czwartek, 21 listopada 2019

Skandal! Sad umorzyl postepowanie wobec aktywistki KOD, ktora zdewastowala biura PiS

Skandal! Sad umorzyl postepowanie wobec aktywistki KOD, ktora zdewastowala biura PiS

https://telewizjarepublika.pl/skandal-sad-umorzyl-postepowanie-wobec-aktywistki-kod-ktora-zdewastowala-biura-pis,87663.html
"Sąd Rejonowy w Wąbrzeźnie umorzył w całości postępowanie karne wobec aktywistki Komitetu Obrony Demokracji Elżbiety Podleśnej. Kobieta była oskarżona o uszkodzenie biur PiS w Wąbrzeźnie i Golubiu-Dobrzyniu.
W nocy z 20 na 21 lipca 2018 r. Podleśna oblała farbą biura posła Krzysztofa Czabańskiego i senatora Andrzeja Mioduszewskiego w Wąbrzeźnie i Golubiu-Dobrzyniu. Na biurach napisała: „PIS=PZPR”. Na chodniku dopisała: „Czas na sąd ostateczny”.

Jak tłumaczyły jej zachowanie media – m.in. „Gazeta Wyborcza”, kobieta dokonała tego w geście sprzeciwu wobec nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym.

W środę Sąd Rejonowy w Wąbrzeźnie umorzył postępowanie karne wobec Podleśnej ze względu na „znikomą społeczną szkodliwość czynu”.

Kosztami postępowania sądowego obciążono skarb państwa.

Podleśna znana jest z tego, że w maju br. zatrzymała ją policja; przedstawiono jej zarzut profanacji wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej w Płocku.

Sprawa dotyczy rozlepienia w nocy z 26 na 27 kwietnia wokół płockiego kościoła św. Dominika, m.in. na koszach na śmieci i na przenośnych toaletach, plakatów oraz nalepek z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej, na których postaci Marii i Dzieciątka otoczone zostały aureolami w barwach tęczy."

PE Szybkie wyliczanie funkcji ATAN Archiwum

PE Szybkie wyliczanie funkcji ATAN Archiwum

1.Resolver czyli selsyn jest dokładnym i sprawdzonym w praktyce sensorem kąta powszechnie używanym w maszynach CNC i robotach. Jego wielkim mankamentem jest skomplikowany i rozbudowany przetwornik A/D.
Przy zasilaniu rotora w szczycie zasilającego napięcia sinusoidalnego możemy jednocześnie spróbkować stan napięć z uzwojeń wyjściowych SIN i COS i przetworzyć je przetwornikiem A/D. Kombinacja znaków SIN i COS daje nam jednoznaczny przedział mierzonego kąta. Dzieląc mniejszą co do wartości bezwzględnej wartość ( SIN lub COS ) przez większą otrzymany liczbę z przedziału -1...1 ( z której obliczymy arcustangens i prostej tożsamości arcuscotangens ) i rozważania zawężamy do przedziału argumentu 0..1 jako że arctg(x)=-arctg(-x). Pełny kąt uzyskamy z trywialnych tożsamości.

2.Funkcje trygonometryczne i niektóre inne można efektywnie wyliczyć znaną od lat metodą COORDIC jeśli jest do tego specjalizowany hardware lub dedykowane instrukcje procesora. Wymagane jest tylko dodawanie i przesuwanie. Wymagane są też wcześniej wyliczone wartości pomocnicze w tabeli. Metody tej użyto w koprocesorach numerycznych 8087 i 80287 do procesorów Intela w komputerach PC XT i AT. Metodę tą stosuje też w koprocesorach konkurencyjna Motorola. W układach kalkulatorów naukowych metoda jest stosowana od lat.

3.Funkcje można dość gęsto stablicować i interpolować liniowo lub co najwyżej kwadratowo między wartościami wziętymi z tabeli. Metoda jest efektywna ale potrzeba dużo miejsca na tablice z wartościami funkcji.

4.Łatwe jest wyznaczenie wielomianu interpolacyjnego dla danej funkcji choćby wielomianu Lagrangea. Użycie wysokich stopni wielomianów które wydawałoby się prowadzą do dużej dokładności daje kontr intuicyjny efekt przeciwny - tak zwany efekt Rungego – ogromne oscylacje wartośc wielomianu między węzłami przez które wielomian przechodzi. Efekt Rungego jest w pozornej sprzeczności z twierdzeniem Weierstrassa o tym że istnieje ciąg wielomianów interpolujących coraz wyższych rzędów o coraz lepszej dokładności. Dokładny wielomian oczywiście istnieje ale dla nieznanych węzłów ! Najgorsze są często wielomiany o równoodległych węzłach.

5.Jeśli komputer nie ma koprocesora używa się funkcji bibliotecznych w których stosuje się wielomiany aproksymujące i mnożenie i dodawanie zmiennoprzecinkowe. Mimo iż w ich napisanie włożono wiele wysiłku funkcje są powolne i nie zawsze tak dokładne jak powinny być.

6.Wielomiany najlepiej średniokwadratowo aproksymujące daną funkcje można łatwo wyliczyć metodą najmniejszych kwadratów. Ale...z reguły chcemy aby błąd mieścił się w określonym pasie tolerancji czyli konieczne jest stosowanie kryterium błędu Min-Max a nie średniokwadratowego.

7.Arcustangens jest funkcją cyklometryczną. Im funkcja w interesującym przedziale jest bardziej pogięta tym mniej dokładna i trudniejsza jest jej aproksymacja wielomianem. Korzystając z trywialnych tożsamości wystarczy funkcje atan (krótsza i wygodniejsza nazwa) móc wyliczyć dla argumentu z przedziału 0...1.
Dla atan(0)=0 a atan(1)=Pi/4. Gdy funkcje atan przybliżymy linią prostą (Pi/4) x poprowadzoną przez te punkty to błąd przybliżenia jest zbliżony ( ale tylko zbliżony !) do funkcji kwadratowej ale jest koszmarnie duży, na wykresie ( cyan ) zmniejszono go dziesięciokrotnie. Błąd ten dla argumentu x=0 wynosi zero i dla 1 wynosi zero czyli można go przybliżyć wielomianem ax(1-x). Chcąc aby ten wielomian pokrył się z błędem dla x=0.5, a=0.284. Na wykresie kolorem niebieskim pokazano błąd aproksymacji z takim współczynnikiem. Faktycznie dla x=0, x=0.5 i x=1 błąd jest zerowy ale niestety nie spełnia on kryterium minimaksowego. Spełnia to kryterium dla a=0.273 i błąd jest zerowy dla x=0, x=1 i dla circa x=0.364. Maksymalna wartość bezwzględna błędu wynosi 0.0376 rad czyli 0.22 stopnia ( przelicznik jest ca 5.73... ).
Funkcja atan ze wzrastającym argumentem x coraz to bardziej się zgina co sugeruje użycie dla redukcji błędu wielomianu ax(1-x)(1+bx). Minimaksowe własności aproksymacji ( kolor czerwony) uzyskujemy dla circa a=0.2447 i b= 0.2709. Błąd zeruje się dla x = 0, 0.28, 0.67 i 1.
Maksymalna wartość bezwzględna błędu wynosi ca 0.0015 rad czyli 0.086 stopnia.
Gdy współczynniki aproksymacji skwantujemy ( to osobny temat) i skwantujemy argument oraz wynik do dokładności 16 bitowej i zastosujemy arytmetykę stałoprzecinkową 16 bitową błąd przekracza 0.0021 rad. Zastosowanie arytmetyki stałoprzecinkowej jako ułamkowej jest osobnym tematem i tam jako przykład podano kod źródłowy funkcji atan w asemblerze '286.
Wniosek z porównania błędów aproksymacji jest taki że dokładniejsza aproksymacja 4 rzędu jest niecelowa bowiem za mało dokładna jest arytmetyka 16 bitowa a w szybkich zastosowaniach czasu rzeczywistego tylko takiej wolno nam użyć.

