sobota, 13 września 2025

Laboratorium zaawansowanej elektroniki i automatyki 174

Laboratorium zaawansowanej elektroniki i automatyki 174

Tematy:
1.Osiągnięcia Inżynierii.
2.Energia
3.Rozkradanie budżetu, dotacji i Mzimu
4.Archiwum. Różnicowość. 
5.Roboty

1.Osiągnięcia Inżynierii. 
Rezultaty sondaży na ten temat niewiele się zmieniają. Oczywiście dawniej nie było Internetu i jego pochodnych. Wszystko bezpośrednio lub pośrednio związane jest z elektrycznością.   
„Greatest engineering achievements of 20th century by National Academy of Engineering:
1. Electrification
2. Automobile
3. Airplane
4. Water supply
5. Electronics
6. Radio and Television
7. Mechanization of agriculture
8. Computers
9. The telephone system
10. AC and Refrigeration 
11. Highways 
12. Spacecraft 
13. The Internet 
14. Imaging 
15. Household appliances 
16. Health technologies 
17. Petroleum and Petrochemical 
18. Lasers and Fiber-optics 
19. Nuclear technologies 
20. High performance materials”

2.Energia
 Obecnie bardzo ważnym produktem są nowoczesne, wydajne energetyczne akumulatory do samochodów EV i magazynów energii. Produkt zawiera w sobie wyniki badań i zakumulowane umiejętności producenta. Europa z USA wyraźnie przegrywają z Chinami na tym polu.
 Bez elektrowni pompowo - szczytowych i magazynów energii, OZE mają mały sens i zaczyna się głośno o tym mówić. USA Department  of Energy: "Źródła wiatrowe i słoneczne to energia przerywana, to znaczy nie pracuje przez cały czas. Bez właściwej technologii magazynowania, te źródła są bezwartościowe, gdy jest ciemno i nie wieje. Im więcej tych źródeł w sieci, tym wyższe ceny energii - Chris Wright.
 Natron Energy USA mające dwie fabryki akumulatorów sodowo - jonowych  na stałe zamknie swoje fabryki. Brakuje pieniędzy na działalność a inwestorzy nie byli zainteresowani (liczono na 1.4 mld dolarów) mglistymi obietnicami. Firma porzuciła plany budowy gigafabryki o wartości 1,4 miliarda dolarów w Rocky Mount w Karolinie Północnej, która miała zwiększyć zdolność produkcyjną firmy aż czterdziestokrotnie, do 24 GW baterii rocznie. Natron wyróżniało się rzekomo innowacyjną technologią baterii sodowo-jonowych, do których budowy nie wykorzystywano takich importowanych surowców, jak lit, nikiel czy kobalt. Akumulatory "projektowano" dla szerokiej gamy klientów z branży energetyki przemysłowej.

Dywersyjny polski „czysty węgiel”
O tym że wydobycie w Polsce węgla kamiennego jest w połowie kopalń trwale nierentowe oficjalnie rząd PRL wiedział w 1969 roku ale o tym wiadomo było już w latach pięćdziesiątych. 
W PRL mafia górnicza opóźniała budowę elektrowni jądrowych na wszelkie sposoby. 
W III RP mafia górnicza dojąca Polaków snuła narracje o czystym polskim węglu. Zaawansowaną budowę elektrowni jądrowej beztrosko porzucono co wpisuje się w Dzieje Światowej Głupoty.
Spalanie węgla uwalnia do atmosfery pół tablicy Mendelejewa a w tym Aktynowce !
 Koszt instalacji do wyłapywania tlenków siarki i produkcji gipsu nie przekracza kilku procent kosztów budowy elektrowni węglowej z infrastrukturą. Także instalacja do neutralizacji tlenków azotu jest względnie tania. Ale instalacja do wyłapywania rtęci jest straszliwie droga i to spowodowało porzucenie planów budowy nowych elektrowni węglowych w USA wobec regulacji środowiskowych.
Dywersyjna propaganda snuła też plany-sny zatłaczania pod ziemie gigantycznych ilości skroplonego dwutlenku węgla ze spalin z elektrowni. Łatwiejsze jest wydzielenie ze spalin CO2 przy spalaniu węgla w tlenie ale pozyskanie tlenu z atmosfery wymaga energii. Ale proces wydzielenie CO2 ze spalin bez użycia tlenu do spalania jest też energożerny i jeszcze brudniejszy. Niezła sprawność 40% elektrowni spadłaby  do 28-31%. Koszt inwestycji conajmniej podwaja się. 
Analiza uniwersytetu Imperial College London opublikowana na łamach czasopisma „Nature” ( początek września 2025) pokazuje, że ryzyko wycieków, wstrząsów sejsmicznych i awarii technicznych ogranicza bezpieczne zasoby sekwestracji dwutlenku węgla do poniżej 1500 gigaton CO2, podczas gdy wcześniejsze szacunki mówiły nawet o 40 tys. gigaton.  
Wskazuje to, że pod ziemią można bezpiecznie zmagazynować znacznie mniej (ca 3%) tego gazu, niż dotąd zakładano. 
Obecnie rocznie magazynuje się na świecie zaledwie 0.6 mln ton dwutlenku węgla (ca 70 tysięcy razy mniej niż konfabulowano ) i ilość ta nie rośnie. Kolejne zbankrutowane instalacje są odstawiane. Można powiedzieć że technologia sekwestracji i zatłaczania CO2 już została porzucona.

 OZE czyli w Polsce panele PV i wiatraki mają niestabilną generacje i wymagają magazynów energii i równoległej tradycyjnej energetyki prawie pełnej mocy. Oczywiście im droższe są magazyny energii tym realnie droższa jest konsumowana zielona energii bowiem koszt jej usług jest składnikiem rachunku odbiorcy. Aby nie spłoszyć społeczeństwa istotne informacje trzymane są pod kluczem i uprawiana jest dywersyjna dezinformacja. 
Podatnik płaci do magazynów  dotacje wynoszące 45% nakładów.
Akceptowany do dotacji faktycznie  importowany (!) Magazynek energii o mocy zaledwie 250 kW i pojemności 1 MWh kosztuje wraz z montażem aż 180 tysięcy euro netto czyli  222 tysiące brutto. Na dodatek umieszczony jest w mocno nieoptymalnym miejscu. 
N.B. Moc napędu lepszych samochodów wynosi >250 kW !
Gdyby chociaż magazyn/ek był produkowany w Polsce. Import bowiem spowoduje prędzej czy później kryzys zadłużenia zagranicznego.
W erze Gierka budowy za pożyczone dolary „drugiej Polski”, cenzura blokowała wszelkie informacje o zakupach zakładów i licencji. Autor odbywając studencką praktykę na budowie Polic 2 dowiedział się że zakład kupiono aż za 1.8 mld franków czyli sumę astronomiczną. Plotki mówiły że za frankowe łapówki urosły całe czerwone dynastie mające konta w zachodnich bankach ( patrz film „Miś” ) i a ich dzieci domy na zachodzie.   

 Polaków mocno zuboży nadchodzący podatek emisyjny ETS2.
Zdumiewająco wielka jest ilość ludzi z byłego bloku wschodniego uważających że lepiej żyło 
się w czasach komunizmu.
 Słaby wzrost PKB o 2% rocznie daje w ciągu 36 lat przyrost do 204 % a po stagnacyjnych 1% do 143 %. Nawet takie nędzne wzrosty powinny radykalnie poprawić sytuacje w stosunku do 1989 roku.
Na Węgrzech niezadowolonych jest 92% ! Trwa tam stagnacja a Węgrów irytuje złodziejska oligarchia. Można to zrozumieć.   
Podział i wojna "Jugosławię" mocno cofnęła w rozwoju i zrujnowała. Bardzo zbiednieli też Ukraińcy gdzie lwią część PKB zżera zbrodnicza oligarchia a PKB stagnowało. W Jugosławii i na Ukrainie też jest to zrozumiałe. Zrozumiałe jest też w Bułgarii i Mołdawii.
Mapka wygląda jakby stworzona została przez rosyjską propagandę i ma uzasadniać tęsknotę  za 
Ruskim Mirem. Niestety jest prawdziwa.

Trwa propaganda sukcesu. Jest coraz śmieszniejsza. Masowany i manipulowany wskaźnik PKB już ćwierć wieku temu stracił wartość informacyjną. GUS-owy PKB może rosnąć a ludziom będzie się żyło biedniej.  Obecnie w Polsce 2.5 mln ludzi żyje w nędzy a połowa żyje poniżej minimum socjalnego. Rozwarstwienie dochodowe i majątkowe jest takie jak w najgorszych satrapiach biednego III Świata a GUS prowadził dekadami dezinformacje w tej mierze. Szczęśliwie badacze na podstawie danych z PIT zdemaskowali dezinformacje szerzona przez GUS. 

 Warunki funkcjonowania rynku są z reguły restrykcyjne. Państwowy regulator musi zwalczać monopole a państwo musi dbać o bezpieczeństwo obrotu. Muszą być producenci i nabywcy. Towar musi być handlowalny. Militarny pluton nie jest normalnym towarem i nie ma normalnej ceny bo nie ma na niego rynku.
Bardzo specyficznym towarem jest Energia Elektryczna gdzie system przesyłowy i dystrybucyjny jest naturalnym monopolem praktycznie niemożliwym do zmiany. 
Ma być prywatyzacja zysków i uspołecznienie strat ?
Ani jedna elektrownia jądrowa nie jest w świecie prywatnie ubezpieczona. Ubezpieczają  je rządy. Tu w ogóle nie ma rynku szczególnie gdy elektrownie buduje faktycznie rząd.
 Na giełdzie można kupić i po latach sprzedać akcje czyli udział w de facto sprzedawanej publicznie firmie ale jest to margines transakcji bowiem króluje spekulacja i Rekiny oddzielają Leszczy od gotówki. 
Na giełdach towarowych bardzo szkodliwa jest działalność spekulantów okradających sprzedawców i kupujących oraz destabilizujących obrót. Gdy wielcy spekulanci w 2007 roku wyciągnęli cenę papierowej baryłki ropy na 143 dolary pojawili się głupcy twierdzący że to już jest trwały brak zasobów ropy !  
Aż do czasu korupcyjnych reform neoliberalnych początka lat dziewięćdziesiątych nie było w świecie Giełd Energii. Rynki były proste i efektywnie regulowane. Neoliberalizm wprowadził giełdy energii aby tam „kręcić lody” ! Bankructwo Enronu w 2001 roku było jednocześnie gigantycznym skandalem pokazującym jak ci pasożyci – złodzieje z politycznym korupcyjnym poparciem  okradali miliony Amerykanów  jednocześnie totalnie zaniedbując infrastrukturę.
https://wysokienapiecie.pl/113285-preznie-dzialajaca-gielda-jest-w-interesie-nas-wszystkich/
Komentarze:
"Przez pierwsze 100 lat energetyka rozwijała się w krajach kapitalistycznych jak najbardziej bez żadnej giełdy energii. Giełdę energii elektrycznej neo-liberałowie wcisnęli do energetyki w celu kręcenia lodów. Nieszczęściem pomysł podchwycili zieloni liberałowie w celu realizacji zasady kapitalizacji zysków i socjalizacji kosztów. Patrząc z pkt. widzenia lewej strony sceny politycznej - tzw. lewacy zaczęli poklepywać po plecach banksterów, czyli odwiecznych wrogów dawnej lewicy markistowskiej. Po kryzysie finansowym 2008 w zasadzie neoliberalizm zbankrutował, ale Polska zapatrzona w zachód poszła w intensyfikację giełdy wtedy, kiedy trzeba się było zastanowić. Szczytową emanacją było wprowadzenie obligo przez partię PiS, rzekomo antyliberalną na życzenie Prezesa URE pochodzącego z PO. Poskutkowało taką spekulacyjną zwyżką cen, że nie umiemy z niej wyjść po dzisiaj, pomimo, że PiS po trzech latach swój własny błąd usunął. Jeszcze coś chcecie wiedzieć o giełdzie? Pora na czas refleksji, a nie bezkrytyczne forsowanie."
"Akurat ta giełda to zasłona dymna mając zapewnić poparcie miłośników liberalizmu i tzw. wolnego rynku. Szkopuł w tym, że giełda oparta na mechanizmie kosztów krańcowych to rozbójniczy sposób na podział łupów, a nie giełda. Ta "giełda" nie ma wbudowanych mechanizmów obrony klienta przed zwyżkami cen i zasadniczo zachęca do legalnej zmowy cenowej. Zauważcie, że gdy ktokolwiek zaryzykuje złożenie wyższej oferty i ta cena przejdzie - zbierze brawa od wszystkich, górnicy dostaną swoje, a wiatraki bazujące na cenie prądu z węgla - jeszcze więcej. Nikt więc nie zaprotestuje, bo zarobią wszyscy, oprócz oczywiście klienta. W związku z powyższym żądanie tzw. obliga ma napędzić leszcza dawcę kapitału do finansowania zielonych inwestycji, bo to jest jedyny i główny cel tej pożal się boże "giełdy", a nie poprawić jakąś tam konkurencyjność. Wolność gospodarcza polega także na tym, że nie musimy kupować na giełdzie, a "obligo uczestnictwa w rynku", czy też "dotacje do utworzenia konkurencji" to oxymorony. I wreszcie nie oszukujcie nas "transparentnością", bo rynek energii pomijający resztę kosztów dostawy elektryczności to oszustwo, a mechanizm kosztów krańcowych nie informuje o cenie średniej ważonej, tylko cenie maksymalnej. Trudno o większy przekręt w energetyce, jak TGE - szczytowy odprysk zielonego neoliberalizmu. Żeby rynek działał muszą być spełnione kryteria rynku, poczytajcie sobie podręczniki ekonomii. Za mało graczy, totalny interwencjonizm, o jakim nie marzyli komuniści, główni konkurenci, czyli OZE nie posiadają technicznych możliwości aby realizować konkurencję i codzienne same się wycofują pozostawiając na rynku bezkonkurencyjne elektrownie stabilne, również z ceną siłą rzeczy monopolistyczną. Czasem rynek jest zbyt mały, a inwestycje zbyt wielkie żeby się bawić w rynek i trzeba działać po gospodarsku."

3.Rozkradanie budżetu, dotacji i Mzimu
 Ustrój dobrze skonstruowanego państwa premiuje działania prospołeczne.  Wzrost gospodarczy i rozwój w dobrze skonstruowanym państwie jest czymś normalnym. 
Uczciwy przedsiębiorca oferując na rynku dobrowolnie kupowany towar lub usługę działa prospołecznie. Uczciwi urzędnicy stosujący potrzebne, dobre prawo pracują dla społeczeństwa.
Posłowie stanowiący dobre prawo działają prospołecznie. Posłowie od „wrzutek” do ustaw za łapówę zasługują na śmierć.
 Profesor Staniszkis, RIP,  twierdziła że od początku III RP stanowiono obficie całkowicie zbędne i szkodliwe prawo omijając z daleka obszary gdzie stanowienie było konieczne i pożyteczne. Ustawodawstwo III RP jest skorumpowane.        
 Jest tylko jeden sposób na to aby polscy politycy i urzędnicy mniej defraudowali. Musi być mniej do zdefraudowania. Ale z roku na rok jest coraz więcej.
 Raporty Biura Bezpieczeństwa PZU (państwowa firma ) na temat doradców stały się podstawą złożenia zawiadomień do prokuratury. Zawierają jeden wspólny wniosek: „Brak jakichkolwiek dowodów na wykonywane działania, zadań czy świadczonej pracy na rzecz PZU SA”. 
Tak samo państwowe banki twierdzą że zbędnych nic nie robiących „doradców” zatrudniono tylko i wyłącznie do wyprowadzenia setek milionów złotych.    
Czy ktoś to rozliczy grubym sznurem ? 

