wtorek, 4 sierpnia 2026

Laboratorium zaawansowanej elektroniki i automatyki 216

 Laboratorium zaawansowanej elektroniki i automatyki 216

Spis treści
1.Hegemon
2.Silni, Zwarci, Gotowi.
3.Zieloność
1.Hegemonia Zachodu a potem hegemonia USA nie przyniosła światu niczego dobrego. Za hegemonii USA bardzo wzrosło światowe rozwarstwienie dochodowe i majątkowe. 
Nie ma już dawnych demokratycznych USA gdzie wytężoną pracą każdy mógł się wzbogacić. Jest teraz patologiczny, oligarchiczny, zakłamany kraj głęboko skorumpowany o III Światowym rozwarstwieniu majątkowych i dochodowym. 
 Bandyckie USA bez przerwy wywołują wojny i napadają na różne kraje. Wojna na Ukrainie to ich dzieło ! 
Teraz USA chcą wszcząć wojnę z Chinami. Chiny w swojej długiej historii nigdy nie były militarystyczne. Chiny są teraz znacznie silniejsze gospodarczo od USA ale ich słabością w możliwej wojnie wywołanej przez USA jest totalny brak bojowego doświadczenia Chińczyka w sytuacji gdy hegemon wojny prowadzi cały czas ! 

 USA to wojny, zniszczenia, nędza,  korupcja i zbrodnicze długi. Udział USA w światowym eksporcie broni wynosi 38%. Satrapie arabskie przekonały się że strasznie droga, przestarzała koncepcyjnie broń USA jest nieskuteczna i setki miliardów dolarów poszły w błoto. 
Chiny to rozwój, współpraca i dobrobyt. Spektakularny rozwój Chin jest bez precedensu w w historii świata.

 Chiny nie wtrącają się do polityki wewnętrznej krajów. Ich mądre, konstruktywne pojęcie Praw Człowieka budzi uznanie w coraz większej ilości krajów. 
Zawierają obustronnie korzystne  kontrakty. Handlują i budują. Są wiodącym partnerem handlowym ponad 120 krajów. To dwa razy więcej niż Stany Zjednoczone. Inicjatywa Pasa i Szlaku ma 150 sygnatariuszy i ponad bilion  dolarów łącznych inwestycji. Porty, koleje, drogi, przemysł, elektrownie.

 1 sierpnia 2026 roku dług publiczny Stanów Zjednoczonych ( a faktycznie tylko jego część ) przekroczył okrągłe 40 bilionów dolarów !  Przyrasta on o około 8–11 miliardów dolarów dziennie. USA muszą za dług płacić coraz więcej i więcej:  US10Y: 4,72%, US20Y: 5,27%, US30Y: 5,25%
Arabia Saudyjska i kraje Zatoki mimo wszystko (wojna a USA jest sojusznikiem satrapii arabskich ) dywersyfikują rezerwy dolarowe. Recykling dolarów słabnie. Spada globalny popyt na dług USA. Dolar jeszcze pożyje ale sytuacja gdy USA mogły pożyczać niemal za darmo i finansować wszystko długiem bez konsekwencji już się skończyła. „To se ne wrati pane Havranek”.
Teraz Chiny za swoje papiery 10Y płacą.... 1.71%. Teraz globalna lichwa uważa że bez ryzyka można pożyczać Chinom. 
 Dawniej Góry towarów z Japonii i Chin zamieniane były  góry dolarów - to się skończyło.

 Globalny wizerunek USA jest w ciężkim kryzysie. Chiny zyskują sympatię świata.
15 lipca 2026 roku Pew Research opublikował wyniki badania przeprowadzonego w 36 krajach na grupie 42151 dorosłych.  Po raz pierwszy Chiny są postrzegane bardziej pozytywnie niż Stany 
Zjednoczone w zdecydowanej większości badanych krajów. Globalne zaufanie do USA załamuje 
się: 76% badanych nie ma zaufania do prezydenta Trumpa. Turcja wykazała brak zaufanie do Trumpa na poziomie 92 %, następnie Szwecja z  89 % i Meksyk z 88 %.  W 25 z 36 badanych krajów więcej osób ma pozytywne zdanie o Chinach niż o USA. W 22 z 36 krajów  zaufanie do Xi Jinpinga było wyższe niż do Donalda Trumpa. W przypadku Chin zauważalna jest tendencja wzrostowa, a Stany Zjednoczone tracą, zwłaszcza w oczach sojuszniczych narodów, jak Japończycy, Koreańczycy, Holendrzy czy Włosi.
W Kanadzie pozytywne opinie o Chinach wzrosły z 14% do 44% między 2023 a 2026 rokiem, 
podczas gdy opinie o Stanach Zjednoczonych spadły z 57% do 33%. W Pakistanie 84% 
respondentów uważa Chiny za wiarygodnego partnera – w porównaniu z 36% w przypadku Stanów Zjednoczonych.  75% respondentów w 17 krajach o średnich dochodach uważa, że Stany 
Zjednoczone  ingerują” w sprawy innych krajów, w porównaniu z 45% w przypadku Chin.

 W pierwszych sześciu miesiącach 2026 roku mniej niż połowa chińskiej energii elektrycznej pochodziła z węgla,  co jest symbolicznym kamieniem milowym ich rozsądnej Zieloności.
Chińska Rada Państwa zatwierdziła budowę ośmiu nowych reaktorów jądrowych, o szacunkowej wartości 160 miliardów juanów. Kraj chce szybko podwoić swoją energetykę  jądrową.

 Chiny nie są wojownicze ale skutecznie ograniczają zbrojenia zachodu.
Ze względu na swoje unikalne właściwości wolfram jest niezastąpiony  w różnych gałęziach przemysłu. W  przemyśle lotniczym i kosmicznym, energetycznym, maszynowym, jądrowym,  medycznym,  elektronicznym... Nie ma zamienników wolframu.
Wiodącymi dostawcami wolframu (i substancji z nim) są Chiny, Wietnam i Rosja z produkcją odpowiednio  79,000, 7,200 i 3,100 ton. Chiny mają prawie monopol na przetwórstwo w tej dziedzinie.
Chiny w lutym 2025 w trosce o "ochronę środowiska i zasobów naturalnych" ograniczyły (czasem do zera, zwłaszcza militarnym lub podejrzanym ) niektórym odbiorcom eksport wolframu. Od początku 2026 roku sprzedażą za granicę zajmują się wyłącznie wybrane spółki państwowe. Sytuacja staje się szczególnie trudna dla zachodniego przemysłu zbrojeniowego. Amunicja przeciwpancerna i przeciwlotnicza może zdrożeć 3-4 razy a produkcja będzie ograniczona. 

Europa zdezindustrializowała się znacznie  mniej niż  Ameryka, która co prawda zawróciła z samobójczej ścieżki ale tylko parę kroków 

 Ogromny deficyt w handlu towarami USA połowicznie równoważą eksportem usług. Gdy Hegemeon łagodny dostarczał Europie Zachodniej bezpieczeństwa to sens miała odpłata w postaci tolerowania przez Europę usług takich jak Uber, Bolt....  Chiny nie pozwalają takim amerykańskim firmom na działanie na swoim rynku. Mają lepsze rozwiązania i firmy. Obecnego hegemona drapieżnego Europa powinna z tym usługami wyrzucić ze swojego rynku. Oczywiście musi szybko sama zacząć produkować broń i zaprzestać militarnych zakupów w USA.

2.Silni, Zwarci, Gotowi.
 W trwającym interregnum trwają wielkie przetasowania w światowej polityce. Płonie Kijów i Moskwa. Płonie Bliski Wschód. Fala nielegalnych  imigrantów wlewa się do Europy. Mało intensywnych konfliktów jest kilkanaście. Hegemon powoli traci pozycje. 
 W takiej sytuacji państwa ze sprawną elitą potrafią wiele ugrać a nawet wyprowadzić kraje z przeklętej peryferyjności. Ale kraje ze słabymi elitami się pogrążają.
 Wojna zawsze oznacza straty i potrząsający szabelką powinni o tym powiedzieć społeczeństwu. Nawet po wydaniu setek miliardów na broń z USA obrona powietrzna będzie tylko punktowa ! 
Czy rozleniwione społeczeństwa Zachodu – NATO z 77 płciami są gotowe na wojnę z Rosją i ofiary ? NIE ! Zadeklarowany cel polityczny Rosji jest niezmienny od lat. Żąda ona stosowania się przez USA-NATO do zawartych umów. Rosja tylko może odwetowo zaatakować Polskę ale nie po to aby ją zająć ale po to aby ją rzucić na kolana i skompromitować, ośmieszyć NATO bo tego od Kremla oczekują Rosjanie. Wielka geograficznie Rosja była jest i będzie. Może tylko w perwersyjnych marzeniach Styropianu ona magicznie zniknie. Nie wiemy ile jeszcze potrwa wojna na Ukrainie ale kiedyś się przecież skończy i jednak znormalizujemy stosunki z Rosją.

 Dalsze utrzymywanie wydatków wojskowych na poziomie 5% PKB wymaga dla połowicznego zrównoważenia budżetu podniesienia VAT o co najmniej 8% czyli do 31%. Trzeba społeczeństwo zapytać czy tego chce ! Ponieważ po podniesieniu VAT nasilą się oszustwa na podatku VAT może być konieczne dalsze podniesienie go do absurdalnych 35 – 40% co jest niewykonalne !

 Sanacyjni oszuści tubalnie głosząc – Silni, Zwarci, Gotowi, Guzika nie oddamy – do ucieczki za granice szykowali się już przed wojną. Teraz jest to samo.
Oszukańcze 100 konkretów na 100 dni !
16 września 2022 roku posłanka KO Izabela Leszczyna (późniejsza minister zdrowia) w Radiu Zet. zapowiadała, że jeśli PO przejmie władzę, problemy Polaków znikną. "Problemy znikną, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, tak! "
 
 Celem każdej wojny jest zawarcie pokoju na warunkach agresora. Historia pokazuje że nawet kompromisowy pokój, który nikogo nie zadowala, jest dużo lepszy od wojny. 
 W idei odstraszania agresora, w jego umyśle ma powstać myśl że agresja jest nieopłacalna. To znaczy będzie bardzo kosztowna (także zniszczenia w kraju agresora), sprowadzi kłopoty gospodarcze i w końcu wywoła niezadowolenie społeczne i destabilizacje co kierujący agresją może przepłacić swoją głową w zamachu pałacowym lub rewolucji. Agresja ma boleć agresora. Agresor wojnę może też przegrać i wtedy rachunek do zapłacenia  jest straszny.
 W przypadku gdy agresor ma broń jądrową, kraj broniący się nie powinien dawać powodu do jej użycia. Ale gdy najeźdźca używa broni X to obrona też może jej użyć w eskalacji konfliktu. Zatem niszczymy sobie elektrownie albo rafinerie ale elektrowni jądrowych i niebezpiecznych dla ludności zakładów chemicznych nie ruszamy.

 W czasie II wojny Niemcy wpierw bombardowali Londyn ale szybko sytuacja się odwróciła
i Anglosasi bombardowaniami niszczyli Niemcy i kolaborującą z nimi Francję. Anglosasi zadawali III Rzeszy potworny ból i nieselektywnie niszczyli jej wszelki potencjał. Ciężar wojny na Ziemi prawie w całości obciążał sowietów ale oni jako Proxy Anglosasów dostali gigantyczną pomoc materialną od USA. Dopiero gdy sowieci ścigając osłabionych bandytów parli już na Niemcy alianci wylądowali w Normandii.    
W USA już w 1939 roku postanowiono że one będą toczyć głównie wojnę lotniczą. Na wszystkich frontach zginęło zaledwie 403 tysiące Amerykanów.
Wojna na Ukrainie i z Iranem jest przede wszystkim współczesną wojną powietrzną. 

 Ekonomia wojny powietrznej nie jest trywialna.  Zrzucane z bombowców niekierowane bomby lotnicze są tanie. Znacznie droższe są bomby kierowane. Ryzyko zestrzelenia drogiego  bombowca jest spore. 
Przeniesienie niszczącego ładunku przez rakietę jest dużo droższe. Tańsze jest przeniesienie ładunku przez prostego drona ale łatwiej jest go zniszczyć ale gdy leci ich duża grupa występuje nasycenie obrony czyli saturacja i nieskuteczność.

 W 2009 roku premier Donald Tusk zapowiedział, że pierwsza polska elektrownia atomowa ruszy w 2019 roku. Teraz rząd premiera Tuska zapowiada, że pierwsza polska elektrownia atomowa ruszy w 2036 roku. W tym czasie szacunkowe koszty projektu wzrosły wielokrotnie, a ostateczna cena nie jest znana.

 USA, Rosja i Chiny obserwują Ziemie z Kosmosu. Zgrupowanie wojsk szykujące się do ofensywy jest nie do ukrycia. Zatem czemu mają służyć umocnienia terenu ? 
 Rosja i Ukraina zbudowały potężne, głębokie na kilkanaście kilometrów, zaminowane pasy umocnień obronnych czyli „strefy śmierci”. Ponieważ długość linii styku wojsk jest potężna umocnienia są tylko częściowo obsadzone i żołnierzy w miarę potrzeby się transportuje. Niewielka obsada ma przez krytyczny czas mocno spowolnić atak wroga. Gdy pojawi się wsparcie, wróg jest odrzucany a ranni są ewakuowani. Gdy uderzenie było bardzo silne czasowo cofamy się a wroga niszczymy ściągniętą ciężką artylerią, dronami i lotnictwem. 
„Budowana” od 2024 roku Tarcza Wschód jest papierowo jednym z większych projektów obronnych realizowanych obecnie w Europie. Program o wartości 10 mld zł ma objąć około 700 kilometrów granicy z Białorusią i rosyjskim obwodem kaliningradzkim, tworząc wielowarstwowy system odstraszania i obrony wschodniej flanki NATO.
Projekt Tarcza Wschód ocenił francuski analityk OSINT Clément Molin, który od początku wojny na Ukrainie specjalizuje się w analizie zdjęć satelitarnych oraz infrastruktury wojskowej. W opublikowanym raporcie dotyczącym państw graniczących z Rosją i Białorusią zwrócił uwagę, że skala widocznych prac na polskiej granicy pozostaje bardzo mała w porównaniu z ambitnymi deklaracjami politycznymi.
Molin zauważa, że w Polsce umocnienia mają zaledwie charakter punktowy. Na zdjęciach satelitarnych można dostrzec pojedyncze odcinki rowów przeciwpancernych, fragmenty linii przeszkód oraz lokalne skupiska betonowych zapór przeciwczołgowych. Nie tworzą one żadnego spójnego systemu obronnego obejmującego całość najbardziej zagrożonych kierunków operacyjnych. W ocenie analityka oznacza to, że potencjalny przeciwnik widzi  luki i może obejść przeszkody. Kolejnym problemem jest znikoma  głębokość obrony. Podczas wojny  obiekty  znajdą się pod ogniem artylerii rakietowej, lotnictwa lub dronów jeszcze przed wejściem przeciwnika na terytorium Polski. Zwrócił również uwagę na małą liczbę widocznych stanowisk ogniowych, schronów, punktów dowodzenia i przygotowanych pozycji dla wojsk.
Naziemny widok Wału Tuska jest jeszcze bardziej przygnębiający. Użyto „jeży” służących  do umacniania nabrzeży przed erozją.
 Były minister obrony Błaszczak z PIS  jest obecnie ścigany za ujawnienie „strategi” obrony Polski dopiero na Wiśle powstałej w czasach poprzednich rządów PO. Pokazany pozoracyjny Wał Tuska dowodzi że wrócono do tej strategii obrony na Wiśle.
 Ten rząd jest organicznie niezdolny do zbudowania czegokolwiek bo przecież oszust jest od oszukiwania a nie od budowania. Tak samo złodziej jest od kradzenia a nie od budowania. Słabo umocniono 1% granicy. Jest to Wał Tuska i linia Imaginota lub lepiej  linia Zaleszczyki.  
To jest ta sama melodia co elektrownia jądrowa. Ci co mają zarobić to zarobią i nastawieni są w razie wojny na ucieczkę z Polski. 
Media od lat podają że budowane są fabryki broni ale nic nie powstało !

 Styropianowa propaganda nawiązuje do upadłej II RP nonsensownie przedstawiając PRL jako czarną dziurę w historii. Seasonstadt II RP bazująca w obronie na angielskich  gwarancjach kompromitująco upadła po kilku dniach wojny, zdechła i przestała na zawsze istnieć. Sprzymierzeni po wojnie stworzyli zupełnie nową Polskę. Zatem wypada aby nawiązująca do II RP, trzecia RP bazująca w obronie na gwarancjach Anglosasów też upadła po paru dniach wojny !

 Przechwycenie obcego samolotu we własnej przestrzeni powietrznej oznacza (1) zmuszenie go do opuszczenia naszej przestrzeni powietrznej jeśli nie ma naszej zgody lub (2) zmuszenie go do lądowania na naszym lotnisku. 
 Dla  tuszowania kompromitującej nieudolności polskiego wojska media piszą o przechwyceniu przez nasze samoloty F-16, rosyjskich samolotów w przestrzeni międzynarodowej ! To głupota, marnotrawienie samolotu i paliwa. Rosyjscy piloci ignorują idiotów. Rosyjscy wojskowi kpią z polskiej nieudolności.
Każdy samolot powinien dla bezpieczeństwa ruchu mieć włączony transponder, także w strefie międzynarodowej. Ale wojskowe samoloty USA prawie zawsze mają transponder wyłączony i rosyjskie robią tak samo. 

