sobota, 6 czerwca 2026

Grzegorz Kołodko ostrzega przed ogromnym kryzysem w Polsce. "Już za dwa, trzy lata"

 Grzegorz Kołodko ostrzega przed ogromnym kryzysem w Polsce. "Już za dwa, trzy lata"
https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2026-06-03/grzegorz-kolodko-grozi-ogromnym-kryzysem-w-polsce-mowi-ze-zacznie-sie-za-2-3-lata/
"Były wicepremier i minister finansów prof. Grzegorz Kołodko wieszczy wielki kryzys gospodarczy w Polsce. - Będzie nawrót wysokiej inflacji (...), przestaniemy odczuwać poprawę naszych warunków materialnych, spadną płace realne, wzrośnie bezrobocie, ludzie wyjdą na ulicę - ostrzegał ekonomista w programie "Punkt widzenia Szubartowicza". Jego zdaniem wstrząs może się pojawić za 2-3 lata. 
Prof. Grzegorz Kołodko powiedział w rozmowie z Przemysławem Szubartowiczem, że rząd prowadzi niewłaściwą politykę gospodarczą.
Jego zdaniem, współcześni politycy działają tak, żeby tylko dotrwać do kolejnych wyborów. 
Prof. Kołodko ostro skrytykował polską klasę polityczną
- Przypuszczam, że strategia polityczna, ja ją bardzo źle oceniam, jest nędzna i z góry błędna. Obecnej koalicji jest taka, trzeba dotrwać do kolejnych wyborów i je wygrać, a potem zobaczymy - stwierdził ekonomista.
- Tylko, że potem sytuacja będzie jeszcze bardziej skomplikowana, jeszcze trudniejsza niż jest teraz i będą musieli zrobić to, co należałoby już zacząć stopniowo robić. Z kolei strategia opozycji jest taka, w niczym nie pomagamy temu rządowi, bo im gorzej, tym lepiej dla nich. Jak rząd będzie popularny, są szanse większe na zwycięstwo, a potem my będziemy sprzątać ten bałagan i oczywiście będziemy zwalać na poprzedników, czyli na obecny rząd (...). Przecież to jest lot ćmy do ognia - kontynuował były minister finansów.
Ekonomista ostrzega przed "poważnym kryzysem"
- To się może skończyć tylko poważnym kryzysem, wpierw finansowym, a za tym gospodarczym, społecznym i politycznym, dlatego, że ten problem sam się nie rozwiąże - podsumował.
Zdaniem prof. Kołodki poważne turbulencje w polskiej gospodarce mogą być widoczne już za 2-3 lata i będą tragiczne w skutkach. 
- Będzie nawrót wysokiej inflacji, będzie wyhamowanie dynamiki gospodarczej, przestaniemy odczuwać poprawę naszych warunków materialnych, spadną płace realne, wzrośnie bezrobocie - powiedział.
- Niektórzy ludzie będą wychodzić potem na ulicę, tak jak ostatnio nawet wychodzili także przedstawiciele nauki. Politycy będą nawzajem siebie oskarżać o to, że kto inny jest temu winien, natomiast winny są temu zarówno ci, którzy rządzili przedtem, jak i ci, którzy rządzą teraz - podkreślił gość Polsat News.
Wydajemy za dużo na wojsko? Kołodko nie ma wątpliwości
Profesor wytłumaczył, że jednym z objawów niezdrowego wydawania pieniędzy przez polskich polityków są wydatki na wojsko. Przekonywął on, że nie wszystkie zakupy w tej dziedzinie zostały mądrze przeprowadzone.
- Ja uważam, że nieustannie i konsekwentnie, że wydatki militarne nazywane powszechnie obronnymi są wygórowane, są za duże, są w dużym stopniu marnotrawne - powiedział.
Ekonomista skrytykował też nadmierne zadłużanie się u zewnętrznych partnerów.
- Ja się zdumiewam, jak można być przez takie irracjonalności tak szczęśliwym, że udało się (...) w ramach decyzji rządowych realizować to, co się kryje za zbitką pojęciową SAFE. Istotna część tych porozumień, które podpisano, była robiona po prostu na kolanie i one teraz w wielu przypadkach okazują się nieefektywne - powiedział.

3 komentarze:

  1. Np. po co nam te kosztowne helikoptery Apache, o których sami Amerykanie mówią, że obecnie są już przestarzałe, jak na wymagania współczesnego pola walki?
    Typowy zakup 447. Czyli raczej okup (kolejna rata).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowe ich wersje "E" sa uziemione. Maja bardzo awaryjna przekładnie. Dopiero będą modyfikowane ! Za rok, dwa , trzy będa latać.

      Usuń
  2. Uprzywilejowane, niewypracowane emerytury bez skłdek rocznie kosztuja 120 mld zł.
    Musi być kryzys

    OdpowiedzUsuń