 We współczesnych gospodarkach dotacje muszą być stosowane bardzo rozważnie aby nie zaburzać i nie  niszczyć mechanizmów rynkowych. Jako narzędzie strategicznej polityki gospodarczej są czasem użyteczne. Warto wspomóc dobrze rokujące firmy w przyszłościowych branżach. Zdecydowanie nie należy sponsorować zwykłego biznesu i branż schyłkowych.
 W kryminalnej postaci dotacje mogą przybrać postaci gigantycznej korupcji i giga złodziejstwa.  W PRL lat siedemdziesiątych dotacje były mechanizmem służącym przejadaniu dolarowych kredytów. W latach osiemdziesiątych choroba dotacji doprowadziła do tego że nie wiadomo było ile co naprawdę kosztuje i produkcja czego jest rentowna lub nierentowna bowiem o fikcyjnej - księgowej rentowności decydowali urzędnicy dający uwikłane dotacje. W rezultacie na początku transformacji ustrojowej upadło mnóstwo faktycznie dobrych firm a niestety przetrwali notoryczni bankruci !
Jasne było tylko że celowo zaniżano niektóre ceny tak aby „tanio” wydobyć węgiel i go eksportować co niszczyło całą gospodarkę i społeczeństwo. Rząd dane o dotacjach utajniał a bez nich węzła gordyjskiego nie można było rozplątać. Po korekcji cen w istocie pasożytnicza transformacja ustrojowa stałaby się niemożliwa i zbędna! 
https://matusiakj.blogspot.com/2022/03/mieszkanie-i-ogrzewanie-niszczace.html
https://matusiakj.blogspot.com/2022/03/mieszkanie-i-ogrzewanie-input-output-i.html

 Poprzedni rząd PiS i obecny rząd PO obiecały ogromne nowoczesne inwestycje z setek miliardów Krajowego Programu Odbudowy (KPO). Ale tych inwestycji nie ma i pieniądze gdzieś się rozchodzą! Licytujmy się kto bardziej kradnie PIS czy PO ? 
Hasło kleptokracji - Dla NAS dotacje a dla WAS podatki i kredyty do spłacania przez 30-50 lat.
Dlaczego obywatele mają dotacjami finansować prywatne prymitywne biznesy ?
Obecnie trwa giga korupcyjne rozdawanie Swojakom setek miliardów złotych dotacji z KPO. W części pożyczkowej KPO będą spłacali wszyscy Polacy ! 
Wybuchła afera z rozkradaniem KPO.
Najbogatszy w Sejmie  poseł Łącki wyłudza pieniądze od Polaków - Ośrodek wypoczynkowy "Gryf" w Pobierowie prowadzony przez Wiolettę Łącką otrzymał dotacje z KPO (Krajowego Planu Odbudowy) dla branży HoReCa (hotelowo-gastronomicznej). Wyniosła ona ponad milion złotych. Jak wskazała Wirtualna Polska, 216 tysięcy złotych przyznano na rozbudowę i modernizację sali konferencyjnej, 324 tys. zł na przystosowanie pomieszczenia na salę konferencyjną, a 474 tysiące złotych na stworzenie ogrodu zimowego.
To dlatego PO blokowała KPO i  jeździła z donosami do KE i przewodniczącej Ursuli von der Leyen. Czekali aż dorwą się do władzy i będą dzielić KPO dla znajomych królika i klakierów wspierających kampanię wyborczą PO  i Trzaskowskiego. To dlatego Tusk i reszta jego towarzyszy  blokowali środki, żeby teraz czerpać pełnymi garściami!
Cóż szkodzi obiecać ! Macie sto konkretów ! Tak się cieszyliśmy że wreszcie KPO zostało odblokowane...
Swingersi z jachtów będą do wroga strzelać korkami od szampana !
Na chore dzieci zrobimy dalej zrzutki.

 Innowacje w postaci jachtów, kursów brydża, wymiany luksusowych mebli, klubu swingersów i zakupu solarium...
"Setki tysięcy złotych na jachty, sauny, maszyny do lodów, platformy do gry w brydża, a nawet na wprowadzenie najmu krótkoterminowego na to idą środki z KPO. To jawne rozkradanie pieniędzy publicznych, które miały iść na innowacje. Szczególnie że na fabrykę leków już nie wystarczyło. Przecież to jest taki skandal, że głowa mała" — napisała na gorąco Marcelina Zawisza z partii Razem.
"Miliardy z KPO koalicja 13 grudnia przeznaczyła na jachty dla deweloperów, biznesowe domki na wodzie, luksusowe meble w apartamentach do wynajęcia, solaria dla pizzerii i dywersyfikację dla kebabu, żeby zajmował się sportem. To jest nieprawdopodobny skandal, co ci ludzie robią z naszym krajem. Trwonienie publicznych środków na niespotykaną skalę. Kto na tym zyskuje? Bo kto traci, to już wiemy. Unijne pożyczki spłacać będą wszyscy Polacy!" — skomentował poseł PiS Jacek Sasin.
"Te szpitale onkologiczne nie dostały kasy z KPO. Nie starczyło dla nich. Pieniądze poszły na jachty, solaria i ekspresy. Program Jacht+ im. Donalda Tuska" — grzmi Sławomir Mentzen, lider Konfederacji.
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Afera-KPO-Pokazali-na-co-ida-dotacje-W-sieci-wrze-8990924.html
Komentarz - "Czy twoim zdaniem należy zlikwidować wszystkie dotacje, żeby złodziei i cwaniaków nie kusiło?    Głosowanie 71:5 "

Kleptokracja: Ładne jest  tłumaczenie że wszystko jest zgodne z prawem. Czyli klepiemy ustawę że sobie kradniemy a potem nikt nic nie może powiedzieć kiedy kradniemy bo wszystko jest zgodne z „prawem”. 
Prawdopodobnie obecna wrzawa wokół 20 dronów z Ukrainy i Białorusi na przykryć GIGA KORUPCJE  nie-rządu. 

 Miliarder Karkosik stawia na wsi największą Matkę Boską na świecie. 55,6 m wysokości ! Sołtys wsi  liczy na sakroturystykę. Wysoko płatne parkingi, WC, gastronomia i seksturystyka przecież muszą być. Biznesiki będą też sprzedawać plastikowe Maryjki, koszulki, kapcie i gacie z Matką. Wszystko Made in China. 
To karykatura nowoczesnego państwa. Skansen w środku Europy. To negacja państwa nowoczesnego silnego innowacjami i gospodarką.
To stawia nas w gronie egzotycznych, prymitywnych kultur właściwych biednym krajom ze złą edukacją i skorumpowanych.
Są kraje Noblistów, producentów półprzewodników, szybkiej kolei, samolotów, samochodów i są kraje z gigantycznymi potworami. Można by leczyć dziesiątki tysięcy chorych dzieci.
Karkosik za swoje miliardowe grzechy chce przebłagać groźne i wielkie Mzimu ! Im większą statuę postawią temu Mzimu tym bardziej będzie skłonne do wybaczenia.
Sfinksy się buduje i pora pomyśleć o piramidach. Premier Morawiecki i minister Żurek mają odpowiednie grunty wycyganione po taniości do drogiego sprzedania?

4.Archiwum. Różnicowość (-)
 Sygnał telefoniczny jest przesyłany różnicowo  linią symetryczną. Symetria – różnicowość daje bardzo duże tłumienie przesłuchów i zakłóceń. Sygnał wspólny jest zakłóceniem.
Sygnał cyfrowy telefonii PCM niskich rzędów też jest przesyłany skrętką. 
Sygnał symetryczny z anteny bez desymetryzatora można przesłać linią symetryczna 240-300 Ohm. Linią symetryczną czyli skrętką przesyłane są lokalnie sygnały cyfrowe.  
Linią symetryczną łączone są interfejsy cyfrowych urządzeń automatyki. 

 Przy prostej jeździe idealną drogą z identycznymi kołami samochodu na osi, mechanizm różnicowy w napędzie samochodu byłby zbędny. Ale drogi nie są idealne, są zakręty a opony mogę się trochę różnić choćby ciśnieniem w nich. Stąd dla zachowania trwałości opon i oszczędności energii użycie mechanizmu różnicowego jest konieczne.
Aby pociąg mógł poprawnie pokonywać zakręty bieżnia kolejowego koła ma odpowiedni profil.

 Pierwsze lampowe wzmacniacze operacyjne zastosowano w analogowych komputerach współpracujących z radarami przeciwlotniczymi pod koniec II Wojny. Wyliczały one ustawienia armat przeciwlotniczych a później wyznaczały nawet trajektorie lotu zdalnie sterowanej rakiety przeciwlotniczej. Ale już pod koniec lat trzydziestych w lampowych analizatorach różniczkowych czyli maszynach analogowych krystalizowała się idea wzmacniacza operacyjnego. 
Pierwszy niewielki komercyjny moduł K2-W dwulampowego ( obydwie lampy są typu 12AX7 czyli europejskie podwójne triody ECC83 ) Wzmacniacza Operacyjnego (OPA) wprowadziła firma Philbrick w 1952 roku. Parametry wzmacniacza były mierne. Bardzo duży był dryft wejściowego napięcia niezrównoważania. Moduł wymagał kłopotliwych dobrze  stabilizowanych napięć zasilających +300V i -300V. W następnej jego wersji o znacznie poprawionych parametrach zamiast drugiej podwójnej triody jest lampa jak europejskie PCF czyli pentoda plus trioda. 
Wzmacniacz miał  pioniersko na wejściu stopnień niby różnicowy z dwóch triod. 
Od tego czasu wejściowy stopnień różnicowy pracuje w każdym wzmacniaczu operacyjnym. 
Temperaturowa zmiana napięcia Ube tranzystora bipolarnego wynosi od -2.5 mV/K przy małych gęstościach prądu Ic do 1 mV/K przy dużych gęstościach. Typowo wynosi około 2 mV/K. 
W bipolarnej parze różnicowej tranzystorów dryft wynosi 3.3 uV/K na 1 mV napięcia niezrównoważenia, który jest spowodowany nieidentycznością tranzystorów i rezystorów kolektorowych lub obciążeń aktywnych. We wzmacniaczach precyzyjnych stosuje się rezystory kolektorowe lepsze w tym zastosowaniu niż obciążenia aktywne . W najnowszych OPA napięcie niezrównoważenia jest poniżej 100 uV co świadczy o doskonałej identyczności par tranzystorów  ale też par rezystorów. Dryft jest poniżej 0.2 uV/C czyli 10 tysięcy razy mniejszy niż dryft Ube tranzystora ! Korzyść z różnicowości jest ogromna.
Dużo bardziej skomplikowana jest sprawa niezrównoważenia i dryftu różnicowych par JFet i Mosfet. Po naiwnym zrównoważeniu napięcia dryf temperaturowy potrafi wzrosnąć nawet  blisko dwa razy ! Trzeba znaleźć napięcie niezrównoważenia przy którym dryft jest zerowy a następnie specjalną konstrukcją stopnia wprowadzić kompensujące napięcie. Stosuje się laserową korekcje rezystorów a system ma sterujący komputer.  

W przetworniku cyfrowo analogowych DAC stosowana jest drabinka rezystorów R-2R. Przetworniki takie mają rozdzielczość do 16 bitów i wymagania na identyczność wartości rezystorów są bardzo wysokie. Spełniają je rezystory cieńkowarstwowe chronione przed wpływem środowiska pasywacją i hermetyczną obudową. Ponieważ rezystory mają jakiś współczynnik temperaturowy to DAC ma też rezystor pracujący w sprzężeniu zwrotnym zewnętrznego OPA dającego dokładne finalne wyjściowe napięcie niezależnie od niewielkiego odchyłu wartości wszystkich rezystorów w DAC.
System z sensorem temperatury RTD (najczęstszy PT100) może być skonstruowany jako ratiometryczny i niewrażliwy na wspólne napięcie zasilania kondycjonera RTD i ADC.

 W układach radiowych używane są cewki i pojemności. W selektywnym wzmacniaczu pośredniej częstotliwości 10.7 MHz odbiornika UKF FM wszystkie rezonansowe obwody LC filtrów i detektora stosunkowego mają taką samą cewkę i kondensatory. W miarę starzenia się odbiornika (ale też zmiana temperatury) przy załączonym AFC częstotliwość jest trochę inna od 10.7 MHz ale bardzo bliska optymalnej !   
W obwodach RF na mniejsze częstotliwości używane są kondensatory polistyrenowe (niemiecka i polska nazwa Styroflex) a przy wyższych ceramiczne o odpowiednim współczynniku temperaturowym.  

 Czy możliwe jest stworzenie stabilnego termicznie i długoczasowo dwójnika RC a jeszcze lepiej dwóch lub N dwójników identycznie reagujących na temperaturę i starzenie?
W normach międzynarodowych kondensatory ceramiczne w klasie 1 są liniowe w funkcji napięcia a ich pojemność niewiele i liniowo zmienia się z temperaturą. Mają dużą dobroć i małą histerezę. Przenikalność dielektryczna wynosi 6-250 razy i pojemności tych kondensatorów są siłą rzeczy małe. 
Kondensatory ceramiczne w klasie 2 są nieliniowe w funkcji napięcia a ich pojemność mocno i nieliniowo zmienia się z temperaturą. Mają małą dobroć i dużą histerezę. Przenikalność dielektryczna wynosi ponad 2000 razy i pojemności tych kondensatorów są znaczne.
 
Surowce [wymienione niżej] do produkcji ceramiki kondensatorowej mieli i miesza się dokładnie a następnie prasuje - formuje w dogodny kształt i poddaje kalcynacji. Po powtórnym dokładnym zmieleniu dodaje się wiążący dodatek i wodę. Masę znów się prasuje lub walcuje i suszy a następnie „wypala” w temperaturze 1200-1400 C w atmosferze ochronnej. Użyte surowce decydują o własności ceramiki.
Udoskonalone dekadami procesy technologiczne są mocno zautomatyzowane co pozwala uzyskać niskie koszty produkcji czyli ceny kondensatorów. Dopracowanie i staranność procesu oraz jakość surowców decyduje o osiągniętym rezultacie.
Za publikacją Philips.
Klasa 1
NP0 (0 ppm/C) [MgTiO]
N150 (-150 ppm/C) [Ba2 Ti9 O20 + TiO2]
N750 (-750 ppm/C) [TiO2 + dodatki]
Kolejno ceramiki mają większą przenikalność. 
Z podobnymi składami są N30, N80, N150, N330, N470. Przy zamówieniu miliona sztuk można sobie wygrać TC w granicy 120..-750 ppm/C

Klasa 2
Er = 2000   [BaTi03]
Er = 4000   [BaO + CaO + TiO2 + ZrO2]
Er = 12000 [BaO + CaO + TiO2 + ZrO2]

Tytanian baru, BaTiO3 ma właściwości ferroelektryczne, piezoelektryczne i fotorefraktywne. Stosowany jest m.in w prymitywnych w mikrofonach a Kryształy używane są w optyce nieliniowej. 

 Kondensatory NP0 (TC - Negative Positive Zero, inna nazwa C0G) mają mieć średnio zerowy współczynnik temperaturowy z odchyłką +-30 do +-60 ppm/K a nawet mniejszą. Przy C>20 pF mają dobroć ponad 1000. Wykonywane są też jako małe kondensatory mocy RF o specjalnych paskowych wyprowadzeniach służących też do chłodzenia. W ciągu 20 lat normalnej pracy ich zmiana pojemności nie przekracza 0.1% i jest 5 razy mniejsza niż dla innych ceramik.
 Niestety z racji małej przenikalności ceramiki pojemność tych kondensatorów była mała ale ciągle rosła. Problem rozwiązał  MultiLayer Chip Capacitor MLCC ale są one sporo droższe od zwykłego kondensatora. Ich pojemność może być wielokrotnie większa niż prostego kondensatora i tak „duża” jest rzadko potrzebna. 
  
