wtorek, 3 lutego 2026

Laboratorium zaawansowanej elektroniki i automatyki 190

 Laboratorium zaawansowanej elektroniki i automatyki 190
Spis treści
1.Jednobiegunowa chwila się kończy ?
2.Wojna
3.Energetyka
4.Fikcyjna gospodarka spekulacji i usług

1.Jednobiegunowa chwila się kończy ?
 Złoto i srebro drożeją obecnie (chwilowo $5600 za uncje „papierowego” Au i $120 za Ag) w takim tempie, jakby za chwilę świat pustego zachodniego pieniądza Fiat miał się skończyć. Nie wiadomo czy niedługo uncja (papierowego) złota będzie kosztować $1000 czy może $10 000 lub więcej bo korekta i zwyżki są możliwe. Dolar osłabł i Euro warte było chwilowo 1.21 dolara.
Złoto po $260 - "Barbarzyński relikt przeszłości". Złoto po $5600 - "Królewski metal".
Możliwe że jesteśmy świadkami historycznych wydarzeń. Może powoli upadać światowy ład z pustym dolarem w roli głównej. Świat ( także świat finansów) ma dość władz USA, które coraz częściej używają zmilitaryzowanego dolara i swojego systemu finansowego jako broni wymierzonej w przeciwników. Potężne i szybko rosnące zadłużenie USA ( jak powiedziano wcześniej te 38.5 bln dolarów to tylko czubek góry lodowej całego zadłużenie USA ) jest niespłacalne w dolarze o obecnej sile nabywczej.
Wszyscy widzą że Rosja makabrycznie obciążona wojną z Zachodem poradziła sobie bez dolara i świat z łatwością poradzi sobie bez pasożytniczego dolara.
Pomarańczowy prezydent Trump ma zaburzona osobowość ale nie jest głupcem. Stawiając na bezpieczeństwo wewnętrzne ma świadomość tego że marginalnie możliwy upadek dolara oznacza realnie stan wojny domowej w USA ! Administracja Trumpa mocno stawia na industrializację USA ale to nie jest prosta sprawa a szkody zaszły już bardzo daleko.

 https://bithub.pl/gospodarka/znany-miliarder-grzmi-dlugi-rosna-a-miedzynarodowe-finanse-zaraz-sie-zalamia/
"Griffin wylicza czynniki, które doprowadziły system do punktu krytycznego:
Poziom długu publicznego jest niemożliwy do spłacenia.
Podnoszenie stóp procentowych zniszczyłoby rynek obligacji skarbowych.
Realny wzrost gospodarczy jest strukturalnie ograniczony.
Polityka inflacyjna nie zdołała przywrócić stabilnych oczekiwań rynkowych.
Polityczny konsensus w USA został całkowicie rozbity."
Miliarder Griffin widzi ratunek dla rynków i gospodarki USA w kolejnej bańce finansowo – technologicznej bazowanej na AI !  

 Zdrowy poziom wynagrodzeń w kraju wyznacza sektor dóbr handlowalnych międzynarodowo. W zadłużającym się kraju wynagrodzenia ogólnie mogą być zawyżone (ogromna konsumpcja na kredyt) ale to prędzej czy później kończy się ciężkim kryzysem zadłużenia zagranicznego chyba że ma się drukarkę dolarów...
 Chiny wykonują obecnie około 35% produkcji przemysłowej świata. Konkurencyjne ceny eksporterów (Chiny mają ogromny eksport i nadwyżki handlowe) muszą być niższe  i możliwe że ten udział realnie - faktycznie przebił 50% !  

 Eksportuje się („handlowalnych międzynarodowo”) głównie produkowane towary. Miejsce pracy w przemyśle jest generalnie drogie a nawet bardzo drogie. W nowoczesnym przemyśle może kosztować ponad 10 mln dolarów. 
W usługach miejsce pracy jest tanie lub bardzo tanie. Toteż przed jednobiegunową chwilą dobrze płacono w przemyśle i marnie płacono w usługach. Zresztą w USA część usług pozostała nisko płatna. 
W jednobiegunowej chwili powstały teorie że teraz bardzo wysokie marze będą w usługach a produkcja nie jest sexy ! Owszem taka sytuacja może mieć miejsce gdy ktoś bardzo tanio będzie dostarczał towary tej „gospodarce usług” a światowy pieniądz będzie można  sobie drukować do końca świata i jeden dzień dłużej.
Ale im więcej było w gospodarce usług tym więcej było zagranicznych długów !  
Wraz z produkcją z USA i Europy wyniosło się też projektowanie.

„Dominacja usług i brak przemysłu świadczy o zwijaniu się państwa a usługi są pochodną przejadania pieniądza. Stąd taka wielka dziura budżetowa. Od zawsze tak było że 
tylko przemysł, który eksportuje swoje produkty daje realny zysk. W Polsce zarabia się coraz więcej, ale dziura budżetowa potwierdza to tylko, że nie ma realnych wpływów. Kraj psich fryzjerów i kelnerów.”

W pierwszych jedenastu miesiącach 2025 r. do Polski trafiły towary z Chin o wartości 224 mld zł, czyli o 11,6 % większej niż rok wcześniej. Udział Chin w polskim imporcie zwiększył się do 15,5 % z 14,3 % w takim samym okresie 2024 r. Chiny natomiast kupują w Polsce bardzo mało i saldo handlowe z nimi  jest tragiczne!
Niemcy często były pasożytniczym pośrednikiem w handlu Polski z Chinami. Tak wynika z zestawienia wyników importu według kraju pochodzenia i według kraju wysyłki.

 Towary z Chin sprzedawane są w Polsce z potężną marzą i pompują polski PKB. Ponieważ saldo handlowe jest tragiczne Polska dolary, euro... na import z Chin pożycza. Dolary drukuje FED a Euro ECB.  
 Gdyby wycofały się z Polski zagraniczne firmy i nie dało się pożyczyć tych świeżo wydrukowanych dolarów, euro.. to sytuacja byłaby dużo gorsza niż w PRL !

Ale ktoś powie ze import z Chin to tylko 15.5%. Ogromny papierowy polski import i export to efekt działania zachodnich montowani i zachodnich producentów ! Autentycznie polski export jest mikry ! 

 Jednobiegunowa chwila z gospodarek wielu krajów zrobiła zadłużone po uszy wydmuszki ale też uszkodziła system społeczny. Naprawdę użyteczna praca stało się często nisko wynagradzana na tle mnożonych luksusowych synekur i niby-usług.
  Wiele talentów marnuje się w pasożytniczym systemie finansowym. Finalnym efektem działania giełdy jest oddzielenie gotówki od leszczy a gotówka ta płynie do rekinów.  

 W PRL i całym bloku wschodnim biurokracja była słabo opłacana i mało liczna. W 1983 roku przeciętne wynagrodzenie wynosiło 14405 zł. Wynagrodzenie w sądownictwie wynosiło 12208 zł a w SN 18655 zł zaś w prokuraturze 14109 zł. Wynagrodzenia w całej administracji wynosiły 12031 zł a w administracji centralnej 14498 zł. 
Ideologia PRL najwyżej ceniła robotników wykwalifikowanych. Nierzadko  inżynierowie byli na papierze zatrudnieni na przykład jak brygadzista lub mistrz czyli robotnik wykwalifikowany ponieważ stanowisko inżynierskie nazwane biurokratycznie było niskopłatne. 

Paranoje z tabunami, korupcją  i zarobkami pasożytniczej biurokracje zaczęły się w III RP ! Ale w tym okresie te zjawiska nasiliły się na całym Zachodzie. 
Polska wydając gigantyczne środki ma teraz tylko ersatz, atrapę sądów.
Badania z Rosji z lat dziewięćdziesiątych dowodzą że za wysokie pensje sędziów gwałtownie nasilają korupcje i tworzenie układów mafijnych. 
 Oczywiście PRL była skorumpowana i nomenklatura kradła ale III RP jest jeszcze bardziej skorumpowana.  
 W historii zawsze nadchodził kres oszustw i manipulacji.
Peryferyjny Kapitalizm Zależy, dostępny w Google Books:
„Historia zna mnóstwo przykładów skutecznych oszustw i manipulacji. Nawet ludziom, którzy wiedza, ze ida na pewna smierc, mozna wmówic, ze czeka na nich kawa i ciastko. Finezyjne kłamstwo to takie, w które ludzie chetnie uwierza. Takie, które trafi w ich psychiczne zapotrzebowanie.
 Prokurator Smirnow przesłuchiwał przed Miedzynarodowym Trybunałem Wojskowym w Norymberdze hitlerowskiego zbrodniarza Rajzmana:
Prokurator Smirnow: Prosze nam powiedziec, jak wygladała pózniej stacja w Treblince?
Rajzman: Na poczatku na stacji nie było w ogóle zadnych szyldów, ale w kilka miesiecy pózniej komendant obozu, Kurt Franz, wybudował elegancki dworzec z tablicami. Na barakach, w których gromadzono ubrania wiezniów, były tablice z napisami „Restauracja”, „Kasa biletowa”, „Telefon”, „Telegraf ” i tak dalej. Były nawet rozkłady jazdy z godzinami odjazdów i przyjazdów ze stacji
Grodno, Suwałki, Wieden i Berlin.
Prokurator Smirnow: Czy dobrze zrozumiałem, ze swiadek mówi, iz wybudowano cos w rodzaju fałszywej stacji kolejowej?
Rajzman: Kiedy ludzie wysiadali z pociagów, naprawde mieli wrazenie, ze są na jakiejs bardzo przyzwoitej stacji.
Prokurator Smirnow: A co sie działo z tym ludzmi pózniej?
Rajzman: Tych ludzi prowadzono ulica Himmelfahrt [ulica do nieba] prosto do komór gazowych.
 Obecnie politycy polscy sa tez najemnymi zołnierzami walczacymi o cudze sprawy.
W XVIII wieku frakcje magnackie i posłowie brali jurgielt – pieniadze z Petersburga, Berlina i Wiednia w zamian za słuzenie interesom osciennych poteg. Obecnie za sprawa lobbystów i korupcyjnych układów politycy walcza o konkretne interesy swoich zagranicznych mocodawców” 

2.Wojna
 W handlu bronią, amunicją i towarami dla wojska korupcja jest normą ! 
"Zatrzymany Ralf G. jest podejrzewany w sprawie karnej prowadzonej przez stronę amerykańską, dotyczącej oszustw oraz łapownictwa przy realizacji kontraktów na rzecz NATO oraz rządu Stanów Zjednoczonych." 
Ustawiał przetargi, żeby NATO kupowało od USA?
A kiedy usłyszymy o aresztowaniu polskich polityków za łapówki ?

 Polskim ministrem wojny (=zabijanie) jest słaby lekarz (=leczenie). To lepiej niż w Gangu Olsena. 
 Polska tradycyjnie wrogów znalazła blisko (a właściwie zrobiła sobie wrogów) a „sojuszników” daleko i za oceanem. Platoniczna miłość do Ameryki to polska tragedia narodowa wpisująca się w Dzieje Światowej Głupoty.
 W pierwszych dniach wojny na Ukrainie okazało się że lekka piechota rakietami przeciwpancernymi niszczy zagony czołgów. Szybko przestano więc używać skoncentrowanych sił pancernych. Głównym zabójcą czołgów daleko za linią frontu stały się drony. Tak więc kupione czołgi Abrams nadają się głownie w zasadzie do defilad. 
Samoloty używane są na Ukrainie do krótkich misji szturmowych. Muszą operować z prowizorycznych lądowisk, bez rozbudowanej infrastruktury co czyni samoloty F-35 bezużytecznymi. Samoloty będące wysoko i długo w powietrzu są namierzane i zestrzeliwane. Gadżetowe F-35 to kompletna farsa.
Polacy zamiast budować  obronność wolą się modlić i oddawać w opiekę ! Wojna na Ukrainie zaraz wejdzie w 5 rok a Polska nawet nie zaczęła budowy systemu antydronowego.  
 Obecne zakupy zbrojeniowe przypominają zakupy (dla łapówki) II RP sprzed wojny. Kupowaliśmy na zachodzie  makabrycznie drogie, bezużyteczne  okręty podwodne zamiast kupować niezbędną broń. Na przykład niedrogą i skuteczną broń przeciwpancerną.  

 The Washington Post w artykuł Aarona Wienera pt. „Poland built the E.U.’s biggest army, but the threat has changed”, z 27.01.2026 roku pisze że Polska wydając na obronność rekordowe w NATO 4.7% PKB nakupiła broni do typu wojny przeszłości, wojny której już nie będzie a zagrożenia się zmieniły: "Kraj przygotował się na starcie z czołgami, a nie z dronami, sabotażem i dezinformacją". Dziennik podkreśla, że mimo imponujących inwestycji w siły zbrojne, Polska jest bezbronna wobec nowoczesnych zagrożeń. 
 Polski rząd wpadł w ekstazę w związku z zatwierdzeniem przez Radę Unii Europejskiej polskich programów zbrojeniowych w ramach POŻYCZKI SAFE na kwotę ponad 190 mld zł. Niemieckie media informują jednak, że pieniądze z polskiej części SAFE, trafią do ich firm ! Terminy na zawarcie kontraktów są krótkie a Polska nie ma koncernów zbrojeniowych zdolnych do nowoczesnej produkcji. Niemcy sami NIE biorą udziału w tym programie, bowiem stwierdzili że mogą pożyczać na rynkach finansowych na znacznie lepszych warunkach finansowych.
SAFE to finansowy gorset za sprzęt, którego jeszcze nie ma i długo nie będzie. To pułapka kolonialnego długu !

W handlu bronią normą a nie wyjątkiem są prowizje (szczególnie daje do ręki Korea) czyli łapówki. Polscy lepkoręcy dla tych łapówek nakupili kupę bardzo drogiego i bezużytecznego złomu militarnego. W ogóle „zapomniano” o offsetach ! 
Misje samolotów F-35 prowadzą servery Lockheeda. Z tego względu Kanada zrezygnowała z zamówienia  blisko 100 tych samolotów.

