Polacy nie będą bronić agenturalno - mafijnej kleptokracji
W sondażu IBRiS na zlecenie Radia Zet z sierpnia 2026 roku 27% Polaków stanęłoby do obrony kraju. Odpowiedź "zdecydowanie tak" wybrało jednak tylko 11.7% badanych. W pytaniu o osobiste zaangażowanie 58,1 % twardo odpowiedziało "nie".
Komentarze:
-Poczekam, aż najpierw pójdą politycy, sędziowie, prokuratorzy, i ci wszyscy, co drenują budżet i nie ponoszą żadnej odpowiedzialności. Jak ich wytłuką na froncie, wtedy się zastanowię.
-W razie wojny to się niech zgłoszą wpierw ci z rządu bo to oni ją wywołują a nie szarzy obywatele
-Nie nigdy za ten rząd co pcha do nie naszej wojny
-Ja za Politykow walczyć nie bede bo to Politycy wciągają nas do wojny
-Politycy najpierw narobią chlewu a potem pierwsi będą spierdalać gdzie popadnie z tymi swoimi ukradzionymi milionami, a zwykły szary obywatel …
Czyli Polacy uważają że koryta powinni bronić ci co z niego żrą. Raczej nikt nie będzie chciał oddać życia za układ agenturalno - mafijny.
Niemcy atakując Polskę w 1939 roku stracili 16843 osób. Część Niemców (około 40%) zginęła w wypadkach i od własnego ognia ponieważ armia dopiero praktycznie uczyła się walki. W operacji Barbarossa w 1941 roku Niemcy atakując ZSRR stracili 743 tysiące osób. Stosunek strat Niemców w obu konfliktach wyniósł 44.1 raza i to mimo tego że niemiecka armia w 1941 roku był wielokrotnie silniejsza i lepiej wyszkolona niż w 1939 roku.
Polska wojna obronna była więc totalnie BEZOBJAWOWA. Polacy nie chcieli bronić II RP !
"Mniejszości" (faktycznie tam większości) narodowe w 1939 roku witały wkraczające oddziały Armii Czerwonej z entuzjazmem, co wynikało z poczucia krzywdy społecznej i narodowej do II Rzeczypospolitej.
Google AI:
"Entuzjazm mniejszości: Część Ukraińców, Białorusinów i Żydów witała żołnierzy radzieckich jak wyzwolicieli. Wynikało to z trudnej sytuacji ekonomicznej i poczucia dyskryminacji w przedwojennej Polsce.
Akty poparcia: W niektórych miejscowościach lokalni mieszkańcy organizowali komitety powitalne, stawiali bramy triumfalne i witali wkraczających żołnierzy chlebem i solą...
Oficjalna narracja ZSRR: Wkroczenie Armii Czerwonej było oficjalnie nazywane „wyprawą wyzwoleńczą”, a propaganda głosiła chęć niesienia pomocy „braciom Białorusinom i Ukraińcom”."
Oficerowie armii radzieckiej opuszczając Polskę w 1993 roku mówili że jeszcze będziecie nas błagać o wyzwolenie ?
Faktycznie sytuacja w Polsce robi się nieznośna.
czwartek, 13 sierpnia 2026
Polacy nie będą bronić agenturalno - mafijnej kleptokracji
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
4.5 milionów dla powodzian dostali mąż i sąsiedzi polityczki KO. Za wodę, po której nie ma śladu
OdpowiedzUsuń„Jesteśmy w sytuacji w pewnym sensie nie do odwrócenia, ponieważ jesteśmy krajem posiadanym przez kogoś z zagranicy” - M. Morawiecki.
OdpowiedzUsuńCzyli właściciel ma bronić a nie Polacy.
