Humbug
https://edeldredazely.blogspot.com/2025/11/humbug.html lub https://naszeblogi.pl/74805-humbug
"W 2017 roku na uniwersytecie w Waszyngtonie utworzono nowy przedmiot. Od momentu uruchomienia zapisów online do zamknięcia kompletnej już listy studentów minęły... dwie minuty. Przedmiot nosił nazwę: Calling bullshit in the age of the big data (Demaskowanie ściemy w epoce wielkich danych)...
Niewykluczone, że młodzi ludzie dokonali zapisu licząc na przyjemny, łatwy do zdania, mało wymagający tzw. jednokredytowy kurs... Ale, ale - z reguły do zdobycia licencjatu w Stanach Zjednoczonych (bachelor’s degree) potrzeba 120 kredytów - bardziej opłaca się zatem od razu wybierać kursy 3-4 kredytowe... A może studenci zapragnęli uczestniczyć w kursie z powodu dobitnego słowa w nazwie - słowa, które sklasyfikować by można jako typowy przykład clickbitowego wabika? Clickbite przeważnie nie dowozi jednak tego, co obiecuje - pozostawia nas rozczarowanych i zirytowanych, a kurs Calling bullshit już w następnym roku akademickim rozszerzono do kursu 3-kredytowego... Takie było zapotrzebowanie... Zapotrzebowanie na detekcję bullshit w obecnym świecie.
Usankcjonowanie mocnego, potocznego terminu „bullshit” w obszarze nauki zawdzięczamy Harremu Frankfurtowi, amerykańskiemu filozofowi, który w 1986 roku opublikował esej, pt. „On bullshit”. Tekst wydany potem w formie małej, niespełna 80 stronicowej książeczki stał się bestsellerem. W Polsce pozycja ukazała się w 2005 roku i wyszła pod tytułem: „O wciskaniu kitu”. Uniwersytet w Princeton z okazji 40-lecia pierwszej publikacji wznowił właśnie wydanie tej niewielkiej objętościowo pozycji. Niech nas jednak nie zwiedzie mało imponująca ilość stron - Frankfurt, uczeń Wittgensteina wie, że „o czym nie można mówić, o tym należy milczeć” i wyrzekając się lania wody, umieszcza w dziełku tylko precyzyjne wywody, przez co tekst jest wymagający... Bez kitu... Przynajmniej dla mnie takim był.
Frankfurt bierze się za zjawisko na gruncie filozofii praktycznie niezbadane. Co prawda kilka lat wcześniej Max Black, brytyjski filozof publikuje tekst pt. „O powszechności blagi”, ale dopiero praca Harrego Frankfurta odbija się szerszym echem.
Podczas, gdy Black umiejscawia blagę (tj. według swojej definicji - oszukańczo fałszywe przedstawienie własnych myśli, uczuć lub stanowiska) jako zjawisko plasujące się gdzieś na kontinuum prawda-kłamstwo, Frankfurt zwraca uwagę na inny aspekt tworzący podwaliny bullshit. Jest nim obojętny stosunek do prawdy. Nawet kłamca - mówi Frankfurt - w jakiś sposób uznaję prawdę za ważną, chociaż próbuje ją przed nami ukryć przedstawiając jej opozycję...Wciskanie kitu zaś jest zupełnym novum, wobec którego jesteśmy bezradni – nie mamy względem niego uświęconych tradycją piętnujących, jak w przypadku kłamstwa, reakcji... Reagujemy konsternacją, irytacją, wzruszeniem ramion... Tymczasem: słowa, wypowiadane przez wciskającego kit są jak mówi Frankfurt – hot air – nie dostarczają większej ilości informacji, niż gdyby mówiący ograniczył się tylko do wydechu... Nie niosą ze sobą treści, mijają się z funkcją mowy – są pustosłowiem – nie służą komunikacji... A to nie jest już bagatelna kwestia...
Frankfurt nie mówił o tym wprost, ale wiele wskazuje na to, iż esej On bullshit jest hołdem oddanym Wittgensteinowi, a może nawet w zamyśle kontynuacją jego misji... Frankfurt nie odważył się nigdy do Wittgensteina porównać – twierdził, że był to dla niego ideał, do którego pod kątem intelektualnych możliwości, nie miał nadziei nawet się zbliżyć... Nieraz powraca jednak w eseju myślą do mistrza, m. in. na anegdocie z życia Wittgensteina buduje swoją definicję bullshit i przeczucie konsekwencji tego fenomenu.
Przypomina, że Wittgenstein poświęcił znaczną część życia rozprawianiu się z tzw. zdradzieckimi formami niedorzeczności, czyli takimi wypowiedziami, które choć pozornie wyglądają na zdania filozoficzne są - w istocie, nonsensem, gdyż wykraczają poza reguły sensownego użycia języka. Dodatkowo: nie są ewidentne, dlatego uwodzą filozofów, którzy mocują się z nimi na poważnie, podczas, gdy są one iluzją znaczenia. Frankfurt rozpatruje bullshit z perspektywy etyki – relacji do prawdy i intencji wypowiadającego się. Czytelnikowi stawia pytanie i z tym pytaniem czytelnika pozostawia: dlaczego jesteśmy bardziej pobłażliwi wobec wciskającego kit niż wobec kłamcy? Czy nie razi nas obojętny stosunek do prawdy? Słowa obliczone na efekt, wyjście z opresji, udzielenie wymijającej odpowiedzi, czyli, de facto – cały powszechny dziś PR?
Dlaczego dominująca coraz częściej narracja korzystająca z wciskania kitu jako narzędzia może być rozpatrywana jako zdradziecka? Ponieważ zwrotnie kontaminuje także i nas. Na skutek tego przejmujemy ów zwyczaj i każdy – jak pisze Frankfurt – „dorzuca swój kamyczek” do bullshitowego krajobrazu. Kiedyś uważano – mówi Michael Patrick Lynch, autor książki, pt. „On truth in politics. Why democracy demends it.”, że jeśli tylko zabezpieczymy społeczeństwu wolność, prawda automatycznie zatroszczy się o samą siebie... Już tak nie uważamy, mówi Lynch... Ale ponieważ zostaliśmy już trochę skażeni na celownik bierzemy obiekt zewnętrzny różny od nas - świat polityki - wcale przecież nie niesłusznie…. Co i ja niniejszym uczynię - poprzez pewien cytat. Cytat - kontrast, pochodzący z pre-bullshitowej ery. Autorem słów jest nieżyjący już brytyjski polityk, George Brown, członek Partii Pracy. Tłumaczenie zrobiłam ja i AI, a tekst pochodzi z książki Browna, pt. „In my way”, poleconej mi niegdyś przez przyjaciela. Wypowiedź ma miejsce mniej więcej w 1970 roku, po przegranych przez Partię Pracy na rzecz Edwarda Heatha, wyborach:
„Wszystko to każe mi się zastanowić nad sytuacją Partii Pracy. Tak, jak mówiłem – martwię się kierunkiem, w którym zmierza kraj. Nie jestem jednocześnie wcale przekonany, że ci wszyscy, którzy pozbyli się złudzeń co do rządu pana Heatha - czyli praktycznie wszyscy, z którymi rozmawiam – muszą się koniecznie zwrócić z powrotem ku Partii Pracy – tak, jakbym sobie tego życzy... Chyba, że sama Partia Pracy zdecyduje, czego właściwie chce.
Napisałem w tej książce, dlaczego – jak sądzę – przegraliśmy wybory. Prowadzi mnie to do stwierdzenia, że sposób, w jaki Partia Pracy prowadzi obecnie swoją opozycję wobec rządu jest niemal tak samo głupi, jak sposób, w jaki prowadziła kampanię wyborczą... Nie darzę wielkim szacunkiem rządu Pana Heatha ani jego członków. Uważam, że to zbiór ludzi o małej wadze, ale – powiedziawszy to - utrzymuję, że niezależnie od tego, kto rządzi, problemy pozostawałyby takie same i nadal by istniały, nawet gdyby Partia Pracy powróciła do władzy. Musimy znaleźć na nie odpowiedź; musimy na nowo przemyśleć nasz stosunek do niektórych tradycyjnie zajmowanych w pewnych kwestiach, stanowisk”. "
poniedziałek, 17 listopada 2025
Humbug
Smrod warszawskiej korupcji
Smrod warszawskiej korupcji
"Według ukraińskich źródeł, Timur Mindicz - postać centralna w świeżo ujawnionej aferze korupcyjnej i przyjaciel prezydenta Zełenskiego - przekroczył granicę ukraińsko-polską w nocy z 9 na 10 listopada o godzinie 2:09. Podróż odbył czarnym Mercedesem S-350, wynajętym w lwowskiej firmie transportowej specjalizującej się w dyskretnych przewozach dla klientów unikających niepożądanej uwagi. Został wcześniej ostrzeżony o zbliżającej się rewizji w jego domu prowadzonej przez agentów antykorupcyjnej NABU, co pozwoliło mu uciec, zanim służby zdążyły zapukać do drzwi.
10 listopada Mindicz spędził w Warszawie : zameldował się w luksusowym hotelu Raffles Europejski, modlił się w synagodze Chabad-Lubawicz, a następnie - jakby była to rutynowa podróż biznesowa odleciał do Tel Awiwu Boeingiem 737-800 czarterowej izraelskiej linii Sundor.
Ukraińskie źródła nie podały nazwy lotniska, ograniczając się do wzmianki o locie "z Polski do Izraela", lecz w praktyce takie czartery realizowane są wyłącznie z Lotniska Chopina w Warszawie.
Na Okęciu Mindicz przeszedł standardową odprawę paszportową, a system Straży Granicznej rejestruje dane pasażerów z taką precyzją, że nawet gdyby ktoś próbował wylecieć gołębiem pocztowym, system i tak by go odnotował.
Ukraińskie władze nie złożyły oficjalnego żądania zatrzymania Mindicza, dlatego dla SG był on zwykłym podróżnym, a nie osobą poszukiwaną. To zrozumiałe.
Gorzej, że milczenie polskich władz w tej sprawie budzi poważne wątpliwości - nie wynika ono z braku informacji, lecz z nadmiernej ostrożności, nierozumienia interesu publicznego i nonszalancji wobec własnych obywateli. Tu kryje się istota problemu.
Osoba podejrzana o udział w kradzieży dziesiątek milionów dolarów wjeżdża do Polski, nocuje w sercu Warszawy, przechodzi odprawę na naszym lotnisku i odlatuje do Izraela bez najmniejszej przeszkody. Nikt nie zadaje pytań, a wszyscy zachowują się, jakby nic się nie wydarzyło.
Państwo polskie wystawia się na pośmiewisko - i to dobrowolnie.
Z kluczowych pytań wyłania się jedno :
Czy Polska została poinformowana przez Ukrainę o ucieczce osoby zamieszanej w jedną z najgłośniejszych afer korupcyjnych ostatnich lat?
Czy też wręcz przeciwnie - otrzymała prośbę o zapewnienie bezpiecznego korytarza tranzytowego dla kogoś, kogo zniknięcie jest dla Kijowa politycznie bardzo wygodne?
Jeśli Polska otworzyła "korytarz tranzytowy" dla człowieka uciekającego z miejsca największej afery korupcyjnej na Ukrainie, to mówimy już nie o naiwności, lecz o współudziale.
A współudział w cudzej aferze zawsze kończy się jedną rzeczą : własnym skandalem..."
Leszek Miller, Facebook 16.11.2025
W Polsce dekuje się ogromna ilość Ukraińców którzy powinni walczyć na froncie.
