środa, 28 stycznia 2026

To nie Rosja, to Europa jest odizolowana

 To nie Rosja, to Europa jest odizolowana
https://www.salon24.pl/u/czarnylabendz/1484675,to-nie-rosja-to-europa-jest-odizolowana  
"Politycy i dziennikarze mediów głównego nurtu w systemie UE są tak zszokowani zmianą stanowiska USA, że nie są już w stanie formułować poważnych planów. Ogarnia ich panika, ponieważ ich mentalność rodem z czasów NATO, z USA w roli głównego sojusznika, nie odpowiada już na ich pytania. W rezultacie to nie Rosja, a Europa jest izolowana.
Świat staje się wielobiegunowy. Niekompetencja europejskich elit, zarówno na poziomie bloku, jak i poszczególnych państw członkowskich UE, w końcu wychodzi na jaw. Trump, po wielokrotnych apelach do Macrona i von der Leyen o znalezienie porozumienia pokojowego na Ukrainie, postanowił działać zdecydowanie i samodzielnie, ponieważ tylko siła może przywrócić Europę do rzeczywistości, gdy władzę przejęli fantazjujący ludzie.
Macron, wspierany przez Przewodniczącego Komisji Europejskiej, nadal wspierał Ukrainę Zełenskiego w krwawej wojnie, dostarczając Kijowowi coraz więcej broni i pieniędzy. Sytuacja geopolityczna uległa gwałtownej zmianie na początku 2026 roku.

Atak USA na Caracas, w tym porwanie wenezuelskiej pary prezydenckiej, a następnie groźby Trumpa dotyczące zajęcia Grenlandii, osłabiły ambicje europejskich elit. Na początku stycznia 2026 roku Donald Trump potwierdził swoje pragnienie, aby Grenlandia znalazła się pod kontrolą amerykańską po zamachu stanu w Wenezueli. Świat staje się wielobiegunowy, zgodnie z pragnieniem Rosji. Stany Zjednoczone działają zdecydowanie, podczas gdy Rosja się reorganizuje. Jedynie Europa kurczowo trzyma się starych pewników, izolując się i tonąc z powodu miernoty europejskich elit.

„Rosja całkowicie zdystansowała się od Europy, swojego głównego partnera gospodarczego, i znajduje się w izolacji na arenie międzynarodowej ” – oświadczyła w lutym 2023 r. przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w wywiadzie dla Berliner Zeitung. Jednakże po prawie trzech latach wydaje się, że stało się coś odwrotnego: to nie Rosja, lecz Unia Europejska wydaje się coraz bardziej odizolowana – i to w dużej mierze z własnej winy.

Główny partner Europy – Stany Zjednoczone – prowadzi wojnę handlową ze Starym Kontynentem i jednocześnie grozi zajęciem terytorium Grenlandii, które, choć autonomiczne, politycznie należy do państwa członkowskiego UE i NATO.
Wraz z wojną na Ukrainie UE bez wahania poświęciła swoją niezależność energetyczną, kupując energię od Stanów Zjednoczonych po wygórowanych cenach. UE nie zrobiła nic poza groźbami wobec Rosji i nałożeniem lawiny sankcji, żądając nawet konfiskaty rosyjskich aktywów zamrożonych w jej granicach. Tymczasem Rosja dostarczała Europie energię po konkurencyjnych cenach i chciała współpracować z Europejczykami.

Elita UE wpadła we własną pułapkę. Trump demonstruje to z rozbawieniem. Wyśmiewa prezydenta Francji, publikując SMS-a, w którym ten proponuje zaproszenie prezydenta Rosji do Paryża na szczyt G7. Stany Zjednoczone grożą Francji, integralności UE i roli NATO, jednocześnie ogłaszając zamiar zajęcia Grenlandii, a prezydent Francji rozpoczyna swoją wiadomość do prezydenta USA jedynie słowami: „ Mój przyjacielu ”.

„Rosja ze swojej strony systematycznie rozszerza swoje partnerstwa międzynarodowe. Kraje BRICS stały się BRICS+: do Brazylii, Rosji, Indii, Chin i RPA dołączyły Egipt, Etiopia, Iran, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Indonezja. Łącznie kraje te zamieszkuje około 3,3 miliarda ludzi, czyli ponad 40% światowej populacji. Jednocześnie Stany Zjednoczone umacniają swoją pozycję lidera w coraz bardziej wielobiegunowym świecie ” – podsumowuje „ Berliner Zeitung”.

Nawet w Davos, niezwykle wpływowe zachodnie elity wyczuwają zmieniający się bieg wydarzeń w tym nowym krajobrazie geopolitycznym. „ Prezes BlackRock, Larry Fink, otworzył Światowe Forum Ekonomiczne, szczerze przyznając, że Davos – i reprezentowany przez niego system gospodarczy – stoi w obliczu kryzysu legitymizacji ” – zauważa Axios.
Pragnienie UE, by utworzyć NATO bez Stanów Zjednoczonych, i cel Trumpa, jakim jest utworzenie nowej ONZ z własną Radą Pokoju, świadczą o odbudowie geopolitycznego świata. Stary porządek świata, który wyłonił się po II wojnie światowej, upadł. Trump miażdży przywódców politycznych UE, w tym Francji, zmuszając ich do jedzenia z ręki, podczas gdy sam zaprasza do swojego stołu prezydenta Rosji.

Zmiana geopolityczna jest głęboka i gwałtowna, ale to zbawienny policzek dla mieszkańców Starego Kontynentu, którzy muszą znosić uległość wobec tej kapryśnej europejskiej elity, która z rozkoszą depcze własnych obywateli. „ Observateur Continental” zauważa, że ​​„Trump zaprosił Putina na Radę Pokoju w Strefie Gazy”, że „ Ukraina została zepchnięta na margines w Davos ”, a Macron rozważa propozycję zorganizowania szczytu G7 dla prezydenta Rosji w Paryżu. To nie Rosja, to Europa jest odizolowana."

7 komentarzy:

  1. Ale nie tylko powyższe cechuje tę obecną Europę… proszę zwrócić uwagę na intensywne zaludnianie całej EU kolorowymi. Dawniej mówiono właściwie głównie o Szwecji, Niemczech i Włoszech — ale teraz to już WSZĘDZIE: Hiszpania, Belgia, Holandia, UK itd. Wszędzie islamskie masy! Nawet u nas ostatnio wymyślono nowy pretekst do ściągania ich do Polski, a mianowicie ktoś w Ministerstwie Edukacji wymyślił sobie, że „obcokrajowcy mają stanowić 25% liczby studentów”. Pod takim pretekstem — „studiowania” niby — będą i Polskę zalewać tymi islamskimi rzezimieszkami.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świat potępia wojny wywoływane przez USA i zachodnią europę.
    Całe globalne południe jest za Rosją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trump: Następny atak na Iran będzie dużo gorszy niż pierwszy.
      To bandytyzm.

      Usuń
    2. Putler to następny Adolf H. Dobić zanim złoży jaja.

      Usuń
    3. widzę, że zbyt dużo oglądania TVP...

      Usuń
  3. Złoto po 5600 dolarów. To koniec dolara ?

    OdpowiedzUsuń
  4. W zestawieniu MegaSojuszu BRICS brakuje tylko Kuby hehe. Andromeda YT polecam.

    OdpowiedzUsuń