czwartek, 11 czerwca 2026

Laboratorium zaawansowanej elektroniki i automatyki 208

Laboratorium zaawansowanej elektroniki i automatyki 208
Spis treści
1.Degeneracja
2.Energetyka
3.Demografia
4.Wojna 

1.Degeneracja
 Szajki rządzące krajami Europy blokują mechanizmy demokracji bowiem czują się zagrożone przez coraz bardziej niezadowolonych obywateli.
https://www.armstrongeconomics.com/international-news/france/will-france-be-allowed-to-vote/
"Europa wchodzi w okres, w którym rządy coraz bardziej obawiają się własnych wyborców. W miarę pogarszania się warunków gospodarczych, wzrostu kosztów energii, nasilania się presji migracyjnej i pogarszania się standardu życia, partie establishmentu odkrywają, że społeczeństwo już nie akceptuje automatycznie starego porządku politycznego. Gdy tak się dzieje, pokusa usunięcia przeciwników za pomocą mechanizmów prawnych staje się ogromna, zamiast pokonywać ich przy urnach.
Walka prawna Marine Le Pen stała się obecnie jedną z najważniejszych politycznych historii w Europie. Prokuratorzy zwrócili się do francuskich sądów o podtrzymanie pięcioletniego zakazu, który mógłby uniemożliwić jej start w wyborach prezydenckich w 2027 roku. Jeśli orzeczenie zostanie utrzymane, skutecznie wykluczy jedną z czołowych kandydatek kraju z wyścigu, mimo jej utrzymującej się siły w sondażach.
Pytanie, przed którym stoi Francja, staje się bardzo proste. Czy wyborcy będą mogli decydować o przyszłości swojego kraju, czy też decyzje te będą coraz częściej podejmowane przez instytucje, które twierdzą, że działają w imię demokracji, jednocześnie ograniczając wyborców do wyboru? To pytanie sięga daleko poza Francję. Staje się to jednym z kluczowych pytań politycznych naszych czasów.”
 
 Szajki usiłują wprowadzić szczelną cenzurę ! I to ostrą cenzurę w stylu  ZSRR – III Rzesza połączoną z aresztowaniem i skazaniem  tych którzy ujawniają prawdę. Przy tych zamierzeniach cenzura PRL była wręcz aksamitna !  
 
 Do Europy średnio przybywa w ostatnich latach 2.3 mln imigrantów rocznie spoza Europy. Ogromną większość stanowią imigranci nielegalni.  Potencjał demograficzny Afryki, Bliskiego Wschodu i części Azji do 2050 roku wynosi 1200 mln ludzi i imigranci będą zalewać Europe jeśli nie zacznie się ona bronić. Do tego 2050 roku imigrantów może przybyć ponad 200 mln. Planowana (?) podmiana ludności Europy Zachodniej może być szybka.
Francja szybko zamieni się w Tunezje ale pierwszym europejskim krajem III Świata stanie się  raczej Wielka Brytania.
 Szef Pentagonu uderzył w Europę. "Kiedy zrobią coś z tą inwazją [imigrantów] ?" Podczas obchodów rocznicy [2026] lądowania - inwazji aliantów w Normandii szef Pentagonu Pete Hegseth porównał ówczesne wydarzenia historyczne do współczesnego zjawiska nielegalnej  imigracji. Wezwał też kraje europejskie, by podjęły więcej działań na rzecz własnej obronności.

 Przepalający paliwo silnik w układzie boxer pracujący z cylindrami Tusk - Kaczyński od ponad ćwierć wieku nie wykonuje większej użytecznej pracy. Większa ilość cylindrów tylko pogarsza i tak marne osiągi tego kiepskiego motoru. 

 Wyjaśnił się mechanizm masowego powstawania Wyższych Szkół Tego i Owego z kolejnymi kierunkami.
Prokuratura [maj 2026 ]: „Wyższe uczelnie z Warszawy dawały łapówki za otwieranie nowych kierunków. Wystarczyło 50 tysięcy zł łapówki, żeby otworzyć nowy kierunek studiów. Dyrektor w Polskiej Komisji Akredytacyjnej Artur G. wraz z księdzem według prokuratury mieli zrobić z tego dochodowy interes.” 
Zastanawiający jest powszechny udział księży w  sprawach aferalnych.
Warszawka jest jak nowotwór na ciele Polski, wyniszczający cały organizm.
Mamy znakomite szkolnictwo "wyższe". Trzeba podnieść podatki i zwiększyć nakłady na uczelnie. Trzy wyższe uczelnie w każdym mieście powiatowym ! W ten sposób miejscowe elyty będą docenione a uczelnia zapewni miejsca pracy i tytuły profesorskie urzędnikom. Znajdą się też intratne posady dla sekretarek i pracowników technicznych.
 Rynek pracy odrzuca ludzi po łatwych "studiach" zrobionych bez wysiłku na kierunkach gdzie biją  się o studenta lub z kupionymi dyplomami. Pasożyty idą  więc na urzędy i do polityki. 
Niewykształceni, amoralni głupcy na wysokich stanowiskach zawsze stosują pozaprawne metody utrzymania się na stołku. Szkodą zdolnym, otaczają  się jeszcze głupszymi od siebie i korumpują. Zabijają rozwój. Taki kraj degraduje się. Po to PIS-owcy zlikwidowali konkursy na wszelkie stanowiska. Działały one wadliwie ale w ogóle konkursy działały. 

 Według danych GUS mediana płacy w budżetówce jest o 28% wyższa  niż w sektorze  prywatnym. Budżetówkę utrzymują ludzie zarabiający o 28% mniej i nie mający nawet części przywilejów budżetówki. Niewiele jest krajów na świecie gdzie budżetówka zarabia więcej niż  sektor prywatny. 

 6 tysięcy zł przychodu i 18 milionów dotacji od NCBiR. Tak państwo wspierało dwa powiązane "browary". Miały oferować spersonifikowane etykiety na butelkę piwa  jak przykładowo "Kocham Jolkę". W NCBiR było i jest wyłącznie rozdawnictwo dla swoich. Tam nie liczyła się żadna logika ani ekonomia.
Państwo z publicznych pieniędzy wspiera nierentowne kopalnie, oddłuża samorządowe szpitale i marnuje publiczne pieniądze w powstających jak grzyby po deszczu publicznych instytutach zajmujących się zatrudnianiem swoich. 

 Media hojnie obdarowane z KPO  i der SAFE zupełnie nie interesują się tym jak pieniądze są rozkradane

 W USA rozwarstwienie społeczne jest III Światowe. Konikiem do okradania społeczeństwa przez inwestorów jest Ochrona Zdrowia. Był czas, gdy amerykański sen oznaczał kupno domu, wychowanie rodziny i budowanie przyszłości. Obecnie coraz więcej Amerykanów odkrywa, że samo utrzymanie ubezpieczenia zdrowotnego może kosztować więcej niż dach nad głową czyli kredyt hipoteczny !

2.Energetyka 
 ETS miał mobilizować firmy do modernizacji technologii i do nowoczesnych  inwestycji. Polska jest jednym z państw najbardziej dotkniętych, pokrzywdzonych  skutkami działania ETS. W Europie Środkowo - Wschodniej ETS działa  jako brutalna kara gospodarcza a nie jako impuls modernizacyjny. Ceny za emisje są bardzo niestabilne i podatne na spekulację, co utrudnia planowanie modernizacji i  inwestycji.
System ETS 2 od 2028 roku obejmie transport drogowy oraz ogrzewanie budynków. Według analiz może to przełożyć się na wzrost kosztów ogrzewania o 31–41 % oraz kosztów transportu o około 25 % Najbardziej odczują to mieszkańcy mniejszych miejscowości oraz gospodarstwa o niższych dochodach.

 Gaz ziemny jest drogim ale szlachetnym i dość czystym paliwem oraz surowcem dla chemii.  
Duże elektrociepłownie gazowo - parowe osiągają zdumiewająco wysoką sprawność. Znakomicie nadają się do ogrzewania / chłodzenia i zasilania dużych miast. Wątek ten już omawiano. Wysoką sprawność mają też elektrownie gazowo - parowe ale nie są zdolne do nagłej akcji. Szybkie w akcji są elektrownie gazowe ale mają sprawność ledwie  30% a więc nędzną. Biorąc pod uwagę wysokie ceny gazu ich budowa jest głupotą bo istniejące tego typu elektrownie w Europie praktycznie nie są używane. Ale skoro polską energetyką rządzą absolwenci Collegium Tumanum i tym podobnych przybytków, to są one w Polsce budowane. 
 Duży zbiornik na gorącą wodę w dużej elektrociepłowni gazowo - parowej jest najtańszym magazynem energii. Przechowanie jednostki energii jest kilkanaście razy tańsze niż w elektrycznych akumulatorach.

 Duża elektrociepłownia gazowo – parowa w dużym mieście musi mieć odpowiednią lokalizacje ponieważ dystans przesyłu gorącej wody nie może być duży. Wygospodarowanie odpowiedniej lokalizacji może sporo kosztować ale jest w długiej perspektywie bardzo opłacalne bowiem „tanio jest zawsze najdrożej” Zatem trzeba planowany pod elektrociepłownie plac wyłączyć z planów zabudowy. Starych budynków na tym terenie nie remontujemy a tylko wyburzamy. I tak dalej. 

 Na to że polski węgiel kamienny jest najdroższy w świecie składa się wiele czynników.
Największe koszty utrzymywania związków zawodowych ponosi Polska Grupa Górnicza. W spółce zatrudniającej około 35 tysięcy osób do pracy związkowej oddelegowanych jest 240 pracowników, a koszt ich wynagrodzeń wynosi 48 mln zł rocznie. Natomiast w przypadku JSW, koszty funkcjonowania związków w 2025 roku wyniosły około 34.3 mln zł. W tej firmie działają  82 zakładowe organizacje związkowe, a statystycznie każdy pracownik należy średnio do dwóch związków zawodowych jednocześnie.

3.Demografia 
 Ziemia jest circa dwukrotnie przeludniona i jest zasoby nie nadążają odnawiać się. Spadek populacji jest więc dla dalszego życia na Ziemi korzystny.
 Dramatycznie inaczej to wygląda z punktu widzenia starzejących się populacji z małą ilością dzieci. Krajom grozi załamanie gospodarcze i prawdziwy pogrom.   

 Władze Związku Radzieckiego podawały że w II Wojnie Światowej kraj stracił 28 mln ludzi ale faktycznie stracił ich około 41 mln. Brakowało po wojnie całych roczników mężczyzn. Mężczyźni wzięci na wojnę z Sowchodzu / Kołchozu już nie wracali. Bywało tak że Sowchoz / Kołchoz miał 100 kobiet i administracja aby to ogarnąć przysyłała 2 mężczyzn, kierownika i technika – księgowego... oraz wizytującego sieć gospodarstw lekarza. Kobiety były traktorzystkami z konieczności.
 USA w czasie wojny zaopatrywały ZSRR we wszystko a szczególnie w żywność. Po wojnie był u sowietów śmiertelny głód.  

 Kto tylko mógł to uciekł po 2022 roku z Ukrainy i niewielu z nich wróci do kraju po wojnie. Wiele kalek nie może podjąć pracy a część wymaga stałej opieki. Społeczeństwo się starzeje i za 15 lat na jednego pracującego na Ukrainie będzie przypadać 5-7 emerytów (głównie emerytek) i rencistów. 
 Obecnie Ukraina jest utrzymankiem Zachodu ale po wojnie nie będzie to trwało wiecznie.

 Zawsze wracający z wojny żołnierze nie potrafią się zaadaptować do nowego pokojowego życia. Tracą utrzymanie i żołd i nie mogą znaleźć pracy. Popełniają ciężkie przestępstwa. Historycznie wszystkie kraje uczestniczące w wojnach przymykały oczy na przestępstwa popełniane przez powracających z wojny żołnierzy.

 Ukraina jest zdewastowana a kraje Europy Zachodniej są w kryzysie. Szansa że odbudują Ukrainę  jest bliska zeru bo Zachód nie wypracowują nadwyżek a co gorsza stracił konkurencyjność i będzie coraz gorzej
 Nadchodzą ciężkie czasy dla Ukrainy.

Nawet już UE żąda zniesienia przywilei emerytalnych w Polsce !
https://www.money.pl/emerytury/bruksela-rekomenduje-polsce-reforme-emerytur-eksperci-mowia-co-trzeba-zrobic-7293576724912608a.html
 Wypłacanie bezdzietnym niewypracowanych emerytur generuje kryzys demograficzny w Polsce.
Wcześniejsza emerytura dla kobiet w Polsce uchwalona przez komunistów Bieruta była racjonalna w czasach gdy dzieci się  rodziło dużo a nie 1.06 dziecka na kobietę. Praca przy dzieciach była ciężka w tamtej Polsce. W istocie matka pracowała i dalej pracuje na 2 etatach. Babcie wychowywały dzieci i były użyteczne społecznie. Model był funkcjonalny. 
Teraz nasze drogie panie w kraju w którym się  rodzi najmniej dzieci w całej EU (TFR=1.06) mają  najwcześniejsze  emerytury  w nagrodę  za posiadanie Kocórki (kotka) i Psiecka (pieska) zamiast dzieci.
Demoralizujący społeczeństwo jest przykład pasożytujących bezdzietnych emerytów – pań i panów.
Potencjalne Mamy i Ojcowie zamiast utrzymywać dzieci utrzymują armie bezdzietnych emerytów.

 Ciekawe dlaczego Polki nie chcą  rodzić ? To zapewne z tego powodu, że są zbyt rozpieszczone także przez najlepszą  na  świecie służbę  zdrowia. Zdrowa, młoda kobieta - mama w końcowej ciąży przyszła do szpitala imienia Świętej Rodziny w Warszawie na umówiony drobny zabieg. "Coś" jej podało CO2 zamiast tlenu. Nie ma człowieka, nie ma winnego. Jest rozpacz rodziny i osierocone 2 letnie dziecko... Rentę dla sierotki z ZUS przez 22 lata zapłaci  podatnik. 
Kościół  katolicki walczył  z medycyną i to właśnie przykład na to.  Winne jest "Coś".
 