 USA bez przerwy wszczynają wojny. Teraz pomarańczowy prezydent Trump zapowiedział zbombardowanie Iranu !
 Artykuł w prestiżowym czasopiśmie naukowym „Nature” podaje że w strefie Gazy chroniony przez USA Izrael z pomocą USA zabił ponad 80 000 osób.
 CIA podaje że ataki na rosyjskie instalacje związane z ropą naftową wyrządzały Rosji ponad 75 mln dolarów szkód dziennie. Danych do ataków dostarczała CIA a pociski były z Anglii i Niemiec. W ramach dezinformacji podawano że pociski wyprodukowała Ukraina ale była to czysta fikcja. 
W rewanżu Rosja niszczy energetykę  Ukrainy. Taka akcja to nic nowego w świecie.
 Rzecznik NATO tak w 1999 roku  uzasadniał niszczenie energetyki Serbii: 
„Jeśli prezydent Miloszewicz naprawdę chce, by jego naród miał wodę i elektryczność, wszystko, co musi zrobić, to zaakceptować pięć warunków NATO. I zakończymy tę kampanię. Ale jak długo się tego nie zrobi, my będziemy dalej atakować te cele, które dostarczają energii siłom zbrojnym. Jeśli cywile ponoszą konsekwencje tego, to już prezydenta problem, jak ma przywrócić wodę i elektryczność narodowi serbskiemu”.

 „O ile rządy zachodnie podkreślały – mniejsza o to, czy szczerze – że rozszerzenie NATO nie 
jest wymierzone w Rosję, to w Polsce nikt nie ukrywa i nie potrzebuje ukrywać, że właśnie 
celem tego rozszerzenia jest zajęcie dogodniejszej pozycji do zwalczania Rosji. Przywódcy 
opinii publicznej mówią otwarcie: Rosjan trzeba przekonywać, że NATO nie jest przeciw nim, 
ale my wiemy, że jest odwrotnie i dlatego przynależność do Sojuszu nas bawi” - B.Łagowski, 
Czy Polskę Stać na Niepodległość.

 Cechą rosyjskiej polityki jest długofalowość. Pewnie po uporaniu się z Ukrainą Rosja znajdzie sposób na trwałe osłabienie wrogiej jej Polski.
Im więcej marnotrawimy środków na głupie łapówkarskie zbrojenia, tym mniej będzie na inwestycje rozwojowe. Putinowi w to graj. I naszym lepkorękim również.
Społeczeństwo się starzeje i trwa depopulacja a służba zdrowia jest już niedofinansowana. Wszystko to nasili procesy rozkładowe w Polsce.
Polska w XX wieku dwa razy zbankrutowała przez głupie, marnotrawne zbrojenia.
Rosja nigdy nie atakuje silnych. Ale słabych też atakuje rzadko. Aby zaatakowała słabego musi jeszcze istnieć poważny powód. Niestety Polska głupio stworzyła ten powód a nawet wiele powodów. 
 Rządy agenturalno – mafijnego Styropianu mogą się źle skończyć dla Polski.
 Premier Tusk i minister spraw zagranicznych Sikorski są w USA („Najważniejszy sojusznik”) persona non grata. Ale może być jeszcze gorzej i Rosja stara się Polskę rozgrywać co nie jest trudne gdy rządzi nią Vaginet.
 W 1939 roku Polska pozostała osamotniona a obecnie jest skonfliktowana ze wszystkimi sąsiadami
Jacek Bartosiak twierdzi że w razie wojny Rosja Rozbije Polskę w pył.
Bardziej prawdopodobne jest destabilizowanie Polski i czekanie na panikę zachodnich inwestorów. A więc atak gazoportu, metanowców, tankowców, petrochemii, energetyki... 
 
3.Energetyka
 W poprawnie zaprojektowanym systemie z powietrzną pompą ciepła i ogrzewaniem podłogowym pompa powinna ogrzać mieszkanie do temperatury 21C przy bezwietrznej pogodzie z temperaturą -7 ...-11 C. Przy niższych temperaturach równolegle działa grzałka oporowa co czyni ogrzewanie nieekonomicznym.. W praktyce ta temperatura wynosi 0..-8 C.  

 Gdy po wielu ciepłych zimach zawitał mróz w dużych miastach, trwają poważne awarie sieci ciepłowniczej. Przy przekazaniu  instalacji podziemnych nie da się przeciąć wstęgi i wielokrotnie pokazać w TV a  więc nie warto w nie inwestować. Co innego "strefa relaksu" z palet lub muzeum sztuki nowoczesnej.
Zbierają się  Bardzo Ważne Sztaby Kryzysowe. Słowa, słowa, słowa. Chodniki należące do miast od tygodni są nieodśnieżone ale miasto kara prywatnych właścicieli posesji gdy ci nie odśnieżą. 
W słabo ogrzanych mieszkaniach „doszło do zgonu wskutek wychłodzenia organizmu”

 Warunki poprawnego działania rynku są restrykcyjne i wymagają odpowiedniej infrastruktury i instytucji dla rynku. Ale są obszary gdzie rynek nie ma żadnych szans na pożyteczne działanie.
Celem systemu ETS była poprawa efektywności energetycznej podmiotów w Unii Europejskiej. Ale Unia Europejska zapomniała o efektywności energetycznej (po to to wszystko było) i obecne działania nie mają celu i podstawy a są dywersyjne !
 Fundusze hedgingowe i inni inwestorzy spekulacyjni masowo kupują uprawnienia do emisji CO2, oczekując zmniejszenia ich podaży. Przyczynia się to do wzrostu cen, a przez to wyższych kosztów dla emisyjnych sektorów energetyki oraz przemysłu ciężkiego – donosi „Financial Times” z 2.02.2026.
O spekulacji wiadomo przynajmniej od 2018 roku, gdy ceny uprawnień potroiły się w mniej niż rok. Trwały śledztwa ale nikomu nie spadł włos z głowy.
Spekulacji by nie było, gdyby uprawnienia mogły nabywać tylko podmioty które je wykorzystują. Lata temu było to wiadome ale lobbyści spekulantów przepchnęli patologiczne regulacje. Korupcja UE zagraża już nie tylko krajom pokomunistycznym ale wszystkim !
 Lata temu wiadomo było że skutkiem wysokich opłat emisyjnych przemysł emisyjny po prostu z Europy się wyniesie.

 „Zamienił stryjek siekierkę na kijek. Czy obecne uzależnienie w imporcie gazu ziemnego jest lepsze niż było uzależnienie od Rosji ? 
Amerykański Departament Energii podał, że produkcja ropy naftowej w USA osiągnęła swój szczyt. Wydobycie ropy w USA będzie spadać co było przewidywane od dawna i omawiane w Białym Domu. Zareagowała już OPEC+.
 Główny temat dyskusji to tempo spadku produkcji ropy naftowej z łupków. Jest kilka scenariuszy:
-Produkcja osiągnie plateau i dzięki różnym sztuczkom będzie się na nim utrzymywać przez jakiś czas, a po kilku latach rozpocznie się schyłek.
-Żadne sztuczki nie pomogą zatrzymać gwałtownego spadku o dziesiątki procent
-Amerykański Departament Energii uważa że będzie umiarkowany spadek produkcji ropy naftowej w USA o 2% rocznie. 
W najbliższych latach presja ropy naftowej ze złóż łupkowych na rynek światowy zacznie słabnąć. 
Początkowo USA będą pokrywać niedobór ropą z Wenezueli, a potem na rynek amerykański zaczną wracać Arabowie.
Wyjaśniło się co Stany Zjednoczone robią w Wenezueli i dlaczego prezydentowi Trumpowi nagle przeszkadza reżim w Iranie i dlaczego potrzebuje Grenlandii.
Zaraz po spadku produkcji ropy naftowej zacznie się schyłek również na rynku gazu ziemnego w USA. Sytuacja EU zrobi się nieciekawa. 

 „Powtarzanie matką nauk” - A więc OZE są niestabilne i konieczne jest dodanie w systemie elektrowni pompowo - szczytowych i akumulatorowych magazynów energii  oraz dyspozycyjnych elektrowni konwencjonalnych na wypadek braku zielonej generacji. OZE wymagają też mocnej rozbudowy systemu przesyłowego i dystrybucyjnego. Czyli OZE mogą być wynikowo drogie ! Kluczem jest elastyczna i ekonomiczna w tych trudnych warunkach konwencjonalna energetyka rezerwowa.

Wreszcie dotarło to do  rządu ! 
https://share.google/pigKBOFdkqWi87LWS
"Koniec mitu taniej energii? Wiceminister o kosztach OZE.
„Społeczeństwu długo powtarzano, że odnawialne źródła energii oznaczają dostęp do taniej energii. Teraz okazuje się, że sprawa jest bardziej złożona” – pisze Businnes Insider. Wiceminister energii Wojciech Wrochna powiedział w rozmowie z portalem, że „dochodzimy do urealnienia dyskusji na temat całościowego kosztu systemu energetycznego”.
-Prawdą pozostaje, że odnawialne źródła energii – czy to morskie farmy wiatrowe, czy farmy na lądzie, czy nawet fotowoltaika - są w stanie dostarczać energię przy relatywnie niskich kosztach produkcji. I rzeczywiście mają one jedne z najniższych wskaźników kosztów cyklu życia (LCOE) spośród wszystkich źródeł – wskazał.
Zastrzegł, że to nie jest pełny koszt systemu energetycznego, który ponoszą użytkownicy. Podkreślił, że aby dostarczać energię z morza czy z farm słonecznych, trzeba wybudować setki, czasem tysiące kilometrów linii przesyłowych.
- To jest koszt, który należy uwzględnić w całościowym rachunku. Ponadto musimy wybudować moce rezerwowe w postaci elektrowni gazowych, magazynów energii czy innych rozwiązań. To wszystko musimy brać pod uwagę holistycznie – dodał wiceminister.
OZE nie sprawią, że rachunki za prąd będą niższe
Zdaniem „Rzeczpospolitej”, „czas skończyć z mitem, że odnawialne źródła energii doprowadzą do obniżenia cen energii elektrycznej”. Gazeta apeluje o wyjście poza polityczny dyskurs, który polaryzuje debatę.”
„Nawet relatywnie tanie technologie lądowe OZE nie prowadzą automatycznie do niższych rachunków za prąd. Rozbudowa ich wymaga bowiem równoległych, kosztownych inwestycji w sieci elektroenergetyczne, magazyny energii oraz elastyczne moce rezerwowe, przede wszystkim elektrownie gazowe” – czytamy. 

 Elektroniczne liczniki zdalnego odczytu zużycia energii zainstalowano już u około połowy gospodarstw domowych w Polsce. Większość z nich nie pozwala jednak na pracę z taryfami dynamicznymi. Według URE łączna liczba odbiorców korzystających z umów z ceną dynamiczną, według stanu na koniec grudnia 2024 roku, wyniosła zaledwie 135 ! Tragikomedia i bicie piany.
Zatem korzystanie z cen dynamicznych wymaga powtórnej wymiany licznika - Monkey Bussines. Ale swojacy co mieli na licznikach zarobić to zarobili. I tylko o to chodziło. Przecież spółki skarbu państwa po to tylko są aby zarabiali - kradli swojacy. Rządy kleptokracji. 

 Według opracowanego przez Komisję Europejską w 2023 roku planu działania na rzecz sieci w perspektywie 2030 roku zakładano  że z powodu elektryfikacji transportu i ogrzewania wzrost zapotrzebowania na prąd w gospodarce UE wzrośnie na gigantyczną skalę  o 60 %. Od tego czasu faktyczne zużycie energii elektrycznej drgnęło zaledwie o 0,5–2,5 % i jest znacznie niższe (!) od tego notowanego przed serią kryzysów, które dotknęły Europę w latach 2020-22.
Elektryfikacja przemysłu miała później podnieść zużycie energii elektrycznej o dalsze 70%. Doszła jeszcze  AI. Czyli z planów elektryfikacji EU nic nie wyszło. 
Centra danych w świecie na razie potrzebują zasilania szaloną mocą 100 GW !

 Energia z gazu ziemnego w postaci LNG od USA i Arabów transportowanego metanowcami  jest strasznie droga. Ale gaz ziemny ma sporo zalet. Sprawność elektrowni gazo - parowej dochodzi do 60% a elektrociepłowni 85%. Niskie na tle węgla są opłaty emisyjne ETS.
Ale będą w niepoczytalnej Polsce budowane elektrownie gazowe o sprawności poniżej 30%. 
https://wysokienapiecie.pl/116567-polimex-mostostal-i-siemens-wybuduja-pge-gazowe-bloki-szczytowe/

 Organa UE mają ogromny wpływ na energetykę krajów. Organa UE są ogólnie niekompetentne i coraz bardziej totalnie skorumpowane a coraz więcej  zamierzeń zamienia się w dramat. 
Pierwotnie zakładano, że koszt budowy całej linii Rail Baltica (na podstawie cen z 2017 r.) wyniesie około 6 mld euro. Obecnie według opublikowanego w styczniu raportu Europejskiego Trybunału Obrachunkowego, łączny koszt budowy wyniesie 24 mld euro, a rok 2030 r., jako termin ukończenia trasy uznano za nieosiągalny. Pierwotny termin był do 2026 roku. Plan przewidywał  położenie dwutorowej linii, według europejskiego standardu 1435 mm, ale obecnie – na odcinku łotewskim – planuje się ułożenie jednego toru czyli powstanie bieda linia! 
Na Łotwie, po wykryciu w ostatnich latach kantów w finansowaniu projektu Rail Baltica, powołano sejmową komisję śledczą a prokuratura wszczęła postępowanie karne w związku z korupcją funkcjonariuszy publicznych.

