Skandal! Sad umorzyl postepowanie wobec aktywistki KOD, ktora zdewastowala biura PiS
https://telewizjarepublika.pl/skandal-sad-umorzyl-postepowanie-wobec-aktywistki-kod-ktora-zdewastowala-biura-pis,87663.html
"Sąd Rejonowy w Wąbrzeźnie umorzył w całości postępowanie karne wobec aktywistki Komitetu Obrony Demokracji Elżbiety Podleśnej. Kobieta była oskarżona o uszkodzenie biur PiS w Wąbrzeźnie i Golubiu-Dobrzyniu.
W nocy z 20 na 21 lipca 2018 r. Podleśna oblała farbą biura posła Krzysztofa Czabańskiego i senatora Andrzeja Mioduszewskiego w Wąbrzeźnie i Golubiu-Dobrzyniu. Na biurach napisała: „PIS=PZPR”. Na chodniku dopisała: „Czas na sąd ostateczny”.
Jak tłumaczyły jej zachowanie media – m.in. „Gazeta Wyborcza”, kobieta dokonała tego w geście sprzeciwu wobec nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym.
W środę Sąd Rejonowy w Wąbrzeźnie umorzył postępowanie karne wobec Podleśnej ze względu na „znikomą społeczną szkodliwość czynu”.
Kosztami postępowania sądowego obciążono skarb państwa.
Podleśna znana jest z tego, że w maju br. zatrzymała ją policja; przedstawiono jej zarzut profanacji wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej w Płocku.
Sprawa dotyczy rozlepienia w nocy z 26 na 27 kwietnia wokół płockiego kościoła św. Dominika, m.in. na koszach na śmieci i na przenośnych toaletach, plakatów oraz nalepek z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej, na których postaci Marii i Dzieciątka otoczone zostały aureolami w barwach tęczy."
czwartek, 21 listopada 2019
PE Szybkie wyliczanie funkcji ATAN Archiwum
PE Szybkie
wyliczanie funkcji ATAN Archiwum
1.Resolver
czyli selsyn jest dokładnym i sprawdzonym w praktyce sensorem kąta
powszechnie używanym w maszynach CNC i robotach. Jego wielkim
mankamentem jest skomplikowany i rozbudowany przetwornik A/D.
Przy
zasilaniu rotora w szczycie zasilającego napięcia sinusoidalnego
możemy jednocześnie spróbkować stan napięć z uzwojeń
wyjściowych SIN i COS i przetworzyć je przetwornikiem A/D.
Kombinacja znaków SIN i COS daje nam jednoznaczny przedział
mierzonego kąta. Dzieląc mniejszą co do wartości bezwzględnej
wartość ( SIN lub COS ) przez większą otrzymany liczbę z
przedziału -1...1 ( z której obliczymy arcustangens i prostej
tożsamości arcuscotangens ) i rozważania zawężamy do
przedziału argumentu 0..1 jako że arctg(x)=-arctg(-x). Pełny kąt
uzyskamy z trywialnych tożsamości.
2.Funkcje
trygonometryczne i niektóre inne można efektywnie wyliczyć znaną
od lat metodą COORDIC jeśli jest do tego specjalizowany hardware
lub dedykowane instrukcje procesora. Wymagane jest tylko dodawanie i
przesuwanie. Wymagane są też wcześniej wyliczone wartości
pomocnicze w tabeli. Metody tej użyto w koprocesorach numerycznych
8087 i 80287 do procesorów Intela w komputerach PC XT i AT. Metodę
tą stosuje też w koprocesorach konkurencyjna Motorola. W układach
kalkulatorów naukowych metoda jest stosowana od lat.
3.Funkcje
można dość gęsto stablicować i interpolować liniowo lub co
najwyżej kwadratowo między wartościami wziętymi z tabeli. Metoda
jest efektywna ale potrzeba dużo miejsca na tablice z wartościami
funkcji.
4.Łatwe
jest wyznaczenie wielomianu interpolacyjnego dla danej funkcji choćby
wielomianu Lagrangea. Użycie wysokich stopni wielomianów które
wydawałoby się prowadzą do dużej dokładności daje kontr
intuicyjny efekt przeciwny - tak zwany efekt Rungego – ogromne
oscylacje wartośc wielomianu między węzłami przez które
wielomian przechodzi. Efekt Rungego jest w pozornej sprzeczności z
twierdzeniem Weierstrassa o tym że istnieje ciąg wielomianów
interpolujących coraz wyższych rzędów o coraz lepszej
dokładności. Dokładny wielomian oczywiście istnieje ale dla
nieznanych węzłów ! Najgorsze są często wielomiany o
równoodległych węzłach.
5.Jeśli
komputer nie ma koprocesora używa się funkcji bibliotecznych w
których stosuje się wielomiany aproksymujące i mnożenie i
dodawanie zmiennoprzecinkowe. Mimo iż w ich napisanie włożono
wiele wysiłku funkcje są powolne i nie zawsze tak dokładne jak
powinny być.
6.Wielomiany
najlepiej średniokwadratowo aproksymujące daną funkcje można
łatwo wyliczyć metodą najmniejszych kwadratów. Ale...z reguły
chcemy aby błąd mieścił się w określonym pasie tolerancji czyli
konieczne jest stosowanie kryterium błędu Min-Max a nie
średniokwadratowego.
7.Arcustangens
jest funkcją cyklometryczną. Im funkcja w interesującym przedziale
jest bardziej pogięta tym mniej dokładna i trudniejsza jest jej
aproksymacja wielomianem. Korzystając z trywialnych tożsamości
wystarczy funkcje atan (krótsza i wygodniejsza nazwa) móc wyliczyć
dla argumentu z przedziału 0...1.
Dla
atan(0)=0 a atan(1)=Pi/4. Gdy funkcje atan przybliżymy linią prostą
(Pi/4) x poprowadzoną przez te punkty to błąd przybliżenia jest
zbliżony ( ale tylko zbliżony !) do funkcji kwadratowej ale jest
koszmarnie duży, na wykresie ( cyan ) zmniejszono go
dziesięciokrotnie. Błąd ten dla argumentu x=0 wynosi zero i dla 1
wynosi zero czyli można go przybliżyć wielomianem ax(1-x). Chcąc
aby ten wielomian pokrył się z błędem dla x=0.5, a=0.284. Na
wykresie kolorem niebieskim pokazano błąd aproksymacji z takim
współczynnikiem. Faktycznie dla x=0, x=0.5 i x=1 błąd jest zerowy
ale niestety nie spełnia on kryterium minimaksowego. Spełnia to
kryterium dla a=0.273 i błąd jest zerowy dla x=0, x=1 i dla circa
x=0.364. Maksymalna wartość bezwzględna błędu wynosi 0.0376
rad czyli 0.22 stopnia ( przelicznik jest ca 5.73... ).
Funkcja
atan ze wzrastającym argumentem x coraz to bardziej się zgina co
sugeruje użycie dla redukcji błędu wielomianu ax(1-x)(1+bx).
Minimaksowe własności aproksymacji ( kolor czerwony) uzyskujemy dla
circa a=0.2447 i b= 0.2709. Błąd zeruje się dla x = 0, 0.28,
0.67 i 1.
Maksymalna
wartość bezwzględna błędu wynosi ca 0.0015 rad czyli 0.086
stopnia.
Gdy
współczynniki aproksymacji skwantujemy ( to osobny temat) i
skwantujemy argument oraz wynik do dokładności 16 bitowej i
zastosujemy arytmetykę stałoprzecinkową 16 bitową błąd
przekracza 0.0021 rad. Zastosowanie arytmetyki stałoprzecinkowej
jako ułamkowej jest osobnym tematem i tam jako przykład podano kod
źródłowy funkcji atan w asemblerze '286.
Wniosek
z porównania błędów aproksymacji jest taki że dokładniejsza
aproksymacja 4 rzędu jest niecelowa bowiem za mało dokładna jest
arytmetyka 16 bitowa a w szybkich zastosowaniach czasu rzeczywistego
tylko takiej wolno nam użyć.
Kto i dlaczego utrzymuje polskie panstwo w stanie bezsilności
Kto i dlaczego utrzymuje polskie państwo w stanie bezsilności
https://warszawskagazeta.pl/kraj/item/6668-tylko-u-nas-30-lat-dziwnej-niemocy-od-afery-fozz-do-afery-amber-kto-i-dlaczego-utrzymuje-polskie-panstwo-w-stanie-bezsilnosci
"Raport komisji sejmowej ds. Amber Gold, przedstawiony w Sejmie 16 października, potwierdził jeszcze raz obraz bezsilności polskiego państwa wobec pewnych grup wpływu. Od upadku Amber Gold minęło ponad 7 lat, ale afera pozostaje wciąż niewyjaśniona, a pieniędzy nie odzyskano, poza kilkoma milionami drobnicy. Słup Marcin P. i jego żona zostali skazani na 15 i 12 lat więzienia, kilku innych statystów ma postawione zarzuty.
Chociaż przewodnicząca komisji posłanka Małgorzata Wassermann przyznała, że Marcin P. był tylko słupem, faktyczni decydenci piramidy nie muszą się niczego obawiać. Nikt nie odważa się nawet zadawać pytań na ich temat. Po miesiącach publicznych przesłuchań i studiowaniu rozlicznych dokumentów komisja śledcza ds. Amber Gold stwierdziła tylko to, że państwo nie funkcjonowało. A to już wiedzieliśmy z wcześniejszych zwierzeń Bartłomieja Sienkiewicza u „Sowy i Przyjaciół” („polskie państwo istnieje tylko teoretycznie”). Ale nie po to 8 milionów pełnych nadziei wyborców głosowało na PiS, aby polskie państwo pozostawało wciąż państwem teoretycznym. Już w czerwcu 2018 r. wyborcy PiS przeżyli pierwszy zimny prysznic, niesławne pedałowanie do tyłu w sprawie ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej (kary za bezpodstawne przypisywanie Polakom niemieckich zbrodni), pod presją izraelskich bezpieczniaków premiera Izraela Benjamina Netanjahu pokazało wyraźnie limity suwerenności Rzeczpospolitej. Brak jakichkolwiek postępów w śledztwie ws. Amber Gold, poza potwierdzaniem oczywistej oczywistości, że polskie państwo nie funkcjonowało, pokazuje, że polskie państwo pozostaje wciąż raczej teoretyczne, a rząd nie realizuje mandatu otrzymanego od wyborców. Poszkodowani obywatele, którzy zainwestowali w Amber Gold, wciąż czekają na swoje pieniądze. Fiasko śledztwa w tej sprawie dziwnie przypomina fiasko śledztwa w sprawie afery Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego (FOZZ) z początku lat. Wtedy też pieniędzy nie odnaleziono, poza kilkoma milionami drobnicy. Jakie fatum utrzymuje polskie państwo w stanie takiej bezsilności?
Siła niemocy
Kiedy nie wiadomo, o co chodzi, chodzi o pieniądze. Kiedy chodzi o pieniądze, ale wciąż nie wiadomo, o co chodzi, wtedy chodzi o tajne służby. Służby III RP utworzone na bazie przewerbowanej części sowieckiej agentury, nigdy nie błyszczały polotem, chyba że jako podwykonawcy zadań wyznaczonych przez innych. Rolę podwykonawcy wykonywały już służby PRL, „najsłynniejszy szpieg PRL” Marian Zacharski, był tylko trybem w maszynie operacji Układu Warszawskiego zbierającego dla ZSRR informacje na terenie USA. Zacharski wypadł, dostał wyrok i został po kilku latach wymieniony w Berlinie. Po 1989 r. pełna entuzjazmu przefarbowana polska agentura próbowała najspokojniej w świecie usadowić Zacharskiego jako szefa służb III RP, według zasady „zmieniliśmy tylko szefa, wszystko pozostaje po staremu”, ale Amerykanie nie docenili słowiańskiego poczucia humoru i zastopowali transfer. Za to beneficjenci innej operacji, funduszu FOZZ, nie musieli się martwić. Dla pokazu, posadzono na kilka lat byłego dyrektora generalnego funduszu i kilka mniejszych plotek. Cudem jakimś wymiar sprawiedliwości dobrał się też do jednego z beneficjentów, Dariusza Przywieczerskiego, który został skazany w 2005 r. na 3,5 roku więzienia, ale zdołał uciec przez Białoruś do USA, gdzie żył sobie spokojnie przez długie lata na Florydzie, prawdopodobnie pod protekcją FBI. Tak jak inna słynna postać, Edward Mazur. Dopiero masowe zakupy amerykańskiego uzbrojenia przez rząd PiS skłoniły widać Amerykanów do przehandlowania Przywieczerskiego w ramach offsetu we wrześniu 2018 r. Przywieczerski odsiaduje teraz wyrok w Polsce. Według prokuratury wyprowadził z FOZZ raptem 1,5 mln dol., co jest przestępstwem kieszonkowym w porównaniu z tym, co wyprowadzili inni beneficjenci FOZZ, którzy pozostają wciąż nietykalni. Być może Przywieczerski był rodzajem kozła ofiarnego, poświęconego, aby inni mieli spokój. I faktycznie, pomimo postępu technik śledczych i cyfryzacji, nikt jakoś nie kwapi się z badaniem przepływów finansowych FOZZ, które po procedurze prania pieniędzy umożliwiły szybkie powstanie oligarchii III RP. Można na okrągło tłumaczyć polskim służbom i politykom, jak wyglądały owe przepływy, na pewnym dobrze zidentyfikowanym przykładzie, ale nikt nie jest zainteresowany całkowitym wyjaśnieniem afery FOZZ i postawieniem złodziei przed wymiarem sprawiedliwości. Nie wspominając już o odzyskaniu zagrabionych podatnikom pieniędzy. Podczas kiedy wciąż odzyskuje się triumfalnie zagrabione podczas II wojny światowej dzieła sztuki, odzyskanie zagrabionych 30 lat temu pieniędzy wydaje się sprawą „niemożliwą”. Zadziwiające, nieprawda?
Siła „Tajnego Państwa”
Przedziwną niemoc polskiego państwa można próbować wyjaśniać na przykład niekompetencją, korupcją lub domniemanymi politycznymi układami okrągłego stołu („my nie ruszamy waszych, wy nie ruszacie naszych”). Ale w wypadku komisji ds. Amber Gold wydaje się to mało prawdopodobne. Posłanka Małgorzatą Wassermann nie jest przecież niekompetentna lub skorumpowana. Wręcz przeciwnie, ma bystry umysł i wykształcenie prawnicze, niezwykle przydatne w dochodzeniu do prawdy. Dlaczego więc komisja ds. Amber Gold zatrzymała się w pewnym momencie wyjaśniania sprawy? Prawdopodobnie zostały określone pewne granice w jej działaniu. Napiętnowanie administracji, prokuratury, sądownictwa i rządu Tuska tak, ale nic więcej. Stawiam tezę, że komisja ds. Amber Gold zderzyła się ze ścianą tzw. Deep State (czyli Tajnego Państwa, w tłumaczeniu dosłownym „głębokiego”, ale chodzi o nieformalną strukturę faktycznie rządzącą) nieformalnego układu różnych służb i oligarchii, który znajduje się ponad rządami państwa lub państw i utrzymuje władzę niezależnie od tego, kto rządzi. Polska określana czasami jako bantustan nie jest tutaj akurat wyjątkiem. Były doradca Donalda Trumpa, Steve Bannon, często wypowiadał się na temat działalności Deep State w USA i łatwo jest zauważyć, że pewna część aparatu siłowego i administracji USA wydaje się pracować przeciwko wybranemu w demokratycznych wyborach prezydentowi. Skoro Deep State sprawia trudności samemu Donaldowi Trumpowi, co się dziwić, że Deep State może trzymać w garści polski rząd, znany już z uległości wobec pozademokratycznych struktur wpływu (ustawa o IPN).
Na układy nie ma rady
Zwolenników teorii spiskowych na pewno zastanawia od dawna przypadek telewizji TVN, założonej w roku 1996 na na bazie milionów dolarów przelanych w latach 1989-92 ze spółki ITI Panama do spółki ITI Holdings SA w Luksemburgu, a potem do Polski. Ojcami założycielami TVN byli Mariusz Walter i Jan Wejchert, wspierani przez kasjera z Zurychu Bruno Valsangiacomo. Walter, Wejchert i ich główni współpracownicy byli produktami PRL, ale pomimo zwycięstwa demokracji koncept ideologiczny stacji informacyjnej TVN24 przetrwał do dzisiaj w niezmienionej formie. Jest to ewenement w skali międzynarodowej. Kiedy media elektroniczne zmieniają właścicieli, z reguły zmieniają się wtedy także zespoły kierujące. W stacji TVN nastąpiły już cztery zmiany właścicielskie, od kilku lat właścicielami są Amerykanie, zmieniali się też wielokrotnie prezesi stacji, ale zespół samej TVN24 pozostaje jak zabetonowany od 18 lat, prawie od samego początku istnienia stacji. Adam Pieczyński jest dyrektorem programowym TVN24 od 2001 r. Prywatnie Pieczyński jest mężem prezenterki TVN24 Justyny Pochanke, której matka, Renata Pochanke, była księgową FOZZ. Niezwykły status telewizji TVN wydaje się być potwierdzony przez działania ambasador USA w Warszawie, Georgette Mosbacher, która broni tej stacji jak amerykańskiej deklaracji niepodległości, pomimo PRL-owskich korzeni TVN i wściekłych ataków stacji na rząd PiS, sojusznika administracji Trumpa (która wysłała panią Mosbacher do Polski). Działania pani ambasador Mosbacher nie mają żadnego innego racjonalnego wytłumaczenia poza teorią „Tajnego Państwa” (Deep State).
Nic nowego pod słońcem
Podobnie jest z Amber Gold. Twórcy piramid finansowych z reguły nie marnują pieniędzy na uruchamianie linii lotniczych, tylko inkasują fundusze i znikają. Dlaczego słup Marcin P., który nawet nie kupił sobie prywatnego jeta, miałby inwestować w linię lotniczą? Jedyną podobną znaną mi operacją była afera Khalifa w latach 1999-2003, w której Rafik Khalifa, trzydziestolatek z Algierii, syn byłego ministra i figurant algierskich tajnych służb, zaczął nagle inwestować miliardy w banki, media i nieruchomości we Francji i budowaną od zera linię lotniczą Khalifa Airlines. Cała układanka szybko padła, pozostawiając ponad 600 milionów euro długów we Francji, Khalifa uciekł do Londynu, po kilku latach został deportowany do Algierii i skazany na 18 lat więzienia. Afera Khalifa wygląda na operację prania pieniędzy, która wymknęła się spod kontroli, chociaż Khalifa został też oskarżony o wypompowywanie pieniędzy zdeponowanych w swoim banku. Jego działania zostały określone przez francuską prokuraturę jako „błędne”. Dla przykładu: kupił willę w Cannes za 34 miliony euro, by odsprzedać ją kilka miesięcy później za połowę ceny. Ale historia afery Khalifa może rzucać światło na aferę Amber Gold – jako operację służb na terenie zaprzyjaźnionego kraju.
Kto skorzystał na Amber Gold?
Każda duża afera finansowa w Polsce, która pozostaje do dziś niewyjaśniona, miała jakiś wyznaczony cel. FOZZ finansował nową oligarchię w powstającej III RP. Oscylator bankowy spółki Art-B, wzorowany na podobnej operacji z końca lat 40. na terenie dzisiejszego Izraela, finansował transport Żydów z ZSRR do Izraela. Wystarczy więc pomyśleć tylko, czemu miała służyć operacja Amber Gold? Cześć łupów finansowała linię OLT Express, co nie wygląda na pomysł pomorskiego półświatka, do którego przypina się chętnie Marcina P., półświatka który woli raczej zainwestować w wypasione bentleye niż w samoloty Embraer do oferowania klientom detalicznym dziwnie tanich lotów po kraju. Nie wygląda to też na operację niemiecką, jak czasami sugerowano, bo po co Niemcy mieliby szkodzić rządom Donalda Tuska i jego synowi, niszcząc w ten sposób swoją wieloletnią i wielopoziomową inwestycję? Tak samo nie wygląda to na operację rosyjską. Nie po to rosyjski dyktator Władimir Putin konwersował z Tuskiem na molo w Sopocie we wrześniu 2009 r. i obściskiwał go po bratersku na miejscu katastrofy smoleńskiej kilka miesięcy później, by później wikłać go w skandal. Przypominam tylko, że kilka miesięcy po upadku Amber Gold minister Tuska, Radek Sikorski, otworzył bezwizowy ruch przygraniczny z uzbrojonym po zęby Obwodem Kaliningradzkim. Kto stoi więc za Amber Gold? Patrząc na kontekst historyczny, ekonomiczny i geopolityczny, teoria Deep State z zabarwieniem ukraińskim wydaje się być najbardziej logiczna.
Pieniądze na rewolucję?
W 2009 r., kiedy Marcin P. został postawiony jako front operacji Amber Gold, na Ukrainie trwała ostra walkę pomiędzy oligarchicznymi frakcjami. Prezydent Wiktor Janukowycz, reprezentant frakcji donieckiej oligarchy Rinata Achmetowa, darł koty z frakcją dniepropietrowską oligarchy Ihora Kołomojskiego (właściciela banku PrivatBank i aktywów naftowych i metalurgicznych, także w Polsce). Sponsor Janukowycza Achmetow był muzułmaninem, sponsorem Kołomojskiego była i jest międzynarodowa ortodoksyjna sekta Chabad-Lubawicz z siedziba w Nowym Jorku, dla której Ukraina jest drugą Ziemią Obiecaną. W ramach walki klanów administracja Janukowicza zaczęła dobierać się do linii lotniczej Kołomojskiego AeroSvit (miał on też inne mniejsze linie lotnicze, np. Dniproavia). W ramach dywersyfikacji i przygotowywania planu obrony oligarcha Kołomojski zaczął inwestować w małe linie lotnicze na terenie Unii Europejskiej, w Danii i Szwecji. A ponieważ najlepszą obroną jest atak, być może już wtedy niektórym zaświtał w głowie pomysł spontanicznego obywatelskiego przewrotu, nazwanego potem rewolucją na Majdanie w Kijowie. Ale rewolucje, jak wiemy, kosztują pieniądze i najlepiej finansuje się je z pieniędzy innych, w razie potrzeby bez ich wiedzy i zgody.
Geopolityczna układanka
Czas inwestycji lotniczych Kołomojskiego jest intrygujący: w 2010 r. cypryjskie spółki Kołomojskiego przejęły szwedzką linię lotniczą Skyways Airlines AS. Latem 2011 r. Kołomojski przejął duńską linię lotniczą Cimber Sterling. W tym samym czasie spółka Amber Gold przejęła niemiecką linię lotnicza OLT z siedzibą w Bremie. W skandynawskich liniach lotniczych Kołomojskiego pojawił się były członek zarządu PLL LOT, a spółka pracownicza LOT, posiadająca 15 proc. udziałów w PLL LOT, stała się obiektem zainteresowania ludzi Kołomojskiego. Cała układanka załamała się w 2012 r. Cimber Sterling zbankrutował 3 maja, Skyway Express 22 maja, a OLT Express 31 lipca. Potem zbankrutował AeroSvit oraz mniejsza linia lotnicza Dniproavia, której samoloty są zaparkowane do dzisiaj na lotnisku Chopina w Warszawie. Były członek zarządu LOT, który pracował dla Kołomojskiego, został przeniesiony do zarządu ukraińskiej linii lotniczej Ukraine International, gdzie został dyrektorem finansowym. Oczywiście Kołomojski był udziałowcem tej firmy. W międzyczasie mieliśmy udany Majdan w Kijowie, na bazie którego Aleksander Kwaśniewski, którego historia już łączy z nielegalnymi więzieniami CIA w Polsce, dostał intratną posadę w ukraińskiej spółce Burisma, wraz z synem ówczesnego wiceprezydenta USA, Joe Bidena (w rządzie Baracka Obamy). Traf chciał, że oligarcha Kołomojski był udziałowcem tej spółki.
System hawala
Co się stało z pieniędzmi Amber Gold, poza tymi wywalonymi na OLT Express i na prowizje dla decydentów? Pieniądze prawdopodobnie nigdy nie opuściły Polski, najprawdopodobniej weszły w nieformalny system transferów płatniczych w stylu hawala (transfer, zaufanie), który pozwala na deponowanie funduszy w jednym miejscu/kraju i wypłatę ich w innym miejscu/kraju na bazie porozumień pomiędzy członkami systemu, bez żadnego śladu papierowego czy bankowego. Pieniądze od Amber Gold mogły być na przykład zainwestowane przez operatora hawala w nieruchomości w Polsce, a ich ekwiwalent udostępniony decydentom Amber Gold w innym kraju, w innej walucie. Nikt nie musiał wozić walizek pieniędzy lub sztabek złota samolotami. Na jaki dokładnie cel poszły pieniądze Amber Gold? Przypomnę jeszcze raz, że inne duże operacje finansowe w Polsce (FOZZ i Art-B) finansowały dobrze zdefiniowane operacje z kontekstem politycznym.
Jaka znacząca operacja polityczna miała miejsce po zwinięciu się Amber Gold? Majdan w Kijowie, ponad rok później. Ale nie będę dalej rozwijać tematu. Bo i po co? Marcin P. był słupem, ale nikt nad nim nie stał. Amber Gold działał przez 3 lata, nikt nie interweniował, bo tak się złożyło. OLT Express też zdarzył się tak sobie, może po prostu ktoś chciał sobie polatać. A kiedy polskie państwo nie funkcjonuje, to się po prostu zdarza i tyle, taki traf losu, jak awaria Czajki. A Tajne Państwo – Deep State, to tylko literacka i filmowa fikcja."
https://warszawskagazeta.pl/kraj/item/6668-tylko-u-nas-30-lat-dziwnej-niemocy-od-afery-fozz-do-afery-amber-kto-i-dlaczego-utrzymuje-polskie-panstwo-w-stanie-bezsilnosci
"Raport komisji sejmowej ds. Amber Gold, przedstawiony w Sejmie 16 października, potwierdził jeszcze raz obraz bezsilności polskiego państwa wobec pewnych grup wpływu. Od upadku Amber Gold minęło ponad 7 lat, ale afera pozostaje wciąż niewyjaśniona, a pieniędzy nie odzyskano, poza kilkoma milionami drobnicy. Słup Marcin P. i jego żona zostali skazani na 15 i 12 lat więzienia, kilku innych statystów ma postawione zarzuty.
Chociaż przewodnicząca komisji posłanka Małgorzata Wassermann przyznała, że Marcin P. był tylko słupem, faktyczni decydenci piramidy nie muszą się niczego obawiać. Nikt nie odważa się nawet zadawać pytań na ich temat. Po miesiącach publicznych przesłuchań i studiowaniu rozlicznych dokumentów komisja śledcza ds. Amber Gold stwierdziła tylko to, że państwo nie funkcjonowało. A to już wiedzieliśmy z wcześniejszych zwierzeń Bartłomieja Sienkiewicza u „Sowy i Przyjaciół” („polskie państwo istnieje tylko teoretycznie”). Ale nie po to 8 milionów pełnych nadziei wyborców głosowało na PiS, aby polskie państwo pozostawało wciąż państwem teoretycznym. Już w czerwcu 2018 r. wyborcy PiS przeżyli pierwszy zimny prysznic, niesławne pedałowanie do tyłu w sprawie ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej (kary za bezpodstawne przypisywanie Polakom niemieckich zbrodni), pod presją izraelskich bezpieczniaków premiera Izraela Benjamina Netanjahu pokazało wyraźnie limity suwerenności Rzeczpospolitej. Brak jakichkolwiek postępów w śledztwie ws. Amber Gold, poza potwierdzaniem oczywistej oczywistości, że polskie państwo nie funkcjonowało, pokazuje, że polskie państwo pozostaje wciąż raczej teoretyczne, a rząd nie realizuje mandatu otrzymanego od wyborców. Poszkodowani obywatele, którzy zainwestowali w Amber Gold, wciąż czekają na swoje pieniądze. Fiasko śledztwa w tej sprawie dziwnie przypomina fiasko śledztwa w sprawie afery Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego (FOZZ) z początku lat. Wtedy też pieniędzy nie odnaleziono, poza kilkoma milionami drobnicy. Jakie fatum utrzymuje polskie państwo w stanie takiej bezsilności?
Siła niemocy
Kiedy nie wiadomo, o co chodzi, chodzi o pieniądze. Kiedy chodzi o pieniądze, ale wciąż nie wiadomo, o co chodzi, wtedy chodzi o tajne służby. Służby III RP utworzone na bazie przewerbowanej części sowieckiej agentury, nigdy nie błyszczały polotem, chyba że jako podwykonawcy zadań wyznaczonych przez innych. Rolę podwykonawcy wykonywały już służby PRL, „najsłynniejszy szpieg PRL” Marian Zacharski, był tylko trybem w maszynie operacji Układu Warszawskiego zbierającego dla ZSRR informacje na terenie USA. Zacharski wypadł, dostał wyrok i został po kilku latach wymieniony w Berlinie. Po 1989 r. pełna entuzjazmu przefarbowana polska agentura próbowała najspokojniej w świecie usadowić Zacharskiego jako szefa służb III RP, według zasady „zmieniliśmy tylko szefa, wszystko pozostaje po staremu”, ale Amerykanie nie docenili słowiańskiego poczucia humoru i zastopowali transfer. Za to beneficjenci innej operacji, funduszu FOZZ, nie musieli się martwić. Dla pokazu, posadzono na kilka lat byłego dyrektora generalnego funduszu i kilka mniejszych plotek. Cudem jakimś wymiar sprawiedliwości dobrał się też do jednego z beneficjentów, Dariusza Przywieczerskiego, który został skazany w 2005 r. na 3,5 roku więzienia, ale zdołał uciec przez Białoruś do USA, gdzie żył sobie spokojnie przez długie lata na Florydzie, prawdopodobnie pod protekcją FBI. Tak jak inna słynna postać, Edward Mazur. Dopiero masowe zakupy amerykańskiego uzbrojenia przez rząd PiS skłoniły widać Amerykanów do przehandlowania Przywieczerskiego w ramach offsetu we wrześniu 2018 r. Przywieczerski odsiaduje teraz wyrok w Polsce. Według prokuratury wyprowadził z FOZZ raptem 1,5 mln dol., co jest przestępstwem kieszonkowym w porównaniu z tym, co wyprowadzili inni beneficjenci FOZZ, którzy pozostają wciąż nietykalni. Być może Przywieczerski był rodzajem kozła ofiarnego, poświęconego, aby inni mieli spokój. I faktycznie, pomimo postępu technik śledczych i cyfryzacji, nikt jakoś nie kwapi się z badaniem przepływów finansowych FOZZ, które po procedurze prania pieniędzy umożliwiły szybkie powstanie oligarchii III RP. Można na okrągło tłumaczyć polskim służbom i politykom, jak wyglądały owe przepływy, na pewnym dobrze zidentyfikowanym przykładzie, ale nikt nie jest zainteresowany całkowitym wyjaśnieniem afery FOZZ i postawieniem złodziei przed wymiarem sprawiedliwości. Nie wspominając już o odzyskaniu zagrabionych podatnikom pieniędzy. Podczas kiedy wciąż odzyskuje się triumfalnie zagrabione podczas II wojny światowej dzieła sztuki, odzyskanie zagrabionych 30 lat temu pieniędzy wydaje się sprawą „niemożliwą”. Zadziwiające, nieprawda?
Siła „Tajnego Państwa”
Przedziwną niemoc polskiego państwa można próbować wyjaśniać na przykład niekompetencją, korupcją lub domniemanymi politycznymi układami okrągłego stołu („my nie ruszamy waszych, wy nie ruszacie naszych”). Ale w wypadku komisji ds. Amber Gold wydaje się to mało prawdopodobne. Posłanka Małgorzatą Wassermann nie jest przecież niekompetentna lub skorumpowana. Wręcz przeciwnie, ma bystry umysł i wykształcenie prawnicze, niezwykle przydatne w dochodzeniu do prawdy. Dlaczego więc komisja ds. Amber Gold zatrzymała się w pewnym momencie wyjaśniania sprawy? Prawdopodobnie zostały określone pewne granice w jej działaniu. Napiętnowanie administracji, prokuratury, sądownictwa i rządu Tuska tak, ale nic więcej. Stawiam tezę, że komisja ds. Amber Gold zderzyła się ze ścianą tzw. Deep State (czyli Tajnego Państwa, w tłumaczeniu dosłownym „głębokiego”, ale chodzi o nieformalną strukturę faktycznie rządzącą) nieformalnego układu różnych służb i oligarchii, który znajduje się ponad rządami państwa lub państw i utrzymuje władzę niezależnie od tego, kto rządzi. Polska określana czasami jako bantustan nie jest tutaj akurat wyjątkiem. Były doradca Donalda Trumpa, Steve Bannon, często wypowiadał się na temat działalności Deep State w USA i łatwo jest zauważyć, że pewna część aparatu siłowego i administracji USA wydaje się pracować przeciwko wybranemu w demokratycznych wyborach prezydentowi. Skoro Deep State sprawia trudności samemu Donaldowi Trumpowi, co się dziwić, że Deep State może trzymać w garści polski rząd, znany już z uległości wobec pozademokratycznych struktur wpływu (ustawa o IPN).
Na układy nie ma rady
Zwolenników teorii spiskowych na pewno zastanawia od dawna przypadek telewizji TVN, założonej w roku 1996 na na bazie milionów dolarów przelanych w latach 1989-92 ze spółki ITI Panama do spółki ITI Holdings SA w Luksemburgu, a potem do Polski. Ojcami założycielami TVN byli Mariusz Walter i Jan Wejchert, wspierani przez kasjera z Zurychu Bruno Valsangiacomo. Walter, Wejchert i ich główni współpracownicy byli produktami PRL, ale pomimo zwycięstwa demokracji koncept ideologiczny stacji informacyjnej TVN24 przetrwał do dzisiaj w niezmienionej formie. Jest to ewenement w skali międzynarodowej. Kiedy media elektroniczne zmieniają właścicieli, z reguły zmieniają się wtedy także zespoły kierujące. W stacji TVN nastąpiły już cztery zmiany właścicielskie, od kilku lat właścicielami są Amerykanie, zmieniali się też wielokrotnie prezesi stacji, ale zespół samej TVN24 pozostaje jak zabetonowany od 18 lat, prawie od samego początku istnienia stacji. Adam Pieczyński jest dyrektorem programowym TVN24 od 2001 r. Prywatnie Pieczyński jest mężem prezenterki TVN24 Justyny Pochanke, której matka, Renata Pochanke, była księgową FOZZ. Niezwykły status telewizji TVN wydaje się być potwierdzony przez działania ambasador USA w Warszawie, Georgette Mosbacher, która broni tej stacji jak amerykańskiej deklaracji niepodległości, pomimo PRL-owskich korzeni TVN i wściekłych ataków stacji na rząd PiS, sojusznika administracji Trumpa (która wysłała panią Mosbacher do Polski). Działania pani ambasador Mosbacher nie mają żadnego innego racjonalnego wytłumaczenia poza teorią „Tajnego Państwa” (Deep State).
Nic nowego pod słońcem
Podobnie jest z Amber Gold. Twórcy piramid finansowych z reguły nie marnują pieniędzy na uruchamianie linii lotniczych, tylko inkasują fundusze i znikają. Dlaczego słup Marcin P., który nawet nie kupił sobie prywatnego jeta, miałby inwestować w linię lotniczą? Jedyną podobną znaną mi operacją była afera Khalifa w latach 1999-2003, w której Rafik Khalifa, trzydziestolatek z Algierii, syn byłego ministra i figurant algierskich tajnych służb, zaczął nagle inwestować miliardy w banki, media i nieruchomości we Francji i budowaną od zera linię lotniczą Khalifa Airlines. Cała układanka szybko padła, pozostawiając ponad 600 milionów euro długów we Francji, Khalifa uciekł do Londynu, po kilku latach został deportowany do Algierii i skazany na 18 lat więzienia. Afera Khalifa wygląda na operację prania pieniędzy, która wymknęła się spod kontroli, chociaż Khalifa został też oskarżony o wypompowywanie pieniędzy zdeponowanych w swoim banku. Jego działania zostały określone przez francuską prokuraturę jako „błędne”. Dla przykładu: kupił willę w Cannes za 34 miliony euro, by odsprzedać ją kilka miesięcy później za połowę ceny. Ale historia afery Khalifa może rzucać światło na aferę Amber Gold – jako operację służb na terenie zaprzyjaźnionego kraju.
Kto skorzystał na Amber Gold?