4.Wojna 
 Dotychczas wojny się zawsze kończyły i nadejdzie Reset stosunków Zachodu z Rosją. Nie wiemy jednak kiedy on nastąpi i czy Polska nie zostanie zdyscyplinowana i pokrzywdzona.
 
 Stany Zjednoczone w 1945 roku użyły broni jądrowej przeciwko Japonii. Alternatywna wielka  inwazja na Japonię kosztowałaby życie milionów ludzi. Japończycy bardziej niż broni jądrowej bali się okupacji Sowietów i USA dostarczyły pięknego pretekstu do poddania się USA.  Tak więc te dwie bomby jądrowe oszczędziły życie wielu ludzi. 
Związek Radziecki pierwszą głowice jądrową do użytku miał w 1950 roku. W USA na przełomie lat 50/60 przestano planować użycie broni jądrowej na taktycznym polu walki. W 1966 roku USA osiągnęły szczytową ilość głowic jądrowych i nawet bez porozumienia z ZSRR zaczęły zmniejszać arsenał ale ZSRR nadal zwiększał ilość głowic aż do 1986 roku.  
 Doktryna obopólnego, gwarantowanego termojądrowego zniszczenia MAD hamowała supermocarstwa. Broń jądrowa była  narzędziem szantażu i groźby. Mocarstwa zawarły jednak porozumienia mające na celu mocne ograniczenie prawdopodobieństwa konfliktu.
Już w latach pięćdziesiątych zaczęto kalkulować straty – szkody jakie przyniesie konflikt jądrowy. Szkody są tak potężne że potencjalne korzyści stanowią pojedyncze procenty szkód !
Supermocarstwa zastanawiały się jak w razie czego zatrzymać eskalacje i nie zrobić kroku w przepaść. W czasie Zimnej Wojny USA i ZSRR bały się wciągnięcia do wojny przez awanturniczego sojusznika. Stąd idea Nuclear Sharing. PRL uczestniczyła w sowieckim Nuclear Sharing i nasze samoloty miały wyłącznie w razie napaści na Polskę zrzucić setki głowic jądrowych przechowywanych w Polsce dla naszego użycia ale za zgoda ZSRR. 
 Traktat NPT zabrania Polsce jako sygnatariuszowi wejścia w posiadanie broni jądrowej. Nie dopuszczą też do tego USA.
Gdyby Polsce udało się na przykład skutecznie konwencjonalnie zaatakować w Rosji dużą fabrykę pestycydów w rezultacie czego byłby ogrom zabitych i rannych to Rosja oczywiście jądrowo uderzy w Warszawę. 
Szansa że Francja, Anglia czy USA odwetowo uderzą w Rosję po zniszczeniu Warszawy wynosi poniżej <0.0001 % !
W polityce nie ma żadnych sympatii a są tylko interesy. Jak to obrazowo stwierdzono w razie jądrowego pojedynku Francji i ZSRR, sowieci zabiją na zawsze Francję a Francja urwie im dłoń. 
       
 Wyścig zbrojeń jest łatwo sprowokować i trudno zakończyć. Bronie są ofensywne i defensywne oraz uniwersalne. Charakter zbrojeń wymusi reakcje przeciwnika. Stąd bronie defensywne słabo nakręcają wyścig zbrojeń.  
Czołg jest głównie bronią ofensywną ale też i defensywną. Naziemne rakiety przeciwlotnicze i przeciwpancerne są głównie bronią defensywną. Tylko część samolotowych rakiet przeciwlotniczych może atakować cele na Ziemi. Umocnienia terenu są defensywne... Wydatki  na bronie defensywne są też bardziej efektywne ekonomicznie. Kupowanie przez Polskę czołgów czy archaicznych i zabójczo drogich helikopterów szturmowych było zwyczajnie głupie.

 USA gospodarkę do II Wojny zaczęły przygotowywać już w 1939 roku. Podjęto decyzje że będzie to dla nich nowoczesna wojna powietrzna. Od 1944 roku  radary z analogowymi (a później cyfrowymi) komputerami  sterowały serwomechanizmy armat przeciwlotniczych z pociskami z FUSE. Wkrótce zautomatyzowana obrona przeciwlotnicza na statkach ochraniających  lotniskowiec uczyniła go bezkarnym w akcji.
Duże cieżkozbrojne okręty z potężnymi armatami to pancerniki. Były ważne w I Wojnie ale stały się bezbronne wobec lotnictwa i okrętów podwodnych w II Wojnie. Po II Wojnie nie budowano już pancerników. Los pancerników spotkał teraz lotniskowce. Nie można go obronić przed pociskami hipersonicznymi i rojem dronów.  

 Stany Zjednoczone nad automatyzacją wojny pracują więc od II Wojny Światowej.
Sieciocentryczne systemy zarządzania walką służą do automatycznego wczesnego wykrycia, rozpoznania i następnie do wykonania neutralizacji obiektu.  Ludzie wszystko to kontroluje i tylko w razie potrzeby wprowadzają zmiany. USA i zachodnie kraje NATO mają już system sieciocentryczny wdrożony. Samolot F-35 bez systemu sieciocentrycznego jest praktycznie bezużyteczny ! Swój system sieciocentryczny używający AI mają Chiny a Rosja i Ukraina szybko systemy zbudowały i je udoskonalają. Polska w tym temacie  jest w lesie. Całe dekady  przespaliśmy zapatrzeni w hegemoniczne USA, które miały nas bronić. 
Broń z USA kupowaliśmy do armii pomocniczej przy armii USA a one według opublikowanej strategi wycofują się z Europy.

 Polska poddała się urokom finansjeryzacji życia i papierowego wzrostu PKB. Nasz „cud gospodarczy” ma niewielką nowoczesną realną ekonomię, produkującą  dobra trwałe (samochody, samoloty, komputery, smartfony... broń) dla  wielu nabywców. Fabryki zbrojeniowe po PRL praktycznie zostały zniszczone przez Styropian. Nowoczesnej broni w ogóle nie produkujemy ! Mamy „wartości” czyli poczucie dumy i wyższości nad innymi, którzy w tym czasie realnie nas wyprzedzają i patrzą na nas jak na idiotów.

 Wojny ogółowi przynoszą zniszczenie, śmierć, kalectwo i nędze. Ale małe grupy specjalnych interesów ( wielkie banki, kartele i niektóre korporacje ) uważają że mogą na wojnie świetnie zarobić i podporządkować sobie kraje a nawet świat.
 Gerry Docherty i Jim Macgregor w znakomitej ( faktycznie naukowej ) pracy „Hidden History: The Secret Origins of the First World War” analizując dowody stwierdzili, że kataklizm I wojny światowej został precyzyjnie zaplanowany i był wdrażany przez brytyjską „ukrytą elitę” (secret elite), nazwaną przez historyka Carrolla Quigleya „Grupą Milnera”.
Później wielki, międzynarodowy kapitał, który stworzył Grupę Milnera,  finansował totalitarny  włoski faszyzm i zbrodniczy hitleryzm w Niemczech, które wszczęły II Wojnę Światową. 

 Ale już w czasie I Wojny pojawiły się głosy że Perfidny Albion w każdej chwili mógł zapobiec wojnie ale jego elicie wojna na kontynencie europejskim osłabiająca konkurencyjne Francję i Niemcy bardzo się podobała. 
Fałszywe przypisanie wywołania I Wojny Niemcom i obciążenie ich wielkimi reparacjami też prowadziło do II Wojny. Łatwiej było wierzycieli pokonać niż płacić reparacje.

 To plutokracja wskaże wroga a opłacone media wszczynają nienawistną nagonkę w propagandzie prowojennej. Opłacenie mnożonych prowokacji i incydentów to małe pieniądze. Stosownie do aktualnych potrzeb systemu można za małe pieniądze wykreować polityków prących do wojny.
 USA dały ukraińskim oligarchom 5 mld dolarów na zorganizowanie krwawego zamachu stanu w Kijowie. Od tego zaczęła się wojna USA z Rosja przez ukraińskiego pośrednika Proxy. „Celem wojny na Ukrainie jest osłabienie Rosji” USA chciały osłabić Rosję aby zaatakować Chiny ale te sprzymierzyły się z Rosją ! Obecnie USA w napaści na słaby Iran pozbyły się większości broni precyzyjnych !

 Liberalizm pogrążony w kryzysie  zrzuca maskę  pokazując swoją prawdziwą twarz  faszyzmu. Definicja faszyzmu jest niezmienna od lat: „Wszystko w państwie. Nic poza państwem. Nic przeciwko państwu” W Polsce faszyzm jest mylony z rasizmem. Faszyzm to m.in. brutalna cenzura (już jest w EU) i  symbioza korporacji i kapitalistycznego państwa. Militaryzacja produkcji i państwa ma być "ucieczką do przodu" ale w końcu prowadzi do wojny. W założeniu wojna ma podnieść stopę zysków !
Francuski prezydent Marcon pracował dla banku Rothschildów. Niemiecki kanclerz Merz był przewodniczącym rady nadzorczej niemieckiego oddział ogromnego funduszu Rock. Za małe pieniądze wykreowano profaszystowskich polityków prowojennych ! 
 Według analiz przestawienie w Niemczech przemysłu samochodowego na produkcje militarną pozwoli jednak zatrudnić zaledwie 3-5% byłych pracowników. Militaryzacja pogłębi więc kryzys i nie jest wyjściem. 

 Na wojnach ogromna większość tylko traci a zarabia garstka. Rosną majątki ukraińskich oligarchów. 
Prezes ukraińskiego SN mówił „walka z korupcją to cel”. I wziął 3 mln dolarów łapówki. Prezes Sądu Najwyższego, szef biura prezydenta (realni drugi prezydent), ministrowie i urzędnicy. Lista wysokiej rangi przedstawicieli władz Ukrainy przyłapanych na korupcji w czasie wojny z Rosją jest coraz dłuższa mimo iż wykrywalność tych przestępstw jest znikoma.

 Umowy międzyrządowe wypracowywane są w bezpośrednich kontaktach rządów. Nadal ważną rolę w komunikacji sprawują ambasadorowie.
Polska nie ma obecnie obsadzonej połowy ambasadorów w świecie gdzie mamy ambasady a w tym ambasadora w USA !
Wśród 33 nominacji na nowych „ambasadorów UE” i 7 na ich zastępców (razem 40 ) nie ma ani jednego Polaka. Tymczasem algorytm przydziału daje Polsce tyle osób co Hiszpanii która dostała 5 miejsc i umieściła ich w krajach Ameryki Południowej. Ci ambasadorowie dbają o interesy gospodarcze swoich krajów. Ambasadorowie wyznaczeni przez Tuska pewnie nic by nie robili i strata jest mała ale chodzi o co innego. W wszystkich gremiach UE Polska jest najsłabiej reprezentowanym krajem w Unii ! Gdyby Polska sprowokowała uderzenie Rosji to głos Polski będzie bardzo słabo słyszalny. 
A premier Tusk powiedział że w Unii "nikt mnie nie ogra" 

 Pilne wojenne spotkanie w Londynie 8.06.2026 roku  odbyło z udziałem premiera Keira Starmera, prezydenta Emmanuela Macrona, i kanclerza Friedricha Merza oraz Wołodymyra Zełenskiego. Polski nie zaproszono. Wielka Brytania, Francja, Niemcy i Ukraina wspólnie przedstawiły kluczowe warunki dotyczące możliwego pokoju z Rosją. Polska jest hubem logistycznym i kluczowym sojusznikiem ale w Londynie zabrakło jej przedstawiciela. Polska po raz kolejny jest usuwana jako "element drażniący" 
Ponieważ Polska rządzona przez POPiS  nie potrafi artykułować swoich oczekiwań i walczyć o swoje interesy a jest sterowana z Brukseli i Waszyngtonu to nie ma sensu zapraszać Polaków.
 Bardzo dziwnie to wszystko wygląda w takich niespokojnych czasach.

 Polska po zagranicznej sprzedaży swojej gospodarki gwałtownie straciła na znaczeniu w świecie. Temat tej podjęto w Peryferyjny Kapitalizm Zależny, dostępny w GoogleBooks.
Polska to tylko nazwa na mapie. Żadne państwo z Polską się nie liczy. Słabieńka Litwa występuje wobec Polski z pozycji mocarstwowej ! Ukraina pluje na Polskę i oczerniała ją na forum ONZ !Dezinformujące polskojęzyczne media wypisuje bzdety o wielkiej roli Polski.

„Cóż szkodzi obiecać.
Dwa razy obiecać to jak raz dać.
Obietnice wiążą tylko tych co w nie wierzyli”

 Podczas napaści USA-Izraela na Iran w 2026 bombardowania wykonywano według wcześniej komputerowo optymalizowanego planu na podstawie wcześniej zebranych informacji. To nic nowego. Podobną ale „ręczną” optymalizacje Anglosasi stosowali w czasie II Wojny. Oczywiście chodziło o nieselektywne wyrządzenie wrogowi jak największych strat materialnych i ludzkich przy minimalizacji strat własnych. Minimalizacja strat wymagała omijania regionów z silną niemiecką obroną przeciwlotniczą i wyznaczania tras tak aby własne myśliwce mogły ja najlepiej chronić bombowce.     
 Samoloty myśliwskie kierowane przez AI wygrywają teraz pojedynki z pilotami. 
 
 W czasie kryzysu wiele rzeczy można kupić tanio a nawet bardzo tanio. W czasie Wielkiego kryzysu stalinowski Związek Radziecki tanio kupował w USA całe zakłady przemysłowe. Ratujące się przed bankructwem ( a pracowników przed koszmarem ) amerykańskie koncerny kompletnie lekceważyły wówczas zakazy departamentu stanu ! Na negocjacje  z żydowskim bankiem czy koncernem w USA, Sowieci wysyłali Żydów. Ich rodziny były zakładnikami. Za sukces była pochwała i koperta od Stalina a za podejrzenie zdrady lub lenistwo (co na jedno wychodzi ) Łagier.  
 W czasie rządu  PiS  była do przejęcia całkiem nowoczesna  fabryka Opla w Gliwicach. Kupili ją w końcu  Francuzi za 1.6 mld dolarów.
Ale PiS miał inną „wizję”. Orlen przejmował gazetki i kioski Ruch. Nie wiadomo po co przejmował państwowe firmy PGNiG, Energa, Lotos. 
Rząd obiecywał że ( zamiast „Opla” ) stworzy miliony Izer.  Gdzie po 10 latach są te Izery ? 
Za 16 sztuk (kupiono ich 96) bardzo przestarzałych i wycofywanych już helikopterów bojowych Apache Polska zapłaciła 1.6 mld dolarów. Porównanie tej fabryki samochodów z 16 helikopterami to jak porównanie Słonia z mrówką ! Gdzie ten rząd miał rozum? 