 Polska jest ostatnim krajem w EU gdzie wydobywa się węgiel kamienny. Wszyscy porzucili już to bardzo drogie hobby górników. O tym jak działa mafia górnicza wiadomo od czterdziestu lat:
„Zjawisko klientelizmu Politycznego-Ekonomicznego. Systemowa analiza powiązań sieciowych na przykładzie przekształceń sektora górniczego w Polsce” Gadowska Kaja. Wydawnictwo 
Uniwersytetu Jagiellonskiego, 2002, Krakow. 203 s. 
"Książka dr Gadowskiej jest prezentacją wyników badań nad restrukturyzacją sektora węgla 
kamiennego w Polsce, uzyskanych z różnych źródeł, z zastosowaniem różnych technik badawczych i w sposób pomysłowy zinterpretowanych. Siła pracy leży w bogactwie informacji na temat tego ważnego wycinka rzeczywistości społecznej. Ponadto, przykład górnictwa węgla kamiennego zdaje się być doskonałym przykładem szerszego zjawiska, które narasta w Polsce od dłuższego czasu: zjawiska stopniowego rozkładu aparatu państwa. Pod tym względem jest to praca znakomita. Trudno byłoby mi wymienić jakąkolwiek inną pracę socjologiczną lub politologiczną, która mogłaby powiedzieć równie dużo na temat kluczowych aspektów przebudowy ustrojowej w Polsce. Przedstawiony obraz nie napawa optymizmem, choć uważni obserwatorzy polityki przekształceń gospodarczo-ustrojowych w Polsce optymizm już dawno utracili." (Z  recenzji prof. dr. hab. Antoniego Kamińskiego-Instytut Nauk Politycznych, Polska Akademia Nauk)
 Tezy pracy doktorskiej pani Gadowskiej są dalej aktualne. Lobby górniczemu ulega każda władza. Do mafijnego kręgu należy około 120 osób decyzyjnych w państwie o podobnej biografii. Kończą wydział górniczy Politechniki Śląskiej lub AGH lub robią kariery na kopalni i w spółkach. To bardzo dobrzy koledzy współpracujący w sprytnym drenowania państwa czyli dojeniu Polaków od dekad. Uważają że z  każdą władzą trzeba żyć dobrze aby zachować status quo i opóźnić reformy. Zawsze się popierają. Oszustwa, nieprzejrzystość, niekontrolowane przepływy finansowe, udawany brak wiedzy...

 Obecnie zbankrutowana Jastrzębska Spółka Węglową żąda od podatnika miliardów. Całe wynagrodzenie dochodzi tam do 20 tysięcy złotych. Działają w niej 82 związki zawodowe. Bankrut sponsoruje sport. Zygmunt Łukaszczyk były wiceprezes JSW to były wojewoda śląski.

4.Fikcyjna gospodarka spekulacji i usług
 Wielka kredytowana spekulacja na amerykańskiej giełdzie spowodowała Wielki Kryzys. Jego następstwem była m.in. II Wojna Światowa i spowolnienie rozwoju technologicznego świata. 
Spekulacja zubaża społeczeństwa i destabilizuje gospodarkę. Korzyść spekulanta - pasożyta może być wielokrotnie mniejsza niż szkoda wyrządzona gospodarce i społeczeństwu.
Propaganda PRL ośmieszyła słowa spekulant i spekulacja.   
 Najbardziej skomplikowanym i drogim masowo produkowanym wyrobem jest samochód. Cały bardzo złożony  łańcuch produkcyjny potrzebuje na wejściu ponad 400 głównych surowców. Mnóstwo metali, plastików, wyrafinowanej elektroniki z oprogramowaniem... 
Toyota jest najpotężniejszym koncernem motoryzacyjnym świata. Łącznie w historii wyprodukowała blisko 330 milionów różnych samochodów. Są to obecnie najlepsze i najbardziej niezawodne samochody świata. Niemieckie BMW i Mercedes z fałszywymi danymi technicznymi są przestarzałe i śmieszne przy Lexusach. Amerykańska motoryzacja jest żałosna. Toyota ma bardzo silny dział badań i rozwoju D&R. Toyota jest mocna w używaniu AI w produkcji i projektowaniu. Konkurencje stanowią na tym polu tylko Chińczycy. Jest to jedna z najnowocześniejszych firm świata z daleko zaawansowaną automatyzacją i robotyzacją. Hybrydowa Toyota Prius z 1997 roku wyprzedziła technologicznie konkurencje o dekadę. Produkuje m.in samochody z ogniwem paliwowym na wodór.
Toyota mająca oddziały na całym świecie zatrudnia (2024) 381 tysięcy pracowników. Ma też najwyższy spośród koncernów motoryzacyjnych zysk… 27.5 mld dolarów. Koncerny motoryzacje świata są generalnie rentowne. „Kapitalizacja giełdowa” ( to jest dezinformujący termin propagandowy dla naiwnych leszczy ) Nvidia przekroczyła 5000 mld dolarów czyli jest 182 razy większa od zysku Toyoty !  Realnie Nvida jest przy Toyocie karzełkiem. Z potężnej niegdyś gospodarki USA pozostała częściowo usługowo-handlowa wydmuszka. Tych który bezmyślnie powtarzają brednie o pierwszej w świecie gospodarce USA, trzeba prosić aby w polu widzenia wskazali chociaż jedną rzecz wyprodukowaną w USA ! Są ofiarami propagandy hegemona.
N.B. Ciekawe jak Polska chce zagranicy spłacić ca 600 mld dolarów długu bez nadwyżki eksportowej ? 
 Gigantyczna spekulacja bierze się obecnie z szalonego „drukowania” dolara. Ilość wydrukowanych dolarów jest nieadekwatna do wielkości realnej gospodarki USA. Jest kilka razy za duża ! Obecnie pasożytniczego, spekulacyjnego zarobku szuka na świecie kilkadziesiąt bilionów dolarów.  
Koncerny motoryzacyjne nie produkują wszystkiego do swojego samochodu i część koncernów zajmuje się głównie tylko produkcją karoserii i złożeniem całego samochodu. W takim przypadku na jednego pracownika koncernu motoryzacyjnego przypada 7-20 pracowników całej gospodarki.
 Koncerny motoryzacyjne są generalnie rentowne. Likwidacja lub przenoszenie produkcji ma na celu powiększenie zysku dla właścicieli. Za tą samą pracę robotnikowi w Niemczech trzeba zapłacić 45-50 Euro na godzinę a w Polsce tylko 11-12 Euro. Automatyzacja zwiększa zyski koncernów.
 W kontekście tych 27.5 mld dolarów koszty wojny na Ukrainie czy ostatnia darowizna UE w kwocie  90 mld Euro są szalone. Szalone są też dopłaty do polskiego górnictwa węgla kamiennego. „Miej proporcje mocium panie”  Realna gospodarka przy szaleństwach spekulacji wydaje się malutka. 
 Japoński koncern Mitsubishi był kiedyś najpotężniejszym koncernem przemysłowym świata. Seria błędnych decyzji zredukowała jego pozycje. W czasie wojny koncerny motoryzacyjne produkują dla wojska a Mitsubishi produkował m.in samoloty. W czasie pokoju produkcja militarna jest bliska rzemieślniczej (stąd takie paranoiczne ceny broni ) i w czasie II Wojny masową produkcje samolotów (broni) wykonywały w USA koncerny motoryzacyjne w szybko postawionych megafabrykach.
 W USA decyzje o wojnie powietrznej  podjęto już w 1940 roku. Stąd znikoma ilość (około 400 tysięcy) strat ludzkich Ameryki.  Wojnę o dominację w powietrzu USA wygrały w laboratoriach i halach produkcyjnych. Po wojnie idee dominacji w powietrzu jeszcze wzmocniono i trwa ona do dzisiaj.
Pozycja USA opiera się na dolarze i sile militarnej czyli rakietach i samolotach. Wbrew pozorom ta pozycja jest krucha. Przegrana duża wojna oznacza obecnie koniec Imperium USA. 
Od dekad każdą wojnę USA rozpoczynają od zniszczenia obrony przeciwlotniczej i lotnictwa ofiar. Dopiero po masywnym bombardowaniu wkracza armia lądowa która nie jest atutem USA jak okazało się w Wietnamie, Afganistanie i Iraku. Efekt zniszczenie centralnego dla grupy uderzeniowej lotniskowca USA  byłby porażający.  
Rzekomo dolar stanowi obecnie 56 % światowych rezerw. Tej informacji nie można zweryfikować i może to być dezinformująca propaganda hegemona. Szeroka Umowa zawarta właśnie między UE a Indiami wyklucza użycie dolara w rozliczeniach. W handlu UE z Chinami powinno być używane tylko Euro i Yuan czyli własne waluty. 
 Przed spekulacją trzeba się umiejętnie bronić. Mistrzowska propaganda USA staranie ukrywa fakt że spekulacja zubaża i destabilizuje świat. W kryzysowym 2008 roku bank wampir Goldman Sachs spekulacjami bardzo osłabił złotówkę i zdestabilizował polską gospodarkę. Wampir przyznał że zarobił na tym 8 mld dolarów. Szkoda Polski była jednak wielokrotnie większa.  
 

Archiwum - Systematyka układów regulacji cd
Anty Windup
 Aktywny zakres sygnału wyjściowego regulatora sterującego aktuatorem ma być i jest fizycznie ograniczony. Można go też dodatkowo ograniczyć na przykład ze względów bezpieczeństwa lub dla ułatwienia rozruchu złożonego procesu. Przykładowo nie można za mocno zmniejszyć ilości podawanego gazu ziemnego do pieca bo płomień zgaśnie. 
Zaworu regulującego strumień cieczy procesowej lub gazu nie można mocniej zamknąć niż na Zero % i otworzyć mocniej niż na 100%. Dotyczy to też przepustnicy silnika lub turbiny. Ograniczony jest zakres modulacji PWM i sterowania fazowego tyrystorów prostowników / inverterów . Ograniczony jest zakres obrotów regulowanych silników napędzających pompy czy inne maszyny.
Oczywiście każdy regulator PI(D) ma system panujący nad całkowaniem w nasyceniu wyjścia (czyli wejścia „aktuatora”) który ma zmniejszyć czas regulacji – Anty WindUp.  
Gdy regulator jest w stanie pełnego wysterowania aktuatora pętla  regulacji jest faktycznie otwarta. 
Chcąc przy ograniczonym sterowaniu osiągnąć jak najszybciej zadany stan (wejściowa wartość zadana) trzeba by zastosować system sterowania minimalnoczasowego. Systemy takie z reguły są mocno wrażliwe. Jak pokazano wcześniej różniczkowanie D i całkowanie I w regulatorze PI (D) w istocie służy do odtwarzania zmiennych stanu obiektu lub ich kombinacji. Zatem po minimalnoczasowej pracy z nasyceniem przy przejściu do pracy liniowej D i I powinny jeszcze mieć odpowiednią odtworzoną wartość !  
Zatem regulator pracując liniowo i nieliniowo ma mieć najkrótszy cały sumaryczny czas regulacji.
Złożony system sterowania powinien być projektowany tak aby przesterowanie regulatora – regulatorów było raczej wyjątkiem a nie normą. Gdy regulatory serwonapędów maszyny CNC lub robota pracują z nasyceniem trajektoria ruchu jest słabo kontrolowana i maszyna może uderzyć narzędziem co skutkuje stratami finansowymi.
Przy uruchamianiu kilku równolegle współpracujących instalacji sytuacja utraty dokładnej kontroli jest niepożądana.
 
 Uważa się że problemy z Anty WindUp zwłaszcza w fazie rozruchowej są przyczyną aż tak dużej ilości pętli „regulacji” ( regulatorem jest faktycznie człowiek) przestawionych  na Manual  
 Algorytmy  Anty WindUp powinny być adekwatne do rodzaju sterowanego obiektu. Dalej dla uproszczenia pomijamy sprawę równoważnej „małej stałej czasowej” bo choć ona jest szalenie ważna to akurat nie w tym aspekcie.
Od użytego  algorytmu  Anty WindUp realnie sporo zależy i producenci nie afiszują się stosowanymi rozwiązaniami. 
1.Docałkowanie
Idee najłatwiej jest zademonstrować na układzie analogowym. Na rysunku pokazano regulator PI wykonany na wzmacniaczu operacyjnym OPA w konfiguracji odwracającej. Między wyjściem a odwracającym wejściem OPA jest szeregowy dwójnik RC o stałej czasowej całkowania. Idealna dioda Zenera między wejściem a wyjściem symbolizuje ograniczenie zakresu wyjścia regulatora czyli wejścia aktuatora - obiektu. Ponieważ OPA nie jest nigdy przesterowany to na wejściu ujemnym jest poziom GND czyli Virtual Ground.  Do wyjścia dołączony jest obwód RoCo reprezentujący najprostszy inercyjny obiekt sterowania o takiej samej stałej czasowej jak regulator PI ( przypadek skracanie bieguna przez zero). Napięcie na kondensatorze C regulatora PI idealnie odtwarza napięcie na Co zarówno przy pracy liniowej jak i w nasyceniu !
Przy wejściu w nasycenie regulatora napięcie na całkującym kondensatorze rośnie jak w inercji czyli znacznie wolniej niż to wynika z wielkości sygnału błędu Err.  Eksponencjalnie coraz wolniej i wolniej dochodzi do poziomu wyjścia. Stąd użyta tu nazwa nazwa docałkowanie.
Po dłuższym czasie nasycenia wyjście regulatora zaczyna spadać dopiero po zmianie znaku sygnału błędu Err. 
Idee tą równie łatwo można zaimplementować programowo. W tym przypadku stałą czasową inercji regulatora  w nasyceniu można skorygować ale ustawiać trzeba by kolejny parametr. 
Zatem idea nie jest przypadkowa. Może być dobra dla obiektów inercyjnych. 
W realizacji analogowej może być bardzo prosta i jest powszechnie stosowana.