 Do przenoszenia głowic jądrowych stosowane są rakiety balistyczne i poddźwiękowe taktyczne pociski manewrujące. Oba rodzaje są bardzo trudne do zestrzelenia. Oczywiście mogą one też przenosić ładunek konwencjonalny.

 BGM-109 Tomahawk to amerykański taktyczny jądrowo – konwencjonalny pocisk manewrujący. Posiada odrzucany rakietowy silnik startowy na paliwo stałe i mały  turbowentylatorowy silnik marszowy Williams F107 o maksymalnym ciągu 430 lbf (1.9 kN) Udany silnik ten użyty był / jest w 7 broniach USA. Silnik o wadze 30 kg (bez płynów) jest z 1972 roku. 
 Chiny niedługo uruchomią seryjną produkcje tego rodzaju ale nowocześniejszych  silników co będzie miało bardzo poważne konsekwencje.
Tomahawk jest trudno wykrywalny ponieważ ma małe odbicie radarowe a silnik nie emituje dużo ciepła i wykrycie go przez czujniki podczerwieni jest bardzo utrudnione.  
Pociski manewrujące zrzucane z bombowca nie mają rakietowego silnika startowego i są tańsze z tego powodu. 
Pociski manewrujące lecąc 40-100 m nad Ziemią w ogólności mają nawigacje inercyjną, satelitarną i najdroższe nawigacje z  kamerą obserwującą terem pod pociskiem. Pociski tego rodzaju wszystkich producentów są dość zawodne. 
Nisko lecące pociski są hałaśliwe. Ukraina podaje że zbiera dane z wielu tysięcy (nie podano ile) telefonów komórkowych i w ten sposób skutecznie namierza rosyjskie pociski manewrujące i brzęczące drony. Zestrzeliwuje je z Ziemi artylerią i karabinami (głównie mobilnymi), myśliwcami oraz w dużych  miastach rakietami. 
Wzorowany na amerykańskich rosyjski (zaczęto projekt w 1991 roku jeszcze w ZSRR) pocisk manewrujący Ch-101 lecąc nisko nad ziemią także jest trudnym celem. Ma właściwości stealth. Zrzucany jest z bombowca. Kadłub pocisku został zaprojektowany z wykorzystaniem technologii o obniżonej wykrywalności radarowej (stealth) oraz powłok pochłaniających fale radiowe. 
Ze względu na krzywiznę Ziemi i ukształtowanie terenu, stacjonarny radar naziemny systemu Patriot dostrzega obiekt lecący na wysokości 50 metrów dopiero z odległości 8-20 km i czasu na reakcje jest mało. Można go artylerią zestrzelić z Ziemi lub z samolotu myśliwskiego ze specjalnym radarem widzącym niski cel na tle Ziemi lub kierowanego przez radar z Ziemi.
Wersje zmodernizowane Ch-101 w ostatnich latach posiadają wbudowane wyrzutnie aluminiowych pasków (chaff) i flar termicznych, które mają za zadanie oszukiwać radary i głowice naprowadzające pocisków przeciwlotniczych.
 Rosjanie już dawno zużyli swoje przedwojenne zapasy pocisków manewrujących i to czym obecnie atakują  Ukrainę, to uproszczona  produkcja wojenna charakteryzująca się obniżoną jakością w porównaniu do produkcji przedwojennej. Wersje wojenne rzadko mają kamery i system rozpoznawania obrazu Ziemi poniżej. Zdaniem Ukrainy usterkowość tych pocisków manewrujących wynosi 3-27 % ale Rosjanie podają że wynosi 18-23 %. Szansa że „wadliwy”  pocisk (lecąc nisko przy silnych prądach powietrznych uderzy w Ziemie, drzewa, zabudowę co jest poważna wadą) wyrządzi szkodę jest proporcjonalna do gęstości zabudowy i na Ukrainie jest bardzo mała.

 W amerykańskich koncernach zbrojeniowych i w administracji skorumpowanego państwa działa zasada Drzwi Obrotowych.
Państwowi urzędnicy pracują też po pewnym czasie w koncernach a potem wracają na urząd. Skutkuje to potężną korupcją i  makabrycznymi cenami uzbrojenia. Urzędnicy dbają o swój osobisty interes a interes państwa i jego sił zbrojnych schodzi na dalszy plan. Gdy w grę wchodzi przyszłość rodziny urzędnika nie waha się on ani chwili przed poświęceniem interesu publicznego.
 Amerykańskie wojsko ma obecnie w rezerwie mniej niż 750 pocisków Patriot i poniżej 200 rakiet THAAD ! Zużyto je w wojnie z Iranem. 
USA chce uzupełnić  braki rakiet do Patriotów. Pentagon zwiększa zamówienie w dolarach o blisko 1200%. „Kongres musi jednak wpierw przyznać fundusze, zanim firmy będą mogły silniej zainwestować w komponenty i moce produkcyjne”
 Prezydent Trump niedawno obiecał Ukrainie licencje na produkcje rakiet Patriot ale znany jest z częstej zmiany zdania. Jednak firma Boeing odmawia udzielenia licencji na produkcję głowic naprowadzających te pociski rakietowe państwom trzecim co sprawia że produkcja systemów Patriot na Ukrainie jest niemożliwa.
Ukraina mogłaby rozpocząć produkcję przestarzałych wersji pocisków przeciwlotniczych Patriot ale ich nie potrzebuje, ponieważ nie są one przeznaczone do przechwytywania pocisków balistycznych.
Jednak nie będzie licencji na rakiety Patriot dla Ukrainy. Prezydent Trump nabrał wątpliwości. Trump przedstawił swoje stanowisko jako element szerszej strategii zakończenia wojny. Podkreślił, że celem Waszyngtonu jest pokój, a nie kolejne transfery uzbrojenia.

 Dwie ukraińskie rakiety systemu S300 w 2023 roku zabiły dwóch rolników w Przewodowie. Ukraiński rząd i prokuratura odmówiły współpracy z Polską. W 2025 roku Białoruś bez zwłoki poinformowała Polskę że lecą do niej drony wystartowane z Ukrainy. Ukraiński rząd i prokuratura znów odmówiły współpracy z Polską. Dywersja pociągu...
 Nadal nie mamy obrony powietrznej. 
Coś (niepoważny, kłamliwy rząd bez opinii biegłych mówi że Ch101 czyli nie wiadomo co ) wleciało 30.07.2026 w nocy na około 94 km z Ukrainy w głąb Polski w lubelskim. Akurat dzień po spotkaniu Tuska z Żełeńskim ! Eksplozje z odległości ca 2 km od godziny 3.45 sfilmowała przydomowa kamera monitoringu.  Rolniczka o 3.45 zgłosiła policji głośny huk. Polskie radary rzekomo wykryły niezidentyfikowany obiekt lecący nad wschodnią Polską. Do jego przechwycenia wysłano myśliwiec F-16, ale obiekt zniknął ze wskazań systemów. Polujący F-16 może być jednak konfabulacją. 
Wysłany wojskowy śmigłowiec w nocy niczego nie zlokalizował. Rolnicy  pokazali przybyłej policji  paluszkiem krater. Odkryto lej po wybuchu i "porozrzucane elementy" nie wiadomo  czego. Możliwe że Ch 101.
Dezinformacja rządu nie trzyma się kupy. Alarmy niepotrzebnie zawyły 5 minut po wybuchu (to pozoracja ) a nie natychmiast gdy zaobserwowano manewrujący nad Polską obiekt. Ponieważ nie wiadome było gdzie on leci, konieczne było jego zestrzelenie nad polami czego nie uczyniono. Itd, itp. 
Byliście „Gotowi”, ale rakiety Patriot oddaliście Ukrainie i teraz nie mamy czym się bronić. Możliwe że też oddaliśmy  Ukrainie rakiety do samolotów F-16. Możliwe że nie mamy kodów do wystrzelenia rakiet. 
Politycy są zadowoleni bo „przestrzegano procedur” Procedury są zaś tak skomponowane na synekurach aby ukryć bezczynność i nicnierobienie. Aby nikt za nic nie odpowiadał. W czasie tych niby procedur rakieta doleciała do „celu” i zrobiła lej.
 Ukraińcy robią wszystko żeby nas wciągnąć w wojnę którą sami wywołali. Polacy nic się nie stało!
Państwo polskie w ogóle nie działa - od wojska na niby i policji zaczynając a na służbie zdrowia, poczcie i komunikacji kończąc. W przypadku zagrożenia  nie ma się co zastanawiać. Trzeba jak najszybciej i jak najdalej stąd uciec.
Takie prowokacje mają zasiać strach i dać społeczne przyzwolenie na wojnę i dalsze sponsorowanie Ukrainy miliardami czyli oligarchów m.in. z Batalionu Monako...

 Tak jak za sanacji najważniejsze w polskim „wojsku na niby” są podwyżki i dodatki mieszkaniowe dla trepów. 
Żona polityka Urszula Brzezińska-Hołownia w wieku 38 lat zakończyła w tym roku służbę wojskową. Po 15 latach kariery w stopniu kapitana zdecydowała się odejść z armii ze względów rodzinnych. Dostanie emeryturę wojskową wynoszącą  10,200 zł brutto miesięcznie ! Sam Hołownia zapowiadał że wdepcze Putina w Ziemie. Może robił to pod wpływem barwnych opowieści żony. Ciekawe czy Polska coś zyskała na służbie żony Hołowni a jak zyskała to co konkretnie zyskała ? Jest prawdopodobne że dożyje ona 90 roku czyli emeryturę będzie pobierać 52 lata w kwocie 52 x 12 x 10200 = 6 364 800 ( słownie: sześć milionów trzysta sześćdziesiąt cztery tysiące osiemset złotych).
Żona: Jesteśmy Silni, zwarci, Gotowi. Guzika nie oddamy.
Mąż: Putina wdepcze w ziemie.
Styropianowa III RP musi upaść.
Żona prezydenta też w wieku 39 lat odeszła na emeryturę.

 Na początku II Wojny zestrzelenie samolotu wymagało około 20 tysięcy pocisków. Lepszym rozpoznaniem i  organizacją liczbę ta zredukowano do 4-5 tysięcy. Przełom przyniosły dopiero baterie armat sterowanych analogowym komputerem przetwarzającym dane z radarów i przełączniki zbliżeniowe FUSE w pociskach. Skuteczniejszym środkiem były późniejsze  rakiety przeciwlotnicze.  
 Broń do zwalczania licznych dronów jest dopiero tworzona. Klasyczna amerykańska obrona w arabskich satrapiach przeciwko irańskim dronom zawiodła całkowicie. W przypadku ataku saturacyjnego obrona unieszkodliwia tylko cząstkę dronów.
Dobry może być precyzyjnie kierowany potężny laser na pokładzie samolotu ale wymagana jest przejrzystość atmosfery.  Skuteczne są precyzyjne karabiny z serwomechanizmami na stabilizowanych platformach pozwalające zestrzelić drona pociskiem lub kilkoma a nie setkami sztuk.  Są już drony myśliwskie. 
Trudne jest zwalczanie samolotów z technologią Stealth. Są słabo wykrywane przez radary mikrofalowe ale są dobrze wykrywane przez radary pracujące na zakresie VHF. Problem z ochroną tych radarów przed pociskami rakietowymi do ich niszczenia jest jednak poważny. 
Rozwiązaniem jest integracja wszelkich danych z różnych sensorów. Rozwiązaniem jest też ich niszczenie w bazach na Ziemi i na pokładach lotniskowców. 

 Przypadkowe bezsensowne polskie zakupy broni dyktowane są łapówkami i PR czyli chęcią pokazania się z nową bronią w telewizji i mediach. Rzekomo kupowaliśmy też polisę na bezpieczeństwo ale te polisy już zostały przez USA unieważnione. 
 Izrael nie był w stanie obronić się przed balistycznym i dronowym odwetem Iranu. A przecież jest on powierzchnią mały przy Polsce a obronny system powietrzno - balistyczny miał kilkanaście razy silniejszy od polskiego. 
Oczywiście broni się tylko najważniejszych obiektów. Uczciwy rząd powinien swojemu społeczeństwu powiedzieć że obrona jest mało skuteczna i przy alarmie trzeba się ukryć w schronie. 

 Polska ma armie na niby. Armie biurokratów pasożytów – Silni, Zwarci, Gotowi czyli SZG. Żołnierze nie chcą walczyć gdy wojna jest już przegrana. Gwałtowny, skuteczny atak na Polskę z kompromitacją SZG może skłonić żołnierzy do masowej dezercji. 

Każda wojna ma cel polityczny i gospodarczy. Rosja zareagowała w odpowiedzi na militaryzacje Ukrainy przez zachód, zabiegi o wstąpienie Ukrainy do NATO i na mordowanie przez nazistów Rosjan na wschodzie i południu Ukrainy.
Ukraińcy uciekali i uciekają za granice i stawiają czynny opór przy próbie porwania na mięso armatnie. Dlaczego nie chcą walczyć za tzw. ojczyznę ?
„O co walczymy” to deklaracja polityczna Walka nie ma celu dla Ukraińców:
-Ukraina była i jest krajem totalnie skorumpowanych gdzie 80% dochodu kradła oligarchia.
-Ukraina była poza Izraelem jedynym państwem gdzie prezydent i premier byli Żydami
-Zdecydowana większość zbrodniczych oligarchów jest Żydami
-Aż 24 mln hektarów gruntów czyli ogromna większość jest już sprzedana lub wydzierżawiona zagranicznym firmom operującym gigantycznymi latyfundiami gdzie Ukraińcy są parobkami
-Zasoby surowców naturalnych są już sprzedane zagranicy. Do pracy przy ich eksploatacji potrzeba niewielu pracowników. Donald Trump ocenił, że porozumienie USA z Ukrainą w sprawie surowców mineralnych daje Amerykanom bardzo szeroki dostęp do zasobów - "Możemy zabrać wszystko"
-Po wojnie wyludniona Ukraina będzie zaludniona przez emerytów i kaleki. Będzie to czarna dziura skąd można tylko uciec.

Od dawna wiadomo, że część broni dostarczanej Ukrainie jest szybko odsprzedawana na czarnym rynku całego świata. Włoski prokurator Maurizio De Lucia twierdzi, że od 2022 roku z dostaw z UE skradziono około 800 000 sztuk broni, a od początku 2026 roku – prawie 150 000. Broń ta jest w posiadaniu przestępców, w tym włoskiej mafii, która również jest żywo zainteresowana dronami.

 Przed pogrzebem senatora Lindseya Graham, Donald Trump spotkał się z ukraińskim prezydentem Zełeńskim i premierem Izraela Natanyachu. Oboje są żydami kierującymi wojującymi państwami co prowadzi do oczywistych wniosków. Trump w przemówieniu na cześć zmarłego 11 lipca 2026  senatora powiedział że był on wspaniałym politykiem. "Był zdecydowanym jastrzębiem. Powiem wam jedno: nie było wojny, która by mu się nie podobała" 
  
Istnieją 194 państwa świata: 193 będące członkami Organizacji Narodów Zjednoczonych oraz Watykan. Dwa państwa kierowane przez Żydów toczą wojnę.
Gutle Schnaper, żona Mayera Amschela Rothschilda i matka jego pięciu synów stwierdziła: „Gdyby moi synowie nie chcieli wojen, to by żadnych nie było."
"Francuski Dom Rothschildów jest mocniejszy od rządów" – ważny książę austriacki Von Metternich-Winneburg.
Czy plutokracja planuje wojnę i rzezie w Europie?

 Dzięki broni termojądrowej nie doszło jeszcze do III Wojny Światowej.
Już na początku lat sześćdziesiątych supermocarstwa uznały że tam gdzie interweniuje jedno mocarstwo jądrowe to inne tam oficjalnie nie wchodzi ze swoim oddziałami. 
ZSRR i Chiny pomagały materialnie napadniętemu przez USA Wietnamowi ale nie wysłały tam wojska a tylko doradców. USA nie wysłały wojsk do Afganistanu najechanego przez ZSRR a wysłały doradców i broń. USA nie wysłały wojsk do Ukrainy najechanej przez Rosję. 
 Zatem supermocarstwa z napadniętymi krajami mogły robić co chciały.
 
 USA najechały na Irak pod idiotycznym pretekstem. Podniosły się od razu głosy że chodzi o 
wielką kradzież ropy i gazu ziemnego oraz o to że Irak nie chce handlować ropą w petrodolarach. 
Latami ujawniały się kolejne kompromitujące USA dowody. Zamordowano nawet milion 
Irakijczyków a kalek jest jeszcze więcej. Zniszczono kraj. Ogromna grabież ropy przez firmy USA.
 Teraz nawet po 23 latach ślepoty i drzemki niemiecki Onet i Newsweek o tym piszą.
https://www.onet.pl/informacje/newsweek/usa-klamaly-od-samego-poczatku-chodzilo-o-rope-gaz-
i-dolary/157q1f2,452ad802
"USA kłamały od samego początku. Naprawdę chodziło o przejęcie kontroli nad złożami ropy i 
gazu
Operacja militarna kosztowała 2,5 bln dol., życie straciło 4614 amerykańskich żołnierzy i 
niewykluczone, że aż milion Irakijczyków. Odniosła spektakularny sukces. Po czym zaczęły 
się kolejno spełniać wszystkie najbardziej ponure prognozy ekspertów."

