKB per capita skorygowanym o poziom cen. "Cały świat patrzy na Polskę, na polskie firmy i polskich przedsiębiorców" - dodał.
Obecny rząd (premier i minister finansów w szczególności) chyba wyobraża sobie, iż PKB Polski może długo rosnąć w oparciu o  bardzo wysoki deficyt budżetowy, eksplodujące długi i KPO oraz kłamliwy GUS.
Rozwój gospodarczy polegający na szybkim zadłużaniu się, przywilejach i ulgach podatkowych  wszędzie  skończył się źle. Zbrojenia na papierze  pobudzą gospodarkę ale to realnie kolejny wzrost długu. 

3.Wojna
 Każde państwo ma oczywiste prawo do obrony przed agresorem. 
Agresor nie chcąc stracić władzy musi ogłupiać swoje społeczeństwo. Herman  Göring miał (to nie jest pewne) powiedzieć w 1946 roku:
 „Oczywiście, zwykli ludzie nie chcą wojny, (…) ale w końcu to przywódcy kraju określają politykę i zawsze łatwo jest pociągnąć za sobą ludzi, niezależnie, czy jest to demokracja, faszystowska dyktatura, parlament czy dyktatura komunistyczna. (…) Mając głos czy go nie mając, ludzie zawsze mogą być podporządkowani przywódcom. To łatwe. Jedyne, co trzeba zrobić, to powtarzać ludziom w kółko, że są atakowani, oraz potępić pacyfistów za brak patriotyzmu i narażanie kraju na niebezpieczeństwo. To działa w każdym kraju.”  

 Społeczeństwom agresywne wojny się nie podobają.
W ciągu ostatnich siedmiu dekad zaufanie Amerykanów do rządu federalnego spadło z powojennych szczytów do historycznych minimów.
W 1964 roku 77% twierdziło, że generalnie ufa Waszyngtonowi, że zrobi to, co jest słuszne.
Według stanu na wrzesień 2025 r. odsetek ten wynosi zaledwie 17%.


Teraz  izraelski ogon macha w Iranie amerykańskim psem w obroży Epsteina !  Pierwsze sondaże pokazują, że około 60% Amerykanów nie wierzy, że Trump ma jakikolwiek pomysł na Iran i nie popiera jego działań. 
Poparcie dla prezydenta Macrona spadło z 11% na 8%  Brak legitymacji cechuje też rząd brytyjski i niemiecki.

 Wojny destabilizują gospodarki i zubożają społeczeństwa.
Grupa Azoty wstrzymała przyjmowanie nowych zamówień na nawozy azotowe z powodu gwałtownego wzrostu [Napad Izraela - USA na Iran] cen gazu - Przyjmowanie zamówień na dotychczasowych warunkach przy tak drastycznym wzroście kosztów narażałoby Spółkę na negatywne konsekwencje.

 Sprawny wywiad i użycie precyzyjnych broni umożliwia zastosowanie doktryny „Head First” czyli likwidowania przywódców wroga na początku wojny w nadziei zaprowadzenia chaosu u wroga.
W Iranie na wypadek mordowania przez agresora przywódców mianowano wcześniej cały garnitur osób do natychmiastowego przejęcia władzy.
Obecni fundamentaliści w Iranie są zastępowani nowymi fundamentalistami i to nawet bardziej radykalnymi.
Tak było w Afganistanie i Iraku. Fundamentalizm religijny jest trudny do zastąpienia gdy nie ma silnego zaplecza niewierzących. 
 
 W krajach dawnego bloku RWPG poza ZSRR przyjęło się błędne myślenie że po 1989 roku USA nie będą chciały dalej osłabiać wszelkimi sposobami nuklearnej Rosji ostałej na gruzach ZSRR.
W tej strategi USA rola głupich poszczekujących na Rosję klientów USA może być tragiczna.
 W latach 2005 – 2008 William Burns był ambasadorem USA w Moskwie. Obawiając się sojuszu rosyjsko-niemieckiego sugerował w notatkach do Condoleezzy Rice, ówczesnej sekretarz stanu USA w administracji prezydenta George’a W. Busha, że aby przerwać  niemiecko-rosyjskie porozumienie, potrzebna jest wojna na Ukrainie, ale aby ją spowodować, należało zbliżyć Ukrainę do NATO, a to będzie tym samym, czym rosyjskie rakiety na Kubie dla Ameryki w 1963 roku. Rosja wówczas musi zareagować.
W 2008 roku, Burns napisał w notatce do szefowej Rice:
"Wejście Ukrainy do NATO jest najjaśniejszą ze wszystkich czerwonych linii dla rosyjskiej elity (nie tylko Putina). W ponad dwóch i pół roku rozmów z kluczowymi graczami rosyjskimi. Nie znalazłem jeszcze nikogo, kto postrzegałby Ukrainę w NATO jako niczego innego niż bezpośrednie wyzwanie dla rosyjskich interesów”.

 Ukraina toczy wojnę bowiem jej oligarchia pół pomocy zachodu bierze dla siebie ale wysyła za to Ukraińców do maszyny do mięsa na śmierć. To zapłata. Pokój to koniec koryta ++ dla oligarchów ukraińskich.

„Nie ma sposobu na to, aby poinformować polskich polityków – i Polaków w ogóle – jaki jest rzeczywisty stosunek amerykańskiego establishmentu do Polski. 
Amerykanie nie dają się nabrać na puste gesty, pochlebstwa i inne pozory, natomiast sami doskonale potrafią sprawiać pozory. Polacy zaś z tego są znani w świecie od dawna, że słabiutko rozróżniają pozory od rzeczywistości. Stany Zjednoczone systematycznie przesuwają swoje bazy wojskowe w pobliże granic Rosji, bo mają w stosunku do tego państwa pewne zamiary. Ja tych zamiarów nie oceniam, one występują z nieuniknionością praw natury, niczym ocieplenie klimatu, z tym że nie o jakimkolwiek ociepleniu można tu mówić, lecz najpierw o zimnej, a później o gorącej wojnie regionalnej, w której Polska razem z Prybałtyką ma role do odegrania jako zapalnik i pobojowisko…” - B.Łagowski, Czy Polskę Stać na Niepodległość.
„Celem wojny na Ukrainie jest osłabienie Rosji” Rosji jako sojusznika Chin.
Celem wojny USA z Iranem jest osłabienie Iranu. Iranu jako sojusznika Chin.
Wcześniejszy napad USA na Wenezuelę miał również pozbawić Chiny źródła ropy. Zatem wszystko to jest przygotowaniem do napastniczej wojny z Chinami.

  Wojny są drogie. Na wielu filmach widać że do strącenia rakiety Iranu wystrzeliwane są 2-4 rakiety antybalistyczne USA i sojuszników a nie zawsze rakieta jest zniszczona. USA rakiet tego rodzaju posiadają około 3-4 tysięcy sztuk i ich stan może szybko spaść.
Dziennik „Washington Post” pisał w niedziele, że wysocy rangą amerykańscy wojskowi są zaniepokojeni kurczącymi się zasobami systemów obrony powietrznej i obawiają się, że wojna na Bliskim Wschodzie może wymknąć się spod kontroli. O panujących w Waszyngtonie obawach dotyczących zasobów rakiet przechwytujących pisał w niedzielę także „Wall Street Journal”, oceniając że „kurczące się zapasy mogą ograniczyć opcje” prezydenta Trumpa.
USA rozważa przeniesienie systemów THAAD, Patriot i innych na Bliski Wschód m.in. z Korei.

 Wojna powietrzna jest droga ale straty ludzkie napastnika w niej mogą być bardzo małe. Jest to zatem rozwiązanie z wyboru dla dobrze stojącego gospodarczo agresora. Wojna powietrzna ma poniekąd trochę cech wojny gospodarczej. Wojnę wygrywa się w laboratoriach i na halach produkcyjnych.
W USA decyzje o prowadzeniu wojny powietrznej podjęto już w 1939 roku. Wtedy też na potrzeby produkcji dla „przyszłej” wojny rozpoczęto budowę kopalń, hut...  i linii kolejowych.  

Ponieważ Katar wstrzymał  wysyłki LNG to cena gazu w Europie w trzecim dniu wojny wzrosła o ca 50%.  Ale raczej nie będzie powtórki z Kryzysu Energetycznego w 2022 roku.
  
  Kodeksy Karne prawie wszystkich krajów świata uważają wojnę napastniczą za zbrodnie. Wyjątkiem jest USA i skrajnie rasistowski Izrael. 
 Urzędnicy administracji Trumpa przyznali podczas  odprawy z pracownikami Kongresu, że nie 
było żadnych informacji wywiadowczych sugerujących, że Iran planuje najpierw zaatakować siły 
amerykańskie. Czyli Ogon - Izrael macha amerykańskim Psem.
Chwilowo przycichła przykryta wojną afera Epsteina ale pewnie za jakiś czas znów wybuchnie. Możliwe ze jednym z motywów rozpoczęcia wojny było właśnie przykrycie afery Epsteina skoro w dokumentach prezydent Trump pojawia się 38 tysięcy razy.

 W wojnie z Iranem kompromituje się wszelki sprzęt bojowy.
3 super samoloty USA F-15 (bojowo dużo silniejsze niż F-16) zestrzelili sojusznicy (czy oby na pewno sojusznicy ?) w Kuwejcie.
Skuteczność rosyjskich systemów przeciwlotniczych S300 i antybalistycznych S400 przeciw niewykrywalnych radarem samolotom USA wynosi rzekomo Zero. Cena starego systemu S300 – 160 mln i 1 mld dolarów za nowszy  S400.
Kompletny nowoczesny „doskonały radar wczesnego ostrzegania” AN/FPS-132 (early warning) kosztuje około 1,1 mld dolarów. Iran zniszczył dwa te radary w Bahrajnie i Katarze. Sojusznicy USA nie mają tam już „wczesnego ostrzegania” Na filmach widać jak trzy pociski Patriot nie trafiają w jedną irańską rakietę i niszczą ona cel.  Płoną też bazy w Erbilu i Bahrajnie. I znów Patriot okazał się nieskuteczny. Izraelska Zelazna kopuła jest kompromitująco słaba. Czy to ma jakiś sens?

 Izrael – USA bombardują głównie obiekty cywilne a w tym szkoły i przedszkola. Na południu Iranu zabili około 170 dziewczynek w wieku 7-12 lat w zbombardowanej szkole. Wiele ciężko rannych nadal jest pod gruzami zburzonej szkoły.   

 Wojna ma wzmocnić pozycje dolara. Oligarchia finansowa USA i wasale mieli kilka opcji do wyboru, aby powstrzymać implozję systemu, który stworzyli. Systemu prywatyzacji zysków i uspołecznienia strat w oparciu o kontrolowane przez nich systemy bankowe poszczególnych krajów  kreujące pieniądz z powietrza i budujące piramidę długu. 
Dług USA zbliża się do 39 bln dolarów. Miesięczny deficyt handlowy osiąga 80 mld dolarów. Ktoś te długi musi pomóc płacić lub chociaż stabilizować sytuacje. Jest koalicja „Chętnych” na drogi gaz i broń z USA. Koalicja chętnie zapłaci też cła na towary eksportowane do USA. Zapłaci też 100 mld dolarów za broń dla Ukrainy a potem jeszcze więcej.