"Na Ukrainie narasta kryzys, który grozi całkowitym paraliżem armii, liczba żołnierzy samowolnie opuszczających swoje jednostki wkrótce może zrównać się z liczbą walczących na froncie. Z danych ujawnionych przez parlamentarzystów i wojskowych wynika, że skala dezercji jest bezprecedensowa. A co gorsza władze, mimo ostrzeżeń, niewiele robią, by to powstrzymać. „Wkrótce liczba dezerterów zrówna się z armią” przyznał otwarcie sekretarz parlamentarnej komisji ds. obrony Roman Kostenko. Najwięcej żołnierzy nie porzuca frontu, lecz znika jeszcze w trakcie szkolenia – alarmuje Kosteńko. Według jego relacji aż 80% mobilizowanych opuszcza centra przygotowawcze, zanim trafi na linię walki. W praktyce oznacza to, że tylko jedna na pięć powołanych osób faktycznie zasila szeregi armii. Tylko w 2025 roku wszczęto ponad 161 tysięcy postępowań karnych przeciwko dezerterom. Jednak efekty są znikome, zarzuty postawiono zaledwie 9,2 tys. osobom, a tylko mniej niż 8 tysięcy spraw trafiło do sądu. Oznacza to, że zdecydowana większość uciekinierów pozostaje bezkarna."
Dezerterzy za łapówkę przekraczają granice lub częściej pokonują zieloną granicę i dekuje się głównie w Polsce.
Nikt nie chce ginąć za totalnie skorumpowany reżim komika grającego penisem na pianinie, który też może uciec przez Polskę do Londynu lub do Izraela.
piątek, 14 listopada 2025
Laboratorium zaawansowanej elektroniki i automatyki 180
Laboratorium zaawansowanej elektroniki i automatyki 180
Zielony potwór żąda ofiar
Według ostatnich badań Chiny osiągnęły globalną przewagę konkurencyjną w aż 37 z 40 analizowanych strategicznych podsektorów technologii.
Akumulatory LiIon to samo jadro Zieloności. Na rysunku [2024] pokazano praktyczną monopolizacje produkcji elementów akumulatorów i akumulatorów LiIon.
Podatek ETS2 najbardziej dotknie Polskę, Bułgarię i Węgry. Realnie, faktycznie będzie to więc podatek od ubóstwa !Z powodu dużego spadku sprzedaży EV w USA firmy motoryzacyjne likwidują produkcje i zwalniają pracowników. "Nowy pakiet budżetowo-podatkowy 1 października zlikwidował ulgę podatkową w wysokości 7 500 dolarów dla nabywców samochodów elektrycznych. Mówiąc prostym językiem, nowe przepisy oznaczają, że elektryki w USA z dnia na dzień stały się droższe o 7500 dolarów."
Czyli wcześniejsze wprowadzenie tej ulgi było oszustwem względem producentów normalnych samochodów, dających elektrykom nieuczciwą przewagę rynkową.
Rola branży motoryzacyjnej w Polsce maleje; w 2024 r. wartość jej eksportu wyniosła 52,2 mld euro i była o 8,7 % niższa niż w 2023 r. - wskazał w raporcie Polski Instytut Ekonomiczny. Dodał, że sprzedaż aut elektrycznych w I poł. br. osiągnęła jedynie 15 udział wśród nowych samochodów. Firmy wyłącznie z zagranicznym kapitałem odpowiadały za ok. 75 % polskiego rynku motoryzacyjnego. Kolejne 5-6 % było kontrolowanych wspólnie z polskimi partnerami.
Wszystko idzie zgodnie z planem UE. Powoli redukowana jest produkcja aby gotowana żaba nie wyskoczyła z gorącego garnka. Spadek emisji CO2 osiągnięty będzie przez spadek konsumpcji.
W Polsce produkcja przemysłowa stagnuje od 3 lat ale PKB „rośnie” ! Po to była konieczna wymiana prezesa GUS.
Z powodu niezwykle drogiej energii brytyjski przemysł zanika.Niemiecki Federalny Trybunał Obrachunkowy ocenił (2025), że nie osiągnięto pożądanych celów dla energetyki wodorowej:
-wiele miliardów dotacji zostało zmarnowane,
-przedwczesne było zamknięcie elektrowni atomowych,
-trwa renesans elektrowni węglowych,
-fotowoltaika jest z Chin,
-elektrownie wiatrowe dają słabe rezultaty,
-Energiewende to niepowodzenie.
Dla EU priorytetami są dalej: Zielony Ład, promocja 77 mniejszości sexualnych, dalsze ubogacenie kulturowe kontynentu przez książąt orientu i królów sawanny z pontonu...
Nie ma Zielonego Ciepła: "Na skontrolowanych łącznie 36 modeli pomp ciepła aż 34 nie
spełniały wymagań" Kontrola dotyczyła jednak nieistotnych bzdur bo polskie synekuralne
instytucje nie są w stanie przeprowadzić merytorycznej kontroli działania. Niekompetentni
funkcjonariusze nie mają pojęcia o technice. Kontrolerzy to zwykli biurokraci. Sprawdzali
papiery a nie sprzęt.
Ale jest Nowy pogląd KE na to co jest Pompa Ciepła !
Po 250 latach wydobycie węgla kamiennego w Czechach zakończy się 31 stycznia 2026. To akurat ma też dobre strony !
Według danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego, gospodarka UE wytwarzała w 1992 roku 28,8 % globalnego PKB. Według najnowszych danych za 2024 roku udział UE w światowej gospodarce spadł do 17,5%.
Według danych Banku Światowego i ONZ spadek jest trochę głębszy.
Przy obecnym modelu ekonomicznym Europy wielkie firmy już wygaszają produkcje w Europie i przenoszą się za ocean do USA i do Chin. Bez zmiany quasi neoliberalnej doktryny ekonomicznej
i opracowania nowego wydajnego modelu oraz odrzucenie złotego cielca w postaci tzw "rynkow finansowych" nie mamy szans w starciu z modelem chińskim a nawet amerykańskim.
Ze śmieciowej pracy w usługach, ze spekulacji i socjalu na kredyt, nie będzie rozwoju !
Według najnowszego badania przeprowadzonego przez firmę ubezpieczeniową iSelect Niemcy znalazły się wśród dziesięciu krajów świata najbardziej zagrożonych blackoutem – obok takich państw jak Pakistan, Niger, Uganda, Mozambik czy Kolumbia, ale także Włochy, Hiszpania i Stany Zjednoczone. Jest to kolejny z wielu sygnałów, że Niemcy chcące uchodzić za wzorzec nowoczesności i technologicznej stabilności, weszły na ścieżkę dezindustrializacji.
Eksperci iSelect przeanalizowali 33 państwa, oceniając ryzyko poważnych przerw w dostawach
prądu na podstawie kilku wskaźników: udziału energii odnawialnej, podatności na zmiany
klimatu, struktury demograficznej oraz dotychczasowej częstotliwości awarii sieci
energetycznych. Według zdumiewającego rankingu (któremu trudno coś zarzucić) Niemcy zajęły dziewiąte miejsce, ustępując m.in. Pakistanowi i Nigrowi, ale wyprzedzając Kolumbię.
Za wysokie podatki a zwłaszcza wysokie ceny energii zniszczą każdą gospodarkę.
Więcej podatków, więcej.. uśmiechnięta brygado !
Archiwum Energo - UPS
Awarie w rozległej sieci elektroenergetycznej państwa czy kontynentu trwają cały czas. Zwarcia są izolowane wyłącznikami CB i bezpiecznikami. Ciężka awaria systemowa odcinająca kraj lub jego dużą część od energii to BlackOut.
Zwarcie w sieci nN powinno być rozłączone bezpiecznikiem szybciej niż w ciągu 20 ms czyli okresu napięcia sieciowego o F=50 Hz. Urządzenia elektroniczne zasilane są diodowymi prostownikami pojemnościowymi. Pojemność kondensatora prostownika powinna być na tyle duża aby tolerowany był zanik sieciowego napięcia zasilania przez co najmniej 20 ms.
Silniki asynchroniczne przy braku fazy przez taki okres powinny praktycznie dalej normalnie pracować przy chwilowym niewielkim zwiększeniu prądu.
Ochrona przeciwpiorunowa sieci SN, WN i NN coraz częściej realizowana jest warystorami i uderzenie pioruna zwykle nie przerywa pracy systemu. Gdy jednak nastąpi przebicie na izolatorze linii to jedynym wyjściem jest odłączenie jej przez CB. Im większe jest napięcie linii tym wolniejsza jest akcja CB. Rozłączenie następuje po 30-60 ms od wydania rozkazu. Powszechnie stosowany jest Recloser czyli Samoczynne Ponowne Załączenie. Recloser stosowano w USA już przed wojną !
W sieciach WN (z uziemionym puntem N ) i NN stosuje się tylko odłączenie jednej zwartej fazy na czas 300-500 ms dejonizacji w przestrzeni połukowej jeśli konstrukcja CB pozwala na szybkie załączenie. Oczywiście gdy rzadziej zwarte są 2 lub 3 fazy są one też odłączane.
Współcześnie w komputerach stosowane są pamięci półprzewodnikowe. Po zaniku napięcia zasilania zawartość pamięci RAM jest bezpowrotnie stracona. Nowoczesne urządzenia automatyki mają już mikrokontrolery lub mikroprocesory i równie z komputerami są podatne na zanik napięcia zasilania. Ale także stan kondensatorów (są analogowymi pamięciami funkcji Całkowania i Różniczkowania ) w analogowych regulatorach PI-PID i innych po przerwie zasilania ulega resetowi. Zasilanie awaryjne muszą też mieć centrale telefoniczne i wiele innych systemów.
Wrażliwe urządzenia i procesy (jest ich całkiem sporo ) są zasilane z UPS – Uninteraptible Power Supply lub z zasilacza 24V-48-96-220 Vdc z buforowym akumulatorem (na przykład 24 V na statku morskim ).
Awaryjnie energia elektryczna podana do falownika lub invertera pochodzi z akumulatorów ale znane jest też rozwiązanie z kołem zamachowym napędzającym prądnice jako akumulatorem energii kinetycznej.
Do trójfazowego zasilania komputerów mainframe stosowano zestaw silnika asynchronicznego i generatora synchronicznego na napięcie sieciowe lub prądnicy prądu stałego. Czasem dodawano dodatkową bezwładność w postaci koła zamachowego. Brak jednej fazy był nieszkodliwy. Po odcięciu zasilania czas podtrzymania powinien być na tyle długi aby możliwy był zapis pliku/plików lub zrzut zawartości pamięci RAM do twardego dysku lub inna akcja awaryjna systemu operacyjnego.
W jednofazowym UPS o mocy do 2 KVA przełączeń sieciowych konfiguracji dokonuje przekaźnik o prądzie 10-16 A.
W obecności napięcia sieciowego transformator mocy transferuje moc do ładowania akumulatora. Przy braku zasilania transformator mocy podwyższa napięcie z falownika lub invertera.
Niezawodnie zasilany odbiornik jest cały czas dołączony do uzwojenia sieciowego transformatora mocy. W momencie detekcji braku zasilania przekaźnik odłącza transformator od sieci zasilającej (aby go nie obciążała) i po chwili aktywowany jest falownik lub invertera. Po pojawieniu się napięcia sieciowego przekaźnik jest załączany w odpowiednim momencie a po chwili blokowany jest falownik / inverter.
Prąd załączenia transformatora sieciowego zależy od kąta fazowego napięcia i magnetyzmu resztkowego w rdzeniu. Prąd załączenia może być ogromny (Transformatory. E.Jezierski, WNT 1983 ). Prymitywny UPS gdzie nie zapanowano nad tym problemem w istocie jest całkowicie bezużyteczny. Napiecie invertera / falownika i sieciowe muszą być z tej samej fazie.