 USA porwały prezydenta Wenezueli i okradają Wenezuelę z ropy. Wenezuela ma największe w świecie złoża ropy ale jest to ropa bardzo ciężka i trudna w wydobyciu. Koncerny USA wcale się tam nie pchają bo potrzebne są ogromne inwestycje dla zwiększenia wydobycia. 
 USA po przejęciu w tym roku kontroli nad eksportem wenezuelskiej ropy zarobiły już ponad 13 mld dolarów. Administracja Donalda Trumpa nie informuje jednak, co dokładnie dzieje się z tymi pieniędzmi. Choć eksport wenezuelskiej ropy się zwiększa, to jednak czerpane z tego dochody tylko w niewielkiej części trafiają do Caracas !
Hegemon jest bandytą i złodziejem.

 Propaganda Ministerium kierowane przez Josepha Goebbelsa było ważnym narzędziem wojny. 
Wynajęte firmy za pieniądze dostarczały i dostarczają sieci WWW stron propagandowych z treściami proizraelskimi i antypalestyńskimi, które pozorowano na neutralne i oparte na faktach. Głównym celem tej sieci było wpływanie na wyniki wyszukiwarek oraz odpowiedzi chatbotów AI.
Promowano w sieci Izrael i dyskredytowano Palestyńczyków

„Kolorowe rewolucje” Automatyzowano w sieci www. Mossad zorganizował [m.in na www] styczniowe [2026] zamieszki w Iranie 
https://www.salon24.pl/u/potomek8/1508945,to-mossad-zorganizowal-styczniowe-zamieszki-w-iranie
 Pierwszą, prototypową  Kolorową Rewolucja w Polsce [Solidarność] zorganizowała CIA z pomocą Mossadu i innych agencji wywiadowczych Zachodu.
Rządy Polski dalej prowadzą propagandę prowojenną.

 Wobec spodziewanej wojny stosowana jest strategia „ratuj się kto może” W gromadzeniu środków na ucieczkę za granicę i życie tam puszczają wszelkie hamulce. W razie wybuchu wojny szansa na skazanie  (jest za granicą) jest mała lub zerowa. Za pokoju można dać łapówkę prokuratorowi i sędziemu.
 Powiatowy szpital w Mogilnie w 2023 roku podpisał oszukańczą umowę ze spółką neurochirurgów Spine, mimo że placówka nie miała nawet poradni neurochirurgicznej ani koniecznego sprzętu. Lekarze wykonywali (?) kilkuminutową procedurę, ale w dokumentacji rozliczali ją jako wielokrotnie droższą. W jedną sobotę jeden lekarz potrafił przyjąć nawet blisko 80 pacjentów co dawało nawet 300 tysięcy zł za dzień "pracy". Wykryto że już od 2022 r w wielu szpitalach (podobnie jak w Mogilnie i Miastku) sprawozdawano procedury w ramach hospitalizacji, a nie opieki ambulatoryjnej.
 Mały szpital w Ostródzie w 2025 roku zanotował ponad 12 milionów zł straty. Jednocześnie stawka godzinowa jednego z lekarzy [z PO] wyniosła ponad 1600 zł.... To on oszukańczo „pełnił” dyżury po 72 godziny na dobę !
 Rekordowa miesięczna faktura jednego z lekarzy nowego oddziału neurochirurgii w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Lublinie przekroczyła 220 tys. zł. Rachunki powyżej 100 tys. zł nie należą w tej placówce do rzadkości. Szpital jest jednym z najbardziej zadłużonych w kraju.
Rozkradane są budżety samorządów i spółek komunalnych.
Ważne aby żona, syn,  krewny, kolega siedział i doił w radzie nadzorczej lub zarządzie państwowej – samorządowej  spółki, szpitala, firmy. Reszta się nie liczy bo w razie wojny uciekniemy za granicę.
3.Zieloność 
 Wzrost gospodarczy jest skorelowany z produkcją energii elektrycznej. 
Wytwarzanie energii elektrycznej jest najbardziej uciążliwym środowiskowo procesem w wielkiej  skali jaki wymyślił i zastosował  człowiek. Najmniej uciążliwa jest energetyka jądrowa ale Zieloni w Niemczech doprowadzili do jej likwidacji !
 Po katastrofie w Czarnobylu w 1986 roku zachodnia propaganda w ramach Zimnej Wojny potwornie wyolbrzymiła sprawę. Już wtedy głosy rozsądku twierdziły że wystraszone społeczeństwa będą sprzeciwiać się rozbudowie energetyki jądrowej i sami wbijamy sobie nóż w plecy. 

 Las deszczowy stanowi bardzo ważny ekosystem dla zdrowia i równowagi planety. W ostatnich dekadach lasy te są zagrożone wylesianiem w szybkim tempie.
Wylesianie jest problemem globalnym, który ma długofalowe niszczycielskie skutki dla środowiska i ekologii. Wylesianie prowadzi do lokalnej i globalnej zmiany klimatu oraz trwałej erozji gleby. Zdarza się ze teren po lesie deszczowym pustynnieje ! 
Około 60-80% drzewa z lasów deszczowych  jest spalane w europie jako gorsze gatunki. Transport ciężarówkami, koleją i statkami, przeładunki – wszystko to zużywa dużo paliw.  I w końcu po zmieleniu do energetycznego kotła jako niskokaloryczne paliwo.
Tak wygląda Zieloność w zainfekowanych ideologicznie umysłach urzędników - oligarchów Komisji Europejskiej.

 Najdroższy w Europie prąd dla przemysłu zapewnia Polsce stały spadek produkcji czyli sukcesy w Zieloności. W księżycowej ekonomii firmy  tracą płynność i ostatecznie wypadają z gry. Cała para poszła w gwizdek i zostajemy z długami. 
Korzystny był polski eksport mebli. Pogłębia się spadek produkcji sprzedanej sektora meblarskiego. W 2025 udział produkcji sprzedanej mebli w produkcji przemysłowej ogółem w Polsce zmalał do najniższego poziomu od 2011 roku. Przegrywamy w przemyśle meblarskim z Chinami, Wietnamem a nawet wojującą Ukrainą ale za to mamy coraz lepszy „przemysł” polityczny, urzędniczy, lekarski i sędziowski i tam są prawdziwe duże pieniądze 
Sektor meblarski w Polsce był budowany na tanim surowcu, taniej energii i taniej sile roboczej. Żaden z tych elementów  przewagi konkurencyjnej  już nie istnieje.
Będzie można spalić jeszcze więcej drewna ! To spektakularny sukces Zieloności !

 Obecny niezdrowy, papierowy wzrost PKB Polski napędzany jest zadłużeniem. Coraz więcej osób widzi niebezpieczeństwo tej sytuacji. Felietonista Rzeczpospolitej, Marek Cichocki, napisał:  „W 2023 roku większość Polaków uznała, że można zachować przewagi Polski, odsuwając PiS od władzy. W zamian dostali jednak pozorowany rozwój, amatorską politykę i obraz świata tkwiący głęboko w mentalności typowej dla lat 90. Z punktu widzenia wcześniejszej dynamiki rozwoju, ale także nowych, naprawdę egzystencjalnych dla Polski zagrożeń, oznacza to wejście na równie pochyłą”. 
 Rząd Tuska w zaledwie 2 i 2/3 roku zdewastował finanse publiczne. Dług rośnie w dramatycznym tempie. Niski jest poziom inwestycji. Pieniądze publiczne są  w sporej części rozkradane. 
Wszyscy czekamy na realizację 100 konkretów na 100 dni !

Skutkiem Zielonego Ładu rozwija się kryzys. "Jak szaleni pozbywają się kadry biurowej, w tym kierowników" - taką diagnozę niemieckiego rynku pracy postawił "Financial Times".

 Nieszczęścia chodzą parami a nawet stadami. Gdy Zielony Ład generuje problemy dochodzą kolejne problemy. Okazuje się że budżetowe wydatki na emerytury starzejącego się społeczeństwa pożerają środki przeznaczane wcześniej na publiczne inwestycje. Obecny brak inwestycji gwarantuje nasilenie kryzysu w przyszłości !

Ćwiczenie  
 Po dwa sygnały PWM (częstotliwość modulacji wynosi 384 KHz) z procesora DSP wytworzone z próbek PCM (to trudna sprawa) podano do każdego mostkowego wzmacniacza mocy  Audio (5+1) pracującego w klasie D. Mostek każdego wzmacniacza to dwa  szybkie monolityczne invertery mocy wykonane w technologi DMOS-CMOS mocy. Na każdym wyjściu dla głośnika jest tylko filtr LC. Invertery te są od razu przetwornikami DAC mocy. Ich czas martwy jest zerowy dla zmniejszenia zniekształceń co jednak podnosi straty mocy Układ nie ma sprzężenia zwrotnego i w związku z tym jakość napięcia zasilania jest krytyczna. Impedancja zasilania musi być znikoma bowiem powoduje ona powstanie zniekształceń nieliniowych także propagowanych z danego kanału do pozostałych. Do wyjścia propagują też połowicznie tętnienia napięcie zasilania. Wykonanie odpowiedniego zasilacza jest trudne. Zasilacz w tym rozwiązaniu jest wąskim gardłem tego rozwiązania i jest zdolny silnie powiększyć zniekształcenia i zakłócenia.
Rozwiązanie takie jest stosowane od lat. Service Manual (to są rodziny produktów) – Panasonic SA-XR55P, Sony DAV-S880, LG DA3630A – do analizy.     
Ewentualnie regulowane w umownym zakresie 0.4-1 napięcie zasilania bywa proporcjonalne do znacznej głośności ale poniżej pewnej głośności nie jest już zmniejszane. Ma to na celu oszczędność pobieranej z sieci energii i zmniejszenie temperatury urządzenia i powiększenia żywotności drogą zmniejszenia strat mocy. Zadane napięcie zasilania pochodzi z  mocno filtrowanego dolnoprzepustowo sygnału PWM (zbuforowanego inverterem) z procesora. Dla wysokiej jakości musi być on starannie odflitrowany dolnoprzepustowo. 
Zasilacz impulsowy Flyback  z kontrolerem TDA16864 (pdf, jest dość skomplikowany) dla ekonomi pracuje z małym obciążeniem z małą częstotliwością kluczowania zwiększającą się przy zwiększonym obciążenie a następnie już w modzie quasi resonance z częstotliwością spadającą. Wysoka częstotliwość kluczowania przy dynamicznym obciążeniu pozwala uzyskać szybką odpowiedź zasilacza na duże i szybkie zmiany obciążenia. SMPS miałby lepszą sprawność przy mniejszej F pracy ale tu chodzi o krytyczną dynamikę. Za prostownikiem SMPS jest „drabinka” LCR sporych elektrolitycznych kondensatorów low ESR (kondensator to CR, pdf) gdzie małe L to indukcyjności krótkich łączących ścieżek. Dodano też kondensatory ceramiczne SMD.  Sumaryczna pojemność jest znacznie większa niż wymaga tego prąd obciążenia zasilacza i chodzi o bardzo małą impedancje w całym paśmie i odfiltrowanie tętnień. Koszt tych kondensatorów jest niebagatelny. Za ostatnim kondensatorem (umowne napięcie wyjściowe) próbkowane jest napięcie zasilania podane dalej do mostków mocy. Dodatkowo każdy mostek mocy ma przy sobie kondensator ceramiczny SMD 2.2 uF i spory kondensator elektrolityczny low ESR.
Przy stabilizowaniu napięcia po izolowanej stronie wtórnej zwykle, jak na typowym schemacie (PFC nie jest tu zastosowany) sygnał ze wzmacniacza błędu PI (tu na TL431) do SMPS po stronie sieciowej transmitowany jest prostym transoptorem.

 Margines wzmocnienia i fazy pętli regulacji musi uwzględniać:
-Rozrzut wzmocnienia transoptora 
-Nieliniowość transoptora
-Zależną od impedancji obciążenia niewielką szybkość transoptora
-Starzenie się transoptora  
Transoptor może też napięcie zakłóceń między stroną pierwotną a wtórna zamieniać na zakłócenie na swoim wyjściu i trzeba dać na wyjściu transoptora kondensator  jako filtr co dalej pogarsza dynamikę
  
Do celów testowych zasilacz obciążony jest rezystorem mocy załączonym z małym wypełnieniem (odpowiednik dużego Crest Factor muzyki ) przez Mosfeta sterowanego generatorem. Dynamiczne zachowanie takiego układu  jest niedostateczne.
Ale są też jako Black Box dwa inne rozwiązania z którymi odpowiedzi są o wiele lepsze a pasmo jest tak szerokie  że słychać cichą odpowiedź transformatora SMPS na obciążenie !

-Zaprojektuj odpowiedni system regulacji aby uzyskać w całym paśmie jak najmniejszą impedancje a zarazem najmniejsze przeregulowania (aspekt liniowy i nieliniowy) przy bardzo dynamicznym obciążeniu. 
Rozwiązanie użyte przez Panasonic, Sony, LG nie są rewelacyjne.
Można użyć tylko  w miarę typowych  elementów i niedrogich. Dopuszczalny jest jeden potencjometr montażowy do regulacji dynamiki.

poniedziałek, 3 sierpnia 2026

Nikołaj Azarow: Zachód nas oszukał

Nikołaj Azarow: Zachód nas oszukał
https://myslpolska.info/2026/08/02/nikolaj-azarow-zachod-nas-oszukal/
"Rozmowa z Nikołajem Azarowem, premierem Ukrainy w latach 2010-2014

Czy Ukraina ma ideologię państwową?
– Gdybyśmy mieli krótko opisać historyczny proces kształtowania się ukraińskiej ideologii państwowej, należałoby go najpierw zdefiniować jako budowę demokratycznego społeczeństwa, szanującego podstawowe prawa człowieka, rozwój kompleksowych relacji z sąsiadami oraz, oczywiście, neutralny status bez broni jądrowej. Wszystkie te warunki, o których wspomniałem, są zapisane w Konstytucji Ukrainy. Jednak od samego początku niepodległości Ukrainy znaczącą rolę w kształtowaniu ukraińskiego państwa i jego polityki zagranicznej zaczęli odgrywać mieszkańcy Ukrainy Zachodniej. To oni właśnie uformowali ukraińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Dlaczego? Bo ówczesny prezydent Krawczuk, sam pochodzący z Wołynia, okazał się prawdziwym banderowcem. To właśnie on zaczął formować organy odpowiedzialne za naszą politykę zagraniczną głównie z mieszkańców Ukrainy zachodniej, ponieważ biegle władali oni może nie językiem ukraińskim, ale galicyjskim dialektem ukraińskiego. Bo trzeba zaznaczyć, że prawdziwy ukraiński jest językiem obwodów czernihowskiego, połtawskiego i przede wszystkim centralnej Ukrainy.

Na południowym wschodzie dominuje w zasadzie tzw. surżyk, język hybrydowy, coś pośredniego między rosyjskim a ukraińskim. Począwszy od dojścia do władzy Juszczenki, zaczęliśmy dostrzegać jawny rozwój tendencji banderowskich, przede wszystkim nienawiści do języka rosyjskiego, nienawiści do historii Rosji i nienawiści do Polski. Trzeba otwarcie powiedzieć, że gdy tylko Bandera, Szuchewycz i inni tego rodzaju bohaterowie OUN i UPA stali się w oczach Juszczenki bohaterami narodowymi, natychmiast zaczął on wdrażać tę narrację, że jakoby przez całe swoje dzieje naród ukraiński walczył o niepodległość od Rosji i Polski. Juszczenko posunął się nawet do tego, że w lutym 2010 roku przyznał Banderze tytuł Bohatera Ukrainy i zrobił to dosłownie tydzień przed złożeniem urzędu prezydenta. Jego następca, Janukowycz, wniósł pozew, powołując się na zapisy w statucie Orderu Bohatera Ukrainy, o uchylenie prezydenckiego dekretu przyznającego Banderze ten tytuł, a sąd się do tego przychylił. Chcę powiedzieć, że od momentu, gdy zacząłem uczestniczyć w negocjacjach, w szczególności ze stroną polską, musiałem uczestniczyć w negocjacjach z prezydentem Kwaśniewskim, nieżyjącym już prezydentem Kaczyńskim, Komorowskim, Donaldem Tuskiem i innymi polskimi politykami. Na wszystkich naszych spotkaniach polscy przywódcy zwracali uwagę przede wszystkim na konieczności rozwiązania problemu tzw. rzezi wołyńskiej. W latach 2002-2003, dzięki mediacji ówczesnych władz polskich i ówczesnego prezydenta Leonida Kuczmy, udało nam się wypracować pewien kompromis. Zgodziliśmy się na ekshumację wszystkich ofiar zbrodni wołyńskiej, zorganizowanie godnego, chrześcijańskiego pochówku oraz postawienie tablic pamiątkowych. Poza tym, istniały pewne napięcia i nieporozumienia między Polską a Ukrainą związane z międzywojenną polityką Piłsudskiego oraz z okresem powojennym.
W latach 1945-1947 również istniały pewne problemy. Nie będziemy ich pomijać, ale uznajemy to wszystko za fakt historyczny, historyczną winę przywódców, którzy działali w tamtych latach. Połóżmy temu kres i budujmy dobre relacje sąsiedzkie. Takie było nasze stanowisko i ja, jako premier i pierwszy wicepremier, zawsze się go trzymałem. Pamiętam, że kiedy w 2010 roku Polska została zalana powodzią, byłem prawdopodobnie pierwszym premierem, który zadzwonił do Donalda Tuska i zaoferował niezbędną pomoc w postaci pomp, rur, ekip remontowych, odprowadzania wody itd. Tusk przyjął to z wdzięcznością. Za moich czasów stosunki między nami a Polską były, jak sądzę, bardzo dobre. Współorganizowaliśmy przecież Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej. W 2012 roku połowa meczów odbywała się w Polsce, a połowa na Ukrainie. Organizowaliśmy je wspólnie, spotykaliśmy się bardzo często i rozwiązywaliśmy wszystkie niezbędne kwestie. Dlatego głęboko żałuję, że ukraińskie władze, które przyszły po zamachu stanu, obrały taką banderowską politykę. Pamiętam naszą rozmowę z Kaczyńskim, spotkanie w Karpatach, gdzie zjedliśmy kolację z polską delegacją, której przewodził Kaczyński, i naszą delegacją, której przewodził Juszczenko, ówczesny prezydent. I wtedy Kaczyński ostrzegł go bardzo poważnie. Powiedział: – Wiktor – bo zwracali się do siebie po imieniu – popełniasz bardzo poważny błąd polityczny, podnosząc do rangi bohaterów narodowych tych ludzi, których ręce są we krwi, którzy dopuścili się okrucieństw nie tylko wobec Polaków, ale także wobec Rosjan, Żydów, dopuścili się czystek etnicznych na Ukrainie. Zresztą nie tylko wobec tych narodów, bo także wiele osób innych narodowości ucierpiało. Warto zauważyć, że Dywizja SS „Hałyczyna”, będąca bezpośrednio pod rozkazami SS, wsławiła się także okrucieństwami na Białorusi, Słowacji i Ukrainie. Kaczyński, moim zdaniem, bardzo słusznie ostrzegał Juszczenkę przed tym. Ale Juszczenko nie był człowiekiem niezależnym. Kierowała nim jego żona, Kateryna, pochodząca z rodziny banderowskiej. A linia banderowska głosiła, że musimy wymordować wszystkich Moskali, to znaczy Rosjan, wszystkich Lachów, a więc Polaków, wszystkich Żydów i wszystkich niepełnowartościowych Ukraińców – a więc tych Ukraińców, którzy nie popierali tej ideologii.