Kto i dlaczego utrzymuje polskie panstwo w stanie bezsilności

Kto i dlaczego utrzymuje polskie państwo w stanie bezsilności

https://warszawskagazeta.pl/kraj/item/6668-tylko-u-nas-30-lat-dziwnej-niemocy-od-afery-fozz-do-afery-amber-kto-i-dlaczego-utrzymuje-polskie-panstwo-w-stanie-bezsilnosci

"Raport komisji sejmowej ds. Amber Gold, przedstawiony w Sejmie 16 października, potwierdził jeszcze raz obraz bezsilności polskiego państwa wobec pewnych grup wpływu. Od upadku Amber Gold minęło ponad 7 lat, ale afera pozostaje wciąż niewyjaśniona, a pieniędzy nie odzyskano, poza kilkoma milionami drobnicy. Słup Marcin P. i jego żona zostali skazani na 15 i 12 lat więzienia, kilku innych statystów ma postawione zarzuty.
Chociaż przewodnicząca komisji posłanka Małgorzata Wassermann przyznała, że Marcin P. był tylko słupem, faktyczni decydenci piramidy nie muszą się niczego obawiać. Nikt nie odważa się nawet zadawać pytań na ich temat. Po miesiącach publicznych przesłuchań i studiowaniu rozlicznych dokumentów komisja śledcza ds. Amber Gold stwierdziła tylko to, że państwo nie funkcjonowało. A to już wiedzieliśmy z wcześniejszych zwierzeń Bartłomieja Sienkiewicza u „Sowy i Przyjaciół” („polskie państwo istnieje tylko teoretycznie”). Ale nie po to 8 milionów pełnych nadziei wyborców głosowało na PiS, aby polskie państwo pozostawało wciąż państwem teoretycznym. Już w czerwcu 2018 r. wyborcy PiS przeżyli pierwszy zimny prysznic, niesławne pedałowanie do tyłu w sprawie ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej (kary za bezpodstawne przypisywanie Polakom niemieckich zbrodni), pod presją izraelskich bezpieczniaków premiera Izraela Benjamina Netanjahu pokazało wyraźnie limity suwerenności Rzeczpospolitej. Brak jakichkolwiek postępów w śledztwie ws. Amber Gold, poza potwierdzaniem oczywistej oczywistości, że polskie państwo nie funkcjonowało, pokazuje, że polskie państwo pozostaje wciąż raczej teoretyczne, a rząd nie realizuje mandatu otrzymanego od wyborców. Poszkodowani obywatele, którzy zainwestowali w Amber Gold, wciąż czekają na swoje pieniądze. Fiasko śledztwa w tej sprawie dziwnie przypomina fiasko śledztwa w sprawie afery Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego (FOZZ) z początku lat. Wtedy też pieniędzy nie odnaleziono, poza kilkoma milionami drobnicy. Jakie fatum utrzymuje polskie państwo w stanie takiej bezsilności?

Siła niemocy
Kiedy nie wiadomo, o co chodzi, chodzi o pieniądze. Kiedy chodzi o pieniądze, ale wciąż nie wiadomo, o co chodzi, wtedy chodzi o tajne służby. Służby III RP utworzone na bazie przewerbowanej części sowieckiej agentury, nigdy nie błyszczały polotem, chyba że jako podwykonawcy zadań wyznaczonych przez innych. Rolę podwykonawcy wykonywały już służby PRL, „najsłynniejszy szpieg PRL” Marian Zacharski, był tylko trybem w maszynie operacji Układu Warszawskiego zbierającego dla ZSRR informacje na terenie USA. Zacharski wypadł, dostał wyrok i został po kilku latach wymieniony w Berlinie. Po 1989 r. pełna entuzjazmu przefarbowana polska agentura próbowała najspokojniej w świecie usadowić Zacharskiego jako szefa służb III RP, według zasady „zmieniliśmy tylko szefa, wszystko pozostaje po staremu”, ale Amerykanie nie docenili słowiańskiego poczucia humoru i zastopowali transfer. Za to beneficjenci innej operacji, funduszu FOZZ, nie musieli się martwić. Dla pokazu, posadzono na kilka lat byłego dyrektora generalnego funduszu i kilka mniejszych plotek. Cudem jakimś wymiar sprawiedliwości dobrał się też do jednego z beneficjentów, Dariusza Przywieczerskiego, który został skazany w 2005 r. na 3,5 roku więzienia, ale zdołał uciec przez Białoruś do USA, gdzie żył sobie spokojnie przez długie lata na Florydzie, prawdopodobnie pod protekcją FBI. Tak jak inna słynna postać, Edward Mazur. Dopiero masowe zakupy amerykańskiego uzbrojenia przez rząd PiS skłoniły widać Amerykanów do przehandlowania Przywieczerskiego w ramach offsetu we wrześniu 2018 r. Przywieczerski odsiaduje teraz wyrok w Polsce. Według prokuratury wyprowadził z FOZZ raptem 1,5 mln dol., co jest przestępstwem kieszonkowym w porównaniu z tym, co wyprowadzili inni beneficjenci FOZZ, którzy pozostają wciąż nietykalni. Być może Przywieczerski był rodzajem kozła ofiarnego, poświęconego, aby inni mieli spokój. I faktycznie, pomimo postępu technik śledczych i cyfryzacji, nikt jakoś nie kwapi się z badaniem przepływów finansowych FOZZ, które po procedurze prania pieniędzy umożliwiły szybkie powstanie oligarchii III RP. Można na okrągło tłumaczyć polskim służbom i politykom, jak wyglądały owe przepływy, na pewnym dobrze zidentyfikowanym przykładzie, ale nikt nie jest zainteresowany całkowitym wyjaśnieniem afery FOZZ i postawieniem złodziei przed wymiarem sprawiedliwości. Nie wspominając już o odzyskaniu zagrabionych podatnikom pieniędzy. Podczas kiedy wciąż odzyskuje się triumfalnie zagrabione podczas II wojny światowej dzieła sztuki, odzyskanie zagrabionych 30 lat temu pieniędzy wydaje się sprawą „niemożliwą”. Zadziwiające, nieprawda?

Siła „Tajnego Państwa”
Przedziwną niemoc polskiego państwa można próbować wyjaśniać na przykład niekompetencją, korupcją lub domniemanymi politycznymi układami okrągłego stołu („my nie ruszamy waszych, wy nie ruszacie naszych”). Ale w wypadku komisji ds. Amber Gold wydaje się to mało prawdopodobne. Posłanka Małgorzatą Wassermann nie jest przecież niekompetentna lub skorumpowana. Wręcz przeciwnie, ma bystry umysł i wykształcenie prawnicze, niezwykle przydatne w dochodzeniu do prawdy. Dlaczego więc komisja ds. Amber Gold zatrzymała się w pewnym momencie wyjaśniania sprawy? Prawdopodobnie zostały określone pewne granice w jej działaniu. Napiętnowanie administracji, prokuratury, sądownictwa i rządu Tuska tak, ale nic więcej. Stawiam tezę, że komisja ds. Amber Gold zderzyła się ze ścianą tzw. Deep State (czyli Tajnego Państwa, w tłumaczeniu dosłownym „głębokiego”, ale chodzi o nieformalną strukturę faktycznie rządzącą) nieformalnego układu różnych służb i oligarchii, który znajduje się ponad rządami państwa lub państw i utrzymuje władzę niezależnie od tego, kto rządzi. Polska określana czasami jako bantustan nie jest tutaj akurat wyjątkiem. Były doradca Donalda Trumpa, Steve Bannon, często wypowiadał się na temat działalności Deep State w USA i łatwo jest zauważyć, że pewna część aparatu siłowego i administracji USA wydaje się pracować przeciwko wybranemu w demokratycznych wyborach prezydentowi. Skoro Deep State sprawia trudności samemu Donaldowi Trumpowi, co się dziwić, że Deep State może trzymać w garści polski rząd, znany już z uległości wobec pozademokratycznych struktur wpływu (ustawa o IPN).

Na układy nie ma rady
Zwolenników teorii spiskowych na pewno zastanawia od dawna przypadek telewizji TVN, założonej w roku 1996 na na bazie milionów dolarów przelanych w latach 1989-92 ze spółki ITI Panama do spółki ITI Holdings SA w Luksemburgu, a potem do Polski. Ojcami założycielami TVN byli Mariusz Walter i Jan Wejchert, wspierani przez kasjera z Zurychu Bruno Valsangiacomo. Walter, Wejchert i ich główni współpracownicy byli produktami PRL, ale pomimo zwycięstwa demokracji koncept ideologiczny stacji informacyjnej TVN24 przetrwał do dzisiaj w niezmienionej formie. Jest to ewenement w skali międzynarodowej. Kiedy media elektroniczne zmieniają właścicieli, z reguły zmieniają się wtedy także zespoły kierujące. W stacji TVN nastąpiły już cztery zmiany właścicielskie, od kilku lat właścicielami są Amerykanie, zmieniali się też wielokrotnie prezesi stacji, ale zespół samej TVN24 pozostaje jak zabetonowany od 18 lat, prawie od samego początku istnienia stacji. Adam Pieczyński jest dyrektorem programowym TVN24 od 2001 r. Prywatnie Pieczyński jest mężem prezenterki TVN24 Justyny Pochanke, której matka, Renata Pochanke, była księgową FOZZ. Niezwykły status telewizji TVN wydaje się być potwierdzony przez działania ambasador USA w Warszawie, Georgette Mosbacher, która broni tej stacji jak amerykańskiej deklaracji niepodległości, pomimo PRL-owskich korzeni TVN i wściekłych ataków stacji na rząd PiS, sojusznika administracji Trumpa (która wysłała panią Mosbacher do Polski). Działania pani ambasador Mosbacher nie mają żadnego innego racjonalnego wytłumaczenia poza teorią „Tajnego Państwa” (Deep State).

