niedziela, 2 sierpnia 2026

Bank, wojsko, partie

 Bank, wojsko, partie

15 czerwca [1988] zawarliśmy Umowę wstępną na zakup 4 pokojowego mieszkania połączoną z Zadatkiem.

 Po opróżnienia mieszkania ustaliliśmy ze sprzedającym dokończenie [17.08.1988] transakcji jutro. Wszystko jest zapięte na ostatni guzik. Żąda on płatności w gotówce. Suma jest ogromna bo to 23 letnie przeciętne wynagrodzenie.
Znajomi poradzili aby o wypłacie tak dużej kwoty z banku uprzedzić go i mieć  solidne potwierdzenie tego. 
O godz. 15 udaliśmy się z żona do banku PKO przy al. Niepodległości. Po odczekaniu na swoją kolej po pewnym czasie słyszymy od obsługi że musimy poczekać bo nie mają pełnej kwoty. Proszę poczekać i poinformujemy. Nie trzeba się przypominać. Czekamy..... Po obsłużeniu przedostatniego klienta ( My jesteśmy "ostatni" ) słyszymy że musimy wyjść bo zamykają bank.  Spokojnie informujemy że bank zamyka się po obsłużeniu ostatniego klienta który do niego wszedł a jesteśmy tu od godziny  15 i czekamy na należne nam obsłużenie. Kilka razy nas molestują i grożą że wezwą Milicje jeśli nie wyjdziemy. Po pewnym czasie wpadają do sali milicjanci. Dowódca ma broń w ręku a pozostali  pałki. Dowódca chowa broń i podchodzi do nas. Żąda dowodów osobistych i dajemy je. Wyjaśniamy że jesteśmy tu od godz 15 i powiedziano nam że mamy czekać na obsługę. Pokazujemy mu dokumenty sprawy. Ogląda je dokładnie.
Dowódca pyta Kierownika (?) - Dlaczego Państwo nie zostali obsłużeni.       
K-Poproszę pana
D-Nie będą z panem rozmawiał na osobności. Pokazuje mu nasz papier o powiadomieniu banku. Zostaliście powiadomieni ?
K-A ja nie wiem czy zostaliśmy
D-Jak pan woli to możemy dalej porozmawiać na komendzie. Pan nas wezwał bez żadnego powodu a to jest karalne co powiedzieliście telefonem.     
K-Zostaliśmy powiadomieni na czas
D-To proszę panu wypłacić jego pieniądze. Przecież państwo mają wszystko na jutro umówione z notariuszem i spółdzielnią. Notariusz nie jest na pstrykniecie palca.  
K-Ale nie możemy wypłacić bo nie mamy pieniędzy.
D-Ale zostaliście przecież wcześniej powiadomieni
K-Mogę pana prosić
D-Nie będę z panem rozmawiał na boku.
K-Pieniądze są w księgach ale ich nie ma
D-Cooo ? Nie ma pieniędzy które są w księgach  ? Czy ja dobrze słyszę. Kto wziął pieniądze ? Napad był czy kradzież. [Rozmawia przez radiotelefon...] 
K-Nie mogą panu powiedzieć ale to jest ustalone w Warszawie.  
D-Państwo możecie tutaj czekać bo ja nie mam prawa was wyprowadzić. Ja robię Notatkę na PG a pan idzie na przesłuchanie. K wychodzi z milicjantami.
Ustalamy że jutro podejmiemy pieniądze. Wychodzimy z banku a K właśnie do niego wchodzi. Zatem D został już postawiony do pionu.    

 Przed bankiem idę do redakcji Kuriera Szczecińskiego. Relacjonuje co miało miejsce. Redaktor mówi że w całym kraju takie rzeczy się od pewnego czasu dzieją że ktoś na lewo obraca wielkimi pieniędzmi banków a spółki dyrektorów okradają przedsiębiorstwa. Pytam dlaczego o tym nie słyszałem. Wie pan że są tacy co decydują o tym co się pisze.  A jak nie wolno o tym pisać to pewnie też nie wolno o tym mówić. Wie pan w jakim kraju żyjemy. Rozumie mnie pan ?
W PKO jestem obsłużony poza kolejnością.
…..…..…..…..…..…..…..…..…..…..…..…..…..…..…..…..….....…..….