2.Eksponencjalne zapominanie stanu całkowania przy nasyceniu regulatora do poziomu (re)startowego. Rozwiązanie takie stosuje m.in. w części regulatorów  Foxboro a jego adwokatem jest wspomniany poważany inżynier aplikacyjny tej firmy. Z niektórymi obiektami to rozwiązanie daje najlepsze rezultaty.
Można  znaleźć teoretyczną podbudową tego algorytmu. 
Niech kontrolowanym obiektem będzie sterowany napięciowo silnik DC a wyjściem jego prędkość. Jest to obiekt – filtr dolnoprzepustowy II rzędu. Wygodnie jest model silnika przedstawić jako obwód RLC !  W Application Note 102 firmy Unitrode (1985) z parametrów mechanicznych i elektrycznych podanych przez producenta silnika (jest zintegrowany z Tacho) wyliczono równoważny model RLC silnika. Model ten - filtr ma dobroć Q=0.357 i częstotliwość graniczną Wn=222.7 rad/sec. Przy Q<0.5 (warunek jest spełniony) można model RLC zastąpić kaskadą dwóch inercji. Zwróćmy uwagę że stałe czasowe tych inercji odbiegają jednak sporo od stałych czasowych elektrycznej (1.6ms) i mechanicznej (12.6 ms) silnika !  
Stosując idee kasowania biegunów przez zera kaskada dwóch regulatorów PI  zamieni całość w kaskadę dwóch integratorów. Dodając różniczkowanie D sygnału wyjściowego  czyli prędkości otrzymujemy postać kanoniczną pierwotną realizacji transmitancji filtru LP drugiego rzędu. 
Nazwijmy nieściśle pierwszy regulator PI regulatorem prędkości. Na wykresie odpowiedzi na skok zwraca uwagę to że przy stałej wartości sygnału zadanego w czasie pracy liniowej  D jest w odwrotnej fazie niż I regulatora prędkości. W czasie nasycenia drugiego (!) regulatora zapominanie stanu I pierwszego (!) dalej dba o odtwarzanie zmiennej stanu przez I  i  jest jednocześnie tożsame z powiększaniem różniczkowania D. Stało się jasne dlaczego ta metoda AntyWindUp zlikwidowała potężne przeregulowanie po czasie nasycenia. Stąd krótki czas całej regulacji nieliniowo - liniowej.  
Zastosowanie tu metody docałkowania jest nonsensowne bowiem nie ma właściwej statycznej wartości maksymalnej wyjścia regulatora PI prędkości jako że jest to wejscie drugiego regulatora PI w kaskadzie. Statycznie na wyjściu regulatora PI prędkości jest przecież Zero.   
Metoda może być dobra dla obiektów całkujących. 
 
3.Miedzy docałkowaniem a ekspenencjalnym zapominaniem jest Zatrzymanie całkowania. Metoda ta preferowana przez część koncernów może nie być optymalna ale rzadko daje złe rezultaty co jest jej poważną zaletą. Metoda ta jest kompromisowa.   

4.Back calculation
Nadmiar prewyjścia regulatora ponad wartości nasycenia wyjścia regulatora jest dodatkowo wstecznie podany do wejścia Integratora z wagą „r”. Stąd nazwa algorytmu. 
Gdy parametr r<1 to stan integratora rośnie ponad wartość nasycenia wyjścia regulatora (na wykresie wynosi ono 1). Tym mocniej im mniejsze jest r i większy błąd regulacji Err. Brak jest zalet tej wartości r.
Gdy r=1 integrator zachowuje się tak jak z docałkowaniem do wartości nasycenia wyjścia. Z reguły stosowana jest ta wartość. 
Gdy r>1 integrator dąży do wartość mniejszej od nasycenia wyjścia a nawet ujemnej. Tym mocniej im większe jest r i większy błąd Err. W szczególności pokazana demonstracyjna kombinacja Err i r może dać trochę dziwny zerowy stan integratora podczas nasycenia. 
Zatem w przybliżeniu im większy jest współczynnik „r” tym mniejsze będzie nieliniowe przeregulowanie.
Implementacja programowa jest prosta. 
Metoda jest dość uniwersalna. Niestety ustalenie optymalnej wartości parametru r nie jest sprawą prostą i poprzestaje się na r=1 co zarazem upraszcza implementacje algorytmu. 

 W najprostszej implementacji regulatora PI(D) z algorytmem Zapominania i Zatrzymania gdy operujemy Integratorem od razu gdy prewyjscie regulatora przekracza granice występuje Chattering to znaczy momentami wyjście regulatora w stanie nasycenia spada tuż poniżej granicznej wartości. Ponieważ rozdzielczość wykresu (Zatrzymywanie całkowania) tego czytelnie nie pokazuje (widać to szczątkowo ) pokazano zmienną logiczna Stop (zatrzymanie całkowania) dla czytelności mająca wartości 0/0.2. Mimo początkowej pracy z nasyceniem przeregulowanie jest mniejsze niż przy pracy tylko liniowej.    
Szkodliwość tego Chatteringu  jest znikoma i wadę tą gdy jest to konieczne jest łatwo wyeliminować. Integratorem operujemy dopiero gdy prewyjście regulatora  o 1-15% przekracza granice a nie od razu. Oczywiście wyjście musi być niezależnie ograniczone. Pogorszenie własności jest znikome. 

 Można też algorytmy programowe rozbudować. Przy silnym, głębokim, długim nasyceniu w metodzie Zatrzymania można Integratorowi nadać stan początkowy ale dopiero gdy nie spowoduje to zmiany stanu na nasyconym wyjściu. Po prostu po długim czasie nasycenia stan integratora regulatora nie odtwarza już sensownie stanu obiektu. 

Najważniejsze jest jednak aby długiego nasycenia regulatorów unikać. Krótki czas nasycenia z reguły nie pogarsza istotnie regulacji


Sprawdzenie. 
1.Często przeliczane są jednostki miar. W Polsce obowiązuje system SI. 
Podaj przelicznik:
-mph (mil na godzinę ) na m/s
-MBTU/h na KW
-GJ na KWh

2.Rozprzęganie dla uzyskania „noninteractive control”  jest  istotne.
 Mi (Manipulated) to trzy wejścia procesu  z silnymi interakcjami a Ci (Controlled) to trzy wyjścia wyjścia.
C1-C2=F(M2 - M1)
C1+C2=F(M3)
C3=F(M1+M2)
-Udowodnij matematycznie że pokazane rozprzężenie jest „idealne”
Podpowiedź: https://matusiakj.blogspot.com/2016/09/archiwum-noninteractive-control-czyli.html 

Cwiczenie
 W procesie Clausa z siarkowodoru H2S i tlenu otrzymuje się siarkę w postaci stałej. Siarkowodoru powinno być w  mieszaninie oczyszczanych gazów (feed gas) przynajmniej 25% i gdy tak nie jest trzeba proces poprzedzić innym.  Proces Clausa został znacznie ulepszony i rozbudowany. 
Jest to standardowy proces w rafineriach ropy naftowej, zakładach oczyszczenia gazu ziemnego oraz instalacjach zgazowania lub syntezy. 
Około  92% odzyskanej w świecie siarki pochodzi z instalacji wykorzystujących proces Clausa. 
Jest on ogólnie znany. 
Strumień podanego tu odsiarczanego gazu wyznacza wcześniejsza instalacja a regulator FC ustala optymalną ilość podanego powietrza czyli tlenu. 
Proces MIMO ma dwa wejścia ale tylko jedno wejście (powietrza) jest tu regulowane. Z analizatora składu AT otrzymujemy informacje o zawartości w wyjściowym gazie H2S i SO2. Są to dwa wyjścia procesu
-Symulując proces Clausa z systemem regulacji pokaż że przedstawiony układ regulacji jest całkiem niezły.

poniedziałek, 2 lutego 2026

Partie jednorazowego uzytku.

Partie jednorazowego uzytku.
 Wieloletnie pranie mózgów przez polskojęzyczne media i praca obcych agentur zrobiły swoje. Polacy głosują w wyborach na obcą agenturę lansowaną przez zdalnie sterowane obce media. 
Kreowane są kanapy polityczne, którym  wykonawstwo powierzane jest przez państwa obce. Rozkazy wydawane są z zagranicy rodzimym agenturom.
W partii Hołowni (!) Polska 2050 jest 701 członków. Polska 2050 ma 35 parlamentarzystów. Zatem 5% jej członków to posłowie. Partia ma też 5 senatorów i 1 europosła, 2 wojewodów i 5 wicewojewodów, 2 ministrów i 5 wiceministrów. Co 10 członek tej partii znajduje się na bardzo wysokim stanowisku państwowym. To elitarna śmietanka elit. W terenie w państwie, samorządach i spółkach jest około 200 ludzi z tej partii. 
Obecne poparcie dla partii Polska 2050 w sondażach wynosi 1,4 %.
Szefową partii została teraz wybrana półkrwi (po matce ) Rosjanka umoczona, ubrudzona w KPO. Jej konkurentką była tytanica intelektu, minister klimatu Paulina Hennig-Kloska.
Przed wyborami większość z elit partii przejdzie do innych partii. A pozostali znikną z polityki i nikt nie będzie o nich pamiętał. 
Polska 2050 jest kolejną Partią Jednorazowego Użytku. Została powołana do życia tylko po to aby zagospodarować elektorat ( także odebrać konkurencji) i aby finalnie Tusk kierowany z Niemiec mógł rządzić w Polsce.

 Partia "Nowoczesna" Ryszarda Petru rozpoczęła polityczną egzystencje gdy media nagle podały że partia o której nikt nic nie wiedział ma 11% poparcia w społeczeństwie ! To typowy scenariusz dla Partii Jednorazowego Użytku. Gdy Nowoczesna wykonała swoje zadanie została porzucona. 

https://dziennikzarazy.pl/6-07-partie-jednorazowego-uzytku/
"Taka partia jednorazowego użytku (tu: PJU) zawsze objawia się w postaci charyzmatycznego, nowego polityka, przeważnie spoza aktualnego układu władzy. Zawsze taka partia dostaje od razu nie wiadomo skąd dobre wyniki sondaży. Potem, powiedzmy, że zauważają to media i dopuszczają nowego do siebie. Napisałem „powiedzmy”, gdyż tak się media tłumaczą z tej nagłej bezinteresownej miłości, choć jest odwrotnie. Nowi z PJU zyskują dobre wyniki właśnie dlatego, że – na mocy jakichś niepojętych obrotów ciał medialnych – dostają się do mediów, gdzie prezentują swoje nowatorskie poglądy. No, bo jak inaczej suweren miałby się dowiedzieć o ich atrakcyjności, by ich nagrodzić w sondażach?
Pojawienie się takich bytów zawsze każe zadać pytanie o ich finansowanie w najtrudniejszym, czyli przedwyborczym momencie. No, bo powiedzmy, że jakiś cudak przedarł się do mediów i te go rozpropagowały na tyle, by zaistniał w sondażach. Należy dodać do tego, że w obecnej XXI-wiecznej polityce można się wybić i bez bycia zapraszanym do mediów, bo można się przebić do świadomości wyborcy poprzez media społecznościowe. Ale one też kosztują. Skąd więc kasa na takiego politycznego nuworysza? To jest mili Państwo – tajemnica lasu. Jak ktoś nie wie, to niech zastosuje metodę „follow the money” i będzie wiedział. Ja tu jestem za krótki, ale skoro takie cuda finansowe się zdarzają i nie są ujawniane, to wnioskuję, że jest coś na rzeczy.
Potem, w czasie wyborów, takowi też mają trudno. System polityczny i wyborczy w Polsce mumifikuje istniejący układ. Sam kodeks wyborczy usiany jest minami spuszczonymi na morze polskiej polityki, przeciwko każdemu nowemu. Główną bombą przeciwpolityczną jest system finansowania partii i kampanii wyborczych. „Starzy” mają dotacje od państwa, czyli od każdego obywatela, czy się im taki PiS z PO podobają, czy nie. Nowy musi sobie sam nazbierać na kampanię – nie dość, że musi (jeszcze zazwyczaj bez aparatu „w terenie”) dozbierać podpisy na swych listach, to jeszcze musi wyciągać rękę po „co łaska”. Ale – jak widać z historii PJU – dają radę."

niedziela, 1 lutego 2026

Marcinkowska: Dotacje publiczne – iluzja wsparcia, rzeczywistość przymusu

 Marcinkowska: Dotacje publiczne – iluzja wsparcia, rzeczywistość przymusu
https://myslpolska.info/2026/01/27/marcinkowska-dotacje-publiczne-iluzja-wsparcia-rzeczywistosc-przymusu/
"Dotacje publiczne, w szczególności te pochodzące z budżetu Unii Europejskiej, funkcjonują w powszechnej świadomości jako forma bezzwrotnego wsparcia, mająca przyspieszać rozwój gospodarczy, modernizować państwa członkowskie oraz wyrównywać różnice regionalne. 

Nie dzieje się tak bez powodu, ponieważ w oficjalnej narracji przedstawiane są jako instrument solidarności i inwestycji w przyszłość. W praktyce jednak mechanizm ich działania znacząco odbiega od uproszczonego obrazu „darmowych pieniędzy”, chociażby dlatego, że Unia Europejska nie dysponuje własnymi środkami finansowymi. 
Redystrybucja zamiast inwestycji bezpośrednich 

Z tego względu system dotacyjny staje się źródłem strukturalnych zależności finansowych, regulacyjnych i politycznych, a także jest elementem szerszego mechanizmu redystrybucji kapitału. Środki te nie powstają w próżni – pochodzą między innymi z budżetów państw członkowskich, zasilanych poprzez składki, podatki pośrednie, opłaty celne oraz inne instrumenty fiskalne. Oznacza to, że społeczeństwa, zamiast bezpośrednio przeznaczać pieniądze na konkretne inwestycje, najpierw przekazują je do wspólnego systemu, z którego część wraca w postaci projektów obwarowanych ścisłymi warunkami, terminami i zobowiązaniami.
Dotacyjne zadłużenie 

Jak powszechnie wiadomo, zasady ustala ten, kto daje pieniądze. Nie inaczej jest w przypadku dotacji. To instytucja finansująca definiuje cele, wskaźniki, mierniki sukcesu oraz sposób osiągania efektów. Sam proces pozyskania środków wymaga dostosowania projektu do obowiązujących ram politycznych i ideologicznych. W praktyce beneficjent nie realizuje tego, co rzeczywiście odpowiada potrzebom obywateli, gospodarstw rolnych, gmin czy regionów, lecz to, co zostało narzucone w dokumentach programowych. Tym samym dotacja staje się narzędziem sterowania decyzjami gospodarczymi i samorządowymi, znacząco ograniczając faktyczną autonomię podmiotów z niej korzystających. Kluczowym elementem tego systemu jest współfinansowanie. Oznacza to, iż brakującą część kosztów należy pokryć ze środków własnych lub z zaciągniętego kredytu. W przypadku gmin, gospodarstw rolnych czy małych przedsiębiorstw jest to zadłużenie rozłożone na kilkanaście, a nierzadko kilkadziesiąt lat.
Spirala uzależnień 

