wtorek, 16 kwietnia 2019

"Peryferyjny Kapitalizm Zalezny"

"Peryferyjny Kapitalizm Zalezny"

 Dostępny m.in w Google Books "Peryferyjny Kapitalizm Zależny" powstał w latach 2004-2005 a więc 15 lat temu. Praca została zainspirowana uwagami osób z mojego środowiska.
Obecnie wyszukiwarka Google na frazę "kapitalizm zależny" daje około 278 000 wyników a na frazę "kapitalizm peryferyjny" około 16200 wyników. W 2004 roku ilość wyników wyszukiwania tych fraz była drobnych ułamkiem obecnej ilości. Wiele przemilczanych dawniej tematów podjętych w książce jest obecnie wiedzą powszechną bowiem tematy te podjęło wtedy wielu autorów.
Cel edukacyjny został więc osiągnięty ponad wszelką miarę i wątpliwość. Książka w osobnych rozdziałach była opublikowana na bezpłatnej stronie Interia.pl , fortyy.w.interia.pl. Pierwszy o książce napisał w 2005 roku zamknięty obecnie www.bezcenzury.net.
Ponieważ nazwa strony była jednocześnie adresem poczty Email otrzymałem listy Email z uwagami. Uwagi były jak najbardziej konstruktywne a opinie pozytywne.
W 2007 roku napisał do mnie warszawski student, który na zajęciach posłużył się tą wydrukowaną książką co spotkało się z agresją ze strony prowadzącego zajęcia, który jak się okazało doskonale tą książkę znał i w jego opinii należało ją zamilczeć na śmierć.
Strona ta stała się trzy razy przedmiotem ataku co już samo w sobie jest interesujące ! Interia z prowadzenia bezpłatnych stron po latach zrezygnowała.
Pan Marcin Gołębski książce nadał profesjonalny kształt według najlepszych wzorów. Przy okazji chcę mu serdecznie podziękować.
Obecnie każdy zainteresowany kapitalizmem peryferyjnym lub zależnym zostaje od razu wyszukiwarkami skierowany na książkę.

Świadomość tego że możemy się wybić na gracza I Ligi Światowej przy poważnym konflikcie państw Centrum staje się powszechna. Konflikt USA - Niemiecka Europa z Rosją  jest widoczny ale musiałby być znacznie bardziej intensywny aby mógł być pożytecznie wykorzystany. Obecny rząd zamiast ten konflikt rozgrywać jest rozgrywany przez trio Trump + Netanyahu + Putin z zacierającymi ręce Niemcami.
Niepodległość po I Wojnie uzyskaliśmy dzięki konfliktowi zaborców no i dzięki geniuszowi oraz pieniądzom zdeterminowanego Paderewskiego, który wywierał skuteczny nacisk na prezydent Wilsona !

Jest sporo książek, które moim zdaniem powinny być w postaci elektronicznej szeroko udostępnione pro publiko bono. Już dotarcie do posiadacza prawa autorskiego jest często trudne i trzeba intensywnie ruszyć głową. Autorzy i spadkobiercy postępują jak pies ogrodnika - sam nie zjem drugiemu nie dam.  Mógłbym poprosić potencjalnych sponsorów i niewielką kwotę można by via fundacje posiadaczowi praw zapłacić. Tyle że żądane są absurdalne kwoty !  Cytat:
" Panie Jerzy
Bardzo ucieszyłam się z propozycji przetworzenia książki mojego Taty na postać elektroniczną i szerokiego udostępnienia jej w internecie. Po fizycznej śmierci istniejemy tylko na tym Lepszym Świecie i w pamięci żywych. Chętnie opłacę profesjonalne zeskanowania a nawet kosztowne przetworzenie na tekst aby książka miała mały rozmiar co jest ważne dla sprawnego pobrania. Niestety mój brat, ten menel, ta gnida chce dużych pieniędzy których nigdy nie widział na oczy. Ja nie mam takiej sumy. Udusiłabym tą mendę gołymi rękami. Spróbuję wpłynąć na jego otoczenia ale nie gwarantuje czy coś to da..."

Jak słyszę od osób które wydały książkę w formie papierowej, obecnie staje się to kosztownym absurdem. Księgarnie i wydawnictwa bankrutują. Drukarnie żądają zapłaty z góry. Potężne są zwroty niesprzedanych książek mimo przeceny. Dystrybutorzy i księgarnie potrafią nie płacić a iść do polskiego sądu strach !
Uwagę nabywców książek przyciągają znane nazwiska ale książki Balcerowicza ( kreacja perwersyjnego kapitału społecznego ) nędznie się sprzedawały nawet po przecenie i trzeba było je zawieźć do papierni. Zarabia się na podręcznikach ale trzeba korumpować nauczycieli.

W Szczecinie jedyna księgarnia ( dawne zlikwidowano ) o profilu m.in naukowo-technicznym jest przy ul. Krzywoustego 8. Samochód trzeba jednak postawić w sporej odległości a koszt godziny postoju w strefie A wynosi 3.6 zł/h.

Czas tradycyjnej papierowej książki i księgarni po prostu mija lub już minął.

Przeżarta korupcją "polska nauka"

Przeżarta korupcją "polska nauka"

 Wikipedia: "Paweł Śpiewak – polski socjolog i historyk idei, doktor habilitowany nauk humanistycznych, profesor nadzwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego, publicysta, poseł na Sejm V kadencji, od 2011 dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego. Urodził się w mieszanej rodzinie polsko-żydowskiej... "
W księgarni przejrzałem książkę Pawła Śpiewaka, Żydokomuna, 2012. Jak można wypisywać takie brednie, oszczerstwa i kłamstwa !