Każda duża afera finansowa w Polsce, która pozostaje do dziś niewyjaśniona, miała jakiś wyznaczony cel. FOZZ finansował nową oligarchię w powstającej III RP. Oscylator bankowy spółki Art-B, wzorowany na podobnej operacji z końca lat 40. na terenie dzisiejszego Izraela, finansował transport Żydów z ZSRR do Izraela. Wystarczy więc pomyśleć tylko, czemu miała służyć operacja Amber Gold? Cześć łupów finansowała linię OLT Express, co nie wygląda na pomysł pomorskiego półświatka, do którego przypina się chętnie Marcina P., półświatka który woli raczej zainwestować w wypasione bentleye niż w samoloty Embraer do oferowania klientom detalicznym dziwnie tanich lotów po kraju. Nie wygląda to też na operację niemiecką, jak czasami sugerowano, bo po co Niemcy mieliby szkodzić rządom Donalda Tuska i jego synowi, niszcząc w ten sposób swoją wieloletnią i wielopoziomową inwestycję? Tak samo nie wygląda to na operację rosyjską. Nie po to rosyjski dyktator Władimir Putin konwersował z Tuskiem na molo w Sopocie we wrześniu 2009 r. i obściskiwał go po bratersku na miejscu katastrofy smoleńskiej kilka miesięcy później, by później wikłać go w skandal. Przypominam tylko, że kilka miesięcy po upadku Amber Gold minister Tuska, Radek Sikorski, otworzył bezwizowy ruch przygraniczny z uzbrojonym po zęby Obwodem Kaliningradzkim. Kto stoi więc za Amber Gold? Patrząc na kontekst historyczny, ekonomiczny i geopolityczny, teoria Deep State z zabarwieniem ukraińskim wydaje się być najbardziej logiczna.
Pieniądze na rewolucję?
W 2009 r., kiedy Marcin P. został postawiony jako front operacji Amber Gold, na Ukrainie trwała ostra walkę pomiędzy oligarchicznymi frakcjami. Prezydent Wiktor Janukowycz, reprezentant frakcji donieckiej oligarchy Rinata Achmetowa, darł koty z frakcją dniepropietrowską oligarchy Ihora Kołomojskiego (właściciela banku PrivatBank i aktywów naftowych i metalurgicznych, także w Polsce). Sponsor Janukowycza Achmetow był muzułmaninem, sponsorem Kołomojskiego była i jest międzynarodowa ortodoksyjna sekta Chabad-Lubawicz z siedziba w Nowym Jorku, dla której Ukraina jest drugą Ziemią Obiecaną. W ramach walki klanów administracja Janukowicza zaczęła dobierać się do linii lotniczej Kołomojskiego AeroSvit (miał on też inne mniejsze linie lotnicze, np. Dniproavia). W ramach dywersyfikacji i przygotowywania planu obrony oligarcha Kołomojski zaczął inwestować w małe linie lotnicze na terenie Unii Europejskiej, w Danii i Szwecji. A ponieważ najlepszą obroną jest atak, być może już wtedy niektórym zaświtał w głowie pomysł spontanicznego obywatelskiego przewrotu, nazwanego potem rewolucją na Majdanie w Kijowie. Ale rewolucje, jak wiemy, kosztują pieniądze i najlepiej finansuje się je z pieniędzy innych, w razie potrzeby bez ich wiedzy i zgody.
Geopolityczna układanka
Czas inwestycji lotniczych Kołomojskiego jest intrygujący: w 2010 r. cypryjskie spółki Kołomojskiego przejęły szwedzką linię lotniczą Skyways Airlines AS. Latem 2011 r. Kołomojski przejął duńską linię lotniczą Cimber Sterling. W tym samym czasie spółka Amber Gold przejęła niemiecką linię lotnicza OLT z siedzibą w Bremie. W skandynawskich liniach lotniczych Kołomojskiego pojawił się były członek zarządu PLL LOT, a spółka pracownicza LOT, posiadająca 15 proc. udziałów w PLL LOT, stała się obiektem zainteresowania ludzi Kołomojskiego. Cała układanka załamała się w 2012 r. Cimber Sterling zbankrutował 3 maja, Skyway Express 22 maja, a OLT Express 31 lipca. Potem zbankrutował AeroSvit oraz mniejsza linia lotnicza Dniproavia, której samoloty są zaparkowane do dzisiaj na lotnisku Chopina w Warszawie. Były członek zarządu LOT, który pracował dla Kołomojskiego, został przeniesiony do zarządu ukraińskiej linii lotniczej Ukraine International, gdzie został dyrektorem finansowym. Oczywiście Kołomojski był udziałowcem tej firmy. W międzyczasie mieliśmy udany Majdan w Kijowie, na bazie którego Aleksander Kwaśniewski, którego historia już łączy z nielegalnymi więzieniami CIA w Polsce, dostał intratną posadę w ukraińskiej spółce Burisma, wraz z synem ówczesnego wiceprezydenta USA, Joe Bidena (w rządzie Baracka Obamy). Traf chciał, że oligarcha Kołomojski był udziałowcem tej spółki.
System hawala
Co się stało z pieniędzmi Amber Gold, poza tymi wywalonymi na OLT Express i na prowizje dla decydentów? Pieniądze prawdopodobnie nigdy nie opuściły Polski, najprawdopodobniej weszły w nieformalny system transferów płatniczych w stylu hawala (transfer, zaufanie), który pozwala na deponowanie funduszy w jednym miejscu/kraju i wypłatę ich w innym miejscu/kraju na bazie porozumień pomiędzy członkami systemu, bez żadnego śladu papierowego czy bankowego. Pieniądze od Amber Gold mogły być na przykład zainwestowane przez operatora hawala w nieruchomości w Polsce, a ich ekwiwalent udostępniony decydentom Amber Gold w innym kraju, w innej walucie. Nikt nie musiał wozić walizek pieniędzy lub sztabek złota samolotami. Na jaki dokładnie cel poszły pieniądze Amber Gold? Przypomnę jeszcze raz, że inne duże operacje finansowe w Polsce (FOZZ i Art-B) finansowały dobrze zdefiniowane operacje z kontekstem politycznym.
Jaka znacząca operacja polityczna miała miejsce po zwinięciu się Amber Gold? Majdan w Kijowie, ponad rok później. Ale nie będę dalej rozwijać tematu. Bo i po co? Marcin P. był słupem, ale nikt nad nim nie stał. Amber Gold działał przez 3 lata, nikt nie interweniował, bo tak się złożyło. OLT Express też zdarzył się tak sobie, może po prostu ktoś chciał sobie polatać. A kiedy polskie państwo nie funkcjonuje, to się po prostu zdarza i tyle, taki traf losu, jak awaria Czajki. A Tajne Państwo – Deep State, to tylko literacka i filmowa fikcja."
środa, 20 listopada 2019
Swiatowe rezerwy zlota
Swiatowe rezerwy zlota
Za "The Spectator Index"
Rezerwy złota, czerwiec 2019, tony metryczne:
US: 8133
Germany: 3367
Italy: 2451
France: 2436
Russia: 2207
China: 1916
Switzerland: 1040
Japan: 765
India: 618
Netherlands: 612
Turkey: 506
Taiwan: 423
Portugal: 382
Kazakhstan: 375
Saudi: 323
UK: 310
Spain: 281
Austria: 279
Lebanon: 268
To tylko jedna z wersji wielkości rezerw.
Zastanawiające jest niskie zaufanie do złota w UK.
Za "The Spectator Index"
Rezerwy złota, czerwiec 2019, tony metryczne:
US: 8133
Germany: 3367
Italy: 2451
France: 2436
Russia: 2207
China: 1916
Switzerland: 1040
Japan: 765
India: 618
Netherlands: 612
Turkey: 506
Taiwan: 423
Portugal: 382
Kazakhstan: 375
Saudi: 323
UK: 310
Spain: 281
Austria: 279
Lebanon: 268
To tylko jedna z wersji wielkości rezerw.
Zastanawiające jest niskie zaufanie do złota w UK.
PE Czterokwadrantowy tyrystorowy napęd DC Fuji Archiwum
PE
Czterokwadrantowy tyrystorowy napęd DC Fuji Archiwum
Japoński
koncern Fuji oferuje kompletny czterokwadrantowy napęd prądu
stałego DC do napędzania wrzeciona ( ang spindle ) maszyn
sterowanych komputerowo z automatyczną zmianą narzędzi. Normą we
współczesnym cywilizowanym świecie jest kompletny w 100% towar i
usługa. Tylko nowoczesna i złożona produkcja jest wysokorentowna
i dostarczane podsystemy złożonych systemów też są
skomplikowane. Tylko koncerny są w stanie zaoferować kompletne
dostawy rodzin napędów.
W
dokumencie nie podawano informacji podstawowych ! Bez nich dokument
jest raczej mało zrozumiały.
Silnik
ma wbudowany tachogenerator a większe jednostki także wentylator.
Elektronika jest skompletowana z silnikiem. Opcją jest odwzbudzanie
silnika pozwalające na uzyskanie większej prędkości jeśli nie
jest wymagany moment maksymalny. Jako opcje oferowane są dodatkowe
moduły do mocowania na wtykach głównej płyty drukowanej servo
drive realizujące funkcjonalności do wymiany narzędzia czyli
pozycjonowanie wrzeciona odpowiednim sensorem. Sprawę realizacji tej
funkcjonalności jako zupełnie odrębnej od elektroniki mocy i
typowej dla maszyn CNC pominięto.
Zastosowano
dwa antyrównoległe pełne mostki tyrystorowych. Użyto w nich 6
modułów zawierających po dwa antyrównoległe tyrystory w każdym.
Jednostki większej mocy na napięcie 440 Vac stosują pojedyncze
tyrystory
1.Na
zasilającym trójfazowym wejściu mocy użyto do obcięcia
zakłócających szpilek napięcia trzech warystorów połączonych w
trójkąt. Tyrystory blokują napięcie międzyprzewodowe i łączenie
warystorów w gwiazdę byłoby bezsensowne jako że nie występuje
tam nigdzie napięcie fazowe i punkt neutralny N. Ponieważ
zakłócenia są asymetryczne to połączenie warystorów na napięcie
1.73 razy mniejsze w gwiazdę da do ca 15% gorszą ochronę. Moc
impulsu i grubość dyskowego warystora dla danej średnicy
warystora jest proporcjonalna do napięcia z czego wniosek że należy
stosować zawsze połączenie w trójkąt także zajmujące mniej
miejsca i tańsze jako że cena warystora rośnie z jego średnicą i
grubością. Zwrócić należy uwagę na to że są stosowane dwie
konwencje oznaczania napięć warystorów. W pierwszej podane jest
napięcie zmienne chronionego obwodu a w a drugiej napięcie stałe
na warystorze przewodzącym prąd 1 mA. Przy normalnym napięciu
sieciowym warystor musi być „zimny”. Przegrzewający się
warystor obniża swoje napięcie i w końcu rozżarzony warystor
zamienia się w kupkę popiołu niszcząc przy tym płytę drukowaną
na której jest zamontowany. Chociaż nowoczesny warystor bazujący
na tlenkach cynku ZnO wynaleziono w Japonii to masowa produkcje
podjął koncern GE ale w Japonii są one produkowane masowo i tanie.
2.Do
ochrony zwarciowej tyrystorów zastosowano specjalne szybkie
bezpieczniki sprzężone z mikroprzełącznikami, normalnie
otwartymi. Funkcje OR zrealizowano łącząc mikroprzełączniki
równolegle. Sygnał podany jest dalej do logiki na płycie
drukowanej elektroniki. Prąd zwarcia ogranicza impedancja sieci
zasilającej, indukcyjność rozproszenia transformatora lub dławiki
komutacyjne. Powinien on być bezpieczny dla tyrystorów. Dla
zwiększenia odporności tyrystorów na zakłóceniowe załączenie
statyczne du/dt i zwarcie, bramki tyrystorów zbocznikowano
równoległymi dwójnikami RC
3.Nie
są stosowane drogie izolowane sensory prądu stałego a mierzona
jest zamiast tego wartość prądu zmiennego. Dwa przekładniki
prądowe na fazach połączone są z niby gwiazdę. Ponieważ w
każdym momencie suma prądów trójfazowych w układzie bez przewodu
zerowego jest zerowa to trzeci przekładnik nie wniósł by żadnej
dodatkowej informacji. Natomiast napięcia na uzwojeniach wtórnych
dwóch przekładników są inne niż w przypadku 3 przekładników
ale błąd jest znikomy. Rezystor obciążenia przekładników
zastosowano za 6 diodowym mostkiem trójfazowym aby wyeliminować
wpływ nieliniowości diod tego mostka.