Podpalenie hali targowej w Warszawie - 🇺🇦
OdpowiedzUsuńPlanowanie ataku na galerię w Puławach - 🇺🇦
Atak granatnikiem na polski konsulat w Łucku - 🇺🇦
Wysadzenie polskiego grobu w Hucie Pieniackiej - 🇺🇦
Dewastacja pomnika w Domostawie - 🇺🇦
Grożenie terroryzmem przed wyborami - 🇺🇦
Przechwycona bomba w centrum spedycyjnym - 🇺🇦
Próba zatrucia sieci wodociągowej w Trójmieście - 🇺🇦
Zamordowanie dwóch polskich rolników - 🇺🇦
Szmuglowanie migrantów z granicy z Białorusią - 🇺🇦
Szpiegowanie terenów Wodociągów Miasta Krakowa - 🇺🇦
Zalewanie Polski toksyczną żywnością - 🇺🇦
Ściąganie do Polski migrantów przez fikcyjne agencje pracy - 🇺🇦
Próba wysadzenia kamienicy we Wrocławiu - 🇺🇦
Przestępczość zorganizowana na terenie RP - 🇺🇦
Próba podpalenia magazynu w Gdańsku - 🇺🇦
Podpalenie restauracji w Gdyni - 🇺🇦
Wysadzenie NS2 - 🇺🇦
Podpalenie składowiska palet w Markach - 🇺🇦
Wysadzenie torów kolejowych w Życzynie - 🇺🇦
Gloryfikacja ludobójców z UPA - 🇺🇦
Pogarda dla polskich odznaczeń państwowych - 🇺🇦
Masowe oszustwa phishingowe wycelowane w klientów polskich banków - 🇺🇦
Inne podpalenia hal i magazynów na terenie całej Polski - 🇺🇦
Szpiegowanie wojskowych obiektów strategicznych - 🇺🇦
Sianie szkodliwej dezinformacji w sieci - 🇺🇦
Skargi na Polskę do organizacji międzynarodowych - 🇺🇦
Podważanie integralności terytorialnej Polski - 🇺🇦
Straszenie inwazją dronową na Polskę - 🇺🇦
Wrogie przejęcia paliwowej infrastruktury krytycznej - 🇺🇦
Ingerencja w wybory powszechne - 🇺🇦
„Polacy nie chcieli bronić II RP !”
OdpowiedzUsuńMało Pan czytał na ten temat. Albo co najwyżej jakieś brednie.
Polacy byli wręcz w niesamowicie „bojowym nastroju”, podkręceni przez sanacyjną propagandę. Powszechnie sądzono, że „za 2-3 tygodnie urządzimy defiladę zwycięstwa w Berlinie”. „Alianci i gwaranci” coś nie kwapią się z obiecaną pomocą? „To nawet może i lepiej — bo po co mamy dzielić się zwycięstwem?”. Itd. itp.
Tak, że tego…
Niemcy atakując Polskę w 1939 roku stracili 16843 osób. Inne źródła podają nawet mniej. Zatem chcieli BEZOBJAWOWO Bo jakiś pismak tam bredził
Usuń„Niemcy, atakując Polskę” w 1939 r.
Usuń— mieli od razu przewagę w powietrzu, a po dwóch tygodniach całkowite panowanie (czynnik decydujący)
— dobry plan sprawnego użycia broni pancernej (i samą broń)
— lepsze dowodzenie i łączność
— przeprowadzoną mobilizację (gdy tymczasem naszą mobilizację Anglia celowo zakłóciła, aby mieć pewność, że Polska przegra)
— każdy pododdział niemiecki dysponował moździerzem z zapasem pocisków
— mieli o wiele silniejsze wsparcie artylerii
— mieli inicjatywę „gdzie i kiedy uderzą” wobec otoczenia Polski z 3 stron
— mieli wsparcie „V kolumny” składającej się z co najmniej 3 miejszości: niemieckiej, ukraińskiej, a i Żydzi stawiali Niemcom „bramy triumfalne” ze swastykami (są zdjęcia archiwalne)
— zestawienia liczebności wojska i uzbrojenia nie będę wklejał, łatwo znaleźć
— mieli również pomoc radzieckiego sojusznika (i zdradzieckie mniejszości na Kresach, które niedługo miały się radować z „wyzwolenia od polskich panów”, wzdychając potem rzewnie do „życia w polskich czasach”)
— …i na pewno coś pominąłem
„Wynikało to z trudnej sytuacji ekonomicznej i poczucia dyskryminacji w przedwojennej Polsce”
OdpowiedzUsuń1) „Trudną sytuację ekonomiczną” mieli wtedy etniczni Polacy również.
2) Ci sami Białorusini/Poleszucy/Ukraińcy itd. którzy tak cieszyli się z „wyzwolenia” przez Armię Czerwoną, wkrótce mieli wzdychać z rzewną tęsknotą na wspomnienie o minionych, niedawnych „polskich czasach”
3) To, że ktoś-tam powołuje się na swoje „poczucie dyskryminacji”, wcale nie oznacza, że naprawdę miała miejsce jakakolwiek „dyskryminacja”. To tylko takie jego subiektywne „poczucie”.
Np. Murzyni w USA co najmniej od czasów Martina Luther Kinga nie są dyskryminowani ani trochę, a wręcz przeciwnie: przecież dostają „punkty za pochodzenie” („affirmative action”) od wielu lat. Nie przeszkadza im to do dziś dnia kwękać o „dyskryminacji”.
Trudna sytuacja ekonomiczna był nastepestwem sancyjengo złodziejstwa. Prezydent Mościcki kradł tyle ile zarabiało ponad 700 rolników.