Normalne zachowanie zasilanego transformatora i silników asynchronicznych uzyskamy tylko przy względnej ciągłości fazy napięcia z sieci i alternatywnego z falownika / invertera PWM.
W UPS o mocy do w KVA do odłączenia / dołączenia sieci stosowany jest przekaźnik. Przy większych mocach włącznikiem jest para antyrównoległych tyrystorów które są znacznie szybsze od stycznika (=Contactor) lub CB. Załączenie jest natychmiastowe natomiast rozłączenie następuje po zmianie kierunku prądu lub jego zaniku.
Kształt napięcia wyjściowego jest dość dowolny dla pojemnościowych prostowników zasilaczy impulsowych SMPS.
Znacznie bardziej krytyczny kształt jest dla urządzeń z transformatorem sieciowym a za nim prostownikiem pojemnościowym.
Zniekształcenia nieliniowe napięcia nie powinny przekraczać 10-15% dla zasilania silników asynchronicznych.
Falownik może dostarczać napięcia prostokątnego o wypełnieniu około 99%. Jest to rozwiązanie najgorsze. Czas ca 1% okresu jest wystarczający na zmianę znaku napięcia na odbiorniku -prostowniku na przeciwne. Kondensator X filtru EMC o typowej pojemności 220 nF jest dość szybko przeładowany prądem namagnesowanego transformatora. Proces jest bezstratny.
Jest to marne rozwiązanie.
W lepszym rozwiązaniu falownik może dostarczać napięcie quasi prostokątne o regulowanym wypełnieniu 65-99 % w przybliżeniu odwrotnie proporcjonalnym do napięcia zasilającego akumulatora. Napięcie Zero (w czasie do 35 % okresu) musi być podawane transformatorowi aktywnie bowiem bez tego napięcie jest bardzo zniekształcone a transformator musi być bardzo mocno przewymiarowany aby nie ulegał nasyceniu.
W najlepszym rozwiązaniu inverter PWM dostarcza regulowane napięcie quasi sinusoidalne z modulacją PWM. Indukcyjnością L filtru LC jest indukcyjność rozproszenia odpowiednio zaprojektowanego (!) transformatora mocy.
W trzech zbadanych UPS mocy 500 VA zastosowano dwa nowoczesne, szeregowo połączone akumulatory 12 V japońskiej firmy Yuasa. Systemy są zatem 24 V. Są to hermetyczne akumulatory ołowiowo - kwasowe z rekombinacją gazów z elektrolizy przy przeładowaniu.
Powyżej mocy 1 KVA stosowane są systemy z napięciem 48 V. Generalnie wraz z mocą rośnie napięcie zasilania z akumulatorów.
Z czasopism wynika że prawie identyczne są stosowane zamiennie akumulatory firm Panasonic i Gates Energy. Firma Yuasa znana jest z wysokiej jakości produktów często używanych nawet w zastosowaniach specjalnych a w tym militarnych.
Sumaryczna pojemność energetyczna produkowanych w świecie akumulatorów stale rośnie i odgrywają one w gospodarce coraz większą rolę. W laboratoriach koncernów trwają intensywne prace nad akumulatorami.
W akumulatorze zachodzi jedna ale dwukierunkowa ( ładowanie / rozładowanie ) reakcja elektrochemiczna. Niestety towarzyszą jej niechciane reakcje uboczne i to one decydują o trwałości akumulatora. Niestety nie ma w języku polskim pozycji poważnie traktującej o akumulatorach. Własności akumulatora (chemia - prawo Arheniusa) silnie zależą do temperatury. Dostępne są książki a szczególnie naukowo – techniczne czasopisma zachodnie. Modele komputerowe akumulatorów są coraz lepsze ale niestety są złożone i wrażliwe na wartości współczynników co bardzo ogranicza ich praktyczne zastosowanie.
Wiarygodne informacje podane niżej są wzięte z materiałów Yuasy. Zachowanie akumulatora jest bardzo złożone i przytoczono tylko informacje ważne dla zaprezentowania dalszych opracowań.
Sposób traktowania każdego akumulatora (nie tylko Lead Acid ) ma ogromny wpływ na jego trwałość ! Na poziomie popularnonaukowym sporo informacji o akumulatorach i ich zastosowaniach zawiera „Faul Tolerant” ( głównie rozdział XIX. Układy mikromocowe i oszczędne ). Gorące akumulatory sodowe i litowe pod względem masowej gęstości energii są bezkonkurencyjne. Lit stosowany jest też w nowoczesnych akumulatorach zimnych. W obu grupach jest bezkonkurencyjny.
Akumulatory się starzeją. Szczególnie szkodzi im za głębokie rozładowanie i przeładowanie. Trwałość obniża szybkie rozładowanie i za szybkie ładowanie. Dla dużej trwałości poniżej temperatury 15% należy stopniowo ograniczać maksymalny prąd ładowania podobnie jak i powyżej temperatury 35C.
Najwyższa trwałość osiąga akumulator w pełni naładowany ale nie przeładowany ! Optymalne w temperaturze 20 C jest napięcie podtrzymania 2.275 V na ogniwo. Napięcie to ma maleć z temperaturą o 3 mV/K na jedną cele.Ilość cykli pracy do umownego zużycia jest tym mniejsza im głębsze są rozładowania. Energia jaką totalnie zmagazynuje akumulator w swoim życiu spada z głębokością cykli rozładowania ! Mimo procesu rekombinacji gazów długie przeładowanie powoduje spadek żywotności akumulatora.W miarę rozładowania rośnie oporność wewnętrzna akumulatora.Jałowe napięcie na akumulatorze zależy od stopnia jego naładowania oraz tego czy akumulator jest po ładowaniu czy po pracy. Po ładowaniu napięcie jałowo powoli spada a po rozładowaniu jałowo powoli rośnie. Proces ma więc pamięć i histerezę. Dla akumulatora 12V szerokość strefy nieokreśloności napięcia wynosi około 350 mV z czego na rozrzut napięcia między egzemplarzami przypada mniej niż 100 mV. Im lepsza jest technologia produkcji tym mniejszy jest rozrzut parametrów akumulatorów danego typu. Pojemność ładunkowa akumulatora spada wraz z prądem rozładowania. Jeszcze mocniej spada pojemność energetyczna. Spada też dopuszczalne napięcie końcowego rozładowania.Przy zalecanym napięciu Standby 2.275 V na ogniwo (20C) ładowanie przebiegałoby za wolno.
Im większe jest napięcie ładowania (do 2.5V przy 20 C ale zalecane 2.4 V) tym szybciej akumulator się ładuje ale prąd nie spada dostatecznie po naładowaniu i dochodzi do degradującego przeładowania akumulatora.
Na wykresie pokazano proces ładowania akumulatora pustego lub z początkowym 50% ładunku z zasilacza krzyżowego (jak zasilacz laboratoryjny o ustawianym potencjometrami U i I) o napięciu 2.4 V (20C) na cele i prądzie 0.1CA.
Początkowo z maksymalnym prądem (CC- Constant Current ) rośnie napięcie na akumulatorze a następnie stabilizowane jest napięcie (Constant Voltage ) i spada prąd ładowania. Niestety przy takim napięciu akumulator zostaje po dłuższym czasie przeładowany ! Z napięciem 2.5 V przeładowanie jest już niebezpieczne. Stosowanie napięć powyżej 2.4V (przy 20C) na cele niewiele skraca czas ładowania a zmniejsza żywotność akumulatora. Bardzo dobry rezultat daje użycie zasilacza krzyżowego z dodatkową nieliniową „ujemną opornością” wyjściową. Gdy przy stabilizowanym napięciu spadnie prąd ładowania, napięcie jest obniżane do optymalnego napięcia Standby. Przy obniżeniu napięcia prąd na chwilę spada prawie do zera ale po chwili wzrasta („Y”) i dalej normalnie spada przy końcowym doładowaniu do wartości prądu upływu akumulatora.Przy podaniu napięcia ładowania do kompletnie pustego akumulatora prąd dopiero narasta przez około 15 min do wartości „krzyżowej” co wprowadza w błąd system ładowania i operatora. System ładowania powinien jednak być odporny na tą dezinformacje Akumulator kompletnie pusty nie daje się już naładować do 100% pojemności i stąd takie mordercze rozładowanie jest zabronione. Nawet jeden taki incydent jest bardzo szkodliwy.
Akumulatora nie wolno jest ładować prądem pulsującym ponieważ powoduje to spadek jego trwałości. Pulsacje 50/100 Hz to w istocie mikrocykle ładowania – rozładowania. Całkowity ładunek >800 C tych pulsacji wyczerpuje żywotność celi.
Archiwum EnergoPatent. Patent 250A System UPS z pętlą fazową PLL lub Generatorem synchronizowanym wstrzyknięciem Injection lub mikrokontrolerem
1.Pętla synchronizacji fazowej PLL zrealizowana na OPA i komparatorze o nominalnej częstotliwości pracy 50 Hz (60 Hz ) wytwarza przesunięte w fazie o 90 deg napięcia piłokształtne i prostokątne niczym laboratoryjny i monolityczny generator funkcyjny. Napięcie prostokątne podano do quasi mnożącego detektora fazy z kluczem JFet lub MOS niewrażliwego na zakłócenia napięcia sieciowego. W stanie ustalonym jest ono przesunięte w fazie do napięcia sieciowego o 90 deg zaś napięcie piłokształtne jest w fazie z napięciem sieciowym. Bez synchronizującego napięcia sieciowego generator ma częstotliwość 50 Hz -0.. +0.5Hz .
Napięcie piłokształtne jest prostym obcinaniem formowane do postaci trapezowej i podane do invertera PWM i układu decydującego o modzie pracy lub przekształcone w sygnał prostokątny o regulowanym wypełnieniu do sterowania falownika.
Czas synchronizacji zależy od początkowej różnicy faz.
W realizacji pętli PLL mikrokontrolerem sygnał 50 Hz (60Hz) przejścia przez Zero ze specjalnego komparatora niewrażliwego na zakłócenia w napięciu sieciowym podano do przerwania mikrokontrolera. Mikrokontroler podaje próbki napięcia quasi sinusoidalnego do przetwornika DAC sterującego inverter PWM lub podaje sygnał prostokątny o zmiennym wypełnieniu do falownika
2.Alternatywnie generator o częstotliwości 50 Hz (60 Hz) z mostkiem Wiena RC wytwarza odrobinę symetrycznie obcięte napięcie sinusoidalne. Synchronizujące napięcie sieciowe podano rezystorem do wyjścia mostka Wiena. Niewiele wpływa ono na wytwarzane napięcie generatora ale synchronizuje generator z siecią energetyczną. Oczywiście generator pracuje swobodnie bez napięcia sieciowego. Czas synchronizacji zależy od początkowej różnicy faz. Bez synchronizującego napięcia sieciowego generator ma częstotliwość 50 Hz -0.. +0.5 Hz .
Sygnał z generatora podano do invertera PWM lub komparatorów wytwarzających sygnał prostokątny o regulowanym wypełnieniu do sterowania falownika.
3.Od wytworzonego napięcia quasi sinusoidalnego odejmowane jest napięcie sieciowe. Różnica podana jest do prostownika z filtrem dolnoprzepustowym RC i dalej do komparatora sterującego układ logiczny lub do systemu przerwania mikrokontrolera. Reakcja na brak napięcia sieciowego jest szybka natomiast po pojawieniu się napięcia sieciowego sygnał pojawi się dopiero po synchronizacji PLL lub generatora ze wstrzykiwaniem do sieci zasilającej.
