wtorek, 19 maja 2015

Falszowanie wyborow

Falszowanie wyborow

  Zwiazek Radziecki po zwycieskiej II Wojnie prowadzil miedzynarodowa gre pozorow. Udawal ze jest uczciwym i lojalnym partnerem aliantow a zarazem wiarygodnym mocarstwem szanujacym umowy miedzynarodowe i prawa narodow do samostanowienia.
Na konferencji jałtańskiej ustalono ze w drodze demokratycznych wyborów w jak najkrótszym terminie zostanie wyloniony suwerenny rzad Polski.
Powolany pod nadzorem trzech mocarstw w trakcie konferencji moskiewskiej w czerwcu 1945 Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej byl rzadem technicznym ktory mial zapanowac na chaosem powojennym i jak najszybciej doprowadzic do uczciwych wyborow.
System sowiecki narzucono Polsce i Polakom brutalna przemoca i podstepem.
"Mowi Jozef Swiatlo. Za kulisami bezpieki i partii 1940 - 1955" , Zbigniew Blazynski, daje szczegolowy opis podjetego terroru i techniki masowych falszerstw wyborczych. Ksiazka ta powinna byc lektura obowiazkowa w szkolach srednich.
http://ipn.gov.pl/archiwalia/sfalszowane-wybory-19-stycznia-1947-roku

"Jesienią 1946 roku wyznaczono termin wyborów. Jednocześnie nasiliły się aresztowania i prześladowania działaczy PSL. Tajne bojówki UB i PPR, niekiedy podające się za partyzantów, dokonywały skrytobójczych mordów. Rozwiązywano organizacje powiatowe stronnictwa (co uniemożliwiało im udział w wyborach). Przygotowywano pokazowe procesy polityczne, oskarżano członków PSL o wspieranie zbrojnego podziemia. UB i Grupy Ochronno-Propagandowe sformowane przez Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego i wojsko uruchomiły na wielką skalę machinę propagandy, indoktrynacji i bezpośredniego nacisku na ludność.
Bierut 4 grudnia 1946 r. w rozmowie z szefem doradców MGB w Polsce zwrócił się z prośbą o ponowną pomoc sowiecką przy fałszowaniu wyborów do Sejmu Ustawodawczego. Stalin w związku z powyższym ponownie wysłał do Warszawy grupę Pałkina 10 stycznia 1947 r. Przeprowadzone 19 stycznia w atmosferze represji i terroru wybory do Sejmu Ustawodawczego fałszowano na każdym szczeblu komisji wyborczych. W szczegółowym raporcie z polskich „wyborów” z 14 lutego 1947 r. meldowano, że tym razem główny ciężar fałszerstw wzięli na siebie ludzie wyznaczeni przez polskich komunistów przy technicznym nadzorze i wsparciu grupy Pałkina. „W celu zachowania pełnej konspiracji Bierut wraz z kierownictwem PPR zarządził jednocześnie podjęcie dodatkowych kroków, a mianowicie zamianę urn wyborczych w niektórych obwodach, podrzucanie do urn kart do głosowania, a w niektórych komisjach, gdzie nie było mężów zaufania z partii Mikołajczyka, przygotowanie dwóch egzemplarzy protokołów; w jednym z nich miało nie być danych liczbowych. Protokół bez liczb miała następnie otrzymać trójka z PPR w celu wpisania odpowiednich danych” – pisano. Według raportu w ramach tych działań zapewniono odpowiednie warunki dla dokonywania fałszerstw. Przede wszystkim na ok. 5,5 tys. komisji obwodowych utworzono 3515 komisji złożonych tylko i wyłącznie z członków PPR, co stanowiło ponad połowę wszystkich komisji. PSL miało swoich mężów zaufania tylko w 1,3 tys. komisji. Tam gdzie nie było PSL-owców, „trójki” PPR sporządzały nowe, fałszywe protokoły wyborów – zupełnie oderwane od wyników głosowania. Działania te wraz z ofensywą represji, unieważnianiem list wyborczych PSL i pozbawieniem praw wyborczych niemal pół miliona obywateli (409 326 osób) oraz masowym werbunkiem członków komisji obwodowych na agentów UB (ogółem 47,2 proc. składu wszystkich komisji obwodowych i 43,3 proc. składu komisji okręgowych) dały „wyniki”, które w propagandzie ogłoszono zwycięstwem bloku komunistycznego."

Wybory do Sejmu i Rad Narodowych mialy tworzyc pozory poparcia dla narzuconego siła i podstepem rzadu i parti, przez spoleczenstwo.
W periodyku 1/2007 IPN „Pamięć i Sprawiedliwość” jest artykuł Krzysztofa Kolasy, „Mechanizmy fałszerstw wyborczych w latach osiemdziesiątych XX wieku na terenie województwa miejskiego łódzkiego w świetle solidarnościowej prasy bezdebitowej”.
http://ipn.gov.pl/__data/assets/pdf_file/0004/51457/1-18452.pdf