Dużą dobroć i małą histerezę mają tylko foliowe kondensatory Polistyrenowe (-100..250 ppm/K) i Polipropylenowe  (-100..350 ppm/K). Ich dryft temperaturowy jest zatem znacznie większy niż kondensatorów NPO. 

Filmowe rezystory węglowe mają znacznie gorsze parametry niż rezystory metalizowane (w Polsce radzieckie MŁT są całkiem dobre) a różnice cen stale spadają wraz z doskonaleniem technologii. Coraz mniejsza jest różnica w cenie rezystora metalizowanego o tolerancji  1% od mniej dokładnych 5%. Metal film 1% rezystor ma TC<+-50ppm/K.
Mniejszy TC mają rezystory o tolerancji  0.1% i 0.01% ale są one bardzo drogie i niedostępne.

Stabilność stałej czasowej RC z kondensatorami NP0 (Nominał 5% a realnie <2%) i rezystorami metalizowanym <1% można ocenić w układzie generatora  z mostkiem Wiena ze stabilizacją amplitudy tranzystorem JFet. Dla eliminacji dryftu od OPA musi on mieć odpowiednio szerokie pasmo bowiem tylko przy dużym wzmocnieniu mały jest wpływ OPA na częstotliwość sygnału. JFet OPA typu TL081 (GB=4 MHz) prawie spełnia ten warunek a dla LM301 (=ULY7701) zastosowano kompensacje dwubiegunową. Przy częstotliwości generacji circa 4 KHz dryft czasowy nie występuje bowiem za krótki jest okres obserwacji. Dryft temperaturowy częstotliwości występuje ale jest mniejszy niż można się było spodziewać. 
W systemie różnicowym z dobranymi elementami R i C do generatora i przesuwnika fazy RC o żądanym przesunięciu fazy 45 deg jest dokładnie takie przesunięcie. 
 
Archiwum EnergoPatent Patent 234 Układ pomiaru dla resolvera 
1.W jednym znanym układzie pomiarowym do resolvera-selsyna (maszyny CNC, maszyny i urządzenia specjalizowane, roboty) stosowany jest jeden lub dwa przesuwniki fazy RC o kąt 45 deg kombinujące w jeden sygnały SIN i COS z resolvera.  Problemem jest dryft długoterminowy i temperaturowy tego przesunięcia fazy RC. W układzie z zastosowaniem idei różnicowości resolver jest zasilony z generatora Wiena o częstotliwości circa 4 KHz z elementami RC takimi samymi jakie pracują w przesuwniku/ach fazy RC. Przy wzięciu elementów z tej samej taśmy Temperaturowy dryft fazy (zmiany +-10C) jest niemierzalny dysponowanymi przyrządami !

2.Przy wysokich wymaganiach do dokładności ponieważ jednak występuje niewielki dryft częstotliwości generatora RC 
A.Można zmierzyć czas okresu generatora „4 KHz” i prosto wyliczyć poprawki do skorygowania odczytów z licznika. Jest to polecane z wydajnym procesorem. 
B.Licznik do pomiaru czasu (czyli pośrednio fazy wału resolvera) taktowany jest z odrobinę korygowanego pętlą PLL generatora LC z varicapem o częstotliwości N razy większej od generatora RC 4 KHz. Z użyciem układów scalonych CMOS system jest bardzo prosty. Podstrajany generator LC może być też generatorem mikrokontrolera normalnie pracującym z rezonatorem kwarcowym z wykorzystaniem układów czasowych mikrokontrolera.  
   
3.Po „podaniu” zamiast sygnałów SIN i COS z resolvera  kombinacji sygnału z generatora RC i GND system może diagnostycznie zmierzyć przesunięcie fazowe trójnikiem / trójnikami RC. „Podanie” może się odbyć automatycznie okresowo w krótkiej przerwie pracy maszyny multiplexerem CMOS sterowanym przez program lub co >rok przełącznikiem mechanicznym na PCB lub przełożeniem wtyków. Gdy dokładność jest zła to:
-Poprawkę może wprowadzić program co wymaga mocnego procesora
-Trzeba założyć rezystor (dostarczone razem z maszyną) na piny Jumpera o podanej przez program wartości.          

5.Roboty
Do tanienia i popularyzacji robotów przemysłowych przyczyniły się:
-Tanienie mikroelektroniki do systemu kontrolnego
-Tanienie kluczy mocy do inverterów PWM
-Coraz lepsze parametry „silników” serwomechanizmów a szczególnie użytych magnesów
-Szczegółowa znajomość przykładów zastosowań robotów
W Japonii pierwszej zdano sobie sprawę z potężnych trudności zastosowania robotów !  Trzeba
-Stworzyć proces produkcyjny z robotem
-Trzeba go szybko rutynowo zaprogramować.
Trudniejsze jest pierwsze zadanie. Rutynowo robota w procesie produkcyjnym potrafiono zastosować tylko w Japonii ! Potężny wtedy koncern Mitsubishi wypuścił w pierwszej połowie lat osiemdziesiątych serie edukacyjnych robocików programowanych tak samo jak normalny robot. Cały I Świat uczył się na nich programowania. 
Pierwszą domeną zastosowań robotów był przemysł motoryzacyjny. Spawanie i zgrzewanie oraz malowanie.
Robot może zastąpić w pracy kilka osób. Właściwie zastosowany wytwarza znaczną wartość dodaną. 
https://www.money.pl/gospodarka/jaka-jest-pensja-robota-w-magazynie-prezes-topowej-polskiej-
firmy-ujawnia-kwote-7189224220633696a.html
- "Pensja naszego robota [magazynowego], jeśli klient nie kupuje sprzętu, to rząd 5 tys. euro 
miesięcznie." 
 
Przy likwidacji stanowiska z robotem nie ma potężnych kosztów jak ze zwalnianymi  pracownikami:
"Koncern Estée Lauder Companies (ELC) powiadomił, że zgodnie ze stanem na dzień 13 sierpnia 2025 zwolnił 3200 pracowników. Decyzja kosztowała firmę 747 mln dol. w związku z koniecznością wypłacenia odpraw i dodatkowego wynagrodzenia.”
Jest to 234 tysiące dolarów „odprawy” na pracownika. Koszty takie na pracownika w Europie Zachodniej bywają jednak znacznie większe, szczególnie w Niemczech. Ponieważ te koszty w skorumpowanej Polsce są bardzo małe (poza Górnikami !) jest kolejna zachęta do korzystania z polskiej taniej siły roboczej.

Obecnie roboty:
-We wszystkich branżach uczestniczą w transporcie materiałów,  paletyzacji i depaletylizacji 
-We wszystkich branżach uczestniczą w montażu 
-Zgrzewają i spawają
-Podają i odbierają części w obróbce metali ( frezarka, tokarka, wiertarka, piła, giętarka, prasa wykrawająca.
-Podają i odbierają części w odlewniach i kuźniach. 
-Odbierają części z wtryskarek ( plastiku i części stopów metali o rozsądnych temperaturach )  i obcinają zbędne brzegi 
-W przemyśle drzewnym podają maszynom materiał i odbierają powstający detal  
-W obróbce kamienia narzędziami tną  i kształtują.
-W przemyśle szklarskim obsługują maszyny do gięcia i formowania oraz obróbki termicznej 

Roboty są też dobrze oceniane w zabiegowej medycynie. 


Sprawdzenie
1.Wymień konkretne branże gdzie roboty „uczestniczą w transporcie materiałów,  paletyzacji i depaletylizacji” i  „uczestniczą w montażu” Jakie są to konkretnie części / towary / materiały ? 

2.Nowoczesny wyrafinowany wzmacniacz operacyjny OPAx227 (8MHz) może pracować ze wzmocnieniem 1 a OPAx228 (33MHz) z tylko osłabioną wewnętrzną kompensacją częstotliwościową ze wzmocnieniem 5.
Ale TI podał układy do pracy z G=2 i G=-2 w dodatku z destabilizującym obciążeniem.
-Wyjaśnij wartości kondensatorów kompensacji częstotliwościowej równoległych do rezystora sprzężenia zwrotnego. 
 
3.Wzmacniacz LF357 (pdf) z rezystorami 1.5K oraz 3.9 K pracuje w konfiguracji odwracającej o K=2.6 raza.   
-Jaka jest optymalna pojemność dla kompensacji częstotliwościowej równoległa do rezystora 3.9 K.

4.Rezonanse w obiekcie regulacji utrudniają stworzenie analogowej lub programowej pętli sprzężenia zwrotnego. Rezonans mechaniczny to masy i elastyczności a elektryczny to pojemności i indukcyjności. Rezonanse są powszechne.
 Pasmo przenoszenia serwomechanizmu ma wyznaczać rezonans mechaniczny a częstotliwość modulacji PWM invertera i inne czynniki (sensor położenia, program..) nie powinny stanowić istotnego ograniczenia. Pasmo przenoszenia jest jednym z czynników wyznaczających granicę produktywności serwomechnizmu w zastosowaniu. Zatem chcemy aby pasmo było jak najszersze. Z reguły stosowana jest w pętli sprzężenia zwrotnego filtrująca - stabilizująca dolnoprzepustowo inercja (lub dwie) zwalczająca rezonans. 
Metodą elementów skończonych FEM można wyznaczyć rozkłady napięć w uzwojeniu i rezonanse w dużym transformatorze a uzyskany wynik skonfrontować z pomiarem. Przy rezonansach równoległych są maksima impedancji a przy szeregowych minima. Przy nasyceniu rdzenia pojawiają się ferrorezonanse. Na wykresu pokazano rezonanse transformatora energetycznego. Im większy transformator tym bardziej skomplikowane są jego rezonanse. Dla małego transformatora sprawa jest o wiele prostsza. 
 Kilka rezonansów harmonicznych wykazuje też rezonator kwarcowy. Różne pasożytnicze rezonanse są zjawiskiem dość powszechnym i zawsze nieprzyjemnym.
Szerokopasmowe są transformatory Ruthroffa sporządzone linią. Ale są szerokopasmowe tylko z rezystancjami falowymi po obu stronach.
Różne są rezonanse przy zasilaniu napięciowym i prądowym transformatora z obciążeniami lub bez obciążenia. Zasilając (małosygnałowo) transformator  230/24V 40W (pdf) od strony uzwojenia 24V z generatora sinusoidalnego / prostokątnego  o ustawianej  częstotliwości szybko oscyloskopem znajdujemy rezonanse. Generator ma rezystancje 50 Ohm ale można dodać szeregowo regulowany rezystor lub pojemność 
-Jakich należy się spodziewać rezonansów i jak je najłatwiej zaprezentować ?
-Jaki jest dobry schemat zastępczy tego transformatora

Ćwiczenie.
Jest do dyspozycji 16 bardzo różnych transformatorów (pdf). 
-Wybierz 5 typów i spróbuj przewidzieć ich rezonanse w różnych konfiguracjach.
-Wyznacz eksperymentalnie te (małosygnałowe) rezonanse i wartości schematu zastępczego.

Podzeganie do wojny jest zbrodnia

 Podżeganie do wojny jest zbrodnią
 Premier Morawiecki i premier Tusk kłamią zawsze. 100 konkretów na 100 dni. Cóż szkodzi obiecać... 
Policjant, prokurator i sąd przesłuchując świadka pyta go na wstępie o to czy był karany za składanie fałszywych zeznań. Ponieważ zeznanie takiej osoby praktycznie nie jest traktowane jako dowód w sprawie to przesłuchanie takie skraca się do minimum.
Danie wiary Tuskowi i jego szajce kłamców, "fałszywych świadków" jest głupotą.

Ukraina zaatakował Polskę dwoma rakietami S300. W Przewodowie zginęło dwóch Polaków.  Jedna rakieta mogła być przypadkowa ale nie dwie w to samo miejsce. Ukraina fałszywie twierdziła że był to atak Rosji. Agenturalna łże elita chciała wciągnąć Polskę do wojny wiedząc że był to prowokacja Ukrainy. Kres orgii kłamstw położyły USA stwierdzając że atak był ukraiński. Ale dalej łze elita kłamała. 
Śledztwo w sprawie tragedii w Przewodowie wciąż trwa z powodu odmowy współpracy ze strony Ukrainy. 
"Szef FBI: Zełenski kłamał ws. Przewodowa
Kash Patel, nowy dyrektor Federalnego Biura Śledczego, udzielił wywiadu dla The Epoch Times. Podczas rozmowy odniósł się do eksplozji w Przewodowie, kiedy ukraińska rakieta obrony przeciwlotniczej zabiła dwie osoby na terytorium Polski.
Szef FBI ocenił, że nieprzyznanie się do spowodowania tragedii jest przykładem małej wiarygodności ukraińskiego prezydenta. Patel zarzucił Zełenskiemu również brak przejrzystości przy wydawaniu amerykańskich środków.
– Po prostu nie możemy mieć pełnego zaufania i wiary, dając przywódcy 100 miliardów dolarów, a potem słuchać, jak mówi: "Nie powiem ci, na co zostały wydane pieniądze" – tłumaczył." 

 Były prezydent Andrzej Duda w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim przyznał, że Ukrainie bardzo zależało na wciągnięciu Polski do wojny z Rosją.
– Dzwonił do pana prezydent Zełenski? Można powiedzieć, że zaczął wywierać presję, by Polska od razu oświadczyła, że to jest ruska rakieta? – pytał dziennikarz.
– Można tak powiedzieć – odparł były prezydent.
– Był pan wtedy w szoku? – dopytywał Rymanowski.
– Nie.
– Nie odebrał pan tego, jako próby wciągnięcia Polski do wojny? – pytał dziennikarz.
– Tak to odebrałem – przyznaje Duda.
– I co pan mu powiedział?
– Nic. Oni od początku próbują wciągnąć wszystkich w wojnę. To jest oczywiste, to jest w ich interesie, a najlepiej gdyby udało się wciągnąć w wojnę kraje NATO. Oczywiste jest, że poszukują tych, którzy po ich stronie walczyliby czynnie przeciwko Rosjanom. To się dzieje od pierwszego dnia – stwierdził były prezydent. 
Brak słów na to że Duda trzymał to w tajemnicy !

Rząd nie przedstawił żadnych dowodów w sprawie 21 dronów, które wleciały do Polski z Białorusi i Ukrainy. Prokuratura twierdzi że to nie dron uszkodził dom ale niezidentyfikowany obiekt czyli rakieta, która miała zestrzelić drona.  
Po 4 prowokacjach po prostu większość osób w Polsce nie ma zaufania do Ukraińców lub zaufanie to straciło. I to wszystko.
https://x.com/RolekTomasz/status/1966197745800327211
"Pod Korytnicą spadł dron. Na stronie lokalnego portalu naszego węgrowskiego powiatu ponad 200 komentarzy w tym temacie. Absolutna większość pod nazwiskiem pisze o ukraińskiej prowokacji. Takie są nastroje."

Obecnie prezydent Łukaszenka chce wyciągnąć Białoruś z izolacji. Na prośbę prezydenta Trumpa zwolniono z więzienia 52 osoby. Ale niektórzy nie chcą wyjechać ! USA cofnęły część sankcji.  Łukaszenka: "Naszym głównym zadaniem jest stać u boku Trumpa i pomagać mu w misji ustanawiania pokoju"

Briefing w Radzie Bezpieczeństwa ONZ zwołany na żądanie Polski ośmieszył Polskę. Zamiast kompetentnie przedstawić dowody, jałowa gadka i pustosłowie. Sikorski nie chcąc się kompromitować wysłał tam wiceministra.

Po owocach ich poznacie. Wygląda na to że Tusk i Sikorski chcą Polskę jak najbardziej skonfliktować z USA ! W tym tonie jest zaprzeczanie wypowiedziom Trumpa, który jest na to bardzo wrażliwy.