https://www.salon24.pl/u/wpankow/411412,zydokomuna-wedlug-pawla-spiewaka
"Zobaczyłem dzisiaj w witrynie księgarni tytuł książki "Żydokomuna. Interpretacje historyczne". Pamiętając zapowiedzi Autora, prof. Pawła Śpiewaka, niegdyś posła PO, robiącego za "autorytet" po wyjściu z tej roli, głownie - choć nie wyłącznie - w telewizji TVN i na tzw. "łamach", wszedłem do księgarni i przejrzałem "dzieło" odwołujące się swoim tytułem do hasła uznawanego za antysemickie. Przejrzałem je na stojąco i nie kupiłem; nie polecam tez go nikomu uczciwemu, chyba, że chce poznać dobry przykład półprawdy i manipulacji.
Mimo, że poglądy Autora są dalekie od moich, tak samo zresztą jak Jego przyjaciela od dawnych czasów, tzw. prof. I.Krzemińskiego, ostanio "publicysty chamskiego", nie miałem uprzedzeń względem Autora niewątpliwie oczekiwanej książki. Wręcz przeciwnie, miałem sporo respektu, bo to "historyk idei", autor kilku grubych książek (nie czytałem ich, bo to nie moja specjalność, przeczuwałem banały, tak jak u innych "historyków idei", na czele z Marcinem Krolem); poza tym za "komuny" uczył moje dzieci, nie ześwinił się, znawca Biblii i innych Świetych Ksiąg Narodu Żydowskiego...
Przegladałem książkę świadomie i wybiórczo, bo od dość dawna jestem pod ogromnym wrażeniem lektury książki amerykańskiego historyka Thymoty'ego Snydera pt. "Skrwawione ziemie. Europa między Hitlerem i Stalinem"; jak juz pisałem, polecam ją każdemu, kto szuka prawdy o stosunkach zydowsko-polskich, żydowsko-słowiańskich, żydowsko-bałtyjskich itp. oraz funkcji, jaka spełnili ludzie pochodzenia żydowskiego na wspomnianych w tytule książki ziemiach, w okresie stalinizmu, a szczegolnie w okresie "jeżowszczyzny" (od nazwiska szefa NKWD, Jeżowa), czyli Wielkiego Terroru lat 1936-1938.
Nie ma tu miejsca na przepisywanie większych fragmentów książki amerykańskiego historyka więc podam tylko dwa cytaty: "W latach 1937-1938 Polacy (na sowieckiej Ukrainie) bywali aresztowani dwunastokrotnie częściej od reszty ludności sowieckiej Ukrainy"...Ze 143 810 osób aresztowanych pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Polski stracono 111 091". "Gdy rozpoczeły sie masowe mordy, mniej więcej jedna trzecią wyższych stanowisk w NKWD piastowali ludzie narodowosci żydowskiej. Kiedy Stalin zakończył Wielki Terror 17 listopada 1938 roku, wskaźnik ten wynosił około 20 procent. Rok poźniej zas spadł poniżej 4 procent". Rzeczywiście, kaci żydowcy zostali wytrzebieni przez katów rosyjskich i gruzińskich, pod kierownictwem Gruzina Ł.Berii. Jest też oczywiste, że wszystkiemu był winien Stalin i Jeżow, do ktorego garnęli się żydowscy ochotnicy.
O tych faktach autor "Żydokomuny" milczy, podając jedynie procent Żydów w aparacie NKWD za Jeżowa. O dziwnej koincydencji tego "pospolitego ruszenia" Żydow i  masowych mordów na Polakach i innych Słowianach - ani jednego akapitu.
Oczywiście, wiedza i pamięć Polaków o gorliwych zasługach naszych kohabitantów względem "komuny", w latach 30-tych,  była ograniczona. Ale po r. 1939 granice dwukrotnie zostały naruszone, następowały wymiany ludnosci i Polacy zdobywali wiedzę o udziale żydowskich współmieszkańców w sowieckich zbrodniach, m.in. w sowieckich łagrach.
Nie znalazłem śladow refleksji nad tymi zjawiskami i procesami w książkach Grossa czy członkow Centrum Badań nad Zagładą Żydów w IFiS PAN, pod kierunkiem małżonki Michała Boniego; bez uwzględnienia tego "transferu pamięci" nie uda się wyjaśnić postaw i działań Polaków, innych Słowian, Bałtów. Profesor (bądź co bądź) Paweł Śpiewak swoim "dziełem" doszlusował do wspomnianych autorów.
A  mógł napisać dzieło o historycznych faktach i interpretacjach! No tak, ale nie jest historykiem (no chyba że idei. Jakich?)"

Dorobek naukowy "profesora" Pawła Spiewaka bez dorobku: zerowy indeks Hirscha i jedna publikacja w "Kwartalniku Żydów Polskich".

Zydzi cytaty. Czesciowy Spis tresci

Zydzi cytaty. Czesciowy Spis tresci

http://matusiakj.blogspot.com/2019/04/zydzi-cytaty-52.html
http://matusiakj.blogspot.com/2019/04/zydzi-cytaty-51.html
http://matusiakj.blogspot.com/2019/03/zydzi-cytaty-50.html
http://matusiakj.blogspot.com/2019/03/zydzi-cytaty-49.html
http://matusiakj.blogspot.com/2019/03/zydzi-cytaty-48.html
http://matusiakj.blogspot.com/2019/03/zydzi-cytaty-47.html
http://matusiakj.blogspot.com/2019/03/zydzi-cytaty-46.html
http://matusiakj.blogspot.com/2019/03/zydzi-cytaty-45.html
http://matusiakj.blogspot.com/2019/03/zydzi-cytaty-44.html
http://matusiakj.blogspot.com/2019/02/zydzi-cytaty-43.html
http://matusiakj.blogspot.com/2019/02/zydzi-cytaty-42.html
http://matusiakj.blogspot.com/2019/02/zydzi-cytaty-41.html
http://matusiakj.blogspot.com/2019/02/zydzi-cytaty-41.html
http://matusiakj.blogspot.com/2019/02/zydzi-cytaty-40.html
http://matusiakj.blogspot.com/2019/02/zydzi-cytaty-39.html
http://matusiakj.blogspot.com/2019/02/zydzi-cytaty-38.html
http://matusiakj.blogspot.com/2019/02/zydzi-cytaty-37.html
http://matusiakj.blogspot.com/2019/02/zydzi-cytaty-36.html
http://matusiakj.blogspot.com/2019/02/zydzi-cytaty-35.html
http://matusiakj.blogspot.com/2019/01/zydzi-cytaty-34.html
http://matusiakj.blogspot.com/2019/01/zydzi-cytaty-33.html
http://matusiakj.blogspot.com/2019/01/zydzi-cytaty-32.html
http://matusiakj.blogspot.com/2018/12/zydzi-cytaty-31.html
http://matusiakj.blogspot.com/2018/12/zydzi-cytaty-30.html
http://matusiakj.blogspot.com/2018/12/zydzi-cytaty-29.html
http://matusiakj.blogspot.com/2018/12/zydzi-cytaty-28.html
http://matusiakj.blogspot.com/2018/12/zydzi-cytaty-27.html
http://matusiakj.blogspot.com/2018/12/zydzi-cytaty-26.html
http://matusiakj.blogspot.com/2018/11/zydzi-cytaty-25.html
http://matusiakj.blogspot.com/2018/11/zydzi-cytaty-24.html
http://matusiakj.blogspot.com/2018/11/zydzi-cytaty-23.html
http://matusiakj.blogspot.com/2018/11/zydzi-cytaty-22.html
http://matusiakj.blogspot.com/2018/11/zydzi-cytaty-21.html
http://matusiakj.blogspot.com/2018/10/zydzi-cytaty-20.html
http://matusiakj.blogspot.com/2018/10/zydzi-cytaty-19.html
http://matusiakj.blogspot.com/2018/09/zydzi-cytaty-18.html
http://matusiakj.blogspot.com/2018/09/zydzi-cytaty-17.html
http://matusiakj.blogspot.com/2018/09/zydzi-cytaty-16.html
http://matusiakj.blogspot.com/2018/09/zydzi-cytaty-15.html
http://matusiakj.blogspot.com/2018/08/zydzi-cytaty-14.html
http://matusiakj.blogspot.com/2018/08/zydzi-cytaty-13.html
http://matusiakj.blogspot.com/2018/08/zydzi-cytaty-12.html
http://matusiakj.blogspot.com/2018/08/zydzi-cytaty-11.html
http://matusiakj.blogspot.com/2018/08/zydzi-cytaty-10.html
http://matusiakj.blogspot.com/2018/08/zydzi-cytaty-9.html
http://matusiakj.blogspot.com/2018/07/zydzi-cytaty-8.html
http://matusiakj.blogspot.com/2018/07/zydzi-cytaty-7.html
http://matusiakj.blogspot.com/2018/07/zydzi-cytaty-6.html
http://matusiakj.blogspot.com/2018/06/zydzi-cytaty-5.html
http://matusiakj.blogspot.com/2018/06/zydzi-cytaty-4.html
http://matusiakj.blogspot.com/2018/05/zydzi-cytaty-3.html
http://matusiakj.blogspot.com/2018/05/zydzi-cytaty-2.html
http://matusiakj.blogspot.com/2018/05/zydzi-cytaty.html

