poniedziałek, 16 lutego 2026

Laboratorium zaawansowanej elektroniki i automatyki 192

Laboratorium zaawansowanej elektroniki i automatyki 192
Spis treści
1.Neokolonializm wiele wyjaśnia
2.Zachód już przegrał wojnę z Chinami 
5.Długi
6.Energetyka to geopolityka.

1.Neokolonializm wiele wyjaśnia
 Państwa nie mają wiecznych przyjaciół i wrogów. Mają tylko wieczne interesy. Realizacja tych interesów to żerowanie na naiwnych wierzących w sojusze, idee i wspólnoty. To cynizm i oszustwa.
 Polska nie jest państwem rozwojowym. Polska gospodarka zależna to wagonik doczepiony do europejskiego czyli realnie niemieckiego pociągu gospodarczego. Bezpieczeństwa zaś miały dostarczać Polsce USA.
 Gospodarka „polska” jest typową gospodarką zależną z kluczowymi zagranicznymi inwestycjami – Bezpośrednie Inwestycje Zagraniczne, FDI. Gospodarki zależne FDI w specyficznym okolicznościach potrafią się szybko rozwijać, przynajmniej na papierze,  a potem stagnują lub wpadają w czarną dziurę. Zachód miał w Polsce dobrą siłę roboczą bardzo tanio, miał tanią energie,  uzyskiwał subsydia i zwolnienia podatkowe oraz cichą zgodę na oszustwa podatkowe... W prywatyzacji kupował firmy za 5% wartości... Rozwój zależny może zaistnieć nawet w państwach niesprawnych i skorumpowanych jak Polska. 
Autentyczny rozwój niezależny wymaga sprawnego państwa rozwojowego. Może być okresami wolniejszy niż zależny ale trwa po horyzont czasu.
 Napływ kapitału zagranicznego był w Chinach ważny do 2006 roku i od tego czasu zerwano nawet z częściową zależnością.
Gospodarka FDI to neokolonializm.   "BIZ kolonializm" - Przegląd od Google AI
"Bezpośrednie inwestycje zagraniczne (BIZ, ang. FDI) wykazują silną historyczną korelację z kolonializmem, gdzie dawne metropolie europejskie często inwestują w swoich byłych koloniach. Większa liczba osadników, długi okres kolonialny oraz powiązania instytucjonalne sprzyjają wyższemu napływowi kapitału, co oznacza, że relacje kolonialne kształtują współczesne przepływy inwestycyjne. 
    Trwałość relacji: Historyczne więzi kolonialne zwiększają prawdopodobieństwo i skalę BIZ między byłym kolonizatorem a krajem skolonizowanym.
    Wpływ osadników: Większy odsetek europejskich osadników w czasach kolonialnych koreluje z wyższym poziomem inwestycji w gospodarce przyjmującej.
    Współczesne podejście: Mimo upływu czasu, inwestorzy międzynarodowi (MNE) często kierują inwestycje do krajów, które były skolonizowane przez ich państwa macierzyste.
    Rola historii: Długość okresu kolonialnego oraz rodzaj powiązań (np. firmy koncesyjne) wpływają na obecną strukturę zaangażowania finansowego. 
Zależność ta wskazuje, że kolonializm stworzył ramy infrastrukturalne i gospodarcze, które są wykorzystywane przez kapitał zagraniczny również po uzyskaniu niepodległości przez te kraje." 
Zabór pruski, Generalna Gubernia... -  kolonia. Niemcy metropolia kolonialna.  Obecne niemieckie BIZ w neokolonii - Polsce. 
    
 Eksport ma największy udział w „polskim” PKB. Niemal za dwie trzecie wartości (63,6 % w 2024 roku) „polskiego” eksportu odpowiadają firmy z udziałem kapitału zagranicznego, które stanowią mniej niż jedną trzecią  wszystkich eksporterów. Jednocześnie to one wysyłają najwięcej towarów przetworzonych i nowoczesnych. To one są też głównym motorem napędowym przychodów eksportowych 
W eksporcie (prostej) Chemii ich udział wynosi 41% ale w Motoryzacji aż 91% !
Firmy z polskim kapitałem największą przewagę konkurencyjną mają w eksporcie wyrobów prymitywnych. 
Obecna właścicielska struktura firm eksportujących oznacza, że w mniejszość korzyści z tytułu eksportu trafią do „Polski”, a nasz dochód narodowy, czyli wartość netto dóbr i usług wytworzonych przez czynniki produkcji posiadane przez podmioty krajowe, jest sporo niższy niż PKB.
Zachodnie firmy powszechnie stosują oszustwo z cenami transferowymi i nie wykazują w Polsce dochodu i nie płacą podatków. Masowe są w eksporcie oszustwa na podatku  VAT i wiarygodność danych o eksporcie jest niska. 
 W 2024 roku oficjalnie wytransferowano z Polski - neokolonii  ponad 151 mld zł. Głównie do Holandii, Niemiec i Francji. W ciągu 20 lat 2005-2024 łącznie do krajów UE i Wielkiej Brytanii wytransferowano 1420 mld zł. W rzeczywistości może tego być ponad 2 razy więcej.

 Zatem „polska” gospodarka jest mało polska a tam gdzie polska gospodarka  ma coś stworzyć jest padaczka !

