sobota, 24 stycznia 2026

Problem zwany Minnesota

 Problem zwany Minnesota
https://gf24.pl/46642/problem-zwany-minnesota/
"Przelewy z państwowych instytucji zasilały konta firm-krzaków, przy pomocy których wyprowadzano pieniądze za granicę. Jak informowali później urzędnicy FBI, pieniądze na serwowanie ciepłych posiłków były w ten sposób przeznaczane m.in. na luksusowe jachty, sportowe auta oraz wycieczki do ciepłych krajów.

O stanie Minnesota jest ostatnio głośno za sprawą kontrowersji związanych ze śmiercią proimigracyjnej aktywistki. Prawdziwym powodem do zmartwień jest jednak to, co w owym północnym stanie dzieje się z publicznymi środkami.

Uwaga mediów z całego świata skupiona była w ostatnim czasie na nieszczęśliwym wydarzeniu, które miało miejsce 7 stycznia tego roku. Utrudniająca pracownikom ICE (czyli federalnego Urzędu Celno-Imigracyjnego) wykonywanie obowiązków Renee Good została śmiertelnie postrzelona przy próbie potrącenia jednego z funkcjonariuszy przy pomocy kierowanego przez nią samochodu.

Nie wnikając w to, czy funkcjonariusz ICE postąpił właściwie czy też Good została niesłusznie pozbawiona życia. warto jedynie zauważyć, że cała sytuacja została przez medialny establishment natychmiast podchwycona i wykorzystana do odwrócenia uwagi od tego, co powinno budzić największe zaniepokojenie. W efekcie zamiast o potężnych i wieloletnich nadużyciach wiodące media mówią dziś o tragicznym zdarzeniu, sugerując przy tym, że rządzący Stanami Zjednoczonymi powinni jak najszybciej zostawić Minnesotę i jej władze w spokoju.
Karmieni publiczną kasą

To, co działo się w stanie ze stolicą w Minneapolis, powinno być jednak uważnie przeanalizowane, gdyż wedle wszelkiego prawdopodobieństwa stanowi zaledwie wierzchołek góry lodowej. Po raz pierwszy o całej sprawie zrobiło się głośno już w 2022 r., gdy Federalne Biuro Śledcze przeprowadziło serię „nalotów” związanych z Feeding Our Future. Uwagę organów śledczych zwróciło to, że założona zaledwie kilka lat wcześniej organizacja m.in. pozyskiwała z budżetu federalnego środki na serwowanie posiłków dla najuboższych, nie fatygując się nawet, aby w ogóle przygotować jakiekolwiek miejsca do tego służące. Przelewy z państwowych instytucji zasilały konta firm-krzaków, przy pomocy których wyprowadzano pieniądze za granicę. Jak informowali później urzędnicy FBI, pieniądze na serwowanie ciepłych posiłków były w ten sposób przeznaczane m.in. na luksusowe jachty, sportowe auta oraz wycieczki do ciepłych krajów.

Najwięcej środków udało się sprzeniewierzyć w okresie pandemicznym. Wobec wyjątkowych warunków, które wówczas panowały oraz ogromnej skali pomocy realizowanej z publicznych środków o wszelkiego rodzaju nieprawidłowości było zdecydowanie łatwiej niż zazwyczaj. Do dziś z 250 mln dolarów, które ukradli główni bohaterowie afery, udało się odzyskać zaledwie 60-70 mln.

Po aferze Feeding Our Future na jaw wyszły kolejne. Najpierw wykryto nieprawidłowości w programie dopłat mieszkaniowych. Oficjalnie miał on służyć seniorom oraz osobom z niepełnosprawnościami. W rzeczywistości wyłudzający publiczne środki podawali dane fikcyjnych osób lub organizowali tzw. turystykę zasiłkową, posługując się mieszkańcami innych stanów. Program, który miał początkowo kosztować zaledwie 2,6 mln dol., osiągnął budżet 100 mln.

Przy tej okazji wyszło na jaw, że w wyłudzanie środków z programu dopłat mieszkaniowych zamieszane są te same osoby, na które śledczy natknęli się przy okazji afery z nieistniejącymi jadłodajniami. Wkrótce okazało się, że analogiczne schematy żerowania na publicznych środkach działały także w zakresie programów przeznaczonych dla osób z autyzmem, pomocy medycznej oraz pomocy dla dzieci. W niemal każdym przypadku zaczęto wykrywać fikcyjne osoby, nieistniejące placówki oraz wielkie przelewy na konta firm, za które kupowano następnie m.in. luksusowe Porsche. Łącznie szajka związana z Feeding Our Future mogła wyłudzić nawet 1 mld dol.
Konieczny audyt

Właściwa suma zdefraudowanych środków jest jednak zapewne dużo większa. Gdy pod koniec ubiegłego roku sprawa nadużyć w Minnesocie przyciągnęła uwagę administracji Trumpa, przeprowadzono dalsze analizy wydatkowania publicznych pieniędzy. Ostatecznie według sekretarza skarbu Scotta Bessenta w północnym stanie mogło zostać wyłudzonych nawet 9 mld dol. Swego rodzaju potwierdzeniem takiej hipotezy była niedawna zapowiedź obecnego gubernatora stanu, Tima Walza z Partii Demokratycznej, że nie będzie ubiegał się o reelekcję.

Afera wyłudzeń publicznych środków w Minnesocie stała się niewątpliwie okazją do typowej partyjnej kłótni między administracją Trumpa a lokalnymi władzami. Demokraci z Minnesoty oskarżają rząd federalny, że sztucznie rozdmuchuje problem, zaś ludzie Trumpa przekonują, że lokalne władze przestały panować nad sytuacją.

Tego rodzaju kłótnia nie zmienia jednak zasadniczo faktu, że Stany Zjednoczone mają poważny problem zarówno z masową imigracją, jak i monstrualnymi wydatkami. W samym tylko 6-milionowym stanie Minnesota żyje ok. 100 tys. Somalijczyków, którzy zdecydowanie częściej niż inne narodowości sięgają po pomoc społeczną. W następstwie prowadzenia w ostatnich latach polityki szeroko otwartych granic podobna sytuacja ma miejsce także w innych stanach, w których przybysze z odległych krajów zamiast realizować swój „american dream”, preferują bardzo często pasożytowanie na publicznych środkach.

Jak pokazała afera w stanie Minnesota, istotną częścią całego problemu było to, że urzędnicy masowo aprobowali wnioski przedstawicieli mniejszości etnicznych, ponieważ obawiali się zarzutu o rasizm. Terror poprawności politycznej sprawowany zarówno przez władze, jak i świat korporacyjny, doprowadził do tego, że ten sam schemat był realizowany także w innych stanach. Administracja Trumpa zamroziła w ostatnich dniach fundusze na opiekę nad dziećmi w czterech kolejnych stanach rządzonych przez demokratów: Kalifornii, Kolorado, Illinois i Nowym Jorku. Sekretarz Bessent stwierdził nawet, że schemat opracowany w Minnesocie stał się swego rodzaju wzorcem, wykorzystywanym następnie z powodzeniem także w innych stanach.
Powtarzalny schemat

Jeśli zlecony przez władze federalne audyt potwierdzi, że kwota wyłudzeń sięgnęła rzeczywiście aż 9 mld dol., teoria o jednej z największych afer w historii może się potwierdzić. Minnesota to przecież jeden z mniej ludnych stanów, a potencjalna skala nadużyć w Kalifornii czy stanie Nowy Jork mogła być zdecydowanie większa. Stany Zjednoczone to wciąż najbogatsze państwo świata, ale nawet w jego przypadku wyprowadzanie z budżetu dziesiątek, czy nawet setek miliardów dolarów nie pozostaje bez konsekwencji.

Już na początku swojej drugiej kadencji Donald Trump podjął walkę o ograniczenie deficytu budżetowego. Krytycy wypominają mu, że jego One Big Beautiful Bill Act (tzw. Jedna Piękna Ustawa) sprzeniewierzyła się zasadzie redukcji wydatków, lecz z całą pewnością podejmowane przez niego wysiłki na rzecz uszczelnienia granicy mają na celu podreparowanie budżetu. Praktykowana w szczególności w czasach prezydentury Joe Bidena masowa imigracja stała się jednym z pretekstów do uruchomienia całej lawiny afer z wyłudzaniem publicznych środków oraz zmieniła Stany Zjednoczone w kraj, w którym przybysze z innych państw bardziej niż pracą są zainteresowani wyłudzaniem publicznej kasy.

Afera w Minnesocie odsłoniła także korupcję klasy politycznej. Cały schemat wyprowadzania pieniędzy do Somalii i zasilania nimi m.in. organizacji terrorystycznych nie mógłby funkcjonować bez wydatnej pomocy ze strony łasych na łapówki polityków.

Administracja Trumpa wyposażyła Urząd Celno-Imigracyjny w specjalne uprawnienia i narzędzia cyfrowe oraz przyznała mu rekordowe środki finansowe (11,3 mld dol w 2026 r.). Gdy obecny prezydent rezerwował na działalność ICE dodatkowe środki, był w swoim środowisku powszechnie krytykowany za zwiększanie deficytu. Z dzisiejszej perspektywy trzeba jednak przyznać mu rację, bo gdyby nie działalność Urzędu Celno-Imigracyjnego, Stany Zjednoczone byłyby wobec narastających nadużyć związanych z masową imigracją wręcz bezbronne."

środa, 21 stycznia 2026

Laboratorium zaawansowanej elektroniki i automatyki 188

 Laboratorium zaawansowanej elektroniki i automatyki 188

NWO
Energetyka
Wojna
Innowacje pasożytnicze

NWO
 Wykluwa i wykuwa się nowy porządek świata.
 Anglia i Francja przyjęły do wiadomości to że po II wojnie nie są już mocarstwami dopiero w 1956 roku w kryzysie sueskim czyli po 11 latach. Zostały wówczas brutalnie zdyscyplinowane przez USA i ZSRR. Przez te 11 lat wiedzieli że się już globalnie nie liczą ale żyli nadzieją i złudzeniami. Bali się też powiedzieć prawdy społeczeństwom.
 Spekulanci coraz częściej stawiają na aktywa niepowiązane z dolarem amerykańskim, gdyż ten może być jedną z ofiar nowego porządku świata - NWO. Uncja złota może na dniach przebić 5000 dolarów. Notowania firm na giełdach USA są ogromnie przewartościowane.
 USA są „zadłużone” na 38.5 bln dolarów. Już ten dług jest niespłacalny. Ale gdy weźmiemy pod uwagę długi stanowe, nadchodzące  dekady świadczeń medycznych (emeryci już za nie zapłacili wcześniej), świadczenia społeczne i wszelkie inne zobowiązania to otrzymujemy kwotę 318 bln dolarów czy na każdego Amerykanina przypada po prawie milion dolarów ! To jest jednocześnie straszne i śmieszne. Cały ten cyrk był możliwy do utrzymania gdy USA mogły sobie bezkarnie drukować dolara zrzucając inflacje na cały świat.
 NWO zapuka do drzwi każdego kraju i nierzadko momentalnie uzdrowi sytuacje. Obecna sytuacja ekonomiczno - społeczna w wielu krajach jest chora. W ostrym kryzysie możliwe są wydawałoby się niemożliwe zmiany. 
Media oburzają się na to jakimi przygłupami – złodziejami dwory PO-PIS obsadzają państwowe i samorządowe przybytki. 
W Polsce wynagrodzenia są często odwrotnie proporcjonalne do produktywności ! Wynagrodzenia w Grupie Azoty przekraczają 17 tysięcy złotych a firma jest realnie bankrutem. Bank który finansował budowę wadliwej instalacji polipropylenu w Policach za ponad 7 mld zł, żąda natychmiastowej spłaty kwoty 4 mld zł a zarząd Grupy Azoty z politycznego nadania śmieje się z tego – Nie mamy pana płaszcza i co nam Pan zrobi. 
Bardzo niska wydajność pracy górników dodatkowo spada od lat a ich wynagrodzenia dochodzą do 20 tysięcy zł. Zadłużone kopalnie nie płacą składek na ZUS i podatków. Uczciwie pracujący Polacy płacą niewypracowane gigantyczne emerytury górnikom i innym złodziejom.
Sędziowie i prokuratorzy z wysokimi wynagrodzeniami znani są z nieróbstwa, lenistwa, wyuzdanej korupcji i głupoty. 
Dyrektor, kolega lekarza dał mu kontrakt na blisko 2.5 mln zł rocznie za circa 1200 godzin pracy. Gdzie jest rząd i jego prokuratura oraz wszystkie służby ?   
Wynagrodzenia w rentownych, produktywnych, zyskownych firmach są za to często na poziomie ustawowej minimalnej płacy !
 
Energetyka
 Istnienie korelacji nie oznacza związku przyczynowo-skutkowego ale określa prawdopodobieństwo jego wystąpienia. Rozwój gospodarczy w połowie XVIII zaczyna się równolegle ze stosowaniem paliw kopalnych. Czy to był przypadek ?
Wskaźnik EROI ma znaczny wpływ na szybkość rozwoju gospodarczego. Ogromne koszty utrzymania państwa dobrobytu wymagają EROI powyżej 15 !  
Dla Elektrowni Jądrowych (https://en.wikipedia.org/wiki/Energy_return_on_investment)  wskaźnik 
EROI wynosi około 80, dla elektrowni węglowych 30, dla elektrowni gazowych- parowych CCGT 
wynosi 28, dla farm wiatrowych 16 a dla PV tylko 3,9. 
Forsowne przejście Europy na system energii  elektrycznej w 100% opartej na niestabilnych OZE do roku 2050, może obniżyć EROI systemu energetycznego do poziomu 5. To wyklucza  utrzymania rozwiniętych państw dobrobytu.

 Tanie w wydobyciu pokłady węgla kamiennego w Europie już są wyeksploatowane. Wydobycie trudnych geologicznie, głębokich pokładów jest ekonomicznym nonsensem. 