4.Sześć
gasików RC 12 tyrystorów umieszczono na płytce drukowanej. Do
połączenia ich z dwoma antyrównoległymi mostkami trójfazowymi
potrzeba tylko 5 przewodów: U.V, W, DC+ i DC-.
5.Informacja
o napięciach trójfazowych dla układu synchronizującego sterowniki
fazowe nie może być zniekształcona. Trójfazowe uzwojenie
pierwotne transformatora zasilającego elektronikę sygnałową i
podającego napięcia synchronizujące jest połączone w trójkąt
aby prąd magnesowania rdzenia nie zniekształcał napięć.
Uzwojenia „synchronizujące” są połączone w gwiazdę a wynikłe
z tego przesunięcie fazowe 30 deg jest pokrywane przez filtry
dolnoprzepustowe RC zmniejszające zakłócenia. Napięcia do
prostowników pojemnościowych podano z dwóch innych uzwojeń
gwiazdowych. Ponieważ ważny jest tylko moment przejścia napięć
przez zera to w tych momentach prostowniki nie pobierają prąd i nie
zniekształcają napięć spadkami na impedancji uzwojeń.
Regulatory
7815 dają napięcia +15 i – 15V do zasilania elektroniki oraz
niestabilizowane napięcie +24V ( zasilające regulator 7815 ) do
zasilania układów wyzwalania tyrystorów.
6.W
konstrukcji elektroniki zastosowano układy logiczne CMOS rodziny
CD4000, pojedyncze wzmacniacze operacyjne NEC uPD151 będące
odpowiednikiem LM741 i takowe układy podwójne uPD251, proste układy
hybrydowe których schemat wewnętrzny pokazano na schemacie
elektroniki oraz sterowniki fazowe Siemens TCA780.
7.Translator
wyjściowego napięcia analogowego komparatora ( w tej roli
wzmacniacz operacyjny ) zasilanego napięciem +-15V do poziomu CMOS
4000 z zasilaniem +15V to opornik i dioda odcinająca napięcia
ujemne na wejściu bramki. Translacji sygnału logicznego do poziomu
elektroniki analogowej dokonuje komparator analogowy z odpowiednim
napięciem na wejściu odniesienia.
8.W
dokumentacji układu jednofazowego sterownika fazowego TCA780
wspomniano że można ich użyć w układzie trójfazowym ale nie
podano żadnych informacji na ten temat. Układ jest trochę
nietypowy. Użyto trzech układów TCA780, Q29,30,31.
Zazwyczaj
sieciowy sygnał synchronizujący każdej fazy jest podany do dwóch
prostych ( na przykład tranzystor) komparatorów. Oba nie działają
do pewnego poziomu napięcia. W czasie około zera napięcia
sieciowego zerowany jest kondensator generatora piłokształtnego.
Układ TCA ma tylko jeden komparator bez strefy nieczułości.
Przejście napięcia ( w dowolnym kierunku ) przez zero na wejściu 5
inicjuje rozładowanie kondensatora C10 generatora piłokształtnego.
Na wejściu 5 w układzie scalonym jest tranzystor PNP o małym
wzmocnieniu i stąd znaczny offset prądu a oprócz tego napięcia
wejściowego komparatora. Offsety te dają asymetrie sterowania
między połówkami okresu napięcia sieciowego. Aby się jej pozbyć
fazowe napięcia synchronizujące z transformatora jednofazowego
poprzez prosty podwójny filtr RC podano do komparatorów w układach
hybrydowych HM4, HM5, HM6 ( HM= Hybrid Module ) i z komparatorów do
sterowników fazowych TCA780. Użyto wyjść na pinach 14 i 15 Totem
Pole wprost sterujących bramki OR w układach Q26, Q27. Układ TCA
ma dość rozbudowaną logikę wyjściową ale jest ona z reguły
niewykorzystana. Bez kondensatora na pinie 12 impulsy ma tych
wyjściach po osiągnięciu kąta „alfa” trwają 30 us. Można je
wydłużyć dając kondensator C12, które są zastosowane w układzie
Przy
małych i średnich obciążeniach napędu przez silnik płynie
nieciągły prąd. Wyzwolenie tylko tyrystora z grupy katodowej lub
anodowej gdy nie przewodzi żaden z tyrystorów przeciwnej grupy jest
niemożliwe. Stąd dla każdego tyrystora w mostku trójfazowym
sumuje się wspomnianymi bramkami OR dwa sygnały z obu grup. Sygnał
nowo wyzwolonego tyrystora i sygnał dla tyrystora z przeciwnej grupy
który przy prądzie ciągłym by jeszcze przewodził.
Kolejnych
12 bramek AND w układach Q22,23,24 kieruje sygnały do 6 wejść
wzmacniaczy wyzwalania bramek z dwóch grup antyrównoległych
mostków lub do żadnego z nich. Użycie jako wzmacniaczy sygnałów
wyzwalania układów hybrydowych HM1..6 wydaje się zbędne bo
zupełnie wystarcza tranzystory oraz rezystory, diody i dioda Zenera.
Dodatkowo bramki służą do siekania impulsów sygnałem z
generatora o częstotliwości circa 30KHz na układzie Q18.
Stosunkowo wysoka częstotliwość generatora pozwala zminiaturyzować
transformatorki bramkowe których jest aż 12 czyli tyle ile
tyrystorów. W rozwiązaniu tym pojawia się jitter fazy impulsów
bramkowych ale z racji wysokiej częstotliwości siekania jest mało
istotny.
9.Serwo
wykonano w typowej topologii trój - kaskadowej. Najbardziej
wewnętrzny jest regulator PI prądu silnika, następny regulator PI
prędkości i normalnie w CNC programowy regulator P położenia.
Natomiast tutaj regulacje położenia wrzeciona dla zmiany narzędzia
wykonuje układ na płytkach opcji, który czytelnik może sam
analizować jako że w dokumentacji podano ich schematy i stosowane
sensory położenia.
Regulator
PI prędkości wykonano na odwracającym wzmacniaczu operacyjnym Q1.
Aranżacja wokół niego jest tak skomplikowana z racji współpracy
z płytami opcji pozycjonującej wrzeciono do wymiany narzędzi. W
stanie spoczynkowym całkowanie jest oczywiście wyzerowane
tranzystorem FET1. Prosty układ hybrydowy HM1 ( dla HM1 pokazano
schemat wewnętrzny ) zapobiega przekraczaniu napięć wyjściowych
przez regulator PI. Poziomy są określone zewnętrznymi rezystorami
przy HM. W układzie kaskadowym te poziomy odpowiadają prądom
maksymalnym silnika. Poziomy te są najczęściej symetryczne.
Regulator
PI prądu wykonano na odwracającym wzmacniaczu operacyjnym Q3 i
zapobiegający jego nasyceniu układzie HM2 identycznym jak HM1.
Sygnał z tego regulatora prądu podano do scalonych sterowników
fazowych TCA780 i od dolnej strony jest on już mały dodatni czyli
asymetryczny zgodnie z wymogami układu TCA
Sygnał
z regulatora prędkości podano do regulatora prądu poprzez
prostownik idealny na wzmacniaczach operacyjnych układu Q2.
Zmianę
znaku żądanego prądu wymagającą zmiany aktywnego mostka
tyrystorowego detekuje jeden ze wzmacniaczy układu Q3. Przy każdej
zmianie znaku zadanego prądu układ HM3 sterowany sygnałem
logicznym podaje regulatorowi prądu sygnał powodujący szybki ale
stopniowe przejście na maksymalny kąt wyzwalani tyrystorów do
zaniku prądu silnika. Po chwili blokowane są wzmacniacze przez 12
wspomnianych bramek AND. Następnie aktywowane są wzmacniacze
bramkowe przeciwnego mostka i zdjęty sygnał odsterowujący
regulator PI prądu. Przy zmianie znaku prądu prąd ma jak
najszybciej ale płynnie zaniknąć i płynnie wzrastać już ze
zmienionym znakiem. Logika i układy czasowe przełączania mostków
nie jest skomplikowana. Musi być ona bardzo pewna w działaniu
dlatego że aktywacja nowego mostka przy przewodzeniu tyrystora
poprzedniego mostka oznacza zwarcie sieciowe ! Lepsze jest
rozwiązanie z dodatkowym monitoringiem komparatorem prądu silnika.
Pozwala ono skrócić szkodliwy czas martwy gdy niewielki prąd
szybciej zaniknie.
10.Serwo
jest sterowane asymetrycznym sygnałem napięciowym. Lepszym
rozwiązaniem jest wejście symetryczne mocno tłumiące zakłócenia
powstające na połączeniach. Ale w maszynie CNC napęd spindle jest
jeden i w jego ramach zakłócenia nie są duże. System zawiera
logikę niezbędną do komunikacji i współpracy z PLC i komputerem.
Logika melduje też stan napędu a w szczególności blokuje go gdy
zbyt wysoka jest temperatura i gdy zadziała któryś bezpiecznik.
Temperatura mocno psuje parametry dynamiczne tyrystorów i przy
wysokiej temperaturze praca ich staje się ryzykowna bowiem skutkiem
zakłóceniowego wyzwolenia stromościowego du/dt będzie zwarcie
międzyfazowe.
11.Moduł
FREQ dostarcza silnikowi napędu nominalne napięcie wzbudzenia
220Vdc ale gdy silnik obraca się szybko czyli duże jest na nim
napięcie obniża on wzbudzenie silnika pozwalając na większą
szybkość pracy napędu. Jednak przy odwzbudzaniu brany jest pod
uwagę prąd silnika mierzony bocznikiem SH tak aby prąd nie wzrósł
nadmiernie skutkiem osłabienia wzbudzenia. Silnik może szybciej
pracować ale tylko ze zmniejszonym momentem napędowym. Użyto w nim
sterownika fazowego TCA780 oraz wykonawczej pary antyrównoleglej
tyrystorów oraz mostka prostowniczego. Schemat jest oczywisty.
12.Mankamentem
tyrystorowych napędów DC jest drogi i ciężki silnik prądu
stałego wymagający okresowej wymiany szczotek, ograniczone pasmo
częstotliwości proporcjonalne do częstotliwości sieci i ilości
pulsów prostownika ( tutaj dla mostka m=6 ) oraz praca falownikowa
przy hamowaniu z dużymi kątami wyzwolenia tyrystorów z możliwością
przewrotu falownika przy spadkach napięć w sieci towarzyszących
rozłączanym zwarciom.
Pobierają
też zniekształcony prąd z sieci o sporych wysokich harmonicznych
dających szpilki napięć.
Pojawienie
się tranzystorów Darlingtona w roli energoelektronicznych kluczy
powoduje spadek popularności napędów tyrystorowych poza napędami
dużej i wielkiej mocy.
13.Tylko
sygnalizacyjnie o zmianie narzędzi w maszynie CNC wymagającej
pozycjonowania napędu wrzeciona i celu automatyzacji.
Frezarka
z automatycznym magazynem zmienianych narzędzi ( ATC - Automatic
Tool Change ) to tak zwane centrum obróbcze. ATC z reguły ma napędy
hydrauliczne ( ma też oczywiście zasilacz hydrauliczny ) ale
sterowana jest przez PLC sygnałami elektrycznymi
elektroserwozaworami hydraulicznymi. ATC ma też całkiem liczne
sensory położenia i obecności. Automat ATC jest skomplikowany i
drogi ale jest dla wydajnej frezarki opłacalną koniecznością.
Automat narzędzia zmienia znacznie szybciej niż człowiek. W ramach
G-code zmianę narzędzia adresem M06 poprzedza wybór narzędzia
adresem Txx ( xx to numer narzędzia w magazynie) a spindle ( czyli
wrzeciono ) musi być zatrzymany adresem M05 i zorientowany (OSS -
Oriented Spindle Stop ) a oś Z ustawiona na właściwej wysokości.
Aby
zrozumieć logikę konstrukcji maszyn CNC trzeba wyjaśnić kilka
kwestii organizacyjnych w przemyśle. Oprogramowany mikrokomputer
systemu CNC z odpowiednimi interfejsami i serwomechanizmy z reguły
w świecie produkuje "jeden" ( w znaczeniu ten sam )
potężny koncern. Z uwagi na ograniczoną ilość pamięci ROM
mikrokomputera CNC zawierającej interpreter G-kodów może być parę
wersji oprogramowania ( z reguły są wersje dla "frezarek"
i "tokarek" ) o różnym składzie interpretowanych
G-kodów. Japoński koncern FANUC ( = Fuji Automatic Numerical
Control ) to najpotężniejszy w świecie producent sterowań CNC.