Białoruś natychmiast poinformowała Polskę o lecących nieproszonych gościach. Łukaszenko dostał kolejne plusy od USA ! Bez tego drony odkrywali by grzybiarze i rolnicy. Przyleciały dwa Holenderskie F-35 i inne. Holendrzy z F-35 zestrzelili prawdopodobnie 3 drony. Na całe szczęście polskie lotnictwo wojskowe nie dokonało katastrofy lotniczej a przecież mogło w tych okolicznościach.
Defraudowane są ogromne kwoty na zbrojenia a Polska jest bezbronna. Swingersi będą z jachtów zakupionych z KPO strzelać do wroga korkami od szampana !

Władze upadłej II RP w propagandzie twierdziły m.in. że Polska zbombardowała Berlin a Niemcy ponoszą klęskę za klęska. Tyle samo jest prawdy obecnie.  

czwartek, 11 września 2025

Tusk, Sikorski i szajka - Persona non Grata w świece. Polska w izolacji.

Tusk, Sikorski i szajka - Persona non Grata  w świece. Polska w izolacji.
 Prezydent Trump znany jest z pamiętliwości i narcyzmu. Taki jest i wszyscy od lat o tym wiedzą. Tusk publicznie oskarżał go o zbrodnie - agenturalność a nawet przystawił mu pistolecik z palców do pleców. Jabłoneczka czyli zona Sikorskiego obrażała i lżyła Trumpa. Tusk ma szlaban do USA a Sikorski jest ignorowany.  Tusk został  ostentacyjnie skreślony przez Trumpa. Liderzy Europy, chcący poprawić z Trumpem relacje i go nie drażnić, traktują Tuska jak zbuka. 
Tusk został w Kijowie parokrotnie publicznie  upokorzony przez przywódców Niemiec, Francji  Anglii i na koniec skierowany do wagonu bagażowego pociągu. Macron w Paryżu osobiście przywitał wszystkich 26 przybyłych poza Tuskiem. I tak dalej.

Zdrajcy i sprzedawczyka nikt nie szanuje, a już najmniej jego mocodawca.
Tusk miał racje, że nikt go w Unii nie ogra. Bo nikt z nim nie ma najmniejszego zamiaru grać.
Putin mówił o Tusku : nasz człowiek w Warszawie.
Tusk przegrał wybory prezydenckie i jego akcje w unijno-liberalnych kręgach spadły do Zera.

Sikorski jest jak trendowaty. Gdy Sikorski stracił pracę w MSZ po przegranej PO w 2015, cztery lata szukał jakiejkolwiek pracy. Nikt  go nie chciał. Jabłoneczka w końcu załatwiła mu jakieś wykłady na jednej z uczelni, ale za darmo. Dopiero mandat europoselski z łaski Tuska wyciągnął go ze śmietnika.

https://x.com/R_A_Ziemkiewicz/status/1963873932911448425
"Kanclerz Niemiec osobiście gardzi Donaldem Tuskiem jako bezwolnym popychadłem jego wieloletniej prześladowczyni, Angeli Merkel.
Premier Anglii – za ujadanie w czasie Brexitu i rolę, jaką odegrał, blokując na polecenie Niemiec traktat handlowy z UE.
Prezydent Francji za złamanie złożonych mu osobiście obietnic ws energetyki atomowej i zakupu przez Polskę okrętów podwodnych.
Prezydent USA – za applebaumowe brednie o jego rzekomej agenturalności, gówniarskie popisy ze strzelaniem z palców i uparte utrzymywanie w Waszyngtonie zamiast ambasadora – niejakiego Klicha.
Żaden tego nie ukrywa.
Każdy dzień utrzymywania tego powszechnie pogardzanego przegrywa na stanowisku premiera Polski to utrzymywanie Polski w międzynarodowej izolacji."

środa, 10 września 2025

Emocje wokol prowokacji

 Emocje wokół prowokacji 
 Rakieta S300  która zabiła w Przewodowie dwóch Polaków na 100% miała być ruska. A z rozmysłem prowokacji dokonała Ukraina o czym poinformowały USA !

Czekamy na popartą tysiącami dowodów czyli konkretów analizę Ministerstwa Obrony Narodowej i Rządu  dotyczącą dzisiejszej sytuacji z dronami.
-Będą tam miejsca startu i trajektorie lotu oraz prawdopodobne cele. Był tam przecież w rejonie AWACS i podobny w funkcjach SAAB.
-Sfalsyfikuje ona (miejmy nadzieje ) rosyjskie twierdzenia, dotyczące m.in zasięgu dronów i dowodów że były rosyjskie, które znalazły się nad Polską nawet w centrum kraju
-Zaprzeczy ona  prawdziwości komunikatom Białorusi. 
-Wyjaśni tysiące dziwności ekscytujących dociekliwe oczy natury Polaków 

 Zdjęcie przedstawia  „Gerbera” czyli wabika służącego do nasycenia obrony przeciwlotniczej.  Znaleziono go (informacja rządu) w okolicy wsi Wogiń w województwie lubelskim. Jest on tani i ma delikatną konstrukcje. Ma nawet elementy z twardego styropianu. Nie został trafiony bo nie ma żadnych śladów tego. Zestrzelenia nie było. Gdyby spadł z wysokości to (kil !) by się roztrzaskał a on na nim stoi. Na Ziemi  nie ma żadnych śladów upadku.  Wnioski z tego takie ze zbłąkany z braku paliwa (brak śladu pożaru) osłabł mu silnik i delikatnie osiadł lub ZOSTAŁ TAM PRZYWIEZIONY.


 

Transformacja energetyczna topi Niemcy. Raport wstrzasnał Berlinem

Transformacja energetyczna topi Niemcy. Raport wstrząsnął Berlinem
https://biznesalert.pl/transformacja-energetyczna-topi-niemcy-raport-ktory-wstrzasnal-berlinem
"„Liczby nie pozostawiają wątpliwości – przy obecnej polityce transformacja energetyczna nie jest możliwa do zrealizowania” – powiedział wprost prezes Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej (DIHK), Peter Adrian. To jego komentarz do zleconego przez Izbę badania na temat zielonych przemian w Niemczech. Wyniki badania wskazują, że do 2049 r. koszty ponoszone przez przedsiębiorstwa, gospodarstwa domowe i cały system energetyczny wyniosą gigantyczne 5,4 biliona euro. Problemy Niemiec uderzają rykoszetem w Polskę i inne kraje UE.

DIHK jest jedną z najważniejszych instytucji reprezentujących interesy niemieckiego biznesu – zarówno przemysłu, jak i handlu oraz usług – na poziomie krajowym, europejskim i międzynarodowym.

Raport opracowany przez firmę konsultingową Frontier Economics pod tytułem „Nowe drogi dla transformacji energetycznej (plan B)” pokazuje, że prywatne inwestycje w energię, przemysł, budynki i transport musiałyby wzrosnąć ponad dwukrotnie, gdyby chcieć zrealizować zieloną agendę. Podczas gdy w latach 2020–2024 średnio około 82 mld euro rocznie trafiało do tych sektorów, w 2035 r. kwota ta wyniosłaby co najmniej 113–316 mld euro.

Dla porównania: suma wszystkich prywatnych inwestycji w Niemczech wyniosła w 2024 r. około 770 mld euro. Transformacja energetyczna wymagałaby wzrostu nawet o 41 procent.

Coraz większe obciążenie firm i zwykłych ludzi
Peter Adrian podkreśla dyplomatycznie, że kwotom tym często nie towarzyszy bezpośredni zysk.

„Obciążenie przedsiębiorstw i ludności osiąga poziom, który zagraża naszej pozycji gospodarczej, naszemu dobrobytowi, a tym samym akceptacji transformacji energetycznej” – wskazuje.

W tłumaczeniu oznacza to, że system energetyczny oparty na odnawialnych źródłach energii jest zarówno technicznie, jak i finansowo niewykonalny – wymaga stałej, potężnej kroplówki dotacji (w politycznie poprawnym języku niemieckiej polityki: „inwestycji, którym nie towarzyszy zysk”). Przy złej koniunkturze gospodarczej, z którą zmagają się obecnie Niemcy pieniędzy na dotacje po prostu nie ma komu zabrać.

Na tym jednak nie koniec, według badania koszty systemu energetycznego w Niemczech w nadchodzących dziesięcioleciach dramatycznie wzrosną. Oprócz inwestycji w krajową produkcję energii i infrastrukturę sieciową trzeba uwzględnić bieżące koszty funkcjonowania sieci, elektrowni i importu.

Sam import energii w latach 2025-2049 będzie kosztował nawet 2,3 biliona euro. Kolejne pozycje: 1,2 biliona euro na koszty funkcjonowania sieci, 1,1 do 1,5 biliona euro na inwestycje w produkcję i około 500 miliardów euro na eksploatację instalacji.

Nierealistyczne wytyczne
„Zbyt duża presja transformacyjna w postaci nierealistycznych wytycznych prowadzi do ekstremalnie wysokich i wciąż rosnących kosztów, niewłaściwej alokacji środków i nieefektywności” – powiedział szef DIHK.

Jak podkreślił, konsekwencje widać gołym okiem: „Coraz częściej przedsiębiorstwa energochłonne przenoszą swoją produkcję, a tym samym miejsca pracy, za granicę”.

Jego wniosek jest jednoznaczny: „Jeśli będziemy kontynuować obecną politykę energetyczną zgodnie z tymi wytycznymi, nie tylko zagrozimy pozycji Niemiec jako centrum gospodarczego, ale także wyrządzimy szkodę niezbędnemu celowi, jakim jest neutralność klimatyczna”. DIHK wezwało do zmiany podejścia w polityce energetycznej.

Niemieckie problemy wpływają też na UE
Niemcy, jako największa gospodarka Unii Europejskiej siłą rzeczy mają też wpływ na sytuację innych państw Wspólnoty. Według prognoz, niemiecki PKB spadnie w tym roku o 0,1 proc., co oznacza trzeci rok recesji z rzędu.

Dla porównania: strefa euro ma zanotować wzrost na poziomie 1,1 proc., a światowa gospodarka 3,2 proc. Gospodarka Polski jest ściśle powiązana z niemiecką – około 28 proc. naszego eksportu trafia do sąsiada. Spowolnienie w RFN oznacza zatem mniej zamówień dla polskich firm (zwłaszcza w motoryzacji, AGD, elektronice), spadek produkcji poddostawców i wstrzymanie się inwestorów zagranicznych z lokowaniem pieniędzy w naszym kraju.

Przenoszenie produkcji z Niemiec za granicę – mimo natychmiastowej ulgi dla przedsiębiorstwa w postaci niższych cen energii – ma też ciemną stronę, bo destabilizuje łańcuchy dostaw.

Mimo widocznej gołym okiem porażki Energiewende uświadamianej sobie przez coraz liczniejszych niemieckich podatników Berlin wciąż pozwala sobie na krytykę Polski za jej politykę energetyczną.

Według analizy Fundacji Instytut Bezpieczeństwa Narodowego, niemieckie władze i media prowadzą systematyczną kampanię nacisku na Polskę, by ta porzuciła węgiel i dostosowała się do niemieckiej wizji transformacji energetycznej. Krytykowane są także polskie plany budowy elektrowni jądrowych, które nie wpisują się w niemiecką politykę energetyczną.

Tymczasem z najnowszych danych niemieckiego Federalnego Urzędu Statystycznego wynika, że udział paliw kopalnych w miksie energetycznym Niemiec wzrasta (w pierwszej połowie br. o 3,8 punktu procentowego do 42,2 proc. – w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku)."   

poniedziałek, 8 września 2025

Dlugi i bankructwa. Inflacja i obrona przed nia

Dlugi i bankructwa. Inflacja i obrona przed nia
 Francja ma obecnie dług publiczny w wysokości 115% PKB i deficyt budżetowy  6% powodujący dalsze szybkie narastanie długu. Konsumentem długu są kolorowe, niepracujące przedmieścia obficie zasilane socjalem. Wstrzymanie tej rzeki pieniędzy spowoduje  potężne destabilizujące kraj rozruchy. Od 2022 rządy zmieniają się co chwile i nikt nie wie co robić w tej sytuacji. Francja zadłużona jest w Euro i nie może go sobie do woli drukować.

PKB liczony jest w cenach brutto. Jest masowany, nadęty i zmanipulowany.
Czy dług publiczny liczony jest w cenach netto czy brutto ? Sprawa jest złożona. 
W obrocie międzynarodowym ceny są bez VAT, akcyz, opłat...
Przykład: W wielu krajach ogromne podatki od paliw płynnych są największą pozycją wpływu do budżetu. W USA paliwa są niżej opodatkowane (ale są opodatkowane) i litr paliwa na stacji kosztuje obecnie 0.92 dolara czyli 0.92 x 3.63 = 3.34 zł.   Obecnie baryłka czyli 159 litrów ropy kosztuje 66 $  a dolar $ to 3.63 zł. Zatem litr ropy kosztuje 1.5 zł. Litr  ON kosztuje 5.74 zł a  E95 5.72 zł. Iloraz Brutto / Netto 5.73/1.5 = 3.8 raza jest gigantyczny ! Pominięto tu dla uproszczenia transport i to że z litra ropy jest mniej niż litr paliw ale z drugiej strony na inne produkty petrochemiczne są dużo wyższe marze niż na paliwa. W świecie udział podatków i parapodatków w cenie paliwa dochodzi czasem do 80%. 
Wniosek z tego taki że chcąc bez nadwyżki budżetowej spłacić zagranicy czyli Netto jednego dolara trzeba konsumpcje Brutto zmniejszyć o przykładowo 3.8 dolara !
 
Pra przyczyną Wielkiego Kryzysu było nadmierne rozwarstwienie dochodowe i mąjątkowe. Wielki Kryzys przyczynił się do wybuchu II Wojny Światowej. O tym pamiętali konstruktorzy powojennego ładu. 
Powojenną Złotą Erę kapitalizmu zakończyło zniesienie przez USA wymienialności  dolara na złoto pod koniec 1971 roku. Gospodarki Zachodu rozwijają się od tego czasu coraz wolniej i wolniej. Od 1975 na korupcyjną modłę neoliberalną (30 lat po wojnie ludzi zaczęli zapominać co było powodem wybuchu wojny)  zaczęły powstawać niezależne od rządów i narodów  Banki Centralne. Są one de facto zależne od światowej oligarchii  finansowej a w słabych krajach nawet od obcych rządów.  

Kryzys zadłużenia zagranicznego PRL rozpoczął się w 1978 roku i trwał około 20 lat. Jego głównymi  przyczynami było:
-Zimnowojenne parcie USA do zbankrutowania Polski za wszelką cenę dla zaszkodzenia ZSRR. Polityki tej nie popierały ani Niemcy ani Francja ale się nie sprzeciwiły.
-Potężna korupcja "swoich ludzi" w PZPR i SB
-Górnicy, hutnicy, stoczniowcy.
-Rolnicy 
-Zlekceważenie przez rząd Zimy Stulecia
-Nadmierne wydatki zbrojeniowe
-Żądanie ZSRR zapłaty za ropę i gaz w dolarach
Widać tu pewną analogie do obecnego stanu rzeczy.  
Gdy Junta Wojskowa zamachowców  Jaruzela wszczęła potężna inflację Polacy dość szybko zastosowali obronę. W efekcie obronnej "dolaryzacji" inflacja stała się nie do opanowania.