Dlaczego opisuję to spotkanie tak szczegółowo? Bo już wtedy – a był to rok 2006 albo 2007, nie pamiętam dokładnie – polskie kierownictwo ostrzegało ukraińskie kierownictwo o niedopuszczalności prowadzenia takiej polityki. My również zawsze sprzeciwialiśmy się tej polityce Juszczenki. A co się stało po zamachu stanu? Wszystkie siły autentycznie proukraińskie zostały zniszczone. To znaczy, zniszczona została Partia Regionów, unicestwiona fizycznie, bo wielu działaczy zostało uwięzionych, a wielu zmuszonych do wyjazdu. Moim zdaniem, największa, najbardziej ukraińska siła, narodowo zorientowana na rozwój Ukrainy, została po prostu zlikwidowana. Kto ją zastąpił? Zastąpiły ją siły jednoznacznie nazistowskie. I to one, oczywiście na polecenie swoich zachodnich patronów, ukształtowały tę politykę, która polegała przede wszystkim na wrogości wobec Rosji. I, naturalnie, Polska zawsze była i pozostaje dla nich wrogiem, to nieodłączny element ich ideologii. Wystarczy przytoczyć kilka wypowiedzi. Na przykład kogoś takiego, jak Podoljak, doradca Zełenskiego, który publicznie nawołuje do eksterminacji wszystkich Rosjan. Albo Sternienko, doradca ministra obrony, który nawet ukuł termin „Ruso-rez”, oznaczający „rzeź Rosjan”. To nie są jacyś ludzie z marginesu, spoza sceny politycznej. To są ludzie, którzy są w kierownictwie kraju. Pytał Pan o ideologię państwową. Niestety, jest to ideologia samozniszczenia Ukrainy. Jest ona niebezpieczna dla wszystkich sąsiadów Ukrainy. Absolutnie dla każdego z nich.
W jakim stopniu ta ideologia została narzucona z zewnątrz? Mam na myśli fakt, że po II wojnie światowej wielu ukraińskich nacjonalistów znalazło schronienie w Kanadzie, Stanach Zjednoczonych i innych krajach.

– To oczywiste. Jak Zachód walczył ze Związkiem Radzieckim? Wyłapywał wszystkich bez wyjątku zdrajców, którzy udowodnili, że są kolaborantami nazistów. Weźmy na przykład Melnyka. Był jednym z przywódców Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów po Konowalcu. Konowalec zginął w 1938 roku. Jego miejsce zajął właśnie Melnyk. Został dwukrotnie przyjęty przez samego Hitlera. Istnieją materiały z procesów norymberskich, a także dane samego niemieckiego wywiadu, głównie Abwehry, dotyczące werbowania zarówno Bandery, jak i Melnyka do prowadzenia wojny antypolskiej w tamtym czasie. Właśnie wtedy, kiedy Hitler przygotowywał się do inwazji na Polskę, w latach 1937-1938. Melnyk tworzył grupy dywersyjne do walki z Polakami. Prowadził działalność sabotażową w polskiej armii. Kiedy Polska została podbita, Hitler zaczął przygotowywać się do ataku na Związek Radziecki. Bandera i Melnyk otrzymali zadanie organizowania akcji sabotażowych w jednostkach terytorialnych Armii Czerwonej. Nie tylko powierzono im te zadania, ale także zaopatrzono ich w pieniądze, broń, instrukcje itd. Dlatego nigdy nie byli niezależni. Kiedy w 1941 roku Niemcy zajęli Lwów, Bandera i jego towarzysze ogłosili powstanie niepodległego państwa ukraińskiego pod auspicjami Hitlera. Innymi słowy, natychmiast stworzyli państwo wasalne. Ale Hitler nie potrzebował wówczas niepodległej Ukrainy. Zareagował negatywnie na tę inicjatywę. Ale od 1941 roku naziści wspierali wszystkie ruchy nacjonalistyczne, dostarczając im broń, pieniądze i żywność. A kiedy Armia Czerwona rozpoczęła ofensywę, przeprowadzali akcje sabotażowe na tyłach. Najsłynniejszym aktem dywersji był zamach na dowódcę Frontu Ukraińskiego, generała armii Watutina. Był on znanym dowódcą, a zginął w wyniku tego aktu dywersji. Wszystkie te instrukcje, mające na celu przekształcenie Ukrainy w państwo antyrosyjskie, były i są nadsyłane z Londynu, Waszyngtonu oraz amerykańskich i londyńskich służb wywiadowczych. Ich głównym celem jest przecież przekształcenie Ukrainy w taran przeciwko Rosji, wyrządzenie jej szkód, zachwianie jej gospodarką, a przynajmniej jej osłabienie.
A nastroje antypolskie istniały od zawsze. Zauważyłem to, kiedy byłem na Ukrainie zachodniej. Za czasów, kiedy byliśmy u władzy, były one jakby skrywane w podziemiu. Kiedy zaś udało im się dokonać zamachu stanu, po prostu się ujawnili. Nie sądzę, żeby Amerykanie czy Brytyjczycy musieli ich nastawiać przeciwko Polsce, nie było takiej potrzeby. Takie jest ich banderowskie dziedzictwo. Nawiasem mówiąc, co roku organizują akademie Bandery, podczas których wygłaszają hasła o konieczności odzyskania tzw. odwiecznych ziem ukraińskich i odbicia ich od Rosji, Polski itd. Naziści kształtują i wspierają Zełenskiego i jego rząd. Sam Zełenski jest marionetką. Nie zwracajcie uwagi na to, co mówi. Działa ściśle według zachodnich instrukcji. Gdyby Zachód jutro spojrzał na niego groźnie i powiedział: „Zatrzymajcie to – otwieranie panteonów i ponowne pochówki”, to on by przestał. Ale oczywiście zażądałby, aby przejęto kontrolę nad formacjami nazistowskimi. A właśnie te nazistowskie ugrupowania kontrolują armię. Istnieje już około 20 batalionów o orientacji nazistowskiej. I jest to realna siła. To oczywiste, że nacjonaliści zawsze słuchają swoich przełożonych. Jeśli więc Zachód chce wyeliminować wszystkie te antypolskie działania, to oczywiście potrzebny jest rozkaz z tegoż Zachodu. Jestem jednak pewien, że istnienie takiego trendu na zachodniej Ukrainie ma głębokie korzenie. Wyrwanie tych pędów z korzeniami jest możliwe tylko poprzez zmianę reżimu politycznego w Kijowie.

Chciałbym powrócić do roku 2014. Co może Pan powiedzieć, o roli mediatora, jaką odegrał polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski podczas wizyty w Kijowie zimą 2014 roku?

– Była to rola skrajnie negatywna. Przede wszystkim dlatego, że Sikorski jest zaciekłym rusofobem. Nie pochwalam rusofobii głoszonej obecnie w Polsce. Dlaczego jestem jej przeciwny? Po pierwsze dlatego, bo uważam, że współpraca między Polską, Ukrainą i Rosją jest naturalną współpracą między krajami, które kiedyś żyły w tym samym państwie, a teraz w różnych, ale łączy je wspólny fundament rozwoju. Biorąc pod uwagę to, że Rosja dysponuje ogromnymi zasobami mineralnymi i surowcowymi – nadchodząca epoka będzie epoką rywalizacji o te zasoby. Wszystkie obecne konflikty, takie choćby jak wojna irańsko-amerykańska, to wojny o zasoby. Rosyjskie zasoby dobrze służyły Polsce i Ukrainie. Bo dostawy taniego rosyjskiego gazu i ropy rurociągami takimi, jak na przykład „Przyjaźń” pozwoliły Polsce znacząco się rozwinąć. Stabilne dostawy energii są fundamentem rozwoju każdej gospodarki. Dlatego zawsze uważałem, że utrzymanie przyjaznych relacji wymaga jasnego zidentyfikowania wszystkich dramatów, które wydarzyły się w naszej wspólnej historii, wygaszenia ich i pójścia naprzód. Na przykład, kiedy wspólnie organizowaliśmy Mistrzostwa Europy, Tusk i ja zaplanowaliśmy wiele wspólnych programów. W czym one przeszkadzały organizatorom przewrotu? Wszystkie te programy zostały porzucone. Co więcej, uczynili oni z polskich rolników wrogą siłę polityczną względem rolników ukraińskich. Polska konsekwentnie sprzeciwiała się ukraińskiemu eksportowi rolnemu do Unii Europejskiej. Zamiast tego moglibyśmy się zgodzić na wspólne przedsięwzięcia, zwłaszcza że produkty rolne z Polski, Ukrainy i Rosji są szczególnie cenne. Dlatego kiedyś promowaliśmy ideę utworzenia unii zbożowej. Gdyby główne kraje produkujące zboże, zjednoczyły się, to przecież moglibyśmy dyktować ceny na rynku globalnym i generować zyski dla naszych krajów. Jednak te nieporozumienia – teraz to nie tylko nieporozumienia, ale wojna między Ukrainą a Rosją – komu one posłużyły? Posłużyły tym, którzy teraz stali się dominującymi graczami na tym rynku. W tej chwili obserwujemy spadek cen zbóż, bardzo znaczący.
Mogliśmy tego uniknąć, ale moglibyśmy też wskazać na inne programy współpracy, zwłaszcza w sektorze zaawansowanych technologii. Ukraina była kiedyś krajem wysoko rozwiniętym technologicznie, więc zawsze można było znaleźć obszary współpracy. Jaki jest więc skutek rusofobii, która obecnie szerzy się w Polsce? Oto kilka konkretnych danych. Myślę, że znacie je lepiej niż ja: Polska wydała już 65 miliardów dolarów na zakup uzbrojenia i planuje wydać 150 miliardów dolarów w najbliższej przyszłości. 215 miliardów dolarów wydano nie na rozwój gospodarki, podwyżki płac, emerytur, świadczeń socjalnych czy rozwój kultury i edukacji, ale na pociski i rakiety. Na co więc się szykujecie? Na wojnę? Wojna byłaby dla Polski zabójcza, bo z kim? Z Rosją? Rosja to mocarstwo nuklearne. Czy myślicie, że jeśli pojawi się zagrożenie dla Rosji, nie użyje ona broni jądrowej? Oczywiście, że użyje. W wyniku takiej wojny nic nie zostanie z Europy, a zwłaszcza z Polski. Byłem zaskoczony, gdy dowiedziałem się, że na przykład Szwecja, po 200 latach neutralności, przystąpiła do NATO. Byłem tam; to bogaty, zamożny kraj. Dlaczego, skoro nie znał wojny od czasów Napoleona – i dziesięć pokoleń żyło tam bez wojen – miałby teraz dołączyć do NATO i rozmieścić broń balistyczną, gwarantującą całkowitą zagładę w przypadku wojny nuklearnej? W głowie mi się to nie mieści, a jestem w polityce od dawna. Po prostu nie rozumiem takich antynarodowych, antyludowych decyzji. Dlatego moim zdaniem Polska również musi wprowadzić zmiany w polityce, które sprawią, że nie będzie wrogiem, a państwem przyjaznym, również dla Rosji.

Czy można było wtedy, w 2014 roku, uratować Ukrainę? Czy można było skutecznie przeciwstawić się tym siłom, które przygotowywały i z powodzeniem przeprowadziły zamach stanu? 
– Moim zdaniem było konieczne. Byliśmy zobowiązani jako władze kraju, zgodnie z ukraińską konstytucją i ukraińskim ustawodawstwem, do podjęcia wszelkich środków w celu stłumienia i wyeliminowania źródeł tego zamachu. Po pierwsze, kwatera główna zamachu stanu znajdowała się w ambasadzie USA i wiedzieliśmy, że przywódcy Majdanu codziennie kontaktowali się z Departamentem Stanu i otrzymywali instrukcje. Ukrainę odwiedzali również senatorowie USA i zastępca sekretarza stanu Victoria Nuland. Spotkałem się z nią. Proszę sobie wyobrazić, że przyjeżdża zastępca sekretarza stanu i zaczyna dyktować premierowi, że musi mianować Jaceniuka wicepremierem albo jakiegoś tam Kliczkę. Wysłuchałem tego, zdziwiłem się i powiedziałem: „Wiktorio, czy ci się coś nie pomyliło? Co was obchodzi, kto będzie naszym wicepremierem w rządzie? Co was to obchodzi, że tak bezczelnie wtrącacie się w nasze sprawy?”. Ambasador USA Pyatt zaczerwienił się po tym, co im powiedziałem. To była jawna, rażąca ingerencja w nasze sprawy wewnętrzne. Tak jak i te telefony Bidena, wiceprezydenta do prezydenta Janukowycza: „Nawet nie myślcie o użyciu siły! Bo nałożymy na ciebie wszelkiego rodzaju sankcje, wydamy cię międzynarodowemu trybunałowi i tak dalej. Jeśli tylko użyjesz siły wobec pokojowych demonstrantów”. A jacy to byli pokojowi demonstranci? Przecież już doszło wtedy do zabójstw funkcjonariuszy organów ścigania i do zajmowania budynków rządowych.

Pokojowi demonstranci? Byliśmy wręcz obowiązani podjąć działania przeciwko temu zamachowi stanu. Albo na przykład poczynania waszego ministra Sikorskiego, który przekonał Janukowycza do przyjęcia propozycji zamachowców – przywódców Majdanu, i przeprowadzenia pokojowej transformacji. Na czym miałaby polegać ta pokojowa transformacja? Janukowycz zgodziłby się na przedterminowe wybory, wycofałby wojska wewnętrzne z Kijowa, a zamachowcy opuściliby zajęte budynki i place. Mieli się pokojowo rozejść. Kolejnym warunkiem była dymisja rządu, a więc i moja jako premiera. Zachodowi nie odpowiadała moja osoba. Janukowycz mnie zdymisjonował i zaufał tym gwarantom. Zaufał Sikorskiemu. Zaufał Steinmeierowi, czyli ówczesnemu ministrowi spraw zagranicznych Niemiec. Podpisali porozumienie pokojowe, w którym zawarto punkty, o których wspomniałem. Janukowycz zastosował się do uzgodnień. Gdy tylko wojska wycofały się z centrum Kijowa, budynek rządu, budynek administracji prezydenckiej i parlament zostały zajęte. Natychmiast. Grupa zabójców wyruszyła, aby zlikwidować Janukowycza w jego rezydencji. Janukowycz wziął telefon, próbował dodzwonić się do Sikorskiego, do Steinmeiera, do Angeli Merkel. Nikt nie odbiera. Ile więc warte były te gwarancji Sikorskiego?
Od 2013 roku wielu obiecywało Ukrainie członkostwo w Unii Europejskiej. Jak Pan sądzi – czy jest ono prawdopodobne?

– To nie jest możliwe. Negocjacje w sprawie przystąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej rozpoczęły się już w 2008 roku. Wkrótce minie więc 20 lat od kiedy je podjęto. Zacząłem uczestniczyć w tych negocjacjach w 2010 roku, kiedy odziedziczyliśmy po poprzednim rządzie umowę stowarzyszeniową między Unią Europejską a Ukrainą. W jej ówczesnym kształcie była ona absolutnie niekorzystna dla Ukrainy. Zobowiązano nas do otwarcia naszego rynku na towary europejskie, co oznaczało wprowadzenie systemu wolnego handlu, zniesienie ceł itd. Ale podlegaliśmy pewnym ograniczeniom. Mogliśmy dostarczać na rynek unijny 20 000 ton zboża. A my produkowaliśmy około 40 milionów ton. To nasz główny produkt eksportowy. Po co nam więc taki rynek? Albo na przykład w kwestii mięs: 5000 ton, 10 000 ton. Kiedy to przeczytałem, powiedziałem moim negocjatorom, że to umowa nierównoprawna.