Sprawdzenie.
 Pokazany na rysunku system podciśnieniowego odparowacza składa się z boilera, separatora i kondensatora. Regulator PC (1) dawkuje nagrzewającą parę wodną do boilera  tak aby uzyskać w nim pożądane ciśnienie podgrzewanej mieszaniny płynu i pary substancji procesowej.
Regulator CC (2) gęstości płynu z dołu separatora decyduje o podziale strumienia na zawracany do boilera i gotowego opuszczającego system. Regulator PAC (3) ustala ciśnienie pary na górze separatora manipulując strumieniem  powietrza podanego równolegle do pompy „próżniowej” osłabiając jej działanie .
Regulator temperatury TC (4) wody chłodzącej opuszczającej kondensator (jest w nim podciśnienie) manipuluje jej strumieniem. 
Regulator LC (5) manipuluje opuszczający system strumień skroplonej pary ustalając poziom płynu w pokazanej „barometric leg”  Jej zastosowanie jest konieczne z uwagi na podciśnienie panujące w kondensatorze.
 Chociaż układ jest MIMO i nieliniowy  to zastosowano 5 regulacji SISO i to liniowych. Nawet gdyby udało się stworzyć system regulacji dla MIMO to byłby złożony i co najgorsze pewnie mocno wrażliwy na błędy identyfikacji modelu.
Możliwy jest też wybór innych strategii regulacji niż pokazane a tą strategie wybrano ponieważ interakcje pomiędzy podsystemami regulacji  nie są bardzo duże i nawet bez rozprzęgania układ działa.   

-Pomiędzy którymi dwoma pętlami regulacji jest największa interakcja psująca regulacje ?
-Jak tą interakcje można zminimalizować ?
-Zaproponuj inne strategie regulacji 

Cwiczenie
1.Edukacyjny robot z silnikami krokowymi ma ponad 40 lat i jego oryginalna elektronika dawno uległa uszkodzeniu. Napędy dostarczają tylko sygnały Index z transoptorów. Na płytce sterującej silniki  jest 6 driwerów z układami A3977 (pdf). 
Sterowanie zapewnia system uruchomieniowy dla PIC32. Robot działa bardzo ładnie. Ale gdy podamy za dużą wymaganą dynamikę i maksymalną prędkość ( za szybka zmiana taktowania i za szybkie taktowanie) to napęd/y działa/ją wadliwie.

-Rozbuduj program tak aby mieć pewność że napędy działają poprawnie. Początkowo jest to też Test driwerów silników krokowych. 

2.Pierwszy monolityczny wzmacniacz operacyjny uA702 miał 9 tranzystorów tylko NPN. Późniejszy trzystopniowy OPA Siemens TAA765 (pdf) ma  tylko 8 tranzystorów a w tym jeden marny częstotliwościowo tranzystor PNP. Parametry tego OPA są słabe. Przy napięciu zasilania +-15V prąd polaryzacji wejść pary różnicowej Q+ i Q- wynosi 0.4 uA co przy wzmocnieniu prądowym (czy takie jest ) tranzystorów 125 odpowiada prądom kolektorów 50 uA.  Z kompensacją pojemnością C=18 pF dla G=1 wzmocnienie 1  układ ma przy częstotliwości ca 6 MHz. W Data Sheet podano m.in. prąd zasilania.
Typowy dryf wejściowego napięcia niezrównoważenia lepszych układów wynosi 6 uV/C.
Mimo iż OPA był prymitywny i często niewygodny aplikacyjnie  to w niemieckich wyrobach był a nawet jest ( dumne swoje oryginalne a nie naśladowcze cudze rozwiązanie ) często stosowany 
 Tranzystor PNP o małej FT drugiego stopnia sterowany jest od strony emitera wprost prądem tranzystora Q+ a od strony bazy napięciowo z wtórnika za wyjściem Q- co pozwala przy znacznym lokalnym sprężeniu zwrotnym zminimalizować problem z małą Ft tranzystora PNP. Wtórnik ma kompensować też cieplne zmiany napięcia Ube tranzystora PNP. 
Uzyskanie podanego dryftu 6 uV/C w tym układzie jest trudne. Na schemacie podano tylko wartość wejściowych rezystorów. Poza ostatnim tranzystorem wyjściowym (jest ca 5 razy większy) wszystkie tranzystory są typowe (Ft ca 400 MHz) dla takiej technologii i można przyjąć ze mają 1/5 powierzchni tych w układzie UL1111 (pdf).
W konfiguracji odwracającej użyto sprzężenia wprzód uzyskując znaczną szybkość pracy. 

-Ustal wartości rezystorów stosując procedurę minimalizacji dryftu tego OPA. Należy też wcześniej posłużyć się DMM i zasilaczem (ale także nie koniecznie zasilającym normalnie układu ) z układem TAA765. 
Podpowiedź. Omomierzem zmierzymy sumę rezystorów Rbe stopnia wyjściowego. DMM i zasilaczem zmierzymy w przybliżeniu Rc tranzystora Q- oraz rezystor odpowiedzialny za prąd zasilania. ITD.
-Zasymuluj układ „TAA765” z ustalonymi rezystorami i potwierdź zgodność z danymi katalogowymi.
-Czy celowe dla minimalizacji dryftu napięcia niezrównoważenia  jest zróżnicowanie powierzchni tranzystorów wejściowej pary różnicowej ?
Fizyczny model układu  TAA765 zbudowano na układzie UL1111 i  dyskretnych tranzystorach ale zasilanie może wynosić tylko do 20V.
-Czym są spowodowane odchyłki  (nie są wielkie) w parametrach  TAA765 i fizycznego modelu.
-Jakie powinny być pojemności C1 i C2  w pokazanym szybkim układzie odwracającym z tym OPA.

3.Wzmacniacze operacyjne po produkcji są selekcjonowane na grupy. Jednym z kryteriów jest termiczny dryft napięcia niezrównoważenia a jego pomiar jest trudny. OPA o małym dryfcie z reguły jest też równolegle selekcjonowany na małe napięcie niezrównoważenia. Po podaniu zasilania wzmacniaczowi operacyjnemu skutkiem nagrzewania się i dryftu zmienia się wejściowe napięcie niezrównoważenia. Trwa to do 2 minut czyli długo.
Chip OPA można szybciej nagrzać obciążając mocno i równo oba wyjściowe tranzystory wtórnika. W miarę równe (lub celowo trochę nierówne) obciążenie obu tranzystorów daje najmniejszy, szkodliwy  gradient temperatury na chipie oddziaływujący na wejściową parę różnicową. Wzmacniaczowi podajemy sygnał prostokątny a na wyjściu jest obwód RC z małym rezystorem i dość dużym kondensatorem co powoduje jego duże obciążenie. Po wyłączeniu sterowania napięcie niezrównoważenia początkowo szybko się zmienia (efekt zanikającego gradientu) a potem zgodnie ze spadającą temperaturą.  
Mocno samo-wzmocnione napięcie niezrównoważenia OPA podano do ADC mikrokontrolera. Program początkowo generuje  na porcie sygnał prostokątny podany przez kondensator (filtr HP) i dzielnik rezystorowy do wejścia OPA. Gdy napięcie niezrównoważenia jest za duże pomiar dryftu nie jest stosowany co pozwala na użycie 12 bitowego ADC mikrokontrolera.  
-Dobierz dla wielu użytych typów OPA czasy w programie aby pomiar dryftu był jak najszybszy ale jednak wystarczająco dokładny. Można też program ulepszy dodając jakieś funkcjonalności - filtry (?)    

Nadchodzą domowe wojenki ( religijne ) na zachodzie

Nadchodzą domowe wojenki ( religijne ) na zachodzie
 Władze nie ponoszą kosztów swoich błędów w polityce nielegalnej imigracji. Władza siedzi pozamykana w swoich posiadłościach, z dziećmi w prywatnych szkołach, chroniona przez służby. Za wszystko płaci podatnik.

Posłanka Hartwich z PO w czasie bandyckiego  ataku granicy przez Białoruś apelowała do rządu: "Wpuśćcie w końcu tych ludzi do Polski! Kim są, ustali się później !"

W islamskim Sudanie trwa od 2023 roku okrutna wojna domowa. Obie strony konfliktu oskarżane są o masakry ludności cywilnej. Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ) i organizacje praw człowieka opisywały sytuację w Darfurze jako ludobójstwo, wskazując na masowe zabójstwa, przemoc seksualną, tortury oraz głód wykorzystywany jako narzędzie wojny. 

Przekroczenie  "masy krytycznej" imigrantów z obcych i wrogich cywilizacji kończy się wyrżnięciem - imigrantów lub tubylców. Zawsze tak było.

Porządny, pracujący Irlandczyk - ofiara zwyrodnialca z Somali straciła lewe oko, ma uszkodzone prawe oko, rany karku i pleców, zmasakrowaną twarz. Jego rodzina rzekomo „zaapelowała o pokojowe protesty, przekonując, że niezależnie od przerażających wydarzeń z poniedziałku wielu migrantów wnosi "cenny wkład w nasze społeczeństwo".

Rządowa narracja to czysta, głupia, kompromitująca, 100% dezinformacja. Widzą to wszyscy:
"Podsumujmy: Sudanczyk uciekł z Sudanu (ok, większość wieje z kraju ogarniętego wojną), dostał się do Paryża (jak? Miał wizę? Jaką? Został sprawdzony pod kątem terroryzmu oraz współpracy ze stronami konfliktu w Sudanie które dopuszczają się strasznych zbrodni?). Stamtąd poleciał do Dublina (za co? I z jakim dokumentem?). Stamtąd autobusem do Belfastu gdzie poprosił o azyl (Francja i Irlandia są dla niego niebezpieczne? Pierwszym bezpiecznym krajem po opuszczeniu Sudanu jest UK?) i go dostał (na jakiej podstawie?). Ponad 3 lata później nie zna angielskiego, nie wiadomo z czego żyje i atakuje ciężko pracującego Brytyjczyka, którego rodzina (oslepionego, poranionego człowieka) mówi o pozytywnym wpływie migrantów. Aha." 

środa, 10 czerwca 2026

Pod rządami ignorancji

 Pod rządami ignorancji
https://myslpolska.info/2026/06/05/pod-rzadami-ignorancji/
"Porządki międzynarodowe zawsze mają przed sobą wiele niewiadomych. Nie bez powodu scenę międzynarodową uznaje się za najbardziej tajemniczą w życiu społecznym i trudno poznawalną.

Największym jednak źródłem niepewności i ryzyka nie jest sama natura tej sfery rzeczywistości, lecz ignorancja towarzysząca jej poznaniu. Dotyka ona szerokich kręgów politycznych, medialnego komentariatu, a nawet – o zgrozo – środowiska uniwersyteckiego Wielu obserwatorów stosunków międzynarodowych ulega rozmaitym presjom i koniunkturom. Zamiast poszukiwać prawdy, zajmują się oni w sposób świadomy tworzeniem fałszywych diagnoz, tendencyjnych rekomendacji i bałamutnych wizji. W odpowiedzi na zapotrzebowanie polityczne odrzucają niewygodną wiedzę, stosują rozmaite niejednoznaczności, eufemizmy, omijają tematy tabu. W rezultacie zanika rozróżnienie między wiedzą a ignorancją, prawdą a fałszem.

Najwięcej szkód wywołuje komentowanie bieżących zdarzeń międzynarodowych przez niekompetentnych, a ściślej mało rozgarniętych polityków. Samo zasiadanie w parlamencie nie czyni z wszystkich posłów i senatorów  wybitnych i wszechstronnych znawców czegokolwiek. Wieje grozą, gdy w rozmaitych przekazach medialnych popisują się samozwańcze pseudoautorytety, które nie mają żadnego merytorycznego przygotowania,  ale mają tupet i niczym nieuzasadnione przeświadczenie o swojej amatorskiej mądrości. Nie rozumieją norm porządkujących rzeczywistość międzynarodową, ani nie kontrolują dysonansów między światem powinności i realnego bytu. Pretendują ponadto do krytycznych ocen i moralizatorskich pouczeń wobec innych – zwłaszcza Rosji i  Białorusi – co wynika z megalomanii i chełpliwości.

Całkowite oderwanie od realiów widać wyraźnie na przykładzie zawirowań wokół wiarygodności zobowiązań sojuszniczych NATO i Ameryki, wokół ukraińskich kampanii dezinformacyjnych, za które obwinia się wyłącznie Rosję, wokół zachodniej historycznej amnezji i licznych manipulacji medialnych, na przykład wokół Izraela. Promocja ignorancji  ułatwia zakłamywanie rozmaitych zjawisk i procesów. Wystarczy przywołać polityczny, medialny i akademicki dyskurs o prawach człowieka, które funkcjonują w sferze ideologicznej i propagandowej, ale są całkiem oderwane od realiów. Tym postawom towarzyszy ślepota wobec imperialistycznych praktyk w przeszłości i obecnie, wybiórcze podejście do systemów opresyjnych, przemilczanie jaskrawych form dyskryminacji i wyzysku.

Anatomia manipulacji
Innym przykładem zakłamania jest wmawianie obywatelom, że Polska jest suwerenna i niepodległa jak nigdy dotąd, podczas gdy we współczesnym porządku międzynarodowym żadne państwo nie sprawuje prawdziwie najwyższego, niepodzielnego władztwa, jakiego wymagają definicje prawne i politologiczne. Nieprawdą jest także równość suwerenna państw, jak sugeruje Karta Narodów Zjednoczonych. Suwerenność państw istnieje więc jedynie dzięki ignorancji co do jej empirycznej rzeczywistości. Obrońcy pełnej suwerenności i niepodległości sami sobie zaprzeczają, gdyż w tym samym czasie respektują przemożną rolę sieci i rynków, klękają przed potęgą wielkich korporacji, a także uczestniczą w sposób pośredni lub bezpośredni w rozmaitych interwencjach w sprawy wewnętrzne innych państw.

Nadawanie sensu zjawiskom i procesom oznacza w wielu przypadkach ucieczkę od wiedzy i informacji. Dzieje się tak z dwu różnych powodów. Albo dana sfera rzeczywistości jest nierozpoznawalna z natury (ignorancja ontologiczna), albo poznawczo niedostępna (ignorancja epistemologiczna). Zasadniczy problem w nauce o stosunkach międzynarodowych polega na tym, że badacze z powodów obiektywnych (np. brak dostępu do danych) nie są w stanie wniknąć w „naturę rzeczy”, albo też świadomie lub mimowolnie podtrzymują niewiedzę, sięgając do mitów, uproszczeń, niedopowiedzeń i przemilczeń.

Najczęściej taka aktywność ma charakter celowy, zaprawiony stronniczością i wyrachowaniem. Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że gdyby naprawdę zaczęto likwidować obszary ignorancji, choćby na temat charakteru reżimu politycznego na Ukrainie (korupcja, kradzież majątku narodowego, depopulacja, zamordyzm, haniebny kult zbrodniarzy), to mogłaby runąć cała konstrukcja fałszywej narracji, uzasadniającej ogromną pomoc udzielaną przez Zachód soldatesce ukraińskiej w Kijowie.

To  nieprawda, że każdy naród ma wyłączne prawo do kultywowania pamięci swoich bohaterów, nawet gdy byli zbrodniarzami. Wspólnota Zachodu wypracowała po II wojnie światowej wiele reguł, zinternalizowanych w różnych państwach i regionach świata, aby nigdy więcej nie dawać przyzwolenia ideologiom i reżimom, pochwalającym ludobójstwo. Choć ciągle nie udaje się zapobiec recydywie katastrof humanitarnych, to jednak dzisiejszy trzon Zachodu (państwa NATO i Unii Europejskiej) ciągle wyznaje – przynajmniej deklaratywnie – te wartości. Z tego względu ma rację prezydent Polski, że Ukraina nie ma szans na wejście do wspólnot zachodnich ze swoim  panteonem zbrodniarzy i kultem barbarzyństwa.

We współczesnych studiach międzynarodowych, wykorzystujących dorobek konstruktywizmu społecznego dowodzi się, że porządek międzynarodowy (a właściwie jego wyobrażenie) oparty jest na fabrykowaniu fałszywej wiedzy lub odwracaniu uwagi od faktycznych patologii i ukrywaniu niewygodnych faktów. Osławiony porządek liberalny, do którego z gorliwością neofity dołączały rządy państw pokomunistycznych, oparty był zawsze na subordynacji słabszych wobec silniejszych oraz na akceptacji ukrytych i jawnych form wyzysku. Robiono jednak wszystko po każdej ze stron, aby wizerunek zglobalizowanego kapitalizmu przedstawiać w jak najkorzystniejszym świetle. Mamiono ludzi postępem cywilizacyjnym, zatajając nowe formy zależności i podporządkowania.

W przedstawianiu struktury systemu międzynarodowego świadomie i celowo zacierano asymetrię władzy, a w rzeczywistości stosowanie dyskryminacji i podwójnych standardów wobec „późnoprzychodzących”. W okresie ustrojowej transformacji ignorancja pozwalała na ucieczkę od nazywania źródeł społecznego zła (zawłaszczania majątku narodowego, ubóstwa, dehumanizacji, eksploatacji) i od wskazywania winnych tego stanu rzeczy. Spełniała zatem funkcję ochronną w procesie przemian. Z jednej strony celowe działania nowych elit kompradorskich, a z drugiej obojętność i naiwność gremiów społecznych powodowały, że procesy stowarzyszania się, a następnie integracji w ramach liberalnego porządku przebiegały w praktyce bez większego sprzeciwu. Opornych marginalizowano, a w skrajnych wypadkach eliminowano (w Polsce przypadek Andrzeja Leppera). Dopiero teraz  następuje powolne przebudzenie, ale straty są nie do naprawienia.

Ignorancja i jej skutki
Niewiedza łagodzi negatywne skutki dysonansu poznawczego na tle hipokryzji i sprzeczności między deklaracjami władz a realiami społeczno-gospodarczymi. Niewątpliwie sprzyja promowaniu interesów różnych uprzywilejowanych i wpływowych aktorów. Upowszechnienie wiedzy o faktycznych mechanizmach sprawowania władzy i procesach zewnętrznego sterowania mogłoby spowodować wzrost niepewności i sprzeciwu, a w rezultacie chaosu. Rządzący robią więc bardzo dużo, zwłaszcza za pomocą usłużnych mediów, aby niewygodną wiedzę o patologiach społecznych poddawać kontroli i reglamentacji. Stąd strategie urzędowego przemilczania i zinstytucjonalizowanej amnezji.

Wspólnikiem „produkcji ignorancji” jest współczesne dziennikarstwo, które odwraca uwagę od spraw naprawdę ważnych czy istotnych, zwalcza „niewygodną wiedzę” i jej eksponentów, upowszechnia „nowomowę”, odwracając znaczenia terminów i dezawuując racjonalną argumentację. Media masowe tworzą na skalę przemysłową „szum informacyjny”, rozpowszechniając bałamutne informacje i „alternatywne” fakty.

Szczególny przypadek z polskiego podwórka dotyczy podważania zaufania opinii publicznej do realizmu politycznego. Trwa bezmyślne etykietowanie jego zwolenników, oparte na mechanizmie naznaczenia, dyskredytacji i stygmatyzacji. Silne reminiscencje historyczne i panująca rusofobia kierują ten nurt myślenia, którego nazwę pisze się celowo w cudzysłowie, albo ze skrótem „tzw.”, w stronę zdradzieckiej formacji prorosyjskiej („targowicy”). W ten sposób zawęża się jego przydatność analityczną i wartość wyjaśniającą w odniesieniu do  gry wielkich potęg na przestrzeni dziejów. Tymczasem jest to jedna z najstarszych konceptualizacji stosunków międzynarodowych, której źródła sięgają antycznego histora Tukidydesa i jego „Historii wojny peloponeskiej”. Teoretyczny dorobek realizmu politycznego jest niezaprzeczalny.

Polscy politycy i publicyści najczęściej nie znają schedy XX-wiecznych realistów anglosaskich, począwszy od Edwarda H. Carra, Hansa Morgenthaua czy Kennetha Waltza. Wydają  natomiast jednoznacznie negatywne  opinie o myśleniu realistycznym, będąc faktycznie ignorantami w tej dziedzinie. Polski świat akademicki także unika sięgania po konstrukcje teoretyczne i założenia metodologiczne realizmu politycznego, aby nie stać się obiektem prymitywnej krytyki ze strony ignorantów. Chwalebnym wyjątkiem jest publikacja profesora W. Juliana Korab-Karpowicza pt. „Realizm polityczny. Ewolucyjna teoria stosunków międzynarodowych” (SCHOLAR, 2026). Sprowokowanie dyskusji wokół niej mogłoby zapobiec  utonięciu dzieła w „produkcji ignorancji”.

Porządek międzynarodowy w sferach koncepcyjnej i realizacyjnej funkcjonuje zawsze dzięki temu, że dominujące mocarstwa, poddając uniwersalizacji swoje partykularne interesy, dążą do utrzymania systemu międzynarodowego we względnej równowadze. Ich hipokryzja i cynizm polegają na tym, że wykorzystują dla egoistycznych celów całe wspólnoty państw, podporządkowując je sobie w imię bezpieczeństwa, dobra wspólnego, pokoju czy ochrony praw człowieka. Liberalne demokracje nie różnią się pod tym względem od reżimów niedemokratycznych.

Wiara w kapryśnego hegemona
W polskiej wyobraźni politycznej na temat stosunków międzynarodowych istnieje ciągła tęsknota za ustanowionym raz na zawsze porządkiem międzynarodowym, który zapewniałby trwałe zakotwiczenie państwa w bezpiecznych i niezawodnych sojuszach. Takie myślenie ma charakter ahistoryczny i jest niestety produktem ignorancji. Każdy bowiem porządek społeczny, w tym międzynarodowy, jako zamknięty zespół wartości, norm i instytucji, które zapewniają stabilność i przewidywalność, istnieje jedynie w teorii. W praktyce mamy do czynienia ze stale zmieniającym się środowiskiem, w którym dynamika układów sił geopolitycznych determinuje mobilizację strategiczną, skierowaną na maksymalne zaspokojenie egoistycznych interesów.

Zwłaszcza państwa o rangach niemocarstwowych nigdy nie są pewne osiągniętego etapu konsolidacji porządku, do którego należą. Po latach względnego spokoju i stabilności zazwyczaj dochodzi do kumulacji sytuacji kryzysowych, które podważają skuteczność przywództwa i obniżają funkcjonalność sojuszy. Aby zaradzić negatywnym zjawiskom, przekierowuje się uwagę uczestników na zagrożenia zewnętrzne, a powszechna militaryzacja staje się zjawiskiem pierwszoplanowym. I znowu daje o sobie znać ignorancja, której efektem są potężne, często nietrafione wydatki na zbrojenia i przywiązanie do „bezalternatywnych” strategii rywalizacyjnych.  W przypadku Polski jedynie przywrócenie normalności w stosunkach z Rosją może ograniczyć negatywne skutki irracjonalności w zachowaniach  decydentów.

Oddawanie swojego losu i bezpieczeństwa w ręce kapryśnego hegemona świadczy nie tylko o braku mądrego wnioskowania z historii. Jest także dowodem samooszukiwania się i głębokiego upodlenia. Wyścig polskich notabli o łaskawość zaoceanicznego protektora w sprawie stacjonowania amerykańskich legionów jest objawem „zbiorowego infantylizmu”. Nie trzeba przecież specjalnego dowodu na to, że uzależniając się całkowicie od obcej „polisy ubezpieczeniowej”, polscy politycy pchają Polskę we wspieranie wszelkich awantur inicjowanych przez USA.

Poza polityką zbrojeń ignorancja połączona z brakiem wyobraźni rządzi także bezpieczeństwem energetycznym i żywnościowym, migracjami i zarządzaniem granicami. Doprawdy trudno pojąć logikę barykadowania Polski od strony Rosji i Białorusi, gdy tymczasem granica z Ukrainą, będącą w stanie wojny, jest miejscem wielu przemilczanych nadużyć, a państwo jest otwarte na imigrację jak nigdy przedtem. Brakuje ponadto debaty na poziomie politycznym i eksperckim na temat szkodliwych skutków jednostronnych uzależnień, a dogmatyzacja lojalności sojuszniczej „na dobre i złe” wobec Ukrainy uodparnia „reżim ignorancji” na zmiany i przewartościowania dotychczasowej strategii.

Ignorancja stoi na przeszkodzie właściwemu rozpoznaniu natury liberalnego porządku międzynarodowego. W istocie opiera się on na wspólnocie interesów dawnych potęg kolonialnych i brutalnych imperiów, których praktyki wobec podbijanych ludów miały charakter haniebny. To tam zrodził się rasizm i wszelkie możliwe formy opresji. Polska, która w swoim dziedzictwie historycznym powołuje się na własne wartości  tolerancji, humanitaryzmu i solidarności, zamiast dystansować się od  nikczemności idei i instytucji wymyślonych na Zachodzie, przyjmuje je bezkrytycznie, co jest niewątpliwie skutkiem głębokiej ignorancji. Nie wiadomo, czy rządzący zdają sobie sprawę z tego, że biorą na siebie odium za czyny nigdy niepopełnione przez Polaków.

Pułapka narracji historycznej
Będąc przez wiele dekad pryncypialnym uczestnikiem rozliczania zbrodni reżimów totalitarnych – nazizmu i stalinizmu – Polska afirmuje zachodnią narrację zwycięstwa w II wojnie światowej. Skutkuje to przyzwoleniem na włączenie do uznanej pamięci historycznej ukraińskich zbrodniarzy wojennych, winnych czystek etnicznych na Polakach Wołynia i Galicji Wschodniej.  Wizja porządku międzynarodowego opartego na heroizacji zbrodniarzy ma zawsze charakter jątrzący i konfliktogenny. Prędzej czy później doprowadzi do kolejnej katastrofy w stosunkach między zwaśnionymi stronami. Szkoda, że polskie elity polityczne III RP, ogłupiane przez lata rusofobiczną propagandą, doprowadziły do zhańbienia pamięci o ofiarach banderowskiego ludobójstwa poprzez obojętność wobec oficjalnego na Ukrainie kultu zbrodniarzy, ale na domiar złego, brną dalej we wspieranie skorumpowanego reżimu kijowskiego, nieliczącego się z wrażliwością Polaków.

W związku z ludobójstwem Izraela w Gazie oraz odkryciem ogromnej korupcji w ukraińskich kręgach władzy, niemal na całym Zachodzie przyjęto tworzenie „prawdy alternatywnej”. Odwracanie uwagi i lekceważenie niewygodnej wiedzy bazuje na podkreślaniu „prawa Izraela do obrony”, a w przypadku Ukrainy wyolbrzymianiu jej roli w obronie wartości „wolnego świata”, których sama Ukraina nigdy nie przestrzegała i nie przestrzega.  Każdy krytyk Izraela jest napiętnowany jako „antysemita”, a oskarżający Ukrainę z automatu nabywa miano „agenta Putina”. To tylko dwie ilustracje tego, jak liberalny porządek wykorzystuje umyślną ignorancję dla zaciemniania prawdy o przestępczej działalności rządów i armii.

Gdy dzięki prezydentowi Donaldowi Trumpowi zrezygnowano z idealizacji liberalnego porządku, okazało się, że nie obowiązują w nim żadne „wartości ani zasady”, którymi „czarowano” przez lata swoich i obcych. Nie oznacza to jednak, że populizm Trumpa nie sięga do podobnych praktyk ignorancji, które rażą swoją nachalnością i brakiem skrupułów. Przy wykorzystaniu nowoczesnych technologii wytwarzania wiedzy (przy zastosowaniu sztucznej inteligencji) dochodzi do algorytmicznego dobierania treści i zacierania w oczywisty sposób granic między prawdą a kłamstwem. W połączeniu z porażającą niekompetencją funkcjonariuszy publicznych prowadzi to do demontażu demokratycznych podstaw ustrojowych – rządów prawa i kontroli władz.

