Platformerska Mądrość etapu
Według Słownika (silnie pejoratywne) - "Mądrość etapu" to pogląd polityczny, który uznaje się za słuszny w danym czasie i w danych okolicznościach, a jego ocena może się zmienić w zależności od zmiany sytuacji.
„Mądrość etapu", polega na tym, iż to, co na jednym etapie jest przez partię uznane za słuszne i pożyteczne, na innym etapie może być uznane za głęboko niesłuszne i szkodliwe.
Wprowadzenie pojęcia przypisywane jest Stanisławowi Stommie, działaczowi katolickiemu; miało ono dotyczyć konieczności wyboru przez katolików optymalnego sposobu działania społecznego i politycznego w okresie PRL, kiedy władze były negatywnie nastawione do Kościoła i religii.
Zdaniem Mazowieckiego, gdy był premierem, „mądrość etapu” wymagała skierowania wszystkich sił na gospodarkę, choć on i wtedy mówił o „społecznej gospodarce rynkowej”. Dziś ta mądrość wymaga położenia akcentu na słowie „społeczny”.
„Mądrość etapu" to głupota, kłamstwo, hipokryzja a nade wszystko sprzedajność i korupcja.
Obecna „Mądrość etapu" każe Tuskowi i platfusom szczekać na Rosję ale kiedyś było zgoła inaczej.
Amerykańskie resety z ZSRR / Rosją odbywają się cyklicznie i inicjowane są przez USA. Dynamika zachowania przypomina dwubiegunową chorobę psychiczną u ludzi. Rosja stara się pragmatycznie zawsze wyciągnąć jak najwięcej korzyści od niestabilnych psychicznie USA.
Prezydent Barack Obama zainicjował w 2009 roku Reset z Rosją potrzebną mu na Bliskim Wschodzie. Gdy Rosja nie realizowała oczekiwań USA ( Rosja niczego nie obiecywała ! ), to Obama zresetował swój poprzedni Reset i przekazał ukraińskim oligarchom kwotę 5 mld dolarów a oni wszczęli skrajnie wrogi Rosji Majdan na Ukrainie połączony z brutalnym i krwawym zamachem stanu.
Obecny Reset Donalda Trumpa z Rosją to kolejny powrót do relacji z Rosją, w tym do próby ponownego wykorzystania Rosji do prowadzenia polityki na Bliskim Wschodzie w interesie bezcennego państewka na literę I. Ale to również większe związanie jej handlem i współpracą międzyrządową z Waszyngtonem.
Podczas Resetu zainicjowanego w 2009 roku Polsce nakazano pełną normalizacje stosunków z Rosją i okresowe konsultowanie polityki zagranicznej. Zabroniono podawania nieprawdziwych informacji o Rosji, szczekania, podżegania i tym podobnych głupot.
Prasa rosyjska nazwała w okresie odwilży Tuska "nasz człowiek w Warszawie"
Rezygnująca teraz z obecności w Vaginecie ministerka Pełczyńska-Nałęcz powiedziała że dla niej ważniejsze są wartości niż stołki.
Od 2008 do 2012 zasiadała w Polsko-Rosyjskiej Grupie do Spraw Trudnych, a w latach 2009–2010 w Komitecie Sterującym Forum Społeczeństwa Obywatelskiego Partnerstwa Wschodniego.
Pełczyńska-Nałęcz była u ministra Radosława Sikorskiego wiceministrem spraw zagranicznych odpowiedzialną za politykę wschodnią w latach 2012-2014, u szczytu Resetu z Rosją, który gorąco popierała. Była bezpośrednią przełożoną w MSZ Jarosława Bratkiewicza, ideologa i teoretyka popierającego Reset z Rosją.
Pełczyńska odpowiadała m.in za treść deklaracji programowej Sikorski-Ławrow "Program 2020 w relacjach polsko-rosyjskich" podpisanej w Warszawie 19 grudnia 2013 roku. Deklaracja ta zawierała mapę drogową uczynienia Polski państwem półwasalnym Rosji do 2020 roku. Zobowiązywała Polskę do konsultowania polskiej polityki zagranicznej z Rosją nie rzadziej niż raz do roku, oraz do reprezentowania stanowiska rosyjskiego w ONZ, OBWE, Radzie Europy i Radzie NATO-Rosja, a także do konsultowania się z Rosją w sprawach bezpieczeństwa i to mimo iż Polska była państwem członkowskim NATO.
Deklaracja z 19 grudnia 2013 r. nigdy nie została oficjalnie wypowiedziana bądź unieważniona przez Polskę. MSZ RP nigdy publicznie nie zdystansowało się od jej treści.
19 listopada 2014 złożyła listy uwierzytelniające w Moskwie jako nowy ambasador. Odwołana z urzędu ambasadora z dniem 31 lipca 2016.
Pełczyńska-Nałęcz prawdopodobnie posiada obywatelstwo rosyjskie, nabyte drogą dziedziczenia po matce.
Reset poprzedniego resetu oznaczał w Polsce wymianę niemieckiego rządu Tuska zarządzoną przez USA. Rudy musiał iść precz i ochronę dała mu kanclerz Merkel. Rudy znalazł by się w więzieniu ale Merkel dając Tuskowi medale i posadę jawnie przekazała informacje - kto będzie mu chciał zrobić krzywdę będzie miał do czynienia ze mną czyli Niemcami. Po takim ostrzeżeniu cmokier marksizmu - leninizmu porzucił rozliczenie i zemstę na Tusku.
niedziela, 25 października 2026
Platformerska Mądrość etapu
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Tylko nasz schorowany dziadziunio nie ogarnia resetu Trumpa. Woli robić z siebie pajaca. Do tego te oslinione bezzębne dziąsła, no cóż mąż, mąż swojej żony.
OdpowiedzUsuńCharlie Kirk dokladnie przewidział że Francja padnie. Islamska trucizna zatruła i niszczy kraj.
OdpowiedzUsuńPodsumowanie 10 lat rządów Mikrona. Pusta kasa, dzicy demolują i palą miasta, a za rok będzie rządzić dżuma (Lepenówna) lub cholera (Miękiszon).
Niedlugo ruszy nowa fala emigracji z Ukrainy. Co zrobi Polska? Przyjmie ja czy zamknie granice?
OdpowiedzUsuńCzy ustalone juz co zrobia na te polską decyzje sasiedzi? Niemcy? Czechy? Dania? Szwecja?