Mechanizm funkcjonowania dotacji jest w gruncie rzeczy prosty. Po zakończeniu inwestycji beneficjent wchodzi w fazę tzw. trwałości projektu. Przez wiele lat musi utrzymywać określony poziom działalności, spełniać normy techniczne i środowiskowe oraz ponosić koszty serwisowania, modernizacji i dostosowywania instalacji do zmieniających się regulacji. Każde odstępstwo grozi korektą finansową lub obowiązkiem zwrotu części środków. W efekcie dotacja przestaje być impulsem rozwojowym, a staje się długoterminowym zobowiązaniem administracyjnym i finansowym, którego realny ciężar ujawnia się dopiero po zakończeniu okresu „promocyjnego” projektu. Istotnym, lecz rzadko poruszanym aspektem jest fakt, że dotacje nie rozwiązują problemów finansowych, lecz je maskują. Projekty, które bez subsydiów nie byłyby ekonomicznie opłacalne, poprzez działania różnych grup nacisku są promowane i wdrażane dzięki wsparciu publicznemu. Po zakończeniu finansowania często okazuje się, że inwestycje te nie generują wystarczających przychodów, by utrzymać się samodzielnie. Wówczas pojawiają się kolejne programy wsparcia, nowe dotacje lub restrukturyzacja zadłużenia, zazwyczaj wymagające zaciągnięcia kolejnych kredytów. W ten sposób powstaje spirala trwałych uzależnień finansowych.
Ryzyko na poziomie lokalnym

Działanie tego systemu jest szczególnie widoczne w sektorze energetycznym i rolnym. Projekty określane jako „zielone” wymagają zaawansowanych technologii, importowanych komponentów, zewnętrznego finansowania oraz specjalistycznego nadzoru. Znaczna część zysków z tych inwestycji trafia do zagranicznych firm technologicznych, banków, audytorów i podmiotów certyfikujących, podczas gdy lokalne społeczności ponoszą ryzyko operacyjne oraz pozostają z infrastrukturą, której utrzymanie generuje stałe koszty – często dzieje się to wbrew lokalnym potrzebom i oczekiwaniom.
Cel: zniszczenie rolnictwa

Takim dobrym przykładem są „zielone gospodarstwa”, masowo promowane w Polsce po 2018 roku. Programy te obiecują rolnikom niezależność energetyczną, zielone certyfikaty, stabilny dochód z energii oraz udział w ratowaniu klimatu i planety. W praktyce są to projekty finansowane z funduszy UE (PROW, KPO), funkcjonujące jako hybryda rolnictwa i energetyki. Rolnik otrzymuje wsparcie na biogazownie, instalacje fotowoltaiczne i systemy cyfrowego zarządzania, lecz znaczna część inwestycji realizowana jest przy pomocy kredytu i oparta na zamkniętych technologiach zagranicznych firm. Oznacza to wyłącznie autoryzowany serwis, licencjonowane oprogramowanie, obowiązkowe audyty środowiskowe oraz brak realnych alternatyw technologicznych. Po zakończeniu okresu dotacji pozostają wysokie koszty utrzymania i spłata zadłużenia. Zamiast obiecywanej niezależności powstaje długoterminowe uzależnienie od banków, dostawców technologii, regulacji oraz ciągłych dostaw surowca pod instalacje energetyczne. W efekcie gospodarstwo rolne zaczyna być podporządkowane produkcji energii, zamiast wytwarzaniu żywności. Trudno uznać taki model za ekologiczny. W ostatecznym rozrachunku „darmowe” dotacje spłaca rolnik poprzez kredyty, leasingi i koszty serwisowe, a pośrednio również konsumenci, ponieważ rosną ceny żywności. Mało tego – istnieje zagrożenie, że w sytuacji napływu tańszych produktów z Ameryki Łacińskiej, m.in. w ramach umowy z Mercosur, polski rolnik może utracić możliwość sprzedaży własnych produktów nawet po cenach pokrywających koszty produkcji. Tutaj rodzi się zasadnicze pytanie, czy brukselscy urzędnicy, tworząc programy „zielonego gospodarstwa” z jednej strony i podpisując umowę Mercosur z drugiej, nie przewidzieli konsekwencji podejmowanych przez siebie decyzji? Swoją drogą, jest mało prawdopodobne, aby eksperci nie wzięli pod uwagę takich ewentualności. W tym momencie nasuwa się kolejne pytanie. Jeżeli odpowiedzią jest, iż działają według z góry ustalonego programu, to oznacza, że ich celem jest zniszczenie europejskiego, w tym również i polskiego rolnictwa.
Energetyka: eliminacja tradycyjnych źródeł 

Analogiczny mechanizm widoczny jest w sektorze energetycznym. Programy realizowane w ramach KPO, Funduszu Spójności czy FEnIKS oficjalnie wspierają transformację w kierunku OZE. Gminy i spółki komunalne otrzymują środki na farmy fotowoltaiczne, wiatraki, modernizację sieci czy magazyny energii, jednak większość projektów opiera się na schemacie: dotacja, kredyt i kontrakty zewnętrzne. Realnymi beneficjentami pozostają banki, fundusze inwestycyjne oraz międzynarodowe koncerny dostarczające technologie i serwis. Społeczeństwo, poza poczuciem uczestnictwa w rzekomym „ratowaniu planety” i walce ze zmianami klimatu, w praktyce otrzymuje drogą, niestabilną i – wbrew deklaracjom – nieekologiczną energię z OZE. W pakiecie dostaje również zdegradowany krajobraz, zdominowany przez „nowoczesne” wiatraki niszczące środowisko naturalne, oraz trwałe zobowiązania finansowe. Powstały w ten sposób dług jest spłacany pośrednio przez wyższe opłaty sieciowe, rosnące ceny energii, podatki lokalne oraz kosztem ograniczania innych wydatków publicznych. Co więcej, system ten coraz częściej przybiera formę pośredniego przymusu. Choć nie istnieje konkretny przepis, który po wdrożeniu OZE zakazuje korzystania z tradycyjnych źródeł energii, ograniczenia wynikają jednak z warunków przyznawania dotacji oraz towarzyszących im regulacji. W praktyce wymusza to likwidację lub trwałe wyłączenie wcześniejszych instalacji, a ich dalsze użytkowanie grozi zwrotem dotacji wraz z odsetkami. Presję wzmacniają rosnące normy emisyjne, uchwały antysmogowe i opłaty środowiskowe. Tak więc tradycyjne źródła energii nie są eliminowane konkretnym zakazem, lecz stopniowo wypychane z użycia poprzez zwiększane koszty, ryzyko prawne i finansowe. W efekcie OZE przestaje być jedną z opcji, a staje się jedynym dopuszczalnym rozwiązaniem. W rezultacie transformacja energetyczna przebiega nie tyle poprzez rozwój technologii, ile poprzez system nacisków, „zachęt” i sankcji finansowych, który znacząco ogranicza swobodę wyboru. Wprowadzany program zamiast energetycznej suwerenności tworzy spiralę trwałej zależności od regulacji UE, importowanych technologii i zewnętrznego kapitału. 
Mechanizm pozbawienia suwerenności 

Programy dotacyjne w rzeczywistości sprzyjają koncentracji kapitału oraz władzy i są perfekcyjnym narzędziem redystrybucji środków publicznych do prywatnych struktur ponadnarodowych. Przenoszą one do naszego kraju mechanizmy, które już od dawna są znane w innych państwach UE, a wcześniej były testowane w krajach Globalnego Południa — krótkoterminowa dotacja, długoterminowe zobowiązania i przede wszystkim utrata suwerenności gospodarczej i politycznej państwa. Praktyka pokazuje, że gdy raz zostanie przekroczony ten „dobroczynny próg”, społeczeństwa, samorządy i przedsiębiorcy zaczynają funkcjonować w systemie permanentnej zależności od kolejnych transz finansowania. Pojawia się wówczas zjawisko trwałego uzależnienia, w którym brak dotacji czy kredytu oznacza stagnację, a nawet bankructwo, natomiast ich obecność powoduje konieczność podporządkowania się warunkom narzuconym z zewnątrz. W dłuższej perspektywie programy te zasadniczo wpływają na strukturę państwa i społeczeństwa. W tym układzie rozwój przestaje być efektem dobrych ekonomicznych decyzji, a staje się realizacją strategii zapisanych w programach narzucanych przez międzynarodowe jednostki.
Iluzja łatwego postępu 

Jak widać, dotacja nie jest „prezentem”, czy neutralnym narzędziem rozwoju, lecz twardym instrumentem odgórnego zarządzania. Jest iluzją łatwego postępu, za którą społeczeństwa płacą najwyższą cenę: utratą suwerenności, samodzielności decyzyjnej i kontroli nad własnymi zasobami. Dotacje są instrumentem władzy ekonomicznej, regulacyjnej i narracyjnej, kształtującym kierunki inwestycji, sposób myślenia o gospodarce oraz relacje między państwem a obywatelami. Koszt tych mechanizmów nie znika – zostaje jedynie rozłożony w czasie i rozproszony w społeczeństwie, podczas gdy korzyści, jak zwykle, koncentrują się w określonych sektorach, strukturach i kieszeniach. W tym kontekście należy mocno się zastanowić, czy jest sens dalej tkwić układzie prowadzącym nasze państwo do samolikwidacji i zniewolenia."

czwartek, 29 stycznia 2026

ŚWIĄTYNIA PRAWA CZY JASKINIA ZBÓJCÓW?

 ŚWIĄTYNIA PRAWA CZY JASKINIA ZBÓJCÓW?
https://www.salon24.pl/u/marianbinkowski/1485917,swiatynia-prawa-czy-jaskinia-zbojcow
"BOŻE NIE ODPUSZCZAJ IM, ALBOWIEM ONI DOSKONALE WIEDZĄ CO CZYNIĄ.
Utworzenie przed ponad pięćdziesięciu laty, w oparciu o Europejską Konwencje o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, uznane zostało wówczas za najwspanialsze dzieło rozumu ludzkiego. Obecne nazywanie go “Sumieniem Europy”, jest nieuzasadnioną grubą przesadą. ETPC w Strasburgu, już dawno przestał wypełniać zadania i realizować cele, jakie wynikają z Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, na podstawie której Trybunał został ustanowiony. Niestety nie dostarczył dobra którego obiecywał i na które oczekiwało społeczeństwo. Każda instytucja, która wszystko może, a jednocześnie nic nie musi, prędzej czy później, a raczej prędzej niż później, ulega degeneracji. Dlatego najbardziej kontrowersyjna to jest jego nazwa. Trybunał chętniej [ wyłącznie?] zajmuje się "skrzywdzonymi", którym odmówiono demonstrowania swojej inności na platformie, niż uczciwymi ludźmi, którzy najpierw stali się ofiarami oszustów w białych kołnierzykach a potem tych w kolorowych żabocikach. Z powodu bezprawnych działań wszelkiej maści macherów od wymierzania sprawiedliwości, jeżeli nie jesteś gejem lub lesbijką, aferzystą gospodarczym, TW, czy terrorystą lecz uczciwym prawym obywatelem, szansa na to, że twoja sprawa trafi na wokandę ETPC, jest prawie żadna. Dlatego, że o przyjęciu do ETPC skargi złożonej przez uczciwego człowieka, decydują nie tylko, dostatnio z tego żyjący koncesjonowani obrońcy praw człowieka z Helsińskich Fundacji Praw Człowieka, ale także prawnicy, wydelegowani przez poszczególne kraje do pracy w biurach ETPC. Te wszystkie informacje o tych obrońcach praw człowieka, o tych klinikach prawa, o tych przyjacielach sądu, to zwykły pic na wodę. To nie są żadni przyjaciele sądu, to są raczej przyjaciele i obrońcy bandziorów, którym jest za ciasno w więziennych celach, w których słusznie się znaleźli. Świat nie potrzebuje żadnych obrońcy praw człowieka. Światu wystarczą obrońcy człowieka. Czy Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu jest tym co kształtuje standardy postępowania z których mógłby korzystać cały cywilizowany świat? Czy tym standardem ma być wyrok nakazujący zdjęcie krzyży ze ścian w salach szkolnych? A może standardem jest uznanie przez sąd, że odpowiednim miejscem dla męskich genitaliów, jest właśnie krzyż? Jakie standardy obowiązują w ETPC, można się przekonać czytając artykuł „Chamstwo sędziów" w The Sun z 7 sierpnia 2008r, w którym opisano sędziów z sekcji IV [polskiej, tej samej od wyroku w sprawie domniemanych więzień CIA w Polsce], którzy uniemożliwili wydanie do USA Abu Hamzy al Masriego, mężczyznę oskarżonego o terroryzm. wymieniając ich z imienia , nazwiska i narodowości. A są to Giovanni BONNELL z Malty, David BJORGVINSSON z Islandii, Paivi HIRVELA z Finlandii, Nebojsa VUCINIC z Czarnogóry, Mihai POALELUNGI z Mołdawii, Jan SIKUTA ze Słowacji, Ljiljana MIJOVIC z Bośni i Hercegowiny, Ledi BIANKU z ALBANII oraz a jakże by inaczej Lech GARLICKI z Polski. A ja zazdroszczę wszystkim tej wiary w to, że sędziowie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, są lepsi od tych w Polsce. Otóż nie są lepsi, są tacy sami lub gorsi, choć zarabiają dziesięć razy więcej"

środa, 28 stycznia 2026

To nie Rosja, to Europa jest odizolowana

 To nie Rosja, to Europa jest odizolowana
https://www.salon24.pl/u/czarnylabendz/1484675,to-nie-rosja-to-europa-jest-odizolowana  
"Politycy i dziennikarze mediów głównego nurtu w systemie UE są tak zszokowani zmianą stanowiska USA, że nie są już w stanie formułować poważnych planów. Ogarnia ich panika, ponieważ ich mentalność rodem z czasów NATO, z USA w roli głównego sojusznika, nie odpowiada już na ich pytania. W rezultacie to nie Rosja, a Europa jest izolowana.
Świat staje się wielobiegunowy. Niekompetencja europejskich elit, zarówno na poziomie bloku, jak i poszczególnych państw członkowskich UE, w końcu wychodzi na jaw. Trump, po wielokrotnych apelach do Macrona i von der Leyen o znalezienie porozumienia pokojowego na Ukrainie, postanowił działać zdecydowanie i samodzielnie, ponieważ tylko siła może przywrócić Europę do rzeczywistości, gdy władzę przejęli fantazjujący ludzie.
Macron, wspierany przez Przewodniczącego Komisji Europejskiej, nadal wspierał Ukrainę Zełenskiego w krwawej wojnie, dostarczając Kijowowi coraz więcej broni i pieniędzy. Sytuacja geopolityczna uległa gwałtownej zmianie na początku 2026 roku.