Kłamstwa i tupet
W oficjalnej propagandzie sięga się do jawnych zmyśleń i przeinaczeń, co obrazują wypowiedzi najwyższych funkcjonariuszy z prezydentem USA na czele, na przykład w odniesieniu do Iranu. Odwoływanie się w wielu sprawach do spiskowych tropów służy ignorantom do unikania dowodów empirycznych. Język debaty publicznej nie sięga do wyszukanych retorycznych popisów, ale celem wywołania emocjonalnych odruchów w społeczeństwie – do pospolitych obelg, inwektyw i zniesławień.

Na szczęście, są jeszcze przyzwoici ludzie, którzy ujawniają szkodliwe manipulacje i nadużycia władz. Dzięki wysiłkowi intelektualnemu i cywilnej odwadze amerykańskich dziennikarzy doszło na przykład do ujawnienia, że wojnę z Irakiem w 2003 roku oparto na sfabrykowanych dowodach i fałszywych zarzutach przeciw Saddamowi Husajnowi posiadania broni masowej zagłady. Warto przypomnieć najsłynniejszego sygnalistę i demaskatora w historii, Edwarda Snowdena, który w 2013 roku obnażył na łamach prasy bezprawne praktyki inwigilacji i prześladowań obywateli USA. W związku z kryzysem migracyjnym  w Europie wielu uczciwych ludzi ujawniło głęboki rozdźwięk między retoryką humanitarną rządów państw unijnych a utrzymywaniem brutalnych reżimów granicznych.

Konkludując, można pokusić się o twierdzenie, że współczesny porządek międzynarodowy, będący mieszaniną dezynwoltury i chaosu, jest rezultatem świadomie konstruowanej ignorancji, systematycznej produkcji niewiedzy. Wielkim potęgom ciągle udaje się pod szyldami moralnej wyższości i cywilizacyjnego posłannictwa  maskować sprzeczności między głoszonymi postulatami a faktycznymi, często haniebnymi i szkodliwymi zachowaniami."

poniedziałek, 8 czerwca 2026

Tusk korumpuje "artystów" na wybory

Tusk korumpuje "artystów" na wybory 

 Hasło wyborcze dla Platformy ***** *** jako anty PIS wymyślono w rosyjskiej FSB. Pamiętają w Moskwie o "Nasz Człowiek w Warszawie" czyli o Tusku. Nikt tak nie szkodzi Polsce jak Vaginet Tuska i Moskwa to docenia, jak widać.

Warszawski Bążurek czyli tęczowy, tępy dwugodzinny prezydent RP ciągnie Platformę w otmęty szamba. Przygłup kupił dla paru żyraf w warszawskim ZOO drogie niemieckie siano z lucerny. Kilkadziesiąt żyraf w Polsce je siano z lucerny z wielkopolski. Rzecznik praw zwierząt powinien podjąć sprawę dyskryminacji żyraf ale nie wiadomo których bo polskie siano jest dobre.
Bążurek kupił wcześniej dla Warszawy greckie drzewka za pośrednictwem niemieckiej firmy przepłacając z 5 razy. 
Czekamy aż Warszawiacy wyrzucą platformerskiego śmiecia tak jak Krakowiacy  
Warszawka jest jak nowotwór na ciele Polski, wyniszczający cały organizm. 

Spanikowany Tusk chce skorumpować "artystów" aby w mediach sławili wielkość Platformy i pluli na PIS oraz Konfederacje. Ma to kosztować podatników 4.5 mld złotych rocznie. O tym kto jest "artystą" zadecyduje rządowa spec komisja. Z definicji nikt kto jest po stronie PIS albo nie jest ślepy nie będzie "artystą" i nie dostanie kasy. 
Pomysł z komisją i "artystami" jest głęboko sowiecki z lat trzydziestych ZSRR. Zastosowano go też po wojnie w PRL i części państw bloku wschodniego. Część krajów uznała ze to jest szyte zbyt grubymi nićmi i będzie antyskuteczne. 

Pachnąca bolszewicką Moskwą propozycja tuskowych "emerytur" bez ich wypracowania budzi sprzeciw i emocje oraz spotyka się z krytyką opozycji. To prezent dla opozycji !
"Kasjerka w dyskoncie w Raciążu, zarabiająca płacę minimalną — podobnie jak niektórzy artyści — nie jest w stanie odwdzięczyć się premierowi ani rządowi za ewentualne wsparcie. Artyści natomiast, po otrzymaniu dodatkowych środków, mogą okazywać wdzięczność w przestrzeni publicznej: poprzez swoje wypowiedzi, aktywność w mediach społecznościowych czy udział w różnego rodzaju inicjatywach. Gdyby Donald Tusk zdecydował się kontynuować ten projekt pod kierownictwem pani minister kultury, byłby to ruch politycznie ryzykowny i dostarczyłby opozycji bardzo silnego argumentu... Około jedna czwarta Polaków pracuje za płacę minimalną. Artyści nie stanowią grupy wyjątkowo poszkodowanej na tle całego społeczeństwa, zwłaszcza że korzystają z preferencyjnych rozwiązań podatkowych w postaci 50-procentowych kosztów uzyskania przychodu. W dużej mierze sami decydują też o tym, jaka część ich dochodów zostanie przeznaczona na bieżące wydatki, a jaka na zabezpieczenie przyszłości. Jeśli ktoś uznaje, że jego dochody są zbyt niskie, może rozważyć zmianę zawodu lub sposobu zarobkowania — i miliony ludzi podejmują właśnie takie decyzje — mówi prof. Migalski. " 

sobota, 6 czerwca 2026

UPA i volta PIS

 UPA i volta PIS
 Dmytro  Klaczkiwski to  ukraiński działacz nacjonalistyczny, pułkownik UPA, dowódca UPA-Północ, członek Prowidu OUN, zbrodniarz wojenny. Jeden z inicjatorów i główny kierujący rzezią wołyńską
https://pl.wikipedia.org/wiki/Dmytro_Klaczkiwski
W czerwcu 1943 roku wydał tajną dyrektywę dowództwa UPA-„Piwnicz” w sprawie przeprowadzenia wielkiej akcji wymordowania polskiej ludności męskiej w wieku od 16 do 60 lat.
"(...) powinniśmy przeprowadzić wielką akcję likwidacji polskiego elementu. Przy odejściu wojsk niemieckich należy wykorzystać ten dogodny moment dla zlikwidowania całej ludności męskiej w wieku od 16 do 60 lat (...) Tej walki nie możemy przegrać, i za każdą cenę trzeba osłabić polskie siły. Leśne wsie oraz wioski położone obok leśnych masywów powinny zniknąć z powierzchni ziemi."

Rozkaz ten Klaczkiwski przekazał dowódcom UPA na obszarze zachodniego Wołynia.
Odpowiedź Stelmaszczuka:”przekazuję do waszej wiadomości, że w czerwcu 43 roku przedstawiciel Centralnego PROWYDu, dowódca UPA Piwnycz Kłym Sawur [Klaczkiwski] przekazał mi tajną dyrektywę w sprawie całkowitej, powszechnej, fizycznej likwidacji ludności polskiej”

Schwytany przez sowietów Jurij Stelmaszczuk potwierdził to i zeznał:
"W czerwcu 1943 roku przedstawiciel centralnego prowidu OUN „Kłym Sawur” przekazał mi ustnie tajną dyrektywę Centralnego Prowidu OUN o powszechnej fizycznej likwidacji całej ludności polskiej, zamieszkałej na terytorium zachodnich obwodów Ukrainy"

 W śledztwie Stelmaszczuk składał obszerne prawdziwe zeznania, identyfikował zabitych (w tym ścierwo Klaczkiwskiego) i aresztowanych, występował publicznie na spotkaniach. Przez kilka miesięcy był w ten sposób wykorzystywany przez sowietów w nadziei na ich łaskę ale w lecie 1945 został skazany na karę śmierci. 

 Dzicz przed prącą Armią Czerwoną i NKVD uciekała w popłochu jak szczury. Z ich rąk zginęło zaledwie około 8 tysiecy sowieckich żołnierzy choć inne zródla twierdzą że dużo mniej. 
Sowieci nie znęcali się nad niemieckimi jencami za wyjątkiem morderczego SS. Dzicz traktowali tak samo jak SS której służyła. Przykładowo rozebranego SS-mana lub UPA- wca po pchnięciach bagnetem półżywego ze spętanymi rękami rzucamo świniom lub psom na pożarcie. Wygłodzone psy zjadały nawet kości. 
Sowieci okrucieństwem odpłacili za zbrodnicze okrucieństwo i trudno mieć im to za złe. 
Trybunały Norymberskie uznały SS za organizacje zbrodniczą i już sama służba w nich była przestępstwem.

 Wierchuszka PIS to agentura USA-Izraela. Po odwóceniu się USA od Ukrainy wasalnemu PISowi potrzebny byl tylko dla elegancji pretekst do odwrócenia się od Ukrainy. Pretekstu dostarczył Żeleński

Ukraina ma już dużo wstrętnych nazistowskich jednostek: Luftwaffe, Nachtigal, Das Reich...
Ostatnia nazwa "Bochaterów UPA" to tylko pretekst dla PISu.

Czy zachodni świat jest ślepy na pochwalanie ludobójstwa ? 

Prawda jest smutna i przykra. USA rozgrywa Polskę jak chce. "Polskie" "elity" miały 30 lat wygodnego spokoju i koncertowo zmarnowały czas. Bezpieczeństwo Rzeczypospolitej opiera się tylko na zmiennych nastrojach waszyngtońskich polityków. Realia się zmieniły, świat się zmienił. Anglosasi nie będą mieli skrupułów, żeby zagrać Polską jak w Jałcie w 1945 roku.  Tą ceną spokoju dla nich zapłacą bez wahania. Historia uczy od 400 lat że gdy walczymy między sobą, zawsze wykorzystują to zewnętrzne siły. Może za 10 lat, już nie będziemy mieli tych dylematów, gdy stracimy nawet pozorowaną "niepodległość".

"Ale nie traćcie nadziei! Matka Rosja zawsze z radością wita swoje niepokorne potomstwo, które ląduje u jej stóp niczym bumerang...
Lepiej szybko odśwież sobie swój ojczysty język, rosyjski !"

Grzegorz Kołodko ostrzega przed ogromnym kryzysem w Polsce. "Już za dwa, trzy lata"

 Grzegorz Kołodko ostrzega przed ogromnym kryzysem w Polsce. "Już za dwa, trzy lata"
https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2026-06-03/grzegorz-kolodko-grozi-ogromnym-kryzysem-w-polsce-mowi-ze-zacznie-sie-za-2-3-lata/
"Były wicepremier i minister finansów prof. Grzegorz Kołodko wieszczy wielki kryzys gospodarczy w Polsce. - Będzie nawrót wysokiej inflacji (...), przestaniemy odczuwać poprawę naszych warunków materialnych, spadną płace realne, wzrośnie bezrobocie, ludzie wyjdą na ulicę - ostrzegał ekonomista w programie "Punkt widzenia Szubartowicza". Jego zdaniem wstrząs może się pojawić za 2-3 lata. 
Prof. Grzegorz Kołodko powiedział w rozmowie z Przemysławem Szubartowiczem, że rząd prowadzi niewłaściwą politykę gospodarczą.
Jego zdaniem, współcześni politycy działają tak, żeby tylko dotrwać do kolejnych wyborów. 
Prof. Kołodko ostro skrytykował polską klasę polityczną
- Przypuszczam, że strategia polityczna, ja ją bardzo źle oceniam, jest nędzna i z góry błędna. Obecnej koalicji jest taka, trzeba dotrwać do kolejnych wyborów i je wygrać, a potem zobaczymy - stwierdził ekonomista.
- Tylko, że potem sytuacja będzie jeszcze bardziej skomplikowana, jeszcze trudniejsza niż jest teraz i będą musieli zrobić to, co należałoby już zacząć stopniowo robić. Z kolei strategia opozycji jest taka, w niczym nie pomagamy temu rządowi, bo im gorzej, tym lepiej dla nich. Jak rząd będzie popularny, są szanse większe na zwycięstwo, a potem my będziemy sprzątać ten bałagan i oczywiście będziemy zwalać na poprzedników, czyli na obecny rząd (...). Przecież to jest lot ćmy do ognia - kontynuował były minister finansów.
Ekonomista ostrzega przed "poważnym kryzysem"
- To się może skończyć tylko poważnym kryzysem, wpierw finansowym, a za tym gospodarczym, społecznym i politycznym, dlatego, że ten problem sam się nie rozwiąże - podsumował.
Zdaniem prof. Kołodki poważne turbulencje w polskiej gospodarce mogą być widoczne już za 2-3 lata i będą tragiczne w skutkach. 
- Będzie nawrót wysokiej inflacji, będzie wyhamowanie dynamiki gospodarczej, przestaniemy odczuwać poprawę naszych warunków materialnych, spadną płace realne, wzrośnie bezrobocie - powiedział.
- Niektórzy ludzie będą wychodzić potem na ulicę, tak jak ostatnio nawet wychodzili także przedstawiciele nauki. Politycy będą nawzajem siebie oskarżać o to, że kto inny jest temu winien, natomiast winny są temu zarówno ci, którzy rządzili przedtem, jak i ci, którzy rządzą teraz - podkreślił gość Polsat News.
Wydajemy za dużo na wojsko? Kołodko nie ma wątpliwości
Profesor wytłumaczył, że jednym z objawów niezdrowego wydawania pieniędzy przez polskich polityków są wydatki na wojsko. Przekonywął on, że nie wszystkie zakupy w tej dziedzinie zostały mądrze przeprowadzone.
- Ja uważam, że nieustannie i konsekwentnie, że wydatki militarne nazywane powszechnie obronnymi są wygórowane, są za duże, są w dużym stopniu marnotrawne - powiedział.
Ekonomista skrytykował też nadmierne zadłużanie się u zewnętrznych partnerów.
- Ja się zdumiewam, jak można być przez takie irracjonalności tak szczęśliwym, że udało się (...) w ramach decyzji rządowych realizować to, co się kryje za zbitką pojęciową SAFE. Istotna część tych porozumień, które podpisano, była robiona po prostu na kolanie i one teraz w wielu przypadkach okazują się nieefektywne - powiedział.

czwartek, 4 czerwca 2026

Laboratorium zaawansowanej elektroniki i automatyki 207

 Laboratorium zaawansowanej elektroniki i automatyki 207

Spis treści
0.System
1.Węgiel jako polskie przekleństwo.
2.Nowy świat
3.Zazbrojnie
4.Wojny USA.
5.Zadłużenie i stagnacja

0.System
 Związek Radziecki uznał się za pokonanego w II Zimnej Wojnie i zdecydował się opuścić zewnętrzny pas Czerwonego Imperium. Scenariusz pokojowych wydarzeń w Polsce wspólnie i w porozumieniu ustalili ludzi z CIA i KGB.  Oni ustalili szkic sterowanego z zewnątrz systemu władzy w III RP wraz podsystemem wyłaniania elit. III RP początkowo była spółką ZSRR-USA z której słabszy wspólnik został wypchnięty. Wytyczne Wysokie Strony przekazały do realizacji Jaruzelskiemu i Kiszczakowi. Radzieccy słusznie podejrzewali że Polska podjudzana przez USA i Niemcy stanie się im wroga i stąd godzili się na proponowane przez USA rozwiązania ogólnie niefunkcjonalne dla Polski i osłabiające ją. Narzucenie Polsce quasi żydowskiego rządu Mazowieckiego i zrobienie z Jaruzelskiego prezydenta było pomysłem USA.  
III RP w detalch jako In vitro powstała poza organizmem narodu w hucpie w Magdalence. Kluczowa jest w systemie funkcja kompradorów pilnujących układu.
POPIS nigdy nie krytykuje układu władzy w Polsce który daje pasożytom wielkie pieniądze przy zerowych wymaganiach i zerowej odpowiedzialności. POPIS nigdy nie krytykuje Izraela i Żydów. PiS nigdy nie krytykuje USA a PO nigdy nie krytykuje Niemiec. Od razu widać kto z daleka pociąga sznurki obrotowej  kabaretowej sceny politycznej w Polsce.