 USA zadłużone są na 123 % PKB i "drukują" dolara jak szalone. Część krajów się przed tym pasożytnictwem broni. Po raz pierwszy od 1996 r. rezerwy złota w bankach centralnych innych niż Fed mają większą wartość niż amerykańskie obligacje skarbowe. Udział złota w całkowitych rezerwach walutowych wynosi w USA i Niemczech 77-78 %
Udziały złota w posiadaniu banków centralnych gwałtownie wzrosły dzięki rosnącym zakupom i rosnącym cenom. Spadek cen złota nie jest bynajmniej wykluczony.
Z perspektywy optymalizacji struktur rezerwowych, stałego postępu internacjonalizacji juana i reagowania na bieżące zmiany globalne, dalsza akumulacja złota przez bank centralny Chin  pozostaje długoterminowym trendem. Wartość chińskiego złota na koniec sierpnia wynosiła tylko 253,84 mld dolarów i odpowiadała za  6,97 % całkowitych aktywów rezerwowych państwa, wycenianych na 3,631 bln dol. Nie wiadomo dlaczego Chiny tak mało oficjalnie (!) kupują złota. Może mają inne zastosowania dla posiadanych dolarów. Na przykład wykupują zagraniczne dolarowe długi państw z którymi współpracują i gdzie inwestują. Dług dolarowy zamieniony jest na dług w Yuanie. 
Rzekomo Japonii nie wolno było za wypracowane gigantyczne nadwyżki eksportowe kupować Au. 

https://www.bankier.pl/wiadomosc/Co-nam-powiedzial-Fitch-Tlumaczymy-uzasadnienie-decyzji-agencji-z-ratingowego-na-polski-9005222.html
"Co nam powiedział Fitch? Tłumaczymy uzasadnienie decyzji agencji z "ratingowego" na polski
W piątek w nocy agencja Fitch zmieniła perspektywę polskiego ratingu z neutralnej do negatywnej. Ważniejsze od samej decyzji jest jednak jej uzasadnienie, które przez rządzących powinno zostać potraktowane jako poważny sygnał ostrzegawczy.
Nawet lektura medialnych nagłówków pozwala sądzić, że chyba nie zrozumieliśmy skali problemu. „Agencja Fitch potwierdziła rating Polski” – tak zaczyna się większość tytułów. Ale przecież nie to jest kluczową informacją! Najważniejsze jest to, że Fitch OBNIŻYŁ PERSPEKTYWĘ polskiego ratingu. 
To takie ostrzeżenie, że jeśli nic się nie zmieni, to przy następnej okazji agencja może (ale nie musi) nam obniżyć sam rating. A coś takiego we współczesnej historii Polski zdarzyło się tylko raz – w styczniu 2016 roku. Wtedy było to doniosłe wydarzenie i jak nigdy wcześniej (oraz nigdy później) nie przebiło się do polityczno-medialnego głównego nurtu.

A teraz? Teraz nic. Nawet rynki finansowe prawie nie zareagowały. Przynajmniej w poratingowy poniedziałek. Tymczasem komunikat Fitcha zawiera sporo mocnych fraz i sygnalizuje, że dramatyczne pogorszenie kondycji fiskalnej Polski zostało dostrzeżone za granicą. Przytoczmy zatem najważniejsze sformułowania zawarte w wrześniowej notatce analityków Fitch Ratings.
Jest źle i będzie tylko gorzej

- Od czasu naszej ostatniej analizy ryzyko dla polskich finansów publicznych wzrosło. Znaczne odchylenia fiskalne w latach 2024 i 2025, przy deficycie wynoszącym średnio 6,7 proc. PKB, zwiększone wyzwania polityczne związane z wdrażaniem środków fiskalnych oraz brak wiarygodnej strategii konsolidacji fiskalnej prawdopodobnie utrudnią Polsce znaczące zmniejszenie deficytu fiskalnego przed kolejnymi wyborami parlamentarnymi w 2027 r. – tak rozpoczyna się wrześniowy komunikat Fitch Ratings.
Przetłumaczmy teraz te korporacyjno-finansowe eufemizmy na język polski. „Jest źle. Jest znacznie gorzej niż ostatnio. Deficyt wystrzeliło przez dach i rząd ma to kompletnie gdzieś. Tym bardziej, że idą wybory, które zmuszą ekipę Donalda do zaserwowania kosztownej kiełbasy wyborczej.” Tak by to pewnie napisali ekonomiści Fitcha, gdyby tekstu nie cenzurowali prawnicy i pr-owcy.

- Decyzja agencji Fitch to wyraźny sygnał dla rządu, że brak działań mających na celu wyraźne ograniczenie deficytu fiskalnego może skutkować decyzją o obniżeniu oceny wiarygodności kredytowej Polski. Jest to szczególnie ważne w kontekście roku 2027, kiedy perspektywa wyborów parlamentarnych może ograniczyć chęć polityków do utrzymania dyscypliny fiskalnej - napisali w komentarzu ekonomiści Banku Millennium.
To nie wydatki zbrojeniowe napędzają dług

Dalej analitycy Fitcha przywołują elementarne dane, jakoś wypierane przez polską opinię publiczną. – Deficyt fiskalny w 2024 r. powiększył się do 6,6% PKB (z 5,3% w 2023 i 1,7% w 2021), przekraczając cel rządu na poziomie 5,7% oraz szacunki Fitcha rzędu 6,2% - piszą analitycy agencji ratingowej.

I dodają: - Całkowite wydatki sektora finansów publicznych wzrosły do 49,4% PKB w porównaniu do 43,6% w 2021, co było przede wszystkim napędzane znaczącym wzrostem wynagrodzeń w sektorze państwowy, emerytur, programów socjalnych i kosztów obsługi długu – pointują eksperci Fitcha (podkreślenia od redakcji). 
Wzrost wydatków na wojsko zwiększył relację wydatków państwa względem PKB tylko o 1,5 pkt. proc. względem roku 2021 – zauważają w Fitchu. Czyli wydatki na zbrojenia, którymi tak lubią chwalić się rządzący (zarówno ci obecnie jak i poprzedni), odpowiadały tylko za 1,5 pkt. z 5,8 pkt. proc. wzrostu wydatków państwa w relacji do PKB. Czyli za jedną czwartą. Przytoczenie tych FAKTÓW rujnuje narrację władzy o tym, jakoby to konsekwencje rosyjskiej napaści na Ukrainę były główną przyczyną pogorszenia stanu finansów publicznych.
Dług Polski przebije konstytucyjny limit 60% PKB

Zdaniem Fitcha w tym roku relacja deficytu fiskalnego do PKB wzrośnie do 6,9% (z i tak już bardzo wysokich 6,7% w roku 2024 – przyp. red.), a w roku 2026 spadnie tylko nieznacznie do 6,5% oraz do 6,3% w 2027 r. To wszystko wciąż przeszło dwukrotnie więcej od formalnie obowiązujących nas limitów traktatu z Maastricht (3% PKB w przypadku deficytu i 60% PKB długu publicznego).

- Prognoza odzwierciedla nasze oczekiwania dotyczące ograniczonej możliwości podwyższenia podatków oraz dalszego wzrostu inwestycji publicznych i wydatków na obronność (które według danych NATO mają wzrosnąć do 4,5 proc.), pomimo dodatkowych dochodów wynikających z zamrożenia progów podatku dochodowego oraz wolniejszego wzrostu wynagrodzeń w sektorze publicznym i wydatków socjalnych - zaznaczono.

A po polsku: przez najbliższe dwa lata będzie równie źle i rząd niewiele będzie mógł z tym zrobić. Zwłaszcza w obliczu prezydenckiego veta w stosunku do podnoszenia podatków. - Od początku sierpnia prezydent zawetował różne projekty ustaw i publicznie wyraził sprzeciw wobec podwyżek podatków oraz zaproponował obniżki podatków – zauważyli analitycy Fitch Ratings. 
W związku z tym Fitch prognozuje, że dług sektora instytucji rządowych i samorządowych wzrośnie do 59,3% PKB w 2025 r. z 55,3% w 2024 r. i 49,5% w 2023 r. - Utrzymujący się deficyt pierwotny i emisja gwarancji netto (głównie dla pozabudżetowego funduszu obronnego) spowodują wzrost zadłużenia do 68,3 proc. w 2027 r. (mediana dla ratingu 'A': 53,7 proc.). Fitch prognozuje, że w przypadku braku dodatkowych środków konsolidacji fiskalnej zadłużenie w stosunku do PKB będzie nadal rosło – nie owijają w bawełnę analitycy Fitcha.
Co powiedzą inne agencje?

Na koniec analitycy Fitcha wymieniają warunki, które indywidualnie lub łącznie mogą prowadzić do obniżenia ratingu. Są to:

    brak stabilizacji długu w stosunku do PKB w perspektywie średnioterminowej (spełnione)
    znacznie niższe perspektywy wzrostu gospodarczego w średnim terminie (na razie to tylko czynnik ryzyka)

- Obniżenie perspektywy ratingu Polski przez agencję Fitch to sygnał ostrzegawczy - przyznał minister finansów i gospodarki Andrzej. Niestety, zamiast zapowiedzi okiełznania galopujących wydatków rządowych pan minister Domański winę zrzucał na prezydenta Nawrockiego i wojnę na Ukrainie. To jak to było z ową belką w oku?

- Obniżka perspektywy dla polskiego ratingu przez Fitch do negatywnej ze stabilnej nie zrobiła dużego wrażenia na inwestorach rynku dłużnego. Sama decyzja to jednak mocny sygnał ostrzegawczy dla rządu, zwłaszcza w kontekście przedwyborczej kampanii w 2027 r. - napisali na platformie X ekonomiści mBanku.
- Decyzja ta zwiększa ryzyko podjęcia pewnych kroków w tym zakresie przez dwie inne agencje (Moody's oraz S&P), które swoje przeglądy opublikują w kolejnych tygodniach – dodali.

O ile jedno ostrzeżenie może jeszcze przejść bez echa, tak kolejne tego typu stanowiska agencji ratingowych mogą zaniepokoić zagranicznych inwestorów i doprowadzić do wzrostu rentowności obligacji polskiego rządu. A to oznaczałoby jeszcze wyższy koszt obsługi szybko rosnącego zadłużenia Polski i potencjalnie wpadnięcie w spiralę zadłużenia. Póki co taki scenariusz wydaje się być raczej mało prawdopodobny przynajmniej w krótkim terminie. Ale definitywnie pozostaje on na stole i szanse jego realizacji będą rosły tak długo, aż premier Tusk i minister Domański nie przedstawią wiarygodnego planu okiełznania rozdętych wydatków budżetowych – przede wszystkim hojnych transferów socjalnych i nakładów na permanentnie niewydolny państwowy sektor medyczny.

Póki to nie nastąpi, możemy zacząć szykować się na powrót emocji w „ratingowe piątki”. Następny przypada na 19 września, gdy swój komunikat ogłosi agencja Moody’s. A kolejny to 7 listopada i decyzja S&P. Ewentualne obniżenie polskiego ratingu grozić będzie osłabieniem złotego i odpływem kapitału z polskiego rynku długu.

- Widzimy duże prawdopodobieństwo, że decyzja Fitch o obniżeniu perspektywy ratingu nie będzie odosobniona – ocenili ekonomiści Santander BP." 

piątek, 5 września 2025

Laboratorium zaawansowanej elektroniki i automatyki 173

 

 Laboratorium zaawansowanej elektroniki i automatyki 173
Tematy:
-Globalizacja
-PKB dla lemingów
-Skutki bezdzietności

Globalizacja
 Zasoby naturalne są na Ziemi rozłożone bardzo nierównomiernie. Japonia i Niemcy są dość ubogie w surowce i ich potężne gospodarki musiały bazować na imporcie surowców. Zablokowanie przez USA dostępu Japonii do ropy naftowej skłoniło ją w 1941 roku do desperackiego ataku na flotę USA. Klęska niemieckiej armii prącej do ropy naftowej pod Stalingradem oznaczała faktycznie przegraną wojnę.
Koszty transportu i cena 1 kg towaru wyznaczają maksymalny opłacalny dystans transportu. W „Fault Tolerant” https://drive.google.com/open?id=1N9hLzAi-rKcQqZdIhjijErmFIGJGnknE 
 dano wykres pokazujący jednostkowy nakład energii w transporcie. Nadal bezkonkurencyjny był i jest daleki transport statkami. Im większy jest statek tym mniejszy jest jednostkowy nakład energii. Ale nakład energii w pociągu towarowym (Road & Belt) jest podobny jak w średnim statku. Z uwagi na konieczność stworzenia infrastruktury transport kolejowy jest jednak o wiele droższy od transportu morskiego. Ale linia kolejowa z punktu A do B przebiega też przez inne interesujące handlowo punkty co jest dużą zaletą kolei. 
Chiny bardzo sprawnie budują linie kolejowe. Przeszkody polityczne w inicjatywie Pasa i Szlaku stwarza im głównie hegemon. 
Standaryzacja transportu kontenerami znacznie ułatwiła handel. Pociągi z towarami (nie surowcami) na dalekich trasach w zasadzie wiozą tylko kontenery. 

 Szlachta była pasożytnicza, rozkładowa i nieodpowiedzialna. Polska „nauka” historii nie wyjaśniła jak to się stało że hiper zyskowny handel w I RP opanowali Niemcy a handel zagraniczny - morski opanowali Holendrzy. Taka jest właśnie niedorzeczna polska „nauka” nie zajmująca się rzeczami najpoważniejszymi z najważniejszych. 
Peryferyjny Kapitalizm Zależny, dostępny w GoogleBooks.
„Spływ wislany rezultatu pracy rolniczej (a własciwie niewolniczej) narodu dokonywany jest w celu zakupu w Gdansku towarów luksusowych wyprodukowanych na Zachodzie dla szlachty i magnaterii – to w uproszczeniu cały system gospodarczy Polski. Zysk z operacji eksportowo-importowej przechwytuja niemieccy przedsiebiorcy w Gdansku i kompanie holenderskie...
Polskie zboze trafiajace do Europy Zachodniej pozwalało wyzywic w latach najwiekszego eksportu do 1.1% tamtejszej ludnosci, a wiec niewiele. Eksport zboza stał sie bardzo opłacalny za sprawa rewolucji cen. Pod koniec XVI wieku produkowano w Polsce około 1,2 mln ton zboza, z czego eksportowano co najwyzej około 6%. Miasta spozywały około 19% produkcji. Transport na duze odległosci był mozliwy tylko droga rzeczna i morska, bowiem zwierzeta pociagowe uzyte do transportu ladowego zjadłyby cała transportowana zywnosc juz po paruset kilometrach próby przewozu.
Cena zboza w Gdansku był 2-krotnie wyzsza niz u producenta. Cena w Amsterdamie była 2-krotnie wyzsza niz w Gdansku. W Portugalii cena była znacznie wyzsza niż w Amsterdamie. Wielki handel i transport morski zboza zorganizowali Holendrzy i to oni przechwytywali cała nadwyzke, dokonujac ogromnej akumulacji.
Szczyt eksportu polskiego zboza miał miejsce pod koniec XVI wieku i utrzymywał sie wysoko takze pózniej. Ponad 80% polskiego handlu zagranicznego obsługiwał wówczas Gdansk. Rekordowe były dla eksportu zboza lata 1618–1619. Takze niewiele gorszy był rok 1641 (tabela 3.1). Juz w 1641 roku Polska eksportowała towary o niskiej wartosci dodanej, a importowała o wysokiej wartosci dodanej. Bardzo szybko ukształtowała sie niekorzystna struktura handlu zagranicznego – typowa dla peryferii. Holenderskie kompanie handlowe miały bardzo wysokie marze na wszystkich towarach eksportowanych i importowanych. Szczególnie wysokie były marze na wyrobach kolonialnych. Wysoka marza w eksporcie i imporcie pozwoliła im na gigantyczna akumulacje.
Widoczna była przewaga eksportu nad importem. Ale rok 1641 był rokiem zrównowazonego eksportu i importu! W roku 1565 Gdansk z Elblagiem zanotowały 6-krotnie wyzszy eksport od importu. A w roku 1620 stosunek eksportu do importu wynosił 5:2. W jaki sposób mozliwe było utrzymywanie tak wielkiej nierównowagi przez kompanie holenderskie?
Holendrzy płacili srebrem i złotem wygospodarowanym w operacjach handlowych i bankowych na zachodzie Europy. Czesc ich kruszców pochodziła takze z rabunku z floty hiszpanskiej. Zaopatrujac Polske w srebro i złoto, pokrywali deficyt handlowy. Zreszta ich marze były znacznie wyzsze niz deficyt handlowy mierzony u producenta. Stworzyli samonapedzajacy sie mechanizm wyzysku i akumulacji.
O ile panstwa Inków i Azteków podbiły garstki morderczych awanturników, to polski handel zbozowy zmonopolizowała garstka holenderskich przedsiebiorców. XVI-wieczna Polska wcale nie była zbyt prymitywna na zorganizowanie kompanii handlowych. Okres reformacji w Polsce przynosi ogromne ozywienie nauki i kultury. Ustawa z 1565 roku zabraniała jednak polskim kupcom wyjezdzania za granice. Date ta warto zapamietac.
W połowie XVII wieku w Gdansku około 50 holenderskich przedsiebiorców miało stałych agentów. Czesto byli to młodsi synowie poteznych kupieckich rodów Amsterdamu.”
  