Drugim warunkiem, który został zachowany dla naszych towarów, było to, że musimy dostarczać towary zgodnie ze standardami i normami jakościowymi oraz przepisami technicznymi, ustanowionymi w Unii Europejskiej. Nie mamy żadnych przedsiębiorstw, z wyjątkiem przemysłu farmaceutycznego i mleczarskiego, które udało nam się dostosować do europejskich standardów. Wszystkie pozostałe przedsiębiorstwa nadal działały według radzieckich norm GOST. To znaczy, że żaden z naszych produktów nie mógł formalnie wejść na rynek Unii Europejskiej właśnie z tych powodów. Żaden. Już wtedy mieliśmy deficyt handlowy z Unią Europejską. A po wejściu w życie tej umowy, deficyt znacznie by wzrósł. Dlatego właśnie, przygotowując umowę, prowadziliśmy uporczywe, długie negocjacje w tej sprawie. W trakcie tego procesu wielokrotnie poruszaliśmy kwestię przystąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej. I nawet wtedy słyszeliśmy kategoryczne „nie” od ówczesnego przewodniczącego Komisji Europejskiej José Barroso i od absolutnie każdego przywódcy państw europejskich, z którym mieliśmy kontakt. Na przykład Angela Merkel, która powiedziała: „Musicie spełnić kryteria członkostwa w Unii Europejskiej w ciągu najbliższych 20 lat”. Kryteria kopenhaskie, których Ukraina nie spełnia. Ani wtedy, ani tym bardziej nie teraz. Jednym z kryteriów kopenhaskich jest niezależność sądownictwa. O jakich niezawisłych sądach możemy teraz mówić na Ukrainie, skoro Zełenski dekretem zakazał prezesowi Sądu Konstytucyjnego wstępu do swojego biura, a potem go zwolnił? Potem zwolnił kilku sędziów Sądu Konstytucyjnego. Innymi słowy, zniósł Sąd Konstytucyjny. Wbrew ukraińskiej konstytucji. Pomimo ustawy o Sądzie Konstytucyjnym. Nie miał prawa tego zrobić, ale to zrobił. O jakim niezależnym sądownictwie możemy mówić, skoro prezes Sądu Najwyższego Ukrainy jest obecnie aresztowany, pod sfabrykowanym zarzutem korupcji?
Zełenski dekretuje zniesienie sądów, bo ich nie lubi, więc po prostu je znosi. O jakim niezależnym sądownictwie możemy w ogóle mówić? W kraju jest ponad 20 000 więźniów politycznych. Wszystkie opozycyjne partie polityczne zostały zlikwidowane. Zostały zlikwidowane wszystkie opozycyjne media. Jest tylko jeden kanał. Nazywa się maraton. Maraton telewizyjny. Weźmy kwestie społeczne. Ukraina jest najbiedniejszym krajem w Europie, a nawet na świecie. Ma najniższą średnią długość życia i najwyższą śmiertelność. Wskaźnik śmiertelności przekracza 570 000, nie licząc strat militarnych. A wskaźnik urodzeń spadł do 150 000. Innymi słowy, Ukraina jest fizycznie przez ten reżim niszczona. Jak wypadamy na tle Unii Europejskiej? Te Macrony, Merze i inni wiedzą o tym wszystkim. Ale są hipokrytami i oszukują naród ukraiński co do jego ewentualnego przyszłego przystąpienia do Unii Europejskiej. Moja polityka, gdy byłem premierem, była taka: powiedziałem, że musimy sami budować Europę u siebie. To znaczy, ustanowić standardy, które pokażą, że Ukraina będzie godnym członkiem Unii Europejskiej.

Dziękuję za rozmowę." 

niedziela, 2 sierpnia 2026

Bank, wojsko, partie

 Bank, wojsko, partie

15 czerwca [1988] zawarliśmy Umowę wstępną na zakup 4 pokojowego mieszkania połączoną z Zadatkiem.

 Po opróżnienia mieszkania ustaliliśmy ze sprzedającym dokończenie [17.08.1988] transakcji jutro. Wszystko jest zapięte na ostatni guzik. Żąda on płatności w gotówce. Suma jest ogromna bo to 23 letnie przeciętne wynagrodzenie.
Znajomi poradzili aby o wypłacie tak dużej kwoty z banku uprzedzić go i mieć  solidne potwierdzenie tego. 
O godz. 15 udaliśmy się z żona do banku PKO przy al. Niepodległości. Po odczekaniu na swoją kolej po pewnym czasie słyszymy od obsługi że musimy poczekać bo nie mają pełnej kwoty. Proszę poczekać i poinformujemy. Nie trzeba się przypominać. Czekamy..... Po obsłużeniu przedostatniego klienta ( My jesteśmy "ostatni" ) słyszymy że musimy wyjść bo zamykają bank.  Spokojnie informujemy że bank zamyka się po obsłużeniu ostatniego klienta który do niego wszedł a jesteśmy tu od godziny  15 i czekamy na należne nam obsłużenie. Kilka razy nas molestują i grożą że wezwą Milicje jeśli nie wyjdziemy. Po pewnym czasie wpadają do sali milicjanci. Dowódca ma broń w ręku a pozostali  pałki. Dowódca chowa broń i podchodzi do nas. Żąda dowodów osobistych i dajemy je. Wyjaśniamy że jesteśmy tu od godz 15 i powiedziano nam że mamy czekać na obsługę. Pokazujemy mu dokumenty sprawy. Ogląda je dokładnie.
Dowódca pyta Kierownika (?) - Dlaczego Państwo nie zostali obsłużeni.       
K-Poproszę pana
D-Nie będą z panem rozmawiał na osobności. Pokazuje mu nasz papier o powiadomieniu banku. Zostaliście powiadomieni ?
K-A ja nie wiem czy zostaliśmy
D-Jak pan woli to możemy dalej porozmawiać na komendzie. Pan nas wezwał bez żadnego powodu a to jest karalne co powiedzieliście telefonem.     
K-Zostaliśmy powiadomieni na czas
D-To proszę panu wypłacić jego pieniądze. Przecież państwo mają wszystko na jutro umówione z notariuszem i spółdzielnią. Notariusz nie jest na pstrykniecie palca.  
K-Ale nie możemy wypłacić bo nie mamy pieniędzy.
D-Ale zostaliście przecież wcześniej powiadomieni
K-Mogę pana prosić
D-Nie będę z panem rozmawiał na boku.
K-Pieniądze są w księgach ale ich nie ma
D-Cooo ? Nie ma pieniędzy które są w księgach  ? Czy ja dobrze słyszę. Kto wziął pieniądze ? Napad był czy kradzież. [Rozmawia przez radiotelefon...] 
K-Nie mogą panu powiedzieć ale to jest ustalone w Warszawie.  
D-Państwo możecie tutaj czekać bo ja nie mam prawa was wyprowadzić. Ja robię Notatkę na PG a pan idzie na przesłuchanie. K wychodzi z milicjantami.
Ustalamy że jutro podejmiemy pieniądze. Wychodzimy z banku a K właśnie do niego wchodzi. Zatem D został już postawiony do pionu.    

 Przed bankiem idę do redakcji Kuriera Szczecińskiego. Relacjonuje co miało miejsce. Redaktor mówi że w całym kraju takie rzeczy się od pewnego czasu dzieją że ktoś na lewo obraca wielkimi pieniędzmi banków a spółki dyrektorów okradają przedsiębiorstwa. Pytam dlaczego o tym nie słyszałem. Wie pan że są tacy co decydują o tym co się pisze.  A jak nie wolno o tym pisać to pewnie też nie wolno o tym mówić. Wie pan w jakim kraju żyjemy. Rozumie mnie pan ?
W PKO jestem obsłużony poza kolejnością.
…..…..…..…..…..…..…..…..…..…..…..…..…..…..…..…..….....…..….

D jest zdenerwowany. 
D-Mam dla ciebie wiadomość złą i jeszcze gorszą. Ostrzeżenie przed sztormem.  Mam  do przekazania prosty komunikat. "Zapomnij o tym banku bo chlapiąc wszędzie stwarzasz zagrożenie dla wszystkich.  Poszedłeś do redakcji Kuriera i Głosu. Poszedłeś do komitetu.  Opowiadałeś o tym w Warszawie i to nie byle komu. Piszesz tu i ówdzie".
J-Zgadza się. Od kogo jest ta wiadomość. 
D-Obiecaj że to zostanie między nami.  W klatce bloku masz dwóch tewulców, w pracy dwóch. Nie wolno ci o tym mówić. Sprawa z tym bankiem nabrała wagi. Ci co zaczęli dociekać dostali od szefa zjebkę dyscyplinującą i polecenia zapomnienia wszystkiego. Papiery spłonęły. Spółkami dyrektorów też nie wolno się zajmować ale banki to już  temat niebezpieczny. Nie wolno o tym mówić. Dziwnie się ludzie czują bo państwo im płaci za udaremnianie  przestępstw gospodarczych a im nie wolno nic robić.
J-Co się dzieje z tą forsą z banków.
D-Wielkie zmiany się szykują w kraju. Reagan i Gorbaczow są dogadani. Jaruzel sprzedał nas żydkom Rockefellera  jak krowę na targu. Dyrektorzy z tych spółek w firmach państwowych robią forsę na rozruch. W takiej spółce zawsze jest żona, syn polityka, partyjnego,  wojewody, szefa prokuratury albo prezesa sądu albo chociaż komendanta. Spółki powstają z przedwojennego kodeksu handlowego i niby są legalne choć to zwykła kradzież
J-Ale banki okradają nielegalnie 
D-Jeszcze gorsza wiadomość. Z bankami sprawa ma ustnie być pilotowana z Warszawy. Nic na piśmie. Ma powstać pieniądz anonimowy. Ich zdaniem będzie z tego finansowana polityka czyli partie. I stąd takie wkurwienie. Jest w praniu zakładanie nowych partii.
J-Zabawa w politykę na zachodzie i Ameryce to duża kasa.  
D-Symulowana wolna polityka za ukradzione z banków pieniądze czyli lewe nowe państwo wyciągnięte z szamba. Stąd ta piana. Tą historią zajmuje się wojsko !  Proszę zapomnij o tym banku. Nie doceniasz powagi tego. Przetną ci przewód hamulcowy i wdowa zostanie z synem  bez ojca albo zginiecie wszyscy. Mogą cię oskarżyć o jakiś idiotyzm. Wyrzucą cię z roboty. Narobią gnoju żonie. 
J-Dzięki za ostrzeżenie...…..
D-Wojsko tu sobie przygotowuje spektakl pt. Demokratyczna polska a taki jeden robaczek Matusiak wyszedł z norki i sypie im piach w tryby parowozu dziejów.
To wojsko. Byłeś w wojsku i wiesz do czego jest wojsko. Od stanu stanie wojennego trzęsą krajem.
J-Wojsko służy do zabijania i niszczenia. 
D-Sam sobie udzieliłeś odpowiedzi. W końcu jesteś oficerem rezerwy. Jesteś moim dłużnikiem. 
Udawajmy  że blisko się nie znamy.

...................................................................................................
Wychodzimy rano z żoną do pracy. 
-Dwóch milicjantów. Pan Matusiak. Mamy polecenie zatrzymania pana i doprowadzenia  na komisariat.
-Mówię że odbieram korespondencje i nie było żadnego wezwania. Czy jest zarządzenie prokuratora. 
-My nie wiemy o co chodzi ale sprawa jest rzekomo dziwna. Nie ma zarządzenia prokuratora.
-Żona mówi że przyjedzie tam z adwokatem i prosi o zwłokę i trochę czasu.
Milicjanci obiecują żonie zwłokę i dotrzymują (!) słowa. Zostaje przewieziony na komisariat. W samochodzie sami bandyci w kajdankach i ja w garniturze.
-Przedstawiam panu zarzuty. Wspólnie i w porozumieniu z X sfałszowania plebiscytu na Warmii i Mazurach i dokonania rzezi niewiniątek. 
-Uprzejmie pana informuję że plebiscyt na Warmii i Mazurach odbył się w 1920 roku czyli długo przez moim narodzeniem. Rzeź niewiniątek miała miejsce w starożytności.   
-To mnie nie interesuje. Co ma pan do wyjaśnienia
-Czekam na mojego adwokata... Naleganie ale ja twardo że czekam. Na biurku pałka
Wchodzi sprowadzony adwokat. 
-Jestem niewinny, Odmawiam składania wyjaśnień. Sprawa umorzona. Wszyscy zaczynamy się śmiać.
-Milicjant mówi że osoba ciężko chora na schizofrenie była zwolniona na przepustkę z oddziału zamkniętego szpitala i doniosła o tych strasznych zbrodniach. Dziwne jest że dostał polecenie przedstawienia zarzutów ale on wykonuje rozkazy a niewykonanie rozkazu oznacza konsekwencje. Nie wiem o co tu naprawdę chodzi. Może ktoś liczył że będzie się pan szarpał z funkcjonariuszami ale ich napadnie. Pan wie jaki jest powód. Niech pan mi o tym nie mówi.    
Adw-Musiał pan komuś potężnemu wejść w paradę. Proszę uważać. Prokurator wojskowy w takiej sprawie. Doprowadzenie bez wcześniejszego wezwania. Mogą jeszcze coś wymodzić. Proszę pamiętać nigdy bez adwokata niczego pan nie podpisuje. Mogą pana postraszyć ale raczej nie pobić. Proszę odbierać korespondencje i nie dać powodu. Na wezwanie idziemy razem.     

Rozmowa z D.
-Matusiak ! Ty barani łbie dalej swoje. Co idioto, pójdziesz teraz do Kuriera donieść że chcieli cię oskarźyć o wspólnie i w porozumieniu z X sfałszowanie plebiscytu na Warmii i Mazurach i dokonania rzezi niewiniątek.
-Jest tak źle ?
-Jest gorzej. Jesteś niebezpieczny dla otoczenia. X z którym sfałszowałeś plebiscyt i rzezałeś niewiniątka nazwał milicjanta idiotą i dostał w twarz. Mógł zostać oskarżony o napaść na funkcjonariusza. Złożysz tu uroczyste przyrzeczenie że o tym zapomnisz. 
- To mnie przerasta 
- Rozumiem że mogli ciebie spałować ale za co obili X ?  No za co ? Jeszcze nie widziałem żeby mu tak gula. Mamy ciebie dla otrzeżwienia podłączyć do prądu ? Możemy tyle co żyd za okupacji. Zrozum ty nie jesteś żydkiem co teraz kręca polską i nikt w Twojej obronie nie kiwnie palcem.   
-Co byś zrobił na moim miejscu. 
-Zrobiłbym to samo co Ty. Trzeba być ostatnią świnią żeby przejść obojętnie przy takim oszustwie i złodziejstwie. Przecież wszyscy za to oberwiemy. Chce mi się wyć. Idź już bo zaraz będzie X a ja nie chce awantury. Zrobimy flaszke i mu przejdzie. Mam nadzieje.   
Nie wiem co będzie za tydzień a tym bardziej za rok. Ale te mega kradzieże jednak czegoś dowodzą.
Głupio by się było ustawić jako wróg nowego państwa ulepionego z gówna.

Kto jest kim? Klany oligarchiczne wracają do władzy na Ukrainie

 Kto jest kim? Klany oligarchiczne wracają do władzy na Ukrainie
https://nczas.info/2026/07/31/kto-jest-kim-klany-oligarchiczne-wracaja-do-wladzy-na-ukrainie/
"Ukraina wkracza w nowy etap ustrojowy w cieniu długotrwałej wojny. Po dymisji rządu Julii Swyrydenko parlament w Kijowie oficjalnie zatwierdził nowy gabinet ministrów, na którego czele stanął Serhij Korecki. Choć oficjalna propaganda kreuje go na apolitycznego technokratę, jego nominacja to w istocie efekt nowego, wojennego paktu z klanem Timura Mindycza – skompromitowanego udziałem w aferze korupcyjnej i przebywającego obecnie w Izraelu. Mówiąc najprościej: ten do niedawna bliski współpracownik Zełenskiego uciekł, ale jego ludzie, mechanizmy i interesy biznesowe wewnątrz ukraińskiego sektora państwowego pozostały na tyle silne, że w momencie kryzysu prezydent postawił na człowieka z tego właśnie rozdania.