Nic nowego pod słońcem
Podobnie jest z Amber Gold. Twórcy piramid finansowych z reguły nie marnują pieniędzy na uruchamianie linii lotniczych, tylko inkasują fundusze i znikają. Dlaczego słup Marcin P., który nawet nie kupił sobie prywatnego jeta, miałby inwestować w linię lotniczą? Jedyną podobną znaną mi operacją była afera Khalifa w latach 1999-2003, w której Rafik Khalifa, trzydziestolatek z Algierii, syn byłego ministra i figurant algierskich tajnych służb, zaczął nagle inwestować miliardy w banki, media i nieruchomości we Francji i budowaną od zera linię lotniczą Khalifa Airlines. Cała układanka szybko padła, pozostawiając ponad 600 milionów euro długów we Francji, Khalifa uciekł do Londynu, po kilku latach został deportowany do Algierii i skazany na 18 lat więzienia. Afera Khalifa wygląda na operację prania pieniędzy, która wymknęła się spod kontroli, chociaż Khalifa został też oskarżony o wypompowywanie pieniędzy zdeponowanych w swoim banku. Jego działania zostały określone przez francuską prokuraturę jako „błędne”. Dla przykładu: kupił willę w Cannes za 34 miliony euro, by odsprzedać ją kilka miesięcy później za połowę ceny. Ale historia afery Khalifa może rzucać światło na aferę Amber Gold – jako operację służb na terenie zaprzyjaźnionego kraju.

Kto skorzystał na Amber Gold?
Każda duża afera finansowa w Polsce, która pozostaje do dziś niewyjaśniona, miała jakiś wyznaczony cel. FOZZ finansował nową oligarchię w powstającej III RP. Oscylator bankowy spółki Art-B, wzorowany na podobnej operacji z końca lat 40. na terenie dzisiejszego Izraela, finansował transport Żydów z ZSRR do Izraela. Wystarczy więc pomyśleć tylko, czemu miała służyć operacja Amber Gold? Cześć łupów finansowała linię OLT Express, co nie wygląda na pomysł pomorskiego półświatka, do którego przypina się chętnie Marcina P., półświatka który woli raczej zainwestować w wypasione bentleye niż w samoloty Embraer do oferowania klientom detalicznym dziwnie tanich lotów po kraju. Nie wygląda to też na operację niemiecką, jak czasami sugerowano, bo po co Niemcy mieliby szkodzić rządom Donalda Tuska i jego synowi, niszcząc w ten sposób swoją wieloletnią i wielopoziomową inwestycję? Tak samo nie wygląda to na operację rosyjską. Nie po to rosyjski dyktator Władimir Putin konwersował z Tuskiem na molo w Sopocie we wrześniu 2009 r. i obściskiwał go po bratersku na miejscu katastrofy smoleńskiej kilka miesięcy później, by później wikłać go w skandal. Przypominam tylko, że kilka miesięcy po upadku Amber Gold minister Tuska, Radek Sikorski, otworzył bezwizowy ruch przygraniczny z uzbrojonym po zęby Obwodem Kaliningradzkim. Kto stoi więc za Amber Gold? Patrząc na kontekst historyczny, ekonomiczny i geopolityczny, teoria Deep State z zabarwieniem ukraińskim wydaje się być najbardziej logiczna.

Pieniądze na rewolucję?
W 2009 r., kiedy Marcin P. został postawiony jako front operacji Amber Gold, na Ukrainie trwała ostra walkę pomiędzy oligarchicznymi frakcjami. Prezydent Wiktor Janukowycz, reprezentant frakcji donieckiej oligarchy Rinata Achmetowa, darł koty z frakcją dniepropietrowską oligarchy Ihora Kołomojskiego (właściciela banku PrivatBank i aktywów naftowych i metalurgicznych, także w Polsce). Sponsor Janukowycza Achmetow był muzułmaninem, sponsorem Kołomojskiego była i jest międzynarodowa ortodoksyjna sekta Chabad-Lubawicz z siedziba w Nowym Jorku, dla której Ukraina jest drugą Ziemią Obiecaną. W ramach walki klanów administracja Janukowicza zaczęła dobierać się do linii lotniczej Kołomojskiego AeroSvit (miał on też inne mniejsze linie lotnicze, np. Dniproavia). W ramach dywersyfikacji i przygotowywania planu obrony oligarcha Kołomojski zaczął inwestować w małe linie lotnicze na terenie Unii Europejskiej, w Danii i Szwecji. A ponieważ najlepszą obroną jest atak, być może już wtedy niektórym zaświtał w głowie pomysł spontanicznego obywatelskiego przewrotu, nazwanego potem rewolucją na Majdanie w Kijowie. Ale rewolucje, jak wiemy, kosztują pieniądze i najlepiej finansuje się je z pieniędzy innych, w razie potrzeby bez ich wiedzy i zgody.

Geopolityczna układanka
Czas inwestycji lotniczych Kołomojskiego jest intrygujący: w 2010 r. cypryjskie spółki Kołomojskiego przejęły szwedzką linię lotniczą Skyways Airlines AS. Latem 2011 r. Kołomojski przejął duńską linię lotniczą Cimber Sterling. W tym samym czasie spółka Amber Gold przejęła niemiecką linię lotnicza OLT z siedzibą w Bremie. W skandynawskich liniach lotniczych Kołomojskiego pojawił się były członek zarządu PLL LOT, a spółka pracownicza LOT, posiadająca 15 proc. udziałów w PLL LOT, stała się obiektem zainteresowania ludzi Kołomojskiego. Cała układanka załamała się w 2012 r. Cimber Sterling zbankrutował 3 maja, Skyway Express 22 maja, a OLT Express 31 lipca. Potem zbankrutował AeroSvit oraz mniejsza linia lotnicza Dniproavia, której samoloty są zaparkowane do dzisiaj na lotnisku Chopina w Warszawie. Były członek zarządu LOT, który pracował dla Kołomojskiego, został przeniesiony do zarządu ukraińskiej linii lotniczej Ukraine International, gdzie został dyrektorem finansowym. Oczywiście Kołomojski był udziałowcem tej firmy. W międzyczasie mieliśmy udany Majdan w Kijowie, na bazie którego Aleksander Kwaśniewski, którego historia już łączy z nielegalnymi więzieniami CIA w Polsce, dostał intratną posadę w ukraińskiej spółce Burisma, wraz z synem ówczesnego wiceprezydenta USA, Joe Bidena (w rządzie Baracka Obamy). Traf chciał, że oligarcha Kołomojski był udziałowcem tej spółki.

System hawala
Co się stało z pieniędzmi Amber Gold, poza tymi wywalonymi na OLT Express i na prowizje dla decydentów? Pieniądze prawdopodobnie nigdy nie opuściły Polski, najprawdopodobniej weszły w nieformalny system transferów płatniczych w stylu hawala (transfer, zaufanie), który pozwala na deponowanie funduszy w jednym miejscu/kraju i wypłatę ich w innym miejscu/kraju na bazie porozumień pomiędzy członkami systemu, bez żadnego śladu papierowego czy bankowego. Pieniądze od Amber Gold mogły być na przykład zainwestowane przez operatora hawala w nieruchomości w Polsce, a ich ekwiwalent udostępniony decydentom Amber Gold w innym kraju, w innej walucie. Nikt nie musiał wozić walizek pieniędzy lub sztabek złota samolotami. Na jaki dokładnie cel poszły pieniądze Amber Gold? Przypomnę jeszcze raz, że inne duże operacje finansowe w Polsce (FOZZ i Art-B) finansowały dobrze zdefiniowane operacje z kontekstem politycznym.

Jaka znacząca operacja polityczna miała miejsce po zwinięciu się Amber Gold? Majdan w Kijowie, ponad rok później. Ale nie będę dalej rozwijać tematu. Bo i po co? Marcin P. był słupem, ale nikt nad nim nie stał. Amber Gold działał przez 3 lata, nikt nie interweniował, bo tak się złożyło. OLT Express też zdarzył się tak sobie, może po prostu ktoś chciał sobie polatać. A kiedy polskie państwo nie funkcjonuje, to się po prostu zdarza i tyle, taki traf losu, jak awaria Czajki. A Tajne Państwo – Deep State, to tylko literacka i filmowa fikcja."

środa, 20 listopada 2019

Swiatowe rezerwy zlota

Swiatowe rezerwy zlota

Za "The Spectator Index"
Rezerwy złota, czerwiec 2019, tony metryczne: 
US: 8133
Germany: 3367
Italy: 2451
France: 2436
Russia: 2207
China: 1916
Switzerland: 1040
Japan: 765
India: 618
Netherlands: 612
Turkey: 506
Taiwan: 423
Portugal: 382
Kazakhstan: 375
Saudi: 323
UK: 310
Spain: 281
Austria: 279
Lebanon: 268

To tylko jedna z wersji wielkości rezerw.
Zastanawiające jest niskie zaufanie do złota w UK.