 „Wiemy, że historycznie państwa kontrolujące morza zbudowały potęgę począwszy od XVI wieku, a kraje, które posiadały przewagę w kontroli nad lądami, uległy osłabieniu. Zjawisko to wystąpiło, ponieważ międzynarodowe szlaki handlowe stopniowo uległy przeniesieniu z lądów na  morza i oceany, a tylko państwa morskie mogły utrzymać kontrolę nad szlakami handlowymi. Ten kto kontroluje międzynarodowe szlaki handlowe, zdolny jest do kierowania przepływem  globalnego bogactwa. Z tego powodu niegdyś Portugalia, Hiszpania i Holandia, potem Wielka Brytania, a dziś Stany Zjednoczone były i są imperiami morskimi, w trakcie ich hegemonii państwa lądowe traciły na znaczeniu” (S. Hongbing, „Wojna o pieniądz”, t. 5: „Decydujące starcie”, 2020, s.206)...
Kiedy spojrzymy na mapę, dostrzeżemy,  że Eurazja jest największym obszarem na świecie.[…] 
Ten wielki kontynent posiada wszystkie niezbędne atrybuty aby dominować w świecie, a więc w 
przypadku jego zintegrowania trudno będzie z nim konkurować. Sytuacja geopolityczna Ameryki 
w nowej epoce stanie się jej wadą i stopniowo kontynent ten przekształci się w peryferyjną 
enklawę” ( s.209).

 Zatem chiński projekt Pasa i Szlaku zmierza do gospodarczej integracji EuroAzji. 
„Ta nowa runda globalizacji doprowadzi do powstania wspólnego rynku euroazjatyckiego o 
bezprecedensowym rozmiarze. Kraje Azji i Europy staną się w ten sposób największymi 
beneficjentami, a Chiny jako twórca i organizator szybkich kolei również osiągną niespotykane w historii korzyści geopolityczne” ( Wojna...).
Anglosasi przeciwdziałają temu wszystkimi siłami. Także prowokując wojnę na Ukrainie. Polska wiele na tym traci i jeszcze więcej straci. 

 Transakcje handlowe trzeba rozliczyć. Obecnie około 47% wszystkich płatności obsługiwanych przez system SWIFT jest rozliczanych w dolarach amerykańskich, a w euro blisko połowa (23%) tego. Zaledwie 4,6% rozliczane jest w zachodnich systemach (!) w chińskim juanie mimo iż Chiny są największą gospodarką i eksporterem świata. Utrata pozycji dolara oznacza koniec hegemoni USA.
Prezydent Trump uważa, że BRICS powstało, aby zniszczyć dolara amerykańskiego. „Nie 
zamierzamy stracić standardu”. „Utrata światowego standardu dolara byłaby jak przegrana 
wielka wojna światowa. Nie bylibyśmy już tym samym krajem”.
W czasie szczytu w Rio de Janeiro 7 lipca 2025 roku Trump zagroził, że „każdy kraj, który popiera antyamerykańską politykę BRICS, zostanie obciążony dodatkową stawką celną w wysokości 10%. Nie będzie żadnych wyjątków od tej polityki. Dziękujemy za uwagę!”. 
Każdy kij ma dwa końce. Emocjonalne Trumpowe szaleństwa z cłami sięgają już progu obojętności wielu państw. Z punktu widzenia prawa międzynarodowego są one nielegalne.
W obliczu dedolaryzacji USA na pewno wywołają sporą wojnę.

 Uważano że globalizacja tworzy tylko beneficjentów według zasady win – win. Ale nie zawsze tak jest. Ponad 10 tysięcy hoteli w Europie zdecydowało się na pozew przeciwko amerykańskiemu globalnemu gigantowi Booking.com. Zdaniem powodów działał on nieuczciwie na szkodę hoteli.  
W 2023 r. udział w rynku Booking Holdings w Europie wynosił 71 %, a w Niemczech 72,3 % Jednocześnie, liczba rezerwacji bezpośrednich w Niemczech spadła o ponad 8 % w latach 2013-2023. Zastanawiające jest dlaczego Europa nie ma własnej takiej firmy. Chiny nie pozwalają internetowym firmom z USA na działalność u siebie i odnoszą z tego wielką korzyść !  

 W razie wojny USA z Chinami hegemon będzie chciał zablokować szlaki morskie.
Od września 2025 roku chińskie przedsiębiorstwo żeglugowe Sea Legend Shipping uruchomi pierwsze w historii bezpośrednie połączenie kontenerowe z Dalekiego Wschodu do Europy Północnej, którego trasa poprowadzi przez Północny Szlak Morski. Czas transportu kontenerów z Chin do Europy skróci się do zaledwie 18 dni. W przypadku tradycyjnej trasy przez Kanał Sueski czy opływania Afryki podróż trwa od 30 do 40 dni. W czerwcu 2024 roku rosyjski państwowy koncern Rosatom, odpowiedzialny za infrastrukturę Północnego Szlaku Morskiego, zawarł porozumienie z chińską firmą Hainan Yangpu Newnew Shipping w sprawie utworzenia całorocznej linii kontenerowej przez arktyczne wody. Rosjanie dysponują flotą atomowych lodołamaczy, które umożliwiają żeglugę nawet w trudnych warunkach lodowych. Obecnie większość trasy jest wolna od lodu zaledwie przez dwa miesiące w roku ale z powodu zmian klimatu do 2030 roku Północny Szlak Morski może być całkowicie wolny od lodu w 3-4 miesiącach letnich.

 Chiny odrzucają żądania USA zaprzestania kupowania ropy od Rosji i Iranu. Chiny dbają o interesy narodowe i lekceważą naciski ze strony Waszyngtonu i groźby karnych ceł.  Ministerstwo Spraw Zagranicznych Pekinu 30 lipca 2025: „Przymus i presja niczego nie przyniosą. Chiny będą stanowczo bronić swojej suwerenności, bezpieczeństwa i interesów rozwojowych." To właśnie globalizacja w wykonaniu hegemona.
W 2000 roku większość krajów świata mocno handlowała z USA.  W 2024 wartość chińskiego handlu  przekroczyła $6 bilionów czyniąc ich globalnym leaderem handlu. Ale USA są drugim głównym graczem. 

 USA mają coraz mniej konkurencyjnych towarów. Gdy ilość towarów dalej zmaleje dolar zwyczajnie stanie się światu zbędny. USA eksportują do wasali usługi i są one bardzo łatwe do lokalnej substytucji.  USA stawiają też na eksport broni. A z czego słynie potężny zbrojeniowy koncern Lockheed? Z korumpowania wielu polityków. Z rządem Japonii na czele ! Polska na pewno nie jest wyjątkiem. 
Wojna na Ukrainie pokazała że szalenie drogie uzbrojenie USA to nie jest żaden cud.
 Obecnie dolar jest narzędziem wyzysku, pasożytnictwa, korupcji, wojny, spekulacji, grabieży i kreacji kryzysów. Dziwna jest sytuacja gdy dominuje dolar USA których gospodarka jest dużo mniejsza od gospodarki Chin.
Przed II Wojną Światową funt brytyjski był światową walutą rezerwową mimo iż dużo większa od brytyjskiej była już gospodarka USA i podobna gospodarka Niemiec. Po wojnie Imperialni Brytyjczycy mieli kartki na żywność i ogólną biedę a decyzją USA i ZSRR ich imperium rozmontowano.
Wszczęte przez USA Wojny Handlowe-Celne wyrządziły w krótkim czasie wiele szkód amerykańskim rolnikom eksportującym soję i kukurydzę. Chiny zrezygnowały z soi i kukurydzy z USA. Kupują je gdzie indziej. Teraz to samo stało  się z energią. Chiny przestały kupować energie od USA. Kupują więcej od Rosji, Arabii Saudyjskiej i Iranu. Większa część handlu między Chinami a ich dostawcami odbywa się obecnie poza zachodnimi systemami i można się tylko domyślać, w jaki sposób popyt w Chinach jest zaspokajany, przez kogo i po jakich cenach. Transakcje Chin z Rosją i Iranem są bezdolarowe a z Arabią w dużej części bezdolarowe.
Wojna handlowa Trumpa w istocie pozwoliła Chinom zająć znacznie lepszą pozycje w światowym układzie !  USA stworzyły Chinom dogodne okoliczności do działania. 
USA nakładając wysokie cła spowodowały rozlanie się Wielkiego Kryzysu na Europę. II Wojna była m.in. następstwem Wielkiego Kryzysu. Ale kierownictwo Chin jest obecnie o wiele mądrzejsze i dobrze odbija piłkę.  
BRICS to potężne gospodarki producentów. 
 Według analizy (19 sierpnia 2025) Europejskiego Kolektywu Analitycznego Res Futura  74 % internautów nie uważa USA za prawdziwego sojusznika Polski - podaje PAP. Badanie przeprowadzono w kontekście spotkania prezydentów Donalda Trumpa z Władimirem Putinem na Alasce. Komentarz: „USA nigdy nie były sojusznikiem Polski. To wróg, który zawsze wykorzystywał instrumentalnie nasze słabości wyłącznie dla swoich korzyści. Nauczcie się wreszcie, że z Ameryką się nie kumpluje.
Szwajcaria ma taki dobrobyt i szacunek na arenie międzynarodowej. Nie szczeka na lewo i 
prawo jak kundel tylko prowadzi mądrą politykę”

 „W Polsce brakuje tego, co cytowany już przeze mnie prof. Henryk Domański nazwał „klasą panującą”, powiązaną wszystkimi swoimi interesami gospodarczymi i sentymentami z krajem i zdolną do egzekwowania odpowiedzialności od tych, którzy zarządzają państwem. Mikołaj Danilewski, wybitny myśliciel dziewiętnastowieczny, „rosyjski Spengler”, zauważył, że historycznie biorąc – Węgry, będące w trudniejszej sytuacji niż Polska, lepiej sobie radziły, ponieważ umiały wytworzyć odpowiednią elitę przywódczą, czego od wieków brakowało w Polsce. Brakuje również dziś… Jeśli się weźmie pod uwagę obszar, ludność i centralne położenie w Europie, można sądzić, że Polska jest krajem słabym z jakichś sztucznych powodów. Ale te sztuczne, niekonieczne, w pewnym sensie subiektywne powody trzeba wykryć i nazwać” - Bronisław Łagowski, „Czy Polskę Stać na Niepodległość”

PKB dla lemingów
 Nowy raport Instytutu Gallupa pokazuje, że ludziom w wielu krajach na świecie żyje się (w ich ocenie) coraz lepiej. Z tego ogólnoświatowego trendu mocno wyłamują się kraje Zachodu gdzie było dobrze a jest gorzej. O szeroko pojęty dobrostan i perspektywy na przyszłość zapytano reprezentatywne grupy mieszkańców 142 krajów z całego globu. Dane dotyczą 2024 roku. W ujęciu globalnym liczba respondentów, którzy uważają, że żyje im się dobrze konsekwentnie rośnie od 15 lat i obecnie wynosi około 30 procent.
 W Polsce PKB i realna konsumpcja pc rosną ale znacznie wolniej niż to podaje GUS. 

 W USA dochody większości gospodarstw domowych od dawna albo stagnują albo bardzo powoli rosną. Bogacą się bogatsi a szczególnie najbogatsi.

 Zaniżając manipulacyjnie wartość inflacji zawyżamy realny wzrost PKB. Realnemu wzrostowi PKB pc w całym świecie towarzyszy spadek udziału wydatków gospodarstwa domowego na żywność. Z tego punktu widzenia jest w Polsce stagnacja.
Ale stagnuje a nawet spada produkcja coraz większej ilości towarów.
W Polsce pracuje 800 tysięcy pomp ciepła i blisko 200 tysięcy samochodów elektrycznych EV. Ich zużycie powinno sporo powiększyć zużycie energii w Polsce. Tymczasem cofnęliśmy się w zużyciu energii elektrycznej o 8-9 lat i zużycie dalej maleje.
Polski przemysł to głównie niesamodzielny podwykonawca zachodnich firm. Skoro w Niemczech jest 8 rok stagnacji to podobnie z normalnym GUS  powinno być i w Polsce.
Do PKB wliczane jest absolutnie wszystko za co zapłacono lub nawet wystawiono fakturę ale nawet i to gdzie żadnego rachunku nie wystawiono. Można elektrownie budować i niedokończoną zburzyć. Wszystko wlicza się do PKB. Wliczana jest czarna i szara strefa. Obecnie do PKB wlicza się koszt wynajmu mieszkania (jest przecież transakcja i rachunek) a jak się jest jego właścicielem to koszt implikowanego samo-wynajmu. Ale przy tym samo-wynajmie nie ma transakcji, którą można opodatkować. W Niemczech mieszkania się głównie wynajmuje ale przykładowo  w Polsce i Rumunii ogromna  większość ludzi mieszka we własnych domach.

Wydatki budżetu są wielkie a dochody małe. Wielkie są deficyty i rosnący ogromny dług.
W 2025 roku dług publiczny, mierzony metodą unijną ESA 2010, ma przyrosnąć o kolejne 356 mld zł  do kwoty 2 biliony 356 miliardów złotych , a w 2026 roku aż o 423 mld zł do kwoty 2 biliony 780 mld złotych.
Całkowite wpływy do polskiego budżetu wynoszą obecnie około  500 mld zł.  Największe są wpływy z podatku VAT – około  250 mld zł. Wpływy z podatku PIT to circa 90 mld zł, a z CIT to 70 mld zł. Podstawowa stawka VAT wynosi 23% ale są też stawki niższe. Średnia ważona efektywna stawka VAT wynosi 20.6%. Zatem wszystkie opodatkowane VAT-em transakcje są na kwotę zaledwie ca 1200 mld. Ta kwota to mniej niż 1/3 PKB co musi budzić zdumienie i niepokój.
Jest wiele tego kryminalnych przyczyn. Unikana jest zapłata VAT przy imporcie a od  fikcyjnego mafijnego eksportu ZWRACANY  jest VAT.  
 Czy znów karuzele VAT wyciągają setki miliardów złotych czy PKB jest celowo tak napompowany aby … można się było dalej zadłużać ? W krajach UE roczny deficyt nie powinien przekraczać 3% PKB. Tymczasem obecnie w Polsce co dzień przybywa nawet 1 mld zł długu i deficyt sięga 7% PKB.
Odnoszenie długów do PKB jest nonsensem. Należy go odnieść do wpływów budżetowych i nadwyżki (!) budżetowej i handlowej. Sytuacja gdy do budżetu wpływa 500 mld a wydatki z niego wyniosą ca 800 mld jest niebezpieczna. Aby uzyskać dodatkowe 300 mld wpływu trzeba by praktycznie podwoić VAT i PIT uzyskując 340 mld oraz zwiększyć CIT. To jest absolutnie niewykonalne. Trzeba będzie więc Polaków okraść inflacją.   
Czy dopuszczalny w UE 3% deficyt budżetowy jest sensowny. Gdy dług jest przejadany niebezpieczny jest nawet mniejszy kumulowany deficyt ale gdy jest dobrze zainwestowany w produktywność może sięgnąć 6-8% a nawet więcej.
Niemcy długo pamiętali o hiperinflacji w Republice Weimarskiej. Polacy już chyba zapomnieli o circa  20 letnim okresie stagnacji po gierkowskim kryzysie zadłużenia zagranicznego.  