Ukraińska scena polityczna przeszła ostateczne i bezkompromisowe przetasowanie. Rada Najwyższa Ukrainy większością 289 głosów powołała na stanowisko premiera Serhija Koreckiego, a stosunkiem 264 głosów zatwierdziła pełny skład jego nowej Rady Ministrów. Korecki, inżynier i menadżer z wieloletnim doświadczeniem w sektorze energetycznym (zarządzał m.in. Ukrnaftą i państwowym gigantem Naftohaz), formalnie uchodzi za fachowca trzymającego się z boku od partyjnych układów. Gabinet pod jego kierownictwem natychmiast przystąpił do realizacji zadań, z których kluczowymi są przygotowanie zniszczonego sektora energetycznego do nadchodzącej zimy oraz przyspieszenie militaryzacji kraju.
Architektura nowego rządu to jednak nie tylko awanse, ale przede wszystkim głęboka czystka dotychczasowych elit politycznych. Z rządu, wraz z odchodzącą premier Julią Swyrydenko, zniknął cały szereg kluczowych, dotychczas nietykalnych ministrów. Wołodymyr Zełenski zdecydował się na reset personalny, odsuwając od realnej władzy takie postacie jak: Taras Kaczka – dotychczasowy wicepremier i minister ds. integracji UE i NATO; Oksen Lisowy – minister edukacji i nauki; Natalia Kałmykowa – minister ds. weteranów; Ołeksij Kułeba – wicepremier i minister ds. odbudowy Ukrainy oraz Ołeksij Sobolew – minister gospodarki, środowiska i rolnictwa. Ciągłość operacyjną w warunkach wojennych powierzono starej gwardii urzędników finansowych, z kolei dyplomację tymczasowo pozostawiono w rękach Andrja Sybihy jako pełniącego obowiązki szefa MSZ. Jednak to roszady w resorcie obrony wywołały największy wstrząs i wyprowadziły ludzi na ulice Kijowa, Lwowa czy Odessy.
Zełenski nie chce innych gwiazd

Zgromadzeni po Biurem Prezydenta demonstranci domagali się pozostawienia na stanowisku Mychajła Fedorowa – 35-letniego, dotychczasowego wicepremiera i ministra obrony, który stał się ikoną technologicznej modernizacji armii i twórcą sukcesów ukraińskiego programu dronowego. Oficjalny przekaz płynący z ulicy Bankowej, gdzie mieści się w Kijowie Biuro Prezydenta Ukrainy oraz z ust samego Zełenskiego na spotkaniu z deputowanymi partii Sługi Narodu, wskazywał na głęboki, niemożliwy do zażegnania konflikt na linii ministerstwo – armia. Fedorow publicznie zarzucił naczelnemu Dowódcy SZU generałowi Ołeksandrowi Syrskiemu intryganctwo i systemowe blokowanie reform wojskowych, wprost wzywając do jego dymisji. Jednak spór z Syrskim to zaledwie wygodny, medialny parawan. Wydaje się, że realną przyczyną dymisji Fedorowa była jego potężna, wciąż rosnąca popularność w społeczeństwie, która zaczęła zagrażać monopolowi wizerunkowemu Wołodymyra Zełenskiego i jego najbliższego otoczenia z Biura Prezydenta. W ukraińskim systemie politycznym, w którym kluczowe decyzje zapadają w wąskim kręgu prezydenckim, niezależny, uwielbiany przez naród i chwalony przez Zachód reformator staje się dla władzy elementem niebezpiecznym.

Historia zatoczyła koło. Dokładnie ten sam mechanizm zadziałał wcześniej w przypadku generała Wałerija Załużnego, którego gigantyczny autorytet w społeczeństwie i w armii przypieczętował jego los jako dowódcy i poskutkował „zesłaniem” na placówkę dyplomatyczną w Londynie. Zełenski po raz kolejny udowodnił, że w warunkach wojennych nie toleruje w swoim otoczeniu alternatywnych ośrodków władzy i zbyt jasnych gwiazd politycznych.
Służby i klany

Obowiązki szefa resortu obrony tymczasowo objął dotychczasowy szef SBU Jewhen Chmara. Prezydent argumentował tę decyzję ,,bezprecedensowym doświadczeniem Chmary w operacjach uderzeniowych”. W praktyce oznacza to jednak drastyczny wzrost wpływu struktur bezpieczeństwa i służb specjalnych na codzienne zarządzanie państwem, kosztem cywilnych, technokratycznych reformatorów.

Co kluczowe, nominacja Koreckiego zadaje kłam oficjalnym deklaracjom o całkowitej „deoligarchizacji” Ukrainy. Ten pochodzący z Łucka menadżer budował początkowo swoją pozycję w sektorze paliwowym. Przez lata zarządzał potężną grupą Continuum i siecią stacji WOG tzw. klanu wołyńskiego. Później, stając się partnerem polityczno-biznesowym wspomnianego Timura Mindycza przejął z nadania Biura Prezydenta kontrolę nad dwiema strategicznymi, upaństwowionymi spółkami – Ukrnaftą i Ukrtanaftą – odebranymi wcześniej Ihorowi Kołomojskiemu. Był to czytelny sygnał, że otoczenie prezydenta monopolizuje wpływy w branży energetycznej kosztem dotychczasowych grup interesu.

W obliczu nadchodzącej zimy i zniszczeń infrastruktury krytycznej gabinet Koreckiego musiał jednak zawrzeć pragmatyczny sojusz z wrogim wobec politycznych porządków po 2014 roku – klanem Rinata Achmetowa. Choć wpływy tego magnata uległy znacznemu uszczupleniu, jego holding DTEK pozostaje kluczowym graczem w sektorze. Biuro Prezydenta przestało walczyć z Achmetowem dekretami – w zamian za bezwzględną lojalność polityczną i ciągłe finansowanie wysiłku obronnego państwa, otrzymał on gwarancje nienaruszalności reszty majątku oraz ciche wpływy w nowym gabinecie. Pod fasadą wojennej jedności i technokratycznego rządu brutalna rywalizacja klanów i pragmatyczna walka o polityczne przetrwanie w Kijowie trwają w najlepsze.
Wojna o ordery

Równolegle do wewnętrznych przetasowań Kijów musi mierzyć się z najgłębszym w historii kryzysem w relacjach z Warszawą, która wykracza daleko poza dotychczasowe spory o tranzyt zboża czy blokady granic. Tarcia dyplomatyczne, potocznie nazywane „wojną o ordery”, dotykają fundamentalnych kwestii historycznych i tożsamościowych. Przez pierwsze lata rosyjskiej inwazji Warszawa i Kijów budowały narrację o bezwarunkowej solidarności, odsuwając trudną przeszłość na dalszy plan. Jednak zmęczenie przedłużającym się konfliktem oraz konieczność redefinicji celów politycznych sprawiły, że zadawniona, podszyta nieufnością matryca tożsamościowa ukraińskiego społeczeństwa przebiła się do głównego nurtu debaty publicznej. Krytycy wskazują, że ukraińskie elity polityczne, szukając konsolidacji narodu wokół haseł oporu, coraz częściej sięgają po historyczne kody kulturowe, które w Polsce budzą jednoznaczny sprzeciw.

Wbrew powszechnej opinii zachodnich analityków źródłem tej antypolskiej rezerwy nie są wyłącznie dawne, siedemnastowieczne bunty kozackie pod wodzą Bohdana Chmielnickiego, lecz znacznie głębszy, XIX wieczny kod kulturowy stworzony przez narodowego wieszcza Tarasa Szewczenkę. Jego twórczość nasycona duchem buntu przeciwko obcej dominacji – zarówno rosyjskiej, jak i polskiej (pańskiej), ukształtowała nowoczesną wyobraźnię zbiorową Ukraińców. Współczesne badania socjologiczne wskazują, że Szewczenko cieszy się dziś niemal totalnym 95 procentowym poparciem ukraińskich mas i elit, stanowiąc nienaruszalny fundament tamtejszego patriotyzmu. W warunkach wojny mit ten został zradykalizowany: każda próba zewnętrznego nacisku, nawet ze strony bliskiego sojusznika, jakim była Polska, jest automatycznie interpretowana przez tamtejsze społeczeństwo jako zamach na suwerenność i powrót do historycznej zależności.
Koniec bujania w obłokach!

Rekonstrukcja rządu i powołanie Serhija Koreckiego pokazują, że Ukraina rezygnuje z liberalnego eksperymentu gospodarczego na rzecz wojennego kapitalizmu państwowego. Odwołanie Mychajła Fedorowa, uznawanego za symbol cyfryzacji i unowocześnienia ukraińskiej armii było efektem jego narastającego sporu z naczelnym dowódcą, generałem Ołeksandrem Syrskim. W tym konflikcie o wizję prowadzenia wojny i reformę armii Wołodymyr Zełenski ostatecznie poparł wojskowych. Nominacja Jewhena Chmary ze struktur bezpieczeństwa przypieczętowała wybór prezydenta. Władza postawiła na twardą dyscyplinę oraz pełną kontrolę nad budżetem obronnym.

Z polskiej perspektywy nowy gabinet w Kijowie oznacza konieczność porzucenia romantycznych złudzeń o bezwarunkowym braterstwie na rzecz twardej, pragmatycznej dyplomacji. Układ sił, w którym stery gospodarki przejmują ludzie uwikłani w interesy dawnych klanów i oligarchów, drastycznie zawęża pole do transparentnej współpracy bilateralnej. Nowy wojenny pakt w Kijowie utrwala system, w którym interes narodowy miesza się z interesem oligarchicznym, a tożsamość narodowa oparta na radykalnych, dziewiętnastowiecznych mitach, staje się narzędziem walki politycznej. Dla Warszawy to jasny sygnał: czas bezwarunkowego wsparcia minął, a przyszłe relacje będą zależeć wyłącznie od bilansu zysków i strat."

Powstania

 Powstania
 Powstania Listopadowe i Styczniowe zostały wszczęte przez prowokatorów za małe pieniądze. Zdalni zleceniodawcy odnieśli duże korzyści a Polacy doznali potwornych szkód. 
Bawiąca się w opłaconą konspiracje AK była totalnie zinfiltrowana przez Gestapo. Nie jest wykluczone że powstanie inspirowali NIEMCY aby podzielić sprzymierzonych  czyli politycznie wymierzone było przeciwko sowietom. To że sowieci uważali AK za sprzymierzeńca III Rzeszy nie jest żadnym przypadkiem.
Sprzymierzeni wszelkie niemieckie dokumenty jakie wpadły im w ręce zabrali do siebie. Większość tych dokumentów nadal nie jest udostępniana. Nie są udostępniane nawet wykazy. Prawdy raczej nie dowiemy się nigdy.

Genialny Paweł Jasienica - „Powstanie Warszawskie było skierowane militarnie przeciwko Niemcom, politycznie przeciwko Rosjanom a faktycznie przeciwko samym Polakom”

Prof. Wiesław Chrzanowski – „Wywołanie Powstania jest karygodną zbrodnią, za którą ponoszą odpowiedzialność pewne polskie ośrodki. Tak te wypadki ocenia polskie społeczeństwo, tak wyglądają one w rzeczywistości. Winni muszą ponieść odpowiedzialność”.

Prof. Jan Ciechanowski – „Powstanie zakończyło się straszliwą klęską, katastrofą i ruiną, która nie dotknęła żadnej innej stolicy w Europie od czasu najazdu Hunów na Rzym. 200 tysięcy ludzi zginęło, 500 tys. wygnano i skazano na poniewierkę. Miasto zrównano z ziemią. To największy błąd popełniony przez dowództwo AK.”

 W formacjach niemieckich tłumiących powstanie  zginęło zaledwie 1570 osób ale Niemców była tam garstka.
W rzezi na Woli brali udział Rosjanie i Białorusini z Brygady RONA Kamieńskiego. Kozacy:  Policyjny Pułk Kozacki, dywizjony kawalerii kozackiej. Ukraińcy w formacjach policyjnych w późniejszym okresie oraz jako pojedynczy żołnierze z rozbitego SS Galizen. Azerowie i Turkmeni z Ostlegionen.  Pogardzani niemieccy kryminaliści od Dirlewangera, którzy dla  rodaków z Wehrmachtu byli hańbą dla munduru.
Niemcy posługiwali się ohydnymi  zdrajcami swoich narodów.  Zezwierzęcenie i bestialstwo na Woli to w większości dzieło ukraińskich siepaczy.

 Sowieci konsekwentnie ścigali i karali zdrajców. Zbrodniarzy ścigali Żydzi.

piątek, 31 lipca 2026

Laboratorium zaawansowanej elektroniki i automatyki 215

 Laboratorium zaawansowanej elektroniki i automatyki 215

Spis treści
1.Rozwój
2.EV

1.Rozwój
 AI podają że poziom życia w ciągu ostatnich lat w Europie się obniżył. Zgodnie podają powody tego stanu rzeczy. Powody są oczywiste i znane od lat.

 Rozwojowi towarzyszy wzrost prawie wszelkiego rodzaju kapitałów:
Ludzki – wiedza, umiejętności, zdrowie,
Intelektualny – patenty, know-how, doświadczenie,
Społeczny – zaufanie, relacje, reputacja,
Finansowy – pieniądze i aktywa,
Rzeczowy – maszyny, budynki, narzędzia,
Komunikacyjny – umiejętność przekazywania informacji i budowania sieci kontaktów,
Kulturowy – wykształcenie, znajomość norm i kodów kulturowych,
Naturalny – ziemia, lasy, woda, zasoby środowiska.
 Biorąc to pod uwagę, w Polsce mamy wzrost gospodarczy ale słaby rozwój. Kapitałem jest też sprawne państwo. O ile gospodarka w Polsce (ale często nie polska ) się zmodernizowała to stan państwa o nazwie III RP jest tragiczny 
Nielegalni imigranci z najgorszego III Świata to ujemny kapitał ludzki.

 System gospodarczy ma dostarczyć społeczeństwu to czego ono potrzebuje. Mamy więc od trzech dekad w części krajów rozwój pełnobjawowy i objawowy widoczny gołym okiem oraz „rozwój” bezobjawowy jak w USA gdzie mediana siły nabywczej jest taka jak ponad 50 lat temu.

 Szczególną role w rozwoju odgrywają koncerny organizujące wokół siebie całą gospodarkę kraju. Polska nie ma takich nowoczesnych koncernów a to one są wyznacznikiem światwoej pozycji kraju. 
Turcja latami kupowała broń ale zawsze z wysokim offsetem. Rozwijała kupioną technologie w swoich koncernach i po zaspokojeniu swoich potrzeb stała się znaczącym eksporterem broni. W 2025 roku broni wyeksportowała za 6 mld dolarów. Polska dokonując przypadkowych zakupów broni nie dostaje offsetu i nawet go nie negocjuje ! To już nie jest niegospodarność. To jest jawna zdrada i i giga korupcja
 Tajwański koncern Foxconn jest największym producentem kontraktowym elektroniki w świecie. Ma fabryki głównie w Chinach. Łącznie zatrudnia 340 tysięcy osób. Produkuje m.in. wyroby dla Apple. Oczywiście w Chinach nie ma on żadnych tajemnic przed chińskimi firmami.
  
 Obecnie Chiny nie potrafią wyprodukować tylko dwóch rzeczy: Najnowszych procesorów i konkurencyjnego lotniczego silnika odrzutowego.  Z powodu embarga na maszyny holenderskiej ASML, Chiny podjęły szeroko zakrojone prace nad zrobieniem własnej maszyny i już mają prototyp maszyny takiej jak ASML miał w 2020 roku. Pojawiły się informacje ze chińskie firmy technologie monokrystaliczną na łopaty turbin już opanowały i wyroby są już testowanie ale to zajmie trochę czasu. 
Możliwe że technologiczny prymat zachodu a szczególnie USA właśnie odchodzi w przeszłość. 

 Na dłuższą metę rozwój uzyskujemy tylko wzrostem produktywności czyli technologią. Miejsce pracy w nowoczesnej fabryce może być bardzo drogie. Czyli rozwój uzyskujemy dobrymi, trafionymi inwestycjami. To tylko warunki konieczne rozwoju. Niestety prywatne inwestycje w Polsce stanowią zaledwie ponad 9% PKB podczas gdy w Czechach stanowią ca 16 %. Być może firmy nie inwestują bojąc się wojny i z powodu drożejącej pracy. W Polsce wszystko co nowoczesne produkują zachodnie firmy !
Rząd premiera Tuska do końca I kwartału 2026 roku narobił 820 mld zł długu. Czyli już niedługo będzie 1 bilion złotych. Za dług można wybudować nowoczesne inwestycje. Kraj rośnie i jest wypłacalny. Ale za dług można też zaimportować samochody osobowe, smartfony, wszelką elektronikę a nawet żywność. Światowa lichwa widząc nadchodzącą  niewypłacalność kraju żąda coraz wyższych odsetek i bankructwo staje się kwestią czasu. Są kraje bardziej zadłużone od Polski ale płacą dużo mniej za swoje obligacje. Światowa lichwa ma bardzo dobre rozeznanie w tym czy pieniądze zainwestowano czy przejedzono i rozkradziono. Za dziesięciolatki rząd polski płaci blisko 6% rocznie czyli lichwa uważa ze kredyty przejedzono i rozkradziono. 
Wydając kredyty na konsumpcje mocno pompuje się papierowy wzrost  PKB - do czasu kryzysu. 
 
 System społeczno gospodarczy i rządy mają duży wpływ na rozwój krajów.  Ale nie można jednoznacznie przypisać wzrostu gospodarczego tylko politykom. PRL rozłożył kryzys zadłużenia zagranicznego sekretarza Gierka i tragiczne rządy Jaruzelskiego. Fatalne były dalsze rządy  agentury styropianu. Prawienie o słabym wzroście PRL nie trzyma się kupy. PRL startował z bardzo słabej sytuacji a w dodatku bardzo silnie obciążała go Zimna Wojna. Co gorsza po wojnie  mordercze bandy starały się wywołać wojnę domową. PRL rozwijał się trochę wolniej niż Zachód w Złotym Wieku Kapitalizmu ale to był jedyny taki okres w całej historii kapitalizmu. Ojczyzna kapitalizmu czyli Brytania od prawie 20 lat jest teraz w stagnacji ! Prosty kapitalizm jako taki ma wbudowane mechanizmy stagnacji i rolą rządów jest odblokowywanie mechanizmów wzrostu.