Archiwum EnergoPatent. Patent 250B Instrumentation Amplifier IA zamiast transformatorków sensing w UPS
Pełnowartościowy UPS musi mieć dwa transformatorki „sygnałowe” na napięcie sieciowe lub rozwiązania alternatywne.
1.Pierwszy transformatorek do zamknięcia pętli regulacji napięcia pracującego falownika / invertera PWM
2.Drugi transformatorek do monitorowania napięcia sieci zasilającej.
Jakość transformatorka jako przekładnika napięciowego spada z jego mocą i indukcją maksymalną pracy. Zatem użycie transformatorków o mocy pozornej poniżej 5 VA jest wykluczone. Dla napięcia sieciowego 220 Vac transformatorki - przekładniki winny być na napięcie nominalne ponad 300 Vac dla ograniczenia prądu magnesowania co eliminuje z zastosowania typowe, tanie transformatorki produkowane masowo i czyni koniecznym użycie specjalnie produkowanych drogich transformatorków.
Dwa transformatory (transformator mocy i przekładnik) w kaskadzie w pętli regulacji napięcia wyjściowego falownika / invertera powodują że możliwe wzmocnienie pętli może być tylko małe a nawet bardzo małe.
W tym zastosowaniu wzmacniacz Instrumentalny może być wykonany w najprostszej konfiguracji na jednym wzmacniaczu operacyjnym (użyty jest tani wzmacniacz z IC wielokrotnego z 2/4 OPA) z 4 rezystorami. Rezystory wejściowe >>4.7 MOhm dają bardzo mały prąd upływu do PE.
Przy użyciu w IA rezystorów o maksymalnej tolerancji 1% zmiana w gniazdku sieciowym L z N (co jest przecież według przepisów niedopuszczalne ) daje zmianę napięcia na wyjściu IA tylko około 0.4%.Czyli nawet w tej „awaryjnej” sytuacji IA sprawują się doskonale. Zamiast dużych wymiarami rezystorów mocy 1W (straty mocy są w nich znikome ale muszą pewnie, długotrwale pracować pod napięciem sieciowym ) lepiej jest użyć dwóch, trzech szeregowych mniejszych rezystorów.
IA nie limituje tu Wzmocnienia pętli regulacji napięcia. Limitują to już inne czynniki !
Archiwum EnergoPatent. Patent 250C Alarm zamiany N z L w gniazdu sieciowym z UPS
Ze względów bezpieczeństwa wszystkie urządzenia dołączone do sieci zasilającej w obudowie metalowej mają ją połączona z ochronnym przewodem PE sieci na wypadek przebicia izolacji
Prosty układ służy do monitorowanie stanu sieci energetycznej czyli zabronionej zamiany L z N.
Przewodem PE płynie tylko prąd kondensatorów Y filtrów EMC i prąd pojemności między uzwojeniami i rdzeniem. Napięcie na przewodzie PE w stosunku do gleby z reguły nie przekracza 1 Vac. Natomiast napięcie na przewodzie N nie powinno przekraczać 6 Vac.
Zatem w prawidłowej instalacji napięcie PE-N nie powinno przekroczyć 6Vac. Przy zamianie w instalacji L z N napięcie PE-N wynosi 220 Vac.
Niedopuszczalne napięcie wykrywa bardzo tani układ:
-Neonówka lub efektywna dioda LED z diodą i szeregowym rezystorem do N
-Wejście układu logicznego lub chronione wejście uC z dużym szeregowym rezystorem do N
-Sygnalizacyjny Piszczek i / lub dioda LED.
-Dowolna kombinacja powyższych
Stan instalacji nN w Polsce jest straszny. W ca co czwartym sprawdzonym gniazdku N zamienione jest z L !
Archiwum EnergoPatent. Patent 250D Optymalne sterowanie jednofazowym przekaźnikiem mocy w UPS.
Margines czasów bezpieczeństwa przełączania konfiguracji sieciowej przez przekaźnik zależy od tolerancji zwarcia przez falownik lub inverter. Gdy tolerancja zwarcia jest dobra dodatkowy margines czasu jest zerowy.
A.Uzyskanie szybkiego odpuszczania sieciowego przekaźnika mocy.
W UPS po stwierdzeniu awaryjnego braku napięcia sieciowego przekaźnik mocy musi być jak najszybciej wyłączony aby odłączona była sieć zasilająca od wyjścia invertera-falownika.
Czas odpuszczania przekaźnika jest w pokazanym trywialnym układzie pomiarowym łatwy do zmierzenia i obserwacji oscyloskopem. Czas ten bardzo mocno zależy od napięcia wstecznego na cewce przekaźnika po jego wyłączeniu.
Z powodu histerezy przekaźnik quasi statycznie odpuszcza dopiero przy dość małym napięciu sterującym. Dla części przekaźników 12-24 Vdc napięcie statycznego odpuszczenia może wynosić zaledwie 10-20% napięcia nominalnego.
Gdy stosowana jest równoległa do cewki przekaźnika dioda to napięcie po „wyłączeniu” przekaźnika wynosi na nim Ud czyli około -0.7V. Prąd w cewce o znacznej indukcyjności zanika powoli i czas odpuszczenia przekaźnika może z diodą przekroczyć 20-40 ms. Napięcie wsteczne można podnieść dając w szereg z tą diodą Diodę Zenera DZ. Zdolność tolerancji przez DZ impulsu mocy jest dość różna co należy zawsze sprawdzić w Dokumentacji DZ. Bardziej ekonomicznym rozwiązaniem jest praca sterującego przekaźnik tranzystora bipolarnego w modzie Avalache lub praca tranzystora Mosfet też w modzi Avalache. Nie należy stosować rezystora Rbe ponieważ powiększy on (dla szybkości wyłączenia przekaźnika jest to korzystne ) napięcie Uce na „wyłączonym” tranzystorze bipolarnym ale tranzystor pracuje wtedy w wąskim obszarze SOA. Tranzystory Mosfet mają bardzo dużą tolerancje impulsu mocy w modzie Avalanche. Tranzystory może trochę odciążyć odpowiedni (!) szeregowy dwójnik RC równoległy do cewki przekaźnika lub tranzystora. Spowoduje on nawet szybką zmianę kierunku prądu rozmagnesowując rdzeń ale skrócenie czasu zależy od konstrukcji przekaźnika i czasem jest prawie zerowe. Dwójnik RC nie jest tu snubberem (!) i po zdjęciu sterowania z bazy /bramki tranzystor ma dalej cały czas przewodzić. Snubber spowodowałby przerwanie prądu i wzrost napięcia ponad Uceo i przy napięciu Ucbo przebicie tranzystora i momentalny spadek do Uceo. Rzadko taki incydent jest szkodliwy dla tranzystora ale nie jest to wykluczone. Biorąc pod uwagę to że tranzystor BC327 o Ic=800 mA są niewiele droższy od typów BC użycie z Ic=100 mA użycie dwójnika
RC jest nieekonomiczne. Tani, popularny tranzystor BC327 w obudowie TO92 ma szeroki obszar bezpiecznej pracy SOA. Jest zupełnie wystarczający do tego zastosowania dla przekaźnika na 12 Vdc. Taki obszar SOA BC337 pokazano na przykład w katalogu firmy Motorola. Dla przekaźnika na napięcie 24 Vdc odpowiedni może być ( jeśli Uceo BC337 jest za małe ) tranzystor BC639 o Uceo=80V również w obudowie TO92.
Na wykresie pokazano zmierzony czas mechanicznego (może w czasie rozłączenia dojść jeszcze czas elektrycznego przerwania łuku) odpuszczenia przekaźnika (przekaźnik 12 lub 24Vdc na prąd sieciowy 10Aac) w funkcji napięcia wstecznego na nim.
Początkowo ze zwiększeniem napięcia DZ (lub Uceo lub Udsbr) czas odpuszczania przekaźnika szybko spada ale ze wzrostem Udz spada coraz wolniej. Energia impulsu w DZ rośnie aż do dużego napięcia a czas impulsu spada. Z użyciem tranzystora wysokonapięciowego jako klucza bez DZ można zobaczyć że szpilka potrafi sięgnąć ponad 200-400 V ! Napięcie to wynika z pojemności uzwojeń i klucza oraz prądów wirowych w rdzeniu przekaźnika.
B.Optymalny moment załączenia jednofazowego przekaźnika mocy
W UPS po stwierdzeniu pojawienia się stabilnego i zsynchronizowanego napięcia sieciowego przekaźnik mocy ma być włączony w odpowiednim momencie tak aby czas przerwy w zasilaniu urządzenia był jak najmniejszy.
Czas załączenia przekaźnika mocy z cewką napięcia stałego jest łatwy do zmierzenia w pokazanym prostym układzie. Zależy on od podanego do cewki napięcia i temperatury uzwojenia. Czas spada z rosnącym napięciem (rośnie z temperaturą czyli statycznym napięciem ) i możliwe jest dynamiczne forsowanie pod warunkiem jednak że nie powoduje to odbijania styków ! Nie należy stosować statycznego forsowania bowiem prowadzi to do przegrzewania cewki i spowalnia załączenie przekaźnika.
W przypadku przekaźnika na napięcie zmienne ale też stycznika i wyłącznika CB czas załączenia zależy dodatkowo od kąta fazowego momentu podania napięcia. Czas ten z reguły jest dłuższy niż dla typu dla napięcia stałego. Częściej też występuje odbijanie styków.
Odbiornik jednofazowy z prostownikiem pojemnościowym nie jest realnie zasilany gdy chwilowe napięcie sieciowe jest mniejsze niż napięcie kondensatora prostownika. To kluczowa obserwacja dla wyboru momentu załączenia przekaźnika.
W pokazanym prostym układzie przekaźnik jest załączany gdy pojawi się rozkaz i po regulowanym potencjometrem ( tylko w układzie badawczym jest potencjometr ) kątem fazowym (podobieństwo do regulacji fazowej tyrystorem). Oszczędniejszym rozwiązaniem jest prosty program dla mikrokontrolera gdy ten jest w systemie PLL. Napięcie załączające przekaźnik winno być stabilizowane aby czas załączenia był w miarę stabilny. Sterowanie jest więc predykcyjne.
Na marginesie zauważmy że w najnowszych układach predykcyjnie załączających CB generatora synchronicznego na sieć stosuje się załączanie predykcyjne uwzględniające czas operacji CB tak aby styki CB dotknęły się gdy napięcie między nimi jest najmniejsze !
Archiwum EnergoPatent. Patent 250E Funkcje UPS (i nie tylko UPS) związane z akumulatorem do całościowego zastosowania.
1.Ochrona przed nadmiernym rozładowaniem akumulatora
2.Ładowanie wysokiej jakości akumulatora z sygnalizacją
3.Estymacja stanu zużycia akumulatora i stanu naładowania
4.Testowanie stanu akumulatora (zastosowanie ogólne nie tylko w UPS).
1.Z wykresu wynika że dopuszczalne końcowe napięcie rozładowania akumulatora maleje z prądem obciążenia. W pokazanym prostym rozwiązaniu adekwatnym do prądu obciążeń UPS w zakresie 1:10 zupełnie wystarczające jest liniowe obniżenie napięcia granicznego ( gdy konieczne jest zrzucenie obciążenia pod rygorem szybkiej utraty trwałości akumulatora ) pobierany prąd. Przy spadającym ale większym od końcowego skorygowanym o prąd napięciu załączany jest Alarm akustyczny aby użytkownik zakończył działalność bowiem po niedługim czasie nastąpi dzikie, ochronne wyłączenie UPS. Równolegle informacja ostrzegawcza może być podana komputerowi poprzez szeregowy interface RS-232. Wygodne jest użycie części (dalsze do układu ładowania z sygnalizacją) komparatorów z poczwórnego układu LM339. Są one dość wolne (jak na komparatory !) ale odporne na zakłócenia co jest tu zaletą. Wygodne są też w tych systemach poczwórne wzmacniacze operacyjne. Rezystor przez który płynie prąd obciążenia jest elementem Invertera i nie ma potrzeby użycia kolejnego (szkodliwego bowiem występuje strata napięcia czyli energii ) rezystora mocy.