Atak USA na Caracas, w tym porwanie wenezuelskiej pary prezydenckiej, a następnie groźby Trumpa dotyczące zajęcia Grenlandii, osłabiły ambicje europejskich elit. Na początku stycznia 2026 roku Donald Trump potwierdził swoje pragnienie, aby Grenlandia znalazła się pod kontrolą amerykańską po zamachu stanu w Wenezueli. Świat staje się wielobiegunowy, zgodnie z pragnieniem Rosji. Stany Zjednoczone działają zdecydowanie, podczas gdy Rosja się reorganizuje. Jedynie Europa kurczowo trzyma się starych pewników, izolując się i tonąc z powodu miernoty europejskich elit.

„Rosja całkowicie zdystansowała się od Europy, swojego głównego partnera gospodarczego, i znajduje się w izolacji na arenie międzynarodowej ” – oświadczyła w lutym 2023 r. przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w wywiadzie dla Berliner Zeitung. Jednakże po prawie trzech latach wydaje się, że stało się coś odwrotnego: to nie Rosja, lecz Unia Europejska wydaje się coraz bardziej odizolowana – i to w dużej mierze z własnej winy.

Główny partner Europy – Stany Zjednoczone – prowadzi wojnę handlową ze Starym Kontynentem i jednocześnie grozi zajęciem terytorium Grenlandii, które, choć autonomiczne, politycznie należy do państwa członkowskiego UE i NATO.
Wraz z wojną na Ukrainie UE bez wahania poświęciła swoją niezależność energetyczną, kupując energię od Stanów Zjednoczonych po wygórowanych cenach. UE nie zrobiła nic poza groźbami wobec Rosji i nałożeniem lawiny sankcji, żądając nawet konfiskaty rosyjskich aktywów zamrożonych w jej granicach. Tymczasem Rosja dostarczała Europie energię po konkurencyjnych cenach i chciała współpracować z Europejczykami.

Elita UE wpadła we własną pułapkę. Trump demonstruje to z rozbawieniem. Wyśmiewa prezydenta Francji, publikując SMS-a, w którym ten proponuje zaproszenie prezydenta Rosji do Paryża na szczyt G7. Stany Zjednoczone grożą Francji, integralności UE i roli NATO, jednocześnie ogłaszając zamiar zajęcia Grenlandii, a prezydent Francji rozpoczyna swoją wiadomość do prezydenta USA jedynie słowami: „ Mój przyjacielu ”.

„Rosja ze swojej strony systematycznie rozszerza swoje partnerstwa międzynarodowe. Kraje BRICS stały się BRICS+: do Brazylii, Rosji, Indii, Chin i RPA dołączyły Egipt, Etiopia, Iran, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Indonezja. Łącznie kraje te zamieszkuje około 3,3 miliarda ludzi, czyli ponad 40% światowej populacji. Jednocześnie Stany Zjednoczone umacniają swoją pozycję lidera w coraz bardziej wielobiegunowym świecie ” – podsumowuje „ Berliner Zeitung”.

Nawet w Davos, niezwykle wpływowe zachodnie elity wyczuwają zmieniający się bieg wydarzeń w tym nowym krajobrazie geopolitycznym. „ Prezes BlackRock, Larry Fink, otworzył Światowe Forum Ekonomiczne, szczerze przyznając, że Davos – i reprezentowany przez niego system gospodarczy – stoi w obliczu kryzysu legitymizacji ” – zauważa Axios.
Pragnienie UE, by utworzyć NATO bez Stanów Zjednoczonych, i cel Trumpa, jakim jest utworzenie nowej ONZ z własną Radą Pokoju, świadczą o odbudowie geopolitycznego świata. Stary porządek świata, który wyłonił się po II wojnie światowej, upadł. Trump miażdży przywódców politycznych UE, w tym Francji, zmuszając ich do jedzenia z ręki, podczas gdy sam zaprasza do swojego stołu prezydenta Rosji.

Zmiana geopolityczna jest głęboka i gwałtowna, ale to zbawienny policzek dla mieszkańców Starego Kontynentu, którzy muszą znosić uległość wobec tej kapryśnej europejskiej elity, która z rozkoszą depcze własnych obywateli. „ Observateur Continental” zauważa, że ​​„Trump zaprosił Putina na Radę Pokoju w Strefie Gazy”, że „ Ukraina została zepchnięta na margines w Davos ”, a Macron rozważa propozycję zorganizowania szczytu G7 dla prezydenta Rosji w Paryżu. To nie Rosja, to Europa jest odizolowana."

poniedziałek, 26 stycznia 2026

Laboratorium zaawansowanej elektroniki i automatyki 189

 Laboratorium zaawansowanej elektroniki i automatyki 189
Spis treści
1.Interegnum
2.Demografia
3.Polska mocarstwowa
4.Energetyka

Interegnum
 Na fundamencie własnej  (nie cudzej na swoim terenie) gospodarki posadowiona jest siła polityczna i militarna państw. Spektakularny wzrost realnej siły gospodarczej Chin i całego globalnego południa wytrącił władze z rąk Zachodu. 
Gdy świat zachodu przegrywa grę w globalizacje, wolny handel i kapitalizm rynkowy to od tego odchodzi ! USA krytykują szkodliwy mit wspólnoty transatlantyckiej. 
USA chcąc ratować swoją pozycje porzuciły narracje klimatyczną, prawoczłowieczą i demokratyczną. Dla elit i społeczeństw zachodu jest to szok ale im szybciej Europa zmądrzeje, tym lepiej będzie dla nas wszystkich. 

 Stany Zjednoczone już pod koniec XIX wieku były największą gospodarką świata a po I Wojnie wielkie fale amerykańskiego kapitału krążyły już po świecie. USA zadecydowały o wynikach I i II  Wojny. Ale wyparcie perfidnego hegemona z jego utwardzonych pozycji wymagało dwóch wojen światowych i faktycznego zbankrutowania Albionu.
Do wyobraźni coraz większej liczby ludzi dociera teraz to jak poważne będą skutki przegranej przez Zachód wojny z Rosją na Ukrainie. USA widząc niekorzystny rozwój sytuacji wycofały się ze sprowokowanej przez siebie wojny Proxy na Ukrainie ! 
Wyrzucenie Zachodu z Afryki to tylko jedno ziarnko goryczy.
 
 Gospodarczy upadek USA i Europy oraz drukowanie ogromnych ilości pustego pieniądza ( dolar, euro, jen... ) co jakiś czas prowokuje dyskusję o znalezieniu nowej światowej waluty rezerwowej.
Żaden rząd na świecie nie gwarantuje obecnie niczego. Po tym jak dekretem prezydent Nixon w 1971 roku zniósł wymienialność dolara na złoto ($34 za uncje Au), tą strategię dosadnie skomentował John Connally, sekretarz skarbu Nixona: „To nasza waluta, ale wasz problem”
Nikt nikomu nie wierzy i wszyscy inwestują w złoto i ryzykowne nieruchomości. Od lat na wielu aktywach pompowana była bańka wszystkiego, ale metale szlachetne jakoś to dziwnie omijało. Teraz złoto i srebro nadganiają bo inne „aktywa” są już skrajnie przewartościowane. Teraz czeka wszystkich szok gdy okaże się że „papierowe złoto” nie ma pokrycia w fizycznym Au.  
Balony akcji urosły tysiące procent podobnie jak krypto śmieci i nikogo to nie dziwiło. Nieruchomości zdrożały mocno w kilka lat, co nie jest przesadą po wielobilionowych dodrukach pustego dolara i reszty papierów.
Wartość rynkowa całego wydobytego dotychczas złotego  kruszcu (około 210-220 tysięcy ton), wynosi obecnie około 35 bilionów dolarów. Pozostałe do wydobycia zasoby złota (około 133 tysięcy ton) są już niewielkie.
Przy okazji konfliktu o Grenlandię rozważano dyscyplinujący USA pomysł sprzedaży przez Europę (największy wierzyciel USA) amerykańskich obligacji i innych toksycznych śmieci.  Prezydent Trump zagroził blokadą wypłat !
Trzeba przed paniką spokojnie uciekać z USA zanim zablokują akcje, obligacje i fundusze. Jak zablokują wypłaty z akcji, obligacji i funduszy w USA to wszyscy zrozumieją dlaczego drożało prawdziwe złoto, srebro i wszystko co fizyczne. Powstaje jednak niebanalne pytanie dokąd spekulanci mają uciekać ?
 Świat kupuje polskie obligacje nie dlatego że są wiarygodne ale dlatego że nadrukowano mnóstwo dolarów, euro, jenów...

 Możliwe że po okresie bezkrólewia powstanie światowy układ wielobiegunowy.

 Chiny powoli stają się światowym liderem technologicznym. Gdy USA nie były mocno agresywne Chiny słabo się zbroiły ale teraz nadrabiają zaległości. Chiny w całej swojej historii nie były państwem militarystycznym i agresywnym. 
Wielofunkcyjny robotyczny "pies" Lynx M20 chińskiej firmy Deep Robotics, właśnie przeszedł ciężkie filmowane próby w warunkach zimowych. Testy odbyły się w temperaturze do -30C i w głębokim śniegu z którego trzeba się było ratunkowo wygrzebać po zapadnięciu. Robot wykazał się doskonałą inteligencją, niezawodnością i użytecznością. Jest raczej przeznaczony do warunków polarnych. Mógłby bronić Grenlandię przed inwazją Stanów Zjednoczonych ?!
Z przecieków wynika że Chiny mają pewne sukcesy w konstrukcji broni energetycznych, które zdominują XXI wiek !

Demografia
 Chińska polityka ograniczenia dzietności okazała się skuteczna dla szybkiego rozwoju gospodarczego ale dużo za późno z niej zrezygnowano. Całe szczęście dla nich że jednak rodziny miały więcej niż tylko jedno dziecko ale problemem jest nadmiar mężczyzn, którzy nie znajdą w Chinach życiowej partnerki. 
 Kraje III Świata w których ograniczono patologiczną dzietność  też wchodzą na drogę rozwoju. Dla szybkiego długotrwałego rozwoju, dzieci nie może być ani za dużo ani za mało. Ma być w sam raz dla danej gospodarki w danym czasie !  

 III RP bardzo obficie czerpała z potężnej renty demograficznej po PRL.  
 Zdaniem wicepremiera Balcerowicza utrzymanie i wychowanie dzieci to sprawa rodziców. To że Balcerowicza i innych nie postawiono jeszcze przed sądem świadczy jedynie o tym jak bardzo obecna Polska jest skorumpowana. 
Kryzys demograficzny w Polsce wywołały wyłącznie czynniki ekonomiczne - niskie płace, bezrobocie, śmieciówki, drogie mieszkania i kredyty, niskie świadczenia na dzieci, likwidacja pro dziecięcej infrastruktury po PRL, niebezpieczeństwo socjalne, III Światowe rozwarstwienie dochodowe i majątkowe, eksploatacja Polski przez Zachód, wrogie państwo no i rozwielmożniona korupcja. Emigrantki z Polski mają na Zachodzie dzieci ! Tylko 8% młodych kobiet deklaruje że nie chce mieć dzieci. 
Raport przygotowany przez IBRiS (styczeń 2026) podaje że 71 % respondentów deklaruje, że tylko własne mieszkanie zapewnia dobre życie, a 69 % wskazuje brak mieszkania jako barierę w decyzji o posiadaniu dzieci.
Celem dezinformacji polskojęzyczny rząd sporządzał fałszywe prognozy w których współczynnik płodności TFR jakimś magicznym sposobem miał zacząć rosnąć bez żadnego powodu.
Ale prognozy demograficzne OECD z lat 1994–2024 też były fałszywe. Te sporządzone w 1994 roku zakładały, że wskaźnik dzietności w krajach wysoko rozwiniętych (OECD) osiągnie w 2040 roku poziom około 2,1. W 2012 roku prognozy zostały skorygowane i wskazywały nieco ponad 1.8, natomiast obecnie przewidywania sytuują się na poziomie około 1.5. ( "Pensions at a Glance 2025. OECD and G20 Indicators", OECD Publishing, Paris 2025 )

  Wzrostowi gospodarczemu sprzyja kapitał ludzki wysokiej jakości. Skupienie się tylko na zwiększaniu współczynnika płodności TFR (imigranci z najgorszego III Świata !)  doprowadzi do jeszcze dużo większych patologii niż te obecne. Jakość rodziny w jakiej dziecko się wychowuje, ma podstawowe znaczenie dla jego stanu. Kryzys demograficzny jest głównym zagrożeniem dla systemu emerytalnego.  
 W Wiedniu w pierwszych klasach szkół podstawowych ponad połowa dzieci nie mówi po niemiecku, co  uniemożliwia proces edukacji. To zaczyna docierać nie tylko do świadomości obywateli, ale także przedsiębiorców i polityków, którzy widzą, że masowa migracja nie jest żadną prostą odpowiedzią na lukę na rynku pracy.
W nowej strategii rządowej, do 2035 roku, demografia jest już jednym z trzech głównych celów, co pokazuje, że w zamyśle strategicznym wybija się ten problem na pierwszy plan.
Imigranci z najgorszego III Świata to - nieróbstwo, bezrobocie, bezdomność, pasożytnictwo, choroby, narkomania, przestępczość.
Pomarańczowy prezydent Tramp niestety ma racje mówiąc o możliwym wymazaniu Europy !
Szansą Europy jest szybkie zakończenie wojny z Rosją i normalizacja stosunków oraz masowa deportacja „złych” imigrantów oraz realne zachęcenie do posiadania dzieci co wymaga szeregu niepopularnych decyzji a w tym drastycznego zmniejszenia emerytur bezdzietnym i odcięcia różnych  pasożytów od budżetu.  
Obie wojny światowe pogrążyły Europę a USA bardzo w  tych czasach się wzmocniły. Ten scenariusz powtarza się teraz po raz trzeci. Jak można tego nie rozumieć !

 Pojęcie III Świat jest bardzo pojemne i dezinformujące. Legalni imigranci z niektórych krajów chętnie pracują. Uczą się wszystkiego a w tym  języka i dobrze się socjalizują. Bez żadnej łaski powinni dostawać po 3-10 latach obywatelstwo. Do automatycznej decyzji wystarczą dane z ZUS, rejestru karnego i prosty egzamin z języka. Nie wolno im stwarzać żadnych przeszkód. 
Ale inni muszą być deportowani.  

