Zła karma wróciła do szajki sanacji 2
Sejm dopiero w 2026 roku potępił zamach stanu Piłsudskiego.
Nie są znane motywy działania legalnego polskiego rządu który ustąpił w 1926 roku zamachowcom Piłsudskiego. Rząd miał przewagę zbrojną i chyba chciał ograniczyć upływ krwi.
Z uwagi na dużą ilość zabitych i rannych po odparciu zamachu sądy mogły skazać szajkę Piłsudskiego tylko na kare śmierci.
Aby opanować i uspokoić sytuacje lepiej by było zastrzelić bandytów a ścierwo dać swiniom lub psom na pożarcie aby zatrzeć ślady. Ogłosić że agent Piłsudski z bandą uciekł do Niemiec. Legionistów zdegradować.
Na zamach oburzeniem zareagowała Francja bowiem Polską zaczęli rządzili żołnierze walczący dla Niemiec a Francja poniosła ogromne straty w I wojnie. Perfidny Albion chciał osłabienia Francji czyli też Polski i ze swojej potwornej głupoty zdał sobie sprawę dopiero w drugim roku rządów Hitlera.
Faszystowska Polska uważana była na Zachodzie za sojusznika Hitlera. Ponieważ Anglia obawiała się że Polska stanie po stronie Hitlera przy jego najeździe na Zachód to rzuciła Polskę na pożarcie Hitlerowi dając jej "gwarancje" Anglia wierząc w lojalność Polski udzieliłby jej przed wojną ogromnych kredytów i potężnej pomocy materialnej. Było ją na to stać.
O tym że Anglia nie ma żadnego sposobu aby pomóc zaatakowanej Polsce wiedzieli wszyscy. Gdyby Polska broniła się tak jak mogła to oczywiście Francja w końcu wkroczyłaby do Niemiec bo to wymagało paru miesięcy czasu.
Żale do Francji są po prostu głupie. Nawet żale do perfidnych Anglików nie są rozsądne. Polityka sanacji była zbrodnicza i przyczyniła się do wybuchu wojny i strasznych strat Polski.
Politycy ukraińscy w ramach polityki tworzenia fikcyjnej tożsamości narodowej gloryfikują ludobójców.
Równie głupio III RP jak tylko może to gloryfikuje II RP a przecież był to po 1926 roku twór zły do szpiku kości.
Fałszowanie historii jako polityka historyczna może doprowadzić do tragedii i zwykli ludzi to widzą
https://wyborcza.pl/alehistoria/7,121681,26256555,polska-naiwniakiem-narodow-wrzesien-1939-doprowadzil-do-najwiekszej.html
Komentarze:
Niemcy, aż do kwietnia 1939 roku, nie miały wobec Polski agresywnych zamiarów. Hitler zamierzał rozpocząć wojnę od Francji. Równocześnie liczył na Polskę u swojego boku i proponował ministrowi Beckowi pakt w 1938 oraz w marcu 1939 r. (po tym jak w 1938 rząd sanacyjny wspólnie z Hitlerem przeprowadził rozbiór Czechosłowacji). Najpierw mieliśmy zabezpieczyć mu tyły podczas rozprawy z Zachodem, a potem wziąć udział w wyprawie na Związek Sowiecki. Potwierdzeniem dobrych intencji Polski miała być sprawa Wolnego Miasta Gdańsk i udostępnienie autostrady eksterytorialnej przez polskie Pomorze. Rząd niemiecki proponował też nieoficjalnie Polsce dostęp do morza kosztem Litwy (przez port w Połądze). Ultymatywne żądanie Adolfa Hitlera z października 1938 co do WYRAŻENIA przez Polskę ZGODY na aneksję Gdańska przez III Rzeszę i na eksterytorialną autostradę oraz linię kolejową, przechodzące w poprzek Pomorza polskiego, w zamian Polska miała otrzymać przedłużenie paktu o nieagresji na 25 lat oraz sowiecką Ukrainę. W styczniu 1939 Ribbentrop wprost to zasugerował Beckowi: „Jesteście bardzo uparci w sprawach dostępu do morza. Ale Morze Czarne jest przecież także morzem.”
