środa, 7 października 2026

Polityka w Polsce i nieodbudowanie państwa

 Polityka w Polsce i nieodbudowanie państwa
https://www.salon24.pl/u/tedyiowedy-otryt/1526033,polityka-w-polsce-i-nieodbudowanie-panstwa
"Póki wszystko jak w pięknej bajce idzie dobrze, jest dobrze. Zwłaszcza jeśli warunki zewnętrzne sprzyjają. Ale aktualnie dobrze nie idzie. I nic nie wskazuje, by dobrze szybko na ten nalepszy ze światów wróciło. Geopolityczna prognoza pogody znów długotrwale burzowa. Stara, zaspana Europa od samego procesu budzenia dostaje zadyszki. W drugiej, amerykańskiej  części naszej cywilizacji niewiele lepiej. A na własnym podwórku? Jakość dykty i trwałość koloru farb pokrywających ją wraz z okoliczną trawą widać niestety coraz wyraźniej.  Przepiękna finta w wykonaniu RCB-straszaka, tym razem "podrywająca" jeszcze bardziej Bogu ducha winne województwo lubuskie zamiast lubelskiego przy bliższym oglądzie wykazuje cechy groźnego memento. W kwestii z kategorii, która powinna być zaliczana do najbardziej poważnych. Esemesami, ale nie tylko buduje się coraz powszechniejsze przekonanie, że państwo to obcy i wrogi, pasożytniczy byt który mającemu nieszczęście mieszkać na jego terytorium osobom niesie tylko obciążenia, nic nie dając wzamian. Państwo nieudolnie zarządzane przez clownów pozbawiane jest jakiejkolwiek instytycjonalnej powagi. Premier uparcie twittuje/iksuje, minister od sprawiedliwości osobistymi wycieczkami i inwektywami pod adresem sędziego protestuje przeciw umożliwianiu powrotu do kraju ściganego i oskarżanego przez się o korupcję polityka. Bo nie o to chodzi, by złowić króliczka, lecz żeby sobie gonić go, za nasze pieniądze zresztą. Minister postępuje ze swojego punktu widzenia głęboko słusznie - oskarżony, gdyby przyjechał publicznie powie przed sądem, że wydając publiczną kasę na zupełnie publiczne cele, aby przysporzyć sobie i swoim kolegom wyborczych głosów czynił dokładnie to samo, co dziś minister sportu w Krakowie,  przywożąc swojej partyjnej koleżance 30 milionów wsparcia z państwowej kasy na tydzień przed wyborami. Tej dwójki jakoś nikt dziś nie aresztuje, nawet na te głupie trzy miechy. Spoko, to tylko kandydaci na króliczki przy następnym rozdaniu. Gawłowski, Grodzki i Nowak świadkami. Obraz sfery publicznej jako przede wszystkim żerowiska dla dorwawszych się do władzy tężeje i umacnia się. Systemu, gdzie burmistrz nie jest po to, by sprawnie zarządzać miastem, ale po to, by dać dostęp do konfitur partyjnym kolesiom. Gdzie Urząd Skarbowy nie pomoże ci w rozliczeniu podatku, ale za to czyha na byle pomyłkę, by dowalić ci grzywną. Można się z takim "państwem" utożsamiać, warto go w ogóle bronić? Albo dziwić się tęskonotom za silnym człowiekiem, który wywróci stolik i na dobry początek rozstrzela z 500 szubrawców. A jeśli czujni szubrawce w porę umkną, to bez wahania dobierze z uczciwych.
Świat, jaki znaliśmy jest w ostrej niedyspozycji. Dotychczasowe metody, sposoby i nawyki rządzenia nie wystarczają. A nasi pożal się dobry Stwórco, politycy, dalej swoje. Do bólu przewidywalne, rytualne tańce pawianów z wielkimi pyskami i czerwonymi zadami, które zamawianymi przez się sondażami w coraz głupszych sprawach usiłują ustawiać kolejność korytowania. A rosnące co dzień o miliard złotych zadłużenie sobie  leci,  co tam jakaś Grecja, w końcu i tam jakoś żyć się daje.

Zero myślenia, zero koncepcji, ciągła gra na rozbijające jakąkolwiek i tak dogasającą współnotę podziały. Ostatnia awantura wokół umówionego ponoć przez Bielana spotkania Kosiniaka z Trumpem negliżuje tę nędzę jak nic innego. Joński ze Szczerbą w roli suwerenistów kładących się Rejtanem przed mieszaniem obcych potencji w ich kociołku, ci sami Joński und Szczerba,  co jeszcze tak niedawno otwarcie prowadzili działalność pod zgrabnym i dosadnym hasłem "Ulica i Zagranica" wypadają znakomicie. Lepiej chyba nawet od Tuska, z jego cotygodniowymi lotami tam i z powrotem na weekendowej trasie Sopot-Warszawa-Sopot w roli oszczędnisia państwowej kasy rwącego szaty nad trójką koni w stajni prezydenckiego ośrodka wypoczynkowego.