 Cechą krajów III Świata jest brud !  Brudne namioty i koczowiska bezdomnych  widać już wszędzie w miastach USA. Jest brudno i śmierdzi.
W NYC na stacjach metra można oglądać biegające po torowiskach szczury, które czasem są też na peronach.
Wojny służą do odwróceniu uwagi od systemowego upadku ? 
Rząd USA walczy też ze swoimi obywatelami ?
https://www.armstrongeconomics.com/armstrong-in-the-media/the-multipolar-collapse-and-the-illusion-of-ai-with-martin-armstrong/
„Legendarny prognosta Martin Armstrong pojawia się w Outer Limits of Inner Truth i ostrzega, że świat wchodzi w nową fazę rozproszonego globalnego konfliktu, nie III wojny światowej w tradycyjnym sensie, lecz jednoczesnych napięć regionalnych (Iran-Izrael, Chiny-Tajwan, Rosja-Europa, Korea Północna-Korea Południowa), które odzwierciedlają odradzającą się historyczną urazę. Armstrong przypisuje to częściowo geopolitycznemu błędnemu oszacowaniu neokonserwatystów, szczególnie w odniesieniu do Ukrainy, gdzie twierdzi, że celowa prowokacja zdestabilizowała region. Twierdzi, że stagnacja gospodarcza Europy i jej przywództwo (szczególnie Macron) popychają kontynent ku wojskowemu awanturnictwu jako odwróceniu uwagi od systemowego upadku. Tymczasem kapitał będzie nadal płynął strategicznie, obecnie faworyzując rynek amerykański zamiast osłabionej Europy, a Chiny są gotowe ostatecznie zastąpić status rezerwy dolara, choć dopiero po 2032 roku.
W kwestii AI Armstrong bezpośrednio kwestionuje szum: sztuczna inteligencja doskonale radzi sobie z rozpoznawaniem i syntezą wzorców, ale nie potrafi tworzyć oryginalnych pomysłów, co jest kluczowym ograniczeniem, które skazuje większość zastosowań AI na porażkę w dynamicznych dziedzinach, takich jak handel i prognozowanie. Porusza także przyspieszający kryzys zadłużenia (obecnie 38 bilionów dolarów), cyfrowe waluty banków centralnych jako sposób na obejście konstytucyjnych zabezpieczeń oraz trajektorię złota w kierunku 5 000+ dolarów jako zabezpieczenia kapitału. Jego główna teza pozostaje niezmieniona: cały system zachodni stoi w obliczu matematycznej niewypłacalności w ciągu dekady, a rządy celowo tworzą zewnętrznych wrogów, by opóźnić rozliczenie.”

Archiwum - Systematyka układów regulacji cd
 Zastosowań systemów z podziałem zakresu wyjścia regulatora PI(D) jest sporo. Natomiast sam  ten podział nie sprawą trywialną i program DCS musi mieć kilka bloków „podziału” do sparametryzowania o czym dowodzą dwa kolejne przykłady.
A. Ze względów bezpieczeństwa w zbiornikach palnych cieczy "pustą" przestrzeń ponad lustrem cieczy wypełnia się gazem inercyjnym (Inert Gas). Ciśnienie gazu w zbiorniku powinno tylko trochę przewyższać ciśnienie atmosferyczne aby powietrze (a w nim tlen) nie dostawało się do zbiornika. Często są to schłodzone spaliny o małej zawartości tlenu. Ciecz do zbiornika jest podawana i odbierana. Gdy zwiększa się ilość cieczy w zbiorniku rośnie ciśnienie gazu i trzeba część gazu ze zbiornika wypuścić. Gdy zmniejsza się ilość cieczy ciśnienie spada to trzeba wpuścić Inert Gas. Z sensorem ciśnienia gazu w zbiorniku  pracuje regulator ciśnienia. Na wyjściu jego znajduje się podział zakresu. Albo jednym regulowanym  zaworem wpuszczamy Inert Gas albo drugim regulowanym wypuszczany gaz ze zbiornika do atmosfery. System powinien mieć strefę nieczułości – właśnie w funkcji podziału zakresu. Wystarczy tu często regulator P. 

B.Nieregulowanym strumieniem pary w wymienniku ogrzewana jest ciecz. Na wyjściu systemu podgrzewana ciecz mieszana jest z wejściową cieczą niepodgrzaną podaną zaworem obejściowym i ten sposób stabilizowana jest temperatura cieczy na wyjściu systemu. Regulator pracuje z sensorem temperatury wyjściowej. Za regulatorem jest podział jego zakresu. Gdy temperatura przy otwartym obejściu  jest za niska otwiera się zawór za wymiennikiem a gdy ten jest w pełni otwarty przymyka się zawór obejściowy.  Gdy temperatura jest za wysoka otwiera się zawór obejściowy i przymyka zawór na wymiennikiem.  


Archiwum - PI(D) jednak na dłużej... 
 Tysiące sprzężeń zwrotnych występuje w przyrodzie od zawsze.
Człowiek w tworzonej elektronice wpierw zastosował dodatnie sprzężenie zwrotne w odbiorniku reakcyjnym a następnie superreakcyjnym gdzie wzmocnienie stopnia odbiornika dochodzi do miliona razy. Odbiornik reakcyjny i superreakcyjny są bardzo niskiej jakości i  jedyną ich zaleta jest ich prostota. Odbiornik superreakcyjny zastosowano w lampowym radarze „FUSE” w amerykańskich pociskach przeciwlotniczych eksplodujących dopiero w pobliżu zwalczanego samolotu co ogromnie zwiększyło skuteczność obrony przeciwlotniczej.
 W Bell Laboratories pracowano nad pojemnymi systemami Telefonii Nośnej do której potrzebne były do  wzmacniaków wzmacniacze o bardzo wysokich parametrach. Wtedy powstały epokowe prace dotyczące stabilności pętli ujemnego sprzężenia zwrotnego Bodego i Nyquista. 
Współcześnie produkowane są tanie szerokopasmowe wzmacniacze o pasmie 1.75 GHz do konwerterów TV Sat. Szerokopasmowe wzmacniacze ze sprzężeniem zwrotnym najlepiej wykorzystują możliwości wzmocnienia tranzystorów. 
 
Systemy sprzężenia zwrotnego analizujemy w elektronice, automatyce, cybernetyce, informatyce, mechanice, ekonomii, biologii, klimacie, socjologii, politologii, fizjologi, psychofizjologi...