 Idee „Lotniska Centralnego” poważnie rozważono już w latach 1971-1974. W związku z tym nie planowano rozbudowy lotniska Okęcie a później planowano ograniczone jego funkcjonowania a nawet likwidacje. Z tego względu zezwolono na rozbudowę dzielnicy mieszkaniowej Ursynów, która była wykluczająco kolizyjna z rozbudową Okęcia. Lotnisko Centralne miało powstać w rejonie Mszczonowa – Sochaczewa. W środku jest BARANÓW ale obiekcje budziła wtedy względnie dobra ziemia Baranowa. 
Symptomatyczna jest ewolucja nazwy Lotnisko Centralne PZPR › Centralny Port Komunikacyjny PiS › Port Polska PO. Jedno kluczowe słowo przechodzi do kolejnej nazwy: LC-CPK-PK.
 Nierentowność sporej części części kopalń węgla kamiennego irytowała już schyłkową ekipę sekretarza Gomółki. Pojęcie nierentowności w gospodarce PRL z biurokratycznie ustalonymi cenami może być fikcyjne o czym narodowi komuniści dobrze wiedzieli. Niepokój faktycznie  budziła bardzo niska wydajność wydobycia na górnika na tle Europy Zachodniej, USA i innych krajów. Systemowego rozwiązania problemu słusznie upatrywano od przełomu lat 60/70 w budowie energetyki jądrowej. Pomysł ten niespecjalnie podobał się Sowietom uważającym że Polska ma wydobywać ogromne ilości węgla kamiennego i zaopatrywać w węgiel i nade wszystko w stal inne kraje bloku. W końcu sowietów jednak przekonano. 
 Ekipa Gomółki wycofywała się z niekorzystnego handlu z ZSRR a starała się rozszerzyć umowy korzystne dla Polski. Oswobadzając się gospodarczo, ekipa dla zasłony ideologicznej jałowo prawiła o braterstwie, przewodniej roli sowietów i tym podobne bajki co tylko sowietów jeszcze bardziej denerwowało.
N.B. Sowieccy ambasadorowie w Polsce nigdy publicznie nie obrazili czy nie poniżyli Polaków !  
Ponieważ sowieci ograniczali pod fałszywymi pretekstami dostawy ropy za ruble rozważano budowę naftoportu na ropę od Arabów i nowej rafinerii. 
Wydarzenie grudniowe 1970 roku inspirowane były z Moskwy i dokumentów dotyczących tej sprawy nie odtajniono. W sprawie działał już Jaruzelski i Kiszczak no i … TW Bolek. 
Gomółka bał się zadłużać Polski na Zachodzie. Nowy gospodarz Gierek nabrał zachodnich kredytów. Modernizował Polskę. Kupił wyposażenie do 256 fabryk w ZSRR a za radziecką ropę zgodził się płacić w dolarach. Część dolarów, marek, franków... faktycznie  rozdał krajom RWPG. Nigdy tego nie rozliczono.
Wydobycie węgla kamiennego w latach siedemdziesiątych dalej rosło ale w górnictwa Gierka (sam był wcześniej górnikiem) zapanowała totalna degrengolada. O ile produkcja czysta w modernizowanej gospodarce rosła dynamicznie  przekraczając w niektórych działach w okresie 1970-1980 350 % (początkowe 100%), to górnictwo węglowe z wynikiem 45 % stało się  kamieniem u szyi całej gospodarki i Narodu. Wyniki były wprost niewiarygodnie złe, koszmarnie zabójcze ! Kryzys w Polsce głównie spowodowało właśnie CIA i górnictwo węgla kamiennego aczkolwiek wymienionych już przyczyn było więcej. Obecnie górnicy kopią w kieszeniach podatników. Natomiast w wydobyciu węgla brunatnego nie ma mafii i patologii !
Czas junty Jaruzelskiego wydawał się najgorszą dekadą w całej historii Polski. Sankcje USA-Zachodu za stan wojenny wyrządziły Polsce szkody szacowane na 20 mld tamtejszych dolarów. Porzucono prawie wszelkie inwestycje, nawet te zaawansowane. Polska staczała się na dno. Pierwszy opóźniony blok elektrowni jądrowej w Żarnowcu miał zacząć pracować w 1991 roku ale to już III RP budowę porzuciła.
Ekipa Gierka kupowała różne zakłady przemysłowe na Zachodzie. Różnie było z nowoczesnością ale na przykład Rafineria Gdańska była nowoczesna. Sowieci kopiowali u siebie rozwiązania z tego zakładu ! Autor pisząc PKZ rozmawiał wcześniej z osobą znakomicie zorientowaną w „dolarowych” kosztach tych inwestycji. Podane informacje znajdowały pokrycie w innym źródle. Z zapytań w latach siedemdziesiątych wynikało że wyposażenie dla wielkiego „Lotniska Centralnego” kupione na dewizy mogło kosztować 20-25% tego co dla Rafinerii Gdańskiej. Gdyby więc ekipa Gierka zbudowała duże lotnisko to by było ono jak wiele innych zbudowanych rzeczy. Można by jej było na przykład sprywatyzować - sprzedać za łapówkę za 2-5% wartości. 
Niewielka, niesprawna, odstawiona  w 2024 roku niekompletna instalacja do produkcji polipropylenu w Policach kosztowała ponad 7 mld złotych. Ograniczona, pół-zaniechana instalacja poliolefin Orlenu mogła kosztować 50 mld złotych a nawet więcej. W tym kontekście widać ze owe 20-25% są wartością jak najbardziej poprawną i prawdziwą. Przez ponad 50 lat niewiele się w tej mierze zmieniło.
 Zatem CPK-PK to jest twór propagandowy. Realnie pozytywny wpływ CPK-PK będzie znikomy ale spłata długu na pewno zaszkodzi Polsce.   
W neokolonialnej III RP wszystko co nowoczesne i wysoko rentowne należy do Zachodu.
Sprawy LC-CPK-PK, elektrowni jądrowej i górnictwa węgla łączy jedno – Skorumpowana, pasożytnicza, niesprawna, agenturalna, złodziejska III RP. Niczego nie potrafi stworzyć. Nawet szybkie drogi budowały zachodnie firmy z oszukiwanymi polskimi podwykonawcami za pieniądze z EU.
 Obecnie wątki elektrowni jądrowej i  LC-CPK-PK połączyły się karykaturalnie. Koleś z Platformy Oszustów Aleksander Grad był prezesem spółki PEJ mającej od 2009 roku budować elektrownie jądrową. Media doniosły że na synekurze brał 110 tysięcy tamtejszych złotych miesięcznie.
Obecnie Aleksander Grad reprezentuje dziwny podmiot bez kwalifikacji i doświadczenia który oferuje w przetargu nadzór ( tylko nadzór ) na budową LC-CPK-PK za 3.5 mld złotych ! Zagraniczne firmy z kwalifikacją i doświadczeniem są prawie trzy razy tańsze ! 
Trwa wyścig w złodziejstwie  między PO a PiS ! 

Zatem cała historia górników węgla, lotniska i elektrowni jądrowej ma już ponad 50 lat i niedługo będzie 60 lat. 

 Symbolem III RP stał się jej pierwszy prezydent – zamachowca, ohydny zbrodniarz Jaruzelski. 
ZSRR około 1986 roku uznał się za pokonanego w II Zimnej Wojnie. Prezydenci Reagan i Bush senior wiedząc jak potężny jest arsenał ZSRR prowadzili politykę samoograniczania się i dotrzymywania (!) umów aby Imperium Zła rozpadło się pokojowo. Bush senior w 1989 roku w Warszawie wymógł wybór Jaruzelskiego na prezydenta. W agenturalno - mafijnej Solidarności było wielu agentów CIA (i wszelkich służb Zachodu i ZSRR) i prośba Busha była rozkazem. Dla żartu Bush obiecał Polsce pomoc w kwocie 500 mln dolarów gdy Disneyland we Francji kosztował wtedy 5 mld dolarów.     

2.Zachód już przegrał wojnę z Chinami
 Chiny już wygrały wojnę przemysłowo - handlową z Europą i USA. Poza Niemcami kraje EU mają koszmarne deficyty handlowe z Chinami. Broniąc się EU może nałożyć na Chiny protekcyjne cła rzędu 70%  albo spowodować 30% deprecjacje Euro lub jedno i drugie. Pomarańczowy prezydent Trump dążąc do mocnego osłabienia dolara wie co robi ! Dochody realne mieszkańców EU w obu przypadkach drastycznie spadną ale po 10-15 trudnych latach wróci dobrobyt i rozwój. 

 Wszystko jest produkowane (i projektowane !) w Chinach ! Okazało się że także luksusowe, paranoicznie drogie marki produkowane są w Chinach. Tylko pakowano je w Europie i USA. Tylko imbecyl mógł wierzyć że jego bardzo droga rzecz została wytworzona w przydomowym warsztacie we Włoszech przez legendarną rodzinę rzemieślników, którzy fach przekazują sobie z pokolenia na pokolenie.
Na Temu.com kupisz to samo co w najdroższych butikach ale 20 razy taniej. 
"Gucci na kroplówce. Ikona mody masowo zamyka butiki, zwalnia i wyprzedaje srebra rodowe"
Na zachodzie porzucono produkcje  substancji aktywnych do leków i importowane są one z Chin i Indii. Wojna zamieniłaby się w koszmar. Ciekawe jak uda się wyciszyć skandal z produkcją luksusowych  perfum w Chinach transportowanych do Europy jak leki w specjalnych beczkach.

 Bardzo droga praca, droga energia i paranoiczne regulacje EU sprawiają że koncerny uciekają z EU. Potężny BASF chce przenieść własne usługi korporacyjne  do Indii pod hasłem „cost efficiency“. Związek zawodowy, rada zakładowa i wszelkie władze ostro krytykują zamierzenia. Przyszłość  miejsc pracy w Niemczech jest niepewna. Grupa BASF połączy w przyszłości usługi w nowym globalnym Hubie w Indiach. Jak widać Polska jest już za droga i usługi takie będą likwidowane w Polsce na co dodatkowo ma przyśpieszający wpływ AI.
 Padają ostrzeżenie przed bolesną i długotrwałą restrukturyzacją zachodniej gospodarki. 

3.Długi
 Odrzucenie medialnego szlamu i łącznie kropek - Siła walut rezerwowych  pochodzi z siły stojących za nimi państw czyli  ich gospodarek a szczególnie przemysłu i armii. Gdy nad Brytyjskim Imperium nie zachodziło Słońce to walutą rezerwową był funt. Gdy Anglia się zdezindustralizowała to USA z potężnym przemysłem po dwóch wojnach stały się imperium z rezerwowym dolarem.  
 Ponieważ przemysł USA jest już słaby przy chińskim to USA chcą wszcząć wojnę z Chinami. Spodziewając się że za Chinami stanie Rosja, USA sprowokowały wojnę na Ukrainie - „Celem wojny na Ukrainie jest osłabienie Rosji” Rosja z poparciem Chin tej wojny na pewno nie przegra.  Widząc to USA wycofały się z wojny choć dalej cicho mocno wspomagają Ukrainę. Największym przegranym będzie (już jest) Ukraina a drugim Europa. W sondażach w krajach Europy, USA stały się drugim a nawet pierwszym zagrożeniem !
 
 W  dzisiejszym modelu gospodarczym żyjemy w permanentnym rolowanym długu. Nawet wyjątkowe spłacanie  odsetek sprawia trudności.  UE ma problemy z terminową spłatą  pożyczki covidowej. Pożyczka zaciągnięta przez UE na 3% na zbrojenia SAFE ma termin spłaty 2070 roku. Za każde pożyczone teraz Euro zapłacimy po 45 latach 3.78 Euro. Rozważane terminy spłaty po 2100 roku  są z definicji "na święte nigdy".  Zaciąganie przez UE długu dla Ukrainy odmówiły Słowacja, Czechy i Węgry ale POPiS chce spłacać.

 Budżet państwa jest homegeniczny. „Złota reguła” mówi jednak że dla zachowania świadomości sytuacyjnej,  wydatki stałe - emerytury, pensje budżetówki, programy społeczne... należy pokrywać z podatków, a tymczasowe inwestycje ( budowa wszelkiej infrastruktury, autostrad, energetyki ..)  z długu.
„Złota reguła” jest stosowana w Niemczech ale nie w Polsce. 

 Skutkiem utraty zaufania do dolara i drożenia złota udział dolara (według Bloomberga i MFW) w globalnych rezerwach spadł do 41%.   
 USA i kraje mające waluty „rezerwowe” trzymają bardzo małe rezerwy innych walut a głównie swoją rezerwę trzymają w złocie.
Państwo    Tony złota    Udział w rezerwach (%)
1    USA    8133    78,50%
2    Niemcy    3350    77,60%
3    Włochy    2451    74,40%
4    Francja    2437    75,10%
5    Rosja    2326    36,20%
6    Chiny    2306    6,70%
 Gdyby Polska przeszła na Euro to dotychczas trzymane jałowe rezerwy dolara i innych walut może wydać w gospodarce. Ale Euro nie jest raczej dobrą walutą dla polskiej gospodarki. 
 Niemcy posiadają drugie co do wielkości rezerwy złota na świecie. Część tych rezerw przechowuje FED. Niemcy od wielu lat usiłują sprowadzić swoje złoto do kraju  ale nic im z tego nie wychodzi.

 Banki są pośrednikiem finansowym. Dorosły A ma nadwyżki i oszczędza je w banku. Dorosły B bierze kredyt z tych oszczędności.
Wzięcie kredytu przez firmę / państwo na dobrą inwestycje jest godne pochwały. Ale wzięcie kredytu na przejedzenie czyli oszustwo jest karalne.   

 Państwa pożyczając obce waluty wynikowo finansują import lub spłacanie długów. Rząd polski pożyczając dolary, euro, jeny.. zamienia je w NBP na złotówki. W NBP importerzy zamieniają odwrotnie złotówki na  dolary, euro, jeny... i finansują import. Głownie faktycznie import konsumpcyjny.
 To co finansują rządy decyduje o tym czy kraj się rozwija i bez problemu spłaci w przyszłości długi czy zbankrutuje. 
Udane inwestycje infrastrukturalne są pożądane. Nawet gdy w dobrej sytuacji budżetu usługi infrastrukturalne są na granicy rentowności to w monopolistycznej sytuacji rząd gdy potrzebuje pieniędzy może podnieść ceny usług ile tylko chce ! Inwestowanie w dobre, rentowne, przyszłościowe rządowe firmy jest pożądane. Dotacje do prywatnych przyszłościowych firm są pożądane.
Finansowanie dożywiania dzieci w szkołach jest znakomitą inwestycją o stopie zwrotu przekraczającej nawet 600 % Te dzieci jako dorośli z łatwością spłacą długi. 
Finansowanie z kredytu niewypracowanych wysokich emerytur bezpieczniakom i górnikom jest prostą drogą do bankructwa.
Finansowanie mafii VAT jest prostą drogą do bankructwa.
Finansowanie z zagranicznego kredytu KPO jachtów i burdeli dla swojaków... jest prostą drogą do bankructwa. 
Finansowanie z zagranicznego kredytu luksusowego utrzymanie nielegalnych imigrantów jest prostą drogą do bankructwa.

 Często długi odnoszone są do PKB. Ma to mały sens. Więcej informacji niesie wielkość rocznej obsługi długów odniesiona do PKB.  Na pewno nie zbankrutuje Japonia mimo ogromnego wewnętrznego długu.  Na pewno nie zbankrutują Niemcy. Francja jest faktycznie bankrutem ale za długi płaci tylko sztucznie mało 3% i utrzymanie jej funduje EBC a szczególnie Niemcy.

  Agencje ratingowe w rzeczywistości biorą pod uwagą ( hasło baza podatkowa ) na co dekadami przeznaczano kredyt ! 

4.Energetyka to geopolityka.
 Od 1989/1990 starego sowieckiego hegemona  Polski stopniowo zastąpił nowy amerykański.
 Genialna, bezalternatywna, błogosławiona... Transformacja Ustrojowa czyli Szok bez Terapii, zredukowała w 1990 roku siłę nabywcza przeciętnego wynagrodzenia Polaka z circa 9800 KWh do 3400 KWh energii elektrycznej. Zarazem niektórym zredukowała wykreowanym bezrobotnym wynagrodzenie do Zera. 
Natomiast po 36 latach dynamicznego rozwoju obecna siła nabywcza przeciętnego wynagrodzenia w energii elektrycznej jest taka jaka była w kryzysowym 1981 roku. 
Z odtajnionych dokumentów USA wynika że w ich ocenie siła nabywcza wynagrodzeń spadła w szoku transformacji o połowę !  GUS „powinności swej służby zrozumiał” i kreował brednie statystyczne.  
Automotive Cells Company (ACC) to spółka joint venture powołana przez Mercedesa, Stellantisa i  TotalEnergies z więc potężne globalne (szczególnie Stellantis) koncerny.  Wstrzymała ona  realizację programu budowy w Niemczech i we Włoszech dwóch kosztownych  fabryk akumulatorów do samochodów elektrycznych. Powodem jest oczywisty brak  opłacalności planowanej produkcji i niemożliwość nawiązania konkurencji z firmami z Chin.  

 Spora jest nadprodukcja samochodów ( także elektrycznych ) w Chinach. Tesla sprzedaje w Chinach swoje samochody za pół ceny tego co w Europie.  Koncerny  chcąc zachęcić do zakupów, przygotowują własne plany kredytowe. Japoński Nissan wspólnie z Dongfeng oferują program "Osiem plus". Klient nie wpłaca nawet symbolicznej kwoty i otrzymuje fajne auto Sylphy Classic, co kosztuje go każdego dnia 27 juanów czyli 3,89 dolara czyli ponad 13 zł. Zamiast zapłacić za małą "czarną" ma swoje cztery kółka. Koncerny w Europie nie mogą tak zrobić bo by od razy zbankrutowały. EU chce się bronić narzędziami protekcjonizmu.
 Sankcje UE i USA nałożone na Rosję zabraniają  europejskim firmom działającym w Chinach sprzedaży samochodów do Rosji. „Sprzedają” je więc firmom a te jako używane ale z przebiegiem 0 km eksportują je do Rosji. Koncerny motoryzacyjne twierdzą że nie wiedzą co nabywcy robią z samochodami i postępują zgodnie z sankcyjnymi przepisami. W rzeczywistości fikcyjne papiery drukują same koncerny motoryzacyjne. Skoro można hurtowo drukować dolary i euro to dlaczego nie można drukować rachunków ?

 Niemcy chciały z pomocą OZE geopolitycznie uniezależnić się od importu paliw płynnych.
Berlin ma zadłużenie przekraczające 70 mld euro. Kwota ta nie obejmuje dodatkowych 37 mld euro zobowiązań funduszy publicznych, instytucji oraz spółek komunalnych. Jednymi z powodów zadłużenia są wysokie ceny energii elektrycznej i elektryfikacja transportu autobusowego. 
Transport autobusowy ( 1500 autobusów ) miał być w całości zelektryfikowany do 2030 roku.  Autobusy elektryczne kosztują ponad 600 tysięcy euro za sztukę, czyli  trzykrotnie więcej niż pojazdy z napędem Diesla.  BVG dysponuje teraz tylko około 280 autobusami elektrycznymi. Są one jednak problematyczne ze względu na ograniczony zasięg i ogromną awaryjność. Część pojazdów została wycofana z eksploatacji po wykryciu pęknięć w ramach konstrukcyjnych. Mało jest też specjalnych ładowarek dla nich. 
BVG zrezygnowała  z planu posiadania 500 autobusów elektrycznych w eksploatacji w 2027 roku.  Mimo poniesionych kosztów cel elektryfikacji  floty autobusowej do 2030 roku jest więc zupełnie nierealny. Nie ma szans, by do tego czasu powstała nowa flota 1500 elektrycznych autobusów, kompletna infrastruktura ładowania oraz nowe zajezdnie i zaplecze techniczne. 
 Berlin miał trolejbusy ale jest wycofano z użytku. Energia elektryczna porusza też tramwaje i podmiejskie pociągi. Nie wiadomo dlaczego postawiono na elektryczne autobusy ?  

 Bloki energetyczne z jądrowymi reaktorami wodnymi PWR i BWR są dopracowane i bezpieczne. Ich wadą jest bardzo słabe wykorzystanie „paliwa” i duża ilość powstałych odpadów promieniotwórczych.
Reaktory z szybkimi neutronami powielają paliwo i dobrze je wykorzystują. Ich mankamentem jest użycie jako chłodziwa płynnego sodu, który w kontakcie z wodą (wytwornica pary) jest wybuchowy. Jest to bardzo trudna konstrukcja. Bardzo narażone na prędkie neutrony są materiały. Francuski reaktor szybki rodzaju LMFBR (LM.. - Liquid Metal to właśnie ciekły sód) o planowanej  mocy 1242 MWe „Super Phoenix” budowany był w latach 1976-1985. Po uruchomieniu „pracował” tylko przez 10-15% czasu i dokonywano w nim latami mnóstwa niezbędnych ulepszeń. W końcu gdy zaczął niezawodnie pracować z powodów politycznych po roku został wyłączony.  
Współcześnie pracują tylko reaktory powielające BN-600 i BN-800 w Rosji w Biełojarsku. Japonia kupiła w latach dziewięćdziesiątych dokumentacje reaktora BN-600 za miliard miliard. Reaktory te pracują rzekomo niezawodnie a przynajmniej nic nie wiadomo o awaryjnym skażeniu. Japonii ani żadnemu krajowi nie podsiadającemu  już arsenału broni jądrowej takiego  reaktora nie wolno mieć pomijając już sam fakt kto miałby go zbudować. Reaktor taki mogłaby zbudować Japonia i Niemcy ale nie zbudują.
Reaktory powielające mają sporo zalet. Ich wady są głównie polityczne. Używają paliwa mocno wzbogaconego do ponad 20% a mocno wzbogacone paliwo to słuszne skojarzenie z  bronią jądrową. Wymagają też rozbudowanego  przetwarzania materiałów – też kojarzonego z bronią jądrową. Dużo jest praktycznie militarnego  plutonu. Dobrze komponują się paliwowo z reaktorami wodnymi i z ich szerokim użyciem zasoby uranu starczyłyby Ziemianom na setki lat.  Choć odpadowych aktynowców po przetwarzaniu jest niewiele to sporo jest odpadowych  radioaktywnych reagentów z reakcji chemicznych przetwarzania.
Z pewnością jednak reaktor powielający, mimo iż bardzo trudny, jest łatwiejszy od marzeniowego reaktora termojądrowego istniejącego tylko w Science Fiction.  
Identycznie jak reaktory szybkie problemy z materiałami stwarzają idee Reaktora z falą bieżącą lub stojącą. Reaktor taki bardzo dobrze wykorzystujący paliwo pracowałby bez jego wymiany ponad 50 lat a potem po prostu zalany betonem czekałby setki lat na wygaśnięcie promieniowania. 

 Niemiecka energetyka jądrowa generowała więcej energii niż cała polska energetyka. Została zamknięta i jest kryzys. Rząd niemiecki przed zamknięciem polecił sporządzić fachowe ekspertyzy. Według nich niemieckie elektrownie jądrowe są sprawne, bezpieczne i mogą jeszcze bardzo długo pracować. Ponieważ są zamortyzowane produkują prąd po szalenie niskiej cenie - poniżej 0.03 Euro za KWh. Minister z koalicyjnej Partii Zielonych schował ekspertyzy i skonfabulował że elektrownie są już niebezpieczne ! 
N.B. Rządy koalicyjne z partiami - przystawkami wszędzie w świecie mają z nimi potężne problemy, szczególnie z korupcją ! Rząd Niemiec miał do wyboru upaść lub zamknąć elektrownie jądrowe. 
"Energia wiatru to tylko przejściowa technologia" - powiedział kanclerz Merz - "to jeszcze na 10, 20 może 30 lat, ale nadzieja w tym, że Niemcy jako pierwsi uruchomią reaktor termonuklearny. Wtedy energia będzie na tyle tania, że niepotrzebne będą inne źródła".
Przepowiednie kanclerza Merza na pewno się nie spełnią. W przeszłości Ideologie doprowadzały Niemcy i Europę do katastrofy ! Obecny rozwój sytuacji jest równie ponury. Zielony Wodór który miał być zbawieniem okazuje się  ślepą uliczką. 
 Ropa naftowa i gaz ziemny to najważniejsze i najbardziej geopolityczne towary świata !
Importujemy od zawsze ropę naftową. Teraz budowana energetyka na gaz ziemny zastąpi węglową.
Energetyka jądrowa jest niezgodna z OZE a paliwo jądrowe też będzie (?) importowane.  Alternatywą dla bardzo drogiego polskiego węgla kamiennego (brunatny w Polsce jest tani) jest tani węgiel  importowany z drugiego końca świata, który jest też lepszej jakości.  

 Kryzys energetyczny lat siedemdziesiątych przyniósł pierwsze farmy wiatraków. Już wtedy było oczywiste że OZE mają sens tylko z systemem magazynowani energii, którego wtedy nie było ale optymistycznie spoglądano w przyszłość. Konwencjonalne elektrownie musiały być też bardziej elastyczne. Gdy ropa naftowa staniała napędzane dotacjami wiatraki porzucono i straszą one do dzisiaj. 
Inicjatywa  Desertec z 2003 roku (prawie sprzed ćwierć wieku !) zakładała budowę m.in. w Maroku instalacji fotowoltaicznej i turbin wiatrowych o gigantycznej mocy wraz z magazynem energii. Wszystko to miał  połączyć z Niemcami kabel prądu stałego NN o długości 5 tysięcy kilometrów. Projekt poniósł spektakularne fiasko. Niestabilna sytuacja polityczna w wielu krajach Afryki Północnej, bardzo wysokie koszty oraz niewielkie doświadczenie w zakresie linii prądu stałego NN sprawiły, że projekt stał się nieopłacalny. Teraz ma być inaczej, bo rzekomo „sytuacja się zmieniła"  Budowa wiatraków kosztuje obecnie tylko połowę w porównaniu z czasami projektu Desertec. Według inicjatorów projektu Sila Atlantik budowa kabla podmorskiego NN o długości 5000 km wzdłuż europejskiego wybrzeża Atlantyku nie stanowiłaby obecnie już żadnego problemu.
 Niemcy budują pełnowymiarowy równoległy systemu elektrowni na gaz ziemny, który ma zastąpić system odnawialnych źródeł energii  przy złej pogodzie i dostarczyć inercji dla systemu elektroenergetycznego. Energetyka to geopolityka. Czyli Niemcy liczą na ponowne uruchomienie gazociągów Nord Stream 1 i 2 !

 Zima stulecia 1978/79 gwałtownie nasiliła problemy gospodarcze PRL. Śnieżne i mroźne zimy były wtedy normą ale Zima Stulecia była wyjątkowo okrutna. Powstały ciężkie problemy z ogrzewaniem, brakiem prądu i komunikacji. Zima stulecia gwałtownie nasiliła problemy gospodarcze PRL i w sumie miała duży wpływ na historie. Ilość zmarłych utajniono.
 Obecnie masa pociągów różnych przewoźników doznała opóźnień sięgających nawet kilkuset minut, ich relacje zostały skrócone lub w ogóle nie wyjechały w trasę. Przykładowo totalny paraliż na Pomorzu Zachodnim doprowadził do kolejowego "odcięcia" od świata Szczecina i Świnoujścia. Między 25 - 27 stycznia elektryczne pociągi nie mogły tam dotrzeć, a spalinowych lokomotyw nie było.
 Mróz uszkodził i unieruchomił  autobusowy wodorowy tabor w Chełmie. Miała być nowoczesność, ekologia i technologiczny skok w przyszłość. Realnie są zmarznięci pasażerowie, odwołane kursy, wodorowe autobusy na lawetach jadące setki kilometrów do serwisu i potężne koszty. Pojawiła się lawina pytań o sens i  koszty tak ambitnej zmiany.

 Akumulatory Litowo jonowe pracują poprawnie tylko w wąskim zakresie temperatur bliskich temperaturze pokojowej. Gdy są za gorące grozi niestabilność i eksplozja. Podwyższona temperatura skraca żywot akumulatora.  Muszą być chłodzone. Gdy są za zimne można je ładować i rozładowywać tylko powoli pod groźbą skrócenia żywotności nawet do zera. Bardziej  niebezpieczne przy obniżonej temperaturze jest ładowanie niż rozładowanie.
Lepsze samochody mają standardowo pompę ciepła do ogrzania akumulatora i kabiny. W gorszych samochodach (VW) jest to płatna opcja. Pompa ciepła może ogrzać akumulator zarówno rozładowując go jak i lepiej energią z sieci elektrycznej przy ładowaniu. Planując wyjazd o godzinie 8.00 aktywowany preconditioning wcześniej nagrzeje w zimie akumulator EV do temperatury 15 C o godzinie 8.00. Lepiej gdy na grzanie pobrana jest energia z sieci bowiem rozładowanie na samonagrzewanie się mocno skróci zasięg pojazdu.
Planując w czasie zimowej jazdy ładowanie, system może circa 20 minut przed zakładanym ładowaniem nagrzać akumulator do 15 C dzięki czemu ładowanie rozpocznie się z sensowną mocą i nie zapłacimy za długie okupowanie silnej ładowarki z małą mocą. Gdy jednak planowane ładowanie na stacji okaże się niemożliwe preconditioning skrócił nam dystans (zużył energie z akumulatora) i do kolejnej stacji ładowania możemy nie dojechać. Zadania Battery Management System nie są trywialne.  
Poniżej pewnej temperatury pompa ciepła nie jest w stanie rozgrzać akumulatora ponieważ zimny daje niewiele mocy a sprawność pompy maleje wraz z mrozem.
Samochody elektryczne słabo, rozczarowująco zachowują się w zimnej zimie. Nie lubią zimy.  Używanie w zimie EV jest skomplikowane. 
 Gdy autobus elektryczny jest na mrozie cały czas eksploatowany to energia wydzielana przy rozładowaniu i ładowaniu ( jest wtedy rzadko podgrzewany pompą tylko gdy to jest konieczne i jest podgrzewany energią z sieci przy ładowaniu ) podtrzymuje temperaturę akumulatora. Gdy zaprzestaniemy używać pojazdu to temperatura akumulatora spadnie i zasięg mocno spadnie a co gorsza zimnych akumulatorów praktycznie nie daje się naładować bez podgrzania. Trzeba autobus odholować do garażu i tam go ładować bowiem długie okupowanie rutynowej stacji ładowania przeznaczonej dla wielu autobusów wprowadzi chaos.  
 Przeprowadzany co roku zimą norweski test „El Prix” w temperaturach sięgających –31 C Celsjusza pokazuje skalę problemów EV.
Dziennikarze magazynu Motor.no oraz norweskiego automobilklubu NAF zabrali 25 nowych modeli aut elektrycznych na tę samą trasę, prowadzącą z Oslo na północ kraju. Samochody jechały drogami lokalnymi, z prędkościami 60–80 km/h, w trybach standardowych, z użyciem adaptacyjnego tempomatu. Czyli w warunkach wręcz idealnych dla EV, jeśli pominąć temperaturę. Na mrozie rzeczywisty zasięg okazał się nawet o 46 % mniejszy od deklarowanego. Co istotne - nie był to problem pojedynczych modeli, ale zjawisko powszechne. Tylko trzy auta przekroczyły dystans 400 km, mimo że jechały wolno i nie po autostradach (przy szybkiej jeździ zasięg bardzo spada), a ich baterie naładowano do 100 % i podgrzano (!) , a nie rekomendowanych przez większość producentów  80 % Suzuki eVitara zatrzymało się już po 224 km. Nic nie warte są deklaracje producentów o zasięgach aut elektrycznych w czasie zimy. 


Archiwum - Systematyka układów regulacji cd
 Pojawienie się wydajnych mikrokontrolerów spowodowało stanienie i upowszechnienie się urządzeń DCS.  
 W systemie DCS ( Distributed Control Systems ) a wcześniej w DDC, sygnały z sensorów podane są do przetwornika ADC urządzenia poprzez multiplexer i kondycjonery czyli analogowe interface sensorów. 
Urządzenia DCS mają zarówno wejścia analogowe jak i binarne – cyfrowe. Wejście analogowe jest wielokrotnie droższe od cyfrowego. Rzadko potrzebne są izolowane wejścia analogowe i są one zaporowo drogie ale czasem ich użycie jest konieczne. 
W przypadku gdy duża (8-16) jest grupa takich samych sensorów urządzenie może bezpośrednio pracować z sensorami. Przykładowo z RTD PT100 ( także 500,1000) lub termoparami. Gdy użyte są różne sensory ze swoimi kondycjonerami stosowany jest standardowy w systemie sygnał. Ostatnio popularny jest to sygnał prądowy w pętli 4-20 mA. Rozwiązanie to ma sporo zalet a w tym zasilanie elektroniki sensora z pętli i samo diagnostyka.
Monolityczne przetworniki ADC są bardzo drogie. Najnowsze mikrokontrolery mają wbudowany przetwornik ADC a mikrokontroler kosztuje niewiele więcej niż identyczny przetwornik ADC !  
Wybór rozdzielczości i dokładności toru ADC jest kluczową decyzją w procesie konstrukcji DCS. Producenci urządzeń DCS nie zawsze podają rozdzielczość  użytego przetwornika ADC. Przykładowo karty procesowe  dla systemu z minikomputerem Siemens S-300 mają 11 bitowe ADC zarówno szybkie próbujące jak i całkujące. Umownie szybkie przetworniki ADC z próbkowaniem  mają czas przetwarzania poniżej 30 us. Podany sygnał musi być czysty co podnosi koszty kondycjonowania sygnału i okablowania. Skutkiem dezinformującego aliasingu zakłócenie sieciowe może stać się po próbkowaniu wolnozmienne a nawet stojące przy synchroniczności próbkowania i napięcia sieciowego.
Przetworniki całkujące są wolniejsze (typowo cykl 20-50 ms) ale mocno tłumią zakłócenia. Muszą być stosowane odpowiednie rozwiązania aby przesterowanie w kanale n multiplexera nie propagowało do pozostałych kanałów co obezwładniłoby cały system DCS. W opracowaniu autora opisano proste rozwiązanie tego problemu odpowiednie do monolitycznego całkującego przetwornika z układem ICL7109 o rozdzielczości 13 bitów czyli 12 bitów ze znakiem. Dokładność i stabilność pomiarów wydaje się aż „za dobra”. Sensorom RTD PT100 prąd pomiarowy podawany jest 8 kanałowym multiplexerem CMOS 4051 tylko w czasie / szczelinie ich obsługi co pozwala stosować relatywnie duży prąd pomiaru (limitowany samonagrzewaniem PT100) a to daje redukcje zakłóceń i samoczyszczenie styków okablowania. Przepisy dotyczące instalacji sygnałowej zapobiegają powstawaniu zakłóceń ale różnie jest z ich stosowaniem ! Stąd dobre tłumienie zakłóceń jest realnym atutem urządzenia.  

 Urządzenia DCS są wielofunkcyjne a ich oprogramowanie ułatwia stworzenie systemów regulacji i sterowania. Podstawę stanowią  rozbudowane i elastyczne algorytmy PI(D) w wersji ciągłej i krokowej. Elastyczny jest zadajnik wartości zadanej.  Mogą pracować kaskadowo i regulować stosunek lub z użyciem selektora ekstremum pracować w układzie selekcyjnym. Zakłócenia mogą być kompensowane.  Spotykany jest predyktor Smitha lub lepiej regulator PI w specjalnej odmianie (jak Foxboro) dla obiektów głównie opóźniających. 
W części logicznej DCS pochodnej od PLC są bramki, przerzutniki, liczniki, timery,  kodery, dekodery, sekwencery, tablica logiczna PROM,  State Machine... 
DCS ma zawsze komunikacyjny interface szeregowy i pracuje z innymi DCS i komputerem w sieci. 
 W programie stosowana jest arytmetyka 16 bitowa za wyjątkiem całkowania gdzie jest z reguły 24 lub 32 bitowa.
 Liczne, konkretne, szczegółowe  przykłady użycia DCS w kontrolowanych procesach ułatwią ich rozpowszechnienie. W laboratorium symulatory obiektów mogą być analogowo -  binarne ale także symulatorem obiektu może być urządzenie DCS jednak  ze specjalnym programem. 
    
 Na rysunku pokazano system trzech regulatorów w kaskadzie: 3 „równoległe” Masters FCn o podobnej funkcji, Slave 1 VPC i Slave 2 PC. Turbina parowa napędza kompresor. Strumień wyjściowy z kompresora podzielony jest na trzy i każdy strumień jest indywidualnie regulowany swoim regulatorem FCn. Selektor maksimum wybiera największe otwarcie zaworu i sygnał ten podano do regulatora VPC  dającego sygnał zadany regulatorowi Slave2 PC ilości pary podanej do turbiny. Wartość zadana dla regulatora VPC decyduje o tym jak najmocniej jest otwarty jeden z zaworów. Im mniejsza jest dynamika odbiorców tych trzech strumieni (może ich być dowolna ilość ) tym pułap otwarcia może być wyższy i przekroczyć nawet 90% co jest korzystne ekonomicznie bowiem dławienie jest nieekonomiczne.
Nasycenie regulatora Slave2 oczywiście winno uruchamiać Anty Wind Up w Slave1 czego nie pokazano. Nasycenie/a w Masters FCn każdy operuje sobie osobno ale one nie powinny się nasycać przy normalnej pracy ponieważ nie jest wtedy realizowany cel systemu.

 W systemach analogowych i przeznaczonych do pracy w układzie DDC „mnożenie szybkie” jest klasy 1-2 % a więc niezbyt dokładne. Mnożenie powolne z użyciem modulacji PWM jest wolniejsze ale dokładniejsze. Mnożenie szybkie wykonane jest monolitycznym układem mnożącym lub na dwóch scalonych parach tranzystorów jak UL1111 i 1101 i OPA w konfiguracji Gilberta. Używano też sensorów Halla z elektromagnesem  dającym pole magnetyczne proporcjonalne do jednego z mnożonych sygnałów. Prąd zasilający mostek hallotronów  był proporcjonalny do drugiego mnożonego sygnału. 
Z reguły układ mnożący można też skonfigurować tak aby wyliczał pierwiastek (często spotykane wyliczenie strumienia z różnicy ciśnień), kwadrat albo dzielił.     
 Analogowe funkcje nieliniowe są często wykonane w idei aproxymacji odcinkowej. Współrzędne Xn, Yn lub nachylenia odcinków nastawiane są potencjometrami. Układ wykonany jest z użyciem OPA i diod jak u Siemensa.  
 W realizacji programowej spotykane są różne wykonania  funkcji nieliniowych. Przykładowo odcinkowo - liniowe  ( identycznie jak analogowa ) lub odcinkowo stałe. 

 Pokazano układ kaskady dwóch parowników współprądowych ale w ogólności mogą one też pracować przeciwprądowo. Układ trzech parowników może być trochę bardziej ekonomiczny energetycznie. Fizyczne własności obiektu tworzą nieprzekraczalne parametry obiektu z regulacją. 
Wartość zadaną dla regulatora FC strumienia pary grzejnej wylicza układ nieliniowy z dwoma mnożeniami. Transmitancja f(t) służy do optymalizacji odpowiedzi. Na zdrowy rozum i intuicje wartość zadana dla regulatora strumienia pary powinna być proporcjonalna do strumienia cieczy procesowej. Gdy odparowanie jest za słabe (informacja z analizatora kontrolera ) też strumień pary trzeba zwiększyć i wreszcie gdy większa jest ciśnienie cieczy to i też potrzeba więcej pary. System spełnia te postulaty. Jednak nie wiemy jaka ma być kombinacja tych składników dla stworzenia optymalnej wartości zadanej. Gdy dostępna jest  ścisła analiza (co nie zawsze ma miejsce) nie posługujemy się intuicją i zdrowym rozsądkiem ale termodynamiką i z jej równań wynika pokazany układ regulacji. 
Rozwiązania systemów regulacji często powstają droga eksperymentalną z inspiracją symulacją komputerową. 
Regulacje poziomu w parownikach są trywialne. 
Zwróćmy uwagę że odpowiednie wartości początkowe dla akcji całkowania regulatorów ułatwiają rozruch systemu. Optymalne Wartości początkowe całkowania I wynikają z obrazu procesu.    
Sprawdzenie
 Sterowanie suszarkami istotnie różni się od sterowania parownikami. W pokazanym systemie regulator TC Slave (po lewej stronie ) w systemie kaskadowym reguluje temperaturę gorącego  powietrza opuszczającego nagrzewnice parową podanego do suszarki . Regulator TC Master reguluje temperaturę powietrza w suszarce blisko jego odpływu.
W tego typu systemie  pomiary online szybkości podawania i analizowanego składu są powolne i konstrukcja systemu musi to uwzględniać.
Suche gorące powietrza w jednym przejściu współprądowym odbiera wodę-parę z mokrego surowca. Proces ten jest mocno  samoustalający się, ponieważ wilgoć staje się coraz
trudniejsza do usunięcia z produktu w miarę jego wysychania. 
Sygnał zadany temperatury dla regulatora Master wylicza transmitancja f(t) i  dwa sumatory z informacji z analizatora regulatora AC i temperatury gorącego powietrza.   
-Drogą analizy termodynamiki uzasadnij podaną konstrukcje tego systemu regulacji suszarki