Żydzi cytaty 52

Żydzi cytaty 52

Albin Siwak, "Chciałbym dożyć takich dni"
Część I
W Ciechocinku na ...

„Dekret cara Aleksandra II który Żydom i każdemu innemu nadawał taki majątek. Wie pani za co? Za zdradę Polski. Polski, która jako jedyne państwo na świecie przyjmowała Żydów ze wszystkich krajów, które Żydów wyrzucały. A wyrzucały liczne kraje Europy – dekretami królów, wyrzucały wielokrotnie na przestrzeni kilku wieków.”

[…] Będąc [w marcu] w sanatorium w Ciechocinku. trafiłem do „Związku Nauczycielstwa Polskiego”, czyli do dużego sanatorium, gdzie posiłki były podawane na dwie tury, po 500 osób każda.
Okazuje się, że jestem rozpoznawalny, mimo upływu lat. A poza tym w sanatorium nazwisko jest często na ogłoszeniach w sprawie zabiegów i badań. Tak że po każdym posiłku ludzie zaczęli dostawiać krzesła do stolika, przy którym siedziałem i zaczynały się pytania i rozmowy.

Później, za zgodą dyrekcji, na takie spotkania w gronie kuracjuszy udostępnili nam duży hol, gdzie mogło śmiało pomieścić się tu ponad sto osób. Na pierwsze takie spotkanie przyszło właśnie około setki osób, wszyscy prawie to emeryci, a zatem osoby, które okres PRL-u znają … i porównują go z obecną sytuacją w Polsce i na świecie.

Dyskutanci poruszali wiele tematów, o których pisałem w swoich poprzednich książkach. Ale, cały czas moją uwagę przykuwała siedząca blisko, w pierwszym rzędzie, starsza pani. Może byłem przeczulony na taką urodę, gdyż już miałem do czynienia z ludźmi tej rasy i to nie raz. Owa starsza pani na pewno była Żydówką. Jej twarz o tym mówiła. Ale skoro Żydówka, to dlaczego oklaskuje tak jak i inni na sali moje stwierdzenia o Żydach jako o ludziach rodem z piekła?

Celowo zwracałem na nią uwagę, gdyż podobna pani w starszym wieku zaatakowała mnie w czasie zebrania Klubu Inteligencji Polskiej w gmachu ZBOWiD-u.

Na tym zebraniu omawiano moją książkę „Bez strachu” i ta pani poprosiła o głos. Widziałem że na sali poszedł pomruk oburzenia, i wiele twarzy wskazywało na niezadowolenie z faktu że zabierze głos. Ja nie znałem tej starszej pani o rysach żydowskich ale niektóre osoby będące na sali znały ją z poprzednich spotkań. Poprosiła o mikrofon i patrząc na mnie powiedziała:

– Dziwię się, jak mogą zebrani gloryfikować pana książki. Przecież w nich kłamstwo goni kłamstwo. Nieuczciwie pan pisze np. o sprawie zwrotu majątków po Żydach którzy zginęli w czasie wojny. Uczciwość nakazuje, by te majątki zostały – jeśli nie tym do których należały – zostały zwrócone ich krewnym, a jeśli takich nie ma to państwu Izrael. Dotyczy to majątków ziemskich, młynów, tartaków, olejarni oraz stawów, gdzie hodowano ryby. A pan pisze że to należy do Polaków.To nieuczciwe to raz, a po drugie my będziemy się domagać zwrotu tych nieruchomości na Światowej Radzie Żydów i na pewno uzyskamy poparcie w tej sprawie, a Polska, pod naciskiem opinii światowej, musi to zwrócić prawowitym właścicielom, czyli Żydom.

Byłem przygotowany by na podobne zarzuty odpowiedzieć i to za pomocą niepodważalnych argumentów, związanych z tą sprawą, jednak stało się inaczej. Jednocześnie podniosło się kilka osób, które domagały się by im udzielić głosu. Nie ja prowadziłem to zebranie i nie ja udzielałem głosu, byłem tu gościem, członkiem tego zebrania, ale widząc że przewodniczący nie wie co zrobić w tej sytuacji i patrzy na mnie więc powiedziałem:

– Proszę dać głos pierwszemu z brzegu.

Z widzenia znałem tego człowieka, wiedziałem, że jest on emerytowanym pułkownikiem Wojska Polskiego. Najpierw mówca zwrócił się do mnie mówiąc tak:

– Pan pozwoli, że ja jej odpowiem. A to dlatego że pochodzę z rodziny, której zabrano olbrzymi majątek i oddano Żydowi zdrajcy za szpiegostwo. Ta pani, panie Siwak, to matka Aliny Całej, tej samej doktor historii z Instytutu Historii Żydów, która napisała obraźliwy duży artykuł o Polakach, jacy wyrachowani byli w czasie wojny i jakże współpracowali z Niemcami w zabijaniu Żydów. Ten artykuł nie tylko w Polsce ale i na świecie wywołał liczne protesty. Nawet i Żydów. A pan odniósł się do niego w swojej książce, słusznie pisząc jak bardzo pani Alina Cała na każdym kroku kłamie. To wywołało w środowisku Żydów wściekłość pod pana adresem. Ale nie mogli tego co pan napisał podważyć, gdyż oparł pan to co napisał na faktach i dowodach. No ale oni nikomu nie darują. Dlatego mieliśmy tu niedawno, na tej Sali, scenę jak Werblan napadł na pana za pańskie pisanie. Ale dostał po uszach i wyszedł. A teraz mama staje w obronie córki i ziomków Żydów.

– Otóż ja, oficer Wojska Polskiego, tu, w obecności wszystkich tu zebranych, daję słowo honoru, że panią przeproszę, jeśli na następne spotkanie przyniesie chociaż jeden akt notarialny, że taki to a taki lcek otrzymał od swego ojca czy matki, spadek w postaci majątku ziemskiego, czy młyna itd. Bo tak odbywa się przekazywanie majątków kolejnemu pokoleniu na całym świecie, a także i w Polsce. Ale pani go nie przyniesie, bo takich aktów notarialnych żaden Żyd nie posiadał. Posiadał inny akt nadania mu tych dóbr – Dekret cara Aleksandra II który Żydom i każdemu innemu nadawał taki majątek. Wie pani za co? Za zdradę Polski. Polski, która jako jedyne państwo na świecie przyjmowała Żydów ze wszystkich krajów, które Żydów wyrzucały. A wyrzucały liczne kraje Europy – dekretami królów, wyrzucały wielokrotnie na przestrzeni kilku wieków. I przecież nie za dobrą pracę dla kraju, w którym byli, ale za grabież, oszukaństwa, morderstwa, lichwę i przejmowanie władzy w swoje ręce. Polska ich przygarniała i nadawała liczne przywileje, szczególnie w handlu.

– W okresie rozbiorów Polski Żydzi – ich przywódcy podsycali i podgrzewali atmosferę do powstań. Ale nie dlatego, żeby Polska zrzuciła jarzmo ucisku caratu. Ale dlatego, że widzieli w dekrecie cara okazję, by posiąść majątki Polaków. A przypomnę tu państwu, że w tym okresie, kształcić swoje dzieci mogli ziemianin, właściciel tartaku czy młyna lub olejarni lub apteki. To była warstwa ludzi, gdzie patriotyzm przekazywano z pokolenia na pokolenie. Chłopi posiadający kilka mórg ziemi i klepiący biedę nie myśleli o wykształceniu swych dzieci. I do powstań nie szli synowie biednych chłopów, a właśnie tych ludzi których stać było na naukę swych dzieci. Żydzi, skwapliwie i dokładnie donosili do władz carskich o tych, co poszli do powstania. I na mocy dekretu carów przejmowali te wszystkie dobra. Odpłacili narodowi i Polsce za to, że ich jak swych synów przygarniała w dniach, gdy wypędzano ich z wielu krajów. Odpłacali zdradą na rzecz ciemiężyciela i zaborcy i to bez żadnych skrupułów. Zresztą nie tylko pod zaborem rosyjskim to robili, u Niemców zażądali, by wydzielić część Polski dla nich. A na świecie żądali zrobienia z Polski Judeo-Polonii.

–  Na tę okoliczność zachowały się liczne dokumenty tak na świecie jak i w Polsce. Mojemu dziadkowi i jego bratu, którzy poszli do powstania, nie tylko odebrano całe majątki na rzecz Żydów zdrajców ale zesłano ich na sybir. I na zawsze zostali na Syberii lub może zginęli po drodze na Syberię. A pani śmie się tu dopominać zwrotu tych majątków?! W ten sposób zabieracie całe ulice, np. w Krakowie. Domy, które zostały przez Polskę Ludową, czyli przez Naród, odbudowane lub wyremontowane wy mając swoich prezydentów lub premierów i ministrów odbieracie po cichu, bez rozgłosu. Myślicie że naród Polski o tym się nie dowie? Jeśli uważa pani że pan Siwak pisze nieprawdę w swoich książkach, a jednocześnie twierdzi pani że Tomasz Gross pisze prawdę, to nie mamy o czym tu mówić i lepiej zrobi pani jeśli wyjdzie z tej sali, gdzie Polacy zrobili zebranie.

No i oczywiście wyszła. Dyskusja siłą rzeczy przeszła na temat Żydów, jako tych, którzy Polskę uważali i uważają za miejsce do objęcia władzy i pasożytowania na Polsce.

Mając to wszystko w pamięci podświadomie bałem się tej starszej pani siedzącej naprzeciw mnie tu, w tym holu w Ciechocinku. Na pierwszym zebraniu słuchała uważnie co mówiłem. Spotkanie, spokojnie, po trzech godzinach zakończyliśmy.

Na następnym spotkaniu, było to w sobotę po obiedzie, gdyż w tym czasie nikt już nie ma żadnych zabiegów i spokojnie można podyskutować. Starsza pani znowu siedziała tuż przede mną, w pierwszym rzędzie, i gdy tylko rozpocząłem słowami: Jeśli ktoś z was chciałby powiedzieć coś od siebie lub zadać mi pytanie to proszę to zrobić teraz”. I oto, ta starsza pani wstała i powiedziała tak:

– Chciałabym coś państwu powiedzieć, co może was zdenerwuje, ale nie widzę innej możliwości, jak tylko powiedzenie wam prawdy w oczy. Chciałabym też odnieść się do pana książek, bo je kupiłam przez pocztę. Ale wszystko zależy od tego, jak zareagujecie po tym, co za chwilę usłyszycie. Otóż, żeby nie było nieporozumienia, chcę na samym początku powiedzieć, że jestem z krwi i kości Żydówką.