PE Czterokwadrantowy tyrystorowy napęd DC Fuji Archiwum

PE Czterokwadrantowy tyrystorowy napęd DC Fuji Archiwum


  Japoński koncern Fuji oferuje kompletny czterokwadrantowy napęd prądu stałego DC do napędzania wrzeciona ( ang spindle ) maszyn sterowanych komputerowo z automatyczną zmianą narzędzi. Normą we współczesnym cywilizowanym świecie jest kompletny w 100% towar i usługa. Tylko nowoczesna i złożona produkcja jest wysokorentowna i dostarczane podsystemy złożonych systemów też są skomplikowane. Tylko koncerny są w stanie zaoferować kompletne dostawy rodzin napędów.
W dokumencie nie podawano informacji podstawowych ! Bez nich dokument jest raczej mało zrozumiały.
Silnik ma wbudowany tachogenerator a większe jednostki także wentylator. Elektronika jest skompletowana z silnikiem. Opcją jest odwzbudzanie silnika pozwalające na uzyskanie większej prędkości jeśli nie jest wymagany moment maksymalny. Jako opcje oferowane są dodatkowe moduły do mocowania na wtykach głównej płyty drukowanej servo drive realizujące funkcjonalności do wymiany narzędzia czyli pozycjonowanie wrzeciona odpowiednim sensorem. Sprawę realizacji tej funkcjonalności jako zupełnie odrębnej od elektroniki mocy i typowej dla maszyn CNC pominięto.
Zastosowano dwa antyrównoległe pełne mostki tyrystorowych. Użyto w nich 6 modułów zawierających po dwa antyrównoległe tyrystory w każdym. Jednostki większej mocy na napięcie 440 Vac stosują pojedyncze tyrystory

1.Na zasilającym trójfazowym wejściu mocy użyto do obcięcia zakłócających szpilek napięcia trzech warystorów połączonych w trójkąt. Tyrystory blokują napięcie międzyprzewodowe i łączenie warystorów w gwiazdę byłoby bezsensowne jako że nie występuje tam nigdzie napięcie fazowe i punkt neutralny N. Ponieważ zakłócenia są asymetryczne to połączenie warystorów na napięcie 1.73 razy mniejsze w gwiazdę da do ca 15% gorszą ochronę. Moc impulsu i grubość dyskowego warystora dla danej średnicy warystora jest proporcjonalna do napięcia z czego wniosek że należy stosować zawsze połączenie w trójkąt także zajmujące mniej miejsca i tańsze jako że cena warystora rośnie z jego średnicą i grubością. Zwrócić należy uwagę na to że są stosowane dwie konwencje oznaczania napięć warystorów. W pierwszej podane jest napięcie zmienne chronionego obwodu a w a drugiej napięcie stałe na warystorze przewodzącym prąd 1 mA. Przy normalnym napięciu sieciowym warystor musi być „zimny”. Przegrzewający się warystor obniża swoje napięcie i w końcu rozżarzony warystor zamienia się w kupkę popiołu niszcząc przy tym płytę drukowaną na której jest zamontowany. Chociaż nowoczesny warystor bazujący na tlenkach cynku ZnO wynaleziono w Japonii to masowa produkcje podjął koncern GE ale w Japonii są one produkowane masowo i tanie.

2.Do ochrony zwarciowej tyrystorów zastosowano specjalne szybkie bezpieczniki sprzężone z mikroprzełącznikami, normalnie otwartymi. Funkcje OR zrealizowano łącząc mikroprzełączniki równolegle. Sygnał podany jest dalej do logiki na płycie drukowanej elektroniki. Prąd zwarcia ogranicza impedancja sieci zasilającej, indukcyjność rozproszenia transformatora lub dławiki komutacyjne. Powinien on być bezpieczny dla tyrystorów. Dla zwiększenia odporności tyrystorów na zakłóceniowe załączenie statyczne du/dt i zwarcie, bramki tyrystorów zbocznikowano równoległymi dwójnikami RC
3.Nie są stosowane drogie izolowane sensory prądu stałego a mierzona jest zamiast tego wartość prądu zmiennego. Dwa przekładniki prądowe na fazach połączone są z niby gwiazdę. Ponieważ w każdym momencie suma prądów trójfazowych w układzie bez przewodu zerowego jest zerowa to trzeci przekładnik nie wniósł by żadnej dodatkowej informacji. Natomiast napięcia na uzwojeniach wtórnych dwóch przekładników są inne niż w przypadku 3 przekładników ale błąd jest znikomy. Rezystor obciążenia przekładników zastosowano za 6 diodowym mostkiem trójfazowym aby wyeliminować wpływ nieliniowości diod tego mostka.

4.Sześć gasików RC 12 tyrystorów umieszczono na płytce drukowanej. Do połączenia ich z dwoma antyrównoległymi mostkami trójfazowymi potrzeba tylko 5 przewodów: U.V, W, DC+ i DC-.

5.Informacja o napięciach trójfazowych dla układu synchronizującego sterowniki fazowe nie może być zniekształcona. Trójfazowe uzwojenie pierwotne transformatora zasilającego elektronikę sygnałową i podającego napięcia synchronizujące jest połączone w trójkąt aby prąd magnesowania rdzenia nie zniekształcał napięć. Uzwojenia „synchronizujące” są połączone w gwiazdę a wynikłe z tego przesunięcie fazowe 30 deg jest pokrywane przez filtry dolnoprzepustowe RC zmniejszające zakłócenia. Napięcia do prostowników pojemnościowych podano z dwóch innych uzwojeń gwiazdowych. Ponieważ ważny jest tylko moment przejścia napięć przez zera to w tych momentach prostowniki nie pobierają prąd i nie zniekształcają napięć spadkami na impedancji uzwojeń.
Regulatory 7815 dają napięcia +15 i – 15V do zasilania elektroniki oraz niestabilizowane napięcie +24V ( zasilające regulator 7815 ) do zasilania układów wyzwalania tyrystorów.

6.W konstrukcji elektroniki zastosowano układy logiczne CMOS rodziny CD4000, pojedyncze wzmacniacze operacyjne NEC uPD151 będące odpowiednikiem LM741 i takowe układy podwójne uPD251, proste układy hybrydowe których schemat wewnętrzny pokazano na schemacie elektroniki oraz sterowniki fazowe Siemens TCA780.

7.Translator wyjściowego napięcia analogowego komparatora ( w tej roli wzmacniacz operacyjny ) zasilanego napięciem +-15V do poziomu CMOS 4000 z zasilaniem +15V to opornik i dioda odcinająca napięcia ujemne na wejściu bramki. Translacji sygnału logicznego do poziomu elektroniki analogowej dokonuje komparator analogowy z odpowiednim napięciem na wejściu odniesienia.

8.W dokumentacji układu jednofazowego sterownika fazowego TCA780 wspomniano że można ich użyć w układzie trójfazowym ale nie podano żadnych informacji na ten temat. Układ jest trochę nietypowy. Użyto trzech układów TCA780, Q29,30,31.
Zazwyczaj sieciowy sygnał synchronizujący każdej fazy jest podany do dwóch prostych ( na przykład tranzystor) komparatorów. Oba nie działają do pewnego poziomu napięcia. W czasie około zera napięcia sieciowego zerowany jest kondensator generatora piłokształtnego. Układ TCA ma tylko jeden komparator bez strefy nieczułości. Przejście napięcia ( w dowolnym kierunku ) przez zero na wejściu 5 inicjuje rozładowanie kondensatora C10 generatora piłokształtnego. Na wejściu 5 w układzie scalonym jest tranzystor PNP o małym wzmocnieniu i stąd znaczny offset prądu a oprócz tego napięcia wejściowego komparatora. Offsety te dają asymetrie sterowania między połówkami okresu napięcia sieciowego. Aby się jej pozbyć fazowe napięcia synchronizujące z transformatora jednofazowego poprzez prosty podwójny filtr RC podano do komparatorów w układach hybrydowych HM4, HM5, HM6 ( HM= Hybrid Module ) i z komparatorów do sterowników fazowych TCA780. Użyto wyjść na pinach 14 i 15 Totem Pole wprost sterujących bramki OR w układach Q26, Q27. Układ TCA ma dość rozbudowaną logikę wyjściową ale jest ona z reguły niewykorzystana. Bez kondensatora na pinie 12 impulsy ma tych wyjściach po osiągnięciu kąta „alfa” trwają 30 us. Można je wydłużyć dając kondensator C12, które są zastosowane w układzie
Przy małych i średnich obciążeniach napędu przez silnik płynie nieciągły prąd. Wyzwolenie tylko tyrystora z grupy katodowej lub anodowej gdy nie przewodzi żaden z tyrystorów przeciwnej grupy jest niemożliwe. Stąd dla każdego tyrystora w mostku trójfazowym sumuje się wspomnianymi bramkami OR dwa sygnały z obu grup. Sygnał nowo wyzwolonego tyrystora i sygnał dla tyrystora z przeciwnej grupy który przy prądzie ciągłym by jeszcze przewodził.
Kolejnych 12 bramek AND w układach Q22,23,24 kieruje sygnały do 6 wejść wzmacniaczy wyzwalania bramek z dwóch grup antyrównoległych mostków lub do żadnego z nich. Użycie jako wzmacniaczy sygnałów wyzwalania układów hybrydowych HM1..6 wydaje się zbędne bo zupełnie wystarcza tranzystory oraz rezystory, diody i dioda Zenera. Dodatkowo bramki służą do siekania impulsów sygnałem z generatora o częstotliwości circa 30KHz na układzie Q18. Stosunkowo wysoka częstotliwość generatora pozwala zminiaturyzować transformatorki bramkowe których jest aż 12 czyli tyle ile tyrystorów. W rozwiązaniu tym pojawia się jitter fazy impulsów bramkowych ale z racji wysokiej częstotliwości siekania jest mało istotny.

9.Serwo wykonano w typowej topologii trój - kaskadowej. Najbardziej wewnętrzny jest regulator PI prądu silnika, następny regulator PI prędkości i normalnie w CNC programowy regulator P położenia. Natomiast tutaj regulacje położenia wrzeciona dla zmiany narzędzia wykonuje układ na płytkach opcji, który czytelnik może sam analizować jako że w dokumentacji podano ich schematy i stosowane sensory położenia.
Regulator PI prędkości wykonano na odwracającym wzmacniaczu operacyjnym Q1. Aranżacja wokół niego jest tak skomplikowana z racji współpracy z płytami opcji pozycjonującej wrzeciono do wymiany narzędzi. W stanie spoczynkowym całkowanie jest oczywiście wyzerowane tranzystorem FET1. Prosty układ hybrydowy HM1 ( dla HM1 pokazano schemat wewnętrzny ) zapobiega przekraczaniu napięć wyjściowych przez regulator PI. Poziomy są określone zewnętrznymi rezystorami przy HM. W układzie kaskadowym te poziomy odpowiadają prądom maksymalnym silnika. Poziomy te są najczęściej symetryczne.
Regulator PI prądu wykonano na odwracającym wzmacniaczu operacyjnym Q3 i zapobiegający jego nasyceniu układzie HM2 identycznym jak HM1. Sygnał z tego regulatora prądu podano do scalonych sterowników fazowych TCA780 i od dolnej strony jest on już mały dodatni czyli asymetryczny zgodnie z wymogami układu TCA
Sygnał z regulatora prędkości podano do regulatora prądu poprzez prostownik idealny na wzmacniaczach operacyjnych układu Q2.
Zmianę znaku żądanego prądu wymagającą zmiany aktywnego mostka tyrystorowego detekuje jeden ze wzmacniaczy układu Q3. Przy każdej zmianie znaku zadanego prądu układ HM3 sterowany sygnałem logicznym podaje regulatorowi prądu sygnał powodujący szybki ale stopniowe przejście na maksymalny kąt wyzwalani tyrystorów do zaniku prądu silnika. Po chwili blokowane są wzmacniacze przez 12 wspomnianych bramek AND. Następnie aktywowane są wzmacniacze bramkowe przeciwnego mostka i zdjęty sygnał odsterowujący regulator PI prądu. Przy zmianie znaku prądu prąd ma jak najszybciej ale płynnie zaniknąć i płynnie wzrastać już ze zmienionym znakiem. Logika i układy czasowe przełączania mostków nie jest skomplikowana. Musi być ona bardzo pewna w działaniu dlatego że aktywacja nowego mostka przy przewodzeniu tyrystora poprzedniego mostka oznacza zwarcie sieciowe ! Lepsze jest rozwiązanie z dodatkowym monitoringiem komparatorem prądu silnika. Pozwala ono skrócić szkodliwy czas martwy gdy niewielki prąd szybciej zaniknie.

10.Serwo jest sterowane asymetrycznym sygnałem napięciowym. Lepszym rozwiązaniem jest wejście symetryczne mocno tłumiące zakłócenia powstające na połączeniach. Ale w maszynie CNC napęd spindle jest jeden i w jego ramach zakłócenia nie są duże. System zawiera logikę niezbędną do komunikacji i współpracy z PLC i komputerem. Logika melduje też stan napędu a w szczególności blokuje go gdy zbyt wysoka jest temperatura i gdy zadziała któryś bezpiecznik. Temperatura mocno psuje parametry dynamiczne tyrystorów i przy wysokiej temperaturze praca ich staje się ryzykowna bowiem skutkiem zakłóceniowego wyzwolenia stromościowego du/dt będzie zwarcie międzyfazowe.

11.Moduł FREQ dostarcza silnikowi napędu nominalne napięcie wzbudzenia 220Vdc ale gdy silnik obraca się szybko czyli duże jest na nim napięcie obniża on wzbudzenie silnika pozwalając na większą szybkość pracy napędu. Jednak przy odwzbudzaniu brany jest pod uwagę prąd silnika mierzony bocznikiem SH tak aby prąd nie wzrósł nadmiernie skutkiem osłabienia wzbudzenia. Silnik może szybciej pracować ale tylko ze zmniejszonym momentem napędowym. Użyto w nim sterownika fazowego TCA780 oraz wykonawczej pary antyrównoleglej tyrystorów oraz mostka prostowniczego. Schemat jest oczywisty.

12.Mankamentem tyrystorowych napędów DC jest drogi i ciężki silnik prądu stałego wymagający okresowej wymiany szczotek, ograniczone pasmo częstotliwości proporcjonalne do częstotliwości sieci i ilości pulsów prostownika ( tutaj dla mostka m=6 ) oraz praca falownikowa przy hamowaniu z dużymi kątami wyzwolenia tyrystorów z możliwością przewrotu falownika przy spadkach napięć w sieci towarzyszących rozłączanym zwarciom.
Pobierają też zniekształcony prąd z sieci o sporych wysokich harmonicznych dających szpilki napięć.
Pojawienie się tranzystorów Darlingtona w roli energoelektronicznych kluczy powoduje spadek popularności napędów tyrystorowych poza napędami dużej i wielkiej mocy.

13.Tylko sygnalizacyjnie o zmianie narzędzi w maszynie CNC wymagającej pozycjonowania napędu wrzeciona i celu automatyzacji.
Frezarka z automatycznym magazynem zmienianych narzędzi ( ATC - Automatic Tool Change ) to tak zwane centrum obróbcze. ATC z reguły ma napędy hydrauliczne ( ma też oczywiście zasilacz hydrauliczny ) ale sterowana jest przez PLC sygnałami elektrycznymi elektroserwozaworami hydraulicznymi. ATC ma też całkiem liczne sensory położenia i obecności. Automat ATC jest skomplikowany i drogi ale jest dla wydajnej frezarki opłacalną koniecznością. Automat narzędzia zmienia znacznie szybciej niż człowiek. W ramach G-code zmianę narzędzia adresem M06 poprzedza wybór narzędzia adresem Txx ( xx to numer narzędzia w magazynie) a spindle ( czyli wrzeciono ) musi być zatrzymany adresem M05 i zorientowany (OSS - Oriented Spindle Stop ) a oś Z ustawiona na właściwej wysokości.
Aby zrozumieć logikę konstrukcji maszyn CNC trzeba wyjaśnić kilka kwestii organizacyjnych w przemyśle. Oprogramowany mikrokomputer systemu CNC z odpowiednimi interfejsami i serwomechanizmy z reguły w świecie produkuje "jeden" ( w znaczeniu ten sam ) potężny koncern. Z uwagi na ograniczoną ilość pamięci ROM mikrokomputera CNC zawierającej interpreter G-kodów może być parę wersji oprogramowania ( z reguły są wersje dla "frezarek" i "tokarek" ) o różnym składzie interpretowanych G-kodów. Japoński koncern FANUC ( = Fuji Automatic Numerical Control ) to najpotężniejszy w świecie producent sterowań CNC. Fuji zaś to potężny koncern elektrotechniczno - elektroniczny.
Producent gotowej frezarki wykonuje korpus, przekładnie, śruby kulkowe... Do konstruowanej frezarki wybieramy i kupujemy sterowanie z trzema osiami z pożądanymi mocami serwosilników. W sterowanie FANUC-a czy innych producentów nie ma jednak ani invertera ani silnika spindle czyli wrzeciona. Można na przykład kupić odpowiedni silnik z inverterem koncernu Fuji. Można też zastosować silnik asynchroniczny beż żadnej regulacji obrotów. Silnik spindle ma z reguły zmienianą elektrycznie przekładnie aby przy różnych obrotach spindle pracował z pełną mocą. Do obróbki aluminium stosuje się duże szybkości spindle zaś do gatunkowych stali małe szybkości ale z dużym momentem obrotowym.
Magazyn ATC i współpracujący z nim zespół spindle z reguły nie jest bezpośrednio sterowany komputerem maszyny CNC ale jest sterowany osobnym sterownikiem PLC. Sterownik ten dostaje informacje z mikrokomputera o numerze xx w niektórych kodach Txx i Mxx i sygnał kiedy ma dokonać zmiany narzędzia. PLC więc wie które narzędzie ma przygotować i realizuje skoordynowany rozkaz ( sekwencje czynności ) do zmiany narzędzia. Co magazyn ATC to inny jest wymagany algorytm do jego sterowania. Program PLC realizuje też diagnostykę i wykrywanie błędów w działaniu. Co maszyna to inny sposób realizacji adresów Mxx. Mikrokomputer CNC mógłby też realizować funkcje PLC magazynu ale koncerny nie chcą aby mikrokomputer CNC wykonywał zadania PLC co wynika z niechęci i kosztów rozpatrywania w ogromnej większości bezpodstawnych reklamacji nabywców. Poza tym nie wiadomo ile i jakich specyficznych wejść i wyjść potrzebuje sterownik PLC magazynu. A sensory do ATC bywają dość "dziwne" i wymagają niekonwencjonalnych interfejsów. Producent frezarki lub dostawca ATC sam wykonuje program na zakupiony sterownik PLC odpowiedni do kompozycji frezarki z magazynem narzędzi.
Im bardziej skomplikowana jest obrabiarka tym większa jest wydajność jej pracy ale rośnie ilość możliwych powodów jej niesprawności.
Osobną sprawą jest automatyczne podanie detalu do obróbki i jego zamocowanie. Detal może być podany ramieniem robota lub dedykowaną maszyną, z reguły niezbyt skomplikowaną. Automatyczne mocowanie i zwolnienie detalu musi być inicjowane sygnałem elektrycznym ze sterownika PLC.
W dużym i drogim zautomatyzowanym zakładzie może pracować ponad 200 - 500 kosztownych i wydajnych maszyn CNC. Średniej wielkości centrum obróbcze z ATC na 20 narzędzi kosztuje circa 200 tysięcy dolarów. Koszt fabryki z 500 takimi maszynami to ponad 100 mln dolarów. Automatyczna fabryka pracuje 24 godziny na dobę oraz 7 dni w tygodniu. Awaria każdej unikalnej ( nie zrównoleglonej ) w linii maszyny może spowodować kosztowny przestój całej automatycznej linii produkcyjnej. Aby maksymalnie usprawnić diagnostykę i naprawę maszyn stosuje się jeden typ sterowań CNC oczywiście w wielu konfiguracjach i odmianach dla różnych maszyn. Obecny cały czas na miejscu inżynier i technik perfekcyjnie znają budowę systemu. W ciągu pojedynczych minut są w stanie stwierdzić która płyta drukowana PCB systemu elektroniki jest niesprawna i wymienić ją na nową jako że na miejscu mają duży magazyn części zamiennych. Bezcenną pomocą jest system diagnostyczny CNC z dobrą sygnalizacją błędów. Nawet poważne naprawy mechaniczne nie powinny długo trwać. Racjonalność ekonomiczna wymaga więc aby sprawność serwisu była proporcjonalna do wielkości zainwestowanego kapitału.
Komputerowe sterowania maszyn CNC i robotów cały czas się rozwijają. Pomocne w diagnostyce może być monitorowanie momentu obrotowego spindle lub z braku sensora monitorowanie prądu silnika spindle. System mógłby także zanotować szczytowe wartości prądów silników w poszczególnych programach obróbczych. Zdecydowanie za duże lub za małe obciążenia - prądy sygnalizują nieprawidłowości i nadchodzące kłopoty.