 Sprzężenia zwrotne są zastosowane wewnątrz  monolitycznego wzmacniacza operacyjnego OPA a on pracuje z zewnętrznym sprzężeniem zwrotnym. W OPA i regulatorach napięcia „obiektem regulacji” (nawiązanie do teorii regulacji ) jest „mała stała czasowa” a regulatorem jest integrator (stopień napięciowy) z kompensacją Millera z niewielką pojemnością możliwą do monolitycznego scalenia.  Dzięki temu unika się stosowania 2-4 zewnętrznych elementów RC do kompensacji charakterystyki częstotliwościowej OPA 
W znakomitych japońskich wzmacniaczach mocy Audio zastosowano kompensacje dwubiegunową czyli dwukrotne całkowanie sygnału błędu. Wielokrotne całkowanie sygnału błędu zastosowano w w ADC i DAC Sigma Delta. Tam dodatkowo dodano wyrafinowaną nieliniową stabilizację systemu do zapanowania nad „przesterowaniem” Już jeden przesterowany integrator w regulatorze  PI(D) czyni kłopoty a co dopiero ich kaskada !
Regulator PI stosowany jest w pętli synchronizacji fazowej PLL. Jest coraz więcej jej zastosowań. W zastosowaniu do synchronizacji bitowej podstawy czasu musi być użyty odpowiedni detektor fazy dla konkretnego kodu kanałowego. W odbiorniku TVC może pracować 6 pętli PLL. Ale wszystkich pętli sprzężenia zwrotnego w odbiorniku TVC jest mnóstwo !

 Zatem regulacja PI(D) jest powszechna. Różne są wymagania na jakość jej realizacji. Tam gdzie wymagania są niewielkie rozwiązania mogą być ekstremalnie proste. Automatyka jest związana z  ekonomią. Gdy regulatory PI(D) sterują drogim obiektem i wskaźnik regulacji wprost przekłada się na pieniądze staramy się dać w regulatorze  i wykorzystać użyteczne funkcjonalności:
-Odpowiednie do rodzaju obiektu panowanie nad całkowaniem AntyWindUp przy nasyceniu.
-Zmniejszenie przeregulowania odpowiedzi przez 2DOF a szczególnie realizacje a2DOF.
-Zmodyfikowane algorytmy PI(D) polepszające regulacje obiektów z dominującym opóźnieniem.
-Ograniczenie z jednej / obu stron zakresu wyjścia szczególnie przy uruchamianiu
-Blokada kierunku zmian wyjścia szczególnie przy uruchamianiu
-Bezuderzeniowość przy przejściu z Auto na Man i odwrotnie 
-Ustawienie stanu Integratora regulatora po Resecie 
-Procedura ustawienia po Resecie położenia aktuatora bez sprzężenia zwrotnego sterowanego regulatorem krokowym.
 Zauważmy co do ostatniej pozycji że regulator krokowy pracujący z aktuatorem bez sprzężenia zwrotnego (potencjometr , LVDT..) daje system tańszy i bardziej niezawodny ale mankamentem jest brak informacji o położeniu aktuatora i stąd taka procedura. W systemie o wymaganej dużej niezawodności z sensorem w aktuatorze po jego uszkodzeniu można przejść na pracę z drugim typem regulatora krokowego (czyli de facto z odtwarzaniem pozycji). Możliwe są też inne kombinacje.  
  
 Mimo iż pierwsze pneumatyczne regulatory PI zastosowano już w połowie lat trzydziestych to badania z realnej automatyzacji na Zachodzie pokazują że 50-70% pętli regulacji pracuje w modzie Manual. Część regulatorów ma nastawy fabryczne i nawet nikt nie próbował ich ustawić poprawnie co jest skandaliczne. Poprawnie regulatory są ustawiane głównie w instalacjach zbudowanych przez koncerny. 
O ile idea regulacji proporcjonalnej jest generalnie rozumiana to idea I i D w regulatorach PI(D) dopiero jest absorbowana i akceptowana. Zatem należy dalej posługiwać się terminologią z dziedziny PI(D) mimo iż regulator dla obiektów opóżniających musi być trochę różny podobnie jak regulator a2DOF do obiektów całkujących.    
  
Patent 39 Regulator analogowy i programowy quasi PI(D) dla obiektów z opóźnieniem. 
 Do sterowania - regulacji obiektów całkujących znakomicie nadaje się modyfikacja algorytmu PI(D) typu a2DOF. Poważne problemy stwarzają też obiekty opóźniające.
Na wykresie pokazano wyjście regulatora P (wzmocnienie G=0.5) oraz regulatora  tylko całkującego  I w pętli z obiektem opóźniającym o 100 w odpowiedzi na skok jednostkowy. Na wyjściu obiektu jest ten sam przebieg co na wyjściu regulatora ale opóźniony o 100 i dla zachowania czytelności wykresu go pominięto. Im większe jest wzmocnienie regulatora P tym mocniejsze są oscylacje i łatwo o utratę stabilności pętli. Przebieg jest gładki z regulatorem tylko całkującym I ale jest niestety powolny. Przeregulowanie można i tu usunąć stosując wejściowy filtr 2DOF. 
 Pierwszym rozwiązaniem dla sterowania obiektu z opóźnieniem był dobrze znany z literatury predyktor Smitha (Smith O.J, Closer control of loops with deadtime. Chemical Engineering Progress, 53(5), 217–219, 1957). Innym programowym - cyfrowym  rozwiązaniem jest nowszy regulator Dahlina (Dahlin E.B, Designing and tuning digital controllers. Instruments and Control Systems, 2(6), 77–83, 1968). Wszystkie te i znacznie późniejsze naśladowcze rozwiązania łączy bardzo duża wrażliwość na błędy modelu obiektu. Zarówno jego struktury, wzmocnienia i czasu opóźnienia. Już przy błędach 30% regulacja nie jest zła ale jest wręcz podła z anomaliami !   
Z kolei gdybyśmy znali dokładnie wzmocnienie obiektu to (dla odpowiedzi na sygnał zadany ) regulator jest zbędny i otrzymujemy najlepszą możliwą odpowiedź ( tylko na sygnał zadany) bez żadnej regulacji. Wrażliwość jest bardzo ważną cechą każdego układu i duża wrażliwość realnie eliminuje rozwiązania.