Po sali przeszedł głośny pomruk, a tu i tam ktoś krzyknął: „Precz z Żydami”. Jakaś pani ze środka sali wstała i powiedziała do mnie:

– Panie Siwak, zrobiliśmy to spotkanie z panem, a nie z jakąś Żydówką. Niech pan jej powie, że to dla Polaków spotkanie, a nie dla Żydów i niech wyjdzie z sali. Sporo osób nagrodziło tę kobietę oklaskami i powtarzając: „To dla Polaków spotkanie!” i „proszę wyjść z sali!”.

Kobieta [ta Żydówka], stała obok mnie i patrząc na mnie powiedziała:

– Panie Siwak, mam pana za odważnego i uczciwego człowieka. Jeżeli pan rzeczywiście taki jest jak pisze, to proszę pozwól pan mi coś powiedzieć do ludzi.

– Powiedziałem, pozwólmy tej pani powiedzieć to, co jej zdaniem powinniśmy wiedzieć. Sami tu i teraz ocenimy jacy są Żydzi. Czasami bolesna prawda jest jak oczyszczenie potrzebna do życia lub do tego aby przejrzeć na oczy. Proszę, niech pani mówi, zwróciłem się do kobiety.

Stanęła obok mnie i powiedziała:

– Jestem, jak już mówiłam, Żydówką. Ale jestem sercem i rozumem Polką. Ubolewam nad sytuacją jaka jest w Polsce. Ponoszę za swą polskość większe konsekwencje niż wy. Bo rozstałam się z synem którego codziennie widujecie w telewizji. Stoczyłam z nim wojnę właśnie o Polskę. Wyrzuciłam go ze swego domu i serca. Za fakt, że ochrzciłam córkę bardzo boleśnie odczułam zachowanie się męża, iż ledwo przeżyłam. Nawet kary za to nie poniósł, bo tacy jak on byli poza prawem.

– A po wojnie w latach 1946-55, jak byłam młodą dziewczyną i żyli jeszcze moi rodzice, to regularnie co tydzień u nas w domu omawiali sytuację w Polsce najważniejsi Żydzi. Później, jak wydali mnie za mąż, to te zebrania najważniejszych Żydów były również w moim domu. To ja podawałam kawę i herbatę, ciastka lub obiady dla całej dużej grupy. I to ja nasłuchałam się jak was otumaniają i żerują na waszej naiwności.

– W latach już 1980-tych, też u mnie w mieszkaniu, panie Siwak, była ta rozmowa, którą pan opisuje na temat powojennej granicy Polski na wschodzie. Do [pełniącego wtedy, funkcję premiera] Mazowieckiego zwrócił się marszałek Wiktor Kulikow, by Polska wniosła na forum międzynarodowe sprawę tzw. linii Curzona. Marszałek mówił, że robi to na polecenie Gorbaczowa. Rozpadł się Związek Radziecki, odłączyły się kraje takie, jak: Litwa, Łotwa, Estonia, Białoruś i Ukraina. A Rosji zależało na tym by Ukraina nie była zbyt duża i mocna. Kulikow twierdził, wtedy w rozmowie z premierem Mazowieckim, że konferencja światowa jaka miała miejsce na temat tej sprawy opowiedziała się jednoznacznie za tym, iż Lwów był od 600 lat Polski, i państwa uczestniczące w tej konferencji wyznaczyły linię Curzona na wschód od Lwowa, a nie na zachód. Ale premier Wielkiej Brytanii dogadał się ze Stalinem że załatwi tak sprawę, że ta kaleka na wózku [prezydent USA, Roosevelt] zgodzi się na tę granicę. I rzeczywiście załatwił.

Mazowiecki w tych właśnie dniach jak zwykle brał udział w zebraniu u nas i o tym do zebranych mówił. A byli tam tacy ludzie jak Kuroń, Michnik, Lityński, Osiatyński, Suchocka i paru jeszcze innych znanych polityków Żydów. I wtedy to Michnik powiedział: „Powiedz marszałkowi Kulikowowi, że nie jesteś tym zainteresowany. To by naraziło naszą koncepcję polityczną co do rozwoju spraw w Polsce”. I tak rzeczywiście Mazowiecki odpowiedział marszałkowi. I to powiedział premier Polski: „Nie jestem tym zainteresowany”. Byłam świadkiem tej rozmowy, a było to u mnie w domu, jak też wielu innych rozmów. Czyli potwierdza się to, co Pan napisał w poprzedniej książce, że Kulikow powiedział panu prawdę, panie Siwak.

– Podczas jednej z rozmów u mnie w domu, słuchając wielu politycznych decyzji i tego jak będą je wcielać w życie spytałam: „A co na to Polacy?” Usłyszałam: „To będą decyzje polskich polityków, będących przy władzy. Oni będą wcielali w życie nasze koncepcje i propozycje”. Już dawno temu w Wałbrzychu powiedział Jakub Berman, stryj Borowskiego Marka: „Należy zajmować stanowiska tuż za premierem i prezydentem. Nie wysuwać się na czoło, a być z tyłu, ale decydować tymi przed sobą. Powiedział również, że wychowamy tak młodzież, by swym rodzicom nie wierzyła a tylko nam. To my ustalamy co mają wiedzieć ze szkoły i studiów, a co nie”. I dziś macie właśnie taką młodzież, która w ogóle prawdziwej historii swego kraju nie zna. I co z tego, że grupa polskich profesorów patriotów na uniwersytecie Jagiellońskim protestuje głodówką, widząc co zrobiono z podręcznikami do historii. Nic nie osiągną, a najwyżej wyrzucą ich z pracy, może właśnie o to chodzi.

– Przecież ja żyję na co dzień między ludźmi i słyszę jak złorzeczą Żydom. Ale będąc z wami szczera powiem tak: A kto temu winien że tylu Żydów jest u władzy? Czy czasami nie wy sami? Bo na przykład wystawia się jako kandydatów na prezydenta Warszawy dwie osoby. Oboje to Żydzi, tak Bielecki jak i Gronkiewicz-Waltz. I co? Sami oni się wybrali? Nie. To Polacy poszli do urn i oddali na nich swe głosy. A później krytykują, że żydówka jest prezydentem. Gdybyście zbojkotowali te wybory, mówiąc, że nie ma kandydatów Polaków i nie poszli głosować na ich wybór – to by nie zostali wybrani.
– Ja znałam oboje rodziców pani prezydentowej Komorowskiej. Byli to Żydzi, że Polaków utopiliby w łyżce wody. Pan Komorowski, który prawdopodobnie jest Polakiem, ale chodzi na smyczy swej żony Żydówki a za doradców swych, proszę zauważyć, wziął samych Żydów. A że ci doradcy decydowali i decydują, np. komu ma kapituła żydowska przyznać najwyższe odznaczenie w Polsce, czyli Orła Białego, i dano go samym Żydom, takim jak Michnik.