2.Opisany już dobry algorytm ładowania ma de facto nieliniową ujemną oporność. W pokazanym układzie „State Machine” (SM ma tu 4 stany) m.in steruje zasilaczem i sygnalizacyjnymi diodami LED: Ładowanie pełnym prądem z obniżonym napięciem / Ładowanie pełnym napięciem / Ładowaniem obniżonym napięciem Standby po spadku prądu / Dalszy spadek prądu po ładowaniu napięciem Standby czyli całkowite naładowanie. Stany te dobrze korespondują ze stanem naładowania akumulatora ale wyrażone w % zależą od wartości 2 użytych „programujących” napięć i 3 użytych prądów.
Tranzystor jako sensor temperatury zmniejsza napięcie ładowania z rosnąca temperaturą. Tam gdzie zmiany temperatury pracy są małe (w biurze) układ z nim jest w zasadzie zbędny. Może też być przy niskich temperaturach ograniczony maksymalny prąd ładowania co podniesie żywotność akumulatora.
Gdy UPS ma mikrokontroler z komunikacyjnym interface szeregowych RS232 stan logiczny SM podano do portu mikrokontrolera. Role SM może tez wykonać program mikrokontrolera.
3.Estymacja stanu zużycia akumulatora i stanu naładowania jest możliwa tylko z użyciem mikrokontrolera z pamięcią nieulotną. Mikrokontroler może mieć wewnętrzny lub zewnętrzny przetwornik ADC z multiplexerem. Z jego braku możliwe jest użycie taniego przetwornika V/F w roli ADC. Przetwornik V/F dobrze współpracuje nawet z prostym mikrokontrolerem. Prąd ładowania ma układem kondycjonera zmieniony znak w stosunku do prądu rozładowania i skalę ponieważ prąd ładowania jest mniejszy od maksymalnego prądu rozładowania. Ponieważ próbkowanie może być wolne ( słaby mikrokontroler ) użyto do pomiaru prądów i napięcie prostych antyaliasingowych dolnoprzepustowych filtrów RC. Wystarczająca jest 8 bitowa rozdzielczość przetwornika ADC. Dysponując lepszym ADC można uprościć układ ale precyzyjny ADC jest drogi. Prosty program do oceny zużycia akumulatora zlicza ładunek wszystkich rozładowań ale używa dla rosnących prądów rosnących wag (wcześniej przygotowanych ) wziętych z pamięci ROM programu jako ze rozładownie dużym prądem skraca żywot akumulatora.
4.Testowanie stanu akumulatora (zastosowanie ogólne nie tylko w UPS).
Mikrokontroler rejestrujący przebieg napięcia na akumulatorze i prądu oraz temperatury w czasie rozruchu diagnozuje stan akumulatora i to pod bardzo dużym obciążeniem.
Bardzo mały wymiarami i masą system ( także pokładowe urządzenie samolotu i samochodu) testowy może (przed każdym lotem, rozruchem..) w sekwencji na chwile załączyć silnym tranzystorem Mosfet ( lub kilka tranzystorów połączonych równolegle ) mały wymiarami rezystor dużego obciążenia i na podstawie spadku napięcia czyli wewnętrznej oporności zarejestrować stan akumulatora. Aby urządzenie samo nie stało się powodem problemów lub pożaru przy uszkodzeniu Mosfeta mocy lub jego sterowania jest ono awaryjnie odłączone od instalacji akumulatora przez bezpiecznik zwłoczny i pozystor aby brak rozłączenia prądu (potrójne zabezpieczenie a gdy przepalić ma się też niepalny rezystor mocy odpowiednio umieszczony zabezpieczenie jest poczwórne ) ma podnieść alarm i zablokować automatyczną sekwencje startową. Możliwy jest rozruch „ręczny” urządzenia na pełną odpowiedzialność operatora.
W pokazanym prostszym rozwiązaniu nie ma mikrokontrolera. Na zewnętrzny rozkaz (na przykład naciśnięcie przycisku) Klucz załącza rezystor mocy obciążenie na pewien czas. Gdy jednak napięcie przed czasem spadnie poniżej zadanej wartości klucz jest wyłączany. Dodatkowo w kondensatorze zapamiętany jest czas (gdy przerwano obciążenie przed czasem ) lub końcowe napięcie z pełnym czasem. Informacje jest prezentowana małą linijką LED. Może być modyfikowane pomiarem temperatury sensorem NTC lub tranzystorem. Analogowa pamięć z kondensatorem ma dryft i po niedługim czasie na odczyt wynik ma być skasowany.
Negatywny logiczny Wynik testu może / powinien blokować start urządzenia.
Wszystkie proponowane rozwiązania są proste i tanie czyli iloraz Funkcjonalności do Ceny jest wysoki.
Sprawdzenie
1.Wymień zastosowania systemów UPS
2.https://matusiakj.blogspot.com/2016/09/archiwum-automatyczne-strojenie.html
"Niech obiektem będzie kaskada trzech identycznych członów inercyjnych [non interactive] czyli filtr dolnoprzepustowy. Na wykresie pokazano jak system wytwarza stabilne drgania przy wzmocnieniu 8 razy."
Trzy identyczne człony RC [Interactive] jako przesuwnik fazowy przesuniecie fazy 180 deg dają przy tłumieniu 29 razy - Wzór w https://en.wikipedia.org/wiki/Phase-shift_oscillator Zatem wzmacniacz w generatorze z przesuwnikiem fazy ma mieć wzmocnienie -29 razy czyli dużo większe od 8. W pokazanej odwracającej konfiguracji z idealnym OPA Rfb = 29 x R(1,2,3). Napięciowym wyjściem przesuwnika fazowego jest punkt R1C1 a wyjściem prądowym R1 dołączony do ujemnego wejścia OPA czyli Virtual Ground
Generator z przesuwnikiem fazy ma już swoje lata i oryginalne publikacji o nim są trudno dostępne. Znajomość metod elektrotechniki i matematyki jest pożyteczna i warto czasem potrenować umysł.
-Wykonaj analizę teoretyczną takiego przesuwnika fazy z wyprowadzeniem jej transmitancji i dowodem że przy przesunięciu fazy o 180 deg tłumienie G wynosi 29 razy
Podpowiedź – Zacznij od prostej Transmitancji ogólnej drabinki ale tu z trzema identycznymi stopniami
-Która para RC drabinki wprowadza największe przesuniecie fazy a która najmniejsze
-Wykonaj dodatkowo analizę z użyciem dowolnego programu Matematyki symbolicznej
-Przy stałych iloczynach RnCn z kolejno geometrycznie m spadającymi wartościami rezystorów (rosnącymi kondensatorów) spada wymagane wzmocnienie do generacji. Gdy m=1 to wzmocnienie G wynosi 29. Gdy m dąży do nieskończoności G dąży do 8. Przedstaw wykres G(m).
Ćwiczenie
1.Na rysunku pokazano kaskadę dwóch niezależnych zbiorników (Non Interactive) i zbiorników zależnych od siebie (Interactive) oraz ich zlinearyzowanych w punkcie pracy liniowych analogów RC.
Niech analogi będą zlinearyzowane przy poziomie cieczy 50% maksymalnej wielkości w zbiornikach.
Używając dowolnego programu symulacyjnego lub papieru i ołówka.
-Jak dalece linearyzacja jest niedoskonała szczególnie dla doboru regulatora PID poziomu w drugim zbiorniku ?
-Jakie powinny być punkty linearyzacji
2.Literatura akumulatorów LiIon jest szeroka. Z racji własności akumulatora LiIon (Uwaga – Jest ich kilka niezamiennych rodzajów ). W najprostszym razie ładowarka akumulator LiIon to zasilacz krzyżowy. Zasilacz ładowarki jest z reguły impulsowy. W użytej tu komercyjnej ładowarce użyto układu ADP3801 (pdf). Akumulator jest rozładowywany przełączanymi rezystorami mocyAle w bardziej wyrafinowanym rozwiązaniu mikrokontroler podaje do ADP3801 dwa sygnały analogowe pochodzące z filtrowania sygnału PWM i dwa sygnały logiczne. Mikrokontroler ma informacje o temperaturze akumulatora i w pamięci nieulotnej jego historie używania. Poniżej temperatury 0C akumulatora nie wolno ładować i dopuszczalny prąd rośnie z temperaturą do ca 20C ale powyżej temperatury 40C należy go redukować.
-Podaj algorytmy które mają zapewnić długą i bezpieczną prace akumulatora
-Jakie wybierane przez użytkownika urządzenia z akumulatorem parametry może / powinien dostać algorytm
-Zaprogramuj i praktycznie sprawdź te algorytmy na systemie uruchomieniowym z PIC32.
środa, 12 listopada 2025
Brawo panie Prezydencie, tak trzymać !
Brawo panie Prezydencie, tak trzymać !
Prezydent blokuje 46 nominacji sędziowskich. Jak wyjaśnił, sędziowie ci "kwestionują porządek konstytucyjno-prawny". Decyzję prezydent ogłosił podczas briefingu prasowego.
– Każdy sędzia nominowany przez prezydenta RP jest sędzią RP. Prerogatywą prezydenta jest nominowanie, ale może on także tych nominacji odmówić. Korzystam dziś z tego prawa – odmawiam nominacji 46 sędziów. To już nie tylko słowny sygnał, ale konkretna decyzja. Nie będę dawał nominacji, awansów tym sędziom, którzy kwestionują porządek konstytucyjno-prawny Rzeczpospolitej; tym sędziom, którzy słuchają złych podszeptów ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, który zachęca do kwestionowania porządku konstytucyjno-prawnego – przekazał Karol Nawrocki. Prezydent poinformował też, że "przez najbliższe 5 lat żaden sędzia, który kwestionuje konstytucyjne uprawnienia prezydenta, polską konstytucję, polski system prawny nie może liczyć na nominację". – Tym sędziom, którzy słuchają złych podszeptów ministra sprawiedliwości – zaznaczył Nawrocki.
Nareszcie Prezydent na miarę czasów i wrogów Polski. Nie ugnie się przed bandą z Volksdeutsch Partei.
Z aktualnego sondażu jednoznacznie wynika, że działanie prezydenta Nawrockiego popiera coraz większa część społeczeństwa.
"Karol Nawrocki. Jak dziś zagłosowaliby Polacy?
W sondażu Opinia24 dla "Polityki" zapytano badanych, na kogo by zagłosowali, gdyby dziś odbyła się druga tura wyborów prezydenckich. 40 proc. oddałoby głos na Karola Nawrockiego, a 30 proc. na Rafała Trzaskowskiego. 19 proc. ankietowanych nie wzięłoby udziału w wyborach, a 11 proc. nie miało zdania w tej kwestii."
Rzecznik rządu: "Próba uzurpacji uprawnień"
Czyli wszyscy ci, którzy na Prezydenta bluzgają to po prostu funkcyjny margines społeczny z Volksdeutsch Partei i więzień.