 Skutkiem Gierkowskiego kryzysu zagranicznego zadłużenia Polska tkwiła w stagnacji przez dwie dekady ! Po takim traumatycznym wydarzeniu ostrożność jest konieczna ! Instrument zagranicznego zadłużenia jest więc potężny !  Nawet bez groźby bankructwa nadmierne zadłużenie dusi wzrost gospodarczy.
Niemiecka UE prąc do wymarzonego państwa federalnego musi znacząco osłabić słabe  państwa członkowskie groźbą bankructwa by  poddały się dyktatowi i zrezygnowały ze swej suwerenności.
Taka jest geneza pożyczek KPO i SAFE. Pożyczki te nie idą na inwestycje ale na rozkradzenie, zmarnowanie i przepompowanie do Niemiec. Według badań prof. Günthera Oettingera, byłego komisarza UE, z unijnych funduszy - pieniędzy przechodzących przez Polskę, z jednego euro dla Polski do Niemiec wraca 85 centów ! Kraje uczestniczące w SAFE  (Niemcy nie uczestniczą w tej pułapce) zadłużyły się na ratowanie upadającego przemysłu niemieckiego.

1.Węgiel jako polskie przekleństwo.
 Jako paliwa w swojej historii człowiek używał drewna, chrustu, słomy, wyschniętych części roślin, wyschniętych odchodów zwierząt,  torfu, węgla kamiennego i brunatnego, łupków bitumicznych, ropy, gazu ziemnego i uranu jako paliwa jądrowego. 
 Paliwa wyprodukowane z ropy naftowej i gazu ziemnego są w tej liście szlachetne ale też i na jednostkę energii są drogie.
 Wydobycie ropy naftowej w Polsce było i jest bardzo małe i popyt zaspokajamy importem. Bez paliw silnikowych nie działa gospodarka i państwo. Tak więc na import jesteśmy skazani i posiadanie własnego węgla praktycznie nic tu nie wnosi ! Wytworzenie z 8 kg węgla kamiennego litra paliwa dobiło by Polskę bardzo szybko. 
 W ciele Polaka 56% azotu pochodzi procesu syntezy amoniaku Habera Boscha. Surowcem do tej syntezy jest gaz ziemny. Bez nawozów sztucznych w żaden sposób nie da się wykarmić 8 mld ludzi na Ziemi. 
 Rzecz z paliwami sprowadzała się i sprowadza się do wypracowania korzystnym eksportem środków na import paliw ! Węgiel możemy importować skąd tylko chcemy. Także z Rosji. 

 Zrujnowana II Wojną Polska miała niewiele towarów do eksportu bowiem przemysł dopiero budowano a nawet żywności ostro brakowało.
Peryferyjny Kapitalizm Zależny, dostępny w Google Books:
„Narzucanie przez ZSRR jednostronnie korzystnych umów i zasad rozliczen nie było niczym nowym. Polska dostarczała w okresie 1947–1954 po 8 mln, a nastepnie 13 mln ton wegla rocznie po 1.25 dolara za tone. Cene podniesiono pózniej do 3, a następnie 4 dolarów za tone. Tymczasem ceny na rynku swiatowym w okresie 1947–1954 wynosiły 16–23 dolarów za tone. W 1956 roku rzad Polski wynegocjował od ZSRR około 0.6 mld USD dodatkowej zapłaty za eksportowany w okresie 1945–1956 po zanizonych cenach wegiel do ZSRR. Była to i tak tylko czesc naleznej zapłaty.”
 ZSRR rabunkowy eksport węgla z Polski wówczas autorytarnie, arbitralnie niekorzystnie dla nas, powiązał z podzieleniem się reparacjami wojennymi od Niemiec ustalonym w Jałcie i Poczdamie. W rezultacie w historii z węglem zostaliśmy podwójnie oszukani ! „Dzięki” polskiemu węglowi oszukano nas podwójnie. 
 PRL węgiel eksportował do krajów RWPG i na zachód. Obydwa te eksporty były bardzo niekorzystne dla Polski. W przypadku krajów RWPG wyznaczane przez ZSRR ceny węgla w rublach transferowych Polskę okradały !
 
 W świecie są tylko trzy normalne państwa surowcowe: Australia, Kanada i Norwegia. 
Satrapów arabskich przy władzy utrzymują USA a satrapowie z wdzięczności recyklingują petrodolary w systemie finansowym USA gdzie latami tracą one realną wartość.   Satrapie arabskie mają jedne z największych rozwarstwień dochodowych w świecie. Innym sposobem trwonienia bogactwa z ropy i gazu jest kupowanie bardzo drogiej broni od USA, która w wojnie z Iranem okazała się niewiele wartym śmieciem.
 Demokratyczna Republika Konga posiada bardzo bogate i zróżnicowane zasoby naturalne, szacowane na 35 - 60 bilionów USD.
Pod względem PKB na mieszkańca, 695 USD pc,  DRK jest w świecie na 2 miejscu od końca. Skrajna nędza jest powszechna. Od uzyskania "niepodległości" kraj zmaga się z potworną systemową korupcją i niestabilnością polityczną czyli wojnami wszczynanymi przez Zachód.
Największe kopalnie są zlokalizowane w Katandze na południu kraju. Kongo jest największym na świecie producentem kobaltu oraz dużym producentem miedzi i diamentów. Ma ogromne zasoby:  kobaltu, miedzi, niobu, tantalu, ropy naftowej, diamentów, złota, srebra, cynku, magnezu, cyny, uranu, węgla kamiennego.
Wielką szansą dla Afryki są Chiny !

 PRL w 1970 roku wyeksportował blisko 29 mln ton węgla kamiennego  a w 1983 roku ponad 35 mln ton. Eksportowano węgiel lepszej jakości a gorszy zużywano w kraju. Liczony po zachodnich stawkach koszt transportu koleją i statkami był czasami wyższy niż uzyskiwana ze sprzedaży cena.
Wydajność wydobycia węgla była jedną z najniższych w świecie. Realnie górnictwo rujnowało gospodarkę i społeczeństwo PRL. 
Rząd PRL już pod koniec lat sześćdziesiątych miał wiarygodne dane o tym że w rosnącej ilości kopalń węgla kamiennego wydobycie jest skrajnie niewydajne i trwale nierentowe a sytuacja się pogarsza. Dlatego podjęto decyzje o budowie energetyki jądrowej. Równolegle zdecydowano o imporcie ropy naftowej czyli budowie portu i rafinerii w Gdańsku. Niestety w latach siedemdziesiątych ropa gwałtownie zdrożała.   

 Ponieważ II RP była skonfliktowana ze wszystkimi sąsiadami praktycznie ustał z nimi handel. Przemysł Sląska był słabo wykorzystany. Postanowiono koleją i dalej morzem eksportować „zbędny” węgiel kamienny. Za zachodnie kredyty zbudowano linie kolejową do Gdyni do eksportu węgla i port w Gdyni. 
Do eksportu węgla dopłacano ogromne kwoty i był on kamieniem na polskiej szyi. Uzyskane z eksportu dewizy rząd niegospodarnie wykorzystywał na swoje potrzeby. Na przykład na utrzymanie placówek dyplomatycznych i na potrzeby wojska 

2.Nowy świat
 W 1986 i 1987 roku rozważania o  „Casino Capitalism” wydawały się niepoważne ale jednak się spełniły ! Do PKB USA pośrednio wliczane są wartości różnych instrumentach finansowych (szczególnie w ochronie zdrowia), które są de facto  zakładami wzajemnymi. To tak jakby do PKB doliczać obrót kasyna !   
O ile PKB krajów produktowych ( Chiny a do niedawna Japonia i Niemcy ) to jest twardy konkret o tyle w bombastycznym, napompowanym PKB USA w środku jest relatywnie naprawdę niewiele konkretów. 

Australijski Instytut Polityki Strategicznej (ASPI) na postawie swoich badań wydaje  Critical Technology Tracker (Monitor Technologii Krytycznych), czyli "obszerny projekt oparty na danych, który obejmuje obecnie 74 kluczowe technologie z zakresu obronności, kosmosu, energetyki, ochrony środowiska, sztucznej inteligencji, biotechnologii, robotyki, cybernetyki, informatyki, zaawansowanych materiałów i kluczowych obszarów technologii kwantowych. Stanowi on wiodący wskaźnik wyników badań naukowych, strategicznych zamierzeń i potencjalnego przyszłego potencjału naukowo-technologicznego danego kraju".
Według ostatniego wydania tego Monitora: "łącznie Chiny są obecnie liderem w 66 z 74 monitorowanych technologii, a Stany Zjednoczone przodują w pozostałych ośmiu". Tak więc Chiny niezaprzeczalnie dominują w świecie, jeśli chodzi o badania nad najważniejszymi strategicznie technologiami.
 Czyli w  nauce i rozwoju myśli technologicznej, Chiny są obecnie krajem wiodącym na całym świecie.
Natomiast Trump swoimi decyzjami degraduje naukę w USA i robi wszystko aby tak właśnie zostało i Chiny niepodzielnie dominowały dalej. Oczywiste jest że Stany Zjednoczone przemijają i gasną na naszych oczach.

3.Zazbrojnie
 Administracja  R.Reagana wszczęła intensywny technologicznie wyścig zbrojeń. Jednocześnie USA wspólną akcją z Arabią Saudyjską obniżyły ceny ropy pozbawiając ZSRR dochodów z jej eksportu. 
 Związek Radziecki sam się zazbroił i na koniec faktycznie uznał się za pokonanego w II Zimnej Wojnie i zbankrutował.
Lekcja poszła na marne ? Uczmy się na  błędach sowietów bo daleko nie zajedziemy !

 Czas za kredytowe pieniądze z SAFE sfinansować plecaki ucieczkowe im. Władysława Kosiniaka - Kamysza !
 Flanka to walczące skrzydło szyku bojowego lub skrzydło oddziału wojskowego. Określenie „Wschodnia Flanka” jest Pogardliwe dla Polaków. Polacy nie chcą być żadną flanką ! 

 Silni, Zwarci, Gotowi, Guzika... Przecież to już przerabialiśmy we wrześniu 1939 roku  i z 36 mln ludzi zrobiło się po wojnie w 1946 roku  23.9 mln.  

 Schronów nie było i nie ma. 
 Systemu dowodzenia nie było i nie ma. 
 Zwiadu satelitarnego nie było i nie ma.
 Doktryny obronnej i strategi nie ma 
 Cyberbezpieczeństwo jest słabe a to akurat jedyny rodzaj sił, gdzie moglibyśmy się liczyć  za relatywnie niewielkie pieniądze.
 Dlaczego Rosja może  nam zagłuszać GPS a my im nie możemy zagłuszyć Glonassa?

"Nic nie robisz, za nic nie odpowiadasz, pokręcisz się 8 godzin po jednostce, wypijesz 5 kaw, pograsz na komórce i 10 koła przytulasz". Tak się mówi w wojsku.
Poza tym, morale jest niskie i oni uważają, że: "jak się coś zacznie, to ja wypie...m za granicę i tyle mnie znajdą; wszystkich nie złapią, bo im ludzi zabraknie".
 Wysoko opłacone sanacyjne trepy w 1939 roku w 99.9% zawiedli, czego ukoronowaniem była haniebna ucieczka naczelnego wodza Rydza Smigłego, który śmignął za granicę do Rumunii, zostawiając kraj i armię na pastwę losu. Wiele było marności w polskiej sile zbrojnej przez stulecia.  Ale NIGDY Nie było skundlenia jak w 1939 !

Każde racjonalne państwo wydaje zebrane podatki na zakupy dla armii  po to, by chronić szeroko rozumiany dobrobyt i dobrostan swoich obywateli. Państwo, które samo dobrostan rujnuje, nie musi ponosić żadnych wydatków na obronność bo są bezcelowe.
Czy starzejące się społeczeństwo będzie wymierać pod obcą okupacją, czy zdychać w kolejkach do zawsze niewydolnej opieki zdrowotnej lub umrzeć na głodowych emeryturach ?  Dla zdychających żadna różnica. Dzieci umierają w szpitalach a nasze państwo chce wydawać biliony na zbrojenia !