– A popatrzcie jak znieważono i zbrukano święte miejsce na Wawelu. Zaczynając od tego że Piłsudski tam leży, a nie powinien, bo to wróg Polaków, to jeszcze Miłosz, a następnie nie-Polak – pan prezydent Kaczyński. Przecież pani Jadwiga [matka Lecha i Jarosława Kaczyńskich] to moja koleżanka z lat młodości i nie mam żadnej wątpliwości, że rodzice jej byli oboje Żydami. A prawo żydowskie mówi, że ten kto z matki Żydówki się narodził to jest Żydem.

– I tak sprytnie się gra na uczuciach goi, jak o Polakach mówią. Tak dajecie się oszukiwać i manipulować. Was już nie trzeba prowadzić na sznurku do rzeźni jak barany. Wy już i sami przyjdziecie, wierząc, że tam czeka was lepszy świat. W ogromnej części temu faktowi, że Żydzi w każdej dziedzinie życia zajmują najważniejsze stanowiska, wy Polacy jesteście winni. Duży procent Polaków służy swą pracą nie Polsce, a Żydom. Wiedzą o tym doskonale. Ale ich szefowie też wiedzą, że Jeśli dadzą dobre płace, to pracownicy będą służyć im wiernie i lojalnie.

– Tak macie we wszystkich telewizjach, tak samo z prasą. Nawet o. Rydzyk – ostatnie źródło wiedzy o tym co się dzieje – też już się poddał i wpuścił tak do radia, jak do telewizji ludzi, którzy nie tylko nie kochają ojczyzny, ale pracują tak, by ją stracić na rzecz innych.

– A mnie za moje poglądy i fakt ochrzczenia córki mąż porzucił i wyjechał do Izraela. Synowi powiedziałam, podczas jednego z zebrań u nas w domu: „Swymi planami i faktem że fizycznie jesteście u władzy sprowadzicie na resztę tych Żydów co ocaleli po wojnie [i tych co obecnie ściągacie do Polski na siłę] – nowy, straszny holocaust. Tak żyć się nie da. Polacy się obudzą z tego letargu i nie darują Żydom. Są długo cierpliwi i łatwowierni. Są naiwni jak małe dzieci, i dają się za judaszowe pieniądze wam przekupić. Ale to runie lada dzień – ta wasza konstrukcja globalnego świata. Są narody, które przejrzały na oczy, jak Islandia. Zemsta może być straszna, bo Polacy tacy właśnie są: długo naiwni i głupi, ale jak miara się przeleje to są straszni i nieobliczalni. A wy do tego prowadzicie?” Więc syn się bardzo obraził na mnie i wyprowadził się z domu. I nie uznaje mnie za swą matkę.

– A jak on się nazywa? – padły z sali pytania.
– Tego ja nie mogę wam powiedzieć, a to z obawy przed zemstą. Ponieważ moi rodacy mszcząc się nie przebierają w środkach. Łagodna zemsta polega na tym, że z człowieka zrobią wariata. Ale to jest rzadkość. Żydzi za zdradę zapłacą śmiercią każdemu, nawet swemu najbliższemu. I tego nie żądajcie ode mnie. Ja osobiście nie boję się śmierci, ale mam córkę i troje wnuków, katolików. Mogą właśnie uderzyć we mnie, robiąc krzywdę moim ukochanym. Tak to robią.

Przerwała na chwilę i ta sala, ci ludzie, którzy nie chcieli jej słuchać, a niektórzy żądali by wyszła, teraz nagrodzili ją długimi, mocnymi oklaskami.

Gdy ludzie nadal pytali kobietę o nazwisko ona uparcie odmawiała podania go i prosiła o wyrozumiałość. Ale dla mnie było jasne kto jest jej synem. Otóż dwa lub trzy razy powiedziała „ten cholerny śliniak” o swym synu. A w czasie PRL-u wszyscy w opozycji mieli pseudonimy, które, albo sami wymyślali, albo koledzy im nadawali. W czasie tych pięciu lat, gdy byłem członkiem biura politycznego i codziennie otrzymywaliśmy raporty MSW z działalności opozycji, obok nazwisk były pseudonimy.

A takie pseudo, miał Michał Boni, obecny minister i prawa ręka Tuska. Ten od sprawy ACTA, za którą premier musiał naród przepraszać. W każdym szanującym się państwie za takie podprowadzenie premiera minister wyleciałby z hukiem. Ale nie w Polsce. Tu premier wykonuje „ich” polecenia, a nie rady ministrów czy sejmu. A dlaczego śliniak go nazywali? Bo ci którzy znają go z wystąpień w TV czy na żywo, mogli się napatrzeć jak Boni ciągle się ślinił i oblizywał.

– A co pani może powiedzieć o aferach w Polsce? – padło pytanie z sali.
– Proszę pana o jakie afery konkretnie pan się pyta? Bo chyba sam pan wie, że tak zmodyfikowano prawo by złodziej nie był karany. Uczynił to, oczywiście syn Żyda, pan Kwaśniewski, pisząc nowe prawo zasadnicze, czyli nową konstytucję [tzn. on tylko afirmował swoim podpisem, a pisali ją „specjaliści” – admin]. Co sprawia, że żadna afera nie została ani wyjaśniona ani ukarana, ale te afery o które pan się pyta to „mały pikuś”, jak mówią.

– Największą aferą, za którą powinni wisieć ci, co ją w życie wprowadzili, to sprawa, która przerasta kopalnie, zagarnięte huty czy fabryki. Chodzi o przemysł alkoholowy. Wpływy z tego przemysłu do Skarbu Państwa, czyli do budżetu, do 1989 r. stanowiły 50% wszystkich wpływów. Pozbycie się przez państwo polskie wyłączności na produkcję i zbyt alkoholu, nastąpiło w wyniku tajnej uchwały tzw. Sejmu Kontraktowego w 1989 r. To był początek tzw. wolnej Polski i III RP. Średni zysk roczny obecnych prywatnych właścicieli branży alkoholowej wynosi 9,5 miliarda dolarów rocznie. Czyli połowa budżetu wypływa za granicę a powinna zasilać budżet państwa. Ale ktoś musiał się nachapać i dał też innym fortuny za fakt przyzwolenia na tę ustawę.

– Przypomnę – jeszcze za czasów Księstwa Warszawskiego a także przed wojną było to 50% budżetu państwa. Tak też było za PRL. Była to połowa budżetu i mimo obciążeń na zbrojenie półmilionowej polskiej armii i złej gospodarki, państwo mogło egzystować. I tu ciekawe zjawisko, bo w 1980 r. wpływ do budżetu państwa w przeliczeniu na dolary był większy od całego budżetu państwa netto III RP w 2000 roku. I tu widzicie jak na dłoni czego pozbawili naród polski żydowscy kombinatorzy, tacy jak obecny doradca Tuska, a kiedyś premier – Jan Krzysztof Bielecki. A polscy posłowie uchwalali pod dyktando Żydów wszystkie ustawy, które naród polski pozbawiały dochodu.

– Był taki minister skarbu w III RP [Emil Wąsacz], który powiedział: „Ta ustawa zrobi z Polaków dziadów, będą grzebać w śmietnikach żeby przeżyć”. I nie mylił się proszę państwa. Nie byłoby dziś potrzeby podwyższania wieku emerytalnego i straszenia Polaków, że nie będzie komu na nich pracować i nie będzie emerytury. Zabrano narodowi największy dochód jaki państwo osiągało. Przeszło to w ręce cwaniaków, którzy w dodatku podkreślają – jak ciężko dla Polski pracują, a wy ich co kadencję wybieracie!

– Więc ja nie bez powodu powiedziałam: „czy aby tylko Żydzi są winni obecnej sytuacji?” A powiem więcej. Czas rozkradania polskiej gospodarki już się skończył. Chyba, że przeforsują ustawę o prywatyzacji lasów państwowych. Bo to ich jeszcze boli że nie jest w ich rękach. Ale wątpię, bo Polacy budzą się pomału ze snu. Zaczął się natomiast jeszcze gorszy czas niż rozkradanie polskiego majątku. Zaczął się czas usuwania ze swej drogi ludzi, którzy w jakikolwiek sposób są przeszkodą, by całkowicie mieć władzę w swym żydowskim ręku. Jeśli by im się to udało to pozwolą wtedy żyć tylko tym z których będą mieć pożytek dla własnych interesów.

– Co w tej sytuacji robić? – spytał ktoś z głębi sali.
– Co robić? – powtórzyła. – Polacy to bardzo dziwny naród. Polakom to trzeba ‚do boląca’ dokuczyć. Tak by to bardzo boleśnie odczuli. Inne narody rozumieją zagrożenie szybciej, bez tych bolesnych doświadczeń. Wy jesteście inni. Ulegacie byle komu i wierzycie byle komu. Oddajecie władzę też byle komu, chociaż wiecie ile zła już wam wyrządzili ci co obdarzacie ich władzą i zaufaniem. U nas musi popłynąć morze krwi i zginąć wielu ludzi, żeby Polacy przejrzeli na oczy. Pytacie co zrobić w tej sytuacji. A jeśli powiem co zrobić to wiem, że tego na razie nie zrobicie, bo nie umiecie kalkulować i myśleć.

– Taka Islandia potrafiła zrzucić jarzmo międzynarodowych mafijnych karteli bankowych i pociągnęła do odpowiedzialności polityków, za zdradę narodu islandzkiego i państwa islandzkiego. Na czele z premierem tego kraju Geir Haarde. I był to rzeczywiście, pierwszy premier na świecie postawiony przed sądem za przyzwolenie na obrabowanie swego narodu i państwa przez międzynarodowe mafijne koncerny bankowe, co doprowadziło Islandczyków i Islandię na skraj bankructwa. I nie tylko premiera, posadzili na ławie oskarżonych ale i szefów banków takich jak Lehman Brothers i Goldman Sachs. Naród islandzki powiedział: „Ci co doprowadzili Islandię do takiego kryzysu, muszą spłacić sami te długi, bo nie naród je zrobił, a oni”. A u nas? U nas do tego na razie nie dojdzie, bo naród śpi snem błogim. Ale jak się obudzi to zemści się na tych co nie uciekną z Polski. W Polsce jest inna sytuacja niż w Islandii. Tam mało było Żydów. A tu co krok to niby-Polak ale wcześniej czy później wyjdzie z niego żyd."

Co zrobic z gornictwem, gornikami i Polska 38

Co zrobic z gornictwem, gornikami i Polska 38

W 2018 roku zaimportowano do Polski za blisko 7 mln złotych blisko 20 mln ton węgla kamiennego. Około 3.4 mld złotych "Polska" zapłaciła za węgiel firmom rosyjskim. Importowany węgiel jest dobrej jakości i jest chętnie kupowany. Ponieważ na imporcie można było zarobić obecnie rynek jest zawalony węglem i ceny spadają.
W Programie dla sektora węgla kamiennego, przyjętym w styczniu 2018 roku, Węglokoks jest interwencyjnym importerem węgla na potrzeby krajowej energetyki i ciepłownictwa.
Tak wielki import węgla wynika ze spadku krajowego wydobycia. Przy spadku wydobycia węgla po raz pierwszy od lat rośnie w górnictwie zatrudnienie ! Jak widać z wykresu polski import węgla z Rosji tylko odrobinę ustępuje importowi niemieckiemu. Przy krajowym wydobyciu ponad 60 mln ton towar polskich kopalni wart jest około 21 mld złotych a więc, choćby w porównaniu z kosztami emerytur górniczych, niewiele.
W erze rozpoczynającej się i trwającej industralizacji węgiel był podstawowym surowcem dla energetyki, przemysłu i dla ogrzewania ludności. W 1913 roku a więc tuż przed I Wojną Światową wydobycie węgla w Niemczech wyniosło aż 193 mln ton.
W USA w górnictwie węglowym pracowało 1923: 863,000 ,  1985: 173,000 ,  2016: 50,000 górników. Ogromny spadek zatrudnienia to skutek mechanizacji, automatyzacji oraz zwiększenia udziału wydobycia odkrywkowego.
W niektórych kopaniach odkrywkowych węgla w USA wydajność wydobycia na zatrudnionego jest 100 x krotnie większa niż w polskich kopalniach głębinowych.
W USA już w XIX wieku odkryto wielkie zalety ropy naftowej. W III Rzeszy wyprodukowanie deficytowego litra paliwa silnikowego wymagało zużycia ponad 8 kg węgla kamiennego wysokiej jakości. W okresie lat 1939-1941 przyjaźni Hitler - Stalin, Związek Radziecki dostarczał Niemcom paliwa używanego w akcjach wojennych ! Stratedzy III Rzeszy doskonale wiedzieli że bez przejęcia sowieckich złóż ropy naftowej wojna może być przegrana. Stąd tak wściekła i zacięta potyczka o Stalingrad.
Ciężka chemia w USA już przed wojną oparta była o ropę naftową. Przestarzała chemia oparta o węgiel jest niekonkurencyjna i okropnie brudna środowiskowo. Zniknęła prawie całkowicie.
Powojenny dobrobyt USA, Europy Zachodniej i Japonii wynikał m.in z praktycznie darmowego importu ropy naftowej. 
W starym "Fault Tolerant" wyraziłem pogląd że eksport węgla niszczy nam całą gospodarkę i zubaża społeczeństwo. Ograniczenie wydobycia węgla poskutkuje wzrostem średniej długości życia a węgiel mamy importować. Aby to czynić wystarczy całkiem niewielki nowoczesny eksport dla wypracowania nadwyżki.
https://drive.google.com/open?id=1N9hLzAi-rKcQqZdIhjijErmFIGJGnknE