 Skutkiem demografii Japonia jest od trzech dekad w stagnacji. Ale nadal jest potęgą naukowo technologiczną.
Samochód jest najdroższym i najbardziej skomplikowanym masowo produkowanym towarem.
Amerykańska platforma ISeeCars przeanalizowała trwałość samochodów, badając ich zdolność do przejechania ponad 400 tysięcy km. Liderem zestawienia okazała się Toyota. W czołówce znalazły się także Lexus, Honda i Acura... Japonia totalnie dominuje. Niemieckie marki wypadły znacznie poniżej średniej z rankingu. 
Najnowszy ranking Consumer Reports, podobnie jak poprzednie, powstał na bazie opinii kierowców, częstotliwości wizyt w serwisie i problemów, z jakimi musieli się borykać użytkownicy samochodów. Analizie poddano około 380 tys. pojazdów zarejestrowanych w Stanach Zjednoczonych, które wyprodukowano w latach 2020-2025. Najbardziej niezawodne marki samochodów osobowych: Toyota (66 punktów), Subaru, Lexus, Honda, BMW, Nissan, Acura, Biuck, Tesla, Kia... Japonia totalnie dominuje. Niemieckie marki wypadły słabo. Na ostatnim 26 miejscu jest Rivian z 24 pkt.
N.B. Autor lata temu prorokował że niemiecka afera Diesel Gate i akcja karna hegemona będą miały potężny negatywny wpływ na całą niemiecką branże samochodową. Czar prysł i wszyscy widzą że były to gigantyczne oszustwa. Zaniżone przez Niemców o 30-40% zużycie paliwa. Porsche na płycie podłogowej VW. Itd, Itp.
Pozostaje tajemnicą dlaczego Policja czując nosem i widząc dymiące VW TSI od razu nie zatrzymuje dowodów rejestracyjnych oraz samochodów i nie kieruje spraw do sądów. Nie wiadomo dlaczego polscy posiadacze dieslów VW nie dostali odszkodowań i możliwości zwrotu samochodów producentowi. Czy to dlatego że mamy najlepszy niemiecki rząd w Polsce?  

Polska mocarstwowa
 PKP kupuje teraz stare, zużyte wagony osobowe z Niemiec wyprodukowane w okresie 1986-1989. Dawno temu  te wagony w Niemczech były remontowane i zmodernizowane ! 
Stare samochody osobowe,  autobusy, tramwaje, wiatraki, maszyny.  Śmieci czyniące nam szkody na 50 mld Euro rocznie, wyrzucani śmieciowi imigranci, śmieciowa praca w  Amazon z tych likwidowanych w Niemczech i przenoszonych do Polski. 

 Skutkiem rosnącej popularności Temu, Aliexpress... wzrósł bezpośredni import z Chin do Polski. Zmniejsza się import od pośredniczących dotąd handlowców niemieckich i możliwe że z tego powodu Chiny wyprzedzą Niemcy i staną się dla Polski numerem jeden w imporcie.
Chińskie koncerny budują zautomatyzowane magazyny w Polsce i import stanieje i jeszcze wzrośnie.  Janusze biznesu nakładający dotychczas na import z Chin  300% marze zamykają swoje biznesy. Dużo pracy mają Kurierzy. 

Energetyka
 W swoim przemówieniu w Niemieckiej Izbie Przemysłowo-Handlowej w Dessau (styczeń 2026) kanclerz Niemiec Friedrich Merz nazwał wycofywanie się z energetyki jądrowej „fundamentalnym błędem strategicznym”. Ponowne uruchomienie elektrowni jądrowych jest tematem dyskusji obecnego rządu.
Przypomnijmy co to jest strategiczny błąd - To było coś gorszego od zbrodni. To był błąd.
Zielona idiokracja zamknęła czyste elektrownie jądrowe o niskich kosztach wbijając Niemcom nóż w plecy.
 
 Dotychczas były tylko dwie poważne katastrofy w energetyce jądrowej. Reaktor w elektrowni w Czarnobylu był potencjalnie niestabilny czyli jak bomba. Nigdzie w świecie poza ZSRR nie dopuszczono by go do ruchu. Równolegle produkował pluton na potrzeby militarne ! 
Mimo iż projektanci spodziewali się fali Tsunami w Fukushimie to praktycznie nie zrobiono nic aby elektrownie przed nią chronić !    
 
 PSE podały że zużycie Energii elektrycznej w Polsce 2025 roku spadło (!) o 0,87% a jej import zmniejszył się o połowę. Trend spadkowy trwa.
Teraz polski PKB „rośnie” w usługach !

Żart ? Program „Czyste powietrze” sfinansował pompę ciepła do budy dla psa. Uśmiechnij się!  To Twoje podatki czyli pieniądze.
Zimą 2025/26 roku 59% energii elektrycznej w Polsce produkowane jest z węgla. Gdy wiatr nie wieje Zielona generacja jest znikoma.
Polska zimą boryka się ze smogiem. W piecach pali się węglem, drewnem i śmieciami, głównie plastikami i gumą. Ponad 2.5 mln domostw dalej ma archaiczne piece. W Łomży stężenia pyłu PM10 przekroczyło normę o 600 %. Na zdjęciu Smog w Krakowie. 

 Miasta bez energii elektrycznej i cieplnej są w surową zimę martwe. Tak wygląda klatka schodowa bloku w Kijowie po miesiącach braku ogrzewania przy mrozach. Pewnie z przeciekającym dachem.
Gdy na początku III RP w czasach „Balcerowicza łupanego” autor zapytał dlaczego „preferowane są teraz pasożytnicze interesy”  padły natychmiast dwie odpowiedzi:  „Wasze ulice, nasze kamienice”, ”Co za rząd. Sami żydzi i jeden Syryjczyk” To drugie zdanie to tytuł artykułu  w tygodniku NIE Jerzego Urbana.
W świecie kilkadziesiąt bilionów dolarów szuka pasożytniczego, spekulacyjnego zarobku. W krajach skorumpowanych można  spekulować na wszystkim bo łapówkarskie rządy tworzą do tego warunki:  "Zarówno PSE, jak i operatorzy sieci dystrybucyjnych, wydali już bowiem tyle warunków przyłączenia dla fotowoltaiki, wiatraków i magazynów energii, że wielokrotnie przekracza to prognozowane zapotrzebowanie. Problem w tym, że tylko niewielka część projektów jest faktycznie realizowana" 
Spekulacyjne „Projekty” z warunkami przyłączenia są odsprzedawane !. 


Archiwum - Systematyka układów regulacji cd
 Zwraca uwagę to że w realnych układach automatycznej regulacji nie są stosowane obserwatory ani filtr Kalmana. 
Idea MPC (Model Predictive Control) która miała podbić świat, do wielu zastosowań w ogóle się nie nadaje a w sporej części zastosowań rezultaty są rozczarowujące i gorsze niż uzyskuje się w znanych już rozwiązaniach dedykowanych. 
 
2DOF
 Już u zarania automatycznej regulacji stwierdzono że parametry regulatora optymalne dla odpowiedzi na wartość zadaną nie zawsze są optymalne dla tłumienia zaburzenia procesu i szumów.
Parametry regulatora optymalne dla tłumienia zaburzenia procesowego z reguły dają zbyt duże przeregulowanie w odpowiedzi na skok wartości zadanej. Z pustego i Salomon nie naleje. Potrzebne było rozwiązanie problemu.    
Horwitz (Horowitz, I.M.,  Synthesis of Feedback Systems, Academic Press, New York, 1963) zaproponował umieszczenie przed wejściem sygnału zadanego regulatora  filtru optymalizującego odpowiedź pętli na zmianę sygnału zadanego. Nazwa 2DOF czy dwa stopnie swobody jest więc adekwatna do realiów. Sprawa tego filtru jest trudna i dalej pokazano jak elegancko można podejść do sprawy.
Idee tą przez 20 lat praktycznie stosowano bez użycia nazwy 2DOF ale dopiero ostatnio zajęła się nią przebudzona teoria.
Z reguły transmitancja tego filtru ma zero i biegun czyli nie jest to tylko filtr dolnoprzepustowy.  
 Regulator PID może być realizowany w postaci równoległej lub szeregowej czyli Interactive gdzie część odpowiedzialna za operacje D ma transmitancje Lead. Bez zmiany mianownika transmitancji pętli ten Lead można umieścić przez wejściem  regulatora PID czyli w pętli za wyjściem regulowanego obiektu. Natomiast licznik transmitancji pętli ulega zmianie. Praktycznie różniczkując tylko sygnał z wyjścia obiektu  bez różniczkowania sygnału zadanego otrzymujemy znacznie lepszą odpowiedź na zmiany sygnału zadanego. Odpowiedź na zaburzenia procesu pozostaje niezmienna. Współcześnie nie spotyka się już  innego rozwiązania.
Identycznie można postąpić z częścią P regulatora operując tylko na wyjściu obiektu. Ale odpowiedź na zmiany sygnału zadanego może być zbyt leniwa. Regulator taki zupełnie nie nadaje się jako regulator Slave w systemie kaskadowym co widać na przykładzie krajowego regulatora ARC-21. Wyjściem z sytuacji jest podanie do  P tylko części „a” sygnału zadanego a nie całości. Gdy a=1 mamy zwykły algorytm PI(D) a gdy a=0 reakcja na sygnał zadany jest leniwa. Ten współczynnik a=0..1 daje nam stopień swobody.
W istocie więc otrzymaliśmy implementacje 2DOF bez stosowania wejściowego filtru !  Pozostaje tylko określenie współczynnika a, choćby przybliżone. Im mniejsze jest „a” tym mniejsze jest przeregulowanie (może nie być w ogóle przeregulowania) odpowiedzi pętli na wejściowy skok ale też wolniejsza jest odpowiedź. Konieczny jest więc kompromis czyli optymalizacja.
 
Ogólnie obiekty regulacji – sterowania dzieli się na:
-Samoustalające się lub inaczej inercyjne
-Całkujące
-Niestabilne, których jest najmniej. Na przykład reakcje egzotermiczne.
Obiekty całkujące są tu zatem między obiektami stabilnymi a niestabilnymi.   

Obiekty i efekty całkujące występują w przyrodzie i technice powszechnie: 
-Całka z prądu elektrycznego po czasie to ładunek elektryczny kondensatora. W liniowym kondensatorze ładunek jest proporcjonalny do jego napięcia  
-Całka z napięcia na indukcyjności  proporcjonalna jest do  prądu w liniowej indukcyjności 
-Całka z mechanicznego impulsu to przyspieszenie
-Całka z przyspieszenia ruchu to prędkość,
-Całka z prędkości ruchu to przemieszczenie,
-Całka z częstotliwości to faza. To podstawa do analizy działania PLL. Na przykład całka z częstotliwości impulsów to stan licznika zliczającego te impulsy. Całka z szybkości obrotowej to położenie kątowe. 
-Całka ze strumienia cieczy podanej do zbiornika to poziom w zbiorniku o pionowych ścianach
-Całka z prądu Iq nieobciążonego silnika to jego prędkość 
….
Pętla regulacji z regulatorem P i obiektem całkującym jest astatyczna i regulator całkujący PI jest zbędny. Zatem po co stosowany jest regulator PI do obiektu całkującego ? W przedostatnim przykładzie gdy ciecz odbierana jest przez dolny zawór ze zbiornika nabiera on charakteru inercji. W ostatnim przykładzie z silnikiem elektrycznym po obciążeniu go już nie jest obiektem całkującym a odpowiedź zależy od charakteru (w modelu rezystor, nieliniowy rezystor, źródło prądowe...) mechanicznego obciążenia.
Zatem „obiekt całkujący” tylko czasem w pracy jest całkujący i na ten najgorszy przypadek pętla regulacji musi być gotowa !

 Sprawa optymalizacji regulatora PI operującego obiektem całkującym jest rozważana w literaturze i jałowe jest powtarzanie dostępnych  informacji. Niestety rozważania w literaturze nie są doprowadzone do końca a warto je do końca doprowadzić ! 
Pokazany asymptotyczny wykres Bodego dla otwartej pętli wzięto z M. Reuter, Regelungstechnik fur Ingenieure, Heidelberg, 1986. 
Tn to stała czasowa całkowania regulatora PI a T1 to „mała stała czasowa” obiektu. Wzmocnienie otwartej pętli przy częstotliwości Wd jest ustalane na 1 co daje przy danym k największy margines fazy. Przy podanych na rysunku zależnościach sensu nabiera  nazwa „kryterium symetrii”.
Transmitancja T(s) pętli zamkniętej ma proste zero w liczniku i mianownik aż 3 rzędu. Można mianownik przedstawić jako iloczyn bieguna prostego i drugiego rzędu mającego dobroć Q i wynikającą z niego specyfikę oscylacyjności odpowiedzi. Biegun o Q>0.5 ma odpowiedź  oscylacyjną.  
Dla k=4 ,Q=1  przeregulowanie wynosi aż 43.5% czyli  jest ogromne i zarazem jest dziwne bo zawarta oscylacyjność nie odpowiada aż takiemu przeregulowaniu ponieważ przy Q=1 przeregulowanie odpowiedzi obiektu 2 rzędu wynosi jednak tylko 18%. To ogromne przeregulowanie daje para zera i pojedynczego bieguna ! Stosując wejściowy filtr sygnału zadanego (to właśnie idea 2DOF) o  odwrotnej transmitancji (zamienione zero z biegunem ) uzyskujemy o wiele lepszą odpowiedź II rzędu.    
Dla k=5.83 , Q=0.707 a przeregulowanie wynosi 30% podczas gdy dla obiektu 2 rzędu o tej dobroci wynosi tylko 4.3%. Dla k=9, Q=0.5 czyli jest aperiodyczne ale odpowiedź pętli nadal ma dziwne nieoscylacyjne przeregulowanie.
Czy możliwe jest pozbycie się bardzo szkodliwej pary zera i bieguna transmitancji zamkniętej pętli bez dodatkowego wejściowego filtra ? Weźmy pętlę regulacji z obiektem całkującym ze wspomnianym wyżej  regulatorem PI ze współczynnikiem „a”. Po dłuższej matematycznej gimnastyce udaje się ustalić wartość „a” taką że odpowiedź jest jak pożądana 2 rzędu ! Z oczywistych  względów praktycznych (ogólne zastosowanie do pozbycia się przeregulowania lub jego ograniczenia) interesuje nas związek między dobrocią (czyli oscylacyjnością) odpowiedzi pętli Q i optymalnym „a”. Związek okazuje się trywialny: a=1 / (1/Q + 1). Praktycznie interesuje nas zakres dobroci Q=0.5 (aperiodyczne) do Q=1 z przeregulowaniem 18%. Funkcje a(Q) pokazano na wykresie. Podanemu zakresowi Q odpowiada zakres a=0.34...0.5.
Teoretycznie więc zastosowanie w regulatorze PI / PID do obiektu całkującego współczynnika „a” czyli 2DOF wygląda rewelacyjnie. Współczynnik „a” wynikł z praktyki (!) a okazuje się że ma bardzo silną podstawę teoretyczną przy kontroli obiektu całkującego gdzie pojawia się potężne przeregulowanie! 
Na wykresie pokazano odpowiedzi pętli na skok wartości zadanej z optymalnym „a” oraz odchylonym o +-0.1 czyli o sporym względnym odchyleniu. Wartość „a” nie jest zatem krytyczna.
Oczywiście im większy jest parametr „a” tym odpowiedź jest szybsza ale większe jest przeregulowanie. 