UsuńNie kradł; tego akurat nikt mu nie zarzucał. Owszem, jego „dwór” sporo kosztował — wszakże proszę sobie porównać, ile kosztują nas „dwory” prezydentów „III RP”… robiono takie porównania, i to właśnie z uwagi na to, że to Mościcki uchodził za „kosztownego”.
UsuńPoza tym trudna sytuacja ekonomiczna była efektem nie tyle „sanacyjnego złodziejstwa” — co raczej rozmaitych nietrafionych decyzji, które „sanatorzy” podejmowali. W efekcie których np. bardziej opłacało się sprowadzać do Polski samochody gotowe, niż je w Polsce produkować.
to ze wsadza jakiegoś murzyna na stanowisko menadżerskie z powodów czysto PR od czasu do czasu nie zmienia stanu rzeczy dla milionów innych zwykłych czarnoskórych. prawda jest taka, że będąc białym w stanach statystycznie będziesz lepiej zarabiał, mieszkał w lepszym miejscu, mial dostęp do lepszej opieki medycznej, lepszych szkół itd. nie będziesz doświadczał dyskryminacji w chociażby aplikacji do pracy albo wykluczenia transportowego. affirmative action to próba realizacji ideałów amerykańskich przy jednoczesnym oburzeniu uprzywilejowanej większości, która, poniekąd słusznie, uważa ze dyskryminacja jest zła (ale tylko wtedy gdy dotyka ich samych). nota bene affirmative action za administracji Trumpa nie jest szerzej praktykowana, a wcześniej była głównie na poziomie federalnym
UsuńTo powyższe to jakiś lewak pisał. A Murzynom jeśli w USA dalej jest źle — to niech wracają do Afryki.
Usuńty zaś nie lewak czy prawak tylko zwyczajny idiota
UsuńIdiotą jest ten, kto nie widzi, jak od dziesiątków lat faworyzowani są wszelkiej maści kolorowi, właśnie z Murzynami na czele.
UsuńTworów pasożytniczych nie warto bronić. To szkodniki.
OdpowiedzUsuńProf. Woleński: Niektórzy analitycy twierdzą, że konflikt polityczny w Polsce może się przerodzić w wojnę domową
OdpowiedzUsuńNie jesteśmy suwerennym państwem, jesteśmy wasalem dosłownie każdego bogatego a w kwestiach gospodarczych to jesteśmy tylko zasobem dla innych państw.
OdpowiedzUsuńDykta !
Wyraźnie idzie poważne przesilenie polityczne w całej Europie i chyba tylko najbardziej wytrwali wyznawcy dotychczasowego porządku udają jeszcze, że nic szczególnego się nie dzieje, że wszystko jest pod kontrolą, a ludzie nadal z zachwytem przyjmują kolejne porcje poprawności politycznej, wyszukanej kosmopolitycznej etyki i pouczeń, jak należy mówić, myśleć, żyć, a najlepiej jeszcze co wypada przy tym wszystkim czuć. No cóż, wygląda na to, że publiczność zaczyna powoli opuszczać ten spektakl przed końcem przedstawienia.
OdpowiedzUsuńJedna z wersji upadku Rzymu brzmi tak: „Przeciętny obywatel rzymski nie zauważył upadku swojego imperium, dopóki pewnego dnia drogi i mosty po prostu nie przestały być naprawiane”. W tym przypadku amerykańskie społeczeństwo żyje w stanie złudzenia normalności, a sztucznie opaleni politycy paplają o jakimś „złotym wieku”, podczas gdy praktycznie wszystko, co kojarzone jest z amerykańskim imperium, powoli się rozpada. Sytuacja jest co najmniej niepokojąca.
OdpowiedzUsuńRzym upadł poprzez ogólnie pojęte „zepsucie obyczajów” — jak chyba każde imperium. Po prostu obywatele, zwłaszcza ci u władzy, stracili zainteresowanie swoimi obowiązkami, koncentrując się na szukaniu zabawy i przyjemności.
UsuńTo samo widzimy od lat na szeroko pojętym (nomen-omen) „Zachodzie”.
Weźmy Brytanię: dopóki Brytyjczycy gotowi byli walczyć i ginąć za swoje imperium, słońce nad nim nie zachodziło. Ale od I wojny światowej im się odechciało, stąd zaczęli koncentrować się już wyłącznie na „wkręcaniu w wojnę” innych (ostatnio Ukraińców) — co wprawdzie robili i wcześniej, ale jako „uzupełnienie” — co jest jednym z objawów niechęci do służby ojczyźnie.