Dlaczego niektóre gospodarki rosną, podczas gdy inne upadają w czasie rzeczywistym
https://www.armstrongeconomics.com/armstrongeconomics101/economics/why-some-economies-are-growing-while-others-collapse-in-real-time/
"To, co obserwujemy na całym świecie, nie jest przypadkowe. Te same wzorce pojawiają się niezależnie od kraju, języka czy partii politycznej u władzy. Kraje, które rozwijają swoją klasę średnią, przyciągają kapitał, budują infrastrukturę i utrzymują przystępną cenowo energię, doświadczają wzrostu gospodarczego w czasie rzeczywistym. Kraje zafascynowane ekspansją zadłużenia, ekstremizmem klimatycznym, niekończącymi się wydatkami wojennymi, niekontrolowaną migracją i opodatkowaniem obserwują, jak ich standard życia załamuje się na oczach społeczeństwa.
Różnica między sukcesem a upadkiem polega na tym, że staje się widocznym na ulicach. W załamywającej się gospodarce ludzie nie mogą sobie pozwolić na domy, wskaźniki urodzeń gwałtownie spadają, młodzi dorośli pozostają zależni od rodziców aż do trzydziestki, a rządy nieustannie wprowadzają nowe podatki, by utrzymać system przy życiu. W rozwijających się gospodarkach powstają fabryki, płace rosną, infrastruktura się rozwija, a kapitał zagraniczny napływa do środka.
To ostatecznie historia o przepływie kapitału. Kapitał zawsze migruje tam, gdzie jest najlepiej traktowany. Rządy nigdy tego nie rozumieją, ponieważ politycy zakładają, że majątek jest trwale uwięziony w ich granicach. Nie jest. Gdy rządy zaczynają karać produktywność, jednocześnie nagradzając biurokrację, kapitał cicho odchodzi.
Europa jest najwyraźniejszym przykładem ekonomicznej samodestrukcji. Niemcy, niegdyś napęd przemysłowy Europy, od lat zmagają się z stagnacją wzrostu. Nawet MFW prognozuje obecnie jedynie umiarkowane ożywienie pomimo agresywnych wydatków fiskalnych. Problem jest konstrukcyjny. Niemcy zbudowały swoją dominację przemysłową na przystępnej cenowo energii, inżynierii, eksporcie i produkcji. Następnie Europa wypowiedziała wojnę paliwom kopalnym, jednocześnie sankcjonując największe źródło taniej energii z Rosji. Nie da się prowadzić gospodarki przemysłowej opartej na ideologii.
Ten sam wzór jest widoczny w całej Wielkiej Brytanii, Kanadzie i częściach Europy Zachodniej. Koszty mieszkań eksplodowały, podczas gdy realne płace nie nadążały za tym tempem. Rządy rozszerzyły biurokrację, podczas gdy wydajność spadła. Imigracja przekroczyła możliwości infrastruktury, zwiększając presję na mieszkalnictwo, opiekę zdrowotną, transport i usługi społeczne. Klasa średnia była ściśnięta ze wszystkich stron naraz.
To, co łączy wszystkie odnoszące sukcesy gospodarki, jest zaskakująco proste. Wciąż nagradzają produkcję zamiast spekulacji. Inwestują w infrastrukturę zamiast w niekończącą się biurokrację. Utrzymują dostęp do przystępnej cenowo energii. Przyciągają kapitał zamiast go demonizować. Co najważniejsze, wciąż mają pewien stopień optymizmu co do przyszłości."
czwartek, 14 maja 2026
Dlaczego niektóre gospodarki rosną, podczas gdy inne upadają w czasie rzeczywistym
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Z wydatkami na Ukraine , zbrojenia i trepostwo zjedziemy do poziomu Korei Połnocnej
OdpowiedzUsuńRaczej nie zjedziemy do poziomu Korei Północnej, polska kultura zakłada kombinowanie, omijanie prawa i caniackość... strasznie upierdliwe cechy w dobrze funkcjonującym systemie społecznym ale jak znalazł w źle funkcjonującym.
UsuńCo nie zmienia faktu, że wierchuszkę warto by wymienić na lepszą - tylko nie bardzo jest na co.
TT
"klasa średnia" nie istnieje jest klasa robotnicza i klasa posiadająca, "klasa średnia" to wymysł burżuazji, która pewna pule klasy pracującej umożliwiając jej lepsze zarobki na tle ogółu zachęca do przysposobienia punktu widzenia klas posiadających
OdpowiedzUsuńw polsce jest właściwie murzyństwo i kompradorzy odcinający kupony od nadwyżek eksportowych krajów centrum (klasyka peryferium) w zamian za umożliwianie kapitałowi penetracje rynku na preferowanych warunkach (możliwość wyprowadzania zysków zagranice, spartaczone umyślnie i nierespektowane prawo pracy, tania siła robocza itd) jednocześnie eldorado się kończy przez kryzys demograficzny i żałosna edukacje, która za polski ludowej trzymała poziom, robotników kształconych w PRL kapitał mógł wykorzystywać sensownie obecnych debili po wyższych szkołach gotowania na gazie można jedynie wpierdolic do maszyny i zmielić na pasze większego pożytku z nich nie ma
Sukcesy ---- 20 proc. bezrobocia i brak perspektyw. W tych powiatach to codzienność.
OdpowiedzUsuń"Mało dużych zakładów pracy i niewiele inwestycji".
My mamy zakrętki przyczepione do butelek i butelkomaty!
OdpowiedzUsuńZatkało kakao?:)
UE jeszcze nie wyciągnęła największych dział, a trzyma palec na spuście. W każdej chwili może objąć systemem kaucyjnym kartony po mleku i puszki po fasoli.