D jest zdenerwowany. 
D-Mam dla ciebie wiadomość złą i jeszcze gorszą. Ostrzeżenie przed sztormem.  Mam  do przekazania prosty komunikat. "Zapomnij o tym banku bo chlapiąc wszędzie stwarzasz zagrożenie dla wszystkich.  Poszedłeś do redakcji Kuriera i Głosu. Poszedłeś do komitetu.  Opowiadałeś o tym w Warszawie i to nie byle komu. Piszesz tu i ówdzie".
J-Zgadza się. Od kogo jest ta wiadomość. 
D-Obiecaj że to zostanie między nami.  W klatce bloku masz dwóch tewulców, w pracy dwóch. Nie wolno ci o tym mówić. Sprawa z tym bankiem nabrała wagi. Ci co zaczęli dociekać dostali od szefa zjebkę dyscyplinującą i polecenia zapomnienia wszystkiego. Papiery spłonęły. Spółkami dyrektorów też nie wolno się zajmować ale banki to już  temat niebezpieczny. Nie wolno o tym mówić. Dziwnie się ludzie czują bo państwo im płaci za udaremnianie  przestępstw gospodarczych a im nie wolno nic robić.
J-Co się dzieje z tą forsą z banków.
D-Wielkie zmiany się szykują w kraju. Reagan i Gorbaczow są dogadani. Jaruzel sprzedał nas żydkom Rockefellera  jak krowę na targu. Dyrektorzy z tych spółek w firmach państwowych robią forsę na rozruch. W takiej spółce zawsze jest żona, syn polityka, partyjnego,  wojewody, szefa prokuratury albo prezesa sądu albo chociaż komendanta. Spółki powstają z przedwojennego kodeksu handlowego i niby są legalne choć to zwykła kradzież
J-Ale banki okradają nielegalnie 
D-Jeszcze gorsza wiadomość. Z bankami sprawa ma ustnie być pilotowana z Warszawy. Nic na piśmie. Ma powstać pieniądz anonimowy. Ich zdaniem będzie z tego finansowana polityka czyli partie. I stąd takie wkurwienie. Jest w praniu zakładanie nowych partii.
J-Zabawa w politykę na zachodzie i Ameryce to duża kasa.  
D-Symulowana wolna polityka za ukradzione z banków pieniądze czyli lewe nowe państwo wyciągnięte z szamba. Stąd ta piana. Tą historią zajmuje się wojsko !  Proszę zapomnij o tym banku. Nie doceniasz powagi tego. Przetną ci przewód hamulcowy i wdowa zostanie z synem  bez ojca albo zginiecie wszyscy. Mogą cię oskarżyć o jakiś idiotyzm. Wyrzucą cię z roboty. Narobią gnoju żonie. 
J-Dzięki za ostrzeżenie...…..
D-Wojsko tu sobie przygotowuje spektakl pt. Demokratyczna polska a taki jeden robaczek Matusiak wyszedł z norki i sypie im piach w tryby parowozu dziejów.
To wojsko. Byłeś w wojsku i wiesz do czego jest wojsko. Od stanu stanie wojennego trzęsą krajem.
J-Wojsko służy do zabijania i niszczenia. 
D-Sam sobie udzieliłeś odpowiedzi. W końcu jesteś oficerem rezerwy. Jesteś moim dłużnikiem. 
Udawajmy  że blisko się nie znamy.