Cwiczenie
Stereofoniczny wzmacniacz Yamaha P7000s (PDF) w monofonicznym połączeniu mostkowym ma moc wyjściową 3200 W przy wadze 12 kg. Używane są do nagłaśniania wielkich obiektów i w broni sonicznej.  Sieciowy zasilacz impulsowy używa idei LLC  ale pracuje bez regulacji częstotliwości i napięcie wyjściowe z tego potężnego zasilacza nie jest stabilizowane. Ultraszybkie tranzystory IGBT półmostka po sinusoidalnej półfali prądu są wyłączane z małym prądem co minimalizuje w nich dynamiczne straty mocy ale też zmniejsza zakłócenia. Przy starcie wypełnienie sygnałów sterujących półmostek IGBT ( poprzez IR2110 ) ze starawego układu SG3525 (normalnie jest to kontroler PWM ) wzrasta stopniowo. Przeciążenie prądowe powoduje restart układu. 
Zasilacza takiego po małej modyfikacji-optymalizacji użyto do wzmacniacza jeszcze większej mocy z przełącznikami - tranzystorami GaN. 

-Po pomiarach parametrów  transformatora zasilacza i obserwacji pracy układu, symulacjach komputerowych...podaj jakie drobne zmiany należy wprowadzić aby uzyskać większą maksymalną moc wyjściową.

14 komentarzy:

  1. Politico: Powstaje wielka antytrumpowska koalicja. To zburzy światowy układ.
    Świat ma dość morderczego USraela.
    SAFE pod nadzorem rudego folksdojcza to zwykle zlodziejstwo jak KPO.
    Kolejne miliony ekspresow do kawy i jachtow do "walki" z ruskimi

    OdpowiedzUsuń
  2. Z UE robi się gospodarczy trup. Jeżeli UE nie zrezygnuje z wiatraczków, bateryjek i tego całego szajsu to będzie tango down.
    Bieda Tuska rozpanoszyła się na całego ! Bezrobocie rośnie 7 miesiąc z rzędu! Największy spadek liczby ofert pracy od dwóch lat

    OdpowiedzUsuń
  3. „Wydobycie węgla kamiennego w latach siedemdziesiątych dalej rosło ale w górnictwa Gierka (sam był wcześniej górnikiem)”
    Otóż tak… nie do końca. Bo Gierek wprawdzie bardzo lubił pozować na „górnika”, ale przepracował „na dole” (jeszcze w Belgii) wszystkiego tak ok. dwóch tygodni — bo potem to już cały czas był tam działaczem związkowym.
    Nawiasem mówiąc lata temu przedstawiono w formie sztuki w teatrze TV prawdziwą historię, jak to Maciej Szczepański, chcąc się podlizać Gierkowi, zlecił nakręcenie panegirycznego filmu o Pstrowskim („Mówimy 'Pstrowski', myślimy 'Gierek' ”) — właśnie, aby połechtać go ową „górniczością”. Jak już wszystko było gotowe, zaprosił go do salki projekcyjnej, o ile dobrze pamiętam, dając ten film jako „niespodziankę”. Po kilkunastu minutach Gierek miał ponoć wypaść z tej salki mocno wkurzony, pokrzykując: „to wy temu ch…wi pomnik postawiliście, a teraz jeszcze filmy o nim robicie?!”. Podlizanie Szczepańskiemu nie wyszło, bo nie miał pojęcia, że Gierek serdecznie nie znosił Pstrowskiego, właśnie dlatego, że ten drugi wiedział, iż Gierek tylko picuje, że był górnikiem — i wytykał mu to przy każdej okazji.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś pisaliśmy co ewentualnie może rozłożyć Chiny. Patrząc w neta - coś ostatnio wysyp informacji, że Chiny idą w OZE aby ograniczyć uzależnienie od importu surowców.
    Może uda im się lepiej niż Europie ale NIE sądzę... mają lepsze położenie do fotowoltaiki i więcej rezerw prostych (możliwości budowy hydroelektrowni)... ale to całe OZE wymaga strasznej rozbudowy sieci i sporo magazynów energii - tak na dzień do 4 dni konsumpcji w skali kraju.
    Chińczycy podobno mają już prototyp reaktora torowego i to może być rzeczywista zmiana.

    TT

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chiny beda mialy problem z Demografia !

      Usuń
    2. Chiny stać na takie problemy — na pewno bardziej, niż którykolwiek kraj europejski.

      Usuń
    3. @Anonimowy
      Żadnego kraju żyjącego z produkcji NIE stać na kłopoty ze stabilnością dostaw energii elektrycznej... to rozwala a przynajmniej poważnie komplikuje cały proces zarządzania, produkcji i magazynowania w każdym większym zakładzie.

      TT

      Usuń
    4. Chiny stać na przejściowe problemy z demografią (jeśli ktoś nie zrozumiał). Nawet, jeśli Chińczyków będzie o połowę mniej, to w dalszym ciągu będzie ich "bardzo dużo". To jest tak, jak dzielić nieskończoność na pół, albo i przez trzy — iloraz w dalszym ciągu jest nieskończonością.

      Usuń
  5. SAFE: Inwestycje w samą Hutę Stalowa Wola wyniosą ponad 20 mld zł !!!!!!!! POtem się ją sprywatyzuje za 1% inwestycji .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego, co czytam na ten temat, wynikałoby, że absolutnie nie powinniśmy pakować się w to SAFE.

      Usuń
  6. A babcia mówiła w 1989 roku : Co to za dziwna niepodległość uzyskana bez przelewu krwi...

    OdpowiedzUsuń
  7. Szef Kancelarii Sejmu bez poświadczeń bezpieczeństwa.
    SB 36 lat po PRL nadal trzyma się w Polsce mocno!
    Brawo usmiechnięty Tusk!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ruska agentura wjeżdża na pełnej petardzie.
      Do tego brakuje jeszcze by Ambasador Niemiec nadzorował ustawy w Sejmie....
      ... a nie czekaj... już nadzoruje SAFE !
      Ale nam nasz Donald zgotował niezły kabaret. Stary komuch na komuchu i to wszystko , żeby utrzymać się u koryta i robić niemcom dobrze.

      Usuń
  8. SAFE: Dług na pokolenia
    - Niemiecki Ambasador jest w sejmie podczas prac nad ustawą oraz głosowaniem nad SAFE
    - CEO Niemieckiej firmy zbrojeniowej pisze na X że Polskie WETO będzie kosztowało akcjom jego firmy ogromnymi spadkami na giełdzie.
    Teraz ktoś mi powie że to nie jest SAFE ale dla Niemieckiego interesu!

    OdpowiedzUsuń