Stowarzyszenie "Prawnicy dla Polski" podkreśla, że "z uznaniem odnotowuje jednoznaczne i zgodne z Konstytucją RP stanowisko Prezydenta dr. Karola Nawrockiego, że każdy sędzia powołany przez Prezydenta jest sędzią Rzeczypospolitej Polskiej. To ważny i potrzebny głos w obronie porządku konstytucyjnego oraz prerogatyw głowy państwa w zakresie powoływania sędziów".
Popularny publicysta Rafał Ziemkiewicz :
"Nieustannie oczekuję kolejnego logicznego kroku: wycofania nominacji sędziom, którzy w jawny sposób łamią konstytucję, kwestionując status innych sędziów i prowadząc otwarcie działalność polityczną w partyjnych przybudówkach PO, jak "Iustitia" czy "Themis" ...."
Zupełnie nadzwyczajna kasta dostał wreszcie na odlew w podły pysk. Bardzo się tego domagała.
Minister Żulek nie był stanie wyjaśnić swoich stosunków ze szpiegiem Rosji i drugim Białorusi ! Gdyby został oskarżony grozi mu 30 lat więzienia.
wtorek, 11 listopada 2025
Naukowcy: żadne pokolenie po 1939 roku nie dożyje 100 lat. „To koniec epoki długowieczności”
Naukowcy: żadne pokolenie po 1939 roku nie dożyje 100 lat. „To koniec epoki długowieczności”
https://serwisy.gazetaprawna.pl/zdrowie/artykuly/10570966,koniec-dlugowiecznosci-badanie-pnas.html
"Przez dekady wierzyliśmy, że każde pokolenie będzie żyło dłużej niż poprzednie. Nowe badanie z Uniwersytetu Wisconsin-Madison pokazuje jednak coś odwrotnego: tempo wydłużania życia w krajach rozwiniętych załamało się o połowę, a żadne pokolenie urodzone po 1939 roku nie osiągnie średniej długości życia 100 lat. Naukowcy mówią o „końcu epoki długowieczności” – i ostrzegają, że przyszłe zyski w długości życia mogą być minimalne, nawet jeśli medycyna zrobi postęp. Co się stało z naszą cywilizacją, która miała żyć wiecznie?
Przez ponad sto lat wierzyliśmy, że ludzkie życie będzie się tylko wydłużać. Teraz naukowcy z Uniwersytetu Wisconsin-Madison ogłaszają coś, co brzmi jak koniec mitu o nieśmiertelności – po 1939 roku nasza cywilizacja przestała naprawdę się starzeć coraz wolniej.
Najdłuższa passa w dziejach człowieka właśnie się skończyła – naukowcy potwierdzają załamanie długości życia
Przez pierwsze dekady XX wieku długość życia rosła w tempie, które dziś wydaje się nierealne. Między 1900 a 1938 rokiem długość życia rosła o ok. 5,5 miesiąca na pokolenie, jednak po 1939 roku - zaledwie o 2,5–3,5 miesiąca. Głównym motorem był spadek umieralności niemowląt i dzieci dzięki szczepieniom, kanalizacji, czystej wodzie.
Ale po 1939 roku coś się zmieniło. Jak pokazuje analiza opublikowana w Proceedings of the National Academy of Sciences (PNAS), DOI: 10.1073/pnas.2519179122,od tego momentu tempo wydłużania życia spadło o 37–52 proc., niezależnie od kraju czy metody obliczeń.
Autorzy badania - José Andrade, Carlo Giovanni Camarda i Héctor Pifarré i Arolas - przeanalizowali dane z 23 państw o wysokich dochodach. Zastosowali sześć niezależnych modeli prognozowania śmiertelności – wszystkie potwierdziły spowolnienie trendu. Naukowcy mówią jasno: żadna z generacji urodzonych po 1939 roku nie osiągnie średniego wieku 100 lat. Jak podsumowuje prof. Pifarré i Arolas: To, czego dokonaliśmy w pierwszej połowie XX wieku, nie powtórzy się już nigdy.”
Dlaczego po 1939 roku przestaliśmy żyć coraz dłużej – i co naprawdę się wtedy wydarzyło
To nie efekt jednej katastrofy, ale powolnego wyczerpania „rezerw zdrowotnych”, które napędzały wiek XX. Wcześniej wystarczyło wyeliminować choroby zakaźne u dzieci i średnia życia szybowała. To dzieci ratowały statystyki. Gdy przestały umierać z powodu infekcji, średnia życia eksplodowała. Dziś nie ma już kogo „uratować” – wykres się spłaszczył, rezerwy się skończyły: ponad połowa spowolnienia wynika z tego, że w krajach bogatych niemal nie da się już bardziej obniżyć śmiertelności poniżej 5. roku życia.
Jak tłumaczą naukowcy, nawet jeśli przeżywalność dorosłych poprawi się dwa razy szybciej niż dziś, nie nadrobimy straty. Postęp w leczeniu chorób przewlekłych, nowotworów czy demencji nie ma tak silnego efektu na średnią długość życia, jak kiedyś miało zlikwidowanie gruźlicy czy zapalenia płuc.
Miało być coraz dłużej – jest stagnacja
Jeszcze w latach 60. i 70. świat żył w przekonaniu, że technologia, medycyna i styl życia będą wydłużać życie bez końca. Dziś, po pandemii COVID-19 i narastającej epidemii chorób cywilizacyjnych, widać coś odwrotnego: niektóre kraje notują wręcz spadek oczekiwanej długości życia.
W Stanach Zjednoczonych badacze mówią o „epidemii rozpaczy” – nadmiernych zgonach z powodu samobójstw, uzależnień i chorób psychicznych. W Europie – o „zatrzymaniu” trendu wzrostowego.
„To, że nasze dzieci będą żyły dłużej od nas, nie jest już pewne” – mówi prof. Héctor Pifarré i Arolas z Uniwersytetu Wisconsin-Madison.
Czy człowiek osiągnął biologiczny limit długości życia? Naukowcy są podzieleni
Od lat toczy się spór między „optymistami długowieczności” (m.in. James Vaupel) a „realistami biologicznymi”, którzy wskazują na naturalne ograniczenia ludzkiego ciała. Nowe badanie nie mówi, że człowiek nie może żyć dłużej niż 120 lat - tylko że średnia długość życia całych pokoleń już się nie zwiększa w tym tempie. Innymi słowy: rekordziści będą może dożywać 120 lat, ale większość społeczeństw utknie na poziomie 80–85 lat.
Dłuższe życie, więcej chorób – co spowolnienie oznacza dla zdrowia i emerytur
Wnioski są niepokojące. Rządy planują systemy emerytalne, zakładając dalsze wydłużanie życia. Jeśli trend się zatrzyma, oznacza to krótszy czas pobierania świadczeń, ale też dłuższy okres chorób przewlekłych. W Polsce GUS już w 2024 r. odnotował spadek oczekiwanej długości życia mężczyzn do 73,7 lat i kobiet do 81,9 lat. Jeśli światowy trend się potwierdzi, pokolenie dzisiejszych trzydziesto- i czterdziestolatków może być pierwszym, które nie przeżyje swoich rodziców.
Medycyna się rozwija, ale życia już nie wydłuża – naukowcy tłumaczą dlaczego
Badacze z Wisconsin i Max Planck Institute przetestowali sześć niezależnych modeli prognostycznych. W każdym wynik był ten sam: tempo poprawy życia maleje. Nawet jeśli medycyna podwoi tempo postępu, długość życia i tak nie dogoni wzrostów sprzed 1939 roku. Powód? Największe rezerwy już wykorzystaliśmy. To trochę jak z gospodarką: najłatwiejsze zyski już padły, teraz każdy punkt procentowy kosztuje coraz więcej wysiłku.
Dlaczego to ważne
Bo dotyka każdego z nas. Od planowania wieku emerytalnego, przez inwestycje w zdrowie, po sposób, w jaki myślimy o starości. Jeśli żyjemy dłużej, ale niekoniecznie zdrowiej — to oznacza konieczność nowego modelu starzenia się: mniej lat życia, ale więcej czasu w chorobie. Świat potrzebuje więc nie tylko nowych leków, ale nowego myślenia o zdrowiu, prewencji i stylu życia. Czy jesteśmy ostatnim pokoleniem, które mogło wierzyć w nieśmiertelność?
Polska też traci oddech – długość życia rośnie wolniej niż w Europie Zachodniej
Polska nie była bezpośrednio w badaniu, ale dane GUS i OECD potwierdzają trend. W latach 2000–2019 długość życia w Polsce rosła o ok. 3 miesiące rocznie. Po pandemii tempo spadło poniżej miesiąca — a w 2021 roku długość życia spadła pierwszy raz od dekad. Wielka Brytania, USA i Niemcy notują podobne krzywe. To nie wyjątek – to nowy globalny wzorzec."
piątek, 7 listopada 2025
Kiedy Niemcy zwolnią swojego zużytego Tuska
Kiedy Niemcy zwolnią swojego zużytego Tuska
Prowadząc akcje dezinformacji media pełne są twardo sprzecznych i wykluczających się informacji.
Niezwyciężona armia Ukrainy ma gromić Rosję w której jest rzekomo potworny, makabryczny kryzys. W bezwstydnych równoległych doniesieniach jednak armia Rosji dalej zajmuje tereny Ukrainy stojącej przed przepaścią. Rosja ma szykować potężny najazd na kraje NATO.
Gospodarka Polski wspaniale się rozwija i jest to skutek rządów Umiłowanych Przywódców. Ale w równoległych doniesieniach seryjnie likwidowane są firmy i zwalniani pracownicy. Wygląda na to że nowy dyspozycyjny prezes Tuskowego GUS generuje ten wzrost gospodarczy w swoim gabinecie.
Racje ma S.Michalkiewicz tłumacząc że Vaginet czyli gabinet osobliwości obywatela Donalda Franciszka Tuska jest najgłupszym rządem od czasów Chrobrego czyli od tysiąca lat.
Niemiecki rząd Tuska kryminalnie zaangażował w wyborach prezydenckich po stronie Bonżura cały aparat państwa "polskiego". Oczywiście wybory zostałyby sfałszowane ale odpowiednie polecenia wydał pomarańczowy prezydent USA. Parę drobnych akcji CIA zapobiegło sfałszowaniu wyborów prezydenckich. Tusk ze swoją ekipą jest w USA spalony.
Hegemon w swoich akcjach używa środków adekwatnych do zamierzonych celów. Gdyby bez przedterminowych wyborów Tusk dalej rządził to przed wyborami parlamentarnymi pewnie poczytamy o dokonaniach TW OSCAR pracującego dla cioci Stasi i wujka BND. W zamrażarce jest mnóstwo innych kompromitujących materiałów do publikacji. Zainteresowanie może wzbudzić stworzenie przez BND, SB i Rosje protoplastów i samej "Platformy Obywatelskiej". Najważniejszą akcje wyborczą Platformy Oszustów ***** *** stworzył przecież i prowadził Wywiad Rosji. Stosowane działania CIA mogą sprawić że szajka Tuska dostanie w wyborach 10% głosów albo i mniej.
Amerykańskie agencje ratingowe mogą we właściwym momencie obniżyć rating Polski. Gdy wybuchnie gwałtowny kryzys i dolar będzie po 6 złotych, na szajkę Tuska poza więźniami nie zagłosuje pies z kulawą noga.
Po wygranej Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich Donald Tusk znalazł się w wyjątkowo trudnej sytuacji – oceniają Niemcy.
Notowania Tuska wszędzie spadają. Kłamstwa Tuska są coraz bardziej irytujące. Tusk kłamie cały czas. "Wypada z europejskiego kierownictwa"
"Deutsche Welle" przytacza również dane z sondaży, które pokazują wyraźne osłabienie obozu władzy. Tylko 32 proc. respondentów wyraża zadowolenie z działań rządu, podczas gdy aż 48 proc. ocenia je negatywnie. Tusk ma też ograniczone pole manewru w polityce zagranicznej. Jego działania są coraz bardziej asekuracyjne.