...................................................................................................
Wychodzimy rano z żoną do pracy. 
-Dwóch milicjantów. Pan Matusiak. Mamy polecenie zatrzymania pana i doprowadzenia  na komisariat.
-Mówię że odbieram korespondencje i nie było żadnego wezwania. Czy jest zarządzenie prokuratora. 
-My nie wiemy o co chodzi ale sprawa jest rzekomo dziwna. Nie ma zarządzenia prokuratora.
-Żona mówi że przyjedzie tam z adwokatem i prosi o zwłokę i trochę czasu.
Milicjanci obiecują żonie zwłokę i dotrzymują (!) słowa. Zostaje przewieziony na komisariat. W samochodzie sami bandyci w kajdankach i ja w garniturze.
-Przedstawiam panu zarzuty. Wspólnie i w porozumieniu z X sfałszowania plebiscytu na Warmii i Mazurach i dokonania rzezi niewiniątek. 
-Uprzejmie pana informuję że plebiscyt na Warmii i Mazurach odbył się w 1920 roku czyli długo przez moim narodzeniem. Rzeź niewiniątek miała miejsce w starożytności.   
-To mnie nie interesuje. Co ma pan do wyjaśnienia
-Czekam na mojego adwokata... Naleganie ale ja twardo że czekam. Na biurku pałka
Wchodzi sprowadzony adwokat. 
-Jestem niewinny, Odmawiam składania wyjaśnień. Sprawa umorzona. Wszyscy zaczynamy się śmiać.
-Milicjant mówi że osoba ciężko chora na schizofrenie była zwolniona na przepustkę z oddziału zamkniętego szpitala i doniosła o tych strasznych zbrodniach. Dziwne jest że dostał polecenie przedstawienia zarzutów ale on wykonuje rozkazy a niewykonanie rozkazu oznacza konsekwencje. Nie wiem o co tu naprawdę chodzi. Może ktoś liczył że będzie się pan szarpał z funkcjonariuszami ale ich napadnie. Pan wie jaki jest powód. Niech pan mi o tym nie mówi.    
Adw-Musiał pan komuś potężnemu wejść w paradę. Proszę uważać. Prokurator wojskowy w takiej sprawie. Doprowadzenie bez wcześniejszego wezwania. Mogą jeszcze coś wymodzić. Proszę pamiętać nigdy bez adwokata niczego pan nie podpisuje. Mogą pana postraszyć ale raczej nie pobić. Proszę odbierać korespondencje i nie dać powodu. Na wezwanie idziemy razem.     

Rozmowa z D.
-Matusiak ! Ty barani łbie dalej swoje. Co idioto, pójdziesz teraz do Kuriera donieść że chcieli cię oskarźyć o wspólnie i w porozumieniu z X sfałszowanie plebiscytu na Warmii i Mazurach i dokonania rzezi niewiniątek.
-Jest tak źle ?
-Jest gorzej. Jesteś niebezpieczny dla otoczenia. X z którym sfałszowałeś plebiscyt i rzezałeś niewiniątka nazwał milicjanta idiotą i dostał w twarz. Mógł zostać oskarżony o napaść na funkcjonariusza. Złożysz tu uroczyste przyrzeczenie że o tym zapomnisz. 
- To mnie przerasta 
- Rozumiem że mogli ciebie spałować ale za co obili X ?  No za co ? Jeszcze nie widziałem żeby mu tak gula. Mamy ciebie dla otrzeżwienia podłączyć do prądu ? Możemy tyle co żyd za okupacji. Zrozum ty nie jesteś żydkiem co teraz kręca polską i nikt w Twojej obronie nie kiwnie palcem.   
-Co byś zrobił na moim miejscu. 
-Zrobiłbym to samo co Ty. Trzeba być ostatnią świnią żeby przejść obojętnie przy takim oszustwie i złodziejstwie. Przecież wszyscy za to oberwiemy. Chce mi się wyć. Idź już bo zaraz będzie X a ja nie chce awantury. Zrobimy flaszke i mu przejdzie. Mam nadzieje.   
Nie wiem co będzie za tydzień a tym bardziej za rok. Ale te mega kradzieże jednak czegoś dowodzą.
Głupio by się było ustawić jako wróg nowego państwa ulepionego z gówna.

1 komentarz:

  1. Polecenie zakładania partii politycznych wydał ubekom Kiszczak (z wojska) w telekonferencji ze stycznia '89. Jesienią były już partie założone przez gołodupców.
    Potrzebna była duża kasa. Cywilbanda zawiodła i kasę zorganizowało tajnie wojo.

    OdpowiedzUsuń