Fuji zaś to potężny koncern elektrotechniczno - elektroniczny.
Producent
gotowej frezarki wykonuje korpus, przekładnie, śruby kulkowe... Do
konstruowanej frezarki wybieramy i kupujemy sterowanie z trzema
osiami z pożądanymi mocami serwosilników. W sterowanie FANUC-a czy
innych producentów nie ma jednak ani invertera ani silnika spindle
czyli wrzeciona. Można na przykład kupić odpowiedni silnik z
inverterem koncernu Fuji. Można też zastosować silnik
asynchroniczny beż żadnej regulacji obrotów. Silnik spindle ma z
reguły zmienianą elektrycznie przekładnie aby przy różnych
obrotach spindle pracował z pełną mocą. Do obróbki aluminium
stosuje się duże szybkości spindle zaś do gatunkowych stali małe
szybkości ale z dużym momentem obrotowym.
Magazyn
ATC i współpracujący z nim zespół spindle z reguły nie jest
bezpośrednio sterowany komputerem maszyny CNC ale jest sterowany
osobnym sterownikiem PLC. Sterownik ten dostaje informacje z
mikrokomputera o numerze xx w niektórych kodach Txx i Mxx i sygnał
kiedy ma dokonać zmiany narzędzia. PLC więc wie które narzędzie
ma przygotować i realizuje skoordynowany rozkaz ( sekwencje
czynności ) do zmiany narzędzia. Co magazyn ATC to inny jest
wymagany algorytm do jego sterowania. Program PLC realizuje też
diagnostykę i wykrywanie błędów w działaniu. Co maszyna to inny
sposób realizacji adresów Mxx. Mikrokomputer CNC mógłby też
realizować funkcje PLC magazynu ale koncerny nie chcą aby
mikrokomputer CNC wykonywał zadania PLC co wynika z niechęci i
kosztów rozpatrywania w ogromnej większości bezpodstawnych
reklamacji nabywców. Poza tym nie wiadomo ile i jakich specyficznych
wejść i wyjść potrzebuje sterownik PLC magazynu. A sensory do ATC
bywają dość "dziwne" i wymagają niekonwencjonalnych
interfejsów. Producent frezarki lub dostawca ATC sam wykonuje
program na zakupiony sterownik PLC odpowiedni do kompozycji frezarki
z magazynem narzędzi.
Im
bardziej skomplikowana jest obrabiarka tym większa jest wydajność
jej pracy ale rośnie ilość możliwych powodów jej niesprawności.
Osobną
sprawą jest automatyczne podanie detalu do obróbki i jego
zamocowanie. Detal może być podany ramieniem robota lub dedykowaną
maszyną, z reguły niezbyt skomplikowaną. Automatyczne mocowanie i
zwolnienie detalu musi być inicjowane sygnałem elektrycznym ze
sterownika PLC.
W
dużym i drogim zautomatyzowanym zakładzie może pracować ponad 200
- 500 kosztownych i wydajnych maszyn CNC. Średniej wielkości
centrum obróbcze z ATC na 20 narzędzi kosztuje circa 200 tysięcy
dolarów. Koszt fabryki z 500 takimi maszynami to ponad 100 mln
dolarów. Automatyczna fabryka pracuje 24 godziny na dobę oraz 7 dni
w tygodniu. Awaria każdej unikalnej ( nie zrównoleglonej ) w linii
maszyny może spowodować kosztowny przestój całej automatycznej
linii produkcyjnej.
Aby maksymalnie usprawnić diagnostykę i naprawę maszyn stosuje się
jeden typ sterowań CNC oczywiście w wielu konfiguracjach i
odmianach dla różnych maszyn. Obecny cały czas na miejscu inżynier
i technik perfekcyjnie znają budowę systemu. W ciągu pojedynczych
minut są w stanie stwierdzić która płyta drukowana PCB systemu
elektroniki jest niesprawna i wymienić ją na nową jako że na
miejscu mają duży magazyn części zamiennych. Bezcenną pomocą
jest system diagnostyczny CNC z dobrą sygnalizacją błędów. Nawet
poważne naprawy mechaniczne nie powinny długo trwać. Racjonalność
ekonomiczna wymaga więc aby sprawność serwisu była proporcjonalna
do wielkości zainwestowanego kapitału.
Komputerowe
sterowania maszyn CNC i robotów cały czas się rozwijają. Pomocne
w diagnostyce może być monitorowanie momentu obrotowego spindle lub
z braku sensora monitorowanie prądu silnika spindle. System mógłby
także zanotować szczytowe wartości prądów silników w
poszczególnych programach obróbczych. Zdecydowanie za duże lub za
małe obciążenia - prądy sygnalizują nieprawidłowości i
nadchodzące kłopoty.
W
maszynach sterowanych komputerowo CNC i robotach stosowane są
obecnie serwomechanizmy elektryczne. Niepraktyczne serwomechanizmy
hydrauliczne ( duży wydatek mocy dla zasilacza hydraulicznego i
przecieki oleju ) powoli wychodzą z użycia w tej roli.
wtorek, 19 listopada 2019
Sad uniewinnil prokuratora, ktory wzial ponad cwierc mln zl lapowki
Sad uniewinnil prokuratora, ktory wzial ponad cwierc mln zl lapowki
https://www.dorzeczy.pl/obserwator-mediow/50463/sad-uniewinnil-prokuratora-ktory-wzial-ponad-cwierc-mln-zl-lapowki.html
" Oskarżony o popełnienie trzech przestępstw korupcyjnych warszawski prokurator Krzysztof W. został skazany na 7 lat więzienia, ale w drugiej instancji sąd go uniewinnił – informuje Onet.
Portal pisze, że prokurator wziął 300 tys. zł łapówki za uwolnienie gangstera i został złapany na gorącym uczynku przez policjantów z CBŚP. Choć Krzysztof W. nie pracuje od 10 lat, co miesiąc pobiera pensję – nawet 5 tys. zł miesięcznie.
Sąd Okręgowy w Warszawie skazał go na karę 7 lat więzienia. Jednak 6 grudnia został uniewinniony przez sąd drugiej instancji. Powód? Uznano, że policja, która kontrolowała oskarżonego, nie dochowała wszystkich procedur. Prokuratura zapowiedziała apelację w tej sprawie.
"Kosztował (Krzysztof W. – red.) podatników już około pół miliona złotych. Nie można go jednak usunąć z zawodu, dopóki nie zostanie skazany prawomocnym wyrokiem. Formalnie wciąż jest prokuratorem, tyle że zawieszonym w czynnościach" – cytuje swojego informatora Onet. "
https://www.dorzeczy.pl/obserwator-mediow/50463/sad-uniewinnil-prokuratora-ktory-wzial-ponad-cwierc-mln-zl-lapowki.html
" Oskarżony o popełnienie trzech przestępstw korupcyjnych warszawski prokurator Krzysztof W. został skazany na 7 lat więzienia, ale w drugiej instancji sąd go uniewinnił – informuje Onet.
Portal pisze, że prokurator wziął 300 tys. zł łapówki za uwolnienie gangstera i został złapany na gorącym uczynku przez policjantów z CBŚP. Choć Krzysztof W. nie pracuje od 10 lat, co miesiąc pobiera pensję – nawet 5 tys. zł miesięcznie.
Sąd Okręgowy w Warszawie skazał go na karę 7 lat więzienia. Jednak 6 grudnia został uniewinniony przez sąd drugiej instancji. Powód? Uznano, że policja, która kontrolowała oskarżonego, nie dochowała wszystkich procedur. Prokuratura zapowiedziała apelację w tej sprawie.
"Kosztował (Krzysztof W. – red.) podatników już około pół miliona złotych. Nie można go jednak usunąć z zawodu, dopóki nie zostanie skazany prawomocnym wyrokiem. Formalnie wciąż jest prokuratorem, tyle że zawieszonym w czynnościach" – cytuje swojego informatora Onet. "
poniedziałek, 18 listopada 2019
PPK
PPK
Otwarte Fundusze Emerytalne przelane im przez ZUS środki ze składki pracowników po potrąceniu potężnych prowizji i opłat w części "inwestowały" na giełdzie czyli warszawskiej szulerni lub spółdzielni oszustów. OFE inwestowały przykładowo w Krazuowe spółki Petrolinvest i Bioton. Były to wehikuły służące do skutecznego, całkowitego oddzielenia leszczy od gotówki. Pierwsza emerytura wypłacona z OFE miała wysokość 22,5 złotego.
Polskie Inwestycje Rozwojowe miały mieć astronomiczny budżet około 1000 mld złotych i to ówczesnych złotych. Nagrana u Sowy poprzednia ekipa rządowa lapidarnie ale przekonująco wyjaśniła czym jest PIR - CHDiKP.
W co będą teraz "inwestowane" środki z Pracowniczych Planów Kapitałowych ? PPK już są prowadzone przez te same banki które prowadziły OFE. Ani lud Polski, ani pracownicy banków ani szulerzy ani faktycznie rządzący się nie zmienili. Będą tradycyjnie inwestowane w Słomiane Misie a cała para oczywiscie pójdzie w gwizdek.
Mądrość Kochanowskiego okazuje się być ponadczasowa: "Nową przypowieść Polak sobie kupi, że i przed szkodą, i po szkodzie głupi"
Protoplasta Platformy Oszustów został powołany do życia przez rząd niemiecki rękami wywiadu za niemieckie pieniądze i polską bezpieke po to aby dbać o niemieckie i mafijne interesy w Polsce. PiS jawnie pracuje na rzecz USA i Izraela. Ale poza tym są to całkowicie bezideowe partie władzy. Wszyscy chcą wyjadać konfitury i umoczyć pysk w melasie. Chcą pieniędzy, kochanek, samochodów, prostytutek...
Uważają że teraz jest ich pięć minut i im się należy po latach biedowania. Wędrówki stad posłów po partiach są znane od blisko 30 lat ! Posłowie zmieniając partie nie zmieniają przy tym poglądów bowiem ich nie mają. Niczym z gliny można z nich ulepić to co sponsor sobie życzy.
Trwa wesołe przedstawienie dla ludu na obrotowej kabaretowej scenie politycznej III RP.
Wykaz partii, do których należeli obecni ministrowie i parlamentarzyści PiS:
1. Prawo i Sprawiedliwość
2. Solidarna Polska
3. Porozumienie Jarosława Gowina
4. Partia Republikańska
5. Akcja Wyborcza Solidarność
6. Chrześcijańsko – Demokratyczne Stronnictwo Pracy
7. Koalicja Konserwatywna
8. Koalicja Republikańska
9. Konfederacja Polski Niepodległej
10. Konfederacja Polski Niepodległej – Obóz Patriotyczny
11. Kukiz '15
12. Liga Polskich Rodzin
13. Liga Republikańska
14. Nowoczesna
15. Partia Chrześcijańskich Demokratów
16. Partia Konserwatywna
17. Partia Wolności
18. Platforma Obywatelska
19. Polska Jest Najważniejsza
20. Polska Partia Socjalistyczna
21. Polska Plus
22. Polska Razem Jarosława Gowina
23. Polskie Stronnictwo Ludowe
24. Polskie Stronnictwo Ludowe – Porozumienie Ludowe
25. Porozumienie Centrum
26. Porozumienie Polskich Chrześcijańskich Demokratów
27. Porozumienie Polskie
28. Przymierze Prawicy
29. Ruch Chrześcijańsko – Narodowy Akcja Polska
30. Ruch dla Rzeczypospolitej
31. Ruch Katolicko – Narodowy
32. Ruch Ludowo – Narodowy
33. Ruch Obywatelski Akcja Demokratyczna
34. Ruch Odbudowy Polski
35. Ruch Patriotyczny
36. Ruch Społeczny Akcja Wyborcza Solidarność
37. Samoobrona RP
38. Stronnictwo Konserwatywno – Ludowe
39. Stronnictwo Konserwatywno –Ludowe – Ruch Nowej Polski
40. Stronnictwo „Piast”
41. Unia Polityki Realnej
42. Unia Wolności
43. Zjednoczenie Chrześcijańsko –Narodowe
44. Zjednoczenie Polskie
45. Polska Zjednoczona Partia Robotnicza
46. Stronnictwo Demokratyczne
47. Zjednoczone Stronnictwo Ludowe
48. Polska Zjednoczona Partia Robotnicza
Otwarte Fundusze Emerytalne przelane im przez ZUS środki ze składki pracowników po potrąceniu potężnych prowizji i opłat w części "inwestowały" na giełdzie czyli warszawskiej szulerni lub spółdzielni oszustów. OFE inwestowały przykładowo w Krazuowe spółki Petrolinvest i Bioton. Były to wehikuły służące do skutecznego, całkowitego oddzielenia leszczy od gotówki. Pierwsza emerytura wypłacona z OFE miała wysokość 22,5 złotego.