W maszynach sterowanych komputerowo CNC i robotach stosowane są obecnie serwomechanizmy elektryczne. Niepraktyczne serwomechanizmy hydrauliczne ( duży wydatek mocy dla zasilacza hydraulicznego i przecieki oleju ) powoli wychodzą z użycia w tej roli.



wtorek, 19 listopada 2019

Sad uniewinnil prokuratora, ktory wzial ponad cwierc mln zl lapowki

Sad uniewinnil prokuratora, ktory wzial ponad cwierc mln zl lapowki

https://www.dorzeczy.pl/obserwator-mediow/50463/sad-uniewinnil-prokuratora-ktory-wzial-ponad-cwierc-mln-zl-lapowki.html
" Oskarżony o popełnienie trzech przestępstw korupcyjnych warszawski prokurator Krzysztof W. został skazany na 7 lat więzienia, ale w drugiej instancji sąd go uniewinnił – informuje Onet.

Portal pisze, że prokurator wziął 300 tys. zł łapówki za uwolnienie gangstera i został złapany na gorącym uczynku przez policjantów z CBŚP. Choć Krzysztof W. nie pracuje od 10 lat, co miesiąc pobiera pensję – nawet 5 tys. zł miesięcznie.

Sąd Okręgowy w Warszawie skazał go na karę 7 lat więzienia. Jednak 6 grudnia został uniewinniony przez sąd drugiej instancji. Powód? Uznano, że policja, która kontrolowała oskarżonego, nie dochowała wszystkich procedur. Prokuratura zapowiedziała apelację w tej sprawie.

"Kosztował (Krzysztof W. – red.) podatników już około pół miliona złotych. Nie można go jednak usunąć z zawodu, dopóki nie zostanie skazany prawomocnym wyrokiem. Formalnie wciąż jest prokuratorem, tyle że zawieszonym w czynnościach" – cytuje swojego informatora Onet. "

poniedziałek, 18 listopada 2019

PPK

PPK

 Otwarte Fundusze Emerytalne przelane im przez ZUS środki ze składki pracowników po potrąceniu potężnych prowizji i opłat w części "inwestowały" na giełdzie czyli warszawskiej szulerni lub spółdzielni oszustów. OFE inwestowały przykładowo w Krazuowe spółki Petrolinvest i Bioton. Były to wehikuły służące do skutecznego, całkowitego oddzielenia leszczy od gotówki. Pierwsza emerytura wypłacona z OFE miała wysokość 22,5 złotego.
Polskie Inwestycje Rozwojowe miały mieć astronomiczny budżet około 1000 mld złotych i to ówczesnych złotych. Nagrana u Sowy poprzednia ekipa rządowa lapidarnie ale przekonująco wyjaśniła czym jest PIR - CHDiKP.

W co będą teraz "inwestowane" środki z Pracowniczych Planów Kapitałowych ? PPK już są prowadzone przez te same banki które prowadziły OFE. Ani lud Polski, ani pracownicy banków ani szulerzy ani faktycznie rządzący się nie zmienili. Będą tradycyjnie  inwestowane w Słomiane Misie a cała para oczywiscie pójdzie w gwizdek.
Mądrość Kochanowskiego okazuje się być ponadczasowa: "Nową przypowieść Polak sobie kupi, że i przed szkodą, i po szkodzie głupi"

Protoplasta Platformy Oszustów został powołany do życia przez rząd niemiecki rękami wywiadu za niemieckie pieniądze i polską bezpieke po to aby dbać o niemieckie i mafijne interesy w Polsce. PiS jawnie pracuje na rzecz USA i Izraela. Ale poza tym są to całkowicie bezideowe partie władzy. Wszyscy chcą wyjadać konfitury i umoczyć pysk w melasie. Chcą pieniędzy, kochanek, samochodów, prostytutek...
Uważają że teraz jest ich pięć minut i im się należy po latach biedowania. Wędrówki stad posłów po partiach są znane od blisko 30 lat ! Posłowie zmieniając partie nie zmieniają przy tym poglądów bowiem ich nie mają. Niczym z gliny można z nich ulepić to co sponsor sobie życzy.
Trwa wesołe przedstawienie dla ludu na obrotowej kabaretowej scenie politycznej III RP.

Wykaz partii, do których należeli obecni ministrowie i parlamentarzyści PiS:
1. Prawo i Sprawiedliwość
2. Solidarna Polska
3. Porozumienie Jarosława Gowina
4. Partia Republikańska
5. Akcja Wyborcza Solidarność
6. Chrześcijańsko – Demokratyczne Stronnictwo Pracy
7. Koalicja Konserwatywna
8. Koalicja Republikańska
9. Konfederacja Polski Niepodległej
10. Konfederacja Polski Niepodległej – Obóz Patriotyczny
11. Kukiz '15
12. Liga Polskich Rodzin
13. Liga Republikańska
14. Nowoczesna
15. Partia Chrześcijańskich Demokratów
16. Partia Konserwatywna
17. Partia Wolności
18. Platforma Obywatelska
19. Polska Jest Najważniejsza
20. Polska Partia Socjalistyczna
21. Polska Plus
22. Polska Razem Jarosława Gowina
23. Polskie Stronnictwo Ludowe
24. Polskie Stronnictwo Ludowe – Porozumienie Ludowe
25. Porozumienie Centrum
26. Porozumienie Polskich Chrześcijańskich Demokratów
27. Porozumienie Polskie
28. Przymierze Prawicy
29. Ruch Chrześcijańsko – Narodowy Akcja Polska
30. Ruch dla Rzeczypospolitej
31. Ruch Katolicko – Narodowy
32. Ruch Ludowo – Narodowy
33. Ruch Obywatelski Akcja Demokratyczna
34. Ruch Odbudowy Polski
35. Ruch Patriotyczny
36. Ruch Społeczny Akcja Wyborcza Solidarność
37. Samoobrona RP
38. Stronnictwo Konserwatywno – Ludowe
39. Stronnictwo Konserwatywno –Ludowe – Ruch Nowej Polski
40. Stronnictwo „Piast”
41. Unia Polityki Realnej
42. Unia Wolności
43. Zjednoczenie Chrześcijańsko –Narodowe
44. Zjednoczenie Polskie
45. Polska Zjednoczona Partia Robotnicza
46. Stronnictwo Demokratyczne
47. Zjednoczone Stronnictwo Ludowe
48. Polska Zjednoczona Partia Robotnicza

PE Maszyna przekształtnikowa Archiwum

PE Maszyna przekształtnikowa Archiwum

  Komutowany siecią sześcio tyrystorowy mostek trójfazowy przy kątach sterowania fazowego mniejszych od 90 deg jest prostownikiem a przy większych falownikiem. Największa pobierana z sieci moc bierna jest przy zerowym napięciu wyjściowym. W sieci energetycznej mocy czynnej i biernej dostarczają generatory synchroniczne.
Mocy może też dostarczać lub ją absorbować osobna maszyna synchroniczna a moc prądu stałego można podać do mostka tyrystorowego naturalnie komutowanego tą maszyną
Przy nominalnym wzbudzeniu napięcie maszyny synchronicznej jest proporcjonalne do jej szybkości. Przy zbyt małym generowanym napięciu maszyny nie zajdzie poprawna komutacja mostka tyrystorowego maszyny. Stąd przy komutacji naturalnej zakres regulacji obrotów dla maszyn dwubiegunowych wynosi 500-3000 obrotów na minute.