 A może Rosja chce abyśmy się zazbroili i prawie zbankrutowali? Może ich utajnieni agenci inspirują straszliwie drogie i idiotyczne zakupy broni oraz KPO i SAFE  ? Gdy nadejdzie czas próby nikt nam wtedy nie pożyczy. O to chodzi, prawda.    

 Polska pomoc dla Ukrainy i jej obywateli  liczy się w setkach miliardów.
Ile pieniędzy na armię przekazało 11 ukraińskich dolarowych miliarderów ? Zero 
Ile pieniędzy na leczenie rannych i ich renty  przekazało 11 ukraińskich dolarowych miliarderów ? Zero 
Ile pieniędzy na państwo i świadczenia społeczne  przekazało 11 ukraińskich dolarowych miliarderów ? Zero 
Ilu nowych milionerów powstało na Ukrainie z rozkradzionej pomocy z Zachodu - conajmniej 17 tysięcy !

 Zazbrojeniu Polski sprzyja potworna korupcja i wyuzdane złodziejstwo.
„Dyrektorzy Izb Administracji Skarbowej w związku z nieprawidłowościami stwierdzonymi w toku audytów złożyli do Prokuratury 245 zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstwa na kwotę ponad 105 mld zł oraz 126 zawiadomień do Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych o naruszenie dyscypliny finansów publicznych” – podało Ministerstwo Finansów w  komunikacie z 1.06.2026.

 Zachodni kapitał uważał II RP za państwo sezonowe. Nie płacił podatków i starał się okradać Polskę jak tylko mógł.
  Czy zachodni kapitał uważa III RP za państwo sezonowe ? Nie płaci podatków i stara się okradać Polskę jak tylko może. Szczególnie na podatku VAT od eksportu
Peryferyjny Kapitalizm Zależny, dostępny w Google Books, pozostaje aktualny:
-Polski oddział zachodniej firmy nie bierze kredytu w banku, tylko zaciąga pożyczkę na bardzo wysoki procent u swojej spółki-matki. 
-Polska córka swojej zachodniej spółce-matce płaci gigantyczne pieniądze za  prawo do używania nazwy, logo i haseł reklamowych. 
-Matka udziela polskiej córce fikcyjne „doradztwo strategiczne” lub „analizy rynkowe” za astronomiczne ceny za te usługi.
-Rozliczenia po cenach transferowych
Zachodnie firmy płacą miliardy podatków u siebie a w Polsce nic lub prawie  nic nie płacą. Uważają że wystarczy poklepać Tuska lub Morawieckiego po plecach. Można ich też szantażować dawną pracą dla cioci STASI !

4.Wojny USA.
 W USA modna była kiedyś teoria „dochodowych wojen”. Wojny z XIX i początka XX wieku mogły być w długim okresie dochodowe.
W obecnej wartości pieniądza II Wojna kosztowała USA około $7 bln lub więcej. Już wtedy postanowiono stosować „niedbałą księgowość” aby wprowadzać w błąd społeczeństwo. 
Po zakończeniu wojny Wietnamskiej nikt nie miał pojęcia o rzeczywistych długotrwałych wydatkach. W 1975 roku podkomisja Kongresu przyznała, że całkowita kwota jest „trudna do oszacowania” z powodu „niedbałej księgowości”. Amerykańskie czasopismo statystyczne (US Statistical Abstract) ostatecznie oszacowało wydatki rządu na 600 miliardów dolarów w przeliczeniu na dolary z 1975 roku (około 4 bilionów dzisiejszych dolarów), co według niektórych ekonomistów stanowiło połowę lub jedną trzecią rzeczywistych wydatków ! Koszt wojny wietnamskiej był więc kosmiczny !

  Chińczycy uważali że Państwa istnieją tylko w wyobraźni ludzi. Gdy słabną znikają w wyobraźni. Przywilej imperialny USA  polegał na eksporcie przemocy i imporcie zysków. Ten przywilej ulega likwidacji. Imperium stwierdza, że nadal może karać, ale musi zapłacić bardzo wysoką cenę !
 Co to znaczy wygrać wojnę ? To znaczy osiągnąć cele polityczne. Napadnięty Iran nie musi wygrać w wąskim zachodnim rozumieniu tego słowa. Musi jedynie wytrzymać wystarczająco długo, inteligentnie i asymetrycznie odpowiadać, by przekształcić interwencję przeciwnika w kosztowny, kompromitujący pokaz bezsilności. 

 Przez bardzo długi czas Zachód - USA narzucał światu swoje narracje i swoje dziwne definicje normalności. Normalne, że pewne bazy USA  istnieją wszędzie, normalne, że pewne waluty panują wszędzie, normalne, że pewne wojny są z zasady legalne, normalne, że pewne mocarstwa mogą blokować, sankcjonować, izolować, karać, a nawet niszczyć, nigdy nie narażając się na rzeczywiste reperkusje strukturalne. Jednak to właśnie ta „normalność” zaczyna pękać.

 Nawet Hitler potrzebował pretekstu z prowokacji Gliwickiej aby napaść na Polskę w 1939 roku.
Prof. John Mearsheimer z Uniwersytetu Chicagowskiego jest  najwybitniejszym amerykańskim politologiem. Zawsze jest  bardzo ostrożny i wyważony w swoich wypowiedziach. Nie jest stronniczy i stara się oceniać racje i zdarzenia obiektywnie. 
W jednym ze swoich regularnych cotygodniowych wywiadów w podcaście Andrew Napolitano, podkreślił on zdumiewające aspekty ataku na Iran, absolutnie jawnej wojny agresywnej, podjętej bez najmniejszego listka figowego w postaci próby usprawiedliwienia. Z izraelskim sojusznikiem USA rozpoczęły wojnę od bezprecedensowego zaskoczenia, skutecznie zabijając większość politycznych i wojskowych przywódców kraju, który był celem, a następnie poszli za ciosem, popełniając niemal nieprzerwany ciąg innych poważnych zbrodni wojennych.
Mearsheimer całe życie spędził w Stanach Zjednoczonych. Zawsze uważał amerykańskie społeczeństwo i wyznawane przez nie wartości jako tradycyjnie liberalne. Dlatego też uważał za niezwykle dziwne, że żadna z popełnianych okropnych zbrodni w Iranie nie została przedstawiona jako taka przez amerykańskie media ani establishment polityczny, który zdawał się traktować je jako nieistotne, a wręcz po prostu ignorować. Jednak według jasnych standardów, które zostały ustanowione w Trybunale Norymberskim ponad osiemdziesiąt lat temu, prezydent Donald Trump, premier Benjamin Netanjahu i wielu innych z ich otoczenia powinno zostać powieszonych jako zbrodniarze wojenni.
Prawnik Barnes bywający Białym Domu Trumpa, twierdził, że oburzeni pracownicy Pentagonu rutynowo określali swój departament podległy Hegsethowi nie jako Departament Obrony ani Departament Wojny, lecz Departament Zbrodni Wojennych.

 Wielu komentatorów twierdzi, że Jeffrey Epstein zdobył obrzydliwe materiały służące do szantażu Trumpa, a Izraelczycy wykorzystali dowody, aby zmusić Trumpa do zbrodniczego zaatakowania Iranu.  

5.Zadłużenie i stagnacja
 Lichwa to udzielanie  pożyczek na zawyżone odsetki lub z  innymi oszukańczymi opłatami, w wyniku czego następuje nieuczciwe wzbogacenie się pożyczkodawcy.
Istotą lichwy jest czerpanie korzyści ze słabszej pozycji finansowej dłużnika. Jako niemoralną potępiają ją od starożytności wszystkie  religie: chrześcijaństwo, islam i buddyzm. Trudniący się lichwą Żydzi byli w Europie wszędzie wypędzani i ostro karani.
Lichwa (wyzysk) jest przestępstwem, opisanym w art. 304 Kodeksu karnego, zagrożonym więzieniem.

 Ludzie (także firmy) w jednych okresach swojego życia wytwarzają nadwyżki a w innych mają większe potrzeby wydatkowe niż dochody. Mogą pożyczać sobie bezpośrednio lub z pośrednikiem czyli z bankiem. Banki mogą pożyczać więcej pieniędzy niż mają depozytów i Bank Centralny automatycznie im pożycza ile trzeba. Im banki mają większe potrzeby tym drożej im BC pożycza aby uniknąć nadmiernej kreacji pieniądza i destabilizacji systemu. 

 Głównym zadaniem banków jest jednak udzielanie firmom kredytów inwestycyjnych. „Polskie” banki tego zadania praktycznie nie wykonują i są zbędne.
Prawdziwe banki są ośrodkami tworzenia zaufania w gospodarce. Wierzyciel zdeponuje środki tylko gdy ich nie straci. Banki są też zainteresowane dobrymi inwestycjami aby zarabiać razem z firmami.

 Ludzkość nadwyżki zaczęła wytwarzać niedawno. Z tych nadwyżek zbudowano przemysł i infrastrukturę. 
 Wzrost produktywności pracy następuje głównie skutkiem modernizacji gospodarki trafnymi inwestycjami. 
 Środki na inwestycje można wypracować co jest trudne lub pożyczyć na rynku światowym ale ich późniejsze spłacenie może być bardzo trudne. W Polsce inwestycje stanowią tylko około 17% PKB czyli 1/6. W kraju realnie rozwijającym się powinny wynosi 25-30%. W przypadku Polski o jej przyszłości decyduje ta 1/6 PKB.   

 W ciągu ostatnich 200 lat płynność finansową straciły 84 państwa. Wśród bankrutów były Niemcy, Wielka Brytania, USA oraz kilkakrotnie Polska. 
W ciągu ostatnich 30 lat, bankructwo państwa zdarzyło się na świecie 20 razy. Bankructwu z reguły towarzyszy załamanie gospodarcze, inflacja i bezrobocie.
Przebieg kryzysu zadłużenia wydaje się dziwny ale jak spojrzymy na elementy dynamiki procesu to wiele się wyjaśnia. 
 Kryzys zadłużenia zagranicznego w PRL rozpoczął  się w 1978 roku i trwał blisko 20 lat. Przez te 20 lat spadaliśmy w przepaść. W międzyczasie dokonano denominacji złotówki 10 000 › 1. W następczej prywatyzacji czyli wymuszonej przez Zachód wyprzedaży Polska w prywatyzacji straciła dużą część majątku narodowego. CIA szacowała że w 1977 roku udział Polskiego przemysłu przekroczył 1.2% w światowym przemyśle. Dzisiaj po dekadach odrabiania strat jest to 0.52 %.  

 Budżet niczym wielki wór do którego wpadają podatki i z którego się czerpie  jest Homogeniczny ale warto zauważyć trywialne zależności. 
Z inwestycji finansowanych z długu będą korzystały też przyszłe pokolenia i obsługując dług powinny  ponieść adekwatną część związanych z tym kosztów. To jest sprawiedliwe. Sensowne jest budowanie potrzebnej infrastruktury z długu. 
Wydatki o  bieżącym charakterze  powinny być finansowane wyłącznie  przez ich beneficjentów  czyli z podatków.
 Wydatki na zbrojenia i mundurówkę w dominującej części nie są inwestycją a są tylko przepalaniem miliardów.
 Płacenie emerytur bezdzietnym z długu jest zbrodnią. Płacenie emerytur rodzicom, babciom i dziadkom jest inwestycją bowiem oni faktycznie  transferują większość pieniędzy do dzieci i wnuków. Dzieci to przecież wielki przyszły kapitał.
Utrzymywanie z długu  pasożytniczego sektora publicznego oznacza bankructwo.  

 W systemie światowym są Wierzyciele i Dłużnicy.
Wierzycielami są państwa i firmy produktowe wypracowujące eksportem nadwyżki oraz różne fundusze jak masowe fundusze emerytalne lub fundusze zarządzające majątkiem bogaczy i plutokratów. 
 Norweski Rządowy Fundusz Emerytalny (miał on różne nazwy ), jest najbogatszym funduszem tego rodzaju na świecie i ma w maju 2026 roku wartość 2.3 bln dolarów. Arabskie fundusze suwerenne również są duże. Wydobycie ropy i gazu w Norwegii jest bardzo wysoko opodatkowane. Pretekstem tego opodatkowanie było uniknięcie  Choroby Holenderskiej. Norweski Fundusz jest nieźle zarządzany i szybko rośnie.
Tak więc Norwegia ma pretensje do dużej przyszłej części wypracowanego u dłużników dochodu i jego majątku.
Załóżmy ze Norwedzy dalej będą wydobywać i szybko powiększać realną wartość funduszu i osiągnie on za 15  lat wartość 7  bln dzisiejszych dolarów. Czy jest szansa że dłużnicy oddadzą  pieniądze za okres 60 lat dostarczania ropy naftowej i gazu ziemnego z odsetkami. Kto to ma oddać ? Kalifaty na terenie byłych państw europejskich ? Cały Zachód ma potężne problemy strukturalne. Jednoczesny kryzys energetyczny, demograficzny, imigracyjny i zagrożenie wojną. Do tego stagnacja, dezindustralizacja i utrata konkurencyjności.
W perspektywie 10 lat w krajach EU wojenki domowe na tle religijnym. Za 15 lat Anglia będzie pierwszym krajem III Świata w Europie.
  
 Kongres USA uchwalił że nie będzie spłacał długów a tylko je obsługiwał. Chiny wydały biliony posiadanych dolarów i mają  ich już tylko około 600 mld. Chiny od krajów zadłużonych w dolarach wykupiły długi i te kraje zadłużone są w chińskim Yuanie wobec Chin. Chiny nie wtrącają się do spraw wewnętrznych partnerów i uważają ze kto nie jest przeciw nim jest z nimi, przynajmniej potencjalnie. Jeśli partnerzy nie robią im świństw to Chiny nie hodują lichwy !   