 W układzie analogowym integrator w konfiguracji odwracającej OPA ma w sprzężeniu zwrotnym kondensator całkowania. Dawniej całkowanie uzyskiwano z inercji z użyciem dodatniego sprzężenia zwrotnego wokół niej. Zaletą tego rozwiązania jest też łatwość realizacji funkcjonalności antynasyceniowej regulatora AntyWindUp. W innowacyjnym układzie (1) regulatora quasi PI(D) do obiektów opóźniających użyto nie jednej inercji (w całkowaniu) ale kaskady dwóch inercji. W rozwiązaniu do obiektu tylko opóźniającego stałe czasowe obu inercji są równe (co jest bardzo praktyczne bowiem jest jedna stała czasowa „całkowania” niczym w regulatorze PI(D) ). Dla obiektu bez opóźnienia pierwsza stała czasowa jest zerowa i otrzymujemy zwykłą odpowiedź PI(D). W sytuacjach pośrednich optymalnie  są różne stałe czasowe Inercji dla różnych parametrów regulowanego obiektu. Iloraz tych stałych czasowych nie jest krytyczny i wrażliwość na niego jest mała. 
Rozwiązanie (2) możliwe jest tylko do realizacji programowej - cyfrowej. Zamiast pierwszej z wymienionych Inercji (w kaskadzie ) jest opóźnienie. Realnie nie zabiera ono dużo pamięci RAM a jego programowa realizacja jest prosta i szybka. Jest ono polecane w przypadku realizacji programowej gdzie ilość pamięci RAM nie jest krytyczna. Jest odrobinę lepsze (we wskaźniku jakości regulacji) a przy tym mniej obciąża procesor obliczeniami.  Optymalne wartości wzmocnienia i stałej/stałych czasowych „Integratora” i opóźnienia do rozwiązania (2) otrzymano drogą numerycznej optymalizacji. Rezultaty optymalizacji sporo zależą od wybranego kryterium jakości odpowiedzi na skok. Dla obiektu czysto opóźnieniowego stała / stałe czasowe są proporcjonalne do opóźnienia i łatwo jest sporządzić regulator z adaptacją na przykład do szybkości pracy taśmociągu (generalnie opóźnienia transportowe) czy innego obiektu. Także programowa realizacja (rozwiązanie 2) zmiennego czasu opóźnienia jest trywialna. 
Nastawy w (1) można  zunifikować-przeliczyć do postaci (2) i w ten sposób dwa rozwiązania stają się bliskie sobie w sensie optymalnych nastaw.     
Na wykresie pokazano odpowiedzi obiektu czysto opóźniającego ze zwykłym regulatorem PI i omawianym (1) innowacyjnym regulatorem z dwoma równymi stałymi czasowymi.  Nowe rozwiązanie cechuje się dość małą wrażliwością na tle rozwiązań z predyktorem Smitha i  Dahlina. Przy idealnie znanym wzmocnieniu i opóźnieniu odpowiedź z predyktorem Smitha... jest lepsza ale wraz z odchyłką tych parametrów jakość z predyktorem... bardzo szybko spada a w innowacyjnym rozwiązaniu spada powoli i szybko „przebija” znane rozwiązania.  
Zarówno w realizacji analogowej jak i programowej rozwiązania  są proste i prosta jest realizacja AntyWindUp. Przeregulowanie usuwamy stosując idee 2DOF. 
 Można też uzyskać regulator PID  różniczkując  sygnał wyjściowy z obiektu opóźniającego gdzie duża jest też inercja.
 Możliwe są inne zbliżone rozwiązania do opisanego.  
 Innowacyjny regulator zastosowano praktycznie z bardzo dobrym rezultatem. 


Sprawdzenie
Sporządź tabele z blokami podziału wyjścia regulatora do parametryzacji  aby zaspokoić wszelkie potrzeby. 


Ćwiczenie
1.„Miernik ND08 [Lumel , pdf] jest dedykowany do pomiaru energii oraz innych parametrów sieci energetycznych. Miernik może pracować w sieciach 3-fazowych ( 4-przewodowych) lub w sieciach 1-fazowych.” Prezentuje on dane na swoim wyświetlaczu i współpracuje z komputerem interfacem RS-485 Modbus.
ND08 poprawnie mierzy napięcia, prądy, moce... trójfazowego silnika asynchronicznego mocy 1.5 KW. Widać jak  silnik swoimi prądami wyolbrzymia efekt asymetrii napięć sieciowych. Gdy jednak równolegle do silnika przyłączymy trójfazowy kondensator kompensujący pobieraną moc bierną tak że jedna faza bywa przekompensowana to ND08 podaje wtedy częściowo błędne dane.
-Czym to jest spowodowane ? 
ND08 musi pracować z trójfazową siecią z przewodem N  a sieci mocy tego przewodu mogą nie mieć.
-Zaproponuj układ - rozwiązanie dla ND08 do sieci trójfazowej bez przewodu N

2.W domowym elektronicznym liczniku energii elektrycznej użyto układu nowoczesnych izolowanych przetworników Sigma Delta ADE7913 z interface SPI do pomiaru prądu i napięcia (pdf). Mają one bardzo dobre parametry. Wyliczeniami zajmuje się mikrokontroler. Licznik mierzy pobór mocy przez lampę halogenową mocy 500 W z triakowym ściemniaczem. Jego filtr EMC jest wystarczający aby nie emitował zakłóceń radiowych ale w momencie załączenia triaka prąd narasta szybko i to z oscylacją. Prądy, napięcia, moce... mierzymy jednocześnie tym licznikiem, przyrządem ND08 i  domową przejściówką (wtyk, gniazdo, LCD) do pomiaru mocy. Gdy ściemniacz nie ściemnia wszystkie trzy aparaty podają ten sam (w granicy błędu i samo obciążenia ) rezultat. Gdy jednak ściemnimy żarówkę wskazania mocy się rozjeżdżają a licznik pokazuje najwięcej.    
- Oceń który aparat jest najdokładniejszy przy silnie zniekształconym prądzie 