Siemens jako jeden z pierwszych koncernów wypuścił już w 1971 roku linie maszyn synchronicznych z wbudowanymi sensorami położenia kąta wirnika i przekształtników do nich Simotron. Moc wynosiła do 200 KW. Cewkę wzbudzenia elektromagnetycznego silnika czasem dla prostoty włączano w szereg z dławikiem wygładzającym prąd stały dostarczany wejściowym trójfazowym mostkiem pracującym jako prostownik i inverter co pozwala też zmniejszyć rozmiar i koszt dławika
Zatem są dwa trójfazowe mostki tyrystorowe: sieciowy i maszyny. Moment napędowy reguluje się prądem wejściowego prostownika zmieniając kąt zapłonu tyrystorów. Aby umożliwić rozruch, na jego czas, dławik wygładzający bocznikowano tyrystorem a impulsy napięcia i prądu sieciowego napędzały silnik do prędkości minimalnej przy której maszyna już naturalnie swoim napięciem komutowała tyrystory. Rozruch ten pozwala uzyskać moment do 150 % nominalnego a więc duży i zupełnie wystarczający. Maszyna ma sensory Hala (lub inne) podające informacje o położeniu rotora do układu komutacji tyrystorów mostka maszyny.
Wadą napędu przekształnikowego z komutacją naturalną jest konieczność pracy przy współczynniku mocy maszyny znacznie mniejszym od jedności ( maszyna dostarcza mostkowi mocy biernej ) aby komutacja zawsze była zupełnie bezpieczna i nie następował przewrót wyjściowego (prostownika) - falownika. Maszyna pracuje z większym prądem niż jest to wymagane do oddawanej - pobieranej mocy czyli z gorszą sprawnością ale sprawność dużych maszyn synchronicznych jest generalnie wysoka. Stosunkowo duża jest też masa dławika wygładzającego pulsacje prądu.
W przemyśle regulowane napędy elektryczne są przykładowo alternatywą do stratnych sprzęgieł hydrokinetycznych. Im nowocześniejszy jest przemysł tym więcej potrzeba regulowanych napędów ! W 1973 roku Siemens rozszerzył linie o mniejsze przekształtnikowe maszyny synchroniczne mocy 7.5, 11, 15, 22 i KW. Zastosował komutacje wymuszoną i zakres regulacji prędkości wynosi 50:1. Maszyna pracuje z dużym współczynnikiem mocy. Mniejsze maszyny mają już magnesy stałe.
Linie uzupełniono o mniejsze maszyny szybkobieżne nawet do 60 000 obrotów na minute (!), głównie do przemysłu tekstylnego i do zastosowań specjalnych. Szybkobieżne silniki stosowane są do wirówek do wzbogacania uranu.
W ślady Siemensa poszły Hitachi, Fuji, Mitsubishi , Toyo...
Jako niekatalogowe oferowane są napędy mocy do 25 MW ! Duże jednostki stosowane są przykładowo w hutnictwie.
Dobrze wyważone silniki średniej - dużej mocy z dobrymi łożyskami mogą pracować nawet z prędkością do 4.5 tysięcy obrotów ( czyli zasilane częstotliwością 75 Hz i napięciem do 150% Un, przy dwóch biegunach ) co daje na przykład możliwość napędzania pomp bez mechanicznej przekładni podwyższającej.
N.B. Do elektrowni jądrowej w Żarnowcu paliwo jądrowe będziemy raczej kupować w ZSRR ale wzbogacanie uranu nie jest ponad siły Polski.

Schemat układu wyzwalania fazowego sieciowego mostka tyrystorowego jest typowy i zamieszczanie kolejnego schematu sterownika jest niecelowe. Wykonanie impulsów dla tyrystorów mostka maszyny z sygnałów z sensorów Halla położenia rotora jest trywialne. Również układ rozruchowy nie jest skomplikowany

Napęd statków handlowych i okrętów wojennych stanowi obecnie najczęściej wolnoobrotowy silnik Diesla o wysokiej sprawności zasilany tanim paliwem pozostałościowym czyli mazutem lub Heavy Fuel Oil, HFO.
Oprócz tego drogo energie elektryczną ( ponad trzy razy drożej niż elektrownie na lądzie ) wytwarzają na statku agregaty Diesla o mocy jednostkowej do 3 MW. Lekkie paliwo dieslowskie dla nich jest dużo droższe od HFO a sprawność silników agregatów jest niższa niż silnika głównego. Agregaty prądotwórcze są też dość drogie a ich przebieg do remontu jest ograniczony. Kierujący okrętem wyznacza obroty silnika głównego i częstotliwość napędzanego przez niego ( poprzez przekładnie podwyższającą ) generatora synchronicznego znacznie się zmienia. Jego napięciem nie można niczego wprost zasilać. Aby ograniczyć w rejsie zużycie drogiego lekkiego paliwa stosuje się „prądnicę wałową”
Napięcie z generatora synchronicznego napędzanego silnikiem głównym jest prostowane prostownikiem diodowym ( napięcie i prąd DC regulowane jest wzbudzeniem regulatora napięcia przez AVR ) i podane dławikiem do maszyny przekształtnikowej która jednak niczego nie napędza (moc odbiera sieć statku ) ani nie hamuje a tylko komutuje mostek tyrystorowy i wytwarza moc bierną! Kąt wyzwalania tyrystorów mostka falownika reguluje się w zakresie 140-160 deg ( lub najczęściej jest stały gdy równolegle pracujące agregaty wyznaczają częstotliwość napięcia sieciowego ) tak aby do maszyny była podana niewielka moc czynna utrzymująca jej prędkość synchroniczną na przykład 3000 lub 3600 obrotów zależnie od nominalnej częstotliwości sieciowej 50 lub 60 Hz. Generator „komutacyjny” dostarcza też falownikowi mocy biernej. Generator ma mieć niską impedancje. Napięcie z maszyny „komutacyjnej” jest podane do energetycznej sieci statkowej. Maszyna jednak sama nie podejmie pracy. Do prędkości podsynchronicznej rozpędzi ją silnik asynchroniczny mocy kilku % mocy generatora.
Schemat za Energoelektronika na statkach, S. Wyszkowski, Gdańsk 1981.
Równolegle do generatora często stosuje się jako odciążające generator „komutacyjny” źródło mocy biernej szeregowy dwójnik z kondensatorem mocy biernej i dławikiem nastrojonym na 5 harmoniczną. Dwójnik ten ogranicza też szpilki napięcia w sieci spowodowane komutacją tyrystorów. Ponieważ generator przekształtnikowy ma mieć małą wymaganą impedancje to pokazany dodatkowy dławik ogranicza prąd zwarcia w sieci. Oczywiście system ma liczne zabezpieczenia. Podstawową wadą jest praca mostka tyrystorowego jako falownika z niebezpieczeństwem przewrotu przy znacznym obniżeniu napięcia generatora. Prąd załączenia dużego silnika asynchronicznego wynosi 6-7 In i to co gorsza przy małym współczynniku mocy co powoduje znaczne spadki napięcia generatora synchronicznego. Generator „komutacyjny” musi mieć szybki i wydajny system forsownego wzbudzenia aby zapobiec spadkowi napięcia na nim przy uruchomieniu dużego silnika indukcyjnego.
Brak zasilania na statku stwarza ryzyku wypadku a nawet katastrofy i system energetyczny musi być niezawodny. Po upadku system musi szybko w nowej konfiguracji podjąć prace.

Lepszym rozwiązaniem niż falownik naturalnie komutowany maszyną synchroniczną byłby falownik z modulacją PWM bez generatora „komutacyjnego” na przykład z tyrystorami GTO ale takowych jeszcze nie ma choć na pewno się pojawią. Maszyna przekształtnikowa jest technologią przejściową do czasu gdy odpowiednie dla falowników PWM klucze mocy stanieją.

Prądnica wałowa” ma wpływ na koszty eksploatacyjne statku zwłaszcza w długim horyzoncie czasu. Toteż trwałe wysokiej jakości i ceny jednostki z reguły mają prądnice wałową. Umożliwia ona w czasie rejsu przeprowadzenie przez mechaników okresowego remontu jednego z agregatów prądotwórczych i ich czas pracy jest wykorzystany. Korzyści ekonomiczne są niebagatelne.

Statek może też mieć elektryczny napęd główny. Może to być silnik synchroniczny przekształtnikowy, silnik asynchroniczny lub odchodzący już komutatorowy silnik prądu stałego.