Autor twierdzi ze wladze PRL sfalszowaly wszystkie plebiscyty. W koncu PRL nawet oficjalnie byl dyktatura terrorystyczna :
„.. musiał raz na kilka lat decydować się na sprawdzian wyborczy. Począwszy od referendum z 1946 r. i wyborów do Sejmu z 1947 r., aż do wyborów do rad narodowych z 1988 r., wszystkie zorganizowane plebiscyty zostały sfałszowane...
Głównym zadaniem niniejszego szkicu było ukazanie mechanizmów fałszerstw wyborczych stosowanych przez władze PRL na terenie województwa miejskiego łódzkiego w latach osiemdziesiątych XX w. Przedstawiony powyżej zarys pozwala zauważyć, że fałszerstwa wyborcze stosowane przez władze, starające się zachować pozory demokracji, cechowały się nie tylko różnorodnością form i okoliczności, ale również momentami ich dokonywania. Każdorazowo na wynik wyborczy starano się wpłynąć nie tylko w trakcie oraz po zakończeniu głosowania, ale już przed rozpoczęciem wyborów. Komisje wyborcze wszystkich szczebli starały się wykazać przed swymi zwierzchnikami jak najlepszymi wynikami. Nawet gdy było to niemożliwe wobec obecności „mniej zaufanych” członków komisji, zawsze istniała możliwość spreparowania przesłanych wyników przez komisje wyższego szczebla. Tłumaczy to, dlaczego najwięcej, niekiedy bardzo ordynarnych, fałszerstw znajduje się w protokołach komisji obwodowych. Niniejszy szkic ma charakter wstępny i nie wyczerpuje w całości problematyki zróżnicowania mechanizmów fałszerstw wyborczych stosowanych przez władze w latach osiemdziesiątych na terenie województwa miejskiego łódzkiego. Wydaje się jednak w sposób wystarczający potwierdzać tezę, że pomysłowość władz w dążeniu do uzyskania legalizacji swego przywództwa, co wiązało się z koniecznością decydowania się na sprawdziany wyborcze, była wprost nieograniczona.”

Falszerstwa byly prymitywne. Bezpieczniacy "dobrze" wypelniali glosy i dorzucali je zamiast usunietych "zle" wypelnionych kart lub tylko je dorzucano do urn co powodowalo konfundujacy nadmiar glosow ponad ilosc wyborcow lub wydanych kart do glosowania. . Przerabiano znaki na kartach i dopisywano nowe. Masowo ginely protokoły a po czasie znajdowaly sie inne protokoły. Przywozono otwarte (rozpieczetowane) worki z glosami i protokolami z komisji.
Nauczycielem i wzorem dla falszerstw i falszerzy byl ZRRR. Poczawszy od 1946 roku aparat bezpieczniacki i partyjny „zabezpieczał wybory” od szczebla centralnego, kompletując zaufany skład PKW oraz zapewniał "wlasciwa" obsadę komisji terenowych. Idealna obsade stanowili pracownicy UB oraz ich Tajni Wspolpracownicy oraz czlonkowie parti komunistycznej.
Opisana przez autora praktyka falszerstw wyborczych w PRL nie odbiega od praktyk falszerstw stosowanych w III RP. Uderzajace jest to ze w III RP zaufany skład PKW to rowniez starzy komunistyczni sedziowie wprawieni w wieloletnich falszerstwach wyborczych. Grupa Trzymajaca Władze i falszerze na jej uslugach ubezpieczani sa z jednej strony przez usluzne "resortowe" media z drugiej przez skorumpowane postkomunistyczne sądy.

Komunistyczni sedziowie - falszerze PRL pozostali bezkarni i dostali dodatkowo w III RP do reki cudowny "system informatyczny" idealnie skrojony do falszerstw. System ten wyjęto całkowicie spod jakiejkolwiek kontroli społecznej. Nie ma zadnej mozliwosci porownania protokolow komisji wyborczych z wynikami podawanymi przez system. Karty do glosowania są niszczone po 30 dniach choc w wielu krajach przechowywane sa az do kolejnych wyborow. .Pierwszy "wyborczy system informatyczny" wykonala zaufana firma Prokom oligarchy Ryszarda Krauzego gdzie az roilo sie od bezpieczniakow.

Po sfalszowanych wyborach samorzadowych w 2014 roku "system informatyczny wyborow zawiódł", w związku z czym opóźniło się podanie wyników wyborów, a niemal cały skład PKW podał się do dymisji. "Leśne dziadki do odsiadki " z PKW mialy spory kłopot. Pokazano ze z pomoca systemu mozna bylo ustalic dowolny wynik wyborow.
Po kontroli NIK w Krajowym Biurze Wyborczym , NIK zdecydowanie rekomendowała przeprowadzenie wyborów prezydenckich w 2015 roku bez wsparcia informatycznego i reczne liczenie i zliczanie glosow.

W swiecie stosowane sa rozne metody zabezpieczajace przed falszerstwami wyborczymi. Przykladowo obywatel moze sfotografowac swoja anonimowa ale z numerem (karty w dostarczonym bloku celowo nie maja kolejnych numerow aby nie mozna bylo zidentyfikowac kart poszczegolnych wyborcow ) , wypelniona karte wyborcza a nastepnie na stronie internetowej Komisji Wyborczej zobaczyc pod numerem jak zakwalifikowano ta jego karte wyborcza.
Kamera rejestrowana jest praca Komisji a czasem nawet transmitowana Internetem. I tak dalej. I tym podobne.

Oczywiscie podane wyniki wyborow musza miec pozory prawdopodobienstwa. Nad tym usilnie pracuja stada zadaniowanych funkcjonariuszy propagandy udajacych dziennikarzy.
Dowolnemu podmiotowi tajnie wspolpracujacemu z grupa trzymajaca wladze mozna przypisac wysoki wyniki wyborczy jak chocby parti Palikota w 2011 roku.
Operacja zajecia pustego miejsca na scenie wyborcznej moglyby byc wynik Pawla Kukiza. I tak dalej.

Postkomunizm jest silny tylko slaboscia spoleczenstwa. Silne spoleczenstwo tą bande szumowin zdmuchnie jak swiece.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz