poniedziałek, 2 lutego 2026

Partie jednorazowego uzytku.

Partie jednorazowego uzytku.
 Wieloletnie pranie mózgów przez polskojęzyczne media i praca obcych agentur zrobiły swoje. Polacy głosują w wyborach na obcą agenturę lansowaną przez zdalnie sterowane obce media. 
Kreowane są kanapy polityczne, którym  wykonawstwo powierzane jest przez państwa obce. Rozkazy wydawane są z zagranicy rodzimym agenturom.
W partii Hołowni (!) Polska 2050 jest 701 członków. Polska 2050 ma 35 parlamentarzystów. Zatem 5% jej członków to posłowie. Partia ma też 5 senatorów i 1 europosła, 2 wojewodów i 5 wicewojewodów, 2 ministrów i 5 wiceministrów. Co 10 członek tej partii znajduje się na bardzo wysokim stanowisku państwowym. To elitarna śmietanka elit. W terenie w państwie, samorządach i spółkach jest około 200 ludzi z tej partii. 
Obecne poparcie dla partii Polska 2050 w sondażach wynosi 1,4 %.
Szefową partii została teraz wybrana półkrwi (po matce ) Rosjanka umoczona, ubrudzona w KPO. Jej konkurentką była tytanica intelektu, minister klimatu Paulina Hennig-Kloska.
Przed wyborami większość z elit partii przejdzie do innych partii. A pozostali znikną z polityki i nikt nie będzie o nich pamiętał. 
Polska 2050 jest kolejną Partią Jednorazowego Użytku. Została powołana do życia tylko po to aby zagospodarować elektorat ( także odebrać konkurencji) i aby finalnie Tusk kierowany z Niemiec mógł rządzić w Polsce.

 Partia "Nowoczesna" Ryszarda Petru rozpoczęła polityczną egzystencje gdy media nagle podały że partia o której nikt nic nie wiedział ma 11% poparcia w społeczeństwie ! To typowy scenariusz dla Partii Jednorazowego Użytku. Gdy Nowoczesna wykonała swoje zadanie została porzucona. 

https://dziennikzarazy.pl/6-07-partie-jednorazowego-uzytku/
"Taka partia jednorazowego użytku (tu: PJU) zawsze objawia się w postaci charyzmatycznego, nowego polityka, przeważnie spoza aktualnego układu władzy. Zawsze taka partia dostaje od razu nie wiadomo skąd dobre wyniki sondaży. Potem, powiedzmy, że zauważają to media i dopuszczają nowego do siebie. Napisałem „powiedzmy”, gdyż tak się media tłumaczą z tej nagłej bezinteresownej miłości, choć jest odwrotnie. Nowi z PJU zyskują dobre wyniki właśnie dlatego, że – na mocy jakichś niepojętych obrotów ciał medialnych – dostają się do mediów, gdzie prezentują swoje nowatorskie poglądy. No, bo jak inaczej suweren miałby się dowiedzieć o ich atrakcyjności, by ich nagrodzić w sondażach?
Pojawienie się takich bytów zawsze każe zadać pytanie o ich finansowanie w najtrudniejszym, czyli przedwyborczym momencie. No, bo powiedzmy, że jakiś cudak przedarł się do mediów i te go rozpropagowały na tyle, by zaistniał w sondażach. Należy dodać do tego, że w obecnej XXI-wiecznej polityce można się wybić i bez bycia zapraszanym do mediów, bo można się przebić do świadomości wyborcy poprzez media społecznościowe. Ale one też kosztują. Skąd więc kasa na takiego politycznego nuworysza? To jest mili Państwo – tajemnica lasu. Jak ktoś nie wie, to niech zastosuje metodę „follow the money” i będzie wiedział. Ja tu jestem za krótki, ale skoro takie cuda finansowe się zdarzają i nie są ujawniane, to wnioskuję, że jest coś na rzeczy.
Potem, w czasie wyborów, takowi też mają trudno. System polityczny i wyborczy w Polsce mumifikuje istniejący układ. Sam kodeks wyborczy usiany jest minami spuszczonymi na morze polskiej polityki, przeciwko każdemu nowemu. Główną bombą przeciwpolityczną jest system finansowania partii i kampanii wyborczych. „Starzy” mają dotacje od państwa, czyli od każdego obywatela, czy się im taki PiS z PO podobają, czy nie. Nowy musi sobie sam nazbierać na kampanię – nie dość, że musi (jeszcze zazwyczaj bez aparatu „w terenie”) dozbierać podpisy na swych listach, to jeszcze musi wyciągać rękę po „co łaska”. Ale – jak widać z historii PJU – dają radę."

3 komentarze:

  1. Czyli co trzeci członek partii Polska 2050 jest na publicznym pastwisku. Jadą na bogato.
    Reszta Polska 2050 dostaje kasę z KPO i inne dotacje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytajcie Emaile Epsteina. Ale jaja.
    https://www.jmail.world

    OdpowiedzUsuń
  3. Nowa transza Epstein Files opublikowana przez Departament Sprawiedliwości 30 grudnia 2026 r. przedstawia wymianę wiadomości między byłym sekretarzem skarbu USA Larrym Summersem a Jeffreyem Epsteinem z dnia 1 maja 2019 r. Summers zapytał o Ukrainę, a Epstein odpowiedział, że Zełenski szuka pomocy. Epstein twierdził ponadto, że Zełenski jest “prowadzony przez Izraelczyków”.

    OdpowiedzUsuń