Od lat największym na świecie producentem stali i cementu są Chiny. Ale znaczną produkcje stali i cementu mają też inne szybko objawowo rozwijające się kraje. 
Wielkie ilości cementu i stali pochłania budowa  infrastruktury, przemysłu i mieszkań. Wielkie są  chińskie Inwestycje z Pasa i Szlaku.
Koszt budowy dróg i linii kolejowych mocno zależy od trudności terenu. W bardzo trudnym terenie może być 25 razy wyższy niż w łatwym terenie.
Zwraca uwagę niska wycena kosztów budowy  infrastruktury w Chinach i wysoka na Zachodzie i w Polsce. W USA infrastruktura jest zaniedbana i doprowadzenie jej do dobrego stanu wymaga ogromnych wydatków ale nikt ich nie chce ponosić.  
Chongqing to liczące 32.2 mln ludzi (prawie tyle co cała Polska)  megamiasto w środkowych Chinach. W wielkich miastach świata powstają wielkie korki na drogach. Jest tam największy 5 poziomowy węzeł drogowy w świecie. Pozwala on bezkolizyjnie  wybrać w aglomeracji osiem głównych kierunków (one dalej się rozgałęziają). Najwyższa estakada znajduje się  37 metrów nad ziemią, a łączna długość dróg węzła przekracza 16 kilometrów. To ważny element miejskiej infrastruktury. Podróż, która wcześniej zajmowała około 40 minut, trwa dziś zaledwie 15 minut. Biorąc pod uwagę zaoszczędzony czas kierowców, koszt oszczędzonego paliwa i oszczędzonego zużycie samochodów, to inwestycja bardzo szybko się spłaciła. System ma bardzo dobre oznaczenia i pomyłki kierowców zdarzają się bardzo rzadko ale w takiej sytuacji po pomyłce trzeba nadrobić ładnych parę kilometrów.  Na "przysłoniętym" niskim poziomie są czasem problemy z nawigacją satelitarną i trzeba zachować uwagę. 
W Chinach w 2025 roku zarejestrowano blisko 24 mln nowych samochodów. Trzeba dla nich infrastruktury. Zatem nic dziwnego że jest ona budowana w ogromnej skali. Szybki rozwój kraju widać gołym okiem.
W Chinach wybudowano wiele lotnisk. Budowa tego węzła była wielokrotnie droższa niż średnio - dużego lotniska jak planowany Polski CPK.
 Elektrownia wodna Motuo (Medog) w Chinach powstaje  w głębokim kanionie rzeki Yarlung Tsangpo (górny bieg dalej indyjskiej Brahmaputry) w Tybetańskim Regionie Autonomicznym. Koszt projektu szacuje się na 168 mld dolarów. Wykorzystane zostanie wyjątkowe ukształtowanie terenu w rejonie Wielkiego Zakola rzeki, gdzie woda gwałtownie opada. Produkcję energii będzie znacznie większą niż w przypadku Zapory Trzech Przełomów. Budowany jest system pięciu zapór oraz tuneli poprowadzonych przez masyw Namcza Barwa. Woda z górnego odcinka rzeki ma zostać skierowana tunelami do podziemnych elektrowni, a potem wrócić do niższego biegu, z pominięciem części naturalnego koryta. Trwająca rok inwestycja będzie gotowa za 9 lat. Budowa na dużej wysokości we wrogim terenie jest oceniana jako ekstremalnie trudna. Inwestycja jest bardzo krytykowana przez zachodnich "ekspertów"

 A jak wyglądają projekty infrastrukturalne w Polsce ?
„Rada nadzorcza Centralnego Portu Komunikacyjnego 31.07.2026 odwołała prezesa spółki a także członka zarządu”
Dostali  wysokie milionowe pensje i odprawy przytulą z przyjemnością. Mają na widoku nowe, ciepłe posadki. Kolejka działaczy na przytulne posadki i wysokie odprawy jest bardzo długa, a wybory za rok i wynik mocno niepewny.  Teraz innym trzeba dać zarobić !
CPK to bardzo ciekawa  firma. CPK który nie obsłużył nawet 1 pasażera  będzie miał 4 prezesa w ciągu 6 lat.
Nieoficjalna plotka mówi  że prezes został zwolniony gdyż nie uwzględnił w projekcie Terminala do statku kosmicznego Tuska.
TUSK – Teraz Uwierzcie w Statek Kosmiczny 
TUSK – Teraz Uwierzcie w Stacje Kosmiczną
TUSK – Teraz Uwierzcie w Szybką Kolej

Nawet autostrady i drogi ekspresowe wybudowały w Polsce zagraniczne firmy a polskie były tylko oszukiwanymi  podwykonawcami.
Zachodnie firmy robią w Polsce co chcą ale mają wielkie zalety. Płacą pracownikom o 60 % więcej niż Janusze biznesu. Płacą za pracowników składki ZUS i podatek PIT. Tworzą „polski” PKB.  

 Współczynnik płodności TFR spadł w całym świecie. Najniższy jest w Korei. W Chinach wynosi 1, w Polsce 1.06, USA i Brazylia 1.6, Indie 1.9. Płodność maleje nawet w Afryce subsaharyjskiej. 
Wszyscy bardzo obawiają się negatywnych konsekwencji zmian demograficznych.
Odpowiedzią Japonii, Korei i Chin na demograficzny dramat jest mocne inwestowania w nowe technologie, innowacyjność oraz produktywność firm. 
Badacze tematu reprezentują różne poglądy. Zależą one od tego jakie dane interpretują. Jedni mówią że starzenie społeczeństw zabiją wzrost gospodarczy i prowadzi do chronicznej stagnacji. 
Laureat Nagrody Nobla Daron Acemoglu ze współpracownikami w badaniu „Baby Busts and Growth Booms: Demographic Change and the Macroeconomy"argumentują taki pogląd:
„Długofalowy spadek wskaźników urodzeń na świecie w ciągu ostatnich siedmiu dekad spowolnił wzrost populacji, podniósł średni wiek społeczeństw oraz głęboko przekształcił rynki pracy i makroekonomię. Wbrew powszechnym oczekiwaniom, że trendy te hamują wzrost gospodarczy, wykazujemy, że niższe wskaźniki urodzeń są powiązane z wyższym wzrostem PKB w przeliczeniu na dorosłego w wieku produkcyjnym oraz wyższym wzrostem płac w amerykańskich strefach dojazdów do pracy, przy jednoczesnym braku negatywnego wpływu na zagregowane PKB czy całkowite zarobki".
 W gospodarkach z niskim początkowym wskaźnikiem urodzeń realny PKB w przeliczeniu na zatrudnionego zwiększył się w latach 1970–2023 o 150 %, podczas gdy w krajach ze średnim i wysokim wskaźnikiem urodzeń – odpowiednio o 26,3 i 39,4 %.
Kraje i regiony z niższymi wskaźnikami urodzeń cechują się większą liczbą patentów na technologie automatyzujące i oszczędzające pracę, rosnącą aktywnością w sektorze nowoczesnych technologii  oraz wyższym wzrostem łącznej produktywności czynników produkcji Total Factor Productivity).
 Recepta dla Polski jest prosta. Stawianie na innowacyjność i technologie. Żadnych humanistów. Żadnych imigrantów ze złego III Świata. Żadnego POPIS-u.

 USA są państwem zamieszkałym przez potomków europejskich emigrantów. Ale urzędnicy imigracyjni w portach USA zawracali osoby co do których zachodziło podejrzenia że mogą sprawiać kłopoty. Wpuszczano tylko osoby zdrowie i chętne do pracy. Pracujący imigranci z tego samego kręgu cywilizacyjnego szybko się integrowali i asymilowali. 
 Pożądani są tylko i wyłącznie imigranci wnoszący Wartość Dodaną a nie rujnujący kraj. Koszt utrzymanie jednego „inżyniera i lekarza” z pontonu w Niemczech cały czas rośnie i dojdzie do 50 tysięcy Euro rocznie.
Polityka USA deportacji nielegalnych imigrantów, szczególnie przestępców, jest jak najbardziej słuszna.
Dawne zbrodnicze mocarstwa kolonialne ponoszą odpowiedzialność za opłakany stan swoich koloni i powinny tym krajom pomagać !  

 Około 49 tysięcy nielegalnych migrantów w niekontrolowany sposób przekroczyło (z Maroka) granicę w Ceucie w ciągu ostatniej doby (30-31.07.2026 ) - poinformowało hiszpańskie ministerstwo spraw wewnętrznych. Rząd w Madrycie skierował wojsko do eksklawy, a premier Pedro Sanchez osobiście udał się na miejsce. Ceuta to hiszpańska eksklawa położona w Afryce Północnej, granicząca bezpośrednio z terytorium marokańskim. Maroko to normalny, stabilny kraj. Nie ma tam żadnej wojny ani prześladowań. Imigranci to nie Marokańczycy. Do Maroka przybyli imigranci z całej Afryki aby przedrzeć się do bogatej Europy.
"Wymykająca się spod kontroli nielegalna imigracja stanowi realne zagrożenie dla bezpieczeństwa europejskich granic" - oceniła włoska premier  Giorgia Meloni.
Rząd Hiszpanii  który zalegalizował blisko milion nielegalnych  imigrantów, dając im obywatelstwo, nakręca biznes przemytniczy.
Dawniej gdy ktoś siłowo lub nielegalnie chciał przekroczyć granice używano ostrzegawczo broni palnej a następnie strzelano do przestępcy. Nielegalne przekroczenie granic bogatych arabskich satrapii grozi więzieniem a nawet śmiercią a w tym ścięciem.
 Broń demograficzna to użycie masowej migracji jako narzędzia destabilizacji i zniszczenia. Analitycy sfery bezpieczeństwa piszą o tym od lat. CIA finansowała ruchy imigracyjne jako narzędzie polityczne  - Afganistan, Ameryka Łacińska.
Prezydent Trump mówił że nie lubi Hiszpanii i proszę bardzo !
Maroko i Turcja to kraje tranzytowe dla imigrantów. Gdy miliony uchodźców i imigrantów przetoczyły się przez Turcję do Europy to wtedy sami politycy europejscy przekupili miliardami Turcję aby ich zatrzymała. Turcja dobrze te miliardy zainwestowała w swój rozwój !   
   
 Problem polskich firm i całej prymitywnej gospodarki polega na tym, że ich jedyną przewagą konkurencyjną od lat pozostaje tania siła robocza. Wpływ demografii w takiej gospodarce jest potężny. Starzejące się społeczeństwo pogarsza sytuację na wiele sposobów. Baza podatkowa maleje a zobowiązania emerytalne, medyczne i społeczne szybko rosną. Koszt leczenia osoby w 65 roku życia jest typowo  4 x krotnie wyższy od młodzieńca.  
 Płaca minimalna w Polsce przekroczyła 1100 Euro a zatem wzrosła o circa 100% od 2020 roku.
W Czechach i na Słowacji to circa 920 Euro, na Węgrzech i w Rumunii 820 Euro, w Bułgarii 620 Euro. Zachodnie firmy zaczynają się wynosić z za „drogiej” Polski.
Jednocześnie Polska jest jedną z najmniej zautomatyzowanych i zrobotyzowanych gospodarek w Europie.

 Od 1990 roku zaczęło się w Polsce masowe likwidowanie przedsiębiorstw i likwidowanie miejsc pracy. Pracy dla młodych całymi dekadami nie było. Nawet za rządu SLD ( lata 1993-1997 ) była tylko propaganda i agitowanie 7% wzrostem gospodarczym. Nawet według ówczesnego ministra Kołodki był to bezzatrudnieniowy wzrost gospodarczy. W ramach "walki" z bezrobociem de facto SLD zlikwidowało zasiłki dla bezrobotnych. W Polsce od czasu tamtej "reformy" o zasiłek jest najtrudniej w całym OECD i 87% zarejestrowanych bezrobotnych nie ma zasiłku. To w połączeniu z przodującym w Europie zatrudnieniem "śmieciowym" dało brak małżeństw i dzieci.
 Bezrobocie jest potwornym marnotrawstwem i patologią. W Polsce w kryzysowym 2003 roku luka pracy wynosiła 8 mln osób czyli co trzecia osoba w wieku produkcyjnym (21 - 60/65 lat) była bez pracy. Siła robocza osiągnęła swój szczyt w 2012 roku i od tego czasu spada. Obecnie luka ta wynosi 3 mln ale część osób z tej grupy z różnych powodów nie podejmuje i nie podejmie pracy. Bezrobocie rejestrowe wynosi ca 1 mln osób.  Zatem dalszy wzrost gospodarczy wynikać może jedynie ze wzrostu produktywności. Imigrantów wnoszących Wartość Dodaną można jednak sprowadzać dopiero po zmniejszeniu bezrobocia i próbie aktywizacji biernych zawodowo. 

 Była szansa na innowacyjność i technologie w obronności. Patrz opisana Turcja. Ale środki zmarnotrawiono na przypadkowe łapówkarskie zagraniczne zakupy broni. Polski podatnik sponsoruje  innowacyjność i technologie w krajach gdzie kupujemy broń.
Niebezpieczne stają wielkie nakłady na zbrojenia czyli na „bezpieczeństwo” ! Niebezpieczne bezpieczeństwo !
 W statystyce krajów RWPG stosowano idee Material Production System czyli MPS z Dochodem Narodowym DN. DN z systemu MPS jest nieporównywalny z PKB a w Polsce oszukańczo po 1990 roku je utożsamiano  DN z MPS może być wielokrotnie mniejszy od PKB stosowanego w III RP ! Z tego względu regres w gospodarce okresu 1989-1992 może być dużo, dużo większy niż to się fałszywie podaje. Może być taki jak podano w odtajnionych dokumentach dyplomatycznych USA !
 Obecne zmiany prezesa rządowego GUS wskazują na to że fikcyjny PKB powstaje  w jego gabinecie jako że rząd bazuje na masywnym kłamstwie. Donald Tusk:
"Mamy wszystko dokładnie policzone i każda z danych naszych 100 gwarancji, zostanie 
spełniona w pierwsze 100 dni naszego rządzenia, natychmiast i bezwarunkowo. Zlikwidujemy 
drożyznę, obniżymy cenę gazu i prądu o połowę, benzyna będzie po 5 zł a kwota wolna od 
podatku wyniesie 60 tys na rok, bo wiemy jak to zrobić. Jeszcze raz gwarantuję to państwu".

 Przy wysokim obciążeniu demograficznym emerytami, w końcu  konieczne jest podniesienie podatków i składek płaconych przez aktywne pokolenie a szczególnie przez młodych pracowników. Młodzi w odpowiedzi zagłosują nogami i uciekną tam gdzie obciążenia są mniejsze a pensje wyższe. Są już ostrzeżenia że za ca 5 lat młodzi znów zaczną uciekać z Polski jako emigranci ekonomiczni.
Ponieważ emeryci są zdyscyplinowani wyborcami, rządy będą podwyższać podatki i mniej obniżać emerytury. Połowicznym rozwiązaniem jest obniżenie wieku wyborczego do 16 lat i wprowadzenie dla obywateli poniżej 50 lat ( że oni niby mogą być już niesprawni i nie można ich przymuszać ) przymusu ( grzywna ! ) głosowania. Oczywiście rosnące obciążenie demograficzne spowoduje wielkie napięcia społeczne, polaryzacje i konflikty. Może całkowicie zatrzymać wzrost gospodarczy i wywołać pogrążający kryzys bez końca.   
 
 Wzrost PKB powinien być sensownie skorygowany o pomnożony przez współczynnik (3..15 razy) przyrostu długu i wtedy niósłby jakaś sensowną informacje o wzroście i rozwoju. Bez tego jest to tylko informacyjny, propagandowy  szum. W tym sensie przy obecnym szalonym wzroście długu gospodarka wcale realnie nie rośnie.
 Gierkowski Kryzys zadłużenia zagranicznego dał blisko 20 lat stagnacji PRL i III RP.
Według Ministerstwa Finansów dług publiczny Polski rósł w czerwcu 2026 o 1.79 mld zł dziennie !
Nie ma żadnych szans na spłatę 2.6 bln pln polskich długów. Będą one rolowane aż do kryzysu.
Dług można spłacić tylko z zysku firm. Dla realizmu przykład.
Ze sprawozdania finansowego gigantycznego Volkswagen za pierwsze półrocze 2026 wynika że w okresie od stycznia do czerwca koncern wygenerował 158,1 mld EUR przychodów. Zysk wyniósł  5,93 mld EUR, a zysk netto wyniósł  do 3,1 mld EUR.
Nawet gdyby Polska miała wiele takich arcypotężnych koncernów VW to spłacenie 2.6 bln długu jest nierealne. A przecież nie mamy ani jednego VW ani nawet namiastki.
 Wewnętrzne oddłużenie III RP inflacją może być trudne. W miarę stabilnym kraju społeczeństwo można okraść epizodem inflacyjnym tylko raz na pokolenie. Ten epizod zafundowany przez rząd PiS jest nie do powtórzenia bowiem wszyscy zaczną się przed tym bronić. 
Przy dużej inflacji żądane będą duże odsetki od obligacji i nie będzie zysku z inflacji. Gdy oferowane będą za niskie odsetki to zacznie się ucieczka do złota,  euro, franka, jena, yuana... wszelkich towarów a to zainicjuje kryzys.
W schyłkowej PRL przy długotrwałej inflacji  doszło do dolaryzacji czyli wypierania złotówki z transakcji. To już był koniec PRL.