3.Firmy Tektronix i Hewlett Packard słynęły z produkcji sprzętu pomiarowego najwyższej jakości w świecie. Cyfrowy oscyloskop HP-54502 (500 MHz) wyprodukowany w 1992 roku (34 lata, pdf) nadal jest sprawny i dokładny. Jest łatwy i wygodny w obsłudze oraz jest całkiem inteligenty. Ponieważ ma monochromatyczny kineskop to jest duży i ciężki. Przyrząd był bardzo drogi a obecnie oscyloskopy cyfrowe z kolorowym ekranem LCD są tanie i bardzo tanie. Używając zaprogramowanych sygnałów z generatora sygnału arbitralnego:
-Oceń dokładność współczesnych oscyloskopów
-Podaj czego  współczesnym oscyloskopom brakuje i co należałoby w nich wykonać inaczej     

niedziela, 8 marca 2026

SAFE, czyli kasa obiecana

 SAFE, czyli kasa obiecana
https://www.salon24.pl/u/qqc1968/1492690,safe-czyli-kasa-obiecana
"Zaciekłość z jaką "dzisiejsze czasy" walczą z przeszłymi, najobfitsze źródło ma zapewne w chęci unieważnienia doświadczenia historycznego, jako podstawy oceny rzeczywistości. Człowiek rodzi się bez żadnych kompetencji i nababom różnych współczesnych kast zależy, aby takim pozostawał przez całe życie. Wtedy bowiem działa na podstawie instynktów i prostych impulsów, łatwych do zaprogramowania. Podobnie społeczeństwa odcięte od własnych doświadczeń stają się przedmiotem łatwej manipulacji, zwłaszcza gdy pobudza się w nich naturalny przecież instynkt ssania.

Jeszcze w czasach komunistycznych publiczność potrafiła w sobie wyrobić stosowny sceptycyzm wobec różnych fanfar ogłaszających zdobycze socjalizmu i wiedziała, że jeśli oficjalne media bez żadnej widocznej przyczyny ogłaszają, że kampania buraczana idzie dobrze jak nigdy, to znaczy, że należy zrobić obfite zapasy cukru. Teraz ta umiejętność przepadła, a obrobieni przez "marketingowców" ze szklanych wież konsumenci, dokonując niepotrzebnych zakupów, za równie zbędny kredyt, święcie wierzą, że robią świetny interes. 

I choć nasza literatura rzadko obierała sobie za przedmiot kwestie podstawowe, tonąc w powodzi zadęć i wołaczy, to i u nas trafiały się arcydzieła niosące w sobie kumulację doświadczeń, których właściwe zastosowanie, pozwalałoby na łatwe omijanie przynęt zawieszonych na haczykach wszystkich światowych wydrwigroszy. W zakresie opisu "dzikiego kapitalizmu" mamy trzy takie powieści - jedną dobrą, w postaci "Nafty" Ignacego "Sewera" Maciejowskiego i dwie genialne, czyli "Lalkę" i "Ziemię Obiecaną". 
Skupmy się na dziele Reymonta, bo jest ono tak dobre, że nawet Andrzej Wajda nie mógł tu wiele popsuć, zatem stworzył film niewiele gorszy od książki, czyli też zostawiający "o wiorstę" z tyłu całą światową konkurencję. "Oskara" nie zdobył, a zapewne jedną z przyczyn była pod każdym względem genialna scena rozliczenia Moryca Welta z bankierem Grunspanem, chcącym odzyskać swój wkład we wspólny interes. Rzeczywiście gra aktorska Wojciecha Pszoniaka i Stanisława Igara bije tu na głowę wszystko co można obejrzeć współcześnie, a przy czym jest tak realistycznie sugestywna, że obnaża wszelkie ułomności ludzkiej natury. Szczególnie w przypadku bankiera Grunspana, który celem zwindykowania od "wspólnika" 30 tysięcy marek, używa wszelkich znanych dziś technik marketingowych. Z tym, że jeszcze "nieokrzesanych" przez dzisiejszych speców od wciskania kitu. Mamy tu więc wszystko, od przymilnego "jak się kochany pan ma?" i "pan wiesz, że pańska matka była moją kuzynką?", po obelżywe "ty złodzieju, ja cię każę zgnoić!". Oczywiście są też formy pośrednie "no przecież do spółki?", "wiele zarabiamy?" itp. Dowiadujemy się przy okazji, że dawanie pieniędzy "na dzieci" i trąbienie o tym w prasie, już w czasach pierwotnego kapitalizmu było środkiem łagodzenia wizerunku wielkich kanciarzy, trzymających rewolwer w szufladzie. Tu też bez zmian, tylko bardziej kolorowo. 

Wszystkie wysiłki prezesa Grunspana, w pewnym momencie nawet grożącego policją, Moryc kasuje jednym zdaniem "kapitał jest mój, bo jest u mnie!" i dlatego "ja zarabiam dość, ale on?". Ta prosta zasada, poparta twardym "Cicho!", po którym Grunspan kuli uszy i zamyka szufladę z rewolwerem, jakoś nie chce się przebić do głów przedstawicieli naszych elit. Trudno przy tym precyzyjnie wskazać, w którym ugrupowaniu jest więcej "zakutych łbów" jak to zgrabnie ujął Donald Tusk - czy w jego własnym, czy w głównym opozycyjnym. Jeśli bowiem chodzi o PiS, to najlepszą recenzją jego rozumienia rzeczywistości ( i to pod wodzą nowoczesnego bankiera ), było obwieszenie kraju plakatami o pieniądzach z KPO. Wtedy zasada "kapitał jest mój, bo jest u mnie" zastosowana przez Komisję Europejską, wywróciła rządy partii Jarosława Kaczyńskiego. W przypadku zaś obecnie rządzących, a już najbardziej ich zwolenników, wierzących w uczciwość SAFE, zakucie łbów dopiero się objawi, o ile program zostanie uruchomiony. Zasada "kapitał jest mój, bo jest u mnie" nigdy się bowiem nie przedawnia i nawet herszt łódzkich "finansistów" musiał przed nią zgiąć kolana, zamknąć szufladę z rewolwerem i odwołać połączenie z policją.