Dziennik zauważa, że komentatorzy polityczni – w tym Bogusław Chrabota – oceniają szanse Tuska na utrzymanie się u władzy jako "50 na 50". Premier ma teraz zaledwie mniej niż rok, aby odwrócić trend spadkowy i odbudować poparcie przed kolejnymi wyborami. "Jeśli ten plan się nie powiedzie, latem przyszłego roku powstanie nowy rząd z nowym premierem" – pisze "DW".
Nawet jeśli dyspozycyjny sędzia aresztuje byłego ministra Ziobro to tym ludzie się nie najedzą. Wesoły, uśmiechnięty sędzia na pewno nie awansuje za prezydenta Nawrockiego, a ponieważ prezydenci u nas są z reguły z prawicy, to zapewne już nigdy. Tak więc przedłużanie aresztu Ziobry nie będzie wieczne nawet jak Żurek za każdym razem podstawi dyspozycyjnego sędziego. Temat Ziobry prorządowe media zajmie tylko przez dłuższą chwile.
"Państwo prawa" ma być takie jak Walczący Ryży to rozumie. Teraz jeszcze chcą wprowadzić cenzurę w internecie.
Niemiecki "Zielony Szał" szkodzi gospodarce i notowania rządu będą dalej spadać. Ceny energii elektrycznej dla gospodarstw domowych PPP są w Europie najwyższe w Czechach. Polska jest za nimi.
Coraz więcej towarów jest droższe w Polsce niż w Niemczech w tych samych marketach. GUS-owy wskaźnik inflacji jest z mchu i paproci.
Sytuacja w ochronie zdrowia jest katastrofalna. "Piniedzy nie ma i nie bendzie"
wtorek, 4 listopada 2025
"Polska jest mocarstwem"
"Polska jest mocarstwem"
Urzędujący premier Donald Tusk oświadczył teraz w programie telewizyjnym że "Polska jest mocarstwem"
Ambasador Polski w Paryżu Juliusz Łukasiewicz wydał w 1939 roku w Warszawie zbiór propagandowych esei "Polska jest mocarstwem" Przedmowę napisał sam minister Beck. Wyrażali uciechę z zajęcia Zaolzia napadniętej przez Hitlera Czechosłowacji.
W zachowanych listach do Becka pisał jednak że Polsce nikt nie pomoże i będzie potworna klęska. W istocie więc "Polska jest mocarstwem" była rozmyślną, dywersyjną dezinformacją skierowaną do Polaków.
„Gdy polski rząd mówi i mówi o bezpieczeństwie Polski i jednocześnie miesza się do groźnych konfliktów, które nas w rzeczywistości nie dotyczą, gdy z pilnością, jakiej nie wykazuje w innych dziedzinach, stara się ściągnąć na polskie terytorium bazy i bronie, kosztowne samoloty, dalekostrzelne rakiety i inne cele pierwszej fazy wojny, to przez jakiś przymus wspomnień widzę oczami wyobraźni, jak ten rząd w przypadku prawdziwego niebezpieczeństwa dla siebie pierwszy ucieka za granicę” -B.Łagowski , "Czy Polskę Stać na Niepodległość"
Gdzie w razie czego ucieknie Tusk ? Czy Tusk się powiesi ?
poniedziałek, 3 listopada 2025
Ludzie rządów POPiS-u mają w głowie trociny i łapówki.
Ludzie rządów POPiS-u mają w głowie trociny i łapówki.
Śmierdząca Afera z ziemią pod CPK to afera PIS i PO !
Tuskowy minister Miłosz Motyka sugeruje, że jak "giełdowa wartość rynkowa" spółki (PKN Orlen ) rośnie o 30 mld zł, to znaczy, że ktoś w nią zainwestował 30 mld zł !
https://x.com/motykamilosz/status/1978809561973669994
"Orlen jest dziś najwyżej wyceniany w całej swojej historii. W ciągu dwóch lat jego wycena wzrosła o 30 mld zł. To rynek najlepiej weryfikuje standardy zarządzania firmą!
A konkretnie jaką wartość ma gil wydłubany publicznie w sejmie z nosa ZSL-owskiego działacza ?
W 2017 roku akcje Orlenu były po 130 zl , ale tuman Motyka dłubał w nosie i interesował się giełdą.
niedziela, 2 listopada 2025
Pałka antysemityzmu traci moc
Pałka antysemityzmu traci moc
https://naszeblogi.pl/74677-palka-antysemityzmu-traci-moc
"Przez całe lata Izrael i wpływowe na całym świecie środowiska żydowskie bardzo skutecznie zabiegały o to, aby to Żydzi byli monopolistami jeżeli chodzi o martyrologię, czyli cierpienie i męczeństwo narodu. Żydowska tragiczna śmierć miała być nieporównywalna z męczeństwem i cierpieniem innych narodów. Choć oburzało to wielu ludzi, to krytykę tego żydowskiego monopolu blokowała obawa i strach przed ciosem zadanym pałką antysemityzmu. A tych pałkarzy nigdy i nigdzie nie brakowało. Oni czyhali na „antysemitów” za każdym rogiem w wielu krajach świata, ulokowani w mediach, wśród polityków i całej masie celebrytów i „niekwestionowanych autorytetów”. Z żydowską martyrologią nic nie mogło się równać, a wykładnię takiej interpretacji żydowskiego cierpienia najlepiej sformułowała prof. Barbara Engelking, która goszcząc na antenie TVN24 w programie Moniki „Stokrotki” Olejnik, „Kropka nad i” stwierdziła, że: „Dla Polaków śmierć to była po prostu kwestia biologiczna, śmierć jak śmierć. Dla Żydów to była tragedia, metafizyka, spotkanie z najwyższym…"
Jak to działało? Najlepiej posłużyć się pojedynczym, konkretnym i wydawałoby się marginalnym przykładem. Będzie nim historia pewnego zdjęcia, którą już kiedyś opisywałem na łamach „Warszawskiej Gazety”. Kilka lat temu amerykański portal PBSLearningMedia.org zamieścił to obozowe zdjęcie ze zbiorów Muzeum w Auschwitz opatrując je podpisem: „Photo of Jewish boy preserved in Auschwitz concentration camp museum…” ( Zdjęcie żydowskiego chłopca zachowane w muzeum obozu koncentracyjnego w Auschwitz…).
Okazało się, że to samo przejmujące zdjęcie spopularyzowała w mediach społecznościowych już wcześniej, bo w 2018 r. brazylijska artystka, Marina Amaral specjalizująca się w perfekcyjnym i po mistrzowsku wykonywanym kolorowaniem twarzy ze starych zdjęć. Jednak na tej fotografii nie widnieje „żydowski chłopiec” tylko polska dziewczynka, Czesia Kwoka. To samo zdjęcie pojawiło się w 2009 r. w filmie „Portrecista” poświęconym obozowemu fotografowi z Auschwitz, Wilhelmowi Brasse, który jako więzień nr 3444 z rozkazu niemieckich ludobójców sfotografował w KL Auschwitz ponad 50 tysięcy twarzy więźniów. W filmie Wilhelm Brasse mówi: „To zdjęcie tej dziewczyny, więźniarki, szczególnie pamiętam, dlatego że wyglądała tak młodziutko, rozbrajająco, ubrana w tą chustę. Jeszcze dobrze wyglądająca, niewyniszczona. Nieraz wywoływane były poszczególne numery, ale w języku niemieckim, i ta dziewczyna po prostu nie wiedziała, o co chodzi. I wtedy esesmanka – to widziałem w kilku przypadkach – po prostu pejczem biła albo biła w twarz.” Rzeczywiście na ustach dziewczynki widać wyraźnie ślady pobicia. Do obozu KL Auschwitz Czesia trafiła razem z mamą 13 grudnia 1942 roku w wyniku akcji pacyfikacyjnej ludności Zamojszczyzny. Pochodziła z Wólki Złojeckiej i trafiła do obozu przejściowego w Zamościu wraz ze swoją mamą, Katarzyną Kwoką. W obozie nie przebywały długo. Mamę zamordowano już 18 lutego 1943 roku, a Czesia została bestialsko uśmiercona zastrzykiem z fenolu w serce 12 marca 1943 roku. Identyczny los spotkał jej kolegów z tej samej wioski: czternastoletniego rówieśnika, Witka Gila i dwunastoletniego Miecia Rycaja.
Widząc ewidentną nieprawdę zamieszczoną na amerykańskim portalu Muzeum Auschwitz zareagowało pisząc: „Prosimy o korektę. W rzeczywistości osoba na zdjęciu rejestracyjnym to polska dziewczyna Czesława Kwoka, która została uwięziona w Auschwitz 13 grudnia 1942 r. i zabita zastrzykiem fenolowym 12 marca 1943 r.” Jaka była reakcja portalu? Najprościej byłoby przeprosić i zmienić podpis pod zdjęciem. Tymczasem portal.zamiast korekty usunął wszystko, czyli zdjęcie wraz z kłamliwym podpisem. Żydowska segregacja rasowa ofiar właśnie polega na tym, że zamordowana polska dziewczyna nie mogła zastąpić „żydowskiego chłopca”, dla którego przecież śmierć to „była tragedia, metafizyka, spotkanie z najwyższym…”. Dlaczego akurat zdjęcie obozowe śp. Czesi Kwoki jest tak wyjątkowe spośród tysięcy wydawałoby się podobnych obozowych fotografii? Spoglądając na nie zdajemy sobie sprawę że zanim 14 letnia dziewczynka zasiadła przed obozowym fotografem musiała najpierw otrzeć krew z widocznych na zdjęciu rozbitych i okaleczonych przez esesmankę ust. Jednak jest jeszcze coś bardziej wyjątkowego w tej dziewczęcej zdruzgotanej nieszczęściem buzi, co tłumaczy ten światowy rozgłos po rozpowszechnieniu jej kolorowego wizerunku w mediach społecznościowych. Przyglądając się dziewczynce niemal namacalnie odczuwamy to jej przerażenie, bezsilność i bezgraniczne cierpienie oraz widoczne w jej wzroku zagubienie oraz poczucie beznadziejności sytuacji w jakiej znalazło się to zaszczute przez niemieckich ludobójców i zwyrodnialców niewinne dziecko. Przerażającego obrazu dopełniają zmierzwione, krótko i niechlujnie obcięte na obozową modłę włosy oraz wyraźnie zniszczony i za duży pasiak spięty pod szyją ogromną agrafką. No i jeszcze ten czerwony trójkąt obok obozowego numeru, którym niemieccy ludobójcy zakwalifikowali to dziecko jako więźnia politycznego. To zdjęcie woła o pomstę do nieba, ale z punktu widzenia żydowskiego monopolu na cierpienie miało jedną zasadniczą i dyskwalifikującą je wadę. Przedstawiało polską dziewczynkę, a nie żydowskiego chłopca.
Przypominam tę historię w związku z ludobójstwem w Gazie dokonanym przez Izrael. Ta zbrodnia wiele zmieniła. Ona złamała wtłaczany w ludzkie głowy żydowski monopol na męczeństwo i cierpienie oraz zwolniła hamulec autocenzury, który nakazywał trzymać język za zębami w obawie przed wpływami środowisk żydowskich. Nie da się już walnąć pałką antysemityzmu w kogoś, kto będzie przypominał, że izraelska armia zabiła w Gazie +/- 60 tys. Palestyńczyków, w tym +/- 19 tys. niewinnych dzieci. Dowodem na to jest ta „kłótnia w rodzinie”, do której doszło na platformie X.