 Bierzemy brudną lichwę der KPO i der SAFE żeby zaraz część oddać Ukrainie a Ukraina w ramach wyrazu wdzięczności pluje nam w twarz !  Media hojnie obdarowane z der KPO  i der SAFE nie interesują się co się dzieje z miliardami.

 Ujawnienie rozdysponowania środków z pożyczki KPO udowodniło że mamy Kleptopokracje czyli rząd złodziei.  
Praworządność i fundusze europejskie tak jak my je rozumiemy ! 
Rzeczpospolita przeszła do swojego normalnego pasożytniczego stanu. Uprzywilejowani 
przy korycie doją resztę, oczywiście w majestacie biegunkowego "prawa".
 
 Polskę z powodu szybko rosnącego zadłużenia  czeka obniżenie ratingu kredytowego. Agencje ratingowe już przygrywają melodie do tego.  
Stagflacja puka do bram Europy Środkowej. Agencja S&P obniża PKB i podnosi prognozy inflacji
"Szok cenowy na rynku energii wynikający z konfliktu na Bliskim Wschodzie będzie miał skutki stagflacyjne dla małych i otwartych gospodarek CEE. W porównaniu z naszą prognozą z początku roku agencja S&P Global Ratings skorygowała w dół swoje prognozy wzrostu PKB dla CEE na rok 2026 o 0,4 pp. do średnio 2,0 proc. Podwyższyliśmy również nasze prognozy inflacji średnio o 0,6 pp. do 4,2 proc., deficytu na rachunku bieżącym o 1,2 pp. do 2,8 proc. PKB oraz deficytu sektora instytucji rządowych i samorządowych o 0,4 pp. do 5,6 proc. PKB" - napisano w raporcie "CEE Sovereign Ratings Midyear 2026: What We Are Watching". 

 Gospodarka USA jest coraz bardziej fikcyjna. Obecnie w USA działają tylko cztery huty aluminium i możliwe że niektóre będą likwidowane. Na początku XXI wieku działały 24 zakłady. W 2025 roku ( wysokie cła ! ) import pokrywał 62% zapotrzebowania USA na ten surowiec, wynoszącego około 4 mln ton rocznie. Produkcja jest niekonkurencyjna. Za droga jest energia. Brak jest chętnych do pracy.    
  Największym producentem Aluminium są Chiny z 43 mln co stanowi 2/3 produkcji światowej.   Indie z 4.2 mln ton są drugie. USA z produkcją 0,66 mln ton są na pozycji 13. 
Chiny coraz więcej aluminium na wyroby przetwarzają u siebie. Możliwe że kiedyś staną się importerem aluminium.  
Energia elektryczna stanowi 20-40% całych kosztów produkcji aluminium. 
Tak jest w większości branż w USA.
 Koszt zakładów produkujących element z aluminium jest mały na tle zakładów produkujących aluminium zwłaszcza z uwzględnieniem koniecznych elektrowni.
W Polsce produkcje aluminium definitywnie zakończono w 2008 roku.   

 Grupa Kęty produkująca wyroby z Aluminium jest rentowna: 
-Segment Wyrobów Wyciskanych któremu przynależy znak firmowy Grupa Kęty, obejmuje produkcję i sprzedaż profili i komponentów aluminiowych wykorzystywanych m.in. przez branże 
budownictwa i konstrukcje, motoryzacja i transport drogowy, kolejnictwo, elektrotechnika, 
inżynieria, AGD.
-Segment Systemów Aluminiowych obejmujący projektowanie, produkcję i sprzedaż wysokiej 
jakości systemów aluminiowych oraz osłon przeciwsłonecznych, wykorzystywanych w branży 
budowlanej, znajdujących swoich odbiorców w większości krajów świata w tym m.in. w Europie, 
Stanach Zjednoczonych, ale również w Azerbejdżanie, Gruzji, Zjednoczonych Emiratach 
Arabskich.
-Segment Opakowań Giętkich Obejmujący produkcję i sprzedaż opakowań giętkich oraz folii 
polipropylenowych BOPP wykorzystywanych m.in. w branży spożywczej, chemicznej i 
farmaceutycznej, współpracujący z największymi koncernami międzynarodowymi, a także dużymi 
przedsiębiorstwami działającymi na rynku lokalnym.
Polska już nie produkuje aluminium a Kęty są na pozycji kolizyjnej z przetwórstwem aluminium w Chinach. 

 Chiny w produkcji metali mają bardzo mocną pozycje. Ograniczają eksport na rzecz miejscowego zużycia stawiając nabywców w bardzo trudnej sytuacji. Gdy dotychczasowi nabywcy nie mają z  czego produkować, Chińskie firmy po konkurencyjnych cenach oferują gotowy towar rynkowy wypychający z rynku dotychczasowy. 
Odmowy dostaw są odpowiedzią Chin na zachodnie  embarga technologiczne, które przestają być skuteczne. 

 Volkswagen był do niedawna jednym z najgłośniejszych przeciwników ceł na chińskie auta elektryczne dlatego że Volkswagen ma wielkie inwestycje w Chinach. Dziś wzywa Komisję Europejską do nałożenia dodatkowych taryf na importowane z Chin hybrydy plug-in. Koncern traci udział w rynku na rzecz tańszej chińskiej konkurencji i stąd zmiana opinii. Rośnie silna presja na wyniki i zatrudnienie w jego europejskich zakładach ! Zatem  Volkswagen godzi się na pogorszenie swojej sytuacji w Chinach co może mieć poważne skutki. Europejskie koncerny motoryzacyjne  nadwyżką wypracowaną w Chinach finansowały import chińskich części do montażu w europejskich fabrykach ! Sprawa tych części nie jest prosta bowiem może się okazać że zakup materiałów do wyprodukowania ich w Europie jest niemożliwy lub drogi.  
Rozwód z Chinami może mieć dla Europy fatalne skutki. 

2.EV
 Elektryfikacja transportu miała odsunąć groźbę „płonięcia planety” Liczono na to że Europa stanie się monopolistą w elektrycznych samochodach ale monopolistą stają się Chiny. 
W europejskim modelu podatkowym paliwa samochodowe są bardzo drogie na tle świata. Wpływy (akcyza, VAT, przeróżne opłaty) od paliw silnikowych są istotną pozycją w budżecie. Gdy ropa gwałtownie zdrożała w 2008 roku, Europa apelowała do państw naftowych o obniżkę cen - „Obniżcie sobie podatki od paliw”
Podatki te odprowadzane przez koncerny petrochemiczne są bardzo łatwe w poborze. Gorzej jest z importowanymi paliwami i mafią paliwową ale temat ten jest od dawna łatwy do załatwienia.
Osobowy EV jest znacznie cięższy od samochodu spalinowego i dużo mocniej niszczy drogi, tunele i mosty a nawet parkingi. Temat niszczenia dróg przez samochody jest badany od 80 lat. Przykładowo, przeładowana duża ciężarówka niszczy drogę (na takim samym dystansie) tak jak 100 tysięcy samochodów osobowych. 
Było oczywiste że brak podatków od paliw dla EV spowoduje dziurę w budżecie i właściciele EV zostaną prędzej czy później obciążeni wyrównawczym podatkiem.
-Nowa Zelandia od kwietnia 2024 roku obciążyła EV i hybrydy plug-in opłatą drogową (Road User Charge). Opłata wynosi 7,6 centa nowozelandzkiego za kilometr.
-Islandia wprowadziła opłatę od kilometrów dla EV w 2024 roku. Jest to 7 koron islandzkich za kilometr. W 2026 roku rozszerzyła ten mechanizm na wszystkie pojazdy.
-W Wielkiej Brytanii od kwietnia 2028 roku każdy właściciel elektryka zapłaci 3 pensy za każdą  mile przejechaną EV.  Hybrydy plug-in zapłacą 1.5 pensa za milę.
Hawaje i kilka stanów amerykańskich testują podobne rozwiązania i już je częściowo wdrożyły. Australia i Szwajcaria aktywnie projektują system.
Kilometry naliczane są z pomocą nawigacji GPS. Próba manipulacji jest przestępstwem. 
W Polsce rozważane są opłaty drogowe i zmianany w systemie akcyzy aby obciążyć przejazdy EV. 

 Zatem elektryfikacja transportu  na razie (?) oznacza redukcje dobrobytu europejczyków.
Dobrobyt obniżył się w Europie w ostatnich latach i wszyscy to widzą. Wygląda na to że Zielony Ład trwale osłabi gospodarkę Europy, która przestanie się liczyć w świecie.
Nakładane na Rosję sankcje szkodzą jej ale jeszcze bardziej szkodzą Europie ! Wojna bardzo szkodzi Europie i obciążą ją zbrojeniami. Kamieniem u szyi są „inżynierowie i lekarze” z pontonu. Kryzys demograficzny robi swoje.
Euro jest drugą po dolarze walutą rezerwową świata. Wraz z przejściem świata na rozrachunki we własnych walutach skończy się okradania świata. 
 We wszystkich wielkich zmianach początkowo zachodzą one liniowo i wydają się niegroźne a w każdym razie możliwe do opanowania i zarządzania. Ale w pewnym momencie system się nieoczekiwanie, gwałtownie załamuje. Wszyscy się mądrzą po szkodzie bo nikt kataklizmu nie przewidział.  
Europa jest uboga w surowce które musi importować. Importuje je za nadwyżkę handlową i z druku Euro. Wypieranie Europy ze światowego rynku przez Chiny i USA jest śmiertelnie niebezpieczne.     


Sprawdzenie.
1.Współczesny tranzystor krzemowy mocy Mosfet ma zdolność absorpcji „dużej” energii w modzie lawinowym Avalanche na przykład przy wyłączaniu obwodu z indukcyjnością - UIS. Data Sheet zawierają konkretne dane o tym. Podawana jest energia z jednorazowego incydentu UIS i znacznie mniejsza z powtarzalnych akcji.  Ale dawniej zdolność ta (z reguły awaryjna) była znacznie mniejsza i nie podawano nawet danych na ten temat. W związku z koniecznością zachowania marginesu napięcia Vds słabsze było wtedy napięciowe wykorzystanie klucza mocy.
Antyrównoległa dioda w tranzystorze Mosfet to tranzystor bipolarny ze zwartymi B+E. W modzie Avalanche tranzystor ten pracuje lawinowo i może zajść w nim II przebicie.
Znacznie słabszą zdolność absorpcji energii przy nadmiernym napięciu Uce mają tranzystory IGBT.  Data Sheet z reguły milczą na ten temat.
-Dlaczego tranzystory IGBT słabo tolerują energie z UIS ?

Data Sheet do tranzystorów SiC Mosfet  milczą na ten temat zdolności absorpcji energii z przepięć UIS.
-Dlaczego tranzystory SiC Mosfet słabo tolerują energie z UIS ?
Podpowiedź. https://www.researchgate.net/publication/353595177_Analysis_of_Current_Capability_of_SiC_Power_MOSFETs_Under_Avalanche_Conditions

Cwiczenie
 W przewodzącej diodzie akumulowany jest ( podobnie jak inercja) ładunek ca proporcjonalny po długim czasie przewodzenia do prądu. Po zmianie kierunku prądu dioda po czasie Trr=Ta+Tb odzyskuje zdolność zaworową. Czas Trr (i składowe czasy Ta i Tb) zależy m.in. od szybkości narastania prądu wstecznego i jest funkcją wielu zmiennych a nie skalarem. W Data Sheet do szybkich diod jest seria wykresów dotyczących zjawiska odzyskiwania zdolności zaworowej.
Przy szybkim narastaniu podanego do diody prądu przewodzenia początkowo napięcie Ufr jest znacznie większe i spada do definicyjnego 110% napięcia statycznego w czasie Tfr. W szybkich diodach Ufr i Tfr to mało znaczące efekty ale w wolnej krzemowej diodzie na napięcie  8KV, Ufr może przekroczyć 200 V ! 
Produkowane w astronomicznej ilości prostownicze diody 1N4001-4007 w rzeczywistości są diodami PIN. Także diody szybkie są z reguły diodami PIN. 
Etatowe diody PIN służą do przełączania sygnałów RF (jak w radarze fazowym) lub zmiany konfiguracji obwodu LC lub do regulowanego tłumienia sygnału RF. Prąd stały kontrolujący rezystancje diody PIN może być stosunkowo mały przy prądzie radiowym RF. Przy znaku prądu do przewodzenia akumulowany jest w diodzie ładunek i po zmianie znaku jest rozładowany ale nie do końca bo jest kontrolująca składowa DC. Oczywiście dioda PIN zaczyna się zachowywać tak jak od niej oczekujemy czyli jak kontrolowany prądem DC rezystor dopiero powyżej pewnej częstotliwości. Przy zbyt małej częstotliwości sygnału napięcie na niej jest nieliniowe i wprowadza ona zniekształcenia. Przy małej (przy Trr ale też Tfr) częstotliwości zaczyna się zachowywać jak prostownik. 
N.B. Gdy do diody podamy sygnał prostokątny to ze wzrostem częstotliwości staje się ładnie widoczny efekt odzyskiwania zdolności zaworowej w czasie Trr ale widoczne jest też wchodzenie w przewodzenie w czasie Tfr
Na oscylogramie do diody 1N4007 o katalogowym czasie Trr=2usec podano sygnał sinusoidalny 22Vpp z generatora funkcyjnego o wyjściu 75 Ohm o częstotliwości 2 MHz  (generator do 20 MHz). Regulując składową stałą DC obserwujemy oscyloskopem zachowanie diody PIN czyli coraz mocniejsze tłumienie sygnału (jest ono mocno stłumiony) ale jest on zniekształcony z powodu wielu efektów w diodzie. W miarę  wzrostu F i Idc zniekształcenia maleją

-Sprawdź zgodność modelu komputerowego diody 1N4007 z pokazanym jej zachowaniem 

Zjawisko odzyskiwania zdolności zaworowej diody daje z reguły negatywne efekty i pożądane są jak najszybsze diody. Ale w konwerterach Flyback i Forward zjawisko może służyć do rekuperacji energii: 
„High Efficiency DC/DC Converter Circuit using Charge Storage Diode snubber”, M.SEKINE, A.SAITO, H.MATSUO. 978-1-4244-1628-8/07, 2007 IEEE
Na wykresie z artykułu pokazano że zastosowanie w konwerterze  Forward do rekuperacji diody ładunkowej CSD  daje przyrost sprawności konwertera ponad zwykłe rozwiązania ale nade wszystko obniża straty mocy czyli obniża temperaturę podnosząc niezawodność.
W konwerterach Flyback zawsze stosowany jest prostownik szczytowy Clamp czyli Clipper DCR lub DZ zamiast R  do ograniczenia szpilki napięcia na wyłączanym kluczu pochodzącej z energii z indukcyjności rozproszenia transformatora. 
W tym zastosowaniu odpowiednia wolna dioda (najlepiej CSD) rekuperuje energie i strata mocy w R /DZ jest znacznie mniejsza ! 
Japoński Sanken produkuje tanie specjalne dedykowane diody SARS01 (2,3,4,5 pdf)  „High Efficiency Snubber Diode”
„Description
The SARS(1) is an auxiliary switch diode especially designed for snubber circuits, which are used in the primary sides of flyback switched-mode power supplies.
Being capable of reducing the ringing voltage generated at power MOSFET turn-off, the SARS-incorporated snubber circuits allow better cross regulation of multiple outputs.
The SARS can also improve power supply efficiency by partially transferring such ringing voltage into the secondary side of a power supply unit.
Features
- Improves Cross Regulation
- Reduces Noise
- Improves Efficiency
Applications
For switched-mode power supplies (SMPS) with flyback topology...”
 Zaletą Clampa w konwerterze Forward z jednym kluczem jest możliwość przekroczenia wypełnienia PWM ponad 50% przy obniżonym napięciu zasilania - w stosunku do podwójnego uzwojenia pierwotnego do rekuperacji 
 W Clampie do konwertera Forward z jednym kluczem pracującego z częstotliwością 65 KHz obciążonego na 400 W zasilanego z wejściowego PFC napięciem 396 V pracującego z D=37% zastosowano różne „diody” uzyskując różne poziomy ograniczenia napięcia ponad napięcie zasilana Vb przy podanym prądzie obciążenia prostownika Clamp. Podano moc strat w „rezystorze”. 
1N4007 458 V /  6.2 mA / 2.8W
1N5408 439 V / 4.3 mA /  1.9W 
1N5408 315 V / 6.5 mA /  2.05 W 
UF         518 V / 12 mA 
BUL38D 433V/ 3.7 mA / 1.6 W
BUT11A  432V/3.6 mA /  1.55 W
SARS01   433V/3.7 mA / 1.6 W
Z diodą UF - Ultra Fast  rekuperacja energii  jest mała i napięcie ogranicza też lawinowo (Avalanche w Sprawdzeniu) sam Mosfet i bardzo mocno się grzeje. Jak widać tranzystor Mosfet to toleruje (patrz sprawdzenie). Nie można jej UF stosować. W przypadku wysokonapięciowych tranzystorów BUL38D i BUT11A jako diody użyto złącza B-C. Jak widać tranzystory bipolarne w tej roli są identyczne jak dedykowana dioda ładunkowa. Temperatura wszystkich badanych przyrządów jest tylko trochę większa od otoczenia. Im mocniej obciążymy ten prostownik szczytowy, tym napięcie jest niżej ograniczone ale kosztem wzrostu mocy strat w rezystorze.   
Po zmierzeniu parametrów transformatora. 
-Zasymuluj działanie tego Clampa i wytłumacz rozbieżności z bibliotecznymi diodami 1N4007 i 1N5408