W Polsce produkowane są odpowiednie licencyjne tyrystory do „prądnicy wałowej”. Wyprodukowanie generatora „komutacyjnego” nie powinno sprawić trudności a możliwe że odpowiedni jest standardowy generator z niewielką modyfikacją.

W świecie opłacalność produkcji kadłubów statków polegającej na cięciu i spawaniu grubych blach cały czas ( wygładzając wahania światowej koniunktury ) spada. Prace spawalnicze statków są zresztą w świecie ( ale nie w Polsce ) mechanizowane i automatyzowane.
Rozwiązaniem jest produkcja drogich i poszukiwanych pływających jednostek specjalistycznych gdzie napędów elektrycznych jest cała masa.
Od ćwierć wieku trwa spektakularny rozwój górnictwa morskiego.
Drogie są przewozy ciężkich jednostkowo ładunków. Przewożone są specjalistycznymi jednostkami platformy wiertnicze i wydobywcze dla ropy i gazu zimnego, reaktory chemiczne i jądrowe, turbiny, generatory, transformatory, kotły do elektrowni, małe i uszkodzone okręty... W potężnych dźwigach ( także na pływających żurawiach ) stosowane są regulowane napędy.
Na dynamiczną stabilizacje położenia wielkich wycieczkowców pozwala … napęd elektryczny wraz ze sterowanymi „płetwami”. Stabilizacja przeciw - kołysaniowa luksusowego wycieczkowca jest koniecznością bowiem bogaty turysta nie chce na statku chorować ale się bawić i cieszyć życiem. Stosunkowo drogie są też promy.

niedziela, 17 listopada 2019

Niesprawiedliwie niskie place w Polsce i krajach postkomunistycznych

Niesprawiedliwie niskie place w Polsce i krajach postkomunistycznych

 Wszędzie w świecie pracownicy oczekują od pracodawców sprawiedliwego wynagrodzenia i traktowania. Pracownicy dobrze orientują się w zarobkach kierownictw przedsiębiorstw i w ich finansach. Wiedzą jakie są płace w zawodach w innych firmach i regionach kraju. W dobie internetu i emigracji ogólnie wiadomo ile zarabia się w innych krajach.
Pracownicy kolonialnego oddziału niemieckiej czy duńskiej firmy w Polsce bywając na szkoleniach wiedzą że w oddziale macierzystym firmy zarabia się 3-6 razy więcej.
Zgorszeni płacami zarządów są szeregowi pracownicy.
Prowadzone badania pokazały ze rozwarstwienie dochodowe w Polsce jest dużo większe niż to podawał i świadomie oszukiwał GUS ! 

Około 2/3 pracujących Polaków twierdzi, że ich płace brutto są niesprawiedliwie niskie. 72% Polaków uważa, że ich dochody netto są niesprawiedliwie niskie. Tylko Węgry, Bułgaria i Serbia wypadają  gorzej. Na tle krajów cywilizowanych wypadamy bardzo żle.
Nadmierne rozwarstwienie dochodowe jest bardzo szkodliwe. Między innymi niszczy spójność społeczną i czyni społeczeństwa niestabilnymi.
Wojna na Ukrainie pokazała że za złodziejski, bandycki kraj nikt nie chce umierać i go bronić.

Wykres za https://twitter.com/BrzezinskiMich

PE2 Kolej Archiwum

PE2 Kolej Archiwum

  W niemieckojęzycznych krajach Europy stosuje się trakcje kolejową 15 KV, 16 2/3 Hz. Energie elektryczną do ogólnokrajowej jednofazowej kolejowej sieci 110KV 16 2/3 Hz wytwarza się w hydroelektrowniach i dedykowanych blokach elektrowni cieplnych o średniej mocy. Takiej dziwnej sieci energetycznej nie ma w innych krajach.
Sieć ta jest jednak głównie zasilana z przetwornic maszynowych mocy 25-120 MW. Trójfazowy silnik synchroniczny jest zasilany z transformatora dołączonego do państwowej sieci energetycznej 110 KV. Napędza on poprzez sprzęgło zapobiegające przenoszeniu drgań o częstotliwości 33 1/3 Hz jednofazowy generator synchroniczny za którym dano podwyższający transformator 110 KV, 16 2/3 Hz. Podstacje kolejowe mają tylko transformator obniżający 110-15 KV.
Eksperymenty czynione z tyrystorowymi cyklokonwerterami wypadły negatywnie.

W 1995 roku ABB oddała do użytku w Bremen innowacyjną kolejową stacje zasilającą mocy 100 MW w której w inverterach użyto nowoczesnych tyrystorów wyłączalnych GTO. Szkodliwą indukcyjność połączenia drivera bramki GTO z GTO zmniejszono 100 x krotnie czyli w gruncie rzeczy zintegrowano GTO z driverem co pozwoliło znacznie polepszyć parametry dynamiczne GTO i zmniejszyć straty dynamiczne w nich i łączyć GTO szeregowo.
Sieciowy transformator mocy Yydd zasila uzwojeniami yd dwa szeregowo połączone prostowniki ( nie pracują w modzie falowników) celem skasowania harmonicznych 5 i 7. Napięcie stałe wynosi 10.5 KV
Do kolejnego uzwojenia d transformatora dołącza się według potrzeb i możliwości filtry LC harmonicznych 5/13 i 11/23 oraz dławiki konsumujące nadmiarowa moc bierną wytwarzaną filtrami a dokładniej ich kondensatorami.
Układ wytwarzający sygnały sterowania fazowego do mostków tyrystorowych prostowników stosuje cyfrową pętle synchronizacji fazowej PLL aby zmniejszyć wpływ zakłóceń z sieci energetycznej na prawidłową komutacje tyrystorów. Mimo tego przy mocnej anomalii sieciowej tyrystory mostków prostowników są wyłączane kondensatorem komutacyjnym 5 załączanymi tyrystorami 5. Układ sterujący, detekujący także anomalie wykonano na wydajnych mikrokontrolerach 16 bitowych.
Pulsacje prądu z prostownika wygładzają dławiki Ld. Wyjściowy konwerter jednofazowy pobiera z napięcia stałego moc z podwójną częstotliwością w stosunku do częstotliwości wyjściowej czyli 33 1/3 Hz. Aby te pulsacje mocy nie przedostawały się do zasilającej sieci energetycznej z głównym kondensatorem filtru 7 Cf dano dławik Lf nastrojone na częstotliwość 33 1/3 Hz. Dyssypatywny filtr górnoprzepustowy 8 tłumi inne harmoniczne zarówno od strony sieci jak i konwertera. Gdy sieć kolejowa wyjątkowo zwraca energie podniesieniu napięcia stałego przeciwdziała się dołączeniem rezystorów mocy łącznikiem GTO 10.
Każdy z 12 jednofazowych mostków wyjściowych z tyrystorami GTO ma osobny transformator. Ich uzwojenia wtórne są połączone szeregowo dla sumowania napięć. Mostki są sterowane z modulacją PWM i przełączają trzy razy częściej niż częstotliwość wyjściowa czyli zaledwie z częstotliwością 50 Hz. Straty dynamiczne w GTO są więc małe. Sterowanie PWM jest takie że napięcia z mostków są dodatkowo przesunięte w fazie tak że następuje kasowanie harmonicznych i zniekształcenia napięcia wyjściowego 121 kV 16 2/3 Hz są mniejsze od 0.5% i to bez żadnych kłopotliwych filtrów.
Większość urządzeń mieści się w dwukondygnacyjnym budynku o wymiarze 54 x 15 metrów.
Przewidziano aż trzy linie  - strategie zabezpieczeń i obrony. Cena stacji jest nieznana ale raczej nie jest niska.

Maszynową przetwornicę Siemens z napędzającym silnikiem asynchronicznym pierścieniowym w stacji Hamburg – Harburg uzupełniono o inverter zbudowany na GTO zasilający silnik asynchroniczny pierścieniowy od strony wirnika z częstotliwością +-2.5Hz aby utrzymać na stałym poziomie wyjściową częstotliwość 16 2/3 Hz.
Napięcia do dwóch równolegle połączonych dławikami wyrównawczymi mostkowych prostowników – falowników podano z uzwojeń sieciowego 110 KV transformatora Dyd aby wyeliminować dominującą 5 i 7 harmoniczną. Z uwagi na ograniczoną moc nie zastosowano filtrów harmonicznych. Awaryjnie może do obwodu prądu stałego być załączony przez GTO rezystor dużej mocy pochłaniający moc. Wyjścia trzech trójfazowych inverterów zsumowano dławikami i podano na wirnik silnika asynchronicznego. Moc inwerterów wynosi tylko 5% mocy stacji.
Na czas rozruchu i awaryjnie wirnik silnika asynchronicznego może być zwierany antyrównoległymi tyrystorami. Połowiczny rozruch można przeprowadzić silnikiem zwartym od strony statora i zasilanym od strony rotora. Prąd rozruchu pobierany z sieci po rozruchu połowicznym jest dużo mniejszy.
Oczywiście zastosowano środki podnoszące niezawodność funkcjonowania stacji zasilającej.
W konstrukcji zastosowano sterowniki Simatic S5 i moduły procesorów PM-4 oraz regulatory cyfrowe Simadyn D i moduły procesorów EP 3.