 Obecnie z powodu napaści USA i Izraela na Iran  zdrożała ropa naftowa i gaz ziemny. Obecnie rentowność polskiego długu oscyluje wokół 6 % i wykres jego  rentowności oraz ceny ropy się naśladują co może się wydać bardzo dziwne bo co ma piernik do wiatraka. 
 Z ropy naftowej i gazu ziemnego powstają paliwa ale też około 70 tysięcy przeróżnych produktów. Z gazu ziemnego wytwarzany jest amoniak a z niego nawozy sztuczne. W ciele Polaka 56% azotu pochodzi z procesu syntezy Habera – Boscha. Bez nawozów sztucznych i pestycydów obecna 8 miliardowa populacja musi spaść o połowę.
 O tym jak bardzo ważna jest dla świata ropa wiedzieli Amerykanie narzucając światu w 1973 roku Petrodolara, którym USA okrada świat do dzisiaj.
 Gdy Niemcy w pochodzie po ropę zostali rozgromieni pod Stalingradem wojna dla nich była już przegrana. Anglosasi zablokowali Niemcom Bliski Wschód z ropą.
 Związek Radziecki w 1974 roku zażądał aby Polska mając kredytowe dolary płaciła nimi za ropę i gaz. Rząd Chin bardzo ostro skrytykował to posunięcie twierdząc że doprowadzi Polskę do kryzysu a następnie bardzo zaszkodzi samym sowietom. Wówczas Chiny i ZSRR były skonfliktowane i rzetelna analiza i ostrzeżenie zostały zlekceważone. 
 Drożenie ropy naftowej w latach siedemdziesiątych wywołało na Zachodzie kryzys energetyczny. Zapłata za import ropy stanowiła jednak pojedyncze procenty PKB !  Jak mrówka może przewrócić słonia ? 
 Paliwa są bardzo wysoko opodatkowane i obłożone para podatkami. Przed wojną z Iranem baryłka (159 l) ropy kosztowała poniżej 70 dolarów o kursie dolara 3.4 zł. Czyli litr ropy kosztował 1.5 zł. Sama rafinacja ropy jest bardzo tania a z kolei petrochemia jest skomplikowana ale jej wyroby są drogie. O ile marze na rafinacji mogą być małe to koncerny potężnie zarabiają na petrochemii. Można z grubsza przyjąć że litr benzyny może kosztować tyle co litr ropy. W Polsce było to 6 zł. Zatem z 1.5 zł w importowanej ropie robi się w Polsce 6 zł PKB !  Mnożnik 4 razy.

 Innym krajem produktowym są Chiny z którymi Polska ma potężny deficyt handlowy. Firmy importujące towary z Chin mają ogromną marże. Podobnie jak z ropą naftową trzeba jednak pożyczyć dolarów aby za ten import zapłacić. Znów z  jednego pożyczonego dolara powstaje kilka dolarów polskiego PKB. 

 Kraje Europy są drogie. Cukier na rynku światowym kosztuje teraz 11 centów za funt. W europejskim sklepie jest wielokrotnie droższy.
 Koszt produkcji paczki papierosów nie przekracza 7-10 centów. Ale paczka papierosów  może się zamienić w 15 dolarów PKB. Gdy sami nie uprawiamy tytoniu i nie mamy dolarów na jego zakup to PKB nie powstanie.
 Generalnie na rynku światowym ceny są bez wszelkich podatków i parapodatków czyli niskie na tle cen detalicznych w Europie

 W fazie zadłużania się kraju zarówno na inwestycje jak i zakup surowców i towarów jego wzrost gospodarczy mierzony wskaźnikiem PKB  jest bardzo łatwy i szybki.         

 Niech duża, zróżnicowana gospodarka nie odczuwa potrzeby handlu zagranicznego.
Gdy podatki płacone przez firmy pokrywają wydatki budżetu jest on zrównoważony.
Gdy podatki są za niskie budżet zadłuża się u posiadaczy nadwyżek. 

 Opłacona, fałszywa, dywersyjna propaganda neoliberalna wmawiała że obniżenie bogaczom podatków pobudzi wzrost gospodarczy. Stało się dokładnie odwrotnie i tak musiało się stać. W końcu neoliberalizm doprowadził do potężnego kryzysu po 2008 roku.
Pracowników przy za niskich wynagrodzeniach nie stać za zakup produkowanych przez nich towarów. Z długu posiadaczy firm państwo świadczeniami socjalnymi dotuje konsumpcje.
Przy dobrym płaceniu pracownikom oni nabywają / posiadają część akcji firm.

 Od połowy lat osiemdziesiątych coraz większa ilość pieniądza (to efekt za niskich podatków neoliberalizmu ) szuka po świecie zarobku. Ponieważ jest jego ogrom to od 20 lat w zasadzie kapitał bardziej szuka ochrony przed inflacją niż zarobku.
 Oceny wiarygodności dłużników dokonywane przez agencje ratingowe mają wpływ na rentowność ich długu. Mniej wiarygodny dłużnik musi więcej zapłacić wierzycielom aby chcieli mu pożyczyć. Wierzyciele ryzyko mogą wziąć na siebie lub się ubezpieczyć od ryzyka co kosztuje. 
O rentowności długów krajów strefy Euro finalnie decyduje głównie EBC a nie rynek. Gdy rynki są spokojne niemiecki dług w Euro  praktycznie bez ryzyka wyceniony jest na 3% a bardzo ryzykowny dług włoskiego bankruta na 3.8%. Ale w czasie zawirowań dług niemiecki ma praktycznie dalej tą rentowność a dług Włoski (i innych bankrutów) od razu skacze do góry i musi interweniować skupem EBC. Tak samo jest z długami innych bankrutów.  

 Amerykańskie agencje ratingowe skompromitowały się w 2001 i 2008 roku. Toteż starają się swoje oceny racjonalnie argumentować. Ich oceny przede wszystkim dotyczą wiarygodności długów zagranicznych państw. Ocena bierze pod uwagę wielkość długów odniesioną do PKB co nie jest do końca racjonalne ale istotne dla dynamiki procesów (to bomba !) jest to że tak robią. Innymi ważnym czynnikiem są wielkość bazy podatkowej i deficyt handlowy oraz poziom rozwoju ( rozwój to nie tylko wzrost gospodarczy) kraju .
 Gospodarny dłużnik mógł dobrze zainwestować dług i ma dużą bazę podatkową. Ma dobre instytucje. Pożyczanie mu jest bezpieczne nawet jak ma względnie duży dług. Niegospodarny dłużnik przejadł dług i ma małą bazę podatkową. Ma skorumpowane instytucje. Pożyczanie mu jest niebezpieczne. Kraj z deficytem handlowym ma podwójny problem. 

 Przykładowo Polska mając na koniec 2025 roku dług wynoszący 59.7% PKB planuje w 2026 roku wydać na jego obsługę 112.5 mld zł.

 Niech dług D kraju X odniesiony do PKB rośnie po 6% rocznie. Rynek sam i pod wpływem agencji chce od tego kraju tego długu odsetek 0.17*D*D (tylko gdy dług jest >60%)   czyli przy D=0.6 (60%) chce odsetek 0.061 (6.1%) rocznie. Rynek uważa zatem że rosnące zadłużenie jest coraz bardziej ryzykowne i każe sobie płacić za ryzyko.
 Dług (umownie PKB=1 czyli 100%) po 80 miesiącach ( 6 lat i 8 miesięcy ) wzrósł z 60% do 100 % PKB ale żądane przez rynek odsetki wzrosły aż do 17% PKB choć na początku było to 3.67%.
 Oczywiście żaden kraj nie jest w stanie tyle płacić za dług, zwłaszcza w obcej walucie.
W tym modelu PKB może też rosnąć i to nic nie zmienia gdy dług będzie rósł po 6% rocznie rosnącego PKB i rynek będzie żądał odsetek według podanego wzoru. Przy dalszym zadłużaniu się z długów się automatycznie nie wyrasta wraz ze wzrostem PKB – to szkodliwa dezinformacja. Wzrost PKB nie ratuje przed długiem i moment prawdy nadejdzie. Natomiast rynek widząc zdrowy rozwój (nie mylić ze wzrostem PKB ) kraju może mniej żądać za dług. Czyli kluczem nie jest sam wzrost PKB ale rozwój kraju !  Na kredyt jest owszem wzrost gospodarczy PKB czyli Pokłosie Kredytowej Bańki.
Realnie przy zadłużaniu się rząd w końcu zacznie ograniczać dalsze zadłużanie. I tu nagle jest zastawiona pułapka ! 
Na wykresie pokazano jak w 60 miesiącu rząd ograniczył tempo wzrostu długo do 3% rocznie ale mnożnik spadku spadku PKB od mniejszej ilości pieniądza przyjęto 2 co nie jest wartością wysoką bo jak pokazano w ropie naftowej może wynosić 4. Ponieważ spada PKB to rynek każe sobie drożej płacić za dług bo rośnie stosunek długu do PKB. W rezultacie po 80 miesiącach odsetki  wynoszą 19% PKB rocznie.
Rząd mniej pożyczył dolarów i mniej zaimportowano towarów i sprzedaż (z ogromnymi podatkami i marżami wliczonymi do PKB) sporo spadła czyli spadł PKB. Ponieważ rynek ryzyko długu wycenia od ilorazu długu do PKB to zażądał od razu wyższej rentowności. Rząd musi  coraz większą część budżetu przeznaczyć na spłatę odsetek co mocno obniży PKB. Scenariusz ten był przerabiany wielokrotnie i kraj musi zawiesić obsługę długu i być „ratowany”.  Gwałtowność załamania jest funkcją ilorazu przyrostu PKB ma jednego pożyczonego dolara. Przy ilorazie 4 ( tak jak z ropą – benzyną ) nie ma ratunku bez obcej „pomocy”.  
Po prostu rząd się za późno zorientował ! - Point of Non Return.  
 Żadnych cudów nie ma. Jak dług dobrze zainwestowałeś jest OK a jak przejadłeś to są kłopoty. 
Fazę gdy pożycza się aby spłacać odsetki od długów a nie inwestować  Hyman Minsky ( prace dostępne na WWW ) nazwał  „Ponzi finance”
To sytuacja europejskich bankrutów Włochy, Grecja, Francja.  Wszyscy mają niby mały wzrost PKB. Wszyscy dzięki EBC nominalnie obsługują dług. I wszyscy w pułapce dryfują w stagnacji. Aby ukryć makabryczny kryzys i ich bankructwo EBC latami stosował politykę ujemnych a potem zerowych stóp procentowych.

  
Sprawdzenie.
 Każdy nowoczesny podręcznik regulacji omawia  temat kompensacji liniowej, nieliniowej i dynamicznej. Czasem bez niej nie można się obejść.  Mankamentem kompensacji jest wymagana dokładność współczynnika/ów funkcji. O ile nastawy regulatorów nie są krytyczne to współczynniki funkcji kompensacji muszą być dokładniejsze. Czasem jednak bez wysiłku otrzymujemy je całkiem dokładne z systemu.

1.W procesie spalania powstają szkodliwe dla natury tlenki azotu. Aby zmniejszyć ich emisje stosuje się odpowiednie palniki co nie jest wystarczające. Można dodatkowo zastosować recyrkulacje spalin ale zmniejsza to sprawność procesu.
W USA instalacje do zmniejszania emisji  tlenków azotu stosuje się w okresie ozonowym czyli maj – październik ( stąd na rysunku SCR Bypass Damper czyli obejście).
W pokazanym procesie SCR  (Selective Catalytic Reduction ) Amoniak wydajnie łączy się z tlenkami azotu w spalinach w temperaturze  315-400C w obecności katalizatora wanadowo – tytanowego na siatkach tworząc azot i wodę -parę wodną. 
Regulator TIC204 ( jego sensor temperatury TT204 ) operując klapą stabilizuje temperaturę spalin na wejściu siatek SCR. Gdy temperatura jest za niska zmniejsza strumień spalin chłodzących się w ekonomizerze co jednak odbiją się na sprawności kotła.
W kaskadzie, regulator Slave FIC201 stabilizuje zadany mu przepływ amoniaku, który po wymieszaniu z powietrzem wprowadzany jest do spalin. On linearyzuje charakterystykę sterowanego zaworu i eliminuje wpływ zmiennego ciśnienia podawanego amoniaku.
Regulator Master XIC202 reguluje zadany mu poziom tlenków azotu za SCR. Ale analizator tlenków azotu XT2020  jako jego sensor jest powolny co implikuje małe wzmocnienie pętli i dla dobrych wyników wprowadzono kompensacje FY203 - F(x) od  obciążenia. Może to być wielkość generacji elektryczności lub lepiej ciśnienie na pierwszym stopniu turbiny lub podobna wielkość. Im większa jest oddawana moc tym więcej spala się paliwa i tym więcej trzeba podać amoniaku. Ale dynamiczna odpowiedź kotła (obciążenie) nie jest natychmiastowa po zmianie ilości podanego paliwa a tlenki powstają od razu i po czasie transportu przez kocioł pojawiają się w SCR.
Kompensacje statyczne i dynamiczne w systemach ( szczególnie energetycznych ) są powszechnie stosowane i trzeba wiedzieć co to jest za zwierze.
-Podaj w tym systemie statyczne funkcje FY203   
-Jaka nieliniowa dynamiczna kompensacja może polepszyć zachowanie systemu 
-Podaj typy i przybliżone nastawy regulatorów XIC202, FIC201 i TIC204. 

2.Na rysunku pokazano w dużym uproszczeniu system FGD odsiarczania spalin - Flue Gas Desulferization.
Taśmociąg o regulowanej prędkości podaje kamienny wapień do młyna kulowego. Sygnał z funkcji  LY304 równolegle reguluje też szybkość obrotową młyna i strumień wody podanej do niego  razem z kamieniem. Szlam z młyna kulowego podano do zbiornika. Regulator gęstości szlamu w zbiorniku DIC303 (z sensorem DT303) reguluje ilość wody podanej do zbiornika szlamu. Za słabo zmielone cząstki z dalszego odstojnika Classifier zawracane są do młyna. Mleko wapienne idzie do zbiornika buforowego. Sygnał z sensora poziomu LT304 w tym zbiorniku poprzez funkcje LY304 – F(x) steruje jednocześnie szybkością taśmociągu z kamieniem, szybkością młyna i ilością podanej wody.  
Regulator przepływu Slave FIC301 (z sensorem FT301)  wartość zadaną otrzymuje z regulatora pH Master XIC302 (on wartość pH otrzymuje z sensora XT302 w reaktorze).   
-Podaj w tym systemie statyczne funkcje LY304   
-Jaka nieliniowa dynamiczna kompensacja może polepszyć zachowanie systemu 
-Podaj typy i przybliżone nastawy regulatorów DIC303, XIC302 i FIC301.