Idee tą można też zastosować do obiektu inercyjnego ale o dość dużej inercji w stosunku do małej stałej czasowej. Na tle klasycznego skrócenia bieguna obiektu przez zero regulatora PI otrzymujemy znacznie większe wzmocnienie pętli przy małych i średnich częstotliwościach co jest korzystne bowiem zwiększa tłumienie zaburzeń procesowych.

Skonfrontujmy idee „a”2DOF z przykładami. 
1.W znakomitej publikacji - Astrom, K.J., Ostberg, A.B. (1985). A Teaching Laboratory for Process Control.  Department of Automatic Control, Lund Institute of Technology – fizycznym obiektem laboratoryjnej regulacji komputerowej jest kaskada dwóch zbiorników z wodą non interactive z regulacją poziomu dolnego zbiornika. Jest to dość trudny obiekt w regulacji.  Zastosowano tam regulator PID lub alternatywnie rekonstrukcje stanu obserwatorem lub filtrem Kalmana. Rezultaty są praktycznie takie same a być może nawet PID jest najlepsza. Stosując symulacje komputerową otrzymujemy takie same wykresy jak w artykule. 
Optymalizacja numeryczna odpowiedzi na zadany skok wartości zadanej daje tu a=0.37. Co ciekawe optymalne „a” niewiele różni się przy różnych kryteriach jakości odpowiedzi obiektu.
2.Tyrystorowy fizyczny regulator PI prądu stałego (silnika DC lub innego obciążenia) daje duże przeregulowanie ale z rozsądnymi oscylacjami. Przy „a” circa 0.4 praktycznie nie ma przeregulowania i odpowiedź jest niewiele wolniejsza !     
3.W praktycznej regulacji temperatury gdzie obiekt jest inercyjny optymalne „a” jest w przedziale 0.7-0.9. 

 Zatem im obiekt jest bardziej „całkujący” (wprost to wynika z rodzaju obiektu) tym mniejsze jest optymalne „a” a dla obiektu inercyjnego „a” zmierza do granicznej wartości 1.

 Realizacja programowa „a”2DOF w algorytmie PI/OID jest trywialna. Jest również prosta i tania w pokazanej pomysłowej implementacji analogowej. W wersji analogowej kaskady regulatorów własność  a2DOF regulatora Slave łatwo można zrealizować w regulatorze Master. 

 Gdy konieczna jest „synchroniczna” praca kilku sterowanych jednocześnie obiektów można w najszybszej pętli regulacji celowo obniżyć „a” i spowolnić jej odpowiedź. Nie ma to wpływu na tłumienie zaburzeń procesowych.

 Dla zmniejszenia monotonii, sprawą panowania  nad całkowaniem (3 algorytmy dla rodzajów obiektów) przy nasyceniu obiektu i programami samonastrajania  regulatora PI(D) zajmiemy się dalej. 

 Konfiguracja systemu regulacji odpowiada oczekiwanej jakości regulacji / sterowania. 
System regulacji kaskadowej przynosi poprawę regulacji tylko gdy wewnętrzna pętla Slave jest przynajmniej 4 razy szybsza (czasem rekomendowane jest nawet 10 x razy) od zewnętrznej pętli Master. W sytuacji gdy ulegnie uszkodzeniu sensor pętli Slave można zmienić konfiguracje na prostą jednopętlową co oczywiście pogorszy regulacje. Biorąc jednak pod uwagę że typowo przez większą część czasu procesu jest stan ustalony, jest to dobre wyjście z awaryjnej sytuacji. Oczywiście muszą być wcześniej ustalone parametry regulatora dla konfiguracji awaryjnej. Rozwiązanie takie o podwyższonej niezawodności może być bardzo cenne tam gdzie naprawa może nie być możliwa jak na statku w ruchu, lecącym samolocie czy satelicie.   

 W prostym układzie regulacji poziomu w zbiorniku, regulator LC otrzymujący sygnał z sensora poziomu (tu pokazano system pośredniego pomiaru z ciśnieniem z „bąbelkowaniem” ) w zbiorniku operuje zaworem na wyjściu. Ponieważ obiekt jest całkujący nie należy oczekiwać wysokiej jakości regulacji / sterowania ( wartość zadana Hs). 
 W systemie regulacji kaskadowej regulator Master LC podaje wartość zadaną regulatorowi Slave FC strumienia F2. FC współpracuje z dodanym sensorem strumienia. Regulator Slave służy do linearyzacji i częściowej eliminacji zaburzeń. 
Realnym kosztem systemu regulacji kaskadowej jest przed wszystkim dodany sensor jako że regulator to współcześnie  tylko kolejne wejście i program DCS.  

Dalej można dodać kompensacje od zmiennej wielkości strumienia wejściowego F1, d jako zaburzenia. To niestety kolejny koszt sensora i wejścia DCS. Zauważmy że kompensacja dla dobrego wypełnienia swojej roli musi być dość dokładna.  
 Przybliżony stan przeciwprądowego wymiennika ciepła obrazuje układ równań różniczkowych cząstkowych. Aktualny stan w wymienniku zależy od historii przepływów i temperatur obu płynów oraz warunków brzegowych. Uproszczone zastępcze wzmocnienie i stałe czasowe wymiennika bardzo zależą od różnic temperatur i szybkości przepływu mediów.
 System regulacji PI temperatury Ciepłej Wody Użytkowej w węźle cieplnym nastrojony dla warunków letnich z małą temperaturą wody sieciowej jest w zimie z gorącą wodą sieciową niestabilny ! 
Znanych jest kilka efektywnych rozwiązań dla systemów ważnych wymienników ciepła.
W najprostszym razie stosowany jest tylko regulator temperatury TC (z sensorem T) i sterowany przez niego zawór.
W bardziej skomplikowanym rozwiązaniu regulator TC jako Master w układzie kaskadowym steruje regulator Slave QC z sensorem przepływu F. W jeszcze bardziej skomplikowanym rozwiązaniu różnica temperatur dT (wypracowana z dwóch dodanych sensorów temperatur ) „adaptacyjnie” moduluje układem mnożącym wzmocnienie sygnału z sensora F.
Do regulacji ważnego wymiennika ciepła (ale też przegrzewacza pary w potężnym kotle energetycznym) można by zastosować idee quasi obserwatora stosując dyskretny model wymiennika z wielu N części. Symulacje stworzonego algorytmu predykcyjnego przy N=5-100 dają bardzo dobre rezultaty.   
 
 Bardzo pożyteczne są systemy bazujące na bilansowaniu stan materiałów. Już kompensacja zastosowana do regulacji poziomu w zbiorniku na tym bazowała (użyto jej też w dalszym przykładzie ) ale bilansowanie może być bardziej złożone.
Na rysunku pokazano frakcjonowanie do wydzielenia z mieszaniny poreakcyjnej propylenu po reakcji dehydratacji (odwodornienia ) propanu. 
Regulator różnicy ciśnień na dole na górze kolumny  DPC reguluje ilość odprowadzonego wodą (Quench water) ciepła do utrzymywania właściwego poziomu wrzenia mieszaniny na dole kolumny. Mimo prostoty jakość tej regulacji jest wystarczająca nawet przy zmianie temperatury wody. Regulator dolnego poziomu LC decyduje o ilości odprowadzonego „propanu”, który jest zawracany do odwodornienia.  Ciśnienie na szczycie wieży jest regulowane przez  regulator PC  wielkością odbioru ze skraplacza do którego trafiają pary z górnych półek wieży.  Zawartość propanu w destylacie propylenu jest mierzona przez analizator chromatograficzny ( daje sygnał do AC ), pobierający próbki pary górnej w celu uzyskania szybkiej odpowiedzi i jest kontrolowana przez regulator analizatora (AC), manipulując stosunkiem strumienia destylatu do strumienia wejściowego. Sygnał sprzężenia zwrotnego ze strumienia zasilania jest dynamicznie nieliniowo kompensowany przez f(t) razem z f(x), aby uwzględnić zmiany w odzysku propylenu wraz ze zmianami szybkości zasilania.
Przepływ destylatu można mierzyć i regulować dokładniej niż przepływ refluksu, bowiem współczynnik refluksu  zazwyczaj wynosi tu od 10 do 20. Dlatego przepływ refluksu jest poddawany regulacji poziomu w akumulatorze (LC). Jednak skład reaguje na różnicę między wrzeniem a refluksem. Aby wyeliminować opóźnienie wprowadzane przez system regulacji poziomu, przepływ refluksu jest sterowany przez układ odejmujący od przepływu destylatu co jest niezbędne do szybkiej reakcji składu.
Sprawdzenie
1.Podaj dalsze „ Obiekty i efekty całkujące występują w przyrodzie i technice”   
2.Niech będzie cewka powietrza jedno i wielowarstwowa. 
Proporcje wymiarów mogą dać cewkę optymalną ekonomicznie (a) to znaczy przy określonej grubości drutu najlżejszą. 
W filtrach LC na zakres VHF-UHF (b) stosuje się jednak w jednowarstwowej cewce inne proporcje  (szczeliny między zwojami i cewka jest dłuższa) celem uzyskania największej dobroci cewki bo istotny jest efekt zbliżeniowy w przewodzie.
W potężnym dławiku energetycznym (c) istotna jest dobroć i chłodzenie co wymaga szczelin. 
-Podaj proporcje wymiarów i funkcje na proporcje wymiarów dla przypadków a,b,c 

Cwiczenie
W zastosowaniach potrzebne są bardzo szybkie wysokonapięciowe załączające impulsowe klucze mocy. Historycznie w broni jądrowej stosowano  krytron będący odmianą tyratrona z użyciem radioaktywnego niklu. 
Ceramiczny hermetyczny gazowany wyzwalany Spark Gap na wiele wad i jest nietrwały.
O początkowej szybkości załączania di/dt decyduje klucz oraz indukcyjność w obwodzie L i wysokie napięcie V. 
Najszybszym kluczem jest tranzystor Mosfet (tu SiC C3M00120D). Rdson rośnie z prądem drenu i dla ograniczenia tej wady potrzebne jest duże napięcie bramki. Maksymalny prąd impulsowy krzemowych tranzystorów MOS według producentów jest 4 razy większy od prądu ciągłego ale i przy 6 razach nic długoczasowo złego się nie działo. Nie wiadomo do końca jak trwałościowo impulsowo zachowują się tranzystory SiC.  Szybkość sterowania bramki musi być duża. Moc klucza Si rozumiana jako iloczyn prądu i napięcia Mosfetów była niestety mała ale moc kluczy SiC szybko rośnie. SiC są szybkie a ładunek bramki jest mniejszy niż w przyrządzie krzemowym. 
Moce IGBT są spore ale im większe jest ich napięcie tym są wolniejsze. W Data Sheet użytego tranzystora FGL40N120AND pokazano charakterystykę statyczną do prądu Ic aż 300 A. Niestety katalogowa szybkość załączania spada wraz z załączanym prądem ale rośnie z napięciem na bramce.
 Szybkość sterowania bramki i napięcie muszą być duże.  Przy zbyt małym napięciu załączania bramki lub zbyt dużej stromości di/dt po początkowym bardzo szybkim spadku napięcia Uce klucza napięcie na nim rośnie i dopiero finalnie spada. Przy złym ustawieniu oscyloskopu można to przeoczyć. Zatem driver bramki IBGT jest krytyczny 
Dużą moc mają też tyrystory GTO (tu użyto BTS59-1200 plus dioda) ale są wolne. W typowym zastosowaniu prąd załączania bramką jest niewielki a duży jest prąd wyłączania bramką. Jednak przy dużym prądzie załączania bramki GTO załącza jednak istotnie szybciej. Przy zbyt małym prądzie załączania bramki lub zbyt dużej stromości di/dt po początkowym szybkim spadku napięcia Uak klucza napięcie na nim rośnie i dopiero finalnie spada. Zatem driver bramki GTO jest krytyczny.  
Największą moc jako klucze dalej mają tyrystory ale tylko słabsze tyrystory szybkie mają rozwiniętą bramkę i tolerują  duża stromość di/dt. Użyty tyrystor BT152-1200 (plus dioda) toleruje duży (tu 7A) impulsowy załączający prąd bramki.  Przy zbyt dużej stromości di/dt po początkowym szybkim spadku napięcia Uak klucza, napięcie na nim rośnie i dopiero finalnie spada. Zatem jest to przykra cecha wszystkich przyrządów bipolarnych powodują rozpraszanie energii. Driver bramki tyrystora jest krytyczny.
Uwaga: Należy zachować ostrożność. Klucze przez indukcyjność (zwinięty kawałek drutu) rozładowują impulsowy kondensator 99nF (3x33nF PP z podwójnymi wyprowadzeniami). Maksymalne ustawiane napięcie na naładowanym kondensatorze jest 1200 Vdc a prąd ładowania z przetworniczki impulsowej jest bezpieczny ale rozładowanie kondensatora ciałem jest bardzo nieprzyjemne.
-Korzystając z dowolnych programów zasymuluj działanie wymienionych kluczy aby uzyskać zgodność z obserwacją z DSO.