 Sanacyjna Polska miała energetykę po zaborach. Elektrownia warszawska pamiętała czasy cara. PRL technologie do energetyki importował z ZSRR a potem w czasach Gierka z Zachodu.
 Sowieci po nieudanych próbach własnoręcznej modernizacji doszli do wniosku że technologie a najlepiej całe zakłady kupić w USA i w Niemczech. Peryferyjny Kapitalizm Zależny, dostępny w GoogleBooks. 
„W okresie 1920–1945 gospodarke ZSRR budowało i modernizowało blisko 1 000 zagranicznych
firm, z czego 1/3 obecna jest tam do dzis. Wsród tych stale obecnych 332 firm dominuja firmy z USA (114 kontraktów), z Niemiec (94 kontrakty), i z Wielkiej Brytanii(34 kontrakty).
Wieloletni ambasador USA, bogacz i doradca prezydenta Roosevelta, Averell Harriman, doniósł w 1944 roku, ze Stalin w chwili szczerosci wyznał mu, ze:
[. . . ] Dwie trzecie naszego podstawowego przemysłu zawdzieczamy waszej pomocy i waszej obecnosci technicznej. [. . . ]
Wielkie inwestycje firm z branzy motoryzacyjnej – Ford, General Motors, Packard – uzupełniał potezny koncern General Electric, budujac w okresie 1929–1932 miedzy innymi wazna fabryke elektrowni KHEMZ w Charkowie. Fabryka ta miała supernowoczesny wydział budowy turbin o mocy produkcyjnej 250% najwiekszego zakładu GEC w Schenectady! Bez kontraktu z GEC nie powstałyby liczne radzieckie elektrownie, a plan elektryfikacjinie miałby zadnych szans powodzenia. GEC zbudował takze cała infrastrukture elektryczna na Uralu. Na czele radzieckiego przedsiebiorstwa Elektroeksploatsja stał wtedy amerykanski dyrektor. Takze urzadzenia do komunikacji radiowej powstały dzieki amerykanskiemu koncernowi Radio Corporation of America (RCA), realizujacemu kontrakt z 1926 roku, odnowiony i rozszerzony kolejno w 1935 i 1939 roku. Lista wielkich banków i koncernów inwestujacych wówczas w ZSRR była ogromna. Zreszta wielkie fale amerykanskiego kapitału generowanego przez najwieksza juz gospodarke swiata rozchodza sie w okresie miedzywojennym po całym swiecie, stopniowo rugujac z pozycji hegemona Albion. Amerykanski kapitał budował tez wtedy czesciowo przemysłowa potege Niemiec„
 Generalnie w przemyśle PRL licencje i wyposażenie pochodziło z ZSRR a dopiero później z Zachodu. Potęgą naukowo – technologiczna PRL nie był ale jednak był znacznie silniejszy w tej mierze niż jawnie peryferyjna III RP.
Decyzja o budowie rafinerii gdańskiej zapadła 7 maja 1971 roku. Było to przedsięwzięcie pionierskie w bloku wschodnim. Była to pierwsza rafineria w PRL-u oparta na zachodnich licencjach (BP, Amoco, UOP, Uhde) i niezależna od sowieckiego surowca. ZSRR wyraził zgodę niechętnie – kierując się głównie ciekawością technologiczną i chęcią „podpatrzenia” kapitalistycznych rozwiązań z pierwszej ręki aby jej kopiować masowo u siebie.
5 lipca 1971 roku Ciech podpisał z British Petroleum umowę na budowę rafinerii w Gdańsku i dostawy ropy drogą morską. Rafineria zdolność produkcyjną osiągnęła w listopadzie 1975 roku.

 Obecnie energetyczne korupcyjne inwestycje w Polsce są tragikomiczne. W planowanej elektrowni jądrowej reaktor będzie koreański a turbiny z generatorem francuskie. Paliwo od pośrednika ze wzbogaconym uranem będzie z Rosji o ile nam je sprzedadzą. Westinghouse – Bechtel z USA naliczą sobie 100% marży i przekażą Polsce elektrownię jako ich. 

 Niestabilnej Zielonej energii bez administracyjnego przymusu nikt nie kupi. Operatorzy systemów energetycznych bardzo nie lubią kłopotliwej energii z fotowoltaiki. Firma analityczna 
LevelTen Energy podała że uśredniony europejski indeks cen PPA (Umowa Zakupu Mocy) dla 
energii elektrycznej - słonecznej, w trzecim kwartale 2025 wyniósł 34,25 euro/MWh. W ciągu 
roku spadł o 19.4 %. Ceny energii wiatrowej wzrosły rok do roku o 1,4 % do 52,75 euro/MWh. 
Najwyższe były we Włoszech (89,3 euro/MWh), a następnie we Francji (80,3 euro/MWh) i Danii 
(72,24 euro/MWh). Najtaniej (44 euro/MWh) było w Finlandii. 

 Koszt magazynowania energii (dla OZE) wynika ze współczynnika ESOIE.  "ESOIE is the ratio of electrical energy stored over the lifetime of a storage device to the amount of embodied electrical energy required to build the device." 
Dla elektrowni pompowo – szczytowej wynosi 704 a dla   Lithium-ion battery 32.  

 W racjonalnym modelu inwestorzy OZE pokrywają koszty rozbudowy sieci na potrzeby 
przyłączenia OZE w stopniu zależnym od nasycenia węzła energetycznego instalacjami OZE. Im 
większe nasycenie sieci już istniejącymi OZE, tym większy udział inwestorów OZE w kosztach 
dalszego rozwoju sieci. Model głębokich opłat przyłączeniowych OZE został już wdrożony w kilku krajach, m.in. w Szwecji i w Danii.
Koszty przyłączenia OZE do sieci już nasyconej OZE są dużo większe niż do takiej sieci, gdzie OZE jest mało, a tym samym pozwala to na racjonalizację kosztów przyłączeń z punktu widzenia 
kosztów dla odbiorców energii.

 W Polsce dalej funkcjonuje pasożytniczy model Prywatyzacji zysków  i uspołecznienia kosztów oraz strat. OZE ma być  biznesem - przekrętem dla wybranych, a nie żadną rewolucją dla taniej energii! Nie działają tu ŻADNE rynkowe prawa a działa korupcja !

 W 2024 roku, najwięcej  gospodarstwach domowych, ponad 44 %  korzystało z ciepła sieciowego. 
Od 2015 r. odsetek ten wzrósł o niespełna 3 %, przy czym w stosunku do roku 2021 odnotowano 
spadek. W 2021 r. z ciepła sieciowego korzystało bowiem 52,2 %  gospodarstw domowych. Dane te wydają się trochę dziwne.  Ponad dwukrotnie, z 10,1% do 20,7 % wzrósł odsetek gospodarstw domowych, używających do ogrzewania gazu ziemnego.
Z energii elektrycznej do ogrzewania w 2015 r. korzystało 4,5 %  gospodarstw a w 2024 r. - 7 
% Przed 10 laty pomp ciepła używało 0,07 % gospodarstwa a w 2024 r. - 2,4 % 
Temat ogrzewania domów na blokowiskach pompami ciepła nadal jest  kompletną fantastyką ! 
Media donoszą obecnie że przy mrozach PC nie są w stanie ogrzać mieszkań mimo porażających rachunków za energie elektryczną. Totalna porażka.

 OZE i zielone łady nie służą Europie. W 2025 roku Stellantis w swoich włoskich fabrykach (głównie Fiata) wyprodukował najmniej aut od 1954 roku. Stellantis zrobił z Fiatem w przybliżeniu  to co Zachód zrobił z polskim przemysłem po 1989 roku. 
Zużycie Energii Elektrycznej per capita od 3 lat jest w Chinach większe niż w Europie ! Europa staje się karłem przy Chinach.

Wojna
 Wobec zmiany strategi bezpieczeństwa narodowego USA ostatnie lata nasilonej "modernizacji" polskiego wojska to gigantyczne niepowodzenia ponieważ cała idea tworzenia armii pomocniczej do armii USA legła w gruzach. Teraz Europa i Polska muszą budować potencjał na nowo w oparciu o własne zdolności i własne rozpoznanie. Potencjał będzie gotowy dopiero po 2040 roku !

 Po ustaniu Zimnej Wojny tempo modernizacji broni bardzo spadło.
W jednym z poważnych rankingów Harvard jest pierwszy, ale zaraz po nim jest 10 uczelni z Chin. Harvard nadal dominuje, choć w rankingu mierzącym tylko wyniki naukowe spadł na trzecie miejsce. Inne amerykańskie uniwersytety pozostają coraz bardziej w tyle za konkurentami z Azji.
Ważna jest nie tylko siła militarna ale gospodarcza, przede wszystkim inwestycje w wysokie 
technologie a Polska kupuje gotowe uzbrojenie w USA i Korei nawet bez offsetu. 

 Niedawno były minister spraw zagranicznych prof. Czaputowicz powiedział że przepłacone kupowanie broni od USA to okup za to że dostarczają nam bezpieczeństwa ! Szkoda że dopiero teraz o tym się mówi.

Amerykańskie "Tomahawk" uchodziły za jedne z najskuteczniejszych poddźwiękowych (0.7 Mach) pocisków manewrujących w świecie. Tymczasem przy ataku Nigerii  (wystrzelone w Boże Narodzenie 2025 r. ) co najmniej co trzeci pocisk nie zadziałał poprawnie. Ciężkie (310 kg a w tym 120 kg materiału wybuchowego PBXN-107 ) głowice głowice bojowe WDU-36/B znaleziono w polu i lesie daleko od wyznaczonych celów.  Wszystkie te miejsca znajdują się kilkaset kilometrów na południe od wybranych przez USA celów w stanie Sokoto. Z ostrą krytyką producenta rakiet Tomahawk wystąpił prezydent Donald Trump. Oskarżył firmę Raytheon o zaniedbania, spowolnienie produkcji oraz inwestowanie nie w wojsko, lecz w akcjonariuszy. Zagroził, że jeśli firma nie zacznie inwestować w infrastrukturę i sprzęt, straci prawo do kontraktów z Departamentem Wojny. 
Armia USA płaci za sztuką Tomahawk ponad 2 mln dolarów a cena eksportowa dochodzi do 5 mln dolarów. Używane przez Rosję tanie, masowe drony mają coraz większy udźwig i latają coraz szybciej. Są też coraz dokładniejsze. Możliwe że osiągną w przyszłości siłę niszczącą zbliżoną do Tomahawk-a. 

Czołg to broń przeszłości i część krajów się ich pozbyła. Francja ma 200 czołgów i tylko część z nich jest sprawna. 

Politycy Europy w niespokojnych czasach zawodzą totalnie.
„Pochłonięci swoją nową profesją – wygrywaniem wyborów, które nie są już niczym więcej niż przedstawieniami teatralnymi, ale wymagają, podobnie jak prawdziwy teatr, specyficznych umiejętności i pewnego wysiłku – członkowie zachodnich klas politycznych nie mają już czasu, by kształcić się w zakresie zarządzania stosunkami międzynarodowymi. Wchodzą więc na wielką scenę światową pozbawieni podstawowej, niezbędnej wiedzy. Co gorsza, przyzwyczajeni do krajowych przewag – osiąganych nie bez trudu, ale najczęściej z powodzeniem (to w końcu ich praca) – nad słabiej wykształconymi warstwami społecznymi, utwierdzają się w przekonaniu o swojej rzekomej wyższości. Tymczasem na arenie międzynarodowej stają w obliczu prawdziwych przeciwników...” E.Todd , „Klęska Zachodu”

Jesteśmy przyzwyczajeni do postrzegania Stanów Zjednoczonych jako bardzo potężnego kraju i 
zakładamy, że ich polityka jest spójna. Ale nie ma już amerykańskiej klasy rządzącej, nie ma 
strategicznego myślenia. Jest tylko codzienne działanie. Oraz chęć zachowania pozorów potęgi 
- mówi słynny francuski geopolityk Emmanuel Todd.… Jedyne, czego jesteśmy pewni, to fakt, że 
Stany Zjednoczone pogrążają się w barbarzyństwie. Poza tym ten atak może mieć całkowicie 
różne konsekwencje. Jeśli Amerykanom uda się przejąć kontrolę nad Wenezuelą, a raczej nad 
jej zasobami ropy, opóźni to nieco upadek imperium. Jeśli jednak to się nie uda, będzie to 
początek absolutnie fenomenalnego przyspieszenia rozkładu Ameryki.

Innowacje pasożytnicze
 Prokuratura Regionalna w Warszawie skierowała (styczeń 2026) do sądu pierwszy akt oskarżenia w sprawie innowacyjnej arcykorupcji w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. Na ławie oskarżonych zasiądą 33 osoby.

 Innowacyjne zatrudnianie znajomych bez kwalifikacji i bez konieczności stawiania się w pracy oraz umowa z firmą, która przyniosła 400 tysięcy złotych straty. Prokuratura bada nieprawidłowości w Instytucie Technologii Eksploatacji w Radomiu za czasów PiS. Śledztwo dotyczy przekroczenia uprawnień i  niedopełnienia obowiązków 

 Innowacyjne rozwalanie przez Sorosa społeczeństw Zachodu imigrantami z najgorszego III Świata... 

 Imigranci innowacyjnie radykalnie polepszają sobie jakość życia. Imigranci z gorszego III Świata drenują budżety państw EU. To - nieróbstwo, bezrobocie, bezdomność, pasożytnictwo, narkomania, przestępczość.
 Pasożytniczy imigranci nie pracując przeciążają budżet i ochronę zdrowia. 
Oto relacja dziennikarza CNN z brytyjskich placówek służby zdrowia podległych rządowi. 
„Szpitale są przepełnione. Wielu pacjentów nie jest leczonych na oddziałach, ale w głębi 
karetek, na korytarzach, w poczekalniach – albo wcale. W grudniu [2023] 54 000 osób w Anglii 
musiało czekać ponad 12 godzin na przyjęcie do szpitala. Średni czas oczekiwania na karetkę 
pogotowia w przypadku schorzeń „kategorii 2” – takich jak udar mózgu czy zawał serca – 
przekraczał 90 minut. Docelowo ma to być 18 minut”
 Dlaczego banda "lekarzy i inżynierów" z pontonów omija szerokim łukiem kraje współwyznawców ? Za  robienie tego co robią  w zachodnich krajach grozi straszne więzienie i śmierć a tym ścięcie.
W 2025 r. w Arabii Saudyjskiej wykonano 356 egzekucji, najwięcej w historii. Aż 243 osoby 
stracono za przestępstwa narkotykowe. Wielu skazanych to właśnie cudzoziemcy.
Komitety Helsińskie, Amnesty International, Wysokie Komisarze, Rady praw człowieka i 
obywatela..  nie protestują.  Ale gdyby to dotyczyło Rosji, Białorusi czy Korei no to byłby wrzask pod niebiosa.


Archiwum - Systematyka układów regulacji cd
 Materiał do analiz wzbogacono dodatkowo zbiorem blisko 800 nowoczesnych rozwiązań systemów regulacji pochodzących z kilkuset różnych źródeł.

 Stosowane są tylko regulatory PI/PID (ciągle i krokowe, analogowe i cyfrowe-programowe i rzadko dwustanowe ) oraz w rafinerach i petrochemii systemy MPC (Model Predictive Control).
Natomiast pojemność znaczeniowa pojęcia regulator PI/PID stała się szeroka.
-Regulatory de facto są typu granicznego (różniczkowanie tylko wyjścia a sygnał zadany podany tylko do integracji lub częściowo do części P)  2DOF ( 2 Degree od Freedom) czyli o dwóch stopniach swobody. Pojęcie to wprowadzone przez Horwitza (Horowitz, I.M.,  Synthesis of Feedback Systems, Academic Press, New York, 1963) oznacza że w pewnych granicach jest swoboda osobnego kształtowania odpowiedzi na wartość zadaną i na zakłócenie procesowe. Idee stosowano ale pojęcia DOF nie używano i odżyło on dopiero ostatnio w systemowej analizie.
-Ramping sygnału zadanego służący do opóźnienia szybszych pętli do możliwości wolniejszych dla zachowania proporcji wielkości procesowych oraz do ograniczenie przeregulowania 
-Bardzo ważne jest uporania się całkowaniem z nasyceniem aktuatora - Antywindup. Koncerny produkujące automatykę stosowały swoje rozwiązania nie dzieląc się wiedzą. Algorytm  Antywindup powinien być dopasowany do rodzaju obiektu: Zatrzymanie całkowania/ Inercyjne opadanie stanu integratora / Back calculation
-Ustawienie początkowe stanu integratora po Resecie
-Sensowna filtracja sygnału w torze różniczkowania
-Bezuderzeniowość
-Ograniczenie zakresu wyjścia regulatora od góry i dołu
-Zablokowanie kierunku zmiany wyjścia
-Modyfikacja regulatora dla obiektów o dominującym opóźnieniu. W strukturze Interactive przed całkowanie dodano inercje ( Foxboro)

Stosowane są struktury:
-Regulacji kaskadowej
-Regulacji stosunku
-Regulacji selekcyjnej
-Regulacji z dwoma lub większą ilością wyjść systemu (split range) czyli wejść obiektu
-Zarządzania wzmocnieniem adekwatnie do stanu procesu
-Kompensacji zakłóceń sprzężeniem wprzód 
-Rozprzęgania statycznego lub połowicznie dynamicznego interakcji procesów o wielu wejściach i wielu wyjściach MIMO
-Linearyzacji 
-”Sensorów wirtualnych” jako kombinacji stanu innych sensorów
-Funkcji nieliniowych: mnożenie, dzielenie, pierwiastek, nieliniowości obrazujące nieliniowości procesu
-Funkcje logiczne i czasowe 
 Mając opanowany ten „elementarz” możemy automatyzować każdy proces !

 Dziwne jest to (Dziwny jest ten świat, Czesław Niemen) że  większość podręczników (także zachodnich !) milczy o większości stosowanych struktur systemów ! Technicy i inżynierowie uczą się studiując dokumentacji obsługiwanych systemów. Nowi pracownicy uczą się od już doświadczonych. Firm – koncernów zdolnych do opracowania wielkiej  automatyzacji nowoczesnej fabryki jest w świecie  mało i jest zrozumiale że oni swojej wiedzy (wiedza = wielki pieniądz) zazdrośnie strzegą. Ale wymienione źródła jednak propagują tą ekskluzywną wiedzę. Wielka szkoda ze studenci niczego naprawdę użytecznego ale skomplikowanego się nie uczą ! 
 Gdy nie zaczniemy uczyć studentów Automatyki przez duże A to będziemy dalej zdani na kupowanie fabryk za dolary. Z braku dolarów i koszmarnego zadłużenia może nas czekać długa stagnacja. 


Sprawdzenie.
 Parametry maszyn elektrycznych zależą od właściwości użytych blach elektrotechnicznych i magnesów stałych oraz rozwiązań konstrukcyjnych użytych w maszynie czyli projektu. Silniki krokowe mają zalety i wady. Zbędne powtarzanie faktów znanych od lat:  
https://matusiakj.blogspot.com/2019/06/step-motor-system.html  a jako PDF https://drive.google.com/open?id=14qkvk7BSHPAAhaUWsFcj5UItp8wsWEaQ
Nowe generacje tych silników mają znacznie polepszone parametry. Największym ich producentem jest nadal japoński Sanyo-Denki.
http://bitsavers.informatik.uni-stuttgart.de/components/sanyoDenki/Sanyo_Denki_Step-Syn_Stepping_Motors_Catalog.pdf
https://www.tme.eu/Document/48ac9f8512124ec9a791d3759c517a64/sanyo-motor.pdf
 Pokazano w katalogu charakterystyki silników wraz z konkretnym driverem firmy RTA.
Wszystkie silniki w katalogu mają skok 1.8 stopnia czyli przy częstotliwości sterowania 20 KHz obracają się z prędkością 3000 obrotów na minute  
 O ile dawniej niewielkie silniki sterowały bipolarne monolityczne drivery to obecnie są one wykonane w technologi CMOS-DMOS i zawierają też rozbudowaną logikę i część analogową, która dawniej była w drugim układzie. Od dekad normą jest praca mikrokrokowa. Na rysunku pokazano aplikacje popularnego układu A3982 ( drukarki 3D, robociki, analizatory... ) z modulacją PWM dostarczającego krokowemu silnikowi bipolarnemu prądu do 2A przy napięciu 30V.
 Większe silniki krokowe z reguły mają pojedyncze uzwojenia dwóch kwadraturowych faz do sterowania bipolarnego. Mniejsze silniki mogą mieć podwójne uzwojenia faz. Można często (nie zawsze wszystkie końcówki uzwojeń są wyprowadzone) połówki połączyć szeregowo lub równolegle do sterowania bipolarnego lub sterować unipolarnie. Sterownik unipolarny jest prosty ale jak widać z danych katalogu uzyskane efekty są przy sterowaniu unipolarnym nędzne. Współcześnie sterowanie unipolarne jest rzadkością
 Na wykresie z katalogu widać że parametry napędu mocno zależą od użytego sterownika silnika. 
Lepszy sterownik daje też wyższe napięcie wyjściowe z rosnącą częstotliwością obrotów. Im lepszy jest sterownik tym moment obrotowy maleje wolniej wraz  z obrotami silnika. Z marnym sterownikiem moment maleje niestety bardzo szybko. 
O ile drivery małych silników są zasilane napięciem 5-48Vdc to napięcie dla driverów dużych silników krokowych idzie w setkach Volt. 
Niech silniki z katalogu będą zasilane mikrokrokowo bipolarnie.
-Podaj wzór na napięcie zasilania sterowników (z  PWM) tak aby maksymalnie wykorzystać silniki przy pracy z częstotliwością kroków do 20 KHz. Skonfrontuj ten wzór z dostępnymi informacjami o sterownikach RTA.  


Cwiczenie. 
1.Jest stara ale całkowicie sprawna liczarka banknotów czy też dokładniej małych kartek rozmiaru banknotów. Mechanizmami poruszają dwa sterowane „programem” silniki DC. Informacji dostarczają m.in. transoptory i przyciski. Dane prezentuje wyświetlacz i diody LED. Całością kieruje mikrokontroler 8752 ale użyto też sporo pomocniczej elektroniki wokół niego. Część PCB jest nieobsadzona. To funkcjonalność rozpoznawania zachowania banknotów w ultrafiolecie blokująca pracę liczarki celem odrzucenia sfałszowanego pieniądza. Schemat pochodzi raczej z procesu Reverse Engineering. Dla wygody przedłużono przewody aby był komfortowy dostęp do obserwowanych sygnałów. Można użyć mierników DVM i cyfrowego 4 kanałowego oscyloskopu DSO oraz grabera sygnałów cyfrowych. Zadania mikrokontrolera nie są trywialne !
-Obserwując pracę liczarki sporządź szkic jej algorytmu-programu pracy 
-Sporządź na podstawie PCB schemat nieobsadzonej funkcjonalności 
-Użycie jakich współczesnych mikrokontrolerów pozwoli mocno zredukować współpracującą  elektronikę. Dla wybranego mikrokontrolera sprządź szkic rozwiązania.

2.Napięcie na ogniwie słonecznym przy którym oddaje ono maksimum mocy rośnie trochę ( dla czytelności trzeba zakres napięcia rozciągnąć na wykresie !) z natężeniem oświetlenia ale spada z temperaturą. 
Algorytm MPPT ( Maximum Power Point Tracking) umożliwia odebranie zawsze z PV maksimum mocy. MPPT dynamicznie dostosowuje obciążenie PV do oświetlenia Słońcem i Temperatury. 
Algorytm MPPT pozwala też odebrać od turbiny wiatrowej maksimum mocy.
Moc generowana przez PV zmienia się cały czas. W pliku są próbki napięcia instalacji PV zasilającej inverter mający algorytm MPPT zbierane co 1 sec. W ciągu roku jest ich 31,536,000. Nie da się ich sensownie przedstawić na wykresie bowiem powstaje wstęga.  Po zastosowaniu filtru dolnoprzepustowego LP i decymacji mamy sensowne dane. Najczęściej gdy Słońce świeci mocniej jest też wyższa temperatura i napięcie obciążonego inverterem PV zmienia się całkiem mało bo efekty się znoszą. Ale gdy jest gorąco i pochmurnie to napięcie na PV istotnie spada. Widoczne są też incydenty wzrostu napięcia gdy inverter przy napięciu sieciowym powyżej 253 Vac się ochronnie wyłączył.
-Znajdź najlepszy filtr do filtracji dolnoprzepustowej tych danych.
-Ustal pasmo filtru i krotność decymacji do różnych zastosowań przetworzonych danych  
-Załóżmy że alternatywą do MPPT z PV są proste statyczne rozwiązania charakterystyk obciążenia (może też być użyta informacja o Temperaturze). Jakie są wyrażone w % realne korzyści z MPPT z PV ? 

wtorek, 20 stycznia 2026

Parole parole parole parole...…..

 Parole parole parole parole...…..

 Zachód budzi się z długiego letargu geopolitycznej pauzy. Dwa filary stabilności w Europie (NATO i UE) walą się na naszych oczach.  Zachód jest do wojny z Rosją i z USA (o Grenlandię) nieprzygotowany a magazyny po oddaniu broni i amunicji Ukrainie są prawie puste. 

Prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział we wtorek na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, że Francja i Europa są przywiązane do suwerenności narodowej i Karty Narodów Zjednoczonych. Ostrzegł, że zbliżają się czasy niestabilności, zarówno w sferze bezpieczeństwa i obronności, jak gospodarki. Mówił o zmierzaniu w kierunku „świata bez zasad”, gdzie nie jest respektowane prawo międzynarodowe i gdzie znów pojawiają się „ambicje imperialne” [USA].
Wciąż te same puste Słowa, słowa, słowa, słowa  - : "wezwał", "zaapelował", "ostrzegł"..
Jak w refrenie popularnej kiedyś piosenki,  "parole" (słowa) powtarza się 14 razy, a następnie kończy się frazą "Tylko słowa, słowa między nami!"

Norweskie wojsko wysłało do tysięcy obywateli wiadomości z informacją, że ich mienie może zostać zarekwirowane przez armię - Nasze społeczeństwo musi być przygotowane na kryzysy bezpieczeństwa, a w najgorszym przypadku na wojnę. Cyfrowe wiadomości wysłano do wybranych właścicieli przydatnych wojsku  pojazdów, maszyn, łodzi i nieruchomości. 

Żołnierze norwescy nie mają nawet ciepłych kalesonów i muszą siedzieć w koszarach  podał oficjalny norweski portal - forsvaretsforum.no/brigade-nord-forsvaret-forsvarets-logistikkorganisasjon/sender-utstyr-til-ukraina-men-sliter-med-mangler-selv/468553 - magazyn wydawany przez siły zbrojne tego kraju
Z powodu masowych dostaw broni na Ukrainę norwescy żołnierze są pozbawieni podstawowych środków do życia – bielizny termoaktywnej, hełmów, kamizelek kuloodpornych, a nawet ciepłej odzieży. Ćwiczenia w Brygadzie Północnej zostały zakłócone; żołnierze, przemoczeni podczas ćwiczeń, nie mieli suchych ubrań, w które mogliby się przebrać. Krytyczny niedobór podstawowego sprzętu zagraża zdrowiu, bezpieczeństwu i gotowości bojowej personelu. Systemowy kryzys logistyczny zmusza wojsko do przyznania się do „systemowej awarii” w zaopatrzeniu, spowodowanej priorytetyzacją dostaw na Ukrainę.
Jak tu  bronić lodowatą Grenlandie bez kalesonów?

 Dania chce bronić Grenlandii samolotami F-35. Zwróciła się do Ukrainy o zwrot przekazanych jej samolotów F-16.  I straszne i śmieszne. 

We wrześniu 1939 roku polscy żołnierze głodowali już 4 dnia wojny. Teraz nie mamy schronów i wszelkich zapasów (szczególnie lekarstw) na wojnę . Silni Zwarci Gotowi. Guzika...  
USA na pewno Polsce nie pomogą. Jedyne czego pomarańczowy Trump chce od swoich "sojuszników" to pieniądze i ewentualnie nowe terytoria do eksploatacji.
Złoto po $4759 i za chwile pęknie bariera 5 tysięcy. Czyli dedolaryzacja ? USA muszą zatem wszcząć wojnę !

sobota, 17 stycznia 2026

Czy powoływanie „zaufanych ludzi” to dobry sposób na odpolitycznienie sądów?

Czy powoływanie „zaufanych ludzi” to dobry sposób na odpolitycznienie sądów?
https://serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia/artykuly/10622088,czy-powolywanie-zaufanych-ludzi-to-dobry-sposob-na-odpolitycznienie.html
"Koniec roku i początek nowego sprzyja podsumowaniom, pozwalającym ocenić działalność poszczególnych instytucji w szerszej, rocznej perspektywie. Takiego podsumowania w zakresie działalności Ministerstwa Sprawiedliwości dokonał wiceminister, pan sędzia Dariusz Mazur. Forma podsumowania odpowiednia do dzisiejszych czasów, czyli wpis na informatorze X.
Spróbujmy dokonać oceny tego podsumowania, pozostając z całą życzliwością dla zamiarów Ministra Sprawiedliwości, punkt po punkcie tłumacząc szanownym czytelnikom urzędowy optymizm na język polski.

„Odpolityczniliśmy sądy” – to hasło oznacza, że zgodnie z deklaracja Ministra Sprawiedliwości, który publicznie wskazał, że szuka na stanowiska prezesów sądów „zaufanych ludzi”, zaufanie Ministra jest jedyną wymaganą kompetencją, w szczególności nie jest tą kompetencją zaufanie sędziów.

Po pierwsze, większość powołanych prezesów nie była tymi kandydatami, którzy uzyskali poparcie sędziów na zgromadzeniach sędziowskich. Szczególnymi wypadkami są Słupsk i Suwałki, gdzie do nominacji na prezesa Sądu Okręgowego wystarczyło nominatom po 3 głosy plus czwarty własny, w sytuacji, gdy kontrkandydaci uzyskali odpowiednio po 18 i 14 głosów.

Po drugie, Ministerstwo Sprawiedliwości wprowadziło zwyczaj, zgodnie z którym, w wypadku, gdy kolegium danego sądu nie wyrazi zgody na odwołanie prezesa, zamiast zgodnie z art. 27 par 5a ustawy o ustroju sądów powszechnych zwrócić się do Krajowej Rady Sądownictwa o podjęcie decyzji, Minister Sprawiedliwości uznaje, że ustawa go nie wiąże i odwołuje prezesa. Przy czym należy podkreślić, że bardzo często kolegia sądów przed podjęciem decyzji odwoływały się do zgromadzeń sędziowskich i głosowały, tak jak wskazali sędziowie na zgromadzeniu.
Absolutnie wierząc w dobre intencje Pana Ministra, należy nieśmiało zauważyć, że wprowadzenie zwyczaju, że prezes sądu jest zaufanym Ministra Sprawiedliwości, oraz ze jego nominacja następuje wbrew sędziom, lub, w drugim wypadku z pominięciem głosu sędziów i wbrew obowiązującej ustawie, nie wydaje się ani kształtować autorytetu tego prezesa, ani nie wpływa na niezależność sądownictwa. Poza tym, w oczywisty sposób, każdy następny minister, niezależnie z jakiej opcji politycznej będzie się wywodził, z przyjemnością wykorzysta praktykę polegająca na tym, że minister sam określa, który przepis ustawy go obowiązuje, a który nie.

Uporządkowaliśmy postępowanie dyscyplinarne: - to hasło oznacza, że mamy obecnie dualistyczne sądownictwo dyscyplinarne. Minister Sprawiedliwości odwołał, mimo braku podstawy prawnej Rzecznika Dyscyplinarnego Sądów Powszechnych i jego dwóch Zastępców Rzecznika Dyscyplinarnego Sądów Powszechnych, oraz powołał nowego. Przypomnijmy w tym miejscu, że art. 112 ustawy o ustroju sądów powszechnych stanowi, że Rzecznik Dyscyplinarny Sądów Powszechnych oraz Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sądów Powszechnych powołani są na czteroletnią kadencję, a podstawy ich odwołanie to rozwiązania albo wygaśnięcia stosunku służbowego sędziego, przejście albo przeniesienia sędziego w stan spoczynku, przeniesienia sędziego na inne stanowisko sędziowskie poza obszarem właściwości odpowiednio sądu apelacyjnego lub okręgowego lub delegowania go poza ten obszar, przyjęcia przez Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych złożonej przez sędziego rezygnacji z funkcji zastępcy rzecznika. Interpretacja ustawy o ustroju sądów powszechnych, której dokonał Minister Sprawiedliwości (odwołania nastąpiły z uwagi na brak akceptacji aktualnego ministra Sprawiedliwości dla dotychczasowych działań rzeczników) powoduje, że poszczególne sądy uznają bądź nowego, bądź dotychczasowego rzecznika dyscyplinarnego. Aby temat uporządkowania postępowania dyscyplinarnego osiągnął pełną głębię, nowo powołana Rzecznik Dyscyplinarna Sądów Powszechnych zaczęła odwoływać zastępców rzecznika przy sądach okręgowych i sądach apelacyjnych, co oczywiście spowodowało, ze nowo powołani zastępcy występując przed sądem nie wiedzą, czy zostaną uznani za pełniących ta funkcję, czy nie. Przyjmując z pełną ufnością tezę Ministra Sprawiedliwości, że dualny system organów dyscyplinarnych jest uporządkowaniem postępowania dyscyplinarnego, zauważyć należy, że w praktyka nieco odbiega od tego modelowego założenia. Oczywiście aktualne pozostaje też uwaga, odnośnie poprzedniego sukcesu Ministra Sprawiedliwości – każdy następny polityk obejmujący to stanowisko z przyjemnością zastosuje praktykę poprzednika odnośnie zasad odwoływania i powoływania Rzecznika Dyscyplinarnego Sądów Powszechnych i jego zastępców.

Uzdrowiliśmy procedurę delegowania sędziów: pod tym hasłem kryje się wprowadzanie zasady, że sędziowie nominowani po roku 2018 nigdy nie są delegowani przez Ministra Sprawiedliwości w jakiejkolwiek formie – ani do sądu wyższej instancji, ani na przykład do Ministerstwa Sprawiedliwości. To nieskomplikowana zasada, pomijająca jakąkolwiek ocenę merytoryczną sędziego mogłaby zostać przez pochopnych obserwatorów uznana za typową dyskryminację. Taka pochopna ocena nie uwzględnia jednak publicznie głoszonych przez Ministra Sprawiedliwości ocen o „zainfekowaniu” wymiaru sprawiedliwości przez sędziów nominowanych po roku 2018. Jest oczywiste, że względy higieniczne muszą przeważyć, stąd też zapewne odwołanie się przez pana Wiceministra do jakże trafnej leczniczej analogii. Fakt, że tzw ustawa praworządnościowa, która zakłada wyrzucenie ustawą z zawodu kilkuset sędziów a kilka tysięcy ma wrócić na stanowiska, które zajmowali przed awansem, zakłada jednocześnie dla tych zdegradowanych dwuletnią, przymusową delegację również mógłby w jakiś sposób naruszać wizję ministerstwa, gdyby nie świadomość, że projektu tego nikt już nie traktuje poważnie.

Podwyższyliśmy pensję dla pracowników sądów: przypomnieć należy, że Sejm w grudniu 2025 roku odrzucił głosami koalicji rządzącej dwie poprawki opozycyjnych ugrupowań, które zakładały dla pracowników wymiaru sprawiedliwości podwyżki wyższe niż 3 procent przewidywane dla całej sfery budżetowej na rok 2026. Minister Sprawiedliwości nie przekonał więc swojej koalicji do potraktowania pracowników wymiaru w inny sposób niż inne sfery budżetowe. Natomiast trzeba oddać, że jednorazowe nagrody dla pracowników wymiaru sprawiedliwości były w grudniu 2025 roku szczególnie wysokie. Pieniądze więc są, choćby z ponad tysiąca nie obsadzonych etatów sędziowskich.

Usprawniliśmy zasady wyznaczania składów orzekających: Minister Sprawiedliwości zmienił zasady regulaminu urzędowania sądów powszechnych w ten sposób, że w składach trójkowych możliwe będzie wyznaczenie przez przewodniczącego wydziału dwóch spośród trzech sędziów według zasad ustalonych przez tego przewodniczącego, po akceptacji właściwego kolegium sądu. Wyrokiem z dnia 12 listopada 2025 r. sygn. U 4/25 Trybunał Konstytucyjny uznał te zmiany za niezgodne z Konstytucją, jak i przekraczające zakres art. 47a ustawy o ustroju sądów powszechnych. Ponieważ zmiany narzucały na prezesów i kolegia sądów ustanawianie nowych zasad likwidujących losowanie, nie sposób określić, które sądy respektują orzeczenie trybunału Konstytucyjnego, które nie. Tym samym obywatel nie wie, czy jego sprawę rozpoznawał będzie skład losowo dobrany, gwarantujący brak wpływu prezesa sądu i przewodniczącego wydziału na dobór orzeczników, czy też takiej gwarancji w danym sądzie nie ma.

Przyspieszamy rozpoznawanie spraw rodzinnych: jak Państwo zapewne pamiętają, Ministerstwo Sprawiedliwości w lipcu zeszłego już, 2025 roku ogłosiło wprowadzenie tabel alimentacyjnych, rozwiązania stosowanego w wielu państwach europejskich, które polega na wprowadzeniu stałych kwot alimentów w zależności od dochodów rodziców. Korzyść z takiego rozwiązanie jest podwójna – ułatwia ona orzekanie o wysokości alimentów, wprowadzając prosty zestaw zasad ustalania ich wysokości dla sędziów, jak i pozwala stronom zorientować się jaka będzie wysokość alimentów w postępowaniu sądowym, co powoduje, że duża część spraw w ogóle do sądu nie trafia. Cóż więc sprawiło, że omawianie tego sukcesu Ministerstwa Sprawiedliwości rozpocząłem od upewnieni się, że państwo pamiętają tablice alimentacyjne? Ano wykonanie pomysłu, to jest wysokość stawek była tak absurdalna, że po tygodniu pomysł upadł, tak skutecznie, że mało go już kto pamięta. Być może natomiast pewne efekty przyniesie możliwość orzekania przez asesorów w wydziałach rodzinnych, którą to nowelizację ustawy o ustroju sądów powszechnych Prezydent podpisał 18 listopada 2025 r. w tym miejscu polecamy artykuł sędziego Tomasza Brolskiego, członka stowarzyszenia OZS „AEQUITAS” o sytuacji sądów rodzinnych.
Podsumowanie 2025 roku w dziedzinie naprawy wymiaru sprawiedliwości poprowadziłem tak, jak swoje sukcesy ogłasza samo ministerstwo, zgodnie ze starą zasadą, że ten kto działa, najlepiej czuje co mu wyszło, a co nie. Intencje zapewne były najlepsze, rezultat najlepiej, jak ocenią Państwo sami."

środa, 14 stycznia 2026

Osamotnienie terrorystycznych, bankrutujących USA

 Osamotnienie terrorystycznych, bankrutujących USA
 Tylko 7 krajów głosowało przeciwko rezolucji Zgromadzenia Ogólnego ONZ wzywającej do zniesienia nielegalnego embarga i blokady USA wobec Kuby. Administracja pomarańczowego prezydenta  Trumpa naciskała na kraje, aby sprzeciwiły się tej rezolucji.  ​​Departament Stanu kierowany przez Marco Rubio nakazał amerykańskim dyplomatom w kilkudziesięciu krajach, aby próbowali zmusić państwa  do pójścia w ślady Waszyngtonu w ONZ.  Przeciwko głosowały Stany Zjednoczone oraz rasistowski, zbrodniczy  Izrael i  Argentyna, Węgry, Paragwaj, Macedonia Północna i Ukraina.
Zgromadzenie Ogólne ONZ głosuje nad takimi  rezolucjami praktycznie co roku od 1992 roku. Praktycznie wszystkie kraje na świecie popierają tą inicjatywę.
Obok brutalnej wojny gospodarczej, Stany Zjednoczone od dziesięcioleci prowadzą wojnę terrorystyczną przeciwko Kubie. Według oficjalnych dokumentów CIA i inne agencje amerykańskie próbowały zamordować przywódcę rewolucji kubańskiej Fidela Castro co najmniej 638 razy . 
Urzędnicy rządu USA powiedzieli, że celem amerykańskich sankcji  jest „osłabienie życia gospodarczego Kuby” oraz „sprowadzenie głodu, desperacji i obalenia rządu” poprzez „niezadowolenie gospodarcze i trudności”.

Kraje skandynawskie zaprzeczają lepkim kłamstwom podejrzewanego o pedofilie Trumpa. W pobliżu Grenlandii nie ma żadnych statków Rosji ani Chin. „Financial Times” donosi, że prezydent USA wykorzystuje ich wyimaginowaną obecność jako uzasadnienie swoich roszczeń do wyspy, ale w ostatnich latach nie widziano w pobliżu Grenlandii ani statków ani łodzi podwodnych tych krajów. Rosyjskich łodzi podwodnych tam nie ma od dekad ! 
Według obecnego badania  firmy Reputation Lab na mieszkańcach 60 największych krajów, Stany Zjednoczone cieszą się bardzo złą opinią . W 2024 roku Stany Zjednoczone spadły  na 60 pozycje (!), zajmując jeszcze gorszą niż 48 pozycję wcześniej.

sobota, 10 stycznia 2026

Pracowniczy bantustan

 Pracowniczy bantustan
https://gf24.pl/46463/pracowniczy-bantustan/
"Na ostatniej prostej reformę PIP zablokował osobiście premier Donald Tusk, który swoim zwyczajem miał „się wściec” i podczas posiedzenia rządu (30 grudnia) zrobił pani minister awanturę, żądając daleko posuniętych korekt w projekcie ustawy.
A mogło być tak pięknie… W 2026 r. miały wejść w życie dwie arcyważne reformy – wprowadzenie Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF) oraz nowe uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy (PIP). Za tę drugą odpowiedzialna była minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, która przekonywała, iż projekt przeszedł przez Stały Komitet Rady Ministrów, więc sprawa jest już praktycznie przesądzona. Jak się okazało – jednak nie, ponieważ na ostatniej prostej reformę PIP zablokował osobiście premier Donald Tusk, który swoim zwyczajem miał „się wściec” i podczas posiedzenia rządu (30 grudnia) zrobił pani minister awanturę, żądając daleko posuniętych korekt w projekcie ustawy.

Dlaczego wymieniłem obie reformy (KSeF i PIP) łącznie? Ponieważ właśnie ich połączenie miało dać do ręki inspektorom PIP potężny oręż w walce ze „śmieciówkami”, tj. umowami cywilnoprawnymi (umowa-zlecenie, umowa o dzieło, kontrakty B2B), tam gdzie w istocie zachodziłby stosunek pracy. Przypomnę, iż wg pierwotnych założeń inspektor mógłby decyzją administracyjną zmienić tego typu umowy w umowę o pracę, jeśli stwierdziłby, iż służą one jedynie zakamuflowaniu stosunku pracy – tj. dana osoba wykonuje pracę pod nadzorem pracodawcy, w miejscu i czasie przez niego wyznaczonym, osobiście, w sposób ciągły i charakterystyczny dla zatrudnienia pracowniczego. Ponadto PIP mogłaby dokonywać kontroli zdalnych, bez konieczności osobistej wizyty inspektora w kontrolowanej firmie; miały zostać również zwiększone kary za naruszanie prawa pracy.
Właśnie w tym momencie reforma PIP miała się spotkać z wchodzącym dla większości firm od lutego systemem e-faktur. KSeF bowiem miał być kluczowym narzędziem kontrolnym, pozwalającym wykryć obchodzenie prawa pracy. KSeF umożliwi monitorowanie faktur niemal w czasie rzeczywistym, ponadto wszystkie dane Państwowej Inspekcji Pracy, Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych znajdą się w jednym systemie teleinformatycznym, dzięki czemu algorytmy byłyby w stanie praktycznie natychmiast wykryć rozmaite anomalie. W szczególności dotyczyć miało to tzw. fikcyjnego samozatrudnienia w oparciu o kontrakty B2B. Jeżeli system stwierdziłby, iż w danym przypadku zachodzą powtarzające się okoliczności, np. co miesiąc wystawiana jest jedna faktura na tę samą kwotę, całość dochodów pochodzi ze zleceń od jednej firmy, do czego dochodzi brak kosztów prowadzonej działalności – wówczas z dużą dozą prawdopodobieństwa zachodzi stosunek pracy. Miało to pozwolić PIP na precyzyjne namierzanie podmiotów do kontroli i skuteczną walkę z umowami śmieciowymi.

Dlaczego jest to tak istotne? Otóż „uśmieciowienie” polskiego rynku pracy generuje szereg patologicznych skutków, zarówno indywidualnych, jak i społecznych. Generalnie wśród „samozatrudnionych” na jednoosobowej działalności gospodarczej (JDG) i innych formach umów cywilnoprawnych można wyróżnić dwie kategorie: tych, którzy zostali na nie wypchnięci przymusem ekonomicznym, oraz tych, dla których JDG stanowi formę optymalizacji podatkowej (wysokiej klasy specjaliści czy kadra zarządzająca – tzw. „prezesi na śmieciówkach”). W pierwszym przypadku pracownicy tracą ochronę wynikającą z prawa pracy – chociażby prawo do urlopu czy płatnego zwolnienia lekarskiego. W drugim natomiast traci budżet państwa i system ubezpieczeń społecznych, w tym ZUS i NFZ. To są realne koszty „elastycznego rynku pracy”, które dotykają nas wszystkich. Lata funkcjonowania tego chorego modelu powodują chociażby to, że już teraz zaczynamy mieć problem z osobami wkraczającymi w wiek emerytalny, które będą miały emerytury na minimalnym albo wręcz groszowym poziomie – i to zjawisko będzie się nasilać. Nasza struktura zatrudnienia przypomina kraje Trzeciego Świata i niesie ze sobą podobne konsekwencje. Jeżeli nie chcemy za chwilę mieć społecznej katastrofy, trzeba z tym skończyć już, natychmiast.
Druga rzecz: konkurowanie niskimi kosztami pracy hamuje modernizację gospodarki, bo brakuje bodźców do inwestowania w robotyzację czy nowe technologie. Innowacyjność u nas leży, co skutkuje pułapką średniego wzrostu i utknięciem w modelu rozwoju zależnego. Dlatego również z tego punktu widzenia ucywilizowanie rynku pracy staje się palącą koniecznością, bo dotychczasowe podstawy naszego rozwoju są na wyczerpaniu.

Wszystko to zostało teraz zablokowane – ewidentnie pod naciskiem lobby pracodawców, którym zależy na zakonserwowaniu obecnej sytuacji. Tymczasem warto przypomnieć, iż pełne oskładkowanie „śmieciówek” zostało wpisane do KPO jako „kamień milowy” jeszcze za rządu premiera Mateusza Morawieckiego. Obecny rząd wynegocjował zamianę tego punktu na wzmocnienie roli PIP – ale, jak widać, również i to okazało się rozwiązaniem zbyt „radykalnym”. Zamiast reformy rynku pracy pozostaniemy więc pracowniczym bantustanem rodem z epoki „Balcerowicza łupanego”, w której utkwił mentalnie nie tylko nadwiślański świat biznesu, ale i znaczna część naszej klasy politycznej."

środa, 7 stycznia 2026

Laboratorium zaawansowanej elektroniki i automatyki 187

Laboratorium zaawansowanej elektroniki i automatyki 187
Spis treści
1.Innowacje
2.Transformacja ustrojowa
3.Energetyka
4.AI
5.Znów Kreatywny GUS 
6.Wojna

1.Innowacje.
 Uniwersytet Tsinghua w Chinach pokonuje Zachodnią konkurencje  w wyścigu o patenty na sztuczną inteligencję:
https://www.bloomberg.com/news/features/2025-11-18/china-s-tsinghua-university-is-beating-us-in-the-race-for-ai-patents.
 Im wyższe IQ osób tym wybierane kierunki nauki i pracy są bardziej inżynieryjne oraz mniej kobiet jest na nich.
W krajach, w których kobiety mają równe prawa rzadziej wybierają one zawody naukowe czyli STEM.

Minister do spraw równości Katarzyna Kotula zapowiedziała dalsze prace nad wprowadzeniem ustawy o związkach partnerskich. Projekt autorstwa profesor Magdaleny Środy:
„Zwierzęta udomowione powinny mieć obywatelstwo. Zwierzęta liminalne (czyli wiewiórki, 
ptaki, karaluchy, szczury) powinny być traktowane jak uchodźcy, natomiast zwierzęta dzikie 
powinny być traktowane jako obywatele"
„Małżeństwa homoseksualne mają więcej dzieci”
 Bardzo szybko rosną opłaty za chińskie know-how wnoszone przez firmy ze świata ! Najwięcej płaci Korea, Japonia i USA. 
Chiny odmawiają sprzedaży technologi do rafinacji metali ziem rzadkich gdzie praktycznie mają światowy monopol. Metale ziem rzadkich to tylko globalnie 13 mld $ ale kontrola ich eksportu pozwala Chinom na kontrolę i blokadę poczynań Zachodu. 

 Często wszyscy z dziewięciu członków chińskiego Stałego Komitetu Biura Politycznego (to faktycznie stała egzekutywa najwyższego szczebla)  mieli wykształcenie inżynierskie.
W Polsce jest obecnie 19 ministerstw i 18 z nich jest zdominowanych przez osoby z "wykształceniem" politologicznym, historycznym, prawniczym czy podobnie humanistycznym. Nie mają żadnej użytecznej wiedzy i umiejętności.
Aby Polska się rozwijała potrzebujemy inżynierów i umysłów ścisłych. Oni rozumieją przyszłość i potrafią ją tworzyć. Tylko oni pchną Polskę w stronę nowoczesności i realnego rozwoju.
 W sprawnym systemie ludzi którzy się nie sprawdzili po prostu się wymienia.  Gen. Petraeus: 
"Dowództwo wojskowe [USA] okazało się nieudolne zarówno w Wietnamie, jak i podczas pierwszej wojny w Iraku. Musiało zostać zastąpione ludźmi z realnym doświadczeniem bojowym. Europa musi zacząć wdrażać ukraiński know-how. Samo kupowanie większej ilości sprzętu starego typu w niczym nie pomoże"

 Gdy jest na coś duży rynek to firmy mają silny bodziec do działania. Także innowacyjnego działania. W „Peryferyjny Kapitalizm Zależny”, dostępny w GoogleBooks, opisano jak mądre rządy skandynawskie stworzyły rynek dla dopiero powstającej telefonii komórkowej  dla Nokii i Ericksona. Odejście w stronę „mądrości” neoliberalnych pogrążyło potężną kiedyś Nokię. 
Mikroprocesorem nazywano wcześniej procesor zbudowany z układów MSI mieszczący się na jednej dużej płycie drukowanej. Stąd producenci pierwszych monolitycznych mikroprocesorów mieli ułatwione zadanie ! Aby stworzyć jeszcze szerszy rynek producenci oferowali narzędzia programowe z przykładami, systemy uruchomieniowe oraz pokazy i szkolenia.

 Polska może obecnie silnie pobudzić swoje innowacje w:
-Militariach. Sytuacja jest unikalna. Jedyna korzyść z wojny to własna produkcja i eksport nowoczesnego sprzętu wojskowego.      
-Ochronie zdrowia
-Automatyzacji państwa
-Zielonej energetyce. Nie licząc prac budowlanych wyposażenie do systemów PV, wiatraków, magazynów energii, elektrowni jądrowych tylko w circa 10% jest Polskie. Polska tym importem utrwala swoją peryferyjność. 

 Raporty sugerują, że Chiny poczyniły duże postępy w odwrotnej inżynierii kluczowych elementów 
najbardziej zaawansowanych na świecie systemów fotolitografii do produkcji nowoczesnych chipów. Maszyny te należą do najbardziej złożonych technologii, jakie kiedykolwiek powstały na Ziemi.  Opierają się na ekstremalnej litografii ultrafioletowej, ultraprecyzyjnej optyce, kontroli 
wibracji i perfekcyjnej czystości.
To odpowiedź na kontrole eksportu i ograniczenia technologiczne, przyspieszając dążenie Chin do niezależności w półprzewodnikach dla sztucznej inteligencji, obrony i szybkich komputerów.
Jeśli się uda to wysiłki te mogą zmniejszyć zależność od zagranicznych dostawców i zmienić globalne łańcuchy dostaw półprzewodników.
Eksperci zauważają, że powielanie poszczególnych elementów to tylko jeden krok, a osiągnięcie niezawodnej produkcji masowej pozostaje dużym wyzwaniem technicznym i ekonomicznym.
 Militaria.
Obecnie USA wydają na siły zbrojne około biliona dolarów rocznie czyli tyle ile wynosi cały polski PKB. Aby Polska miała ułamek siły militarnej USA proporcjonalny do liczby ludności musiałaby wydawać absurdalnie wielkie kwoty czyli 37/330 *1000 = 112 mld dolarów rocznie. 
Zbrojenia i utrzymanie wojska bardzo obciążały w czasie Zimnej Wojny gospodarkę PRL i to jest zrozumiałe na tle wyliczonej kwoty. 
III RP mocno czerpała z dywidendy pokojowej ale sytuacja z bezpieczeństwem niby za darmo była co najmniej zastanawiająca. Wstępując do NATO polskie ”elity” uważały że kupiły polisę ubezpieczeniową na bezpieczeństwo i wystarczy ją opłacać to znaczy kupować od USA broń  bardzo przy tym przepłacając.
Bezpieczeństwo za darmo ?  Umberto Eco w "Zapiskach na pudełku od zapałek" napisał: "Od 
dziecka wpajano mi zdrową zasadę: ilekroć oferują ci coś gratis, należy natychmiast 
telefonować na policję" 
Wielki import broni w końcu da Polsce kryzys gospodarczy. Jeszcze nikt w historii nie wygrał dużej wojny importowaną bronią !   

 Produkowany w PRL sprzęt wojskowy był nienowoczesny przede wszystkim z powodu embarga technologicznego USA i Zachodu. Kompetencje produkcyjne były na na niezłym poziomie. Polska była dość dużym eksporterem broni. Zatem po 1990 roku można było produkować w adekwatnych ilościach nowoczesny sprzęt i go eksportować aby jeszcze na tym zarabiać lub chociaż zmniejszyć koszty obrony. Jednak przemysł ten faktycznie zniszczono. 
 Ignacy Morawski 18.12.2025 : „My jesteśmy pod ścianą. Umówmy się, w ciągu 5-10 lat nie da się stworzyć nowej technologii, własnego sprzętu. Trzeba kupić najlepszy sprzęt, jaki jest na świecie”.
Komentarz do tego Marcina Kwaśniewskiego:
„1990 - Umówmy się, w ciągu 5-10 lat nie da się stworzyć własnego sprzętu. A zresztą historia się skończyła, jesteśmy biedni, więc kasujemy zbrojeniówkę i kompetencje, które posiadamy 
1999 - Umówmy się, w ciągu 5-10 lat nie da się stworzyć własnego sprzętu, a na  zachodni nas nie stać. Ale weszliśmy do NATO i art. 5 nas obroni
2008 - Umówmy się, w ciągu 5-10 lat nie da się stworzyć własnego sprzętu. Rosja może i najechała dwa razy Czeczenów, potem Abchazję, Gruzję i miesza w Ukrainie, ale Ameryka ogłosiła reset, umówmy się, jesteśmy krajem na dorobku, a w ogóle jakoś to będzie
2014 - Umówmy się, Rosja najechała Donbas, zajęła Krym, państwa flanki przywracają pobór, ale w 5-10 lat nie da się stworzyć własnego sprzętu, a w 25 lat nawet zacząć go tworzyć. Poboru też się nie da się, wybory idą
2022 - Umówmy się, wojna jest, trzeba kupować i przepłacać z półki, uzależniać jeszcze bardziej, umówmy się, nie po to obcy lobbyści siedzą w wojsku i ministerstwach, żeby kupować polskie, umówmy się, stać nas na 500 mld na zagraniczny sprzęt, ale miliard na własne B+R umówmy się, nie da się.”   

 Niestety dotychczas rozmodlony, „wyedukowany”, „styropian” w państwowych firmach zbrojeniowych był w stanie rozkraść i zmarnotrawić wszystko. 
"Styropian dostał dwie kulki. Jedną ukradł a drugą popsuł" 
Na bazie dobrego  niemieckiego projektu MEKO-100 lata temu powstały w świecie udane korwety. Na podstawie tego projektu ( polska nazwa projekt 621 z 2000 roku ) miało powstać w Polsce 7 korwet zdolnych do walki z jednostkami nawodnymi, samolotami i okrętami podwodnymi. Miały to zapewniać m.in. pociski przeciwokrętowe, uniwersalna wyrzutnia rakiet, a także wyrzutnie torped i bomb głębinowych.
Powstał tylko po 18 latach budowy jeden ale praktycznie nieuzbrojony okręt patrolowy Ślązak. Nie jest zdolny do walki z okrętami przeciwnika i obrony przed samolotami i dronami.
Część wyposażenia się zestarzała a okręt jest zardzewiały. Ostatnie dwa lata okręt był remontowany. Napęd cały czas sprawia różne problemy. Powinien być już złomowany. 
W stoczni wielu doczekało na tym projekcie swojej emerytury. Tu chodziło o budowanie okrętu, ale nie o jego zbudowanie. Kto miał na tym zarobić to zarobił. Wszystko to z „miłości do ojczyzny”. W razie W elita da nogę przez "Zaleszczyki". 
Kuriozum i rekord na skale światową. Nazwa „Ślązak” obraża Śląsk.
PiS "budował" flotylle promów. Potem co cichu w tajemnicy stępkę zezłomowano. Razem z Ukrainą miano masowo produkować wojskowe helikoptery….

 Ochrona zdrowia.
W polskim systemie ochrony zdrowia panuje chaos i to mimo „cyfryzacji, komputeryzacji, AI”... Dzieją się tam rzeczy niewyobrażalne.
Ministrem zdrowia była słaba polonista Leszczyna co to czarodziejską różdżką miała w mig uzdrowić służbę zdrowia. 
NIK po kontrolach kieruje zawiadomienia do prokuratury ale tam różne mocium panki prokuratorzy umarzają sprawy bo nie chcą wylecieć z synekur.   
"Polecam lekturę wystąpienia pokontrolnego NIK z kontroli w Szpitalu Wojewódzkim w Szczecinie. Patologia od A do Z i nikomu z podmiotów odpowiedzialnych na niczym nie zależy. Dyrekcja wszystko uzasadnia pandemią. Można odnieść wrażenie, że panuje ona nadal. NFZ nie ma narzędzi do kontrolowania wpisów szpitala do ogólnopolskiego systemu kolejowego, co doprowadza do absurdów w postaci ponad 800 operacji endoprotezy stawu biodrowego zaplanowanych na jeden dzień. Konsultant wojewódzki z okulistyki stwierdza, że szpital wykonuje za mało określonych zabiegów i nie powinien w związku z tym kształcić rezydentów. I co? I nic. karawana jedzie dalej. Strach się tych nowych lekarzy bać. Nie ma systemu rozliczania czasu pracy lekarzy i pielęgniarek. Jest starodawna lista obecności, ale tu trójca święta to pikuś. Lekarz może być jednocześnie u siebie na oddziale, konsultować na innym oddziale, konsultować na SOR, pracować w poradni, wykonywać badania np. gastroskopię. To wszystko jeszcze w podziale na etat i kontrakt. Potwierdzeniem wykonania kontraktu jest podpis ordynatora bądź kierownika oddziału, bo konkursów na niewygodnych ordynatorów to się dziś już nie przeprowadza. Jeden podpisuje drugiemu i jest ok. Organ prowadzący, marszałek, nic nie robi, bo jest w swoistej zmowie z dyrekcją. Itd. Itp. Robi się niedobrze."

 Euroentuzjaści od dawna argumentują, że rozwiązaniem dla UE na nieskuteczność jest 
przejęcie jeszcze większej władzy. Ponieważ  są słabi w tym co robią to danie im większej władzy i większych pieniędzy jeszcze pogorszy sytuacje a nie polepszy !  Okazuje się że korupcja w organach UE jest wszechobecna a korupcja zabija innowacje !

2.Transformacja ustrojowa
 Zdaniem wybitnej prof. Jadwigi Staniszkis, RIP,  Transformacja ustrojowa miała cele oficjalne pozorne i ukryte cele rzeczywiste. Niestety okazało się że miała on w 100% racje. 
 W Polsce  w pierwszej dziesiątce największych pod względem obrotu firm 7 jest państwowych a 3 są zagraniczne. Prywatnych polskich firm jest zero. 
W pierwszej dwudziestce największych pod względem obrotu firm jest jedna prywatna polska firma – DINO. Największe polskie prywatne firmy są tylko z obszaru handlu: DINO, AB, Specjal, Intercars, LPP.
Kredyt polskich firm w bankach spada od 10 lat i jest najmniejszy w EU !
 
 Efekty nieudanej transformacji ustrojowe są porażające w każdej dziedzinie.
Polacy w III RP przestali średnio rosnąć i trend z okresu PRL został przerwany !
NFZ z braku środków kontraktuje bardzo mało refundowanych usług stomatologicznych. Dodatkowo zakres usług jest wąski. Świadczone prywatnie usługi są drogie i Polacy nie leczą zębów co ma bardzo zły wpływ na ogólny stan zdrowia.  
Według danych NFZ z 2025 roku:
-Aż 93% nastolatków ma próchnicę
-W grupie 18-25 lat zęby myje dwa razy dziennie zaledwie 54% osób.
-W grupie 23-44 lat próchnicę ma  99% badanych.
-40% seniorów 65-74 lat w ogóle nie ma zębów  
Czas oczekiwania na dentystę z kontraktem NFZ dochodzi do 90 dni.
Nowa ustawa chce w ogóle zlikwidować gabinety szkolne. Te które cudem jeszcze ocalały ! 
 Dużej części Polaków wydaje się że żyją w piekle i ratują się ucieczką do lepszego świata.
W 2023 roku w grupach wiekowych 15-24 i 25-44 lata najczęstszą przyczyną zgonów były samobójstwa ! (Za - Gazeta Lekarska 12/2025-1/2026) Ten sygnał alarmowy, podobnie jak inne, jest lekceważony. „Polacy, nic się nie stało”

 Z powodu bardzo niskich „transformacyjnych” zarobów z Polski masowo uciekali po 1990 roku lekarze i pielęgniarki. Za mało ich też kształcono. Polska ma zaledwie 5.1 pielęgniarek na 1000 mieszkańców, podczas gdy średnia unijna wynosi 8.5. Do tego dochodzi dramatyczny średni wiek polskiej pielęgniarki przekraczający już 54 lata. Dla zachęcenia do pracy trzeba już pielęgniarkom płacić 13 tysięcy zł miesięcznie a lekarzom jeszcze więcej. 

 Na rysunku pokazano rozprzestrzenianie się kolejnych fal industralizacji w Europie XIX wieku. Jak na kraj peryferyjny przemysł na teren zaborów czyli późniejszej Polski dotarł dość szybko.  Polskę okrutnie w rozwoju cofnęła sanacyjna dyktatura w II RP. Nadawanie ulicom nazwiska dyktatora Piłsudskiego świadczy obecnie o wyuzdanej głupocie. 

3.Energetyka
 Awarie w krajowych a tym bardziej kontynentalnych systemach energetycznych trwają cały czas.
Pioruny rzadko powinny uderzać w chronione przewody fazowe linii przesyłowej NN lub dystrybucyjnej WN.  Ale mocne uderzenie w przewód ochronny może przy słabym uziemieniu słupa linii, wywołać na izolatorach linii przebicie zwrotne. Wyładowanie jest dalej podtrzymane prądem zwarcia i linia musi być odłączona dla zgaszenia luku i dejonizacji przestrzeni połukowej.
 Prąd zwarcia jest tym większy im mniejsza jest indukcyjność rozproszenia transformatorów mocy i mniejsze  rezystancje falowe linii. Zatem im większy jest prąd zwarcia tym korzystniej mniejsze są zmiany obciążeniowe napięcia w systemie ale generalnie prąd zwarciowy musi być ograniczony z kilku powodów. Czasem, dla zmniejszenia prądów zwarć stosowane są szeregowe dławiki. Stosunek X/R rośnie z mocą linii i dla linii NN może przekroczyć 5. Moc czynna  zwarcia linii WN 110 KV wynosi 1-5 GW. Zwarcie zostanie rozłączone przez wyłączniki - CB w czasie 40-60 ms.
System energetyczny jest cały czas dynamicznie bilansowany. Zatem dla uniknięcia Blackout-u przez ten moment zwarcia trzeba dostarczyć tą nagłą sporą pobieraną moc. Szybkodziałające regulatory turbin mimo wszystko nie są wystarczająco szybkie. W polskim systemie energetycznym energia kinetyczna mas w wirujących turbinach i generatorach wynosi 70-80 GJ. To ona jest w stanie momentalnie pokryć czoło gwałtownego wzrostu zapotrzebowania na energie czynną przy zwarciu. Generatory synchroniczne przez awaryjny moment dostarczają też dużej mocy biernej.
Ogromne są też prądy załączania transformatorów sieciowych. 
Invertery zasilane z ogniw PV pracują z maksymalną mocą. Tak samo z maksymalną mocą pracują wiatraki. Czyli dużych awaryjnych, chwilowych  mocy mogą dostarczać tylko generatory-turbiny i magazyny z akumulatorami.
 Z reguły pojemność energetyczna magazynu pozwala na prace przez 4 godziny z mocą nominalną. Pracujące w inverterach tranzystory IGBT i SiC nie mają czegoś takiego jak przeciążalność w czasie 50-100 ms. Przeciążalność miały tyrystory. Zatem przy obniżaniu w systemie energii kinetycznej wirujących mas zastępujące je magazyny energii będą musiały mieć chwilową zdolność przeciążeniową (tak samo jak akumulatory) co rzecz jasna mocno podniesie ich cenę.        
Jednym z powodów niedawnego Blackout-u w Hiszpanii była relatywnie zbyt mała w systemie energia wirujących mas czyli „inercja” i za duży udział zielonej generacji.
 Szczytowe dobowe zimowe zapotrzebowanie na energie elektryczną  w Polsce dochodzi do 600 GWh. Energetyczna pojemność 1 KWh w akumulatorze litowo jonowym angażuje 90-150 gram litu. Akumulatory zdolne przechować 600 GWh energii przy 150 g/KWh wymagałyby użycia 90 tysięcy ton litu. Roczna światowa produkcja litu wynosi około 110 tysięcy ton ale na produkcje wszelkich akumulatorów użyte jest 73% z tego. Akumulatory stosowane są też w samochodach EV, laptopach, smartfonach... Widać z tego tego że akumulatory – magazyny będą może zdolne przechować energie na 1-3 godziny potrzeb kraju. Akumulatory w pracy się starzeją i cały czas część będzie musiała być wymieniana na nowe. 
Potrzebny do produkcji akumulatorów drogi Nikiel sprzedaje na rynku światowym głównie wroga Rosja a Kobalt (przymusowa, wypadkowa praca dzieci) Kongo. To argumenty za użyciem akumulatorów LiFePO4.  

 Moc generowana przez wiatraki rośnie z trzecią potęgą prędkością wiatru ale przy nadmiernej prędkości wiatru wiatrak trzeba unieruchomić aby nie został zniszczony. Generacja jest mocno niestabilna ale w ciągu roku generacja wiatraków jest skorelowana z potrzebami odbiorców. Wiatraki w Polsce mają razem nominalną czyli maksymalną moc 11 GW i generują 15% energii. Roczna generacja energii elektrycznej w Polsce w 2024 roku wynosi 170 TWh. Zatem pracują one ze współczynnikiem mocy 26.5%. Jest to wartość typowa dla takich systemów. 
Nowe morskie wiatraki o mocy 3 GW mają rocznie wyprodukować 13 TWH energii co daje nierealistyczny współczynnik mocy 49.5%. To powtórka z bardzo drogą „Autostradą Wolności” A2 również z udziałem Kulczyka ?  Środki z Krajowego Programu Odbudowy do sprywatyzowania ?
Systemy PV w Polsce mają razem nominalną czyli maksymalną moc 25 GW i generują 9% energii. W ciągu dnia korelacja generacji  jest zgodna z potrzebami ale w ciągu roku jest odwrotna. Zatem pracują one ze współczynnikiem mocy 6.99% czyli znacznie mniejszym niż powinien być. Powodem tego może być auto-konsumpcja wytwarzanej energii, oszustwo producenta i instalatora PV, niewłaściwe kąty położenia paneli, zabrudzenie, przesłonięcie, starzenie się  itp.

 Z podawanych danych ( także w Polsce ) wynika że realny systemowy koszt zielonej energii z PV i wiatraków jest w przybliżeniu podwojony przez konieczne koszty rezerwowych źródeł, magazynów i rozbudowy sieci ! W ten sposób „tania zielona energia” realnie staje się najdroższa. W artykule "Atom węgiel czy wiatraki" na portalu Polskie Radio 24 podano że realny systemowo koszt energii z wiatraków morskich (po doliczeniu kosztów rezerwowych źródeł i magazynów ) podniesie końcową cenę energii (jest jeszcze dystrybucja i podatki !) dla konsumenta do poziomu 0,75–0,85 zł / kWh na rachunku. Cena detaliczna będzie dwukrotnie wyższa.

 W Niemczech w XXI wieku produkcja energii elektrycznej rosła do 2008 roku a potem była i jest w trendzie spadającym ! Niemcy są w stagnacji od 8 lat.

 W Japonii po 15 latach od katastrofy w Fukushimie w 2010 roku rząd znów stawia na reaktory jądrowe. Symbolem tego będzie ponowne uruchomienie największej w świecie elektrowni jądrowej.
 Elektrownie jądrowe realnie budują tylko Chiny, Rosja i Korea. Dwa bloki z francuskim reaktorem EPR1600 w Finlandii i we Francji „budowano” 18 lat. We Francji planowane koszty przekroczono ponad 5 razy. 
Paliwo jądrowe do polskich elektrowni jądrowym będzie pochodziło z Rosji ale kupimy je przez pośredników ! To wpisuje się w trend innych małpich interesów które robi Polska.

 W świecie w energetyce najbardziej planowane budżety przekraczały projekty jądrowe – o średnio  102 % Wiatraki o 5 % a PV o 2 %. Wiatraki i PV  finansowanie są prywatne. Elektrownie atomowe za pieniądze podatnika opłaci się budować w nieskończoność ale nie zbudować ! To jest i śmieszne i straszne zarazem !

 W Chinach 2/3 energii elektrycznej nadal pochodzi z elektrowni cieplnych. Stabilna hydroenergetyka propagandowo mieszana jest z zielonymi wiatrakami i PV.
  Udział obciążeń elektronicznych wyrażony w procentach w zużyciu energii elektrycznej jest skorelowany z PKB pc kraju.
Pobór mocy przez odbiorniki rezystancyjne (grzałka w pralce, zmywarce, żelazku... ) jest proporcjonalny do kwadratu napięcia sieciowego czyli szybko spada ze spadkiem napięcia co ułatwia restauracje systemu energetycznego po awarii.   
Natomiast pobór mocy przez Obciążenia elektroniczne  mało zależy od napięcia sieciowego i może nawet trochę wzrosnąć przy spadku napięcia sieciowego. Zasilacze szerokozakresowe pracują w zakresie napięć  sieciowych 80-270 Vac ! O ile pobór mocy i energii przez komputer i TVC nie jest duży to pobór przez Pompy Ciepła z inverterami i Ładowarki EV jest potężny.
Kuchenne płyty indukcyjne zachowują się różnie przy spadku napięcia zasilania.  

 Duży udział odbiorników elektronicznych w chwiejnym systemie energetycznym z dużym udziałem zielonej generacji może go uczynić bardzo zawodnym.
 Problem można łatwo rozwiązać ograniczając (kwadratowo lub mocniej ) pobór mocy przy spadku napięcia sieciowego poniżej nominalnego. W przypadku Pompy Ciepła z inverterami, Ładowarki EV i płyty indukcyjnej jest to możliwe.

 System energetyczny jest cały czas bilansowany. Tradycyjnie do potrzeb odbiorców dostosowana była generacja ale w systemie z dużym udziałem zielonej generacji potrzeba też dostosowania odbiorców. Odbiorcy mogą kierować się on-line ceną energii elektrycznej. Duzi odbiorcy jak zespół publicznych kilkunastu i kilkuset ładowarek dużej mocy DC do EV mogą też być dodatkowo zdalnie sterowani lub mieć algorytm pozwalający unikać awarii systemu energetycznego. Za te faktycznie świadczone usługi systemowe otrzymywaliby upust w cenie energii. 

 Domowy magazyn Energii Elektrycznej wiosną i latem może być ładowany z własnego PV i rozładowany na własne potrzeby gospodarstwa. Jesienią i zimą może być ładowany w porze taniej energii z sieci i rozładowany na własne potrzeby gdy energia jest droga.  Do pomyślenia jest zatem świadczenie też usług systemowych !  
 
 Bardzo tanim magazynem energii cieplnej jest zbiornik z ciepłą-gorącą wodą. Cena jednostkowa maleje przy tym z pojemnością zbiornika. Jednostkowa cena zbiornika przy elektrociepłowni o pojemności dziesiątek tysięcy m3 jest znacznie mniejsza niż w zbiorniku o pojemności kilku m3 w węźle cieplnych dużego bloku mieszkalnego. 

 Cieplna stała czasowa budynku jest tym większa im jest on masywniejszy i ma lepszą izolacje cieplną. Może ona dojść do 100 godzin. Zatem ściany domu też są magazynem energii. Sprawy te omówiono  w „Mieszkanie i Ogrzewanie”

 Gaz ziemny ma być paliwem okresu przejściowego. Importowany metanowcami LNG z USA i Bliskiego Wschodu jest bardzo drogi. Za import gazu ziemnego rurociągami w okresie 1990-2022 zapłaciliśmy tyle samo co już za import LNG w okresie 2021-2025.  

 Elektrociepłownie gazowo - parowe o bardzo wysokiej sprawności (wątek ten omawiano już  wcześniej ) mają sens w ogrzewaniu mieszkań dużych miast.  
Natomiast absurdalne są  ciepłownie gazowe gdyż lokalne kotły kondensacyjne mają ponad 100% sprawności i nie ma strat energii w rurociągach ! 

4.AI
Na razie AI jest bardzo słaba w porównaniu z  kompetentną osobą. 
Polecając AI coś konkretnego do zrobienia z reguły w odpowiedzi jest bełkot.
"I asked ChatGPT to design a radio for me."
5.Znów Kreatywny GUS 
 Rzekomo Polska epoki Gierka była 10 a momentami nawet 7 gospodarką świata. Niedługo po tych kłamstwach były kartki żywnościowe a po kolejnej chwili kartki na wszystko i puste sklepy. 
Rzekomo Polska osiągnęła teraz  taki sam PKB PSN pc jak Japonia !

 Główny URZĄD Statystyczny jest organem rządu a prezesa GUS mianuje premier. 
W rankingu Transparency International "Corruption Perceptions Index" Polska zajmuje w 2024 roku haniebne 53 miejsce. Spadki trwają od 2015 roku. Jeszcze nigdy Polska nie miała tak złych notowań.  Pogłębia się postrzeganie Polski jako państwa mocno skażonego korupcją.
 Zatem podejrzenie, że GUS tak jak cały rząd uprawi propagandę i dezinformacje, jest jak najbardziej uzasadnione. 
Ceny lokalnych towarów i usług są typowo dużo wyższe w krajach bogatych. Parytet Siły Nabywczej (purchasing power parity - PPP) ułatwia dokonywanie porównań standardów życia w różnych państwach.
Zebranie danych o cenach z zagregowanej listy towarów i usług, która zawiera produkty porównywalne i reprezentatywne dla analizowanych krajów nie jest proste i łatwo jest o manipulacje  i oszustwa. 
Wskaźnik Big Maca (Big Mac Index) – to nieformalny wskaźnik pomiaru parytetu siły nabywczej wprowadzony przez brytyjski tygodnik „The Economist” w 1986. Ten wskaźnik jest całkiem niezły czyli zgodny z oficjalnie podawanym  PPP gdzie statystyka nie jest fałszowana.
Indeks bogactwa UBS podaje ile minut pracy potrzebna do zarobienia na jednego Big Maca w wybranych miastach świata. W krajach o takim samym PKB PSN pc (niby Japonia i Polska) powinno być tyle samo minut. W 2012 roku było to:
    Tokio – 9 minut
    Nowy Jork, Hongkong – 10
    Chicago, Toronto, Los Angeles – 11
    Sydney, Nikozja, Miami, Dubaj – 12
    Warszawa – 36 minut (52 miejsce, między Pekinem a Bangkokiem)
    Kair – 67 (69 miejsce)
    Nairobi – 84 (72 miejsce)
Od 2012 rok sytuacja dla Polski trochę  się poprawiła. W 2018 roku ( świat zbiedniał !) w Tokio trzeba było pracować 12.2 minuty a w Warszawie 32.8 minuty.  Ale do stagnującej od 30 lat Japonii jest nadal bardzo, bardzo daleko a Japonia jest dziś tylko cieniem swojej niedawnej potęgi.  
 Podawano że w Polsce jest 2-2.5 mln nędzarzy. Ale źle interpretowano dane i jest ich o 0.95 mln więcej ! Pół ludności Polski żyje poniżej minimum socjalnego. 
Porównywanie się z Japonią jest po prostu niedorzecznie głupie. 
Na wykresie (2024) pokazano ile godzin w tygodniu trzeba pracować aby utrzymać się ponad linią ubóstwa.
6.Wojna
 Trwa wojna systemowa. Nadchodzi geopolityczny przełom ! Stosunki międzynarodowe ustalone po zakończeniu II Wojny i Zimnej Wojny ulegają zasadniczym zmianom. 
Autor już 20 lat temu prorokował że relatywnie słabnące USA będą wszczynać wojny !
Neoliberalizm zabijający realną gospodarkę stworzył potężne strukturalne słabości USA. Ogromny deficyt handlowy USA ( w 2024 roku 1219 mld dolarów ) finansowali wielcy światowi eksporterzy. USA tracą teraz wielkich pożyczkodawców - Chiny i Japonię. Drukowany w szalonej ilości dolar w związku z tym słabnie. Coraz więcej krajów zamiast kupowania długu USA kupuje złoto „papierowe” i prawdziwe. Uncja drożejącego złota przekroczyła 4.5 tysiąca dolarów. 
Niespłacalny dług USA zmierza w stronę 40 bln dolarów.
Do zmilitaryzowanego dolara i euro mocno zniechęca świat zamrożenie środków rosyjskiego banku centralnego w Europie zachodniej a nawet zapowiedź konfiskaty jego środków. Konfiskata rosyjskich aktywów byłaby dla wiarygodności Euro samobójcza i na całe szczęście została powstrzymana.
Handel wojującej Rosji z Indiami odbywa się całkowicie poza zachodnimi instytucjami i bez ich kontroli. Nie wiadomo nawet dokładnie ile towarów jest sprzedawane. Indie w dużej ilości produkują paliwo Diesla z rosyjskiej ropy i sprzedają do... Europy. Tracą na tym zachodnie koncerny petrochemiczne i Zachód. Podawane przez Indie dane są prawdopodobnie zmyślone aby nie irytować USA.
Budowane są nowe szlaki transportowe łączące Rosję, Iran, Indie i Chiny. Funkcjonują i przyszłe będą funkcjonować całkowicie poza kontrola USA i Zachodu, które wszelkimi sposobami chcą projekty zatrzymać.  
  
 E.Todd przewidywał, że w miarę spadku globalnego znaczenia Stanów Zjednoczonych będą one coraz bardziej eksploatować tą częścią świata, która pozostanie pod  ich bezpośrednim wpływem. Ponieważ okradanie Chin, Rosji, Brazylii, Arabów stanie się niemożliwe pozostanie  Europa, Azja Wschodnia i Ameryka Południowa. Stąd przykładowo żądania prezydenta Trumpa aby Europa kupowała za biliony LNG i broń od USA. 
„Stany Zjednoczone rezygnują z kontroli nad Rosją i nie mogą już marzyć o militarnym przeciwstawieniu się Chinom. Reszta świata – Indie, Brazylia, świat arabski, Afryka – korzysta z okazji i również wymyka się ich wpływom. Stany Zjednoczone zwracają się więc z werwą przeciwko swoim europejskim i wschodnioazjatyckim „sojusznikom”, w ostatnim wysiłku nadmiernej eksploatacji, ale też ze zwykłej frustracji. Chcąc uciec przed upokorzeniem, ukryć przed światem i sobą własną słabość, wymierzają karę Europie” - E.Todd, Klęska Zachodu

 Żydowski grandziarz Soros miliardami finansował nielegalną imigracje do Europy z III Świata oraz rozkładowe ruchy lewackie. Skutki tego dla Europy są tragiczne i na dłuższą metę będą podobne do skutków przegranej wojny.  
Były urzędnik Departamentu Stanu USA, Mike Benz przestudiował dokumenty WikiLeaks i odkrył, że rodzina Sorosów współpracuje z Departamentem Stanu USA od 50 lat. Badał relacje między wieloma agencjami rządowymi USA a rodziną Soros w celu „rządzenia światem”. Związki pochodzą już z lat siedemdziesiątych.
Im więcej jest ujawnianych faktów, tym staje się jasne, że rząd USA jest najbardziej skorumpowanym rządem, jaki kiedykolwiek istniał na  Ziemi.

 Każda wojna ma cel polityczny czyli w gruncie rzeczy gospodarczy. Prawdziwy sojusz jest przecież oparty o wspólnotę interesów. Państwa nie mają przecież wiecznych przyjaciół i wrogów ale wieczne interesy. 
W sojuszu egzotycznym słaby i odległy od mocarstwa (USA) klient (Polska) jest w jego polityce i grach strefą zgniotu, pionkiem na globalnej szachownicy i żetonem.  
USA beznamiętnie w 2022 roku podały że: celem wojny na Ukrainie jest osłabienie Rosji.
Osłabienie Rosji było konieczne przed podjęciem wojny z Chinami jako prawdziwym, głównym przeciwnikiem aby Rosja nie mogła Chinom pomóc. Tymczasem Chiny pomagają Rosji i wojna dla USA-Zachodu jest przegrana. Rosja uruchomiła przy tym dużą produkcje wojskową kompensującą straty i modernizującą wyposażenie armii podczas gdy Zachód opróżnił swoje magazyny broni. Z punktu widzenia USA najgorsze stało się wasalizowanie Rosji przez Chiny i ich umocnienie a nie osłabienie. Zatem USA obecnie trzeźwo widząc co się dzieje, chcą to wojnę jak najszybciej zakończyć. Podchodzą do niej w sposób racjonalny. Bez emocji i nienawiści. Widzą że jej wszczęcie okazało się nonsensem.
Europa Zachodnia początkowo słusznie nie chciała się mocno angażować i uwikłać w tą wojnę ale obecnie wojna stała się niczym fanatyczne, nieracjonalne średniowieczne krucjaty. Zachodni przywódcy mają przy tym bardzo małe, wręcz znikome, poparcie społeczne (Macron 11%)  Dlaczego tak się stało ? 
„Pomimo wszystkich absurdów i niedorzeczności, jakich byliśmy świadkami, Europa nie uwikłała się w tę wojnę przez przypadek, z głupoty czy przez pomyłkę. Coś ją do tego pchnęło – i nie wszystko można zrzucić na Stany Zjednoczone. Tym czymś jest jej własna implozja. Projekt europejski umarł. Poczucie społecznej i historycznej pustki ogarnęło nasze elity i klasy średnie. W tym kontekście rosyjski atak na Ukrainę jawił się jako dar losu. Komentatorzy medialni zresztą się z tym nie kryli: Putin, swoją „specjalną operacją wojskową”, przywracał sens idei integracji europejskiej; Unia potrzebowała zewnętrznego wroga, by się na nowo zjednoczyć i ruszyć naprzód…” - E.Todd, Klęska Zachodu.

 Wbrew debilnym wyobrażeniom, USA nie oczekiwały od Polski że będzie ona obszczekiwać Rosję niczym kundel. Takie kompromitujące zachowanie jest przejawem zaburzonej osobowości psychopaty.
„Problemem polskiej „polityki” wschodniej nie jest jej misyjność, bzdurny prometeizm czy ciemny irracjonalny napęd ani służalczość wobec Ameryki, wyprzedzająca życzenia. Wszystko to można znieść. Najgorsze jest to, że tej „polityce” brakuje analizy rzeczywistości, odniesionej do realnego interesu narodowego.
Niezdolność i niechęć zobaczenia faktów takimi, jakimi one są, nadmiar ocen, przewaga trybu postulatywnego nad opisem, zupełne pomijanie punktu widzenia drugiej strony, odrzucanie z góry racji, jakie druga strona mogłaby mieć za sobą; do tego dochodzi pyszałkowatość zwalniająca z obowiązku uzasadniania pewników, jakie się rzekomo posiada itp. przywary moralne i intelektualne składają się na polską mentalność zbiorową i nadają karykaturalną treść „polityce” wschodniej. Ta „polityka” nas ośmieszy prędzej czy później i oby tylko na ośmieszeniu się skończyło”  - B.Łagowski (2005), Czy Polskę Stać Na Niepodległość.

 USA i UE wykorzystały wszelkie środki pomocy Ukrainie. Ukraina otrzymała w gotówce i 
sprzęcie około  400-500  miliardów dolarów. Ukraina nie otrzymała tylko broni nuklearnej. Anglia 
dostarcza nawet  nowoczesne rakiety średniego zasięgu. 
Ukraina otrzymała od USA i UE wszelkie dane wywiadowcze. Te dane nawet przetworzono do postaci bliskiej wydawanym rozkazom. Na Rosję  nałożono wiele tysięcy sankcji. Ale Rosja ma rosnącą przewagę w tym konflikcie. Zatem dla Ukrainy toczenie walki z silniejszą stroną jest nonsensem. Obecna dyplomacja jest pozorna. Dyskutują ze  sobą uczestnicy jednej strony konfliktu ! W historii  wojen, nigdy strona słabsza nie dyktowała warunków pokoju stronie silniejszej. Rosyjskie warunki zakończenia wojny są znane od 2007 roku. Ukraińskie warunki zakończenia 
wojny są chciejstwem i marzeniem. Ale na pewno istnieje jakiś kompromis akceptowalny dla obu stron. Znaleźć może go poważna dyplomacja.

 W Polsce wróżenie z fusów i kart ma długą tradycję. Dziś wróżymy z sondaży i „informacji od 
anonimowych  i dobrze poinformowanych osób”. Nikt nie potrafi dokładnie przewidzieć  przyszłości. Analitycy są z reguły lobbystami. Jasnowidze są oszustami.

„When I was just a little girl
I asked my mother, what will I be
Will I be pretty, will I be rich
Here’s what she said to me.

Que Sera, Sera,
Whatever will be, will be
The future’s not ours, to see
Que Sera, Sera
What will be, will be.

When I grew up and fell in love
I asked my sweetheart what lies ahead
Will we have rainbows, day after day
Here’s what my sweetheart said.

Que Sera, Sera,
Whatever will be, will be
The future’s not ours, to see
Que Sera, Sera"


Archiwum - Systematyka układów regulacji 
 Technologia i nauka rozwijają się ewolucyjnie. Kolejne pokolenia badaczy i konstruktorów bazują na wynikach wcześniejszych prac. Wyważanie dawno otwartych drzwi jest marnotrawne i niemądre. 
Dobrych, sprawdzonych eksploatacyjnie  i pomysłowych rozwiązań dedykowanych do konkretnych systemów produkcyjnych układów regulacji jest całkiem sporo. Ewidentnie brakuje jednak ogólnej systematyki !   

Potrzebne są do systematyki - przeglądu dobre i maksymalnie obfite Źródła informacji. 
A.W 1968 pojawiło się w USA pierwsze wydanie „Instrument Engineers’ Handbook” pod znakomitą redakcją węgierskiego uciekiniera-wojownika z 1956 roku Belli Liptaka. Liptak miał już w USA na koncie liczne sukcesy praktyczne na polu automatyki przemysłowej. Znakomity fizyk, Węgier - imigrant Edward Teller napisał wstęp do pierwszego wydania. Teller wraz polskim emigrantem Stanisławem Ulamem są autorami broni termojądrowej. Obecnie Teller jest jedną z twarzy „Gwiezdnych Wojen” prezydenta Reagana czyli programu  Strategicznej Inicjatywy Obrony.  
Trzy tomy dedykowano ( 1968 rok - interwencja w Czechosłowacji ) wtedy „walczącym o wolność” Węgrom i Czechosłowakom.
W 1973 roku Liptak został wybrany najmłodszym kiedykolwiek członkiem ISA ! 
Rozszerzone, uaktualnione, bardzo obszerne  drugie dwutomowe  wydanie „Instrument Engineers’ Handbook” pojawiło się w 1985 roku. Jest to najpopularniejsze w świecie źródło wiedzy w dziedzinie realnej  automatycznej regulacji – tysiące rysunków !
 Wymienione nazwiska i konteksty sprawiają że w bloku RWPG Handbook jest przemilczany a nie powinien być. 
Bardzo obszernie omówiono tematy:
-Airhandler and Building Conditioning Controls
-Blending and Ratio Controls
-Boiler Control and Optimization
-Centrifuge Controls
-Chemical Reactors: Batch Sequencing
-Chemical Reactors: Basic Control Strategies
-Chemical Reactors: Simulation and Modeling
-Chiller Control
-Chiller Optimization
-Clean-Room Controls and Optimization
-Compressor Control and Optimization
-Cooling Tower Control
-Cooling Tower Optimization
-Crystallizer Controls
-Distillation: Basic Controls
-Distillation: Calculations of Relative Gains
-Distillation: Optimization and Advanced Controls
-Dryer Controls
-Evaporator Controls
-Extruder Controls
-Furnace and Reformer Controls
-Heat Exchanger Control and Optimization
-ORP Controls
-pH Control
-Pump Controls
-Rolling Mill Controls
-Steam Turbine Controls
-Wastewater Treatment Controls

B.Firma Foxboro jest jednym z amerykańskich – światowych  liderów systemów automatyki przemysłowej. Jej wieloletnim inżynierem aplikacyjnym jest często cytowany Greg Shinskey, który wydał bardzo interesujące książki, wydane w sporych nakładach, m.in:
-Process Control Systems Application Design Adjustment, McGraw Hill. Pierwsze wydanie 1967 i kolejne wydania. 
-Energy Conservation Through Control, Academic Press 1978.
-Controlling Multivariable Processes,  ISA 1981. 

C.Koncern Siemens jest NARODOWYM koncernem elektrotechniczno-elektronicznym (zachodnio) niemieckim. Nawiasów użyto celowo bo przecież Siemens po cichu udostępnia technologie wschodnim braciom z NRD. W czasie II Wojny Siemens masowo zatrudniał robotników przymusowych głównie z Polski. Jego udział w produkcji elektrotechnicznej doszedł do 45 % w całej III Rzeszy. W czasie wojny Siemens produkował głównie na potrzeby militarne. Był więc Polsce nienawistny. Ale na życie nie można się obrażać. Wybuch Zimnej Wojny uratował Siemensa i inne niemieckie koncerny przed likwidacją. USA widząc że w możliwej potężnej wojnie z ZSRR jedynym silnym sojusznikiem mogą być Zachodnie Niemcy zdecydowały uruchomić gospodarkę Zachodnich Niemiec. W zachodnim modelu gospodarczym koncerny organizują wokół siebie prawie całą gospodarkę i modernizują ją. Siemens prowadzi zaawansowane badania oraz prace D&R. Koncern zatrudnia ponad 350 tysięcy pracowników na całym świecie. Jest to zatem poważny partner do realizacji celów rządu RFN ! Łatwiej byłoby powiedzieć czego Siemens nie produkuje z elektrotechniki i elektroniki. Produkuje on m.in.:
-Wyposażenie do elektrowni i całej energetyki na wszystkich poziomach
-Wyposażenie do kolei i systemów transportowych
-Wyposażenie do infrastruktury
-Mnóstwo elektroniki przemysłowej i automatyki oraz elektroniki profesjonalnej 
-Regulowane napędy i serwonapędy elektryczne 
-Sprzęt RTVC i AGD
-Sprzęt telekomunikacyjny
-Sprzęt medyczny
-Elektronikę militarną
-Elektronikę motoryzacyjną
-Elementy elektroniczne a w tym nowoczesną mikroelektronikę...
Siemens jest prawie tym czym w USA jest General Electric i Bell Laboratories jednocześnie.  Bez Siemensa gospodarka zachodnioniemiecka byłby bardzo osłabiona.
 Siemens wchodzi w różne alianse z potężnymi koncernami z USA i Japonii. Jedne alianse są krótkie a inne długie. Alianse te służące wymianie technologii i informacji wyjaśniają wiele na pozór przedziwnych rzeczy. Ale nawet po formalnym zgodnym, zakończeniu aliansu cicha współpraca trwa dalej i to jest normalna praktyka. Pełny alians Siemensa z amerykańskim AMD trwał tylko od 1977 do 1979 roku. AMD miał czasową zgodę  Intela na produkcje procesorów. W 1982 roku Intel wypuścił udany mikrokontroler 8051 czyli '51 w obudowie DIP40. Licencje od Intela kupił m.in. potężny Philips i do '51 dodał bardzo użyteczne peryferia. Do rozbudowanych typów dano obudowy PLCC68. Na obudowie każdego procesora jest informacja o licencji od Intela. AMD do '51 dodał  bardzo użyteczne peryferia i udany katalogowy procesor w obudowie PLCC68 nazywa się 80515 / 80535. Siemens produkuje procesory 80515 / 80535 (z pamięcią ROM i bez pamięci ) i stosuje je w swoich udanych wyrobach a szczególnie w automatyce. Jest on podobnej komplikacji jak procesor Intela 80286 do komputerów PC AT a więc sporej.  Siemens produkuje na licencji Intela 80286 i układy peryferyjne oraz pamięci do komputerów z nim. Na obudowie procesora 80515 nie ma jednak żadnej informacji o licencji Intela albo AMD i można zachodzić w głowę jak Siemens zrobił tak udany mikrokontroler choć Niemcy w procesorach i komputerach nigdy nie byli silni. Prasa fachowa donosi że AMD odstąpił też Siemensowi projekt wydajnego 16 bitowego mikrokontrolera  którego sam nie zamierza jednak produkować. Rząd USA na to wszystko pozwala co wprost wynika z polityki „obronnej”.
 Amerykańskie systemy obrony przeciwlotniczej Patriot produkowane są też na licencji w RFN (elektronika Siemens) i Japonii ( Mitsubishi - jeden z najpotężniejszych koncernów świata ). Japonia produkuje zresztą na licencji wiele sprzętu militarnego. Licencje te pozwalają na daleko idące własne zmiany i modernizacje. Licencyjny helikopter wyprodukowany w Japonii jest znacznie lepszy od oryginału !     
 Udzielanie w blokach militarnych licencji na broń jest normą a nie wyjątkiem. Polska i kraje RWPG produkuje broń na licencji ZSRR.     
 W Polsce rozpowszechniany jest dywersyjny pogląd że nowoczesnej  gospodarce nie są potrzebne wielkie firmy (koncerny) a strajki w takich firmach dewastują gospodarkę. Wywalczone podwyżki płac nie mające pokrycia we wzroście wydajności pracy skutkują inflacją zabijająca cały kraj. 
Pogląd świadczy o nieznajomości tego czym jest koncern ! Przecież koncerny powstały w USA właśnie w odpowiedzi na wielkie strajki ! Koncern składa się z N samodzielnych firm mających jednak  w siatce operacyjnej tych samych systemowych zarządców i właścicieli ! Te firmy nierzadko już zbędne albo przewymiarowane są wyłączane z siatki organizacji koncernu X i sprzedawane koncernowi Y.
  Jądro nowoczesnej  gospodarki to właśnie wielkie koncerny ! Ale w gospodarce jest miejsce na firmy małe, średnie, duże i wielkie. Koncerny zatrudniają równolegle profesurę z politechnik. Tworzą nową wiedzę i technologie. To one wypracowują światową pozycje krajów ! 
 Siemens od 1971 roku produkował 16 bitowe minikomputery rodziny Prozessrechner 300, głównie do zastosowań przemysłowych. Wykonane w technologii TTL technologicznie i wydajnością były podobne do średnich minikomputerów z rodziny PDP-11 ale z nimi nie mają nic wspólnego. Do systemów DDC z użyciem tego minikomputera Siemens produkował systemy Teleperm 300.  Systemy DDC z racji swoich wad (m.in. konieczność rezerwacji) nigdzie w świecie nie zdobyły dużej popularności. Głównie analogowy był kolejny system Teleperm C produkowany od 1974 (pierwsze karty) roku i cały czas wzbogacany o kolejne „karty”. Użyto nowoczesnej mikroelektroniki a w tym układów CMOS 4000. Karty systemu mają dużo różnych funkcjonalności. Od 1982 roku produkowany jest bardzo nowoczesny system sterowników mikroprocesorowych Teleperm M z komunikacją szeregową. 
W „Urządzenia i układy automatycznej regulacji”, Z.Trybalski, PWN 1980, w rozdziale 2 „Układy regulacji z zastosowaniem regulatorów systemu Teleperm C”dano ( z materiałów Siemensa) schematy z omówieniem skomplikowanego, nowoczesnego systemu automatyki dużego bloku energetycznego na gaz ziemny.  Co ciekawe sama idea systemu różni się niewiele przy stosowaniu kolejnych systemów automatyzacji. System ma bardzo dobre własności regulacyjne i jest łatwy w rozruchu.  Znane są też ( kserokopie ) inne systemy automatyki Siemensa...