Adrian Zandberg: „Rok temu w zbrodniczych atakach Hamasu zginęło 1200 Izraelczyków. Skrajnie prawicowy rząd Izraela wykorzystał ich śmierć by rozpętać zbrodniczą, ludobójczą rzeź Gazy. Armia izraelska zabiła dziesiątki tysięcy ludzi. Przyjdzie czas, gdy odpowiedzialni za te zbrodnie staną w Hadze”.
Jasio Hartman: „Gdybyś był zwykłym antysemickim draniem, nie zwracałbym uwagi. Ale ty jesteś żydowski antysemita, zdrajca. Tacy są najgorsi. Bez czci, bez sumienia, zaczadzeni pychą”.
Jak donosi amerykański think tank „Responsible Statecraft” specjalizujący się w polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych: „Izrael przeznaczył 900 tys. dolarów na opłacanie influencerów w USA, którzy mają poprawić jego wizerunek w mediach społecznościowych po działaniach w Strefie Gazy. […] Zatrudnionych ma zostać od 14 do 18 influencerów, którzy będą publikować 25–30 postów miesięcznie w serwisach takich jak Instagram, TikTok, X (dawniej Twitter), YouTube i Threads. Za jeden post można zarobić nawet 6 tys. dolarów, a niektóre publikacje wyceniane są jeszcze wyżej – nawet do 7 tys. dolarów. Za realizację kampanii odpowiada firma Bridge Partners LLC z siedzibą w Waszyngtonie, która otrzymuje środki od izraelskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych za pośrednictwem Havas Media Group z Niemiec. Havas przekazuje fundusze dalej do Bridge Partners LLC.”
Ciekawe czy wśród tych 18 infduencerów znalazł się Jan Tomasz Gross, któremu nie można odmówić umiejętności i doświadczenia w zdejmowaniu odpowiedzialności z Żydów. Na zarzuty mówiące, że Żydzi pracujący po wojnie w stalinowskim aparacie represji urządzili krwawą kaźń polskim patriotom Gross odpowiedział: „Komuniści pochodzenia żydowskiego pracowali w bezpieczeństwie, jako komuniści, a nie, jako Żydzi”. Z takiego toku rozumowania wynika, że Żyd w momencie kiedy stawał się komunistycznym zbrodniarzem przestawał być Żydem, podobnie jak Niemiec mordujący Żydów z Niemca automatycznie stawał się bliżej nieokreślonym nazistą. Jaką sztuczkę zastosują w przypadku zbrodni popełnionych w Gazie, skoro jak widać pałka antysemityzmu w tym przypadku przestaje działać? Na pewno mogą liczyć na pomoc Niemiec, którym przecież pomogli przerzucać odpowiedzialność za własne zbrodnie na Polaków. Już dzisiaj niemiecki Onet spiesząc z pomocą pisze: „Co zmieniła największa masakra Żydów od czasów Holokaustu i najbrutalniejsza wojna w całym konflikcie izraelsko-palestyńskim? Dwa lata po zamachu przeprowadzonego przez Hamas 7 października 2023 r. widać wyraźnie, że mapa sił na Bliskim Wschodzie została przerysowana. Izrael jest na niej zdecydowanie dominującą potęgą militarną. Zapłacił za to ogromną cenę”.
Może jestem naiwny, ale patrząc tak po ludzku, chyba w przypadku Gazy nie uda się z Żydów wystrugać niewinnej „metafizycznej ofiary idącej na spotkanie z najwyższym”."
sobota, 1 listopada 2025
Zachodni kolonializm - rasizm trwa nadal
Zachodni kolonializm - rasizm trwa nadal
Skutki brutalnej eksploatacji kolonialnej trwają nawet i 400 lat !
"Wolne Państwo Kongo" było państwem prywatnym króla belgów arcyzbrodniarza Leopolda II. Państwo obejmowało cały obszar dzisiejszej Demokratycznej Republiki Konga i istniało oficjalnie od 1885 do 1908 roku, kiedy to rząd Belgii pod naciskiem światowej opinii publicznej zaanektował ten obszar mordowni. Force Publique, prywatna armia Leopolda, brutalnie terroryzowała tubylców nie uważanych za ludzi zmuszając ich do pracy przymusowej ponad siły do pozyskiwania rabowanych zasobów. Masowo zabijała i maltretowała tubylców. Zamordowano lub doprowadzono do śmieci (zaharowanie, głód, choroby) od 10 do 20 milionów czarnych. Na zdjęciach są okaleczone "za karę" dzieci. Sadyści potrafili jednym pociskiem z karabinu zabić dwie a rzadko trzy osoby.
Niewolniczą pracę przymusową stosowano aż do uzyskania przez Kongo niepodległości.
Ilość ofiar morderczych sadystów - Belgów można tylko szacować podobnie jak ilość ofiar niemieckich Fabryk Śmierci. O ile każdy więzień koncentracyjnych obozów pracy przymusowej miał w administracji kartę ze zdjęciem to mordowanych w Auschwitz-Birkenau, Treblince... nie ewidencjonowano po nazwisku a nawet liczono tylko na wagony pociągów. W II RP panował burdel i nie wiadomo po nazwisku ilu zginęło Polaków a w tym Żydów jako obywateli Polski.
Brytyjczycy w Indiach mordowali masowo głównie głodem. Doprowadzili do apokaliptycznej katastrofy Chiny (m.in Wojny Opiumowe, narkotyzowanie Chin). Lista wielkich głodów jest w Fault Tolerant - https://drive.google.com/open?id=1N9hLzAi-rKcQqZdIhjijErmFIGJGnknE
Biorąc iloraz liczby ofiar do ówczesnej populacji Ziemi trzeba uznać Imperium Brytyjskie za Zbrodniarza Wszechczasów ale temat Holocaustu monetyzują Żydzi choć liczba ofiar była relatywnie nieduża. Izrael jest obecnie jedynym otwarcie rasistowskim państwem świata. W tym kontekście Hitler i Stalin zajmują dalekie miejsce za królową Victorią.
Adolf Hitler mówił o Rosji: „To nasze Indie i tak jak Anglicy rządzą nimi za pomocą garstki ludzi, tak też my będziemy rządzić tym obszarem kolonialnym”. Tłumaczył Brytyjczykom że chce mieć Rosję tak jak oni Indie i nie chce z nimi konfliktu !
Hanns Johst, sekretarz Heinricha Himmlera, po podróży przez okupowaną Polskę zimą 1939/40 oświadczył: „Polacy nie są narodem państwowotwórczym (…) Kraj, który ma tak niewielkie pojęcie o charakterze osadnictwa (…) jest ziemią kolonialną”.
„Przed 1919 r. Lebensraumu poszukiwano w terytoriach zamorskich, a od 1933/39 w Europie Wschodniej, gdzie można było nawiązać do wielowiekowych idei kolonizacji Wschodu” – pisze historyk Juergen Zimmerer. Historyk zaznacza, że wojna na wschodzie w dużym stopniu przypominała „wojnę rasową”, tak samo jak wojna kolonialna przeciwko Herero i Nama w Niemieckiej Afryce Południowo-Zachodniej (dzisiaj Namibia). Kolonialna ciągłość demonstrowała się w sposobie prowadzenia walki (w obydwu przypadkach żołnierzy nie obowiązywały zasady „cywilizowanej” wojny) oraz w podejściu do lokalnej ludności (społeczeństwo miało być urządzone na nowo według rasistowskich teorii, bez uwagi na zastane struktury).
Przykładowo zdaniem Francuzów Uran z Afryki im się po prostu należy gratis. Stąd inspirowane zamachy stany, psy wojny, wojenki plemion....
Nachodźcy to raczej powracającą zła Karma do zbrodniczych kolonialistów.
W pasożytniczej transformacji ustrojowej Polska została przerobiona na neokolonię. Podmioty zagraniczne są praktycznie zwolnione z podatków.
Odwiecznym marzeniem Zachodu jest podbicie, skolonizowanie, zniewolenie i eksploatowanie Rosji, niczym Afryki. Swoim marzeniem Zachód znów będzie musiał się podetrzeć i z piskiem podkulić ogon.
Na pocieszenie z tej wojenki, którą wywołał, zostanie mu rozgrabienie, rozkradzenie i zadłużenie na wiele pokoleń części Ukrainy. Cześć długów zapłaci Polska, jak przystało na białego Afroamerykanina. A Polska dodatkowo zostawi w USA 70 mld dolarów. Polska kupuje wycofywaną broń, a Ameryka sprzedaje Polsce drogi gaz.
"Cóż szkodzi obiecać" mówił ważny polityk PO.
„Obietnice polityczne wiążą tylko tych, którzy w nie wierzą” oraz „Dwa razy obiecać to jak raz dotrzymać” – takie słowa o polityce Tuska wypowiadał nagrany wicepremier Radosław Sikorski.
"Jesteśmy w sytuacji w pewnym sensie nie do odwrócenia, ponieważ jesteśmy krajem posiadanym przez kogoś z zagranicy” – powiedział w 2017 roku wicepremier Morawiecki. Nikt się tym nie zainteresował i nie dopytał premiera Morawieckiego kto posiada Polskę !
https://politykapolska.eu/2017/10/28/m-morawiecki-jestesmy-krajem-posiadanym-kogos-zagranicy/
W przedwojennej Polsce zapałki monopolu były straszliwie drogie i powszechnie "dzielono zapałkę na czworo" lub podtrzymywano ogień w palenisku lub go przenoszono między chatami.
Produkcja zapałek była prosta. Szwed Ivar Kreuger był twórcą dużej międzynarodowej firmy zapałczanej. Zaczynał od trzech fabryk w Szwecji. W 20 lat przejął spory udział światowego rynku ale tylko w krajach bardzo słabych. Był bezwzględnym korumpatorem. Korumpował polityków i urzędników. Wykorzystywał słabość „kolonizowanych” krajów.
Mało znany jest fakt że jego boiskiem treningowym była Polska. To u nas nauczył się korumpować nie-rząd i podłą klasę polityczną. Nauczył się jak tworzyć gospodarcze kolonie wykorzystując monopol, niskie płace, tani surowiec. Dzięki korupcji zarobił nawet na inflacji. Sanacyjny rząd chcąc zmusić Polaków do kupowania jego zapałek wprowadził na zapalniczki, cła, podatki i pozwolenia na zapalniczkę ! Komedia ! Siła nabywcza Brytyjczyka w zapałkach była ponad 60 razy większa niż Polaka
Metody działania Kreugera były takie same jakie stosowano w Polsce w latach 90 XX wieku. Niektórzy twierdzą że dzieje się to nadal.
Rządy sanacji to klasyczna kakistokracja. Sanacja zasługiwała na śmierć i dobrze że choć część złoczyńców otrzymała należną im zapłatę.
Głodowało za sanacji 6-9 mln Polaków. Już wtedy GUS aby ukryć skale wywołanej katastrofy zaczął podawać fałszywe dane. Niemieckiemu wywiadowi wystarczył miesiąc maj 1939 roku aby zdemaskować kłamstwa. Tak wyglądało życie Polaków w II RP.
Obecna neokolonialna Polska to Śmietnik dla Niemiec. Płoną w ogromnej ilości brudne plastiki i chemikalia. Firmy Zachodu za pozbycie się kłopotu płacą mafii ponad 60 mld Euro rocznie. Czeka nas epidemia nowotworów. Przywożone są stare wiatraki, PV, złomowe autobusy i tramwaje, stare samochody, lokomotywy... Tu z Niemiec przeprowadził się Amazon że śmieciową pracą.