Niestety, mając tak genialne zasoby, kompletnie nie umiemy z nich korzystać, a przecież w polskiej historii nie brak wybitnych postaci, doskonale wiedzących o co w tym wszystkim chodzi. Tyle, że u nas zawsze w cenie ci od dęcia w różne "złote rogi", zazwyczaj zresztą na cudze zlecenie i za stosowne honorarium, niż ci wiedzący kto, dlaczego, po co i jak chce nas orżnąć. "

Rasistowski, zbrodniczy Izrael

 Rasistowski, zbrodniczy Izrael
Zydzi  o Palestynie:
 Minister edukacji Jo'aw Kisz o Palestyńczykach mówił tak: "To są zwierzęta, nie mają prawa istnieć. Trzeba ich eksterminować".
Icchak Kroizer, członek partii Żydowska Siła współtworzącej izraelski rząd: "Strefę Gazy trzeba zrównać z ziemią i dla wszystkich ich tam jest tylko jeden wyrok: śmierć".
Nissim Vaturi, wicemarszałek Knessetu: "Gazę trzeba spalić. Nie mam żadnej litości dla tych, którzy wciąż tam są. Musimy ich zlikwidować"; "Zgładzić Gazę. Nic innego nas nie zadowoli. Nie zostawiajcie tam ani jednego dziecka, na koniec wyrzućcie tych, którzy jeszcze zostaną, żeby nigdy się nie odbudowali".
Prezydent Izraela Izaak Herzog: "Odpowiedzialny jest cały naród. Ta retoryka o niezaangażowanych cywilach to nieprawda, absolutna nieprawda".
Izraelski piosenkarz Eyal Golan: "Całkowicie zlikwidować Gazę, nie oszczędzić tam nikogo".
Wypowiedź Menachema Begina ( ówczesnego premiera Izraela) do swoich kolegów przed Knesetem 23 kwietnia 1982 r.:
"Nasza rasa jest rasą Panów. My Żydzi jesteśmy bogami na tej planecie. Różnimy się od niższych ras tak samo, jak one różnią się od insektów. W rzeczywistości, w porównaniu z naszą rasą, inne rasy to bestie i zwierzęta, w najlepszym razie bydło. Inne rasy są uznawane za ludzkie ekskrementy. Naszym przeznaczeniem jest panowanie nad niższymi rasami. Naszym ziemskim królestwem będzie rządził nasz przywódca za pomocą prętu z żelaza. Ludzkie masy będą lizać nasze stopy i służyć nam jako niewolnicy."

sobota, 7 marca 2026

Kiedy zaufanie do sędziów osiągnie 1% ?

 Kiedy zaufanie do sędziów osiągnie 1% ?

W sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej” z września 2025 roku sądom nie ufało prawie 58 % Polaków. Natomiast sądom jako sądom czyli zdecydowanie, ufa 2.3% Polaków. Tak, 2 procent.
W rankingu poważanych zawodów sędzia jest na 23 miejscu. Minister jest na 42 miejscu. Zatem prokuratorzy jak pracownicy ministra sprawiedliwości - prokuratura generalnego są niżej niż na 42 miejscu a więc na dnie.

Zapadł nieprawomocny wyrok w sprawie afery Warszawskiej Grupy Inwestycyjnej (WGI)  z 2005 roku: pięć i dwa lata więzienia w zawieszeniu. Grzywny 50 i 20 tysięcy zł.
Wyrok niemal w 20 rocznicę afery, nadal nie kończy sprawy, bowiem oskarżeni mogą się odwołać. Prawdopodobnie nastąpi przedawnienie karalności. 
Rada nadzorcza  "nadzorowała" WGI  za pieniądze i nie została oskarżona. W Radzie Nadzorczej "pracowali":
- Witold Orłowski, zwolennik euro i Unii Europejskiej, profesor ekonomii i były doradca prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego,
- Tomasz Szapiro – były rektor Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.
- Henryk Chmielak – były wiceministra finansów.
- Dariusz Rosati. 
- Henryka Bochniarz.
Nad nimi "wymiar sprawiedliwości" cały czas trzyma parasol ochronny.
  
Pieniądze ponad 1156 klientów Warszawskiej Grupy Inwestycyjnej (WGI) – łącznie około 248 mln zł – w większości bezpowrotnie „rozpłynęły się” w skomplikowanej sieci operacji finansowych. Prokuratura i 7  służb  i sądy nie kiwnęły palcem aby pieniądze odzyskać choć było to możliwe.
To na dzisiejsze pieniądze tak z 1.5 mld złotych.

 Ustosunkowani i łapówkarze  mogą kraść bez ograniczeń.  Tu w Polin nie kraść to frajerstwo. Brawo sądy i brawo ustawodawcy. To był blitzkirieg "wymiaru sprawiedliwości" i taki "sprawiedliwy" wyrok.

Poszkodowani w aferze WGI raczej już nie odzyskają pieniędzy.

Chyba marionetki czują się zagrożone bo odkurzony został i wyciągnięty z naftaliny oszust  L.Balcerowicz z narracjami dla idiotów.

czwartek, 5 marca 2026

Zbroimy się z przyjaciółmi, czyli Nuklearne Parasolki z Cherbourga.

 Zbroimy się z przyjaciółmi, czyli Nuklearne Parasolki z Cherbourga.
https://www.salon24.pl/u/wtemaciemaci/1492145,zbroimy-sie-z-przyjaciolmi-czli-nuklearne-parasolki-z-cherbourga
"Świetny pomysł, panie premierze, zbrójmy się z przyjaciółmi, tylko nie z tymi.
Otóż, panie premierze, jeden w tym tylko szkopuł. Pan ma na myśli francuską broń atomową, pod kontrolą Francji.

Pomijając już, że rozmiar arsenału atomowego Francji jest mizeny –  Francja ma ok. 290 sztuk broni jądrowej, w tej licznie 240 głowic TNO do pocisków  M51 na strategicznych okrętach podwodnych klasy Triomphant. Z francuskich okrętów podwodnych, mówiąc łagodnie, Polska nie będzie miała wiele pożytku.  Pozostałe 50 głowic TNA o mocy 300 kiloton każda jest przenoszonych przez pociski  powietrze-ziemia ASMP- A i ASMP-R o zasięgu do 600km. Pociski stanowią uzbrojenie wielozadaniowych myśliwców Rafale i starszych Mirage 2000N. Nie mogą być przenoszone przez inne samoloty, nie są zintegrowane z F-16 ani z F-35.