Scenariusz taki niezwykle niepokoił Brytyjczyków, którzy postanowili zrobić wszystko, aby odsunąć pierwsze uderzenie Hitlera od Zachodu. Anglicy postanowili dać do zrozumienia Hitlerowi, że Wielka Brytania nie ma zasadniczych zastrzeżeń przeciwko zmianom granic w Europie Środkowej, jeśli te następować będą na drodze pokojowej. A więc mowa była o Austrii, Sudetach, Czechosłowacji, ale dalej o tzw. polskim korytarzu oddzielającym Prusy Wschodnie od Rzeszy, czyli Gdańsku i polskim województwie pomorskim. Brytyjczycy handlowali nami na rok przed Monachium, sprzedawali Polskę tak jak Czechy czy Austrię. Nigdy by te fakty nie wyszły na jaw, gdyby Hitler nie ujawnił wszystkiego Polakom, a konkretnie Beckowi.
31 marca 1939 roku w Izbie Gmin premier Neville Chamberlain zaoferował Polsce gwarancję niepodległości. Beck złożoną mu ofertę przyjął (wbrew wytycznym Prezydenta!) bez zastanowienia – jak później powiedział – między jednym a drugim strzepnięciem popiołu z papierosa.
Kalkulacje Brytyjczyków okazały się trafne. Gdy Hitler dowiedział się o tym porozumieniu, wpadł w szał. Uderzał pięścią w stół i groził – jak zapamiętał to admirał Canaris – że „uwarzy nam diabelski koktajl". W gruzach legły bowiem jego misterne plany. Nie mógł już teraz zaatakować Francji, ponieważ wiedział, że na jego tyły rzucą się Polacy. Nie mógł też zaatakować Sowietów bo na drodze stała Polska. Teraz więc my mieliśmy iść na pierwszy ogień.
Sanacyjna polityka zagraniczna jest nie do obrony, podobnie jak nie do obrony jest opcja austro-polska Piłsudskiego (Legiony, Tymczasowa Rada Sanu, traktat brzeski Niemiec z Ukrainą z lutego 1918r.) oraz poroniona koncepcja federacyjna. Ta polityka proniemiecka i antyrosyjska Piłsudskiego jest źródłem września '39 i Jałty. Beck przez cały okres II RP izolował Sowiety, dlatego pakt Ribbentrop-Mołotow i późniejsze przesunięcie granic były sowiecką odpowiedzią na odłożoną w czasie koncepcję federacyjną Piłsudskiego, marzyciela o rozbiciu Rosji. Wrzesień zawdzięczamy temu, że nie rządziła wtedy Endecja, konsekwentnie antyniemiecka i z własną historią współpracy z Rosją (Duma, I WS - Dmowski na Zachodzie, uznanie ZSRR przez szefa MSZ Dmowskiego). Otóż panie Redaktorze, gdyby rządził Dmowski, a nie Piłsudski, Polska nigdy by nie zajęła Zaolzia, gdyż Monachium niszczyło Traktat Wersalski (nie ma Pan racji pisząc, że Wlk. Brytania ratowała układ wersalski, wręcz przeciwnie). I co najważniejsze Dmowski doprowadziłby do NOWEJ ENTENTY podczas rokowań moskiewskich brytyjsko-francusko-sowieckich latem 1939 r., gdyż po Wersalu powiedział: "Czeka nas jeszcze ciężka wojna z Niemcami" i robiłby wszystko, aby się do tej wojny przygotować mając po swojej stronie nawet takie państwo jak ZSRR (wcześniej dobrze radził sobie z carską Rosją). Nie zrozumie Pan głupoty sanacji jak nie przeczyta Pan o początkach i źródłach ich polityki, skrytykowanej przez Dmowskiego w "Polityce polskiej i odbudowaniu państwa".
Nie byłoby UPA , gdyby nie nacjonalistyczna polityka polska na ówczesnych tzw.Kresach. Przymusowa katolicyzacja, Ukraińcy i Białorusini obywatelami drugiej kategorii , burzenie cerkwii ( ponad 200 zburzono), wysiedlenia i zasiedlenia Polakami, oraz inne szykany.
niedziela, 21 czerwca 2026
Zła karma wróciła do szajki sanacji 2
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
'Politycy ukraińscy w ramach polityki tworzenia fikcyjnej tożsamości narodowej gloryfikują ludobójców.
OdpowiedzUsuńRównie głupio III RP jak tylko może to gloryfikuje II RP a przecież był to po 1926 roku twór zły do szpiku kości.
Fałszowanie historii jako polityka historyczna może doprowadzić do tragedii i zwykli ludzi to widzą'
Trafione w punkt.