Ale o ile prawdą jest, że rzeczona rozmowa DT-WKK miała dotyczyć zmiany rządu w PL, druga strona wcale nie wypada lepiej. Po 35 latach od przekształcenia byłego komunizmu w to, co mamy, znów jesteśmy w koncówce wieku XVIII, gdzie stronnictwu pruskiemu wydaje się, że  wojuje ze stronnictwem ruskim. Dziś w wersji euro i ami. A stronnictwa polskiego znowu w tym zestawie ani słychu. Z w miarę jeszcze świeżego i mogącego wzbudzać pewne nadzieje ośrodka prezydenckiego też nic nie słychać, jeśli oczekują tam z ruchem na jeszcze wyraźniejsze symptomy ostatecznego rozkładu PiS-u, to czasu przed przyszłorocznymi wyborami może zabraknąć. O ile zresztą i tak terminu tych wyborów nie przełoży usłużnie ad calendas Grecas DFT kumpel od żółwików.

Pesymizmem w tej sytuacji dodatkowo może (o ile to nie fejk) napawać brak rozeznania i naiwność służb ponoć najlepszych na Zachodzie, jeśli w istocie dopuściły zaangażowania POTUS-a do skazanej z góry na niepowodzenie próby odwrócenia Zeteselu, zblatowanego i zhakowanego z obecnym układem  do cna.

Przez ostatnie 36 lat podnieśliśmy się jako społeczeństwo gospodarczo, jesteśmy zamożniejsi, jakoś tam pewniejsi siebie. Ale nie razem z państwem tylko tak, obok niego. Ono nadal jest dalekie, obce i ułomne. Tylko jeśli go nie będzie, co z tego dobrobytu nam zostanie pod zupełnie już nie naszymi, nie wybieranymi i całkowicie niekontrolowanymi rządami? Już to przerabialiśmy. Włącznie z bezczelnymi kłamstwami o modernizacyjnej roli rozbiorów.

A czasu na ogarnięcie się i naprawę coraz mniej."

8 komentarzy:

  1. „Przez ostatnie 36 lat podnieśliśmy się jako społeczeństwo gospodarczo” — czy pozbycie się prawie całego przemysłu faktycznie można nazwać „podniesieniem się gospodarczo”?

    OdpowiedzUsuń
  2. Zablokowano wagony z węglem z Kazachstanu dla Polaków. "Decyzja zapadła w Moskwie"
    Krajowe wydobycie nie pokrywa tych potrzeb, Polska jest skazana na import bo polski węgiel jest podłej jakości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On sobie może być nie najlepszej jakości — ale właśnie to wydarzenie jest dowodem, że jego wydobycie ma znaczenie wręcz strategiczne i mimo słabej jakości węgla oraz dość wysokich kosztów wydobycia powinno być kontynuowane, a zamknięte kopalnie winny być ponownie otwarte.
      Bo lepiej mieć drogi węgiel słabszej jakości — niż nie mieć węgla w ogóle. Albo być zależnym od czyjegoś kaprysu.

      Usuń
    2. @Anonimowy8 października 2026 14:30

      Tym stwierdzeniem uwalasz cały rachunek ekonomiczny i uzasadniasz wszystkie możliwe patologie (czego dobrym przykładem jest wydobycie węgla kamiennego na Śląsku).
      Problem jest gdzie indziej, zbytnie uzależnienie od technologii węglowych i jednego kierunku importu. Z węgla trzeba się było wycofywać już ze 40 lat temu (jeśli chodzi o Polskę) inna sprawa, że ciężko o sensowną alternatywę jak równocześnie brać pod uwagę koszy i bezpieczeństwo.

      I drugie pytanie: ten węgiel był tak samo kazachski jak tarcica sprowadzana do Polski też z tego kierunku?

      TT

      Usuń
    3. Nie usprawiedliwiam żadnych "patologii" — jeżeli takowe gdzieś występują, to trzeba z nimi walczyć, od czego są stosowne służby — i tyle. Wcale nie uważam, że trzeba się godzić na "patologie" jakieś.
      A skoro "trudno o sensowną alternatywę" dla węgla — to jest to przyznanie, że mam rację.

      Usuń
    4. Polskie kopalnie wydobywaja tylko wegiel energetyczny czyli mial. Nie nadaje sie on do domowych piecow. Jest tez malo kaloryczny i ma dużo popiolu.

      Usuń
    5. @Anonimowy9 października 2026 10:12

      Trudno oznacza, że trzeba przeprowadzić dokładne analizy, sprawdzić co jest dostępne i co będzie dostępne w przyszłości i na coś się zdecydować.
      Sensowne pokłady węgla w Polsce się kończą... i albo system oparty na węglu stanie się bardzo kosztowny (już pomijając ETS czy inne wariactwa), albo ryzykujemy uzależnienie od importu. Aczkolwiek od ręki NIE wskażę Ci od ręki jakie technologie wybierać i jak komponować mix energetyczny.

      Polska to kraj na 50N, bez silnych wiatrów, małym spadzie, klimat przejściowy, zasoby węglowodorów: konwencjonalne brak; niekonwencjonalne - brak danych i krajowych technologi, węgiel kamienny - cienkie i głębokie pokłady; węgiel brunatny - sporo rozproszonych złóż, niestety o niskiej miąszności, zasoby uranu brak sensownych, zasoby toru - nie rozpoznane. Gęstość zaludnienia wysoka. I rób z tym co chcesz.

      TT

      Usuń
  3. Żelenski SZANTAŻUJE Europę i ŻĄDA PIENIĘDZY Za Spokój
    https://www.youtube.com/watch?v=sBZQWQuV9OQ

    OdpowiedzUsuń