Miałem racje - nieprawdaż



Katedra Notre Dam

Katedra Notre Dam 

 Gotycka archikatedra Notre-Dame de Paris  jest jedną z najbardziej znanych katedr na świecie, między innymi dzięki powieści Dzwonnik z Notre Dame  Victora Hugo. Katedrę zwiedzało rocznie 14 mln turystów. Wzniesiono ją na wyspie na Sekwanie, zwanej Île de la Cité, na śladach po dwóch kościołach powstałych jeszcze w IX wieku. Budowa katedry trwała ponad 180 lat (1163-1345).
Katedra Notre Dam ma 850 lat. W czasie rewolucji francuskiej Katedra została zamieniona w Świątynie Rozumu. Katedry jednak nie spalono ani nie niszczono zabytków. Katedra uniknęła zburzenia dzięki rzekomemu ryzyku uszkodzenia sąsiednich budynków podczas tej operacji. W XIX katedrę poddano restauracji.  Niemiecki ostrzał Paryża w  1870 roku nie dotknął katedry. Katedra  nietknięta przetrwała I i II Wojnę Światową. Po wczorajszym podpaleniu leży w ruinie bo Francją rządzi lewactwo.

W ciągu ostatnich kilku miesięcy spłonęło we Francji 11 świątyń.Nawet media pytają o to dlaczego:
- nie weszła do akcji dobrze wyposażona wodna straż pożarna w której zasięgu działania była Katedra
- gdzie były helikoptery straży pożarnej
- dlaczego nie użyto skutecznych specjalistycznych zespołów gaśniczych dedykowanych gaszeniu wysokich obiektów 

Filmowe relacje z pożaru doskonale ilustrują prawie całkowitą bezczynność.
Może "lepiej" że katedra spłonęła bowiem decyzja o jej wyburzeniu napewno byłaby oprotestowana.

niedziela, 14 kwietnia 2019

Zydzi cytaty 51

Zydzi cytaty 51

Albin Siwak, "Trwałe ślady":
„Świadom jestem faktu, że treść tej książki wywoła liczne burze i chęć zemsty. Mimo tych obaw, podjąłem decyzję, by nie zabierać ze sobą do grobu tego wierzchołka góry lodowej. Mam podstawy, by twierdzić, że problemy PRL-u i III Rzeczypospolitej są celowo i starannie zasłonięte przed Narodem, przez wiele formacji politycznych różnych barw i ideologii, a szczególnie przez Żydów, licznie ulokowanych na różnych szczeblach władzy. Wierzę, że z czasem i sprawdzeniu wielu tu opisanych spraw, historia i historycy, a także politycy przyznają mi rację”.

„4 stycznia 1972 roku w Warszawie zebrał się Centralny Komitet Żydów w Polsce. Mam wykaz nazwisk i tematy tam omawiane. Chodzi o to, żeby polską gospodarkę uzależnić i firm i finansjery żydowskiej w taki sposób, by po kilku latach Żydzi mieli decydujący wpływ na to, co się dzieje w Polsce. Wtedy, gdy otrzymałem te materiały nie byłem jeszcze politykiem ogarniającym swą wiedzą tę dziedzinę życia i polityki i dlatego nie zwróciłem większej uwagi na te sprawy. Jeśli poruszano temat Żydów, uważałem, że to Polacy ‘przeginają’ niepotrzebnie temat. Absorbowały mnie sprawy związków zawodowych, problemy budownictwa i praca mojej brygady. Dlatego nie analizowałem informacji otrzymanej od przyjaciela i nie przywiązywałem dużej wagi do tego tematu. Ten jednak dał mi kolejną notatkę, z której wynikało, że 4 marca 1972 roku ponownie zwołano Centralny Komitet Żydów w Polsce. W czasie tego spotkania zajmowano się osobami narodowości polskiej, zajmującymi kluczowe stanowiska w administracji państwowej, partyjnej i wojskowej”.

„Mój kolega z MSW, stwierdził tak: „Wielu generałów, którzy chcieli awansować, dało namówić się na żony Żydówki, bo one były gwarancją, że będą lojalni”. Mój przyjaciel, generał Wacław Czyżewski, wyjaśnił mi tę sprawę tak: „Kiedy skończyłem studia i awansowałem, to wezwano mnie do kadr i mówią - Towarzyszu generale, zapowiadacie się na dobrego dowódcę i jest przed wami duża przyszłość, ale musicie rozwieść się z żoną, a my wam damy inną - nie Polkę. Oczywiście, że odmówiłem, bo po pierwsze, mieliśmy już troje dzieci, a po drugie, sam sobie żonę wybrałem i nie pozwolę, by ktoś mi dyktował w tych sprawach. Oczywiście, że to zważyło na moich awansach.
Byliśmy z Moczarem przyjaciółmi i wszystko o sobie wiedzieliśmy - mówił generał Czyżewski. Przecież całą okupację dowodziliśmy partyzantką na Lubelszczyźnie i tajemnic przed sobą nie mieliśmy. I ten głupi Mietek uległ im i rozszedł się z żoną Polką. Przez całe życie tego gorzko żałował i zmądrzał dopiero przed śmiercią, gdy stwierdził: Pochowajcie mnie między Polakami na Porytowych Wzgórzach.”