Polskie Inwestycje Rozwojowe miały mieć astronomiczny budżet około 1000 mld złotych i to ówczesnych złotych. Nagrana u Sowy poprzednia ekipa rządowa lapidarnie ale przekonująco wyjaśniła czym jest PIR - CHDiKP.
W co będą teraz "inwestowane" środki z Pracowniczych Planów Kapitałowych ? PPK już są prowadzone przez te same banki które prowadziły OFE. Ani lud Polski, ani pracownicy banków ani szulerzy ani faktycznie rządzący się nie zmienili. Będą tradycyjnie inwestowane w Słomiane Misie a cała para oczywiscie pójdzie w gwizdek.
Mądrość Kochanowskiego okazuje się być ponadczasowa: "Nową przypowieść Polak sobie kupi, że i przed szkodą, i po szkodzie głupi"
Protoplasta Platformy Oszustów został powołany do życia przez rząd niemiecki rękami wywiadu za niemieckie pieniądze i polską bezpieke po to aby dbać o niemieckie i mafijne interesy w Polsce. PiS jawnie pracuje na rzecz USA i Izraela. Ale poza tym są to całkowicie bezideowe partie władzy. Wszyscy chcą wyjadać konfitury i umoczyć pysk w melasie. Chcą pieniędzy, kochanek, samochodów, prostytutek...
Uważają że teraz jest ich pięć minut i im się należy po latach biedowania. Wędrówki stad posłów po partiach są znane od blisko 30 lat ! Posłowie zmieniając partie nie zmieniają przy tym poglądów bowiem ich nie mają. Niczym z gliny można z nich ulepić to co sponsor sobie życzy.
Trwa wesołe przedstawienie dla ludu na obrotowej kabaretowej scenie politycznej III RP.
Wykaz partii, do których należeli obecni ministrowie i parlamentarzyści PiS:
1. Prawo i Sprawiedliwość
2. Solidarna Polska
3. Porozumienie Jarosława Gowina
4. Partia Republikańska
5. Akcja Wyborcza Solidarność
6. Chrześcijańsko – Demokratyczne Stronnictwo Pracy
7. Koalicja Konserwatywna
8. Koalicja Republikańska
9. Konfederacja Polski Niepodległej
10. Konfederacja Polski Niepodległej – Obóz Patriotyczny
11. Kukiz '15
12. Liga Polskich Rodzin
13. Liga Republikańska
14. Nowoczesna
15. Partia Chrześcijańskich Demokratów
16. Partia Konserwatywna
17. Partia Wolności
18. Platforma Obywatelska
19. Polska Jest Najważniejsza
20. Polska Partia Socjalistyczna
21. Polska Plus
22. Polska Razem Jarosława Gowina
23. Polskie Stronnictwo Ludowe
24. Polskie Stronnictwo Ludowe – Porozumienie Ludowe
25. Porozumienie Centrum
26. Porozumienie Polskich Chrześcijańskich Demokratów
27. Porozumienie Polskie
28. Przymierze Prawicy
29. Ruch Chrześcijańsko – Narodowy Akcja Polska
30. Ruch dla Rzeczypospolitej
31. Ruch Katolicko – Narodowy
32. Ruch Ludowo – Narodowy
33. Ruch Obywatelski Akcja Demokratyczna
34. Ruch Odbudowy Polski
35. Ruch Patriotyczny
36. Ruch Społeczny Akcja Wyborcza Solidarność
37. Samoobrona RP
38. Stronnictwo Konserwatywno – Ludowe
39. Stronnictwo Konserwatywno –Ludowe – Ruch Nowej Polski
40. Stronnictwo „Piast”
41. Unia Polityki Realnej
42. Unia Wolności
43. Zjednoczenie Chrześcijańsko –Narodowe
44. Zjednoczenie Polskie
45. Polska Zjednoczona Partia Robotnicza
46. Stronnictwo Demokratyczne
47. Zjednoczone Stronnictwo Ludowe
48. Polska Zjednoczona Partia Robotnicza
PE Maszyna przekształtnikowa Archiwum
PE
Maszyna przekształtnikowa Archiwum
Komutowany
siecią sześcio tyrystorowy mostek trójfazowy przy kątach
sterowania fazowego mniejszych od 90 deg jest prostownikiem a przy
większych falownikiem. Największa pobierana z sieci moc bierna jest
przy zerowym napięciu wyjściowym. W sieci energetycznej mocy
czynnej i biernej dostarczają generatory synchroniczne.
Mocy
może też dostarczać lub ją absorbować osobna maszyna
synchroniczna a moc prądu stałego można podać do mostka
tyrystorowego naturalnie komutowanego tą maszyną
Przy
nominalnym wzbudzeniu napięcie maszyny synchronicznej jest
proporcjonalne do jej szybkości. Przy zbyt małym generowanym
napięciu maszyny nie zajdzie poprawna komutacja mostka tyrystorowego
maszyny. Stąd przy komutacji naturalnej zakres regulacji obrotów
dla maszyn dwubiegunowych wynosi 500-3000 obrotów na minute.
Siemens
jako jeden z pierwszych koncernów wypuścił już w 1971 roku linie
maszyn synchronicznych z wbudowanymi sensorami położenia kąta
wirnika i przekształtników do nich Simotron. Moc wynosiła do 200
KW. Cewkę wzbudzenia elektromagnetycznego silnika czasem dla
prostoty włączano w szereg z dławikiem wygładzającym prąd stały
dostarczany wejściowym trójfazowym mostkiem pracującym jako
prostownik i inverter co pozwala też zmniejszyć rozmiar i koszt
dławika
Zatem
są dwa trójfazowe mostki tyrystorowe: sieciowy i maszyny. Moment
napędowy reguluje się prądem wejściowego prostownika zmieniając
kąt zapłonu tyrystorów. Aby umożliwić rozruch, na jego czas,
dławik wygładzający bocznikowano tyrystorem a impulsy napięcia i
prądu sieciowego napędzały silnik do prędkości minimalnej przy
której maszyna już naturalnie swoim napięciem komutowała
tyrystory. Rozruch ten pozwala uzyskać moment do 150 % nominalnego a
więc duży i zupełnie wystarczający. Maszyna ma sensory Hala (lub
inne) podające informacje o położeniu rotora do układu komutacji
tyrystorów mostka maszyny.
Wadą
napędu przekształnikowego z komutacją naturalną jest konieczność
pracy przy współczynniku mocy maszyny znacznie mniejszym od
jedności ( maszyna dostarcza mostkowi mocy biernej ) aby komutacja
zawsze była zupełnie bezpieczna i nie następował przewrót
wyjściowego (prostownika) - falownika. Maszyna pracuje z większym
prądem niż jest to wymagane do oddawanej - pobieranej mocy czyli z
gorszą sprawnością ale sprawność dużych maszyn synchronicznych
jest generalnie wysoka. Stosunkowo duża jest też masa dławika
wygładzającego pulsacje prądu.
W
przemyśle regulowane napędy elektryczne są przykładowo
alternatywą do stratnych sprzęgieł hydrokinetycznych. Im
nowocześniejszy jest przemysł tym więcej potrzeba regulowanych
napędów ! W 1973 roku Siemens rozszerzył linie o mniejsze
przekształtnikowe maszyny synchroniczne mocy 7.5, 11, 15, 22 i KW.
Zastosował komutacje wymuszoną i zakres regulacji prędkości
wynosi 50:1. Maszyna pracuje z dużym współczynnikiem mocy.
Mniejsze maszyny mają już magnesy stałe.
Linie
uzupełniono o mniejsze maszyny szybkobieżne nawet do 60 000 obrotów
na minute (!), głównie do przemysłu tekstylnego i do zastosowań
specjalnych. Szybkobieżne silniki stosowane są do wirówek do
wzbogacania uranu.
W
ślady Siemensa poszły Hitachi, Fuji, Mitsubishi , Toyo...
Jako
niekatalogowe oferowane są napędy mocy do 25 MW ! Duże jednostki
stosowane są przykładowo w hutnictwie.
Dobrze
wyważone silniki średniej - dużej mocy z dobrymi łożyskami mogą
pracować nawet z prędkością do 4.5 tysięcy obrotów ( czyli
zasilane częstotliwością 75 Hz i napięciem do 150% Un, przy dwóch
biegunach ) co daje na przykład możliwość napędzania pomp bez
mechanicznej przekładni podwyższającej.
N.B.
Do elektrowni jądrowej w Żarnowcu paliwo jądrowe będziemy raczej
kupować w ZSRR ale wzbogacanie uranu nie jest ponad siły Polski.
Schemat
układu wyzwalania fazowego sieciowego mostka tyrystorowego jest
typowy i zamieszczanie kolejnego schematu sterownika jest niecelowe.
Wykonanie impulsów dla tyrystorów mostka maszyny z sygnałów z
sensorów Halla położenia rotora jest trywialne. Również układ
rozruchowy nie jest skomplikowany
Napęd
statków handlowych i okrętów wojennych stanowi obecnie najczęściej
wolnoobrotowy silnik Diesla o wysokiej sprawności zasilany tanim
paliwem pozostałościowym czyli mazutem lub Heavy Fuel Oil, HFO.
Oprócz
tego drogo energie elektryczną ( ponad trzy razy drożej niż
elektrownie na lądzie ) wytwarzają na statku agregaty Diesla o mocy
jednostkowej do 3 MW. Lekkie paliwo dieslowskie dla nich jest dużo
droższe od HFO a sprawność silników agregatów jest niższa niż
silnika głównego. Agregaty prądotwórcze są też dość drogie a
ich przebieg do remontu jest ograniczony. Kierujący okrętem
wyznacza obroty silnika głównego i częstotliwość napędzanego
przez niego ( poprzez przekładnie podwyższającą ) generatora
synchronicznego znacznie się zmienia. Jego napięciem nie można
niczego wprost zasilać. Aby ograniczyć w rejsie zużycie drogiego
lekkiego paliwa stosuje się „prądnicę wałową”
Napięcie
z generatora synchronicznego napędzanego silnikiem głównym jest
prostowane prostownikiem diodowym ( napięcie i prąd DC regulowane
jest wzbudzeniem regulatora napięcia przez AVR ) i podane dławikiem
do maszyny przekształtnikowej która jednak niczego nie napędza
(moc odbiera sieć statku ) ani nie hamuje a tylko komutuje mostek
tyrystorowy i wytwarza moc bierną! Kąt wyzwalania tyrystorów
mostka falownika reguluje się w zakresie 140-160 deg ( lub
najczęściej jest stały gdy równolegle pracujące agregaty
wyznaczają częstotliwość napięcia sieciowego ) tak aby do
maszyny była podana niewielka moc czynna utrzymująca jej prędkość
synchroniczną na przykład 3000 lub 3600 obrotów zależnie od
nominalnej częstotliwości sieciowej 50 lub 60 Hz. Generator
„komutacyjny” dostarcza też falownikowi mocy biernej. Generator
ma mieć niską impedancje. Napięcie z maszyny „komutacyjnej”
jest podane do energetycznej sieci statkowej. Maszyna jednak sama nie
podejmie pracy. Do prędkości podsynchronicznej rozpędzi ją silnik
asynchroniczny mocy kilku % mocy generatora.
Schemat
za Energoelektronika na statkach, S. Wyszkowski, Gdańsk 1981.
Równolegle
do generatora często stosuje się jako odciążające generator
„komutacyjny” źródło mocy biernej szeregowy dwójnik z
kondensatorem mocy biernej i dławikiem nastrojonym na 5 harmoniczną.
Dwójnik ten ogranicza też szpilki napięcia w sieci spowodowane
komutacją tyrystorów. Ponieważ generator przekształtnikowy ma
mieć małą wymaganą impedancje to pokazany dodatkowy dławik
ogranicza prąd zwarcia w sieci. Oczywiście system ma liczne
zabezpieczenia. Podstawową wadą jest praca mostka tyrystorowego
jako falownika z niebezpieczeństwem przewrotu przy znacznym
obniżeniu napięcia generatora. Prąd załączenia dużego silnika
asynchronicznego wynosi 6-7 In i to co gorsza przy małym
współczynniku mocy co powoduje znaczne spadki napięcia generatora
synchronicznego. Generator „komutacyjny” musi mieć szybki i
wydajny system forsownego wzbudzenia aby zapobiec spadkowi napięcia
na nim przy uruchomieniu dużego silnika indukcyjnego.
Brak
zasilania na statku stwarza ryzyku wypadku a nawet katastrofy i
system energetyczny musi być niezawodny. Po upadku system musi
szybko w nowej konfiguracji podjąć prace.
Lepszym
rozwiązaniem niż falownik naturalnie komutowany maszyną
synchroniczną byłby falownik z modulacją PWM bez generatora
„komutacyjnego” na przykład z tyrystorami GTO ale takowych
jeszcze nie ma choć na pewno się pojawią. Maszyna
przekształtnikowa jest technologią przejściową do czasu gdy
odpowiednie dla falowników PWM klucze mocy stanieją.
„Prądnica
wałowa” ma wpływ na koszty eksploatacyjne statku zwłaszcza w
długim horyzoncie czasu. Toteż trwałe wysokiej jakości i ceny
jednostki z reguły mają prądnice wałową. Umożliwia ona w czasie
rejsu przeprowadzenie przez mechaników okresowego remontu jednego z
agregatów prądotwórczych i ich czas pracy jest wykorzystany.
Korzyści ekonomiczne są niebagatelne.
Statek
może też mieć elektryczny napęd główny. Może to być silnik
synchroniczny przekształtnikowy, silnik asynchroniczny lub
odchodzący już komutatorowy silnik prądu stałego.
W
Polsce produkowane są odpowiednie licencyjne tyrystory do „prądnicy
wałowej”. Wyprodukowanie generatora „komutacyjnego” nie
powinno sprawić trudności a możliwe że odpowiedni jest
standardowy generator z niewielką modyfikacją.
W
świecie opłacalność produkcji kadłubów statków polegającej na
cięciu i spawaniu grubych blach cały czas ( wygładzając wahania
światowej koniunktury ) spada. Prace spawalnicze statków są
zresztą w świecie ( ale nie w Polsce ) mechanizowane i
automatyzowane.
Rozwiązaniem
jest produkcja drogich i poszukiwanych pływających jednostek
specjalistycznych gdzie napędów elektrycznych jest cała masa.
Od
ćwierć wieku trwa spektakularny rozwój górnictwa morskiego.
Drogie
są przewozy ciężkich jednostkowo ładunków. Przewożone są
specjalistycznymi jednostkami platformy wiertnicze i wydobywcze dla
ropy i gazu zimnego, reaktory chemiczne i jądrowe, turbiny,
generatory, transformatory, kotły do elektrowni, małe i uszkodzone
okręty... W potężnych dźwigach ( także na pływających
żurawiach ) stosowane są regulowane napędy.
Na
dynamiczną stabilizacje położenia wielkich wycieczkowców pozwala
… napęd elektryczny wraz ze sterowanymi „płetwami”.
Stabilizacja przeciw - kołysaniowa luksusowego wycieczkowca jest
koniecznością bowiem bogaty turysta nie chce na statku chorować
ale się bawić i cieszyć życiem. Stosunkowo drogie są też promy.
niedziela, 17 listopada 2019
Niesprawiedliwie niskie place w Polsce i krajach postkomunistycznych
Niesprawiedliwie niskie place w Polsce i krajach postkomunistycznych
Wszędzie w świecie pracownicy oczekują od pracodawców sprawiedliwego wynagrodzenia i traktowania. Pracownicy dobrze orientują się w zarobkach kierownictw przedsiębiorstw i w ich finansach. Wiedzą jakie są płace w zawodach w innych firmach i regionach kraju. W dobie internetu i emigracji ogólnie wiadomo ile zarabia się w innych krajach.
Pracownicy kolonialnego oddziału niemieckiej czy duńskiej firmy w Polsce bywając na szkoleniach wiedzą że w oddziale macierzystym firmy zarabia się 3-6 razy więcej.
Zgorszeni płacami zarządów są szeregowi pracownicy.
Prowadzone badania pokazały ze rozwarstwienie dochodowe w Polsce jest dużo większe niż to podawał i świadomie oszukiwał GUS !
Około 2/3 pracujących Polaków twierdzi, że ich płace brutto są niesprawiedliwie niskie. 72% Polaków uważa, że ich dochody netto są niesprawiedliwie niskie. Tylko Węgry, Bułgaria i Serbia wypadają gorzej. Na tle krajów cywilizowanych wypadamy bardzo żle.
Nadmierne rozwarstwienie dochodowe jest bardzo szkodliwe. Między innymi niszczy spójność społeczną i czyni społeczeństwa niestabilnymi.
Wojna na Ukrainie pokazała że za złodziejski, bandycki kraj nikt nie chce umierać i go bronić.
Wykres za https://twitter.com/BrzezinskiMich
Wszędzie w świecie pracownicy oczekują od pracodawców sprawiedliwego wynagrodzenia i traktowania. Pracownicy dobrze orientują się w zarobkach kierownictw przedsiębiorstw i w ich finansach. Wiedzą jakie są płace w zawodach w innych firmach i regionach kraju. W dobie internetu i emigracji ogólnie wiadomo ile zarabia się w innych krajach.
Pracownicy kolonialnego oddziału niemieckiej czy duńskiej firmy w Polsce bywając na szkoleniach wiedzą że w oddziale macierzystym firmy zarabia się 3-6 razy więcej.
Zgorszeni płacami zarządów są szeregowi pracownicy.
Prowadzone badania pokazały ze rozwarstwienie dochodowe w Polsce jest dużo większe niż to podawał i świadomie oszukiwał GUS !
Około 2/3 pracujących Polaków twierdzi, że ich płace brutto są niesprawiedliwie niskie. 72% Polaków uważa, że ich dochody netto są niesprawiedliwie niskie. Tylko Węgry, Bułgaria i Serbia wypadają gorzej. Na tle krajów cywilizowanych wypadamy bardzo żle.
Nadmierne rozwarstwienie dochodowe jest bardzo szkodliwe. Między innymi niszczy spójność społeczną i czyni społeczeństwa niestabilnymi.
Wojna na Ukrainie pokazała że za złodziejski, bandycki kraj nikt nie chce umierać i go bronić.
Wykres za https://twitter.com/BrzezinskiMich
PE2 Kolej Archiwum
PE2 Kolej Archiwum
W niemieckojęzycznych krajach Europy
stosuje się trakcje kolejową 15 KV, 16 2/3 Hz. Energie elektryczną
do ogólnokrajowej jednofazowej kolejowej sieci 110KV 16 2/3 Hz
wytwarza się w hydroelektrowniach i dedykowanych blokach elektrowni
cieplnych o średniej mocy. Takiej dziwnej sieci energetycznej nie ma
w innych krajach.
Sieć ta jest jednak głównie zasilana
z przetwornic maszynowych mocy 25-120 MW. Trójfazowy silnik
synchroniczny jest zasilany z transformatora dołączonego do
państwowej sieci energetycznej 110 KV. Napędza on poprzez sprzęgło
zapobiegające przenoszeniu drgań o częstotliwości 33 1/3 Hz
jednofazowy generator synchroniczny za którym dano podwyższający
transformator 110 KV, 16 2/3 Hz. Podstacje kolejowe mają tylko
transformator obniżający 110-15 KV.
Eksperymenty czynione z tyrystorowymi
cyklokonwerterami wypadły negatywnie.
W 1995 roku ABB oddała do użytku w
Bremen innowacyjną kolejową stacje zasilającą mocy 100 MW w
której w inverterach użyto nowoczesnych tyrystorów wyłączalnych
GTO. Szkodliwą indukcyjność połączenia drivera bramki GTO z GTO
zmniejszono 100 x krotnie czyli w gruncie rzeczy zintegrowano GTO z
driverem co pozwoliło znacznie polepszyć parametry dynamiczne GTO i
zmniejszyć straty dynamiczne w nich i łączyć GTO szeregowo.
Sieciowy transformator mocy Yydd zasila
uzwojeniami yd dwa szeregowo połączone prostowniki ( nie pracują w
modzie falowników) celem skasowania harmonicznych 5 i 7. Napięcie
stałe wynosi 10.5 KV
Do kolejnego uzwojenia d transformatora
dołącza się według potrzeb i możliwości filtry LC
harmonicznych 5/13 i 11/23 oraz dławiki konsumujące nadmiarowa moc
bierną wytwarzaną filtrami a dokładniej ich kondensatorami.
Układ wytwarzający sygnały
sterowania fazowego do mostków tyrystorowych prostowników stosuje
cyfrową pętle synchronizacji fazowej PLL aby zmniejszyć wpływ
zakłóceń z sieci energetycznej na prawidłową komutacje
tyrystorów. Mimo tego przy mocnej anomalii sieciowej tyrystory
mostków prostowników są wyłączane kondensatorem komutacyjnym 5
załączanymi tyrystorami 5. Układ sterujący, detekujący także
anomalie wykonano na wydajnych mikrokontrolerach 16 bitowych.
Pulsacje prądu z prostownika
wygładzają dławiki Ld. Wyjściowy konwerter jednofazowy pobiera z
napięcia stałego moc z podwójną częstotliwością w stosunku do
częstotliwości wyjściowej czyli 33 1/3 Hz. Aby te pulsacje mocy
nie przedostawały się do zasilającej sieci energetycznej z głównym
kondensatorem filtru 7 Cf dano dławik Lf nastrojone na
częstotliwość 33 1/3 Hz. Dyssypatywny filtr górnoprzepustowy 8
tłumi inne harmoniczne zarówno od strony sieci jak i konwertera.
Gdy sieć kolejowa wyjątkowo zwraca energie podniesieniu napięcia
stałego przeciwdziała się dołączeniem rezystorów mocy
łącznikiem GTO 10.
Każdy z 12 jednofazowych mostków
wyjściowych z tyrystorami GTO ma osobny transformator. Ich uzwojenia
wtórne są połączone szeregowo dla sumowania napięć. Mostki są
sterowane z modulacją PWM i przełączają trzy razy częściej niż
częstotliwość wyjściowa czyli zaledwie z częstotliwością 50
Hz. Straty dynamiczne w GTO są więc małe. Sterowanie PWM jest
takie że napięcia z mostków są dodatkowo przesunięte w fazie tak
że następuje kasowanie harmonicznych i zniekształcenia napięcia
wyjściowego 121 kV 16 2/3 Hz są mniejsze od 0.5% i to bez żadnych
kłopotliwych filtrów.
Większość urządzeń mieści się w
dwukondygnacyjnym budynku o wymiarze 54 x 15 metrów.
Przewidziano aż trzy linie -
strategie zabezpieczeń i obrony. Cena stacji jest nieznana ale
raczej nie jest niska.
Maszynową przetwornicę Siemens z
napędzającym silnikiem asynchronicznym pierścieniowym w stacji
Hamburg – Harburg uzupełniono o inverter zbudowany na GTO
zasilający silnik asynchroniczny pierścieniowy od strony wirnika z
częstotliwością +-2.5Hz aby utrzymać na stałym poziomie
wyjściową częstotliwość 16 2/3 Hz.
Napięcia do dwóch równolegle
połączonych dławikami wyrównawczymi mostkowych prostowników –
falowników podano z uzwojeń sieciowego 110 KV transformatora Dyd
aby wyeliminować dominującą 5 i 7 harmoniczną. Z uwagi na
ograniczoną moc nie zastosowano filtrów harmonicznych. Awaryjnie
może do obwodu prądu stałego być załączony przez GTO rezystor
dużej mocy pochłaniający moc. Wyjścia trzech trójfazowych
inverterów zsumowano dławikami i podano na wirnik silnika
asynchronicznego. Moc inwerterów wynosi tylko 5% mocy stacji.
Na czas rozruchu i awaryjnie wirnik
silnika asynchronicznego może być zwierany antyrównoległymi
tyrystorami. Połowiczny rozruch można przeprowadzić silnikiem
zwartym od strony statora i zasilanym od strony rotora. Prąd
rozruchu pobierany z sieci po rozruchu połowicznym jest dużo
mniejszy.
Oczywiście zastosowano środki
podnoszące niezawodność funkcjonowania stacji zasilającej.
W konstrukcji zastosowano sterowniki
Simatic S5 i moduły procesorów PM-4 oraz regulatory cyfrowe Simadyn
D i moduły procesorów EP 3.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