40 głowic przeznaczonych jest do pocisków ASMP-A przeznoszonych przez nyśliwce dywizjonu EC3/4 z bazy w Istres, i dywizjonu EC 1/91 z bazy w Saint Didier. Dziesięć głowic przeznaczonych jest do pocisków ASMP-R dla samolotów Rafale w wersji lotnictwa morskiego, latających z jedynego francuskiego lotniskowca Charles de Gaulle, okrętu flagowego francuskiej marynarki wojennej.

Tylko że jest pewien problem. Biorąc pod uwagę całokształt historii stosunków francusko-rosyjskich, prędzej Sekwana pod górę popłynie, niż Francuzi wycelują którykolwiek z tych pocisków w jakikolwiek obiekt rosyjski.
Natomiast ten arsenał świetnie się nadaje do utrzymywania, w najlepszym duchu Comedie Française, iluzji francuskiego parasola nuklearnego nad Europą, który świetnie będzie się sprawdzał przy dobrej pogodzie geostrategicznej, natomiast nie będzie działał kiedy zaczną padać geostrategiczne deszcze.

Realistycznie, francuski parasol nuklerany nad Polską będzie polegał na tym, że dwa-trzy razy do roku w którejś z polskich baz lotniczych będzie od osłoną nocy lądował samotny myśliwiec Rafale z podwieszonym pociskiem ASMP, który natychmiast będzie kołował do hangaru obstawionego kompanią uzbrojonych po zęby francuskich komandosów o marsowych twarzach. Potem nieliczni szczególne zaufani polscy oficerowie będą mogli ten samolot obejrzeć, naturalnie bez podchodzenia za blisko. "Messieurs", powie z namaszczeniem francuski dowódca misji w kepi ze złotymi szamerunkami – "oto nasza broń atomowa, która gwarantuje wam niepodległość i suwerenność". Pocisk będzie cicho wisiał pod kadłubem myślwca. Dookoła samolotu będzie się odbywał bezgłośny balet francuskich techników uzbrojenia podłączających i odłączających do i od samolotu bogaty asortyment kabli, oraz wpatrujących się w ekrany komputerów oznaczonych czarno-czerwonymi nalepkami TRÈS SECRET, do których nie będzie wolno się zbliżać Polakom. Nikt z Polaków nie będzie wiedział, czy w pocisku jest nuklearna głowica bojowa, czy tylko zamontowany w jej miejsce balast. 

Rafale odleci z powrotem do Francji tej samej nocy, a w kasynie oficerskim rozpocznie się robocze śniadanie polsko-francuskie, poświęcone przewidywanej już za dwa lata dostawie makiet pocisków i głowic służących do szkolenia polskiej obsługi technicznej, żeby im nie było przykro, że nie mogą dotknąć francuskiej broni.
Ale w związku z niedawnym pobytem kanclerza Merza na dywanie w Oval Office, gdzie po rozmowie w cztery oczy z Trumpem siedział na konferencji prasowej z bardzo nietęgą miną, i ograniczył swoje wypowiedzi do trzech minut (Trump - 32 minuty), być może jest lepszy sposób podejścia do tej samej kwestii.
Niech ludzie Prezydenta RP rozpoczną wstępne rozmowy z Białym Domem i Pentagonem na temat objęcia Polski programem NATO Nuclear Sharing i przebazowania ok. 20 bomb termojądrowych B-61 z bazy lotniczej Büchel w Niemczech do odpowiednio wybranej i przygotowanej bazy w Polsce. B-61 mogą być przenoszone przez F-16 i F-35. W odróżnieniu od parasola francuskiego, amerykańska taktyczna broń nuklearna z programu NATO Nuclear Sharing przeznaczona jest do przenoszenia przez samoloty sojuszników. Francuska wymaga samolotów, którymi w Europie latają tylko Francuzi.
Dlaczego ludzie prezydenta? Bo oprócz tego że rząd woli parasol francuski czyli niemiecki od amerykańskiego, ten rząd z Amerykanami w ogóle rozmawiać nie może. Premier  i minister spraw zagranicznych tego rządu mają zakaz wstępu do Białego Domu, a co za tym idzie również do Pentagonu, w nagrodę za całokształt wieloletniego obrzucania prezydenta Trumpa inwektywami.
Natomiast ośrodek prezydencki tak z Białym Domem jak i z Pentagonem rozmawia bez przeszkód i cieszy się zaufaniem prezydenta Trumpa.
Mamy wyszkolone do przenoszenia broni nuklearnej załogi F-16 – Polska od 2014 roku bierze udział w NATO-wskich dorocznych ćwiczeniach nuklearnych 'Steadfast Noon' (2014, 2017, 2021, 2022, 2023, 2024, 2025)
F-35, które da Bóg niedługo przylecą, są z najnowszej transzy Block 4, i są prawdopodobnie przystosowane fabrycznie do przenoszenia broni nuklearnej, naturalnie po załadowaniu odpowiedniego software.

Zostaje jeden nieco wstydliwy szczegół. F-16 Polska ma, a F-35 niedługo będzie miała – pod warunkiem, że SKW pozwoli Tuskowi zwolnić ze stanowiska zastępcy szefa SKW płk Krzysztofa Duszę, jednego z ojców sławnej umowy SKW-FSB z 2013 roku, zawartej w tajemnicy przed NATO i polskim kontrwywiadem cywilnym (ABW), której istnienie wyszło na jaw dopiero w 2023 roku, dzięki prof. Cenckiewiczowi. Sojusznicy już co najmniej dwukrotnie bezskutecznie żądali odwołania płk Duszy, i raczej nie powierzą SKW ochrony kontrwywiadowczej tajnych technologii F-35, tak długo jak długo pozostaje on w kierownictwie tej służby. "