 Zobaczmy jak przed kryzysem rósł grecki PKB.
https://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/880864,za-co-grecy-dostawali-dodatki-do-pensji-za-mycie-rak-punktualnosc-rozgrzanie-silnika.html
"Przed kryzysem Grecy nie oszczędzali na benefitach dla pracowników. Cytowany przez polskie media "Tygodnik Ateński" przygotował listę dodatków do pensji, które przysługiwały pracownikom zatrudnionym w sektorze publicznym.
Oto niektóre dopłaty dla pracowników:
Umycie rąk - 420 euro miesięcznie
Punktualność - 600 euro na miesiąc
Jedzenie w służbowej stołówce (SIC!) - 120 euro miesięcznie
Wysyłanie faksów w administracji - 870 euro miesięcznie
Skuteczne prowadzenie spraw przez prawników - 595 euro miesięcznie
Rozgrzewanie silnika auta - 69 euro
Parkowanie auta - 450 euro
Poza tym Grecy mogli liczyć na liczne dodatki do pensji. Za przepracowanie 10 miesięcy u jednego pracodawcy przysługuje bonus w wysokości połowy pensji. Jeżeli dzień spędza się przed komputerem ich wynagrodzenie wzrasta o 15 proc., a po trzech latach pensja rosła o 10 proc. Za znajomość języka obcego, nawet nieudokumentowaną, pensja wzrasta o kolejne 10 proc. Każdy rok nauki po szkole średniej wynagradzany jest 5-procentowym bonusem a za pracę w Boże Narodzenie i Wielkanoc przysługuje 13 i 14 wypłata."
Tak grecki PKB dynamicznie rósł aż globalna  lichwa powiedziała - STOP.
A jak teraz  rośnie polski PKB - "Mundurowi z nowym dodatkiem mieszkaniowym. Zmiany również w urlopach i kosztach dojazdu"
 Opowieść Greka ze zbędnego zlikwidowanego urzędu gdzie dostawał za nic ogromną pensje. Gdy długo nie mógł znaleźć pracy porzuciła go żona i w końcu zatrudnił się na jednej z wysp do pracy de facto fizycznej za mniej niż 1/4 poprzedniej pensji ! W rzeczywistości dostał norę do spania i jedzenie. Żadnych Euro wypłaty do ręki nie dostaje. Jest niewolnikiem.
 Obecnie polskie PKB rośnie dzięki konsumpcji opłaconej zadłużeniem i dzięki usługom. Produkcja przemysłowa stagnuje od 3 lat. W sierpniu 2025 dalej spada zatrudnienie, rośnie bezrobocie, przedsiębiorcy zapowiadają masowe zwolnienia. Kto ten wzrost PKB wypracowuje? Dyspozycyjny Prezes GUS w swoim gabinecie? Z jakiegoś powodu premier Tusk wymienił całe szefostwo GUSu na dyspozycyjne. Ale dla leminga nie ma to żadnego znaczenia

https://matusiakj.blogspot.com/2013/02/masowanie-pkb-p1-simon-kuznets-ktory.html
 Konsumowane bogactwo wynikajace z generowanego długu na konsumpcje nie jest żadnym bogactwem. To zapowiedź przyszłego upadku odroczona w czasie. Na drukowaniu pieniędzy czyli pompowaniu inflacji oraz podwyżkach płac budżetówki czyli konsumpcji daleko się nie zajedzie. Realnie osłabia to gospodarkę chociaż daje papierowe wzrosty PKB.
Negatywne trendy w Polskiej gospodarce "odwrócą" (?)  takie innowacyjne (w korupcji !)  gałęzie 
gospodarki jak:
Administracja publiczna
Nauczyciele
Górnicy
Mundurowi
Sędziowie i prokuratorzy 
 
Które inwestycje PIS-owskie za ostatnie 8 lat przynoszą teraz dochód budżetowi ?
Elektrownia Ostrołęka ?
Lotnisko w Radomiu ?
Przekop mierzei i port w Elblągu ?
Pakt Trójmorza ?

 Podnieś skokowo płace o 50%, kupuj najdroższy w świecie amerykański gaz, daj górnikom pensje wyższe niż starszym programistom i wrzuć je do ceny prądu, obniż wiek emerytalny, kup za 600 mld militarnego złomu, sprzedaj koncern Lotos za ca 10% wartości, zainstaluj partyjnych wieprzy na tłustych synekurach  i powiedz że to wina Tuska !

 A które „”inwestycje” Platformy Obywatelskiej z KPO przyniosą zyski w „zdywersyfikowanej i odpornej”gospodarce  ?
-W jachty ?
-W swingersów ?
-W program „Farfocle” i tysiące podobnych ? 

 Usługi są fajne dopóki (jak w Grecji ) ktoś za to płaci - Nie narobić się i dużo zarobić. Fajne są też spółki skarbu państwa. Droga energia – to Partyjne świnie żrące przy korytach w państwowych spółkach ! 

Czy Nowa Zielona Gospodarka jest produktywna ? 
W Wielkiej Brytanii przy produkcji energii ze źródeł odnawialnych pracowało w 2023 r. 42,6 tys. osób. Z tego 16,4 tys. w energetyce wiatrowej offshore na morzu. Kolejne 5,9 tys. w energetyce wiatrowej onshore na lądzie, a 20,3 tys. w energetyce słonecznej. Sektor OZE w Wielkiej Brytanii otrzymuje subsydia. Istnieją trzy główne systemy subsydiowania, – FiTs, ROCs i CfDs. Łącznie, z tych trzech systemów, na produkcję energii z odnawialnych źródeł od kwietnia 2023 do marca 2024 trafiło około 8,1 mld funtów. Gdy podzielimy subsydia przez liczbę miejsc pracy w tej branży, to otrzymamy zatrważającą liczbę: 192 tys. funtów dopłaty na jedno miejsce pracy rocznie

  USA mają dług w wysokości 124% PKB. O wycenianym bezpieczeństwie  37 bln dolarów długu świadczy rekordowe oprocentowanie obligacji. 
Trwa Uspokajanie ludności Zachodu i Gotowanie żaby. Nic się nie stało. Silni, Zwarci, Gotowi, Guzika... 
Bal będzie trwał dopóki dług będą tolerować kraje produktowe. Gdy oni powiedzą STOP renta emisyjna dolara i Euro napędzająca inflacje momentalnie zamieni ją w hiperinflacje.

Skutki bezdzietności
Korelacja wyznacza prawdopodobieństwo (0..1) istnienia związku – przyczynowo skutkowego. Przeprowadzone badania wykazują że w wielu krajach podstawowym warunkiem dla dzietności jest ogólne bezpieczeństwo ekonomiczne. Badanie te twardo sfalsyfikowały wyssane z brudnego palucha brednie o dominującym podłożu kulturowym bezdzietności. Oczywiście bezpieczeństwa dostarcza nad wszystko związek małżeński i dobra praca.  
Na rysunku dla 8 krajów  pokazano TFR i ilość zawieranych małżeństw. 
Małżeństwo potrzebuje mieszkania. 
Polski kryzys demograficzny to efekt: 
-Nieznanego w cywilizowanym świecie Szalonego Bezrobocia i Śmieciówek
-Niskich płac i szalonego wyzysku
-Bardzo drogich mieszkań. 
Zbrodnicza Transformacja Ustrojowa realnie była Zbrodnią Przeciwko Ludzkości ! 
Ponieważ rząd pompuje (choćby BK2) zyski developerem do nieznanych w świecie poziomów to nie ma w Polsce  dzieci ale Polki na Zachodzie rodzą dzieci.
„Nigdy nie marzyłam o jachcie, tylko o czterech kątach żeby założyć rodzinę i mieć dzieci. 
Zbieram na wkład mieszkaniowy, a tu się dowiaduję że niedługo będę spłacać jachty, domki, 
sauny, kluby, oranżerie, serwisy, samochody. To po to były  panu Tuskowi potrzebne KPO.”

 Rosja za granicę Ruskiego Mira uważa rzekę Bóg ale załóżmy że Polska sprowokowała wojnę  i szybko przegrała wojnę. Rosjanie zaprowadzili tu zakamuflowany Ruski Mir 2 znany nam aż za dobrze z PRL. Czy na pewno ten Ruski Mir 2 będzie gorszy od „Mira” który zaprowadzą w bezdzietnej Polsce nielegalni i legalni imigranci - muzułmanie ? 
Wielkie, bezsensowne kupowanie broni za granicą dla wzięcia łapówek da w końcu kryzys i jeszcze bardziej obniży TFR. Zbrodnicza Transformacja Ustrojowa wpędziła Polskę w pułapkę bez wyjścia ?

Sprawdzenie
 Przesuwnik fazowy I rzędu można wykonać na wzmacniaczu operacyjnym. Przy w=0 wzmocnienie wynosi -1 a przy w=inf wynosi 1. Moduł wzmocnienia wynosi zawsze 1. Po zamianie miejscami R i C sytuacja się odwraca. Gdy zamiast C damy obwód LC  otrzymamy przesuwnik fazowy II rzędu.
Ale można z przesunięciami fazowymi kombinować dwa lub więcej sygnałów. 


  Resolvery służące do dokładnego pomiaru kąta nadal są produkowane i używane. 
W pokazanych układach resolver jest zasilany czystym napięciem sinusoidalnym Vr=sinwt. Otrzymujemy z niego sygnały Vx=X sinwt i Vy=Y sinwt gdzie X=sinP a Y=cosP. P to kąt ustawienia resolvera.
Przykładowo Gdy |X|=1 to Y=0. Jeśli wRC=1 to wtedy sygnał wyjściowy z trójnika RC podany do komparatora jest opóźniony za Vx o 45 deg. Gdy Vx=Vy=0.707.. to sygnał z trójnika jest w fazie z oboma sygnałami. Dla dowolnego kąta F trzeba posłużyć się trygonometrią.  

 

-Udowodnij że gdy wRC=1 to statycznie (niezmienne P ) czas odmierzony przez licznik z bramkami jest proporcjonalny do kąta P.    
-Podaj nieliniową funkcje błędu pomiaru kąta gdy wRC trochę odbiega od 1.
-Podaj przybliżoną funkcje dynamicznego błędu gdy kąt P się liniowo zmienia.
-Wymień wszystkie wady jakie ma taki układ pomiarowy.
-Spróbuj użyć AI (z WWW) aby zastosował trygonometrie i prostą analizę do wyprowadzenia żądanych funkcji   
Mniej wad ma drugi pokazany układ ale generalnie układy te są mało dokładne ale proste i tanie.  

-Które wady z już wymienionych ma nadal ten układ pomiarowy. Jakie ma nowe wady.
 
Cwiczenie.
Użyto małego „silnika” z robota KUKA.  To zintegrowany trójfazowy silnik synchroniczny z hamulcem, resolverem i sensorem temperatury KTY. Jedno złącze służy dla zasilania silnika i hamulca a drugie jest sygnałowe dla resolvera i KTY. Aby hamulec pewnie odpuścił trzeba mu podać napięcie co najmniej 20 Vdc. Ma on dużą histerezę. Wskazówka z tarczą pokazuje kąt ustawienia wału „silnika”
Resolver zasilany jest napięciem sinusoidalnym ca 4 KHz z generatora. Sygnał z trójnika/ów RC (wRC=1) podano wraz z sygnałem Vref do dwukanałowego cyfrowego oscyloskopu z funkcjami matematycznymi. Kąt położenia odhamowanego silnika można zmieniać ręcznie i w dowolnym momencie zablokować położenie rotora hamulcem.  Od razu widać że proste algorytmy pomiaru z rysunków trzeba uzupełnić aby zawsze (!) uzyskać poprawny pomiar. Sygnały poprzez komparatory podano do wejść zestawu uruchomieniowego z PIC32.
-Sporządź program tylko dla mikrokontrolera w C do niezawodnego pomiaru kąta z jednym i dwoma trójnikami RC.    

środa, 3 września 2025

Ukraińscy "profesorowie" w Łodzi. W tle fikcyjne dyplomy i gigantyczna korupcja

 Ukraińscy "profesorowie" w Łodzi. W tle fikcyjne dyplomy i gigantyczna korupcja
https://dorzeczy.pl/kraj/773157/lodzkie-collegium-humanum-ukraincy-i-fikcyjne-dyplomy.html
"Łódź stała się centrum kontrowersyjnego przedsięwzięcia edukacyjnego z udziałem obywateli Ukrainy. Proceder ma trwać od 2019 roku.
Jak podaje "Rzeczpospolita", główną postacią łódzkiej afery, która już teraz jest porównywana do sprawy warszawskiego Collegium Humanum, jest Heorhij Szczokin – ukraiński naukowiec znany z antysemickich poglądów i negowania Holokaustu. Uzyskał on w Polsce zgodę na prowadzenie uczelni niepublicznej – Wyższej Szkoły Bezpieczeństwa Wewnętrznego, wpisanej na listę uczelni w 2019 roku, później przemianowanej na Wyższą Szkołę Nauk Społecznych i Bezpieczeństwa w Łodzi.

"Symbol nieprofesjonalizmu i korupcji"
– Uczelnia powstała w początkach niezależnej edukacji w Ukrainie, ale szybko zyskała niechlubny wizerunek nieprofesjonalizmu i korupcji. Krążyły plotki, że dyplom można zdobyć bez studiowania, płacąc tylko czesne – mówi anonimowo "Rz" jeden z ukraińskich profesorów z Kijowa. Jak podaje dalej dziennik, Szczokin jest założycielem kijowskiej Międzyregionalnej Akademii Zarządzania Personelem (MAUP), która powstała w 1989 roku w Kijowie i od lat budzi kontrowersje na Ukrainie za publikacje antysemickie i promowanie radykalnych poglądów.
W przeszłości MAUP gościła m.in. byłego lidera Ku Klux Klanu, Davida Duke’a, a na jej łamach publikowano fragmenty "Mein Kampf" i "Protokołów Mędrców Syjonu". W 2019 r. Szczokin wraz z synem Rostysławem przejął spółkę Trinum Perfectum w Warszawie, która posiadała zgodę ministra nauki na prowadzenie uczelni w Łodzi.

Tysiące studentów, większość z Ukrainy
"Rzeczpospolita" wylicza, że łódzka placówka ściąga tysiące studentów spoza UE, głównie z Ukrainy. W 2021 r. na liście studentów było aż 2 499 osób, w tym zaledwie siedmiu Polaków. Większość studentów kończyła studia już na pierwszym roku. – Celem uczelni nie było nauczanie, tylko formalne wydawanie dokumentów poświadczających kształcenie – komentuje prokurator Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Krajowej.

Prokuratura twierdzi, że uczelnia stała się mechanizmem do zarabiania pieniędzy poprzez fikcyjne dokumenty i łapówki. W czerwcu 2025 r. prorektor uczelni, obywatelka Ukrainy Iryna K., została zatrzymana przez CBA w związku z zarzutami korupcyjnymi – miała wręczyć co najmniej 200 tys. zł łapówek członkowi Polskiej Komisji Akredytacyjnej za pozytywne opinie dotyczące nowych kierunków studiów. Dodatkowo miała przyjąć od studentów ponad 3 mln zł "za wystawienie poświadczających nieprawdę dokumentów".
Ukraiński wątek nie ogranicza się do Łodzi. Jak podaje "Rzeczpospolita", Rostysław Szczokin nadal prowadzi MAUP w Kijowie, a jego rodzina była wcześniej związana z biznesem na Krymie – w tym z sanatorium Korall, które po aneksji półwyspu przez Rosję działało w rejestrze rosyjskim i uzyskało kontrakty od władz Moskwy na kwotę ponad 2,2 mln dolarów."

wtorek, 2 września 2025

Rekord świata! Sąd Najwyższy umorzył sprawę po 57 latach

 Rekord świata! Sąd Najwyższy umorzył sprawę po 57 latach
https://biznesalert.pl/rekord-swiata-sad-najwyzszy-umorzyl-sprawe-po-57-latach/
"Sąd Najwyższy ogłosił właśnie, że postępowanie dotyczące sprawy z roku 1968 należy umorzyć. Tak w roku 1968 – czyli wtedy, gdy Polska żyła jeszcze Gomułką, Beatlesi podbijali listy przebojów, a internet był jedynie dziwnym wymysłem jakiegoś wojskowego w USA. Minęło zaledwie 57 lat. 

Rzecz dzieje się w czasie, gdy Cudowny Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy bije rekordy prędkości w orzekaniu restrukturyzacyjnym (przypomnijmy 12 min w sprawie BDC Development).
„Sygnalistą” jest Prof. Marcin Dziurda (niegdyś wieloletni prezes Prokuratorii Generalnej), który opublikował tę łamiącą informację na swoim profilu w jednym z portali społecznościowych.
Po 57 latach

Z dokumentów udostępnionych przez prof. Dziurdę wynika, że Sąd Najwyższy postanowieniem sędzi Moniki Koby z 30 maja 2025 r., III CZP 6/25, umorzył postępowanie dotyczące zagadnienia prawnego przedstawionego jeszcze w 1968 r. przez Sąd Wojewódzki dla województwa warszawskiego w Warszawie. Czyli po 57 latach!

Sprawa związana była związana z zagadnieniem prawnym przedstawionym przez Sąd Wojewódzki dla województwa warszawskiego, następującej treści:

„Jeżeli postanowienie Sądu Rewizyjnego odrzucającego rewizję jest oczywiście bezzasadne, czy można w takim przypadku zastosować analogię z art. 395 § 2 k.p.c. i zmienić takie postanowienie przez Sąd II instancji w kierunku nadania biegu rewizji?”
Rekord świata!

To bezprecedensowe osiągnięcie ustanawia naszą rodzimą Temidę niekwestionowanym liderem światowego rankingu cierpliwości procesowej. Nigdy wcześniej w historii prawa nie udało się tak skutecznie udowodnić, że w sądzie czas płynie inaczej.

Wyobraźmy sobie bohaterów tamtej sprawy. Jedni nie żyją, drudzy pewnie zapomnieli, o co chodziło, a jeszcze inni wciąż czekają na poczcie na doręczenie zwrotne.

A Sąd Najwyższy, jakby nigdy nic z powagą ogłasza: „Umorzyć”. To tak, jakby lekarz po 57 latach wizyty kontrolnej uprzejmie poinformował pacjenta: „Wie pan co, jednak jest pan zdrowy, tylko niestety już świętej pamięci”. 

Ale spójrzmy na to pozytywnie: w świecie, w którym wszystko dzieje się za szybko, Sąd Najwyższy daje nam przykład prawdziwego slow life. Zero pośpiechu, pełna cierpliwość, umorzenie ze smakiem. Do tego 57 lat – niech ktoś spróbuje przebić ten rekord! 

Na tle tej historii wszystkie żarty o ZUS i kolejkach do lekarzy rodzinnych bledną. Bo nawet tam ktoś w końcu odbierze telefon. A tutaj? Rekord świata, szanowne Państwo, rekord świata!"

poniedziałek, 1 września 2025

Ratuj się kto może!

 Ratuj się kto może!
https://www.salon24.pl/u/okop/1460811,ratuj-sie-kto-moze
"Miałem już wyrobione zdanie o Tusku ( którego nie przytoczę, ze względu na cenzurę), ale po radzie gabinetowej muszę to zdanie radykalnie zweryfikować. Bo trudno byłoby znaleźć w dzisiejszym świecie, a i cofając się w latach też byłoby to karkołomne, tak bezczelnego, cynicznego i zdegenerowanego kłamstwem premiera - może poza oczywistościami w rodzaju przywódcy Korei Północnej i tego rodzaju wynalazków. Ale to, że Tusk łże jak przysłowiowa "bura suka" byłoby do przełknięcia, to byłoby poł biedy - jest gorzej, bo on w te swoje kłamstwa autentycznie wierzy i żyje w tym swoim urojonym świecie, gdzie kreuje się na wybitnego polityka, premiera i przywódcę odnoszącego jakieś urojone sukcesy. W tych urojeniach "w Polsce udało się stłamsić drożyznę, zatrzymać inflację, zdusić bezrobocie, podnieść gospodarkę do (UWAGA!) 20-tej gospodarki świata, podnieść PKB, ruszyć inwestycje i sprawić, że każdemu Polakowi żyje się lepiej". No geniusz, ojciec narodu, a inne narody - klękajcie. Jako jedyni w Europie, pod światłym przywództwem Tuska, będziemy zasuwać koleją z prędkością 320 km/h i mieć tani prąd z wiatraków, tudzież latać z megapolis CPK do każdego zakątku świata. "Nie gadamy, my robimy".
Uważam, że po takiej ekspozycji, człowiek, który tak dalece eksponuje swoje urojenia, powinien zostać zawinięty przez pielęgniarzy w gustowny kaftan i odwieziony do stosownego miejsca odosobnienia - zależnie od swojego stanu psychicznego. To byłby świat idealny, ale niestety jest z tym bardzo źle, bo te urojenia rozlały się nie tylko na rządową hołotę ministrów, wice i partyjno - koalicyjną magmę debili i kretynów, ale też na wiecznie zidiociałą sektę zwolenników Tuska, albo - inaczej - różnej maści "jebacpisów", którzy w Tusku widzą swojego guru i gotowi są przypisać jemu każdą cechę, której nie posiada i nigdy nie posiądzie. Najśmieszniejsze jest to, że oni chyba o tym wiedzą, bo przecież aż tak głupim, żeby przypisywać Tuskowi np. pozycję lidera Europy, być się nie da, ale .. cóż szkodzi powielać te brednie i powtarzać urojenia chorego - niewątpliwie - człowieka. No chyba, że uznamy, iż w tym naszym kraju ześwirowało tak z 10 mln ludzi, ale wtedy należy brać plecak ewakuacyjny i oddalić się jak najszybciej z tego wariatkowa. Czyli ratuj się kto może!
Od dłuższego czasu zwracam uwagę na "odklejkę" Jarosława Kaczyńskiego, bo to także syndrom postępujący, co widać np. po dzieleniu skóry na niedźwiedziu, kiedy miś biega sobie w lesie (pewność wygrania wyborów i przejęcia władzy) i już widzi premierostwo nowo - starego szefa rządu Morawieckiego. Chroń nas Boże przed takim scenariuszem, chociaż trzeba sobie też jasno powiedzieć, że przy aktualnym premierze, to prawie miód, cud i orzeszki. Prawie, bo tak naprawdę to wciąż wybór między dżumą i cholerą. W każdym razie "odklejka" Kaczyńskiego jest - w porównaniu z urojeniami Tuska - akceptowalnym dziwactwem starszego pana, który żyje minioną bezpowrotnie epoką. Ta epoka odjechała jemu niczym pociąg, a są i tacy, którzy mówią, że Prezesowi i peron odjechał, ale co tam.... Zderzenie z realem jest i tak nieuchronne. I tu dochodzimy do punktu, w którym widać jak na tacy, że państwem trzęsą dwaj "urojeniowcy", nie mający jasnej, sensownej i perspektywicznej wizji Polski, ale posiadający chorobliwą manię posiadania władzy za wszelką cenę i po każdych trupach. Ale nie dość, że całe to ich "wizjonerstwo" sprowadza się do prymitywnego w gruncie rzeczy manipulowania społeczeństwem i ubijania na twardo swoich betonowych elektoratów, to jeden i drugi konsekwentnie działa na szkodę Polski i Polaków, chociaż w dosyć różnym stopniu.

Tusk rujnuje Polskę po całości w interesie Niemiec i antytrumpowskich podżegaczy wojennych "koalicji chętnych", Kaczyński wyciera kolana przed transatlantyckim bożkiem "pax americana" i jego izraelskim (s)tworem mordującym kobiety, dzieci i kogo popadnie w Gazie, mającym tutaj, nad Wisłą, przepotężne wpływy i sieć agenturalną. I to rząd PiS, wyhodował nam tutaj, na miejscu, kolejnego wielkiego wroga w postaci ukraińskich hord ludzi, którzy dostali się tutaj bez żadnej kontroli, ewidencji i selekcji. Nawet ślepcy już widzą, że ukształtowała się u nas niewdzięczna, roszczeniowa, nie integrująca się antypolska mniejszość, coraz śmielej propagująca banderyzm i antycywilizację wschodnich, dzikich stepów. A rząd przeterminowanego dyktatora z Kijowa już otwarcie pokazuje nam wrogość i wchodzi w buty dominanta upokarzającego "sługi" Ukrainy. Przypomnę, że sługami staliśmy się na własne, dobrowolne życzenie!
Obawiam się, że to dopiero początek naszego "zażyłego braterstwa" powstałego na skutek nieodpowiedzialnej polityki wschodniej całego POPiS, które - oby nie - zakończy się dla Polski tragicznie. Sojusz niemiecko - ukraiński, a z takim mamy do czynienia, to rzecz dwa razy gorsza niż sojusz Rosji z Niemcami. Ukraina to wróg i trzeba sobie to wreszcie jasno powiedzieć i odesłać do diabła oszołomów bredzących o tym że "Ukraina walczy za nas". Nie, Ukraina walczyła i walczy za siebie w bardzo specyficznej wojnie, która nie ma nic wspólnego z "pełnoskalową wojną" - jak to często mówią proukraińscy propagandziści. Ta sama zakłamana propaganda przemilczała jasne stwierdzenie szefa FBI, Kasha Patela, który oficjalnie potwierdził, że rakieta, która zabiła 2 Polaków w Przewodowie została wystrzelona przez Ukraińców w stronę Polski. Była to prowokacja, która miała skłonić Polskę do udziału w wojnie. I co? Ano wychodzi sobie cały na biało Morawiecki i łże, że to była rosyjska rakieta. Morawiecki - żeby nie było - jest tylko przykładem jednym z wielu, bo kłamią wszyscy. Taka sama sytuacja dotyczy też tego niedawno upadłego drona. Na pewno był to ruski dron, bo tak orzekł inny łgarz będący - ratunku!! - ministrem obrony narodowej. Ukraińcy otwartym tekstem gadają w mediach społecznościowych o tym, że będą podpalać polskie obiekty handlowe, przemysłowe, mieszkalne i rzeczywiście co drugi dzień coś się spektakularnie pali, ale inni łgarze utrzymują, że to "ruscy". Przecież to jest jakiś dramatycznie tragiczny absurd, nie mający z poważnym państwem nic absolutnie wspólnego!

I tak sobie żyjemy w absurdalnym kraju z absurdalnym premierem i absurdalną opozycją. Z absurdalnym zadłużeniem, absurdalnymi podatkami i absurdalną religią klimatyczno - wiatrakową. Zachodzę w głowę, jak udało się wiatrakowym świrom wmówić ludowi, który przecież jakieś tam szkoły ukończył, jakoby energia z wiatraków była tania i obniży nasze rachunki. Jest dokładnie odwrotnie: energetyka wiatrowa to najdroższa i najmniej efektywna forma pozyskiwanie energii elektrycznej. Koszt prądu z węgla to dziś 740 zł/MWh, ale bez ETS i podatków klimatycznych wyniósłby 130–180 zł. Energia z wiatraka to 300 zł,  bo nie obciąża się go tak jak węgla. To nie rynek, lecz ideologia i fiskalna manipulacja sprawiają, że „zielona energia” wydaje się tańsza. Zwrot "wydaje się" jest kluczowy, bo upubliczniany rzekomy koszt pozyskania MWh jest zmanipulowany i nie przedstawia rzeczywistego kosztu. Dlaczego? Bo farma wiatraków potrzebuje tzw. magazynu energii oraz elektrowni "dublera", która przejmie funkcję zasilania odbiorców w razie bezwietrznej pogody. Do tego dochodzą wielkie koszty infrastruktury kablowej, która musi być prowadzona podziemnie, serwisu i napraw, które ze względu na warunki pracy wiatraków w skrajnie różnych opcjach pogodowych i środowiskowych, przy olbrzymich obciążeniach fizycznych i mechanicznych są potwornie drogie i wymagają wyspecjalizowanych firm serwisowych. Żywot wiatraka ocenia się na około 15 lat, po upływie których następuje ich mechaniczna degradacja do poziomu stalowego złomu - pytanie ile czasu potrzeba do całkowitej degradacji regenerowanego złomu z Niemiec, który siłowo wciska nam rząd Tuska? Osiem? Dziesięć? I co później?
Tak czy inaczej wszystkie te urojenia Tuska i jego kamaryli prowadzą nas do katastrof na wielu poziomach. Energetycznym, finansowym, gospodarczym, demograficznym, politycznym i edukacyjnym. Ponieważ to wszystko już wyraźnie widać, rząd Tuska przypomina samochód, który z uszkodzonym, dymiącym silnikiem jedzie resztkami sił, klekocząc przy tym niemiłosiernie. Ale - porzućcie wszelką nadzieję - ten wrak do wyborów 2027 dojedzie. Dlatego, że opozycyjne auto jest w jeszcze gorszym stanie, a do tego biją się o to, kto ma prowadzić. Dożywotni prezes zapowiedział, że on sam tylko się na kierowcę nadaje i nikogo innego do kierownicy nie dopuści - a już najmniej tego pyskatego wyrostka, nadającego się najwyżej do polewania piwa.. Polewacz piwa dłużny prezesowi nie jest, ale w ten sposób jeden i drugi stali się hamulcowymi swoich partii, hamulcowymi tak pożądanych zmian w Polsce i "dolewaczami" paliwa dla klekoczącego wraku Tuska. Koalicji PiS z Konfederacją nie będzie i Tusk może spać spokojnie. Do wyborów 2027 dojedzie, po drodze wymyśli się jakąś nową trzecią drogę i nowego Hołownię i zapewne uda się dojechać nawet do wyborów 2031. Bo opozycja praktycznie nie istnieje, a do tego ma swoje sufity, których nie przeskoczy: PiS ma nieubłagany sufit wymierającego elektoratu i prezesa bredzącego o 40 % poparcia, Konfederacja ma sufit "swingującego" elektoratu, który cyklicznie wyrasta z krótkich gaci, Zandberg ma swój sufit zlewaciałych poglądów. Innych potencjalnych zagrożeń dla urojeniowego rządu Tuska nie ma! Ostatnią nadzieją normalnych Polaków jest prezydent Nawrocki, ale on jest sam jeden. Do zmian potrzeba z tuzin Nawrockich, z dwudziestu Braunów i ze setkę Zandbergów. Czyli silnej, prezydenckiej partii wsparcia, którą - mam nadzieję - Pan Prezydent będzie tworzył, żeby do wyborów 2027 stworzyć realną alternatywą dla "urojeńców". Tak to widzę... Bo inaczej... ratunkuuuu!!!"