środa, 19 sierpnia 2026

Nauka czyli jej brak

 Nauka czyli jej brak
 W 2022 roku na liście szanghajskiej ( Academic Ranking of World Universities ) było 11 polskich uczelni a w 2026 roku jest ich siedem. Najlepszy z polskich Uniwersytet Warszawski, jest dopiero w przedziale 501–600.  
Trwa coroczne rytualne opłakiwanie naszej wstydliwej pozycji na liście szanghajskiej.

Coraz mocniejsi w nauce są Chińczycy. Wśród tysiąca najlepszych szkół 257 jest chińskich, a w pierwszej setce znalazło się 18 z nich (w 2025 roku było ich 13).  Chiny mają o 70 uczelni więcej w rankingu niż USA.

Polska ma cztery razy więcej wyższych "uczelni" na milion mieszkańców niż średnia światowa. Nie mają natomiast te uczelnie żadnych osiągnięć naukowych, gospodarczych czy społecznych.

Otoczony wrogami mikroskopijny Izrael,  którego połowa to pustynia, ma po dwie uczelnie  w pierwszej i drugiej setce. Nawet Ben Gurion na skraju pustyni Negew stoi wyżej niż Uniwersytet Warszawski, a Bar Ilan  powyżej Wrocławia, Politechniki Warszawskiej, Poznania i AGH

Powstają Orwellowskie twory jak "Rada Doskonałości Naukowej" Więcej biurokracji i sprawozdawczości! Więcej tabelek i słupków!

Mamy doktora habilitowanego i profesora belwederskiego a świat tego nie ma. Mamy korupcje, feudalizm i nepotyzm w uczelniach a świat tego nie ma. Mamy dużo drukarni dyplomów i lewych szkół wszystkiego finansowanych z funduszów unijnych.

Cały czas obniżane są wymagania. Aby zdać maturę z matematyki trzeba zdobyć aż 30% punktów a testy są coraz prostsze. Jest dużo studentów z najgorszego III Świata.

Z tak „wybitną” kadrę profesorską to dziwne że  tak wysokie lokaty polskie uczelnie zajmują. Portfele  profesorów, którzy nic nie wnoszą, mają się świetnie ! Zdumiewająco dużo wśród profesury było Tajnych Współpracowników SB !

Kolegium Tumanum  najszybciej w świecie wydaje za pieniądze dyplom bez studiowania. 

Droższe są doktoraty sprzedawane za 15 tysięcy złotych. 

Problemem nie  jest za niskie finansowanie uczelni. 
https://www.rp.pl/opinie-ekonomiczne/art44621241-leszek-pacholski-czy-uniwersytet-w-riverside-w-kalifornii-jest-lepszy-od-bogatszego-warszawskiego
Leszek Pacholski: Czy uniwersytet w Riverside w Kalifornii jest lepszy od bogatszego Warszawskiego
W Polsce dominuje niepoparte danymi przekonanie, że źródłem słabości naszych uczelni jest brak pieniędzy i nadmiar studentów. Porównanie z Kalifornią obnaża zupełnie inne problemy strukturalne.

4 komentarze:

  1. „Polska ma cztery razy więcej wyższych "uczelni" na milion mieszkańców niż średnia światowa.”

    No przecież choćby pod wpisem o imigrantach muzułmańskich przekleiłem z Onetu, do czego służą te krajowe „uczelnie”…

    Może coś jeszcze:

    Wrocławska fabryka dyplomów nic sobie nie robi z zaleceń ministerstwa i negatywnych opinii. "Zmiany to fikcja"
    [..]
    Na WSKZ nic się nie zmieniło — mówi Michał, który właśnie skończył studia podyplomowe z przygotowania pedagogicznego na tej prywatnej uczelni. Jeszcze kilka miesięcy temu można tam było zaliczyć semestr studiów podyplomowych w godzinę: wystarczyło zalogować się do panelu studenta, odhaczyć w systemie kolejne wykłady oraz prezentacje i zdać egzaminy. Wiedza nie była potrzebna, wystarczyło odpowiadać na chybił trafił.
    [..]
    W 2024 r. do WSKZ weszli kontrolerzy Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Ich raport był dla uczelni druzgocący: oferowała kierunki, których nie mogła prowadzić, a kandydatów wprowadzała w błąd niepełną lub mylącą ofertą. Najpoważniejsze zastrzeżenia dotyczyły jednak studiów podyplomowych: słuchaczy przyjmowano bez weryfikacji dyplomów ukończenia studiów, nie prowadzono pełnej dokumentacji kształcenia i oferowano możliwość dołączania do już trwających grup, co umożliwiało znacznie szybsze skończenie studiów.
    [..]
    Karina niedawno skończyła w WSKZ podyplomowe studia na kierunku psychologia zwierząt. Pierwszy semestr przebiegł spokojnie, problemy zaczęły się w drugim. Najpierw nie mogła ściągnąć materiałów w panelu studenta, a kiedy w końcu jej się udało, nie wiedziała, czy śmiać się, czy płakać. — To był bełkot napisany przez sztuczną inteligencję lub źle przetłumaczony — mówi.

    Pokazuje screeny: "Każdy pies ma wewnętrzny krajobraz sprawnościowy, różniący mapy wszystkich możliwych stanów systemu" — brzmi fragment jednego ze slajdów. Inny stawia ważkie, choć niejasne i niegramatycznie sformułowane pytania: "Jaki jest wpływ stanu rozrodczego samic szympansów z Afryki Wschodniej? I jak samce rekompensują one zapotrzebowanie energetyczne związane z reprodukcją?".

    — W tych materiałach była też nazwa jakiegoś stowarzyszenia weterynaryjnego ze Stanów Zjednoczonych, które nie istnieje — dodaje Karina. Pisała do uczelnianej administracji, wytykała błędy, prosiła o ich usunięcie. Poprawione materiały dostała dopiero pod koniec kwietnia, choć semestr rozpoczął się w lutym. Zaliczyła wszystkie egzaminy cząstkowe, ale dostała powiadomienie, że musi jeszcze zrobić projekt praktyczny, choć wcześniej nie było o tym mowy. — Okazało się, że owszem, projekt jest z psychologii, ale ludzkiej, nie zwierzęcej — opowiada Karina.

    Całość:
    https://www.onet.pl/informacje/newsweek/patouczelnia-z-wroclawia-nic-sobie-nie-robi-z-kontroli-wydmuszka/6erc7x7,452ad802

    Ukrainiec Sutryk pozwala na takie rzeczy we Wrocku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nowa poteżna afera korupcyjna na Ukrainie !

    OdpowiedzUsuń
  3. 'Każda gospodarka rozwija się od kryzysu do kryzysu. W 1980 Geremkowi i Michnikowi z przyjaciółmi udało się biednym ludziom wmówić, że są solą ziemi, tej ziemi, i każdy z nich zasługuje na to, by zostać prezesem, za którym sekretarka będzie nosiła teczkę. Uwierzyli i bardzo skutecznie podcięli gałąź, na której siedzieli. W 1989 obiecywali: „Jak nas wybierzecie, to bułkę z masłem jeść będziecie”. Córki wysłali do salonu masażu, synów do ochrony tychże salonów, a sami ruszyli od śmietnika do śmietnika w poszukiwaniu tej bułki.'

    OdpowiedzUsuń
  4. Prosto w oczy: Polska jak żona alkoholika
    https://www.youtube.com/watch?v=9l5hzyK-fW8

    OdpowiedzUsuń